Dodaj do ulubionych

DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!!!

    • kornelcia75 do veroni 26.11.04, 16:06
      Lek na kolke jest bardzo dobry i niczym masz sie nie martwic!
      • veronia Re: do veroni 26.11.04, 16:34
        smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        Dzięki wielkie Kornelcia
        • anna335 no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 17:59
          poczytalam Was sobie, bo jakos ostatnio mam braki w tym co u Was sie dziejesmile

          mysmy dzisiaj zaszczepili Piotrusia na zoltaczke, to jest pierwsza jego
          szczepionka nastepna juz bedzie ta platna, nie wiem dlaczego tak poniewaz pani
          pediatra wyraza sie bardzo ogolnikowo i szczerze powiedziawszy nie jestem z
          niej wcale zadowolona, chyba poszukam sobie innej co jest u nas trudne, kalety
          to mala miejscowosc i nie ma wyboru, jesli juz to prywatnie i w innej
          miejscowosci...
          zdecydowalismy sie na platne szczepionki po konsultacji z kilkoma znajomymi
          lekarzami roznych specjalnosci

          martwi mnie tez, ze pani pediatra nie zaleca przeswietlenia bioderek, mowi, ze
          skoro nic sie nie dzieje, to nie ma takiej potrzeby - to co,dopiero jak
          zostanie stwierdzona wada to ja bede sie potem martwic??? wrr

          z milych rzeczy to odebralam wreszcie moj dyplom z podyplomowych ( OCH i
          GRATULACJE DLA PAULI!!!!!!!!!! Szczerze Cie podziwiam, ze w tym wszystkim co
          Cie spotkalo mialas checi i sily aby sie jeszcze uczycsmile )

          potem pojechalismy do megamarketu na megazakupy, potem analizujac rachunek,
          czego nie robilam nigdy do tej pory stwierdzilismy ze nas oszukano naliczajac
          towary, ktorych nie kupilismy (no ale do sadu ich nie pozwe i oni o tym wiedza
          czujac sie bezkarniuncertain)

          zaraz przyjda do mnie uczniowie na angielski - to sa dorosli ludzie w tym moj
          osobisty mazsmile)) uczy sie u mnie juz trzeci rok i zazyczyl sobie zeby juz byl
          zaawansowany to tak mu zatytulowalam te jego grupe smile))))))) a tak naprawde to
          sa na poziomie poczatkujacym, ja nie wiem, jakos trudno im sie zmobilizowac do
          samodzielnej nauki,

          moze to byc trudne, wiem wiem, zaczelam sie uczyc niemieckiego i oh, jaki to
          barbarzynski jezyksmile)))))

          pozdrawiam lubie czytac co u Wassmile
          Radka i Piotrus (zaszczepiony)
          • exilvia Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 18:27
            Radka, a ja już zaczynałam się o Was martiwć, bo się dawno nie odzywałaś! cieszę się, że wszystko dobrze! smile)) chyba jestem jakaś przewrażliwiona po tym szpitalu..

            prześwietlanie bioderek to USG? Kosmie lekarz robił prześwietlenie i powiedział, że ma z jednej strony słabsze (?), ale pani pediatra powiedziała, że jest ok, jeśli nie dali mu żadnej szyny (!).

            jeszcze muszę się oburzyć - jak to niemicki - barbarzyski język??? wink)))

            pozdrawiam!
            • ingutka Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 19:22
              Ida - czy to Twój blog? Gratulacje!

              popieram - niemiecki nie jest barbarzyński, w sumie jest dosyć latwy do nauki,
              tylko te rodzajniki, brrr...
              • exilvia Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 19:55
                mój blog mój. ujawniam się, bo tu będą zdjęcia Kosmy, jak je w końcu zamieszczę smile))
          • paulajal Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 18:49
            No to gratulacje i Twojego dyplomu, z czego się dokształcałaś?

            Paula

            Ps. My mamy usg bioderek za tydz, jak Sebastian będzie miał 11 tyg skończone,
            ponoć wcześniej może nie być widać wad. Domagaj się skierowania na usg,
            powiedz, że w szpitalu kazano ci tego dopilnować i np. że Piotruś ciągle
            prostuje nóżki (to źle dla bioderek).
            • kolmi Re: no to teraz ja troche popisze:) 27.11.04, 22:40
              mi lekarz ortopeda powiedział że im wczesniej się zrobi usg bioderek tym lepiej
              bo jak bedzie coś nie tak to szybciej można zareagowac. I żeby nosić dzieci z
              jak najbardziej rozszerzonymi nózkami - tak jakby oplatały nas w pasie - to
              ładnie kształtuje panewki i nie będzie kłopotu potem. więc się stosuję ... i na
              usg na szczęscie wyszło że MAti może nawet w balecie tańcowac hihi smile)
    • maxxi76 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 18:15
      Czesc!
      Mam na imie Hania i od 8 tygodni jestem szczesliwa mama Maksika.Bardzo mi sie
      tu podoba, czy moge sie do was przylaczyc?
      Serdecznie was mamuski pozdrawiam.
      hania i maksik
      • exilvia Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 18:30
        no jasne, że możesz! haha. smile)) napisz więcej o sobie i o Maksiu smile))
        • maxxi76 NOWA MAMA NA FORUM 26.11.04, 18:44
          Jak juz pisalam mam na imie Hania.03.10 zostalam po raz pierwszy mama,porod
          mialam marzenie ze znieczuleniem(nie jestem typem herosa,albo raczej heroski)
          moj maz Przemek byl razem ze mna i bogu dzieki!Nasz maly kazdego wprawil w
          oslupienie bo mierzyl az 59 cm!(waga 3730).Teraz chlopisko ma przeszlo 6kg,a
          co do dlugosci to boje sie myslec..ale jest imponujacy!No i to by bylo na
          tyle..maluch kweka pewnie chce cieplego mleczka...do nastepnego razu...
          serdeczne dzieki za mile przyjecie
          hania i maksik
          • paulajal Re: NOWA MAMA NA FORUM 26.11.04, 18:51
            Witamy, witamy.

            Paula i Sebastian
      • ingutka Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 19:16
        Witamy serdecznie Haniu! Pisz śmiało!
        Swoją drogą - piękne imię smile) tak jak moja córeczka.
        • irazone Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 19:19
          witaj witaj!
          pisz jak najwięcej smile
          a synio ma piękne imię-już drugi na forum Maksik smile
          (i co Ty na to Kornelcia?)
      • milenaj9 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 19:29

        --Witam Hanię i Maksikasmile

        Lenka - fotki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784
        • maxxi76 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 20:23
          No mamuski..wielkie dzieki,juz czuje sie jak u siebie..
          Maksik najedzony(smok mlekopij ciagle na cycu)i przebrany no i u tatusia w
          ramionach,sluchaja czegos powaznego..(wasze niunie tez lubia klasyke?)och jak
          mu dobrze...aniolek kochany..
          wiecie co lubie najbardziej?..przytulic sie do tego malutkiego cieplutkiego
          cialka i najzwyczajniej w swiecie wwachac sie w nie..to najcudowniejszy
          zapach,oj chyba sie troche rozczulilam,ale co tam przeciez wszystkie macie
          fiola na punkcie swoich serduszek wiec wiecie o czym mowie..
          dobra na razie to tyle ide cos przekasic..
          narazie dziewuszki
          hania i maksio
          • atc2 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 21:54
            Witaj Haniu i Maksiu
            Ja też uwielbiam wąchać mojego Maluszka i całować, szczególnie piętki - nie
            mogę się na nie napatrzeć takie są słodziutkie, że chciałoby się je schrupać.
            Mój Kubuś ważył podobnie do Maksika, bo 3700, ale miał 52 cm. Teraz waży 5600.
            • kolmi Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 27.11.04, 22:44
              To ja dziś powitam HAnie i MAksika! bardzo miło że jesteście. coraz nas tu
              więcej i więcej smile) JA mam synka Mateuszka z 25 września ( a miał być maks więc
              byliby już 3 hihi), ważył 3650 i miał 56 cm. A teraz już ok. 5300 się
              nazbierało...
            • kolmi Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 27.11.04, 22:44
              i najbardziej kocham jego paluszki u stóp - takie małe groszeczki do
              całowania smile))))
    • maxxi76 ale fajowa noc! 27.11.04, 09:21
      Czesc matule!
      ale mielismy dzis luksus..Maksior spal jak aniolek od 24 do 8 z mala przerwa na
      cyca,a i to na spiacego..teraz tez spi razem z szanownym mezulem(a ja mam czas
      dla siebie,zrobilam juz manicure,polozylam na dziob maseczke no i delektuje sie
      poranna kawa<inka>wink.Dzis w nocy zauwazylam tez ze nasza kotka Czika przejawia w
      stosunku do naszego syna matczyne uczucia(choc jest wysterylizowana!)lizala go
      po paluszkach na co Maksik usmiechal sie przez sen..fajnie.Mamy tez psa
      ,ale ona ma nas w nosie,ma swoj wlasny swiat tylko czasem kladzie sie przed
      lozeczkiem i uaje greka..wiecie nieby wieka pilnowaczka Maksia..stara
      sciemniara ..o maksik sie obudzil..lece pa
      • marzencja rozmiar ubranek 27.11.04, 12:17
        jaki rozmiar ubranek nosza wasze maluchy? Milosz skonczył 9 tygodni, a już mu
        wymieniłąm gerderobe na 68 (nawet ma kilka body na 74). Jestem zaskoczona ze
        tak szybko urosł, bo on urodzil sie wyjatkowo krotki - 52 cm.
        • maxxi76 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:32
          U mnie z ubrankami to bylo smiesznie bo te na 50 i 56 leza w szafie nowiutkie i
          pachnace,moja pociecha ani raz niemiala ich na sobie bo od razu miala 59 cm!
          Teraz ma 8 tygodni i wchodza tylko w rachube ciuszki na 68,no moze procz kilku
          ogrodniczek na 62..az sie boje co bedzie dalej..he he
          Dodam jeszcze ze pampersy 1 i 2 nosilismy tylko do 5 tygodnia,teraz uzywamy 3 i
          wydaje mi sie ze dopiero w tych jest Maksikowi naprawde komfortowo..
          Pozdrowienia dla wszystkich wielkich malych ludzi.
          Hania i Maksio
          • milenaj9 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:37

            • irazone Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:41
              też 68-74,ale różnie bywa.ma kilka za dużych koszulek o rozmiarze 56(????) i za
              małych 68,więc to chyba zależy od producenta
              • milenaj9 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:43
                irazone napisała:

                > też 68-74,ale różnie bywa.ma kilka za dużych koszulek o rozmiarze 56(????) i
                za
                >
                > małych 68,więc to chyba zależy od producenta

                zgadzam się,rozmiar rozmiarowi nierówny.
                • paulajal Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 17:10
                  Sebastian nosi na 62cm, no ale urodził się malutki 48cm i 2,6kg.

                  Dziś go zmierzyliśmy: 61cm i waży 5,3kg, a ma 10 tyg i już podwoił swoją wagę!

                  Paula

                  Ps. Zresztą faktycznie to zależy od firmy.
                  • exilvia Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 21:02
                    a to ciekawe...
                    Kosma waży jużpewnie ponad 6kg, nosi pieluchy Midi, a ubranka nosi na ...62cm. na krótkiego mi nie wygląda...
                    czasem założę mu coś 62-68, ale jest troche za duże w nogach (jak większośćn iemowlaków ma krótkie nogi).
                    • kolmi Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 22:48
                      Mati też nosi 62-68, 56 dawno za krótkie... Nie wiem czy ona ma wyjątkowo
                      długie nóżki ale właśnie w nogach pajace są za krótkie - a rękawki nieraz
                      powdwijam ??!! I musze mu dokupić niestety jakieś bluzy cieplejsze bo zostały
                      albo za małe albo za duże hihi a na teraz ma 2...
                • paulajal Spacery. 27.11.04, 17:18
                  Są takie miłe, zdrowe, hartują itp, a nam ciągle jakoś przepadają. Najpierw
                  przez szpital, starałam się wychodzić codziennie, ale kończyło się na 3-4 razy
                  w tyg, bo a to już było późno wieczorem jak wreszcie dotarliśmy do domu, a to
                  deszcz, a to wichura, a to mega kolka itp.
                  Teraz sobota, luźny dzień i znów nie wyszliśmy, bo ciagle albo pada, albo
                  sebastian je akurat.

                  Jak wy synchronizujecie karmienia, pogodę i spacery? Mi jakoś nie wychodzisad

                  paula
                  • mamateodora Re: Spacery. 27.11.04, 18:12
                    Dla mnie spacer to priorytet. Może to brzmi dziwnie, ale na prawdę nic nie jest
                    ważniejsze od kidy mały skończył 10 dni. To samo było po urodzeniu pierwszego
                    synka (wychodziłam z nim nawet w 10-15 stopniowe mrozy) i nigdy nie chorował.
                    Parę razy w życiu miał katarek i przeszedł ospę wietrzną a dodam, że ma ponad
                    6 lat i przeszedł przez żłobek i przedszkole.
                    Zawsze wychodzimy około 12 w południe na około 2 godzinki w tym z 10-15 minut
                    zakupy w osiedlowym markecie. A gdy pogoda nie rozpieszcza, to wystawiam go
                    opatulonego w wózku na balkon.
                    • exilvia Re: Spacery. 27.11.04, 21:05
                      to nie dokońca prawda z tym, że spacery hartują. moja ciotka wychodziła z synkiem na spacery nawet przy trzaskającym mrozie, codziennie na 1,5-2h a mały bardzo chorował przez cały wiek przedszkolny mimo takiego zahartowania...
                      • veronia Re: Spacery. 27.11.04, 21:20
                        Exilvia wydaje mi się że nie można w ten sposób na to patrzeć. Spacery napewno hartują, nie ulega wątpliwości. A może synek twojej cioci by jeszcze bardziej chorował gdyby nie spacery? Napewno spacerki służą zdrowiu dziecka.
                        • exilvia Re: Spacery. 27.11.04, 21:27
                          możliwe, ale nie można też pisać, że istnieje KONIECZNY związaek mieży tym, żę dziecko chodziło na spacery a tym, że nie chorowało. może dlatego nie chorowało, bo matka dużo jabłek w ciąży jadła? (nie sugeruję tego związku, ale wg mnie jest równie prawdopodobny co przykład ze spacerami)spacery nie uchronią dziecka przed chorowaniem - tego jestem pewna.
        • mamateodora Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 18:17
          mój marcinek nosi rozmiar 62 lub 68 (rozmiar jednego producenta czasami
          znacznie różni się od drugiego), tylko body musi już być na 74. Rosną nam
          dzieciaczki jak na drożdżach.
          • kornelcia75 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 20:33
            fajnie jest ogladac zdjecia na których jakis pajacyk miał podwijane rękawki a
            teraz juz akurat, a nie długo za małe.Mój chyba 68 teraz,a zalezy to od
            numeracji..
      • kornelcia75 do MAXXI76 27.11.04, 12:22
        Hej pisałam wczesniej ze tez mam Maksia i pytałam kiedy dokładnie go
        urodziłas,ale chyba ominełas mój post.Dzis napisałam ze mój mały spał od 23-8
        rano to godzine dłuzej niz Twój.Moze Maksy tak maja co?
        Pozdrawiamy poraz drugi
        • maxxi76 Re: do MAXXI76 27.11.04, 13:21
          Kornelcia,bardzo cie przepraszam ale nie wiedzialam twojego posta,a przeciez
          czytam wszystkie jak leci..ciekawe dlaczego..no coz.
          Juz ci pisze. Maksia urodzilam 3.10 o godzinie 3.40,w sumie szybciutko
          wyskoczyl bo wody odeszly mi o 23z minutami,porod mialam jak marzenie bo ze
          znieczuleniem i z Przemkiem u boku.Niewiem jaki jest twoj kurczak,ale moj tylko
          spi ,je i teraz zaczyna sie fantastycznie usmiechac..no i niemilosiernie
          ciagnie mnie za wlosy jak go trzymam na rekach..maly sadysta!
          pozdrawiam
          Hania i Maksik
          • kornelcia75 Re: do MAXXI76 27.11.04, 13:58
            hej!no to mój Maks starszy troszkę.Napisze w skrócie jak było u nas mam
            nadzieje ze dziewczyny nie usną(bo juz pisałysmy o swoich porodach)niewiem czy
            wiesz ze znamy sie jeszcze z wątku OCZEKIWANIE więc ładnych parę miesiecy
            przezywałysmy rozterki w ciązy.
            No ale do rzeczy.
            Maksa urodziłam 23.09 o 21.50,o 12 odeszły mi wody,o 14.00 w szpitalu lekarz po
            badaniu stwierdził ze dzis to ja nie urodzę.Niemiałam zadnych skurczy i
            rozwarcia.No ale o 16.00 oklsytocyna,18.00 pierwsze skurcze,19.00 rozwarcie na
            3 palce a o 21.50 mój skarb był juz zemną znaczy z nami bo Marek rodził
            tez.hihi.Wazył 3620 kg,55 cm.
            Od początku dziewczyny wiedzą ze jestem szczesciarą bo jadł i spał 4-5h i znowu
            jadł.Az teskniłam za nim jak spał.
            Teraz pobija tu rekordy spania,dzis 9h.Obudził się zsuchą pieluszką.
            Maksymilian to jego dziadek,ale to nie dlatego to imię.Mi poprostu się bardzo
            podobało.
            Maks skonczył 4 dni temu 2mc wazy 5180 jest szczuplak co widac na zdjeciach
            ponizej.Czekamy na zdjęcia od Was
            • maxxi76 Re: do MAXXI76 27.11.04, 17:12
              Oj Kornelcia cos mi sie wydaje ze nasze pociechy maja wiele wspolnego ze
              saba..My jak wrocilismy ze szpitala(nawiasem mowiac na druga dobe po porodzie)
              to Maksik spal i spal i spal a w miedzy czasie sie najadal no i robil piekne w
              duzych ilosciach zolte kupki...teraz pozostalo mu tylko spanie i jedzenie
              natomiast kupkami raczy nas raz na 7 do 10 dni(czym spedza nam sen z powiek)ale
              jak powiedzial mi moja pediatra to normalne,wazne ze puszcza baczki i ma miekke
              brzucho..
              Szkoda ze wczesniej nie wpadlam na wasz trop,ale lepiej pozno niz wcale,no i
              musze chyba podziekowac mezulowi bo to on mi was wyszukal,(bo juz nie mogl
              sluchac mojego biadolenia o tym ze nie mam zadnej kolezanki z malym
              dzidziusiem..a tak na marginesie to wogole u mnie z kolezankami krucho bo
              mieszkamy tu dopiero od kilku miesiecy,wczesniej w Zabrzu na slasku).
              Co do imienia to mielismy taka umowe ze jak bedzie chlopak to wybiera Przemek,a
              jak dziewczynka to ja...wybral Przemek..i powiem szczerze ze i mi sie podoba i
              mam w nosie tych co mowia ze to dobre imie dla pieska.

              a teraz o szczepieniu...juz jestesmy po.Synus byl bardzo dzielny,troche
              pokwekal ale biorac pod uwage ze dostal 2 w obie nozki to byl super
              grzeczniutki.Oprocz tych obowiazkowych zdecydowalismu sie jeszcze na
              Infanrix,zeby serduszko bylo zdrowe..
              dobra koncze juz bo czas nakarmic smoka
              hania i maksio
              • kornelcia75 Re: do MAXXI76 27.11.04, 20:27
                Faktycznie maja wiele wspólnego.z kupkami jednak u nas odwrotnie,jak wrócilismy
                ze szpitala robił jedną co 4-5 dni,teraz robi jedną dziennie.A to dlatego ze
                miałam problemy piersiowe i kazali mi karmic z dwóch piersi naraz no i mały
                póki dochodził do pokarmu treściwego zmieniałam piers.A Ty karmisz piersią?
                Tylko?ja miałam problem przez 6 tyg ale juz jest ok.
                No ja w nowym miejscu mieszkam od 3 lat i tez nikogo tu nieznam,odwiedzaja mnie
                kolezanki,dlatego zaglądam tu często i mam nadzieje ze jak tylko bedie cieplej
                to razem z kolmi i agalaw pójdziemy na spacerek.One tez sa z Gdańska.

                tez zaszczepilismy infanrixem niewiem czy dzsiejsze czerwone plamki to po
                wczorajszym szczepieniu czy po kubusiu truskawkowym,który wypiłam.
                napisz ile Twój Maksio wazy,no i kiedy fotki?????bo czekamy.
                pozdrawiamy kornelcia i Maks
                • maxxi76 DO KORNELCI 27.11.04, 21:03
                  W dalszym ciagu karmie tylko piersia,pokarmu mam tyle ze moglabym wykarmic
                  zarloczne blizniaki..ciekawe jak dlugo?Maluch dostaje od czasu do czasu
                  herbatke z koperku ale krzywi sie i pluje wiec go nie mecze za czesto
                  tymbardziej ze baczki robi glosne i niestety coraz bardziej cuchnace..fe!
                  Ja mieszkam niedaleko Gorzowa w cudnej miejscowosci Lubniewice
                  (jeziora,lasy,stadnina koni pod nosem)jak tylko dowiedzialm sie ze jestem w
                  ciazy to pozalatwialam sprawy na slasku i fru!Jakos nie tesknie za nim,no moze
                  tylko brak mi moich znajomuch i przyjaciol.
                  Teraz troche o Maksiu..no wiec 18.11 bylismy na szczepieniu i wazeniu to mial
                  6kg ,teraz pewnie ma wiecej bo apetyt ma ogromny..srednio przybiera 1200 w 3
                  tygodnie..no coz pocieszm sie ze jak dzieki temu ze on przybiera ja trace na
                  wadze..hehe..egoistka ze mnie co!
                  A co do infanrixu to moj dzidziulec mial tylko lekko opuchnieta nozke ale
                  zadnych plamek i zadnego marudzenia nie bylo..twardziel.
                  I na koniec o zdjeciach..obiecuje ze juz niedlugo jak odzyskamy cyfrowke bede
                  aktualne foty poki co mamy tylko te jak byl tygodniowum brzdacem..postaram sie
                  je jak najszybciej dolaczyc.
                  Uff ale sie rozpisalam..pozdrawiamy

                  ps.a moj Przemo robi teraz ciasto drozdzowe..fajnie sie mam co?
              • kornelcia75 coś za coś 27.11.04, 20:31
                No coś za coś maks spał w nocy od 23-8.00 KUBOWA!WERONIKA!9h ale nie było
                zadnego cyca i zadnego przewijania zadnego me ani be.
                No a w dzień przespał w sumie moze 1h,nosimy
                go,kładziemy,polezy,marudzi,płacze...no ale moze to po szczepieniu?
                No a jesli nie to chyba sie wyspał w nocy co?hehehehe
                • irazone Re: coś za coś 27.11.04, 20:54
                  zazdroszczę Ci Kornelcia... mój szkrab w nocy max 3 godz. ale wreszcie mu się
                  polepszyło(nie chcę zapeszać).byliśmy u dziadka z wizytą,zleciała się cała
                  klatka do oglądania wnusia,dostał wielkiego misia w prezencie,olał wizytatorów
                  i zrobił jeszcze większą awanturę,wynieśliśmy się do domu i dziecko padło smile
                  obudził się o 20,zjadł i znów zasnął,ale tata go obudził i teraz jest kąpanie.
                  liczę,że już będzie normalnie smile
                  • kolmi Re: coś za coś 27.11.04, 22:54
                    chciałabym żeby MAti spał tyle na raz co Twój Maks kornelciu smile)
                    Zdziwiło mnie tylko że Twój i Hani Maksik robią tak żadko kupkę! Mati "wali" 7-
                    8 razy dziennie i to już średnio przyjemne zapachowo wink
                    • kornelcia75 Re: coś za coś 27.11.04, 23:03
                      no ja Was podziwiam z tymi kupkami,ale wiesz miał usg niema kolek i wzdęc więc
                      wszystko ok.Dlatego kapiemy go co drugi dzień bo nawet pupy nie pobrudzi.Dzis
                      cały dzień nie spi zobaczymy jak w nocy.Wydaje mi sie ze po szczepieniu,dziwne
                      zmeczony zasypia i za 10-20 min budzi sie z płaczem ale gdyby go cos mocno
                      bolało to by długo płakał a tak ponosze i albo kima albo wielkie oczy.
                      • kolmi Re: coś za coś 27.11.04, 23:08
                        Mati bez szczepienia tak miał 2 dni... mączące to było na Maksa wink)
        • redmiss Ciężki dzień 27.11.04, 14:26
          Cześć dziewczyny. Dzisiaj u nas ciężko. Michał też ciągle marudzi. Usypia na
          jakieś 15 min. i za chwilkę znowu zaczyna koncercik. Nie mogę sobie wyobrazić
          jak to będzie po szczepieniu, które nas czeka za ok.1,5 tygodnia.
          Z większości ubranek Michał też wyrósł. Musiałam nawet wczoraj kupić parę
          większych śpioszków.
          Dobrze, że chociaż Tomka mam. Ale i tak wolę odkurzyć sama, co właśnie mam
          zamiar teraz zrobić wink
          Pozdrawiam.
          Aga z Michałem
          • mamateodora Re: Ciężki dzień 27.11.04, 16:13
            U nas też dzisiaj ciężko. Marcin marudzi i nie chce spać - usypia tylko przy
            cycusiu na kilka lub kilkanaście minut. Ja chodzę jak przymulona i tylko rzucam
            złośliwe uwagi do mężusia. oj, on ma ze mną ciężkie życie.

            A jeśli codzi o szczepienia, to na jaką szczepionkę się zdecydowałyście?
            • redmiss Re: Ciężki dzień 27.11.04, 17:44
              Ojejku, czy on będzie dzisiaj spał dłużej niż 20min??????!!!!!!!!!!!

              Ja wybrałam Infenrix (czy jakoś tak), udało mi sie znalezc za 120zł (a
              proponowano mi nawet za 160zł tą samą - zgroza)

              Lecę do nerwusa, strasznie się wkurza dziś.
            • exilvia Re: Ciężki dzień 27.11.04, 21:10
              mój Kosma też dziś dość niespokojny. śpi tylko na rękach, najlepiej z cycem w ustach.
              ja szczepiłam 'państwową' szczepionką. nie miał po niej żadnych sensjacji. moze trochę podwyższaoną tempteraturę.
              • kolmi do Kornelci 27.11.04, 22:59
                Witam!
                Ciesze śie że zrobiłaś wczoraj taki fajny spaxcer, my tylko po starym Wrzeszczu
                pochodziliśmy troszkę sad A ta trasę to doskonale znam, całe lato chodzimy
                zawsze tamtędy do Sopotu i z powrotem, często na rowerach (jeździłąm do końca 6
                miesiaca). Bardzo przyjemny spacerek - ale nogi tochę czuć hihi smile)
                Musimy w końcu się tam spotkac jak będzie ładniej.
                A co do narzekań na brak kolezanek tutaj to niestety ja mam sporo ale żadne nie
                ma takiego maleństwa sad( Dobrze że tu mogę z Wami pogadać bo brakuje wymiany
                doświadczeń o dzieciaczkach, a normalni duzi znajomi nie chcą za dużo słuchać
                hehehe.
              • kolmi kończe forum na dziś? 27.11.04, 23:07
                No, ostatnia tu dziś dobiłam, i chyba ostatnia naopiszę hihi. Miałam dziś
                bardzo przyjemny dzień, udało mi się pierwszy raz pójść do kina!! Zaliczyłam
                Bridget Jones i uśmiałąm sie bardzo, wróciłąm zrelaksowana i uśmiechnięta do
                domu, gfdzie czekał na mnie śpiacy, spokojny synek smile) A ja głupia się
                martwiłąm że płacze albo głodny... Tatus go nakarmił miom mleczkiem z butli,
                utulił,, zabawił - super sobie dali rade beze mnie hihi. No i przyjechałą moja
                przyjacółka ( jej córa spała u nas i rządziły pół nocy z KArolcią) i
                przesiedzieliśmy wspólnie całe popołudnie. Było fajnie - oby więcej takich
                dni smile))Teraz wypuściłąm męża na męskie piwkowanie i nadrobiłam zaległości na
                forum wink A że MAti śpi to ja tez zaraz się kładę żeby wykorzystać ten czas
                zanim się obudzi. A może weźmie przykład z MAksia Kornelci i da matce dłużej
                pospac? wink Ostatnio ma jazdę na obsikiwanie wszystkiego dookoła podczas
                przewijania uncertain Wczoraj przebierałam go 6 razy w ciągu dnia, bo za każdym raem
                udawało mu się mnie przechytrzyć i siknąć akurat wtedy jak był cały odkryty.
                Niezła sikawka... hihihi.
                życze Wam spokojnej nocki i niepłaczących bobasów juz dzisiaj!
                • irazone Re: kończe forum na dziś? 27.11.04, 23:21
                  ja zakończę smile
                  wreszcie mogę odetchnąć,bo dzieciątko słodko śpi od kąpieli z jedną krótką
                  przerwą na ciamkanie piersi wink
                  zdążyłam utoczyć z siebie setę,więc w nocy dłużej pośpię-ja wstanę o 2,a tata o
                  5 do malucha.
                  a teraz dobranoc i słodkich snów.lecę do łóżeczka
                  • andzioleks Dzien dobry!! 28.11.04, 09:42
                    Ależ tu się dzieje! Nie nadążam z czytaniem.
                    Kolmi, jak czytam o twoim brzdącu to zupełnie jak bym czytała o Antku. Czy też
                    codziennie włączasz pralkę z jego rzeczami? Mój maluszek czasem "wywalczy"
                    sobie nawet dwie kąpiele dziennie. To oczywiście przez sprawnie działającą
                    sikawkę, szybciej mi go pod prysznic idzie włożyć niż tymi chusteczkami całego
                    powycierać. A lubi chłopak wodę. Ostatnio kąpiemy się z nim w wielkiej wannie i
                    to co on tam wyprawia! Jak by mógł to by wyskoczył z siebie z radości. Mała
                    wanienka wysiada. Niedługo zapiszemy go na basen.
                    Ingutka- zdaje mi się, że świat jest mały i się znamy z dzieciństwa. Byłyśmy
                    razem sto lat temu w Różanie na wakacjach. Jeśli Pynia coś Ci mówi, to na pewno
                    Ty to Ty. (jestem Ania od "Ani i Basi", kiedyś mieszkaliśmy na Żoliborzu, nie
                    wiem czy kojarzysz).
                    Chyba moi faceci się budzą. Rozpoczynamy kolejny objazdowy dzień. Nic tylko się
                    gościujemy i gościujemy.
                    Miłego dzionka Wam wszystkim życzę, jak najwięcej uśmiechu na małych buźkach.
                    Jak taki uśmieszek z rana może rozbroić człowieka. Od razu chce się wstać o tej
                    6tej rano!...



                    • andzioleks Dzien dobry!! 28.11.04, 09:58
                      Uwielbiam Antusiowe paluszki u nóg. Jak miał 7 dni zrobiliśmy pieczątkę z jego
                      stópki. Taka słodka pamiątka. Potem odbiliśmy też rączkę, ale to już było
                      znacznie trudniejsze.
                      O właśnie mąż się denerwuje bo Antek po raz drugi dzisiejszego ranka go
                      obsiusiał i siebie tez dokumentnie po szyję. Ide na pomoc smile))
                      • kolmi Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:01
                        hihihi, fajne sikawki z tych naszych chłopaczków smile)) U mnie też pralka
                        codziennie chodzi, bo KArola jeszcze dorzuca swoje - każdy ciuch na raz wink
                        Mati dziś spał kiepsko, budził się co 2 godziny, ale obudził się na dobre o 9 i
                        z takim uśmiechem, że aż mi się wstawac chciało i mam super humor smile !!!
                        Kochane maleństwo, wie jak rozbroiić mamę z ranka hihi. Oj, kocham go do
                        szaleństwa! jak każda z nas mam fioła na punkcie swoich dzieci wink) Oby ten
                        dzień był cały taki fajny!! Idę się kąpac i robic sniadanko bo brzuszek pusty...
                        • mona75 Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:21
                          dzień dobry!
                          a ja też miałam wczoraj super dzień. nareszcie po 10 miesiącach jeździłam
                          konno! hurra! w piątek byłam na wizycie u gina i mi powiedział, że po cesarce
                          to powinnam poczekać ze sportami jakieś 4-5 miesięcy. no ale olałam to i w
                          sobote z rana pojechałam do stajni. myślałam, że będzie ciężko albo, że dzisiaj
                          będę miała zakwasy a tu nic. no i podczas jazdy czułam się jakbym ostatnim
                          razem jeździła tydzień wcześniej. ciekawe czy mój skarbek zapała miłością do
                          koni i będziemy mogli razem jeździć. byłoby super smile
                          • veronia Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:43
                            Mona ale ci zazdroszczę! Ja też kocham konie. Ostatni raz jeździłam przed ciążą. I strasznie mi tego brakuje. A narazie niestety nie dam rady się wyrwać. Dzidzia i studia pochłaniają cały mój czas. Na wyjazd do stajni potrzebuję pół dnia na spokojnie, bo stajnię mam kawałek drogi od siebie. Ale coś muszę wymyślić. Chciałabym jeździć regularnie min. raz w tygodniu. No ale narazie to marzenie.
                    • ingutka Re: Dzien dobry!! 29.11.04, 13:09
                      Hej Aniu,
                      Pocztą panftoflową dotarła do mnie wiadomość o Tobie wczoraj wieczorem
                      (dokładnie o tym, że ktoś namierzył mnie przez internet hihi!).Oczywiście że
                      Pynia dużo mi mówi, w końcu to moja siostra! smile) Natomiast ja kojarzę Ciebie
                      jako siostrzenicę Lalki. Mówiąc szczerze nie do końca pamiętam nasz wyjazd do
                      Różana (to już nie te lata wink) ale podobno bardzo ładnie się bawiłyśmy.
                      Trzeba koniecznie się spotkac i omówić to wszystko. Swoją drogą, jaki ten świat
                      mały i ile w nim zbiegów przypadku! Podobno nawet mieszkasz niedaleko mnie (na
                      Ursynowie?). Jesli masz ochotę pogadać to napisz na adres gazetowy.

                      pozdrawiam ciepło
            • redmiss Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 11:55
              Wszystkiego naj, naj, naj. Niech rośnie zdrowo i na pociechę Rodziców - Aga z
              Michałkiem życzy.
              • kubowa Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 12:16
                i od nas!!!! dla duzego chlopaczka!
                • exilvia Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 13:13
                  ode mnie i od Kosmy - serdeczne życzenia wzystkiego naj!!!
                  • kornelcia75 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 13:37
                    wszystkiego najlepszego!
                    kornelcia i Maks
                    • atc2 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 13:52
                      I my dołączamy się do życzeń - wszystkiego najlepszego.
                      • kolmi Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 15:14
                        MAteuszek ściska cieplutko MArcinka!! Rosnij duży i zdrowy chłopczyk!!
              • atc2 Do Maxxi76 28.11.04, 12:25
                Cześć Haniu

                Jak miło, że jest ktoś z tych okolic. Ja jestem z Gorzowa, a do Lubniewic
                jeździmy czasami na niedzielne spacerki. Ja urodziłam 7 października Kubusia
                (niestety w tym głupim mieście nie dało się załatwić znieczulenia i u mnie tak
                łatwo nie było). Maluszek podobnie jak Maksio miał 3700, tylko był dużo
                krótszy - 52 cm. Ale też bardzo szybko przybiera na wadze, bo w czwartek miał
                już 5600 i wygląda jak mała kluseczka. Jest bardzo bardzo grzeczniutki i w nocy
                przesypia 8 godzin.
                Pozdrawiamy serdecznie
                • maxxi76 Glupie pytanie.. 28.11.04, 15:45
                  No dziweczyny ale mialam noc,moj klusek Maksior brykal jak oszalaly przy czym
                  robil to z takim usmiechem na twarzy ze czlowiek nawet nie byl w stanie sie
                  zloscic(ale Przemkowi i tak sie dostalo..chyba sie ze mna rozwiedzie..hehe).

                  Asia ciesze sie ze jestes z okolicy,moze jak bedzie kiedys ladnie to razem sie
                  wybierzemy na dlluuugi spacer a pozniej cos dobrego ugotuje i bedziemy sie
                  rozplywac nad swoimi maluchami..w kazdym razie zapraszam.

                  No i teraz to glupie pytanie..czy macie jeszcze na brzuszkach ta wstretna
                  kreske?Jejku jak ona mnie denerwuje,nie wiecie jak dlugo ona ma tam zamiar byc?
                  niby nic a meczy..no to tyle narazie

                  hania i rozbrajajaco przystojny maks
                  • atc2 Re: Glupie pytanie.. 28.11.04, 19:18
                    Bardzo chętnie kiedyś skorzystam z zaproszenia.
                    A kreske niestety też jeszcze mam, mojej koleżance zeszła dopiero gdzieś pół
                    roku po porodzie. Więc jeszcze trochę. Dobrze,że to nie lato, chociaż pewnie i
                    tak bym go jeszcze nie odkryła, bo dużo mu brakuje do stanu sprzed ciąży
                    (niestety).
                    • atc2 Do Mamuś chłopców 28.11.04, 19:30
                      Czy przyjmujecie tabletki Cerazette, bo moja gin powiedział, że jak się ma
                      chłopca to lepiej ich nie brać, bo mogą mu urosnąć cycuszki. Co mówią wasi
                      lekarze, bo ja nie wiem co zrobić, a zastrzyku trzymiesięcznego nie chcę brać?
                      • irazone Re: Do Mamuś chłopców 28.11.04, 19:51
                        gdyby tak było,to nikt by ich nie zapisywał kobietom karmiącym.niektórzy
                        lekarze twierdzą,że szczepionka 5w1 szkodzi maluchom,a przecież dla nich
                        jest... ja mam chłopca,biorę cerazette i on nie ma cycuszków.za to okazałego
                        fiutka. hehehe
                        poza tym w internecie wejdź na stronę cerazette i będziesz wszystko wiedziała
                        • paulajal Re: Do Mamuś chłopców 28.11.04, 21:50
                          Mi też się wydaje, że to niemożliwe, cerazette są takie modne, że wszyscy gin
                          je polecają.

                          Paula
                      • kornelcia75 Re: Do Mamuś chłopców 28.11.04, 22:54
                        Nie no jutro tak sie polejemy z tego z ginem(bo mam wizytę)ze chyba cała
                        przychodnia sie zleci.Ile lat ma Twoja ginekolog?
                        I dlatego mój ginek to facet hihihi
                        nie zebym miała cos do pań,ale cycuszki chłopcom?a siusiaki dziewczynkom?
                        • kornelcia75 do irazone o muzyce 28.11.04, 22:59
                          Droga kolezanko irazone,mam pytanie czy Twoje dziecko słuchajac tej muzyki
                          lezy,jest noszony,wozony po salonie?i jaka odleglosc dzieli malca od głosnika.
                          Moze to głupie pytanie ale dla mnie wazne,prosze odpisz jeszcze dzis ok?
                          • irazone Re: do irazone o muzyce 28.11.04, 23:03
                            najdroższa koleżanko kornelcia75:otóż mój dzieciaczek,gdy zaczyna wariować z
                            nudów,dostaje słuchawki na uszy,żeby dobrze słyszał.gwarantuję,że nie rusza się
                            z wrażenia conajmniej przez 3 sekundy
                            big_grin
                        • atc2 Re: Do Mamuś chłopców - do Kornelci 28.11.04, 23:06
                          Pytanie to zadałam, poniważ nie jestem farmaceutką i nie mogę mieć pełnej
                          wiedzy co do zawartych w tablketkach środków hormonalnych (a takie są stosowane
                          w lekach antykoncepcyjnych) Zbyt duże dawki określonych hormonów kobiecych
                          ponoć mogą wywoływać przejściowe lub trwałe objawy. Ponieważ nie znam się na
                          tym zadałam to pytanie z nadzieją, iż któraś z piszących tutaj mam ma jakąś
                          wiedzę na ten temat. Ponieważ Twoja wiedza na ten temat, sądząc po odpowiedzi,
                          jest żadna albo niedostateczna nie traktuję jej jako "rady". Jesli chodzi o
                          Twoją jutrzejsza wizytę u ginekologa to życze przyjemnego "lania".
                          • irazone Re: Do Mamuś chłopców - do Kornelci 28.11.04, 23:12
                            nie wiedziałam,że w antykoncepcyjnych są hormony... myślałam,że witaminy... sad((
                          • irazone Re: Do Mamuś chłopców - do atc2 28.11.04, 23:13
                            poza tym tu jest pełno mam chłopców stosujących cerazette i żadna jeszcze nie
                            pisała,żeby synkowi coś wyrosło...
                            • mona75 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 09:51
                              mi lekarz tez zaproponowal cerazette. zapytalam go przy okazji o jakies tabletki na laktacje to
                              powiedzial, ze takie istnieja ale poniewaz zawieraja zenskie hormony to nie sa polecane matkom
                              chlopcow, bo ci od tych zenskich hormonow moga sfiksowac. nie zapytalam go co znaczyloby
                              "sfiksowac". moze orientacja seksualna by mu sie zmienila wink
                              na stronie cerazette przeczytalam, ze ta pigulka zawiera syntetyczny odpowiednik hormonu zenskiego.
                              nie mam pojecia czy syntetyczny dziala tak jak naturalny.
                              w kazdym razie podziekowalam za pigulki bo wole prezerwatywy.
                              • maxxi76 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 19:22
                                Z tego co widze tylko ja zdecydowalam sie na spiralke..zalpozyl mi ja moj gin w
                                7 tygodniu po porodzie i musze powiedziec ze nie zaluje(poki co).Mam do mojego
                                gina 100% zaufanie i mysle ze nie narazalby mnie na jaies nieprzyjemnosci z
                                nia zwiazane,nie nadaje sie na przyjmowanie pigulek bo jestem zbyt rozczepana i
                                pewnie zapominalabym o ich stosowaniu.a co do prezerwatywy to nie mam do tej
                                cholery zaufania,chociaz z drugiej strony gdyby nam wowczas nie pekla to nie
                                mielibysmy naszego Maksiora..A moze powinnam jej podziekowac.Dzieki peknieta
                                gumko za Maksia!
                                hania
                                • paulajal O spirali. 29.11.04, 21:24
                                  Ja też się chyba jednak na spiralę zdecyduję, byłam dziś u gin i mnie namawiał.
                                  Bo zawsze po pigułkach miałam jakieś depresyjki. A Wy jak się zabezpieczacie?

                                  Paula
                                  • agalaw7 Re: O spirali. 30.11.04, 10:23
                                    ja się już na 99% na spiralę zdecydowałam, wole tak niż hormony, jakoś nie
                                    jestem do końca przekonanana do tabletek, tak samo jak mój ukochany. ale za
                                    spiralą, też chyba jeszcze trochę poczekam, bo u mojej gin taka przyjemność
                                    kosztuje 350 zł, a tu święta idą...
                                    • maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 11:19
                                      To fakt kosztuje 350 zl ale to i tak wychodzi taniej w dluzszej perspektywie
                                      czasu (mozna ja miec nawet do 5 lat,choc w kazdej chwili mozna z niej
                                      zrezygnowac w wyciagnac).
                                      Tylko ze zaklada sie ja albo tuz po ciazy,albo podczas trwania miesiaczki wiec
                                      albo zdecydujesz sie teraz albo bedziesz musiala poczekac na 1 okres.
                                      Ja naprawde polecam,nic nie czuje ze tam cos mam no i nie musze juz nic brac
                                      ani zakladc ani liczyc.Naprawde duza wygoda!
                                      hania
                                      • agalaw7 Re: O spirali. 30.11.04, 11:33
                                        no właśnie to jest chyba tak nie do końca z tym zakładaniem w 6-7 tygodniu.
                                        byłam wtedy o pai doktor, ona mi przpisała mnóstwo specyfików na odbudowanie
                                        mojej ślózówki i powiedziała, żeby na założenie przyjść za miesiąc -czyli jakos
                                        teraz. a ja na to, że chyba trzeba poczekać na pierwszy okres, a ona mi na to,
                                        że wcale nie trzeba, po prostu nakładanie może troszkę zaboleć bo szyjka nie
                                        będzie tak rozciągnięta jak podczas okresu. no, ale chyba wie co mówi...
                                        normalnie, że też w tym kraju refunduja wiagrę, a spirali nie mogą zrefundować.
                                        chore to odrobine...
                                        • maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 11:49
                                          gin wie lepiej,a co do zalozenia to nic nie boli
                                          hania
                                        • milenaj9 Re: O spirali. 30.11.04, 14:54

                                          --ja wracam do tabletek Cilest,bo już nie karmię piersią,więc mogę,ale jak tak
                                          piszecie o tej spirali,że to taka wygoda,to może pomyślę o takiej
                                          antykoncepcji.

                                          Lenka - fotki:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784
                                          • milenaj9 Re:a ja o głupotach 30.11.04, 15:04

                                            • paulajal Re:a ja o głupotach 30.11.04, 21:23
                                              No i widzisz kobieto, straciłaś szansę, by się przyczynić światu nauki
                                              polskiejsmile

                                              Paula

                                              ps. A co ty studiujesz, bo ja nawet nie wiem co to są te oksydazy czy cóś...
                                              • milenaj9 Re:a ja o głupotach 01.12.04, 14:47

                                          • maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 17:44
                                            Cilest? daj spokoj one sa fatalne przynajmniej dla mnie,jeszcze kiedys jak
                                            bylam na studiach to je bralam,zle sie po nich czulam,pozniej poszlam do gina
                                            je zmienic na inne z byl wielce zdziwiony ze ktos je jeszcze przepisuje ponoc
                                            sa nie za dobre..no na ciebie moze dzialaja inaczej,lepiej niz na mnie nie
                                            wiem..
                                            • exilvia Re: O Cilescie. 30.11.04, 23:05
                                              ja też się b. źle po Cilescie czułam. miałam niezłą depresję sad jak widzę, nie ja jedna..
                                              • agalaw7 Re: o spirali 01.12.04, 09:04
                                                wczoraj znalazłam stronę z opisem działania, wszystkimi wadami i zaletami
                                                spirali, no i w ramach związku prtnerskiego pokazałam to mojemu mężowi. jak on
                                                to biedny przeczytał, to się tak zestresował, że koniec świata. zaraz roztoczył
                                                wizje, że zajdę w ciążę i nie będą wiedzieli co ze mną zrobić, albo że jakies
                                                tam zakarzenie, albo jeszcze najgorzej że załapię się na ciąże pozamaciczną. i
                                                po tych wszystkich strasznych wizjach, stwierdził, że on skłania sie raczej do
                                                używania prezerwatyw przez całe życie. normalnie ten mój facet to jest
                                                czarnowidz jakiś i nic sobie wytłumaczyć nie da. teraz będziemy dyskutować
                                                przez dwa tygodnie zanim go przekonam, że przecież tak źle nie będzie. o ile sę
                                                da przekonać...
                          • kornelcia75 Re: Do Mamuś chłopców - do Kornelci 28.11.04, 23:14
                            masz racje wiedza u mnie zadna,ale mój ginekolog polecał mi te tabletki a wie
                            ze mam syna myslę ze cos by powiedział.jesli poczułas sie dotknieta to
                            sorki,moze za ostro ale wydało mi sie to bardzo wątpliwe,no nic jutro zapytam
                            ginka.Zobaczymy czy wrócę rozbawiona.pa
                          • paulajal Re: Do Mamuś chłopców - do atc2 29.11.04, 00:22
                            A skąd w Tobie tyle jadu???

                            Mamy tu na naszym wątku naprawdę miłą atmosferę, żartujemy z innych i z samych
                            siebie, a Ty się tak obruszasz nie wiem o co. I nie wiem za co Cię Kornelcia
                            przeprasza, bo to prędzej jej od Ciebie należałyby się przeprosiny. No ale
                            darujmy sobie tąb dziecinadę i nie wracajmy już do tematu.

                            Paula
                        • agalaw7 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 08:53
                          a ja tam rozumiem obawy asi. czy wasze chłopaki po wyjściu ze szpitala nie
                          miały większych cycochów? bo mój miał. na pierwszej wizycie pani doktor
                          przycisnąła małemu cycocha i poleciało mleko, kazła przykładać rivanol i
                          powiedziała, że wtedy "opuchlizna" zejdzie i że dzieje się tak dlatego, że mały
                          ma jeszcze jakieś tam moje hormony. więc jakby sie tak zastanowić pytanie asi
                          wcale takie głupie się nie wydaje, w końcu żadna z nas lekarzem nie jestsmile
                          no i też myslę, że tych złości już nam wystarczy, w końcu są ważniejsze sprawysmile
                          • kornelcia75 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 15:48
                            Dzięki Paula,własnie o to mi chodziło zeby potraktowac to jako zart i bardziej
                            piłam do pani ginekolog niz do kolezanki.
                            Wróciłam od ginekologa i jednak był rozbawiony moim pytaniem bo akurat te
                            tabletki mają bardzo małą zawartosc hormonów.

                            odechciało mi się pisac,bywajcie
                            • atc2 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 16:57
                              Cześć dziewczyny. Macie rację nie ma co roztrząsać, tego nieporozumienia. Nie
                              ma we mnie wcale jadu, a dużo sympatii do wszystkich mamuś i ich dzieci.
                              Uznałam, że moje obawy, a w związku z tym pytanie były uzasadnione. Stąd moja
                              reakcja.
                              Pozdrawiam
                  • paulajal Re: Glupie pytanie.. 28.11.04, 21:53
                    Ja tą linię nadal mam, mojej siostrze została na zawsze, jest już 6 lat po
                    porodzie.

                    paula
                    • atc2 Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:01
                      Chciałabym mojemu maluszkowi kupić jakąś płytę do słuchania. Tylko nie bardzo
                      wiem jaką. Może możecie mi coś podpowiedzieć, byle nie z muzyką poważną, bo
                      tego mam akurat dużo.
                      • anna335 Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:05
                        ja puszczam mojemu Piotrusiowi plytki z Krainy Lagodnosci moja ukochana AM
                        Jopek i nagrane piosenki z filmow dla dzieci, tam jest m.in z Dalmatynczykow i
                        z Dr Dolittle reszta jest tez ladna ale nie wiem z jakich filmowsmile lubi to
                        sluchacsmile poza tym sluchamy razem klasyki smile
                        • exilvia Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 01:18
                          a ja polecam płytki z serii Lovely Baby CD, jak juz sie Twojemu maluszkowi znudzi muzyka punkowa i metalowa. wink
                          • kubowa co sie tu dzieje??:) 29.11.04, 08:22
                            widze, ze jakies poruszenie w naszym kurnikusmile)) dziewuchi, odpusccie sobie,
                            malo macie problemow??smile)

                            ja na przyklad wlasnie koncze krwawic, skonczylam przyjmowac pigulki i czekam
                            na okressmile)))) hahahahasad

                            poza tym nie moge doczekac sie swiatsad opadam z sil i chcialabym leniuchowac
                            cale dniesmile

                            a dzisiaj moje patryko konczy 7 lateksmile) taka duza bestia!

                            co do muzyki to nasza kajunia ostatnio podryguje przy nirvanie, bo jak jej
                            puscilismy majke jezowska to sie wystraszyla!smile
                            • agalaw7 sto lat dla patryka:) 29.11.04, 08:33
                              co prawda nie jest wrześniowo-październikowy, ale i tak prawie jak naszsmile
                              duzo zdrówka i pociechy z mamy, no i wszystkiego o czym marzy siedmioletni
                              facet.
                              aga i jędruś
                              • kubowa Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 11:07
                                patrys bardzo dziekujesmile)
                              • irazone Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 11:38
                                serdeczne gratulacje dla wspaniałego dużego faceta jakim jest Patryk!!!
                                wszystkiego najlepszego,samych słodkości w życiu,całusy od ciotki irazone i
                                Jureczka!
                                • kubowa Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 12:17
                                  patryk dziekuje i cieszy sie, ze jest duzym facetemsmile)
                                  • milenaj9 Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 12:54

                                    • kolmi Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 13:55
                                      Młodszy koles MAti spieszy z zyczeniami dla Patryka!! Dużo radości i
                                      wymarzonych prezentów smile))
                                      • kornelcia75 Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 15:53
                                        i jeszcze wszystkiego naj...dla Patryka
                                        • mamaagnieszka Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 18:41
                                          Zyczymy Patrysiowi zdrowka i spelnienia marzen (zwlaszcza, ze mikolajki za
                                          pasemsmile Julcio i Olcio spiewaja koledze sto latsmile
                                          • maxxi76 Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 19:11
                                            My z Maksikiem tez naturalnie sie doczepiamy z zyczeniami.
                              • mamateodora Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 19:21
                                Od nas również życzenia wszystkiego przewspaniałego i spełnienie marzeń.
                                Ewa z Arturem i Marcinkiem.
                                • paulajal Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 21:25
                                  100 lat mało jeszcze, 100 lat mało jeszcze, niechaj żyje nam lat 200!!!

                                  Paula i Sebastian
                                • paulajal Do mamyagnieszki:) 29.11.04, 21:28
                                  A więdc jednak nie przepadłaś tak całkiem? Toi czemu się tak mało odzywasz? Co
                                  u Twoich chlopaków?

                                  paula

                                  Ps. I jeśli czyta na izabelai, to niech wie, że za nią też już mocno tęsknimy.
                                  I na juleg czekamy z niecierpliwością. I Radka ostatnio coś rzadko zaglądasad
                          • maxxi76 Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 14:26
                            A moj facio zasluchuje sie w muzyke swiateczne,jako ze mamy adwent to nie
                            podpada ale co bedzie jak bedzie wiosna a jemu sie gusta nie zmienia? Na tej
                            skladance szczegolnie do gustu przypadala mu...Britney Spears o zgrozo!nie wiem
                            po kim ma taki gust,ale szanujemy go hehe..No i jingle bells tez mu sie podoba
                            • irazone co zrobił mój facio,hehehe 29.11.04, 15:06
                              mój wspaniały mały facio przebił wszystko i wszystkich!! przy zmianie
                              pieluszki,podczas chwilowej nieuwagi rodziców puścił wspaniałego sika... sobie
                              na twarz! aż go zatkało i zrobił wielce zdziwioną minę pt "co to?" a my
                              niepedagogicznie ryknęliśmy śmiechem.
                              ma facet niezły zasięg,nie ma co big_grin
                            • apteros Re: Muzyka dla maluszków-do irazone i... exilvii 29.11.04, 17:13
                              do irazone: w zeszlym roku w czerwcu bylam na koncercie mansona w poznaniu (nie
                              jestem wielka fanka wygralam bilet i balam sie o swoja wspollokatorke fanketongue_out)
                              ale bylo zabawnie i do dzis sie smieje z tej przygody..

                              do exilvii: po wszystkim spacerowałyśmy po mieście z przygodnie poznanym
                              człowiekiem z wielunia. usiedliśmy sobie na ławce pod zamkiem. z rozmowy wyszło
                              że ów człowiek jest fanem pidżamytongue_out zaczęliśmy cytować ezoterycznytongue_outP i nagle
                              okazało się że siedzimy dokładnie obok dwóch krzyży a ulicą jedzie taksówkasmile
                              • exilvia Re: Muzyka dla maluszków-do irazone i... exilvii 29.11.04, 22:21
                                smile)))))) Huh!
                                a ja prze ten ostatni pobyt w szpitalu z Kosmą straciłam koncert Pidżamy w Lublinie sad czekałam na niego pół roku.. Teraz trzymam kciuki, żeby zaprosili ich na Juwenalia albo Kozienalia!

                                dziewczyny, a Wy się nie boicie takiej ostrej i mimo wszystko głośnej, w sensie - hałaśliwej, muzyki puszczać niemowlętom? bo ja się trochę boję. dlatego,jak mój Miły, słucha z dzieckiem na ręku TSA na cały prawie regulator to robię się czerwona i puszczam parę uszami wink
                                dlatego u nas króluje raczej blues, Gov't Mule, a ostatnio the Verve.. Kosma chcąc nie chcąc musi przy tym zasypiać. zresztą jemu to wszystko jedno - pada jak ścięty, jeśli jest zmęczony.
                                • kubowa patryczek baaardzo dziekuje:)) 29.11.04, 22:28
                                  jest nam bardzo milo, ze tyle zyczen do nas splynelosmile)) patryk polegl
                                  przytloczony prezentami i zyczliwosciamismile za to jest chory na amen, kaszle
                                  okropniesad a w piatek ma impreze dla rowiesnikow w centrum zabawcrying( ech...
                                • kubowa zabezpieczenia 29.11.04, 22:30
                                  ja to ale mam antykoncepcjesmile krwawie sobie od 23 dni i kuba mowi, ze w zyciu
                                  takiej skutecznej metody nie widzialsmile)) nie to, zeby on nie chcial, ale mnie
                                  jakos sie nie pali poki krwawiesad
                                  • irazone Re: zabezpieczenia 29.11.04, 22:33
                                    kubowa współczuję Ci serdecznie.smutno mi,że to moje "paszło won" nie
                                    poskutkowało sad na dodatek jak dostałam od ginka cerazette to się bałam łykać
                                    patrząc na Ciebie smile
                                • kubowa muzyka 29.11.04, 22:36
                                  u nas im glosniejsza muzyka tym kaja bardziej zadowolonasmile i co smieszne,
                                  zasypia przy niejsmile moze meczy sie moim tancemsmile)))))))))))) w samochodzie, to
                                  koniecznie musi leciec dream theater, tak sie przyzwyczaila, ze do niczego
                                  innego nie przykima. a w domu to byle glosno! my ja meczymy ostatnio zenskimi
                                  glosami (jak juz nirvana przeleci), i tak slychac 4 non blondes, sam brown albo
                                  sheryl crow. ewentualnie the cranberries. chyba, ze sting - na zyczenie
                                  patryka. ale przy stingu jeszcze nie zasnelasad wcale sie nie dziwie, tyle tam
                                  sie dzieje...smile
                      • irazone Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:53
                        polecam marylin manson lub dezertera po 22 na ful! smile)))
                        • apteros Re: Muzyka dla maluszków-do irazone:) 29.11.04, 13:23
                          chcialam powiedziec ze moja ada swietnie usypia przy mansonietongue_out choc i tazk
                          najlepsza jest metasllicasmile zapuszczam adio rock ktore odbiera tylko w weawie
                          polnocnej i tanczymysmile gora pol godziny rytmicznych wstrzasow przy solidnycch
                          basach i mala spismile a co ja sie nacwicze przy okazjismile

                          po 22 pawel puszcza malej stare rocvkandrolle jako znosniejsze dla sasiadow i
                          taz tanczysmile

                          kraina lagodnosci niestety mi sie nie sprawdzilasmile ale kolezanka przyslala mi
                          plyte z kolysankami z calego swiatas chyba sciagn9ietymi z netu i tez sie
                          ladnie sprawdzajasmile
                          • irazone Re: Muzyka dla maluszków-do apteros :) 29.11.04, 13:40
                            ten manson to tylko połowiczny żart,bo Jurek słuchał tego przez całe życie
                            płodowe i teraz też mu nie przeszkadza-nawet te najostrzejsze kawałki dobrze
                            znosi.również przy nich śpi.fakt,dezertera nie próbowałam z nim,ale inne
                            ciekawostki jak najbardziej i dzięki temu mogę słuchać to co lubię i jedyna
                            protestująca osoba to tatuś wink synio wdał się w mamę big_grin metallica też jest
                            przez nas lubiana,dodatkowo przerabiamy linkin park,p.o.d.,him,pink
                            floyd,depeszy namiętnie,tak samo tool i dużo irlandzkich fluidów typu
                            U2,cranberries,clannad,etc.....
                      • irazone Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:54
                        padnie dzidzia z wrażenia smile))
                        • kornelcia75 Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:55
                          popieram irazone,ja własnie pusciłam i spi jak aniołek
                      • irazone Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:54
                        a tak serio mój lubi depeszy.ostatnio przy nich spał jak niemowlę smile
                        • mamateodora Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 10:57
                          irazone ale z Ciebie jajcara (szczególnie mi się podobało "spał jak niemowlę")
                          • irazone Re: Muzyka dla maluszków do mamateodora 29.11.04, 12:06
                            dziękuję za uznanie! smile
                            kłaniam się do ziemi i solennie obiecuję dołożyć wszelkich starań dostarczać
                            szanownej publiczności jak najwięcej rozrywki wink
                      • agalaw7 Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 08:57
                        jędruś słucha sobie ze mną radia, trójki oczywiściesmile i jest ogólnie
                        zadowolony. no i mamy jeszcze folder z hiatmi do tańczenia i też mu się
                        podobają. ogólnie mój synuś podziela moje zamiłowania do muzyki - w końcu nie
                        ma innego wyjściasmile
              • maxxi76 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 15:49
                No chlopie wszystkiego dobrego,a przede wszystkim duzo cieplego mleczka.
                hania i maksik
              • mamateodora Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące - DZIĘKI :) 28.11.04, 15:58
                Dziewczyny jesteście naprawdę kochane!!!!!
                W imieniu Marcinka bardzo dziękuję za wszystkie życzenia.
                Marcin wczoraj miał problemy ze spaniem a dzisiaj odrabia zaległości i śpi już
                ponad 4 godziny i jak na razie nie zanosi się na rychłą pobudkę, ale z takim
                szkrabem nigdy nic nie wiadomo.
                Jeszcze raz dzięki za życzenia.
                • maxxi76 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 16:11
                  A ja to mam dzis jakis chyba gorszy dzien 2 razy te same zyczenia..no coz
                  starosc nie radosc,tak to0 jest jak czlowiek zbliza sie do 30 ki..no to niech
                  bedzie do 3 razy sztuka.........Marcinek wszystkiego naj!
                  hania
                  • irazone Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 17:21
                    wszystkiego najwspanialszego!!!!
                    • milenaj9 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 18:55

                    • paulajal Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 21:40
                      Najlepsze życzenia!

                      Paula i Sebastian
                    • paulajal Już prawie mamy nasze nowe auto! 28.11.04, 21:48
                      No i cieszymy się jak dzieci!!!

                      Bo do tej pory mieliśmy zwykle jakieś sfatygowane staruchy albo mini
                      samochodziki (do teraz Seicento).

                      No więc już niedługo uważajcie na drogach, bo ruszam w trasę naszym super wozem
                      jak tylko go odbierzemy (co wreszcie nastąpi chyba jutro). Jest taki duży i
                      wygodny i bezpieczny i ładny i ma wielki bagażnik na nasz wózek i tonę pieluch.

                      No i już się nie mogę doczekać. Chociaż pewnie i tak mąż będzie chciał nim
                      jeździć, a ja dalej będę upychać się do Seicento dopóki go nie sprzedamy (jak
                      zapakujemy nas 3 i wózek, to ledwie parasol da się dopchaćsmile.

                      No i jak znacie kogoś kto chce kupić seicento, to się polecamy.

                      Paula
              • maxxi76 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 16:07
                No chlopie wszystkiego dobrego,cierpliwych rodzicow i duzo cieplego mleczka

                Hania z Maksikiem
          • redmiss KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 11:50
            Cześć dziewczynki. No więc powiem Wam jak to było w nocy. Chciałam też
            wypróbować to "cudowne" nocne karmienie przez sen. Michał budzi się ok. 2-3 w
            nocy. Więc wytrzymałam do 1. w nocy i idę do niego. Wkładam mu cyca do buzi, a
            ten jak nie zaciśnie usteczek!!! Próbowałam włożyć mu palca, to zaciskał
            jeszcze mocniej. Wypiął usteczka i nic sobie nie dał włożyć do buzi. Uśmiałam
            się tylko z niego, bo śmieszne minki robił (oczywiście spał cały czas).
            Czyli u mnie totalna porażka. A jak u Was? Próbowałyście?
            Pozdrawiam. Aga z Michałem
            • kornelcia75 Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 12:40
              U mnie to jest tak.Maks budzi się w nocy,teraz to juz najczęsciej nad
              ranem.Wyjmuje cycusia,podaję Maks je przez sen,skończy wyjmujęi spimy dalej
              dzis do 11.10,hihi
              • veronia Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 12:50
                Kornelcia, ty szczęściaro!
                • exilvia Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 13:08
                  ja nawet nie pamietam za dobrze tych nocnych karmien. wkladam mu cyca do buzi i zasypiam..
                  za to od niedawna Kosma sie w noy przesikuje i trzeba go przebierac przez sen.. to pamietam.
                  • milenaj9 Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 18:56

                    • agalaw7 Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 29.11.04, 08:39
                      a u nas prawie wyszłosmile to znaczy podniosłam mojego synia o 22, trochę się
                      przebudził zjadł całą sete mleka, beknął tak, że go na końcu świata słyszeli,
                      odłożyłam go do łóżeczka i zasnął po kilku minutach no i spał do 4!!! co prawda
                      nie było to przez sen, ale może jędruś był na tyle nieprzytomny, że nie
                      wiedział co si.ę za bardzo dzieje - przynajmniej na takiego wyglądałsmile
            • kornelcia75 Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 13:44
              Veronia tylko ze my spimy razem,o tyle łatwo,hihi
              • kolmi Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 15:19
                Kornelciu Maks chyba śpi tak długo bo Cie czuje przez sen smile Jak wezmę MAtiego
                nad ranem i zostawie ze mną w łóżku to śpimay tez do 11 z przerwami krótkimi na
                jedzonko... Ale przekładam go ostatnio w nocy do łóżeczka bo zaczxełam się
                jakoś bać z nim spać w trójkę ( że Marcin mu kołdrę na głowe założy przez sen
                sad )- coraz wiekszy się robi a łożko niestety nie hihi wink
                • veronia Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 19:02
                  A ja jakoś nie mogę spać z małą w łóżku. Ani ja się nie wysypiam ani ona. Śpi więc w wózeczku obok nas, mam ją cały czas pod ręką.
                  Ale i tak karmię w fotelu bo na leżąco jakoś mi nie wychodzi. No i z reguły 3 a nawet 4 razy wstaję do niej w nocy. Potem chodzę na uczelni jak mara hihihihih, mało śmieszne

                  Ale i tak kocham tego smyka nad życie!!!
                  • juleg ja na chwileczkę, Paulo specjalnie dla Ciebie:D 28.11.04, 21:17


                    • paulajal Re: ja na chwileczkę, Paulo specjalnie dla Ciebie 28.11.04, 21:39
                      Nareszcie!!!

                      Czekam na więcej wieści i obiecany spacer.

                      Paula
              • paulajal Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 21:52
                Spróbowałam (łacznie z przewijaniem, bo mój synek zawsze ma kupę) i nie wiem
                czy to było przez sen, bo się rzecz jasna obudził, ale łatwo znów zasnął.
                Tylko, że zjadł aż 150 ml i i tak się na kolejne jedzonko po 2,5 godz obudziłsmile

                Paula
    • ingutka Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 29.11.04, 14:02
      Dzień Dobry wszystkim!
      Nie było mnie przez weekend, a tu tyle postów nowych powstało. Mieliśmy we
      trójkę z Haneczką piękny weekend - z okazji 30-tych urodzin Dyzia pojechaliśmy
      do mojej siostry/szwagra i siostrzenicy. Było wspaniale, fajnie gdzieś wyrwać
      się z domu, wybawić, wyśmiać. Haneczka wzbudzała zachwyty, bo jak mówią, w
      ogóle nie płacze no i rozdaje piękne uśmiechy nie tylko rodzicom ale i reszcie
      rodzinki smile) Zresztą, mamy zdjęcia to może później je porozsyłam (dzisiaj
      dalsza część świeowania, lecę sprzątać).
      Hania słucha różniastej muzyki, jak jej mama, ale na ogół puszczam jej muzykę
      jak ma usnąć i wtedy lecą kołysanki-utulanki albo kołysanka od kornelci.

      Kornelcia- koniecznie musisz odwiedzić bar przystań - mają najsmaczniejsze
      rybki jakie znam, szczególnie polecam zupę rybną w chłodne popołudnie zaraz po
      spacerku mhmmm...
      Juleg- no wreszcie wink) gratuluję mieszkanka! czekam niecierpliwie na wieści co
      tam u Was, a przede wszystkim jestem pod wrażeniem zdjęc Antuliana na waszej
      stronce - jejku, jak szybko rośnie, wygląda super i ten rozbrajający uśmiech.
      Paula - ja staram sie wychodzić na spacerki, ale odbywają się o różnych porach.
      Ostatnio niestety pogoda nie dopisuje, tak jak dzisiaj, bleee..

      Wszystkiego najlepszego dla Patrysia!

      Kończę, bo wreszcie Hanusia usnęła i mam pierwszą wolną chwilę od rana
      na ...porzadki!
    • maxxi76 Ale sie wyspalam!! 30.11.04, 09:18
      O! widze ze jestem dzis pierwsza..zatem dzien dobry wszytkim mamusiom i ich
      serduszkom.Mam dzis wiele energii bo moj Maksik spal jak aniolek calutka noc od
      21 do 8 rano bez przerwy!Dostal cycunia na spaniu i bardzo mu sie to
      podobalo,mi zreszta tez.Oj zyczylabym sobie wiecej takich prezentow od
      malucha,wam zreszta tez.
      hania
      • agalaw7 Re: Ale sie wyspalam!! 30.11.04, 10:18
        no ja prawie też. mój synio spał od 22 do 5!!!jego nowy rekordsmile tyle, że ja
        tak jakoś przyzwyczajona, że on wstaje po 3, już od tej godziny nie spałam
        tylko się przewracałam z boku na bok czekając aż się obudzi. coś z tym muszę
        zrobić.
        a obecnie jędrek prowadzi ciekawą konwersację z sufitem, to ci dopierosmile
      • mamateodora Re: Ale sie wyspalam!!+przwroty i inne cuda 30.11.04, 10:27
        Tobie to dobrze szczęściaro. U mnie co prawda nie jest źle, bo w nocy kończy
        się przeważnie na dwóch pobódkach a często i na jednej, ale cała przespana
        nocka to mi się juz marzy od dawna.
        Za to stało się coś co mnie zaskoczyło. Mały w niedzielę skończył 2 m-ce a już
        przewraca się z brzuszka na plecków. Zdarzało musię to już od kiedy skończył 5
        tyg. (bardzo wtedy wystraszył tatusia), ale to już ewidentnie jak ma ochotę, to
        się po prostu przekręca. I jeszcze jedno zaczął pięknie ze mną rozmawiać. Ja do
        niego agu - on do mnie agu. I to przyszło tak nagle. Jakiś skok w rozwoju czy
        jakie licho. Napiszcie, jak tam u Was postępy maluszków. Pozdrawiam z ranka. Ewa
        • zolul Wizyta u gin 30.11.04, 10:38
        • zolul Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 10:59
          sorry,pospieszyłam się (nie pierwszy raz). Byłam wczoraj na wizycie kontrolnej
          i gin zapisała mi cerazette. Kupiliśmy też mleko Nan AR dla naszej Gusi. Ma
          ponoć zmniejszyć intensywność ulewania, bo jest bardziej lepkie.
          Mamy dość duży kłopot z jej brzuszkiem, nie chodzi o ulewaniue samo w sobie ale
          o fakt, że po każdym jedzeniu zawartość małego żołądka podjeżdża do góry i mała
          krzywi się, przełyka,charczy jak stary dziad(przepraszam Igusiu!)Trwa to
          wszystko jakieś półtorej do dwóch godzin po karmieniu więc na odpoczynek nasz i
          jej niewiele czasu zostaje. Biedna zasypia na minutę bo jest strasznie zmęczona
          a za chwilę budzi się i stęka robiąc wszystko żeby nie wypuścić mleczka z
          brzuszka. Pediatra zapisała nam na tę przypadłość lekarstwo, które zostało
          niestety wycofane ze sprzedaży, tak więc stanęło na tym, że podłożylismu
          kolejne książki pod nogi łóżeczka...Nasilenie brzuszkowych kłopotów raczej się
          nie zmieniło, mała za to zjeżdża jeszcze głębiej pod kołderkę... Szukamy
          lekarstwa w hurtowniach farmaceutycznych.
          Czy któraś z Was stosuje może to mleczko? Strasznie trudno je rozpuścić.
          Próbowałam mieszać je z letnią wodą, potem z zimną (licząc na to że ładniej się
          rozpuści) i ogrzewać potem-różnicy brak, nadal dużo grudek. Może macie jakiś
          patent?
          Aha, dziś kończymy 7 tygodni, ale ten czas leci!
          POZDRAWIAMY Z i Iga
          • maxxi76 Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 13:22
            Przez pol godziny plakalam ze smiechu ze stwierdzenia ze charczy jak stary
            dziad..wiem cos o tym bo moje dziecie tez tak charczy,a jak wcina z cycocha to
            sapie i poci sie tak jakby to byla nie wiem jak ciezka praca,wkoncu jak sie
            najada to pada mi w ramionach i przewraca oczami(to pewnie faza REM cztli
            szybkiego ruchu oka).
            A tak swoja droga to szkoda mi twojego maluszka ze tak sie meczy,ale nie mam
            pojecia co ci poradzic.
            No i wszytkiego dobrego z okazji 7 tygodnia!
            • zolul Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 13:37
              Dziekujemy za mile slowa. Za chwile bedziemy sie karmic, potem postękamy i na
              spacerek (stękając za pewne dalej).
          • milenaj9 Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 15:12

          • milenaj9 Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 15:21

          • milenaj9 Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 15:25

            • zolul Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 16:25
              Właśnie wróciłyśmy z przychodni. Iga ryczy na potęgę bo pan doktor pomógł
              nam "rozstać się" w końcu z kikutkiem. Zmykam do niej. dziękuję za rady. Do
              napisania juz raczej jutro. Papa!
        • maxxi76 Re: Ale sie wyspalam!!+przwroty i inne cuda 30.11.04, 12:28
          Ewcia ty to uwazaj bo jeszcze troche to jak wkurzycie malucha to poprostu
          wstanie i wyjdzie!Moj niestety takim akrobata nie jest,ale pieknie zwe mna
          rozmawia ja udaje ze wszystko rozumiem,malo tego udaje ze bardzo intetresujace
          rzeczy opowiada przytakuje mu a jemu sie to bardzo podoba i smieje sie jak
          szlony.
          • mamateodora Re: Ale sie wyspalam!!+przwroty i inne cuda 30.11.04, 12:49
            To Twój szkrab już od jakiegoś czasu z Tobą "rozmawia"? Mój dotychczas tylko
            patrzył się na mnie wielimi oczami ( co tej matce stuknęło, że tak tu do mnie
            nawija) lub się po prostu ze mnie nabijał. Ale od wczoraj monolog zmienił się w
            dialog. Czuję się z tego powodu uskrzydlona. A obroty to robi tak sprytnie: na
            jednej ręce mocniej się dźwiga i parę razy zakołysze i siłą rozpędu pęc na
            plecki. Spryciarz, no nie? Tylko tera odpadło zostawianie na kanapie.
            • andzioleks Re: przwroty i inne cuda 30.11.04, 16:37
              My też od kilku dni prowadzimy baaardzo mądre konwersacje. Oto próbka:
              -Gi
              -gi
              -agu
              -iik.
              Ze sprawnością fizyczną (turlaniem) trochę gorzej, Tonio leży plackiem cały
              dzień- ale może zostanie małym intelektualistą. Na razie wykonuje prace
              precyzyjne. Ostatnio nauczył się trzepać łapką w grzechotkę (nie jak wiatrak,
              ale tak z pomyślunkiem), a od dwóch dni ogląda i bada rączką kwiatki na kołdrze
              i usiłuje przyciągnąć złapaną kołdrę do buzi. Wygląda to fantastycznie.
              Codziennie czegoś nowego się uczy. A rodzice mają małe kino smile
              No i jeszcze widzi doskonale osoby z odległości 2-3 m. Zaraz czaruje swoim
              szczerbatym uśmiechem i nie masz sumienia przejść obok bez zagadania i
              uściskania. I jak tu nie rozpieścić takiego Uroczka? gi gi!
              • apteros Re: przwroty i inne cuda 30.11.04, 18:37
                nasza ada jeszcze sie nie kreci... no moze poza przewaleniem sie na plecy kiedy
                na boczku ja poloze niepodparlszy.. za to gada z nami juz od ponad tygodniasmile i
                smieje sie radosnie i piekniesmile ale jeszcze nie siega lapka do niczego i nie
                lapiesad moze rozwija sie troche weolniej od waszych facetow?? ale nie ma
                jeszcze dwoch miesiecy to sie pocieszam..

                no i robie jej pranie mozgu ostra muzasmile to pewnie tez spowalnia postepysmile
              • apteros do mamus dziewczynek 30.11.04, 18:40
                bylo juz o zabiegach wokool chlopiecych kleejnotow, to teraz kwestia
                dziewczeca..

                ja zawsze dczyytalam ze nie nalezy otwierac dziewczynkom siusialek tylko
                przemywac z wierzchu ciepla woda z mydelkiem i to od gory do dolu zeby sie
                bakterie z tyleczka nie naniosly.. no ale jak bylysmy u pani doktor na
                ogledzinach i ona tam zajrzala to sie okazalo ze sie brudki kupkowe jakos
                wciskaja do srodka.. no i zaczelam troche tam przemywac tez.. no i zbiera sie w
                tej cipci takie biale - czy to jest ta ochronna substancja ktorej mamy wlasnie
                ne wymywac bo broni przed bakteriami?? bo ja troche zglupialam
                • ingutka Re: do mamus dziewczynek 30.11.04, 19:44
                  Mi tez położna kazała nie wymywać tej białej substancji (które de facto jest
                  ochronna), ale okazało się, że zaczęły się tam się zbierać bakterie z kupki i
                  teraz na polecenie pediatry wymywamy dokładnie wydzielinę z pomiędzy jej warg
                  sromowych podczas kąpieli a ja dodatkowo w ciągu dnia przemywam tam rumiankiem.
                  Myślę, że co lekarz to zdanie bo jedna powiedziała: nie wymywać a druga jak jej
                  to powiedziałam to patrzyła na mnie podjerzliwie, że aż poczułam się jakbym
                  zaniedbywała własne dziecko...
              • apteros ciezkie czasy 30.11.04, 18:44
                nie wiem co sie dzieje ale moja mala ostatnio ma problemy z kupkami.. robi
                jedna dziennie i to super rzadka.. taka zolta woda ale za to wszedzie i poza
                pielucha tez to jest.. no a poza tym przez caly dzien i noc mecza ja baczki,
                dzieki czemu nie sypia zbyt dlugo i sie budzi i steka i placze i ciagle by
                ssala.

                w efekcie od dwoch dni godzinami z nia leze i karmie, bo od cyculka nie da sie
                jej oderwac.. zwlaszcza od tego prawego. (czy toznaczy ze leci z niego wolniej
                to mleko albo mniej go??). wiec moje plany butelkowe biora w leb bo nie mam
                kiedy odciagac i czego odciagac bo ona wszystko wyjada... a tu zbliza sie czas
                zajec nieublaganie..

                no i wzroslo chyba jej zapotrzebowanie na moje towarzystwo bo trudno ja utulic
                i uspokoic inaczej niz mocno sciskajac i trzesac przy muzie..

                jestem juz wykonczona i nie wiem co robic i jak.. zwlascza ze dom zarasta
                syfem, ja nie widze na oczy ze zmeczenia, a ksiazki leza odlogiem.. i to tym
                razem nie ze wzgledu na moje niezorganizowanie... buuu
                • irazone Re: ciezkie czasy 30.11.04, 19:01
                  u mnie o tyle ciężko,że dziś dzwonili z firmy Artura i chcą go wysłać na statek
                  jeszcze przed świętami(miał jechać 9go stycznia), i co? jeszcze tylko 2 tyg
                  razem i znów pół roku... o kant 4 liter to potłuc
                • paulajal Re: ciezkie czasy 30.11.04, 21:36
                  A myślałam, że tylko mi ciężko okiełznać własne dziecko, ale widzę, ze
                  naszczęście (?) sebastian ma równie absorbującą towarzyszkę Adę.

                  No wiec Sebastian zajmuje mi 100% mego czasu. dodatkowo mamy w kółko jakichś
                  lekarz, dziś była rehabilitacja = nauka prawidłowej pielęgnacji, wychodzi na
                  to, ze wszystko robiłam na opak, czemu takich rzeczy nie uczą porzadnie w
                  szkołach rodzenia itp oraz zaliczyliśmy chirurga - mamy 2 wrastające pazurki u
                  stóp, na razie je leczymy, bo już jest stan zapalny i ropa, a potem trzeba
                  bedzie usunąćsad

                  Poza tym sebastian to niesamowita beksa i wrzaskul. trochę się pobawi i
                  pouśmiecha i zaraz znów się czymś tam zdenerwuje i ciężko go uspokić, potem
                  znów zje, kolka, chwila humorku (magiczny ten jego uśmiech) i znów się wścieka.
                  ja już czasem wychodzę z siebie, by go doprowadzic do dobrego nastroju. na
                  dodatku jest tak słodki, robi te swoje minki jak podkówka i zawodzi
                  nieszczęśliwy wielce jak go na 2 sekundy próbuję odłożyć. Naszczęście mimo że
                  jestem okropny nerwus, to na Sebastiana nigdy się nie wkurzam, ale jestem juz
                  fizycznie bardzo wyczerpana opieką nad nim. mam nadzieję, ze kiedyś mu sie
                  poprawi na stałe nastrój.

                  Paula

                  Dom wyglądałby jak pobojowisko, ale i tak picuję jak tylko mogę, choćby w nocy.

                • paulajal O spirali. 30.11.04, 21:38
                  Ja nie słyszałam by trzeba było zakładać akurat 6-7 tyg po porodzie, jestem 11
                  tyg "po" i wczoraj mi gin proponował, wstępnie się umówiłam na za 2-3tyg, jak
                  minie trochę czasu od zabiegu, tak gin zdecydował.

                  A "cilest" były jedynymi tabletkami, jakie w miarę tolerowałam. chyba kazda
                  musi dobrać coś dla siebie i tyle.

                  Paula
                • paulajal Do Irazone. 30.11.04, 21:43
                  A czy Artur nie moze znaleźc innej pracy?

                  Sory, ze tak się wtracam z "dobrą" radą. Ale przecież zyjąc tak na odległość
                  strasznie ciezko jest funkcjonować jako rodzina. Przecież kasa jakoś się
                  wykombinuje i z głodu nie umrzecie, a ryzykujecie utratę czegoś znacznie
                  cenniejszego.

                  oj, ciążka sprawa taki maż marynarz (ale za to musi oszałamiająco wyglądać
                  w "mundurku") i nie wiem jak Ci pomóc, moze chociaż prześlę ciepłe myślismile


                  paula
                  Paula
                  • irazone Re: Do Irazone. 30.11.04, 22:20
                    oj Paula,a myślisz,że nie chce innej? pewnie,że chce,ale ciężko zmienić pracę
                    na jakąś odpowiednio płatną.ja narazie będę wywalona z jednej pracy jak mi się
                    skończy macierzyński,a druga,którą zacznę w styczniu,przyniesie jakieś sensowne
                    dochody za rok,może dwa.na początek dostanę 200zl i zus(o ile aż tyle smile ),za
                    rok studia-tylko zaocznie,co też sporo kosztuje.no i musimy kupić mieszkanie,bo
                    teraz wynajmujemy.ale plan mamy,że się wyrobimy ze spłatą wszystkiego max w
                    5lat i wtedy Artur zejdzie na ląd na stałe smile
                    wiem,że to dużo czasu jeszcze,ale on płynie tak szybko... i nie przejmuj
                    się "wtrącaniem z dobrą radą"-bo my nie wyobrażamy sobie życia na dłuższą metę
                    w ten sposób smile masz dobry tok rozumowania big_grin
                    • irazone Re: Dobrej nocy 30.11.04, 22:23
                      wszystkim mamusiom i ich dzieciaczkom smile
                • exilvia Re: ciezkie czasy --> WERONIKA 30.11.04, 23:17
                  Weroniko! może to biegunka? Ada nadal ma takie kupki? przyjrzyj im się dokładniej - czy nie ma w nich śluzu albo żyłek krwi - jeśli nie ma.. nie martw się, jeśli są - idź do lekarza. nie wolno lekceważyć biegunki u niemowląt, bo łatwo je odwodnić. obserwuj także ciemiączko, czy się nie zapada (odwodnienie). dobrze, że żółta ta kupka, nie zielona...
                  Boże, jestem przewrażliwiona chyba!
                  • paulajal o kupkach do Idy i innych 01.12.04, 05:29
                    A czy Ty trafiłaś z Kosmą do szpitala przez biegunkę?
                    Bo Sebastian ma za każdym razem biegunkę jak mu podajemy żelażo, choćby 2-3
                    krople, a ma dostawać 15 kropli. No i też się martwię, że się odwodni, raz
                    nawet miał zapadnięte ciemiączko, ale lekarze jakoś to niemalże ignorują. Każą
                    podać lakcid i spróbować raz jeszcze z żelazem po kilku dniach, ale to nieczego
                    nie zmienia, bo to samo się powtarza po kilku dniach i już nie wiem co robićsad

                    A kupki zielone mogą być, wystarczy, że mama bierze np jakiś preparat wit i już
                    dziecko może mieć zielone kupki od żelaza w nim zawartego.

                    Paula
                    • agalaw7 dziś ja pierwsza:) 01.12.04, 08:52
                      no to po imprezie. synio mój wczoraj miał swoje pierwsze imieninki, a jak to
                      powiedziały wczoraj dzieci w radiu "andrzejki to święto małych andzrzejów" więc
                      w ramach święta kupilismy sobie krakersy i piwko, włączyliśmy sobie miły film,
                      połozyliśmy szefuńcia razem z nami w łóżku i świętowaliśmysmile
                      co do przewracania, to mój klocek jakoś nie czuje potrzeby obrotów. z brzucha
                      na plecy się przewróci, ale odwrotnie nie, za to przy podciąganiu za rączki
                      pięknie ciągnie główkęsmile no i gada jak stary, godzine dziennie poświęcam na
                      uczenie go mówienia "mama" i na razie opanował "aaaa" jeszcze zostało mu "mmmm"
                      ale mamy czassmile
                      • agalaw7 odcisk stópki 01.12.04, 08:55
                        jak to zrobić? bo mam w albumie maluszka stronę na taki własnie odcisk, ale
                        jakoś nie mam pomysła jak to w praktyce ma wygladać. stópkę atramentem
                        posmarować, czy może czymś innym?
                        • andzioleks Re: odcisk stópki 01.12.04, 10:06
                          ja zastosowałam farby plakatowe bo łatwo je zmyć. Nie wiem czy to ma znaczenie
                          czy to był przypadek ale różne kolory róznie schodzą. Zielony i niebieski zmyły
                          się bardzo szybko, natomiast z czerwonym walczyłam dość długo. Jak posmarujesz
                          stópkę to nie za grubo bo się rozmaże. Najpierw popróbuj odcisnąć nogę na
                          kartce z bloku (musi być dość sztywna) a potem do książki. Jeśli będzie bobasek
                          fikał nóziami to może lepiej w ogóle odbij na kartkę a potem ją wklej do albumu.
                          Z łapką ćwiczyłam gdy synek spał (ale i to wymagało wiele zachodu i wymiany
                          całego ubranka...).
                          Będzie fajna pamiątka. W końcu już mniejszej stópki mieć nie będzie.
                          POwodzenia.
                          • agalaw7 Re: odcisk stópki 01.12.04, 10:09
                            dziekujemy uprzejmie za szybka odpowiedźsmile
                            • kubowa Re: odcisk stópki 01.12.04, 10:32
                              ja tez zywo interesuje sie tym tematem i przeczytalam, ze najlpiej smarowac
                              farbami do malowania palcami, bo sa jakos tam ekologiczne. no i podobno nezle
                              to wychodzi, chociaz tez zastanawiam sie jak to bedzie z tym fikaniemsmile
                        • mona75 Re: odcisk stópki 01.12.04, 17:07
                          my posmarowalismy farbkami akwarelowymi. z raczka bylo trudniej bo maly caly czas zaciska piastki i
                          teraz odcisk raczki jest niewyrazny bez 2 paluszkow za to stopka jest piekna smile
                      • maxxi76 Re: dziś ja pierwsza:) 01.12.04, 10:36
                        Bo to jest tak..karmimy,przebieramy,nosimy na rekach,tulimy,kochamy jak nikt
                        inny na swiecie..a nasze maluchy i tak jakie slowo powiedza pierwsze..??
                        TATA.To jak ciern w serce..i nawet jak posiecimy cale jego niemowlectwo na
                        nauke MAMA to ono i tak ma nas w powazaniu.Moj synus jak tylko widzi ojca swego
                        to dostaje szalu ze szczescia,macha raczkami,nozkami,smieje sie od ucha do ucha
                        i mowi aaabuuu..piekna zaplata
                        zrospaczona hania
                    • exilvia Re: o kupkach do Idy i innych 01.12.04, 13:55
                      Paulo! ja trafiłam z Kosmą do szpitala ze względu na tę krew w kupkach. biegunki też są niepokojące, ale mnie przeraziły pasemka krwi.
                      mój Kosma też ma czasem zieloną kupkę - mało mnie to niepokoi (skłamałabym, gdybym napisała, że nie lubię widzieć jego żółtych kupek wink), bo podaję mu czasem NAN H.A 1 - a dziecko na każdą zmianę pokarmu reaguje zmianą koloru kupki...
      • milenaj9 Re: Ale sie wyspalam!! 30.11.04, 14:52

    • maxxi76 Dobrej nocy 30.11.04, 22:33
      U nas tak przyjemnie,pali sie w kominku,dzidzia spi,mezulo jakos dziwnie
      podekscytowany,tylko coraz czesciej przeszkadza mu moj widok przy
      komputerze..chyba jest zazdrosny..cos mi sie wydaje ze musze mu to jakos
      wynagrodzic..no to lece...wynagradzac..dobranoc mamuski i bobaski,kolorowych
      snow.
      Hania
    • dokumi nadrobiłam zaległosci w czytaniu..... 01.12.04, 02:14
      kilka dni nieobecnosci a czytania na kilka godzin- oczy mam podkrazone od tego
      mojego nocnego czytania..... wogule to jakos ostatnio prowadze nocny tryb
      zycia, np. dopiero teraz wybiram się spać, a wstanę ok. 11-12stej
      musze znormalniec, bo nic dobrego z tego nie wynika

      pozdrawiam wszystkie mamusie i ich dzidziusie

      moze jutro znajde chwilke na popisanie, bo dzis jestem juz wykonczona czytaniem
      zaległości sad

      spokojnej nocy smile
      • andzioleks Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:19
        Dla naszych dwumiesięczniaków Jaśminy, Marysi i Marcinka życzenia roześmianych
        buziek, rzeki mleka i wszystkiego naj naj naj oraz specjalne radosne kuksańse
        posyła Antek.
        • kubowa Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:34
          i my z kajunia sie przylaczamy czynnie swietujacsmile)
          • irazone Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:38
            serdeczne życzenia z serca płynące od Jureczka i jego mamysmile
            • maxxi76 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:45
              KOCHANE DZIECIACZKI a my z Maksikiem zyczymy Wam zeby wasi rodzice jeszcze
              bardziej Was kochali(chociaz juz bardziej chyba sie nie da),no i rosnijcie
              zdrowo na potege!
              hania i maksik
              • atc2 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 11:02
                I my z Kubusiem dołączamy się do życzeń - wszystkiego najlepszego
                • kornelcia75 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 11:08
                  zdrówka dzieciaczki i duzo mleczka
                  zyczą kornelcia i Maksik
                  • irazone Re: do kornelci 01.12.04, 11:33
                    widzę,że sznowna koleżanka zaszczyciła swoją obecnością to szacowne grono big_grin
                    buziaczki dla Was od nas smile
                    • kornelcia75 Re: do irazone 01.12.04, 15:58
                      no wpadłam na chwilę,pogadamy na gg-buziaki
                  • dokumi Wszystkim maluchom - sto lat! 01.12.04, 12:44
                    dziekujemy za wszystkie zyczenia i rowniez się do nich przylaczamy

                    zyczymy wszystkim maluchom (nie tylko dzisiejszym solenizantom)kazdego dnia
                    jasnego i zlocistego słoneczka - takiego jak ich kochane Mamusie - a kazdej
                    nocy bezchmurnej i księzycowej

                    Dosia&Jaśminka&Krzys
                  • milenaj9 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 14:45

                    • paulajal Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 16:39
                      Od nas też!

                      paula i Sebastian
            • maxxi76 CHRZEST 01.12.04, 10:50
              Nie wiem czy ten temat juz przerabialyscie,ale zaryzukuje.
              Kiedy chrzcicie swoje pociechy,my w 1 dzien swiat upieczemy dwie pieczenie na
              jednym ogniu.Tylko za bardzo nie wiem w co tego mojego goscia ubrac,kiedys
              mialam tylko z soba ten dylemat(nie mam co na siebie wlozyc)teraz problem sie
              nieco rozrosl o potomstwo.Ale chyba zdecyduje sie na jakis odcien
              niebieskiego..a moze lepiej bialy ciuszek..hmm?
              hania
              • atc2 Re: CHRZEST 01.12.04, 11:06
                Hej Haniu
                Ja już się rozglądałam za takimi ubrankami i w Gorzowie w Parku 111 jest bardzo
                duży wybór. Niestety wydaje mi się, że są tylko białe, ale naprawdę śliczne.
              • kornelcia75 Re: CHRZEST 01.12.04, 11:07
                Hej,my tez mamy chrzciny w pierwszy dzień świąt,ja ubieram Maksa tak(bo jakis
                garniturek odpada-mi sie nie podoba)biały kaftanik,spioszki,czapeczka,sweterek
                włozę go w błekitny polarowy kombinezonik i okrje pieknym ażurowym kocykiem
                koloru białego.Mysle ze bedzie ładnie.Chrzciny w domu i tylko najblizsi,moja
                mama,tescie,babcia,siostra męza jako matka chrzestna,kumpel artur jako
                chrzestny z dziewczyną.Mam nadzieje ze bedzie pieknie.
                • zivona Re: CHRZEST 01.12.04, 13:26
                  Hej
                  Oj, oj ledwo nadążam czytać niektóre posty - ale wy piszecie, rozrasta się to
                  nasze forum ogromnie, no ale dobrze. Co do chrztu, my dopiero w styczniu. Kubuś
                  w zeszłym roku miał 3 mies jak był chrzczony, i jako jedyny z gromadki dzieci,
                  był "normalnie ubrany" tzn w kremową bluzeczkę, takież spodenki,czapeczkę i
                  uwaga (była bardzo gorąca lipcowa niedziela)gołe słodziutkie stópki. My się
                  patrzyliśy z pewnym rozbawieniem na stroje biedynch dzieciaczków spowitych w
                  nylonowe czy cos takiego ozdobne stroje, strzaszne - a inni rodzice patrzyli z
                  oburzeniem na naszego Kubusia, no i te gołe stópki!!!!! hi, hi, .
                  Niestety pora roku jest inna, więc pewnie Marysia będzie w jakimś ślicznym
                  kremowym, lub błękintym polarkowym pajacyku.
                  Chętnie bym z wami popisała, postaram sie zmobilizowac wieczorkami, bo jak
                  położe Kubusia to zaczyna sie jazda z Maryśką . Więc padam na pysk, a mąż
                  ratuje tylko w weekendy.
                  Całuski dla was, i dla kochanych maluszków. Marysia końćzy dzisiaj 2 mies, waży
                  5800 (najniższa 3500) i wielki sukces jak dla mnie, karmie ją na razie piersią.
                  papap, uciekam, bo zaraz zacznie się młyn z obiadkiem, Kubek wstanie i będzie
                  krzyczał mniam, mniammmmmmmmmmmm
                  Iwona
              • exilvia Re: CHRZEST 01.12.04, 14:09
                dziewczyny, a jak to jest - chrzści się jedno dziecko czy to jest jak komunia - kilka dzieciaków naraz? i ile chrzest teraz kosztuje?
                • milenaj9 Re: CHRZEST 01.12.04, 14:53

                  • maxxi76 Re: CHRZEST 01.12.04, 15:02
                    tak?
                    a my bedziemy sami..a co do kosztow to my damy z 300zl chyba...
                    hania
                    • milenaj9 Re: CHRZEST 01.12.04, 15:14

              • anna335 Re: CHRZEST 01.12.04, 15:28
                hejsmile
                mysmy chrzcili Piotrusia jeszcze w pazdzierniku - to tez bylo upieczenie dwoch
                pieczeni na jednym ogniu, bo mialam wtedy urodziny - ubralam go w bialy
                komplecik i mialam do tego pozyczony od sasiadki piekny haftowany bet, taki
                cieniutki nie taki jakie byly za naszych czasowsmile
                • anna335 Re: CHRZEST -ile dzieci 01.12.04, 15:31
                  u nas to wyglada tak, ze kiedy kto chce to chrzciny sie odbywaja wiec na
                  przyklad na mszy w tygodniu i wtedy jest nawet msza dla jednego dziecka - przy
                  Piotrusiu bylo ich dwoje, zaplacilismy ksiedzu nieduzo, ale nie wiem dokladnie
                  ile, bo maz placilsmile (mamy rozdzielnosc kasy) moze jakies 50 zl w porywachsmile
                  • kornelcia75 Re: CHRZEST -ile dzieci 01.12.04, 15:52
                    Z tego co wiem to moze byc jedno a moze byc więcej dzieci.My dajemy 50zł w
                    porywach do 100 zł i juz
                  • kornelcia75 karuzela nad łózrczko-do maxxi 01.12.04, 15:55
                    My takową zrobilismy sami,dostalismy od znajomych plasikową zostawilismy
                    pozytywkę i kupilismy w ikei pluszowe zwierzaki,niestety Maksa taka karuzela
                    zajmuje 5-10 min,dlatego zadnej maty nie kupujemy.
                    Maxxi ale takie karuzele i drogie i piekne z pluszakami są i w Polsce,widziałam
                    w sklepie.
                    • anna335 Re: karuzela nad łózrczko-do maxxi 01.12.04, 21:21
                      smile wlasnie, bo moj Piotrus ma taka piekna smile kupiona na pewno w kraju, a o
                      cenie nie moge sie wypowiadac, bo to prezent bylsmile Piotrus ja uwielbia,
                      zwlaszcza nocka - zapamietale gada do tych miskowsmile sa kolorowe i moze dlatego
                      bardzo zajmujace dla takiego maluchasmile
                      • maxxi76 Re: karuzela nad łózrczko-do maxxi 01.12.04, 21:59
                        dziewuszki ja wcale nie umniejszam produktom rodzimej produkcji wrecz
                        przeciwnie TERAZ POLSKA! Ale tak sie jakos zlozylo ze kupilismu ja nie u nas.W
                        sklaepach sa takie cudne rzeczy dla maluszkow ze czasem szlag trafia ze nie
                        mozna kupic wszystkich a szkoda.pozdrawiam
                        hania
                        • maxxi76 DOBRANOC 01.12.04, 22:08
                          no mamuski zycze wam spokojnej nocy a waszym bobasom mocnego misiowego snu..ide
                          spac pa
                          hania
                        • exilvia Re: karuzela nad łóżeczko - śmiesznostka 02.12.04, 07:16
                          my mamy 'dostaną' karuzelkę niewiadomej produkcji, ale pewnie CHIŃSKIEJ, jak wszystko, nawet niektóre rzeczy polskie teraz zaczynają być produkowane w CHINACH sad. karuzelka ta jest b. śmieszna, bo wg mnie wiszą na niej ... KOŁA ZĘBATE, a wg mojego ukochanego Jacka - słoneczka kolorowe, uśmiechnięte.. ciekwe, co by na to jakiś psychoanalityk powiedział smile)))
                • mamaagnieszka Do Pauli:) 01.12.04, 16:08
                  Paula, jak milo ze o mnie pamietaszsmile Czytam prawie codziennie ale czasu na
                  pisanie mam malutkosad Czesto mam cos waznego do powiedzenia a tu trzeba leciec
                  do Olka ktory odkryl ze posiada raczki i nozki i bardzo fajnie jest na przyklad
                  trafiac sobie palcem o oko a potem krzyczec na caly glossmile Poza tym po co lezec
                  w lozeczku kiedy tyle interesujacych rzeczy dookola i najlepiej je widac z
                  mamusinych ramion. A tu i posprzatac trzeba i do sklepu isc. Julkowych spraw
                  tez zaniedbac nie chce zeby nie czul sie odtracony. Czasami caly dzien wybieram
                  sie wziasc prysznic, raz juz bieglam z lazienki z namydlona glowa bo Oliver sie
                  akurat rozwrzeszczal na cale gardlo. No i zdrzemnac by sie przydalo jak maly
                  spi bo w nocy spimy tak po trzy godzinki. Normalnie dzien ma za malo godzin na
                  to wszystko. Pogoda u nas ostatnio pod zedchlym Azorkiem to jak sie sloneczko
                  pojawi biegiem lecimy na spacerek. Dzisiaj wybieralam sie do pracy pokazac
                  misia a tu leje od samego rana jakby sie chmura urwala no i trzeba te plany
                  odlozyc na nastepny raz. W piatek konczymy 7 tygodni, nawet nie wiadomo kiedy
                  to przelecialo. Dzien z noca sie zlewa, czasem musze chwile pomyslec co to za
                  dzien tygodniasmile Czesto nawet jak mam czas poczytac sobie posty to po prostu
                  nie chce zajmowac glosu i pisac jak to tutaj jest na przyklad z witaminami dla
                  dzieci czy czyms innym, bo dziewczyny sobie pomysla ze sie wymadrza amerykanka
                  jedna i tylesmile Z drugiej strony ja bardzo korzystam z waszych radsmile

                  No i zajelo mi to pisanie z doskoku pol godziny ale chyba w koncu Oliver usnal
                  na dobresmile Pozdrwiam Cie i Sebastianka goracosmile

                  • paulajal Re: Do Pauli:) 01.12.04, 16:38
                    Osobiscie bardzo czekam na amerykańskie rady.

                    I na japońskie też, jeśli nas czytasz iza!

                    paula
                    • anna335 Re: Do Pauli:) 01.12.04, 21:27
                      Paula ja tez Ci dziekuje za pamiec i wlasciwie moglabym podpisac sie pod tym co
                      napisala Agnieszkasmile ze o spaniu to juz w ogole nie bede nic wspominacsmile
                      buziaczkismile
                    • izabelai Re: Do Pauli:) 02.12.04, 15:21
                      Bardzo dziekuje za troske smile
                      No ostatnio czasu na pisanie bylo niewiele. W zeszlym tygodniu Geniu znowu
                      zachorowal sad Bardzo sie balam o Majke, bo przeciez dopiero co miala zapalenie
                      ucha (wtedy tez przeziebila sie od Genia). Postanowilam sie nie dac chorobie.
                      Odseparowalam dzieci od siebie na tydzien. No, ale to oznaczalo zero czasu dla
                      mnie. Na szczescie Geniu jest kochany i potrafi sie sam bawic. W kazdym razie
                      mycie rak chyba ze 100 razy dziennie. Zmiana koszulki w zaleznosci od pokoju.
                      Najgorzej bylo jak zaczynali oboje plakac (czesto sie zdarzalo). Najpierw do
                      Genia na dwie minutki, ukochac, przytulic, biegiem do drugiego, zmiana
                      koszulki, mycie rak, Majke ukochac i przytulic na dwie minutki, wypad z pokoju,
                      zmiana koszulki, do Genia etc. Nie wiem czy te zmiany koszulki mialy jakis
                      sens, ale tak bardzo chcialam oszczedzic Majce chorobstwa, ze stwierdzilam od
                      przybytku glowa nie boli. I wiecie co, chyba sie udalo. Majka zdrowiutka.
                      Jeszcze kwarantana trwa, bo Geniu jeszcze kaszle i zastanawiam sie tylko jak
                      dlugo jeszcze bede musiala Majke trzymac z daleka. Do tego moj malzonek mial
                      bardzo goracy okres w pracy (czasem nawet do polnocy). Na cale szczescie
                      czasami mialam do pomocy dziadka.
                      Co do japonskich porad, to na przyklad tutaj w ogole nie robia USG bioderek. Na
                      cale szczescie Majka uwielbia spac na brzuchu wiec pewnie nie ma problemu.
                      Czy wasze maluszki tez juz nie robia kupki w nocy. Majka spi od 22 do 8
                      (oczywiscie z dwoma przerwami na karmienie). O 8 dostaje cycuszkowe sniadanko i
                      wtedy wali kupe. Juz tak ma od ponad tygodnia.
                      No i czesto ludzie mysla ze Majka jest chlopcem bo nosi ciuszki po Geniu smile)
                      Pozdrawiam.
        • mamateodora Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 16:25
          buziaki w piętuchy i mnóstwo uśmiechów każdego dnia dla solenitantów przesyła
          Marcin z bratem i mamą.
          • anna335 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 21:29
            od nas tezsmile))))) i jak najwiecej takiego pieknego sloneczka jak dzis, zeby
            bylo mozna wychodzic na spacerki z naszymi dzieciaczkamismile
    • exilvia Re: wszystkiego najlepszego! 01.12.04, 14:06
      mało płaczu, duzo usmiechów dla Jaśminy, Marysi i Marcinka od Idy i Kosmy smile****
    • dokumi POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 14:22
      poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc
      Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc liste
      podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodzine

      mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!!

      mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie wink
      czekam na pomysły

      1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska)
      2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma)
      3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony z
      duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to wam
      przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa smile
      4.
      5.
      6.
      • dokumi Re: POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 14:32
        dokumi napisała:

        poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc
        Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc liste
        podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodzine

        mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!!

        mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie wink
        czekam na pomysły

        1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska)
        2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma)
        3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony z
        duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to wam
        przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa smile
        4. "pierwszy album twojego dziecka"- taki gotowy pamietnik, z miejscem na
        fotki, stópki itp.
        Jezeli macie takowe, to napiszcie mi tytul, wydawce i gdzie kupilyscie, bo te
        co ja widziałam nie podobały mi sie- jakies takie nijakie. i na co zwracałyscie
        uwage przy wyborze smile
        5.
        6.
        • maxxi76 Re: POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 14:58
          dokumi napisała:

          > dokumi napisała:
          >
          > poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc
          > Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc liste
          > podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodzine
          >
          > mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!!
          >
          > mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie wink
          > czekam na pomysły
          >
          > 1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska)
          > 2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma)
          > 3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony z
          > duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to wam
          > przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa smile
          > 4. "pierwszy album twojego dziecka"- taki gotowy pamietnik, z miejscem na
          > fotki, stópki itp.
          > Jezeli macie takowe, to napiszcie mi tytul, wydawce i gdzie kupilyscie, bo
          te
          > co ja widziałam nie podobały mi sie- jakies takie nijakie. i na co
          zwracałyscie
          >
          > uwage przy wyborze smile
          > 5. moj pulpet dostanie karuzele nad lozeczko z cudna melodyjka i z
          pluszowymi malymi zwierzaczkami(nie plastikowymi)niestety nie kupione w polsce.
          > 6.
          • paulajal Re: POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 16:42
            maxxi76 napisała:

            > dokumi napisała:
            >
            > > dokumi napisała:
            > >
            > > poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc
            >
            > > Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc list
            > e
            > > podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodz
            > ine
            > >
            > > mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!!
            > >
            > > mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie wink
            > > czekam na pomysły
            > >
            > > 1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska)
            > > 2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma)
            > > 3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony
            > z
            > > duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to
            > wam
            > > przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa smile
            > > 4. "pierwszy album twojego dziecka"- taki gotowy pamietnik, z miejscem n
            > a
            > > fotki, stópki itp.
            > > Jezeli macie takowe, to napiszcie mi tytul, wydawce i gdzie kupilyscie,
            > bo
            > te
            > > co ja widziałam nie podobały mi sie- jakies takie nijakie. i na co
            > zwracałyscie
            > >
            > > uwage przy wyborze smile
            > > 5. moj pulpet dostanie karuzele nad lozeczko z cudna melodyjka i z
            > pluszowymi malymi zwierzaczkami(nie plastikowymi)niestety nie kupione w
            polsce.

            Przecież w Polsce też takie są w każdym sklepie z zabawkami. Sebastian ma taką
            zwykla karuzelę z plastikowymi misiami i to jego ulubiona zabawka.

            > > 6. moze szlafroczek?

            pomyślę jeszcze i super pomysł z tą listą, sama chciałam to zaproponowac,
            czekam na wiecej pomysłów.

            paula
            • irazone 13 grudnia :( 01.12.04, 17:08
              wtedy Artur wyjeżdża.nie udało się załatwić świąt sad
              no i zostajemy z Jurkiem sami........
              • paulajal Re: 13 grudnia :( 01.12.04, 17:21
                A wcale, że nie sami, bo z namismile

                Paula i Sebastian
                • kornelcia75 Re: 13 grudnia :( 01.12.04, 20:53
                  dokładnie tak jak kochana Paula napisała,no i mnie masz na gg smile)))
                  • exilvia Re: 13 grudnia :( 02.12.04, 07:18
                    masz dobre wibracje od nas wszystkich!
                    • agalaw7 Re: 13 grudnia :( 02.12.04, 08:43
                      ale przecież musi być, że dobrze jestsmile w końcu to nie na zawszesmile
                      • agalaw7 poważna rozmowa:) 02.12.04, 09:11
                        obyła się wczoraj wieczorem i dotyczyła rodzeństwa dla jędrusiasmile no i stanęło
                        na tym, że niestety synio będzie musiał poczekać na towarzysza i to co najmniej
                        ze trzy lata, żebym studia skończyła i jakąś pracę znalazła. i choć na każdy
                        mozliwy sposób kombinowaliśmy, żeby jak najszybciej jednak jędrkowi
                        braciszka/siostrzyczkę zafundować, to jednak stwierdziliśmy, że się nie dasad((
                        jeszcze ze studiami to jakoś by tam poszło, ale z praca to juz chyba nie za
                        bardzo, bo by się okazało, że pierwszą robotę znajdę jak będę miała 27-28 lat,
                        a to chyba trochę późno...
                        ciężkie życie...
                        • irazone Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:02
                          uj,to przykre sad tyle czekać... ale może w praniu wyjdzie inaczej? smile
                          my planujemy zajść drugi raz w przyszłe lato wink
                          zobaczymy która z nas pierwsza oznajmi,że będzie rodzeństwo dla wrześniowo-
                          październikowego dzieciaczka? smile
                          • maxxi76 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:25
                            U nas to wyglada tak..obydwoje bardzo chcielibysmy drugiego dzieciaczka,ale
                            powiem szczerze ze dopiero za jakies 2 lata,mam zalozona spiralke wiec moge to
                            kontrolowac (choc i ona moze nawalic)ale..w kwietniu bede miala 29 lat czyli
                            nie jestem juz pierwszej mlodosci,przy tej ciazy juz pewna zyczliwa sasiadka
                            powiedziala ze ona jest prawie pewna ze urodze chore dziecko bo w tym wieku nie
                            powinno sie juz rodzic po czym dodala ze jej coreczka ma idealny wiek 21 no i
                            nie bedzie lepszej mamy od niej..glupi babsztyl..myslalam ze ja pobije..dobra
                            maksik kweka lece
                            hania
                            • mona75 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 13:23
                              my tez sie bedziemy starac o druga dzidzie za 2 lata - bo 1) jestem po cc i tyle trzeba odczekac, 2)
                              bedzie latwiej bo pierwsze dziecko bedzie juz troche samodzielne. ja mam 29 lat a w styczniu stuknie
                              mi 30 (buuuu sad). moze i pozno zdecydowalam sie na pierwsze dziecko ale dopiero teraz dojrzalam do
                              macierzynstwa. jeszcze 2 lata temu nie chcialam slyszec o dzieciach, mysl o byciu matka mnie
                              przerazala, bo to odpowiedzialnosc, koniec dotychczasowego milego i latwego zycia, balowania itp. itd.
                              nie minal rok a mi sie w glowie poprzestawialo i nagle chcialam zostac mama. no i zostalam. hurra!
                              teraz zaluje, ze nie poczulam tego ze 3 lata wczesniej ale tak wyraznie musialo byc. no i mysle, ze mnie
                              dziecko odmladza, chociaz ja i tak czuje sie caly czas jak bym miala ze 23 lata.
                          • paulajal Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:32
                            No, ale to akurat za 3 lata! Jak byś sobie dała radę z 2 tycich maluchów na raz?
                            No i o kilka lat starszy brat, to dla siostrzyczki bardzo korzystna opcja, ach
                            ci starsi koledzy, wiem z doświadczenia...

                            A nasz Sebastian będzie jedynakiem, to on dopiero będzie biedny, naszczęście ma
                            2 kuzynki i trzecia/trzeicego kuzynkę/ka w planach, więc moze nie bvędzie b
                            samotny.

                            Paula
                            • agalaw7 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:48
                              w sumie to się z tobą paula zgadzam, ale tak sobie wykombinowałam, że już za
                              jednym zamachem się przemęcze z tymi pieluchami i całą resztą. choć z drugiej
                              strony, taki czteroletni chłpak to już prawie samodzielne dzieckosmilei chyba nie
                              potrzebuje aż tyle uwagi co taki maluszek. moje rodzeństwo jest ode mnie cztery
                              lata młdsze i w sumie dopiero gdzieś od roku zacząliśmy ze sobą rozmawiać o
                              poważnych rzeczach, wczesniej się tylko kłóciliśmy, ale moze też dlatego, że
                              oni są w jednym wieku i im wystarczyło swoje towarzystwo do szczęścia, a ze mną
                              już nie mieli o czym gadaćsmile
                            • agalaw7 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:50
                              a co do sebastaina, to ma przecież całe mnóstwo kolegów i koleżanek z forujmsmile
                              zawsze w biedzie poratuja jakby cosmile
                        • anna335 Re: poważna rozmowa:) + realia ekonomiczne 02.12.04, 12:16
                          eh...
                          ja mam w tej chwili 32 lata, 7 letnia coreczke i Piotrusia a juz mi po glowie
                          przemyka mysl, ze chcialabym jeszcze jedna coreczke....
                          no niestety realia sa obrzydliwesad
                          ze tez w tym naszym kraju kobieta nie moze sie w pelni realizowac jako
                          matka ??sad
                          mogliby ustanowic jakies swiadczenie dla kobiety-matki, nikt mi nie powie, ze
                          nie jest to ciezka praca, w dodatku nie owe ustawowe 8 godzin, ale wrecz 24
                          jesli mialaby byc jednak jeszcze jedna coreczka to musialabym decyzje podjac
                          szybko bo niestety zegar biologiczny bije coraz glosniej
                          moje sasiadki na szczescie nie komentowaly, ze tak pozno sie zdecydowalismy na
                          drugie dziecko, moze dlatego, ze obok nas urodzila dziewczyna majac 15 lat...
                          w kazdym razie decyzja co do dziecka w obecnych warunkach ekonomicznych
                          niestety nie jest latwa, z jednej pensji jest sie ciezko utrzymac z pewnoscia
                          niektore z Was dobrze to znaja...
                          • kubowa buu:( 02.12.04, 12:26
                            wlasnie sie dowiedzialam, ze moja przyjaciolka z liceum poronilasad jak bylam w
                            ciazy przyjechala do mnie i wypytywala o wsyzstkie badania, jak sie przygotowac
                            do ciazy itd, pare tygodni temu zadzwonila, ze juz jest w ciazy w 10 tygodniu.
                            a teraz dostalam wiadomosc, ze dzidzia umarlasad( strasznie mi smutno, bo iza
                            tez jest po rozwodzie i wreszcie odnalazla swoje miejsce a tu znow cos nie
                            tak..sad( do dupy to zycie
                            • maxxi76 PLESNIAWKA? 02.12.04, 12:36
                              Dziewczyny wlasnie zauwazylam u Maksika biala plamke w buzce czy to moze byc
                              plesniawka? ale jakim cudem przeciez ja przesadnie dbam o nasza higiene? robie
                              wizyte u lekarza na dzis
                              hania
                            • agalaw7 Re: buu:( 02.12.04, 13:16
                              życie niestety sprawiedliwe nie jestsad ci co nie chcą dzieci je maja, a ci co
                              by chcieli nie mogąsad i nikt chyba nie wiem czemu tak jest, co nie zmienia
                              faktu, że i tak jest to niesprawiedliwe! i to przykre co spotkało twoją
                              koleżankę.
                              • irazone Re: buu:( 02.12.04, 13:21
                                [*] dla aniołka
                                sad
                            • mamaagnieszka Re: buu:( 02.12.04, 14:16
                              Masz racje kubowa, zycie do dupy jestsad kazdy ma swoja "droge przez meke". Oby
                              tylko sie nie zalamala, napewno nastepnym razem sie uda.
                              • izabelai Re: buu:( 02.12.04, 14:59
                                Biedne malenstwo i biedna mama. Na pewno nastepnym razem sie uda.
                            • ingutka Re: buu:( 02.12.04, 16:34
                              ;-(((
                              • paulajal Re: buu:( 02.12.04, 16:47
                                (*)

                                Od nas.


                                Ps. Naszczęscie czas leczy rany, my też mamy pierwszą dzidzie aniolka, ale jak
                                najszybciej zdecydowaliśmy się starać o druga ciażę i mi to b pomogło.
                                • kubowa Re: buu:( do pauli 02.12.04, 21:49
                                  paulajal napisała:


                                  > Ps. Naszczęscie czas leczy rany, my też mamy pierwszą dzidzie aniolka, ale
                                  jak
                                  > najszybciej zdecydowaliśmy się starać o druga ciażę i mi to b pomogło.


                                  to wszystko prawda i musze przyznac, ze izka sie dzielnie trzyma i jej facet
                                  tez. najgorsze jest to, ze w tym cholernym miescie nie ma ani jednego
                                  kompetentnego lekarza!!! jak ktoras ma klopoty z ciaza to jezdzi albo do
                                  poznania (300km) albo od biedy do trojmiasta (jakies 120km). obled jakis. to
                                  byl 14tc a ona nie miala zrobionych zadnych badan poza morfologiasad( a plod
                                  obumarl dlugo zanim sie polapalisad tylko ona dlugo nic nie czula. jak sie
                                  pytala lekarzy, czy moze zrobic usg, albo jakies inne badania (ona ma juz 31
                                  lat) to machali reka, ze a po co?? sad ja nie mam slowsad bogu dziekuje, ze ten
                                  moj patryk przesiedzial osiem miesiecy z moim brzuchu i przezyl! oni bardzo
                                  chca jak najszybciej znow zaciazyc, tylko sie boja, ze zaden lekarz sie nia nie
                                  przejmie tam! i tu sluchajcie mam hiciora. jeden z tamtejszych lekarzy, kiedy
                                  inna moja przyjaciolka poronila i przyszla do niego na wizyte kontrolna po
                                  lyzeczkowaniu, zapytala go, kiedy znow moze sie starac o dzidziusia, powiedzial
                                  do niej: (cytuje i nic nie sciemniam!)z dupy sie leje a pani seks w glowie!!
                                  fajnie, co?? oczywiscie nawet nie doszukiwal sie przyczyny poronienia i owa
                                  kolezanka ponownie poronila. dopiero za trzecim razem jej sie udalo jak poszla
                                  do mojego tamtejszego doktora. i smutek bierze, ze chociaz kiepski ten nasz pan
                                  doktor byl to i tak najlepszy w miesciesad( teraz ordynatorem jestsad(
                                  • paulajal Re: buu:( do pauli 02.12.04, 23:10
                                    Tragedia! Jest tylu młodych zdolnych lekarzy na bezrobociu, kończących jako
                                    akwizytorzy firm farmaceutycznych, a jakieś pierniki (czytaj dzisiejsza pani
                                    ordopeda i tamtejsi gin) blokują miejsca i zatruwaja kolejne pokolenia swoimi
                                    dyrdymałami.

                                    Paula
                                  • paulajal Re: buu:( do pauli 02.12.04, 23:16
                                    A przyczyny i tak pewnie nie znajdą. Ja też się nie zorientowałam, że ciąża
                                    obumarła, az dostałam krwotoku i zemdlałam. My sie potem przebadalismy na maxa
                                    i badania wyszły ok, to sie po prostu zdarza, natura eliminuje zbyt słabe i
                                    uszkodzone płody i jest w tym jakiś sens. Ja zrobiłam badania hormonów
                                    (niedobor progeteronu często bywa przyczyną), usg narządów rodnych kilka razy w
                                    różnych fazach cyklu, toxo i cytomegalię, a Ukochany badanie nasienia (które i
                                    tak raczej przydatne jest do zajścia w ciążę niż ustalenia przyczyn
                                    poronienia). Niech zrobią choć część tych badań prywatnie, zwłaszcza toxo jak
                                    najszybciej teraz warto.

                                    Paula
                                    • kubowa Re: buu:( do pauli 02.12.04, 23:26
                                      ok, dzieki, napisze jej o tym. najgorsze, ze w tym pierniczonym miescie
                                      (niegdys wojewodzkim sic!) pewnie nie bedzie nawet komu tych badan zrobicsad
                                  • mamaagnieszka Re: buu:( do pauli 03.12.04, 14:04
                                    Kubowa, doslownie mi oczy na wierzch wyszly jak czytalam o tym lekarzu! Do sadu
                                    z nim! Moze on na krowach wyszkolony?? Ta Ameryka mi doskwiera czasami ale nikt
                                    by sie tu nie odwazyl na takie traktowanie pacjentasad
                                    • kubowa Re: buu:( do mamyagnieszki 03.12.04, 15:49
                                      agnieszka, to jeszcze nic. on do wszystkich pacjentek mial takie podjescie. ja
                                      bylam u niego dwa razy i juz wiecej nie poszlam, bo mowil do mnie mala. ja
                                      wiem, ze duza nie jestem, ale mowil to obrazliwie. a ten lekarz, nie uwierzysz,
                                      otrzymal niegdys nagrode dla lekarza przyjaciela kobiet!!! mi to dopiero oczy
                                      wyszly!!!
                            • milenaj9 Re: buu:( 02.12.04, 20:54

                          • agalaw7 Re: poważna rozmowa:) + realia ekonomiczne 02.12.04, 12:57
                            oj radka o realiach ekonomicznych to ja mogę godzinami dyskutować, oczywiście
                            tylko narzekającsad niestety nasz kraj raczej polityki prorodzinnej nie
                            promuje, bo i po co??? za dużo by nas byłosmile
                        • mamateodora Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 12:40
                          Ja podobnie jak Ty swojego pierwszego synka urodziłam, gdy byłam na studiach
                          (na trzecim roku podobnie zresztą jak i mój kochany mężuś) i nigy wówczas nie
                          uwierzyłabym, że będę miała drugie dziecko. Dlatego bardzo podziwiam Twoje
                          poważne rozmyslania na temat drugiego szkraba. Ja do takich myśli dojrzewałam
                          aż 5 lat. Pozdrawiam.
                          • agalaw7 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 13:06
                            oj radka o realiach ekonomicznych to ja mogę godzinami dyskutować, oczywiście
                            tylko narzekającsad niestety nasz kraj raczej polityki prorodzinnej nie
                            promuje, bo i po co??? za dużo by nas byłosmile
                            a co do poważnych rozmyślań o maluchu to możemy sobie na tyle pozwolić bo mój
                            mężuś ma stałą pewną pracę, może nie rewelacyjnie płatna, ale zawsze to coś no
                            i jako pracownik uczelni może mieszkać w hotelu asystenckim przez 10 lat czyli
                            z mieszkaniem sie nam nie palismile a co do moich studiów to została mi tylko
                            praca do napisania i dwa seminaria do zrobienia, a w tym roku jestem na
                            • zivona Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 13:40
                              Taaaaaaaaa,
                              tak sobie czytam i myślę: Kubuś urodził się w kwietniu zeszłego roku, i tak
                              sobie planowaliśmy drugiego bąbelka,jak Kubek będzie miał 3 lub 4 lata. Jak
                              zrobiłam w styczniu test, to o mało nie zemdlałam. Ryczałam prawie przez
                              miesiąc : bo pisałam pracę licencjacką, mialam sie bronić, potem pojsc do
                              pracy, Kubek miał spędzać z nami dużo czasu, wszystko co najlepsze dla niego, i
                              tak dalej i tak dalej. "Życie" hihi, za nas zdecydowało, mamy Marysię i jest
                              cudowna. Oczywisćie nie ma lekko,to za mało powiedziane, ale nie będę wam tego
                              opisywać. Teraz się cieszę, że mamy dwójeczkę, z różnicą 18 mies, ale sama
                              świadomie nie zdecydowałabym się na to. Jak wszystko, ma to swoje minusy i
                              plusy. A studiuję dalej, no i jakoś przecież żyjemy smile.Mam 32 lata, jest
                              dobrze jak jest, potem to nie wiadomo jak by było, człowiek robi się taki
                              leniwyyyy smile
                              Iwona
                              • izabelai Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 15:26
                                My tak w ogole to planujemy 4 dzieciaczkow. Dwa juz sa, a z nastepna dwojka mam
                                nadzieje, ze sie wyrobie do czterdziestki smile (teraz juz 35) tak sobie mysle, ze
                                chcialabym miec blizniaki. I nie powiem, zeby nam sie jakos szczegolnie
                                przelewalo, wrecz przeciwnie, ale ja bardzo chce miec duza rodzine. Ja mam
                                jedna siostre i po smierci rodzicow jestesmy same. Ona ma meza i jedno dziecko.
                                A mi sie marza takie zjazdy rodzinne jak juz bede babcia smile Zobaczymy co z tego
                                wyjdzie. Jak narazie realizuje moj plan dziesiecioletni smile
                                • ingutka Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:33
                                  Iza, ale super! Życzę dużo sił do wychowywania czwórki.
                                  A odnośnie Majki to bardzo się dziwię, jest śliczna jak laleczka, jak mogą ją
                                  mylić z chłopcem. Zresztą ciuszki w tym wieku są raczej podobne i dla chłopców
                                  i dla dziewczynek.
                                  Ja zresztą właśnie kupiłam Hani bluzę, która z tyłu ma wielki emblemat
                                  supermana - czyli sławetną litekę S - a co, będzie fajnie wyglądać
                                  • izabelai Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:40
                                    Geniu jak byl malutki to tez byl taki sliczny. W Polsce jedna pani na
                                    przystanku mowi"jaka sliczna dziewczynka" ja na to "ale to chlopiec" na co
                                    pani "no to juz przesada, zeby chlopiec byl taki sliczny, na co mu to" smile A
                                    Majka ma taki jeden spioch na ktorym jest napisane "baby boy" - pewnie to
                                    dlatego smile
                                    • apteros Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:57
                                      hmmm... my tez za jakis czas planujemy dzidzie. bo ja chce studia skonczyc.. co
                                      prawda pawel mowi ze ade rozpiescimy okropnie jak nie bedzie szybko miala
                                      braciszka.. no ale ja nie skonczylabym studiow przy dwojce bejbuskow.. prawde
                                      powiedziawszy przy jednym kompletnie nie mam czasu na naukesad i nie wiem co z
                                      tym zrobicsad
                        • ingutka Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:31
                          No cóż, my planujemy mniejwiecej za 3 lata. Dyzio pewnie by i szybciej chciał,
                          ale prawda jest taka, że głowny ciężar spada jednak na mamę. Planuję taką
                          przerwę, żeby hanusia była już raczej samodzielna i nie czula się poszkodowana,
                          że nagle pojawia się ktoś, kto zabiera tyle naszej uwagi.
                          Chociaż jak to w zyciu - nigdy nic nie wiadomo smile)
                          • paulajal Hit kit!!! 02.12.04, 16:44
                            Normalnie mnie wywaliła z butów dzisiejsza wizyta u ortopedy!

                            Najpierw usg bioderek, prawidłowe, kolejka oczekujących ok 10 osób, wrzaski
                            Sebastiana na cały szpital, on autentycznie uwielbia się drzeć, nie ma innego
                            wytłumaczenia!

                            No i potem wizyta u ortopedy, pani dr na ok w wieku ok 114 lat, brzydka jak
                            jędza, zaczęła wierzgać rozkrzyczanym już Sebastianem, kazała nam "wyrzucić te
                            spodenki, bo złe na bioderka są" (nie widzę zwiazku między noszeniem przez
                            dziecko ślicznych dresowych spodenek a uszkodzeniem stawów biodrowych, ale co
                            tam), mąż spytał jak nosić Sebastiana, no więc moje drogie, jak cytuję" Dziecka
                            do pół roku nie należy nosić wcale, po nakarmieniu i przeiwnięciu należy je
                            odłożyć do łóżeczka" (!!!!!!!!!!!!!!!!!). Zwróciłam uwagę, ze moze w takim
                            układzie w ogóle oddać dziecko na wychowanie do sierocińca, a pani dr
                            stwierdziła, ze "jeśli chcę dziecko nosić, proszę bardzo, ale zostanę wówczas
                            matką kaleki".

                            No co takie prukwy stare robią w służbie zdrowia???!!! Ręce opadają.

                            Moze już lepiej, czasem mnie takie myśli nachodzą, tak jak w Japonii, olać te
                            wszystkie badania bioderek, bo i tak każdy lekarz radzi co innego i nie wiadomo
                            kogo słuchać.

                            Paula
                            • apteros Re: Hit kit!!! 02.12.04, 16:55
                              paula a gdzie bylas u tego ortopedy?? bo my mamy umowiona wiztyte na lindleya
                              10.12. spodenkow zlych na bioderka to nie masmile ale sie usmiaslam niezlesmile
                              • milenaj9 Re: Hit kit!!! 02.12.04, 20:48

                            • ingutka Re: Hit kit!!! 02.12.04, 17:22
                              Ło matko, Paula gdzie Ty znalazłaś takiego dinozaura? wink)) To prawie jak
                              kabaret, aż trudno uwierzyć, ze ona tak na poważnie. A może byłaś w ukrytej
                              kamerze hihi?
                              Napisz prosze, gdzie byliście u tego ortopedy?
                              • paulajal Re: Hit kit!!! 02.12.04, 18:28
                                W szpitalu na Kopernika miało to miejsce. Już zeszłym razem na wizycie pani dr
                                wydała mi się dość... ekscentryczna, każac nam opalać Sebastianka na słońcu na
                                balkonie jak nabardziej rozebranego, to mu przejdzie zółtaczka. Na pytanie czy
                                to nie za zimno, odpowiedziała wówczas, żeby wykorzystać południowe słońce.
                                Hmm, za życia mojego synka nawet przy południowym słońcu było pewnie max 20st
                                temp, ale co tam.

                                paula
                                • agalaw7 Re: Hit kit!!! 03.12.04, 08:40
                                  no no!! prawdziwy okaz z tej pani doktorsmile może to faktycznie była jakaś ukryta
                                  kamerasmile
                                  • agalaw7 rekord mojego synia! 03.12.04, 08:54
                                    spał dzisiaj 8 godzinsmile
                                    • paulajal Re: rekord mojego synia! 03.12.04, 11:03
                                      A mój 5!!! Dla nas to i tak super rekord.

                                      A jak u Was wyglądają poranki? Bo Sebastian budzi się cały zadowolony ok 6-7
                                      rano i chce się bawić, podczas gdy ja padam z niewyspania, no ale muszę się do
                                      niego ruszyć, zwłaszcza, by ten czas jakoś sensownie wykorzysytać, bo to jedyna
                                      pora jego dobrego humorku w ciągu doby, potem się już głównie drże i kupy wali
                                      jedną za drugąsmile

                                      A usypianie go to istna gehenna, zasypia mi na rękach, odkładam, lament i tak
                                      powtarzamy do upadłego, wczoraj prawie 3 godziny! Taki towarzyski! Niuby mnie
                                      to męczy kkrutnie, ale tak sobie myślę, kto będzie mnie kiedykolwiek tak mocno
                                      kochał jak mój malutki Sebastian, że każda chwila beze mnie przyprawia go o
                                      smutek lub furięsmile To jednak niepowtarzalna więź!

                                      paula
                                      • agalaw7 poranki i zasypianie 03.12.04, 11:22
                                        poranki wyglądaja tak samo jak u ciebie paula. szósta siódma pobódka i wielki
                                        rogal na buzi, ja nie wiem z czego sie te dzieci tak z rana cieszą? ze dwie
                                        godzinki się pobawimy, albo mały się sam bawi tzn gada do ścian i misiów potem
                                        drzemka i około 12 spacerek. a później to różnie.
                                        a co do zasypiania to jędrek jeszcze nie zasnął na rękach, nawet w naszym łóżku
                                        mu się ciężko zasypia, a jak go odłożymy do siebie to chwile pogada ze swoją
                                        karuzelą powierci się i po chwili śpi, taki z niego fajny typeksmile no i mam
                                        nadzieje że mu się to nie zmieni.
                                      • ingutka Re: rekord mojego synia! 03.12.04, 11:29
                                        Hania też spała 5 godzin i jestem szczęśliwa. Niestety też ma nawyk porannego
                                        wstawania a ja na ogół idę spac koło północy, więc jest cieżko. Na szczęscie
                                        mam taki patent, ze wstajemy razem, karmię ją odciągam mleko, zjadam śniadanie
                                        i wtedy na ogół Hania ucina sobie drzemkę i ja czasem razem z nią smile)

                                        A poranki są zawsze najmilsze. takie piękne uśmiechy jak mi wtedy Hania śle to
                                        rzadko zdarzają sie wieczorami. Aż chce sie życ!
                                      • maxxi76 Re: rekord mojego synia! 03.12.04, 14:10
                                        Nasz Maksio ostatnio przebil sam siebie spal bowiem od 23 do....12 w poludnie!!
                                        w tym 2 razy na spaniu dostal cyca.Powiem szczarze ze jak tak spal to jakos
                                        bardzo mi go brakowalo,do tego stopnia nawet ze mialam ochote go obudzic.Nie
                                        wyobrazam sobie juz zycia bez niego,kurcze ale to moje wczesniejsze zucie bylo
                                        puste,dopiero teraz to widze.
                                        A poranki(albo raczej przedpoludnia lub poludnia)mojego synka to podobnie jak u
                                        was jedna wielka radosc,dziubek zawsze usmiechniety..az serce rosnie.
                                        hania
                              • paulajal Finanse a planowanie rodziny. 02.12.04, 18:40
                                No właśnie. strasznie to przykre, ze musimy planowanie rodziny dostosowywać do
                                warunków finansowych, a prawdą jest, ze dziecko sporo kosztuje, biorąc pod
                                uwage nie tylko tonę pieluch, chusteczek do pupy, aptecznych maści na wszelkie
                                przypadłości, witaminek, cudactw itp, ale także czas, na jaki odrywamy się od
                                pracy i nie zarabiamy. Ja np jestem prosto po studiach i jak dotąd pracowałam
                                tylko na umowę zlecenie, więc teraz ani nie mam pieniażków za macierzyński, ani
                                nawet ten czas nie liczy mi się do lat pracy, czyli tak jakbym traciła ten rok
                                spędzony z dzieckiem pod względem spraw prawno-socjalnych.

                                No i jeśli teraz mój Ukochany straciłby pracę (co nie jest wykluczone, bo
                                właśnie jego firma przechodzi trzecią juz fuzję), to zostajemy całkiem na
                                lodzie z mnóstwem stałych wysokich kosztów życia typu utrzymanie mieszkania,
                                samochodu, telefonu, internetu (!) itp, itd.

                                ja i tak Was podziwiam, ze macie teraz siłę myśleć o kolejnych potomkach. My w
                                sumie odkad tylko się poznalismy chcieliśmy też adoptować dziecko, ale ja już
                                nie jetsem do tego pomysłu az tak przekonana. Boję sie, ze nie umiałabym
                                pokochać drugiego, i to nie przeze mnie urodzonego dziecka tak mocno jak mojego
                                sebastiana. ale Grzesiek jest bardzo za!

                                Mi dziś głowa pęka od wrzasków Sebastiana. Póki co czekam az się "uspołeczni",
                                co wg mojej pediatry pewnie wkrótce nastąpi, bo wiele dzieci ma taki
                                wrzeszczacy okres.

                                Paula
                                • ingutka Re: Finanse a planowanie rodziny. 02.12.04, 19:28
                                  Tak i wciąż się jeszcze mówi o malejącym przyroście naturalnym a państwo nie
                                  robi nic, żeby nam pomóc, wprost przeciwnie, skrócenie macierzyńskiego to
                                  zbrodnia. Jak można zostawić samego 3,5 miesiecznego maluszka na cały dzień!
                                  Chciałabym zostać z HAniołkiem pół roku albo rok, ale raczej nas nie stać sad(
                                  Ale nic to, i tak będziemy mieć jeszcze Maksa albo...?
                            • mamaagnieszka Re: Hit kit!!! 03.12.04, 13:58
                              matko i corko, a skad sie tacy lekarze biora?? Toz i w epoce kamienia lupanego
                              matki trzymaly dzieci przy sobie caly czas a nie odkladaly do jaskinismile) Mnie
                              pediatra powiedzial, ze do 4 miesiecy absolutnie nie mozna dziecka "zepsuc"
                              noszeniem a wrecz trzeba w ten sposob reagowac na jego placz. Tutaj tez nie
                              robi sie usg bioderek a spodenki mozna zakladac jakie sie chcesmile)
                      • irazone Re: 13 grudnia :( 02.12.04, 10:59
                        pewnie,że nie na zawsze-tylko na pół roku...hehehe
                        dzięki,że jesteście smile
                        ale,żeby jeszcze bardziej się wkurzyć,dziś rano zadzwonili z innej firmy,że
                        mają dla niego pracę 12 na 6 tyg-czyli 12 w morzu,6 w domu!!! kurde,nie mogli
                        wczoraj? teraz z późno... jeju,ale mnie szlag trafił...
                    • apteros exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:07
                      i zamiast sie nam od razu pochwalic i zebrac gratulacje od silnej grupy
                      wsparcia to o karuzelkach rozprawia....

                      ech
                      • agalaw7 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:09
                        no proszę i nic nie mówismile
                        gratulujemy serdecznie!!!
                        aga i jędrek
                        • irazone Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:20
                          a to skromna osóbka,no proszę
                          gratulacje!!
                          • maxxi76 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:27
                            nic nie mowi bo pewnie boi sie ze bedzie musiala cos postawic..hehje
                            GRATULUJE
                            hania
                          • milenaj9 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 20:38

                      • kubowa Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:51
                        ida!!! gratulacjesmile
                        • mamaagnieszka Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 14:12
                          Dolaczam sie do hucznych gratulacjismile Ida, napisz jak bylosmile
                      • izabelai Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 14:59
                        Gratulacje !!!
                        • paulajal Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 16:34
                          Brawo!!!

                          Jak było? opowiadaj!

                          Paula
                      • ingutka Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 16:29
                        exilvia, serdeczne gratulacje! A to zdolniacha! No i Kosmie gratulujemy madrej
                        MAmusi smile)
                      • anna335 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:25
                        my sie takze przylaczamy do gratulowaniasmile
                        oraz podziwiamysmile
                        Pani Magistersmile))))))))))
                        • apteros Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:40
                          hmmm.. no niezupelnie Magistersmile ale jeszcze troche itego tez sie doczekamytongue_out
                          • anna335 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 23:28
                            tfu tfu smile zeby nie zapeszycsmile
                        • apteros Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:41
                          no niezupelnie pani Magister smilesmilesmile
                        • apteros Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:42
                          hmmm.. nei chce mi sie post dodacsad albo moze sie dodaje tylko ja tego nie
                          widze?? kurde. nie chce mi sie ryzykowac i dodawac wielokrotnie bo to potem
                          glupio bedzie wygladac... buuu
                          • ingutka Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 19:28
                            ja też nie widzę swojego postu sad(
                            • juleg Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 23:25



                              Gratulacje!!!Życzę jeszcze wielu sukcesów zawodowychsmile Mam nadzieję, że ja też w końcu skończę swoje studiatongue_out Ciekawe jak, bo Szymek już chce mieć Helenkę za dwa latabig_grin
                              • exilvia Re: exilvia ma dyplom!!!!!! ano mam!!! :))))) 02.12.04, 23:50
                                smile))))))))))))))))))))))
                                DZIĘKUJĘ za wszystkie gratulacje smile)) niby mała rzecz - zostałam licencjatem hihi- a cieszy!!! może dlatego, że zabierałam się do tego jak pies do jeża (?). sama obrona była luźną rozmową, pisanie pracy tez nie było takie straszne, ale miałam długo blokadę na pisanie i zeszo mi dłużej niż powinno napisanie 60 stron. najbardziej się cieszę, że dostałam 5. teraz mogę kontynuować studia na socjologii. za rok wracam na socjologię! to też mnie niezmiernie cieszy smile)))
    • kosstka80 witajcie mamuśki:) 01.12.04, 19:11
      witajcie...czasem zagladam do Was...i śledze co tam u Was slychacsmile

      ja urodzilam 14.10.2004 moja wymarzona coreczke...wazyla 3100 (obecnie 5100smile)
      i miala 53 cm...nie wiem ile teraz ale rosnie blyskawicznie...
      jak bede miala komputer w domu to napisze Wam wiecejsmile

      Pozdrawiam

      Dorotasmile
      i Sarasmile
      • milenaj9 Re: witajcie mamuśki:) 01.12.04, 20:08
      • alibaba09 Re: witajcie mamuśki:) 02.12.04, 10:19
        hej kosstka, moja Martynka też urodziła się 14.10 i też ważyła 3100; z tym że
        teraz ma 4760, właśnie trochę popłakuje więc muszę iść, ale mamy takie "czasowe
        bliźniaczki" - ponoć tak to się nazywa - hihihi
    • mamateodora Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 02.12.04, 13:17
      Ode mnie również gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • juleg Skaza białkowa... 02.12.04, 23:20


        • juleg exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 23:24

          Gratulacje!!!Życzę jeszcze wielu sukcesów zawodowychsmile Mam nadzieję, że ja też w końcu skończę swoje studiatongue_out Ciekawe jak, bo Szymek już chce mieć Helenkę za dwa latabig_grin
        • juleg exilvia!! 02.12.04, 23:26


          Gratulacje!!!Życzę jeszcze wielu sukcesów zawodowychsmile Mam nadzieję, że ja też w końcu skończę swoje studiatongue_out Ciekawe jak, bo Szymek już chce mieć Helenkę za dwa latabig_grin
          • juleg chmm! 02.12.04, 23:32


            • juleg spacerek 02.12.04, 23:40


              • agalaw7 Re: spacerek 03.12.04, 08:52
                to wpadnijcie do gdańska na ten spacerek, pójdziemy nad morze i będzie fajniesmile
              • ingutka Re: spacerek 03.12.04, 11:16
                Ja chętnie się przyłączę (najlepiej na terenie Ursynowa albo w zasiegu metra).
                Pasują mi w zasadzie wszystkie dni oprócz środy (wtedy chodzimy do kina smile)
                • atc2 wszystkiego najlepszego 03.12.04, 11:21
                  Dużo zdrówka, słoneczka i samych uśmichów dla Andrzejka, Maksika i Michałka.
                • juleg Re: spacerek 03.12.04, 12:06

                  To super, idziemybig_grin
                  A jaki teraz film będzie w środę, my też musimy w końcu zadebiutować w kinietongue_out
                  • paulajal Re: spacerek 03.12.04, 14:12
                    hmm, to ja proponuję wspólne kino w śr, bo tam można też maluchy karmić,
                    przewijać i uspokoić na rączkach, a zanim ja na Kabaty dojadę, to już Sebastian
                    może być głodny lub kupę zrobić.

                    Co Wy na to?

                    Paula
                    • ingutka Re: spacerek 03.12.04, 21:54
                      Ja jak zwykle wybieram się w najbliższa środę - naprawdę warto.

                      Paula, jak wybierasz sie gdzies na zewnatrz to jak karmisz Małego - bierzesz
                      swoje odciągane mleko (tylko jak zachować go w dobrej temperaturze?) czy
                      sztuczne? Ja na ogół zabieram puszkę sztucznego, termos z gorącą woda i z zimną
                      przegotowaną (boje się, że gotowa ciepła za bardzo ostygnie), ale zastanawiam
                      się jak wziąć ze sobą moje własne...
                      • paulajal Re: spacerek 03.12.04, 22:22
                        Ingutko, ja karmię wyłącznie moim mlekiem i radzę sobie bez problemu. Biorę w
                        butelce ze smokiem moje gotowe mleko i tyle. Podgrzewam w zależności od
                        sytuacji i miejsca: albo prosząc o czajnik lub kubek gorącej wody(np w
                        szpitalu czy Ikei) albo tam gdzie gorącej wody może być brak zabieram butelkę,
                        kubek i mały termos z gorącą wodą. Prosta sprawa!


                        A co do śr, to przypomniałam sobie, że idziemy z rana do szpitala na kontrolę
                        (badania, pobranie krwi i usg) i nie wiem czy w tą śr do kina zdążę. Więc może
                        w przyszłym tyg jednak spacer? Tylko faktycznie jak się zebrać o jednej porze?
                        I Czy w razie czego mogłabym u którejś z Was Sebastiana przewinąć i nakarmic?

                        Paula
                        • ingutka Re: spacerek 04.12.04, 00:23
                          Jesli chodzi o mnie to nie ma problemu z przewinieciem, podgrzewaczem czy też
                          herbatką dla spragnionej mamusi smile) zapraszam!
                        • mona75 Re: spacerek 04.12.04, 16:10
                          > I Czy w razie czego mogłabym u którejś z Was Sebastiana przewinąć i nakarmic?

                          u mnie tez bez problemusmile
                          • paulajal Re: spacerek 04.12.04, 19:23
                            No to zarządzam spacer we wtorek w samo południe po lesie kabackim.

                            Także w razie potzeby skorzystam z propozycji juleg, bo jak rozumiem mieszka
                            najbliżej lasu. No i może w takim ukladzie spod jej bloku ruszymy?

                            Co wy na to?

                            Paula
                            • ingutka Re: spacerek 04.12.04, 20:25
                              Jestem za, tylko Juleg, proszę Cię o info na adres gazetowy jak dojść do
                              Twojego bloku od metra kabaty (bo pewnie podjadę te parę stacji)i jaki jest
                              Twój adres.
                            • ingutka Re: spacerek- TO KTO WE WTOREK??? 04.12.04, 22:08
                              ???
                              • paulajal Do juleg! 04.12.04, 22:48
                                Jaki antek jest śliczny, no nie mogę, taki chłopczykowaty!

                                i piękne zdjęcia.

                                Aż żałuję, ze nie mam cyfrówkisad

                                paula
                                • paulajal o usypianiu znów. 04.12.04, 22:58
                                  No wiec u nas dziś o 19 kapiel, potem jedzonko i chcieliśmy dzidzię ululać, ale
                                  gdzie tam. najpierw kolka przez godzinę, potem wrzaski prawie godzinę non stop,
                                  już bez powodu, chyba tak dla sportu, ale potem tak się ślicznie bawiliśmy we
                                  3. niezapomniane chwilesmile

                                  No i teraz tata karmi i liczymy na to, ze Sebastian jednak pójdzie spać, ale
                                  już się boję, ze dostanie znów kolki.

                                  Dziś bylismy na obiedzie u teściowej pierwszy raz i nadziwić sie kobieta nie
                                  mogła, jaki ten jej wnuk wrzaskul, ciągle nas dopytywała: moze głodny? Mokro
                                  nie ma? zimno? pić nie chce? moze ja go wezmę, to się u babuni uspoki (wrr...)
                                  Łeb mi pęka. czy naprawdę inne dzieci są takie spokojne i wesołe, ze jak mój
                                  sebastian krzyczy, to od razu musi mu coś dolegać. Moze ja jestem jakaś zła
                                  matka, ze sie do tego w pewnym sensie przyzwyczaiłam. no ale co mam zrobić,
                                  rozpieszczam go na maxa, cała sie mu poświęcam i to z radością, bo i tak jest
                                  najładniejszym rysiem pysiem, Grzesiek też bardzo dużo i super się nim zajmuje,
                                  a on i tak jak był wrzaskul, tak wrzaskulem wciąż jest ten mój ryjek!


                                  paula
                      • paulajal Kino. 03.12.04, 22:23
                        A co Wasze maluch w kinie robią?

                        No i co zrobić, jeśli mój Sebastian się tam rozwrzeszczy, co jest b wysoce
                        prawdopodobne.

                        Paula
                  • paulajal Wrzaski. 03.12.04, 14:16
                    Czy Wasze dzieci dużo płaczą i krzyczą?

                    Bo może ja źle się Sebastianem opiekuję, że on tak krzyczy często (oprócz
                    kolek). Nie tyle płacze, co wrzeszczy i to nawet jak go noszę.

                    No dziś jest słodki jak aniołek, byliśmy w Ikei i tylko kilka razy na góra 5
                    minut się rozkrzyczał,a tak tylko słodko kokietował zachwycających się nim
                    przechodniów. To była nasza pierwsza wyprawa we 2 do sklepu i całkiem było miło
                    i spokojnie.

                    Paula
                    • mona75 Re: Wrzaski. 03.12.04, 16:03
                      Paula, zaczęłam czytać książke zaklinaczki dzieci "Język niemowląt" i na początku zaklinaczka
                      wyodrębnia 5 różnych typów niemowlęcych temperamentów. z tego co piszesz Twój Sebastianek pasuje
                      pod "poprzeczniak" (nie wiem co to ma znaczyć, ciekawe jak brzmi oryginalna nazwa?). w każdym razie
                      Tracy uważa, że ten typ temperamentu mają dzieci które już były na świecie - nazywa je starymi
                      duszami - i nie są z tego powodu szczęśliwe że się znowu urodziły, są wściekłe na cały świat i dlatego
                      mogą wrzeszczeć bez powodu. dziwna teoria ale ciekawa wink
                      pzdr.
                      • paulajal Re: Wrzaski. 03.12.04, 16:37
                        A ja poprosiłam o tą ksiązke Mikołaja, ale teraz to już jej chyba nie chcę, bo
                        mi przykro, że zaklinaczka, myśli, że mój Sebastian się na ten świat nie pali
                        radościa. No i coś w tym jest, bo przecież ledwo udało sie go podczas porodu
                        uratować. Faktycznie dziwna teoria, ale nieprzyjemna zarazem. ale dzięki Monika
                        za wieści.

                        Czekam na więcej info, bo już się martwię tymi krzykami, tym bardziej, że nie
                        wyrażają one raczej bólu, tylko takie marudzenie, nudę (na spacerze
                        natyczhmiast się uspokaja) czy nerwy kołatające.

                        Np. dziś jest po prostu cudowny dzień, bo Sebastian w ogóle nie krzyczy od
                        kilku godzin, śmiać sie też nie śmieje co prawda (dozuje mi tą przyjemność!),
                        ale i tak jest super postęp.

                        Paula
                        • agalaw7 Re: Wrzaski. 03.12.04, 17:45
                          paula może po prostu ten typ tak masmile chłopak lubi być w centrum uwagi i tyle,
                          może ci jakiś polityk rośniesmile))
                        • exilvia Re: Wrzaski. 03.12.04, 20:53
                          mój Kosma należy do małych Buddów - nie krzyczy,ale mojej ciotki synek baaardzo wrzeszczał w niemowlęctwie..uspokajał się właśnie tak jak twój - na spacerach, dlatego ciotka nie zważając na pogodę chodziła z nim po dworze. nic mu szczególnie nie było oprócz alergii.. wyrósł na całkiem zdrowego 7latka. więc pewnie niedługo i Twojemu przejdzie smile może przez te krzyki wyraża swą niemoc posługiwania się mową. jak zacznie gadać, to dopiero będziesz miała małego gadułkę smile))
                          • mamateodora Re: Wrzaski. 03.12.04, 21:58
                            No właśnie. Mój pierworodny też był strasznie rozwrzeszczanym bobasem (stąd
                            może też obawy co do drugiego szkrabka, bo świetnie pamiętam te wrzaski).
                            Minęło mu to dopiero koło 6-7 m-ca jak ręką odjął i zrobił się nieprzeciętnie
                            roześmianym malcem a skutkiem owych krzyków jest pierwszy (donośny) głos w
                            zerówkowym chórze. Tak, że głowa do góry. Może Twojemu malcowi już dziś
                            przeszedł ten etap wrzasków - czego gorąco Ci życzę, bo doskonale wiem jakie to
                            stresujące.
                            • kornelcia75 Re: Wrzaski. 03.12.04, 22:15
                              Pewnie Paula ma chłopak temperament,pokrzyczy na mame,potem w piaskownicy,w
                              szkole,a potem....nie no na dziewczyny?hihihi
                            • paulajal Re: Wrzaski. 03.12.04, 22:16
                              Oj nie przeszło mu. Od 19 do 22 dawał czadu na całego i przez częć tego czsu
                              męczyły go kolki.

                              Robi taaaką minę podkówkę od ucha do ucha.

                              Paula
                              • kornelcia75 Re: Wrzaski. 03.12.04, 22:19
                                Paula on cwiczy te podkówki na podrywy w piaskownicy,wiesz jak to działa na
                                babki które lepia babki,hihi
                              • kornelcia75 komu wysłac Mikołaja?hihi 03.12.04, 22:20
                                no komu?tylko nie ogladajcie go całymi dniami,hihi
                                • paulajal Re: komu wysłac Mikołaja?hihi 03.12.04, 22:28
                                  Mi.

                                  Paula
                                  • kornelcia75 Re: komu wysłac Mikołaja?hihi-do pauli 03.12.04, 22:44
                                    Do Ciebie juz dawno poszedł,hihi
                                • exilvia Re: komu wysłac Mikołaja?hihi 03.12.04, 23:16
                                  mi! smile)
                                • ingutka Re: komu wysłac Mikołaja?hihi 03.12.04, 23:50
                                  Mi, mi mi!!!
                                • ingutka A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 03.12.04, 23:53
                                  Komu wysłać?
                                  • exilvia Re: A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 04.12.04, 00:06
                                    też mi mi mi mi smile
                                  • kornelcia75 Re: A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 04.12.04, 11:52
                                    ja tez chcę ingutko
                                    • milenaj9 Re: A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 04.12.04, 12:44

                                  • irazone Re: A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 05.12.04, 15:07
                                    ja poproszę
                                    • ingutka Re: A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 05.12.04, 21:48
                                      wysłałam
                        • ingutka Re: Wrzaski. 03.12.04, 21:51
                          A może Sebastianek musi zapomnieć o tych wszystkich kuracjach i po prostu z
                          dnia na dzień będzie coraz spokojniejszy? Może niech przyjedzie w środę do kina
                          to Hania pokaże mu co to spokój(i nauczy) - no chyba, że bedzie głodna smile)
                  • mona75 Re: spacerek 03.12.04, 15:49
                    za tydzien graja "Apartament". a ostatnio grali "W pogoni za rozumem".
                    radze dotrzec do kina wczesniej bo przed samym seansem sa spore kolejki, a potem brakuje fotelikow:
                    bo wozki sie oddaje do przechowalni i daja fotelik samochodowy, ktory mozna umiescic na fotelu obok.
                    • juleg Re: spacerek 03.12.04, 18:52

                      o szkoda, ze na "w pogoni za rozumem" sie spoznilamsad idę poszukac co to za apartament. No i oczywiscie jestem za tym, zeby isc do kina, ale moze na spacerek tez pojdziemy ktoregos dnia, np. w nast. tygodniu..???
                      • ingutka Re: spacerek 03.12.04, 21:42
                        Ja tak jak pisałam, jestem za, najlepiej jednak byłoby zwieńczyć spacer w
                        jakiejś przytulnej knajpce, kafejce, gdzie mile widziane są mamy z wózkami i
                        dziećmi, tylko chyba takiej nie ma na kabatach?
                        Ha! Ciekawe jak nam wyjdzie zjechanie się na ten sam czas smile)
              • mona75 Re: spacerek 03.12.04, 11:54
                ja tak samo jak Inga - Ursynów, środa odpada.
            • juleg no to lecę spać... 02.12.04, 23:48


        • exilvia Re: Skaza białkowa... 02.12.04, 23:52
          chciałabym ,żeby to był trądzik niemowlęcy, ale obawiam się, ze jednak chodzi o alergię. odkąd nie jem ryb i mleka Kosma ma ładną buzię. wolę nie ryzykować teraz, bo trochę go swędzi. a Twojego Antulka nie swędzą te krostki?
          • kubowa 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 08:26
            to juz 3 miesiace ma andrzejek!!!! wszystkiego naj naj i rodzenstwa szybciutko!!
            • agalaw7 Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 08:51
              ano to już stary chłop jestsmile
              a wczoraj byliśmy na drugim szczepieniu i pani doktor zmierzyła naszego synia i
              zważyła i ma całe 6300!!! klocek małysmile jędruś był dzielny i tylko trochę
              płakał, a w domu to już zapomniał że go kuli, taki z niego supermensmile no i
              oczywiście u pani doktor dał popisowy numer, pani go na brzuszku położyła a ten
              jak się dźwignął na tych swoich raczkach to myslałam, że się zaraz w pół
              przełamie a ten jeszcze wielkiego usmiecha puścił do panismile a w domu to mu się
              jakoś ćwiczyć nie chce...
              co do napletka to pani kazała odciągać, to odciągamy i chłopakowi też to
              wczoraj jakoś nie przeszkadzało.
              ogółnie nasz synio to kawał chłopa i okaz zdrowia, tylko jeszcze usg bioderek
              pani kazała zrobić, może w nastepnym tygodniu...
              • mamaagnieszka Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 14:08
                Dolaczamy sie z Olusiem do choru spiewajacego 100 latek dla Andrzejkasmile)
            • exilvia Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 10:10
              smile)))) i od nas wszystkiego naj naj!!! kiss w piętkę! od Kosmy i Idy.
              • paulajal Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 11:04
                Uśmiechu, radości, braciszka/siostrzyczki!

                Paula
            • ingutka Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 11:14
              My tez dołączamy się do życzeń, rośnij duzy i zdrowiutki!
              • maxxi76 Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 11:29
                duzo zdrowka
                hania i maksio
              • anna335 Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 11:29
                i od nas tez tezsmile
                i jeszcze zyczymy cudownych prezentow od Mikolaja smile))))))))
                • juleg Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 12:04


                  • kornelcia75 Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 17:59
                    100 lat duzo zdrówka!
                    kornelcia i Maks
              • maxxi76 ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 11:33
                moja synia dzis konczy 2 miesiace jeszcze miesiac i nie bedzie noworodkiem
                tylko niemowlakiem..ale ten czas zapyla...uuuuu
                hania
                • milenaj9 Re:100 lat!!! 03.12.04, 11:41

                  --100 lat dla Wszystkich świętujących dzisiaj dzieciaczków,żeby ten poranny
                  uśmiech utrzymywał się przez cały dzieńsmile

                  Lenka - fotki:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784
                • mona75 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 11:47
                  moim zdaniem Twój synek jak nie jest już noworodkiem bo przestał nim być jak skończył pierwszy
                  miesiąc życia, albo? do kiedy jest się noworodkiem?
                  • maxxi76 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 12:03
                    Coz..w madrych ksiazkach czytalam ze do 3 mies jest sie noworodkiem.
                    • mamateodora Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 12:42
                      A według moich danych (też opartych na różniastych księgach) noworodek to
                      dziecię do ukończenia pierwszego miesiąca życia (a dokładnie 4 tygodni). I masz
                      babo placek!!! Co osoba (czyt. książka) to opinia.

                      Ewa z chłopcami
                      • exilvia Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 16:20
                        chyba jednak do skończenia pierwszego miesiąca mówi się o dziecku, że jest noworodkiem.. potem już niemowlak.
                        • agalaw7 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 17:41
                          dziekujemy uprzejmie za wszystkie zyczenia i jędrus przesyła wszystkim
                          wielkiego uśmiechasmile
                        • agalaw7 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 17:44
                          dziękujemy za wszystkie miłe słowa a jędruś przesyła wszystkim wieliego
                          uśmiechasmile
            • mamateodora Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 12:40
              Przesyłamy buziaczki i przytulki dla dzisiejszych jubilatów.

              Ewa i chłopcy
          • juleg Re: Skaza białkowa i drapanie buzi przy bączkach 03.12.04, 11:50

            Nie nie widzę, żeby się drapał. Ale robi coś innego, co oczywiście nie jest związane z wysypką, jak ma te okropne wzdęcia to napina się pręży i robi cały czerwony a następnie drapie sobie z całej siły uszko i buzięsad ból bólem biedaczek chce zabić chybasmile Najgorsze jest to, że rozdrapuje sobie skórę do krwi, zakładam mu rękawiczki, bo obcinanie paznokci niewiele dajesad Czy jakieś dziecko się podobnie się zachowuje czy to tylko mój tak ma??
            • exilvia Re: Skaza białkowa i drapanie buzi przy bączkach 03.12.04, 16:19
              mój Kosma pry mojej obecnej diecie wzdęć prawie juz nie ma. ale nie drapał się przy nich... trochę się drapie po buzi przez tę alergię chyba. dzis byliśmy u lekarza - dał jakąś maść, ale 'doraźnie' tylko. mam mu podawać Bebilon Pepti... a tak to ładnie przybiera na wadze i rośnie smile)) teraz waży już 6350g smile)) mój kochany Pyzulek smile)))))))))
      • anna335 a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 11:26
        ona sie zawsze tak udziela nam tutaj....czy wszystko dobrze u Ciebie? odezwij
        sie do nassmile
        • exilvia Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 16:21
          może na spacerze smile) poza tym ostatnio pisała, że jej synek nie chce jej samej nigdzie puszczać... więc pewnie nie ma czasu nawet komputera włączyć.
          • milenaj9 Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 17:41

            • kornelcia75 Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 17:57
              Jestem dziewczynki,jestem dziękuje za troskę.Wczoraj mnie nie było bo cały
              dzień poza domem,bylismy w urzędzie musiałam się wymeldowac,potem na badaniu
              słuchu,potem długi spacer do tesciów na obiadek, a tam Maks dostał bólu
              brzuszka,strasznie płakał.Potem mu przeszło to zaszlismy do przyszłego taty
              chrzestnego co nie było dobrym pomysłem bo jak sie obudził był taki wrzask ze
              mama Artura latała prasowała pieluche na brzuszek i szukała termometru co by
              Maksiowi pomóc zrobic kupke,ale nic z tego no i od 16-22 nie chciał cyca i juz
              sie denerwowałam.Wrócilismy przed 22.00 wykonczeni.Maksiowi troszke przeszło i
              zjadł i spalismy do 10.30.No a dzis jak wróciłam ze spacerku to zjadł a po 1h
              zwymiotował mi na bluze wiecie wystraszyłam sie bo zrobił to 2 raz w swoim
              zyciu,ja prawie rycze a on sie smieje.A i zrobił po 2 dniach kupe-uuu jak
              smierdziała,hihi o kurcze teraz chyba tez robi-fuj,hihi
              Na dodatek przeprowadza sie moja mama-bedzie blizej mnie i Marka niema bo
              pomaga.Musze poczytac co tam u Was sie działo przez te 2 dni.
              • ingutka Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 21:43
                No Kornelcia, fajnie, że bedziesz miała bliżej mamę, to może będziesz miała
                więcej czasu na forum i mniej wymówek, hihi!
                • kornelcia75 Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 22:17
                  Oj Ingutko opusciłam dwa dni a Wy takie troskliwe babki,no ale w koncu
                  zniknełam bez usprawiedliwinia sie wczesniej,hihi
                  przyznam ze miałam małego forumowego dołka,paula z irazone na pewno wiedzą,hihi
                  • paulajal Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 22:28
                    Ja też miałam, ale było minęło. Dobrze, że jesteś.

                    Paula
          • agalaw7 co się dzieje z forum? 03.12.04, 17:49
            pisze i wysyłam ale nie widzę moich postów, zaraz pomyślę że ktos mnie tu nie
            lubismile
            • kornelcia75 Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:09
              ja tez mam problem
              • irazone Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:12
                aż muszę sprawdzić czy ja też mam problem
                wink
              • irazone Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:12
                hehehehe
                mam
                big_grin
                • irazone Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:26
                  o,widze! widze!
                  cud!
                  przejrzałam na oczy!
                • irazone Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:28
                  nie sad
                  nie widzę sad
                  fałszywy alarm
                  buuuu
                  hehehe
            • kornelcia75 OD KIEDY NIEMOWLE 03.12.04, 18:29
              niemowlakiem stały sie nasze dzieci po 28 dniach-tak powiedziała moja kuzynka
              pediatra.
              • ewablabla Re: do Juleg 03.12.04, 20:09
                witam Was serdecznie
                Juleg mam pytanie odnosnie instytutu, bo tak zachwalałas, czy trzeba miec tam
                skierowanie ??czy mozna sie zapisac do lekarza z "marszu"my nie mamy problemu z
                alergią, ale dobrze jest wiedziec gdzie szukac dobrych speców.
                Caluski
                Ewa i Julka
                P.S Mimo ze pisze sporadycznie to czytam Was dziewczynki dzien w dzien!!!'Dzien
                bez forum to starcony dzien" ( he he he wazelina)
                • kornelcia75 do ewyblabla 03.12.04, 20:16
                  hej Ewa widziałam Twoją córeczkę,sliczna.Widziałam tez psa-
                  bokserka,fajny,rajcuje się bo tez mam suczkę bokserkę Bone.
                  pozdrawiam,kornelcia,Maks no i Bona,hihi
                • juleg Re: do Juleg 04.12.04, 11:50


              • veronia Re: OD KIEDY NIEMOWLE 03.12.04, 21:41
                Też tak czytałam. Noworodek- do 28 dni.
    • veronia Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 21:46
      Hej dziewczyny. Jestem po wizycie u neurologa. Mała ma obniżone napięcie mięśniowe i asymetrię ułożeniową. Na poniedziałek jestem już umówiona z rehabilitantką. Czeka nas duuuużo pracy, no ale mam nadzieję że szybciutko zacznie nadganiać równiesników smile
      • kornelcia75 Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 22:13
        na pewno szybko dogoni a moze i przegoni!
        wytrwałosci i usmiechu zyczymy
        pozdrówka
        • paulajal Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 22:26
          My też mamy asymetrię, nie ciągniemy główki i wzmożone napięcie karkowe i też
          chodzimy na rehabilitację do IMiD. Nic strasznego, to taka super nauka
          pielęgnacji dziecka gratis. Warto!

          No i też mam nadzieję na poprawę, bo Sebastian nawet jeszcze nie gaworzy.

          Paula
          • veronia Re: Zaczynamy rehabilitację- do Pauli 03.12.04, 23:20
            Paula, mam pytanko: jak załatwiłaś rehabilitację w IMiD? Narazie umówiłam się prywatnie w domu z rehabiltatką. Bo mimo że mam skierowanie to próbowałam zapisać sie na Niekłańskiej i Wołoskiej ale mają limity na ten rok wyczerpane- po prostu koszmar. No a prywatnie to są straszne koszty ( 100zł wizyta) i po prostu nie damy rady finansowo. A my musimy zacząć JUŻ bo mała jest niestety bardzo słabiutka.
            • paulajal Re: Zaczynamy rehabilitację- do Veroni 04.12.04, 03:07
              Nas umówiła neurolog Sebastiana z IMiD, do której chodzimy państwowo (też długo
              czekajc na wizyty). Wiem, że normalnie też są odległe terminy. To b miła babka.
              Za pierwszym razem byliśmy u niej prywatnie, a ona sama nam zaproponowała, że
              weźmie Sebastiana pod opiekę Poradni Neurologicznej IMiD. Mogę Ci dać na nią
              namiary i pewnie jak raz pójdziesz do niej prywatnie, to też tak Wam pomoże.

              Moim zdaniem wszędzie trzeba zagadać. Jak cokolwiek chcę załatwić, to zawsze
              rzucają mi termin przypadający niemalże na pełnoletność Sebastianka, ale ja
              mowię, że "buu, o ja biedna studentka, matka wcześniaka urodzonego w
              zamartwicy, cóż ja pocznę" i od razu coś tam różne panie recepcjonistki
              znajdują wcześniej.

              Paula
      • exilvia Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 23:19
        a jak to wykryto? jakie objawy?
        3mam kciuki za jak najszybsze nadrobienie strat! smile))
        synek mojej ciotki byl opozniony ruchowo trochę, ale za to umysłowo do przodu - jeszcze nie chodził a już gadał. ale się z niego cała rodzinka śmiała... taki mały mądrala! smile))
        • veronia Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 23:26
          Exilvia pisałam już wcześniej o moich problemach i dziewczyny usnąsmile Ale w skrócie- wogóle nie podnosi główki leżąc na brzuszku, główkę ciągle trzyma w jedną stronę, trzymana na rękach b. słabo trzyma główkę, nie ciągnie główki przy ciągnięciu za ręce. Jest dosyć wiotka. Po prostu to widać, zresztą pediatra zwrócił na to uwagę. A że poród miałam zabiegowy, mała była niedotleniona więc tym bardziej ją obserwowałam. No ale mam nadzieję że szybciutko nadgoni i będzie wszystko dobrze.
    • ingutka wołanie o jedzenie 04.12.04, 00:02
      Jak Wasze maleństwa upominają się o jedzenie? Włączają "syrenę" tj. krzyczą,
      płaczą czy też jakoś gestykulacją starają sie Wam pokazać o co im chodzi?
      Szczzególnie chodzi o nocne karmienia.
      Jak Hanusia była malutka (hihi, jakby była już duża smile) to w nocy budził mnie
      jej płacz, teraz coraz częściej budzi mnie jej chrząkanie i mlaskanie jakie
      powstaje przy wkładaniu rączek do buzi. Generalnie jak Hania chce jeść to albo
      wkłada rączki do buzi albo jak wysuwa regularnie jezyczek. Czasem ryknie z
      żądaniem o jedzenie, zje 10 ml i ..zasypia. Nie mówię, że nie płacze, bo jak
      już płacze to z reguły chodzi o jedzenie.

      Dopytuję sie o te nocne odgłosy, bo zastanawiałam sie co byłoby, gdybym nie
      obudziła się, po jakim czasie zaczęłaby płakać? Pytanie retoryczne, bo geny,
      hormony czy też natura stworzyła mnie tak że na najmniejsze kwęknięcie Małej
      budzę się i jak zombi idę zagrzać mleko...
      • exilvia Re: wołanie o jedzenie 04.12.04, 00:08
        Kosma włącza syrenę czasem a czasem wpycha sobie piąchę do buźki i głośno i śmiesznie cmoka smile))
        ja nocnych karmień nie pamiętam, bo Kosma śpi z nami i nawet nie wiem, kiedy, jak i dlaczego się budzę smile
      • paulajal Re: wołanie o jedzenie 04.12.04, 03:10
        W nocy cmoka, wpycha łapki do buzi, następna faza to wierzganie główką coraz
        szybciej w prawo i lewo i takie mini płakanie: aa, aa, aa (UWILEBIAM TEN
        WIDOK!, mogłabym go wówczas schrupać), no i w końcu wrzask.

        ja też czuwam i czasem po kilka razy podgrzewam mleko jak w ukropie wracam z
        gotowym, a mały jednak śpi jak zabitysmile I za kilka minut to samo.

        Też chcę filmik, ingutko.

        Paula
        • ingutka Re: wołanie o jedzenie 04.12.04, 10:21
          Trzecia w nocy? Nocna przerwa na odciąganie?

          PS.Filmik wysłany.
          • exilvia filmik 04.12.04, 11:06
            Ingutko! filmik prześmieszny!smile)) dziękuję! smile
    • kornelcia75 Dziewczynki sprawdzcie poczte 04.12.04, 11:44
      jak w temacie
      • juleg do Pauli 04.12.04, 11:53


        • kornelcia75 jadę do Warszawy 04.12.04, 12:03
          ja chce z Wami na spacerek,buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
    • kornelcia75 Depeche Mode 04.12.04, 12:02
      Mój marek wczoraj pojechał pomagac w przeprowadzce,a my z Maksiem zaczelismy
      słuchac muzy,Ania Dąbrowska-no krecimy się,Sting-no machamy łapkami,Mój kochany
      Blenders-nózki w ruch.No i pusciłam Depeche Mode The singles 81-85 wiecie stare
      numery...i Maks poprostu wariował.Co ja sie nasmiałam dziewczyny.Załozyłam mu
      grzechotkę na stópkę,ja druga w rękę co sie działo.Dobrze ze Marek mnie nie
      widział bo by pomyslał ze matka zwariowała,hihihi
      • exilvia Re: Depeche Mode 04.12.04, 12:38
        mały depesz Ci rośnie. no proszę, proszę...
        ja ostatnio mam chęć słuchać Queen, robię to w trakcie zabaw z małym, ale on specjalnie nie reaguje na taką muzykę. uwielbia za to swoją karuzelkę z pozytywką. dziwny ma gust... wink
        • juleg Trzymiesięczniaki jak kolka? 04.12.04, 15:09

          Słyszałam, że po trzecim miesiącu kolka przechodzi, jak to jest naprawdę?? Napiszcie mamy jak jest u Was, czy faktycznie się kończy??
          • juleg Kolka w nocy:-( 04.12.04, 15:13

            Mamy ostatnio straszne noce, bo Antulian ma nocne kolki strasznie się męczy biedulek i nie może spać, ani pić mleczka i ja też rzecz jasna nie śpię tylko płaczę razem z nim i myślę sobie, że kolka i noce to moje przekleństwosmile Kurcze czemu zamiast się kończyć one się nasilająsad Czy tylko ja tak mam???
          • juleg Kolka w nocy:-( 04.12.04, 15:13

            Mamy ostatnio straszne noce, bo Antulian ma nocne kolki strasznie się męczy biedulek i nie może spać, ani pić mleczka i ja też rzecz jasna nie śpię tylko płaczę razem z nim i myślę sobie, że kolka i noce to moje przekleństwosmile Kurcze czemu zamiast się kończyć one się nasilająsad Czy tylko ja tak mam???
            • kubowa Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 17:04
              juleg, ja tez slyszalam, ze po 3 miesiacu przechodzi. ale pytalam naszej
              pediatry i mowi, ze jak jest na sztucznym to dluzej. no wiec u nas pewnie
              bedzie dluzej, chociaz dzieki infacolowi tak naprawde w ogole nie mamy kolek.
              czego i tobie zycze
              • juleg Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 17:32

                Ciekawe czemu na sztucznym nie przechodzą, jaki to ma związek, pytałas się?Myslalam, że jest odwrotnie szczerze mówiącsmile Wiesz, na nas te specyfiki typu esputicon i infakol czy espumisan nie działająsad pytalam w aptece i powiedziano mi, że praktycznie wszystkie leki na kolki dla dzieci są takie same tylko mają inną nazwę. Moim największym marzeniem jest to, żeby te potworne kolki się już skończyły...
                • kubowa Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 18:01
                  na sztucznym w sensie, ze z butelki. wiadomo, ze z piersi tak sie nie zagazuje
                  dziecko jak z butelki. chyba o to chodzi
                  • paulajal Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 19:20
                    U nas 11=1/2 tyg i kolki nadal są ogromne, nawet szeroko rozreklamowany
                    debridadna receptę nie działa i moje dziecko dzień w dzień męczt się bardziej
                    niż ja podczas porodu. Jak ma kolkę to się rzuca, sinieje, ąz jakby przestawał
                    oddychać, koszmar, ale nie drapie się, jak Antek. Drapie się za to w nocy jak
                    śpi.

                    Paula
                    • ingutka Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 20:21
                      Oj, dziewczynki, biedne te wasze dzieciaczki, a Wy z nimi. Ale chyba niedługo
                      już się skończą, trzymam za Was kciuki!
                      • kubowa do ingutki 04.12.04, 21:09
                        Inga&HAniołek
                        Hanusia ma juz
                        -----------------------
                        - ależ wodzu, co wódz!


                        ingutko, ten o gasce balbince??smile
                        • ingutka Re: do ingutki 04.12.04, 21:38
                          to ja przepraszam! wink)
                          • kubowa Re: do ingutki 04.12.04, 21:44
                            to ja opowiem ci kawalsmile
                            • ingutka Re: do ingutki 04.12.04, 23:50
                              Fajnie, że ktoś jeszcze to pamieta! smile)
                              • paulajal ? 05.12.04, 06:23
                                W nocy wysłałam post, a go tu nie ma.

                                Za to Wy piszecie o czymś "do ingutki"
                                , a ja nie wiem o co chodzi, mimo że wszystko czytam. Zgłupiałam.

                                Uwaga: Sebastian przespał dziś 8 godzin!!! Wow, wow, wow!!! Szkoda, że i tak
                                muszę wstawać na odciąganie. Ingutko, co ile czasu w nocy odciągasz? Na jak
                                długą przerwę mogę sobie pozwolić, jak myślicie?

                                Paula
                                • ingutka Re: ? 05.12.04, 10:57
                                  Paula, nie przejmuj się, to cytaty z kultowych komiksów Tadeusza BAranowskiego
                                  (np. skąd się bierze woda sodowa). Charakteryzują się one specyficznym
                                  poczuciem humoru i mają charakterystyczny styl.

                                  W nocy i w ciagu dnia odciągam po nakarmieniu Hani. Jesli w nocy Hanek zrobi
                                  sobie dłuższą przerwę to ja też - korzystam ze snu. Niestety kończy się to, że
                                  budzę się zlana mlekiem, w mokrym staniku, koszulce a raz nawet
                                  pościel "zmleczyłam". Najgorsze jest to, że jak budzę sie na karmienie,
                                  obudzona przez Hanię to najpierw muszę ją nakarmić a dopiero później odciagnąć -
                                  piersi bolą, a po chwili koszulka w której siedzę robi się mokra...
                                  Gratulacje! 8 godzin! To tyle jeszcze nie miałam przerwy!
                                  • paulajal Re: ? + do Ingutki. 05.12.04, 13:39
                                    Mi chodziło o to ile mogę najdłużej nie odciągać, by nie stracić pokarmu, bo ja
                                    też generalnie odciągam po nakarmieniu Sebastiana, jeśli akurat jest Grzesiek w
                                    domu. On do tej pory przesypialw nocy 3-4 godz., a tu nagle wczoraj raz 6 godz,
                                    potem 3 godz, a dziś prawie 8 godz i potem jeszcze 2 pospał. A jak jesteśmy
                                    sami, to jak mały śpi, bo jak nie śpi, to krzyczy, więc się nie da. A dziś cały
                                    ranek uśmiechał się jak rogalik, cud miód, mój bobasak, moja mała kurka
                                    czupurka.

                                    Paula

                                    • ingutka Re: ? + do Ingutki. 05.12.04, 16:39
                                      Paula, czytałam wypowiedz pani Moniki, doradcy laktacyjnego, ona powiedziała,
                                      że przy dłuższym nocnym śnie Malucha pokarm nie zaniknie, laktacja po prostu
                                      przystosuje się do dłuższych przerw, bo takie teraz jest zapotrzebowanie Małego
                                      na mleko. Spokojnie więc korzystaj z dłuższego snu!
                                      • irazone SPRAWDŹCIE POCZTĘ GAZETOWĄ ;) 05.12.04, 20:24
                                        jak wyżej smile
                                        • kubowa Re: SPRAWDŹCIE POCZTĘ GAZETOWĄ ;) 05.12.04, 20:45
                                          ale tylko wybrancy, tak? bo ja nic nie dostalam na ten przyklad...
                                          • irazone Re: SPRAWDŹCIE POCZTĘ GAZETOWĄ ;) 05.12.04, 20:46
                                            do Ciebia akurat powinno dojść sad zaraz sprawdzeżej porozsyłam jeszcze raz
                                            • kornelcia75 Re: SPRAWDŹCIE POCZTĘ GAZETOWĄ ;) 05.12.04, 21:58
                                              hura hura hura
                                • atc2 Re: ? 05.12.04, 11:41
                                  Hej Hej
                                  Mój Kubuś od dawna przesypia 7,8 godzin w nocy i ja radzę sobie w taki sposób,
                                  że do biustonosza na noc wkładam zwykłą tetrową pieluszkę. One idealnie
                                  wchłania wypływające mleczko. Dzięki temu koszula nie jest już mokra. Jak mały
                                  się obudzi to karmię go z jednej piersi a z drugiej odciągam tylko tyle, żeby
                                  mi ulżyło. Na razie to działa i zastoje mi się nie robią.
                                • mamaagnieszka Re: ? 06.12.04, 01:13
                                  Paula, 8 godzin to po prostu raj na ziemismile Oliver narazie spi po 3 godziny a
                                  ja juz ledwo zyjesad Jak mu sie czasem przydarzy pospac troche dluzej to tez
                                  odciagam albo probuje go nakarmic przez sen, bo mam jakas paranoje na tym
                                  punkcie i wydaj mi sie, ze mi mleko zniknie jak nie bede regularnie karmic. tez
                                  poczytalam co na ten temat pisza na forum karmienie piersia i chyba juz nie
                                  bede malego karmic przez sen bo mi on nigdy nocy nie przespi, bo niestety
                                  czasem sie budzi po takim seansie.
                                • mamaagnieszka Re: ? 06.12.04, 01:17
                                  Przypomnialo mi sie jeszcze, ze jesli sie karmi nie mniej niz co 4 godziny w
                                  ciagu dnia i co 6 godzin w nocy to wedlug mojego gina @ nie powinna sie pojawic
                                  i wtedy mozna uzywac to jako srodek antykoncepcyjny.
                              • kubowa Re: do ingutki 05.12.04, 08:32
                                jakie pamieta!?? my to na biezaco z patrykiem przerabiamy!!! patryk caly czas
                                do mnie mowi: ale wodzu co wodz!
                                • ingutka Re: do ingutki 05.12.04, 10:51
                                  To super, myślałam, że dzieciaki to teraz tylko pokemony oglądają/czytają smile)
                                  • kornelcia75 Re: do ingutki 05.12.04, 10:59
                                    ale fajny ten filmik,dzięki
                      • kornelcia75 Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 22:44
                        Dziewczynki to ja Wam współczuje,Maks kolke miał przedwczoraj i dzis o
                        swicie,niewiem moze pofolgowałam z czekoladą.Pręzył się ,czerwienił z bólu
                        drapał siebie i mnie.Prawie z nim płakałam,ledwo przysypiał to budził sie z
                        wrzaskiem.Oj nie lubimy tych kolek.buu
                      • kornelcia75 do Juleg 04.12.04, 22:46
                        Juleg ale Twój synio pieknie sie smieje,jak juz urósł.Slicznosci!
                        A Ty naprawde jak kubowa napisała niedopoznania babeczka.
                      • kornelcia75 Do Ingutki 04.12.04, 22:47
                        Ingutko nie dostałam filmiku sad
                    • mamaagnieszka Re: Kolka w nocy:-( 06.12.04, 01:22
                      Pani w sklepie zielarskim doradzala mi jakas herbatke na kolki, qrde zapomialam
                      jak sie nazywa, zaczyna sie na "P" podobno dziala swietnie. Znacie ja czy mam
                      sie dowiadywac o nazwe?
                      • agalaw7 nic nie dostałam 06.12.04, 09:59
                        ani mikołaja, ani filmikusad
                        • mamateodora Re: nic nie dostałam 06.12.04, 10:18
                          Ja też!!!
                          I jeszcze mąż zadzwonił z Warszawy, gdzie jest na szkoleniu, że gdy jutro
                          będzie wracał z tego szkolenia to zatrzyma się w Bydgoszczy by przeprowadzić
                          rekrutację, później w środę ma business review, które potrwa do czwartku, bo
                          jest połączone ze świętowaniem czyjegoś tam awansu (nie obchodzi mnie wogóle
                          czyjego) a w piątek musi być znowu na konferencji w Warszawie. Tak więc będzie
                          w domy w piątek późnym wieczorem. Znowu cały tydzień jestem tylko z chłopcami.
                          Szlak jasny mnie już trafia. A najgorsza jest ta gadka, że on to wszystko dla
                          nas robi, żeby nam się lepiej żyło. Sorry, ale musiałam się chyba trochę
                          wyżalić. Pozdrawiam i życzę pieknego dnia, bo przynajmniej słonko dopisuje od
                          ranka.
                      • ingutka Re: Kolka w nocy:-( 06.12.04, 10:46
                        Plantex, herbata koperkowa. Nie wiem czy dobrze działa, bo Hanusia nie jest
                        dzieckiem kolkowym, ale pare razy jej dałam i trzymam na czarną godzinę.
                      • irazone do mamaagnieszka 06.12.04, 11:36
                        zaglądałaś już na pocztę gazetową? bo jeśli nie,to szybciutko smile
                  • paulajal Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 19:26
                    I też jak ma kolkę, to nic nie przełknie.

                    A gorsze są kolkiu chłopców niż u dziewczynek, i u wcześniaków i po butelce, bo
                    dziecko smoczkując łyka powietrze oraz po sztucznym, bo ciężej je strawić, tak
                    czytalam.

                    Paula
                    • juleg Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 20:40


              • ewablabla Re: do Kornelci-bokserki 04.12.04, 17:35
                Witaj Kornelciu
                Ach te nasze dzieciaczki- bokserki słodkie..smile))jak Twoja suczka przyjela Maksa
                Moja "Mela"jest zazdrosna bo to nie ona dostaje prezenty i zabawki dzis
                kupilismy ta mate edukacujna i tam jest taka piszczalka poprostu Mela
                wysadzilaby Julke z tej maty i sama sie tam walneła hihi -
                • juleg Ingutko fryzjer:D 04.12.04, 20:45


                  • kubowa Re: Ingutko fryzjer:D 04.12.04, 21:17
                    superasne zdjecia!!! antulek usmiechniety jest piekniuchny!! ja to bym zjadla
                    takie dzieciaczkismile kuba boi sie mnie sama z kaja zostawiacsmile a w nowej
                    fryzurce jestes nie do poznania!! i mlodsza o jakies 5 latsmile
                  • ingutka Re: Ingutko fryzjer:D 04.12.04, 21:41
                    Ja wyżaliłam się przyjaciółce, że wyglądam tak okropnie i nie mam jak pójść do
                    fryzjera, a ona za parę godzin przyjechała do mnie z domową fryzjerką smile)
                    U mnie nie widać dużej zmiany, bo ja właśnie zapuszczam włosy po chłopczycy,
                    ale lepiej się układają.

                    A Ty wyglądasz po prostu super! Naprawdę świetnie. Ja zresztą jestem
                    zwolenniczką krótkich fryzurek. A co na to Szymon?
                • kornelcia75 Re: do Kornelci-bokserki 04.12.04, 22:55
                  hej
                  Bonka troszke mutnawa ze juz nie jest w centrum zainteresowania,ale zazdrosna
                  chyba tylko troszkę.Koniecznie chce Maksa polizac,powąchac.Szuka go i
                  pilnuje.Trochę sie jej ukróciło bo nie spi juz z nami w sypialni na łózku.
                  No i ja troche ja gonie od małego i to ja smuci.Bonka ma 3 lata wiec jest
                  jeszcze młodziutka.Mój maz to jej król,bo daje jej jesc,bo jezdzi z nim autem
                  no i przytula ja częsciej,hihi
                  Bona pozdrawia Mele,daj adres to wyslę Ci jej zdjęcie
    • kornelcia75 na dobranoc i dzieńdobry dla Was 04.12.04, 23:07
      www.vocalicious.com/empty_arms/empty_arms_mod.html
    • kornelcia75 Dziewczyny jak mozna być tak okrutną 05.12.04, 10:57
      Dziewczyny natknełam się na pewną dyskusje na forum Adpocje,nie wierzyłam w to
      co czytam,jakie ma zdanie dziewczyna o kobietach które poroniły,zaadaptowały
      dziecko!jestem w szoku,nie mogę o tym zapomniec.Przeczytajcie jesli macie mocne
      nerwy,trochę tego jest.Jesli jednak macie dzis gorszy dzień zostawcie na
      pózniej.
      oto link

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=581&w=17157413
      • kornelcia75 hallo irazone! 05.12.04, 13:14
        Nasza irazone gdzie jesteś?Mam nadzieje ze nie masz dołka i zagladniesz
        niedługo.Sciskam,ja i Maks(pozdrów Artura)
        • irazone Re: hallo irazone! 05.12.04, 14:57
          jestem. nie chciało mi się komputera włączać. nic mi się nie chce. Artur
          dziękuje za pozdrowienia i też pozdrawia.
    • bebewawa Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 05.12.04, 14:10
      Witam,
      Dziewczyny czasem was podczytuję (jestem z wątku wrześniowego), no i gratuluję
      Wam tak szybko rozbudowującego się wątku smile)
      Pozdrawiamy
      • marzencja Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 05.12.04, 15:50
        a ja podczytuje też mamy z września smile ale ostatnio trochę nie mam czasu by sie
        właczyć na którym kolwiek forum

        pozdrawiam
        Marzena i Miłosz
        • ewablabla Re: do Kornelci !!! 05.12.04, 22:27
          wyslalam na adres gazetowy
          • juleg ale ciszaaaaaaa........... 06.12.04, 21:38


            • irazone Juleg!!!!!!!!!!!!!!!! 06.12.04, 21:56
              sprawdź pocztę gazetową,ale już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              smile
              • atc2 Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazone) 06.12.04, 23:28
                Witam,
                Długo się zastanawiałam czy napisać tę wiadomość ale doszłam do wniosku, że
                jednak powinnam.

                Jakiś czas temu zadałam, jak się później okaże, słuszne pytanie dotyczące
                wpływu zażywania Cerazette na dzieciaczka. Zamiast, czego się spodziewałam po
                tym bardzo fajnym forum, sympatycznej i pomocnej odpowiedzi ujrzałam odpowiedź
                Kornelci, która drwiła z mojej lekarki i mojego pytania. Odpowiedziałam ma
                forum co o tym sądzę i ktoś mnie poparł ale były też zdania o „jadzie” w mojej
                odpowiedzi i dalsze drwiny. Część dziewczyn zaproponowała aby dać spokój z
                wzajemnymi pretensjami i wyluzować się. Uznałam podobnie – patrz moja
                odpowiedź.
                Niestety Kornelcia poczuła się na tyle urażona moją obroną przed jej drwinami,
                że postanowiła obrazić się na forum i prze kilka dni nic nie pisała.
                Jak się później okazało, pytanie nie było pozbawione sensu, bo Irazone zadała
                pytanie o wpływ Cerazette na dzieci na forum „karmienie piersią” – przyznajcie
                zatem same, że ktoś tu ma chyba rozdwojenie jaźni gdyż z jednej strony drwi z
                mojego pytania i odpowiedzi a z drugiej strony „pełna obaw” zadaje je na innym
                forum. Poza tym czerpanie wiedzy o danym produkcie (a zwłaszcza jego ubocznych
                skutkach) ze strony internetowej producenta nie jest chyba najszczęśliwszym
                pomysłem (wiarygodność!!!).

                Pomyślałam, że moja odpowiedź i wasze propozycje aby nie wracać do tematu
                zakończą to nieporozumienie. Jakież było moje rozczarowanie, gdy okazało się,
                że w TAJNYM GŁOSOWANIU Irazone i „zwarta paczka” postanowiły założyć nowe, tym
                razem utajnione forum (DZIECI MAMUŚ IX-X 2004). Pomijając fakt tajności
                głosowania – czyżbyście się czegoś wstydziły?!, uważam że zostałam potraktowana
                przez część z Was niesprawiedliwie ale nie piszę tego aby się skarżyć, tylko po
                to aby reszta wiedziała dlaczego założono nowe forum. Jeśli
                potrzebowałyście „intymności”, w czym Wam najwyraźniej przeszkadzałam trzeba
                było po prostu to napisać – natychmiast przestałabym pisać i czytać ten wątek –
                nie jestem osobą, która musi się narzucać (stąd moje opory przed napisaniem
                tego listu).

                Niestety po raz kolejny okazało się, że w tym kraju poziom dyskusji – nawet
                tej „mało” publicznej, jest żenujący. Gdy ktoś nie zgadza się ze stylem osób
                uznanych „lokalnie” (w tym wypadku na wątku forum) za liderów, musi zostać
                napiętnowany i najlepiej jakby po prostu zniknął, bo nie pasuje do „ślicznej”
                całości. Smutne to, zwłaszcza w kontekście tematu forum, bo uważam, że każdej
                z nas należy się elementarny szacunek – niezależnie od tego z jakim „głupim”
                problemem zwracamy się na forum.

                Jest mi przykro, że ta sprawa tak się zakończyła i spowodowała ukrycie wątku,
                który z pewnością poczytywało dużo więcej mam. Gdybym wiedziała, jaką szyderczą
                reakcję wywoła moje pytanie - nigdy bym go nie zadała.

                Konkluzją tego wszystkiego jest tylko jedno zdanie Tuwima: „Wszystko to kwestia
                dobrego smaku...”
                Pozostałe mamusie, niezaangażowane w spór, przepraszam za całe zamieszanie.
                Wszystkim Wam i Waszym dzieciaczkom życzę wszystkiego dobrego.
                • kornelcia75 Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 00:31
                  witam!
                  małe wyjasnienie,z dziewczynami znamy sie jeszcze z wątku oczekiwania,tam sie
                  poznałysmy,znamy sie trochę i znamy swoje poczucie chumoru.Mój post nie atakowł
                  Ciebie raczej drwił troche z lekarki.Potem gdy miałas o to
                  pretensje,przeprosiłam i napisałam ze nie jestem znawcą w tym temacie i zapytam
                  mojego ginekologa na wizycie.
                  Nie pisałam przez jeden dzień a nie przez kilka.
                  O załozeniu prywatnego forum myslałysmy juz wczesniej,okazało sie ze czesc
                  dziewczyn pisze mało lub wcale własnie dlatego ze przestało byc intymnie i tyle.
                  Nie widze powodu zeby sie tłumaczyc.
                  poprostu pisałysmy o wielu intymnych sprawach a czesc dziewczyn wpadała tu i
                  tylko czytała,wiec stąd pomysł na prywatne forum.
                  pozdrawiam
                  • irazone Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 00:58
                    ciekawa jestem ile masz lat atc2? bo ten Twój post świadczy raczej o
                    niedojrzałości oraz o tym,że powoduje Tobą złość,bo gdybyś miała to w nosie to
                    i ten post nie miałby miejsca. Kornelcia pisze prawdę-znamy się już bardzo
                    długo i zrobił się zamęt z nowymi mamami.faktem jest,że wiele osób nas czytało
                    (nie możemy nawet się domyślać ile)a czasem pisałyśmy o bardzo osobistych
                    sprawach,dlatego postanowiłyśmy "starą paczką" się wynieść i pokisić we własnym
                    sosie nikomu nie ujmując-tu zostaje sporo nowych mam i mozecie nadać temu
                    wątkowi zupełnie inne życie-czego szczerze Wam życzę.podejrzewam,że wiele z nas-
                    tych starszych wink nie raz wpadnie z dobrą radą i ciepłym słowem,chociażby z
                    sentymentu.prywatne sprawy załatwimy w ukryciu i nikt nie powinien mieć do nas
                    o to pretensji-to nasze decyzje w pełni uzasadnione.
                    a propos mojego pytania na karmieniu piersią o wpływ cerazette na dziecko-to na
                    wyraźną prośbę mojego męża(w niektórych przypadkach histeryka wink ),ponieważ nie
                    dowierza on jednemu lekarzowi-musi mieć opinię co najmniej dziesięciu big_grin o czym
                    zresztą dziewczyny ze starego wątku wiedzą,więc nikt nie czuje się
                    oszukany.oczywiście oprócz Ciebie... pozdrawiam
                    P.S. u nas nie ma liderek-wszystkie są równe
                • paulajal Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 02:49
                  Nie obraź się, że to ujmę tak dosadnie, ale nie jesteś az tak wpływową osobą
                  jak Ci się wydaje i nie z twojego powodu powstało nowe forum. Twoja wypowiedź
                  faktycznie niektóre z nas uraziła, ale nie pytanie o cerazette, lecz to jak
                  odpisałaś kornelci na jej żartobliwy post tak niemiło, że nie ma żadnej wiedzy
                  w tym temacie itp.

                  My znamy się już od 6-9 miesięcy, mamy swoje zdjęcia, swoje numery telefonów,
                  spotykamy się prywatnie, wiele razem przeżyłyśmy, co bardzo nas do siebie
                  zbliżyło i spowodowało, że chętnie się SOBIE zwierzamy z coraz bardziej
                  intymnych spraw. Dlatego wolimy by pewne kwestie pozostaly między nami, nie
                  chcemy, by każdy mógł o tym czytać bez naszej aprobaty ( a nóż zagląda tu jakaś
                  teściowa/bratowa itp). Stąd pomysł o nowym tajnym forum w starym i niedużym
                  składzie, co zapewnia tak niepowtarzalną i intymną atmosferę.

                  Naprawdę nie bierz tego tak do siebie, w sieci krążą miliony i na pewno
                  znajdziesz tu wiele pokrewnych duszy, chociażby kontynuując ten wątek bądź
                  zakładając nowy, niepowtarzalny własny.

                  Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

                  Paula
                • mamateodora Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 09:07
                  No cóż, żenująca sytuacja.
                  Nie dziwi mnie, że dziewczyny utworzyły nowy, prywatny wątek. Dziwi mnie, że
                  dopiero teraz. Należy zrozumieć, że zżyły się z sobą przez kilka miesięcy i
                  chciały nadal utrzymywać kontakt z osobami, których reakcje były dla nich
                  przewidywalne i z którymi przeżywały jeden z najpiękniejszych chwil swojego
                  życia.
                  Ja jestem z tych, które podczytywały Was jeszcze na "w oczekiwaniu" i wiem, że
                  na ten wątek zrobił się przeludniony. Przepraszam, że m.in. przeze mnie
                  zmuszone byłyście do utworzenia nowego wątku. Życzę Wam powodzenia i
                  wszystkiego najlepszego dla Waszych dzieciaczków.
                • mama_pa Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 11:41
                  Rzeczywiście - niesmak pozostaje. Zgadzam się, że dziewczyny, które na tym
                  forum się poznały i zżyły mają prawo spotykać się we własnym gronie. Szkoda
                  tylko, że zrobiły to w tak nieeleganckim stylu. I niekonsekwentnie. W końcu
                  forum jak wiadomo służy do wymiany informacji wśród wszystkich
                  zianteresowanych. To czy ktoś jest uczestnikiem tej zabawy w sposób bierny czy
                  czynny jest kwestią wyboru każdej z nas. To nieprawda, że nagle na forum
                  zrobiło się tłoczno. Tak samo tłoczno było zawsze, tylko większość z nas (tak
                  jestem pewna, że to te utajnione uczestniczki stanowią większość) ograniczała
                  się do tylko czytania. Z różnych względów: ograniczonego dostępu do internetu,
                  nieśmiałości czy po prostu niechęci do pewnego ekshibicjonizmu jakim jest
                  ujawnianie się w sieci. Szczególnie jeśli sprawa dotyczy tematów tak intymnych
                  jak ciąża, poród i macierzyństwo. To nieprawda, że dziewczyny nagle zapałały
                  chęcią dzielenia się sprawami intymnymi i stąd przeprowadzka. Jestem pewna, że
                  trudno o bardziej intymne tematy jak te poruszane swojego czasu na forum - w
                  oczekiwaniu - współżycie z mężem, hemoroidy, upławy, czy chociażby opisy samego
                  porodu. Ten kto chciał je zidentyfikować mógł to z łatwością zrobić już dawno
                  (dla tych mniej rozgarniętych pozostają załączane w sygnaturkach zdjecia!). To
                  jedna kwestia. Nikomu nie odmawiam prawa do kontynuowania dyskusji w
                  ograniczonym gronie. Ale styl w jakim to zostało zrobione (szczególnie
                  arogancki tekst Irazone otwierający nowe forum) pozostawia wiele do życzenia.
                  Niestety. Szkoda. Miło było. Tak mi się przynajmniej wydawało, kiedy zostałam
                  ciepło (?) i entuzjastycznie (?!)przyjęta na tym forum, kiedy powtarzały się
                  zachęty o ujawnianie się kolejnych mam, kiedy składałyśmy sobie i swoim
                  dzieciaczkom nawzajem życzenia i potrzymywałyśmy się na duchu. Bo temu chyba to
                  forum miało służyć? Dokumi, Kubowa, założycielki kolejnych wątków - co Wy na
                  to? Ale widać wygrała filozofia podwórkowa pt. "zabieramy swoje zabawki i
                  idziemy do swojej piaskownicy". No trudno.

                  A co do Cerazette to zarówno mój gin (jeden z lepszych speców w W-wie, zastępca
                  ordynatora) jak i położna (lauratka nagrody fudnacji Rodzić po ludzku)
                  zdecydowanie odradzały mi hormonalną antykoncpecję podczas karmienia piersią.
                  Owszem, producent nie stwierdza przeciwskazań, a dawka hormonu jest minimalna.
                  Ale żeby jednoznacznie określić wpływ leku na dziecko potrzeba 30 lat badań
                  klinicznych - aż nasze dzieci osiagną pełną dojrzałość. A to jeszcze trochę
                  potrwa.

                  Pozdrawiam,
                  P&B
                • marzencja Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 13:55
                  Mi też sie troche zrobiło przykro gdy dowiedziałm sie o nowym prywatnym forum,
                  który de facto mojej osoby nie uwzględnił (chociaż jestem z Wami
                  od "Oczekiwania" wink. No coż przywilej załozycielki (Irazone), która miała prawo
                  wybrać liste uczestniczek.
                  Ja do nikogo pretensji nie mam, bo nie wydaje mi sie zeby powodem byłą niechęć
                  do mojej osoby. Chyba raczej byłam zbyt mało aktywna na forum i troche umknął
                  ten mój nick wink Nie wynika to ze złej woli, ale naprawde braku czasu. Szkoda ze
                  tak wyszło.

                  Liczę jednak ze bedziecie tu zagladały, dziewczyny

                  Pozdrawiamy
                  Marzena i Miłosz

                  P.S. Jesli chodzi o wątek cerazette to nie bardzo czaje o co chodzi... ale
                  sprawdze bo też biore te tabletki
                  • ciezarna37 Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 15:40
                    Ja proponuje nie roztrzasac dalej tej decyzji dziewczyn (to ich sprawa), a
                    tworzyc dalej ten watek - przeciez na liscie mamus bylo nas bardzo duzo, moze
                    sie ujawnia jeszcze inne mamy.
                    Wracajac do antykoncepcji - moja lekarka-pediatra-homeopatka jest b.przeciwna
                    hormonalnej antykoncepcji w kazdej postaci, uwaza, ze to zbyt duza ingerencja w
                    nasz organizm. Ja zabezpieczam sie prezerwatywa, bo na 3 dziecko chyba sie nie
                    zdecyduje.
                    Pozdrawiamy, Olga, Polina(prawie 3 latka), Arina (prawie 3 miesiące)
                    • maxxi76 Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 16:09
                      coz dziewczyny nie mi oceniac wasze postepowanie ale powiem jedno ja nie lubie
                      byc persona non grata dlatego wszystkim wam zycze pieknych chwil we wlasnym
                      sosie i zdrowych dzieciaczkow..bez odbioru
                      pozdrawiam hania
                    • mama_pa Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 17:02
                      no to fajnie, że nie wszystkie opuściły wątek. niech rozwija się dalej razem z
                      naszymi pociechami smile

                      ja też nie stosuję hormonalnej antykoncepcji, tymbardziej w czasie karmienia.
                      nie wiem czy to duża ingerencja w organizm, ale jakaś na pewno więc skoro można
                      tego uniknąć to unikam.

                      pozdrawiam,
                      P&B
                      • irazone Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 18:42
                        nie uważamy tego tekstu za arogancki i nie odnosi się do Was,tylko do innych
                        osób,gdyż było pełno zgłoszeń od obcych osób i ciężko i nieprzyjemnie odrzucać
                        niestety.poza tym nie jestem założycielką i liderką-to nasze forum jest
                        generowane i zarządzane przez nas wszystkie.ja tylko widnieję jako
                        założyciel,gdyż pod moim nickiem było zakładane.przykro mi,że tak myślićie i
                        dziękuję za zrozumienie,tym które rozumieją.i pewnie będziemy Was odwiedzać i
                        tak. buziaki. i więcej tolerancji dziewczyny
        • marzencja to ile nas zostało? 07.12.04, 19:01
          szkoda zeby to nasze forum padło
          ja obiecuje pisać czesciej smile
          • maxxi76 Re: to ile nas zostało? 07.12.04, 19:25
            powiem szczerze ze czuje delikatny niesmak do tego forum(a wydawalo mi sie na
            poczatku ze moze byc naprawde milo..) wiec chyba dam sobie spokoj i przestane
            pisac..moze zaloze swoj wlasny watek..tam przynajmniej nikomu nie bede
            przeszkadzac..jakby co to zapraszam
            hania
            • apteros Re: to ile nas zostało? 07.12.04, 20:26
              czescsad

              chce powiedziec ze strasznie mi przykro ze nasz kochany watek "skonczyl" sie w
              taki sposob. kiedy kornelcia zaproponowala watek prywatny mialam
              zaprotestowac.. ale z powodow dzieciecych ni zdazyam i zalozono juz wersje
              zamknietasad

              wiem ze postapilysmy nieladnie i niestety duzo bylo hipokryzji w twierdzeniu ze
              jestesmy otwarte na nowe mamy i nie mamy nic przeciwko.. ogol jak widac myslal
              jednak inaczejsad ja nie, ale jestem najmlodsza i nie wymyslilam ze ktos mnie
              rozpozna (choc jednej osobie sie udalo - pozdrowieni haniu zalaczam) zreszta
              nic by mi to nie przeszkadzalo.. namierzyc mnie super latwo po kierunku
              studiow..

              chcialabym jeszcze popisac z wami "nowe mamy" ale pewnie nie byloby to milo
              widziane.. no i nie mam czasu nawet na te nowa wersje..

              wiem ze to nie wiele znaczy ale przepraszam (nie w imieniu wszystkich)
              przepraszam ze nie zdolalam temu jakos zapobiec.. choc i takpewnie nie moglam..

              pozdrawiam was wszystkie i zycze duzo zdrowia i radosci wam i waszym
              dzieciaczkom
              weronika i ada
              • mama_pa Re: to ile nas zostało? 08.12.04, 09:46
                apteros, kubowa, izabelai - serdecznie zapraszamy na nowy watek PAZDZIERNIK
                2004 (marzencjo, ten pazdziernik jest umowny - moj Bruno tez jest z wrzesnia!).
                Po prostu ten watek za dlugo sie laduje smile
                Bedzie nam milo dalej wymieniac informace wlasnie na temat dzieciaczkow. I ja
                zawsze chetnie czytam o Twoim zyciu w Japonii Izo. A z Weronika tez czuje wiez
                z racji pewnego patrotyzmu lokalnego (zarowno jesli chodzi o Zoliborz jak i
                kierunek studiow - ja juz skonczylam jakis czas temu, ale moj instytut miesci
                sie pod twoim wink))))
                Zaraszamy!!!
                • kubowa do mama_pa 08.12.04, 13:54
                  a co studiowalas?
                  • mama_pa Re: do mama_pa 08.12.04, 16:18
                    Cześć! Z zawodu jestem archeologiem - skutek fascynacji filmem Indiana Jones w
                    dzieciństwie wink Przerodziło się to z czasem w poważną fascynację i tak już
                    zostało. Niestety nie pracuje w branży, bo o to teraz bardzo trudno, ale ciągle
                    coś tam dłubię smile traktuję to jako takie większe hobby.

                    pozdrawiam,
                    P&B
                    • kubowa Re: do mama_pa 08.12.04, 16:24
                      hej, to fantastycznie! moj tesc jest geologiem i kompletnym wariatem na punkcie
                      historii! czesto zreszta pisuje do GW jako specjalista. i zachowuje sie jak
                      skonczony indiana jonessmile)) a ja myslalam, ze lingwistyke studiowalas, bo tak
                      do weroniki sie podczepilassmile
                    • apteros Re: do mama_pa 08.12.04, 16:26
                      ech.. znowu sie moj post nie pojawil.. ale w glebokiej nadziei ze jednak sie
                      ukaze nie bede powtarzac co tam napisalam.. pozdrawiamy
                • apteros Re: to ile nas zostało? 08.12.04, 16:25
                  heh.. ostatnio pod dziekanatem archeologii karmilam malenstwotongue_out na bezczela nie
                  zwazajac na przechodzacych interesantowtongue_out

                  a skoro jestes z zoliborza to moze napisz do mnie na priva i sie umowimy na
                  jakis spacerek w lasku albo w sadach??
            • apteros zyczenia 07.12.04, 20:30
              hmmmmm...

              i wszystkiego najlepszego dla kubusia atc ktory dzis skonczyl dwa niesiace..
              usmiechow slonca ciepla zdrowia milosci i wszystkiego czego maluchowi potrzebasmile

              weronika i ada
              • atc2 Re: zyczenia 07.12.04, 21:33
                Kubuś ślicznie dziękuje i mamusia również za pamięć. Gdybyś jednak znalazła
                odrobinę czasu to myślę, ze dziewczyny nie będą miały nic przeciwko temu jeśli
                i do nas (PAŹDZIERNIK 2004) dołączysz.
                • marzencja Re: zyczenia i do Weroniki 07.12.04, 21:48
                  Weroniko, naprawde nie musisz sie tłumaczyć. Przecież jakby nie było wszystkie
                  tu jestesmy dorosłe, wiec nikt z przysłowiowej piaskownicy nikogo nie wygania smile

                  Teraz sie tylko zasatnawiam do jakiego watku powinnam dołączyć bo wrześniowa
                  mama do Października 2004 chyba nie pasuje wink, wiec raczej wróce na "dzieci z
                  września 2004" Szkoda sie tak to wszystko tak rozmieniło na drobne...

                  pozdrawiamy
                  M&M
                  • kubowa sie porobilo... 07.12.04, 22:56
                    dziewczynki, nie obrazajcie sie na to forumsad
                    to prawda, ze ostatnio zrobilo sie tu dosc szumnie i moze nie kazdemu to
                    odpowiada. ja juz od dluzszego czasu nie czulam sie tu jak u siebie, jak na 'w
                    oczekiwaniu'. i wcale nie obwiniam za to nikogo. ani nowych mamus, ani tych
                    pierwszych. ja osobiscie wole mniejsze grona, bo wtedy mam sile przebic sie ze
                    swoim pytaniem. tu, podobnie jak kiedys na 'wrzesniu2004' czulam sie ignorowana
                    i nie widzialam sensu pisania, skoro moje posty nie odbijaly sie zadnym echem.
                    byc moze mniejsze grono, jakie zapewnia nowy watek, bedzie dla mnie bardziej
                    sensowne. i mysle, ze nikt tu do nikogo nie ma pretensji o nic. to kwestia
                    charakteru i osobowosci. mnie to forum nie odpowiadalo. sprawdze tamto, bo
                    chcialabym miec z kim skonfrontowac swoje watpliwosci. i mysle (mam nadzieje),
                    ze wiekszosc z nas tak myslala i dlatego powstal ten nowy pomysl. nikt nawet
                    niesmialby miec do kogokolwiek pretensji! jestem tego pewna! to forum nazywa
                    sie 'z zycia rowiesnikow' i o tym powinnysmy tu pisac. o naszych dzieciaczkach,
                    o ich rozwoju i nowych umiejetnosciach. ale jestesmy przyzwyczajone do
                    obgadywania tez innych spraw, ktore pod ten watek nie podchodza. czesto
                    konczylo sie na tym, ze wysylalysmy sobie maile z pytaniami o cos, zeby nie
                    poruszac tematu w tak szerokim, nieznanym nam jeszcze gronie. a chcemy pisac
                    wszystkie do wszystkich i dlatego potrzebujemy 'strony'. tamten watek nie ma
                    nic wspolnego z tym. ten ma swoje zycie i swoja tematyke, a tamten sluzy czemus
                    zupelnie innemu. i naprawde, uwierzcie mi, nie chodzi o jakies zlosci na
                    kogokolwiek. atc, mysle, ze niepotrzebnie tak rozebralas i przeanalizowalas ten
                    watek po swojemusad nikt do ciebie nie ma zalu, nikt sie nie gniewa. jestes taka
                    samo wazna mama jak kazda z nas. tylko nam jeszcze nieznanasad to twoja jedyna
                    wadasmile
                    ja chcialabym, zebysmy wciaz pozostaly wrzesniowo-pazdziernikowymi mamuskami,
                    zebysmy mogly korzystac z naszych doswiadczen w wychowywaniu naszych
                    szkrabikow. naprawde wierze w to, ze im nas wiecej tym lepiej, bo wiecej glow
                    do myslenia! dla mnie problem tylko w tym, ze czasami do zadnej glowy nie
                    moglam dotrzec...
                    strasznie cieplo was pozdrawiam wszystkie, i na pewno bede tu zagladala.
                    ukochajcie swoje dzieciaczki, w koncu o nie tu przede wszystkim chodzi..
                    • izabelai Re: sie porobilo... 08.12.04, 04:15
                      Chcialbabym sie podpisac tutaj pod wypowiedziami tak Kubowej jak i Apteros.
                      Codziennie zagladam na oba fora, choc nie pisze az tak czesto. Mam nadzieje, ze
                      ten watek jednak przetrwa trudne chwile. Pozdrawiam wszystkie mamy bardzo
                      goraco a wszystkim solenizantom dwu miesieczniakom 100 lat.
              • apteros sprostowanie 08.12.04, 23:39

              • apteros sprostowanie 08.12.04, 23:44
                glupi system... srednio raz na piecdziesiat wpisow wysylam sam naglowek z
                rozpedusad

                no ale ja nie o tym mialam.

                zauwazylam ze do mojej wypowiedzi ubolewajacej wkradl sie skrot myslowy ktory
                postawil kornelcie w zlym swietle.. piszac ze to jej propozycja byla z tym
                forum mialam na mysli ze ona sie podjela przeprowadzic ankiete pocztowa wsrod
                dziewczyn.. i w oczywisty sposob to od niej dostala kazda z mam zapytanie co
                robic z watkiem.. decyzja o zalozeniu watku prywatnego byla decyzja wspolna i
                spowodowana dlugim namyslem..


                poza tym strasznie ubolewam ze nasz dawny watek umarlsad ale rozumiem ze lepiej
                sie dziewczyny czujecie na pazdzierniku czy wrzesniu.. ten watek sie spalil i
                nie ma sensu go ciagnacsad

                pozdrawiamy was bardzo cala rodzinka..
                • juleg Re: sprostowanie 09.12.04, 13:16

                  • kubowa Re: sprostowanie 09.12.04, 13:33
                    nie chce cie martwic juleg, ale to i po trzecim sie nie zmieniasad(

                    a moja kajunia konczy dzis 3 miesiacesmile)) i dostajemy kojec od kuzynki i
                    normalnie ale sie ciesze, bo wreszcie nie bedzie siedziala w tym wozku, od
                    ktorego nie moge jej odzwyczaicsad
                    • juleg Re: sprostowanie 09.12.04, 13:51
                      Błagam daj mi jakąś nadziejęsmile dziś w nocy miał kolki i nie spał do 3 nad
                      ranemsadsadsad a ja z nim...
                      • mama_pa Re: sprostowanie 09.12.04, 14:59
                        Juleg, ja też mam wrażenie, że odkąd Bruno skończył 2 m-ce sypia gorzej. Dziś
                        np. pobudka co godzina z zegarkiem w ręku! A o 6.00 w ogóle koniec spania! Cała
                        noc przy piersi (o ile chciał). I tak codziennie. A już bywało, że spał 8 h
                        ciurkiem. Na forum o karmieniu piersią przeczytałam, że to okres szybkiego
                        wzrostu i dziecko potrzebuje coraz więcej pokarmu, a to mleko nocne jest
                        najbardziej kaloryczne - może to to. Bo on to chyba nawet takich strasznych
                        kolek nie ma skoro się przy piersi od razu uspokaja. Ale i tak takie
                        kochaniutkie te nasze maluszki! I zapraszam Cię na forum PAZDZIERNIK 2004 smile
                        bo teraz tam głównie piszemy.

                        Pozdrawiam,
                        P&B
                        • kubowa wyjasnienie - do kornelci i zainteresowanych 10.12.04, 09:37
                          kornelciu, nie gniewam sie na ciebie. mozesz sobie spokojnie na tamtym forum
                          zostac. nie rozumiem alternatywy ja czy ty?! podjelam decyzje dobra dla mnie i
                          zadne twoje ruchy jej nie zmienia. doceniam twoje przeprosiny, ale naprawde sa
                          niepotrzebne bo nie mam do ciebie o nic zalu.
                          ukochaj maksika i przestan sie tym wszystkim tak przejmowac!!!smile
                          buziaczki
                          • kubowa rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 10.12.04, 19:06
                            napisze, bo sie martwie, i moze ktoras mi powie, co robic. kaja skonczyla juz 3
                            miesiace, ale nie podnosi glowkisad jak trzymam ja na raczkach, to owszem,
                            glowke ma prosto, ale jak ja podnosze, albo klade na brzuszku, to w ogole
                            glowki nie podnosisad w poniedzialek idziemy do pediatry, ale moze juz
                            moglibysmy zaczac z nia cwiczyc?? nie wiecie, przypadkiem, jakie cwiczenia
                            moglabym z nia wykonywac?
                            • juleg Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 10.12.04, 22:49

                              Antulian wprawdzie dopiero ma dwa miechy, ale też pięknie trzyma głowę jak go trzymamy w pionie albo przy samolocikach a na brzuszku nie lubi leżeć, może Kaja też nie lubi i stąd jej niechęć do dzwigania głowy???
                              • kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 11.12.04, 06:28
                                nie lubi to malo powiedziane! ale wczoraj sukcessmile wieczorem pociagnelam ja za
                                raczki i idealnie podniosla glowke!smile moze jak ja troche jeszcze pomecze to sie
                                przyzwyczai i bedzie dzwigala??
                                • agalaw7 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 11.12.04, 09:00
                                  ale to sie nie ma co martwić! jedrek czasami podnosi a czasami nie, ogólnie
                                  jest leniuchowaty troche i zależy jak mu sie chcesmile może ta twoja kaja to też
                                  taka mała wygodnickasmile a próbowałaś takiego prawie samolotu? u nas działa
                                  świetnie, mały tak godzine może - gorzej ze mną. kładziesz się podginasz nogi i
                                  kładziesz malucha na łydkach (znaczy na tej części nógsmile jędek sobie z lotu
                                  ptaka obserwuje i główke ładnie trzyma:smile
                                  • kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 11.12.04, 12:06
                                    ha, no dobresmile ale ja tak chyba nie dam radysmile)) moze poprosze meza...
                                    w kazdym razie jest pewien progres, bo kaja dzisiaj znow podnosila sie razem z
                                    glowkasmile gorzej, jak lezy na brzuszkusad oj, nie podoba jej sie tosad ale pewnie
                                    macie racje, leniuch z niej i tylesmile musze ja przypilnowac
                            • iga04 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 17:24
                              Moja Emilka 22 grudnia kończy 3 miechy i też nie lubi leżeć na brzuszku.
                              Czasami poleży "aż" 5 minut bez marudzenia nie podnosząc przy tym główki.Za to
                              uwielbia być noszona w pionie i wtedy główkę pięknie trzyma. Chyba z naszych
                              dzieci to takie leniuszki.
                              Pozdrawiam
                              • kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 18:47
                                igus, no u nas jest tak samo!!! w pionie potrafi nawet 5 minut potrzymac glowke
                                bez wahniecia, na brzuszku nic a nic. podciagana czasem wstaje. dzisiaj dalam
                                jej spokoj z cwiczeniami, bo sie strasznie pochorowalasad jutro ide do lekarza
                                to zapytam od razu, czy nie robic jakichs cwiczen, moze na rehabilitacje... oby
                                niesad
                                • irazone Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 20:15
                                  oj to dużo zdrowia dla Kajuni!!
                                  co się stało?
                                  • kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 20:20
                                    dzieki! nie wiem jeszcze co sie stalosad jutro rano idziemy do lekarza to sie
                                    dowiemy.
                                    • irazone Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 13.12.04, 10:36
                                      no i jak po wizycie u lekarza?
                                      p.s. jutro ostatecznie zostaje sama sad
                                    • iga04 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 13.12.04, 13:30
                                      Hej Kubowa, no i co tam u Kajuni?Jak po wizycie u lekarza?
                                      Nie wiem dlaczego, ale jeszcze do tej pory nie dostaliśmy wezwania do
                                      szczepienia.Może zapomnieli o nas?
                                      Pzdr
                                      • kubowa po wizycie 13.12.04, 14:20
                                        no, poki co dobrze, ale za tydzien idziemy do naurologasad poki co, mamy cwiczyc
                                        i jeszcze raz cwiczyc.. latwe to nie jest.
                                        iga, nie czekaj na wezewanie, idz sama! bo zanim oni sie dokopia, ze masz
                                        przyjsc, to minie kolejny miesiac.
                                        irazonesad wspolczuje tego osamotnieniasad a kiedy artur wraca? za 3 miesiace??
                                        buuusad jakby co, to pisz pisz, bede cie pocieszalasmile)
                                        • irazone Re: po wizycie 13.12.04, 14:43
                                          wraca w czerwcu.... żeby to szlag trafił
                                          buziaki dla Kajuni
                                          • apteros Re: po wizycie 13.12.04, 15:18
                                            irazone badz dzielna

                                            my za ciebie bardzo trzymamy wszyscy kciuki i mam nadzieje ze dasz sobie radesad
                                          • apteros Re: po wizycie 13.12.04, 15:20
                                            kubowa a jakie cwiczenia robicie?? i ten neurolog to znaczy, ze jednak
                                            niedobrze ze mala tej glowki nie podnosi??? trzymamy kciuki wobec tego zeby jak
                                            najszybiecj sie naucyzla ja podnosic i zeby juz wiecej tak mamusi nie martwilasmile
                                          • apteros Re: po wizycie 13.12.04, 15:23
                                            irazone badz dzielna. bardzo wierzymy ze sobie dasz rade i tzymamy za to
                                            kciukismile no i wysylamy mnostwo usmiechow i pozytywnej energii cobys sie nie
                                            zalamywalasmile
                                            • kubowa Re: po wizycie 13.12.04, 16:30
                                              tak weroniko, chodzi o to niepodnoszenie glowkisad tzn pani doktor nie widzi
                                              jakiejs alarmujacej sytuacji, ale na wszelki wypadek.. a cwiczenia na razie
                                              takie zwykle na brzuszku (wrrrrrrrrr), a pozniej juz neurolog powie co dalej.
                                              poza tym kaja ma klopot z noskiem. ciagle cos jej sie tam zbiera i psika i
                                              kaszle, ale infekcji podobno zadnej nie masad to ja juz nie wiem cosad
                                              • apteros po spacerze z mama_pa:) 15.12.04, 14:05
                                                wybralysmy sie z mama_pa na spacersmile i musze powiedziec ze jej brunonek to
                                                super przystojniaksmile takie wielkie ma ciekwaskie oczy rozgladajace sie po
                                                swiecie - moja mala oczywiscie spala caly spacer prawiesmile i w ogole slodkie
                                                synek jest z brunonkasmile mial maly kryzysik kiedy weszlysmy do knajpy na
                                                herbatke - ewenement nie?? nie lubi chyba takich miejsc bo jak wyszlysmy to
                                                przestal plakacsmile

                                                dziewczyny to naprawde swietny pomysl zeby razem sie wybierac na spacerkismile
                                      • malizna74 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 13.12.04, 14:29
                                        U nas (jesteśmy z Gdańska) nie ma czegoś takiego jak wezwanie do szczepienia.
                                        Po 6 tyg trzeba się zgłosić i tyle.
                          • redmiss Re: wyjasnienie - do kornelci i zainteresowanych 10.12.04, 20:08
                            A my? my się nie liczymy? sad
                            • kubowa Re: wyjasnienie - do kornelci i zainteresowanych 10.12.04, 20:14
                              wy tez przestancie sie tym tak przejmowacsmile)
    • blaneczka007 :-) Zapraszam na forum"Rodzeństwo bez rywalizacji" 14.12.04, 23:37
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482
    • apteros Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 17.12.04, 16:17
      ech.. widze ze jednak watek umarlsad szkodasad
      • juleg Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 19.12.04, 10:18
        A może jednak nieee, Kubowa gdzie jesteś??? Ja też ostatnio nie mam czasu na forum, bo najpierw Antek rozrabiałsmile a teraz przeprowadzamy się do końca i porządkujemy wszystko...
        • kubowa Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 19.12.04, 10:23
          tu jezdemsmile ale macie fajowo z ta przeprowadzkasmile akurat na swietasmile)a jak sie
          antos czuje?
          • juleg Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 20.12.04, 17:13


            • apteros Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 24.12.04, 01:19
              juleg pociesze cie ze ja ciagle jeszcze niektore rzeczy mam w pudlachsmile a
              przeprowadzilismy sie we wrzesniusmile glownie bibeloty i ozdobki nie znalazly
              jeszcze miejsca. ale tez np. moje ubrania krzycza o rozsadne poskladanie i
              dzielenie na szafysmile

              a kubowa proszona jest o zagladanie chociaz czasem i zdawanie relacji z tego co
              tam slychac...
    • fezworra MAM PYTANIE 27.12.04, 09:28
      Czesc dziewczyny,
      Nie wiem czy mnie pamietacie, byłam z Wami na poprzednim forum o ciązy, ale
      potem sie troche wyłączyłam choc czytałam Wasze rozmowysmile))
      Teraz mam jednak pytanie - mój Adas ma 2,5n mies. i je ogromne ilosci mleka
      modyfikowanego. Zastanawiałam sie czy takie mleko mozna zagęszczac czyms.
      Przeciez kiedys zageszczano mąką i spoko, potem zagęszczano kleikiem. Ale
      połozna powiedziała ze jest za mały na to. Szkoda ze go nie widziała!!!on jest
      duzy i potrzebuje chyba czegos bardziej tresciwego. Ja nie wyrobie z tym
      karmieniem no.sad(( Tak na marginesie to mleko jest cholernie drogie. Co o tym
      sądzicie?
      • milenaj9 Re: MAM PYTANIE 27.12.04, 10:56

        • irazone Re: MAM PYTANIE 27.12.04, 11:37
          sa mleka z dodatkiem kleiku gryczanego lub ryzowego-moze to pomoze?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka