Dodaj do ulubionych

Niemowlaki na basen - polecam

IP: *.* 06.09.01, 07:45
Cześć dziewczyny,I tak oto mój Alex zaczął naukę pływania. Chciałabym podzielić się z Wami swoimi wrażeniami z pobytu na basenie. Nie ukrywam, że pierwszy raz był dla mnie nielada stresem, bałam się żeby nie utopić własnego synka. Ale okazało się że to dla dzidziusia fantastyczna zabawa i relax. Żadne z piątki dzieciątek /bo tyle liczy grupa/ ani raz nie zakwiliło nawet. Wszystkie były uśmiechniete i trochę przejęte ale zadowolone. Zajęcia trwają pół godziny i są nielada przeżyciem zarówno dla dzieci jak ich rodziców. Dziewczyny szczerze polecam, jeżeli macie tylko taką możliwość to koniecznie wybierzcie się ze swoimi pociechami na basen !!!!!!Mój Niunio w trakcie pierwszej lekcji tak się wyluzował, że pod jej koniec leżąc na wodzie podtrzymywany tylko jedną ręką pod główkę ZASNĄŁ!!!! Dacie wiarę ? Wszyscy rodzice pekali ze śmiechu a najbardziej instruktorka, która stwierdziła że on napewno wody się nie boi i ma szansę być w przyszłości świetnym pływakiem. Na forum "zobaczcie" zamieściłam zdjecie z takiej lekcji jeśli macie ochotę to zerknijcie jak to wygląda!Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze pociechyEdyta
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 06.09.01, 09:12
      Edyta, Czy mozesz zdradzić na jakim basenie pływaliście? Mam coraz większą ochotę wybrać się tam z moim Antkiem... Mokre pozdrawieniaKadi
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 12.09.01, 20:56
        W Warszawie są jeszcze baseny dla dzieci na Spartańskiej (każda niedziela od 9 do 20) i na Potockiej 9trzeba się zapisać, na miejscu podadzą Wam telefon). Serdecznie pozdrawiam,Ania
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 06.09.01, 10:25
      A my akurat dzisiaj po przerwie wakacyjnej wracamy na nasz stary basen w Poznaniu. Bardzo się stęskniłyśmy, Juleczka od rana nie może się doczekać.
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 06.09.01, 14:03
        a ja wlasnie mysle powoli o pojsciu pierwszy raz z Zuzanna na basen a tu sie dowiaduje ze prawdopodpobnie beda likwidowac w Poznaniu na wronieckiej bo nalezalo to przed wojna do Zyc=dow chyba cerkiew to byla :(Wika
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 06.09.01, 21:13
          Możesz iść do Fregata life. Zapisy w AWF-ie na ul. Królowej Jadwigi. My też chcemy się tam wybrać. Lidka mama Groszka
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 14.10.01, 19:13
          ale to żaden problem na Królowej Jadwigi otworzyli nowy ozonowany specjalnie dla dzieci
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 07.09.01, 07:23
      Cze!!To jeszcze raz ja. Wszystkie zainteresowane mamy informuję że basen znajduje się na Ursynowie, ul. Na Uboczu 18Kurs trwa 10 tygodni / raz w tygodniu po pół godziny/ i kosztuje 200 zł.Pozdrawiam,Edyta
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 07.09.01, 11:34
      Dziewczyny z Poznania - zapisujcie się na królowej Jadwigi, najlepiej w czwartki na 15.45 (nie wierzcie że nie ma wtedy wolnych miejsc, bo wczoraj były 3 osoby), to razem popływamy i fajnie będzie się z wami tam spotykać!!!!!!!
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - a zimą ? IP: *.* 08.09.01, 18:18
      Moja Julitka kończy 3 miesiące w październiku, czyli tak na prawdę na basen zaczełybyśmy chodzić jak będzie już zimna jesień i zimą. Boję sie jednak, że a to dokładnie jej nie wysuszę, a to zbyt duża różnica temperatu i krótko mówiąc dziecko mi się rozchoruje. Jakie są wasze doświadczenia o tej porze roku ?Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - a zimą ? IP: *.* 08.09.01, 21:28
        O tej porze roku spędzałyśmy z Julką (ale już 10 miesięczną co prawda) co najmniej pół godziny w pomieszczeniach basenu po wysuszeniu a przed wyjściem na basen. Działało.
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 12.09.01, 15:39
      Na ktory basen i gdzie chodzicie???A w jakim wieku jest Alex?Wiolka
      • Gość: Dominika Re: Niemowlaki na basen - polecam do Edyty IP: *.* 13.09.01, 18:30
        Czy na basenie Na Uboczu jest chlorowana woda? A jeśli tak to jak na nią reaguje twój dzidziuś i w jakim jest wieku.Pozdr.
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam - do Edyty IP: *.* 15.09.01, 19:42
      Cze Edyta!Na ktora chodzisz, bo my w niedziele na 13:00?Moze jutro sie zobaczymy?;-))))Marta
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Dominiki IP: *.* 17.09.01, 06:37
      Cześć Dominiko,Spieszę żeby Ci odpowiedziec. Alex 13-go skończył cztery miesiące.Na uboczu woda jest niestety chlorowana i terz miałam wątpliwości co do skutków. Ale nic się nie dzieje. Nawet wczoraj mięliśmy pierwszą lekcję nurkowania, więc kontakt wody z oczkami małego, alwe znowu nic, do dzisiejszego ranka bezobjawowo.PozdrawiamEdyta
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Marty IP: *.* 17.09.01, 06:44
        Cześć,Ja chodzę na 12.00 do 12.30Więc jeśli kiedyś udało Ci się dotrzeć tam ok 12.40 to pewnie się widziałyśmy. Nie wiem jak wyglądasz. Opisz się jakoś to może uda nam się kiedyś odnależć. Byłoby fajnieCałuskiEdyta
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Edyty IP: *.* 18.09.01, 10:29
          Czesc Edyta!Odpisalam Ci e-mailem.Pozdrawiam i mam nadzieje, ze do zobaczenia!marta
          • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Edyty IP: *.* 05.10.01, 16:37
            Czy może ktos wie gdzie w Trojmieście jest taki basen dla maluchów
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Dominiki IP: *.* 06.10.01, 10:42
        Cześć!Małe pytanie do Edyty - czy twoje dziecię pływa w specjalnych pieluszkach czy może dzieci pływają tam bez? jakie wymagania w tym zakresie ma kierownictwo basenu o ile jakieś ma?PozdrawiamMargolcia
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Margolci IP: *.* 06.10.01, 13:47
          Odpowiadam!Na basenie, gdzie bywamy są do kupienia specjalne pieluszki do pływania. Cena jednej to 3 zł to nie dużo ale nie ma wyboru bo w sklepach są nie do kupienia. /przynajmiej ja takowych nigdzie nie dostałam/Życzę fajowego pływaniaEdyta :bounce:
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 09.10.01, 13:26
      Uwielbiam pływać moja Zosia także (niestety na razie w wanience). Chętnie chodziłabym z córeczką (8 m) na basen, ale idzie zima, mąż dalego a ja nie mam samochodu. MOże jest mama z Mokotowa, dysponująca samochodem, która mogłaby zabierać nas po drodze np. na Spartańską. Mieszkamy na Tureckiej, mamy czas codziennie od 17. Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Joanny IP: *.* 13.10.01, 21:42
        Cześć!!!Byłam na Spartańskiej dowiedzieć się jak to się tam odbywa. Z dziećmi malutkimi można przychodzić w niedziele od godz. 10 do 18.30 wejścia o pełnych godzinach i połówkach (czyli np. o 10, potem 10.30 i pływanie jest pół godziny) nie są to zajęcia tylko i wyłącznie dla małych dzidziusiów, jest wprawdzie instruktor, który powie co i jak robić ale będa tam też różni inni ludzie. Pieluszek u nich kupic nie można. tyle informacji.Pozdrawiam Margolcia
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam do Margolci IP: *.* 15.10.01, 08:28
          Droga Margolciu, dzięki za informacje o basenie. Mam pytanie - czy Twój post mogę potraktować jako zaoferowanie pomocy w transporcie na i z basenu. Życzę miłego dnia.
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 12.10.01, 08:26
      Dziewczyny (te, które już mają doświadczenia z niemowlakami na basenie) a co z higieną???!!! Miałyście kiedyś problemy, że Maluch coś załapał albo się zaraził (grzyb, bakterie colli, wirusy??).Taki maluch (4 - 7 m-cy) nie ma jeszcze wykształconego własnego układu immunologicznego, a ten system odpornościowy, który mu dałyśmy gdy byłyśmy w ciąży, przestaje już w tym okresie działać. Istnieje więc swoiste "bezkrólewie" immunologiczne przez jakiś czas. Dziecko jest bardziej podatne na wszelkiego rodzaju infekcje nie mówiąc już o ew. przeziębieniach wynikających z pory jesienno-zimowej w którą wchodzimy.Ja też pisałam kiedyś na forum, że będę z Żukiem chodziła na basen na Potockiej w Warszawie (bo tam jest woda ozonowano-chlorowana, a chlor dla małych dzieci jest bardzo niekorzystny, ponieważ działa na układ oddechowy i płuca Malucha jak zaciągnięcie się przez dorosłego papierosem - ja tego nie wymiyśliłam, tylko przeczytałam to w "Dziecku". Były przeprowadzane badania na uniw. w Belgii które to wykazały.). No więc miałam chodzić tam na basen, (Żuk ma obecnie 5 m-cy skończone) ale pani rehabilitantka, do której chodzimy, ponieważ ma leciuteńko przekrzywiony kręgosłup, na moje pytanie, czy właśnie basen by mu nie pomógł odpowiedziała, że najlepiej jest próbować samemu z dzieckiem w wannie, którą się uprzednio dokładnie umyje. Mówiła, że my nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie rzesze i zastępy bakterii (m.in.coli) i grzybów się na basenach znajdują - zwłaszcza między kafelkami. Te baseny dla dzieci powinny mieć wodę zmienianą codziennie i być codziennie szorowane i dezynfekowane (a wiadomo, że ze względów finansowych nie są). Sam chlor tego ustrojstwa nie zabije a jeśli zabije, to znaczy, że jego stężenie jest zbyt duże dla Maluchów. Przecież dzieci robią siusiu, może nawet coś więcej, a pieluszki przecież nie przetrzymają tego w środku. Ponadto higiena samych rodziców, jej zdaniem, też pozostawia niekiedy wiele do życzenia. A dziecko, nie ma cudów, a to się wody takiej nałyka, a to wleci mu do ucha, oka itp. Dlatego ona nie poleca basenów dla dzieci małych, które nie mają wytworzeonego własnego systemu odpornościowego.To jest opinia babki-rehabilitantki, która ma z niemowlakami non-stop do czynienia i która zdaje sobie również sprawę ze zbawiennego wpływu rehabilitacji ruchowej w basenie dla małych. Ale tego po prostu nie poleca. Chyba, że we własnej wannie.Jakie macie doświadczenia?Miałyście jakieś problemy (e.colli itp?).Jak z takim maluchem postępować jesienią i zimą?Ale się rozpisałam!!!!!!!!!!Ale jest to temat na przemyślenie i na pewno każdą mamę i tatę interesuje...Buziaczki,pa, paBrygida
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - co z HIGIENĄ???? IP: *.* 12.10.01, 08:28
        to ten sam post, tylko pod innym tytułemDziewczyny (te, które już mają doświadczenia z niemowlakami na basenie) a co z higieną???!!! Miałyście kiedyś problemy, że Maluch coś załapał albo się zaraził (grzyb, bakterie colli, wirusy??).Taki maluch (4 - 7 m-cy) nie ma jeszcze wykształconego własnego układu immunologicznego, a ten system odpornościowy, który mu dałyśmy gdy byłyśmy w ciąży, przestaje już w tym okresie działać. Istnieje więc swoiste "bezkrólewie" immunologiczne przez jakiś czas. Dziecko jest bardziej podatne na wszelkiego rodzaju infekcje nie mówiąc już o ew. przeziębieniach wynikających z pory jesienno-zimowej w którą wchodzimy.Ja też pisałam kiedyś na forum, że będę z Żukiem chodziła na basen na Potockiej w Warszawie (bo tam jest woda ozonowano-chlorowana, a chlor dla małych dzieci jest bardzo niekorzystny, ponieważ działa na układ oddechowy i płuca Malucha jak zaciągnięcie się przez dorosłego papierosem - ja tego nie wymiyśliłam, tylko przeczytałam to w "Dziecku". Były przeprowadzane badania na uniw. w Belgii które to wykazały.). No więc miałam chodzić tam na basen, (Żuk ma obecnie 5 m-cy skończone) ale pani rehabilitantka, do której chodzimy, ponieważ ma leciuteńko przekrzywiony kręgosłup, na moje pytanie, czy właśnie basen by mu nie pomógł odpowiedziała, że najlepiej jest próbować samemu z dzieckiem w wannie, którą się uprzednio dokładnie umyje. Mówiła, że my nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie rzesze i zastępy bakterii (m.in.coli) i grzybów się na basenach znajdują - zwłaszcza między kafelkami. Te baseny dla dzieci powinny mieć wodę zmienianą codziennie i być codziennie szorowane i dezynfekowane (a wiadomo, że ze względów finansowych nie są). Sam chlor tego ustrojstwa nie zabije a jeśli zabije, to znaczy, że jego stężenie jest zbyt duże dla Maluchów. Przecież dzieci robią siusiu, może nawet coś więcej, a pieluszki przecież nie przetrzymają tego w środku. Ponadto higiena samych rodziców, jej zdaniem, też pozostawia niekiedy wiele do życzenia. A dziecko, nie ma cudów, a to się wody takiej nałyka, a to wleci mu do ucha, oka itp. Dlatego ona nie poleca basenów dla dzieci małych, które nie mają wytworzeonego własnego systemu odpornościowego.To jest opinia babki-rehabilitantki, która ma z niemowlakami non-stop do czynienia i która zdaje sobie również sprawę ze zbawiennego wpływu rehabilitacji ruchowej w basenie dla małych. Ale tego po prostu nie poleca. Chyba, że we własnej wannie.Jakie macie doświadczenia?Miałyście jakieś problemy (e.colli itp?).Jak z takim maluchem postępować jesienią i zimą?Ale się rozpisałam!!!!!!!!!!Ale jest to temat na przemyślenie i na pewno każdą mamę i tatę interesuje...Buziaczki,pa, paBrygida
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - co z HIGIENĄ???? IP: *.* 12.10.01, 08:54
          Całkowicie się z Tobą zgadzam Brygida!Nie ma sensu chodzić na basen z niemowlakiem. Po co? Dziecko powinno zacząć uczyć się pływac wtedy, kiedy jest w stanie pszyswoić sobie zasady bezpiecznego zachowywania się w wodzie, czyli gdzieś około 3-4 lat. Wcześniej do szaleństw wystarczy wanna - moczenie uszu, buzi, nurkowanie. :hap: Razem z mamą cz tatą. Jeśli przeszkadza nagość - mozna założyć kostium. Moja starsza córka zaczęła się uczyć pływać w wieku 4 lat. Teraz ma 9. Pływa 3 stylami, skacze, nurkuje, ma kartę pływacką. I smieszą mnie posty- czy 6 miesiącey to nie za późno?Chodzę z nią na basen na Gocławiu. Nowy, ozonowany. Jest tu również nauka pływania dla niemowlaków. W tym samym mniejszym basenie z różnymi biczami i prądami, w którym moczą się brudasy myjace się po basenie a nie przed - WIDZIAŁAM! i mające eeeee..., nie bedę dalej pisać. Sama mam wątpliwości czy dobrze robię mocząc się w tej wodzie.Podsumowując: mamusia na basen, dzidziuś z tatusiem na spacer :hap:
          • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - co z HIGIENĄ???? IP: *.* 12.10.01, 12:02
            Może jestem wyrodną matką, ale żadne z moich dzieci nigdy nie było chowane pod kloszem. Od początku starałam się wykształcać /szczególnie mówie tu o mojej starszej córce/ w swoich dzieciach swoistą odporność na niedoskonałość otaczającego świata. A więc np. nie wygotowywałam buteleczek po każdym posiłku, nie latałam z chusteczką kiedy rączusia dziecka dotknęła ławki w parku, nie wyganiałam psa z pokoju w którym zasnęlo dziecko /zdarzało się że zasnęło w objęciach tegoż psa/ etc...Dziś moja córa ma prawie czternaście lat i daję wam najświętsze słowo honoru że wszelkie infekcje i choroby są mi obce. Może to tylko moje szczęście, ale właśnie takie mam doświadczenie. Nigdy np. żadne z moich dzieci nie miało ani pół pleśniawki w buzi, choć smoczek nie raz lądował na podłodze i czasem nie udało mi się zdążyć żeby go opłukać zanim mała wsadziła go sobie spowrotem do ust. Znam natomiast nie jeden przypadek, kiedy mamy w trosce o zdrowie swoich pociech nie pozwalają im na kontakt z najniejszą choćby zarazką czy kurzem. Wiem, że to co mówię oburzy nie jednego rodzica, ale to są moje doświadczenia i moje dzieci.Mamy! nie dajcie się zwariować. Boicie się zarazków w wodzie z basenu, a co kiedy wybierzecie się po raz pierwszy na wakacje? Czy wtedy zafundujecie swoim maluchom prywatny basenik z wodą mineralną podczas gdy inne dzieciaczki będą się pluskały w "brudnej i niechigienicznej" wodzie z jeziora?!Jednakże każdy ma swoją wolną wolę i każdy na swój indywidualny sposób wychowuje swoją pociechę. Nikt tu nikogo nie namawia na uprawianie sportów wodnych z takimi maluchami. W moim przypadku basen jest alternatywą dla męczących i dyskomfortowych dla dziecka ćwiczeń metodą Voity. Mój synek w trzecim miesiącu przestał unosić gółowkę w pozycji na brzuszku. Pani neurolog zaleciła w/w ćwiczenia, które były dla mojego synka ogromnym stresem. Dowiedziałam się o basenie i poczytałam trochę o rezultatach takie terapii. Mój synek wodę uwielbia i już po trzech lekcjach pływanie główka powędrowała w górę tak jak powinna. Na własną rękę zrezygnowałam z metody Voity i kiedy po 6 tygodniach na wizycie kontrolnej u neurologa okazało się że wszystko jest super dobrze przyznałam się do własnego sposobu rehabilitacji. Nie widziałam oburzenia ze strony pani dr. może dla tego że przypadek mojego dziecka nie należał do ciężkich schorzeń neurologicznych a jedynie wynikał z lenistwa i zbyt jak na wiek dużej masy ciała. Dziś sprawność mojego synka jest odpowiednia do wieku, nadrobił wszystkie zaległości i śmiem przypuszczać że pływanie miało tu bardzo znaczący wpływ. Lekcje pływania z dziećmi w wieku niemowlęcym wcale nie mają służyć nauce pływania! Woda pozwala na rozluźnienie ich mięśni, które w bardzo wielu przypadkach w tym okresie są zbyt napięte. Mój synek długo zaciskał dłonie w piąstki choć w jego wieku powinny być już rozluźnione i woda sprawiła,że otworzył je. Widzę bardzo wiele zalet takich zajęć w wodzie i uwierzcvie mi że żadna wanna tego nie zastąpi, bowiem ćwiczenia jakie wykonuje się na takich zajęciach nie są możliwe do wykonania w największej choćby wannie. Ale decyzja zależy od Was drogie mamy. Mój post wyrażał jedynie chęć polecenia Wam tej jedynej w swoim rodzaju rozrywki dla maluchów a nie nakłanianie do niej. Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale to właśnie przyszło mi do głowy czytając odpowiedzi na mój temat.Pozdrawiam Was serdecznie i Wasze najukochańsze w świecie pociechy :love:Edyta
            • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - co z HIGIENĄ???? IP: *.* 12.10.01, 12:33
              Ja tez uważam, że nie ma co przesadzać. Na początku też chroniłam swoje dziecko przed bakteriami, ale sprowadzało się to do tego, że właściwie nawet nie miał okazji ćwiczyć raczkowania itp. bo podłoga brudna, a kot (włóćzący się nie wiadomo gdzie) w domu, zewsząd czyhaja bakterie, zabawki myte codziennie, każda kropla herbatki nie wypita wylewana do zlewu a potem gotowanie butelki itp. Nawet, jak to juz pisałam, nie mogłam zdzierżyć, że ktoś go całuje po rączkach, które potem bierze do buzi. Moja kolezanka się tak nie przjemowała i w końcu stwierdziłam, że chyba mi odbiło, bo inne dzieci biora do rączek zabawki z podłogi, raczkują, pija herbatkę zrobiona dwie godziny wczesniej albo soczek wlany do butelki po herbatce bez jej płukania itp,. i nic im się nie dzieje. No i wyluzowałam się. Dziecko jeździ na basen, było z nami w Parku Wodnym (a ile tam bakterii), na spacerze bierze wszystko do rąk, czasem wziął jakieś dziadostwo do buzi albo zjadł coś brudnymi rękami, głaska naszego kota włóczęgę (coś kiedyś dla mnie nie do pomyslenia)i inne zwierzęta znajomych np. króliki, chomiki itp. i nie ma żadnych problemów. I jestem pewna, że gdybym miała drugie dziecko, to nie przesadzałabym z tą higieną, choc małego kapię codziennie.ATA
              • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - co z HIGIENĄ???? IP: *.* 12.10.01, 16:56
                Moj post dotyczył higieny na basenie. A nie bakterii w domu, sterylizowania butelek, czy kotów. A takich Ata użyłaś argumentów. Co innego przesadzanie z higieną w środowisku dziecka, w którym żyje na co dzień, a co innego zabieranie niemowlaka na basen, gdzie przychodzą ludzie z grzybicą, nieumyci po wizycie w ubikacji itd, itd. Piszę, bo widziałam ostatnio takiego brudasa, że aż mi słabo na wspomnienie brrrrrr. W baseniku dla dzieci.Jeśli to jest rehabilitacja, to o.k., jest to wyższa konieczność.W innym przypadku jest to jak zabieranie niemowlaka na zagraniczną wycieczkę i tłumaczenie ze to po to, aby dziecko zobaczyło ładne widoki. Bzdura. Wycieczka jest dla rodzicw. I basen z niemowleciem też.Pozdrawiam wekendowo :)ATA napisała/ł:> Ja tez uważam, że nie ma co przesadzać. Na początku też chroniłam swoje dziecko przed bakteriami, ale sprowadzało się to do tego, że właściwie nawet nie miał okazji ćwiczyć raczkowania itp. bo podłoga brudna, a kot (włóćzący się nie wiadomo gdzie) w domu, zewsząd czyhaja bakterie, zabawki myte codziennie, każda kropla herbatki nie wypita wylewana do zlewu a potem gotowanie butelki itp. Nawet, jak to juz pisałam, nie mogłam zdzierżyć, że ktoś go całuje po rączkach, które potem bierze do buzi. > ATA
                • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - co z HIGIENĄ???? IP: *.* 15.10.01, 10:17
                  Wiesz, Mela, właściwie mój post tak jakos podpiął sie pod Twój i faktycznie dotyczył głównie domu, ale to była tylko taka ogólna refleksja. W sumie na pewno masz rację, ja kiedyś też za nic nie poszłabym sama na basen z uwagi na te wszystkie rzeczy, o których pisałas, ale jak sie przełamałam, to zaczęłam chodzić, mój mały też i na szczęście nic sie nie dzieje. No więc tak mi przyszło na myśl, że tez nie warto przesadzać, ale niemniej przyznaję Ci rację co do tych nieumytych i z grzybicą. A, i u mnie to raczej basen z dzieckiem to dla dziecka, a nie dla mnie. Nie jestem zbyt wielką wielbicielką wody, właściwie to się jej boje i moze dlatego chcę, żeby moje dziecko umiało pływac. Ja się do tej pory nie mogę przełamać. Pozdrawiam poweekendowoATA
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - co z HIGIENĄ???? IP: *.* 28.10.01, 12:29
          Mam dziwne wrażenie, że rehabilitantką twojego dziecka jest moja ciocia. To co napisałaś jest jakby żywcem wyjęte z jej ust.Ja mimio jej przestróg, szantażów etc chodzę z moimi obecnie 9,5 miesięcznymi chłopakami na basen (od 2 miesięcy)i jak dotąd na nic z tego powodu nie zachorowali.Pomyśl sobie ile niebezpieczeństw czycha na twoje dziecko na dworze, na ulicy, gdzie jest mnóstwo zanieczyszczeń, ludzie kichają i prychają. A przychodnia i szpital jakimi są siedliskami najróżniejszych choróbsk... Kiedy dziecko zaczyna czworakować to już w ogóle tragedia - wszystko bierze do ust i łyka bakterie, wirusy i szystkie te inne świństwa. A jednak nie choruje...Słuchaj tego co mówią lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci. Rozważaj i rób to co sama uważasz za słuszne. Ty jesteś matką i sama najlepiej wiesz co jest dobre dla twojego dzieckaPozdrawiamMadzia22
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 13.10.01, 17:25
      Chciałam tylko przypomnieć, że organizm dziecka we wspomnianym wieku nie jest taką immunologiczną pustką, skoro matka przekazuje dziecku masę odpowiednich przeciwciał w swoim pokarmie. Jeśli chodzi o grzyb na podłodze, to raczej matka powinna zadbać o swoje klapki, bo przecież niemowlak nie dotyka nóżką niczego. My z Julką chodzimy na basen już okrągły rok i to jest dziecko nie znające infekcji, przeziębień, biegunek i w zasadzie żadnych dolegliwości poza alergią (ale nie na wodę w basenie). W zeszłym roku byłyśmy w grupie z chłopcem urodzonym jako wcześniak, którego wysłała właśnie lekarka na takie zajęcia. Czuł się w niej równie świetnie co inne dzieci. No i oczywiście dopisuję się do zdania, że chodzenie na basen z maluszkiem to nie jakaś snobistyczna nauka pływania, tylko fantastyczna zabawa, której nie zastąpi nawet najogromniejsza wanna na pół łanienki, jeśli nawet ktoś taką posiada.
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 09:41
        Chciałabym chodzić z moim 10 m-cznym synkiem na basen.Czy ktoś ma doświadczenie z basenem na Potockiej?Pozdrawiam Natalia
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 09:55
      Hej!Tu niestety nie ma basenow dla niemowlakow. No ale my mamy basen u nas w budynku. Woda w nim jest codziennie zmieniana i jest czyszczony. Czy z malym dzieckiem mozna chodzic tez na taki normalny basen, czy to musi byc specjalny dla niemowlakow?:hello:Suzann
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 14:58
        musi byc odpowiednia temperatura wody...
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 16.10.01, 06:33
          U nas to jest tak goraco, ze woda jest nagrzana od slonca. I w lipcu to nawet nie przyjemnie do takiej zupy wejsc - ale teraz jest calkiem fajna.A jaka powinna byc ta temperatura wody? I od jakiego wieku mozna ja brac na basen?:hello:Suzann
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 10:11
      niesamowite, przeczytalam historie tego watku i jest to niesamowite. moje dziecko zaczelo chodzic na basen przed ukonczeniem trzech miesiecy, trzy dni wczesniej wrocilo z wyciekczki do wloch, teraz ma rok i cztery miesiace i bylo juz na barbadosie, w anglii, niemczech i portugalii. na basen tez chodzi, wlasnie na potocka. spi z kotem, a jak mu chrupka upadnie na ziemie to ja podnosi i zjada. jak do tej pory dwa razy mial katar. moj lekarz twierdzi, ze zbyt duzo higieny to najglupszy pomysl i nigdy nie zdejmuje butow gdy do nas przychodzi (rece oczywiscie myje), maxi raczkowal nie tylko w domu ale takze na roznych dworcach, podworkach, w autobusach. jest odporny. a wszystko wiezlo sie ze spotkania z pewnym mnichem buddyjskim, ktory, nie pamietam juz przy jakiej okazji, stwierdzil, ze jezeli pies moze jesc z ziemi to dlaczego mialoby to zaszkodzic dziecku czy czlowiekowi w ogole. ja sama jako dziwieciolatka pilam mleko z jednej torby z moim psem. i jakos nic mi sie nie stalo. oczywiscie co czlowiek to inny sposob zycia ale nie dajmy sie zwariowac. gdyby rzeczywiscie bylo tak zle to zadne dziecko w trzecim swiecie nie mialoby szansy na przezycie. pozdro. j.ps: pragne podkreslic, ze w tym poscie wyrazilam tylko i wylacznie swoja opinie i nikogo do niczego nie namawiam. a basen na potockiej i prowadzone tam zajecia sa super. maxi, zapytany czy chce isc na basen smieje sie szeroko i sam przynosi kapielowki. a na haslo wycieczka natychmiast kaze zakladac sobie buciki. bo lubo gdy cos sie w jego zyciu dzieje. tak po prostu.
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 12:59
        NO WŁAŚNIE JOJO! -czy chodzicie na zajęcia w tym roku na Potocką, bo swego czasu rozpoczęłaś wątek na ten temat i co??? chcieliśmy z Wami się spotkać na basenie i nic nie wiemyagnieszka `agarad z Marcinkiem
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 14:52
          chodzimy we czwartki na 16.30zamilklam bo zostalam nadle odlaczona od sieci, teraz korzystam z uprzejmosci sasiadki i odkladam na wlasne stale lacze. mysle, ze juz niedlugo...
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 18:09
          Nasza alergolog właśnie radziła smarować Julkę oliwką przed pływaniem, kiedy jej skóra nie jest w najlepszej formie po jakichś alergenach, więc wy też możecie spróbować smarowania. A z płaczem dzieci jest chyba tak, że najczęściej jedno zaraża się nim od drugiego - nawet takie maluszki zaczynają się bać, gdy wyczuwają strach w kimś innym. Moja Julka akurat wodę potraktowała bez lęku od pierwszego zetknięcia (wcześniej kąpała się z nami w dużej wannie) ale większość dzieci, które obserwowałam, na dobre rozluźniała się za trzecim czwartym razem, więc warto trochę poczekać.
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 13:53
      Hej,Wlasnie wrocilam z pierwszych zajec na basenie i... coz, nie moge powiedziec zeby to byla swietna zabawa. Czworo na 6 dzieci, ktore byly tam pierwszy raz, plakalo po zetknieciu z woda, jedna dziewczynka bawila sie swietnie. moje dziewczyny przez cale zajecia byly bardzo spiete a przy podskokach trzymaly sie kurczowo i plakaly. Wlasciwie juz pod prysznicem zaczely sie denerwowac. Tak samo po wyjsciu z wody. Czy inne dzieci emam tez mialy takie pierwsze reakcje? Czy to mija? ja w domu nie kapie sie z dziecmi ani pod prysznicem ani w wannie, mimo to bardzo lubia sie pluskac i chlapac, dlatego nie spodziewalam sie takiej reakcji. Co moge zrobic, zeby polubily basen? Drogie emamy, podzielcie sie swoimi patentami basenowymi: jak wczesnie przychodzicie; czy karmicie przed albo po, czy dopiero w domu; czy ubieracie dzieci jakos specjalnie; czy zabieracie cos z domu (zabawki, kocyk?). No nie wiem nawet o co zapytac.Zalezy mi na tym basenie ze wzgledu na rehabilitacje Zosienki, ktora jest po operacji serduszka.Jeszcze jedna sprawa: woda w basenie jest ozonowana, a co za tym idzie, slona. Dziewczynki (i inne dzieci) po zajeciach byly cale wysypane (od soli) czy sa na to jakies patenty? Chyba bede smarowac je oliwka przed wejsciem na basen, ale czy to cos da?pozdrawiam,Magda
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 15.10.01, 14:57
        na poczatku moj maly tez byl spiety, minelo mu samo. za drugim podejsciem czyli teraz okazal sie wtornym analfabeta i bal sie strasznie. wiec wzielam go na przetrzymanie, pluszczemy sie razem, powoli przypomina sobie jak dobrze mu sie kiedys plywalo, jedyne co go cieszy to skoki do wody. natomiast unikam prysznica bo maxi go nienawidzi (wspomnienia z kempingu). co do wysypki po wodzie ozonowanej nie mam pojecia, moj maly chociaz radykalny alergik to jednak na wode nie zareagowal w ogole. karmie go po basenie bo przed nie jest zbyt bezpiecznie. ale wszystko zalezy od wieku.jak na moj gust dzieci sa spiete bo halas, nowe miejsce, wody duuuzo wiecej niz w wannie, obcy ludzie i nie wiadomo czego od nich chca. ale to tez zalezy od wieku. najwazniejsze to byc ciagle przy dziecku, przemawiac don czule i pokazywac, ze jest ok. na maxa to dziala, jak ja sie smieje on tez zaczyna, jak ja macham nogami on tez, itd.a oswajac dzieci z woda naprawde warto. w skandynawii zajecia na basenie dla niemowlakow sa tak samo naturalne jak nauka pisania i czytania. pozdro. j.
      • Gość: Asiok Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 17.10.01, 06:19
        Hej!Ja też jestem własnie po pierwszych zajęciach z Olą na basenie no i cóż, najprościej mówiąc wielka klapa. Moja Ola z natury jest nieśmiała i lękliwa, ale to co pokazała wczoraj przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Podobnie jak dziewczynki Magdy, moja Ola zaczęła już płakać pod prysznicem i tak praktycznie zostało do końca. były co prawda momenty, kiedy jej się podobało (np. zbieranie kaczuszek), ale o jakichkolwiek podnoszeniach czy robieniu samolociku nawet nie miałam co marzyc.Tak więc nie wiem co mam robić. Z jednej strony nie chcę Oli niepotrzebnie stresować, ale z drugiej strony taki basen to dla niej fajne zajęcia i może się przekona. Poradźcie dziewczyny, proszę. A może macie jakieś pomysły jak radzić sobie z nadmierną strachliwością dziecka. Dodam może tylko, że Ola ma 17 miesięcy a potrzebuje naprawdę dużo czasu na zaakceptowanie gościa w naszym domu czy też wyjście do znajomych.PozdrawiamAśka
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 23.10.01, 15:12
          Ja też od niedawna zaczęłam chodzić na basen. Za pierwszym razem Tomek (21 m-cy) rozpłakał się maksymalnie już przy rozbieraniu ( akurat miał na sobie masę ciuszków- bo zimno i ubierała go opiekunka - więc był prawdziwą cebulką. Każda część garderoby była okupiona wybuchem płaczu. W końcu wszedł do basenu w koszulce i pampersie wczepiony jak małpka we mnie. Dopiero po chwili ( w wodzie)mogłam go rozebrać i włożyć kąpielówki. Później już było fajnie - tak fajnie chodził wyprostowany na paluszkach po dnie basenu ( woda sięga mu tak do ramian), a potem nawet próbował pływać z deską.Jak następnego dnia przyszła opiekunka - to Tomek jej wszystko opowiedział co było na basenie : dużo woda, kompu kompu, Tomik i tata i dzidzia i mama dzidzi, dżaba, tatik (to oznacza statek) - to tylko słowa, bo oprócz tego było uzupełnione odpowiednimi gestami - chlapanie wodą itd. Wielki płacz został przemilczany...Za drugim razem było juz lepiej, ale cały czas Tomek jest dość ostrożny w swoim entuzjazmie dla wody.Dzisiaj idę poraz trzeci - zobaczymy...U mnie na basenie nie ma żadnych specjalnych zajęć dla dzieci (Toruń)więc jestem zdana na swoją intuicję w tym temacie.Ja też cały czas mam wątpliwości czy takie dość strachliwe ( czy raczej wrażliwe - bo myślę, że o to chodzi) dziecko powinno się "stresować" czy odpuścić, spróbować za jakiś czas, jak będzie starsze. Nie wiem - zobaczę dzisiaj - jak będzie znowu płakał to myślę, ze odpuszczę....
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - a we Wrocławiu? IP: *.* 16.10.01, 19:14
      Moje maleństwo pojawi się dopiero w styczniu, ale juz teraz wiem, ze bardzo chciałabym przyzwyczajać je do wody od najmłodszego - jest to frajda i obycie z wodą, mam także nadzieję, że nauczy się wcześniej pływać. Ale nie znam we Wrocławiu żadnych miejsc ze specjalnymi zajęciami dla maluszków. Czy ktoś może mi pomóc?
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - a we Wrocławiu? IP: *.* 17.10.01, 06:46
        Marta,we Wrocławiu zajęcia z niemowlakami prowadzi pani Krystyna Antkowiak-Lewandowska, tel. 372 89 55.Życzę powodzeniaUla "CAT"
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 17.10.01, 07:46
      Hej dziewczyny,Oto ciag dalszy naszej historii basenowej: wczoraj bylam u naszej rejonowej pani doktor (ktora traktuje nieco po macoszemu bo chodzimy do wielu innych lekarzy - specjalistow) w sprawie oczka Zosi, ktore zaczelo lzawic ok. tydzien temu. Wspomnialam o basenie, na co p. doktor, ze kto mi dal zaswiadczenie lekarskie. Ja na to, ze poradnia wczesniakow. Ona na to, ze sie bardzo dziwi, ze sie tak zdecydowalismy, bo to jedno wielkie zrodlo infekcji, bo przeciez mamy nie musza przynosic zadnych zaswiadczen, oraz ze spodziewa sie nas widziec teraz znacznie czesciej, w zwiazku z tymi infekcjami. Troche mnie scielo - ale sama jestem bywalczynia basenow od wielu lat i jakos nic nie zlapalam, ale przeciez dzieci to inna sprawa. Argumenty higieny basenowej byly tu juz przytoczone, ale mam pytanie: Czy podczas chodzenia na basen z dziecmi, spotkalyscie sie z przypadkami (przypadkiem) infekcji? - chodzi o infekcje skorne, ni e przeziebienia, ktore tez wprawdzie moga byc skutkiem basenu ale w inny sposob.Pa,Magda
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 17.10.01, 23:36
        trzeba zapytać pani doktor czy do podwórkowej piaskownicy też będzie potrzebne zaświadczenie lekarskie , bo to też niezła wylęgarnia, moja Iza kiedy miała troszkę ponad rok znalazła w piaskownicy psią kupę , rozsmarowała po rękach i dopiero wtedy się zorientowała co to, jakoś nic jej nie było. a Kuba miał w lecie 5 m-cy i chodziliśmy na zwykły odkryty basen , siedział w brodziku gołą pupcią ( beton) i chlapciał wodą po twarzy ( nie mam pojęcia ile stopni miała woda i ile dzieci do niej nasikało), a później pełzał po trawce na brzuszku, myliśmy się dopiero po powrocie do domu , bo z prysznica leciała lodowata woda; nie chorował na nic . pozdrawiam wszystkich erodziców tych mniej i tch bardziej odważnych. ewaps. do tych pierwszych : może spróbójcie czasem zaszaleć i przymknąć oko na np. całowanie psa w nos, albo raczkowanie po klatce schodowej, dzieciństwo jest takie krótkie...
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 18.10.01, 20:45
          absolutnie sie podpisuje pod tym postem, zreszta juz na ten temat pisalam. oczywiscie sa dzieci i dzieci, jedne bardziej inne mniej odporne ale nikt sie nie przekona zanim nie sprobuje. pozdro. j.ps: wlasnie malzonek wrocil i musze sie nim zajac... ;-)
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 30.10.01, 10:07
          moja małama 7 miesięcy,żyje z psem w domu,bynajmniej nie myję zabawek, które walają się na podłodze, gdzie przed chwilą leżał pies. Włożenie sobie ogona psa lub kota do buzi jest codziennym celem mojej Natalci, na basen tez chodzimy ( w Poznaniu na Królowej Jadwigi )i dziecko jest zdrowe jak ryba. Uważam,że nie można się dać zwariować.
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - Potocka IP: *.* 25.10.01, 18:44
      Zgapiłam się z zapisaniem Mateuszka na zajęcia naotockiej i teraz nie ma już miejsc :(( Mamy z Potockiej - Jojo - napiszcie coś na temat liczebności grup i frekwencji. Kiedy rozpoczyna się kolejna tura zajęć?
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - Potocka IP: *.* 25.10.01, 18:46
        oczywiście pisałam o zajęciach na Potockiej - tak to jest, kiedy się pisze 1 palcem z bobasem na kolanach...
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - Potocka IP: *.* 25.10.01, 18:51
          napisalas w tytule, wystarczy, zeby zrozumiec... a ja mam tez malego na kolanach albo prawie...
      • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - Potocka IP: *.* 25.10.01, 18:47
        najlepiej zadzwon do pani krawczyk i z nia wszystko ustal, ona najlepiej wie kiedy zapisac dziecko i czy beda miejsca, moze ktos zrezygnuje, w mojej grupie jest chyba 10 dzieci ale czasami wiecej czasami mniej, zalezy, nie zawsze jest czas, nie zawsze jest zdrowie. pozdro.j.
        • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - Potocka IP: *.* 31.10.01, 10:28
          zajęcia kończą się z końcem listopada, następne od początku grudnia
          • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - Potocka IP: *.* 07.11.01, 17:13
            dziewczyny a gdzie jest Potocka???
            • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - Potocka IP: *.* 08.11.01, 08:30
              na Żoliborzu, niedaleko Hali Marymonckiej, jadąc od Centrum za Pl. Wilsonaap
    • Gość: guest Re: Niemowlaki na basen - polecam IP: *.* 05.11.01, 16:31
      Chcialam sie tylko pochwalic, ze dzisiejsze zajecia na basenie (trzecie) to juz byl zupelnie inny swiat. Pod prysznicem nie bylo placzu, po wejsciu do wody obie dziewczynki wesolo machaly nozkami, bez bolu przezyly nawet nurkowanie (!!!) - byly naprawde szczesliwe i dobrze sie bawily. Co za ulga!Magda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka