28.09.05, 21:06
Czy wierzycie w takie rzeczy jak zauroczenie? Moja córeczka płacze za każdym
razem jak przychodzi do mnie jedna koleżanka. Po jej wyjściu zaraz sie
uspokaja.Może ona ma jakieś niedobre fluidy. Moja córeczka ma 3 miesiące,
jest bardzo radosnym dzieckiem i rzadko kiedy az tak zanosi sie płaczem.
Znacie jakieś sposoby na odczynianie uroków. Wiem że kiedyś nasze babcie coś
takiego praktykowały? Piszcie co o tym sądzicie.
Ania z Martynką
Obserwuj wątek
    • andaba Re: zabobony? 28.09.05, 21:12
      Może jej się głos koleżanki nie podoba, albo zapach. Albo ty jej nie lubisz i
      mała to wyczuwa.

      A co do odczyniania uroków to liże się oczy dziecka i spluwa przez lewe ramię
      smile))))))))))))))))))))))))))))))))
      • sierpniowka Re: zabobony? 28.09.05, 21:15
        ja podejrzewam perfumy smile
        w ramach odczyniania urokow moze wykap kolezanke smile
        • alinaw1 Re: zabobony? 28.09.05, 21:24
          Możemy się smiać (sama na widok czerwonych wstążeczek w wóżkach dostaję
          dreszczy i aż chce mi się zapytać po co to? Mogę się założyć, że większość z
          rodziców wiążących te czerwienie chrzcili dzieci. Pomieszane z poplatanym).
          Przypominam sobie, jak Afrykanki czynią rózne zabiegi magiczne ponieważ wierzą,
          że niektórzy ludzie mają "złe oko". Kiedyś w wiosce nad jeziorem Kariba przed
          wejściem do chaty natarto mnie mazią, jujmenka (coś jakby znachorka) dotknęła
          moich oczu, a wszystko to w imię oduroczania (w chacie był noworodek).
          Antropologia polska mówi o wielu zwyczajach na polskich wsiach (i nie tylko),
          które są szalenie podobne do tych w Afryce. Tylko tam chrześcijanie już takich
          rzeczy nie robią, a w Polsce tak...
        • mama_kotula Re: zabobony? 29.09.05, 10:14
          U nas było podobnie, dopóki kumpelka nie przefarbowała się na blond. Domyśliłam
          się wtedy, że chodziło o burzę czarnych loków wiszącą nad dzieckiem smile
          Matka-blondynka
          pozdrawiam
          nastroje1.blox.pl/html
      • jamile Re: zabobony? 28.09.05, 21:20
        andaba napisała:
        > A co do odczyniania uroków to liże się oczy dziecka i spluwa przez lewe ramię
        > smile))))))))))))))))))))))))))))))))

        Mnie /najzupełniej serio/ współtowarzyszka z sali poporodowej doradzała
        przetarcie buźki zasikaną pieluchą i splunięcie 3 razy przez lewe ramięsmile))
        Myślałam, że padnę smile
        Do autorki wątku - to zabobon oczywiście!
        • mimi44 Re: zabobony? 08.10.05, 13:19
          Moja lalka tez na widok jednej mojej znajomej wpadała w histerie,a juz jak by
          ta podeszła do niej ciut blizej to nie wiem.Miała długie czarne kręcone włosy,a
          jej perfumy nawet mi sie nie podobały.Wiedziała ze Weronika jej nie lubi i nie
          podchodziła blisko.Wiec moze naprawde jest coś w wyglądzie twojej
          kolezanki,czego twoje dziecko nie toleruje?
      • mamaemmy Re: zabobony? 28.09.05, 21:28
        andaba napisała:
        >
        > A co do odczyniania uroków to liże się oczy dziecka i spluwa przez lewe ramię
        > smile))))))))))))))))))))))))))))))))


        No też się z tego śmiałam-ale sama byłam świadkiem jak tak znajoma synkowi robiła-i przestawał wyćsmile
        Potem,innego dnia,zrobiła mu to jego babcia i też przestał.

        Nauczyła ich tego jakaś znachorkasmile

        Robią tak zresztą,z powodzeniem do dziś...
        Ja jeszcze nie próbowałam,bo moja Em płacze tylko z głodu/zmęczenia lub bólu(ząbki)...
        • sierpniowka Re: zabobony? 28.09.05, 21:32
          moj maz kiedy uslyszal o lizaniu oczu dziecka, przerazil sie ze bedzie
          posadzony o pedofilie big_grin czy zostaje mu tylko zasikana pielucha?
          ale nie dziwie sie specjalnie - wczoaraj na spacerze z mala spotkalam zone
          mojego bylego szefa - tez kazala zawiazac czaerwona kokardke smile
        • morelee Re: zabobony? 28.09.05, 22:36
          Pewnie, suka też swoje szczeniaki wylizuje jak piszczą, tylko pluć nie umie!!!
          Dla dziecka to po prostu chwila w śmieszny sposób poświęcona wyłącznie jemu,
          może nawet przyjemna, więc przestaje płakać.

          Abo wierzę w Boga albo w zabobony.
    • aglamama Re: zabobony? 28.09.05, 21:19
      Ja słyszałam o tym od mojej teściowej. Przychodziła gdzieś tam jakaś kobieta i
      dziecko wyło w niebogłosysmile)) Mówiła tez, ze właśnie po to się przyczepia
      czerwona wstażkę.
      Mnie się to nie zdarzyło, wiec nie wierzęsmile)
    • magdalena_dem Re: zabobony? 28.09.05, 21:20
      zakładaj córeczce koszulke czy body na lewą stronę, a po wyjściu koleżanki
      przetrzyj dzidzię lewą stroną ubrania które masz na sobie. Sama nie wierze w to
      ze pisze takie porady, niby żyjemy w XXI wieku a tu takie historyje. Ale
      pochodzę z zagłębia zabobonno-uroczyńskiego i trochę sie osłuchałam ...życzę
      powodzenia
    • gemini71 Re: zabobony? 28.09.05, 21:24
      Moja córeczka tez dziwnie zareagowała na jedną z moich znajomych, ale od razu
      się domyśliłam, ze chodzi o zapach - bardzo intensywne perfumy (Angel, ale to
      nie ma znaczenia). Koleżanka jest cudowną kobietą, ja bardzo ją lubię, ale jak
      przysżła do nas po raz pierwszy, pachniała bardzo bardzo mocno i mała
      natychmiast zaczęła się krzywić.... Nasza pierwsza niania tez pachniała
      intensynie, ale już nie tach przyjemnie, ja czułam od niej głównie
      dezodorant "tralala" z nutką naftaliny wink Teraz mamy nową nianię, na szczęście
      myje się regularnie i nie zagłusza wszystkiego wonią perfum. Bąbel ją uwielbia!
      W zauroczenie nie wierzę, ale pozwoliłam babci zawiesić czerwoną kokardkę na
      łóżeczku (dla jej świętego spokoju oczywiście)
      smile
      • zona_mi Re: zabobony? 28.09.05, 21:57
        > (dla jej świętego spokoju oczywiście)

        Dla ś.w.i.ę.t.e.g.o spokoju, to ja zawiesiłam Kacperkowi w wózku medalik z NMP,
        ozdobiony n.i.e.b.i.e.s.k.ą kokardką smile
        A moja babcia zawsze mówi, że "kto wierzy w gusła, temu d... uschła" wink))
        • mamaemmy Re: zabobony? 28.09.05, 22:53
          smile))
          My tez obrazek Matki Boskiej mamy w łóżeczku(wczesniej na inkubatorze),a nie wstążeczkęsmile
          A co do metody lizania-widziałam na własne oczy.
          Ale wg mnie to kwestia wierzenia w takie hokus pokus-jak ktoś mocno wierzy,że zaraz dziecko przestanie płakać po takim rutuale,to tak bedzie.
    • imszulc Re: zabobony? 28.09.05, 23:33
      a jak Wam dziecko zachoruje to do pieca na trzy zdrowaśki
      bez jaj! opamiętajcie się dziewczyny!
    • jakw przewiąż czerwoną wstążeczkę 29.09.05, 00:52
      na rączce
      jak zabobony to zabobony, a co!
      Imho koleżanka nie ma podejścia/boi się małego dziecka/ma nieodpowiednią minę.
      Mój teściu też twierdził, że małe dzieci się go jakoś boją. A bały się dlatego,
      że dla żartu robił do nich groźne miny.
    • aliszka25 Re: zabobony? 29.09.05, 08:25
      Ja zawiesiłam mojej małej w wóżku medalik, który moja mama specjalnie
      przywiozła z częstochowy. Jestem wierząca i traktuję to jako pewnego radzaju
      świadectwo ale i tak każdy pytał o czerwoną kokardkę i dla świętego spokoju
      nosiłam ją w kieszeni wózka(kupiłam wóżek razem z kokardką) jak ktoś z
      przerażeniem pytał, gdzie kokardka to wyjmowałam i pokazywałam i się ten ktoś
      uspokajał. Głupie to wiem. Zdziwiła mnie moja mama bo też pytała o tą czerwoną
      kokardkę (moja mama nie wierzy w żadne gusła) ale mówi, że mojego młodszego
      brata ktoś zauroczył i wtedy moja babica musiała go oduroczyć czy coś w tym
      stylu a teraz moja babcia nie żyje i kto mi pomoże jak mi dziecko zauroczą.
      Zauroczenie mojego brata przejawiało się w tym że nagle zaczął być bardzo
      wyjącym dzieckiem i non stop się darł dopiero jak babcia coś tm mu zrobiął to
      przestał. Ja tam bardziej wierzę w to, że musisła mieć jakieś problemy z
      brzuszkiem. Z drugiej jednak strony dzieci widzą więcej od nas. Wierzę w to, że
      moja malutka czasmi gada z aniołkami i podejrzewam , że dzicie sa bardiej
      wyczulone na aurę drugiego człowieka. Ale z twoją koleżanką to może faktycznie
      chodzi o perfumy albo sposób bycia. może jest za głośna na przykład
      • zona_mi Re: zabobony? 29.09.05, 08:53

        Myślę, że w dobie klonowania ludzi czerwona kokardka to żarcik-ozdóbka raczej smile
        • azajda Re: zabobony? 29.09.05, 13:09
          a wiecie żę ja nigdy nie widziałam czerwonej kokardki przy wózeczkusmileale może
          nie zwracałam uwagitongue_out
    • delfin11 Re: zabobony? 08.10.05, 13:05
      Ja też miałam taki przypadek, i babcia doradziła mi żebym wzieła męza przepoconą koszulkę i przetarła małej czółko i wylizała jej oczka, i przeszło, malutka przestała płakać w jej obecności. może to się wydaje być smieszne ale poskutkowało smile))
      • mamapauli1 Re: zabobony? 08.10.05, 19:59
        Jak dziecko płacze to wystarczy leciutko podmuchać w usteczka efekt
        natychmiastowy dziecko przestaje płakać o ile wcześniej płakało bez powodu, bo
        jeżeli ma jakiś poważny powód to płakać bedzie nadal. WYPRÓBOWANE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka