Dodaj do ulubionych

munu bezzębnego roczniaka

30.05.08, 12:45
Witam, moja roczna córeczka ma tylko jedną dolną jedynkę, co
zdecydowanie utrudnia nam wprowadzenie wielu potraw. Bardzo
chcialabym jej już dać kanapeczkę, jajecznicę, czy inne stałe
potrawy, które jedzą dzieci w jej wieku. Jednak bez zębów będzie się
tym tylko krztusić (tak przynajmniej było przy próbie podania drobno
pokrojonych kawałków pieczywa z szynką). Je tylko kaszki, moje mleko
i obiadki słoiczkowe - na szczęście je lubi, ale już chcialabym jej
dawać coś nowego, innego. Czy są tu mamy z podobnym problemem? Jak
sobie radzicie? Wszystko miksujecie, jak niemowlakowi?

Pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • aloiw1985 Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 13:18
      Dolores... zadam Ci pytanie - jak myslisz czy gdyby Twoja coreczka
      juz miala nawet osiem zabkow dolne i gorne jeynki i dowojki to cos
      by to zmienilo?
      nie bardzo-
      przednie zabki potrzebne sa do odgryzana pokarmu a nie rozdrabniania
      go- Ty tez chyba urzywasz trzonowcow do szatkowania pokarmi a nie
      zebow przednich?
      nie widze problemu by podac malej jajecznice, ktora na dobra sprawe
      dziaselkami rozdrobniona moze byc bez zadnych problemow.Kanapeczki z
      bardzo miekkiego pieczywa - np bulki wroclawskiej tez na poczatek
      nauki sie nadadza.
      • kurdkowa Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 13:30
        Moja Młoda ma 10 miesięcy i równiez zero zębów, ale ja jej daje
        kanapki...głównie z żółtkiem i masłem(robię taka pastę)- kanapkę
        zwijam w kulki i dziecko jakoś sobie radzi...czasami się delikatnie
        zakrztusi,ale zazwyczaj zje całą...obiadków nie miksuje ,...na
        poczatku byl koszmar bo dławiła się na potęgę, ale teraaz nauczyła
        się przeżuwac...nawet daje jej całego banana tylko nie spuszczam
        nawet na sekunde z oka. pozdrawiam
      • mart.a.m Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 14:42
        popieram aloiw. Nie rezygnuj z nauki żucia. Gryzienie to umiejętność
        dotycząca nie jedynie zębow ale też przyzwyczajania do pokarmów
        innych niż papki. Zamiast mixowania pzrecieraj grubsze kawalki przez
        sitko z większymi dziurkami. A do bułeczki możesz swobodnie
        przyzwyczajać.
    • kra123snal Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 14:22
      Póki się krztusi, to daj sobie spokój na razie. A je chrupki? To
      doskonale uczy radzenia sobie z większymi kawałkami w buzi. Niektóre
      dzieci tak mają, że się krztuszą i to znaczy, że nie są jeszcze
      gotowe. Spróbuj miękkich pokarmów: rozdrobnij banana widelcem i daj
      jej samej jeść, później bułkę z masłem też rozdrobnioną. Przeszłam
      to i przechodzę, bo moje dziecko ma dodatkowo silny odruch wymiotny,
      więc zakrztuszenie często kończyło się wymiotem. Banana i bułkę
      poleciła lekarka. Banan przetestowany, bułki nadal się boję smile A
      obiadki daje radę zjeść te od 6, czy nawet od 9 miesiąca (te
      stymylujące żucie, nie papkowate)? Bo jak tak, to może pieczywo z
      szynką jeszcze za twarde dla niej było (szynkę chyba ciężko
      dziąsłami rozdrobnić)
      • dolores113 Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 16:36
        Dzieki wielkie za odpowiedzi. Banana jej rozdrabniam widelcem i bez
        problemu je. Buleczka niestety sie krztusi, jajecznica tez. Obiadki
        sloiczkowe je dla dzieci po 8 miesiacu, dokladnie te stymulujace
        zucie. Za jakis czas znowu sprobuje z bulka, moze sie uda.

        Pozdrawiam
        • sylwiawenta Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 16:40
          menu...
          • dolores113 Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 17:03
            Sylwia, nie zdarzyła Ci się nigdy literówka?
            Pozdrawiam
            • sylwiawenta Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 20:51
              zdarzyła mi sie i to nie raz i też każdy mnie poprawiał aż do znudzenia... smile
    • mamamaja30 Re: munu bezzębnego roczniaka 30.05.08, 22:37
      A kiedy dasz jej do rączki np skórkę od chleba czy chrupkę to też
      się krztusi? Moja córka ma 10 miesięcy, brak zębów, ale "gryzie"
      ładnie. Jak jest coś twardszego, to tak długo ssie i namacza śliną,
      aż się jej rozpadnie smile Jeśli chodzi o kanapki, to szynkę siekam
      nożem i "posypuję" chleb, kroję kanapkę na mini-kęski. Zupy miksuję,
      złości się, jak są grudki i nie chce jeść, a bardziej zależy mi na
      tym, żeby ją zjadła, bo mało przybiera na wadze. Starszy syn też
      długo nie chciał zup niemiksowanych i któregoś dnia zabrał mój
      talerz, zjadł zupę, a ja musiałam jeść miksowaną smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka