Dodaj do ulubionych

DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:)

24.09.04, 15:43
no dobra dziewczyny. to mnie ten zaszczyt przypadl w udziale, aby otworzyc
nowy watek dla nas, jako, ze rozdawajamy sie w zawrotnym tempiesmile tu bede na
was czekala i grzala miejsce!! a wy sie nie ociagajcie, tylko rodzic mi
dzieciaczki (to do ciebie juleg!!smile i sluzyc rada i wsparciem innym, tak jak
to czynilyscie przez caly okres ciazy, za co wam niniejszym dziekujesmile)no i
czekam... czekam....
Obserwuj wątek
    • anna335 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 24.09.04, 21:28
      hej , pochwal sie, ja mam Piotrusia, dzisiaj wrocilam do domkusmile
      • kubowa Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 25.09.04, 09:32
        no radka!!! jeszcze raz gratuluje!!! ciesze sie, ze mialas lekki krotki porod i
        juz jestes w domu!!!smile))) jak sie czuje piotrus?? duzo je? karmisz piersia??
        moja kajunia urodzila sie bardzo malutka, tylko 2240sad to przez te moje choroby
        w ciazy, gestoze i cos tam. ale byla bardzo silna i teraz szybko nadrabia
        zalegloscismile musze ja niestety dokarmiac sztucznie, zeby szybko na wadze
        przybrala i cos tak patrze, ze przez to mam klopoty z karmieniem piersia. mala
        nie chce ciagnac, a poza tym jest dosc mala, zeby sobie z tym jakos poradzic -
        nie umie tak mocno ssac jeszcze, a butelka ja dodatkowo oduczacrying n ie wiem co
        robic. moze sciagac mleko i dawac przez butelke, zeby tylko je jadla?? jak
        myslisz???
        a jak siostrzyczka zareagowala na braciszka??? no i jak jej idzie w szkole???
        • ingutka wszystko po trochu 30.10.04, 12:25
          Komentując zaległe trzy dni powiem tak:
          1. odnośnie krostek na buzi to może być trądzik - nasza miała to po porodzie i
          teraz przez ostatnie parę dni też jej wyskoczył, ale już prawie zszedł -
          pediatra powiedziała, żeby nic z tym nie robić, bo to normalne, moja burza
          hormonalna przechodzi wraz z mlekiem na małą.
          2. Odnośnie mężów to przychylam się do zdania Juleg - teraz to inne czasy są,
          mój Tata, chociaż wiem, że mnie kocha to nie zajmował się mną, nie przewijał,
          nie przytulał. Ja też nie mogę wyjść z podziwu, że moj Dyzio tak bardzo się
          angażuje, bo znam tylu ojców, którzy palcem nie tkną dziecka. I nie ma co
          wyliczać, który więcej robi (ja np. nie budzę Dyzia w nocy i sama wszystko
          robię podczas nocnych karmień, nie chcę, żeby i on zawalał noce, skoro
          pracuje). Najważniejsze, że tatusiowie- męzowie kochają nasze maleństwa i nie
          wstydza się tego.
          3.Poza tym u nas wszystko dobrze, Hanuśka wypracowała sobie już pewien cykl -
          najpierw nażreć się za trzech a potem spać ile wlezie - ma to chyba po tacie ;-
          )) Nadal ćwiczymy laktacyjnie, bo nie ssie dobrze, wiec czasu trochę brak, ale
          trudno, ona jest najważniejsza.
          Czytam co tam u Was się dzieje, bo to mnie czeka z kilkunastodniowym
          opóźnieniem -w końcu Haneczka jest z października i dopiero ma prawie
          trzytygodnie, więc nie wszystkie problemy jeszcze mnie dotyczą.
          Ale staram sie pisać jak coś wiem.
          Acha, i ja też chcę mieć jeszcze dziecko. Oczywiście chłopca o imieniu Max smile)
          Dyzio to już przebąkuje, że conajmniej jedno - ha, zobaczymy.

          Miłej soboty!
    • kubowa Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 24.09.04, 21:52
      no dalej, opowiadac o swoich pociechachsmile)) podrzucam watek do gory, zebyscie
      trafilysmile agalaw, paula, radka!!! piszcie o swoich niuniachsmile)
      • anna335 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 25.09.04, 11:41
        wiec moje male szczescie urodzilo sie 3560 o dlugosci 53 cm, jest silny i juz
        dobrze je, ale na poczatku fatalnie ciagnal i spadal z wagi, dlatego nie
        wrocilismy tak zaraz po porodzie do domku, teraz jest jeszcze zolty jak motylek
        cytryneksmile
        Kubowa przystawiaj czesto mala do piersi i nie zniechecaj sie, odciaganie tez
        pomaga, ale najlepiej jak mala bedzie sie powoli uczyla smile potrzeba
        cierpliwosci na to, ale sukces pewnysmile a jak nocki? sypia ? Piotrus nie za
        bardzosmile teraz tez mam go na kolanach, i spi w becikusmile
        Magda cala szczesliwa ale nerwowa bo ciagle przychodza rozne ciotki i
        rozplywaja sie nad malym ... musimy sie teraz wszyscy uczyc nowej sytuacji, a
        jak Twoj syn zareagowal na mala?
        pozdrawiam
        • agalaw7 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 25.09.04, 12:20
          no to ja tez sie dolaczam.
          jędruś księciunio mój ma już trzy tygodnie i jeden dzień, jak wychodziliśmy za
          szpitala miał 3800, ale teraz to on już chyba z pięc kilo ważysmile nic tylko by
          jadł i jadłi zrobił się juz taki klopsik-pulpecik. normalnie jest uroczysmile
          problemów z jedzeniem znaczy nie ma, rzuca się na piersiocha jak dzikus mały
          (po tatusiu chyba tak masmile nic tylko sie cieszyc ze ma ochote jesc sam. na
          razie jemy tylko na lezaca, bo ja niestety dalej nie moge usiasc na dluzej niz
          minutasad(( ale mam nadzieje ze na siedzaco chlopakowi sie tez spodoba.
          no i rozpoczelismy walke z kolkami! na razie probujemy rumianku i koperku ktory
          pije ja, no i odpukac troche pomaga i mam nadzieje ze bedzie dalej pomagal.
          to na razie tyle.
          pozdrawiamy cieplutko
          aga i jedrus
          • anna335 do Agi:) 25.09.04, 14:03
            hej Aga, gratulujesmile nie czytalam postow, tam gdzies pewnie jest opis Twojego
            porodu, zdziwiona jestem ze wciaz masz klopoty z siedzeniem? bo ja juz sobie
            spokojnie siedze a karmi mi sie lepiej na siedzaco od poczatku, jak tylko
            urodzilam ... tak Cie zle pozszywali ? czy rodzilas cesarka? bo nie wiem...?
            fajnie, ze dzidziolek je chetnie, bo to bardzo wazne i niejednej mamie spedza
            sen z powiek
            moje Szczescie wlasnie spi od 11 i chyba go bede budzic, zeby sobie nie robil
            przerwy nocnej w dzien, bo potem spac nam nie dasmile
            trzymajcie sie Dziewczynysmile
            • agalaw7 Re: do Agi:) 25.09.04, 14:36
              aniu porod mialam naprawde krotki ok 3 godziny, ale czemu siedziec nie moge to
              nie wiem. a dzis jest naprawde okropnie, to jest taki strasznie niefajny bol
              jakby kosci ogonowej, jakby mi ktos kijem przywalil w ta koscsad okolice krocza
              i blizna po nacieciu troszke czasem poszczypie i to wszystko. nie wiem moze
              podczas porodo cos mi sie z kregoslupem stalo...bo z chodzeniem tez mam jeszcze
              male problemy. poczekam jeszcze tydzien i ide do lekarza bo mi sie to wcale nie
              podoba co sie dzieje.
              usciskaj maluszka od nas
              pozdrawiamy
              aga i jedrus
              • paulajal o karmieniu 25.09.04, 15:04
                pisze z błedami, bo mam S. na rekach.

                Otoz ja tez mam problem z karmieniem, bo S. wcale nie chce ssać piersi (przez
                to, że 4 dni był w inkubatorze i nie był na piersi od poczatku, zreszta jest
                ponoć za slaby by ciagnac), nic nie umie pociagnać, pomimo intensywnych lekcji
                w poradni laktacyjnej, dostaje butelka mój odciagniety pokarm i i tak cud, ze
                choc ta metode akceptuje, po długiej walce i doborze odpowiedniego smoka. Ale
                ja tez mam coraz mniej pokarmu, odciagam co 1,5-2 godz, ale boje sie ze
                zaniknie całkiem. Myslicie, ze to sztuczne karmienie jest bardzo złe, bo mi
                ciagle kaza przystawiac S. do piersi, robie to, ale zero rezultatów, dziecko
                tylko sie zniecheca i meczy okrutnie.
                on nawet nie je wystarczajacej ilosci butelka i prawie nie przybywa na wadze,
                co nas martwi.

                paula
                • kubowa Re: o karmieniu 25.09.04, 18:13
                  paula, ja patryk tylko 7 tygodni karmilam i byl i jest zdrowym dzieciaczkiem i
                  szybko przybieral na wadze!! i jest duzy!! i nie daj sobie powiedziec, ze tylko
                  mleko z piersi jest wspaniale dla dziecka, bo ja przez takie gadanie nabawilam
                  sie wrzodow na zoladku!!! ty jestes matka i to ty decydujesz!! a to gadanie o
                  mleku jest tyle samo warte jak rodzenia po ludzku pomimo przeciwskazan!!!
                  probuj ile mozesz, a jak nie bedziesz juz mogla, to potraktuj to bardzo
                  spokojnie!!! maly nie padnie z glodu, dostanie co innego! ja pewnie tez dlugo
                  nie pokarmie, bo kajunia nie lubi z piersi, tyle ile sciagne i ja poprzystawiam
                  to moje, ale ja tez czuje ze mi sie pokarm konczysad
              • paulajal co jecie? 25.09.04, 15:06
                Ja ciagle tylko bułki z masłem, kurczaka, indyka gotowane i marchew. już nie
                moge! Ale boje się, żeby S. coś nie zaszkodziło. Co mogę jeść?

                Kubowa, jakie masz diety?

                Paula
                • kubowa Re: co jecie? 25.09.04, 18:14
                  ja wciaz na cukrzycowej, na wysokobialkowej i na tej laktacyjnej. tez niewiele
                  jem, dokladnie tak jak ty!!! i jeszcze jablka i banany. koszmarsad
                  • agalaw7 Re: co jecie? 27.09.04, 08:19
                    ja z jedzeniem tez nie szaleje. jem wszystko co mam w lodowce w normalnych
                    ilosciach. oczywiscie kapuste fasole itp sobie na razie odpuszczam, a wczoraj
                    na obiadek byly ogorki konserwowe i nie bylo zle. a najfajniej bylo jak moj maz
                    zrobil na obiadek pieczarki z cebula i kurczakiem, to jak nam sie jedrus
                    wieczorem rozkrzyczal to jakby prosiaczka zazynali, az nam sie slabo
                    zrobilo...wiec nie polecam pieczarek i cebuli, na raziesmile
          • kubowa :) oj biedna aga:( 25.09.04, 18:04
            wspolczuje ci z tym siadaniem, tez pamietam jak po urodzeniu patryka za nic
            usiasc nie moglam... ale za to masz duzego wykarmionego synkasmile)) ja tez
            probowalam na lezaco karmic, ale nic mi z tego nie wyszlo hehe, teraz juz
            karmie na siedzaco, ale tez nie wychodzismile)) ja przewidywalam te klopoty, bo
            moje piersi to sie do karmienia za nic nie nadajasad
        • kubowa rodzenstwo i karmienie 25.09.04, 17:58
          patryk rewelacyjnie na mala, dostal od niej prezentsmile w szkole ciagle o niej
          opowiada i pani mowi, ze jest strasznie z malej dumny. my tez sie uczymy nowej
          sytuacji, staramy sie spedzac z patim duuuzo czasu i jakos sie udaje. na
          szczescie kaja jest grzeczniutka i grzecznie spi, w nocy tez, te 3 godziny to
          na pewno przespismile z tym karmieniem, to oczywiscie przystawiam ja do piersi,
          ale co sie przy tym obie nameczymysmile no nic, bede probowala dalej...
          • paulajal Kubowa, co to za 3 diety? 25.09.04, 18:02
            Ciekawam.

            Paula
            • anna335 Re: Kubowa, co to za 3 diety? 26.09.04, 12:45
              czesc Mamysmile
              nie wiem co mam jesc, ale jem rozne dobre rzeczy powoli i w malych ilosciach,
              wczoraj zjadlam kilka malin z ogrodka, i smazone jajko lekko na maselku -
              dzidzius przespal cala noc wiec nie szkodzi mu smile
              dzisiaj zamierzam napic sie malej kawy z mlekiem i bede patrzec jak to zniesiesmile
              a jak kapiecie dzieci?
              Kubowa moja Magda sie poplakala wczoraj jak kapalismy Piotrusia bo on tak
              plakal w wodzie, ze jej sie zal zrobilo, widze ze nie radzi sobie z emocjami
              jeszcze, a prezent tez dostala taka laleczke Baby Born z wanna wiec moze sie
              tez swoim dzidziusiem opiekowacsmile
              jestem dobrej myslismile
              pozdrawiam Kobietki, spokojnej niedzielismile
              • kubowa ech, to karmienie... 26.09.04, 13:51
                moja kaja dzisiaj w ogole nie chciala wspolpracowac z piersiasad ja na dodatek
                musze uzywac kapturkow, bo te moje piersi to sie moze do czegos nadaja (jak
                twierdzi kubasmile, ale do karmienia to juz niesad no wiec odciagam swoj pokarm i
                dawaj przez butelke. no nie wiem.. pewnie dlugo tak nie pociagniemysad

                mam do was pytanie w sprawie kupek: cczy wasze dzieci tez robia zielone kupki
                takie na wpol rzadkie?? wiem, ze to pora obiadu, a ja tu z kupkamismile ale nie
                wiem, czy sie martwic czy nie. a dzisiaj idziemy badac sluch. super!
                • paulajal Re: ech, to karmienie... 26.09.04, 15:49
                  Mój S. robi często kupki i kleksy rzadkie, ale żółte. Jak Cię cokolwiek
                  niepokoi, to dzwoń do jakiegokolwiek oddziału noworodkowego i pytaj. Mój mąż
                  (przewrażliwiony na punkcie pierworodnego) ciągle tak robi.

                  Strasznie mam mało czasu, to niewiarygodne. S. ciągle śpi, boję się, że aż za
                  dużo, je za mało. Powinnien 100 ml w ciągu 3 godzin, a mi się ledwie udaje w
                  niego wlać butlą 70-90ml, boję się, że znów nie utyje i nie wiem co nasd wtedy
                  czeka. '

                  Jak Kai apetyt?

                  No to pozdrawiam mocno pozostałe szkraby i czekam na newsy od Jędrusia,
                  Piotrusia i kajuni.

                  PAula
                  • anna335 Re: ech, to karmienie... 26.09.04, 17:26
                    Kubowa, nie martw sie, zielone kupki moga sie pojawiacsmile
                    nauczy sie i Twoja Kajunia pic z piersi to kwestia czasu no i najtrudniejsze -
                    Twojej cierpliwosci, ale to nastapi nie ma obawsmile
                    Nie narzekam (tfu tfu) na apetyt Piotrusia, oby tak dalej, martwi mnie za to
                    wysypka na buzisad takie biale krosteczki ma kolo noska i ust i nie wiem czy to
                    cos powaznego czy tak tylko reakcja na cos co zjadlam??
                    a czy noce przesypiaja Wasze dzieciaczki?
                    Paula nie martw sie ze ciagle spi, dzieci przybieraja tez na wadze podczas snu
                    i wtedy tez najbardziej rosna (tak mi powiedziano) i nie martw sie tez porami
                    karmienia bo dziecko je kiedy jest glodne
                    Mojemu Malemu badanie sluchu robili w klinice w drugiej dobie po porodzie,
                    Kubowa, gdzie Ty musisz jeszcze z Mala jezdzic??
                    no i jak na razie nie mamy jeszcze wozka, nie umiemy nic znalezc co by nam
                    wszystkim sie podobalo ( w tym Magdzie )
                    pozdrawiam Was i Dzieciaczkismile
                    • kubowa badanie sluchu 26.09.04, 18:56
                      my musielismy pojechac do kliniki jeszcze raz na badanie sluchu, bo
                      powiedzieli, ze sie robi po dwoch tygodniach. w kazdym razie wszystko jest w
                      porzadku.

                      moja kajunia czesto przesypia cala noc z jednym tylko srodbudzeniem. na
                      przyklad dzisiaj tak zrobila, za co bylam jej ogromnie wdzieczna. ale czasem
                      zamiast zasnac potrafi godzine sie wiercic i spiewac sobie pod nosem. a wydaje
                      dzwieki identyczne jak nasz kot, ktory to z kolei nic nie rozumie z nowej
                      sytuacji i tego kto tak miauczysmile
                      • agalaw7 ile spia maluchy? 27.09.04, 09:17
                        dzis moj ksieciunio przespal 4,5 godzinysmile i spalby dalej jakbym go do jedzenia
                        nie obudzila, a potem zasnal na 3,5 godzinysmile ma lepiej ode mnie, bo ja
                        zasnelam na 2 godziny, a potem obudzil mnie najwiekszy na swiecie bol dupcisad((
                        ale ide dzis do lekarza, moze mi cos pomoze...
                        • paulajal Re: ile spia maluchy? 27.09.04, 10:12
                          Mój kurczaczek (bo dziś ma na sobie sliczne żółte ubranko ze sklepu dla
                          wcześniaków, musieliśmy mu tam kupić całą mini-wyprawkę, bo w tych na 56cm
                          tonął) rzadko przesypia powyżej 2 godzin, w nocy potrafi budzić sie co
                          1,5godziny, bynajmniej nie na jedzenie, lecz tak dla towarzystwa, leży i się
                          rozgląda, a w łożeczku nudy, więc lepiej u mamy na rekach, i znów szybko
                          zasypia i szybko się budzi. Teraz zrobił się bardziej aktywny. Uwielbiam z nim
                          spędzać czas.

                          paula
                        • paulajal Wychodzicie juz na spacery? 27.09.04, 10:14
                          Mój Sebastian ma 11+1/2 dni, jak skończy 2 tyg, to mamy go zacząc werandować, a
                          po tyg wreandowania zacząc myśleć o spacerach. Trochę to póxno, ale tak
                          pediatra kazała. Już się nie mogę tych spacerów doczekać. S. lubi jeździć
                          samochodem.

                          Paula
                          • kubowa Re: Wychodzicie juz na spacery? 27.09.04, 11:04
                            ja tez moge wychodzic po trzecim tygodniu dopiero, pewnie dlatego paula, ze
                            nasze bable takie malutkiesmileale to sie dobrze sklada, bo nie mamy pieniedzy na
                            wozek, dopiero po pierwszym bedasmile) moja kaja tez tonie w ciuszkach po
                            patrykusmile) siostra mi przyslala troche mniejszych ciuszkow, ale wiele lepiej
                            nie jestsmile chociaz ma jednego pajacyka, z ktorego juz prawie wyroslasmile)) to
                            niesamowite!smile

                            a mnie dzis chyba przeziebienie bierze, czy moge karmic mala jak sie
                            przeziebie???
                          • agalaw7 wrocilam od lekarza:( 27.09.04, 14:52
                            przekichane. zrobil mi sie ropien i dlatego nie moge siedziec lezec i stac.
                            antybiotyku na to dostac nie moge bo karmie piersia i albo rozejdzie sie samo
                            albo do szpitalasad(( niefajnie bardzo jest.
                            • kubowa Re: wrocilam od lekarza:( 27.09.04, 15:54
                              a nie mozesz sobie aga zrobic jakichs nasiadowek??? na pewno mozna sobie jakos
                              pomocsad
                  • kubowa Re: ech, to karmienie... 26.09.04, 18:43
                    kaja z kolei ma apetyt wiekszy od mojego. potrafi zjesc sciagniete 60ml z
                    piersi i jeszcze 40 sztucznego. nie wiem ile teraz wazy, bo nie mamy takiej
                    wagi, ale widac na oko, ze dziewczyna rosnie! z tymi kupkami to juz sama nie
                    wiem... jak do jutra nie mina to zadzwonie gdzies. to pewnie kwestia mojego
                    pokarmu, bo jak karmie tylko sztucznym to albo w ogole nie robi kupki, albo
                    robi mniej rzadka... hmm...
                    • anna335 Re: ech, to karmienie...i spacery 27.09.04, 11:51
                      ja tez nie mam jeszcze wozka, Kubowa nie martw siesmile
                      werandowac nie moge, bo nie mam werandy, ale mam ogrodek to bede ogrodkowacsmile
                      Paula wszystkie dzieci lubia jezdzic samochodem, bo to je kolysze do snusmile
                      tymczasem mysle o tym, zeby isc do fryzjera i to bedzie proba charakteru dla
                      mojego meza, bo on bedzie musial isc ze mna, nie wyobrazam sobie,zeby zostawic
                      dzidziulka w domu smile
                      tymczasem ide gotowac jakas zupke, nie wszyscy moga sie najadac piersiasmile
                      trzymajcie sie cieplosmile
    • kornelcia75 Jestem z Wami 27.09.04, 13:46
      Hej dziewczynki widze ze Wy juz piszecie co Was boli a co cieszy wiec i ja sie podziele tym co u mnie moze pomozecie?

      pierwsza sprawa nie siedze,bo sinii\ak siniakiem ale mam brzydkiego hemoroida,stsuje masc i czopki hemorol,jutro sciagaja szwy wiec cos sie dowiem.Ból straszny,naciecia prawie nie czuje mam 4 szwy.

      dwa to piersi jak wiecie bałam sie o nie bo miałam te zabiegi.
      po porodzie 1 h przystawienie piekna siara.
      potem okazało sie ze dziecko pieknie chwyta pieknie ssie ale niestety ja prawie zero pokarmu,zaczeli podawac mu mieszankę a ja zaczełam pracowac nad cycuchami laktatorem,kanaliki pusciły,wracam do domu a ja mam piers jak 4 głowy małego.
      Ból nie tylko sutków ale całych piersi,spac nie mogłam.Liscie kapusty przyniosły ulge,przystawiam małego co ok 3 h,ssie pieknie ja na poczatku prawie płacze.Ale najada sie i spi.

      trzeci problem mielismy z kupka bo biedny płakał i nie mógł zrobic była twarda jak skała,pomógł termometr i kawałek czopka glicerynowego.
      moja kuzynka zalec picie rumianku,a na te piersi co teraz tyle produkuja mleka szałwie.

      Kubowa ja wogóle niewiem co z tym cukrem,dzien przd wyjsciem ze szpitala przypomniało im sie ze cukrzyk i walneli diete,dzis po sniadaniu po 2 kanapkach wasa z serkiem miałam 128,niewiem mam mierzyc,isc gdzies do lekarza,czy co?

      Biore antybiotyk i zelazo bo straciłam trochu krwi i jeszcze jestem osłabiona.
      sorki za błedy i chaosowy post a;e jeszcze nie wróciólam do siebie.

      a to Maksio nasz kochany
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051
      • agalaw7 Re: Jestem z Wami 27.09.04, 14:54
        kornelcia a gdzie rodzilas? w wojewodzkim? jak tak to napisz jak bylo.
        pozdrowienia dla maksiasmile
        aga i jedrus
      • paulajal Re: Jestem z Wami 27.09.04, 15:09
        czekamy kornelcia też na Tweój opis porodu!!!

        A Ty masz najwyraźniej nawał pokarmu, ja już to przerabiałam, jak cyc twardy,
        trzeba odciągac, bo inaczej pod nóz do chirurga, jak ti ujęła moja gin w
        szpitalu na widok (=dotyk) mojej lewej piersi i wezwała położną na masaż i
        ręczne odciąganie, bolało prawie gorzej niż poród, ale pomogło!

        paula
        • paulajal Karmienie przy przeziębieniu 27.09.04, 15:11
          a nawet chorobie jest jak najbardziej wskazane, bo dziecko przez mleko wręcz
          uodparnia się na chorobę mamy, jakos tak to działa, wedle podręcznika o
          karmieniu naturalnym i szk rodz, do której chodziłam.

          Paula
        • kornelcia75 opisałam poród 27.09.04, 19:40
          Opisałam poród na naszym starym wątku.
          Paula z tym chirurgiem to chyba lekka przesada co???hihih
          Mi juz lepiej,sa jeszcze twarde i bola ale nie tak jak wczoraj.podobno dobra
          jest szałwia do picia,no i zaraz mama rozbije mi liscie kapusty.
          Dziewczyny mam pytanko,Maks dzis w dzien po karmieniu spał przwie 5h,czy go
          budzic po 4h na karmienie czy niech sobie chłop spi?
          jutro czeka mnie załatwianie spraw,nakarmie małego i jedziemy do
          szpitala,urzedu,zusu,zeby wszystko pozałatwiac.
          Boje sie co powiedzia w szpitalu na tego hemoroida,ale chyba nie ja jedna?
          Kubowa znasz cos dobrego na polacasz?słyszałas o nasiadówkach w korze dębu?
          Daj znac.
          Pozdrawiam waze słoneczka i dziekuje za wszystkie ciepłe słowa.
          Dobranoc
          • kubowa Re: opisałam poród 27.09.04, 20:40
            kornelciu, ciesze sie, ze mialas lekki porod i ze tak dzielnie go znioslaswink co
            tam krzyki, nie przeklinalas??? bo ja z patrykiem to sobie zaklelam siarczyscie
            ze dwa razysmile) hhahahahah

            ja w ciazy na hemoroida bralam tytanoreine, to pewnie teraz tez mozna ja brac?
            chociazby w masci, jesli nie w czopku. mi blyskawicznie pomogla!!! a co do
            nasiadowek, to nie mam pojecia, ja zawsze siadam w rumianku i mi pomaga. a nie
            uzywacie tego tantum rosa? moze tym mozna?? no nie wiem... ja naszczescie poki
            co nie mam tego problemu.

            a co do spania dzieci: jesli spi 5 godzin, niech spi. ja pytalam ostatnio o to
            pediatry i on mowi, ze kaje nalezy po 4 godzinach budzic, bo jest mala i musi
            jesc, ale wieksze dzieci nie. jak patryk mi przespal pierwszy raz 8 godzin ( a
            mial wtedy 7 tygodni) zadzwonilam do pediatry spytac, czy go budzic, a ta do
            mnie: bogu za takie dziecko dziekowac, a jak sie pani nudzi to niech pani meza
            popiescismile)))) takze daj mu spac, duzy chlopak jest, jak zglodnieje to sie
            obudzismile
            • paulajal sen 27.09.04, 21:40
              Sebastian nie spi od 17-tej i ciągle musimy go nosic, bo inaczej płacze i
              kwęka, przyśnie na rękach na 10minut i krzyczy jak go odkładamy. Ale za to
              ślicznie dzis je!

              paula
              • kornelcia75 do Kubowej 27.09.04, 22:10
                Kiedy przeczytałam Twój post mojej mamie stwierdziła-ALE MĄDRA DZIEWCZYNA
                bo tez uwaza ze nie powinno sie dziecka budzic,hehehe.

                Mój mały jak Wam pisze je o spi(nie zapeszam)
                ja Kubowa uzywam tantum rose,przepłukuje pochwe więc przy okazji tez pupcie.
                Masc stosuje avenoc.Kiedys mi pomogła ale to nie był taki wielki STWÓR,przyznam
                Ci sie Kubowa ze gdyby nie mama to niewiedziałabym co to za gówno za
                przeproszeniem.

                Lece okładac sie kapustą,jest coraz lepiej chce zrobic wszystko zeby nie
                odciagac,raz ze tego nie cierpie a dwa ze nie chce pobudzac.
                papapa całuje wasze malenstwa
                • kubowa Re: do Kubowej 28.09.04, 10:06
                  jaka ja tam madra!! to pediatra taka madra byla!smile chociaz potem okazalo sie,
                  ze wcale nie taka madrasmile) he he. no, ale to bylo w slupsku wiec juz nam nie
                  zaszkodzismile ja tez myslslam, ze dzieci trzeba budzic! taka madra bylamsmile))
      • kubowa Re: Jestem z Wami 27.09.04, 15:52
        ja juz temperatury dostalam od tych piersi, bo mala nie ciagnela, a pokarmu
        sporo. no, ale lekarz kazal lodem je traktowac i jakos pomoglosmile

        jesli o cukier chodzi, to mi kazali zadzwonic do poradni po porodzie i zglosic
        kogo i jak urodzilam. no i zadzwonilam i mam przyjsc w przyszlym tygodniu do
        pani doktor na kontrole. powinnam sie mierzyc jeszcze, ale juz tylko raz na dwa
        dni sie uklujesmile) diete trzymam nadal, chociaz czesciej siegam po jakies
        weglowodany, dzisiaj zrobilam te zapiekanke pasterska co ci ja podawalam
        onegdaj, tyle, ze bez cebuli i bez kukurydzysmile zobaczymy co z tego wyszlosmile
        • malizna74 Re: Jestem z Wami 28.09.04, 08:57
          No, no, no! Widzę, że tematy cyckowo-kupkowe też nieźle nakręcają koniunkturę.
          Ale kto to widział, żeby o tej porze jeszcze spać?

          A tak poważniej...

          Agalaw - jak ja miałam zapalenie cycków, to dostałam antybiotyk (Duomox) i
          mogłam spokojnie karmić (Madzia miała wtedy miesiąc), więc nie wiem dlaczego
          lekarz powiedział, że nie możesz brać antybiotyku na ten Twój ropień. Spróbuj
          może się skontaktować z kimś innym kompetentnym.

          Co do karmienia przy przeziębieniu i innych choróbskach podobnego kalibru, to
          Paula ma rację. Trzeba nawet. Lepiej tylko uważać z chuchaniem na szkraba. No i
          nie można karmić, jak gorączka skoczy powyżej 38 stopni, bo wtedy coś
          niedobrego z pokarmem się dzieje (czyżby się ważyłsmile. Jak MAdzia miała ze dwa
          miesiące, to coś mnie się z żołądkiem porobiło - jakieś zatrucie czy cóś. Wtedy
          też położna mi powiedziała żeby karmić.

          Kubowa - zielone kupy mogą się zdarzać, aczkolwiek mogą też świadczyć o
          nietolerancji czegoś co jesz (np. kawy). Poza tym to normalne, że po mieszance
          sztucznej kupka jest bardziej gęsta i ma inny kolor, bo to było nie było inne
          żarełko jest.

          No! Trochę się powymądrzałam! Ciekawe jaka będę mądra w konfrontacji ze
          swoim/swoją trzykilogramowcem/mówką...
          • kubowa do malizny 28.09.04, 10:01
            dorota, ja wlasnie dziwie sie, co jej moze szkodzic, ze ma takie kupki. bo kawy
            nie pije ze wzgledu na cisnienie. w ogole jestem na trzech dietach i jem za
            przeproszeniem gownosmile ale pilam herbatki owocowe dosc konsekwentnie, a wlasnie
            wczoraj doczytalam sie w tej tabeli od pauli (bo bylo malym druczkiem i
            wczesniej mi umknelo), ze takich herbatek to nieeee. no i teraz odstawilam i
            zobaczymy co sie bedzie dalej dzialOsmile


            a ty sie w koncu rozdwojsmile
          • kubowa do pauli i tych z problemami laktacyjnymi 28.09.04, 10:04
            no dobra, to ja dzisiaj po calej nocy sciagnelam ledwie 60ml. powiedzcie co
            zrobic, zeby miec wiecej pokarmu/?? pic jakies specjalne herbatki?? tylko o
            bawarce nie chce slyszec, bo do ust jej nie wleje!!! odciagam pokarm gdzies co
            dwie godziny, ale efekty sa jakby coraz gorsze. help!
            • malizna74 Re: do pauli i tych z problemami laktacyjnymi 28.09.04, 10:33
              Z tego co pamiętam ze szkoły rodzenia, to ok 3. i 6. tygodnia po porodzie przez
              kilkanaście godzin może być mało pokarmu i trzeba to przetrwać. Jest to
              związane z tym, że pokarm zmienia wtedy swoją jakość dostosowując się do wieku
              dziecka. (Znalazłam nawet notes sprzed tych 3 prawie latsmile i faktycznie coś
              takiego tam jest.)
              A żeby mieć więcej pokarmu, to piłam herbatkę Hippa (granulowana dla matek
              karmiących) i bodajże Zioła mlekopędne Herbapolu (taka herbata ekspresowa). Nie
              wiem czy mi to pomagało, bo generalnie zawsze miałam tego pokarmu raczej za
              mało, a ściąganie to mi w ogóle nie szło (a musiałam w pewnym momencie, bo
              Madzia miała długo żółtaczkę i trzeba było podawać pokarm pasteryzowanysad).
              • kubowa Re: do pauli i tych z problemami laktacyjnymi 28.09.04, 11:05
                no, kuba juz po tego hippa pojechal, zobaczymy. karmienie to dla mnie
                najtrudniejsze zadanie na tym etapie macierzynstwa!!! chyba nie doroslam do
                niegosad
                • malizna74 Re: do pauli i tych z problemami laktacyjnymi 28.09.04, 11:38
                  Dla mnie to też było najgorsze. Jak Mysia budziła się w nocy na karmienie, to
                  ja już miałam takiego stresa, że to znów, że mi się płakać chciało. I jeszcze
                  wtedy tych cholernych kapturków Aventu musiałam używać, bo cycki wklęsłe
                  miałam. Ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Teraz sięłudzę, że doświadczona
                  bardziej jestem i będzie lepiej. A i cycki jakby bardziej wystające mam smile
              • agalaw7 Re: do pauli i tych z problemami laktacyjnymi 28.09.04, 12:18
                z tym trzeciotygodniowym zastojem pokarmu to mam nadzieje, ze to mija, bo chyba
                wlasnie to przezywam. a juz myslalam ze to z tego stresu i bolu ropieniowego
                mam tak malo pokarmu i sie jeszcze bardziej zestresowalam, ale walcze! hippa
                pijam, ale nie wiem czy to za bardzo cos daje, jak nie pilam to maly tez mial
                co jesc. a na polepszenie laktacji ponoc jest dobry koperek - pomaga od razu na
                kolki przynajmniej u nas, choc koperek jest wiatropedny, a ja z tym moim
                ropieniem to mam nawet ogromny problem zeby piardka w swiat puscicsad
                a w sprawie ropienia kontaktuje sie obecnie z nastepnymi doktorami, bo dzis w
                nocy to myslalam, ze juz umieram tak mnie potwornie bolalo brrr... na razie
                przykladam rumianek, grzeje i pomaga odrobinke tzn moge polezec chwile na bokusmile
                czekam teraz na wyniki obrad znajomych lekarzy cioci i mam nadzieje, ze ktos mi
                ten antybiotyk w koncu przepisze!
                no to tyle ide dalej lezec i sie grzac
                trzymajcie sie cieplo
                pozdrawiamy
                aga i jedrus
                • kubowa bidulki.. 28.09.04, 13:02
                  wspolczuje wam z tymi ropieniami i hemoroidamisad ja coprawda doleczam zapalenie
                  drog moczowych, ale juz spokojnie moge siusiu robic i nie mam wrazenia, ze
                  wszystko mi dolem wypadasmile ale to nic w porownaniu z bolem, ktory wy znosicie;
                  (( mam nadzieje, ze szybko sobie wasi lekarze z tym poradza i szybko odzyskacie
                  forme!!!
                  • anna335 piersi i jedzonko 28.09.04, 15:09
                    hej dziewczyny
                    wiecie = na moje obolale i obrzmiale piersi jeszcze w klinice kladli mi
                    zamrozone gaziki, tak zeby cala piers byla otulona - szok termiczny przez kilka
                    sekund ale po chwili wyrazna ulga, polecam ten sposob i juz na drugi dzien jest
                    poprawa
                    co do ilosci pokarmu to mi kaza pic co najmniej 2l plynow dziennie i na razie
                    nie narzekam na ilosc, organizm podobno jest w stanie wszystko wyprodukowac co
                    jest potrzebne dziecku poza woda, ktorej trzeba mu dostarczacsmile
                    co do hemoroidow to moge tylko wspolczuc, dzieki Bogu nie mam takich
                    dolegliwosci, ale czy nie powinni tego Ci po prostu wyciac? (aczkolwiek brzmi
                    to groznie!)
                    moj Piotrus przesypia dnie, zeby w nocy budzic sie co 3 godziny, moze jest
                    jakis sposob zeby odwrocic te sytuacje?
                    no i powiedzcie mi dziewczyny co mozna jesc bezkarnie? Gdzie mozna znalezc te
                    liste, o ktorej mowi Kubowa?
                    pozdrawiam
                    Radka
                    • kubowa Re: piersi i jedzonko do radki 28.09.04, 16:00
                      radka, w imieniu pauli wysle ci te liste na twoj mail gazetowy.

                      mi tez kazali piersi zmrazacsmile za pierwszym razem nnie mialam jeszcze workow do
                      lodu, wiec musialam rozmrozic na swych piersiach kawalek schaba i mrozona
                      wloszczyznewink)) ale teraz juz mam lod w woreczkach i owijam to szmatka i buch
                      na piersi.

                      co do niespania w nocy to moze kapcie go pozniej? ja tak przestawilam patryka,
                      zaczelismy mu kapiel robic o polnocy to potem spal piec godzin. a moze go budz
                      co trzy godziny i tylko w nocy daj pospac?? no nie wiem.. w sumie to nie takie
                      proste...
                  • paulajal Re: bidulki.. 28.09.04, 19:40
                    To wy naprawdę jesteście bidulki. Ja się iewam znakomicie, tzn oprócz tego, że
                    jak idę szu=ybciej, to muszę brzucg=h ytrzymać. Ale jak na 2 porody w 1, to
                    czuję się rewelacyjnie. tylko padam ze zmęczenia, bo S. b jest zajmujący, a i
                    tak mam wyrzuty sumienia, że za mało czasu mu poświęcam, bo wiecznie wiszę mu
                    nad głową z tym laktatorem, zamiast się z nim pobawic jakos czy coś.


                    Trzymajcie się cieplutko.

                    Paula
                  • paulajal Kiedy można pofiglować? Choćby troszkę... 28.09.04, 19:43
                    No więc ja się tak wybornie czuje, że z chęcią wróciłabym już do życia
                    intymnego, ale wg mądrych ksiązek trzeba czekać 6 tyg po porodzie. Myślicie, że
                    trzeba? Jak to jest po cc? Boję się, żeby mi szew nie puścił albo macica nie
                    pękła. Nic mi w szpitalu nie mówili na ten temat. A moja chrapka na tą chwilę
                    zapomnienia z nocy na noc rośniesmile

                    Paula
                    • kubowa Re: Kiedy można pofiglować? Choćby troszkę... 28.09.04, 19:50
                      he he, paula, my tez z kuba juz sie gotujemy na ten moment!!! zwlaszcza, ze w
                      ciazy mielismy kategoryczny zakazsad no, ale moj dr mowi, ze po 3 tygodniach
                      chocbym nie wiem jak karmila to jestem plodna, a o antykoncepcji mamy pomyslec
                      po 6 tygodniach. poki co nawet w wannie sie nie moge kapac, nie wspominajac o
                      jakichkoliwek zblizeniach...sad
                      • paulajal Re: Kiedy można pofiglować? Choćby troszkę... 28.09.04, 22:30
                        U nas w ciąży też był zakaz. Wyobraźcie sobie, że my przez całą ciązę
                        kochaliśmy się 1 raz i od razu wówczas dostałam skurczysmile

                        No, ale Kubowa, bo Ty też jestes po cc, czy to czymś grozi teraz wrócić do
                        rozkoszy nocnego życia, bo mi nic w szpitalu nie powiedzieli, a głupio mi z
                        takim pytaniem do mojej gin dzwonić. No, a obawiam się, ze jeśli mąż się nie
                        wyniesie spać do innego pokoju, to raczej tych 6 tyg nie wytrzymamy. No chyba,
                        że wiecie, że to faktycznie czymś grozi. Pytam serio, wiecie coś?

                        Paula
                        • kubowa Re: Kiedy można pofiglować? Choćby troszkę... 29.09.04, 08:12
                          mi tez nic nie powiedzieli. a na moj rozum, to po fizjologicznym trzeba
                          bardziej uwazac, bo szwy sa w newralgicznym miejscusmile a my juz mamy brzuchy
                          zaleczone, to tak samo jak po zwyklej operacji na brzuchu, miesiac postusmile
                          oczywiscie trzeba bedzie uwazac i sie nie forsowacsmile pozwolmy naszym panom
                          przejawiac inicjatywe na poczatkusmile)) hahaha
                          • agalaw7 Re: Kiedy można pofiglować? Choćby troszkę... 29.09.04, 08:50
                            wy to jestescie napalone kobietysmile ja jak sobie pomysle, ze za trzy tygodnie
                            juz by jakies bzykanko moglo byc to mnie wszystko boli i dostaje ogolnego
                            przykurczu ze stresu. ale moj wyrozumialy malzonek powiedzial, ze poczeka, w
                            koncu czekal juz tyle to te kilka tygodni chyba mu wiekszej roznicy nie zrobismile
            • mona75 Re: do pauli i tych z problemami laktacyjnymi 28.09.04, 22:35
              w szkole rodzenia nam mowili, ze na laktacje b. dobre jest piwo karmi. mozna wypic 2 butelki - takie
              0,33 - dziennie.
              • paulajal Re: do pauli i tych z problemami laktacyjnymi 28.09.04, 22:47
                JA odciągam pokarm tonami i zrobiło się go dużosmile

                Ale dzięki za radę, dobrą nie tylko na laktacjęsmile

                paula
    • kornelcia75 czkawka 28.09.04, 15:21
      hej mamuski!
      to ja mam dwa pytanka co robicie jak malenstwo ma czkawke,bo mój dzisiaj juz z
      trzeci raz,no i od czego ja ma?
      dwa,wczoraj jak spałi sie obudził był mokry,znaczy kaftanik miał mokry,za
      ciepło go nie ubieram raczej,wkładam w rozek.Czy wasze dzieci tez ise tak pocą?
      Dajcie znac,proszę.
      A ja dzis byłam na zdjęciu szwów,hemoroida mam leczyc,potem w urzedzie i zusie
      i mam dosc,słabo az mi się zrobiło.
      A teraz pojechała mama na szczęscie jutro znów przyjedzie bo naprawde duzo mi
      pomaga.
      A ja teraz mam tak,do cyca,przysypia,do łózeczka to czkawka i wielkie oczy i
      tak w kółko.Cycki bola ale juz mniej.
      pozdrawiam ja i Maks
      • marzencja Re: czkawka 28.09.04, 15:57
        Moj Miłosz też codziennie ma czkawke (jeszczemu zostału z zycia płodowego winkW
        literaturze fachowej przeczytałam, ze dziecku w przeciwieństwie do dorosłych -
        ona wcale nie przeszkadza, ale ja mam jakies irracjonale lęki, ze by go np. z
        ta czkawka nie zostawic samego, bo sie np. zakrztusi.
        Jeśli chodzi o nawałm pokarmu to mam już go za soba. Synek okazał sie
        najlepszym laktatorem smile i piersi prawie wcale nie mnie nie bola.
        Acha, dołączam sie do Twsojego pytania o poceni dzieci, bo Miłoszek też budzi
        się mokry, chociaż starm sie go nie przegrzewać... wiec nie wiem

        pzdr
        M&M
      • kubowa Re: czkawka 28.09.04, 16:07
        kornelciu, chyba nic nie poradzisz na te czkawke. ja czytalam, ze to tylko nam
        sie wydaje, ze dzieci sie mecza, a one sie podobno nie mecza. my mala kladziemy
        do lozeczka i ona przewaznie po czkawce zasypia po prostu. a czemu dzieci to
        maja?? slyszalam kiedys, ze z zimna, ale nie wiem, nie zawsze sie sprawdza.. w
        sprawie pocenia to nie wiem, bo kaja sie nie poci.. ale moze to zmiany
        hormonalne?? on jeszcze ma twoje hormony i moze miec do czwartego miesiaca.
        nasza mala np ma uplawy czasami.

        fajnie, ze masz pomoc w mamiesmile)) buziaczki
        • paulajal Re: czkawka 28.09.04, 19:38
          Mój Sebastian ma kilka razy dziennie i to długo, chyba dlatego że je z butli i
          łyka powietrze.

          Paula
      • anna335 Re: czkawka ... i seks:) 29.09.04, 08:43
        hej dziewczyny o porankusmile
        na czkawke kaza przystawiac malucha do piersi, samo possanie pomagasmile
        moj ma czkawke jak mu zimno, Kornelcia a jak sie tak poci to ma zdecydowanie za
        cieplo, moze nie pakuj do rozka?
        ja w dzien klade Piotrusia do spania na tapczanie, zeby mu sie nie mieszaly
        miejsca nocne i dzienne, to wtedy spi w rozku ale w nocy przykrywam kolderka i
        mysle ze mu cieplo, na razie sie jeszcze nie rozkopuje

        co do figlow to ja tez bym juz... ale moj Pan Maz uwaza ze nie bo mu mnie
        szkoda!!!! (a moze tylko tak mowi, a naprawde to nie moze na mnie patrzec??? )
        musze go do muru przyprzec w tej kwestiismile
        • agalaw7 Re: czkawka, bekanie i spanie. 29.09.04, 09:00
          na czkawke mamy taki sam sposob jak ania, na chwile do piersiocha i po czkawce.
          co do odbijania po jedzenie to w dzien jak jedrek sie juz naje i zasnie przy
          cycochu to czekam kilka minut i przekladam go na brzuszek, beka mu sie wtedy od
          razu, a na brzusiu to on bardzo lubi spac wiec nie trzeba mu ani smoka dawac
          ani nic zeby sobie smacznie spal przez trzy godzinkismile
          a gdzie spia wasze maluszki? my jedrka kladziemy na noc do lozeczka a w dzien
          spi na naszym lozku, bo jego poslanie mu sie za dnia nie pooba.
          • kubowa Re: czkawka, bekanie i spanie. 29.09.04, 10:09
            nasza kajunia spi tylko w swoim lozeczku. zasypie oczywiscie na raczkach
            najczesciej, bo tatus tak ja nauczylsmile)
            mi pediatra powiedzial, zeby nie klasc kai na brzuszek. nie wiem, czy to
            dlatego, ze jest malutka?? patryka od samego poczatku kladlam na brzuch i
            dzieki temu ani kolek nie mial i miesnie szyi sobie wyrobil. no, ale poki co
            kladziemy kaje na boczkach na zmiane.
        • kornelcia75 Re: czkawka ... i seks:) 29.09.04, 11:45
          Ta czkawka niby od zimna ale on cieplutki...ech

          sex?????????ja nawet jak pomysle to mój zwierzak hemoroid się rusza,hehehehe,u
          mnie chyba post bedzie dłuzszy,hihi

          waze rady są niezastąpione
        • kornelcia75 pomocy co z cycuchami? 29.09.04, 11:48
          Dziewczyny doradzcie piersi bardzo obolałe,ze sutki to jeszcze przeboleje,ale
          same całe bolą,jak dotykam.Mały naprawde mocno ssiei mysle ze niezalega tam
          pokarm.Przykładam liscie kapuchy,ale niewiem moze lód,masaz?
          pomocy
          • agalaw7 Re: pomocy co z cycuchami? 29.09.04, 12:17
            oj współczuję bolących piersiochów, niestety pomysłu na pomoc nie mam. mnie tam
            pomaga raczej ciepły prysznic niz zimny okład, ale u mnie wszystko jest w ogóle
            troche dziwniesmile
            • agalaw7 prosze sprawdzic poczte:) 29.09.04, 12:18
              wyslalam wam troszke zdjecsmile
              • kornelcia75 Re: prosze sprawdzic poczte:) 29.09.04, 14:58
                Aga ja nie mam fotek,buuuu
                kornelcia75@wp.pl
          • kubowa Re: pomocy co z cycuchami? 29.09.04, 14:02
            kornelcia, jak mnie bolaly cycki to az temperatury dostalam. musialam spusciac
            caly pokarm i opatulic piersi kostkatmi lodu zawinietymi w sciereczki (ja
            uzylam mrozonek, jak juz pisalam, bo wtedy jeszcze lodu nie mialamsmile potem
            przeszlo. natomiast na sutki to ja uzywam kapturkow, bo ani mala nie moze mnie
            chwycic ani mi to przyjemnosc sprawia. z kapturkami jest duzo lepiej, nie boli
            tak. a uwierz mi plakalam przy karmieniu bez kapturkow, ze juz mi zaczely
            polozne z kliniki tlumaczyc, ze wcale nie musze karmic, jesli to tak boli i mam
            sie tak zle czuc. no, ale z kapturkami jakos poszlo.
            • kubowa Re: pomocy co z cycuchami? 29.09.04, 14:05
              acha, i jeszcze koniecznie nos stanik, wtedy mniej bola!!
              • kornelcia75 Re: pomocy co z cycuchami? 29.09.04, 14:53
                Dzwoniłam do połoznej,piersi juz nie powinny bolec mozliwe ze po moich
                zabiegach są zrosty i kanaliki tam zapchane.zapalenia niemam bo temp.ok,zadnych
                goracych piersi i zaczerwienionych.Mozliwe ze musze skorygowac przystawianie
                małego do cyca bo dzis pojadł i spi 1h a nie 3 czy 4h.Jak nic sie nie zmieni
                pojade w sobote do szpitala i połozna zobaczy cycuchy i jak karmie.Kapuste i
                lód tylko tam gdzie twardo.
      • exilvia Re: czkawka 04.11.04, 17:37
        jak ma czkawkę - przystaw go do piersi to przejdzie smile
    • kornelcia75 Re: to jeszcze o kupce 28.09.04, 19:39
      Uspokoiłyscie mnie z tą czkawką i poceniem.
      To jeszcze pytanko o kupke Maks jej nie robi np.24h wiem od kuzynki ze dziecko
      i tydzien nie musi chyba ze robi twardą to trzeba pomóc.dzis sie napinał i
      włozylismy leciutko termometr do pupci i zrobił zadka kupke.I to mnie
      dziwi,dlaczego zadka kupka sama nie wyleci,bo rozumiem twardą jak kamien.Co Wy
      na to?
      Kurcze i mam zawsze problem bo przy karmieniu Maks zasypia i jak mam go stawiac
      w pionie na odbicie to az mi zal,hehehe,ale rozumiem ze trzeba choc w szpitalu
      mogłam czasem chodzic z nim 1h i nic.

      fajnie ze jestescie,o wszystkim człowiek sie dowie.
      A własnie,kiedy 1 wizyta u lekarza?
      pozdrawiamy ja i Maks
      • kubowa Re: to jeszcze o kupce 28.09.04, 19:46
        to ja nie wiem co z ta kupka, bo sama sie zakrecilam. kaja w nocy potrafi
        zrobic piec kupek, a potem w ciagu dnia juz nic. patryk z kolei potrafil nie
        robic kupki 3 dni i czul sie z tym swietnie. z odbeknieciem tez tak jest, ze
        mozna sie natrzasc i nic nie wytrzachacsmile
        a pierwsza wizyta u pediatry (bo chyba o to pytasz) to mi nakazano w ciagu
        pieciu dni od wyjscia czyli kolo 10 doby, no, ale to pewnie dlatego, ze mala
        urodzila sie mala i musi byc pod scislejsza kontrola.
      • paulajal Re: to jeszcze o kupce 28.09.04, 19:47
        Mi mówili, że 1 kupa dziennie to minium, inaczej znaczy, że dziecko się nie
        najada.

        Mi też szkoda S. stawiać do pionu na beknięcie, tym bardziej, że to taki
        groszek okruszek, że cały zjeżdża i jeszcze mi się wady postawy nabawi.

        1-sza wizyta normalnie po 4 tyg u pediatry, trzeba zadzwonić do przychodni,
        zgłosić uropdzenie dziecka, wybrac pediatrę, przyślą położną środ. (moja znów
        dziś nie przyszła), u gin 5-6tyg po. My już u pediatry bylismy i za tydzień
        znów, a jutro do neurologa, wszystko przez tą zamartwicę, oby nic złego nie
        wykryli.

        Paula
        • kornelcia75 Re: to jeszcze o kupce-i jeszcze pytanko hihi 28.09.04, 22:11
          Tak dziewczynki o pediatre chodzi,Marek w piatek pójdzie powiedziec ze Dosia
          urodziła i umówi sie ze srodowiskową wiec ona wszystko powie.
          A kupki to widze temat rozległy bo ja juz od 2 lekarza słysze ze moze dziecko
          robic 1 kupe na tydzien i to normalne.Mi sie normalne nie wydaje wiec wypatruje
          kupki jak gwiazdki.MYsle ze sie najada bo jak potem pieknie spi i nie płacze to
          jest ok.

          no to pytanie jeszcze jedno,mam piekna ksiazeczke zdrowia ze szpitala,macie tez?
          firmy huggies,pieknie wypełniona o przebiegu porodu,o Maksiu itp
          No i czytam w wypisowym badaniu noworodków-zalecenia-vigantol 1-2 kropli
          cebionmutlti 3-5 kropel,ale zadnej rezepty nie dostałam mam sama zakupic czy
          chodzi o to ze jak juz pójde do lekarza paediatry to on zapisze?Bo zgłupiałam.
          sorki ze Was tak mecze,pewnie pytania głupawe hehehe

          dobranoc mamuski
          ja i Maks
          • paulajal Re: to jeszcze o kupce-i jeszcze pytanko hihi 28.09.04, 22:26
            Kornelciu, te leki to chyba sa na receptę od pediatry po wizycie, bo mi na
            wizycie pediatra dała receptę na ten vintagol (czy jak to się zwie) i mamy
            podawać od 15 dnia życia po kropli dziennie na łyżeczce z pokarmem. Ponoć tak
            lepiej, bo zakraplając do buzi można groźnie przedawkować.

            Paula
            • kornelcia75 Re: Dobranoc i do Pauli 28.09.04, 23:54
              Maks spi od 3h ja wyjełam liscie kapusty i umyłam cycuszki co by chłopakowi nie
              smierdziało jak sie obudzi na mniam mniam
              Wiecie ja mam duze piersi duzo pokarmu nie sciagam bo boje sie ze to jeszcze
              bardziej pobudzi je do działania.
              Czuje za to ulge po karmieniu kiedy piers jest juz miękka.Jednak bola i sutki i
              całe piersi.
              Paula a jak myslisz moga przyniesc ulge masaze piersi,bo jak piszesz połozna Ci
              masowała,jak to robiła?Moze ja pomasuje albo Marek,hihi
              ale powaznie,moze pomoze co?i ten lód co kubowa napisała?

              no nic to tyle pytan na dzis,ale jutro....tez jest dzien
              papatki mamuski
              • anna335 kropelki 29.09.04, 08:52
                kropelki przepisuje pediatra i mowi od kiedy i jak podawacsmile
                kornelcia zazdroszcze Ci piersi (rozmiaru) bo pokarmu mam dosc, ale mam takie
                jakies male nawet po ciazy, ze nie jestem z nich zadowolona, co za
                niesprawiedliwosc natury!!! wink
                kupkami nie przejmuj sie, ale jakby za dlugo nie robil to po prostu pomasuj mu
                brzuszek, albo czesto go na brzuchu kladz, nawet po jedzeniu, tylko pilnuj zeby
                mial glowke na bok, i pieluszke pod buzia na wypadek ulaniasmile
                • agalaw7 ropien 29.09.04, 09:06
                  pekl w koncusmile sam! teraz tylko czekac az sie wszystko z niego wysaczy i
                  zapominam o tym, ze rodzilamsmile no to moze za tydzien dam rade usiascsmile
                  • agalaw7 kornelcia 29.09.04, 09:11
                    napisz w koncu w jakim szpitalu rodzilas, bo nie znalazlam nigdzie tej
                    informacji.
                    no i maks jest uroczym facetemsmile
                    pozdrawiamy
                    aga i jedrek
                  • kubowa Re: ropien 29.09.04, 10:12
                    no to gratulacje!!! teraz juz z gorki!smile i pofiglowac bedzie mozna...smile
                  • kornelcia75 Re: ropien + szpital 29.09.04, 11:43
                    hej Aga super ze sam pekł,cieszę sie razem z Toba!!!
                    Rodziłam w Wojewódzkim,po 12 odeszły mi wody,14.00 w szpitalu i wiesci ze brak
                    akcji porodowej i nie urodzę dzis,ale podłaczyli o 16 oksytocynke i 0 18.00 juz
                    miałam rozwarcie na 3 palce,darłam sie pieknie do dzis gardło mnie boli i o
                    21.50 maks był zemna.takze w sumie około 5h rodziłam.
                    Połozna P.Ewa ze szkoły rodzenia przyjmowała mój poród,opieka super ja byłam
                    zadowolona bardzo.
                    pozdrawiamy kumpla Andrzejka
              • paulajal Do kornelci o masazu 29.09.04, 12:35
                Nie wolno piersi masować ani uciskać, bo to powoduje zastój. chyba, ze już mega
                zastój jest, to wtedy rozmasować twarde guzy i odciagnać.

                Paula
    • anna335 dziekuje za dietke:) 29.09.04, 09:36
      kubowa dziekuje za liste smile
      nie za wiele mozemy jesc z tego co widzesmile
      ale to tylko kilka miesiecy wiec damy radesmile
      • kubowa Re: dziekuje za dietke:) 29.09.04, 10:16
        jasne, ze damy rade, radka!!! ja juz sie tak ze swoimi dietami oswoilam!! jedna
        mi druga wyklucza w zwiazku z czym juz nic jesc nie moge...smile)) za to jak
        kilogramy gubiesmile))!!
        • ewablabla Re: Nowe wrzesniowe szczescie:) 29.09.04, 18:28
          Witam Was serdecznie
          Na wstepie sie troszke przedstawie otóz jestem dezerterka z pazdziernika moja
          Juleczka postanowiła urodzic sie 25IX z czego ogromnie sie ciesze>>>Malenstwo
          przyszło na swiat w Wa-wie w szpitalu św. Zofii. 3200 i 53 cm.
          od poczatku Julka jest spichem ale dzis jest jakis wyjatek - to kupka - nie
          moze jej zrobic biedna prezy sie i prezy Jak jej pomóc??? KOchane mamusie
          bardzo sie ciesze ze jestescie i mozna liczyc na wasza pomoc.Juz zaczytuje sie
          w poprzednie posty....to tymczasem
          Ewa I Julcia
          • kubowa Re: Nowe wrzesniowe szczescie:) 29.09.04, 19:03
            witaj ewo!!!smile jak ci dobrze, ze mala wczesniej na swiat przyszla!smile)
            gratulujemy coreczki i zyczymy mnoooooostwo szczescia razem!!!

            z tymi kupkami to skranie boskiesmile moja kaja tez sie tak prezy, steka. na
            koniec pryka albo beka, a jeszcze pozniej zrobi kupke. az mi jej szkoda
            bidulki. nie wiem, czy to po moim mleku, czy po tym sztucznym ma takie
            sensacje, ale generalnie slysze jak jej bulgocze w brzuszkusad pediatra mowil,
            zeby sie obficie wybekala po jedzeniu. a ja czasem w czasie snu tez trzeba brac
            na rece i pozwolic gazom uciec. dobrze, ze sie przy tym nie budzi, bo by sie
            nie wyspala za nicsad ale jak sie z tym uporac to nie wiem...
            • kornelcia75 Re: Nowe wrzesniowe szczescie:) 29.09.04, 23:00
              Hej Ewo!Gratulacje!!!no to mój Maks tylko 2 dni starszy.
              Jesli chodzi o kupki to tez mielismy problem,włozylismy kawalontek czopka
              glicerynowego i leciutko termometr,kupcia wyszła natychmiast i radosci nie było
              konca.
              pozdrawiam ja i Maks
    • milenaj9 Re: dzień dobry 30.09.04, 08:01
      hej dziewczynki,jako,że się już rozdwoiłam melduję się na nowym wątku.Strasznie
      jestem ciekawe co się u Was dzieje,ale Lenka cały czas albo ssie cycusia albo
      płacze a jak śpi to wtedy wykorzystuję ten czas na umycie się albo zjedzenie
      czegoś albo przysypiam.Mam nadzieję,że uda mi się trochę nadrobić zaległości co
      tu u Was słychać.Pozdrawiam Was i Wasze maluszkismile
    • milenaj9 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 30.09.04, 08:21
      dziewczynki powiedzcie mi ile czasu Wasze dzieciaczki spędzają przy cycusiu,bo
      moja Lenka potrafi i 2 godziny, ssie,zasypia i znowu ssie.Czasem po prostu śpi
      z cyckiem w buzi,jak chce ją odstawić to płacze.
      • paulajal Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 30.09.04, 12:00
        Milena, mój Sebastian je co prawda moje odciągnięte mleko z butelki, ale też
        zajmuje mu to nieraz godzinę, przyśnie na pół godzinki i znów godzina przy
        butli. Najgorzej jest w nocy. Ale cieszę się, ze w ogóle wreszcie je jak trzeba
        i tyje w oczach, ma poliki jak chomiczek po 2 dniach normalnego jedzenia. Padam
        ze zmęczenia i niewyspania.

        Paula
        • kubowa :)kajunia przytyla!!! 30.09.04, 12:40
          dzisiaj bylismy u pediatry i mamy cale 2800!!! jak bedzie cieplo mozemy
          wychodzic na spacerkismile a wozek jutro kupujemy wiec w weekend sie urywamysmile

          moja mala tez musi byc stymulowana do jedzenia i tez je tylko z butelki, ale
          dluzej niz pol godziny nie pozwalam jej ciagnac. najwyzej budzi sie za godzine
          i ja dokarmiam.
          • anna335 Re: :)kajunia przytyla!!! 30.09.04, 20:26
            no to super!!!!!!!!!!!!
            a jesien zapowiada sie piekniesmile))))))))))
            trzymajcie sie smile)))))))
            • kornelcia75 Re: :)kajunia przytyla!!! 30.09.04, 22:03
              Hip hip hura hura hura!!!!
          • milenaj9 Re: :)kajunia przytyla!!! 01.10.04, 12:41
            super!oby tak dalejsmileciekawe ile waży Lenka,jak się urodziła to ważyła
            dokładnie tyle co Twoja Kajunia 2800,potem wiadomo trochę straciła na wadze a
            potem zaczęła przybieraćsmilepani pediatra powiedziała chudzielec,ale różowa,więc
            daje mi wypis ze szpitala.Straszny z niej głodomorek,więc może teraz nadrabiasmile
        • kornelcia75 Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 30.09.04, 12:45
          Hej Milenko dostałam zdjecia sa piekne mam nadzieje ze mojego Maksa widziłas?

          Mójssie ok 40min do godziny niestety sam cyca nie wypluwa wiec ostroznie go
          wyjmuje.
          Zaczełam sciagac pokarm bo cycki bola jak cholera zrobiły sie guzki i nawet
          lekko dotknac nie moge,do tego mam popekane brodawki nawet krew leciała wczoraj.
          Zastab\nawiam sie nad kapturkami ale on nie lubi sztucznego nawet smoka wypluwa.

          Macie jakis pomysł zeby mi ulzyc?Przykładam tez w te miejsca przed karmieniem
          ciepła pieluche a po lisc zimny kapusty,och jak sie mecze az mi sie czasem
          płakac chce z bólu.dzis ledwo spałam na boku.
          Przy karmieniu chyba ugniatac te guzki?A na sutki mam mleko,wietrzenie i
          pebhanten.

          Mały sie najada potem spi 3h, a w nocy spalismy 5h.
          Tylko te cycki buuuuuuuuuuuuuuu
          • milenaj9 Re: do kornelci 30.09.04, 13:59
            Kornelciu nie widziałam Twojego Maksasadprześlij mi jeszcze raz,bo chyba nie
            doszło.Pozdrawiam.
            • ka_wier Re: do kornelci 30.09.04, 14:20
              pomyliłam wątki, a le tu tez widzę znajome. no i poczytałam troszkę to wam cos
              podpowiem, a jestem już bardzo doświadcvzona matką (hi, hi, hi)- Staszek kończy
              niedługo 3 miesiacesmile))))
              Ja miałam tak pogryziony sutek że musiałam z jednej piersi ściągac pokarm i
              dawać butelką. i nie zanikł- wręcz jest go bardzo dużo, jednorazowo ściągam po
              130. to wiadomosć dla mam, które się boją ze przy laktatorze zaniknie pokarm .
              jestem dowodem na to ze tak byc nie musi.
              stachu przez pierwsze 2 miesiace miał kolki. a ja diete. niezaleznie co jadłam
              on i tak sie prężył i płakał. w końcu odstawiłam surowe jabłka i minęło jak
              ręką odjął. nie wiem czy od tego, ale minęło.
              do diety marchewkowo, drobiowo bananowej, spokojnie dołóżcie pieczone mięsa i
              suszone sliwki, zwłaszcza mamy, których dzieciaczki maja problem z kupkami. u
              nas na forum dziewczyny pisały że pod kontrolą lekarza podawały swoim pociechom
              przy problemach z kupkami własnoręcznie robiony sok z jabłek i melko (krowie!).
              możecie tez nabiał jeśli to nie wpływa ujemnie na kupkę dziecka, bo jesli
              uwydatnia sie tylko wysypką na buzi to znak złej tolerancji laktozy, ale nie
              świadczy od razu o skazie białkowej. zreszta podobno alergie wychodza dopiero w
              3 miesiacu(?).

              no i sorry ze sie tak wymadrzam, ale pamiętam jak jadLam gotowany d rób przez
              tydzień i mnie kolezanka oświeciła z pieczonym mięsem to o mało co nie umarłam
              ze szczęściasmile)) pozdrawiam was i maluchy. spokojnego chowu, karolina
              • kornelcia75 Re: do kornelci 30.09.04, 18:36
                Hej dziewczynki dzieki za rady napisałam na forum karmienie piersia i dziewuchy
                tez poradziły juz dzis jest lepiej troszku,prysznic na cycki i masowanko tych
                twardych miejsc,a na brodawki bephanten,wietrzenie,zadnego stanika.

                Mój Maksio spi i je je i spi jest kochany dzis odwiedzili go tescie mówia ze
                podobny do mnie,a moja mama ze do Marka,hihi

                lece bo mały wstał i bedzie kapiel,papapa
                Pozdrawiamy ja i Maks który ma dzis tydzien
              • kornelcia75 Do Milenki 30.09.04, 18:39
                Oto Maks
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051
                • anna335 moje, bo sie zapatrzylam na Wasze 30.09.04, 22:46
                  ale ja nie umiem zamieszczac tu foteksad to jedno jest z galerii mojego meza,
                  czy ktos mi moze powiedziec jak tu zamieszcza sie fotki?
                  www.cameleos.com/pl/ShowPhoto.asp?id=4095
                  • kubowa Re: moje, bo sie zapatrzylam na Wasze 01.10.04, 15:52
                    radka, piekne zdjecie i synek piekny!!! kajunia az westchnela jak
                    zobaczyla...smile ucaluj go od nas koniecznie w sam czubeczek noseczka!smile
              • milenaj9 Re: do kornelci 30.09.04, 20:55
                kornelciu,ale słodki bobasek,a jakie ma już długie i czarne włoskismile))
          • izabelai Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 30.09.04, 14:06
            No, melduje sie rowniez, choc pewnie super aktywna to nie bede bo z dwojka
            dzieci to Sajgon wink))
            Milenaj, dzieki bardoz za zdjecia - Lenka jest superasna.
            Kornelciu, te guzki to w trakcie karmienia mozna ugniatac - wtedy latwiej
            schodzi (u mnie tak jest przynajmniej). Ja teraz na szczescie nie mam
            problemow, piersi sa w miare miekkie i w sumie nie bola. Ale przy Geniu tez
            mialam takie obolale, brodawki popekane (dostalam na nie jakas masc od
            lekarza). Ale to wszystko niedlugo przejdzie i sie unormuje i potem juz nie
            powinno byc problemow. Troche odciagaj, ale tylko tyle zeby sobie ciut ulzyc.
            Zobaczysz bedzie dobrze.
            Maja z reguly spi ok. 2-3 godz., karmienie z reguly pol godzinki, ale bywa tez
            i 2,5 smile)) Dzisiaj w nocy to nawet nie pamietam kiedy ja karmilam, bo spi z
            nami i tylko jej dalam cyca i potem razem spalysmy. Nawet jej nie podnosilam do
            odbicia i zupelnie jej to nie przeszkadzalo. Czkawke ma kilka razy dziennie i
            ma wtedy taka slodka zdziwiona minke. Kupki tez kilka razy dziennie, bardzo
            glosne smile)) Jak ja klade na boczku to przyjmuje taka pozycje jak by byla w
            brzuszku.
            Ja dochodze do siebie szybciutko, o szwach nie mam czasu myslec (patrz pierwsze
            zdanie - Sajgon). Tylko jesc mi sie jakos nie chce. Ide, otwieram lodowke,
            zamykam lodowke, mysle co by tu zjesc i nic mi nie przychodzi do glowy (no
            chyba ze polskie jedzonko, ktorego tutaj nie ma).
            Acha, moj porod opisze niedlugo na forum oczekujacych.
            No, ide bo czas przekonac Genia do kapieli (na szczescie to dzialka meza - moje
            to usypianie Genia co w sumie wychodzi duzo dluzej).
            • anna335 chrzestni i prezenty - troche z innej beczki 03.10.04, 19:57
              hej,
              wiecie co chrzestnym mojego Piotrusia ma byc moj przyjaciel z dawnych lat, i
              kiedys moja wielka milosc (nieodwzajemniona smile ) i on nas dzisiaj nawiedzil i
              dostalismy w prezencie od niego mikrofalowke.... mily gest, owszem, ale po
              takim prezencie to chyba by wypadalo sie jakos zrewanzowac, prawda? nie wiem co
              ja mam teraz zrobic, moze ktos mi podpowie, bo czuje sie niezrecznie
              opieprzylam tego chrzestnego "to be" ze przesadza ale sie tylko usmiechnal...
              jakie prezenty robia chrzestni swoim chrzesniakom? spodziewalam sie raczej
              symbolicznego ciuszka albo zabawki... ale nie mikrofalowki!!
              nie lubie miec zobowiazan wrrr

              pozdrawiam Mamysmile i Pociechysmile
          • paulajal Do Mileny. 30.09.04, 19:00
            Sliczna z Was rodzinka!

            Paula
          • paulajal Ulewanie itp 30.09.04, 19:04
            Mój Sebastian strasznie ulewa, a dziś bardzo obficie zwymiotował. Strasznie sie
            boje by sie nie zakrztusił, kłade go tylko na boku i trzymam do odbijania, ale
            i tak sie strasznie martwie, chyba zaczne z nim spac, bo tak tylko wisze nad
            jego łózeczkiem i patrze czy oddycha, czy nie ulał itp.

            ps. sorry za literówki, ale jak zawsze pisze z S, na reku.

            paula
            • kubowa Re: Ulewanie itp 01.10.04, 08:38
              paula, jakbym widziala siebie przy patryku!!! on tez strasznie ulewal chocby
              nie wiem ile razy mu sie odbijalosad a jadl tylko piers na poczatkusad nie z
              butelkisad lekarze mowili, ze nic sie nie dzieje, ze tak maja niektore dzieci.
              ja sie balam, ze cos z przelykiem jest zle, ale okazalo sie, ze jest ok.

              kaja tez ulewa, a wczoraj ulala nosem!!! tak sie wystraszylam, ze zaczelam
              plakacsad( nie wiem, co o tym myslec, kuba mowi, ze on tez tak czasami ma. ale
              kuba urodzil sie z rozszczepieniem podniebienia, a kaja byla kilka razy
              sprawdzana i nie ma rozszczepieniasad( o co chodzi??
            • milenaj9 Re: Ulewanie itp 01.10.04, 12:10
              moja Lenka też ulewa,w szpitalu mówili nam że to normalne i żeby kłaść wtedy
              dzidzie na boku żeby się nie zakrztusiła.
              • paulajal Re: Ulewanie itp 01.10.04, 12:34
                No to mnie trochę uspokoiłyscie z tym ulewaniem, zresztą teraz mam mały sposób:
                długo trzymam, aż się kilka razy odbije, nie bujam, nie kołyszę, daję jeść
                tylko jak S. jest głodny (wcześniej trochę go pasłam na zapas) i jest ciut
                lepiej, tzn i tak ulewa, ale jakoś ja to lepiej znoszę, i w nocy rzadziej
                wstaję, dzis tylko co 2,5 gidziny, wreszcie sie wypałam trochęsmile Aż chciałam go
                obudzić, bo juz się steskniłam za nim jak tak długo spałsmile


                Ps. Gratulacje dla Kajuni pulpetuni, ciekawe ile waży moj S.

                Paula

    • anna335 kupilam hula hop!!! 30.09.04, 20:24
      czesc Kobietkismile
      dzisiaj mialam dzien szalenstwa; poszlam do fryzjera (to znaczy pojechalam do
      Katowic, bo te nasze panie jakos mi nie umieja tak dobrze obciac jak moja p.Ewa
      do ktorej chodze od lat), potem zalatwialismy pieniadze z ubezpieczenia, potem
      jeszcze nawiedzilam moja prace i zrobilismy wielkie zakupysmile
      ale mam dobry nastroj smile

      Milenka i Izabelai nie widzialam Was wczesniej - GRATULUJEsmile))))))

      no i kupilam sobie hula hop, bo on jest najlepszy na powrot do figury, ale
      pokrecilam 5 razy i mnie rozbolal brzuch, chyba za wczesnie zaczelam cwiczyc?
      od kiedy mozna?

      pozdrawiam i lece karmicsmile


      • malizna74 Oczekujące 30.09.04, 21:27
        A czy oczekujące teżż mogą liczyć na przysłanie zdjęć waszych Maluchów?

        Jeśli tak, to poproszę na gazetowy adres malizna74@gazeta.pl

        A poza tym nie mogę się dzisiaj dostać na nasz stary wątek. Nie wiem czy to
        gazeta szwankuje, czy oje łącze siada sad
      • paulajal Re: kupilam hula hop!!! 01.10.04, 12:28
        Radka, jak Ty z dwojką dzieci to wszystko zdołałaś zrobic?! Ja się z niczym nie
        wyrabiamsmile

        Na hula hop zapewne za wcześnie.

        Paula
        • milenaj9 Re: kiedy spacerki 01.10.04, 12:36
          dziewczynki tak jak w temacie,wychodzicie już z takimi maluchami na spacerki,bo
          Lenka ma dopiero tydzień a ja już bym bardzo chciała,ale czy ona nie jest
          jeszcze za malutka?podobno ma być piękna, ciepła jesieńsmile
          • paulajal Re: kiedy spacerki 01.10.04, 12:39
            To super wiadomośc, Radka też pisała o pięknej jesieni.
            My nie wychodzimy jeszcze, dopiero jak Sebastian skończy 3 tyg, tak kazała
            pediatra.

            Ale myślę, ze skoro Lenka ma się dobrze, to możesz już zacząć ją balkonowac
            przynajmniej, tzn lepiej przynajmniej ten pierwszy raz to np 20 min na
            balkonie, kolejny raz kwadrans na dworze itd wydłużać pobyt na dworze
            stopniowo. No i tylko przy slicznej pogodzie, bez deszczu.

            Pozdr

            Paula

            Paula
          • kubowa Re: kiedy spacerki 01.10.04, 12:39
            nam na poczatku mowili, zeby od trzeciego tygodnia dopiero werandowac przy
            okniesmile wiec zaczelismy wczoraj. ale nasza pediatra mowi, ze weranduje sie
            zima, jak jest ostre powietrze, a teraz jak nie pada i nie wieje to mozna juz
            na krotkie spacerki wychodzic: najpierw na 10 minut, potem na kwadrans i tak
            dalej. my wlasnie zakupilismy wozek i jutro ruszamy na pierwszy spacersmile) kaja
            wczoraj skonczyla trzy tygodnie wiec chyba juz mozemysmile
            • ciezarna37 Re: kiedy spacerki, Pytanie o zdjęcia 01.10.04, 12:58
              Witajcie dziewczyny,
              często tu do was zaglądam, ale jakoś nie zebrałam sie napisać - jakaś nieśmiała
              sie zrobiłam czy co?
              Nasza Arinka skończyła dziś 2 tygodnie - 2 razy była już na spacerze, raz na 15
              min na rękach, drugi raz ok.40 min w wózku. Raczej podobają jej sie spacery, bo
              jak nie spi, to nie płacze, a nasłuchuje co się dookoła dzieje.
              Jeszcze chcę pogratulować wszystkim rozdwojonym mamom (z opóżnieniem)!!!
              Życzę dużo zdrowia dla Was i dzieciaków.
              Pozdrawiam.
              Też mam pytanie - jak się zamieszcza zdjęcia na forum? Kto wie?
              • anna335 Pytanie o zdjęcia 01.10.04, 13:42
                dolaczam sie do tego pytania, bo chcialabym podeslac wiecej, a nie potrafie
                tego zrobicsad

                Paula - maz mi duzo pomaga i starsza corka smile
                a ja zreszta odpuszczam sobie to czego nie musze robie tylko to co chce i czego
                wymaga Piotrus reszta nie ma znaczeniasmile
                • kubowa spacerek 01.10.04, 15:48
                  jednak nie wytrzymalismy i jeszcze dzisiaj poszlismy na spacereksmile) ten wozek
                  tak prosil, zeby wyjsc...smile no i kajunia spi jak susel teraz bo sie nalykala
                  powietrza swiezegosmile dla mnie tez byl to pierwszy od miesiecy spacer i po
                  pietnastu minutach ledwo przebieralam nogami...sad musze szybko odzyskac forme i
                  te... no... krzepesmile) hahaha
    • kornelcia75 Witajcie mamcie 01.10.04, 15:53
      Witam ale mielismy fajna noc o 24.00 Maks zasnął i obudził sie na cyca o 4.00
      potem spał do 8.30 juz z mamcia bo wydawało mi sie ze ma zimny nosek.Od 9.00
      spał do 12.30.O 13.00 miał odwiedziny małej Oli,a teraz biedaczek podjadł i
      czka.
      I tu mam problem w nocy go przewijamy a on ma spocone plecki,całe mokre,a spi w
      kaftaniku + spioszkach i rozku wiec niema za ciepło.A jak rozpakujemy z rozka
      to ma czkawke i chłodne rąsie i nosek.I teraz niewiem lepiej chłodniej czy
      lepiej niech ma cieplej,Co myslicie?

      Dzwoniłam dzis do srodowiskowej,bedzie w poniedz.lub w srode.

      Ja słyszałam o wychodzeniu na spacerek po ok.2 tyg i wczesniejszym werandowaniu.
      Ale popytam srodowiskowej.
      Piersi juz lepiej ale chyba zaraz troche sciagne bo chyba wszystkiego nie jest
      w stanie zjesc,hihi

      Radka z tymi cwiczeniami to za szybko po połogu i ostroznie!
      A ja sie ciesze bo wszyscy mówia ze schudłam na twarzy,hihi
      Zreszta ocenicie niedługo same na zdjeciach bo mama nadzieje posłac nie długo.
      Miłego dnia babeczki
      • ewablabla Re: kiedy spacerek i takie tam 01.10.04, 16:15
        Witajcie
        Jak dobrze przysiaść przy komputerku ale na kółeczku bo tyłeczek booolllii. I
        poczytac posty posmiac sie i skorzystac z porad. No własnie tez czekam na
        srodowiskowa ma sie skontaktowac do czwartku przyszłego ,troche sie im nie
        spieszy!!!Julka tez miewa czkawki przy przewijaniu , jak sie troche schłodzi w
        końcu w brzuszku było ok 36 stopni tak fajnie ciepło.ojejku ja bym chciała isc
        na spacerek to kiedy mozna??????
        całuski
        ewa
      • milenaj9 Re: chłodne rączki-do kornelci 01.10.04, 19:07
        kornelciu może Twój Maks ma za gorąco,bo ja czytałam że jak ma chłodne rączki
        to wcale nie znaczy,że jest mu zimno a stąd te chłodne rączki,że takie maluszki
        mają jeszcze gorsze krążenie i że najlepiej sprawdzić czy dziecku nie jest za
        zimno sprawdzając kark maluszka.
        • paulajal Re: chłodne rączki-do kornelci 01.10.04, 19:24
          Właśnie rączki mogą być chłodne (u S. zawsze są), kark ma być ciepły. Może Twój
          Maks taki ciepłokrwisty chłopak już od małego.

          Paula
    • kornelcia75 sposób na czkawke 01.10.04, 16:03
      Moze spróbujecie?Dzis była moja kolezanka z 14 mc Ola i mówiła ze na czkawkę
      dobrze jest przyłozyc ciepła pieluche na główke.Ja spróbuje bo teraz to pomaga
      tylko cyc.
      • malizna74 Pauli dziękuję, a na inne wciąż czekam!!! 01.10.04, 21:35
        Dzięki Paulo za zdjątka Sebcia. Taki maluńki na nich smile Ale teraz, to już
        pewnie nie do poznania.
        Widziałam też KAjcię i Maksika (żeby nie było, że zapomniałam.)

        A inne dziewczyny? Nie chcecie się pochwalić?

        Ja tam czekam!!! I będę żebrać do skutku!!!

        Pozdrawiam,
        Dorota
        • kornelcia75 Dobrej nocki 01.10.04, 22:34
          No to ja czekam na synia,spi juz od 20.00 pewnie o 23.00 wstanie i bedziemy
          jesc.
          Dziewczyny to jest najpiekniejsze co mogło mnie spotkac w zyciu...Mój syn..mój
          Maks,mogę na niego patrzec godzinami,dotykac małych rączek i mówic do niego.
          Wiecie ze lubi Mozarta puszczam mu i chyba pamieta ze mama puszczała mu to jak
          był w brzusiu.

          rozczuliłam się......
          ale jak pomysle ze jeszcze 10mc temu myslałam ze nie bede miała dzieci,ze nie
          mogę...a teraz mój synio lezy sobie w łózeczku....

          kocham Go..jak ja Go mocno kocham

          Dobranoc
          zakochana mama
          • paulajal wkurza mnie: 02.10.04, 00:38
            1. mąż, ktory uwaza, że przegrzewam S. (nieprawda, to on go tak mrozi, że
            dziecko zapalenia płuc dostanie) i gada tak durnie do dziecka, tak ciamka w
            stylu "cio Sebaśtianek robi?" itp, nie moge tego znieść, a Grzesiek dalej tak
            pitoli

            2. głupi laktator, który ryczy głośniej niż odkurzacz i 20 minut co 2-3 godziny
            muszę go używać

            3. moje nieprzygotowanie do zbliżajacej sie obrony pracy mag

            4. brak snu

            No to sie wyzaliLam.

            Pozdr

            Paula
            • milenaj9 Re: pytania 02.10.04, 08:58
              hej dziewczynki,mam do Was pytanie,czy obcinałyście już paznokcie Waszym
              maluszkom?bo moja Lenka ma już takie długie,że boję się że się
              podrapie.Jejku,ale jak tu obciąć takiemu maleństwu pazurki żeby mu nie zrobić
              krzywdy.
              Pytanie numer dwa,powiedzcie mi,jak zmieniacie pieluszkę to podnosicie dzidzie
              za dwie nóżki czy za pupcie,bo ja do tej pory podnosiłam za nóżki,ale wczoraj
              się dowiedziałam,że powinno się dzidzię podnosić za pupcię,żeby nie uszkodzić
              stawu biodrowego, tak też wczoraj próbowałam zmienić jej tą pieluchę,ale
              niezbyt mi to wychodziło.Dziewczynki widzicie jaka ze mnie zielona mama,boję
              się żebym jej krzywdy nie zrobiła,bo to takie delikatne maleństwo,czy Wy też
              macie czasem takie lęki,że możecie przez brak wiedzy i nieumiejętność zrobić
              niechcący krzywdę?Pozdrawiam.
              • kubowa Re: pytania 02.10.04, 09:15
                milenko ja mam drugie dziecko, a pytan na pewno nie mniej niz tysmile dlatego nie
                przejmuj sie! co do podnoszenia to faktycznie za dupcie trzeba, mysle, ze jak
                sprobujes pare razy to sie tego nauczysz. a pazurkow chyba przez pierwsze
                tygodnie nie trzeba obcinac bo one sie same krusza. poki co ja zakladam kai
                rekawiczki takie specjalne, zeby sie nie porysowala po twarzy, bo juz
                probowala! a potem bede obcinala, ale nie nozyczkami, bo przy patryku nauczylam
                sie takimi malymi cazkami. tez sie tego boje, zawsze robilam to jak patryk byl
                juz najedzony i zasnal, zeby sie nie wiercil i dal mi szansesmile
                • irazone Re: pytania 02.10.04, 09:28
                  zazdroszczę Wam,że macie już takie pytania!!! a my,te nierozdwojone wciąż
                  czekamy.i czekamy.i czekamy.i czekamy.
                  • kubowa Re: pytania 02.10.04, 09:43
                    i sie doczekacie!smile i bedziecie mialy takie kruszynki a nasze bobasy juz beda
                    nam pyskowalysmile
                    • kornelcia75 Re: pytania 02.10.04, 13:49
                      Hej!
                      My obcielismy zaraz jak wrócilismy do domku,miał takie długie ze szok.Zrobił to
                      Marek i pieknie wyszło jak na pierwszy raz.
                      Jesli chodzi o zmiane pieluszki to połozna w szpitalu opierdzieliła laske bo
                      chwytała za nózki,tkze zapamietałam ze za pupcię.

                      Mały dzis pieknie spał od 24-4 i od 5-8.30 chcielismy polezec i pogadac ale był
                      niezadowolony i sie okazało ze ma kupe,wiecie on bardzo się krzywi jak cos ma w
                      pieluszce i jak jest najedzony i grymasi to znak ze cos tam jest.Czy wasze
                      dzieci tez tak mają,bo moja kolezanka mówi ze jej małej to zadna kupa nie
                      przeszkadzała,hihi

                      pozdrawiam
                    • kornelcia75 pomogło 02.10.04, 13:50
                      Dziewczyny pieluszka ciepła na główce dosłownie 10 sek pomogła na czkawkę
                      • kubowa Re: pomogło 02.10.04, 16:30
                        ja przepraszam, ale skad bierzecie ciapla pieluszke? podgrzewacie gdzies czy
                        jak?
                        • kornelcia75 Re: pomogło 02.10.04, 17:00
                          Mocze w ciepłej wodzie i dokładnie wyciskam
                          słyszałam tez ze mozna sucha zelazkiem,ale to by tyle trwało ze czkawka by
                          przeszła hihi
                        • kornelcia75 Re: PYTANKO 02.10.04, 17:02
                          Dziewczyny zwłaszcza te po naturalnym porodzie czy macie lekkie bóle
                          podbrzusza,jakby jajniki.Nie mocno tak muli ale wziełam paracetamol.
                          Dajcie znac
                          • ciezarna37 Re: PYTANKO 02.10.04, 17:19
                            Nie wiem czy chodzi ci o ból kurczącej się macicy - to ja teraz miałam bardzo
                            dokuczliwe te bóle, ale po 10 dniach mi przeszło, a bolało jak przy skurczach.
                          • kubowa Re: PYTANKO 02.10.04, 19:59
                            ja nie jestem po fizjologicznym, ale tez mam takie bolesad( teraz to nawet
                            promieniuja mi na zoladek i calkiem tak sobie sie czujesad
                            • kornelcia75 Re: PYTANKO 02.10.04, 20:18
                              Chyba to obkurczanie,bo co innego
                              Kubowa mi sie wydaje ze przeciez mimo cc macica tez się kurczy,wiec widocznie
                              tak ma byc i juz.
                              Wziełam prysznic,nasmarowałam ciałko,nałozyłam maseczke i taka piekna bedę
                              czekac na Maksa aby go nakarmic,hehehe

                              A piszecie o kłótniach z mezami,dołkach itp to ja sie tez pozale,
                              Bona ma jakies uczulenie,gryzie łapy,cipsko i drapie uszy.
                              Wiecie karmie sobie synia a ona zre sie po tych łapach az dudni,ja ją
                              opieprzam,Marek mówi ze jestem wredna.Trzeba jej kupic lek.No i mam wyrzuty ze
                              ja opieprzam i odpycham od siebie.

                              I jest mi smutno bo mama jutro jedzie do siebie,a tak było milutko bo Marek w
                              nocy pracował a my byłysmy razem,no ale przeciez przyjedzie.

                              dobranoc
                              • paulajal Re: PYTANKO 02.10.04, 22:17
                                Obkurczanie, mnie tez tak boli. Ale warto pocierpiec, bedziemy szczuplejszesmile

                                Paula
                              • paulajal Do kubowej? 02.10.04, 22:23
                                Jak myjesz, sterylizujesz laktator i butelki? no i jak Wam karmienie idzie?
                                Głównnie piersia czy sztucznym?

                                Ja myje i zalewam wrzatkiem po kazdym uzyciu i raz dzienni kilka minut gotuje,
                                wystarczy? No i nie trzymam pokarmu w lodowce, tylko w butli w takim
                                ocieplaczu, bo zawsze zuzywam mleko w ciagu maxymalnie 3 godzin.

                                Sebastian je dzień czy noc co 2i1/2- 3 godziny, średnio po ok 85-100ml mojego
                                mleka.

                                Paula
                                • kubowa Re: Do kubowej? 03.10.04, 07:58
                                  ja tez myje za kazdym razem, wygotowuje prawie za kazdym razem, chyba ze sie
                                  spiesze, to tylko zalewam wrzatkiem. z piersi nie karmie wcale, chociaz moze
                                  sprobuje bo mala juz silniejsza, moze cos wyciagnie. karmie ja na zmiane: raz
                                  sztuczne raz moje. kaja je od 80 ml do 100 ml co trzy godziny, chyba ze zje
                                  mniej to budzi sie wczesniej na dokladke. ja jak sciagne mleko to wstawiam do
                                  lodowki a podgrzewam tuz przed podaniem. jak duzo zostawi to znow do lodowki,
                                  jak malo to wylewam.
            • kubowa Re: wkurza mnie: 02.10.04, 09:10
              no to ladnie, wszystkim sie nerwy udzielajasad paula, z grzeskiem, to sprawe
              mozesz chyba wyjasnic i wytlumaczyc mu. gorzej z laktatoremsmile ha ha, ja
              przepraszam, ze sie smieje, ale ja, chociaz nie mam elektrycznego tez zalosnie
              sie ze swoim prezentuje i juz nawet nie wiem jaka mine przy tym wszystkim
              przybieracsmile do tego te zalosne ilosci splytajace z mych piersisad to wstyd do
              lodowki zanosiccrying
              obrona... no tak, tu sie trzeba choc troche przygotowac, chociaz wiedziec o
              czym sie pisalo... ale na pewno dasz rade, paula, wierze w ciebie!!!
              a na brak snu to sama ponarzekam, a co!
        • exilvia Kaja i Sebcio 02.10.04, 22:45
          a ja nie widziałam ani Kaji ani Sebastiana... sad chętnie bym zobaczyła: kwantyfikator@wp.pl
          • milenaj9 Re:głodna dzidzia 03.10.04, 07:40
            a ja mam kolejne pytanie do Was,jak zachowują się Wasze dzidzie przy piersi?bo
            moja Lenka na początku ładnie ssie,ale po chwili zaczyna się strasznie
            wiercić,wypuszcza cycka z buzi,macha główką,rączkami i nóżkami,strasznie się
            denerwuje,ponownie bierze do buzi,próbuje ciągnąć i znowu puszcza i tak
            wkółko.Myślicie,że mogę mieć mało pokarmu?bo takie zachowanie chyba może o tym
            świadczyć,wydaje mi się że przy piersi powinna się uspokoić i ładnie
            ssać.Wczoraj nie wytrzymałam tak mi jej było szkoda,mąż poszedł do apteki i
            kupił Nan1,zrobiłam jej tą miksturę i wyobraźcie sobie wyglądało na to,że mała
            po raz pierwszy na prawdę się najadła.Dostała ją 2 razy i jak zasnęła o 1 w
            nocy tak spała smacznie jakieś 5,6 godzinsmileDzisiaj rano dostała trochę tej
            mieszanki i cycuszka a teraz sobie śpi.Jakoś tak dziwnie mi, że daję jej ten
            sztuczny pokarm,wiadomo z piersi najlepszy,ale moja dzidzia chyba
            głodowała.Powiedzcie mi jak Wasze maluchy zachowują się przy cysiu?
            • kornelcia75 Re:głodna dzidzia 03.10.04, 11:06
              Milenko mój to wielki zarłok juz taki był w szpitalu ja pokarm dostałam dopiero
              na 3 dobe więc musieli go dokarmiac i widziałam z jaka łapczliwoscią jadł butle.
              Teraz karmię tylko piersia ,mi sie wydaje ze mam za duzo pokarmu,przystawiam do
              piersi co 3-4h,piersi przed karmieniem są wielkie i obolałe.Mały pieknie
              zasysa,je około 40min-1h przysypiając i nigdy sam nie wypluje sutka,muszę
              wkładac mu paluszek.Narzekam jeszcze na popękane brodawki,guzki z pokarmem i
              pozycje przy karmieniu.Noby sie super ułoze,poduchy itd a za 15 min juz mi
              niewygodznie.Tak Milenko jest u mnie.
            • paulajal Re:głodna dzidzia 03.10.04, 11:12
              Milena, to może raz ociągnij pokarm i zobacz ile tego jest. Aby dziecko się
              najadło, zjada ok 100ml co 3 godziny.

              Sztucznego niby lepiej nie podawać, bo mała będzie wolała smoczek butelkowy
              niż cycka ssać. Mój Sebastian dostaje moje mleko butlą i cycka nie chce, bo to
              bardziej męczące dla niego.

              Paula
            • exilvia Re:głodna dzidzia 03.10.04, 13:50
              mi się wydaje, że jakby głodowała, to by się niesamowicie darła. a darła się? smile
              Milena, podajesz jej z butelki ze smoczkiem tę mieszankę? podobno dzieci karmione butelką nie za bardzo potem umieją ssać pierś. albo-albo... podobno dobrym sposobem na karmienie nie butelką i nie smoczkiem jest łyżeczka - ale nie taka zwykła, tylko łyżeczka firmy MEDELA - ona wygląda prawie jak butelka (rozmiar), ale dziecko nie uczy się innego ssania niż pierś matki. może kup sobie jakiś laktator i pobudzaj piersi do wytwarzania mleka. poza tym - z własnego doświadczenia polecam herbatke Hibb dla mam karmiących smile))
              życzę dużo mleka w piersiach!!!
    • exilvia wróciłam ze szpitala 02.10.04, 15:09
      dziś dopiero mnie wypisali, bo Kosmuś miał żółtaczkę (i chyba nadal jeszcze trochę ma, ale już dokuruje się w domu). poza tym biedactwo zachłysnęło się wodami płodowymi i miał problemy z oddychaniem na samym początku swojego 8-dniowego życia. teraz już wszystko jest ok smile
      Kosma na razie jest cichym dzieckiem, spokojnym i baaaardzo słodkim. to moje pierwsze chwile w domu, więc wracam do IRL wink
      pozdrawiam wszystkie Mamy Bez Brzuszków!!! (te z brzuszkami pozdrowie na W oczekiwaniu) smile

      Jestem niesamowicie szczęśliwa!!!!!!!!!!!
      • kornelcia75 Re: wróciłam ze szpitala 02.10.04, 15:55
        Powitałam Cie na starym forum ale tu tez Cie ciepło witamy,
        Ciebie i Kosmę
        ja i Maks
        • exilvia Re: wróciłam ze szpitala 02.10.04, 22:35
          smile))
          Kornelcia - a Ty w czwartek czy piątek urodziłaś? kurcze.. nie mam siły przeglądać wszystkich postów z całego tygodnia z Mam wrześniowo-październikowych. w skrócie - jak się rodziło? długo? bardzo bolało? i jak teraz?
          • kornelcia75 Re: wróciłam ze szpitala 03.10.04, 11:18
            Kochana Ido urodziłam w czwartek o 21.50
            w skrócie to było tak
            Po 12.00 odeszły mi wody przy kompie i nieomieszkałam zawiadomic o tym na
            forum,pojechalismy do szpitala a tam usłyszałam po badaniu ze dzis to ja na
            pewno nie urodzę,zero akcji porodowej była to godz.14.00
            Potem przyszedł kochany ordynator i powiedział ze podadzą oksytocynkę a jak nie
            pomoze to na noc na patologie i rano znowu oksytocyna.
            O 16.00 mnie podłączyli i o 18.00 okazało się ze mam rozwarcie na 3 palce.
            Skoki na piłce których miło nie wspominam,prysznic,no i o 19.00 zaczeło się na
            dobre.Trochę wrzeszczałam i wbijałam zęby w drabinke,hihi
            O 21.00 na łózeczko i przemy ale ja zamiast nabierac powietrza darłam
            jape,potem jednak sapałam i buczałam bo usłyszałam ze dziecko się meczy.
            i o 21.50 urodziłam,połozyli na brzusiu,podali cycka.

            Z dolegliwosci to zwierzak hemoroid nie mogłam siedziec przez 4 dni,jeszcze mam
            problemy ale leczę go.Mam tez szwy na szyjce bo popekałam.$ szwy na cipuni juz
            zdjęte.No i koszmar miałam z piersiami,podobno przez zabiegi na piersiach
            mogłam miec zatkane kanaliki.W 4 dopbie cycki miałam jak 4 głowy Maksa,dotknac
            nie mogłam taki ból.Była kapusta,masaze,okłady i juz wracam do siebie.Ale
            brodawki popękane jeszcze bola bardzo krwawiły.

            W skrócie tyle,więc mam zapisane ze 1 faza porodu trwała 4h a druga 50 min wiec
            niedługo.

            Niedługo bedę miała zdjecia Maksa juz z domku,bardzo sie zmienił.
            A na Wasze czekam.
            Cieszę się ze Kosma wraca do zdrówka,Maks go sciska za pietkę.
            Pozdrawiamy
            • ciezarna37 Ile kup robią wasze dzieci? 03.10.04, 11:35
              Hej, dziewczyny!
              Dawno nie było nic o kupkach - to ja zapytam jak wyżej.
              Nasza Arinka ma ich ok.6-7 na dobę, prawie zawsze po karmieniu lub w jego
              trakcie, czasem się budzi i ma już kupę. Poprostu taka kupiasta kobieta! Nasza
              starsza w jej wieku miała kupę raz na 4 dni i wtedy było świętosmile
              I jak przebieracie po karmieniu żeby nie ulewało dziecko?
              Może kto zna jakiś dobry sposób na odparzenia, bo przez te kupy już pupa cała
              czerwona się robi - ja na razie suszę suszarką i zasypukę mąką ziemniaczaną,
              może ktoś co innego poradzi.
              Tyle tych pytań.
              Pozdrawiam, mała sie drze.
              • kornelcia75 Re: Ile kup robią wasze dzieci i pocenie cd 03.10.04, 12:28
                Mój robi 1 do 2 na dobę,wiemy o tym bo drze się jak mały wariat tak nie lubi
                kupy w gaciach.
                Mój mały nie ulewa zresztą nawet mu sie nie odbija podobno tak moze byc jesli
                karmi się piersią.
                Martwie sie tylko tym poceniem dzis po nocy znowu plecy mokre a nie ubieram go
                zbyt ciepło.Body z krótkim rekawkiem i na to spiochy z długim a na nózki
                skarpetki,czape po kapieli i jak wietrze.Lezy sobie w rozku.
                A jak z rozka wyjmę np.przebieram albo zmieniam pieluzke to czkawka.
                Sama juz niewiem ale mówie wam mokre te rzeczy jakby kto wodą oblał.
                • exilvia Re: pocenie cd + kąpiele 03.10.04, 13:43
                  .. ciekawe z tym poceniem się, bo ja słyszałam w szpitalu, że dzieci się prawie nie pocą, a mój czasem też ma mokre plecki. czasami czuję, że przesikał pieluchę (zdarzało się niestety w szpitalu), ale raz mokre śpioszki były bezwonne.
                  prawdę mówiąc nadal nie wiem, jak go ubierać, żeby nie było mu za ciepło. sprawdzam kark - jak ma za ciepły to zdejmuję mu kocyk. teraz leży tylko w body z krótkim rękawkiem i w rożku i chyba mu dobrze. w pokoju temp 23st C.

                  mam jeszcze pytanie - kąpiecie dzieciaczki codziennie? bo są różne szkoły w tej sprawie. w szpitalu kąpią codziennie. tak też nam mówiła położna w szkole rodzenia. za to moja rodzina mi mówi, że niepotrzebne jest codzinne kąpanie maleństwa, tylko trzeba go przecierać tymi nasączanymi chusteczkami. sama już nie wiem...
                  • paulajal kąpiele 03.10.04, 14:37
                    My kąpiemy codziennie i często myję Sebastianowi-małemu srajkowi (kupa niemalże
                    przy każdym przwijaniu, czyli z 10 na dobę) pupę wacikami z wodą po uprzednim
                    wytarciu z wszędobylskiej kupy chusteczkami nawilżanymi.

                    Moim zdaniem trzeba kąpać codziennie, no bo tak na logikę: czułabyś się czysta
                    wycierając się po całym dniu chusteczkami, nie ma to jak woda i możliwość
                    popluskania sięsmile

                    Pozdr

                    Paula
                    • exilvia Re: kąpiele 03.10.04, 14:41
                      no właśnie ja mam mieszane uczucia w stosunku do tych chusteczek... ale z drugiej strony - dziecko się tak specjalnie nie brudzi. leży sobie, robi kupę i siku (no, pupa się brudzi i siusiaczek), je... a jak się myje to całego człowieczka. z trzeciej strony -płyny do mycia takich maluchów sa bardzo delikatne. poza tym - do wody maleństwo jest przecież przyzwyczajone i dobrze mu się kojarzy. no i u Nas to jest tylko i wyłąćznie czas Taty i Kosmy smile dzieci podobno lubią rutynę - a kąpiele sa jej integralna częścią. jakby nie liczyć - wychodzi mi, żeby go jednak myć codziennie smile))
                      • kornelcia75 Do Idy i reszty,jak ubieracie???????? 03.10.04, 14:51
                        To ja zgłupiałam,Ida twój w samym body?nózki gołe?i w kocyku?
                        Dziewczyny a jak reszta?jak ubieracie swoje malenstwa?
                        Moze ja go za ciepło ubieram,ale znowu w gołych nózkach to nie za zimno?
                        Niewiem zgłupiałam napiszcie.
                        • paulajal Re: Do Idy i reszty,jak ubieracie???????? 03.10.04, 16:49
                          Ja ubieram w body z dł. rękawem i śpioch na ramiaczka + skarpetki czasem,
                          czapka po kapieli. Przykrywam kocykiem polarowym w nocy, a w dzien rozłożonym
                          rożkiem.

                          Paula
                        • paulajal spacery 03.10.04, 16:52
                          mam zamiar wkrótce rozpocząć, wiec prosze o konkretne wytyczne:
                          -po ile minut można spacerować przez pierwszy tydzień? a potem to juz mozna do
                          woli trzymać małego na spacerze czy na balkonie?
                          --jak ubrać dziecko?
                          -wyjść po jedzeniu?

                          Paula
                          • kubowa Re: spacery 03.10.04, 17:29
                            paula, ja to widze tak:

                            > -po ile minut można spacerować przez pierwszy tydzień? a potem to juz mozna
                            do
                            > woli trzymać małego na spacerze czy na balkonie?

                            ja na razie chodze na 20-30 minut. ale jest dosc cieplo, jak jest zimno to
                            chyba krocej. z cala pewnoscia jak przyjdzie wiosna bedziemy mogly do woli
                            spacerkowacsmile
                            > --jak ubrać dziecko?

                            ja ubieram kai body, spioszki i cos z dlugim, czapke oczywiscie. a potem
                            wkladam ja do pajacyka i hop do wozeczka, gdzie przykrywam ja kocykiem.

                            > -wyjść po jedzeniu?

                            ja zawsze po jedzeniu, zeby jej cieplej bylo i zeby sie relaksowala i nie
                            zaklocala swojego wypoczynkusmile i mojegosmile)


                            czy moje sugestie sa odpowiednie to nie wiemsmile ale ja tak czynie wlasnie.
                          • kornelcia75 Re: spacery 03.10.04, 18:36
                            Jutro przyjdzie srodowiskowa,to zapytam kiedy na spacer.
                            Umnie chyba po 2 tyg co?,Mały ma 10 dni.Z dwa dni przed spacerkiem balkonik.

                            dziewczyny co taka srodowiskowa porabia?oglada dziecko,siada cos notuje?
                            mam zaproponowac jakas kawkę i wafla na zagrychę?hehehehehehehehehehehehehe
                            a moze tort,hihihihih
                            nie no powaznie juz pytam,długo siedzi?
                            • paulajal Re: spacery =srodowiskowa do kornelci 03.10.04, 19:35
                              ja liczyłam na to, ze kilka godzin mozna bedzie łazić, bo uwielbiam spacerysmile

                              podpytam pediatre na wizycie w srode, wy tez spytajcie o to.

                              kornelciu, u nas połozna była b mila, wypełniała jakies papiery, obejrzała
                              dokładnie S. naguska, czekała az jej pokaze jak jemy i uff nie krytykowała
                              butli. pytała o nasze watpliwosci i pytania i tyle. Fajnie było.
                              ps. kurcze, niczym jej nie poczestowałamsad

                              Paula
                            • paulajal czy wolno nam jesc cos dobrego? 03.10.04, 19:39
                              Pytam serio. Mam chrapkę na coś słodkiego i innego niż marchew czy gotowane
                              jabłka. Jem zwykłe maslane herbatniki bebe i drożdzówki i jest ok, moze Wy coś
                              polecacie konkretnego i smakowitego. Biszkopty nam zaszkodziły (bo jajka).

                              Paula
                            • malizna74 Środowiskowa 03.10.04, 20:20
                              Niewiele pamiętam z tego co się od niej dowiedziałam. Pamiętam za to, że była
                              owa pani bardzo miła. Do tego stopnia, że jak wparowała do mieszkania, to
                              gratulowała mi i wyściskała mnie tak, że mój mąż pomyślał, że ją znam smile A ja
                              nie wiedziałam co się dzieje, stałam jak wryta i do pokoju prawie sama się
                              kobitka wprosić musiała.
                        • exilvia Re: Do Idy i reszty,jak ubieracie???????? 03.10.04, 22:44
                          Dosia, nóżki w skarpetkach smile takich długich, co mu sięgają do pół uda wink
                          teraz np. ubrany jest w cienki pajacyk, zawinięty w rożek i przykryty kocykiem.no i ma czapeczkę na głowie. trzyma sobie sznureczek od czapeczki w rączce i wygląda po prostu słodko!
                          dziecku jest zimno, jeśli ma zimny nosek, rączki i karczek. jeśli ma spocony karczek --> jest przegrzane - sprawdz to!
                          u mnie w domu jest ciepło, dlatego nie boję się go lekko ubierać i podczas przewijania chwilę daję mu poleżeć nago (ostatnio nie dość, że po 'myciu' pupy chusteczkami zrobił kupę na przewijak to jeszcze potem obsiusiał wszystko dookoła wink
                          • kornelcia75 :-((((( 03.10.04, 23:07
                            Dziewczyny,on tak siusiał.Niewiem jak to mozliwe uzywamy pieluch
                            jednorazowych,przylepce sprawdzalismy,a ona poprostu ma z boku mokre
                            plecy,kaftanik bo je sikał.Przez 3h 2 razy go przebieralismy.Teraz uwaznie
                            połozylismy siusiaka w dół.Dziewczyny z forum mówiły ze im sie to zdarzało
                            zwłaszcza z tymi huggisami,no ale mi az sie wierzyc nie chce.To co to za
                            badziewie,sorki ale jestem tak zła,wybudzał sie przez to 3 razy i ledwo go
                            uspalismy.

                            Bo przeciez ja nie ubieram zbyt ciepło,u nas jeszcze nie grzeja i jest chłodno.
                            Body,spioszki i na to lekki kaftanik,skarpetki i rozek.

                            Ida podobno dziecko moze miec chłodne raczki(ktos pisał o tym)tylko kark ma byc
                            ciepły.

                            no nic koncze bo nastrój mi sie zwalił,biedny mały..
                            pa
                      • kubowa Re: kąpiele i cala reszta 03.10.04, 15:01
                        pediatra patryka mowila, ze nie nalezy dziecka kapac codziennie, w mysl zasady
                        czeste mycie skraca zycie. chodzi o to, ze skora wytwarza swoja flore i czeste
                        mycie pozbawia ja tego. ja coprawda i tak mylam patryka codziennie, ale nie
                        panikuje, jak mi jakas kapiel wypadnie z programu dnia. u kai wypadly mi juz
                        dwie, jedna przedwczoraj, bo mala zasnela i obudzila sie w srodku nocy, a my
                        juz bylismy skonani, zeby ja kapac.

                        co do ubierania, to moja spi tylko w body, kaftaniku i skarpetkachwinkprzykryta
                        tylko kocykiem. pokoj maksymalnie wietrzymy, wtedy duzo lepiej spi. tak czy
                        siak nie poci sie. kupki robi dopiero wieczorem. nie wiem o co chodzi, ale w
                        ciagu dnia rzadko cos strzelismile

                        co do karmienia, to prawda, ze dzieciaki na butelkach juz do cycka nie chca
                        wracac. ale najwazniejsze, zeby mialy mleko matki, to przeciez nie w tych
                        cyckach rzeczsmile a jesli chodzi o ilosc pokarmu to na mnie hipp nie dziala
                        chyba. pije litrami, a pokarmu jak na zyczeniesad a czy nan1 jest dla
                        noworodkow? bo nam kazali karmic mala nanem ha.. moze dlatego, ze mala byla
                        malasmile nie wiem...

                        my sobie dzielnie spacerkujemy, juz od trzech dni. patryk dzielnie siostre
                        powozi, mala po spacerku spi jak suseleksmile i mnie te spaceerki dobrze robia po
                        tych kilku miesiacach lezeniasmile))
                    • kornelcia75 Re: kąpiele 03.10.04, 14:55
                      my tez kapiemy codziennie,mały to bardzo lubi.Mamy taka gabke duzą .Kładziemy
                      go na te gabke lezy jak panisko.Hihi tez mi sie wydaje ze lepiej codziennie.
                      Mojemu skórka schodzi w róznych miejscach i po kapieli nakladamy oliwki
                      ful.potówki ma na buzce z 2 z 3 od cyca,bo jak go nim zaatakuje to musze nosek
                      odchylac,hihi
              • exilvia Re: Ile kup robią wasze dzieci? + krostki 03.10.04, 13:38
                Kosmuś też robi w trakcie prawie każdego karmienia, czyli ... czy ja wiem.... 6-8 razy na dobę. my mu pupę zmarujemy na razie na zmianę Nivea Baby kremem przeciwko odparzeniom i Bepanthenem *który miał być na moje brodawki, które się same wyleczyły raz dwa - skóra z nich schodziła i mnie lekko pobolewały*

                mały ma takie krostki - na rączkach i na szyjce. czerwone z żółtymi czubkami - wydaje mi się, że to potówki. tylko, nie wiem, czy potówki występują na rączkach - niby w książkach piszą, że nie. jutro kupimy nadmanganian potasu i go w nim wykąpiemy. krosti nie swędzą, więc się nie martwię.

                mój mały nie ulewa. na samym początku był dokarmiany mieszanką sztuczną (przez ok.2 dni) i wtedy ulewał. mojego mleka na szczęście na razie nie ulewa smile))
            • exilvia Re: wróciłam ze szpitala 03.10.04, 13:31
              Dosia, no to szybko sobie poradziłaś! tylko potem, z tego co czytam, nieprzyjemności. ja też mam już zdjęte od kilku dni szwy. niestety musieli mnie ciachnąć, bo Kosma się pchał szerszą stroną swojej pięknej główki smile ale to nic nie bolało. zdjęcie szwów też do przeżycia. zreszta... po porodzie, to każdy ból jest błachostką smile

              Kosma odpozdrawia szczypiąc Maksa leciutko w policzek wink
              • malizna74 Z tego co pamiętam... 03.10.04, 18:36
                Kornelcia - Maks chyba musi mieć jednak za ciepło. Może nie zawijaj go w rożek
                tylko lużno przykrywaj z wierzchu. A ta czkawka może się pojawiać jak go
                przebierasz, bo jest mokry od potu i momentalnie robi mu się zimno. To jak ze
                sztucznymi butami - najpierw w nogi za gorąco i się pocą, a zaraz potem są
                zimne, bo mokresad

                Co do kąpieli, to my kąpaliśmy MAdzię codziennie i do tej pory tak jest. Nie
                wiem jaki to ma wpływ na samo ciałko, ale wiem, że bardzo dobrze jest gdy
                dzieciaczek ma uporządkowany dzień, a kąpiel wprowadza specyficzny rytm. Wadomo
                kąpiel, cyc, spanie.

                • kornelcia75 Re: Z tego co pamiętam... 03.10.04, 19:17
                  wiecie co?dziewczyny na forum dla niemowlaków napisały ze moze to byc siusianie.
                  Ptaszek jest skierowany ku górze i przecieka,nie chce mi sie wierzyc bo nie
                  pachnie to moczem,ale zwróce uwagę.Ale nie.....

                  Ja tez kapie małego codziennie
                  • anna335 chrzestni i prezenty - troche z innej beczki 03.10.04, 19:59
                    hej,
                    wiecie co chrzestnym mojego Piotrusia ma byc moj przyjaciel z dawnych lat, i
                    kiedys moja wielka milosc (nieodwzajemniona smile ) i on nas dzisiaj nawiedzil i
                    dostalismy w prezencie od niego mikrofalowke.... mily gest, owszem, ale po
                    takim prezencie to chyba by wypadalo sie jakos zrewanzowac, prawda? nie wiem co
                    ja mam teraz zrobic, moze ktos mi podpowie, bo czuje sie niezrecznie
                    opieprzylam tego chrzestnego "to be" ze przesadza ale sie tylko usmiechnal...
                    jakie prezenty robia chrzestni swoim chrzesniakom? spodziewalam sie raczej
                    symbolicznego ciuszka albo zabawki... ale nie mikrofalowki!!
                    nie lubie miec zobowiazan wrrr

                    pozdrawiam Mamysmile i Pociechysmile

                • malizna74 Re: Z tego co pamiętam...cd 03.10.04, 20:04
                  Kornelcia, nie chcę Cię martwić, ale w szkole rodzenia położna odradzała
                  gąbkowe podkłady do kąpieli. Mówiła (i mi trudno się z tym nie zgodzić), że tak
                  naprawdę nigdy to dobrze nie wysycha (jak zwykła gąbka do mycia) i nie można
                  tego nijak porządnie wyprać czy inaczej odkazić. Jednym słowem po krótkim
                  czasie taka gąbka to istne zbiorowisko brudu i bakterii. Jak używasz, to może
                  poprostu często wymieniaj.
    • kornelcia75 kolor kupki 03.10.04, 23:12
      no własnie jaki kolor maja wasze,znaczy dzieci kupki.Bo mój ma pomaranczową tak
      jakbym kubusia wylała w pieluche.Niejadam marchwi i nie pije soków o takim
      kolorze.
      • exilvia Re: kolor kupki 03.10.04, 23:35
        kupki mojego małego są bardziej lub mniej żółte. i są w nich takie grudeczki. nie wiem zupełnie - od czego te grudeczki.w jakiejś gazecie kiedyś były opisane i pokazane na zdjęciach przykładowe kupki smile -na zdjęciach były jdnak nie prawdziwe kupy,lecz cos, co je imitowało np musztarda smile)) hihihi.
        • paulajal Re: kolor kupki 04.10.04, 10:33
          żółte, musztardowe, też często sa grudki, w szpitalu pediatra mówiła, że
          Sebastian robi idealne kupki.

          Myśle, że pomarańczowe sa jak najbardziej ok, to chyba zalezy nie tylko od
          diety, ale tez od soków trawiennych malucha.

          Paula
          • agalaw7 dzien dobry:) i o kupkach 04.10.04, 10:50
            wczoraj jędruś skończył pierwszy miesiąc swojego zycia, znaczy się już jest
            niemowlaczkiem a nie noworodkiemsmile i oczywiście z dnie na dzień jest bardziej
            uroczysmile
            kupki robi teraz rózne, raz jasnobrązowe, raz ciemnobrązowe a czasami
            zielonkawo-brązowe i zawsze rzadziutkie, jego ulubiona pora na kupkę to czwarta
            rano. kiedy już myślę, że skończył robić kupę, rozbiorę go to on nagle
            przypomina sobie, że jeszcze trochę kupy mu zostało i zawsze osra pół
            przewijaka, a czasami z taka siłą ta kupa wytryśnie, że do dywanu dolecismile i
            wtedy jest smiesznie - znaczy się chłopak się cieszy.
            • paulajal Re: dzien dobry:) i o kupkach 04.10.04, 15:39
              Wszystkiego najlepszego dla naszego pierwszego miesięczniaka!

              Mój Sebastian mnie tak notorycznie obsikuje przy przewijaniu, próbuję go
              zakrywać tetrówka, ale średnio mi to idzie, bo muszę go dokładnie wytrzeć przy
              każdym przewijaniu, zawsze tak się skupcia, że nieraz ma tą kupę nawet na
              skarpetachsmile

              Paula
            • paulajal Do Kornelci o poceniu/sikaniu. 04.10.04, 15:41
              Wiesz, że nam też się tak stało kilka razy, otóż zawsze wówczas gdy Grzesiek
              przewijał Sebastiana. Musisz wyżej podciagać pieluchę i ciaśniej ją zapinaćsmile

              Paula
        • paulajal Pomieszanie z poplątaniem... Pomóżcie 04.10.04, 10:44
          OtOż nie mogę nauczyć S., że w nocy sie śpi. Dziś kąpali smy go ok 21.30,
          zjadł, zasnął o 22 i potem budził się o 23.30, 2, 4, 6, 7, 8.30, 10. Bynajmniej
          nie na krótko, bo najpierw ciamkał butlę, symulując, że je, co nie miało
          miejsca, potem ulewał te śladowe ilości, które zjadł, więc go przebierałam +
          przewijałam, na co mocno się wkurzał i płakał, uspookojenie go to kolejne
          kilkanaście minut, czyli całość trwała 30-60 minut, potem ja szłam odciągać
          pokarm i parzyć butelki=kolejne 25minut i kółko się zamyka, bo niemalże jak
          tylko zmrużę oko, to on już znów zaczyna.

          Nie wiem co robić, bo póki co mam siłę tak nie spać i go tulić, bo jest takim
          moim ukochanym groszkiem, ale jednak martwię się, że któregoś razu bede tak
          nieprzytomna, że go źle złapię i upuszczę i ta wizja mnie prześladuje. Grzesiek
          od dziś wrócił do pracy, woęc już w nocy zostałam sama na posterunku, by on
          miał siłe zarabiać na naszego wrzaskulasmile

          I co my mamy zrobić? W dzieN jest o wiele lepiej, ja odsypiam, ale jak go
          przestawić. W nocy jest ciemno, nie gadam do niego, nie zabawiam go, a tem i
          tak nie śpi i rozbraja mnie tym swoim rozleniwiono-znudzonym spojrzeniem
          pt. "spać nie będę, głodny nie jestem, tak sobie postanowiłem nabroić troszku".

          Paula
          • exilvia Re: Pomieszanie z poplątaniem... Pomóżcie 04.10.04, 10:53
            może trzeba mu czasu po prostu. sam się przestawi. przecież długo to trwać nie może. dobrze, że możesz odespać w dzień smile
          • anna335 Re: Pomieszanie z poplątaniem... Pomóżcie 04.10.04, 13:36
            oj Paula Ty Dzielna jestessmile
            slyszalam, ze w 6. tygodniu sie dziecko zmienia wiec moze wtedy sie przestawi
            na cykl dzienny w dzien a nocny w noc?
            sprobuj moze kapac go pozniej ?
            albo w dzien troche bardziej "pomecz" niech mniej sypia - to moze wtedy
            zmeczony zasnie Ci na dluzej w nocy?
            trzymaj siesmile
            pozdrawiam
            • paulajal Re: Pomieszanie z poplątaniem... Pomóżcie 04.10.04, 15:36
              No i oczywiście teraz Sebastian śpi jak zabity od 3 godzin z 1 przerwa
              kilkuminutowa na straszny wrzask, którego to powodu nie udało mi sie
              zinerpretować. Tez pomyslałam by go zmeczyć: więc go ubrałam i do wózka na
              spacer po balkonie, ponosiłam go, przewijałam, ale on jest teraz taka dętka, że
              nic go nie rusza, nawet teraz jak go trzymam na rekach i nawalam w klawiaturę,
              on słodko śpi. Pewnie regeneruje siły, by znów dać czadu w nocy.

              Stasznie jest śmieszny, bo właśnie nagle zrobił się na maxa czerwony, pryknoł,
              pewnie strzelił kleksa w pieluchę i dalej słodko śpi.

              Paula
              • paulajal Re: Pomieszanie z poplątaniem... Pomóżcie 04.10.04, 15:43
                Chyba powinno być "pryknął" a nie "pryknoł".

                Paula
        • milenaj9 Re: kolor kupki 04.10.04, 10:59
          Lenka robi takie żółte kupki i podobnie jak u Idy małego są w nich grudeczkismile
    • kornelcia75 Wizyta srodowiskowej 04.10.04, 12:29
      hej dziewczynki!
      Jest juz po wizycie,ucieszyłam sie bo to siostra która całe 9mc mierzyła mi
      cisnienie,wazyła itp przed kazda wizyta u ginka.Więc jak stara znajoma.HiHi

      Pies który obskakuje wszystkich którzy do nas przychodzą tez ja rozczulił i
      okazało sie ze ma 10 letniego boksera.

      Maks robi dobre kupki,ogladneła stara osraną pielusie.
      Maks ma siusiak w górze(dzieki rodzicom)i siki wylatuja przez pieluchę i moczą
      ubranko które wyglada jak spocone.
      Maks ma piekny pepek który razem z tatą połozna podcieła i teraz tylko do
      srodka kilka kropel spirytusu.
      Maks ma sladowe ilosci zółtaczki.
      Ma ks ogólnie wyglada bardzo dobrze.

      Mielismy wybrac pediatrę.Wybralismy nasza ciotke która jeszcze o tym nic
      niewie,hihi.

      I uwaga wiadomosc dnia-Mozemy isc na spacer!!!!!
      dzis pieknie swieci słonko wiec jak Maks wstanie,przewiniemy,nakarmimy i w
      drogę.SUPER!!!

      To tyle,papa.Miłego dnia
      • anna335 Re: Wizyta srodowiskowej 04.10.04, 13:38
        no to masz to z glowysmile
        bo moja srodowiskowa przyjechala do nas tego dnia, kiedy ja postanowilam isc w
        Polske - poszlam do fryzjera i na zakupy - a ona wtedy nawiedzila nasz dom i
        byla niezmiernie oburzona gdzie to mysmy pojechali z dzieckiem bez jej
        wiedzy!!! strasznie sie wyzoladkowala na tescia smile
        no to sie teraz boje zadzwonic do przychodni, zeby nie wrzeszczala na nassmile
        poczekam moze sobie o nas przypomni, Malemu pepuszek sam juz odpadl i uwazam,
        ze wszystko z nim jest ok, wiec nie czuje niepokoju ani potrzeby widzenia
        poloznej srodowiskowej, zwlaszcza takiej co wrzeszczysmile
        pozdrawiam
        Piotrus macha nozkasmile
        • kornelcia75 Re: Wizyta srodowiskowej 04.10.04, 13:58
          Ania to co ona tak sobie wpadła?
          Do naszej to ja zadzwoniłam i sie umówilismy konkretnie na dzis ok.11-13
          była parę minut po 11.00,gdyby przyszła bez zapowiedzi i np o 10.00 to by
          zastała całą trójkę w łózku,gaworzacych,hihihi

          i jeszcze wrzeszczała?niech Piotrus na nią powrzeszczy,ech baba
        • kornelcia75 Czekam 04.10.04, 14:00
          dziewczyny zaraz oszaleje,jak ja czekam zeby wstał.
          no wiecie ten spacer...takie słonce zeby nie zaszło!!!
          wszystko przygotowałam ubranka,wózek,dla siebie rzeczy,nawet stanik,hihi
          bo nie nosze od 4 doby małego.a on spi i spi,hihihi
      • milenaj9 Re: kolejny dzień 04.10.04, 15:54
        a moja Lenka prawie cały dzień przy cycku,teraz zasnęła.
        och..ja też bym poszła na spacerek,jutro ma przyjść pielęgniarka środowiskowa
        to jej spytam kiedy mogę wyjść z małą.

        Paula, moja mała też w nocy daje czadu,dzisiaj nie spała do 3 nad ranem,potem
        usnęła,ale zaraz po czwartej znowu się obudziła.

        Wczoraj była u mnie koleżanka ze swoją 5 miesięczną córeczką,jejku jaka duża w
        porównaniu z moją Lenką,położyliśmy obie dzidzie koło siebie i pstrykneliśmy
        fotkę,ale to śmiesznie wyglądało,bo Lenka jest taka chudziutka kruszynka a
        tamat dzidzia jest dużooo większa i pomyśleć że już niedługo moja malutka tak
        urośniesmile
        • kornelcia75 spacer :-))) 04.10.04, 16:04
          Pierwszy nasz spacer Maks,ja,tata i Bona.Cała rodzina dumnie sobie 30 min
          spacerowała.Maks cały spacer spał,hihi.Mi tez swieże powietrze dobrze zrobiło
          bo od tygodnia tylko na balkon wychodziłam.

          Jak wchodzilismy do klatki za nami szła para co im sie 2 tyg wczesniej
          blizniaki urodziły,pomyslcie ona to ma pracy przy dwójce co?

          dziewczyny a jak z prasowaniem dalej to robicie po wypraniu ciuszków?Bo ja
          tak,a kolezanka mówiła ze dała sobie spokój.

          Kornelcia

          • exilvia prasowanie 04.10.04, 23:30

            no.. my prasujemy ubranka. zawsze to nawet milej takie uprasowane założyć niż wymiętolone przez pranie. zresztą - tetrowe pieluchy też prasujemy smile
      • exilvia Re: Wizyta srodowiskowej 04.10.04, 23:26
        ja mam do Was-bardziej-doświadczonych-mam wink pytanie dotyczące wizyty położnej --> jak się ubrać? bo ja po domu chodzę tak jak po szpitalu czyli jestem ciągle w koszuli nocnej i jednorazowych majtkach smile poza tym oglądała Wam może ta pani szwy?

        Dosia - tak wcześnie na spacer? to dopiero 12 (?)dni od porodu będzie. w ogóle - jak tam dziewczyny samopoczucie po porodzie i jak się czujecie fizycznie? połóg trwa...
        • kubowa Re: Wizyta srodowiskowej 05.10.04, 08:48
          ida, mi ogladala szew, nawet cycki ogladala. kuba sie bal, ze i jego bedzie
          chciala obejrzecsmile) ale nie... ja pania przyjelam w stroju calkiem
          niewyjsciowym, bo tez lazilam po domu w dlugiej rozpinanej koszuli i
          skarpetkachsmile

          ja w pologu mam sie swietnie, w czwartek ide na wymazy he he, a za dwa tygodnie
          mysle o antykoncepcji, bo mi chlop calkiem zwariuje!!!smile))
          • exilvia Re: Wizyta srodowiskowej + antykoncepcja 05.10.04, 11:33
            no.. to ja też się nie będę przebierać. to dobrze, że ogląda szwy - chociaż u Ciebie to są szwy na brzuszku tylko... a u mnie są między nogami wink ale to dobrze. ciekawe, czy się wszystko dobrze goi. ile tygodni po porodzie trzeba iść do gina?4-5?

            no i na jaką formę antykoncepcji się decydujecie? ja nadal myślę o tych Cerazette. dla mnie najwygodniejsze. mam nadzieję, że mój organizm przez nie nie zwariuje...
            • milenaj9 Re: Wizyta srodowiskowej + antykoncepcja 05.10.04, 14:31
              mi moja ginka powiedziała żebym przyszła 5-6 tygodni po porodzie ,no właśnie i
              kazała nam się zastanowić nad antykoncepcją,a Wy już wiecie na jaką antykon.się
              decydujecie?
              • paulajal antykoncepcja 05.10.04, 14:55
                No włąśnie, co Wam proponują?

                Mi wstepnie moja gin odrazdziła spiralę, bo czasem zawodna i może sprzyjac
                infekcjom i powiedziała, ze wybierzemy jakies pigułki (pewnie myśli o tych
                cerazette), ale mi od pigułek spada ochota na sexsmile

                Ale cóż ja muszę mieć coś na 100% skutecznego, bo absolutnie nie planuję
                kolejnego dziecka.

                Paula
        • kornelcia75 Re: Wizyta srodowiskowej-moja kreacja 05.10.04, 10:59
          A więc przygotowywałam sie długo,niewiedziałam czy ubrac garsonkę czy sukienke
          wieczorową ,zdecydował Marek.Suknie.Ubrałam samonoski,do tego szpilki 10cm.
          Byłam wczesniej u fryzjera,zrobił mi kok troche go spryskałam lakierem z
          brokatem,myslicie ze przesada?No i zrobiłam pazurki długiie troche ledwo
          zmieniam pieluchę małemu,na koncach paznokci kilka cyrkoni.makijaz zrobiłam
          troche wieczorowy ale do tej sukni taki tylko pasuje,naprawdę.Spryskałam się
          jeszcze kilkoma rodzajami perfum i zasiadłam na sofie oczekujac srodowiskowej.

          hehehehehehe,to sobie pozartowałam

          Ida ja chodze w luznych spodniach i koszuli rozpinanej
          Srodowiskowa mnie wygoniła na spacerek,powiedziała ze juz mozemy.
          jeszcze wczoraj pogadałam o spacerach z ciotka lekarzem,wolno.

          Na brzuchu to ja tez bym pospała ale cycki z bólu chyba by mi pękły.

          dobra kończę powoli bo trzeba dac cycka.papa
          • exilvia spacery 05.10.04, 11:38
            to ja poczekam , co moja środowiskowa powie na temat spacerów z Kosmą - on był leczony antybiotykiem, poza tym podejrzewam, że ma lekki katarek... taka piękna pogoda - wyszłabym z nim na krótką przejażdżkę chętnie!
          • kornelcia75 mamy lekarza! 05.10.04, 11:44
            To juz załatwiłam.Choć smieje się ze juz ciotki nazwisko podałam do karty
            dziecka srodowiskowej.
            Wczoraj zadzwoniłam do ciotki i zapytałam,troszku kreciła nosem bo rodzinę to
            sie zawsze inaczej leczy ze moze poleci kolezankę no ale wreszcie dała sie
            przekonac.Na wizyty bedziemy jezdzic do Sopotu,ale co tam autem raz dwa.
            Srodowiskowa powiedziała zeby pediatra zobaczył Maksa za tydzien z uwagi na tą
            sladową żółtaczkę.Ciotka juz mówiła ze pobierzemy krew buuuuuu,no ale trzeba.
            • exilvia żółtaczka 05.10.04, 11:50
              jak środowiskowa stwierdziła, u Maksia, 'śladową żółtaczkę'? nadal ma żółte białka, skórę? gdzie należy patrzeć? myśmy też wyszli z resztką żółtaczki ze szpitala. ciekawe, czy Kosma też nadal na nią choruje. chyba do 10 dni może trwać to choróbsko-niechoróbsko.
              • paulajal Re: żółtaczka 05.10.04, 12:19
                Sebastian był po prostu zółty! Wszpitalu go naświetlali, w 14 dniu życia na
                kontroli w szpitalu takim pstrykającym aparacikim przytykanym kilka razy do
                czółka i klatki piersiowej nadal miał ciut żółtaczki, ale widzę wielką
                popprawę, bo je i nie jest ospały.

                Paula
              • paulajal Pierwszy spacer! 05.10.04, 12:20
                ByLo super! trwał tylko 12 minut, ale extra było.

                Paula
                • kornelcia75 Re: Pierwszy spacer! 05.10.04, 14:29
                  My tez własnie wrócilismy,było tak ciepło ze 1h chodzilismy.Maks sobie spał i
                  spi nadal w wózeczku.Oby słoneczko jeszcze nam swieciło pare dni
              • kornelcia75 Re: żółtaczka 05.10.04, 14:28
                Nie srodowiskowa potwierdziła,ja nawet nic o tej zółtaczce nie wiedziałam
                dziwiłam się w szpitalu ze mały taki sniedy,hihi.
                Przy wypisie badała go pediatra i powiedziała ze jest sladowa zółtaczka ale mam
                się nie matwic.Srodowiskowa potwierdziła,ale dzis widze ze ma mniej zółte
                białka więc moze to mija.
        • paulajal Re: Wizyta srodowiskowej 05.10.04, 11:36
          Mnie nie ogladała wcale, tylko dziecko. Ubrana byłam normalnie, w spodnie i
          bluzke, staram sie w miare ładnie po domu ubierać, dla własnego lepszego
          samopoczucia i dla mężasmile Choć się nie maluję, ale jak się zaczną spacery, to i
          owszem.

          Spać na brzuchu można, o ile cycki to przeżyjż, a ich uciskanie blokuje ujście
          przewodów mlekowych i mniej mleka może być.

          Paula
          • exilvia ubranie 05.10.04, 18:55
            ja nadal wietrzę krocze wink chodzę w jednorazowych majtkach, żeby tam się wszystko ładnie goiło.
        • paulajal do Mileny. 05.10.04, 11:40
          Na zwiekszenie laktacji trzeba przez 48 godz równo co 2 godz odciągać pokarm,
          a najpierw drażnić kilka minut brodawki, by wyzwolić oksytocynę. Mi to pomogło.

          Warto się pomęczyć, bo metoda upierdliwa, ale skuteczna i lepsze to niż
          sztuczne mleko, pop które zawsze można sięgnąć jak bedzie potrzeba.

          Paula
    • kornelcia75 siusianie u chłoptasiów 04.10.04, 16:11
      No własnie Paula,ja mojego przebieram w czysta pieluche i nagle fontanna,raz
      taka ze na twarz sobie nasikał,smialismy sie z tego pół dnia.Przy okazji obsika
      sobie ubranko sad
      A raz tak go całowałam po stopach i kolankach,wyprostowałam sie a tu sik,1 min
      wczesniej a obsikał by swoja kochaną mamę.hihi
      • paulajal prasowanie 04.10.04, 16:52
        no ja też się zastanawiam...
        Bo te ciuszki na 50 cm takie tycie, ze nawet nie ma jak żelazkiem przejechać,
        zresztą non stop tylko piorę i przebieram, bo S. bardzo ulewa lub wymiotuje i
        ciągle cały mokry, więc do przebrania. ja bym nie prasowała i jak dotąd nie
        prasowałam, ale dziś na "niemowlę" przeczytałam, że mamy każą prasować, bo
        trzeba zabić bakterie i już sama nie wiem.

        Czekam na Wasze opinie i się nimi zasugeruję, zrobie tak jak Wy, jednym słowem
        przeciwniczki prasowania mile widzianesmile

        paula
        • kubowa Re: prasowanie 04.10.04, 19:07
          paula ja nie prasuje. juz raz pisalam, ze przeczytalam w 'dziecku;' zebysmy
          czas na prasowanie przeznaczyly na odpoczynek. i tak wlasnie robie jasmile jak
          chcesz podam ci ktory to byl numer 'dziecka'smile
    • kornelcia75 kiedy płacz? 04.10.04, 18:01
      No własnie kiedy wasze maluszki płaczą?Bo mój jak sie obudzi to norma bo tak
      mnie nawołuje,ale ostatnio tez przy przebieraniu ale najczesciej do momentu jak
      ubieram juz suchą pieluchę to sie uspokaja.Pare dni wczesniej był spokojny przy
      przebierankach a teraz sie wnerwia,choc jak go z 3 razy w ciagu kilku godzin
      przebieralismy z uwagi na te sikanie w góre to mu się nie dziwię,hihi
      • paulajal Re: kiedy płacz? 04.10.04, 21:12
        często, ale naszczęście krótko i wiadomo jaka jest przyczyna: Przy
        przebieraniu, przewijaniu, przebudzeniu i totalny wrzask jak poczuje głódsmile

        Ale jak niuncia biorę na ręce, t o łatwo się uspokaja, aż mi serce rośnie, że
        tak mnie lubi mój syneksmile

        Paula
        • kornelcia75 Jutro ma byc piękna pogoda :-))) 04.10.04, 21:37
          Ogladałam pogodę,ma byc nawet 20 stopni ale fajnie co dziewczyny?
          Spacerek przy słoneczku.

          Ja Paula tez sie zawsze cieszę jak Maks sie usopkaja jak go tule,albo mówię a i
          czasem spiewam,hihi

          dobranoc
      • exilvia Re: kiedy płacz? 04.10.04, 23:34
        Kosmuś płacze tylko wtedy, gdy za długo zwlekam z podaniem mu cyca - robi się wtedy cały czerwony oraz gdy naprawdę coś go zdenerwuje mocno. nie zdarza się to zbyt często. jest spokojnym dzieckiem. naszym małym Buddą smile
    • exilvia do Mileny 04.10.04, 23:45
      Milena,jak tam Twoje problemy z karmieniem? rozeszły się po kościach czy nadal trwają? starasz się karmić piersią czy zarzuciłaś ten pomysł na rzecz sztucznego karmienia? próbowałaś pić herbatkę Hibb na laktację? Kubowej nie pomogła, ale może na Ciebie lepiej zadziała.
      pozdrawiam!
      • milenaj9 Re: do exilvia 05.10.04, 08:47
        staram się jak najczęściej karmić mała piersią,ale jak widzę,że już strasznie
        marudzi,nadal chce jeść a od piersi się wykręca(brak pokarmu?) to robię jej
        butelkę.Dzisiaj przychodzi środowiskowa,więc powiem jej żeby sprawdziła co z
        tym moim pokarmem.Tej herbatki jeszcze nie próbowałam,ale koleżanka powiedziała
        mi,że bardzo dobrym sposobem na pokarm jest jedno małe piwo karmi dziennie i
        łyżeczka kminku(tak zaleciła jej lekarka jak miała problemy z karmieniem)będę
        więc próbować różnych sposobów,jak nie pomoże herbatka to spróbuję z tym
        piwem,tylko że ja nie lubię piwasad

        exilvia sama jestem ciekawa jak wygląda wizyta środowiskowej,jak już będzie
        po,to Ci napiszę jak to wyglądało u mnie.aha ja jestem ubrana w koszulkę i
        spodnie dresowe,bo tak mi jest wygodniesmile
        • exilvia do Mileny 05.10.04, 10:44
          Karmi wink)) haha! a więc to prawda! nie martw się. to 'piwo' nie smakuje jak piwo smile)) herbatka Hibb też nie jest zbyt dobra - chyba że ktoś lubi anyż. ja nie przepadam. i chyba sama muszę wrócić do picia jej.

          Milena - masz jakieś zwolnienie na studia na ten miesiąc? ja jeszcze nic nie próbowałam załatwiać, nawet nie wiem, czy ktoś mi takie zwolnienie da. myślałam też, że może ubiegać się o urlop okolicznościowy na ten semestr, ale taki, podczas któego można zdawać egzaminy i dostawać zaliczenia, ale nie trzeba się pojawiać koniecznie na zajęciach. Ty jesteś teraz na 5. roku, więc pewnie masz niewiele zajęc obowiązkowych.

          napisz koniecznie, jak przebiegła wizyta położnej. a w ogóle - to mieszkasz gdzieś niedaleko Kraśnickiej? do której przychodni się zapisałaś?

          może dobrym sposobem na ten Twój pokarm jest jednak odciąganie pokarmu. czym wi ęcej się odciągnie, tym więcej będą Twoje piersi produkowały. popyt --> podaż wink
          • milenaj9 Re: do exilvia 05.10.04, 14:26
            już po wizyciesmilepani położna zbadała małą i wszystko jest o.k,tylko trochę ją
            przegrzałam,bo na czółku ma potówki,które muszę teraz przemywać
            spirytusem.Potem sprawdziła moje piersi,powiedziała że pokarm jest,ale cycuszki
            są małe i to może nie wystarczać małej,dlatego muszę ją przystawiać podczas
            jednego karmienia trochę do jednej trochę do drugiej piersi i ewentualnie
            dokarmiać sztuczniesadpotem kazała mi zdjąć majteczki,położyć się i obejrzała
            sobie jak tam się wszystko goi,na koniec ponaciskała mi brzuszek.Cała wizyta
            była krótka.

            exilvia ja mieszkam na czechowie.

            jeśli chodzi o studia to okazało się że wcale nie mam tak mało zajęć, mimo
            tego,że to już 5 roksadCodziennie mam po 2godziny a w czwartki muszę jeździć 2
            razy,też po 2 godziny,wliczając jeszcze dojazd w jedną i drugą stronę to na
            prawdę nie będzie mnie długo w domu.Ja ze szpitala dostałam zaświadczenie
            lekarskie,że urodziłam i należy mi się urlop macierzyński,ale to chyba każdy
            dostaję?jak narazie to mam tylko ten papierek i nieobecności będę właśnie nim
            usprawiedliwiać.Ale ciekawe czy można załatwić sobie taki urlop okolicznościowy
            o którym piszesz,żeby chodzić tylko zaliczać a nie siedzieć tyle czasu na
            uczelni,a dodam,że u nas obecności na zajęciach to warunek zaliczenia
            przedmiotu,sprawdzają listę obecności na każdych zajęciach jak w szkole.
            Ida mam prośbę jeśli się dowiesz jak można załatwić taki urlop to daj znać.Ja
            chyba wybiorę się do dziekanatu i spytam co mogę w takiej sytuacji zrobić.Tylko
            ta nasza baba w dziekanacie to staszna jędza jest,więc pewnie niewiele mi
            pomoże.A myślałaś o indywidualnym toku studiów?
            • paulajal Do jeszcze studiujących mam. 05.10.04, 14:52
              U mnie na studiach dziewczyny rodziły niemalże masowo, bylismy najbardziej
              rozpłodowym Instytutem całego Uniwersytetusmile

              No i radziły sobie tak:

              -Nie przerywały wcale studiów i usiłowały chodzić na zajęcia ile się udawało (u
              nas też jak w podstawówce, obecność sprawdzana każdorazowo), ale oczywiście
              dużo opuszczały i wówczas przynosiły zwolnienie od pediatry na chorobę dziecka
              lub mówiły, że akurat miały wyznaczoną od pół roku wizytę u spacjalisty
              neurologa dziecięcego w Instytucie Matki i Dziecka (brzmi poważnie i wykładowca
              mięknie w sekundę), której nie dało się przelożyć, pisały dodatkowe referaty
              itp, naprawdę wszyscy wykładowcy bardzo szli na rękę, nawet stare panny i jędze
              się litowały, inni studenci bardzo pomagali, np spacerując z dzieckiem pod
              uniwerkiem w czasie 90 minutowych zajęć

              lub

              -brały urlop dziekański na pół roku lub rok, a tak naprawdę za zgodą
              prowadzących uczęszczały na zajęcia i co sie udało, to zaliczały, potem było to
              wpisywane do indeksu awansem bądź w kolejnym semestrze, kiedy to już de facto
              wróciły z dziekańskiego

              jakos wszystkim sie udało pogodzić sprawy. Zawsze można też pisać podania o
              indywidualne potraktowanie w danym wypadku i zawsze były te podania
              rozpatrywane pozytywnie.

              Paula
            • exilvia do Mileny 05.10.04, 19:03
              ja na razie nie byłam w dziekanacie...
              jak nie chcesz gadać z babą z dziekanatu (wszystkie chyba są wredne) to możesz pójść do Działu Toku Studiów w rektoracie. jakbys się czegoś doweidziała - podziel się.
              o ITSie myślałam, ale nie wiem, czy dają z powodu dziecka. dają? smile ja na razie nie wychodzę z domu... od jutra będę się balkonować.hihi.

              to dobrze, że położna ogląda wszystko dokładnie smile mam nadzieję, że wszystko się ładnie goi... smile
              • kubowa czy juz mozna farbowac wlosy?? 05.10.04, 20:34
                bo mnie szlag trafi dluzej czekacsad no wiec, czy karmiac swoim mlekiem moge
                sobie machnac jakis kolorek?? chociaz szamponikiem, co???
                • monisia Re: czy juz mozna farbowac wlosy?? 05.10.04, 21:12
                  Wiesz co , ja cała ciażę farbuje włosy i nie spotkałam się z opinią, ze to moze
                  szkodzić. Chyba bardziej szkodzi, jak się czujesz z tego powodu mniej
                  atrakcyjna. Chociaz napewno tak nie jest to znam ten stansmile
                  • kubowa Re: czy juz mozna farbowac wlosy?? 06.10.04, 07:57
                    tak jest monisiusmile) odkad zobaczylam swoje zdjecia sprzed porodu robie
                    wszystko, zeby wyjsc z tego. no i niezle mi idzie, ale jeszcze o wlosach musze
                    pomyslec!
                    • paulajal Re: czy juz mozna farbowac wlosy?? 06.10.04, 09:53
                      Pewnie, że mozna.

                      Paula
              • milenaj9 Re: do exilvia 06.10.04, 12:07
                jeśli chodzi o ITS to zależy od uczelni.Kurczę a ja się dzisiaj dowiedziałam
                że w czwartki mam aż 6 godzin fakultetów w tym jedna godzinna przerwa podczas
                której to ja nawet do domu nie zdążę wrócić,strasznie długosadjakoś nie
                wyobrażam sobie zostawić na tak długo małą.Ida a Ty dużo masz zajęć?
                Pozdrawiam.
    • exilvia leżenie na brzuchu + siedzenie 04.10.04, 23:51
      dziewczyny - w jakiej pozycji najczęściej teraz przebywacie? bo podobno w połogu lepiej unikać siedzenia na całej pupie... położna w szpitalu mówiła, że potem można mieć koło 40stki problemy z trzymaniem moczu.
      ja od 9 miesięcy tęsknię za możliwością położenia się na brzuchu.. ale nie wiem, czy teraz można. nigdzie żadnego zakazu dotyczącego leżenia na brzuchu w połogu nie słyszałam, ale może jestem niedoinformowana?

      poza tym mam pewien problem. chcę za ok.3 tygodnie wrócić na studia. w związku z tym chciałam zostawiać mojej mamie mleko odciągnięte laktatorem, żeby, jak mnie nie będzie karmiła Małego. dziś sprawdzałam, ile się da wycisnąć z moich piersi - okazało się, że bardzo niewiele... pomyślałam, że można go w czasie mojej nieobecności w domu dokarmiać w najgorszym wypadku jakąś sztuczną mieszanką - podawaną oczywiście nie z butelki ze smoczkiem, lecz łyżeczką Medeli, żeby potem chciał też ssać cysia. co sądzicie na ten temat?
      • milenaj9 Re: studia 05.10.04, 08:52
        exilvia ja też mam ten problem,niedługo wracam na studia a z moich cycków to
        niewiele wycisnęsadno ja niestety już zaczęłam małą dokarmiać sztucznie,więc
        podczas mojej nieobecności będzie jadła mleczko w proszkusadprawdę mówiąć
        stasznie mi będzie żal ją zostawiać a niestety zajęcia mam codziennie tak po 2
        godziny,nie wiem jak to będzie...
        Pozdrawiam.
      • milenaj9 Re: leżenie na brzuchu + siedzenie 05.10.04, 09:09
        ja siadam już na całej pupie,chociaż tak nie powinno się siadać chyba przez 2
        tygodnie,ale dużo też czasu spędzam na karmieniu małej a wtedy to ja sobie
        leżę.Co do leżenia na brzuchu to nie wiem,ale wydaje mi się że można,spytam
        środowiskowej.
        • agalaw7 Re: leżenie na brzuchu + siedzenie 05.10.04, 09:53
          z siedzeniem to nie wiem jak jest, ja jestem juz cztery tygodnie po porodzie i
          siadam nie dluzej niz na 5 minut, ale to przez ten ropien nieszczesny. a
          lezenie na brzuchu jest jak najbardziej wskazane, pomaga sie macicy obkurczac,
          tylko jest troche problemowe ze wzgledu na nieco bolace cycochy.
          • exilvia Re: leżenie na brzuchu + siedzenie 05.10.04, 11:29
            smile))) no to ja idę się położyć zaraz na brzuchu!!! nie gniotę piersi, bo podpieram się na łokciach. właśnie podobno nie wolno gnieść piersi bo może coś złego się w nich zrobić - nie wiem, może zastój (podobno baaaardzo boli!)
            • anna335 lezenie, siadanie oraz pokarm i studia 05.10.04, 12:56
              hej smile (o porankuwink_)

              nie wiedzialam, ze nie nalezy siadac i siadalam zaraz po urodzeniu uncertain i co
              teraz bedzie???

              na brzuchu tez sypiam od razu jak tylko sie pozbylam brzuszkasmile zawsze mi sie
              lepiej sypialo na brzuchu...smile

              co do pokarmu to mi kazano pic co najmniej 2 litry plynow dziennie i musze
              przyznac ze to pomaga, jak wypilam jeden za drugim 2 kubki soku to po godzinie
              mialam pelne piersi, moze to jest sposob?
              no i czeste przystawianie pomaga
              a jak idziecie na studia to proponuje co 15 minut odciagac pokarm, ile sie da i
              kupic w aptece takie specjalne torebki do mrozenia pokarmu, potem sie go
              podgrzewa w cieplej wodzie i mozna karmic nim dzidziusia, mysle, ze to jest
              lepsze niz sztuczny pokarm, no i na zajecia musialybyscie zabierac laktator i
              co 3-4h odciagac pokarm - ja tak robilam w pracy jak wrocilam po urodzeniu
              pierwszej coreczki, tym sposobem karmilam ja ponad rok. Do pracy zabieralam
              takie malutkie buteleczki, juz nie pamietam skad je mialam, potem przelewalam
              pokarm do tych torebek w domu i wyparzalam te buteleczki.

              pozdrawiamsmile
              a. i Piotrus, ktory macha pietkasmile

              • kornelcia75 Re: lezenie, siadanie oraz pokarm i studia 05.10.04, 14:31
                Siadac nie mozna?ja głównie siedzę.Siedzę jak karmię,siedze przy kompie i przy
                tv.Ja nic o niesiadaniu nie słyszałam,troche to mnie dziwi.
              • kornelcia75 pozycje do karmienia i samo karmienie 05.10.04, 14:35
                Własnie dla mnie to jest straszne niby sie usadowię wygodnie a za 15 min plecy
                mnie bola zmieniam pozycje dretwieja mi nogi i ręce.Jak karmicie bo ja na
                leząco tylko w nocy.

                Dwa czy jak zbierze wam sie pokarm to cycuszki Was bolą,bo ja słyszałam ze juz
                nie powinny.Moje sa nabrzmiałe i bola dopóki Maks nie oprózni.A stanik ubieram
                tylko na spacer,czuje się bez lepiej.Jak to jest u Was bo jak słysze o spaniu
                na brzusiu to az oczy wybałuszam ja ledwo na boku spię.Dajcie znac jak to jest.
                • milenaj9 Re: pozycje do karmienia i samo karmienie 05.10.04, 14:52
                  ja karmię cały czas na leżąco,bo jak dłużej posiedzę to mnie jeszcze pupa
                  boli.Ale na leżąco też nie jest kolorowo,bo ile można leżeć na jednym boku.Moja
                  ginka pokazała mi pozycję do karmienia tzw.spod łokcia,jeszcze jej w domu nie
                  próbowałam,ale chyba niedługo się na nią zdecyduję i zobaczę czy będzie
                  rzeczywiście tak wygodna,ale do tej pozycji trzeba mieć dużo poduszeksmile
                  • ewablabla Re: pozycje do karmienia i samo karmienie 05.10.04, 21:05
                    Kochane
                    To ładnie ja chyba wiecej siedze na tyłku niz śpie he, he, czyli tyłeczek do
                    wymiany...o matko- karmie na siedzaco, ale przymierzam sie do lezenia.Niestety
                    jeszcze sie nie doczekałam srodowiskowej... pani połozna sie nie spieszy
                    dlatego mój maz zdecydował i poszlismy do pediatry Julka przybiera na wadze
                    uuuuffff 3350 z 3000. Wypełnilismy tone dziwnych dokumentów, otrzymalismy
                    tysiąc nowych informacji szczepienia płatne , bezpłatne ,daty itp. i wiecie
                    co ... nic nie pamietam nic. Od kiedy nalezy podawac vitaminke d, pytam Was bo
                    juz starciłam nadzieje ze przyjdzie ta troskliwa połozna!!!A co robicie jak
                    maluch nie może zrobic kupki,
                    preży sie to moje małe cały dzien czerwona sie robi i płacze noszenie ,
                    masowanie na nic kupki brak.A jeszcze a"propos siedzenia rewelacyjne jest to
                    koleczko dla mam po porodzie rewelacyjnie sie siedzi nic nie boli
                    Całusy ewa
                    • kornelcia75 Do Ewy 05.10.04, 21:57
                      hej my raz pomoglismy termometrem,leciutko włozylismy sam koniec i zaraz kupka
                      wyszła,drugim razem włozylismy malutki kawałek czopka glicerynowego tez pomogło.
                    • kubowa do ewy 06.10.04, 07:55
                      ewo, wit d3 podaje sie po ukonczeniu 3 tygodni. nam kazali dawac po jednej
                      kropelce, ale to dlatego, ze kajunia jest mala. normalnie chyba po dwie sie
                      daje. ostrzegam: sstrasznie upierdliwe zadaniesad( wyceluj nielecaca kropla w
                      zamknieta buzie dzieckasmile

                      nasza tez miala problem z kupkami i pomoglismy jej polowa czopka glicerynowego
                      dla dzieci (taki specjalny, mniejszy)
                  • agalaw7 Re: pozycje do karmienia i samo karmienie 06.10.04, 11:41
                    cały czas tylko na leżąco jemy, z moim siadaniem nie jest aż tak rewelacyjnie,
                    ropień niestety cały czas się goi. poza tym mały waży już coś ponad pięć kilo i
                    nie wyobrażam sobie trzymania go przez 40 minut żeby się najadł, chyba by mi
                    ręce odpadły. a tak myk na łóżko, pilota w rękę, mamusia cos tam sobie ogląda,
                    a synuś wcina.
                    • milenaj9 Re:wit D3 06.10.04, 12:18
                      a ja niedoświadczona mam pytanko,po co ta wit D3?
                      • agalaw7 Re:wit D3 06.10.04, 13:47
                        witaminka ta jest potzrebna zeby maluszek krzywicy nie dostal.
    • zivona Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 05.10.04, 21:57
      Cześć
      Miałam być wrześniową mausią, ale Marysia urodziła się 1 pażdziernika smile
      Ważyła prawie 3800 i była długa na 57 cm. Teraz jesteśmy juz w domku i walczymy
      o karmienie, bo wielkie z tym problemy ma Maryśka, zamiast ładnie zajadać, to
      tylko śpi, a jak się obudzi to chwilkę popije i znowu śpi. Pozdrawiamy mamusie
      i maluszki z forum.
      Iwona i Maysia i Kubuś (17 mies)
      • kornelcia75 nikt mi nie odpowiedział:-((( 05.10.04, 22:01
        No nikt.Napiszcie jak to jest u Was z karmieniem?czy bola was piersi jak zbiera
        sie mleko.Moje sa bolace i obrzmiałe.Połozna mówi ze juz nie powinny bolec,a
        mnie bolą,dajcie znac.

        Maks dzis dziwny jest,płacze to ja go do cyca to on za 5 min zasypia to ja go
        do łózeczka to on zaraz się budzi bo pewnie głodny i tak w kółko.

        pozdrawiam i dobranoc
        • anna335 kornelcia:) 05.10.04, 22:27
          mnie nie bola, tylko w czasie karmienia jeszcze troche taksmile
          caly dzien nosze stanik, bo nie wyobrazam sobie zeby bez, ciagle mi cos kapie,
          a tak zaloze wkladke laktacyjna i jest oksmile
          no ale ja generalnie mam maly biust i dopiero teraz mam troche wiekszy, moze
          przy Twoim rozmiarze jest inaczej? nie wiem

          moj Piotrus tez ma dzisiaj dzien na plakanie, na razie polozylam do lozeczka
          ale nie wiem czy pospi, uspokoil mi sie na chwile w kapieli, co mnie zdziwilo,
          bo zawsze placze w wannie...

          no i mamy dzisiaj juz wozek i byl pierwszy spacerek, krotki do lasu i
          spowrotem, bo sie zaczal budzic, moze on nie lubi spacerowac??

          pozdrawiam Mamuskismile
          radka
        • paulajal Re: nikt mi nie odpowiedział:-((( 05.10.04, 22:36
          Bo ja nie karmie piersią, tylko odciągam, więc nie wiem czy moja odp się liczy.
          Mnie ogólnie właściwie cały czas cycki bolą, ale ogólnie stale coraz mniej,
          więc uff... Ale chyba to normalne, że bolą, w każdym razie tak słyszałam.

          Pozdr

          Paula
          • zivona do kornelcia 75 06.10.04, 08:02
            Hej
            Ja jestem przerazona, bo Marysia robi mi takie numery od czasu wyjsia ze
            szpitala, tzn od pon rano. Pije 1 min cyca, zasypia, nie da jej sie dobudzic,
            odkladam, budzi sie po 5 min, i tak na okraglo. Nie najada sie, i nie wysypia,
            ma problem z piciem piersi, szukamy pomocy u doracy laktacyjnego. Bo na dluzsza
            mete sie tak nie da ciagnac - dzisiaj podalam jej w nocy butelke,bo padalam juz
            na pysk, nie spalam nic od pon. Zobaczymy co bedzie dalej.
            Pozdrawiam
            Iwona
        • kubowa Re: nikt mi nie odpowiedział:-((( 06.10.04, 08:02
          no juz nie placz, kornelciu, nie placz...smile

          ja nie wiem, czy mnie piersi bola jak naplywa mleko. odczuwam to bo mi
          nabrzmiewaja, ale to chyba normalne, bo pamietam, ze z patrykiem to jeszcze
          dlugo po odstawieniu od cycka mialam takie uczucie. ale czy to bol jest?? moze
          masz nizszy prog bolu po prostusmile
          • kornelcia75 Re: nikt mi nie odpowiedział:-((( 06.10.04, 11:07
            to się pozaliłam hihi
            a dzis niespodzianka mleko z cyca samo mi leciało jak karmiłam z drugiego,ale
            jaja.Wiecie pierwszy raz widziałam cosik takiego.A rano wstaje mokra
            poducha,hihi a wszystko dlatego ze pomyliłam cycki miałam karmic z lewego a 2
            razy w nocy przez sen karmiłam prawym.
            Wy to macie zemnie beke co?Ale to nic prawda?
          • kornelcia75 wit D3 06.10.04, 11:08
            a ciotka przepisała mi d3 i mówiła ze mam juz podawac a Maks ma 2 tyg
            dziwi mnie to bo gdyby nie ta zółtaczka to 1 wizyta u pediatry jest 4-6 tydz
            czyli jedne dzieci D3 przyjmuja od 2 tyg inne od 6???
            • agalaw7 Re: wit D3 06.10.04, 11:36
              nam pani doktor kazala witaminke od czwartego tygodnia podawac. i najlepiej
              podawac na lyzeczce z mlekiem bo jak sie wkrapia do buzi to mozna przez
              przypadek za duzo wkropic, a przedawkowanie ponoc moze byc niebezpieczne.
              pozdrawiamy cieplutko
              aga i jędrus
            • paulajal Re: wit D3 06.10.04, 20:57
              My też od 15-go dni życia 1 kropelkę dziennie na łyżeczce z pokarmem.
          • kornelcia75 spacer 06.10.04, 11:10
            A w Gdańsku cholera zachmurzenie jakby lac miało!!!!Oby nie jak wyjdzie ksiąze
            maks,smile)))
            • agalaw7 Re: spacer 06.10.04, 11:33
              aż tak strasznie zachmurzone to niebo to nie jest, my tam sie na spacerek za
              jakas godzinke wybieramy. spacerki nam służą bardzosmile ale ubranie czapeczki
              przed spacerkiem to prawdziwe wyzwaniesmile
        • exilvia Re: nikt mi nie odpowiedział:-((( -->odpowiadam : 06.10.04, 17:31
          mnie piersi nie bolą, czasem kłują, jak jest dużo mleka w nich, ale to tak chwileczkę tylko.
          Kosma się najada - w dzień budzi się co 2-3godziny, a w nocy wstaję teraz 2-3 razy tylko smile taki jest grzeczny!
      • kubowa Re: DZIECI MAMUS WRZES.-PAZDZIERNIKOWYCH 2004:) 06.10.04, 08:00
        wwitaj iwonko w naszym gronie!!! no wlasnie, z tym karmieniem to widze, ze co
        ktoras ma problemy... nawet doswiadczone matkismile) a moze mala sie najada tak
        szybko, ze moze zasnac??? sprawdz, czy przybiera na wadze, moze nie ma
        problemusmile pozdrawiamy
        • ewablabla Re: niezawodny termometr 06.10.04, 10:02
          hurrrra zadziałał efekt natychmiastowy i sen spokojny.a dzis kolejny spacerkowy
          dzionek mamusiesmile)))niech nasze maluchy sie dotleniają.
          miłego poranka i dzionka
          ewa i julcia
    • kornelcia75 wrócilismy od lekarza 06.10.04, 11:04
      Hej!
      Miałam jechac do ciotki w następnym tyg.ale narobili wczoraj chałasu o tę
      zółtaczkę sladową.no i dzis na 9.00 pojechalismy do Sopotu gdzie urzęduje w
      przychodni moj a ciocia.
      Maks zrobił furorę ze taki piekny i jakie ma fajne włoski.
      Zwazony 3770 !!!!jak wychodził ze szpitala wazył 3425
      Ciocia go zbadała i poszlismy na pobranie krwi,na
      zółtaczke,morfologie,glukoze,długo to trwało serce sie kroiło bo z paluszka
      wolno krewka leciała,Maks trochę krzyczał.O 13.00 dowiemy się czy starczyło tej
      krwi na badania.

      Wiesz Kubowa wczoraj zjadłam lekką kolacje fakt z białym pieczywem i miałam 158
      dzis na czczo 84,ale ciocia mówi ze moze jeszcze tak byc bo organizm się
      przestawia.No nic dam sobie mc i pójde do internisty.No kurcze bo chyba niemam
      cukrzycy co???To nie byłoby miłe.
      • izapw Nowa wrześnióweczka 06.10.04, 14:15
        Cześć!
        Przyłączam się do wrześniowych mamusiek.
        Urodziłam 19.09. synka Jurka. Miał 54 cm i ważył 3150. Czyli teraz mamy 2,5
        tygodnia.
        Wcześniej do Was tylko zaglądałam, próbowałam przeczytać wszystkie posty, ale
        zawsze kończy się tak, że muszę zrobic coś innego - tak to jest z tymi naszymi
        Maluchami smile Więc nie jestem na bierząco.
        Słuchajcie, jestem pierwszy raz mamą i wydawało mi się (może dzięki mądrym
        książkom), że dzieci powoli wchodzą w pewien rytm dobowy: spanie, karmienie,
        przewijanie. Miały spać po 20 godzin dziennie w tym okresie. A tymczasem mój
        Jurek albo śpi jak zastrzelony (rekord, to chyba 7 godz. - obudziłam Go w
        końcu!!!), albo ma włączone czuwanie między kolejnymi karmieniami. Wasze
        Maluszki też tak mają? Bo ja wczoraj odchodziłam od zmysłów, że skoro Mały ma
        katar i nie budzi się na kolejne karmienia to jest z Nim źle?
        Pozdrawiam Was Mamusie!
        IPW
        • kubowa Re: Nowa wrześnióweczka 06.10.04, 16:07
          witaj izo i jureczkusmile) fajnie masz, ze tak ci dziecie spismile) a jak ma katar i
          spi, znaczy, ze sie leczy, bo sen, jak mowia, jest najlepszym lekarstwemsmile))
          jakby sie zle czul, to by nie zasnalsad
          • kornelcia75 Do kubowej 06.10.04, 16:13
            Droga Kubowo,pisałam ze po zwykłej kolacyjce miałam na glukometrze 158
            dzis ciocia mówiła ze moze tak jeszcze byc z mc,bo organizm sie przestawia.
            jak jest u Ciebie,mierzysz.Jak wyniki?

            a dwa ja niewiem co ja moge pic,pije wodę i rumianek,rano kawke słaba z mlekiem
            a czy moge soki rozrabiac z wodą np.pomaranczowy?Czy kisiel moge zjesc lub
            budyn?Drozdzówkę czy pączka?
            • kubowa Re: Do kubowej 06.10.04, 16:44
              droga kornelciusmile

              u mnie juz nie ma wysokich wynikow. mierze jeszcze sporadycznie, zwlaszcza jak
              zjem cos, czego w cukrzycy nie moglam, i nigdy nie mam powyzej 120. ale nie
              wiem wlasnie, czy nasze normy dalej sa ciazowe, czy juz takie jak dla
              nieciezarowcow?smile czy dalej jest do 140 a rano do 90??

              pic mozesz soki marchewkowe, buraczkowy, nie pij cytrusowych bo moga uczulac
              dziecko. to samo z kislem - nie cytrusowe. ja jeszcze nie jem tych co sa z
              owocow pestkowych, tak na wszelki wypadeksmile drozdzowke juz jadlam, a cosmile
            • kubowa irazone pyta! pilne!!! 06.10.04, 16:45
              jaki zapach maja wody plodowe??? napisala poki co, ze nie maja. ale moze wy
              macie inne doswiadczenia????
              • exilvia Re: irazone pyta! pilne!!! 06.10.04, 17:33
                mi odeszły w czasie porodu - w drugiej fazie, więc nie mam zielonego pojęcia... sad ale chyba nie powinny pachnieć? czy zapach w ogóle jest ważny? nigdzie o tym nie czytałam. nie powinny być tylko zielone. niestety, u mnie pod koniec wylały się zielone - no i Kosma był lekko niedotleniony sad
              • paulajal Re: irazone pyta! pilne!!! 06.10.04, 21:03

                moje nie miały żadnego, a była ich tona cała.
          • paulajal Re: Nowa wrześnióweczka 06.10.04, 21:05
            Witamy, witamy.

            Paula i Sebastian 3 tyg.
        • exilvia Re: Nowa wrześnióweczka-IZAPW+poznawanie świata 07.10.04, 11:14
          witam Cię Iza, w naszym gronie smile)
          ja mam pytanie, co do kataru Twojego Maleństwa - co na niego stosujesz? co prawda wszyscy mi mówią, że mój Kosma nie ma kataru, ale ciągle coś mu w nosku siedzi.
          co do spania - mój śpi więcej w nocy - budzi się ze 2-3 razy, a częściej je w dzień. wydaje mi się ponadto, że coraz mniej śpi...
          właśnie dziewczyny - czy obserwujecie, że Wasze dzieci, z każdym tygodniem coraz mniej snu potrzebują i zaczynają poznawać świat? przyglądać się badawczo.. byc może jeszcze inaczej eksplorować otoczenie? mój jeszcze nie chwyta nic w rączki, ruchy ma nieskoordynowane, a jak Wasze dzieci?
          • kubowa poznawanie świata 07.10.04, 11:37
            ida, moja kaja wczoraj podziwiala obrazki na scianach swojego pokoju!smile juz jak
            sie obudzi nie krzyczy od razu, tylko sie rozglada. jak ja karmie, to patrzy
            sie na mnie i wodzi oczami za moimi oczami. a wczoraj autentycznie sobie
            pogadalysmysmile ja nasladowalam jej gaworzenie, a potem ona cos po mnie
            powtorzylasmile) oczywiscie mogl to byc zbieg okolicznosci, ale ja wole myslec, z
            nawiazalam kontakt z wlasna corkasmile)))
            • agalaw7 Re: poznawanie świata+problem z jedzeniem 07.10.04, 12:09
              te poznawanie świata to się problemowe robi, jędrus z dnia na dzień spi coraz
              mniej, krzyczy coraz więcej i je jak dziki z afryki i tylko by chciał żeby go
              na rękach nosić i pokazywać jakieś kolorowe rzeczy.
              doświadczone mamy powiedzcie mi czy miesięczne dziecko powinno jeść co dwie
              godziny? bo ten mój maluch tylko skończy jeść troche pooglada co się dookoła
              dzieje zdrzemnie się poł godzinki i znowu głodny! a je cos około 40 minut!! i
              nie wiem czy to ten mój pokarm jakiś mało kaloryczny, czy ten mój synus taki
              głodomorek jest. doradzcie coś, bo jeszcze kilka takich nocy z pobódkami co
              dwie godziny i cień ze mnie zostanie...
              • paulajal Re: poznawanie świata+problem z jedzeniem 07.10.04, 13:10
                Aga, sama bym tego lepiej nie ujeła!

                Sebastian też daje czadu. Dziś w nocy było ok, bo budził się "tylko" co 2 godz
                i udawało się go odłożyć do łóżeczka, za to teraz muszę go od 9 rano nosić i
                pokazywać mu domek, bo takie z niego ciekawskie jajo, jak wreszcie po
                sprytnych moich manewrach zaśnie i się zorientuje, że go nie przytulam, to jest
                lament i tak w kółko...

                Paula
              • paulajal Nasze sukcesy! 07.10.04, 13:17
                Są imponujące! Po wczorajszej wizycie u naszej drogiej pani pediatry zebraliśmy
                same pochwały! Sebastian ma już lepsze napięcie mięśniowe, bo miał słabesad

                Sebastian waży (w body i piluszce) 3460gr. To niesamowite, bo jeszcze 17 dni
                temu w szpitalu ważył 2480gr, więc tyje jak najęty. Nawet nie wiecie jak mnie
                to cieszy. Głodomor ślicznie nadrabia.

                Co prawda znów dostaliśmy mnóstwo skierowań na dodatkowe wizyty: neurolog,
                ortopeda, okulista, audiolog, usg brzuszka i główki i morfologia, bo nadal nie
                da się wykluczyć czy krytyczny stan w jakim się urodził nie pozostawi śladów,
                ale jesteśmy dobrej myśli, bo wszystko zmierza ku dobremu.

                Pozdr

                Paula
              • kubowa Re: poznawanie świata+problem z jedzeniem 07.10.04, 14:05
                aga, a ktorz to wie, ile takie dziecko powinno spac i co ile jesc?? ono samo
                sobie reguluje i za nic nie przekonasz go, ze powinno byc iinaczej, wiem, co
                mowie, bo juz sie natlumaczylam kajuni, ze powinna spac 20h i pic przynajmniej
                90 kazdorazowo. ale ona czasem wydaje sie ignorowac swoje powinnoscismile)) trzeba
                po prostu zaakceptowac te zmianysad moze odciagaj pokarm na noc i niech maz
                pokarmi? ja tak robie, dzieki temu moge sobie pospac czasem.
    • kornelcia75 Wizyta u ginekologa i depresja 06.10.04, 15:30
      No to ja Wam w skrócie,od wczoraj jakos dziwnie mi było tam na dole,cos jakby
      przeszkadzało i uwierało,wziełam lusterko widze jakies szwy i gulajkę.No i w
      ryk ze to pewnie jak u Agi ropien albo co gorszego.Zaczełam płakac jak
      głupia,zostawłam małego na balkonie z tatą i pognałam do ginka.
      Słuchajcie wchodzę widzę moją drogą połozną i w ryk,ginek wychodzi robi wielkie
      oczy a ja ryczę.Na samolot,ogladaja i sie smieja szwy na szyjce trochę sie
      powoli rozpuszczają i mi je zdjeli i gulajka znikła.Cała szczesliwa wróciłam do
      domu,synio spi nadal.Rany jakas depresja czy co?No ryczec jak głupia?
      mam wietrzyc krocze,tantum rosa,rumianek i okłady.Ech.....
      • agalaw7 Re: Wizyta u ginekologa i depresja 06.10.04, 15:39
        ta depresja to z chronicznego niewysypiania sięsmile
        dobrze, że juz wszystko dobrze.
        a na spacerku było super ciepło i milutko, tylko krótko bo tu prasowanie
        czekałosad
        • kubowa Re: Wizyta u ginekologa i depresja 06.10.04, 16:11
          biedana kornelcia, strachu sie najadlasad( dobrze, ze cie obsluzyli od razusmile))

          u nas spacer dzisiaj dlugi, pogoda lepsza niz latem, poszlismy naszym starym
          randkowym szlakiem, a potem mama, znaczy jasmile weszla sobie do fryzjera, a tata
          chodzil z niunia wokolosmile fryzjerki sie dzieckiem zainteresowaly, bo ostatnio
          bylam u nich z brzuszkiem. mojej fryzjerki bratowa miala 10 dni temu cc wiec
          mialysmy o czym gadacsmile) juz kupilam szamponik i buchne sobie kolorek, a co!smile
          • pimienta witam dziewczęta 06.10.04, 21:02
            dzięki kubowa za link. U mnie dzisiaj nawał pokarmu, więc piersi jak cegły.
            sutki w strzępach, ale kapturki aventu ratują sytuację. starsza córka robi
            różne numery i trochę to przykre. wiem, że przeżywa nową sytuację, wogóle
            cieszy się z siostry, ale numery robi crying jutro czeka mnie ciężki dzień, bo mąż
            ma robotę poza domem i zostaję po południu sama z dwójką dzieci. trochę się
            tego obawiam. pozdrawiam
            pimienta + 2 dziewczyny
            • malizna74 Re: witam dziewczęta 06.10.04, 21:17
              Pimienta - w jakim wieku jest Twoja starsza córcia? I jakie numery robi?
              Magdzia ma 2,5 roku i nie wiem czego się mogę po niej spodziewać. Na razie
              Dzidzię kocha i nie może się doczekać kiedy wyjdzie.
              • ciezarna37 do malizna - starsze dzieci 07.10.04, 13:00
                pytałaś pimiente, ale mysle ze moge sie dolaczyc do wymiany doswiadczen.
                Nasza starsza ma akurat 2,5 roku, a mlodsza jutro skonczy 3 tygodnie. No i jest
                roznie - raz bardzo grzecznie do niej mowi, poglaszcze po raczkach, glowie, a
                nieraz probuje ja szarpnac za noge, lub nawet uderzyc. Trzeba pilnowac zeby nic
                nie zrobila malej, jeszcze przychodzi jak karmie mala, przytula sie, a jak
                mlodsza placze, to tez zaczyna sie drzec, ze mozna zwariowac.
                Staramy sie poswiecac jej duzo czasu, ale i tak musi sie przyzwyczaic do nowej
                sytuacji.
                pozdrawiam. Olga
                • kubowa Re: do malizna - starsze dzieci 07.10.04, 14:28
                  ojejkusad ale wy sie maciesad moje starsze jest na tyle duze, ze juz duzo rozumie
                  i nie ma takich sytuacji, zeby malej krzywde chcial zrobic czy zeby zwracal
                  uwage na siebie. raczej sam sie dopytuje co u kai? wczoraj powiedzialam mu:
                  zobacz jaka masz grzeczna siostre, jak slicznie zasnela. a on do mnie: moja
                  krew!! w koncu jestesmy rodzenstwemsmile)) madrala...
              • pimienta Re: witam dziewczęta 08.10.04, 12:23
                Moja starsza ma 4 i pół roku. Jej numery: nie wita się ze mną, jak wraca z
                przedszkola, nie chce iść do przedszkola, choć wcześniej tego nie było.
                Krzyczy, żeby zabrać siostrę, gdy płacze, a ona oglada bajkę.ale ostatnio jest
                troche lepiej. Poza tym, Twoja jest młodsza i myslę, że adaptacja przebiegnie
                łagodniej. Staram sie poświęcać jej jak najwięcej czasu po przyjściu z
                przedszkola. Np. ostatni namietnie pieczemy ciasteczka smile)
                Pozdarwiam
                Pimienta i dwie panienki
      • malizna74 Re: Agalaw - parę pytań 06.10.04, 21:28
        Z tego, co pamiętam rodziłaś na Zaspie. Ja nastawiałam się raczej na Kliniczną,
        ale ostatecznie będzie Zaspa. Czy trzeba mieć ze sobą szlafrok i koszulę? A
        może coś jeszcze nietypowego?

        Gdzieś mi się obiło o uszy (oczy), że studiujesz fizykę. Jeśli tak, to czy na
        UG czy PG. Interesuje mnie to o tyle, że pracuję na uniwerku w Instytucie
        Matematyki i mogłybyśmy się kiedyś spotkać smile
        • agalaw7 Re: Agalaw - parę pytań 07.10.04, 11:59
          rodziłam na zaspie, koszule daja takie troche dziwne, ale ciepłe i rozpinane z
          przodu więc całkiem dobrze. ja swoich koszul nie brałam bo szkoda. daja tez te
          wielkie podpaski i legnine i tylko jeden podkład na łóżko. szlafrok trzeba mieć
          swój. ubranka dla dzidzi tez dają, ale pieluch już nie, kosmetyków żadnych dla
          malucha tez nie trzeba mieć. ogólnie nie polecam zaspy, nie wiem jak jest gdzie
          indziej, kornelcia chwaliła sobie wojewódzki, a o klinicznej słyszałam rózne
          rzeczy, mam nadzieję że tobie się trafi miła i fachowa opieka gdzie byś nie
          trafiłasmile
          a fizyke to na UG studiuję, jeszcze rok mi zostałsmile a mieszkamy z mężusiem w
          asystenciaku, więc z instytutu to kawałek, więc jakby co to zapraszam na kawke
          i ciachosmile
          • malizna74 Re: Agalaw - parę pytań 07.10.04, 12:29
            Zdecydowałam się ostatecznie na Zaspę, bo chodzę do lekarza stamtąd (dr Irga) i
            jestem z nim umówiona na CC (Szkrab tak samo uparty jak Madzia siedzi na pupie
            i ani myśli się obrócić). W Wojewódzkim to pewnie by mi kazali naturalnie
            rodzić. Mam nadzieję, że jak mnie rodzinka dokarmi, to jakoś przeżyję smile Tak
            naprawdę, to wszędzie jest podobnie - zależy na kogo się trafi no i czy nie ma
            faktycznych problemów (jak coś pójdzie nie tak, to zawsze szpital się wini).
            Magdzia urodziła się na (niesławnej) Klinicznej i było OK. Gdybym mój lekarz
            tam pracował albo gdyby Irga mnie olał, to pojechalibyśmy na Kliniczną.

            W asystenciaku może Was kiedyś odwiedzę, ale pewnie nieprędko, bo na najbliższy
            rok mam zamiar wypaść z obiegu na dobre smile A Ty zamierzasz się w tym roku
            obronić?
    • kornelcia75 dobranoc 06.10.04, 21:54
      Dobranoc dziewczynki spijcie długo i słodko.
      Mój Maks wyspał się 5h po spacerze i teraz po kąpieli zasypia na chwilę i budzi
      się.
      My od jutra czyli od 13 dnia 1 kropelke wit D3
      papatki
      • kubowa co na przeziebienie??? 07.10.04, 08:37
        no to sie przeziebilamsad katar, kaszel, szlag by to trafilsad czym moge sie
        leczyc??? nie chce isc do lekarza, bo mi zaraz antybiotyk zapisze, a wole nie
        przerywac karmienia teraz. poradzcie cos!!!!

        kajunia konczy dzisiaj 4 tygodniesmile
        • ewablabla Re: co na przeziebienie??? 07.10.04, 11:02
          Oj ale Ci sie przytrafiło Kubowa, musle ze z tym leczeniem to tak samo
          ostroznie jak w ciązy, sama bym miała dylemat,najwazniejsze aby KaJUNIA nie
          podłapała!!!!
          A u nas cały czas kupa na" tapecie" albo jest albo jej niema i Julka prezy sie
          i steka nie da sie przewinąć jutro idziemy do lekarza bo juz niewiem co robic.
          Była połozna i kazała nam zakładac pieluchę tetrową na pampersa na bioderka,
          stosujecie ową metodę ?????
          A a gzie wybieracie sie sie na badanie bioderek ,słyszałam ze w szpitalu na
          kopernika jest dobry specjalista tylko terminy długie.
          Kubowa trzymaj sie, juz zgłupiałam bo sama niewiem czym sie leczyc
          ewa I Julcia
          • exilvia tetrowa na bioderka 07.10.04, 11:09
            no słyszałam o tej metodzie profilaktycznej zapobiegającej nieprawidłowemu rozwojowi bioderek. też nam polecano w szpitalu na pampersa zakładać tetrówkę. na razie tak nie robię, ale chyba czas zacząć.
            • paulajal Re: tetrowa na bioderka 07.10.04, 13:18
              Ja tak nie robię, ale skoro polecacie, to zacznę.

              Paula
              • paulajal Re: tetrowa na bioderka 08.10.04, 04:51
                A czy to chłopcu jeszcze bardziej jąderek nie przegrzewa? Pytam, bo dbam, by
                miał później sprawne i plemniczki i bioderka i nie wiem co ważniejsze.

                Paula
                • agalaw7 Re: tetrowa na bioderka 08.10.04, 08:53

                  ja nic o pieluchach na bioderka nie slyszalam, ani od doktora ani od
                  pielegniarki, wiec nic nie nakladam. a z bioderkami trzeba isc na usg tak cos
                  okola czterech - pieciu tygodni, zeby sprawdzili czy wszystko oki i wtedy
                  ewentualnie cos zalecaja.
        • exilvia Re: co na przeziebienie??? 07.10.04, 11:07
          ale po co antybiotyki zaraz? ja od 10lat nie biorę antybiotyków i żyję wink dużo witaminy C - jest taka rozpuszczalna 1000mg, jakiś scorbolamid, rutinoscorbin, herbatka z lipy i malin, syrop na kaszel (np. z babki lancetowatej) i do łóżka! a karmić podczas przeziębienia przecież można, bo w mleku matki są antyciała choroby, na którą ona choruje...
          powodzenia Kubowa! nie daj się choróbsku!!!
          • kubowa Re: co na przeziebienie??? 07.10.04, 11:31
            obwaiam sie, ze te domowe sposoby na mnie nie dzialajasad ja caly rok przed
            ciaza bralam antybiotyki, bo mialam anginy albo zapalenia przydatkow i tak na
            zmiane! dzisiaj w nocy wyprobowalam wszystkich domowych sposobow, co sie
            nazarlam wit c, rutino i com sie gardla naplukala trzema specyfikami to mojesmile
            oczywiscie efekt jest taki, ze jestem jeszcze bardziej chorasad no nic, za
            godzien ide do lekarza zobacze co on wymysli. w sumie w ciazy tez dwa razy
            bralam antybiotyki... ja juz nie wiem, jestem chyba na nie skazanasad w kazdym
            razie dzieki za rady.
    • exilvia chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 11:02
      była wczoraj u nas pani położna i zachęciła nas do odłożenia tych wstrętnych chusteczek nawilżanych, co do których miałam niejasne przeczucia, że one słabo się nadają do pielęgnacji skóry noworodka, i mycia pupy Kosmusia wodą i mydłem przy każdym przewijaniu. nie przypusczałam, że to będzie takie skuteczne i wygodne! i nareszcie czuję, że dobrze dbam o skórę mojego Kochania. a Wy, jak robicie? może to ja tylko jestem taka podatna na reklamy... ECH! no i pani położna powiedziała, żeby jednak codziennie myć Maleństwo.
      • milenaj9 Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 13:35
        mi też położna odradziła stosowanie chusteczek nawilżanych,zamiast tego myć
        pupcię malucha wodą z mydłemsmile
        • paulajal Re: chusteczki do pupy czy mydło 07.10.04, 13:39
          Ja sama wpadłam na to, tylko S. ma kupę przy każdym przewijaniu, co 2-3 godz i
          ja nie umiem go sama pod kran władować i umyć. Czasem myję wodą na wacie, ale
          trochę waty na pupie zostaje wówczas. Jak Wy to robicie?

          Paula
    • exilvia wczorajszy spacer 07.10.04, 11:32
      .. muszę się pochwalić, że wczoraj zrobiliśmy pierwszy rodzinny spacer z 12-dniowym Kosmusiem smile)) przeszliśmy się do przychodni Kosmy - zważyliśmy go. teraz waży 3860g smile) ja się pozbyłam męczących mnie wątpliwości co do mojego bezmięsnego odżywiania się smile) co tez mnie cieszy. dzis znów piękna pogoda, ale przejdziemy się raczej tylko na balkon, bo nie zniosę wózka z dzieckiem z 4.go piętra sad ale nic to! wczoraj wypiłam dwa karmi ;> i chyba zadziałała autosugestia, bo wydaje mi się, że mam więcej pokarmu. hihi.
      • kubowa Re: wczorajszy spacer 07.10.04, 11:40
        oj, to ja tez musze sie tym karmi zasugerowac!!smile niech no tylko gardlo
        podlecze...
      • paulajal spacer 07.10.04, 13:21
        Dziś w W-wie to za zimno chyba i mży. Wychodzicie czy nie. Bo my się chyba nie
        zxdecydujemy.

        Paula
        • ewablabla Re: spacer 07.10.04, 13:40
          Pogoda raczej katarowa nici ze spacerku sad((((((!!!!!
          • milenaj9 Re: spacer 07.10.04, 13:42
            a w Lublinie świeci piękne słoneczkosmile
            • exilvia Re: spacer 07.10.04, 14:46
              ... właśnie wink w Lublinie ślicznie! z tej okazji posiedzieliśmy trochę na balkonie, ale w pewnej chwili Mały zaczął protestować. trochę go dotleniłam.
              • agalaw7 problemy z jedzeniem 07.10.04, 15:05
                pocieszylyscie mnie troche dziewczyny, troche...
                a z tym odciaganiem pokarmu to ja jestem jakas dzika, jak patrze na laktator
                to przezywam wielki stres i jakos nie moge sie przelamac... ale chyba
                sprubuje, w koncu za tydzien na zajecia sie wybieram ( optymistka ze mniesmile
                a jak to jest z tym jedzeniem z butelki? faktycznie maluch bedzie mial potem
                problemy z przyssaniem sie do cycusia?
                • paulajal Re: problemy z jedzeniem 07.10.04, 16:51
                  Jak Ci zależy na karmienu piersią i masz ku temu warunki, to nie dawaj butelką,
                  bo Sebastian jest żywym przykładem na to, że potem cyca za nic dziecko nie
                  weźmie, bo z butli łatwiej, a to odciąganie to strasznie upierdliwa sprawa, ja
                  muszę odciągać co 2 i pół- 3 i poł godziny przez 20 minut, nawet w nocy i jak
                  mały płacze, więc to bardzo uciążliwe, cyce już mnie bolą i przybrały bananowy
                  kształt, tragedia jak to wygląda...

                  Ale dzielnie ślęczę z tym warczącym na maxa laktatorem, bo mi zależy by
                  Sebastian jadł tylko mój pokarm najdłużej jak sie da, do pół roku najlepiej,
                  ale przy odciąganiu pokarm często zanika, chyba profilaktycznie też zacznę pic
                  karmismile

                  To już lepiej podawaj dziecku łyżeczką (np. medeli).

                  Paula
              • kornelcia75 Re: spacer 07.10.04, 17:00
                A z moim to jest tak przewine nakarmię,zaczynam ubierac to ryk,a odrazu jak
                wózek sie buja zasypia,hihi.Połazilismy z godzinke a potem lezał jeszcze
                godzinke na balkonie.Maks spacery uwielbia.Zastanawiałam sie co bym zrobiła jak
                by mocno zaczął sie wydzierac i bujanie i smok by nie pomógł?
      • milenaj9 Re: karmi 07.10.04, 13:40
        dzisiaj spróbuję wypić karmi zobaczymy czy pomoże.
        • exilvia Re: karmi 07.10.04, 14:44
          SMACZNEGO! smile)
          ja właśnie siedzę i dokańczam butelkę wink chyba się od niego uzależnię. tylko, że ja jestem starą piwoszką. hihi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka