Witam!
Mój Błażejek odkąd skończył tydzień, miał paskudne pieluszkowe zapalenie
skóry. Pupka czerwona, a na dodatek ranki przy odbycie!!! Ciągle się
powiększały-pomimo stosowania się do rad położnej o nie stosowaniu chusteczek
i smarowaniu pupki tormentiolem oraz przemywaniu nadmanganianem potasu, było
coraz gorzej. Później viosept i zmiana pieluch na pampersy-też pudło...
Pomogło dopiero wietrzenie pupki-min. godzina dziennie, oraz maść robiona na
receptę... Ponadto sudocrem-cieniutko!!! Teraz Króliczek ma miesiąc, po
ponadtygodniowej kuracji mamy poprawę-nadżerki zarastają... Ale co
przeżyliśmy, biegając od lekarza do lekarza... Czułam się jak wyrodna matka,
bo moje dziecko miało takie zmiany na skórze;/. Teraz wiem, że najlepszym
lekiem jest powietrze i czas

. Pozdrawiam!