dare-czka
30.04.09, 11:51
wiem ze watek o usypianiu byl tu przerabiany wiele razy-czesto tez
przez mnie.Ale uwaga-wprowadzam malemu 10 mies synkowi te nauke bo
juz nie daje rady z tym usypianiem-metody chwilowo dobre sa dobre na
kilka dni a pozniej znowu cyrki i nie wiadomo co robic.Zaczelam od
wczorajszego pod koniec juz robi sie senny wiec odkladam go do
lozeczka no i zaczelo sie.Oczywiscie kilka razy
wstawal,siadal,podnosil sie itp,ja wychodzilam z pokoju,mpoze nie na
te 3 czy 5 minut,wychodzilam na kilka chwil wracalam, kladalam i tak
w kolko,w koncu usnal,nawet szybko.Dzis zaczelam od
drzemki,potrzymalam troche na rekach na siedzaco-dalam troszke wody
do popicie i odlozylam do lozka.Na poczatku maly nie plakal,nawet
bawil sie,gadal po swojemu itp,kilka razy wchodzilam dawal
smoka,kladlam.Po ok 40 min zaczal plakac,widocznie dopadla go
sennosc i nie wiedzial co ma robic,wstawal,siadal itp.Ja
przychodzialm kladlam go,smoczek i wychodzialam,ale nie na te 3
minuty o ktorych pisza w ksiazkach tylko szybciej do niego wracalam
cale jego"usypianie" trwalo godzine, w koncu zasnal,chyba juz ze
zmecenia,ale trudno.Jestem juz tak wykonczona jego usypianiem,ze
zagryzam wargi i ucze go samemu zasypiac.Mam tylko pyt,czy wasze
dzici tez na poczatku tak dlugo usypialy?-dla mnie ta odzina to
wiecznosc,nie plakal jakos rozpaczliwie,w sumie ok 30 minut,za
kazdym razem jak wychodzialm.Oczywiscie serce mi sie kraje ale wiem
ze musze byc konsekwentna bo i naczej nic z tego nie bedzie.Od
dzisiaj musze sie uodpornic i konsekwentnie dalej w to brnac.Czy wy
z zegarkiem w reku czekalyscie te 3-5-7 minut?czy troche to
modyfikowalyscie?nie wiem czy dobrze robie ze przed usypianiem
chwile trzymama go na raczkach i daje piciu,ale chce go troszke
wyciszyc,chociaz jak narazie nic to nie daje.Jak przezylyscie
samodzielne usypianie?mam na dzieje ze wytrwam.....Trzymajcie
kciuki.Wiem tylko ze im dziec starszy tym gorzej,byl moment w jego
zyciu ze zasypial samodzielnie pozniej moze z naszej winy odzwyczail
sie,ale skoro wtedy umial to sa chyba szanse ze mozna do tej nauki
powrocic?