kornelcia75 do veroni 26.11.04, 16:06 Lek na kolke jest bardzo dobry i niczym masz sie nie martwic! Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: do veroni 26.11.04, 16:34 )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Dzięki wielkie Kornelcia Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 17:59 poczytalam Was sobie, bo jakos ostatnio mam braki w tym co u Was sie dzieje mysmy dzisiaj zaszczepili Piotrusia na zoltaczke, to jest pierwsza jego szczepionka nastepna juz bedzie ta platna, nie wiem dlaczego tak poniewaz pani pediatra wyraza sie bardzo ogolnikowo i szczerze powiedziawszy nie jestem z niej wcale zadowolona, chyba poszukam sobie innej co jest u nas trudne, kalety to mala miejscowosc i nie ma wyboru, jesli juz to prywatnie i w innej miejscowosci... zdecydowalismy sie na platne szczepionki po konsultacji z kilkoma znajomymi lekarzami roznych specjalnosci martwi mnie tez, ze pani pediatra nie zaleca przeswietlenia bioderek, mowi, ze skoro nic sie nie dzieje, to nie ma takiej potrzeby - to co,dopiero jak zostanie stwierdzona wada to ja bede sie potem martwic??? wrr z milych rzeczy to odebralam wreszcie moj dyplom z podyplomowych ( OCH i GRATULACJE DLA PAULI!!!!!!!!!! Szczerze Cie podziwiam, ze w tym wszystkim co Cie spotkalo mialas checi i sily aby sie jeszcze uczyc ) potem pojechalismy do megamarketu na megazakupy, potem analizujac rachunek, czego nie robilam nigdy do tej pory stwierdzilismy ze nas oszukano naliczajac towary, ktorych nie kupilismy (no ale do sadu ich nie pozwe i oni o tym wiedza czujac sie bezkarni) zaraz przyjda do mnie uczniowie na angielski - to sa dorosli ludzie w tym moj osobisty maz)) uczy sie u mnie juz trzeci rok i zazyczyl sobie zeby juz byl zaawansowany to tak mu zatytulowalam te jego grupe ))))))) a tak naprawde to sa na poziomie poczatkujacym, ja nie wiem, jakos trudno im sie zmobilizowac do samodzielnej nauki, moze to byc trudne, wiem wiem, zaczelam sie uczyc niemieckiego i oh, jaki to barbarzynski jezyk))))) pozdrawiam lubie czytac co u Was Radka i Piotrus (zaszczepiony) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 18:27 Radka, a ja już zaczynałam się o Was martiwć, bo się dawno nie odzywałaś! cieszę się, że wszystko dobrze! )) chyba jestem jakaś przewrażliwiona po tym szpitalu.. prześwietlanie bioderek to USG? Kosmie lekarz robił prześwietlenie i powiedział, że ma z jednej strony słabsze (?), ale pani pediatra powiedziała, że jest ok, jeśli nie dali mu żadnej szyny (!). jeszcze muszę się oburzyć - jak to niemicki - barbarzyski język??? ))) pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 19:22 Ida - czy to Twój blog? Gratulacje! popieram - niemiecki nie jest barbarzyński, w sumie jest dosyć latwy do nauki, tylko te rodzajniki, brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 19:55 mój blog mój. ujawniam się, bo tu będą zdjęcia Kosmy, jak je w końcu zamieszczę )) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 18:49 No to gratulacje i Twojego dyplomu, z czego się dokształcałaś? Paula Ps. My mamy usg bioderek za tydz, jak Sebastian będzie miał 11 tyg skończone, ponoć wcześniej może nie być widać wad. Domagaj się skierowania na usg, powiedz, że w szpitalu kazano ci tego dopilnować i np. że Piotruś ciągle prostuje nóżki (to źle dla bioderek). Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: no to teraz ja troche popisze:) 27.11.04, 22:40 mi lekarz ortopeda powiedział że im wczesniej się zrobi usg bioderek tym lepiej bo jak bedzie coś nie tak to szybciej można zareagowac. I żeby nosić dzieci z jak najbardziej rozszerzonymi nózkami - tak jakby oplatały nas w pasie - to ładnie kształtuje panewki i nie będzie kłopotu potem. więc się stosuję ... i na usg na szczęscie wyszło że MAti może nawet w balecie tańcowac hihi ) Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 18:15 Czesc! Mam na imie Hania i od 8 tygodni jestem szczesliwa mama Maksika.Bardzo mi sie tu podoba, czy moge sie do was przylaczyc? Serdecznie was mamuski pozdrawiam. hania i maksik Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 18:30 no jasne, że możesz! haha. )) napisz więcej o sobie i o Maksiu )) Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 NOWA MAMA NA FORUM 26.11.04, 18:44 Jak juz pisalam mam na imie Hania.03.10 zostalam po raz pierwszy mama,porod mialam marzenie ze znieczuleniem(nie jestem typem herosa,albo raczej heroski) moj maz Przemek byl razem ze mna i bogu dzieki!Nasz maly kazdego wprawil w oslupienie bo mierzyl az 59 cm!(waga 3730).Teraz chlopisko ma przeszlo 6kg,a co do dlugosci to boje sie myslec..ale jest imponujacy!No i to by bylo na tyle..maluch kweka pewnie chce cieplego mleczka...do nastepnego razu... serdeczne dzieki za mile przyjecie hania i maksik Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: NOWA MAMA NA FORUM 26.11.04, 18:51 Witamy, witamy. Paula i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 19:16 Witamy serdecznie Haniu! Pisz śmiało! Swoją drogą - piękne imię ) tak jak moja córeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 19:19 witaj witaj! pisz jak najwięcej a synio ma piękne imię-już drugi na forum Maksik (i co Ty na to Kornelcia?) Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 19:29 --Witam Hanię i Maksika Lenka - fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784 Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 20:23 No mamuski..wielkie dzieki,juz czuje sie jak u siebie.. Maksik najedzony(smok mlekopij ciagle na cycu)i przebrany no i u tatusia w ramionach,sluchaja czegos powaznego..(wasze niunie tez lubia klasyke?)och jak mu dobrze...aniolek kochany.. wiecie co lubie najbardziej?..przytulic sie do tego malutkiego cieplutkiego cialka i najzwyczajniej w swiecie wwachac sie w nie..to najcudowniejszy zapach,oj chyba sie troche rozczulilam,ale co tam przeciez wszystkie macie fiola na punkcie swoich serduszek wiec wiecie o czym mowie.. dobra na razie to tyle ide cos przekasic.. narazie dziewuszki hania i maksio Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 26.11.04, 21:54 Witaj Haniu i Maksiu Ja też uwielbiam wąchać mojego Maluszka i całować, szczególnie piętki - nie mogę się na nie napatrzeć takie są słodziutkie, że chciałoby się je schrupać. Mój Kubuś ważył podobnie do Maksika, bo 3700, ale miał 52 cm. Teraz waży 5600. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 27.11.04, 22:44 To ja dziś powitam HAnie i MAksika! bardzo miło że jesteście. coraz nas tu więcej i więcej ) JA mam synka Mateuszka z 25 września ( a miał być maks więc byliby już 3 hihi), ważył 3650 i miał 56 cm. A teraz już ok. 5300 się nazbierało... Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 27.11.04, 22:44 i najbardziej kocham jego paluszki u stóp - takie małe groszeczki do całowania )))) Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 ale fajowa noc! 27.11.04, 09:21 Czesc matule! ale mielismy dzis luksus..Maksior spal jak aniolek od 24 do 8 z mala przerwa na cyca,a i to na spiacego..teraz tez spi razem z szanownym mezulem(a ja mam czas dla siebie,zrobilam juz manicure,polozylam na dziob maseczke no i delektuje sie poranna kawa<inka>.Dzis w nocy zauwazylam tez ze nasza kotka Czika przejawia w stosunku do naszego syna matczyne uczucia(choc jest wysterylizowana!)lizala go po paluszkach na co Maksik usmiechal sie przez sen..fajnie.Mamy tez psa ,ale ona ma nas w nosie,ma swoj wlasny swiat tylko czasem kladzie sie przed lozeczkiem i uaje greka..wiecie nieby wieka pilnowaczka Maksia..stara sciemniara ..o maksik sie obudzil..lece pa Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja rozmiar ubranek 27.11.04, 12:17 jaki rozmiar ubranek nosza wasze maluchy? Milosz skonczył 9 tygodni, a już mu wymieniłąm gerderobe na 68 (nawet ma kilka body na 74). Jestem zaskoczona ze tak szybko urosł, bo on urodzil sie wyjatkowo krotki - 52 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:32 U mnie z ubrankami to bylo smiesznie bo te na 50 i 56 leza w szafie nowiutkie i pachnace,moja pociecha ani raz niemiala ich na sobie bo od razu miala 59 cm! Teraz ma 8 tygodni i wchodza tylko w rachube ciuszki na 68,no moze procz kilku ogrodniczek na 62..az sie boje co bedzie dalej..he he Dodam jeszcze ze pampersy 1 i 2 nosilismy tylko do 5 tygodnia,teraz uzywamy 3 i wydaje mi sie ze dopiero w tych jest Maksikowi naprawde komfortowo.. Pozdrowienia dla wszystkich wielkich malych ludzi. Hania i Maksio Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:41 też 68-74,ale różnie bywa.ma kilka za dużych koszulek o rozmiarze 56(????) i za małych 68,więc to chyba zależy od producenta Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:43 irazone napisała: > też 68-74,ale różnie bywa.ma kilka za dużych koszulek o rozmiarze 56(????) i za > > małych 68,więc to chyba zależy od producenta zgadzam się,rozmiar rozmiarowi nierówny. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 17:10 Sebastian nosi na 62cm, no ale urodził się malutki 48cm i 2,6kg. Dziś go zmierzyliśmy: 61cm i waży 5,3kg, a ma 10 tyg i już podwoił swoją wagę! Paula Ps. Zresztą faktycznie to zależy od firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 21:02 a to ciekawe... Kosma waży jużpewnie ponad 6kg, nosi pieluchy Midi, a ubranka nosi na ...62cm. na krótkiego mi nie wygląda... czasem założę mu coś 62-68, ale jest troche za duże w nogach (jak większośćn iemowlaków ma krótkie nogi). Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 22:48 Mati też nosi 62-68, 56 dawno za krótkie... Nie wiem czy ona ma wyjątkowo długie nóżki ale właśnie w nogach pajace są za krótkie - a rękawki nieraz powdwijam ??!! I musze mu dokupić niestety jakieś bluzy cieplejsze bo zostały albo za małe albo za duże hihi a na teraz ma 2... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Spacery. 27.11.04, 17:18 Są takie miłe, zdrowe, hartują itp, a nam ciągle jakoś przepadają. Najpierw przez szpital, starałam się wychodzić codziennie, ale kończyło się na 3-4 razy w tyg, bo a to już było późno wieczorem jak wreszcie dotarliśmy do domu, a to deszcz, a to wichura, a to mega kolka itp. Teraz sobota, luźny dzień i znów nie wyszliśmy, bo ciagle albo pada, albo sebastian je akurat. Jak wy synchronizujecie karmienia, pogodę i spacery? Mi jakoś nie wychodzi paula Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Spacery. 27.11.04, 18:12 Dla mnie spacer to priorytet. Może to brzmi dziwnie, ale na prawdę nic nie jest ważniejsze od kidy mały skończył 10 dni. To samo było po urodzeniu pierwszego synka (wychodziłam z nim nawet w 10-15 stopniowe mrozy) i nigdy nie chorował. Parę razy w życiu miał katarek i przeszedł ospę wietrzną a dodam, że ma ponad 6 lat i przeszedł przez żłobek i przedszkole. Zawsze wychodzimy około 12 w południe na około 2 godzinki w tym z 10-15 minut zakupy w osiedlowym markecie. A gdy pogoda nie rozpieszcza, to wystawiam go opatulonego w wózku na balkon. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Spacery. 27.11.04, 21:05 to nie dokońca prawda z tym, że spacery hartują. moja ciotka wychodziła z synkiem na spacery nawet przy trzaskającym mrozie, codziennie na 1,5-2h a mały bardzo chorował przez cały wiek przedszkolny mimo takiego zahartowania... Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Spacery. 27.11.04, 21:20 Exilvia wydaje mi się że nie można w ten sposób na to patrzeć. Spacery napewno hartują, nie ulega wątpliwości. A może synek twojej cioci by jeszcze bardziej chorował gdyby nie spacery? Napewno spacerki służą zdrowiu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Spacery. 27.11.04, 21:27 możliwe, ale nie można też pisać, że istnieje KONIECZNY związaek mieży tym, żę dziecko chodziło na spacery a tym, że nie chorowało. może dlatego nie chorowało, bo matka dużo jabłek w ciąży jadła? (nie sugeruję tego związku, ale wg mnie jest równie prawdopodobny co przykład ze spacerami)spacery nie uchronią dziecka przed chorowaniem - tego jestem pewna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 18:17 mój marcinek nosi rozmiar 62 lub 68 (rozmiar jednego producenta czasami znacznie różni się od drugiego), tylko body musi już być na 74. Rosną nam dzieciaczki jak na drożdżach. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 20:33 fajnie jest ogladac zdjecia na których jakis pajacyk miał podwijane rękawki a teraz juz akurat, a nie długo za małe.Mój chyba 68 teraz,a zalezy to od numeracji.. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do MAXXI76 27.11.04, 12:22 Hej pisałam wczesniej ze tez mam Maksia i pytałam kiedy dokładnie go urodziłas,ale chyba ominełas mój post.Dzis napisałam ze mój mały spał od 23-8 rano to godzine dłuzej niz Twój.Moze Maksy tak maja co? Pozdrawiamy poraz drugi Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: do MAXXI76 27.11.04, 13:21 Kornelcia,bardzo cie przepraszam ale nie wiedzialam twojego posta,a przeciez czytam wszystkie jak leci..ciekawe dlaczego..no coz. Juz ci pisze. Maksia urodzilam 3.10 o godzinie 3.40,w sumie szybciutko wyskoczyl bo wody odeszly mi o 23z minutami,porod mialam jak marzenie bo ze znieczuleniem i z Przemkiem u boku.Niewiem jaki jest twoj kurczak,ale moj tylko spi ,je i teraz zaczyna sie fantastycznie usmiechac..no i niemilosiernie ciagnie mnie za wlosy jak go trzymam na rekach..maly sadysta! pozdrawiam Hania i Maksik Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do MAXXI76 27.11.04, 13:58 hej!no to mój Maks starszy troszkę.Napisze w skrócie jak było u nas mam nadzieje ze dziewczyny nie usną(bo juz pisałysmy o swoich porodach)niewiem czy wiesz ze znamy sie jeszcze z wątku OCZEKIWANIE więc ładnych parę miesiecy przezywałysmy rozterki w ciązy. No ale do rzeczy. Maksa urodziłam 23.09 o 21.50,o 12 odeszły mi wody,o 14.00 w szpitalu lekarz po badaniu stwierdził ze dzis to ja nie urodzę.Niemiałam zadnych skurczy i rozwarcia.No ale o 16.00 oklsytocyna,18.00 pierwsze skurcze,19.00 rozwarcie na 3 palce a o 21.50 mój skarb był juz zemną znaczy z nami bo Marek rodził tez.hihi.Wazył 3620 kg,55 cm. Od początku dziewczyny wiedzą ze jestem szczesciarą bo jadł i spał 4-5h i znowu jadł.Az teskniłam za nim jak spał. Teraz pobija tu rekordy spania,dzis 9h.Obudził się zsuchą pieluszką. Maksymilian to jego dziadek,ale to nie dlatego to imię.Mi poprostu się bardzo podobało. Maks skonczył 4 dni temu 2mc wazy 5180 jest szczuplak co widac na zdjeciach ponizej.Czekamy na zdjęcia od Was Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: do MAXXI76 27.11.04, 17:12 Oj Kornelcia cos mi sie wydaje ze nasze pociechy maja wiele wspolnego ze saba..My jak wrocilismy ze szpitala(nawiasem mowiac na druga dobe po porodzie) to Maksik spal i spal i spal a w miedzy czasie sie najadal no i robil piekne w duzych ilosciach zolte kupki...teraz pozostalo mu tylko spanie i jedzenie natomiast kupkami raczy nas raz na 7 do 10 dni(czym spedza nam sen z powiek)ale jak powiedzial mi moja pediatra to normalne,wazne ze puszcza baczki i ma miekke brzucho.. Szkoda ze wczesniej nie wpadlam na wasz trop,ale lepiej pozno niz wcale,no i musze chyba podziekowac mezulowi bo to on mi was wyszukal,(bo juz nie mogl sluchac mojego biadolenia o tym ze nie mam zadnej kolezanki z malym dzidziusiem..a tak na marginesie to wogole u mnie z kolezankami krucho bo mieszkamy tu dopiero od kilku miesiecy,wczesniej w Zabrzu na slasku). Co do imienia to mielismy taka umowe ze jak bedzie chlopak to wybiera Przemek,a jak dziewczynka to ja...wybral Przemek..i powiem szczerze ze i mi sie podoba i mam w nosie tych co mowia ze to dobre imie dla pieska. a teraz o szczepieniu...juz jestesmy po.Synus byl bardzo dzielny,troche pokwekal ale biorac pod uwage ze dostal 2 w obie nozki to byl super grzeczniutki.Oprocz tych obowiazkowych zdecydowalismu sie jeszcze na Infanrix,zeby serduszko bylo zdrowe.. dobra koncze juz bo czas nakarmic smoka hania i maksio Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do MAXXI76 27.11.04, 20:27 Faktycznie maja wiele wspólnego.z kupkami jednak u nas odwrotnie,jak wrócilismy ze szpitala robił jedną co 4-5 dni,teraz robi jedną dziennie.A to dlatego ze miałam problemy piersiowe i kazali mi karmic z dwóch piersi naraz no i mały póki dochodził do pokarmu treściwego zmieniałam piers.A Ty karmisz piersią? Tylko?ja miałam problem przez 6 tyg ale juz jest ok. No ja w nowym miejscu mieszkam od 3 lat i tez nikogo tu nieznam,odwiedzaja mnie kolezanki,dlatego zaglądam tu często i mam nadzieje ze jak tylko bedie cieplej to razem z kolmi i agalaw pójdziemy na spacerek.One tez sa z Gdańska. tez zaszczepilismy infanrixem niewiem czy dzsiejsze czerwone plamki to po wczorajszym szczepieniu czy po kubusiu truskawkowym,który wypiłam. napisz ile Twój Maksio wazy,no i kiedy fotki?????bo czekamy. pozdrawiamy kornelcia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 DO KORNELCI 27.11.04, 21:03 W dalszym ciagu karmie tylko piersia,pokarmu mam tyle ze moglabym wykarmic zarloczne blizniaki..ciekawe jak dlugo?Maluch dostaje od czasu do czasu herbatke z koperku ale krzywi sie i pluje wiec go nie mecze za czesto tymbardziej ze baczki robi glosne i niestety coraz bardziej cuchnace..fe! Ja mieszkam niedaleko Gorzowa w cudnej miejscowosci Lubniewice (jeziora,lasy,stadnina koni pod nosem)jak tylko dowiedzialm sie ze jestem w ciazy to pozalatwialam sprawy na slasku i fru!Jakos nie tesknie za nim,no moze tylko brak mi moich znajomuch i przyjaciol. Teraz troche o Maksiu..no wiec 18.11 bylismy na szczepieniu i wazeniu to mial 6kg ,teraz pewnie ma wiecej bo apetyt ma ogromny..srednio przybiera 1200 w 3 tygodnie..no coz pocieszm sie ze jak dzieki temu ze on przybiera ja trace na wadze..hehe..egoistka ze mnie co! A co do infanrixu to moj dzidziulec mial tylko lekko opuchnieta nozke ale zadnych plamek i zadnego marudzenia nie bylo..twardziel. I na koniec o zdjeciach..obiecuje ze juz niedlugo jak odzyskamy cyfrowke bede aktualne foty poki co mamy tylko te jak byl tygodniowum brzdacem..postaram sie je jak najszybciej dolaczyc. Uff ale sie rozpisalam..pozdrawiamy ps.a moj Przemo robi teraz ciasto drozdzowe..fajnie sie mam co? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 coś za coś 27.11.04, 20:31 No coś za coś maks spał w nocy od 23-8.00 KUBOWA!WERONIKA!9h ale nie było zadnego cyca i zadnego przewijania zadnego me ani be. No a w dzień przespał w sumie moze 1h,nosimy go,kładziemy,polezy,marudzi,płacze...no ale moze to po szczepieniu? No a jesli nie to chyba sie wyspał w nocy co?hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: coś za coś 27.11.04, 20:54 zazdroszczę Ci Kornelcia... mój szkrab w nocy max 3 godz. ale wreszcie mu się polepszyło(nie chcę zapeszać).byliśmy u dziadka z wizytą,zleciała się cała klatka do oglądania wnusia,dostał wielkiego misia w prezencie,olał wizytatorów i zrobił jeszcze większą awanturę,wynieśliśmy się do domu i dziecko padło obudził się o 20,zjadł i znów zasnął,ale tata go obudził i teraz jest kąpanie. liczę,że już będzie normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: coś za coś 27.11.04, 22:54 chciałabym żeby MAti spał tyle na raz co Twój Maks kornelciu ) Zdziwiło mnie tylko że Twój i Hani Maksik robią tak żadko kupkę! Mati "wali" 7- 8 razy dziennie i to już średnio przyjemne zapachowo Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: coś za coś 27.11.04, 23:03 no ja Was podziwiam z tymi kupkami,ale wiesz miał usg niema kolek i wzdęc więc wszystko ok.Dlatego kapiemy go co drugi dzień bo nawet pupy nie pobrudzi.Dzis cały dzień nie spi zobaczymy jak w nocy.Wydaje mi sie ze po szczepieniu,dziwne zmeczony zasypia i za 10-20 min budzi sie z płaczem ale gdyby go cos mocno bolało to by długo płakał a tak ponosze i albo kima albo wielkie oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: coś za coś 27.11.04, 23:08 Mati bez szczepienia tak miał 2 dni... mączące to było na Maksa ) Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Ciężki dzień 27.11.04, 14:26 Cześć dziewczyny. Dzisiaj u nas ciężko. Michał też ciągle marudzi. Usypia na jakieś 15 min. i za chwilkę znowu zaczyna koncercik. Nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie po szczepieniu, które nas czeka za ok.1,5 tygodnia. Z większości ubranek Michał też wyrósł. Musiałam nawet wczoraj kupić parę większych śpioszków. Dobrze, że chociaż Tomka mam. Ale i tak wolę odkurzyć sama, co właśnie mam zamiar teraz zrobić Pozdrawiam. Aga z Michałem Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Ciężki dzień 27.11.04, 16:13 U nas też dzisiaj ciężko. Marcin marudzi i nie chce spać - usypia tylko przy cycusiu na kilka lub kilkanaście minut. Ja chodzę jak przymulona i tylko rzucam złośliwe uwagi do mężusia. oj, on ma ze mną ciężkie życie. A jeśli codzi o szczepienia, to na jaką szczepionkę się zdecydowałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: Ciężki dzień 27.11.04, 17:44 Ojejku, czy on będzie dzisiaj spał dłużej niż 20min??????!!!!!!!!!!! Ja wybrałam Infenrix (czy jakoś tak), udało mi sie znalezc za 120zł (a proponowano mi nawet za 160zł tą samą - zgroza) Lecę do nerwusa, strasznie się wkurza dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Ciężki dzień 27.11.04, 21:10 mój Kosma też dziś dość niespokojny. śpi tylko na rękach, najlepiej z cycem w ustach. ja szczepiłam 'państwową' szczepionką. nie miał po niej żadnych sensjacji. moze trochę podwyższaoną tempteraturę. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi do Kornelci 27.11.04, 22:59 Witam! Ciesze śie że zrobiłaś wczoraj taki fajny spaxcer, my tylko po starym Wrzeszczu pochodziliśmy troszkę A ta trasę to doskonale znam, całe lato chodzimy zawsze tamtędy do Sopotu i z powrotem, często na rowerach (jeździłąm do końca 6 miesiaca). Bardzo przyjemny spacerek - ale nogi tochę czuć hihi ) Musimy w końcu się tam spotkac jak będzie ładniej. A co do narzekań na brak kolezanek tutaj to niestety ja mam sporo ale żadne nie ma takiego maleństwa ( Dobrze że tu mogę z Wami pogadać bo brakuje wymiany doświadczeń o dzieciaczkach, a normalni duzi znajomi nie chcą za dużo słuchać hehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi kończe forum na dziś? 27.11.04, 23:07 No, ostatnia tu dziś dobiłam, i chyba ostatnia naopiszę hihi. Miałam dziś bardzo przyjemny dzień, udało mi się pierwszy raz pójść do kina!! Zaliczyłam Bridget Jones i uśmiałąm sie bardzo, wróciłąm zrelaksowana i uśmiechnięta do domu, gfdzie czekał na mnie śpiacy, spokojny synek ) A ja głupia się martwiłąm że płacze albo głodny... Tatus go nakarmił miom mleczkiem z butli, utulił,, zabawił - super sobie dali rade beze mnie hihi. No i przyjechałą moja przyjacółka ( jej córa spała u nas i rządziły pół nocy z KArolcią) i przesiedzieliśmy wspólnie całe popołudnie. Było fajnie - oby więcej takich dni ))Teraz wypuściłąm męża na męskie piwkowanie i nadrobiłam zaległości na forum A że MAti śpi to ja tez zaraz się kładę żeby wykorzystać ten czas zanim się obudzi. A może weźmie przykład z MAksia Kornelci i da matce dłużej pospac? Ostatnio ma jazdę na obsikiwanie wszystkiego dookoła podczas przewijania Wczoraj przebierałam go 6 razy w ciągu dnia, bo za każdym raem udawało mu się mnie przechytrzyć i siknąć akurat wtedy jak był cały odkryty. Niezła sikawka... hihihi. życze Wam spokojnej nocki i niepłaczących bobasów juz dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: kończe forum na dziś? 27.11.04, 23:21 ja zakończę wreszcie mogę odetchnąć,bo dzieciątko słodko śpi od kąpieli z jedną krótką przerwą na ciamkanie piersi zdążyłam utoczyć z siebie setę,więc w nocy dłużej pośpię-ja wstanę o 2,a tata o 5 do malucha. a teraz dobranoc i słodkich snów.lecę do łóżeczka Odpowiedz Link Zgłoś
andzioleks Dzien dobry!! 28.11.04, 09:42 Ależ tu się dzieje! Nie nadążam z czytaniem. Kolmi, jak czytam o twoim brzdącu to zupełnie jak bym czytała o Antku. Czy też codziennie włączasz pralkę z jego rzeczami? Mój maluszek czasem "wywalczy" sobie nawet dwie kąpiele dziennie. To oczywiście przez sprawnie działającą sikawkę, szybciej mi go pod prysznic idzie włożyć niż tymi chusteczkami całego powycierać. A lubi chłopak wodę. Ostatnio kąpiemy się z nim w wielkiej wannie i to co on tam wyprawia! Jak by mógł to by wyskoczył z siebie z radości. Mała wanienka wysiada. Niedługo zapiszemy go na basen. Ingutka- zdaje mi się, że świat jest mały i się znamy z dzieciństwa. Byłyśmy razem sto lat temu w Różanie na wakacjach. Jeśli Pynia coś Ci mówi, to na pewno Ty to Ty. (jestem Ania od "Ani i Basi", kiedyś mieszkaliśmy na Żoliborzu, nie wiem czy kojarzysz). Chyba moi faceci się budzą. Rozpoczynamy kolejny objazdowy dzień. Nic tylko się gościujemy i gościujemy. Miłego dzionka Wam wszystkim życzę, jak najwięcej uśmiechu na małych buźkach. Jak taki uśmieszek z rana może rozbroić człowieka. Od razu chce się wstać o tej 6tej rano!... Odpowiedz Link Zgłoś
andzioleks Dzien dobry!! 28.11.04, 09:58 Uwielbiam Antusiowe paluszki u nóg. Jak miał 7 dni zrobiliśmy pieczątkę z jego stópki. Taka słodka pamiątka. Potem odbiliśmy też rączkę, ale to już było znacznie trudniejsze. O właśnie mąż się denerwuje bo Antek po raz drugi dzisiejszego ranka go obsiusiał i siebie tez dokumentnie po szyję. Ide na pomoc )) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:01 hihihi, fajne sikawki z tych naszych chłopaczków )) U mnie też pralka codziennie chodzi, bo KArola jeszcze dorzuca swoje - każdy ciuch na raz Mati dziś spał kiepsko, budził się co 2 godziny, ale obudził się na dobre o 9 i z takim uśmiechem, że aż mi się wstawac chciało i mam super humor !!! Kochane maleństwo, wie jak rozbroiić mamę z ranka hihi. Oj, kocham go do szaleństwa! jak każda z nas mam fioła na punkcie swoich dzieci ) Oby ten dzień był cały taki fajny!! Idę się kąpac i robic sniadanko bo brzuszek pusty... Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:21 dzień dobry! a ja też miałam wczoraj super dzień. nareszcie po 10 miesiącach jeździłam konno! hurra! w piątek byłam na wizycie u gina i mi powiedział, że po cesarce to powinnam poczekać ze sportami jakieś 4-5 miesięcy. no ale olałam to i w sobote z rana pojechałam do stajni. myślałam, że będzie ciężko albo, że dzisiaj będę miała zakwasy a tu nic. no i podczas jazdy czułam się jakbym ostatnim razem jeździła tydzień wcześniej. ciekawe czy mój skarbek zapała miłością do koni i będziemy mogli razem jeździć. byłoby super Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:43 Mona ale ci zazdroszczę! Ja też kocham konie. Ostatni raz jeździłam przed ciążą. I strasznie mi tego brakuje. A narazie niestety nie dam rady się wyrwać. Dzidzia i studia pochłaniają cały mój czas. Na wyjazd do stajni potrzebuję pół dnia na spokojnie, bo stajnię mam kawałek drogi od siebie. Ale coś muszę wymyślić. Chciałabym jeździć regularnie min. raz w tygodniu. No ale narazie to marzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Dzien dobry!! 29.11.04, 13:09 Hej Aniu, Pocztą panftoflową dotarła do mnie wiadomość o Tobie wczoraj wieczorem (dokładnie o tym, że ktoś namierzył mnie przez internet hihi!).Oczywiście że Pynia dużo mi mówi, w końcu to moja siostra! ) Natomiast ja kojarzę Ciebie jako siostrzenicę Lalki. Mówiąc szczerze nie do końca pamiętam nasz wyjazd do Różana (to już nie te lata ) ale podobno bardzo ładnie się bawiłyśmy. Trzeba koniecznie się spotkac i omówić to wszystko. Swoją drogą, jaki ten świat mały i ile w nim zbiegów przypadku! Podobno nawet mieszkasz niedaleko mnie (na Ursynowie?). Jesli masz ochotę pogadać to napisz na adres gazetowy. pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 11:55 Wszystkiego naj, naj, naj. Niech rośnie zdrowo i na pociechę Rodziców - Aga z Michałkiem życzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 12:16 i od nas!!!! dla duzego chlopaczka! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 13:13 ode mnie i od Kosmy - serdeczne życzenia wzystkiego naj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 13:37 wszystkiego najlepszego! kornelcia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 13:52 I my dołączamy się do życzeń - wszystkiego najlepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 15:14 MAteuszek ściska cieplutko MArcinka!! Rosnij duży i zdrowy chłopczyk!! Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Do Maxxi76 28.11.04, 12:25 Cześć Haniu Jak miło, że jest ktoś z tych okolic. Ja jestem z Gorzowa, a do Lubniewic jeździmy czasami na niedzielne spacerki. Ja urodziłam 7 października Kubusia (niestety w tym głupim mieście nie dało się załatwić znieczulenia i u mnie tak łatwo nie było). Maluszek podobnie jak Maksio miał 3700, tylko był dużo krótszy - 52 cm. Ale też bardzo szybko przybiera na wadze, bo w czwartek miał już 5600 i wygląda jak mała kluseczka. Jest bardzo bardzo grzeczniutki i w nocy przesypia 8 godzin. Pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Glupie pytanie.. 28.11.04, 15:45 No dziweczyny ale mialam noc,moj klusek Maksior brykal jak oszalaly przy czym robil to z takim usmiechem na twarzy ze czlowiek nawet nie byl w stanie sie zloscic(ale Przemkowi i tak sie dostalo..chyba sie ze mna rozwiedzie..hehe). Asia ciesze sie ze jestes z okolicy,moze jak bedzie kiedys ladnie to razem sie wybierzemy na dlluuugi spacer a pozniej cos dobrego ugotuje i bedziemy sie rozplywac nad swoimi maluchami..w kazdym razie zapraszam. No i teraz to glupie pytanie..czy macie jeszcze na brzuszkach ta wstretna kreske?Jejku jak ona mnie denerwuje,nie wiecie jak dlugo ona ma tam zamiar byc? niby nic a meczy..no to tyle narazie hania i rozbrajajaco przystojny maks Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Glupie pytanie.. 28.11.04, 19:18 Bardzo chętnie kiedyś skorzystam z zaproszenia. A kreske niestety też jeszcze mam, mojej koleżance zeszła dopiero gdzieś pół roku po porodzie. Więc jeszcze trochę. Dobrze,że to nie lato, chociaż pewnie i tak bym go jeszcze nie odkryła, bo dużo mu brakuje do stanu sprzed ciąży (niestety). Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Do Mamuś chłopców 28.11.04, 19:30 Czy przyjmujecie tabletki Cerazette, bo moja gin powiedział, że jak się ma chłopca to lepiej ich nie brać, bo mogą mu urosnąć cycuszki. Co mówią wasi lekarze, bo ja nie wiem co zrobić, a zastrzyku trzymiesięcznego nie chcę brać? Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Do Mamuś chłopców 28.11.04, 19:51 gdyby tak było,to nikt by ich nie zapisywał kobietom karmiącym.niektórzy lekarze twierdzą,że szczepionka 5w1 szkodzi maluchom,a przecież dla nich jest... ja mam chłopca,biorę cerazette i on nie ma cycuszków.za to okazałego fiutka. hehehe poza tym w internecie wejdź na stronę cerazette i będziesz wszystko wiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Mamuś chłopców 28.11.04, 21:50 Mi też się wydaje, że to niemożliwe, cerazette są takie modne, że wszyscy gin je polecają. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Do Mamuś chłopców 28.11.04, 22:54 Nie no jutro tak sie polejemy z tego z ginem(bo mam wizytę)ze chyba cała przychodnia sie zleci.Ile lat ma Twoja ginekolog? I dlatego mój ginek to facet hihihi nie zebym miała cos do pań,ale cycuszki chłopcom?a siusiaki dziewczynkom? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do irazone o muzyce 28.11.04, 22:59 Droga kolezanko irazone,mam pytanie czy Twoje dziecko słuchajac tej muzyki lezy,jest noszony,wozony po salonie?i jaka odleglosc dzieli malca od głosnika. Moze to głupie pytanie ale dla mnie wazne,prosze odpisz jeszcze dzis ok? Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: do irazone o muzyce 28.11.04, 23:03 najdroższa koleżanko kornelcia75:otóż mój dzieciaczek,gdy zaczyna wariować z nudów,dostaje słuchawki na uszy,żeby dobrze słyszał.gwarantuję,że nie rusza się z wrażenia conajmniej przez 3 sekundy Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Do Mamuś chłopców - do Kornelci 28.11.04, 23:06 Pytanie to zadałam, poniważ nie jestem farmaceutką i nie mogę mieć pełnej wiedzy co do zawartych w tablketkach środków hormonalnych (a takie są stosowane w lekach antykoncepcyjnych) Zbyt duże dawki określonych hormonów kobiecych ponoć mogą wywoływać przejściowe lub trwałe objawy. Ponieważ nie znam się na tym zadałam to pytanie z nadzieją, iż któraś z piszących tutaj mam ma jakąś wiedzę na ten temat. Ponieważ Twoja wiedza na ten temat, sądząc po odpowiedzi, jest żadna albo niedostateczna nie traktuję jej jako "rady". Jesli chodzi o Twoją jutrzejsza wizytę u ginekologa to życze przyjemnego "lania". Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Do Mamuś chłopców - do Kornelci 28.11.04, 23:12 nie wiedziałam,że w antykoncepcyjnych są hormony... myślałam,że witaminy... (( Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Do Mamuś chłopców - do atc2 28.11.04, 23:13 poza tym tu jest pełno mam chłopców stosujących cerazette i żadna jeszcze nie pisała,żeby synkowi coś wyrosło... Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 09:51 mi lekarz tez zaproponowal cerazette. zapytalam go przy okazji o jakies tabletki na laktacje to powiedzial, ze takie istnieja ale poniewaz zawieraja zenskie hormony to nie sa polecane matkom chlopcow, bo ci od tych zenskich hormonow moga sfiksowac. nie zapytalam go co znaczyloby "sfiksowac". moze orientacja seksualna by mu sie zmienila na stronie cerazette przeczytalam, ze ta pigulka zawiera syntetyczny odpowiednik hormonu zenskiego. nie mam pojecia czy syntetyczny dziala tak jak naturalny. w kazdym razie podziekowalam za pigulki bo wole prezerwatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 19:22 Z tego co widze tylko ja zdecydowalam sie na spiralke..zalpozyl mi ja moj gin w 7 tygodniu po porodzie i musze powiedziec ze nie zaluje(poki co).Mam do mojego gina 100% zaufanie i mysle ze nie narazalby mnie na jaies nieprzyjemnosci z nia zwiazane,nie nadaje sie na przyjmowanie pigulek bo jestem zbyt rozczepana i pewnie zapominalabym o ich stosowaniu.a co do prezerwatywy to nie mam do tej cholery zaufania,chociaz z drugiej strony gdyby nam wowczas nie pekla to nie mielibysmy naszego Maksiora..A moze powinnam jej podziekowac.Dzieki peknieta gumko za Maksia! hania Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal O spirali. 29.11.04, 21:24 Ja też się chyba jednak na spiralę zdecyduję, byłam dziś u gin i mnie namawiał. Bo zawsze po pigułkach miałam jakieś depresyjki. A Wy jak się zabezpieczacie? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: O spirali. 30.11.04, 10:23 ja się już na 99% na spiralę zdecydowałam, wole tak niż hormony, jakoś nie jestem do końca przekonanana do tabletek, tak samo jak mój ukochany. ale za spiralą, też chyba jeszcze trochę poczekam, bo u mojej gin taka przyjemność kosztuje 350 zł, a tu święta idą... Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 11:19 To fakt kosztuje 350 zl ale to i tak wychodzi taniej w dluzszej perspektywie czasu (mozna ja miec nawet do 5 lat,choc w kazdej chwili mozna z niej zrezygnowac w wyciagnac). Tylko ze zaklada sie ja albo tuz po ciazy,albo podczas trwania miesiaczki wiec albo zdecydujesz sie teraz albo bedziesz musiala poczekac na 1 okres. Ja naprawde polecam,nic nie czuje ze tam cos mam no i nie musze juz nic brac ani zakladc ani liczyc.Naprawde duza wygoda! hania Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: O spirali. 30.11.04, 11:33 no właśnie to jest chyba tak nie do końca z tym zakładaniem w 6-7 tygodniu. byłam wtedy o pai doktor, ona mi przpisała mnóstwo specyfików na odbudowanie mojej ślózówki i powiedziała, żeby na założenie przyjść za miesiąc -czyli jakos teraz. a ja na to, że chyba trzeba poczekać na pierwszy okres, a ona mi na to, że wcale nie trzeba, po prostu nakładanie może troszkę zaboleć bo szyjka nie będzie tak rozciągnięta jak podczas okresu. no, ale chyba wie co mówi... normalnie, że też w tym kraju refunduja wiagrę, a spirali nie mogą zrefundować. chore to odrobine... Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 11:49 gin wie lepiej,a co do zalozenia to nic nie boli hania Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re: O spirali. 30.11.04, 14:54 --ja wracam do tabletek Cilest,bo już nie karmię piersią,więc mogę,ale jak tak piszecie o tej spirali,że to taka wygoda,to może pomyślę o takiej antykoncepcji. Lenka - fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784 Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re:a ja o głupotach 30.11.04, 21:23 No i widzisz kobieto, straciłaś szansę, by się przyczynić światu nauki polskiej Paula ps. A co ty studiujesz, bo ja nawet nie wiem co to są te oksydazy czy cóś... Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 17:44 Cilest? daj spokoj one sa fatalne przynajmniej dla mnie,jeszcze kiedys jak bylam na studiach to je bralam,zle sie po nich czulam,pozniej poszlam do gina je zmienic na inne z byl wielce zdziwiony ze ktos je jeszcze przepisuje ponoc sa nie za dobre..no na ciebie moze dzialaja inaczej,lepiej niz na mnie nie wiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: O Cilescie. 30.11.04, 23:05 ja też się b. źle po Cilescie czułam. miałam niezłą depresję jak widzę, nie ja jedna.. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: o spirali 01.12.04, 09:04 wczoraj znalazłam stronę z opisem działania, wszystkimi wadami i zaletami spirali, no i w ramach związku prtnerskiego pokazałam to mojemu mężowi. jak on to biedny przeczytał, to się tak zestresował, że koniec świata. zaraz roztoczył wizje, że zajdę w ciążę i nie będą wiedzieli co ze mną zrobić, albo że jakies tam zakarzenie, albo jeszcze najgorzej że załapię się na ciąże pozamaciczną. i po tych wszystkich strasznych wizjach, stwierdził, że on skłania sie raczej do używania prezerwatyw przez całe życie. normalnie ten mój facet to jest czarnowidz jakiś i nic sobie wytłumaczyć nie da. teraz będziemy dyskutować przez dwa tygodnie zanim go przekonam, że przecież tak źle nie będzie. o ile sę da przekonać... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Do Mamuś chłopców - do Kornelci 28.11.04, 23:14 masz racje wiedza u mnie zadna,ale mój ginekolog polecał mi te tabletki a wie ze mam syna myslę ze cos by powiedział.jesli poczułas sie dotknieta to sorki,moze za ostro ale wydało mi sie to bardzo wątpliwe,no nic jutro zapytam ginka.Zobaczymy czy wrócę rozbawiona.pa Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Mamuś chłopców - do atc2 29.11.04, 00:22 A skąd w Tobie tyle jadu??? Mamy tu na naszym wątku naprawdę miłą atmosferę, żartujemy z innych i z samych siebie, a Ty się tak obruszasz nie wiem o co. I nie wiem za co Cię Kornelcia przeprasza, bo to prędzej jej od Ciebie należałyby się przeprosiny. No ale darujmy sobie tąb dziecinadę i nie wracajmy już do tematu. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 08:53 a ja tam rozumiem obawy asi. czy wasze chłopaki po wyjściu ze szpitala nie miały większych cycochów? bo mój miał. na pierwszej wizycie pani doktor przycisnąła małemu cycocha i poleciało mleko, kazła przykładać rivanol i powiedziała, że wtedy "opuchlizna" zejdzie i że dzieje się tak dlatego, że mały ma jeszcze jakieś tam moje hormony. więc jakby sie tak zastanowić pytanie asi wcale takie głupie się nie wydaje, w końcu żadna z nas lekarzem nie jest no i też myslę, że tych złości już nam wystarczy, w końcu są ważniejsze sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 15:48 Dzięki Paula,własnie o to mi chodziło zeby potraktowac to jako zart i bardziej piłam do pani ginekolog niz do kolezanki. Wróciłam od ginekologa i jednak był rozbawiony moim pytaniem bo akurat te tabletki mają bardzo małą zawartosc hormonów. odechciało mi się pisac,bywajcie Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 16:57 Cześć dziewczyny. Macie rację nie ma co roztrząsać, tego nieporozumienia. Nie ma we mnie wcale jadu, a dużo sympatii do wszystkich mamuś i ich dzieci. Uznałam, że moje obawy, a w związku z tym pytanie były uzasadnione. Stąd moja reakcja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Glupie pytanie.. 28.11.04, 21:53 Ja tą linię nadal mam, mojej siostrze została na zawsze, jest już 6 lat po porodzie. paula Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:01 Chciałabym mojemu maluszkowi kupić jakąś płytę do słuchania. Tylko nie bardzo wiem jaką. Może możecie mi coś podpowiedzieć, byle nie z muzyką poważną, bo tego mam akurat dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:05 ja puszczam mojemu Piotrusiowi plytki z Krainy Lagodnosci moja ukochana AM Jopek i nagrane piosenki z filmow dla dzieci, tam jest m.in z Dalmatynczykow i z Dr Dolittle reszta jest tez ladna ale nie wiem z jakich filmow lubi to sluchac poza tym sluchamy razem klasyki Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 01:18 a ja polecam płytki z serii Lovely Baby CD, jak juz sie Twojemu maluszkowi znudzi muzyka punkowa i metalowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa co sie tu dzieje??:) 29.11.04, 08:22 widze, ze jakies poruszenie w naszym kurniku)) dziewuchi, odpusccie sobie, malo macie problemow??) ja na przyklad wlasnie koncze krwawic, skonczylam przyjmowac pigulki i czekam na okres)))) hahahaha poza tym nie moge doczekac sie swiat opadam z sil i chcialabym leniuchowac cale dnie a dzisiaj moje patryko konczy 7 latek) taka duza bestia! co do muzyki to nasza kajunia ostatnio podryguje przy nirvanie, bo jak jej puscilismy majke jezowska to sie wystraszyla! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 sto lat dla patryka:) 29.11.04, 08:33 co prawda nie jest wrześniowo-październikowy, ale i tak prawie jak nasz duzo zdrówka i pociechy z mamy, no i wszystkiego o czym marzy siedmioletni facet. aga i jędruś Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 11:38 serdeczne gratulacje dla wspaniałego dużego faceta jakim jest Patryk!!! wszystkiego najlepszego,samych słodkości w życiu,całusy od ciotki irazone i Jureczka! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 12:17 patryk dziekuje i cieszy sie, ze jest duzym facetem) Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 13:55 Młodszy koles MAti spieszy z zyczeniami dla Patryka!! Dużo radości i wymarzonych prezentów )) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 15:53 i jeszcze wszystkiego naj...dla Patryka Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 18:41 Zyczymy Patrysiowi zdrowka i spelnienia marzen (zwlaszcza, ze mikolajki za pasem Julcio i Olcio spiewaja koledze sto lat Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 19:11 My z Maksikiem tez naturalnie sie doczepiamy z zyczeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 19:21 Od nas również życzenia wszystkiego przewspaniałego i spełnienie marzeń. Ewa z Arturem i Marcinkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: sto lat dla patryka:) 29.11.04, 21:25 100 lat mało jeszcze, 100 lat mało jeszcze, niechaj żyje nam lat 200!!! Paula i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do mamyagnieszki:) 29.11.04, 21:28 A więdc jednak nie przepadłaś tak całkiem? Toi czemu się tak mało odzywasz? Co u Twoich chlopaków? paula Ps. I jeśli czyta na izabelai, to niech wie, że za nią też już mocno tęsknimy. I na juleg czekamy z niecierpliwością. I Radka ostatnio coś rzadko zagląda Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 14:26 A moj facio zasluchuje sie w muzyke swiateczne,jako ze mamy adwent to nie podpada ale co bedzie jak bedzie wiosna a jemu sie gusta nie zmienia? Na tej skladance szczegolnie do gustu przypadala mu...Britney Spears o zgrozo!nie wiem po kim ma taki gust,ale szanujemy go hehe..No i jingle bells tez mu sie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
irazone co zrobił mój facio,hehehe 29.11.04, 15:06 mój wspaniały mały facio przebił wszystko i wszystkich!! przy zmianie pieluszki,podczas chwilowej nieuwagi rodziców puścił wspaniałego sika... sobie na twarz! aż go zatkało i zrobił wielce zdziwioną minę pt "co to?" a my niepedagogicznie ryknęliśmy śmiechem. ma facet niezły zasięg,nie ma co Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Muzyka dla maluszków-do irazone i... exilvii 29.11.04, 17:13 do irazone: w zeszlym roku w czerwcu bylam na koncercie mansona w poznaniu (nie jestem wielka fanka wygralam bilet i balam sie o swoja wspollokatorke fanke) ale bylo zabawnie i do dzis sie smieje z tej przygody.. do exilvii: po wszystkim spacerowałyśmy po mieście z przygodnie poznanym człowiekiem z wielunia. usiedliśmy sobie na ławce pod zamkiem. z rozmowy wyszło że ów człowiek jest fanem pidżamy zaczęliśmy cytować ezoterycznyP i nagle okazało się że siedzimy dokładnie obok dwóch krzyży a ulicą jedzie taksówka Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Muzyka dla maluszków-do irazone i... exilvii 29.11.04, 22:21 )))))) Huh! a ja prze ten ostatni pobyt w szpitalu z Kosmą straciłam koncert Pidżamy w Lublinie czekałam na niego pół roku.. Teraz trzymam kciuki, żeby zaprosili ich na Juwenalia albo Kozienalia! dziewczyny, a Wy się nie boicie takiej ostrej i mimo wszystko głośnej, w sensie - hałaśliwej, muzyki puszczać niemowlętom? bo ja się trochę boję. dlatego,jak mój Miły, słucha z dzieckiem na ręku TSA na cały prawie regulator to robię się czerwona i puszczam parę uszami dlatego u nas króluje raczej blues, Gov't Mule, a ostatnio the Verve.. Kosma chcąc nie chcąc musi przy tym zasypiać. zresztą jemu to wszystko jedno - pada jak ścięty, jeśli jest zmęczony. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa patryczek baaardzo dziekuje:)) 29.11.04, 22:28 jest nam bardzo milo, ze tyle zyczen do nas splynelo)) patryk polegl przytloczony prezentami i zyczliwosciami za to jest chory na amen, kaszle okropnie a w piatek ma impreze dla rowiesnikow w centrum zabaw( ech... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa zabezpieczenia 29.11.04, 22:30 ja to ale mam antykoncepcje krwawie sobie od 23 dni i kuba mowi, ze w zyciu takiej skutecznej metody nie widzial)) nie to, zeby on nie chcial, ale mnie jakos sie nie pali poki krwawie Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: zabezpieczenia 29.11.04, 22:33 kubowa współczuję Ci serdecznie.smutno mi,że to moje "paszło won" nie poskutkowało na dodatek jak dostałam od ginka cerazette to się bałam łykać patrząc na Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa muzyka 29.11.04, 22:36 u nas im glosniejsza muzyka tym kaja bardziej zadowolona i co smieszne, zasypia przy niej moze meczy sie moim tancem)))))))))))) w samochodzie, to koniecznie musi leciec dream theater, tak sie przyzwyczaila, ze do niczego innego nie przykima. a w domu to byle glosno! my ja meczymy ostatnio zenskimi glosami (jak juz nirvana przeleci), i tak slychac 4 non blondes, sam brown albo sheryl crow. ewentualnie the cranberries. chyba, ze sting - na zyczenie patryka. ale przy stingu jeszcze nie zasnela wcale sie nie dziwie, tyle tam sie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:53 polecam marylin manson lub dezertera po 22 na ful! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Muzyka dla maluszków-do irazone:) 29.11.04, 13:23 chcialam powiedziec ze moja ada swietnie usypia przy mansonie choc i tazk najlepsza jest metasllica zapuszczam adio rock ktore odbiera tylko w weawie polnocnej i tanczymy gora pol godziny rytmicznych wstrzasow przy solidnycch basach i mala spi a co ja sie nacwicze przy okazji po 22 pawel puszcza malej stare rocvkandrolle jako znosniejsze dla sasiadow i taz tanczy kraina lagodnosci niestety mi sie nie sprawdzila ale kolezanka przyslala mi plyte z kolysankami z calego swiatas chyba sciagn9ietymi z netu i tez sie ladnie sprawdzaja Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Muzyka dla maluszków-do apteros :) 29.11.04, 13:40 ten manson to tylko połowiczny żart,bo Jurek słuchał tego przez całe życie płodowe i teraz też mu nie przeszkadza-nawet te najostrzejsze kawałki dobrze znosi.również przy nich śpi.fakt,dezertera nie próbowałam z nim,ale inne ciekawostki jak najbardziej i dzięki temu mogę słuchać to co lubię i jedyna protestująca osoba to tatuś synio wdał się w mamę metallica też jest przez nas lubiana,dodatkowo przerabiamy linkin park,p.o.d.,him,pink floyd,depeszy namiętnie,tak samo tool i dużo irlandzkich fluidów typu U2,cranberries,clannad,etc..... Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:55 popieram irazone,ja własnie pusciłam i spi jak aniołek Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Muzyka dla maluszków 28.11.04, 22:54 a tak serio mój lubi depeszy.ostatnio przy nich spał jak niemowlę Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 10:57 irazone ale z Ciebie jajcara (szczególnie mi się podobało "spał jak niemowlę") Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Muzyka dla maluszków do mamateodora 29.11.04, 12:06 dziękuję za uznanie! kłaniam się do ziemi i solennie obiecuję dołożyć wszelkich starań dostarczać szanownej publiczności jak najwięcej rozrywki Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Muzyka dla maluszków 29.11.04, 08:57 jędruś słucha sobie ze mną radia, trójki oczywiście i jest ogólnie zadowolony. no i mamy jeszcze folder z hiatmi do tańczenia i też mu się podobają. ogólnie mój synuś podziela moje zamiłowania do muzyki - w końcu nie ma innego wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 15:49 No chlopie wszystkiego dobrego,a przede wszystkim duzo cieplego mleczka. hania i maksik Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące - DZIĘKI :) 28.11.04, 15:58 Dziewczyny jesteście naprawdę kochane!!!!! W imieniu Marcinka bardzo dziękuję za wszystkie życzenia. Marcin wczoraj miał problemy ze spaniem a dzisiaj odrabia zaległości i śpi już ponad 4 godziny i jak na razie nie zanosi się na rychłą pobudkę, ale z takim szkrabem nigdy nic nie wiadomo. Jeszcze raz dzięki za życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 16:11 A ja to mam dzis jakis chyba gorszy dzien 2 razy te same zyczenia..no coz starosc nie radosc,tak to0 jest jak czlowiek zbliza sie do 30 ki..no to niech bedzie do 3 razy sztuka.........Marcinek wszystkiego naj! hania Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 17:21 wszystkiego najwspanialszego!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 21:40 Najlepsze życzenia! Paula i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Już prawie mamy nasze nowe auto! 28.11.04, 21:48 No i cieszymy się jak dzieci!!! Bo do tej pory mieliśmy zwykle jakieś sfatygowane staruchy albo mini samochodziki (do teraz Seicento). No więc już niedługo uważajcie na drogach, bo ruszam w trasę naszym super wozem jak tylko go odbierzemy (co wreszcie nastąpi chyba jutro). Jest taki duży i wygodny i bezpieczny i ładny i ma wielki bagażnik na nasz wózek i tonę pieluch. No i już się nie mogę doczekać. Chociaż pewnie i tak mąż będzie chciał nim jeździć, a ja dalej będę upychać się do Seicento dopóki go nie sprzedamy (jak zapakujemy nas 3 i wózek, to ledwie parasol da się dopchać. No i jak znacie kogoś kto chce kupić seicento, to się polecamy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące 28.11.04, 16:07 No chlopie wszystkiego dobrego,cierpliwych rodzicow i duzo cieplego mleczka Hania z Maksikiem Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 11:50 Cześć dziewczynki. No więc powiem Wam jak to było w nocy. Chciałam też wypróbować to "cudowne" nocne karmienie przez sen. Michał budzi się ok. 2-3 w nocy. Więc wytrzymałam do 1. w nocy i idę do niego. Wkładam mu cyca do buzi, a ten jak nie zaciśnie usteczek!!! Próbowałam włożyć mu palca, to zaciskał jeszcze mocniej. Wypiął usteczka i nic sobie nie dał włożyć do buzi. Uśmiałam się tylko z niego, bo śmieszne minki robił (oczywiście spał cały czas). Czyli u mnie totalna porażka. A jak u Was? Próbowałyście? Pozdrawiam. Aga z Michałem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 12:40 U mnie to jest tak.Maks budzi się w nocy,teraz to juz najczęsciej nad ranem.Wyjmuje cycusia,podaję Maks je przez sen,skończy wyjmujęi spimy dalej dzis do 11.10,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 12:50 Kornelcia, ty szczęściaro! Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 13:08 ja nawet nie pamietam za dobrze tych nocnych karmien. wkladam mu cyca do buzi i zasypiam.. za to od niedawna Kosma sie w noy przesikuje i trzeba go przebierac przez sen.. to pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 29.11.04, 08:39 a u nas prawie wyszło to znaczy podniosłam mojego synia o 22, trochę się przebudził zjadł całą sete mleka, beknął tak, że go na końcu świata słyszeli, odłożyłam go do łóżeczka i zasnął po kilku minutach no i spał do 4!!! co prawda nie było to przez sen, ale może jędruś był na tyle nieprzytomny, że nie wiedział co si.ę za bardzo dzieje - przynajmniej na takiego wyglądał Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 13:44 Veronia tylko ze my spimy razem,o tyle łatwo,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kolmi Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 15:19 Kornelciu Maks chyba śpi tak długo bo Cie czuje przez sen Jak wezmę MAtiego nad ranem i zostawie ze mną w łóżku to śpimay tez do 11 z przerwami krótkimi na jedzonko... Ale przekładam go ostatnio w nocy do łóżeczka bo zaczxełam się jakoś bać z nim spać w trójkę ( że Marcin mu kołdrę na głowe założy przez sen )- coraz wiekszy się robi a łożko niestety nie hihi Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 19:02 A ja jakoś nie mogę spać z małą w łóżku. Ani ja się nie wysypiam ani ona. Śpi więc w wózeczku obok nas, mam ją cały czas pod ręką. Ale i tak karmię w fotelu bo na leżąco jakoś mi nie wychodzi. No i z reguły 3 a nawet 4 razy wstaję do niej w nocy. Potem chodzę na uczelni jak mara hihihihih, mało śmieszne Ale i tak kocham tego smyka nad życie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ja na chwileczkę, Paulo specjalnie dla Ciebie 28.11.04, 21:39 Nareszcie!!! Czekam na więcej wieści i obiecany spacer. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: KARMIENIE PRZEZ SEN - u mnie porażka :-( 28.11.04, 21:52 Spróbowałam (łacznie z przewijaniem, bo mój synek zawsze ma kupę) i nie wiem czy to było przez sen, bo się rzecz jasna obudził, ale łatwo znów zasnął. Tylko, że zjadł aż 150 ml i i tak się na kolejne jedzonko po 2,5 godz obudził Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 29.11.04, 14:02 Dzień Dobry wszystkim! Nie było mnie przez weekend, a tu tyle postów nowych powstało. Mieliśmy we trójkę z Haneczką piękny weekend - z okazji 30-tych urodzin Dyzia pojechaliśmy do mojej siostry/szwagra i siostrzenicy. Było wspaniale, fajnie gdzieś wyrwać się z domu, wybawić, wyśmiać. Haneczka wzbudzała zachwyty, bo jak mówią, w ogóle nie płacze no i rozdaje piękne uśmiechy nie tylko rodzicom ale i reszcie rodzinki ) Zresztą, mamy zdjęcia to może później je porozsyłam (dzisiaj dalsza część świeowania, lecę sprzątać). Hania słucha różniastej muzyki, jak jej mama, ale na ogół puszczam jej muzykę jak ma usnąć i wtedy lecą kołysanki-utulanki albo kołysanka od kornelci. Kornelcia- koniecznie musisz odwiedzić bar przystań - mają najsmaczniejsze rybki jakie znam, szczególnie polecam zupę rybną w chłodne popołudnie zaraz po spacerku mhmmm... Juleg- no wreszcie ) gratuluję mieszkanka! czekam niecierpliwie na wieści co tam u Was, a przede wszystkim jestem pod wrażeniem zdjęc Antuliana na waszej stronce - jejku, jak szybko rośnie, wygląda super i ten rozbrajający uśmiech. Paula - ja staram sie wychodzić na spacerki, ale odbywają się o różnych porach. Ostatnio niestety pogoda nie dopisuje, tak jak dzisiaj, bleee.. Wszystkiego najlepszego dla Patrysia! Kończę, bo wreszcie Hanusia usnęła i mam pierwszą wolną chwilę od rana na ...porzadki! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Ale sie wyspalam!! 30.11.04, 09:18 O! widze ze jestem dzis pierwsza..zatem dzien dobry wszytkim mamusiom i ich serduszkom.Mam dzis wiele energii bo moj Maksik spal jak aniolek calutka noc od 21 do 8 rano bez przerwy!Dostal cycunia na spaniu i bardzo mu sie to podobalo,mi zreszta tez.Oj zyczylabym sobie wiecej takich prezentow od malucha,wam zreszta tez. hania Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Ale sie wyspalam!! 30.11.04, 10:18 no ja prawie też. mój synio spał od 22 do 5!!!jego nowy rekord tyle, że ja tak jakoś przyzwyczajona, że on wstaje po 3, już od tej godziny nie spałam tylko się przewracałam z boku na bok czekając aż się obudzi. coś z tym muszę zrobić. a obecnie jędrek prowadzi ciekawą konwersację z sufitem, to ci dopiero Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Ale sie wyspalam!!+przwroty i inne cuda 30.11.04, 10:27 Tobie to dobrze szczęściaro. U mnie co prawda nie jest źle, bo w nocy kończy się przeważnie na dwóch pobódkach a często i na jednej, ale cała przespana nocka to mi się juz marzy od dawna. Za to stało się coś co mnie zaskoczyło. Mały w niedzielę skończył 2 m-ce a już przewraca się z brzuszka na plecków. Zdarzało musię to już od kiedy skończył 5 tyg. (bardzo wtedy wystraszył tatusia), ale to już ewidentnie jak ma ochotę, to się po prostu przekręca. I jeszcze jedno zaczął pięknie ze mną rozmawiać. Ja do niego agu - on do mnie agu. I to przyszło tak nagle. Jakiś skok w rozwoju czy jakie licho. Napiszcie, jak tam u Was postępy maluszków. Pozdrawiam z ranka. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
zolul Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 10:59 sorry,pospieszyłam się (nie pierwszy raz). Byłam wczoraj na wizycie kontrolnej i gin zapisała mi cerazette. Kupiliśmy też mleko Nan AR dla naszej Gusi. Ma ponoć zmniejszyć intensywność ulewania, bo jest bardziej lepkie. Mamy dość duży kłopot z jej brzuszkiem, nie chodzi o ulewaniue samo w sobie ale o fakt, że po każdym jedzeniu zawartość małego żołądka podjeżdża do góry i mała krzywi się, przełyka,charczy jak stary dziad(przepraszam Igusiu!)Trwa to wszystko jakieś półtorej do dwóch godzin po karmieniu więc na odpoczynek nasz i jej niewiele czasu zostaje. Biedna zasypia na minutę bo jest strasznie zmęczona a za chwilę budzi się i stęka robiąc wszystko żeby nie wypuścić mleczka z brzuszka. Pediatra zapisała nam na tę przypadłość lekarstwo, które zostało niestety wycofane ze sprzedaży, tak więc stanęło na tym, że podłożylismu kolejne książki pod nogi łóżeczka...Nasilenie brzuszkowych kłopotów raczej się nie zmieniło, mała za to zjeżdża jeszcze głębiej pod kołderkę... Szukamy lekarstwa w hurtowniach farmaceutycznych. Czy któraś z Was stosuje może to mleczko? Strasznie trudno je rozpuścić. Próbowałam mieszać je z letnią wodą, potem z zimną (licząc na to że ładniej się rozpuści) i ogrzewać potem-różnicy brak, nadal dużo grudek. Może macie jakiś patent? Aha, dziś kończymy 7 tygodni, ale ten czas leci! POZDRAWIAMY Z i Iga Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 13:22 Przez pol godziny plakalam ze smiechu ze stwierdzenia ze charczy jak stary dziad..wiem cos o tym bo moje dziecie tez tak charczy,a jak wcina z cycocha to sapie i poci sie tak jakby to byla nie wiem jak ciezka praca,wkoncu jak sie najada to pada mi w ramionach i przewraca oczami(to pewnie faza REM cztli szybkiego ruchu oka). A tak swoja droga to szkoda mi twojego maluszka ze tak sie meczy,ale nie mam pojecia co ci poradzic. No i wszytkiego dobrego z okazji 7 tygodnia! Odpowiedz Link Zgłoś
zolul Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 13:37 Dziekujemy za mile slowa. Za chwile bedziemy sie karmic, potem postękamy i na spacerek (stękając za pewne dalej). Odpowiedz Link Zgłoś
zolul Re: Wizyta u gin+kłopoty Igi 30.11.04, 16:25 Właśnie wróciłyśmy z przychodni. Iga ryczy na potęgę bo pan doktor pomógł nam "rozstać się" w końcu z kikutkiem. Zmykam do niej. dziękuję za rady. Do napisania juz raczej jutro. Papa! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Ale sie wyspalam!!+przwroty i inne cuda 30.11.04, 12:28 Ewcia ty to uwazaj bo jeszcze troche to jak wkurzycie malucha to poprostu wstanie i wyjdzie!Moj niestety takim akrobata nie jest,ale pieknie zwe mna rozmawia ja udaje ze wszystko rozumiem,malo tego udaje ze bardzo intetresujace rzeczy opowiada przytakuje mu a jemu sie to bardzo podoba i smieje sie jak szlony. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Ale sie wyspalam!!+przwroty i inne cuda 30.11.04, 12:49 To Twój szkrab już od jakiegoś czasu z Tobą "rozmawia"? Mój dotychczas tylko patrzył się na mnie wielimi oczami ( co tej matce stuknęło, że tak tu do mnie nawija) lub się po prostu ze mnie nabijał. Ale od wczoraj monolog zmienił się w dialog. Czuję się z tego powodu uskrzydlona. A obroty to robi tak sprytnie: na jednej ręce mocniej się dźwiga i parę razy zakołysze i siłą rozpędu pęc na plecki. Spryciarz, no nie? Tylko tera odpadło zostawianie na kanapie. Odpowiedz Link Zgłoś
andzioleks Re: przwroty i inne cuda 30.11.04, 16:37 My też od kilku dni prowadzimy baaardzo mądre konwersacje. Oto próbka: -Gi -gi -agu -iik. Ze sprawnością fizyczną (turlaniem) trochę gorzej, Tonio leży plackiem cały dzień- ale może zostanie małym intelektualistą. Na razie wykonuje prace precyzyjne. Ostatnio nauczył się trzepać łapką w grzechotkę (nie jak wiatrak, ale tak z pomyślunkiem), a od dwóch dni ogląda i bada rączką kwiatki na kołdrze i usiłuje przyciągnąć złapaną kołdrę do buzi. Wygląda to fantastycznie. Codziennie czegoś nowego się uczy. A rodzice mają małe kino No i jeszcze widzi doskonale osoby z odległości 2-3 m. Zaraz czaruje swoim szczerbatym uśmiechem i nie masz sumienia przejść obok bez zagadania i uściskania. I jak tu nie rozpieścić takiego Uroczka? gi gi! Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: przwroty i inne cuda 30.11.04, 18:37 nasza ada jeszcze sie nie kreci... no moze poza przewaleniem sie na plecy kiedy na boczku ja poloze niepodparlszy.. za to gada z nami juz od ponad tygodnia i smieje sie radosnie i pieknie ale jeszcze nie siega lapka do niczego i nie lapie moze rozwija sie troche weolniej od waszych facetow?? ale nie ma jeszcze dwoch miesiecy to sie pocieszam.. no i robie jej pranie mozgu ostra muza to pewnie tez spowalnia postepy Odpowiedz Link Zgłoś
apteros do mamus dziewczynek 30.11.04, 18:40 bylo juz o zabiegach wokool chlopiecych kleejnotow, to teraz kwestia dziewczeca.. ja zawsze dczyytalam ze nie nalezy otwierac dziewczynkom siusialek tylko przemywac z wierzchu ciepla woda z mydelkiem i to od gory do dolu zeby sie bakterie z tyleczka nie naniosly.. no ale jak bylysmy u pani doktor na ogledzinach i ona tam zajrzala to sie okazalo ze sie brudki kupkowe jakos wciskaja do srodka.. no i zaczelam troche tam przemywac tez.. no i zbiera sie w tej cipci takie biale - czy to jest ta ochronna substancja ktorej mamy wlasnie ne wymywac bo broni przed bakteriami?? bo ja troche zglupialam Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: do mamus dziewczynek 30.11.04, 19:44 Mi tez położna kazała nie wymywać tej białej substancji (które de facto jest ochronna), ale okazało się, że zaczęły się tam się zbierać bakterie z kupki i teraz na polecenie pediatry wymywamy dokładnie wydzielinę z pomiędzy jej warg sromowych podczas kąpieli a ja dodatkowo w ciągu dnia przemywam tam rumiankiem. Myślę, że co lekarz to zdanie bo jedna powiedziała: nie wymywać a druga jak jej to powiedziałam to patrzyła na mnie podjerzliwie, że aż poczułam się jakbym zaniedbywała własne dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros ciezkie czasy 30.11.04, 18:44 nie wiem co sie dzieje ale moja mala ostatnio ma problemy z kupkami.. robi jedna dziennie i to super rzadka.. taka zolta woda ale za to wszedzie i poza pielucha tez to jest.. no a poza tym przez caly dzien i noc mecza ja baczki, dzieki czemu nie sypia zbyt dlugo i sie budzi i steka i placze i ciagle by ssala. w efekcie od dwoch dni godzinami z nia leze i karmie, bo od cyculka nie da sie jej oderwac.. zwlaszcza od tego prawego. (czy toznaczy ze leci z niego wolniej to mleko albo mniej go??). wiec moje plany butelkowe biora w leb bo nie mam kiedy odciagac i czego odciagac bo ona wszystko wyjada... a tu zbliza sie czas zajec nieublaganie.. no i wzroslo chyba jej zapotrzebowanie na moje towarzystwo bo trudno ja utulic i uspokoic inaczej niz mocno sciskajac i trzesac przy muzie.. jestem juz wykonczona i nie wiem co robic i jak.. zwlascza ze dom zarasta syfem, ja nie widze na oczy ze zmeczenia, a ksiazki leza odlogiem.. i to tym razem nie ze wzgledu na moje niezorganizowanie... buuu Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: ciezkie czasy 30.11.04, 19:01 u mnie o tyle ciężko,że dziś dzwonili z firmy Artura i chcą go wysłać na statek jeszcze przed świętami(miał jechać 9go stycznia), i co? jeszcze tylko 2 tyg razem i znów pół roku... o kant 4 liter to potłuc Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ciezkie czasy 30.11.04, 21:36 A myślałam, że tylko mi ciężko okiełznać własne dziecko, ale widzę, ze naszczęście (?) sebastian ma równie absorbującą towarzyszkę Adę. No wiec Sebastian zajmuje mi 100% mego czasu. dodatkowo mamy w kółko jakichś lekarz, dziś była rehabilitacja = nauka prawidłowej pielęgnacji, wychodzi na to, ze wszystko robiłam na opak, czemu takich rzeczy nie uczą porzadnie w szkołach rodzenia itp oraz zaliczyliśmy chirurga - mamy 2 wrastające pazurki u stóp, na razie je leczymy, bo już jest stan zapalny i ropa, a potem trzeba bedzie usunąć Poza tym sebastian to niesamowita beksa i wrzaskul. trochę się pobawi i pouśmiecha i zaraz znów się czymś tam zdenerwuje i ciężko go uspokić, potem znów zje, kolka, chwila humorku (magiczny ten jego uśmiech) i znów się wścieka. ja już czasem wychodzę z siebie, by go doprowadzic do dobrego nastroju. na dodatku jest tak słodki, robi te swoje minki jak podkówka i zawodzi nieszczęśliwy wielce jak go na 2 sekundy próbuję odłożyć. Naszczęście mimo że jestem okropny nerwus, to na Sebastiana nigdy się nie wkurzam, ale jestem juz fizycznie bardzo wyczerpana opieką nad nim. mam nadzieję, ze kiedyś mu sie poprawi na stałe nastrój. Paula Dom wyglądałby jak pobojowisko, ale i tak picuję jak tylko mogę, choćby w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal O spirali. 30.11.04, 21:38 Ja nie słyszałam by trzeba było zakładać akurat 6-7 tyg po porodzie, jestem 11 tyg "po" i wczoraj mi gin proponował, wstępnie się umówiłam na za 2-3tyg, jak minie trochę czasu od zabiegu, tak gin zdecydował. A "cilest" były jedynymi tabletkami, jakie w miarę tolerowałam. chyba kazda musi dobrać coś dla siebie i tyle. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do Irazone. 30.11.04, 21:43 A czy Artur nie moze znaleźc innej pracy? Sory, ze tak się wtracam z "dobrą" radą. Ale przecież zyjąc tak na odległość strasznie ciezko jest funkcjonować jako rodzina. Przecież kasa jakoś się wykombinuje i z głodu nie umrzecie, a ryzykujecie utratę czegoś znacznie cenniejszego. oj, ciążka sprawa taki maż marynarz (ale za to musi oszałamiająco wyglądać w "mundurku") i nie wiem jak Ci pomóc, moze chociaż prześlę ciepłe myśli paula Paula Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Do Irazone. 30.11.04, 22:20 oj Paula,a myślisz,że nie chce innej? pewnie,że chce,ale ciężko zmienić pracę na jakąś odpowiednio płatną.ja narazie będę wywalona z jednej pracy jak mi się skończy macierzyński,a druga,którą zacznę w styczniu,przyniesie jakieś sensowne dochody za rok,może dwa.na początek dostanę 200zl i zus(o ile aż tyle ),za rok studia-tylko zaocznie,co też sporo kosztuje.no i musimy kupić mieszkanie,bo teraz wynajmujemy.ale plan mamy,że się wyrobimy ze spłatą wszystkiego max w 5lat i wtedy Artur zejdzie na ląd na stałe wiem,że to dużo czasu jeszcze,ale on płynie tak szybko... i nie przejmuj się "wtrącaniem z dobrą radą"-bo my nie wyobrażamy sobie życia na dłuższą metę w ten sposób masz dobry tok rozumowania Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ciezkie czasy --> WERONIKA 30.11.04, 23:17 Weroniko! może to biegunka? Ada nadal ma takie kupki? przyjrzyj im się dokładniej - czy nie ma w nich śluzu albo żyłek krwi - jeśli nie ma.. nie martw się, jeśli są - idź do lekarza. nie wolno lekceważyć biegunki u niemowląt, bo łatwo je odwodnić. obserwuj także ciemiączko, czy się nie zapada (odwodnienie). dobrze, że żółta ta kupka, nie zielona... Boże, jestem przewrażliwiona chyba! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal o kupkach do Idy i innych 01.12.04, 05:29 A czy Ty trafiłaś z Kosmą do szpitala przez biegunkę? Bo Sebastian ma za każdym razem biegunkę jak mu podajemy żelażo, choćby 2-3 krople, a ma dostawać 15 kropli. No i też się martwię, że się odwodni, raz nawet miał zapadnięte ciemiączko, ale lekarze jakoś to niemalże ignorują. Każą podać lakcid i spróbować raz jeszcze z żelazem po kilku dniach, ale to nieczego nie zmienia, bo to samo się powtarza po kilku dniach i już nie wiem co robić A kupki zielone mogą być, wystarczy, że mama bierze np jakiś preparat wit i już dziecko może mieć zielone kupki od żelaza w nim zawartego. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 dziś ja pierwsza:) 01.12.04, 08:52 no to po imprezie. synio mój wczoraj miał swoje pierwsze imieninki, a jak to powiedziały wczoraj dzieci w radiu "andrzejki to święto małych andzrzejów" więc w ramach święta kupilismy sobie krakersy i piwko, włączyliśmy sobie miły film, połozyliśmy szefuńcia razem z nami w łóżku i świętowaliśmy co do przewracania, to mój klocek jakoś nie czuje potrzeby obrotów. z brzucha na plecy się przewróci, ale odwrotnie nie, za to przy podciąganiu za rączki pięknie ciągnie główkę no i gada jak stary, godzine dziennie poświęcam na uczenie go mówienia "mama" i na razie opanował "aaaa" jeszcze zostało mu "mmmm" ale mamy czas Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 odcisk stópki 01.12.04, 08:55 jak to zrobić? bo mam w albumie maluszka stronę na taki własnie odcisk, ale jakoś nie mam pomysła jak to w praktyce ma wygladać. stópkę atramentem posmarować, czy może czymś innym? Odpowiedz Link Zgłoś
andzioleks Re: odcisk stópki 01.12.04, 10:06 ja zastosowałam farby plakatowe bo łatwo je zmyć. Nie wiem czy to ma znaczenie czy to był przypadek ale różne kolory róznie schodzą. Zielony i niebieski zmyły się bardzo szybko, natomiast z czerwonym walczyłam dość długo. Jak posmarujesz stópkę to nie za grubo bo się rozmaże. Najpierw popróbuj odcisnąć nogę na kartce z bloku (musi być dość sztywna) a potem do książki. Jeśli będzie bobasek fikał nóziami to może lepiej w ogóle odbij na kartkę a potem ją wklej do albumu. Z łapką ćwiczyłam gdy synek spał (ale i to wymagało wiele zachodu i wymiany całego ubranka...). Będzie fajna pamiątka. W końcu już mniejszej stópki mieć nie będzie. POwodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: odcisk stópki 01.12.04, 10:09 dziekujemy uprzejmie za szybka odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: odcisk stópki 01.12.04, 10:32 ja tez zywo interesuje sie tym tematem i przeczytalam, ze najlpiej smarowac farbami do malowania palcami, bo sa jakos tam ekologiczne. no i podobno nezle to wychodzi, chociaz tez zastanawiam sie jak to bedzie z tym fikaniem Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: odcisk stópki 01.12.04, 17:07 my posmarowalismy farbkami akwarelowymi. z raczka bylo trudniej bo maly caly czas zaciska piastki i teraz odcisk raczki jest niewyrazny bez 2 paluszkow za to stopka jest piekna Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: dziś ja pierwsza:) 01.12.04, 10:36 Bo to jest tak..karmimy,przebieramy,nosimy na rekach,tulimy,kochamy jak nikt inny na swiecie..a nasze maluchy i tak jakie slowo powiedza pierwsze..?? TATA.To jak ciern w serce..i nawet jak posiecimy cale jego niemowlectwo na nauke MAMA to ono i tak ma nas w powazaniu.Moj synus jak tylko widzi ojca swego to dostaje szalu ze szczescia,macha raczkami,nozkami,smieje sie od ucha do ucha i mowi aaabuuu..piekna zaplata zrospaczona hania Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: o kupkach do Idy i innych 01.12.04, 13:55 Paulo! ja trafiłam z Kosmą do szpitala ze względu na tę krew w kupkach. biegunki też są niepokojące, ale mnie przeraziły pasemka krwi. mój Kosma też ma czasem zieloną kupkę - mało mnie to niepokoi (skłamałabym, gdybym napisała, że nie lubię widzieć jego żółtych kupek ), bo podaję mu czasem NAN H.A 1 - a dziecko na każdą zmianę pokarmu reaguje zmianą koloru kupki... Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Dobrej nocy 30.11.04, 22:33 U nas tak przyjemnie,pali sie w kominku,dzidzia spi,mezulo jakos dziwnie podekscytowany,tylko coraz czesciej przeszkadza mu moj widok przy komputerze..chyba jest zazdrosny..cos mi sie wydaje ze musze mu to jakos wynagrodzic..no to lece...wynagradzac..dobranoc mamuski i bobaski,kolorowych snow. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi nadrobiłam zaległosci w czytaniu..... 01.12.04, 02:14 kilka dni nieobecnosci a czytania na kilka godzin- oczy mam podkrazone od tego mojego nocnego czytania..... wogule to jakos ostatnio prowadze nocny tryb zycia, np. dopiero teraz wybiram się spać, a wstanę ok. 11-12stej musze znormalniec, bo nic dobrego z tego nie wynika pozdrawiam wszystkie mamusie i ich dzidziusie moze jutro znajde chwilke na popisanie, bo dzis jestem juz wykonczona czytaniem zaległości spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
andzioleks Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:19 Dla naszych dwumiesięczniaków Jaśminy, Marysi i Marcinka życzenia roześmianych buziek, rzeki mleka i wszystkiego naj naj naj oraz specjalne radosne kuksańse posyła Antek. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:34 i my z kajunia sie przylaczamy czynnie swietujac) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:38 serdeczne życzenia z serca płynące od Jureczka i jego mamy Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 10:45 KOCHANE DZIECIACZKI a my z Maksikiem zyczymy Wam zeby wasi rodzice jeszcze bardziej Was kochali(chociaz juz bardziej chyba sie nie da),no i rosnijcie zdrowo na potege! hania i maksik Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 11:02 I my z Kubusiem dołączamy się do życzeń - wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 11:08 zdrówka dzieciaczki i duzo mleczka zyczą kornelcia i Maksik Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: do kornelci 01.12.04, 11:33 widzę,że sznowna koleżanka zaszczyciła swoją obecnością to szacowne grono buziaczki dla Was od nas Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do irazone 01.12.04, 15:58 no wpadłam na chwilę,pogadamy na gg-buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Wszystkim maluchom - sto lat! 01.12.04, 12:44 dziekujemy za wszystkie zyczenia i rowniez się do nich przylaczamy zyczymy wszystkim maluchom (nie tylko dzisiejszym solenizantom)kazdego dnia jasnego i zlocistego słoneczka - takiego jak ich kochane Mamusie - a kazdej nocy bezchmurnej i księzycowej Dosia&Jaśminka&Krzys Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 16:39 Od nas też! paula i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 CHRZEST 01.12.04, 10:50 Nie wiem czy ten temat juz przerabialyscie,ale zaryzukuje. Kiedy chrzcicie swoje pociechy,my w 1 dzien swiat upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu.Tylko za bardzo nie wiem w co tego mojego goscia ubrac,kiedys mialam tylko z soba ten dylemat(nie mam co na siebie wlozyc)teraz problem sie nieco rozrosl o potomstwo.Ale chyba zdecyduje sie na jakis odcien niebieskiego..a moze lepiej bialy ciuszek..hmm? hania Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: CHRZEST 01.12.04, 11:06 Hej Haniu Ja już się rozglądałam za takimi ubrankami i w Gorzowie w Parku 111 jest bardzo duży wybór. Niestety wydaje mi się, że są tylko białe, ale naprawdę śliczne. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: CHRZEST 01.12.04, 11:07 Hej,my tez mamy chrzciny w pierwszy dzień świąt,ja ubieram Maksa tak(bo jakis garniturek odpada-mi sie nie podoba)biały kaftanik,spioszki,czapeczka,sweterek włozę go w błekitny polarowy kombinezonik i okrje pieknym ażurowym kocykiem koloru białego.Mysle ze bedzie ładnie.Chrzciny w domu i tylko najblizsi,moja mama,tescie,babcia,siostra męza jako matka chrzestna,kumpel artur jako chrzestny z dziewczyną.Mam nadzieje ze bedzie pieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: CHRZEST 01.12.04, 13:26 Hej Oj, oj ledwo nadążam czytać niektóre posty - ale wy piszecie, rozrasta się to nasze forum ogromnie, no ale dobrze. Co do chrztu, my dopiero w styczniu. Kubuś w zeszłym roku miał 3 mies jak był chrzczony, i jako jedyny z gromadki dzieci, był "normalnie ubrany" tzn w kremową bluzeczkę, takież spodenki,czapeczkę i uwaga (była bardzo gorąca lipcowa niedziela)gołe słodziutkie stópki. My się patrzyliśy z pewnym rozbawieniem na stroje biedynch dzieciaczków spowitych w nylonowe czy cos takiego ozdobne stroje, strzaszne - a inni rodzice patrzyli z oburzeniem na naszego Kubusia, no i te gołe stópki!!!!! hi, hi, . Niestety pora roku jest inna, więc pewnie Marysia będzie w jakimś ślicznym kremowym, lub błękintym polarkowym pajacyku. Chętnie bym z wami popisała, postaram sie zmobilizowac wieczorkami, bo jak położe Kubusia to zaczyna sie jazda z Maryśką . Więc padam na pysk, a mąż ratuje tylko w weekendy. Całuski dla was, i dla kochanych maluszków. Marysia końćzy dzisiaj 2 mies, waży 5800 (najniższa 3500) i wielki sukces jak dla mnie, karmie ją na razie piersią. papap, uciekam, bo zaraz zacznie się młyn z obiadkiem, Kubek wstanie i będzie krzyczał mniam, mniammmmmmmmmmmm Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: CHRZEST 01.12.04, 14:09 dziewczyny, a jak to jest - chrzści się jedno dziecko czy to jest jak komunia - kilka dzieciaków naraz? i ile chrzest teraz kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: CHRZEST 01.12.04, 15:02 tak? a my bedziemy sami..a co do kosztow to my damy z 300zl chyba... hania Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: CHRZEST 01.12.04, 15:28 hej mysmy chrzcili Piotrusia jeszcze w pazdzierniku - to tez bylo upieczenie dwoch pieczeni na jednym ogniu, bo mialam wtedy urodziny - ubralam go w bialy komplecik i mialam do tego pozyczony od sasiadki piekny haftowany bet, taki cieniutki nie taki jakie byly za naszych czasow Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: CHRZEST -ile dzieci 01.12.04, 15:31 u nas to wyglada tak, ze kiedy kto chce to chrzciny sie odbywaja wiec na przyklad na mszy w tygodniu i wtedy jest nawet msza dla jednego dziecka - przy Piotrusiu bylo ich dwoje, zaplacilismy ksiedzu nieduzo, ale nie wiem dokladnie ile, bo maz placil (mamy rozdzielnosc kasy) moze jakies 50 zl w porywach Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: CHRZEST -ile dzieci 01.12.04, 15:52 Z tego co wiem to moze byc jedno a moze byc więcej dzieci.My dajemy 50zł w porywach do 100 zł i juz Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 karuzela nad łózrczko-do maxxi 01.12.04, 15:55 My takową zrobilismy sami,dostalismy od znajomych plasikową zostawilismy pozytywkę i kupilismy w ikei pluszowe zwierzaki,niestety Maksa taka karuzela zajmuje 5-10 min,dlatego zadnej maty nie kupujemy. Maxxi ale takie karuzele i drogie i piekne z pluszakami są i w Polsce,widziałam w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: karuzela nad łózrczko-do maxxi 01.12.04, 21:21 wlasnie, bo moj Piotrus ma taka piekna kupiona na pewno w kraju, a o cenie nie moge sie wypowiadac, bo to prezent byl Piotrus ja uwielbia, zwlaszcza nocka - zapamietale gada do tych miskow sa kolorowe i moze dlatego bardzo zajmujace dla takiego malucha Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: karuzela nad łózrczko-do maxxi 01.12.04, 21:59 dziewuszki ja wcale nie umniejszam produktom rodzimej produkcji wrecz przeciwnie TERAZ POLSKA! Ale tak sie jakos zlozylo ze kupilismu ja nie u nas.W sklaepach sa takie cudne rzeczy dla maluszkow ze czasem szlag trafia ze nie mozna kupic wszystkich a szkoda.pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 DOBRANOC 01.12.04, 22:08 no mamuski zycze wam spokojnej nocy a waszym bobasom mocnego misiowego snu..ide spac pa hania Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: karuzela nad łóżeczko - śmiesznostka 02.12.04, 07:16 my mamy 'dostaną' karuzelkę niewiadomej produkcji, ale pewnie CHIŃSKIEJ, jak wszystko, nawet niektóre rzeczy polskie teraz zaczynają być produkowane w CHINACH . karuzelka ta jest b. śmieszna, bo wg mnie wiszą na niej ... KOŁA ZĘBATE, a wg mojego ukochanego Jacka - słoneczka kolorowe, uśmiechnięte.. ciekwe, co by na to jakiś psychoanalityk powiedział ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Do Pauli:) 01.12.04, 16:08 Paula, jak milo ze o mnie pamietasz Czytam prawie codziennie ale czasu na pisanie mam malutko Czesto mam cos waznego do powiedzenia a tu trzeba leciec do Olka ktory odkryl ze posiada raczki i nozki i bardzo fajnie jest na przyklad trafiac sobie palcem o oko a potem krzyczec na caly glos Poza tym po co lezec w lozeczku kiedy tyle interesujacych rzeczy dookola i najlepiej je widac z mamusinych ramion. A tu i posprzatac trzeba i do sklepu isc. Julkowych spraw tez zaniedbac nie chce zeby nie czul sie odtracony. Czasami caly dzien wybieram sie wziasc prysznic, raz juz bieglam z lazienki z namydlona glowa bo Oliver sie akurat rozwrzeszczal na cale gardlo. No i zdrzemnac by sie przydalo jak maly spi bo w nocy spimy tak po trzy godzinki. Normalnie dzien ma za malo godzin na to wszystko. Pogoda u nas ostatnio pod zedchlym Azorkiem to jak sie sloneczko pojawi biegiem lecimy na spacerek. Dzisiaj wybieralam sie do pracy pokazac misia a tu leje od samego rana jakby sie chmura urwala no i trzeba te plany odlozyc na nastepny raz. W piatek konczymy 7 tygodni, nawet nie wiadomo kiedy to przelecialo. Dzien z noca sie zlewa, czasem musze chwile pomyslec co to za dzien tygodnia Czesto nawet jak mam czas poczytac sobie posty to po prostu nie chce zajmowac glosu i pisac jak to tutaj jest na przyklad z witaminami dla dzieci czy czyms innym, bo dziewczyny sobie pomysla ze sie wymadrza amerykanka jedna i tyle Z drugiej strony ja bardzo korzystam z waszych rad No i zajelo mi to pisanie z doskoku pol godziny ale chyba w koncu Oliver usnal na dobre Pozdrwiam Cie i Sebastianka goraco Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Do Pauli:) 01.12.04, 16:38 Osobiscie bardzo czekam na amerykańskie rady. I na japońskie też, jeśli nas czytasz iza! paula Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Do Pauli:) 01.12.04, 21:27 Paula ja tez Ci dziekuje za pamiec i wlasciwie moglabym podpisac sie pod tym co napisala Agnieszka ze o spaniu to juz w ogole nie bede nic wspominac buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: Do Pauli:) 02.12.04, 15:21 Bardzo dziekuje za troske No ostatnio czasu na pisanie bylo niewiele. W zeszlym tygodniu Geniu znowu zachorowal Bardzo sie balam o Majke, bo przeciez dopiero co miala zapalenie ucha (wtedy tez przeziebila sie od Genia). Postanowilam sie nie dac chorobie. Odseparowalam dzieci od siebie na tydzien. No, ale to oznaczalo zero czasu dla mnie. Na szczescie Geniu jest kochany i potrafi sie sam bawic. W kazdym razie mycie rak chyba ze 100 razy dziennie. Zmiana koszulki w zaleznosci od pokoju. Najgorzej bylo jak zaczynali oboje plakac (czesto sie zdarzalo). Najpierw do Genia na dwie minutki, ukochac, przytulic, biegiem do drugiego, zmiana koszulki, mycie rak, Majke ukochac i przytulic na dwie minutki, wypad z pokoju, zmiana koszulki, do Genia etc. Nie wiem czy te zmiany koszulki mialy jakis sens, ale tak bardzo chcialam oszczedzic Majce chorobstwa, ze stwierdzilam od przybytku glowa nie boli. I wiecie co, chyba sie udalo. Majka zdrowiutka. Jeszcze kwarantana trwa, bo Geniu jeszcze kaszle i zastanawiam sie tylko jak dlugo jeszcze bede musiala Majke trzymac z daleka. Do tego moj malzonek mial bardzo goracy okres w pracy (czasem nawet do polnocy). Na cale szczescie czasami mialam do pomocy dziadka. Co do japonskich porad, to na przyklad tutaj w ogole nie robia USG bioderek. Na cale szczescie Majka uwielbia spac na brzuchu wiec pewnie nie ma problemu. Czy wasze maluszki tez juz nie robia kupki w nocy. Majka spi od 22 do 8 (oczywiscie z dwoma przerwami na karmienie). O 8 dostaje cycuszkowe sniadanko i wtedy wali kupe. Juz tak ma od ponad tygodnia. No i czesto ludzie mysla ze Majka jest chlopcem bo nosi ciuszki po Geniu ) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 16:25 buziaki w piętuchy i mnóstwo uśmiechów każdego dnia dla solenitantów przesyła Marcin z bratem i mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: Solenizanci - sto lat! 01.12.04, 21:29 od nas tez))))) i jak najwiecej takiego pieknego sloneczka jak dzis, zeby bylo mozna wychodzic na spacerki z naszymi dzieciaczkami Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: wszystkiego najlepszego! 01.12.04, 14:06 mało płaczu, duzo usmiechów dla Jaśminy, Marysi i Marcinka od Idy i Kosmy **** Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 14:22 poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc liste podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodzine mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!! mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie czekam na pomysły 1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska) 2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma) 3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony z duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to wam przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa 4. 5. 6. Odpowiedz Link Zgłoś
dokumi Re: POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 14:32 dokumi napisała: poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc liste podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodzine mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!! mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie czekam na pomysły 1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska) 2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma) 3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony z duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to wam przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa 4. "pierwszy album twojego dziecka"- taki gotowy pamietnik, z miejscem na fotki, stópki itp. Jezeli macie takowe, to napiszcie mi tytul, wydawce i gdzie kupilyscie, bo te co ja widziałam nie podobały mi sie- jakies takie nijakie. i na co zwracałyscie uwage przy wyborze 5. 6. Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 14:58 dokumi napisała: > dokumi napisała: > > poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc > Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc liste > podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodzine > > mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!! > > mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie > czekam na pomysły > > 1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska) > 2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma) > 3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony z > duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to wam > przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa > 4. "pierwszy album twojego dziecka"- taki gotowy pamietnik, z miejscem na > fotki, stópki itp. > Jezeli macie takowe, to napiszcie mi tytul, wydawce i gdzie kupilyscie, bo te > co ja widziałam nie podobały mi sie- jakies takie nijakie. i na co zwracałyscie > > uwage przy wyborze > 5. moj pulpet dostanie karuzele nad lozeczko z cudna melodyjka i z pluszowymi malymi zwierzaczkami(nie plastikowymi)niestety nie kupione w polsce. > 6. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: POMYSŁY NA PREZENTY I PREZENCIKI 01.12.04, 16:42 maxxi76 napisała: > dokumi napisała: > > > dokumi napisała: > > > > poniewaz sama jeszcze nie wiem jaki prezent mojemu Skarbkowi ma przyniesc > > > Mikolaj pod poduszke a Gwiazdor pod choinke, wiec proponuje stworzyc list > e > > podarkow, ktore uciesza nasze Maluszki a moze i ich rodziców a nawet rodz > ine > > > > mile widziane pomysły na upominki własnej produkcji!!! > > > > mysle ze taka lista przyda sie nie tylko mnie > > czekam na pomysły > > > > 1. kalendarz z fotka bobaska (raczej dla dziadków niz dla bobaska) > > 2. grzechotka pluszowa na rączkę (Jasminka jeszcze nie ma) > > 3. uroczy berecik szydełkowej roboty (moja siostra zrobiła taki czerwony > z > > duuuzym pomponem?-pąponem? na prezent mikołajkowy- jak zrobie zdjecie to > wam > > przesle- rozbawi nawet najwiekszego smutasa > > 4. "pierwszy album twojego dziecka"- taki gotowy pamietnik, z miejscem n > a > > fotki, stópki itp. > > Jezeli macie takowe, to napiszcie mi tytul, wydawce i gdzie kupilyscie, > bo > te > > co ja widziałam nie podobały mi sie- jakies takie nijakie. i na co > zwracałyscie > > > > uwage przy wyborze > > 5. moj pulpet dostanie karuzele nad lozeczko z cudna melodyjka i z > pluszowymi malymi zwierzaczkami(nie plastikowymi)niestety nie kupione w polsce. Przecież w Polsce też takie są w każdym sklepie z zabawkami. Sebastian ma taką zwykla karuzelę z plastikowymi misiami i to jego ulubiona zabawka. > > 6. moze szlafroczek? pomyślę jeszcze i super pomysł z tą listą, sama chciałam to zaproponowac, czekam na wiecej pomysłów. paula Odpowiedz Link Zgłoś
irazone 13 grudnia :( 01.12.04, 17:08 wtedy Artur wyjeżdża.nie udało się załatwić świąt no i zostajemy z Jurkiem sami........ Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: 13 grudnia :( 01.12.04, 17:21 A wcale, że nie sami, bo z nami Paula i Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: 13 grudnia :( 01.12.04, 20:53 dokładnie tak jak kochana Paula napisała,no i mnie masz na gg ))) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: 13 grudnia :( 02.12.04, 07:18 masz dobre wibracje od nas wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: 13 grudnia :( 02.12.04, 08:43 ale przecież musi być, że dobrze jest w końcu to nie na zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 poważna rozmowa:) 02.12.04, 09:11 obyła się wczoraj wieczorem i dotyczyła rodzeństwa dla jędrusia no i stanęło na tym, że niestety synio będzie musiał poczekać na towarzysza i to co najmniej ze trzy lata, żebym studia skończyła i jakąś pracę znalazła. i choć na każdy mozliwy sposób kombinowaliśmy, żeby jak najszybciej jednak jędrkowi braciszka/siostrzyczkę zafundować, to jednak stwierdziliśmy, że się nie da(( jeszcze ze studiami to jakoś by tam poszło, ale z praca to juz chyba nie za bardzo, bo by się okazało, że pierwszą robotę znajdę jak będę miała 27-28 lat, a to chyba trochę późno... ciężkie życie... Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:02 uj,to przykre tyle czekać... ale może w praniu wyjdzie inaczej? my planujemy zajść drugi raz w przyszłe lato zobaczymy która z nas pierwsza oznajmi,że będzie rodzeństwo dla wrześniowo- październikowego dzieciaczka? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:25 U nas to wyglada tak..obydwoje bardzo chcielibysmy drugiego dzieciaczka,ale powiem szczerze ze dopiero za jakies 2 lata,mam zalozona spiralke wiec moge to kontrolowac (choc i ona moze nawalic)ale..w kwietniu bede miala 29 lat czyli nie jestem juz pierwszej mlodosci,przy tej ciazy juz pewna zyczliwa sasiadka powiedziala ze ona jest prawie pewna ze urodze chore dziecko bo w tym wieku nie powinno sie juz rodzic po czym dodala ze jej coreczka ma idealny wiek 21 no i nie bedzie lepszej mamy od niej..glupi babsztyl..myslalam ze ja pobije..dobra maksik kweka lece hania Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 13:23 my tez sie bedziemy starac o druga dzidzie za 2 lata - bo 1) jestem po cc i tyle trzeba odczekac, 2) bedzie latwiej bo pierwsze dziecko bedzie juz troche samodzielne. ja mam 29 lat a w styczniu stuknie mi 30 (buuuu ). moze i pozno zdecydowalam sie na pierwsze dziecko ale dopiero teraz dojrzalam do macierzynstwa. jeszcze 2 lata temu nie chcialam slyszec o dzieciach, mysl o byciu matka mnie przerazala, bo to odpowiedzialnosc, koniec dotychczasowego milego i latwego zycia, balowania itp. itd. nie minal rok a mi sie w glowie poprzestawialo i nagle chcialam zostac mama. no i zostalam. hurra! teraz zaluje, ze nie poczulam tego ze 3 lata wczesniej ale tak wyraznie musialo byc. no i mysle, ze mnie dziecko odmladza, chociaz ja i tak czuje sie caly czas jak bym miala ze 23 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:32 No, ale to akurat za 3 lata! Jak byś sobie dała radę z 2 tycich maluchów na raz? No i o kilka lat starszy brat, to dla siostrzyczki bardzo korzystna opcja, ach ci starsi koledzy, wiem z doświadczenia... A nasz Sebastian będzie jedynakiem, to on dopiero będzie biedny, naszczęście ma 2 kuzynki i trzecia/trzeicego kuzynkę/ka w planach, więc moze nie bvędzie b samotny. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:48 w sumie to się z tobą paula zgadzam, ale tak sobie wykombinowałam, że już za jednym zamachem się przemęcze z tymi pieluchami i całą resztą. choć z drugiej strony, taki czteroletni chłpak to już prawie samodzielne dzieckoi chyba nie potrzebuje aż tyle uwagi co taki maluszek. moje rodzeństwo jest ode mnie cztery lata młdsze i w sumie dopiero gdzieś od roku zacząliśmy ze sobą rozmawiać o poważnych rzeczach, wczesniej się tylko kłóciliśmy, ale moze też dlatego, że oni są w jednym wieku i im wystarczyło swoje towarzystwo do szczęścia, a ze mną już nie mieli o czym gadać Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 11:50 a co do sebastaina, to ma przecież całe mnóstwo kolegów i koleżanek z forujm zawsze w biedzie poratuja jakby co Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: poważna rozmowa:) + realia ekonomiczne 02.12.04, 12:16 eh... ja mam w tej chwili 32 lata, 7 letnia coreczke i Piotrusia a juz mi po glowie przemyka mysl, ze chcialabym jeszcze jedna coreczke.... no niestety realia sa obrzydliwe ze tez w tym naszym kraju kobieta nie moze sie w pelni realizowac jako matka ?? mogliby ustanowic jakies swiadczenie dla kobiety-matki, nikt mi nie powie, ze nie jest to ciezka praca, w dodatku nie owe ustawowe 8 godzin, ale wrecz 24 jesli mialaby byc jednak jeszcze jedna coreczka to musialabym decyzje podjac szybko bo niestety zegar biologiczny bije coraz glosniej moje sasiadki na szczescie nie komentowaly, ze tak pozno sie zdecydowalismy na drugie dziecko, moze dlatego, ze obok nas urodzila dziewczyna majac 15 lat... w kazdym razie decyzja co do dziecka w obecnych warunkach ekonomicznych niestety nie jest latwa, z jednej pensji jest sie ciezko utrzymac z pewnoscia niektore z Was dobrze to znaja... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa buu:( 02.12.04, 12:26 wlasnie sie dowiedzialam, ze moja przyjaciolka z liceum poronila jak bylam w ciazy przyjechala do mnie i wypytywala o wsyzstkie badania, jak sie przygotowac do ciazy itd, pare tygodni temu zadzwonila, ze juz jest w ciazy w 10 tygodniu. a teraz dostalam wiadomosc, ze dzidzia umarla( strasznie mi smutno, bo iza tez jest po rozwodzie i wreszcie odnalazla swoje miejsce a tu znow cos nie tak..( do dupy to zycie Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 PLESNIAWKA? 02.12.04, 12:36 Dziewczyny wlasnie zauwazylam u Maksika biala plamke w buzce czy to moze byc plesniawka? ale jakim cudem przeciez ja przesadnie dbam o nasza higiene? robie wizyte u lekarza na dzis hania Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: buu:( 02.12.04, 13:16 życie niestety sprawiedliwe nie jest ci co nie chcą dzieci je maja, a ci co by chcieli nie mogą i nikt chyba nie wiem czemu tak jest, co nie zmienia faktu, że i tak jest to niesprawiedliwe! i to przykre co spotkało twoją koleżankę. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: buu:( 02.12.04, 14:16 Masz racje kubowa, zycie do dupy jest kazdy ma swoja "droge przez meke". Oby tylko sie nie zalamala, napewno nastepnym razem sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: buu:( 02.12.04, 14:59 Biedne malenstwo i biedna mama. Na pewno nastepnym razem sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: buu:( 02.12.04, 16:47 (*) Od nas. Ps. Naszczęscie czas leczy rany, my też mamy pierwszą dzidzie aniolka, ale jak najszybciej zdecydowaliśmy się starać o druga ciażę i mi to b pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: buu:( do pauli 02.12.04, 21:49 paulajal napisała: > Ps. Naszczęscie czas leczy rany, my też mamy pierwszą dzidzie aniolka, ale jak > najszybciej zdecydowaliśmy się starać o druga ciażę i mi to b pomogło. to wszystko prawda i musze przyznac, ze izka sie dzielnie trzyma i jej facet tez. najgorsze jest to, ze w tym cholernym miescie nie ma ani jednego kompetentnego lekarza!!! jak ktoras ma klopoty z ciaza to jezdzi albo do poznania (300km) albo od biedy do trojmiasta (jakies 120km). obled jakis. to byl 14tc a ona nie miala zrobionych zadnych badan poza morfologia( a plod obumarl dlugo zanim sie polapali tylko ona dlugo nic nie czula. jak sie pytala lekarzy, czy moze zrobic usg, albo jakies inne badania (ona ma juz 31 lat) to machali reka, ze a po co?? ja nie mam slow bogu dziekuje, ze ten moj patryk przesiedzial osiem miesiecy z moim brzuchu i przezyl! oni bardzo chca jak najszybciej znow zaciazyc, tylko sie boja, ze zaden lekarz sie nia nie przejmie tam! i tu sluchajcie mam hiciora. jeden z tamtejszych lekarzy, kiedy inna moja przyjaciolka poronila i przyszla do niego na wizyte kontrolna po lyzeczkowaniu, zapytala go, kiedy znow moze sie starac o dzidziusia, powiedzial do niej: (cytuje i nic nie sciemniam!)z dupy sie leje a pani seks w glowie!! fajnie, co?? oczywiscie nawet nie doszukiwal sie przyczyny poronienia i owa kolezanka ponownie poronila. dopiero za trzecim razem jej sie udalo jak poszla do mojego tamtejszego doktora. i smutek bierze, ze chociaz kiepski ten nasz pan doktor byl to i tak najlepszy w miescie( teraz ordynatorem jest( Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: buu:( do pauli 02.12.04, 23:10 Tragedia! Jest tylu młodych zdolnych lekarzy na bezrobociu, kończących jako akwizytorzy firm farmaceutycznych, a jakieś pierniki (czytaj dzisiejsza pani ordopeda i tamtejsi gin) blokują miejsca i zatruwaja kolejne pokolenia swoimi dyrdymałami. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: buu:( do pauli 02.12.04, 23:16 A przyczyny i tak pewnie nie znajdą. Ja też się nie zorientowałam, że ciąża obumarła, az dostałam krwotoku i zemdlałam. My sie potem przebadalismy na maxa i badania wyszły ok, to sie po prostu zdarza, natura eliminuje zbyt słabe i uszkodzone płody i jest w tym jakiś sens. Ja zrobiłam badania hormonów (niedobor progeteronu często bywa przyczyną), usg narządów rodnych kilka razy w różnych fazach cyklu, toxo i cytomegalię, a Ukochany badanie nasienia (które i tak raczej przydatne jest do zajścia w ciążę niż ustalenia przyczyn poronienia). Niech zrobią choć część tych badań prywatnie, zwłaszcza toxo jak najszybciej teraz warto. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: buu:( do pauli 02.12.04, 23:26 ok, dzieki, napisze jej o tym. najgorsze, ze w tym pierniczonym miescie (niegdys wojewodzkim sic!) pewnie nie bedzie nawet komu tych badan zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: buu:( do pauli 03.12.04, 14:04 Kubowa, doslownie mi oczy na wierzch wyszly jak czytalam o tym lekarzu! Do sadu z nim! Moze on na krowach wyszkolony?? Ta Ameryka mi doskwiera czasami ale nikt by sie tu nie odwazyl na takie traktowanie pacjenta Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: buu:( do mamyagnieszki 03.12.04, 15:49 agnieszka, to jeszcze nic. on do wszystkich pacjentek mial takie podjescie. ja bylam u niego dwa razy i juz wiecej nie poszlam, bo mowil do mnie mala. ja wiem, ze duza nie jestem, ale mowil to obrazliwie. a ten lekarz, nie uwierzysz, otrzymal niegdys nagrode dla lekarza przyjaciela kobiet!!! mi to dopiero oczy wyszly!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: poważna rozmowa:) + realia ekonomiczne 02.12.04, 12:57 oj radka o realiach ekonomicznych to ja mogę godzinami dyskutować, oczywiście tylko narzekając niestety nasz kraj raczej polityki prorodzinnej nie promuje, bo i po co??? za dużo by nas było Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 12:40 Ja podobnie jak Ty swojego pierwszego synka urodziłam, gdy byłam na studiach (na trzecim roku podobnie zresztą jak i mój kochany mężuś) i nigy wówczas nie uwierzyłabym, że będę miała drugie dziecko. Dlatego bardzo podziwiam Twoje poważne rozmyslania na temat drugiego szkraba. Ja do takich myśli dojrzewałam aż 5 lat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 13:06 oj radka o realiach ekonomicznych to ja mogę godzinami dyskutować, oczywiście tylko narzekając niestety nasz kraj raczej polityki prorodzinnej nie promuje, bo i po co??? za dużo by nas było a co do poważnych rozmyślań o maluchu to możemy sobie na tyle pozwolić bo mój mężuś ma stałą pewną pracę, może nie rewelacyjnie płatna, ale zawsze to coś no i jako pracownik uczelni może mieszkać w hotelu asystenckim przez 10 lat czyli z mieszkaniem sie nam nie pali a co do moich studiów to została mi tylko praca do napisania i dwa seminaria do zrobienia, a w tym roku jestem na Odpowiedz Link Zgłoś
zivona Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 13:40 Taaaaaaaaa, tak sobie czytam i myślę: Kubuś urodził się w kwietniu zeszłego roku, i tak sobie planowaliśmy drugiego bąbelka,jak Kubek będzie miał 3 lub 4 lata. Jak zrobiłam w styczniu test, to o mało nie zemdlałam. Ryczałam prawie przez miesiąc : bo pisałam pracę licencjacką, mialam sie bronić, potem pojsc do pracy, Kubek miał spędzać z nami dużo czasu, wszystko co najlepsze dla niego, i tak dalej i tak dalej. "Życie" hihi, za nas zdecydowało, mamy Marysię i jest cudowna. Oczywisćie nie ma lekko,to za mało powiedziane, ale nie będę wam tego opisywać. Teraz się cieszę, że mamy dwójeczkę, z różnicą 18 mies, ale sama świadomie nie zdecydowałabym się na to. Jak wszystko, ma to swoje minusy i plusy. A studiuję dalej, no i jakoś przecież żyjemy .Mam 32 lata, jest dobrze jak jest, potem to nie wiadomo jak by było, człowiek robi się taki leniwyyyy Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 15:26 My tak w ogole to planujemy 4 dzieciaczkow. Dwa juz sa, a z nastepna dwojka mam nadzieje, ze sie wyrobie do czterdziestki (teraz juz 35) tak sobie mysle, ze chcialabym miec blizniaki. I nie powiem, zeby nam sie jakos szczegolnie przelewalo, wrecz przeciwnie, ale ja bardzo chce miec duza rodzine. Ja mam jedna siostre i po smierci rodzicow jestesmy same. Ona ma meza i jedno dziecko. A mi sie marza takie zjazdy rodzinne jak juz bede babcia Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak narazie realizuje moj plan dziesiecioletni Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:33 Iza, ale super! Życzę dużo sił do wychowywania czwórki. A odnośnie Majki to bardzo się dziwię, jest śliczna jak laleczka, jak mogą ją mylić z chłopcem. Zresztą ciuszki w tym wieku są raczej podobne i dla chłopców i dla dziewczynek. Ja zresztą właśnie kupiłam Hani bluzę, która z tyłu ma wielki emblemat supermana - czyli sławetną litekę S - a co, będzie fajnie wyglądać Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:40 Geniu jak byl malutki to tez byl taki sliczny. W Polsce jedna pani na przystanku mowi"jaka sliczna dziewczynka" ja na to "ale to chlopiec" na co pani "no to juz przesada, zeby chlopiec byl taki sliczny, na co mu to" A Majka ma taki jeden spioch na ktorym jest napisane "baby boy" - pewnie to dlatego Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:57 hmmm... my tez za jakis czas planujemy dzidzie. bo ja chce studia skonczyc.. co prawda pawel mowi ze ade rozpiescimy okropnie jak nie bedzie szybko miala braciszka.. no ale ja nie skonczylabym studiow przy dwojce bejbuskow.. prawde powiedziawszy przy jednym kompletnie nie mam czasu na nauke i nie wiem co z tym zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: poważna rozmowa:) 02.12.04, 16:31 No cóż, my planujemy mniejwiecej za 3 lata. Dyzio pewnie by i szybciej chciał, ale prawda jest taka, że głowny ciężar spada jednak na mamę. Planuję taką przerwę, żeby hanusia była już raczej samodzielna i nie czula się poszkodowana, że nagle pojawia się ktoś, kto zabiera tyle naszej uwagi. Chociaż jak to w zyciu - nigdy nic nie wiadomo ) Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Hit kit!!! 02.12.04, 16:44 Normalnie mnie wywaliła z butów dzisiejsza wizyta u ortopedy! Najpierw usg bioderek, prawidłowe, kolejka oczekujących ok 10 osób, wrzaski Sebastiana na cały szpital, on autentycznie uwielbia się drzeć, nie ma innego wytłumaczenia! No i potem wizyta u ortopedy, pani dr na ok w wieku ok 114 lat, brzydka jak jędza, zaczęła wierzgać rozkrzyczanym już Sebastianem, kazała nam "wyrzucić te spodenki, bo złe na bioderka są" (nie widzę zwiazku między noszeniem przez dziecko ślicznych dresowych spodenek a uszkodzeniem stawów biodrowych, ale co tam), mąż spytał jak nosić Sebastiana, no więc moje drogie, jak cytuję" Dziecka do pół roku nie należy nosić wcale, po nakarmieniu i przeiwnięciu należy je odłożyć do łóżeczka" (!!!!!!!!!!!!!!!!!). Zwróciłam uwagę, ze moze w takim układzie w ogóle oddać dziecko na wychowanie do sierocińca, a pani dr stwierdziła, ze "jeśli chcę dziecko nosić, proszę bardzo, ale zostanę wówczas matką kaleki". No co takie prukwy stare robią w służbie zdrowia???!!! Ręce opadają. Moze już lepiej, czasem mnie takie myśli nachodzą, tak jak w Japonii, olać te wszystkie badania bioderek, bo i tak każdy lekarz radzi co innego i nie wiadomo kogo słuchać. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: Hit kit!!! 02.12.04, 16:55 paula a gdzie bylas u tego ortopedy?? bo my mamy umowiona wiztyte na lindleya 10.12. spodenkow zlych na bioderka to nie ma ale sie usmiaslam niezle Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Hit kit!!! 02.12.04, 17:22 Ło matko, Paula gdzie Ty znalazłaś takiego dinozaura? )) To prawie jak kabaret, aż trudno uwierzyć, ze ona tak na poważnie. A może byłaś w ukrytej kamerze hihi? Napisz prosze, gdzie byliście u tego ortopedy? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Hit kit!!! 02.12.04, 18:28 W szpitalu na Kopernika miało to miejsce. Już zeszłym razem na wizycie pani dr wydała mi się dość... ekscentryczna, każac nam opalać Sebastianka na słońcu na balkonie jak nabardziej rozebranego, to mu przejdzie zółtaczka. Na pytanie czy to nie za zimno, odpowiedziała wówczas, żeby wykorzystać południowe słońce. Hmm, za życia mojego synka nawet przy południowym słońcu było pewnie max 20st temp, ale co tam. paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Hit kit!!! 03.12.04, 08:40 no no!! prawdziwy okaz z tej pani doktor może to faktycznie była jakaś ukryta kamera Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: rekord mojego synia! 03.12.04, 11:03 A mój 5!!! Dla nas to i tak super rekord. A jak u Was wyglądają poranki? Bo Sebastian budzi się cały zadowolony ok 6-7 rano i chce się bawić, podczas gdy ja padam z niewyspania, no ale muszę się do niego ruszyć, zwłaszcza, by ten czas jakoś sensownie wykorzysytać, bo to jedyna pora jego dobrego humorku w ciągu doby, potem się już głównie drże i kupy wali jedną za drugą A usypianie go to istna gehenna, zasypia mi na rękach, odkładam, lament i tak powtarzamy do upadłego, wczoraj prawie 3 godziny! Taki towarzyski! Niuby mnie to męczy kkrutnie, ale tak sobie myślę, kto będzie mnie kiedykolwiek tak mocno kochał jak mój malutki Sebastian, że każda chwila beze mnie przyprawia go o smutek lub furię To jednak niepowtarzalna więź! paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 poranki i zasypianie 03.12.04, 11:22 poranki wyglądaja tak samo jak u ciebie paula. szósta siódma pobódka i wielki rogal na buzi, ja nie wiem z czego sie te dzieci tak z rana cieszą? ze dwie godzinki się pobawimy, albo mały się sam bawi tzn gada do ścian i misiów potem drzemka i około 12 spacerek. a później to różnie. a co do zasypiania to jędrek jeszcze nie zasnął na rękach, nawet w naszym łóżku mu się ciężko zasypia, a jak go odłożymy do siebie to chwile pogada ze swoją karuzelą powierci się i po chwili śpi, taki z niego fajny typek no i mam nadzieje że mu się to nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: rekord mojego synia! 03.12.04, 11:29 Hania też spała 5 godzin i jestem szczęśliwa. Niestety też ma nawyk porannego wstawania a ja na ogół idę spac koło północy, więc jest cieżko. Na szczęscie mam taki patent, ze wstajemy razem, karmię ją odciągam mleko, zjadam śniadanie i wtedy na ogół Hania ucina sobie drzemkę i ja czasem razem z nią ) A poranki są zawsze najmilsze. takie piękne uśmiechy jak mi wtedy Hania śle to rzadko zdarzają sie wieczorami. Aż chce sie życ! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: rekord mojego synia! 03.12.04, 14:10 Nasz Maksio ostatnio przebil sam siebie spal bowiem od 23 do....12 w poludnie!! w tym 2 razy na spaniu dostal cyca.Powiem szczarze ze jak tak spal to jakos bardzo mi go brakowalo,do tego stopnia nawet ze mialam ochote go obudzic.Nie wyobrazam sobie juz zycia bez niego,kurcze ale to moje wczesniejsze zucie bylo puste,dopiero teraz to widze. A poranki(albo raczej przedpoludnia lub poludnia)mojego synka to podobnie jak u was jedna wielka radosc,dziubek zawsze usmiechniety..az serce rosnie. hania Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Finanse a planowanie rodziny. 02.12.04, 18:40 No właśnie. strasznie to przykre, ze musimy planowanie rodziny dostosowywać do warunków finansowych, a prawdą jest, ze dziecko sporo kosztuje, biorąc pod uwage nie tylko tonę pieluch, chusteczek do pupy, aptecznych maści na wszelkie przypadłości, witaminek, cudactw itp, ale także czas, na jaki odrywamy się od pracy i nie zarabiamy. Ja np jestem prosto po studiach i jak dotąd pracowałam tylko na umowę zlecenie, więc teraz ani nie mam pieniażków za macierzyński, ani nawet ten czas nie liczy mi się do lat pracy, czyli tak jakbym traciła ten rok spędzony z dzieckiem pod względem spraw prawno-socjalnych. No i jeśli teraz mój Ukochany straciłby pracę (co nie jest wykluczone, bo właśnie jego firma przechodzi trzecią juz fuzję), to zostajemy całkiem na lodzie z mnóstwem stałych wysokich kosztów życia typu utrzymanie mieszkania, samochodu, telefonu, internetu (!) itp, itd. ja i tak Was podziwiam, ze macie teraz siłę myśleć o kolejnych potomkach. My w sumie odkad tylko się poznalismy chcieliśmy też adoptować dziecko, ale ja już nie jetsem do tego pomysłu az tak przekonana. Boję sie, ze nie umiałabym pokochać drugiego, i to nie przeze mnie urodzonego dziecka tak mocno jak mojego sebastiana. ale Grzesiek jest bardzo za! Mi dziś głowa pęka od wrzasków Sebastiana. Póki co czekam az się "uspołeczni", co wg mojej pediatry pewnie wkrótce nastąpi, bo wiele dzieci ma taki wrzeszczacy okres. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Finanse a planowanie rodziny. 02.12.04, 19:28 Tak i wciąż się jeszcze mówi o malejącym przyroście naturalnym a państwo nie robi nic, żeby nam pomóc, wprost przeciwnie, skrócenie macierzyńskiego to zbrodnia. Jak można zostawić samego 3,5 miesiecznego maluszka na cały dzień! Chciałabym zostać z HAniołkiem pół roku albo rok, ale raczej nas nie stać ( Ale nic to, i tak będziemy mieć jeszcze Maksa albo...? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Hit kit!!! 03.12.04, 13:58 matko i corko, a skad sie tacy lekarze biora?? Toz i w epoce kamienia lupanego matki trzymaly dzieci przy sobie caly czas a nie odkladaly do jaskini) Mnie pediatra powiedzial, ze do 4 miesiecy absolutnie nie mozna dziecka "zepsuc" noszeniem a wrecz trzeba w ten sposob reagowac na jego placz. Tutaj tez nie robi sie usg bioderek a spodenki mozna zakladac jakie sie chce) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: 13 grudnia :( 02.12.04, 10:59 pewnie,że nie na zawsze-tylko na pół roku...hehehe dzięki,że jesteście ale,żeby jeszcze bardziej się wkurzyć,dziś rano zadzwonili z innej firmy,że mają dla niego pracę 12 na 6 tyg-czyli 12 w morzu,6 w domu!!! kurde,nie mogli wczoraj? teraz z późno... jeju,ale mnie szlag trafił... Odpowiedz Link Zgłoś
apteros exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:07 i zamiast sie nam od razu pochwalic i zebrac gratulacje od silnej grupy wsparcia to o karuzelkach rozprawia.... ech Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:09 no proszę i nic nie mówi gratulujemy serdecznie!!! aga i jędrek Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:20 a to skromna osóbka,no proszę gratulacje!! Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 13:27 nic nie mowi bo pewnie boi sie ze bedzie musiala cos postawic..hehje GRATULUJE hania Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 14:12 Dolaczam sie do hucznych gratulacji Ida, napisz jak bylo Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 16:34 Brawo!!! Jak było? opowiadaj! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 16:29 exilvia, serdeczne gratulacje! A to zdolniacha! No i Kosmie gratulujemy madrej MAmusi ) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:25 my sie takze przylaczamy do gratulowania oraz podziwiamy Pani Magister)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:40 hmmm.. no niezupelnie Magister ale jeszcze troche itego tez sie doczekamy Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:41 no niezupelnie pani Magister Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 18:42 hmmm.. nei chce mi sie post dodac albo moze sie dodaje tylko ja tego nie widze?? kurde. nie chce mi sie ryzykowac i dodawac wielokrotnie bo to potem glupio bedzie wygladac... buuu Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 19:28 ja też nie widzę swojego postu ( Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 23:25 Gratulacje!!!Życzę jeszcze wielu sukcesów zawodowych Mam nadzieję, że ja też w końcu skończę swoje studia Ciekawe jak, bo Szymek już chce mieć Helenkę za dwa lata Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: exilvia ma dyplom!!!!!! ano mam!!! :))))) 02.12.04, 23:50 )))))))))))))))))))))) DZIĘKUJĘ za wszystkie gratulacje )) niby mała rzecz - zostałam licencjatem hihi- a cieszy!!! może dlatego, że zabierałam się do tego jak pies do jeża (?). sama obrona była luźną rozmową, pisanie pracy tez nie było takie straszne, ale miałam długo blokadę na pisanie i zeszo mi dłużej niż powinno napisanie 60 stron. najbardziej się cieszę, że dostałam 5. teraz mogę kontynuować studia na socjologii. za rok wracam na socjologię! to też mnie niezmiernie cieszy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
kosstka80 witajcie mamuśki:) 01.12.04, 19:11 witajcie...czasem zagladam do Was...i śledze co tam u Was slychac ja urodzilam 14.10.2004 moja wymarzona coreczke...wazyla 3100 (obecnie 5100) i miala 53 cm...nie wiem ile teraz ale rosnie blyskawicznie... jak bede miala komputer w domu to napisze Wam wiecej Pozdrawiam Dorota i Sara Odpowiedz Link Zgłoś
alibaba09 Re: witajcie mamuśki:) 02.12.04, 10:19 hej kosstka, moja Martynka też urodziła się 14.10 i też ważyła 3100; z tym że teraz ma 4760, właśnie trochę popłakuje więc muszę iść, ale mamy takie "czasowe bliźniaczki" - ponoć tak to się nazywa - hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 02.12.04, 13:17 Ode mnie również gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
juleg exilvia ma dyplom!!!!!! 02.12.04, 23:24 Gratulacje!!!Życzę jeszcze wielu sukcesów zawodowych Mam nadzieję, że ja też w końcu skończę swoje studia Ciekawe jak, bo Szymek już chce mieć Helenkę za dwa lata Odpowiedz Link Zgłoś
juleg exilvia!! 02.12.04, 23:26 Gratulacje!!!Życzę jeszcze wielu sukcesów zawodowych Mam nadzieję, że ja też w końcu skończę swoje studia Ciekawe jak, bo Szymek już chce mieć Helenkę za dwa lata Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: spacerek 03.12.04, 08:52 to wpadnijcie do gdańska na ten spacerek, pójdziemy nad morze i będzie fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: spacerek 03.12.04, 11:16 Ja chętnie się przyłączę (najlepiej na terenie Ursynowa albo w zasiegu metra). Pasują mi w zasadzie wszystkie dni oprócz środy (wtedy chodzimy do kina ) Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 wszystkiego najlepszego 03.12.04, 11:21 Dużo zdrówka, słoneczka i samych uśmichów dla Andrzejka, Maksika i Michałka. Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: spacerek 03.12.04, 12:06 To super, idziemy A jaki teraz film będzie w środę, my też musimy w końcu zadebiutować w kinie Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: spacerek 03.12.04, 14:12 hmm, to ja proponuję wspólne kino w śr, bo tam można też maluchy karmić, przewijać i uspokoić na rączkach, a zanim ja na Kabaty dojadę, to już Sebastian może być głodny lub kupę zrobić. Co Wy na to? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: spacerek 03.12.04, 21:54 Ja jak zwykle wybieram się w najbliższa środę - naprawdę warto. Paula, jak wybierasz sie gdzies na zewnatrz to jak karmisz Małego - bierzesz swoje odciągane mleko (tylko jak zachować go w dobrej temperaturze?) czy sztuczne? Ja na ogół zabieram puszkę sztucznego, termos z gorącą woda i z zimną przegotowaną (boje się, że gotowa ciepła za bardzo ostygnie), ale zastanawiam się jak wziąć ze sobą moje własne... Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: spacerek 03.12.04, 22:22 Ingutko, ja karmię wyłącznie moim mlekiem i radzę sobie bez problemu. Biorę w butelce ze smokiem moje gotowe mleko i tyle. Podgrzewam w zależności od sytuacji i miejsca: albo prosząc o czajnik lub kubek gorącej wody(np w szpitalu czy Ikei) albo tam gdzie gorącej wody może być brak zabieram butelkę, kubek i mały termos z gorącą wodą. Prosta sprawa! A co do śr, to przypomniałam sobie, że idziemy z rana do szpitala na kontrolę (badania, pobranie krwi i usg) i nie wiem czy w tą śr do kina zdążę. Więc może w przyszłym tyg jednak spacer? Tylko faktycznie jak się zebrać o jednej porze? I Czy w razie czego mogłabym u którejś z Was Sebastiana przewinąć i nakarmic? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: spacerek 04.12.04, 00:23 Jesli chodzi o mnie to nie ma problemu z przewinieciem, podgrzewaczem czy też herbatką dla spragnionej mamusi ) zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: spacerek 04.12.04, 16:10 > I Czy w razie czego mogłabym u którejś z Was Sebastiana przewinąć i nakarmic? u mnie tez bez problemu Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: spacerek 04.12.04, 19:23 No to zarządzam spacer we wtorek w samo południe po lesie kabackim. Także w razie potzeby skorzystam z propozycji juleg, bo jak rozumiem mieszka najbliżej lasu. No i może w takim ukladzie spod jej bloku ruszymy? Co wy na to? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: spacerek 04.12.04, 20:25 Jestem za, tylko Juleg, proszę Cię o info na adres gazetowy jak dojść do Twojego bloku od metra kabaty (bo pewnie podjadę te parę stacji)i jaki jest Twój adres. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Do juleg! 04.12.04, 22:48 Jaki antek jest śliczny, no nie mogę, taki chłopczykowaty! i piękne zdjęcia. Aż żałuję, ze nie mam cyfrówki paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal o usypianiu znów. 04.12.04, 22:58 No wiec u nas dziś o 19 kapiel, potem jedzonko i chcieliśmy dzidzię ululać, ale gdzie tam. najpierw kolka przez godzinę, potem wrzaski prawie godzinę non stop, już bez powodu, chyba tak dla sportu, ale potem tak się ślicznie bawiliśmy we 3. niezapomniane chwile No i teraz tata karmi i liczymy na to, ze Sebastian jednak pójdzie spać, ale już się boję, ze dostanie znów kolki. Dziś bylismy na obiedzie u teściowej pierwszy raz i nadziwić sie kobieta nie mogła, jaki ten jej wnuk wrzaskul, ciągle nas dopytywała: moze głodny? Mokro nie ma? zimno? pić nie chce? moze ja go wezmę, to się u babuni uspoki (wrr...) Łeb mi pęka. czy naprawdę inne dzieci są takie spokojne i wesołe, ze jak mój sebastian krzyczy, to od razu musi mu coś dolegać. Moze ja jestem jakaś zła matka, ze sie do tego w pewnym sensie przyzwyczaiłam. no ale co mam zrobić, rozpieszczam go na maxa, cała sie mu poświęcam i to z radością, bo i tak jest najładniejszym rysiem pysiem, Grzesiek też bardzo dużo i super się nim zajmuje, a on i tak jak był wrzaskul, tak wrzaskulem wciąż jest ten mój ryjek! paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Kino. 03.12.04, 22:23 A co Wasze maluch w kinie robią? No i co zrobić, jeśli mój Sebastian się tam rozwrzeszczy, co jest b wysoce prawdopodobne. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Wrzaski. 03.12.04, 14:16 Czy Wasze dzieci dużo płaczą i krzyczą? Bo może ja źle się Sebastianem opiekuję, że on tak krzyczy często (oprócz kolek). Nie tyle płacze, co wrzeszczy i to nawet jak go noszę. No dziś jest słodki jak aniołek, byliśmy w Ikei i tylko kilka razy na góra 5 minut się rozkrzyczał,a tak tylko słodko kokietował zachwycających się nim przechodniów. To była nasza pierwsza wyprawa we 2 do sklepu i całkiem było miło i spokojnie. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: Wrzaski. 03.12.04, 16:03 Paula, zaczęłam czytać książke zaklinaczki dzieci "Język niemowląt" i na początku zaklinaczka wyodrębnia 5 różnych typów niemowlęcych temperamentów. z tego co piszesz Twój Sebastianek pasuje pod "poprzeczniak" (nie wiem co to ma znaczyć, ciekawe jak brzmi oryginalna nazwa?). w każdym razie Tracy uważa, że ten typ temperamentu mają dzieci które już były na świecie - nazywa je starymi duszami - i nie są z tego powodu szczęśliwe że się znowu urodziły, są wściekłe na cały świat i dlatego mogą wrzeszczeć bez powodu. dziwna teoria ale ciekawa pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Wrzaski. 03.12.04, 16:37 A ja poprosiłam o tą ksiązke Mikołaja, ale teraz to już jej chyba nie chcę, bo mi przykro, że zaklinaczka, myśli, że mój Sebastian się na ten świat nie pali radościa. No i coś w tym jest, bo przecież ledwo udało sie go podczas porodu uratować. Faktycznie dziwna teoria, ale nieprzyjemna zarazem. ale dzięki Monika za wieści. Czekam na więcej info, bo już się martwię tymi krzykami, tym bardziej, że nie wyrażają one raczej bólu, tylko takie marudzenie, nudę (na spacerze natyczhmiast się uspokaja) czy nerwy kołatające. Np. dziś jest po prostu cudowny dzień, bo Sebastian w ogóle nie krzyczy od kilku godzin, śmiać sie też nie śmieje co prawda (dozuje mi tą przyjemność!), ale i tak jest super postęp. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: Wrzaski. 03.12.04, 17:45 paula może po prostu ten typ tak ma chłopak lubi być w centrum uwagi i tyle, może ci jakiś polityk rośnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Wrzaski. 03.12.04, 20:53 mój Kosma należy do małych Buddów - nie krzyczy,ale mojej ciotki synek baaardzo wrzeszczał w niemowlęctwie..uspokajał się właśnie tak jak twój - na spacerach, dlatego ciotka nie zważając na pogodę chodziła z nim po dworze. nic mu szczególnie nie było oprócz alergii.. wyrósł na całkiem zdrowego 7latka. więc pewnie niedługo i Twojemu przejdzie może przez te krzyki wyraża swą niemoc posługiwania się mową. jak zacznie gadać, to dopiero będziesz miała małego gadułkę )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Wrzaski. 03.12.04, 21:58 No właśnie. Mój pierworodny też był strasznie rozwrzeszczanym bobasem (stąd może też obawy co do drugiego szkrabka, bo świetnie pamiętam te wrzaski). Minęło mu to dopiero koło 6-7 m-ca jak ręką odjął i zrobił się nieprzeciętnie roześmianym malcem a skutkiem owych krzyków jest pierwszy (donośny) głos w zerówkowym chórze. Tak, że głowa do góry. Może Twojemu malcowi już dziś przeszedł ten etap wrzasków - czego gorąco Ci życzę, bo doskonale wiem jakie to stresujące. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Wrzaski. 03.12.04, 22:15 Pewnie Paula ma chłopak temperament,pokrzyczy na mame,potem w piaskownicy,w szkole,a potem....nie no na dziewczyny?hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Wrzaski. 03.12.04, 22:16 Oj nie przeszło mu. Od 19 do 22 dawał czadu na całego i przez częć tego czsu męczyły go kolki. Robi taaaką minę podkówkę od ucha do ucha. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Wrzaski. 03.12.04, 22:19 Paula on cwiczy te podkówki na podrywy w piaskownicy,wiesz jak to działa na babki które lepia babki,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 komu wysłac Mikołaja?hihi 03.12.04, 22:20 no komu?tylko nie ogladajcie go całymi dniami,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: komu wysłac Mikołaja?hihi-do pauli 03.12.04, 22:44 Do Ciebie juz dawno poszedł,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 04.12.04, 00:06 też mi mi mi mi Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: A komu fajny filmik z dzieciaczkiem? 04.12.04, 11:52 ja tez chcę ingutko Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Wrzaski. 03.12.04, 21:51 A może Sebastianek musi zapomnieć o tych wszystkich kuracjach i po prostu z dnia na dzień będzie coraz spokojniejszy? Może niech przyjedzie w środę do kina to Hania pokaże mu co to spokój(i nauczy) - no chyba, że bedzie głodna ) Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: spacerek 03.12.04, 15:49 za tydzien graja "Apartament". a ostatnio grali "W pogoni za rozumem". radze dotrzec do kina wczesniej bo przed samym seansem sa spore kolejki, a potem brakuje fotelikow: bo wozki sie oddaje do przechowalni i daja fotelik samochodowy, ktory mozna umiescic na fotelu obok. Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: spacerek 03.12.04, 18:52 o szkoda, ze na "w pogoni za rozumem" sie spoznilam idę poszukac co to za apartament. No i oczywiscie jestem za tym, zeby isc do kina, ale moze na spacerek tez pojdziemy ktoregos dnia, np. w nast. tygodniu..??? Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: spacerek 03.12.04, 21:42 Ja tak jak pisałam, jestem za, najlepiej jednak byłoby zwieńczyć spacer w jakiejś przytulnej knajpce, kafejce, gdzie mile widziane są mamy z wózkami i dziećmi, tylko chyba takiej nie ma na kabatach? Ha! Ciekawe jak nam wyjdzie zjechanie się na ten sam czas ) Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: spacerek 03.12.04, 11:54 ja tak samo jak Inga - Ursynów, środa odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Skaza białkowa... 02.12.04, 23:52 chciałabym ,żeby to był trądzik niemowlęcy, ale obawiam się, ze jednak chodzi o alergię. odkąd nie jem ryb i mleka Kosma ma ładną buzię. wolę nie ryzykować teraz, bo trochę go swędzi. a Twojego Antulka nie swędzą te krostki? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 08:26 to juz 3 miesiace ma andrzejek!!!! wszystkiego naj naj i rodzenstwa szybciutko!! Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 08:51 ano to już stary chłop jest a wczoraj byliśmy na drugim szczepieniu i pani doktor zmierzyła naszego synia i zważyła i ma całe 6300!!! klocek mały jędruś był dzielny i tylko trochę płakał, a w domu to już zapomniał że go kuli, taki z niego supermen no i oczywiście u pani doktor dał popisowy numer, pani go na brzuszku położyła a ten jak się dźwignął na tych swoich raczkach to myslałam, że się zaraz w pół przełamie a ten jeszcze wielkiego usmiecha puścił do pani a w domu to mu się jakoś ćwiczyć nie chce... co do napletka to pani kazała odciągać, to odciągamy i chłopakowi też to wczoraj jakoś nie przeszkadzało. ogółnie nasz synio to kawał chłopa i okaz zdrowia, tylko jeszcze usg bioderek pani kazała zrobić, może w nastepnym tygodniu... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 14:08 Dolaczamy sie z Olusiem do choru spiewajacego 100 latek dla Andrzejka) Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 10:10 )))) i od nas wszystkiego naj naj!!! w piętkę! od Kosmy i Idy. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 11:04 Uśmiechu, radości, braciszka/siostrzyczki! Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 11:14 My tez dołączamy się do życzeń, rośnij duzy i zdrowiutki! Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 11:29 i od nas tez tez i jeszcze zyczymy cudownych prezentow od Mikolaja )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 17:59 100 lat duzo zdrówka! kornelcia i Maks Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 11:33 moja synia dzis konczy 2 miesiace jeszcze miesiac i nie bedzie noworodkiem tylko niemowlakiem..ale ten czas zapyla...uuuuu hania Odpowiedz Link Zgłoś
milenaj9 Re:100 lat!!! 03.12.04, 11:41 --100 lat dla Wszystkich świętujących dzisiaj dzieciaczków,żeby ten poranny uśmiech utrzymywał się przez cały dzień Lenka - fotki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17207784 Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 11:47 moim zdaniem Twój synek jak nie jest już noworodkiem bo przestał nim być jak skończył pierwszy miesiąc życia, albo? do kiedy jest się noworodkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 12:03 Coz..w madrych ksiazkach czytalam ze do 3 mies jest sie noworodkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 12:42 A według moich danych (też opartych na różniastych księgach) noworodek to dziecię do ukończenia pierwszego miesiąca życia (a dokładnie 4 tygodni). I masz babo placek!!! Co osoba (czyt. książka) to opinia. Ewa z chłopcami Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 16:20 chyba jednak do skończenia pierwszego miesiąca mówi się o dziecku, że jest noworodkiem.. potem już niemowlak. Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 17:41 dziekujemy uprzejmie za wszystkie zyczenia i jędrus przesyła wszystkim wielkiego uśmiecha Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: ALE TEN CZAS LECI 03.12.04, 17:44 dziękujemy za wszystkie miłe słowa a jędruś przesyła wszystkim wieliego uśmiecha Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: 1oo latek dla jedruli!! 03.12.04, 12:40 Przesyłamy buziaczki i przytulki dla dzisiejszych jubilatów. Ewa i chłopcy Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: Skaza białkowa i drapanie buzi przy bączkach 03.12.04, 11:50 Nie nie widzę, żeby się drapał. Ale robi coś innego, co oczywiście nie jest związane z wysypką, jak ma te okropne wzdęcia to napina się pręży i robi cały czerwony a następnie drapie sobie z całej siły uszko i buzię ból bólem biedaczek chce zabić chyba Najgorsze jest to, że rozdrapuje sobie skórę do krwi, zakładam mu rękawiczki, bo obcinanie paznokci niewiele daje Czy jakieś dziecko się podobnie się zachowuje czy to tylko mój tak ma?? Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Skaza białkowa i drapanie buzi przy bączkach 03.12.04, 16:19 mój Kosma pry mojej obecnej diecie wzdęć prawie juz nie ma. ale nie drapał się przy nich... trochę się drapie po buzi przez tę alergię chyba. dzis byliśmy u lekarza - dał jakąś maść, ale 'doraźnie' tylko. mam mu podawać Bebilon Pepti... a tak to ładnie przybiera na wadze i rośnie )) teraz waży już 6350g )) mój kochany Pyzulek ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anna335 a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 11:26 ona sie zawsze tak udziela nam tutaj....czy wszystko dobrze u Ciebie? odezwij sie do nas Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 16:21 może na spacerze ) poza tym ostatnio pisała, że jej synek nie chce jej samej nigdzie puszczać... więc pewnie nie ma czasu nawet komputera włączyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 17:57 Jestem dziewczynki,jestem dziękuje za troskę.Wczoraj mnie nie było bo cały dzień poza domem,bylismy w urzędzie musiałam się wymeldowac,potem na badaniu słuchu,potem długi spacer do tesciów na obiadek, a tam Maks dostał bólu brzuszka,strasznie płakał.Potem mu przeszło to zaszlismy do przyszłego taty chrzestnego co nie było dobrym pomysłem bo jak sie obudził był taki wrzask ze mama Artura latała prasowała pieluche na brzuszek i szukała termometru co by Maksiowi pomóc zrobic kupke,ale nic z tego no i od 16-22 nie chciał cyca i juz sie denerwowałam.Wrócilismy przed 22.00 wykonczeni.Maksiowi troszke przeszło i zjadł i spalismy do 10.30.No a dzis jak wróciłam ze spacerku to zjadł a po 1h zwymiotował mi na bluze wiecie wystraszyłam sie bo zrobił to 2 raz w swoim zyciu,ja prawie rycze a on sie smieje.A i zrobił po 2 dniach kupe-uuu jak smierdziała,hihi o kurcze teraz chyba tez robi-fuj,hihi Na dodatek przeprowadza sie moja mama-bedzie blizej mnie i Marka niema bo pomaga.Musze poczytac co tam u Was sie działo przez te 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 21:43 No Kornelcia, fajnie, że bedziesz miała bliżej mamę, to może będziesz miała więcej czasu na forum i mniej wymówek, hihi! Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 22:17 Oj Ingutko opusciłam dwa dni a Wy takie troskliwe babki,no ale w koncu zniknełam bez usprawiedliwinia sie wczesniej,hihi przyznam ze miałam małego forumowego dołka,paula z irazone na pewno wiedzą,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: a gdzie nasza Kornelcia??? 03.12.04, 22:28 Ja też miałam, ale było minęło. Dobrze, że jesteś. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 co się dzieje z forum? 03.12.04, 17:49 pisze i wysyłam ale nie widzę moich postów, zaraz pomyślę że ktos mnie tu nie lubi Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:12 aż muszę sprawdzić czy ja też mam problem Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:26 o,widze! widze! cud! przejrzałam na oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: co się dzieje z forum? 03.12.04, 18:28 nie nie widzę fałszywy alarm buuuu hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 OD KIEDY NIEMOWLE 03.12.04, 18:29 niemowlakiem stały sie nasze dzieci po 28 dniach-tak powiedziała moja kuzynka pediatra. Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: do Juleg 03.12.04, 20:09 witam Was serdecznie Juleg mam pytanie odnosnie instytutu, bo tak zachwalałas, czy trzeba miec tam skierowanie ??czy mozna sie zapisac do lekarza z "marszu"my nie mamy problemu z alergią, ale dobrze jest wiedziec gdzie szukac dobrych speców. Caluski Ewa i Julka P.S Mimo ze pisze sporadycznie to czytam Was dziewczynki dzien w dzien!!!'Dzien bez forum to starcony dzien" ( he he he wazelina) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do ewyblabla 03.12.04, 20:16 hej Ewa widziałam Twoją córeczkę,sliczna.Widziałam tez psa- bokserka,fajny,rajcuje się bo tez mam suczkę bokserkę Bone. pozdrawiam,kornelcia,Maks no i Bona,hihi Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: OD KIEDY NIEMOWLE 03.12.04, 21:41 Też tak czytałam. Noworodek- do 28 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 21:46 Hej dziewczyny. Jestem po wizycie u neurologa. Mała ma obniżone napięcie mięśniowe i asymetrię ułożeniową. Na poniedziałek jestem już umówiona z rehabilitantką. Czeka nas duuuużo pracy, no ale mam nadzieję że szybciutko zacznie nadganiać równiesników Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 22:13 na pewno szybko dogoni a moze i przegoni! wytrwałosci i usmiechu zyczymy pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 22:26 My też mamy asymetrię, nie ciągniemy główki i wzmożone napięcie karkowe i też chodzimy na rehabilitację do IMiD. Nic strasznego, to taka super nauka pielęgnacji dziecka gratis. Warto! No i też mam nadzieję na poprawę, bo Sebastian nawet jeszcze nie gaworzy. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Zaczynamy rehabilitację- do Pauli 03.12.04, 23:20 Paula, mam pytanko: jak załatwiłaś rehabilitację w IMiD? Narazie umówiłam się prywatnie w domu z rehabiltatką. Bo mimo że mam skierowanie to próbowałam zapisać sie na Niekłańskiej i Wołoskiej ale mają limity na ten rok wyczerpane- po prostu koszmar. No a prywatnie to są straszne koszty ( 100zł wizyta) i po prostu nie damy rady finansowo. A my musimy zacząć JUŻ bo mała jest niestety bardzo słabiutka. Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Zaczynamy rehabilitację- do Veroni 04.12.04, 03:07 Nas umówiła neurolog Sebastiana z IMiD, do której chodzimy państwowo (też długo czekajc na wizyty). Wiem, że normalnie też są odległe terminy. To b miła babka. Za pierwszym razem byliśmy u niej prywatnie, a ona sama nam zaproponowała, że weźmie Sebastiana pod opiekę Poradni Neurologicznej IMiD. Mogę Ci dać na nią namiary i pewnie jak raz pójdziesz do niej prywatnie, to też tak Wam pomoże. Moim zdaniem wszędzie trzeba zagadać. Jak cokolwiek chcę załatwić, to zawsze rzucają mi termin przypadający niemalże na pełnoletność Sebastianka, ale ja mowię, że "buu, o ja biedna studentka, matka wcześniaka urodzonego w zamartwicy, cóż ja pocznę" i od razu coś tam różne panie recepcjonistki znajdują wcześniej. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 23:19 a jak to wykryto? jakie objawy? 3mam kciuki za jak najszybsze nadrobienie strat! )) synek mojej ciotki byl opozniony ruchowo trochę, ale za to umysłowo do przodu - jeszcze nie chodził a już gadał. ale się z niego cała rodzinka śmiała... taki mały mądrala! )) Odpowiedz Link Zgłoś
veronia Re: Zaczynamy rehabilitację 03.12.04, 23:26 Exilvia pisałam już wcześniej o moich problemach i dziewczyny usną Ale w skrócie- wogóle nie podnosi główki leżąc na brzuszku, główkę ciągle trzyma w jedną stronę, trzymana na rękach b. słabo trzyma główkę, nie ciągnie główki przy ciągnięciu za ręce. Jest dosyć wiotka. Po prostu to widać, zresztą pediatra zwrócił na to uwagę. A że poród miałam zabiegowy, mała była niedotleniona więc tym bardziej ją obserwowałam. No ale mam nadzieję że szybciutko nadgoni i będzie wszystko dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka wołanie o jedzenie 04.12.04, 00:02 Jak Wasze maleństwa upominają się o jedzenie? Włączają "syrenę" tj. krzyczą, płaczą czy też jakoś gestykulacją starają sie Wam pokazać o co im chodzi? Szczzególnie chodzi o nocne karmienia. Jak Hanusia była malutka (hihi, jakby była już duża ) to w nocy budził mnie jej płacz, teraz coraz częściej budzi mnie jej chrząkanie i mlaskanie jakie powstaje przy wkładaniu rączek do buzi. Generalnie jak Hania chce jeść to albo wkłada rączki do buzi albo jak wysuwa regularnie jezyczek. Czasem ryknie z żądaniem o jedzenie, zje 10 ml i ..zasypia. Nie mówię, że nie płacze, bo jak już płacze to z reguły chodzi o jedzenie. Dopytuję sie o te nocne odgłosy, bo zastanawiałam sie co byłoby, gdybym nie obudziła się, po jakim czasie zaczęłaby płakać? Pytanie retoryczne, bo geny, hormony czy też natura stworzyła mnie tak że na najmniejsze kwęknięcie Małej budzę się i jak zombi idę zagrzać mleko... Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: wołanie o jedzenie 04.12.04, 00:08 Kosma włącza syrenę czasem a czasem wpycha sobie piąchę do buźki i głośno i śmiesznie cmoka )) ja nocnych karmień nie pamiętam, bo Kosma śpi z nami i nawet nie wiem, kiedy, jak i dlaczego się budzę Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: wołanie o jedzenie 04.12.04, 03:10 W nocy cmoka, wpycha łapki do buzi, następna faza to wierzganie główką coraz szybciej w prawo i lewo i takie mini płakanie: aa, aa, aa (UWILEBIAM TEN WIDOK!, mogłabym go wówczas schrupać), no i w końcu wrzask. ja też czuwam i czasem po kilka razy podgrzewam mleko jak w ukropie wracam z gotowym, a mały jednak śpi jak zabity I za kilka minut to samo. Też chcę filmik, ingutko. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: wołanie o jedzenie 04.12.04, 10:21 Trzecia w nocy? Nocna przerwa na odciąganie? PS.Filmik wysłany. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 jadę do Warszawy 04.12.04, 12:03 ja chce z Wami na spacerek,buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Depeche Mode 04.12.04, 12:02 Mój marek wczoraj pojechał pomagac w przeprowadzce,a my z Maksiem zaczelismy słuchac muzy,Ania Dąbrowska-no krecimy się,Sting-no machamy łapkami,Mój kochany Blenders-nózki w ruch.No i pusciłam Depeche Mode The singles 81-85 wiecie stare numery...i Maks poprostu wariował.Co ja sie nasmiałam dziewczyny.Załozyłam mu grzechotkę na stópkę,ja druga w rękę co sie działo.Dobrze ze Marek mnie nie widział bo by pomyslał ze matka zwariowała,hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
exilvia Re: Depeche Mode 04.12.04, 12:38 mały depesz Ci rośnie. no proszę, proszę... ja ostatnio mam chęć słuchać Queen, robię to w trakcie zabaw z małym, ale on specjalnie nie reaguje na taką muzykę. uwielbia za to swoją karuzelkę z pozytywką. dziwny ma gust... Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Trzymiesięczniaki jak kolka? 04.12.04, 15:09 Słyszałam, że po trzecim miesiącu kolka przechodzi, jak to jest naprawdę?? Napiszcie mamy jak jest u Was, czy faktycznie się kończy?? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Kolka w nocy:-( 04.12.04, 15:13 Mamy ostatnio straszne noce, bo Antulian ma nocne kolki strasznie się męczy biedulek i nie może spać, ani pić mleczka i ja też rzecz jasna nie śpię tylko płaczę razem z nim i myślę sobie, że kolka i noce to moje przekleństwo Kurcze czemu zamiast się kończyć one się nasilają Czy tylko ja tak mam??? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Kolka w nocy:-( 04.12.04, 15:13 Mamy ostatnio straszne noce, bo Antulian ma nocne kolki strasznie się męczy biedulek i nie może spać, ani pić mleczka i ja też rzecz jasna nie śpię tylko płaczę razem z nim i myślę sobie, że kolka i noce to moje przekleństwo Kurcze czemu zamiast się kończyć one się nasilają Czy tylko ja tak mam??? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 17:04 juleg, ja tez slyszalam, ze po 3 miesiacu przechodzi. ale pytalam naszej pediatry i mowi, ze jak jest na sztucznym to dluzej. no wiec u nas pewnie bedzie dluzej, chociaz dzieki infacolowi tak naprawde w ogole nie mamy kolek. czego i tobie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 17:32 Ciekawe czemu na sztucznym nie przechodzą, jaki to ma związek, pytałas się?Myslalam, że jest odwrotnie szczerze mówiąc Wiesz, na nas te specyfiki typu esputicon i infakol czy espumisan nie działają pytalam w aptece i powiedziano mi, że praktycznie wszystkie leki na kolki dla dzieci są takie same tylko mają inną nazwę. Moim największym marzeniem jest to, żeby te potworne kolki się już skończyły... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 18:01 na sztucznym w sensie, ze z butelki. wiadomo, ze z piersi tak sie nie zagazuje dziecko jak z butelki. chyba o to chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 19:20 U nas 11=1/2 tyg i kolki nadal są ogromne, nawet szeroko rozreklamowany debridadna receptę nie działa i moje dziecko dzień w dzień męczt się bardziej niż ja podczas porodu. Jak ma kolkę to się rzuca, sinieje, ąz jakby przestawał oddychać, koszmar, ale nie drapie się, jak Antek. Drapie się za to w nocy jak śpi. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 20:21 Oj, dziewczynki, biedne te wasze dzieciaczki, a Wy z nimi. Ale chyba niedługo już się skończą, trzymam za Was kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa do ingutki 04.12.04, 21:09 Inga&HAniołek Hanusia ma juz ----------------------- - ależ wodzu, co wódz! ingutko, ten o gasce balbince?? Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal ? 05.12.04, 06:23 W nocy wysłałam post, a go tu nie ma. Za to Wy piszecie o czymś "do ingutki" , a ja nie wiem o co chodzi, mimo że wszystko czytam. Zgłupiałam. Uwaga: Sebastian przespał dziś 8 godzin!!! Wow, wow, wow!!! Szkoda, że i tak muszę wstawać na odciąganie. Ingutko, co ile czasu w nocy odciągasz? Na jak długą przerwę mogę sobie pozwolić, jak myślicie? Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: ? 05.12.04, 10:57 Paula, nie przejmuj się, to cytaty z kultowych komiksów Tadeusza BAranowskiego (np. skąd się bierze woda sodowa). Charakteryzują się one specyficznym poczuciem humoru i mają charakterystyczny styl. W nocy i w ciagu dnia odciągam po nakarmieniu Hani. Jesli w nocy Hanek zrobi sobie dłuższą przerwę to ja też - korzystam ze snu. Niestety kończy się to, że budzę się zlana mlekiem, w mokrym staniku, koszulce a raz nawet pościel "zmleczyłam". Najgorsze jest to, że jak budzę sie na karmienie, obudzona przez Hanię to najpierw muszę ją nakarmić a dopiero później odciagnąć - piersi bolą, a po chwili koszulka w której siedzę robi się mokra... Gratulacje! 8 godzin! To tyle jeszcze nie miałam przerwy! Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: ? + do Ingutki. 05.12.04, 13:39 Mi chodziło o to ile mogę najdłużej nie odciągać, by nie stracić pokarmu, bo ja też generalnie odciągam po nakarmieniu Sebastiana, jeśli akurat jest Grzesiek w domu. On do tej pory przesypialw nocy 3-4 godz., a tu nagle wczoraj raz 6 godz, potem 3 godz, a dziś prawie 8 godz i potem jeszcze 2 pospał. A jak jesteśmy sami, to jak mały śpi, bo jak nie śpi, to krzyczy, więc się nie da. A dziś cały ranek uśmiechał się jak rogalik, cud miód, mój bobasak, moja mała kurka czupurka. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: ? + do Ingutki. 05.12.04, 16:39 Paula, czytałam wypowiedz pani Moniki, doradcy laktacyjnego, ona powiedziała, że przy dłuższym nocnym śnie Malucha pokarm nie zaniknie, laktacja po prostu przystosuje się do dłuższych przerw, bo takie teraz jest zapotrzebowanie Małego na mleko. Spokojnie więc korzystaj z dłuższego snu! Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: SPRAWDŹCIE POCZTĘ GAZETOWĄ ;) 05.12.04, 20:45 ale tylko wybrancy, tak? bo ja nic nie dostalam na ten przyklad... Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: SPRAWDŹCIE POCZTĘ GAZETOWĄ ;) 05.12.04, 20:46 do Ciebia akurat powinno dojść zaraz sprawdzeżej porozsyłam jeszcze raz Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: ? 05.12.04, 11:41 Hej Hej Mój Kubuś od dawna przesypia 7,8 godzin w nocy i ja radzę sobie w taki sposób, że do biustonosza na noc wkładam zwykłą tetrową pieluszkę. One idealnie wchłania wypływające mleczko. Dzięki temu koszula nie jest już mokra. Jak mały się obudzi to karmię go z jednej piersi a z drugiej odciągam tylko tyle, żeby mi ulżyło. Na razie to działa i zastoje mi się nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: ? 06.12.04, 01:13 Paula, 8 godzin to po prostu raj na ziemi Oliver narazie spi po 3 godziny a ja juz ledwo zyje Jak mu sie czasem przydarzy pospac troche dluzej to tez odciagam albo probuje go nakarmic przez sen, bo mam jakas paranoje na tym punkcie i wydaj mi sie, ze mi mleko zniknie jak nie bede regularnie karmic. tez poczytalam co na ten temat pisza na forum karmienie piersia i chyba juz nie bede malego karmic przez sen bo mi on nigdy nocy nie przespi, bo niestety czasem sie budzi po takim seansie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: ? 06.12.04, 01:17 Przypomnialo mi sie jeszcze, ze jesli sie karmi nie mniej niz co 4 godziny w ciagu dnia i co 6 godzin w nocy to wedlug mojego gina @ nie powinna sie pojawic i wtedy mozna uzywac to jako srodek antykoncepcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do ingutki 05.12.04, 08:32 jakie pamieta!?? my to na biezaco z patrykiem przerabiamy!!! patryk caly czas do mnie mowi: ale wodzu co wodz! Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: do ingutki 05.12.04, 10:51 To super, myślałam, że dzieciaki to teraz tylko pokemony oglądają/czytają ) Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 22:44 Dziewczynki to ja Wam współczuje,Maks kolke miał przedwczoraj i dzis o swicie,niewiem moze pofolgowałam z czekoladą.Pręzył się ,czerwienił z bólu drapał siebie i mnie.Prawie z nim płakałam,ledwo przysypiał to budził sie z wrzaskiem.Oj nie lubimy tych kolek.buu Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 do Juleg 04.12.04, 22:46 Juleg ale Twój synio pieknie sie smieje,jak juz urósł.Slicznosci! A Ty naprawde jak kubowa napisała niedopoznania babeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaagnieszka Re: Kolka w nocy:-( 06.12.04, 01:22 Pani w sklepie zielarskim doradzala mi jakas herbatke na kolki, qrde zapomialam jak sie nazywa, zaczyna sie na "P" podobno dziala swietnie. Znacie ja czy mam sie dowiadywac o nazwe? Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: nic nie dostałam 06.12.04, 10:18 Ja też!!! I jeszcze mąż zadzwonił z Warszawy, gdzie jest na szkoleniu, że gdy jutro będzie wracał z tego szkolenia to zatrzyma się w Bydgoszczy by przeprowadzić rekrutację, później w środę ma business review, które potrwa do czwartku, bo jest połączone ze świętowaniem czyjegoś tam awansu (nie obchodzi mnie wogóle czyjego) a w piątek musi być znowu na konferencji w Warszawie. Tak więc będzie w domy w piątek późnym wieczorem. Znowu cały tydzień jestem tylko z chłopcami. Szlak jasny mnie już trafia. A najgorsza jest ta gadka, że on to wszystko dla nas robi, żeby nam się lepiej żyło. Sorry, ale musiałam się chyba trochę wyżalić. Pozdrawiam i życzę pieknego dnia, bo przynajmniej słonko dopisuje od ranka. Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Kolka w nocy:-( 06.12.04, 10:46 Plantex, herbata koperkowa. Nie wiem czy dobrze działa, bo Hanusia nie jest dzieckiem kolkowym, ale pare razy jej dałam i trzymam na czarną godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone do mamaagnieszka 06.12.04, 11:36 zaglądałaś już na pocztę gazetową? bo jeśli nie,to szybciutko Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Kolka w nocy:-( 04.12.04, 19:26 I też jak ma kolkę, to nic nie przełknie. A gorsze są kolkiu chłopców niż u dziewczynek, i u wcześniaków i po butelce, bo dziecko smoczkując łyka powietrze oraz po sztucznym, bo ciężej je strawić, tak czytalam. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
ewablabla Re: do Kornelci-bokserki 04.12.04, 17:35 Witaj Kornelciu Ach te nasze dzieciaczki- bokserki słodkie..))jak Twoja suczka przyjela Maksa Moja "Mela"jest zazdrosna bo to nie ona dostaje prezenty i zabawki dzis kupilismy ta mate edukacujna i tam jest taka piszczalka poprostu Mela wysadzilaby Julke z tej maty i sama sie tam walneła hihi - Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: Ingutko fryzjer:D 04.12.04, 21:17 superasne zdjecia!!! antulek usmiechniety jest piekniuchny!! ja to bym zjadla takie dzieciaczki kuba boi sie mnie sama z kaja zostawiac a w nowej fryzurce jestes nie do poznania!! i mlodsza o jakies 5 lat Odpowiedz Link Zgłoś
ingutka Re: Ingutko fryzjer:D 04.12.04, 21:41 Ja wyżaliłam się przyjaciółce, że wyglądam tak okropnie i nie mam jak pójść do fryzjera, a ona za parę godzin przyjechała do mnie z domową fryzjerką ) U mnie nie widać dużej zmiany, bo ja właśnie zapuszczam włosy po chłopczycy, ale lepiej się układają. A Ty wyglądasz po prostu super! Naprawdę świetnie. Ja zresztą jestem zwolenniczką krótkich fryzurek. A co na to Szymon? Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: do Kornelci-bokserki 04.12.04, 22:55 hej Bonka troszke mutnawa ze juz nie jest w centrum zainteresowania,ale zazdrosna chyba tylko troszkę.Koniecznie chce Maksa polizac,powąchac.Szuka go i pilnuje.Trochę sie jej ukróciło bo nie spi juz z nami w sypialni na łózku. No i ja troche ja gonie od małego i to ja smuci.Bonka ma 3 lata wiec jest jeszcze młodziutka.Mój maz to jej król,bo daje jej jesc,bo jezdzi z nim autem no i przytula ja częsciej,hihi Bona pozdrawia Mele,daj adres to wyslę Ci jej zdjęcie Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 na dobranoc i dzieńdobry dla Was 04.12.04, 23:07 www.vocalicious.com/empty_arms/empty_arms_mod.html Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Dziewczyny jak mozna być tak okrutną 05.12.04, 10:57 Dziewczyny natknełam się na pewną dyskusje na forum Adpocje,nie wierzyłam w to co czytam,jakie ma zdanie dziewczyna o kobietach które poroniły,zaadaptowały dziecko!jestem w szoku,nie mogę o tym zapomniec.Przeczytajcie jesli macie mocne nerwy,trochę tego jest.Jesli jednak macie dzis gorszy dzień zostawcie na pózniej. oto link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=581&w=17157413 Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 hallo irazone! 05.12.04, 13:14 Nasza irazone gdzie jesteś?Mam nadzieje ze nie masz dołka i zagladniesz niedługo.Sciskam,ja i Maks(pozdrów Artura) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: hallo irazone! 05.12.04, 14:57 jestem. nie chciało mi się komputera włączać. nic mi się nie chce. Artur dziękuje za pozdrowienia i też pozdrawia. Odpowiedz Link Zgłoś
bebewawa Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 05.12.04, 14:10 Witam, Dziewczyny czasem was podczytuję (jestem z wątku wrześniowego), no i gratuluję Wam tak szybko rozbudowującego się wątku ) Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 05.12.04, 15:50 a ja podczytuje też mamy z września ale ostatnio trochę nie mam czasu by sie właczyć na którym kolwiek forum pozdrawiam Marzena i Miłosz Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Juleg!!!!!!!!!!!!!!!! 06.12.04, 21:56 sprawdź pocztę gazetową,ale już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazone) 06.12.04, 23:28 Witam, Długo się zastanawiałam czy napisać tę wiadomość ale doszłam do wniosku, że jednak powinnam. Jakiś czas temu zadałam, jak się później okaże, słuszne pytanie dotyczące wpływu zażywania Cerazette na dzieciaczka. Zamiast, czego się spodziewałam po tym bardzo fajnym forum, sympatycznej i pomocnej odpowiedzi ujrzałam odpowiedź Kornelci, która drwiła z mojej lekarki i mojego pytania. Odpowiedziałam ma forum co o tym sądzę i ktoś mnie poparł ale były też zdania o „jadzie” w mojej odpowiedzi i dalsze drwiny. Część dziewczyn zaproponowała aby dać spokój z wzajemnymi pretensjami i wyluzować się. Uznałam podobnie – patrz moja odpowiedź. Niestety Kornelcia poczuła się na tyle urażona moją obroną przed jej drwinami, że postanowiła obrazić się na forum i prze kilka dni nic nie pisała. Jak się później okazało, pytanie nie było pozbawione sensu, bo Irazone zadała pytanie o wpływ Cerazette na dzieci na forum „karmienie piersią” – przyznajcie zatem same, że ktoś tu ma chyba rozdwojenie jaźni gdyż z jednej strony drwi z mojego pytania i odpowiedzi a z drugiej strony „pełna obaw” zadaje je na innym forum. Poza tym czerpanie wiedzy o danym produkcie (a zwłaszcza jego ubocznych skutkach) ze strony internetowej producenta nie jest chyba najszczęśliwszym pomysłem (wiarygodność!!!). Pomyślałam, że moja odpowiedź i wasze propozycje aby nie wracać do tematu zakończą to nieporozumienie. Jakież było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że w TAJNYM GŁOSOWANIU Irazone i „zwarta paczka” postanowiły założyć nowe, tym razem utajnione forum (DZIECI MAMUŚ IX-X 2004). Pomijając fakt tajności głosowania – czyżbyście się czegoś wstydziły?!, uważam że zostałam potraktowana przez część z Was niesprawiedliwie ale nie piszę tego aby się skarżyć, tylko po to aby reszta wiedziała dlaczego założono nowe forum. Jeśli potrzebowałyście „intymności”, w czym Wam najwyraźniej przeszkadzałam trzeba było po prostu to napisać – natychmiast przestałabym pisać i czytać ten wątek – nie jestem osobą, która musi się narzucać (stąd moje opory przed napisaniem tego listu). Niestety po raz kolejny okazało się, że w tym kraju poziom dyskusji – nawet tej „mało” publicznej, jest żenujący. Gdy ktoś nie zgadza się ze stylem osób uznanych „lokalnie” (w tym wypadku na wątku forum) za liderów, musi zostać napiętnowany i najlepiej jakby po prostu zniknął, bo nie pasuje do „ślicznej” całości. Smutne to, zwłaszcza w kontekście tematu forum, bo uważam, że każdej z nas należy się elementarny szacunek – niezależnie od tego z jakim „głupim” problemem zwracamy się na forum. Jest mi przykro, że ta sprawa tak się zakończyła i spowodowała ukrycie wątku, który z pewnością poczytywało dużo więcej mam. Gdybym wiedziała, jaką szyderczą reakcję wywoła moje pytanie - nigdy bym go nie zadała. Konkluzją tego wszystkiego jest tylko jedno zdanie Tuwima: „Wszystko to kwestia dobrego smaku...” Pozostałe mamusie, niezaangażowane w spór, przepraszam za całe zamieszanie. Wszystkim Wam i Waszym dzieciaczkom życzę wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
kornelcia75 Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 00:31 witam! małe wyjasnienie,z dziewczynami znamy sie jeszcze z wątku oczekiwania,tam sie poznałysmy,znamy sie trochę i znamy swoje poczucie chumoru.Mój post nie atakowł Ciebie raczej drwił troche z lekarki.Potem gdy miałas o to pretensje,przeprosiłam i napisałam ze nie jestem znawcą w tym temacie i zapytam mojego ginekologa na wizycie. Nie pisałam przez jeden dzień a nie przez kilka. O załozeniu prywatnego forum myslałysmy juz wczesniej,okazało sie ze czesc dziewczyn pisze mało lub wcale własnie dlatego ze przestało byc intymnie i tyle. Nie widze powodu zeby sie tłumaczyc. poprostu pisałysmy o wielu intymnych sprawach a czesc dziewczyn wpadała tu i tylko czytała,wiec stąd pomysł na prywatne forum. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 00:58 ciekawa jestem ile masz lat atc2? bo ten Twój post świadczy raczej o niedojrzałości oraz o tym,że powoduje Tobą złość,bo gdybyś miała to w nosie to i ten post nie miałby miejsca. Kornelcia pisze prawdę-znamy się już bardzo długo i zrobił się zamęt z nowymi mamami.faktem jest,że wiele osób nas czytało (nie możemy nawet się domyślać ile)a czasem pisałyśmy o bardzo osobistych sprawach,dlatego postanowiłyśmy "starą paczką" się wynieść i pokisić we własnym sosie nikomu nie ujmując-tu zostaje sporo nowych mam i mozecie nadać temu wątkowi zupełnie inne życie-czego szczerze Wam życzę.podejrzewam,że wiele z nas- tych starszych nie raz wpadnie z dobrą radą i ciepłym słowem,chociażby z sentymentu.prywatne sprawy załatwimy w ukryciu i nikt nie powinien mieć do nas o to pretensji-to nasze decyzje w pełni uzasadnione. a propos mojego pytania na karmieniu piersią o wpływ cerazette na dziecko-to na wyraźną prośbę mojego męża(w niektórych przypadkach histeryka ),ponieważ nie dowierza on jednemu lekarzowi-musi mieć opinię co najmniej dziesięciu o czym zresztą dziewczyny ze starego wątku wiedzą,więc nikt nie czuje się oszukany.oczywiście oprócz Ciebie... pozdrawiam P.S. u nas nie ma liderek-wszystkie są równe Odpowiedz Link Zgłoś
paulajal Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 02:49 Nie obraź się, że to ujmę tak dosadnie, ale nie jesteś az tak wpływową osobą jak Ci się wydaje i nie z twojego powodu powstało nowe forum. Twoja wypowiedź faktycznie niektóre z nas uraziła, ale nie pytanie o cerazette, lecz to jak odpisałaś kornelci na jej żartobliwy post tak niemiło, że nie ma żadnej wiedzy w tym temacie itp. My znamy się już od 6-9 miesięcy, mamy swoje zdjęcia, swoje numery telefonów, spotykamy się prywatnie, wiele razem przeżyłyśmy, co bardzo nas do siebie zbliżyło i spowodowało, że chętnie się SOBIE zwierzamy z coraz bardziej intymnych spraw. Dlatego wolimy by pewne kwestie pozostaly między nami, nie chcemy, by każdy mógł o tym czytać bez naszej aprobaty ( a nóż zagląda tu jakaś teściowa/bratowa itp). Stąd pomysł o nowym tajnym forum w starym i niedużym składzie, co zapewnia tak niepowtarzalną i intymną atmosferę. Naprawdę nie bierz tego tak do siebie, w sieci krążą miliony i na pewno znajdziesz tu wiele pokrewnych duszy, chociażby kontynuując ten wątek bądź zakładając nowy, niepowtarzalny własny. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Paula Odpowiedz Link Zgłoś
mamateodora Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 09:07 No cóż, żenująca sytuacja. Nie dziwi mnie, że dziewczyny utworzyły nowy, prywatny wątek. Dziwi mnie, że dopiero teraz. Należy zrozumieć, że zżyły się z sobą przez kilka miesięcy i chciały nadal utrzymywać kontakt z osobami, których reakcje były dla nich przewidywalne i z którymi przeżywały jeden z najpiękniejszych chwil swojego życia. Ja jestem z tych, które podczytywały Was jeszcze na "w oczekiwaniu" i wiem, że na ten wątek zrobił się przeludniony. Przepraszam, że m.in. przeze mnie zmuszone byłyście do utworzenia nowego wątku. Życzę Wam powodzenia i wszystkiego najlepszego dla Waszych dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 11:41 Rzeczywiście - niesmak pozostaje. Zgadzam się, że dziewczyny, które na tym forum się poznały i zżyły mają prawo spotykać się we własnym gronie. Szkoda tylko, że zrobiły to w tak nieeleganckim stylu. I niekonsekwentnie. W końcu forum jak wiadomo służy do wymiany informacji wśród wszystkich zianteresowanych. To czy ktoś jest uczestnikiem tej zabawy w sposób bierny czy czynny jest kwestią wyboru każdej z nas. To nieprawda, że nagle na forum zrobiło się tłoczno. Tak samo tłoczno było zawsze, tylko większość z nas (tak jestem pewna, że to te utajnione uczestniczki stanowią większość) ograniczała się do tylko czytania. Z różnych względów: ograniczonego dostępu do internetu, nieśmiałości czy po prostu niechęci do pewnego ekshibicjonizmu jakim jest ujawnianie się w sieci. Szczególnie jeśli sprawa dotyczy tematów tak intymnych jak ciąża, poród i macierzyństwo. To nieprawda, że dziewczyny nagle zapałały chęcią dzielenia się sprawami intymnymi i stąd przeprowadzka. Jestem pewna, że trudno o bardziej intymne tematy jak te poruszane swojego czasu na forum - w oczekiwaniu - współżycie z mężem, hemoroidy, upławy, czy chociażby opisy samego porodu. Ten kto chciał je zidentyfikować mógł to z łatwością zrobić już dawno (dla tych mniej rozgarniętych pozostają załączane w sygnaturkach zdjecia!). To jedna kwestia. Nikomu nie odmawiam prawa do kontynuowania dyskusji w ograniczonym gronie. Ale styl w jakim to zostało zrobione (szczególnie arogancki tekst Irazone otwierający nowe forum) pozostawia wiele do życzenia. Niestety. Szkoda. Miło było. Tak mi się przynajmniej wydawało, kiedy zostałam ciepło (?) i entuzjastycznie (?!)przyjęta na tym forum, kiedy powtarzały się zachęty o ujawnianie się kolejnych mam, kiedy składałyśmy sobie i swoim dzieciaczkom nawzajem życzenia i potrzymywałyśmy się na duchu. Bo temu chyba to forum miało służyć? Dokumi, Kubowa, założycielki kolejnych wątków - co Wy na to? Ale widać wygrała filozofia podwórkowa pt. "zabieramy swoje zabawki i idziemy do swojej piaskownicy". No trudno. A co do Cerazette to zarówno mój gin (jeden z lepszych speców w W-wie, zastępca ordynatora) jak i położna (lauratka nagrody fudnacji Rodzić po ludzku) zdecydowanie odradzały mi hormonalną antykoncpecję podczas karmienia piersią. Owszem, producent nie stwierdza przeciwskazań, a dawka hormonu jest minimalna. Ale żeby jednoznacznie określić wpływ leku na dziecko potrzeba 30 lat badań klinicznych - aż nasze dzieci osiagną pełną dojrzałość. A to jeszcze trochę potrwa. Pozdrawiam, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 13:55 Mi też sie troche zrobiło przykro gdy dowiedziałm sie o nowym prywatnym forum, który de facto mojej osoby nie uwzględnił (chociaż jestem z Wami od "Oczekiwania" . No coż przywilej załozycielki (Irazone), która miała prawo wybrać liste uczestniczek. Ja do nikogo pretensji nie mam, bo nie wydaje mi sie zeby powodem byłą niechęć do mojej osoby. Chyba raczej byłam zbyt mało aktywna na forum i troche umknął ten mój nick Nie wynika to ze złej woli, ale naprawde braku czasu. Szkoda ze tak wyszło. Liczę jednak ze bedziecie tu zagladały, dziewczyny Pozdrawiamy Marzena i Miłosz P.S. Jesli chodzi o wątek cerazette to nie bardzo czaje o co chodzi... ale sprawdze bo też biore te tabletki Odpowiedz Link Zgłoś
ciezarna37 Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 15:40 Ja proponuje nie roztrzasac dalej tej decyzji dziewczyn (to ich sprawa), a tworzyc dalej ten watek - przeciez na liscie mamus bylo nas bardzo duzo, moze sie ujawnia jeszcze inne mamy. Wracajac do antykoncepcji - moja lekarka-pediatra-homeopatka jest b.przeciwna hormonalnej antykoncepcji w kazdej postaci, uwaza, ze to zbyt duza ingerencja w nasz organizm. Ja zabezpieczam sie prezerwatywa, bo na 3 dziecko chyba sie nie zdecyduje. Pozdrawiamy, Olga, Polina(prawie 3 latka), Arina (prawie 3 miesiące) Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 16:09 coz dziewczyny nie mi oceniac wasze postepowanie ale powiem jedno ja nie lubie byc persona non grata dlatego wszystkim wam zycze pieknych chwil we wlasnym sosie i zdrowych dzieciaczkow..bez odbioru pozdrawiam hania Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 17:02 no to fajnie, że nie wszystkie opuściły wątek. niech rozwija się dalej razem z naszymi pociechami ja też nie stosuję hormonalnej antykoncepcji, tymbardziej w czasie karmienia. nie wiem czy to duża ingerencja w organizm, ale jakaś na pewno więc skoro można tego uniknąć to unikam. pozdrawiam, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: Pozostaje tylko niesmak ... (Kornelcia, Irazo 07.12.04, 18:42 nie uważamy tego tekstu za arogancki i nie odnosi się do Was,tylko do innych osób,gdyż było pełno zgłoszeń od obcych osób i ciężko i nieprzyjemnie odrzucać niestety.poza tym nie jestem założycielką i liderką-to nasze forum jest generowane i zarządzane przez nas wszystkie.ja tylko widnieję jako założyciel,gdyż pod moim nickiem było zakładane.przykro mi,że tak myślićie i dziękuję za zrozumienie,tym które rozumieją.i pewnie będziemy Was odwiedzać i tak. buziaki. i więcej tolerancji dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja to ile nas zostało? 07.12.04, 19:01 szkoda zeby to nasze forum padło ja obiecuje pisać czesciej Odpowiedz Link Zgłoś
maxxi76 Re: to ile nas zostało? 07.12.04, 19:25 powiem szczerze ze czuje delikatny niesmak do tego forum(a wydawalo mi sie na poczatku ze moze byc naprawde milo..) wiec chyba dam sobie spokoj i przestane pisac..moze zaloze swoj wlasny watek..tam przynajmniej nikomu nie bede przeszkadzac..jakby co to zapraszam hania Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: to ile nas zostało? 07.12.04, 20:26 czesc chce powiedziec ze strasznie mi przykro ze nasz kochany watek "skonczyl" sie w taki sposob. kiedy kornelcia zaproponowala watek prywatny mialam zaprotestowac.. ale z powodow dzieciecych ni zdazyam i zalozono juz wersje zamknieta wiem ze postapilysmy nieladnie i niestety duzo bylo hipokryzji w twierdzeniu ze jestesmy otwarte na nowe mamy i nie mamy nic przeciwko.. ogol jak widac myslal jednak inaczej ja nie, ale jestem najmlodsza i nie wymyslilam ze ktos mnie rozpozna (choc jednej osobie sie udalo - pozdrowieni haniu zalaczam) zreszta nic by mi to nie przeszkadzalo.. namierzyc mnie super latwo po kierunku studiow.. chcialabym jeszcze popisac z wami "nowe mamy" ale pewnie nie byloby to milo widziane.. no i nie mam czasu nawet na te nowa wersje.. wiem ze to nie wiele znaczy ale przepraszam (nie w imieniu wszystkich) przepraszam ze nie zdolalam temu jakos zapobiec.. choc i takpewnie nie moglam.. pozdrawiam was wszystkie i zycze duzo zdrowia i radosci wam i waszym dzieciaczkom weronika i ada Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: to ile nas zostało? 08.12.04, 09:46 apteros, kubowa, izabelai - serdecznie zapraszamy na nowy watek PAZDZIERNIK 2004 (marzencjo, ten pazdziernik jest umowny - moj Bruno tez jest z wrzesnia!). Po prostu ten watek za dlugo sie laduje Bedzie nam milo dalej wymieniac informace wlasnie na temat dzieciaczkow. I ja zawsze chetnie czytam o Twoim zyciu w Japonii Izo. A z Weronika tez czuje wiez z racji pewnego patrotyzmu lokalnego (zarowno jesli chodzi o Zoliborz jak i kierunek studiow - ja juz skonczylam jakis czas temu, ale moj instytut miesci sie pod twoim )))) Zaraszamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: do mama_pa 08.12.04, 16:18 Cześć! Z zawodu jestem archeologiem - skutek fascynacji filmem Indiana Jones w dzieciństwie Przerodziło się to z czasem w poważną fascynację i tak już zostało. Niestety nie pracuje w branży, bo o to teraz bardzo trudno, ale ciągle coś tam dłubię traktuję to jako takie większe hobby. pozdrawiam, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: do mama_pa 08.12.04, 16:24 hej, to fantastycznie! moj tesc jest geologiem i kompletnym wariatem na punkcie historii! czesto zreszta pisuje do GW jako specjalista. i zachowuje sie jak skonczony indiana jones)) a ja myslalam, ze lingwistyke studiowalas, bo tak do weroniki sie podczepilas Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: do mama_pa 08.12.04, 16:26 ech.. znowu sie moj post nie pojawil.. ale w glebokiej nadziei ze jednak sie ukaze nie bede powtarzac co tam napisalam.. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: to ile nas zostało? 08.12.04, 16:25 heh.. ostatnio pod dziekanatem archeologii karmilam malenstwo na bezczela nie zwazajac na przechodzacych interesantow a skoro jestes z zoliborza to moze napisz do mnie na priva i sie umowimy na jakis spacerek w lasku albo w sadach?? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros zyczenia 07.12.04, 20:30 hmmmmm... i wszystkiego najlepszego dla kubusia atc ktory dzis skonczyl dwa niesiace.. usmiechow slonca ciepla zdrowia milosci i wszystkiego czego maluchowi potrzeba weronika i ada Odpowiedz Link Zgłoś
atc2 Re: zyczenia 07.12.04, 21:33 Kubuś ślicznie dziękuje i mamusia również za pamięć. Gdybyś jednak znalazła odrobinę czasu to myślę, ze dziewczyny nie będą miały nic przeciwko temu jeśli i do nas (PAŹDZIERNIK 2004) dołączysz. Odpowiedz Link Zgłoś
marzencja Re: zyczenia i do Weroniki 07.12.04, 21:48 Weroniko, naprawde nie musisz sie tłumaczyć. Przecież jakby nie było wszystkie tu jestesmy dorosłe, wiec nikt z przysłowiowej piaskownicy nikogo nie wygania Teraz sie tylko zasatnawiam do jakiego watku powinnam dołączyć bo wrześniowa mama do Października 2004 chyba nie pasuje , wiec raczej wróce na "dzieci z września 2004" Szkoda sie tak to wszystko tak rozmieniło na drobne... pozdrawiamy M&M Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa sie porobilo... 07.12.04, 22:56 dziewczynki, nie obrazajcie sie na to forum to prawda, ze ostatnio zrobilo sie tu dosc szumnie i moze nie kazdemu to odpowiada. ja juz od dluzszego czasu nie czulam sie tu jak u siebie, jak na 'w oczekiwaniu'. i wcale nie obwiniam za to nikogo. ani nowych mamus, ani tych pierwszych. ja osobiscie wole mniejsze grona, bo wtedy mam sile przebic sie ze swoim pytaniem. tu, podobnie jak kiedys na 'wrzesniu2004' czulam sie ignorowana i nie widzialam sensu pisania, skoro moje posty nie odbijaly sie zadnym echem. byc moze mniejsze grono, jakie zapewnia nowy watek, bedzie dla mnie bardziej sensowne. i mysle, ze nikt tu do nikogo nie ma pretensji o nic. to kwestia charakteru i osobowosci. mnie to forum nie odpowiadalo. sprawdze tamto, bo chcialabym miec z kim skonfrontowac swoje watpliwosci. i mysle (mam nadzieje), ze wiekszosc z nas tak myslala i dlatego powstal ten nowy pomysl. nikt nawet niesmialby miec do kogokolwiek pretensji! jestem tego pewna! to forum nazywa sie 'z zycia rowiesnikow' i o tym powinnysmy tu pisac. o naszych dzieciaczkach, o ich rozwoju i nowych umiejetnosciach. ale jestesmy przyzwyczajone do obgadywania tez innych spraw, ktore pod ten watek nie podchodza. czesto konczylo sie na tym, ze wysylalysmy sobie maile z pytaniami o cos, zeby nie poruszac tematu w tak szerokim, nieznanym nam jeszcze gronie. a chcemy pisac wszystkie do wszystkich i dlatego potrzebujemy 'strony'. tamten watek nie ma nic wspolnego z tym. ten ma swoje zycie i swoja tematyke, a tamten sluzy czemus zupelnie innemu. i naprawde, uwierzcie mi, nie chodzi o jakies zlosci na kogokolwiek. atc, mysle, ze niepotrzebnie tak rozebralas i przeanalizowalas ten watek po swojemu nikt do ciebie nie ma zalu, nikt sie nie gniewa. jestes taka samo wazna mama jak kazda z nas. tylko nam jeszcze nieznana to twoja jedyna wada ja chcialabym, zebysmy wciaz pozostaly wrzesniowo-pazdziernikowymi mamuskami, zebysmy mogly korzystac z naszych doswiadczen w wychowywaniu naszych szkrabikow. naprawde wierze w to, ze im nas wiecej tym lepiej, bo wiecej glow do myslenia! dla mnie problem tylko w tym, ze czasami do zadnej glowy nie moglam dotrzec... strasznie cieplo was pozdrawiam wszystkie, i na pewno bede tu zagladala. ukochajcie swoje dzieciaczki, w koncu o nie tu przede wszystkim chodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelai Re: sie porobilo... 08.12.04, 04:15 Chcialbabym sie podpisac tutaj pod wypowiedziami tak Kubowej jak i Apteros. Codziennie zagladam na oba fora, choc nie pisze az tak czesto. Mam nadzieje, ze ten watek jednak przetrwa trudne chwile. Pozdrawiam wszystkie mamy bardzo goraco a wszystkim solenizantom dwu miesieczniakom 100 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
apteros sprostowanie 08.12.04, 23:44 glupi system... srednio raz na piecdziesiat wpisow wysylam sam naglowek z rozpedu no ale ja nie o tym mialam. zauwazylam ze do mojej wypowiedzi ubolewajacej wkradl sie skrot myslowy ktory postawil kornelcie w zlym swietle.. piszac ze to jej propozycja byla z tym forum mialam na mysli ze ona sie podjela przeprowadzic ankiete pocztowa wsrod dziewczyn.. i w oczywisty sposob to od niej dostala kazda z mam zapytanie co robic z watkiem.. decyzja o zalozeniu watku prywatnego byla decyzja wspolna i spowodowana dlugim namyslem.. poza tym strasznie ubolewam ze nasz dawny watek umarl ale rozumiem ze lepiej sie dziewczyny czujecie na pazdzierniku czy wrzesniu.. ten watek sie spalil i nie ma sensu go ciagnac pozdrawiamy was bardzo cala rodzinka.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: sprostowanie 09.12.04, 13:33 nie chce cie martwic juleg, ale to i po trzecim sie nie zmienia( a moja kajunia konczy dzis 3 miesiace)) i dostajemy kojec od kuzynki i normalnie ale sie ciesze, bo wreszcie nie bedzie siedziala w tym wozku, od ktorego nie moge jej odzwyczaic Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: sprostowanie 09.12.04, 13:51 Błagam daj mi jakąś nadzieję dziś w nocy miał kolki i nie spał do 3 nad ranem a ja z nim... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_pa Re: sprostowanie 09.12.04, 14:59 Juleg, ja też mam wrażenie, że odkąd Bruno skończył 2 m-ce sypia gorzej. Dziś np. pobudka co godzina z zegarkiem w ręku! A o 6.00 w ogóle koniec spania! Cała noc przy piersi (o ile chciał). I tak codziennie. A już bywało, że spał 8 h ciurkiem. Na forum o karmieniu piersią przeczytałam, że to okres szybkiego wzrostu i dziecko potrzebuje coraz więcej pokarmu, a to mleko nocne jest najbardziej kaloryczne - może to to. Bo on to chyba nawet takich strasznych kolek nie ma skoro się przy piersi od razu uspokaja. Ale i tak takie kochaniutkie te nasze maluszki! I zapraszam Cię na forum PAZDZIERNIK 2004 bo teraz tam głównie piszemy. Pozdrawiam, P&B Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa wyjasnienie - do kornelci i zainteresowanych 10.12.04, 09:37 kornelciu, nie gniewam sie na ciebie. mozesz sobie spokojnie na tamtym forum zostac. nie rozumiem alternatywy ja czy ty?! podjelam decyzje dobra dla mnie i zadne twoje ruchy jej nie zmienia. doceniam twoje przeprosiny, ale naprawde sa niepotrzebne bo nie mam do ciebie o nic zalu. ukochaj maksika i przestan sie tym wszystkim tak przejmowac!!! buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 10.12.04, 19:06 napisze, bo sie martwie, i moze ktoras mi powie, co robic. kaja skonczyla juz 3 miesiace, ale nie podnosi glowki jak trzymam ja na raczkach, to owszem, glowke ma prosto, ale jak ja podnosze, albo klade na brzuszku, to w ogole glowki nie podnosi w poniedzialek idziemy do pediatry, ale moze juz moglibysmy zaczac z nia cwiczyc?? nie wiecie, przypadkiem, jakie cwiczenia moglabym z nia wykonywac? Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 10.12.04, 22:49 Antulian wprawdzie dopiero ma dwa miechy, ale też pięknie trzyma głowę jak go trzymamy w pionie albo przy samolocikach a na brzuszku nie lubi leżeć, może Kaja też nie lubi i stąd jej niechęć do dzwigania głowy??? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 11.12.04, 06:28 nie lubi to malo powiedziane! ale wczoraj sukces wieczorem pociagnelam ja za raczki i idealnie podniosla glowke! moze jak ja troche jeszcze pomecze to sie przyzwyczai i bedzie dzwigala?? Odpowiedz Link Zgłoś
agalaw7 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 11.12.04, 09:00 ale to sie nie ma co martwić! jedrek czasami podnosi a czasami nie, ogólnie jest leniuchowaty troche i zależy jak mu sie chce może ta twoja kaja to też taka mała wygodnicka a próbowałaś takiego prawie samolotu? u nas działa świetnie, mały tak godzine może - gorzej ze mną. kładziesz się podginasz nogi i kładziesz malucha na łydkach (znaczy na tej części nóg jędek sobie z lotu ptaka obserwuje i główke ładnie trzyma: Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 11.12.04, 12:06 ha, no dobre ale ja tak chyba nie dam rady)) moze poprosze meza... w kazdym razie jest pewien progres, bo kaja dzisiaj znow podnosila sie razem z glowka gorzej, jak lezy na brzuszku oj, nie podoba jej sie to ale pewnie macie racje, leniuch z niej i tyle musze ja przypilnowac Odpowiedz Link Zgłoś
iga04 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 17:24 Moja Emilka 22 grudnia kończy 3 miechy i też nie lubi leżeć na brzuszku. Czasami poleży "aż" 5 minut bez marudzenia nie podnosząc przy tym główki.Za to uwielbia być noszona w pionie i wtedy główkę pięknie trzyma. Chyba z naszych dzieci to takie leniuszki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 18:47 igus, no u nas jest tak samo!!! w pionie potrafi nawet 5 minut potrzymac glowke bez wahniecia, na brzuszku nic a nic. podciagana czasem wstaje. dzisiaj dalam jej spokoj z cwiczeniami, bo sie strasznie pochorowala jutro ide do lekarza to zapytam od razu, czy nie robic jakichs cwiczen, moze na rehabilitacje... oby nie Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 20:15 oj to dużo zdrowia dla Kajuni!! co się stało? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 12.12.04, 20:20 dzieki! nie wiem jeszcze co sie stalo jutro rano idziemy do lekarza to sie dowiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 13.12.04, 10:36 no i jak po wizycie u lekarza? p.s. jutro ostatecznie zostaje sama Odpowiedz Link Zgłoś
iga04 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 13.12.04, 13:30 Hej Kubowa, no i co tam u Kajuni?Jak po wizycie u lekarza? Nie wiem dlaczego, ale jeszcze do tej pory nie dostaliśmy wezwania do szczepienia.Może zapomnieli o nas? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa po wizycie 13.12.04, 14:20 no, poki co dobrze, ale za tydzien idziemy do naurologa poki co, mamy cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc.. latwe to nie jest. iga, nie czekaj na wezewanie, idz sama! bo zanim oni sie dokopia, ze masz przyjsc, to minie kolejny miesiac. irazone wspolczuje tego osamotnienia a kiedy artur wraca? za 3 miesiace?? buuu jakby co, to pisz pisz, bede cie pocieszala) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: po wizycie 13.12.04, 14:43 wraca w czerwcu.... żeby to szlag trafił buziaki dla Kajuni Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: po wizycie 13.12.04, 15:18 irazone badz dzielna my za ciebie bardzo trzymamy wszyscy kciuki i mam nadzieje ze dasz sobie rade Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: po wizycie 13.12.04, 15:20 kubowa a jakie cwiczenia robicie?? i ten neurolog to znaczy, ze jednak niedobrze ze mala tej glowki nie podnosi??? trzymamy kciuki wobec tego zeby jak najszybiecj sie naucyzla ja podnosic i zeby juz wiecej tak mamusi nie martwila Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: po wizycie 13.12.04, 15:23 irazone badz dzielna. bardzo wierzymy ze sobie dasz rade i tzymamy za to kciuki no i wysylamy mnostwo usmiechow i pozytywnej energii cobys sie nie zalamywala Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: po wizycie 13.12.04, 16:30 tak weroniko, chodzi o to niepodnoszenie glowki tzn pani doktor nie widzi jakiejs alarmujacej sytuacji, ale na wszelki wypadek.. a cwiczenia na razie takie zwykle na brzuszku (wrrrrrrrrr), a pozniej juz neurolog powie co dalej. poza tym kaja ma klopot z noskiem. ciagle cos jej sie tam zbiera i psika i kaszle, ale infekcji podobno zadnej nie ma to ja juz nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
apteros po spacerze z mama_pa:) 15.12.04, 14:05 wybralysmy sie z mama_pa na spacer i musze powiedziec ze jej brunonek to super przystojniak takie wielkie ma ciekwaskie oczy rozgladajace sie po swiecie - moja mala oczywiscie spala caly spacer prawie i w ogole slodkie synek jest z brunonka mial maly kryzysik kiedy weszlysmy do knajpy na herbatke - ewenement nie?? nie lubi chyba takich miejsc bo jak wyszlysmy to przestal plakac dziewczyny to naprawde swietny pomysl zeby razem sie wybierac na spacerki Odpowiedz Link Zgłoś
malizna74 Re: rozwoj fizyczny 3 miesieczniaka 13.12.04, 14:29 U nas (jesteśmy z Gdańska) nie ma czegoś takiego jak wezwanie do szczepienia. Po 6 tyg trzeba się zgłosić i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
redmiss Re: wyjasnienie - do kornelci i zainteresowanych 10.12.04, 20:08 A my? my się nie liczymy? Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: wyjasnienie - do kornelci i zainteresowanych 10.12.04, 20:14 wy tez przestancie sie tym tak przejmowac) Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 :-) Zapraszam na forum"Rodzeństwo bez rywalizacji" 14.12.04, 23:37 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 17.12.04, 16:17 ech.. widze ze jednak watek umarl szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
juleg Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 19.12.04, 10:18 A może jednak nieee, Kubowa gdzie jesteś??? Ja też ostatnio nie mam czasu na forum, bo najpierw Antek rozrabiał a teraz przeprowadzamy się do końca i porządkujemy wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
kubowa Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 19.12.04, 10:23 tu jezdem ale macie fajowo z ta przeprowadzka akurat na swieta)a jak sie antos czuje? Odpowiedz Link Zgłoś
apteros Re: DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!! 24.12.04, 01:19 juleg pociesze cie ze ja ciagle jeszcze niektore rzeczy mam w pudlach a przeprowadzilismy sie we wrzesniu glownie bibeloty i ozdobki nie znalazly jeszcze miejsca. ale tez np. moje ubrania krzycza o rozsadne poskladanie i dzielenie na szafy a kubowa proszona jest o zagladanie chociaz czasem i zdawanie relacji z tego co tam slychac... Odpowiedz Link Zgłoś
fezworra MAM PYTANIE 27.12.04, 09:28 Czesc dziewczyny, Nie wiem czy mnie pamietacie, byłam z Wami na poprzednim forum o ciązy, ale potem sie troche wyłączyłam choc czytałam Wasze rozmowy)) Teraz mam jednak pytanie - mój Adas ma 2,5n mies. i je ogromne ilosci mleka modyfikowanego. Zastanawiałam sie czy takie mleko mozna zagęszczac czyms. Przeciez kiedys zageszczano mąką i spoko, potem zagęszczano kleikiem. Ale połozna powiedziała ze jest za mały na to. Szkoda ze go nie widziała!!!on jest duzy i potrzebuje chyba czegos bardziej tresciwego. Ja nie wyrobie z tym karmieniem no.(( Tak na marginesie to mleko jest cholernie drogie. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: MAM PYTANIE 27.12.04, 11:37 sa mleka z dodatkiem kleiku gryczanego lub ryzowego-moze to pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś