Moja córcia ma rzęskę w oku.Oko łzawi, ciągle rączkami treoczko-bo jej ta
rzęsa przeszkadza

(i nie chce wylecieć już z 3 tygodnie.Próbowałam już
kropelek z soli fizjologicznej, byliśmy u okulistki,ale mała się tak kręci,
zaraz skończy 4 miesiące i już nie pozwala na zrobienie sobie "krzywdy",więc
zaglądanie do oczka graniczy z cudem.Okulistka nie mogła więc nic wypatrzeć,
przepisała kropelki-antybiotyk......jest właśnie trzecia nad ranem , mała
trze oko- ja widzę tę cholerną rzęsę(casami ją widać,czasami nie-
przemieszcza się w oku ale jest na średku, na źrenicy,żeby chociaż była w
rogu spojówkowym.

( Jak sobie radzicie z takim problemem?
wiadomo,że rzęski wypadają, i na pewno nie jedna wpadła w oko a nie na
zewnątrz....zalewać tą solą fizjolog.???do upadłęgo? ja próbuję 2 tyg.i
nic.............poradźcie coś ,proszę