Dodaj do ulubionych

odloz-poloz-metoda-usypianie

30.04.09, 11:51
wiem ze watek o usypianiu byl tu przerabiany wiele razy-czesto tez
przez mnie.Ale uwaga-wprowadzam malemu 10 mies synkowi te nauke bo
juz nie daje rady z tym usypianiem-metody chwilowo dobre sa dobre na
kilka dni a pozniej znowu cyrki i nie wiadomo co robic.Zaczelam od
wczorajszego pod koniec juz robi sie senny wiec odkladam go do
lozeczka no i zaczelo sie.Oczywiscie kilka razy
wstawal,siadal,podnosil sie itp,ja wychodzilam z pokoju,mpoze nie na
te 3 czy 5 minut,wychodzilam na kilka chwil wracalam, kladalam i tak
w kolko,w koncu usnal,nawet szybko.Dzis zaczelam od
drzemki,potrzymalam troche na rekach na siedzaco-dalam troszke wody
do popicie i odlozylam do lozka.Na poczatku maly nie plakal,nawet
bawil sie,gadal po swojemu itp,kilka razy wchodzilam dawal
smoka,kladlam.Po ok 40 min zaczal plakac,widocznie dopadla go
sennosc i nie wiedzial co ma robic,wstawal,siadal itp.Ja
przychodzialm kladlam go,smoczek i wychodzialam,ale nie na te 3
minuty o ktorych pisza w ksiazkach tylko szybciej do niego wracalam
cale jego"usypianie" trwalo godzine, w koncu zasnal,chyba juz ze
zmecenia,ale trudno.Jestem juz tak wykonczona jego usypianiem,ze
zagryzam wargi i ucze go samemu zasypiac.Mam tylko pyt,czy wasze
dzici tez na poczatku tak dlugo usypialy?-dla mnie ta odzina to
wiecznosc,nie plakal jakos rozpaczliwie,w sumie ok 30 minut,za
kazdym razem jak wychodzialm.Oczywiscie serce mi sie kraje ale wiem
ze musze byc konsekwentna bo i naczej nic z tego nie bedzie.Od
dzisiaj musze sie uodpornic i konsekwentnie dalej w to brnac.Czy wy
z zegarkiem w reku czekalyscie te 3-5-7 minut?czy troche to
modyfikowalyscie?nie wiem czy dobrze robie ze przed usypianiem
chwile trzymama go na raczkach i daje piciu,ale chce go troszke
wyciszyc,chociaz jak narazie nic to nie daje.Jak przezylyscie
samodzielne usypianie?mam na dzieje ze wytrwam.....Trzymajcie
kciuki.Wiem tylko ze im dziec starszy tym gorzej,byl moment w jego
zyciu ze zasypial samodzielnie pozniej moze z naszej winy odzwyczail
sie,ale skoro wtedy umial to sa chyba szanse ze mozna do tej nauki
powrocic?
Obserwuj wątek
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 30.04.09, 11:52
      jeszcze jedno-czy taka sama metoda stosuje sie jak diecko budzi sie
      w nocy?i np jak po 30 min budzi sie z drzemki a widac ze chce spac?
      moj po 30 min zazwyczaj sie wybudza,ale danie mu picia czy smoczka
      pomaga ispi jeszcze.Czy mozna to stosowac jak dziec sie wybudza?
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 30.04.09, 12:21
      jeszcze cos mi sie przypomnialo-metody ksiazkowe mowia ze jest-
      jedzenie-zabawa-spanie,czyto zon ze trzeba dziecko karmic przed
      kapiela,pozniej porzeiwjanie itp i spanie.Wiekszosc mam z tego co mi
      wiadomo karmi po kapaniu,przed spaniem wiec jak wy to robicie przy
      samodzielnym usypianiu?karmicie przed kapiela czy po?
      • beliska Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 30.04.09, 13:03
        Odpowiem na to ostatnie pytanie, bo nie uczyłam metoda, o której piszesz, ale moje młode samo zasypia. Kolacja przed kąpielą i to czasem nawet godzinę, bo jak zbyt zmęczona nie zje. Przed spaniem picie musi dostać, więc daję, ale jesli chodzi o zęby już umyte,
        to najlepiej wodę. Podobno dziecko, które kąpiel wycisza, karmi się przed kapiela, a które pobudza po-nie wiem dokładnie, bo młoda już duża jest i kolację zjada łyzką, może gdyby chiała butlę lub byla na piersi dawałabym po kąpieli.
    • lenama_2008 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 30.04.09, 20:47
      metoda, ktora stosujesz (3-5-7), to chyba 'Usnij wreszcie...' a
      metoda odloz-poloz to Tracy Hogg i z tego co pamietam to polega na
      malych krokach - czyli na poczatku zostaje sie z dzieckiem, ale
      raczej stosuje sie do dzieci mlodszych. metode 3-5-7 dostosowuje sie
      do dziecka, czyli jesli jest potrzeba (zwlaszcza w pierwszych
      dniach) to zaglada sie czesciej. w trakcie przebudzen nocnych ten
      sam schemat.

      moj Mlody (10m) je kolacje przed kapiela. dostaje kasze lyzeczka (je
      tylko 1 posilek butla, ok.12m planuje odstawienie zupelne). potem
      mamy dluga kapiel, czesto z ktoryms z nas, z zabawkami plywajacymi,
      z szumem caly czas lecacej wody. wycisza sie bardzo, tak ze czasem
      podsypia w wannie smile przy zakladaniu pizamy nuce ulubiona piosenke
      albo puszczam delikatna muzyke. czasami jeszcze 'gadamy', czesanie,
      mycie zebow i przytulanki. idziemy do sypialni, swiatlo jest juz
      przygaszone - Mlody od razu chce do lozka (do smoka). zwykle zasypia
      w ciagu 3 min. jezeli ma problem to wlaczam jeszcze kolysanki, ale
      juz nie wchodze do Niego (chyba, ze mnie 'wola'). mysle, ze odbywa
      sie to bezbolesnie, bo Mlody zasypia w ten sposob od ok.3m a schemat
      z kolacja przed kapiela mamy od 5-6m. faktem jest, ze na etapie
      nauki bywalo, ze zagladalam do Mlodego nawet 20 razy i trwalo to
      dlugo z roznymi formami pomocy, ale odbywalo sie malymi krokami, no
      i nie zostala wylana ani jedna lza.

      dareczka - jestes zdecydowana na zmiany (ktore maja Wam ulatwic
      zycie), wiec zycze Wam wszystkiego dobrego!
    • myszabw Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 01.05.09, 21:26
      Pomyliłaś metody usypiania. Czy na pewno poczytałaś o tej którą stosujesz u
      źródła? Radzę poczytaj, bo ja też stosowałam metodę podnieś połóż T. Hogg bez
      czytania książki i gdybym wiedziała dokładnie jak to zrobić, byłoby łatwiej.
      Mam taką sugestię - jak odłożysz Małego i leży w łóżeczku bez płaczu, to nie
      chodź do niego, bo takie wchodzenie i wychodzenie go wybija ze snu, a właściwie
      z nastrajania się do snu. Jeśli Mały początkowo nie płacze, a po pewnym czasie
      płacze, to wiedź, że potrzebuje się wyciszyć, a nie wie jak więc płacze. Wtedy
      najlepsza jest metoda podnieś połóż, bo nie zostawiasz dziecka samego. A moim
      zdaniem to wchodzenie i wychodzenie jest bezduszne. Dziecko myśli "mama wyszła,
      kiedy ja tak płaczę, zostawiła mnie! nie wróci!". I ma dodatkowy powód do
      płaczu. Pomyśl co byś czuła, gdybyś potrzebowała pomocy, a najbliższa Ci osoba
      wychodziła z pokoju, jakby nie chciala Cię słuchać.
      Może zostań z Małym, kładź go konsekwentnie kiedy wstaje, mów spokojnie, kiedy
      bardzo zawodzi podnieś Go, a po chwili odłóż, zwłaszcza jeśli odpycha Cię, lub
      się wygina. Powinien po pewnym czasie, za każdym razem krótszym, wyciszać się
      szybciej.
    • podkrecone Re: usypianie Pytanie-długie 02.05.09, 08:09
      tak czytam i mam do was pytanie czy metoda odłóż połóż jak i w ogóle nauka
      samodz zasypiania nie jest łatwiejsza i gdy dziecko je już butle albo inne
      jedzonko na dobranoc i w nocy ?? ja karmie jeszcze głównie piersią mimo że mała
      dostaje już inne jedzonko też ja robię tak o godz 19,30 kąpanie potem pierś i
      spać bo mała juz średnio ok 15 min po kąpieli chce spać nie zasypia sama w
      łóżeczku bo najierw najada się mleka mojego no i jak już się naje to tak zasypia
      przy piersi wiem że nie powinno się uzyć dziecka zasypiac przy jedzeniu ale ona
      się najada potem jak juz zasnie jeszze troche ciągnie z zamknietymi oczkami
      pyt jak zorganizować to samodz zasypianie cycek kąpiel potem samodz zasypianie
      czy zostawić jeszze tak jak jest czyli kąpiel cycek zasniecie przy cycku ...
      • lenama_2008 podkrecone 04.05.09, 09:36
        podkrecone napisała:

        > pyt jak zorganizować to samodz zasypianie cycek kąpiel potem
        samodz zasypianie czy zostawić jeszze tak jak jest czyli kąpiel
        cycek zasniecie przy cycku ...

        wszystko zalezy od tego czy wariant, ktory macie odpowiada Wam.
        jezeli tak - to nie masz potrzeby nic zmieniac. problem pojawi sie
        pewnie dopiero wtedy kiedy bedziesz chciala odstawic od piersi -
        wtedy bedziecie potrzebowac nowej metody zasypiania, dopasowanej do
        wieku dziecka.
    • camel_3d Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 04.05.09, 09:41
      taa...zaraz dostaniesz za te 30 minut placzu po uczach od mam smile))
      ja uczylem malego spac samodzielnie jak mial 3-4 dni..teo pierwsze 2 dni
      przeplakal po 40 minut i 15 minut...
      Musisz byc konsekwentna, ale te bez przesady...juz nie pamietam kt mi mowile, ze
      jesg (jej) sasiadka zdecydowala sie, ze corka ma spac sama (kolo 4 roku
      zycia)...skonczylo sie wezwaniem policji itd..bo dziecko krzyczalo do 2-3 w nocy..
      mysle, ze jezeli po 3-4 konswkwentnych dniach maluch nie bedzie sam zasypial, to
      musizs zmienic metode.
      • banaszka82 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 20:39
        uważam,że to skończone draństwo zostawiać noworodka samego...małe wychodzi z
        ciepłego brzucha mamy i nawet nie dadzą mu się mamą naciesyć tylko d razu jebs
        do wielkiego łóżka...słabe...
        • myszabw Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 09.05.09, 21:40
          Zgadzam się. Stosowanie metody polegającej na wypłakiwaniu się u niemowląt, a
          zwłaszcza u noworodków to bezduszność! I nie ważne czy poskutkowała! Ważne jest
          to, że wypłakiwanie zrywa nić zaufania do rodzica. Nie wyobrażam sobie jak można
          zostawić krzyczącego 3-4 dniowego maluszka samego! Tak często wspominana przeze
          mnie Tracy Hogg, co by nie myśleć o jej metodach, odradza stosowanie tych metod,
          a dla noworodków i niemowląt do 4 (a nawet 6) miesiąca włącznie proponuje metodę
          siedzenia z maluchem na rękach i odłożenia. Więc można oszczędzić Maluszkowi
          traumy.
          • rupiowa Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 11.05.09, 19:58
            bez przesady z ta trauma i bezdusznoscia. Moj syn zasypia najlepiej pozostawiony
            sam sobie nakryty pielucha na buzie. I zdarza mu sie wtedy plakac, ale jak sie
            do niego zblize to dopiero sie zaczyna. A tak - poplacze chwile i sam zasypia.
            Wiadomo - jak sie dziecko az zanosi od placzu to przesada, ale tez nie
            przywiazujmy sie do dziecka na sile, dajmy mu zyc wlasnym zyciem w tym
            wieeeelkim lozku rowniez.
      • ketyen Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 15.05.09, 19:23
        Mam małe doświadczenie z dziećmi, bo mam dopiero pierwsze i ma tylko
        miesiac. Ale wzielam sie za samodzielne usypianie od poczatku.
        Na razie to malutki noworodek, wiec je na okraglo, ale z calych sil
        staram sie wypracowac staly rytm - wieczorem kąpiel, karmienie,
        spanie.
        Na metodach ksiazkowych sie nie znam, ale jak na razie moja metoda
        dziala. Mały po kapieli zjada i spi.
        W nocy czasami po zjedzeniu oczy ma jak dwa sputniki i wcale nie
        chce usypiać, ale gdy przewine i nakarmie to klade do łóżeczka.
        Potrafi sie pol godziny krecic, gaworzy cos tam sobie i zakwili
        sobie kilka razy, ale w koncu usypia. Ja leze obok i serce mi sie
        kraje, żeby go polulac ale mąz mowi, zeby go tak od razu uczyc bo
        potem nie damy sobie rady z usypianiem.
    • smerfetka8801 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 04.05.09, 10:09
      od urodzenia córki pozwałam jej wyciszać się w samotności nawet jeśli oznaczało
      to jakieś marudzenie ale nigdy nie czekałam 3-5 czy 7 minut gdy dziecko
      ewidentnie histeryzowało.Młoda ma 9 miesięcy i tak naprawdę zasypia sama ale
      czasem jest gorszy dzień i trzeba jej jakoś pomóc ale jest już nauczona-nie ma
      noszenia jest zła to ją przytulam ale nie robię z nią kilometrów po domu.życzę
      powodzenia i konsekwencji
      • smerfetka8801 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 04.05.09, 10:16
        rytuał wieczoru wygląda tak-kąpiel jedzenie kleiku z bananem łyżeczką mycie
        zębów przytulanie z rodzicami(plus czasem czytanie bajki) w zaciemnionym pokoju
        odkładam do łóżeczka daje jeszcze napić się wody wychodzę.marudzi albo zasypia
        od razu czasem się wierci to nie wchodzę jak płacze wchodzę biorę na kolana
        uspakajam i odkładam raczej już do niej nic nie mówię
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 04.05.09, 16:30
      -pomylilam metody-to nie jest podnies-poloz tylko 3-5-7.z tym ze ja
      nie czekam tych minut tylko ide na wyczucie,po minucie,dwoch
      gora.Wyjechalismy na glugi weekend wiec bylo duzo gorzejmaly czasem
      spal na spacerze,czasemw samochodzie,ale dzis wrocillismy i
      popoludniwa drzemke zaliczylismy.tzn usypianie,Twalo 30 minut,maly
      troche plakal ale widac bylo ze oopada z sil.Usnal sam.skubaniec
      nauczyl sie,wyrzucac smoka bo wiedzial ze zaraz przylece,wyrzucal go
      najpierw na siedaco,pozniej jak zaslonilam baierki to wstawal i
      wyrzuacal.Ale udalo sie.Mysle ze bedzie coraz lepiej,troche
      musielismy odpuscic na wyjezdzie,ale to dlatego ze nowe miejsce,w
      dimu wszystko wroci do normy-mam nadzieje.Nie wiem czy dobrze robie
      ze nie czekam tych 3-5-7 minut tylko ide na wyczucie,ale rezultat
      jakis jest.
      • dare-czka zdam relacje 04.05.09, 16:37
        bede informowala na biezaco jak nam idzie to nieszczesne usypianie
    • dare-czka wazne pyt! 04.05.09, 17:01
      czy mam stosowac te sama metoda gdy dziecko sie budzi w nocy luz za
      wczesnie podczas drzemki?czy moze zaczekac najpierw jak oanuje samo
      zasypianie a dopiero pozniej wprowadzac to drugie?Podczas drzemki
      potrafi po 30 min stekac wiec ja lece,daje piciu,smoczka itp?wiem ze
      powinam robic takl samo jak przy usypianiu,ale moze zaczekac az
      nauczy sie sam zasypiac bez placzu i dopiero uczyc go ponownego
      zasniecia?
      • lenama_2008 Re: wazne pyt! 04.05.09, 20:45
        dare-czka napisała:

        > czy mam stosowac te sama metoda gdy dziecko sie budzi w nocy luz
        za wczesnie podczas drzemki?
        > wiem ze powinam robic takl samo jak przy usypianiu,

        dareczka - jak widac znasz odpowiedz smile
        nie wiem jak w drzemkami, bo moze sa po prostu coraz krotsze (zeby
        zredukowac sie do jednej), ale kazde nocne przebudzenie (poza
        glodem) oznacza, ze dziecko ponownie musi zasnac w znany sobie
        sposob i warto, zeby byla to jedna wybrana konsekwentna metoda.
    • dare-czka ufff-myslalam ze sie juz poddam! 05.05.09, 11:10
      na pierwsza drzemke polozylam malego i trwalo to prawie godzine
      zanim zasnal!myslam ze bedzie krotko bo wczoraj na wieczor tylko 15
      minut,mialam juz momenty zalamania,podnosil sie i byl caly we
      lzach,serce mi sie krajalo!ale wiem ze musze byc konsekwentna.Jak wy
      to znioslyscie???w miedzyczasie zrobic kupe wiec nie wyciagajac z
      lozeczka szybko zmienilam pieluche,ale niew iem czy czasem nie usnal
      ze zmeczenia,pewnie tak,ale coz-trzeba dalej w to brnac,szoda mi go
      ale wiem ze to dla niego,zeby umial sam zasypiac bo nie widze innego
      pomyslu.Jak przetrwalyscie to?i ile wasze dzieci plakalay zanim
      zasnely?
      • memphis90 Re: ufff-myslalam ze sie juz poddam! 18.05.09, 23:05
        serce mi sie krajalo!ale wiem ze musze byc konsekwentna.Jak wy
        > to znioslyscie???
        Ja bym nie zniosła, gdyby moje dziecko plakało w łóżku z
        bezsilności. Bo jeśli jest zmęczone, a nie może poradzić sobie z
        zaśnięciem- to jest to bezsilność. I poczucie, że mama ma je w d...
        i nie chce mu pomóc. Czy jak dziecko uczy się samodzielnie jeść, to
        zostawiasz je samo głodne z łyżką w rączce i wychodzisz- czekając aż
        samo "załapie" i się naje, czy najpierw karmisz, prowadzisz rączkę,
        pomagasz? Zostawiasz nagie, każąc samodzielnie się ubrać? Zostawiasz
        w zasikanej pieluszce koło nocnika? Nie? Więc czemu robisz tak,
        kiedy jest zmęczone i nie umie sobie z tym poradzić?

        w miedzyczasie zrobic kupe wiec nie wyciagajac z
        > lozeczka szybko zmienilam pieluche,ale niew iem czy czasem nie
        usnal
        > ze zmeczenia,pewnie tak
        Zostawianie płaczącego dziecka samego powoduje wydzielanie hormonów
        stresu. Mała szansa, żeby mając we krwi taki pobudzający koktajl
        dziecko potrafiło zrelaksować się i wyciszyć. Pada ze zmęczenia- i
        to dosłownie.

        ,szoda mi go
        > ale wiem ze to dla niego,zeby umial sam zasypiac bo nie widze
        innego
        > pomyslu.
        Hmm, a ilu znasz dorosłych, którzy zasypiają na rękach mamy? Każdy z
        nas uczy się zasypiać, pytanie tylko czy będzie mu się to kojarzyło
        z relaksem czy ze stresem?
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 05.05.09, 11:14
      narazie nie stosujemy tej motody porzy nocnych pobudkach poprostu
      jak jeczy ide dam smoczka ewentulanie troche owdy i spi dalej
      (zazwyczaj).Slyszalam,ze jak dziecko nauczy sie samo zasypiac bo
      nocne pobudki tez powinny sie stopniowo eliminowac bo zasypial sam
      wiec jak sie obudzi to tez poiwinien sam ponownie zasnac.Tylko ten
      smoczek jeszcze zostal...
      • anja0123 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 05.05.09, 15:21
        Dareczka, przede wszystkim - super, ze postanowilas nauczyc dziecko
        zasypiac samo. Zobaczysz, ze dzieki temu juz niedlugo wszyscy w domu
        beda sie lepiej wysypiac. Sen jest ogromnie wazny nie tylko dla
        ciebie, ale przede wszystkim dla takiego malego dziecka.
        Dwie uwagi: jezeli dziecko wybudza sie w nocy, albo za wczesnie
        podczas dzremki w ciagu dnia i Ty wiesz, ze zadziala podanie
        smoczka, to ja absolutnie na Twoim miejscu wlasnie tego bym sie
        trzymala! w takich przypadkach najwazniejsze jest, aby dziecko jak
        najszybciej zapadlo ponownie w sen, nie ma sensu stosowac zadnej
        innej metody jedynie dla zasady, bo dziecko jedynie niepotrzebnie
        sie rozbudzi. Ja nie demonizowalabym smoczka. Twoje dziecko jeszcze
        jest malutkie, a smoczek oprocz zlych stron ma rowniez i dobre - czy
        wiesz, ze np. stosowanie go zmniejsza ryzyko wystapienia zespolu
        smierci lozeczkowej? zamiast pozbawiac je juz teraz smoczka w nocy i
        podczas drzemek, mozesz wprowadzic regule 'tylko podczas spania',
        czyli zadnego ssania w innych sytuacjach. Poza tym mozesz sprobowac
        wyciagac smoczek dziecku z buzi, jak juz gleboko spi.

        Po drugie: nie poddawaj sie, nawet jesli masz uczucie, ze nauka
        samodzielnego zasypiania u Twojego dziecka trwa dlugo. Tu absolutnie
        nie zgadzam sie z tym, co napisalm camel - owszem, mozna sie
        spodziewac natychmiastowych efektow u dziecka kilkutygodniowego, ale
        nie u dziecka, ktore przez dziesiec miesiecy zycia przyzwyczajane
        bylo do czegos zupelnie innego! Przeciez na to potrzeba czau,
        dziecko to nie robot. Nie tylko uczysz je teraz czegos nowego, ale
        przede wszystkich odzwyczajasz od starych nawykow, a to moze
        potrwac. Zwlaszcza, ze dzieci w tym wieku juz swoj rozumek maja i
        coraz lepiej wyczuwaja, ze sen to ich mocna karta przetargowa w
        relacjach z rodzicami - probuja wszystkiego.

        Tak wiec - trzymam kciuki, by Ci sie udalo wytrwac. Ja nauczylam
        swojego synka samodzielnego zasypiania w wieku szesciu-siedmiu
        tygodni (w tym czasie nie spal juz w dzien praktycznie wcale, bo nie
        umial zasnac), nauka zajela nam dwa tygodnie (BARDZO konsekwentne
        dwa tygodnie). Teraz synek ma prawie dwa i pol roku, spi w nocy od
        20.00 do osmej rano, najczesciej bez zadnej pobudki, plus jeszcze
        dwugodzinna drzemka w ciagu dnia.
        • ewuchaklucha Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 05.05.09, 16:07
          anja, co masz na mysli piszac "bardzo konsekwentnie"? moj synek ma 7
          tyg, wiec moze zaczelabym go uczyc samodzielnego zasypiania? poki co
          to zasypia razem ze mna w lozku uspokajajac sie moim cycem. w nocy
          nie ma problemu, bo jak sie wybudza na jedzenie, to zaraz po nim
          zasypia i spi. najgorzej jest w dzien wlasnie- chyba ze jestesmy na
          spacerze to wowczas spi ok 2 godz- i wieczorami- zeby uniknac placzu
          i lamentu klade sie razem z nim.dodam, ze mamy 6 roznych smoczkow i
          zaden mu nie odpowiada..
          • anja0123 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 05.05.09, 16:17
            ewucha, prze ten watek przewinely sie dwie metody nauki
            samodzielnego zasypiania, opisane w dwoch roznych ksiazkach. ja
            korzystalam z jeszcze innej ksiazki, autorki w Polsce nieznanej.
            metod jest sporo, moim zdaniem wszystkie sa bardziej lub mniej do
            siebie podobne, a przynajmniej - opieraja sie na tych samych
            zasadach. Wazne jest to, zeby chciec i zeby byc konsekwentnym.
            zaczac od kupienia ksiazki i stosowania zasad i regul w niej
            opisanych. My przez dwa tygodnie prawie nie wychodzilismy z domu,
            nie przyjmowalismy wizyt, nie pozwalalismy nikomu brac synka na
            rece. A przede wszystkim - udalo nam sie wytrwac i nie poddac sie po
            pierwszych niepowodzeniach. a to wlasnie bardzo czesto obserwuje na
            forum: ze dziewczyny pisza 'u nas to sie nie sprawdzilo, u naszego
            dziecka to nie dziala' - a probowaly moze przez pare dni, albo
            niekonsekwentnie, probujac na przemian roznych metod, albo stosujac
            sie do opisanych regul tylko wtedy, kiedy im bylo wygodnie, a przez
            caly czas.
            • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 05.05.09, 17:21
              dzieki anja!!!bede konsekwentna,narazie jestem i nie zamierzam tego
              zmieniac chocby nie wiem co!bede informowala jak nam idzie!papa
              • zonkastonka Re: my też z tym problemem :) 06.05.09, 08:34
                Generalnie u nas tez przyszedł czas na odstawianie od piersi, co się wiąże z
                nauką samodzielnego zasypiania. Czytam z zainteresowaniem wątek bo sama nie wiem
                jak z moim synkiem postępować. Zasypia tylko ssąc mleko - obojętnie czy z
                piersi, czy z butli. Dotyczy to zarówno samego zasypiania wieczorem, jak i
                powrotu w sen kiedy się z niego wybudzi w nocy. Podanie wody i próba "ululania"
                bez butli/piersi zakończyły się wrzaskiem.
                My na razie zastępujemy pierś butelką z mlekiem, choć po przeczytaniu wątku
                zastanawiam się nad nauką samodzielnego zasypiania. Nie wiem tylko czy umiemy -
                i ja, i mąż, słuchać płaczu dziecka przez 40 minut. Jesteśmy w tym mało
                konsekwentni. Powiem tylko, że uczenie samodzielnego zasypiania dziecka
                2-dniowego wydaje mi się okrutne, za to my przegięliśmy w drugą stronę smile
                Dare-czko, będę śledzić Twoje postępy, zwłaszcza ile minut trwa płacz dziecka
                zanim zaśnie, bo przede mną też taka decyzja.

                Acha! No i mam nieodparte wrażenie, jak pisała któraś z mam wyżej, że mój Młody
                doskonale wie czego chce i trwa walka kto kogo przetrzyma.

                Powodzenia i łącze się z Tobą w bólu (słuchania płaczu dziecka)!

                Agnieszka
                i Julka (*)
                i Pawełek 11,5 mca
                • dare-czka powiem jak to u nas narazie wyglada 06.05.09, 09:31
                  wczoraj pierwsza drzemka prawie godzina buntu,wreszcie usnal-chyba
                  ze zmeczenia,serce mi sie krajalo i mialam juz moment zwatpienia,ale
                  przetrzymalam,po polodniu 20 minut (wiec niezle),wieczorem jak
                  najlepiej wczoraj usnal w 5 minut,tylko raz do niego zajrzalam,ale
                  to chyba dlatego ze wieczor to rytual wiec sie chlopak chyba
                  przyzyczail.Za to w nocy dzis masakra,do 1.30 nie zdazylam usnac bo
                  stekac,jeczal,smoczek nie pomagal,woda tez nie,wzielismy go do
                  nas,ale tez nie lepiej,usypial na kilka min i znow to samo,nie
                  wiedzialam co mam robic,czy stosowac te metode w nocy czy nie,ale
                  nie zrobialm tego.Moze dlatego ze w nocy lewdo yje po calym dniu i
                  to znaczyloby ze mialabym cala nic nie spac,chciaz i tak prawie nie
                  spalam,ale jak tak dalej bedzie to to samo wprowadzimy w nocy,na
                  zmiane z mezem bo sama bym sie wykonczyla.Nie wiem czemu sie tak
                  budzil w nocy,moze zeby bo przeswituje gorna jedynka,ale nie mozna
                  zawsze wszystkiego zganiac na zeby,no nie wiem,zobacze jak bedzie
                  tej nocy.Bede cie informowac co i jak,mnie tez nie jest latwo,ale
                  wiem ze to dla dobra jego i nas,jako rodzicow ktorzy chociaz w nocy
                  musze troszke odpoczac.....
          • myszabw Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 09.05.09, 21:52
            Zasypianie przy piersi niestety nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Teraz jest
            wam przyjemnie (o jak bardzo!), w nocy jest Ci wygodnie, bo nie musisz wstawać,
            ale za jakiś czas Maluszek nie będzie chciał zasnąć inaczej jak tylko przy
            piersi. Oczywiście, że musisz zabierać dziecku siebie, tylko naucz, że pierś to
            nie usypiacz.
            Karmienie w nocy oczywiście jest konieczne i to dobrze, że Szkrab zasypia zaraz
            po zjedzeniu, ale może właśnie zamiast zostawiać go w swoim łóżku, zanim zaśnie
            odłóż go do łóżeczka. Możesz postawić łóżeczko obok swojego łóżka i wtedy będzie
            Ci łatwiej w nocy.
            To samo w dzień. Kiedy się obudzi, nakarm, potem odbij, przewiń i w zasadzie dla
            takiego szkraba to już czas na kolejne spanie. Ale nie dawaj piersi, tylko
            przytul, poleż z Maluchem. Jedzenia już nie potrzebuje, bo jadł wcześniej. Kiedy
            zobaczysz, że zasypia delikatnie odłóż do łóżeczka. Nauczy się, że pierś jest do
            jedzenia, a łóżeczko od spania.
    • dare-czka kolejny dzien..... 07.05.09, 10:32
      wczorajw ciagu dnia wygladalo to tak-piersza drzemka ok25 min
      buntu,druga 20,na wieczor-ok 15,w nocy budzil sie znow czesto wiec
      tez to stosowalismy i jakos bylo.ale nurtuje mnie jednak ten smoczek
      bo on sie tez budzi gdy mu wypadnie,wiec jak podchodze dam mu
      smoczka ale to nie pomaga bo za chwilke to samo chociaz smok w
      buzi.Wiec chyba trzeba tez z tego smoczka calkiem zrezygnowac???bo
      co to daje ze jak poplakuje ja ide na chwilke dam mu smoczka a
      pozniej znowu to samo..?wiec chyba ze smokiem czas sie pozegnac..

      a dzis pierwsza drzemkla tylko 10 min buntu-sa chyba postepy....
      • dare-czka Re: kolejny dzien..... 07.05.09, 10:33
        dzieki temu ze tu pisze za jakis czas bede mogla spojrzec zeby
        zobaczyc ile to wszystko trwalo-mam nadzieje,ze sie powiedzie
      • dare-czka Re: kolejny dzien..... 07.05.09, 10:41
        ze nie mowie o sukcesie bo za wczesnie na pelna radosc,ale i tak sie
        ciesze,ze jakos nam idzie.Tylko dalej pozostaja nocne pobudki,co
        radzicie?aa i jeszcze cos moj maluch w ciagu dnia zawsze sie
        przebudza po 30 min (jak z zegarkiem)wtedy ide daje smoczka i jakos
        jeszcze udaje mi sie go uspic,ale co z tym zrobic zeby spal jednym
        ciagiem???moze to nawykowe,slyszalam ze jak dziecko budzi sie jak z
        zegarkiem w reku trzeba powiedzmy 5 min przed tym czasem lekko go
        obudzic,np przekladajc na inny bok,zeby pomemelalo ustami i dalej
        spalo,ale nie wiem czy to dziala?
      • lenama_2008 Re: kolejny dzien..... 07.05.09, 11:53
        dareczka
        1. samodzielne zasypianie to samodzielne... czyli bez wspomagaczy,
        nawet smoczkowych - tyle z teorii. u nas w praktyce tez do snu
        funkcjonuje smoczek, ale licze sie z tym, ze jak w srodku nocy Mlody
        nie znajdzie smoka w lozeczku to mnie zawola. przy zabkowaniu to
        nagminne (czestsze budzenie sie i potrzeba smoka do gryzienia).

        2. podobno jezeli dziecko opanuje sztuke samodzielnego zasypiania to
        samo bedzie radzilo sobie w czasie przebudzen zarowno nocnych jak i
        dziennych, co przeklada sie na to, ze jak sie maly przebudzi za
        wczesnie z drzemki to sam dalej zasnie. inna sprawa, ze dziecku moze
        wystarcza 30 minut drzemki.

        3. Twoj 'dziennik' moze pomoc ocenic skutecznosc metody nie tylko
        Tobie, ale takze innym zainteresowanym rodzicom.

        pozdrawiam!
        • dare-czka Re: kolejny dzien..... 07.05.09, 12:09
          wiem,wiem,ze bez wspomagaczy,ale smoczek tylko jest do zasypiania,no
          i nieststy budzi sie jak ywpadnie-wiec chyba masz racje jak
          samodzielnie to samodzielnie-jestem gotowa na to wyzwania-i tak juz
          wiele przeszlam wiec udziwgne i to...wink
          30 minut mu nie wystarczy-rano spi ponad godzinke a po 30 minutach
          jest krotkie wybudzenia,czasem dluzsze a pozniej dalej idzie
          spac.Dzis sprobowalalm go lekko obudzic ok 30 minut po zasnieciu i
          sie kurcze obudzil z drzemki,widac bylo ze jest spiacy,tarl oczy itp
          wiec ja heja od nowa.Trwalo to godzine,nieplakal bardzo,ale widac
          bylo ze chce jeszcze spac,wiec juz tej metpdy z wybudzeniem nie bede
          stosowac bo mi sieprzebudzil chlopak wkurzony na caly swiat,ale
          teraz spi,chociaz pewnie juz glody bo pora jedzenia minela.

          • dare-czka Re: kolejny dzien..... 07.05.09, 12:18
            chyba wiem,gdzie tkwi powod przebudzenia po 30 min,maly przechodzi z
            jednej fazy snu do drugiej,dzieci w wiekszosc przypadkow ktore
            zasypiaja bez wspoagaczy przechodza te faze plynnie,ale te ze
            smoczkiem sie wybudzaja bo wiedza ze zasnely ze smoczkiem z buzi a
            teraz czuja ze smoczka nie ma tam gdzie byl,moj sie budzi bo wie ze
            zaraz mama wlozy smoka,daje troszke wody do pipicia itp-wiec pora
            skonczyc i z woda i ze smokiem,niech zasypia sam.Tylko boje sie tak
            radykalnych zmian w jednym czasie,zasypianie jakos nam idzie,ale do
            tego jeszcze dojdzie brak smoczka...echhh
            • dare-czka doradzcie! 07.05.09, 12:20
              doradzcie bo jestesmy w tym jedyna droga informacji dla mnie,czy jak
              zmieniac to wszystko naraz czypoczekac az maly w pelni opanuje
              zasypianie (ze smokiem),czy jak radyklanie wszystko to wszystko?
              • asiula1987 Re: doradzcie! 07.05.09, 12:33
                ja tez juz glupialam ostatnio, do tej pory malego odkladalam do lozka i
                ewentualnie kilka razy wracalam podajac smoka albo sam sobie zasypial, ale od
                pewnego czasu jest horror, nie umie sam zasnac, ręce wózek łóżeczko nie
                pomagaja, troszke moze herbatka smoka wyrzuca drze sie na pol bloku i tak 4 razy
                dziennie;/takze ja ci nie doradze bo ja jestem na etapie zrobic wszystko byle
                tylko zasnal, ale jesli chcesz wprowadzac jakies radykalne zmiany to zrob to
                zanim cos sie dzidzi odwidzi i wogole nie bedzie chcial z niczym zasypiac;/
                • dare-czka sprobowalam bez smoka... 07.05.09, 16:52
                  i usnal w ciagu 40 min,wiem,ze gdybym dala mu smoka usnalby w
                  mig.Ale powiedzialam sobie jak wszystko tak wszystko i nie chcialam
                  sie bawic w polsrodki obcinajac koncowke, bo byl taki moment w 6
                  mies ze zasypila bez smoka wiec widac ze potrafi.Ale wygladalo to
                  troche smiesznie co sie zbizalalm do niego zeby go poglaskac po
                  glowce to otwieral usta i mizial mnie ustami,probowal tez swojej
                  reki,kciuka,ale widzialam ze jak wzial kciuka,pomemlam ze dwa razy i
                  zrezygnowal,tak jakby chcial powiedziec"niesmaczny"smile,co chwila
                  odwracal z zamknietymi oczami glowe liczac na to ze dostanie cos do
                  buzki,mialam juz moment taki ze mysle-dam mu.bo dostal pod koniec
                  histerii,zrobil sie purpurowy,i ryczal mimo tego ze stalam
                  obok,walil piastkami po brzuchu,glowie itp,ale trwalo to kilka minut
                  uspokoil sie,poglaskalam po glowce,zamknal oczka wiec ja szybko mig
                  za drzwi,zeby nie zasnal przy mnie,ale widac nie zdazylam bo usnal
                  szybko,tzn 40 min-i szybko i dlugo..ciekawe kiedy sie
                  obudzi,obstawiam ze za chwile,ale coz-wazne ze usnal bez smoka
              • lenama_2008 Re: doradzcie! 07.05.09, 14:58
                dare-czka napisała:

                > czy jak zmieniac to wszystko naraz czypoczekac az maly w pelni
                opanuje zasypianie (ze smokiem),czy jak radyklanie wszystko to
                wszystko?

                trudno jest napisac, ze zrobilabym tak czy inaczej, bo jednak nie
                jestem w Twojej sytuacji i nie przeszlam przez to - doszlismy inna
                droga do usypiania Mlodego i korzystamy ze smoczka [zamierzam
                odstawic Mlodemu metoda odcinania koncowki, ciagle czekam na dobry
                moment].

                czasami metody posrednie sa przydatne, ale tak na szybko mysle, ze
                skoro radykalnie przechodzicie etap calkowitych zmian - z
                dotychczasowych nawykow na nowa metode zasypiania - to chyba raczej
                warto, zeby byl to sposob docelowy, zeby za chwile znowu nie
                wprowadzac malemu kolejnych zmian w gwaltowny sposob... chyba, ze
                rozlozysz to na dlugie raty - no ale sama najlepiej wiesz na co
                macie sile.
    • dare-czka skapitulowalismy ze smokiem:( 07.05.09, 22:44
      maly zasnal bez smoczka,ale obudzil sie po 40 min i wrzeszczal jak
      opetany,ja sie zawielam ze smoka nie dam,ale moj maz chodzil za mna
      ze smokiem namawiajac mnie,i w nerwach dalalm malemu.Nawet bylam zla
      na meza,ze o normlane ze placze itp,chociaz placz tym razem byl
      przerazliwy..Pozniej przemyslalam sprawe i moze faktycznie nie
      wszystko naraz,niech najpierw nauczy sie sam uspokajac i zasypiac,a
      smoczek-no cos-nadal bedziemy mu dawalai kilka razy w nocy-
      trudno.Tak mnie zastanawia-bo potrafi usnac bez smoczka wiec moze na
      dzienne drzemki nadal bez smoka,a dawac mu go tylko podczas nonych
      pobudek?czy tak jak dawnej-poprostu niech z nim zasypia itp?
      • zonkastonka Re: skapitulowalismy ze smokiem:( 08.05.09, 08:57
        Kobieto, ja cie podziwiam. Walił piąstkami i wrzeszczał, a ty to wytrzymałaś???
        Ugh, wszystko przede mną. Jako niedoświadczona w temacie mama nie powinnam dawać
        rad, ale wydaje mi się że nie wszystko naraz bo dziecko przeżyje traumę. My z
        mężem (m.in. po lekturze tego wątku) doszliśmy do wniosku, że wszystko będziemy
        robić stopniowo:
        Krok 1 - całkowite przejście z cyca na butelkę
        Krok 2 - rozrzedzanie mleka w butelce wodą (podczytane na tym forum i nie tylko)
        Krok 3 - nauka samodzielnego zasypiania (ale z podawaniem rozrzedzonej butli lub
        nawet wody jak się wybudzi)
        Krok 4 - nie podawanie nic jak się wybudzi - i oby się nie wybudzał!
        To wszystko chcemy przeprowadzić do końca czerwca, coby nie za szybko smile

        Chodzi mi tutaj o spanie nocne bo w dzień potrafi zasnąć bez wspomagaczy (ale to
        się udaje tylko babci!) lub na spacerku.

        Jesteśmy na kroku 1/2 tzn. na zaśnięcie dostaje mleko zgodnie z przepisami, ale
        jak się wybudza to rozrzedzone.
        No i z tym mężem też cie rozumiem - mój też nie potrafi znieść płaczu dziecka
        dłużej niż 10 min. No i gdzie to wsparcie?!?!?!

        Powodzenia!
        A ile ma Twój dzieć?

        Agnieszka
        i Julka (*)
        i Pawełek 11,5 mca
        • dare-czka Re: skapitulowalismy ze smokiem:( 08.05.09, 11:23
          moj chlopak ma nieclae 11 m-cy.Masz rcaje-stopniowo,dziecko nie moze
          miec duzo zmian na raz.wystarczy jedna-a jak zalapie to powoli druga
          itp.Stiwerdzilismy ze narazie jak bedzie sie wybudzal smok do
          buzi,ewent woda dop opicia i tyle,ale smok zostaje,jak zalapie juz
          zasypianie bez placzu to powoli bedziemy chcieli wyeliminowac
          smoka,narazie jestesmy na etapie usypiania,roznie bywa,wczoraj nawet
          ok,a dzis jakos ciezko to szlo.Dziwne jest to,ze maly w ogole nie
          pokazuje ze jest spiacy,a zasypia np w ciagu 15 min-wiec niby chce
          spac a nie pokazuje tego tylko bawi sie na calego
        • dare-czka Re: skapitulowalismy ze smokiem:( 09.05.09, 11:28
          u nas wyglada to tak ze narazie sa jakies postepy-w dzien coprada
          maly sie buntuje przy usypianiu,jest spokojny jak jestem przy nim
          jak tylko sie oddalam-placz,ale wazne ze zasypia sam u siebie,nie
          wyjmuje go,jak sie przebudzi za wczesnie z drzemki,daje smoka,jestem
          troche u niego i wychodze,ja placze odczekam i znow wchodze itp,-
          jakos idzie.Wieczorem ladnie zasypia, po butli,i od dwoch nocy budzi
          sie noca baardzo zadko-wczoraj dwa razy-dzis tylko raz w nocy!!nie
          wiem czy to przypadek bo czasem tak mial ze w nocy budzil sie raz a
          nastepnej nocy ok 10 razywinkAle mam nadzieje ze ta nauka robi takie
          postepy,mamy uregulowany dzien,stale pory spania,kapieli,jedzenia
          tez tak plus minus jest regularne ( w miare)i moze to przez to,a
          moze przez to ze maly spi teraz po kocykiem a nie pod koldreka??sama
          nie wiem-ale narazie nic nie zmieniamy-widocznie tak jest dobrze-
          zobcazymy jak pojdzie dalej
    • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 16:20
      Witam
      Chętnie dołączę się do dyskusji. Moja córcia jutro kończy 3 miesiące, od
      niecałych 3 tygodni uczę ją zasypiać samą w łóżeczku w ciągu dnia.
      W nocy ciągle śpi z nami, bo jeszcze męczą ją gazy, często w nocy stęka i
      pręży się, wtedy ją tulę albo podkurczam nóżki, żeby mogła puścić bączka i śpi
      dalej. Inaczej się wybudza z płaczem. Ale jak tylko bączki się skończą (myślę,
      że to już kwestia kilku dni, bo jest na prawdę coraz lepiej), to eksmisja do
      łóżeczka jest nieunikniona.
      Córkę karmię tylko piersią, nie dostaje ani butelki ani smoka, więc jest
      łatwiej/trudniej, zależy z której strony patrzeć. Julka to typ mocno przyklejony
      do mnie, przez pierwszy miesiąc wisiała na piersi, spała, jadła, ssała prawie
      non stop. Popołudniami nosiłam ją w chuście, gdzie potrafiła przespać nawet 4
      godziny. Ale ostatnio się dużo zmieniło, mała przestała ssać dla samego ssania,
      byle się szybko najeść i zwiedzać świat. W chuście też coraz krócej spała,
      więcej się wyginała i prężyła - odstawiłam chustę na jakiś czas. No i zrobił się
      problem - brak snu, a za tym idące zmęczenie, marudzenie i płacze. Dlatego
      postanowiłam ją nauczyć zasypiać, bo sama tego nie potrafiła (jedynie na
      spacerach, ale ile można chodzić na spacery).
      U nas najważniejsze jest wybranie odpowiedniego momentu, jak widzę, że
      zaczyna ziewać, robi się marudna, popłakuje, to zasłaniam zasłonki w pokoju,
      śpiewam jej piosenkę nosząc ją na rękach, odkładam do łóżeczka, jeszcze chwilę
      klepię po pupie i szuszam do uszka i wychodzę. W tej chwili często to wystarczy,
      że mała zasypia, ale jak zaczyna płakać po kilku minutach to znów wchodzę,
      klepię, szuszam i wychodzę. I śpi. Niestety, jedynie 30 minut, ale na razie
      zadowalam się tymi 30 minutami. Nie jestem pewna, czy jej to wystarcza, bo
      czasem jest żywa i aktywna przez kolejne 2 godziny, a czasem po godzinie już
      zaczyna marudzić.
      Uff, ale się rozpisałam. Chętnie będę się wymieniać doświadczeniami i
      opowiadać o naszych dalszych poczynaniach.
      • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 16:43
        witam
        to fajnie-zawsze tak pofadac o tych "problemach"moj nieststy nie
        jest taki ulegly bo krzyczy-placze,jeszcze nie zasnal za pierwszym
        razem ,ale u nas to trwa tydzien jak narazie,rekord to chyba 10
        min,a max bylo godzina.Dobrze ze juz zaczelas bo moj ma prawie 11
        mies i duzemu dziecku trudniej sie przestawic.A ma pyt-dlugo jestes
        u niej przy lozeczku,czekasz az zasnie przy tobie?bo mowia ze trzeba
        byc max 2 min i wyjsc nawet jak dziecko placze,ale mnie sie zadarza
        byc dluzej i kilka razy maly usnal przy mojej obecnosci,ale nie wiem
        czy wiedzial ze jestem bo byl tylem do mnie i mial zamkniete
        oczy,ale ja caly czas gadam do niego baardzo cicho,szepetem wiec
        chyba tak woli
        • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 16:52
          Jestem przy niej kilkanaście sekund, pół minuty. Klepię ją po pupie, szuszam do
          uszka i wychodzę. Najczęściej to starcza, żeby przestała płakać, ale czasem za
          chwilę płacze, jak tylko wyjdę. To wtedy czekam kilka minut (nie patrzę na
          zegarek ile 2, może 3) i wchodzę znowu.

          Właśnie w tej chwili ją usypiam. W poprzednim poście pisałam, że w dzień budzi
          się po 30 minutach. Teraz obudziła się po 25, płacze, ale oczy ma zamknięte. To
          jej nie wyciągam z łóżeczka, tylko staram się uspać dalej, ale już tak łatwo nie
          jest, mocno płacze. Ale ciągle z zamkniętymi oczami, to nie wiem co jest grane.
          • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 17:19
            Przysnęła jeszcze na 10 minut i znów płacze. Dalej oczy zamknięte, ale już ją
            wzięłam, bo cała się zapluła i aż nosek jej się zatkał. To się nie dziwię, że
            spać nie może. W dzień poprzestanę na tych 30 minutach, ważne, że ładnie
            zasypia. W nocy będziemy się martwić - co dalej, ale najpierw musimy kupić
            ciemne rolety, bo wieczorem jest u niej za jasno.
          • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 17:57
            moj tez najczesciej po 30 min wybudza sie z drzemki a widac ze chce
            spac dalej wiec daje smoka,gadam do niego i czesto zasypia
            jeszcze,ale fakt jest ciezko.to ze sie wybudza to dlatego ze dziecko
            po tym czasie przechodzi z jednej fazy snu do drugiej i dzieci z
            przyzwyczajeniami-noszenie,smoczek,lulanie itp wybudzaja sie w tym
            czasie a te ktore spia bez rekwizytow przechodza te faze plynnie
            same zasypiajac ponownie,rodzic nawet sie nie orientuje ze dziecko
            sie wybudzilo
            • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 18:14
              No ale też jest opcja, że dziecku starcza 30 minut drzemki. Teraz mała jest
              wesoła i się ładnie bawi, więc na pewno jest wyspana.
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 20:45
      jesli budzi sie usmiechnieta i wesola tzn ze jej 30 min
      wystarczy,moj wyraznie dawal znac ze chce jeszcze spac wiec dlatego
      dalej go uzypialam
      • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 21:12
        Ba, żeby to było takie łatwe. Budzi się z płaczem, nawet ma oczy jeszcze
        zamknięte. Ale daje się uspokoić szybko i już jest ok. Więc na razie zadowolę
        się tym, że ładnie zasypia, bo tego dosypiania w dzień nie jestem pewna. Po czym
        poznać, że jej się nadal chce spać? A męczyć dzieciaka przez 30 minut, żeby
        pospało kolejne 10 nie ma sensu.
        • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 08.05.09, 21:21
          ja poznaje ze moj chce spac po tym wlasnie jak jeczy ma zamkniete
          oczy i nie wiem co rozbic ze soba,przewraca sie na bok,probuje dalej
          spac,poplakuje,a czasem wstanie od razu do siadu,oczy szeroko
          otwarte -to znak ze sie wyspal
          • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 09.05.09, 10:21
            No ze starszym to łatwo. A niemowlak nie siądzie big_grin No nic, na razie muszą nam
            starczyć 30 minutowe drzemki, bo jak już pisałam, dłużej zajmuje usypianie po
            przebudzeniu i mała za mocno płacze. To już wolę ją wcześniej położyć na kolejną
            drzemkę.
            Dziś kończymy 3 miesiące. Teraz tylko czekam na rolety do jej pokoju i
            zaczynamy usypiać w nocy. Już się tego boję smile
    • dare-czka jak tam u was dziewczyny?? 10.05.09, 11:18
      jak usypianie i nocne pobudki?u nas w dzien zasypia w ciagu 15 min
      jak narazie,ale w nocy dzis sie budzil troszke czesciej-moze dlatego
      ze byla pelna a moze dlatego,ze mial dzien pelen wrazem,caly dzien u
      znajomych,mnostwo ludzi itp-ale wiecie co- i tak jest o niebo lepiej
      niz bylo
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 10.05.09, 11:21
      a mam takie pyt z innej beczki-moj zasypia na kleczkach czesto,tj
      tak jakby na brzuchu ale nogi podkurczone,tylek do gory-smiesznie to
      wyglada,czy wasze tez tak spia?
      • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 10.05.09, 15:53
        Dareczka. A synek śpi u siebie czy z Tobą w łóżku? U nas nadal drzemki w dzień
        są bardzo ładne. Jedna na spacerze i dwie w domku. Śpimy w nocy nadal razem, ale
        jak tylko przyjdą rolety do małej pokoju to zaczynamy naukę samodzielnego
        spania, bo już gazy tak nie męczą i mała przesypia bez stękania od 21 do 3! A
        potem do 7.

        Julka jak śpi na brzuszku to też 'na króliczka'. Pupa w górze i nóżki
        podkurczone. Ale ostatnio kładę ją na boczku, bo wtedy sama podkurcza nóżki i
        puszcza bączki (do tej pory ja jej w nocy podkurczałam, ale umie już sama).
        Jedynie na spacerach w wózku leży na brzuchu, to trochę się wymasuje.
        • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 10.05.09, 20:38
          spi u siebie w lozeczku,rano go bierzemy o 6 i jeszcze troszke
          dosypiamy razem.
          skoro twoja idzie spac o 212 i budzi sie tylko raz o 3 -to dla mnie
          luksus
          • zonkastonka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 11.05.09, 09:01
            U nas trwa całkowite przestawianie z piersi na butelkę. Ostatni raz przystawiłam
            do piersi w piątek 08.05 wieczorem. Kurcze, ryczeć mi się chce, jest to dla mnie
            jakiś etap odcinania pępowiny.
            Wieczorem Młody dostaje mleko z butli zagęszczone kleikiem ryżowym -180/200 ml i
            przy tym zasypia. W nocy dziś się obudził 3 razy - za każdym razem dostał butlę
            z mlekiem, które za każdy razem bardziej rozcieńczałam wodą. No i porcja nie
            przekraczała 60-90 ml - tyle tylko żeby pociamkać i zasnąć (to jest właśnie to
            przechodzenie w inną fazę snu). Nad ranem obudził się o 5.35 i wzięliśmy go do
            łóżka bo widać było, że chce jeszcze spać. Na początku strasznie się rzucał, ale
            dał się przytulić i w końcu zasnął (głaskanie po główce plus policzek do
            policzka). Najbardziej fenomenalne dla mnie było to, że jak się do mnie tulił to
            nie szukał piersi!!! Zapomniał w ciągu 3 dni?!?!?!? Niestety za długo nie pospał
            bo ja wstaje do pracy o 6.00 smile

            Teraz rozpoczynamy naukę samodzielnego zasypiania w dzień - ale to robi babcia i
            już nie raz jej wyszło wink
            Co do samodzielnego zasypiania wieczorem - zdecydowaliśmy z mężem zostać na
            razie przy opcji zasypianie z butlą. Wczoraj chcieliśmy wytrzymać 20 minut
            wrzasku, ale skapitulowaliśmy na 17. minucie i dostał butelkę. Mamy za miękkie
            serca. Chciałabym jednak osiągnąć efekt, że w nocy dostaje wodę a nie mleko (zęby)

            To tyle co u nas. Powodzenia!

            Agnieszka
            i Julka (*)
            i Pawełek - za tydzień mamy rok!
            • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 11.05.09, 10:37
              jesli chodzi o rozcienczanie mleko noca to u nas sie sprawdzilo,maly
              w nocy jadl dwa razy,troche mu rozcienczalismy,pozniej poszlo tylko
              raz w nocy a jak sie budzil to dawalam wode i jakos poszlo,na
              poaczatku z oporami,ale nie bylo zle,od kiedy skoczyl 8 mies juz nie
              je w nocy.Wiec trzymam kciuki-na pewno sie uda,malymi kroczkami mu
              rozcienczajcie,pozniej zlikwidujcie jeden posilek(zamiast tego sama
              woda),pozniej znow rozcienczajcie i do skutku-u nas jakos
              bezbolesnie to poszlo,z tym ze maly byl na butli juz od 3 mies
              zycia.Ale to oczywiscie nie spowodowalo przespanej nocy bo mimo tego
              ze nie je w nocy jeszcze sie budzi.
            • dare-czka jak tam u Ciebie zonkastonka? 18.05.09, 10:07
      • glagonia Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 11.05.09, 14:42
        Dareczka, mój synek śpi dokładnie tak jak opisujesz, właśnie zawsze na
        kolankach. Czasem zdarza się na boczku, a na plecach - nie znosi ani spać ani
        leżeć. Minuta na plechac to max.
        Jeśli chodzi o naukę samodzielnego zasypiania - podziwiam Twoją wytrzymałość i
        konsekwencję. Ja teraz też namacalnie zaczęłam doświadczać, ze teoria brzmi
        pięknie, ale w praktyce to wcale nie jest takie łatwe.

        Mój szkrabik kiedyś umiał pieknie sam zasnąć, włożyl sobie paluszka do buzi, mru
        mru i zasypiał. Potem pojawił sie skok rozwojowy, ząbki, teraz sezon
        grillowo-działkowy (rozregulowanie dnia) - i oto okazało się że teraz nie
        potrafi zasnąć bez cyca! Próbowałam go wychować na nowo, ale mi się nie udało
        crying( Mam więc ten sam problem co Ty.
        Będę czytać o Twoich postępach i mam nadzieję że mi też się uda.
    • zonkastonka Re: do bialasek 11.05.09, 09:08
      Nasz synek od początku praktycznie śpi z nami w nocy (tzn. spał, bo teraz ma prawie rok i właśnie już przesypia noc w łóżeczku, ale ze wspomaganiem butelkowym). Zaczęło się od mojej wygody,po prostu ja się wysypiałam karmiąc go przez sen - podawałam pierś i spałam dalej, on też. Teraz dopiero wiem co to niewyspanie bo musze grzać mleko wink
      Dzisiaj wiem, że wyprowadzanie zaczęłam ciut późno, myśle że ok. 6 miesięcy byłoby dobrze. A jeśli Ty chcesz w wieku 3 miesięcy to powinno pójść jeszcze bardziej bezboleśnie.

      Agnieszka
    • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 11.05.09, 16:13
      U nas drzemki dzienne rewelacja. Po 3 tygodniach nauki mała ssie paluszki i
      zasypia bez płaczu na 30-45 minut. 17 maja będą rolety, to już na pewno eksmisja
      do łóżeczka. O ile nie wcześniej. Ja po prostu czuję, kiedy mała zaczyna być na
      coś gotowa.
      • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 11.05.09, 16:39
        nas trwa to juz 1,5 tyg ale maly nie usypia jeszcze bez placzu,tzn
        to jest takie wolanie,troszke pokrzyczy,lzy mu poleca,ale w koncu
        zasnia,mam nadzieje ze juz niedlugo zasnie bez tego plakania.Chociaz
        i tak juz jest szybko,w ciagu dnia zaostawiam go sennego w
        lozeczku,wchodze ze 3 razy i uspyia,trwa to ok 10-15 min (dzisiaj).A
        jesli chodzi glegonia o uregulowany dzien to my teraz staramy sie
        trzymac godzin snu nawet jak jestesmy w gosciach to zawsze jak
        zbliza sie pora drzemki zmykamy do domu i te drzemke maly zalicza np
        w samochodzie,a jak jestesmy utesciow to tez w porze spania idziemy
        na spacer zeby maly usnal.Trzeba tego pilnowac zeby mu sie nie
        rozlegulowalo.Narazie staramy sie byc konsekwentni,oczywiscie ni co
        do minuty tak + - 30 minut.Nie jest latwo,ale uparlam sie i koniec.
        • gogolina77 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 11.05.09, 21:10
          Witajcie!
          Chetnie przyłączę się do dyskusji wink
          Jestem mamą 10-miesięcznego chłopczyka.Z zasypianiem nie mamy
          żadnego problemu,natomiast przespanie całej nocy jest dla mnie
          niedoścignionym marzeniem.Mały potrafi obudzić sie nawet 10 razy.Od
          4 miesiąca jest tylko na butli,od skończenia 6 miesiąca nie je w
          nocy.Budzi się w nocy,pogłaskam,dam smoka i z reguły śpi
          dalej.Miesiąc temu zaczęłam w nocy stosowanie 3-5-7,z tym,że u mnie
          to było 1-3-5.Rezultaty były bardzo szybko,bo po 3 dniach!Najdłuższy
          płacz w ciau tych trzech dni to 5 minut,więc nieźle.Problem polega
          na tym,że jak gdzieś wyjeżdżamy,to wszystko po powrocie trzeba
          zaczynać od początku.Niestety i rodzice i teściowie mieszkaja
          daleko,więc nie bardzo możemy po prostu z wyjazdów zrezygnować.Mały
          ma dwie drzemki dzienne,na pierwszą kładę go 10.30-11,na drugą 14.30-
          15.I nie ma zmiłuj - byłam bardzo konsekwentna,obojętne czy byliśmy
          w domu czy nie,teraz po prostu o tych porach zasypia.Niestety zdarza
          mu się obudzić dokładnie po 30 minutach,połaszczę,dam smoka i prawie
          zawsze śpi dalej.Niestety nie wiem co z tym zrobić sad Druga sprawa
          to zbyt wczesne wstawanie - zasypia ok.20.30 i często budzi się
          przed 6.Weźmiemy do łóżka i zwykle po 30 minutach zasypia do 7-
          7.30.Nie wiem jak to wyeliminować,a widzę,że u Ciebie podobnie.No
          nic,muszę pomyśleć.
          Trzymam kciuki za powodzenie.Ja za jakis czas znowu zaczynam,narazie
          Mały ma katar,więc muszę się wstrzymać.
          pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!
          • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 12.05.09, 08:47
            u mnie jest bardzo podobnie,maly niecale 11 mies,zasypia w nocy ok
            21 i ok 6 sie budzi-bierzemy go wtedy do nas,dajemy troszke wody do
            picia,smoczka i czasem przysnie jeszcze na 30 min czasem nawet do
            7,ale rzadko-nie wiem co z tym zrobic,ale chyba nic sie juz nie
            da.Tez ma dwia drzemki o podobnych porach pierwsza ok 10.30,druga o
            16,i tez czesto budzi sie po 30 min wiec ja ide daje
            smoka,poglaszcze i zazwyczaj jeszcze pospi troche.W nocy te metode
            tez stosujemy ale z duzymi modyfikacjami nie czekam nawet do 5 minut
            tylko ide juz po minucie.Jest noc a sasiedzi bywaja rozni wiec nie
            chcemy czekac zbyt dlugowink
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 12.05.09, 10:43
      sluchajcie!duze postepy!Maly wczorajw ciagu dnia usypial w ciagu 10
      min a na wieczor w 5 min tataus u niego byl poglaskal,postal nad
      lozeczkiem,jak odchodzil maly tylko spojrzal na niego odwrocil
      glowke i bez mrukniecia usnal.Szok!!a dzis tez bez placzu usnal
      przed chwilka.Co prawda budzi sie jeszcze w nocy ,ale nie tak czesto
      jak kiedys,czekam na pierwsza przespana noc od 11 mi-cy ale wierze
      ze sie doczekam,moze niedlugo...Poinformuje Was oczywisciesmile
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 12.05.09, 10:43
      i jeszcze jedno zauwazylam ze maly najszybcjiej uspyia na kleczkach
      • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 12.05.09, 17:16
        Dareczka - gratuluję sukcesów. A my dziś sobie razem pospałyśmy, bo rano
        miałyśmy zajęcia z masażu. Ale mogę uznać, że u nas nauka zasypiania w dzień
        jest zakończona.
        Tylko u nas nie ma stałych pór drzemek. Najczęściej jest jedna na spacerze i
        dwie w dzień, ale kładę małą jak jest senna i zaczyna ziewać i marudzić. Zwykle
        ma takie 2 godziny aktywności i 30 minut spania, ale to jest jeszcze maluszek i
        czasem już po godzinie jest zmęczona, to wtedy wypadają nam 3 drzemki. Ale
        myślę, że z wiekiem to się unormuje.
        • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 12.05.09, 22:03
          u nas w dzien tez jest dobrze,ale jeszcze nie ma sucesu.Maly
          potrzebuje zeby postac przy nim troszke dluzej,wiec to
          robie,wychodze jak juz prawie spi,ale chyba jeszcze nie spi,nie
          wiem,w kazdym razie dopasowuje sie tez do niego.I tak odwalil kawal
          dobrej roboty-spi u siebie w lozeczku bez cyrkow.
          • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 13.05.09, 11:00
            Ja tam uważam, że jeśli synek potrzebuje mamy trochę dłużej przy łóżeczku, a
            potem ładnie zasypia, to dla czego tak nie robić?
            U nas też, jak mała nie zaśnie od razu i zaczyna płakać to wchodzę od razu ją
            uspokoić, a nie czekam 5 minut, bo to u nas działa. Ważne, że cel osiągnięty -
            dzienne drzemki w łóżeczku.
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 11:23
      mowilam ze bede sie odzywac wiec odywam sie-maly zasypia o niebo
      lepiej,trwa to max 10 minut,ale zostaja jeszcze nocbe pobudki ma
      taka faze miedzy 22-23 ze kilkakrotnie sie wybudza jak zalapie i
      zasnie to spi do 3 pozniej smoczke i do rana-tzn do 6-tej:
      (chcialaby, zeby dluzej....
      • zonkastonka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 11:50
        U nas jest też poprawa. W dzień babcia usypia bez smoczka i bez butli - marudzi
        jakieś 15 min. po czym zasypia z kuperkiem w górze smile
        Wieczorek zdecydowanie gorzej, nie umie sam zasnąć - być może nadmiar bodźców, a
        być może przyzwyczajenie. Nadal zasypia przy butli, a raczej po jej wypiciu,
        trzymając butlę w objęciach smile. Poprawa nocna polega na tym, że się dzisiaj
        obudził tylko raz na mleko (o 1.00). Drugi raz się obudził przed 5.00, ale go
        wzięłam do łoża, pogłaskałam i przytulony zasnął. Po raz pierwszy w nocy bez
        butelki zasnął! Spał do 6.30, czyli norma. Ciekawe czy to jakiś postęp czy tylko
        dziś w nocy tylko raz pił?
        Aha! W butli mu daje nie więcej niż 150-180 ml mleka, rozcieńczonego wodą
        bardziej niż w przepisie.
        No i musiałam kupić Pampers 5 na noc, bo odkąd tyle pije to 4+ przesikał smile

        Agnieszka

      • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 11:57
        A u nas przełom! Wczoraj na próbę chciałam Julkę położyć po kąpieli w swoim
        łóżeczku. Ładnie się wyciszyła, było dość pochmurno, więc i w pokoiku ciemno. W
        ciągu dnia już ładnie zasypiała bez płaczu, to zaryzykowałam. Najwyżej po 30
        minutach (jak zwykła się budzić) wzięłabym ją do siebie. No i co? Mała zasnęła
        bez odrobinki płaczu, spała do 1:30, potem ją nakarmiłam i spała do 5:30.
        Wzięłam ją do nas (bo TZ poszedł do pracy), nakarmiłam i spałyśmy sobie do 9:30.
        Jestem w ogromnym szoku. Oczywiście ja pół nocy nie spałam tylko nasłuchiwałam
        czy mała nie płacze. Ale jestem z niej dumna.
        • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 12:21
          bomba-gratuluje dziewczyny!!! i co-nauka nie poszla na marne-i my
          spokojniejsze i dziecko rowniez!ja jeszcze chce te pobudki nocne
          wyeliminowac bo fakt do polnocy jeszcze z mezem nie spimy a on w tym
          czasie kilkakrotnie sie budzi,ale chcielibysmy chodzic wczesniej
          spac tak o mas 22.30 wiec bysmy pewnie musieli do niego wstawac tym
          bardziej ze raniutko o swicie juz sie budzi wiec i my musimy isc
          wczesniej spac zeby sie wyspac,a tak jak wspomnialam ok22 zaczynaja
          sie pobudki cojakis czas,spokoj jest od polnocy i wtedy idziemy
          spac,po polnocy jest jescze jedna pobudka,ale trwa to chwilke,maz
          wstajewinkwidze ze bedziemy musieli go przetrzymac jak sie bedzie
          budzil bo do tej pory od razu szlam do niego dac smoka,teraz
          bedziemy musieli chwilke zaczekac i dopiero wejsc.
          • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 15:05
            A o której synek ma ostatnią dzienną drzemkę? Może jest za późno i mały jest po
            prostu wyspany, albo jeszcze nie tak zmęczony by zasnąć na dobre?
            • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 16:20
              ostatnia drzemka o 16 konczy ja o 17,ale zasypia szybko ok 21 ale po
              co sie juz po godzinie budzi????
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 16:50
      wlasnie nie wiem czemu sie wybudza,tak samo jest z drzemkami w
      dzien,zazwyczaj po ok 30-40 min zaczyna sie wybudzac,daje mu smoczka
      i troche picia i czesto jeszcze zasnie na troche,ale co to jest?czy
      on sie przyzyczil do tego ze dostaje piciu jak sie wybudzi?kolejny
      bladsad
      • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 14.05.09, 17:26
        Nie wiem sad Też byłam przygotowana na to, że Julka wieczorem obudzi się po 30
        czy 40 minutach, jak w dzień. A tu niespodzianka. Ale u nas nie ma ani smoka ani
        butli, a jak mała spała ze mną to budziła się dopiero ok 2-3 w nocy. I wtedy ją
        karmiłam. Ale ja mam wybitnego śpiocha.
    • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 15.05.09, 10:54
      zastanawia mnie to ranne budzenie dzis np o 5.30!!!maly ma 11 mies i
      na wieczor wypija 200 ml mleka,moze glod jednak go budzi,chociaz i
      tak je dopiero o 8 rano.ile mleka na wieczor dajecie dzieciom w tym
      wieku?moj zwiekszyc mu wieczorny posilek na 240?moze pospi dluzej?
      sama nie wiem....do tej pory jadl 3 razy mleko,rano 200,na kolacje
      ok 200 z kaszka na gesto i na wieczor samomleko 200?w miedzyczasie
      zupka ok 200ml i deserek,jest duzym chlopcem jak na swoj wiek,bo
      duzy sie urodzil i moze potrzebuje wiecej jedzonka,tzn
      tegoostatniego?wazy ponad 11 kg
      • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 15.05.09, 10:56
        zastanawiam sie czy nie wyeliminowac jednego posilku mleczniego,tzn
        z ta kaszka,moze zrobic mu kaszke na wodzie,a zamiast tego zwiekszyc
        porcje mleka na wieczor?
        • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 15.05.09, 12:11
          A może na wieczór dać kaszkę? Jest bardziej gęsta to dłużej posiedzi w brzuszku?

          U nas nocka jeszcze lepsza. Małą odłożyłam do łóżeczka o 20:30, o 3:30 pokwiliła
          o cyca, nakarmiłam, przewinęłam, odłożyłam i dopiero o 7:30 usłyszałam jak coś
          mamrocze. Wchodzę do niej, a ona oczy otwarte i coś gada do króliczka. Wielki
          uśmiech jak mnie zobaczyła. Wzięłam do siebie, dałam cyca i pospałyśmy jeszcze
          do 9:30.
          • dare-czka Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 15.05.09, 15:48
            to bajka!u nas jeszcze siebudzi czesto miedzy 22-23,a zasypia twardo
            ok polnocy,budzis ie jeszcze ok 3 ale na chwilke maz do niego
            zaglada,najgorsze jest to ze sie budzi baaardzo wczesnie rano!
            doczytalam na forum,ze dziecko powinno miec odtatnia drzemka przed
            15,wiec polozylam go o 15 (a wczesniej drzeme mial o 16) i o dziwo
            tez szybko usnal-nie wiem chyba dla niego nie robi roznicy
            godzina,zobaczymy pewnie niedlugo sie obudzi,moze przez to bedzie
            spal duzej w nocy?a swoja droga zwieksze mu ilosc mleka na wieczor i
            dodam troszke kaszki,ale mamy taki smoczek w butli ze za wiele tej
            kaszki nie damy bo nie bedzie lecialo,dam 240 mleka i ze 2 lyzeczki
            kaszki,nie wiem czy to cis da,ale sprobujemy....
            • bialasek75 Re: odloz-poloz-metoda-usypianie 15.05.09, 16:54
              U nas ostatnia drzemka o 18. Tak, żeby po spaniu było już tylko mleko, chwila
              zabawy, kąpiel, mleko i spać. Ale moja maluszka daje radę max 2-2.5 godziny być
              aktywna, a wieczorem nawet krócej.

              A synek nie jadłby łyżeczką? A jak je kaszki w ciągu dnia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka