Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

    • yessa Aniołek, Wrażliwiec czy może Żywczyk... 11.01.05, 07:29
      Bardzo mi sie podoba Język Niemowląt. Jeśli już sięgnełyście do lektury, to
      wiecie o co chodzi. Robiłam test Bartusiowi, na razie sama, później namówię do
      tego męża. No i wychodzi na to, że ma cechy Średniaczka i Wrażliwca z przewagą
      tych pierwszych.
      A jak u Was?
      • joanzac Re: Aniołek, Wrażliwiec czy może Żywczyk... 11.01.05, 09:06
        Yesso: dostalam. Wszystko jest ok.!
        Jeszcze nie czytalam wszystkiego, ale juz widze, ze lektura interesujaca.
        Dzieki serdecznesmile))
        Pozdrawiam, Joanna.
      • jaguar3 Do Yessy 11.01.05, 09:35
        No to mnie zainteresowałyście. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Taka burza
        się wokół niej rozpętała smile. To ja również poproszę na adres pokrzywinska@o2.pl
        Z góry dziękuję.
        • joanzac Postepy!!! 11.01.05, 10:07
          Moja Olcia co prawda nie chce raczkowac, ale zaskakuje mnie innymi rzeczami.
          Zauwazylam nowe minki i to, ze bacznie obserwuje wszystko i probuje nasladowac.
          Bardzo smiesznie to wyglada. Poza tym nie moge jej na przewijaku utrzymac, tak
          sie kopie! Macha przy tym raczkami, ze ubrac ja to prawdziwe wyzwanie.
          No i jeszcze to drapanie! Ja mam juz kilka blizn. Skad te dzieci maja taka
          sile?
          Wczoraj, poraz pierwszy Ola siedziala w swoim krzeselku do jedzenia! Jedzenia
          to wcale nie bylo, ale zabawa... ho,ho jak fajnie!!! Mogla postukac zabawkami o
          blat, i wielka radosc jej sprawialo rozrzucanie wszystkiego po podlodze. Im z
          wiekszym hukiem spadlo, tym wiecej radosci!
          Najbardziej lubi zabawe w a kuku. Maz trzyma ja na rekach, a ja pojawiam sie
          zza jego plecow raz z prawej, raz z lewej strony. Mala tak sie wycwanila, ze
          juz czeka kiedy sie pojawie z tej drugiej strony. I najwieksze zaskoczenie,
          kiedy mnie tam nie ma, wtedy szybko wraca. Chichot nie z tej ziemi!

          To tyle o zabawie.
          Na ciemieniuche stosowalam kompres z oliwki. Ale to wcale nie dziala tak szybko
          a we wlosach to juz wogole utrapienie. Sama musze wyprobowac te masc ( o
          kurcze, chyba musze sie cofnac i poczytac, nazwa gdzis mi wyleciala).
          Poza tym ciemieniucha moze byc objawem uczulenia. U nas jak sie pojawila to w
          parze ze swedzeniem nozek.
          Pozdrawiam Wszystkich
          Joanna
          • joanzac Re: Postepy!!! 11.01.05, 10:31
            Jeszcze zapomnialam Wam napisac, jak moja Olcia staje na nozkach.
            Bardzo to lubi. Trzymam ja pod paszki, ona staje na wyprostowanych nogach i
            podskakuje! Tez jest fajnie.
            A z zabaw wierszowanych to koci, koci lapci jest najlepsza
        • bioo Re: Do Yessy 11.01.05, 10:10
          i my poprosimy na wolanna@interia.pl
          ups, ale burzowo-gradowo sie zrobiło, ale mam nadzieje ze tylko przez chwile
          • leefka Re: Do Yessy i do verbeny 11.01.05, 10:26
            Yessa To i ja się przyłączę z piracką prośbą smile Na ola@staszic.edu.pl
            Dzieki!

            Jak zwykle w pośpiechu, więc tylko wybiórczo:
            byłam wczoraj u mojej gin, USG mam w przyszłą środ bbbbbbbbbbbbbbb ę (włączyło
            mi się dziecko do pisania). No i jeszcze badań moc.
            Tosia wczoraj miała ostatnie szczepienie (wuzetwu) i zniosła je nadzwyczaj
            dzielnie. Waży 7850 na tydzień i dwa dni przed ukończeniem 7 miesiąca, więc
            średnia krajowa. Zebow brak. Nowości żadnych nie zauważyłam.

            A teraz jeszcze do verbeny:
            po pierwsze ogromnie dziękuję za maila - jakoś się nie mogę zebrać żeby
            poodpisywać na korespondencję, ale nie trać nadziei.
            Jeśli chodzi o "pozycję do raczkowania", to generalnie wygląda to tak, że mam
            Tosi podnosic pupe i stawiac ja na kolankach, pilnujac zeby jej sie nogi nie
            rozjechaly. Niestety, nie przepada za tym cwiczeniem. Pediatra pocieszyla
            mnie, ze nie wszystkie dzieci ida po kolei z osiagnieciami i to by sie
            zgadzalo, bo moj Maz podobno w ogole nie raczkowal, a przemieszczał sie na
            pupie ruchem posuwistym. Moze jakas indywidualiske mamy w domu

            koncze, bo dziecie chyba pragnie swiezego oddechu.
    • kata74 jeszcze w sprawie burzy 11.01.05, 12:36
      temat nie daje mi spokoju

      i jak została załatwiona sprawa?

      najpierw bardzo ostra opinia bursz, potem burzliwa dyskusja i różne argumenty a
      na sam koniec koleżanka stwierdza że "zabiera zabawki" i mówi spadam

      dla mnie takie zachowanie to postawa rozkapryszonego dziecka, ktore nie
      potrafiąc porozumieć się z innymi odwraca się na pięcie i biegnie tam gdzie
      wszyscy bedą klaskać w dłonie i mówić -to ty masz zawsze rację

      szkoda Jolu, naprawde szkoda...
      • marta.28 Do bursztynka, s.ivony i innych 11.01.05, 14:22
        Do s.ivony weszłam tam "odnosnie jeszcze czytania to na stronie www.we.pl mozna
        zamowic sobie komplet pomocy po tytulem Kocham Czytac" i zobaczyłam, że to jest
        wprowadzanie literek osobno. i oni piszą, że

        "TYTUŁ - Seria logopedyczna „Kocham czytać”. Prenumerata sześciu pierwszych
        zeszytów serii (1-6)

        AUTOR
        Jagoda Cieszyńska

        Aby nie obciążać Państwa każdorazowo kosztami przesyłki, proponujemy
        prenumeratę. Koszt prenumeraty sześciu zeszytów wynosi 40 zł.
        Dzięki prenumeracie nie pominą Państwo żadnego zeszytu. Ponadto gwarantujemy:
        # stałą cenę,
        # sukcesywne dostarczanie zeszytów pod wskazany adres,
        # pokrycie przez Wydawnictwo kosztów wysyłki.
        Seria składać się będzie docelowo z 30 zeszytów, które ukazywać się będą w
        dwumiesięcznych odstępach.(....)" Na razie kosztuje to 40 zł za 6 zeszytów - czy
        naprawdę warto? Bo faktycznie najtanie chyba zaprenumerować no i wtedy będzie
        się miało komplet. A może jeszcze poczekać z tym. Kiedy dziecko samo zaczyna
        czytać, chciałabym aby w dzisiejszych czasach wolała książki od telewizji. Doradź.
        ♥♥♥♥
        DO BURSZTYNKA. Ja kupiłam już dwa buble. "Gry i zabawy dla niemowlaków" i trochę
        mniejszy "Gry i zabawy z maluchami". Mam wersję elektroniczną "Uśnij wreszcie" i
        nigy bym jej nie kupiła, jest beznadziejna. Kupiłam "Język niemowląt" i mam też
        wersję elektroniczną. Jak ma się książki w komuterze, to nie po to żeby je
        drukować, ty też nie drukujesz artykułów z internetu, żeby je przeczytać.
        ♥♥♥♥
        Jeżeli dziecko ma alergię pokarmową to za uszami pojawia się chropowata skóra,
        jakby się łuszczyła. A potem jest reakcja np: na policzkach.
        ♥♥♥♥
        Nie wszystkie zupki gerbera mają mleko. Ale niestety trzeba uważnie czytać
        skłąd. Ja kupiłam deserek brzoskwiniowy hippa i dopiero w domu zauważyłam, że
        jest na jabłu. Ola tak nie specjalnie go zjadłą. A ja nie mogę mieć jabłka
        wogóle bo skubana wyczówa na odległośćsmile
        ♥♥♥♥
        Ola śpi między 10-11 max godzinę, ostatnio 40 minut i potem 14-15 i tu staram
        się aby była godzina.
        ♥♥♥♥
        martekj - co wielkopomnego zamierzasz zrobićsmile)
        ♥♥♥♥
        Ja mam masę linków do stron internetowych ale warto zajrzeć tu:
        www.bizz.pl/forum/new/viewtopic.php?t=5450&sid=759f57098e7cbfb484dff3ee0f1ff9ec♥♥♥♥
        Na razie oleńka wcina lokomotywę Tuwimasmile
        ♥♥♥♥
        Ktoś kiedyś pytała o spanie w swoim pokoju. Ola śpała najpierw w wózku w
        sypialni rodziców a od trzeciego miesiąca śpi sama w łóżeczku swoim pokoju.
        ♥♥♥♥
        Do mam dziewczynek, niech wasze pociechy tak szybko nie stają bo nogi od kostki
        do kolana nie są jeszcze na to gotowe i się im powykrzywiają, a mają mieć
        zgrabne. Dlatego ważne jest raczkowanie aby nóżki miały czas się wzmocnić. To
        rada moje sprawdzonej pani pediatry.
        ♥♥♥♥
        Ola ciągle w gądoli i na razie jej zmieniam, bo nasza ma podnoszone plecki więc
        nie leży na płąsko a cieplej. Ma chicco trio 2003 więc 3 w 1. Spacerówka też
        jest ale nie spieszno mi do niej. Tym bardziej, że te drzemki w dzieć są właśnie
        w wózku.
        ♥♥♥♥
        Ale się napisałam, mam nadzieję, że coś pomogłam niektórym.
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.01.05, 13:45
      O rany ile postów narosło. Nie było mnie 3 dni a tutaj tyyyylt czytania- bardzo
      dobrze, oczywiście. Mam nadzieję że uda mi się ustosunkowac do większości
      postów.

      Witaj Tyldak, miło Cię znów widzieć.

      Nie słyszałam nic o tej matodzie nauki czytania. Sivona jakimi metodami masz
      zamiar uczyć Szymona czytać, i w jakim wieku? Wytłumacz prosze mamie
      nielogopedzie i niehumanistcesmile)

      Yessa, bardzo proszę o język niemowląt na adres katarzynakaczynska@interia.pl.
      Chętnie sobie conieco poczytam.
      Droga Bursz, Ty jak zwykle nas moralizujesz. Wybacz, ale na zdjęciu wyglądasz
      na sympatyczną babkę, a taka zołza z Ciebie. Oczywiście inteligentna, o
      szerokim światopoglądzie, uczciwa, ale jednak zołza. Mam nadzieję że Cie w ten
      sposób nie uraziłam. Zauważ, że ze stałych bywalczyń forum tylko Ty nas
      prowokujesz, co nie zawsze jest miłe i przyjemne. A temu ma między innymi to
      forum służyć.

      Ala śpi z nami w pokoju, łóżeczko stoi metr od naszego i rano zawsze trafia do
      nas. Jak mąż wstaje rano, to Ala śpi ze mną a mąż osobno, w drugim pokoju.

      Orkiestra grała, Ala miała serducjo przyklejone na kurteczce. My już od
      miesiąca jeździmy w spacerówce i teraz też jest źle. Alicja na specerach ze mną
      posiedzi spokojnie okiło 10 minut a potem zaczyna sie wrzask. Wczoraj dała mi
      niezłą szkołę. Pomimo tego że strasznie wiało musiałam ją wziąść na ręce bo
      zaczęła się od płaczu zanosić. Dotarłyśmy do domu, ja spocona jak szczur bo
      pędem z dzieckiem na ręku, drugą ręką pchając wózek, Ala zapłakana, śpiąca i
      zła. Ech, nie wiem jak tak dalej będzie to koniec spacerków....żart oczywiście.

      s.ivona super niespodziankasmile) Też sobie wydrukowałam. Dzięki.

      Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie. Fajnie lato mamy tej zimy, prawda??
      • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.01.05, 16:41
        WOZEK-firma bebe confort jest dobra,choc nie mialam stycznosci-od samego
        poczatku postawilam na Quinny.S.ivonko-teraz ukazal sie nowy model-wlasnie
        trojkolowy-Quinny buzz(www.Quinny.pl)Dzis go wlasnie ogladalam-i chyba jutro
        pojade kupic,bo czekalam na ta spacerowke.Wyglad oczywiscie nie kazdemu
        odpowiada-bo jest inny niz wszystkie-ale ma bardzo duzo plusow:jest b.lekki-
        prowadzi sie jedna reka-nawet przy podjezdzie pod kraweznik;mozna wozic dziecko
        przodem i tylem do kierunku jazdy,sam sie rozklada-przy nacisnieciu przycisku i
        co najwazniejsze-mam sile wlozyc go do bagaznika(waze 46kg,wiec to dla mnie
        duzy problem).Wazy tylko 12kg. i naprawde polecam obejrzec a przede wszystkim
        wsadzic dziecko i przejechac sie nim.Tylko te typowe spacerowki sa kiepskie-bo
        albo maja kubelkowe siedzenia,albo znowu miekki tyl i kierujac sie dobrem
        dziecka trudno cos wybrac.Lepsze sa spacerowki z wozkow trojfunkcyjnych,ale za
        to konfort nie taki...Trojkolowe napewno polecam-choc dopoki nie mialam,to
        ciezko bylo mnie namowic.

        SPANKO- Mini spi od 11-11:30 przez godzinke a pozniej
        ok.16-17 tyle samo.Oczywiscie zdarza sie ze dluzej pospi.
        Co do spania w osobnym pokoju-moze jednak sprobuje go przeniesc do osobnego
        pokoju- a noz widelec sie uda...skoro niektore pociechy tak spia to i my
        sprobujemy...tylko gorzej z karmieniem bedzie,bo my jeszcze na cycu.Dobrze
        tylko ze sam spi w lozeczku to moze latwiej bedzie.

        CHODZIKI-tez jestem przeciwniczka typowych chodzikow,tymbardziej ze i tak
        trzeba pilnowac w nich dziecko.Wiem,ze niektore mamusie kupuja je by miec
        swiety spokoj,ale ja staram sie robic to co najlepsze dla dziecka,wiec nie
        przeszkadza mi,ze ma swobode.Natomiast chodzik-jezdzik jak najbardziej.Dominik
        dostal od mikolajasmile-oczywiscie na moja prosbe.Tak samo trzeba pilnowac dziecko
        ale o stawy jestem spokojna.

        My tez dzisiaj po szczepieniu.Pierwszy raz bylo troszke placzu,ale dalo sie
        zniesc.Dominik byl glodny a nie chcialam go karmic przed wazeniem-i pewnie
        dlatego ten placz.Wazymy juz 7740smile
        • kasia011 Re: wozek - buzzz 11.01.05, 21:54
          Aaangel, ten wozek prezentuje sie niesamowicie, sprawil na mnie super wrazenie,
          az go jutro pojde obejrzec na zywca, ale cena z kolei w tym sklepie
          internetowym troche spowodowala ze moj entuzjazm topnieje wink)

          daj znac czy go zakupilas i jak sie sprawuje, moze moim postanowieniem na ten
          rok bedzie odlozenie kaski na to cacuszko? ale badz szczera prosze w swoich
          relacjach z korzystania z wozka, zycze udanych zakupow!!

          Kasia
        • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.01.05, 15:12
          Wszystkiego naj.....

          WAGA-niestety z waga to u nas kiepsko-7740 i 72 cm -ale to po mamusismileAle
          p.doktor powiedziala,ze jest ok.,bo dziecko bardzo ruchliwe a przybywa
          dobrze.Takze jakos sie nie przejmuje.

          ZOLTKO-tez mialam podawac,ale nie wiedzialam za bardzo jak.Teraz juz wiem,wiec
          musze poprosic tesciowa o jakies dobre jajka-przywozi ze wsi.


          WOZEK-juz po raz kolejny ogladalam "swoj wozek",ale niestety jeszcze nie ma
          mojego kolkoru,wiec jak go kupie-powiem jak sie sprawuje.

          FOTELIK-Dominik jescze sie miesci,ale wlasnie wczoraj u dziadkow bylismy i
          kotek nam zasiusial<BLE!>Odrazu upralismy wszysciutko i zobaczymy jak zapach
          proszku sie wywietrzy czy cos czuc.Ponoc ciezko jest sie pozbyc tego zapachu.A
          moze ma ktos sposob?Chcialam zostawic dla drugiego dziecka,ale chyba nic z
          tego..zreszta zobacze,No i chyba trzeba bedzie wczesniej kupic nastepny.

          SIEDZENIE-Mini juz od dluzszego czasu sztywno siedzi,ale nie ma sie co
          przejmowac bo kazde dziecko rozwija sie inaczej.

          Alez mnie wczoraj w nocy rozbroil.Wstal jak zawsze o 3 na jedzonko,ale mi sie
          nie chcialo po niego pojsc i pomyslalam,ze moze zasnie-czasami sie udaje-a on
          stanal w lozeczku i cmokac zaczal(zawsze jak jest glodny to tak daje znac,zeby
          go nakarmic).Tak to super wygladalo...takie male stojace w loziu i proszace o
          jedzonkosmile

          Nie wiecie kiedy sie kupuje pierwsze buciki?Jak dziecko zaczyna chodzic,czy
          dopiero jak juz chodzi?
    • mabasia Do s.ivony - rymowanki-przytulanki 11.01.05, 14:22
      pasaz.onet.pl/,56f84777ffffffc00003d70b9ee53b54,produkt.html?url=http%3A%2F%2Fwww.inbook.pl%2Findex.php%3Frdir%3Do%26a%3D_szczeg%26id%3D208882

      Nie wiem czy link będzie działał. Chodzi Ci najprawdopodobniej o Rymowanki-
      przytulanki wydane przez wydawnictwo Fokus, które recytuje Stuhr. Niestety juz
      długo szukam ale cały czas nie moge znaleźć, a jak znajde to nie ma
      Pozdrawiam
      Baśka
    • jaguar3 po wizycie u lekarza + jedzenie + wózek i inne 11.01.05, 15:04
      Witam i opowiadam

      Dzisiaj byłyśmy u lekarza na ostatnim szczepieniu smile i trochę płaczu było ale
      szybko zapomniała wystarczyło zaśpiewać piosenkę o żabce. I wszystko w porządku
      tylko coś strzela małej w kolanku i łokciu. Czy spotkałyście się z tym u
      dzieci ? Mi też coś strzyka w stawach jak ćwiczę nierozgrzana ale dziecku ?
      Lekarka powiedziała żeby obserwować i tyle. A i waga mojego kolosiczka uwaga
      8780g ale długa też jest wyszło 74. Ząbków ani śladu i dobrze mi się nie
      spieszy bo karmię jeszcze piersią i jakoś się obawiam o piersiaki po
      wyrośnięciu zębów.

      A propos stawania na nóżki tego nie da się zachamować jak tylko ma się czego
      złapać to zaraz wstaje jeszcze niepewnie i zaraz pada, ale ta pozycja sprawia
      jej najwięcej radości i co zrobić. Stawiam ją sobie na kolanach i próbuje
      sprężynować.

      A teściowie dowiedziałam się potajemnie chcą nam sprezentować chodzik sad Ja
      absolutnie nie chce i nie wiem co zrobię. Jestem przeciwniczką takich urządzeń
      bo co innego postawić małą na chwilkę a co innego wpakować do chodzika. Ale
      ponieważ dowiedziałam się potajemnie to nie zwrócę się bezpośrednio. Może jakoś
      przy następnej wizycie głośno wyrażę swoją opinię na temat chodzików i
      zobaczymy.

      Wózek - my mamy roan taka ogromna kolumbryna i ma podnoszone oparcie, więc
      narazie jeździmy w głębokim, ale kusi mnie przy takiej wspaniałej pogodzie żeby
      wsadzić małłą do spacerówki. Może poczekam jeszcze toszkę jak się utrzyma
      pogoda to myk do spacerówki.

      Śpimy w jednym pokoju, ale mała w swoim łóżeczku od urodzenia. Bałąbym się jej
      z nami położyć bo oboje strasznie się w nocy kręcimy i pewnie nikt nie mógłby
      się wyspać. Łóżeczko stoi naprzeciwko naszego łóżka także w razie potrzeby mamy
      blisko.

      Jedzenie.
      No to Misiula jedyna która zjada te 200ml zupki z wieeeelkim apetytem. Do
      zwiększenia porcji skłoniły mnie te wcześniejsze posty od nutrici i chyba tego
      jej było trzeba bo wcześniej po jednym słoiczu wytrzymywała 1,5h.

      s.ivona fajne są te rymowanki zaraz też sobie wydrukuję, ale czy nikt nie ma do
      nich praw autorskich smile

      Co do postępów to "mówi" ma-ma i ba-ba na okrągło i gu-gu i inne odmiany gu
      np.egu.
      Na brzuszku nie leży tylko dużo siedzi, przekręca się tylko z plecków na
      brzuszek a odwrotnie nie ma mowy tylko na boczki.

      I to tyle, oby taka pogoda już została.
      Narka
      • yessa wózek, spanie, chodzik i inne 11.01.05, 17:52
        Wózek
        W domu mamy wielofunkcyjnego Jędrocha (trókołowca). Już na początku zimy
        wyjęłam usztywnienie z wkładu dla noworodka i zrobił się z niego śpiworek). I
        tak jeździmy, najczęściej na płasko bo na spacerkach lubimy pospać. Jak zrobi
        sie troszkę cieplej to zmienię kierunek spacerówki i podniosę trochę oparcie i
        wtedy zaczniemy zwiedzać świat.
        U babci Bartuś jeździ Inglesiną Max (typowa spacerówka), do której kupiłam
        cieplutki śpiworek. Też jest fajnie.
        Gdzieś tak na wiosnę planuję oba te wózki sprzedać (Jędroch jest ciężki i nie
        mieści się do samochodu a Inglesina jest trochę rozklekotana) i kupić coś
        nowego. Na chwilę obecną moje typy to Baby Dreams Rider albo ABC Tempo Light
        (jeśli uda mi sie sprowadzić z Niemiec bo tu w Polsce jest strasznie drogi).

        Spanie.
        Bartuś lubi swoje łóżeczko i od początku w nim sypia. Mamy takie z możliwością
        kołysania. Teraz często w czasie zabawy wyciąga nóżki opiera je o ścianę i sam
        się kołysze smile)
        Łóżeczko stoi w naszej sypialni, za rok, dwa przeprowadzimy Bartusia do jego
        pokoju (do tego z książkami i komputerem smile)

        Chodzik
        Jestem przeciwna chociaż układ naszego mieszkania sprzyjałby temu pojazdowi.
        Cóż nie mówię na 100, ale na 99% - NIE.

        Stanie na nóżkach
        Kiedy Bartuś tak lubi... Jak złapie się mojej ręki to podciąga się od razu do
        stania na nóżkach, a nie do siadu.
        W ogóle to czynimy postępy w raczkowaniu, już coraz pewniej trzymamy się na
        rączkach i kolankach i kiwamy się, kiwamy...
    • jaguar3 jedzenie + wózek+ po wizycie u lekarxza + inne 11.01.05, 15:11
      Witam i opowiadam

      Dzisiaj byłyśmy u lekarza na ostatnim szczepieniu smile i trochę płaczu było ale
      szybko zapomniała wystarczyło zaśpiewać piosenkę o żabce. I wszystko w porządku
      tylko coś strzela małej w kolanku i łokciu. Czy spotkałyście się z tym u
      dzieci ? Mi też coś strzyka w stawach jak ćwiczę nierozgrzana ale dziecku ?
      Lekarka powiedziała żeby obserwować i tyle. A i waga mojego kolosiczka uwaga
      8780g ale długa też jest wyszło 74. Ząbków ani śladu i dobrze mi się nie
      spieszy bo karmię jeszcze piersią i jakoś się obawiam o piersiaki po
      wyrośnięciu zębów.

      A propos stawania na nóżki tego nie da się zachamować jak tylko ma się czego
      złapać to zaraz wstaje jeszcze niepewnie i zaraz pada, ale ta pozycja sprawia
      jej najwięcej radości i co zrobić. Stawiam ją sobie na kolanach i próbuje
      sprężynować.

      A teściowie dowiedziałam się potajemnie chcą nam sprezentować chodzik sad Ja
      absolutnie nie chce i nie wiem co zrobię. Jestem przeciwniczką takich urządzeń
      bo co innego postawić małą na chwilkę a co innego wpakować do chodzika. Ale
      ponieważ dowiedziałam się potajemnie to nie zwrócę się bezpośrednio. Może jakoś
      przy następnej wizycie głośno wyrażę swoją opinię na temat chodzików i
      zobaczymy.

      Wózek - my mamy roan taka ogromna kolumbryna i ma podnoszone oparcie, więc
      narazie jeździmy w głębokim, ale kusi mnie przy takiej wspaniałej pogodzie żeby
      wsadzić małłą do spacerówki. Może poczekam jeszcze toszkę jak się utrzyma
      pogoda to myk do spacerówki.

      Śpimy w jednym pokoju, ale mała w swoim łóżeczku od urodzenia. Bałąbym się jej
      z nami położyć bo oboje strasznie się w nocy kręcimy i pewnie nikt nie mógłby
      się wyspać. Łóżeczko stoi naprzeciwko naszego łóżka także w razie potrzeby mamy
      blisko.

      Jedzenie.
      No to Misiula jedyna która zjada te 200ml zupki z wieeeelkim apetytem. Do
      zwiększenia porcji skłoniły mnie te wcześniejsze posty od nutrici i chyba tego
      jej było trzeba bo wcześniej po jednym słoiczu wytrzymywała 1,5h.

      s.ivona fajne są te rymowanki zaraz też sobie wydrukuję, ale czy nikt nie ma do
      nich praw autorskich smile

      Co do postępów to "mówi" ma-ma i ba-ba na okrągło i gu-gu i inne odmiany gu
      np.egu.
      Na brzuszku nie leży tylko dużo siedzi, przekręca się tylko z plecków na
      brzuszek a odwrotnie nie ma mowy tylko na boczki.

      I to tyle, oby taka pogoda już została.
      Narka
      • kasia011 Re: jedzenie + wózek+ po wizycie u lekarxza + inn 11.01.05, 16:56
        Czesc kochane Forumowiczki,

        ale faktycznie powialo nie tylko w Warszawie ale i na naszym forum.... Jolu
        niedawno z radoscia Cie witalam bo oczekiwalam faktycznie prowokacji z Twojej
        strony, ale mysle ze sprawe rozsylania ksiazek via internet musisz pozostawic
        naszym wlasnym sumieniom i swojemu, bo jesli dobrze zrozumialam to masz muzyke
        z internetu? wiesz jak sie jest tak stanowczym nt ksiazek i ich kupowania to
        nie mozna robic wyjatkow dla muzyki tlumaczac ze koszt wtedy to 5 zl a nie 50...
        pytalas kiedys o witd3, znalazlam informacje na jej temat w Spocku, ktory tak
        polecasz, tylko ze ja mam wersje angielska, znaleziona UWAGA na smietniku smile,
        ktos wyrzucil mnostwo swietnych ksiazek do osiedlowego smietnika, miedzy innymi
        i ta. Widzisz dziwny jest ten swiat, jedni chca miec a nie moga a inni ot tak
        poprostu wywalaja do kosza! przyznaje sie wzielam ze smietnika ksiazki! smile))

        a teraz o tym co chcialam:
        wczoraj ostatnie szczepienie na Hib i wzw, dwie nozki ukue, ale nie bylo
        najgorzej, troszke sie Ola poplakala ale w pozostala czesc dnia humorek bardzo
        dopisywal, wazy moje cudo rowne 8 kilo...\
        jedzonko: mam podawac Malej pol zoltka do zupki co drugi dzien, po tygodniu mam
        wprowadzic deserek jablkowy, po kolejnym tygodniu mieszany i soczek jablkowy a
        potem soczek mieszany, Dziewczyny ile Wy dajecie zoltka i jak czesto?
        spanie: Ola spi miedzy 9 a 11 od 30 min do 1 h a po poludniu miedzy 13 a 16
        zazwyczaj okolo 2 h, zasypia na noc okolo 20 i spi do okolo 7 rano, czasami sie
        zbudzi na cycusia ale nie zawsze. Nie pozwalam jej spac po poludniu dluzej jak
        do 17 bo potem ma problemy z nocnym zasnieciem wink
        zabawy: najlepsza zabawka jest butelka po wodzie badz kubeczek plastikowy taki
        z dystrybutorow do wody czy kawy, poprostu rewelacja, a no i piloty i telefon,
        i wszystko co mocno halasuje jak spada na podloge; akuku tez jest na topie a
        lezenie na brzuszku to koszmar, denerwuje sie ze nie moze dosiegnac zabawki i
        ze zamiast do niej to jakos jej wychodzi do tylu lub po obrebie kola no i juz
        wtedy jest wsciekla ze tylko raczki nas ratuja wink)

        Dziewczynki, a jak wyglada Wasz schemat dnia? co robicie kiedy malenstwa spia
        lub sie same bawia?? ja zauwazylam ze zeby nie czuc sie sama w domu i ze mam
        kontakt ze swiatem to wlaczam TV i jak to sobie uzmyslowilam to sie tym
        podlamalam...

        Pozdrawiam Was cieplutko i zycze wzajemnej wyrozumialosci i cieszenia sie ze
        wspolnego jestestwa na forum,
        Kasia
        P.S. No i co z ta Duszka? juz sie zaczynam martwic!
        • s.ivona hej, witajcie 11.01.05, 18:16
          wiecie co strasznie mi jest smutnosad to znaczy moze nie smutno ale jakos tak
          malo optymistycznie. a dlaczego? Kasiu011 jakbys czytala w moich myslach
          dzisiaj podajac to pytanie o wolny czas...nie wiem co sie dzieje ale ostatnio
          nei ma wolnego czasu. dzisiaj to nawet nie wypilam szklanki herbaty!!! serio!
          Szymon od rana do 13 nie spal. marudzil, plakal i caly czas domagal sie mojej
          uwagi. potem byl spacer do 16. tu troszke odpoczelam ale maly wcale nie byl
          skory do spania!!! poslzismy wiec do pani doktor z zapytaniem o ilosc tego
          jedzenia, wit D3 i inne. wszystko jest zdaniem pani w porzadku i nie mam
          powodow do niepokoju. ulzylo mi! potem wrocilam do domu i maly ryczal do 17!!!
          mowie Wam myslalam ze padne. dalam mu jesc a on nie tylko placze. ale to nie
          byl placz ze cos go boli tylko taki ze zmeczenia i zlosci. w koncu nie
          wytrzymalam i wpakowalam go do fotelika, przypielam i zostawialm samego. chyba
          sobie przemyslal swoje zachowanie bo sie natychmiast uspokoil i siedzial
          cichutko zajadajac sznurki od zabawki!!!!dlatego padlam dzisiaj i wybaczcie mi
          ale na Wasze pytania odpowiem jutro jak bede miala swieza glowe.
          pozdrawiam
          p.s. ja tez ciagle mysle o Duszce!!! mialam wrocic do stanow okolo 20-tego wiec
          jak sie nie odezwie po tym czasie to sie bede martwila.
          • joanzac Re: chodzik, wozek i inne. 11.01.05, 22:20
            To i ja swoje "piec groszy" dopisze.
            Zainteresowal mnie temat chodzikow. Otoz, kiedys wyczytalam (juz nie pamietam
            gdzie), ze odchodzi sie od tych tradycyjnych, bo zle wplywaja na nozki, glownie
            na stopy. Dzieci zamiast sie uczyc chodzic, odpychaja sie nozkami. Wtedy nozki
            sie wykrecaja i dzieci maja pozniej problemy z normalnym chodzeniem: staja na
            same paluszki albo jeszcze gorzej, maja wykrecone stopy do srodka.
            Zdecydowanie zalecane sa chodziki-jezdziki. Wiecej przy nich trzeba dziecku
            uwagi poswiecic, ale chyba nie o to chodzi?
            Poza tym w tych tradycyjnych maluchy moga sie przewrocic, nakrywajac sie
            dodatkowo calym ciezarem chodzika.
            Jestem zdecydowana zwolenniczka tych nowszych wynalazkow.
            Wiecej roboty, ale dziecko zdrowsze i bezpiczniejsze.
            Poza tym mamy juz taki w domu, od Mikolaja, wiec co ja tu sie madrzesmile))

            Wozek, bardzo prosty i od razu spacerowka. Ma cztery poziomy lezenia albo
            siedzenia. Teraz jeszcze na lezaco spacerujemy. Jest caly osloniety, ma
            pokrowiec na przod, jak bedzie cieplo mazna caly rozebrac. Przede wszystkim
            jest lekki, bo ja musze sie z nim wspinac (+ zawartosc) na czwarte pietro!

            S.ivona moze zabeczki nowe beda? Cierpliwosci, i odpocznij troszke.
            Bedzie dobrzesmile

            Kasia, 8kg-he,he! To tyle samo co u nas!
            No tak, ale tydzien temusad Ale w pamietnikach dziewczyny beda mialy taki sam
            wpissmile Ja mam taka "ksiege malenstwa" i po kazdym wazeniu (i innych imprezach)
            uzupelniam postepy. Pozdrawiam smile))

            Yesso: nie masz sie z czego tlumaczyc. To nie ty sie goraczkujesz.
            Zdazylam troszke poczytac. Dotarlam do testu i musialam cofnac sie
            wspomnieniami do samego poczatku. To bylo bardzo mile! Wyszlo mi, ze Olcia to
            byl prawdziwy aniolek (kilka wskazan na sredniaczka). Ale z tego aniolka to juz
            zaczyna wyrastacsmile))

            Pozdrawiam Was wszystkie mamuski i dziecismile))
            Joanna

          • martekj zabki, zabawy, postepy, wozek,inne 11.01.05, 22:49
            hej
            moja Zoska tez dzis dala czadu co prawda pospala troche rano ale potem tak mnie
            dogiela, ze wszystko mnie boli plecy, szyja i blizna po nacieciu. To taka mala
            torpeda ja na jej wstawanie nie mam wplywu co dorwie to sie podnosi, jak jej
            zmieniam pieluche to wierci sie okropnie (to jedyny moment kiedy akceptuje w
            miare lezenie) przekreca sie z boku na bok, na bszuszek a potem na plecki,
            wykrzykujac przytym rozne "slowa" oglonie strasznie glosno sie zachowuje az
            uszy bolawink
            Od wczoraj mamy juz dwa zabkiwink jedynki dol, ostre jak brzytwa. Troche nie moze
            sie do nich przyzwyczaic i takie dziwne miny szczela ze boki zrywacwink) Tylko
            jak lepiej wyjada to mi pewnie odgryzie brodawki. KUpilismy szczoteczke
            bedziemy dbac o higiene jamy ustnej:0))
            Wozek mamy Implasta 3xL trzykolowy super wygodny do prowadzenia, "sterowny" i
            miekki, glownie dzieki tym takim cosiomwink) (resorom???-nigdy nie pamietam). Ja
            nie waze 46 kg (NIESTETY!!!!sad(), ale ze zwyklym wozkiem tez sobie nie moglabym
            poradzic. Ogolnie wozek super ale Zosia tak sie darla jak ja wsadzalam, ze mam
            kompletnie poszarpane nerwy od spacerkowwink)) Ale teraz przy tej pogodzie
            podkladam jej pod plecki poduche i sobie Malpka siedzi i po kilku chwilach
            zasypiawink Na spacerowke bede musiala niedlugo zmienic bo juz sie "Malenstwo"
            nie miesciwink
            Co ja robie w wolnym czasie?.....Jakim wolnym czasie? Ja moze jakas nie
            zorganizowana jestem, bo kompletnie go nie posiadam. Rano wstajemy jak Zosia
            zarzadzi (roznie bywa) sniadanie, zabawa, az zasnie, a potem to nie wiem za co
            sie brac; biore prysznic, robie obiad, nastawiam pranie (a sporo tego ciagle),
            sprzatam (po lepkach),(tak sie cieszylam na to nowe mieszkanie, ale powiem Wam
            ze ono mnie tez troszke pracy kosztuje, ciagle cos jest do zrobienia)
            oczywiscie zazwyczaj mniej wiecej w polowie rozpoczetych prac Zosialek sie
            budzi i znow sie bawimy. Jak tatus wpada na obiad to ja troszke potarmosi a
            potem to na spacerek idziemy wracamy i bawimy sie czasem zasypia to koncze
            rozne rzeczy. Jak tato wraca tak ok 20 to kompanko w duzej wannie juz (Zosia to
            uwielbia a najbardziej kompac sie ze mnia wtedy to dopiero ma co chlapac).No i
            koszmar uspyiania wieczornego jak sie uda to ide prasowac (wrrrr - nienawidze)
            i tak mniej wiecej o pierwszej prysznic i spac. Oczywiscie w nocy min. 2
            karmionka. Teraz jestem na tych wakacjach i nic nie musze robic, ale za to
            jakas grypa mnie rozbierasad(( to nie fir!! Telewizora nie mam wiec nie
            ogladamwink) Ciagle radio gra za to.
            A co wiekopomnego ma zamiar zrobic?; ot nic wielkiego zakladam wlasna firme.
            Zawsze mialam to w planach, ale myslalam raczej ze po 30-ce ale wyszlo inaczej,
            Zosia pozmieniala plany; nie moglebym jej zostawic i isc do pracy na 8 h.
            kqrka ale sie opisalam jak glupia ide spac bo ledwo zyje
            dobranoc mamy i dzidziusiewink)
            Marta mama Zosi
            • kasia011 Re: zabki, zabawy, postepy, wozek,inne 12.01.05, 09:39
              Marteczko, ale ja nie pytalam o wolny czas tylko o chwile kiedy Malenstwo spi
              lub sie samo zabawia... Twoj schemat dnia mnie podbudowal bo myslalam ze jest
              ze mna cos nie halo, bo caly czas sie nie wyrabiam, prasowanie czeka od dwoch
              tygodni zeby je wyprasowac a ja nie mam kiedy, sil i checi, ale patrzec juz na
              nie moge... U mnie telewizor gra zamiennie z radiem, nie ogladam, no czasami
              oko zawiesze na tym pudelku, ale ze jestesmy sami w Wawie (przyjezdni) i
              rodzinki nie ma i zadnych znajomych z dzieciaczkami, to cale dnie spedzamy z
              Ola same wyczekujac na tatusia i ten durny telewizor i radio daja mi poczucie
              ze nie jestesmy same, to jest straszne wiem... no ale grunt ze nie tylko ja sie
              nie wyrabiam to mnie pociesza.
              Usciski dla Zosi,
              pa
              Kasia i Ola (24.06)
              • mamazuzinki Re: zabki, zabawy, postepy, wozek,inne 12.01.05, 13:23
                Witam cieplutko

                Jedzonko----
    • yessa Re: wyjaśnienie 11.01.05, 17:39
      Jolu, ja wcale się nie gniewam. I mam nadzieje, że kiedyś (już niedługo, może
      na wiosnę?) zorganizujesz kolejne spotkanko również z niesfornymi (tak jak
      ja smile) łodziankami... Chyba że dasz jednak radę dotrzeć na to najbliższe w
      czwartek, niestety w "znielubianej" przez Ciebie Galerii? Będzie okazja by
      zajrzeć do Empiku i przejrzeć "Język dwulatków" smile)
      I jeszcze wracając do tematu. Tu chyba nie dokońca chodzi o nastawienie do
      książek (mąż jest ich fanem- mam w jednym z pokoi dwa olbrzymie regały pełne
      książek). Bardziej chodzi o obecny sposób poznawania świata. Życie się
      zmieniło, ja kiedyś w poszukiwaniu wiedzy odwiedzałam biblioteki i czytelnie,
      mój syn w tym samym celu "biega" po internecie. Ileż razy te elektroniczne
      wiadomości pomogły mu w odrobieniu pracy domowej! Na innym wątku nazwałaś mnie
      i kilka koleżanek pewnie też "mieszczuchami". OK, jestem mieszczuchem, żyję w
      XXI wieku i korzystam ze zdobyczy technicznych dla naszych czasów naturalnych.
      I w związku z tym mam w swoim kompie obok wersji elektonicznych ksiązki
      kucharskiej dla dzieci, "Uśnij wreszcie" i "Języka niemowląt" także setki zdjęć
      Bartusia, moich zwierzaków i ogólnie rodzinki. Mam je na twardzym dysku i na
      płycie, a nie w albumie. Cóż takie czasy...

      P.S. Naprawdę to miało być pytanie bez odpowiedzi, ale skoro już ona padła, to
      muszę napisać, że jestem pod wrażeniem i dopisuję Cię w moim wirtualnym kajecie
      osób z legalnym oprogramowaniem kompa pod pozycją 2!
    • martad73 Re: ZAKUPY !!!!! 12.01.05, 11:26
      zapraszam na zakupy dla maluchów
      aukcja.onet.pl/show_user_auctions.php?uid=2165619
      • mamazuzinki do Yessa!!! 12.01.05, 13:25
        Ponawiam prośbę o ksiażeczkę
        Jakbys Jolu miała chwilke to prześlij mi proszę na adres kzaryska@op.pl lub
        gazetowy

        dzieki bardzo
        • kasia011 Re: mamazuzinki nt zoltka 12.01.05, 16:02
          wiesz nam lekarz polecil pol ugotowanego zoltka co drugi dzien starte do zupy,
          ktore wszystkie sa z mieskiem, a jakbym dawala dwa sloiczki to jedna zupka bez
          mieska i wlasnie do tej zoltko wtedy. A jak to jest u reszty forumowiczek?
          Pozdrawiamy,
          Kasia i Ola 24.06
          • evita33 Jak jest z siedzeniem u Waszych maluszków 12.01.05, 16:38

          • evita33 Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 16:40
            Mojemu Maćkowi leci 7 miesiac ( 24.06.2004) ale jeszcze nie pewnie nie próbuje
            siadać.Jak go posadzę to leci mi do przodu.Czy u Was jest podobnie.
            Zjada natomiast wszystko co mu daję - gotuje mu zupki, ścieram jabłko i daje z
            bananem.Chrupki kukurydziane jeszcze wyrzuca z rączki.Kisielki, soczki .Jutro
            idę do lekarza na kontrolę.Jak często chodzicie do lekarza oczywiście ze
            zdrowym maluchem.
            • jaguar3 Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 18:02
              Misiula już siedzi pewnie czasami zdaży jej sie polecieć do tyłu jak się za
              bardzo obróci, ale coś za coś za to nie leży na brzuszku i nie próbuje
              raczkować tylko łapie się szczebelków i wstaje.

              Do lekarza raz w miesiącu ze zdroeym dzieckiem tak na kontrolę i żeby trochę
              pogadać o jedzeniu i innych wątpliwościach.
              • mamazuzinki Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 19:01
                Moja Zucha siedzi już bardzo ładnie,prościutko żadko kiedy łapie przechyły,
                chyba że coś ciekawego zobaczy z tyłu i wtedy fajtbig_grin


                Marta bardzo dziękuje za ksiązkę. Jakby co to tez mogę dalej przesłać:d
                • jaguar3 mamozuzinki prześlij dalej 12.01.05, 21:53
                  Mamo Zuchy to ja poproszę tą książkę na adres gazetowy dzięki z góry.
                  • leefka mamozuzinki lub inna dobra kobieto prześlij dalej 13.01.05, 09:07
                    Jeśli mogę też się przyłączę do prośby o "Język" na gazetowy lub
                    ola@staszic.edu.pl. smile
                    Szczerze mówiąc miałam kupić, ale najpierw wolałabym przejrzeć, a dopiero potem
                    kupić wersję "prawdziwą". Fakt faktem, że nic nie zastąpi książki w jej
                    właściwej papierowej formie.
                  • jaguar3 Kasiu Z dzięki dostałam 13.01.05, 09:54
                    Już dostałam i zabieram się za lekturę bo mam tylko 24h, potem mąż mi
                    własnoręcznie skasuje smile. Tak obiecał smile
                    • leefka Re: Kasiu Z dzięki dostałam 13.01.05, 13:35
                      Ja też dostałam. I również dziękuję smile
            • martekj Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 20:21
              Hej
              Zoska siedzi sztywno i schemat ten sam, chce cos dosiegniac co jest za daleko
              to leciwink Ale sie nie martw, kazde dziecko rozwija sie inaczej.
            • tuneczek Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 20:21
              Najpierw przeprosiny - dziewczyny troche długo mnie tutaj nie było, powód jak
              zwykle ten sam brak wolnego czasu, i nie tylko związany z opieką nad Patrykiem,
              ale także pracą, co prawda pracuję w domu, ale przez to robię wszystko dwa a
              czasami nawet trzy razy dłużej....

              Najpierw chciałam się pochwalić,Patryk już raczkuje, od jakiegoś tygodnia były
              próby, a teraz to już śmiga mi po całym pokoju, muszę zamykać drzwi by mi
              nie "chodził" po całym mieszkaniu...
              Waga jest zbyt niska, jak na prawie juz siedmiomiesieczniaka, to okolo 8 kg,
              długość 68 cm.I co najważniejsze omijają nasz wszelkie choróbka .... ups.. oby
              nie zapeszyć.

              Bursz - zgarzam się w 100% z Kata74 - takie zachowanie to zwykłe sory za to
              słow - tchorzostwo - no nic miło było jak czasami podburzałas nasze forum.
              Powodzenia.

              Jesli chodzi o siedzenie, to u mnie jest podobnie jak u jednej z Was (sorki, al
              enie pamietam juz której - sporo czasu zajelo mi nadrobienie zaleglosci
              forumowych) posadzony, leci do przodu.

              Postaram sie ciesciej udzielac.
          • jaguar3 Re: mamazuzinki nt zoltka 12.01.05, 17:59
            Nam lekarka zaleciła właśnie co drugi dzień do bezmięsnych zupek, ugotowaną
            połówkę żółtka albo pół surowego i zagotować razem z zupką to dla mam
            gotujących smile
        • jaguar3 Re: do Yessa!!! 12.01.05, 17:56
          ja również ponawiam prośbę o książkę.
          pokrzywinska@o2.pl

          Znalazłam przepis który mówi że legalne jest posiadanie książki w wersji
          elektronicznej lub mp3 ale tylko przez 24h potem należy skasować.
          • mamazuzinki Jacy są faceci:D:D:D 12.01.05, 19:51
            hejka
            dostałam link od kolezanki hehehe posikałam się ze śmiechu z niektórych
            wypowiedzi. W wolnej chwili polecam. Cała naga prawda o naszych drugich
            połowachbig_grinbig_grinbig_grin
            f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0
            • martekj Re: Jacy są faceci:D:D:D 12.01.05, 20:18
              nie wyswietla siecrying
              a ja sie posmiac chcialabymwink)
              • joanzac Re: siadanie+zoltko 12.01.05, 21:06
                Moja Olcia siedzi juz bardzo ladnie, ale sama to ma probtemy, zeby podniesc sie
                z pleckow do siadu. Troche sie kiwa, ale sie wycwanila i podpiera jedna reka a
                druga gania zabawki.

                Zoltko: owszem podaje. Dopiero wprowadzam, wiec 2 razy w tygodniu do zupki
                jarzynowej bez mieska. Najpierw gotuje jajko. Oddzielnie. Gdzies wyczytalam, ze
                bezpieczniej (niz dodawac surowe do zupki i razem gotowac). Po pierwsze ze
                wzgledu na salmonelle, a po drugie oddzielajac surowe zoltko zawsze
                przedostanie sie troche bialka.

                Tuneczek: zaskoczylas mnie ta waga? Dlaczego uwazasz, ze to za malo?
                Ola wazy 8kg, ma 72cm, 7 m-cy skonczyla 2.01, i nie ma powodow do niepokoju. W
                zeszlym tygodniu bylysmy na szczepieniu i p.doktor stwierdzila, ze jest ok.
                No kurcze, chyba polece ja zwazyc jeszcze raz?

                Pozdrawiam , Joanna.

                PS: z tych facetow to boki mozna zerwacsmile Dobrze, ze moj jest gosciem w domu.
              • marta.28 Re: Jacy są faceci:D:D:D + siadanie 12.01.05, 21:31
                No poczytałam sobie trochę i wiecie co to było straszne. Całe szczęście, że mój
                to czyścioszek. Ale jak zaczęłam myśleć o sobie. Teraz jak siedzę w domu to się
                zupełnie przestałam malować a jakby tak się głębiej zastanowić. Muszę coś z tym
                zrobić, to nas śmieszy ale nasi mężowie to druga strona tego medalu.

                Ola zaczęła siadać z pochyłem do przodu tak na początku 7 miesiąca. Teraz ma 7
                miesięcy i 12 dni i siedzi sama już zupełnie pewnie. Zdarza się, że się
                przewróci bo zawsze chce dosięgnąć akurat tą zabawkę, która nie jest w jej
                zasięgusmile ale jak wyląduje na brzuchu to się drze. Nie raczkuje i nie pełza a
                stawać jej nie pozwalam chciaż widać, że bardzo lubi. Stoi jak się ją
                podtrzymuje pod paszkami już dość sztywno.

                Ja jestem z tych mam, której dziecko potrafi się bawić samo. Wsadzam ją do kojca
                lub na podłodze na kocyku i tylko podaję od czasu do czasu nowe zabawki, chociaż
                już jak pisałam wcześniej sięga sama. śpi 2* po godzinie. I wie, że jak mam coś
                robi w domu czy w kuchni to się ogląda mamę i nie przeszkadzasmile))

                A jednak należy do średniaczków wedłu Tracysmile))

                Ja na razie nie podaję jeszcze żółtka, bo doszłam do wniosku, że jak ma alergię
                na bialko krowie to po co jej coś tam innego dawać a zupki to włąściwie tylko
                mięsne jemy już.
                • marta.28 waga 12.01.05, 21:36
                  Moja Ola waży 7300 i ma 65 cm i wszyscy uważają, że jest pulchniutka. To
                  wszystko zależy jakie się dziecko urodziło. Ola była malutka 3000 i 50 cm a od
                  urodzenia idzie tym samym centylem i to jest najważniejsze. Jak waga skacze lub
                  maleje to jest źle. Więc nie słuchajcie. Pooglądajcie zdjęcia na moje stronie i
                  zobaczycie, że nie widać tej wagi, pućki są.
                  • joanzac Re: do Tuneczka+waga 12.01.05, 21:57
                    No tak sie zaniepokoilam, ze polecialam sprawdzac w siatkach centylowych. Ja to
                    jestem jednak panikara! No jest ok, nawet pol kilo za duzo (ale i wzrostu ma
                    troche wiecej).
                    Tuneczku, chlopcy troche szybciej rosna (podobno) ale juz przy 4kg przy
                    urodzeniu to teraz powinny wazyc 8kg (tzn. w 7 m-cu).

                    Marta28: faktycznie noga niczego sobiesmile))

                    Moja kolezanka z pracy, widzac raz moja Olcie podczas przewijania rzucila
                    komentarz: " udzik nie chudzik i sraka nie byle jaka"smile))
                    Ona to ma powiedzonka.
                    Ale to chyba wiekszosc maluchow ma te "udziki".

                    Juz spokojniejsza i weselsza,
                    Pa pa
              • mamazuzinki Re: Jacy są faceci:D:D:D 12.01.05, 23:32
                wklejam jeszcze raz. Mi sie udało odpalić od razu
                f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0
    • s.ivona Super wiadmosc:) 12.01.05, 21:54
      Babeczki wpadlam tylko na sekunde zeby powiedziec Wam iz na forum eksperckim
      tym od pielegnacji skory w najblizszych dniach pojawi sie nowy ekspert, lekarz
      pediatra z wieloletnia praktyka kliniczna!!! ja sie strasznie z tego ciesze bo
      czasem mialam pytanka a pediatry nie bylo.
      pozdrawiam i obiecuje ze sie na dluzej odezwe ale teraz mam urwanie glowy
      papap
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.01.05, 23:36
      Yesso! dopisz mnie proszę na pozycji 3 w swoim kajecie smile) serio smile)jeżeli
      chodzi o oprogramowanie, bo reszta to już piracka...
      Dziękuję bardzo za język niemowląt, na prawdę zaciekawiła mnie ta ksiązka. Mam
      nadzieję czegoś się z niej nauczyć.

      Jeżli chodzi o siedznie, to siedzi, jeszcze troszkę jak pijana, ale za to z
      pozycji na brzuszku, pełza do tyłu, staje na kolankach i kiwa się przód- tył.
      Super to wygląda, kiedyś zrobiła tak będąc w poprzek w łóżeczku i wcale jej nie
      przeszkadzało że uderza główką w szczebelki...smile)

      Kupiliśmy wczoraj krzesełko do karmienia- drevex z szerokim blatem. Mówię Wam
      Ala zereagowała fantastycznie, siedziała tak dumna, jak na tronie, oglądała
      obrazki na krzesełki, a później bawiła się zabawkami w nim przez blisko 40
      minut. Kupiliśmy do tego szeleczki, którymi się przypina dzidzie żeby nie
      wypadła. Puki co jesteśmy z zakupu bardzo zadowoleni i Ala wydaje się też.

      O rany, ale super ten link o naszych facetach, uśmiałam się do łez.smile))))
      • leefka waga, siedzenie, krzesełka i wózki 13.01.05, 09:22
        Wprawdzie mam zaległości w czytaniu forum (jakiś miesiąc z drobnymi wyjątkami,
        bo czytałam wyrywkowo) ale pozwolę sobie pokrótce na kilka z ostatnich tematów:

        WAGA
        Tośka przy szczepieniu (pn) ważyła jakieś 7800, wzrost (mierzony przeze mnie)-
        jakieś 68cm, pulchniutka jest szczególnie na nóżkach, ale cóż, to po mamie,
        niestety. Generalnie "leci" tym samym centylem, więc wszystko ok.
        Moja kuzynka ma 14 miesięczną córkę, która waży teraz niecałe 9 kg, ale
        urodziła się malutka i należy niestety do niejadków. Dziewczę wszakże zdrowe i
        rozwija się prawidłowo, więc jak widać - różnie to bywa.

        SIEDZENIE
        Tosia kiwa się nadal przy siedzeniu, choć już zaczyna kombinować jak by sobie
        tu poradzić, próbując podtrzymywać się ręką. Na ogół jednak pada na boki lub
        na wznak wink No, chyba że siedzi w wanience - wtedy nie ma problemów smile

        KRZESEŁKO
        Właśnie zamierzamy się wybrać na zakupy do jakiegoś komisu (tak się jakoś
        składa, że my zawsze kupujemy używane rzeczy). Myślałam o takim krzesełku,
        które potem można rozłożyć na osobne małe + stoliczek. Kasik81, czy to Drewexu
        jest takie właśnie?

        WÓZEK
        Ostatnio na Allegro kupiłam taką lekką spacerówkę Chicco Ponee (ledwie 5,5
        kilosa). Jeszcze nie miałam okazji jej wypróbować, bo Tosia nadal jeździ w
        swojej prehistorycznej gondoli (tzn. głównie śpi), a to jest wózek, który nie
        rozkłada się na płasko. Poczekam kiedy zacznie się buntować i siadać w wózku,
        wtedy będzie mnie niechybnie czekała przeprowadzka. Ciekawe jak się będzie
        sprawował - wózki Chicco nie mają zbyt dobrej renomy ze względu
        na "awaryjność", a ten model zdaje się szczególnie.
        Zresztą, wkrótce i tak będzie nas czekał zakup "pociągu", czyli wózka dla
        dwojga, więc ten pójdzie na jakiś czas w odstawkę. No, ale to plany na trochę
        później.
        Przy okazji: czy któraś z Was ma jakiś kontakt (inny niż mail gazetowy) z
        Karoliną (bourgeonkiem)? Wiem, że ona miała taką kolubrynę dla swoich panów,
        może coś mi doradzi?

        Tymczasem kończę, bo Dziecię domaga się mojej uwagi smile
        • jaguar3 krzesełko do leefki 13.01.05, 10:18
          My kupiliśmy klupś Agnieszka I mi się podoba jest właśnie takie rozstawiane na
          stolik i krzesełko później. Kosztowało nowe 79 w hurtowni dla dzieci była jakaś
          promocja bo klupś miał nową kolekcję może jeszcze są w hurtowniach. Ja jestem z
          wrocławia, ale to pewnie promocja na całą polskę bo widziałam to samo na
          alllegro za taką smą cenę.
          Fotelik ma taki dość toporny, ale Misiula go lubi i nie wyobrażam sobie
          karmienia bez tego krzesełka.
          Pozdowienia dla już narodzonego i tego maleństwa w brzuszku smile
      • yessa Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 09:34
        Kasik81 - niniejszym oznajmiam, że zostałaś dopisana !! smile)

        Siedzenie.
        Bartuś też siedzi niepewnie i przechyla się do przodu, chociaż zaczyna się już
        sam odginać. I jeśli go lekko popchnąć to ma już odruch podpierania się z tyłu
        rączkami. Stoi już na kolankach coraz wyżej, no i na miękkiej kanapie turlamy
        sie na całego.

        Krzesełko
        Na początku stycznia dostaliśmy drewniane krzesełko w spadku od znajomych
        (podobne do Drewexu ale jakaś inna marka).Jednak ja wolę karmić w leżaczku. Tam
        Bartuś strasznie się kręci i przeważnie jest strasznie umorusany.

        Myślę, że mogę już ostrożnie napisać, że powoli kończy się problem ulewania.
        Jejku jaka ulga i radość. Nareszcie możemy turlać sie i dokazywać do woli.

        Po lekturze Języka niemowląt zaczęłam zastanawiać się ile nasze dzieci
        rozumieją z tego co do nich mówimy. Do tej pory po prostu mówiłam do Bartusia.
        Teraz czasem o coś go proszę np. podaj rączki, nie kręć się, tego nie wolno itp.
        No i ostatnio moje dziecko zadziwiło mnie ogromnie bo okazało się że z
        zapamietaniem i radością gasi i zapala światło (wyłącznik dotykowy) na moje:
        Bartuś zapal/zgaś światełko!

        Marta28 - faktycznie grubiutkie nóziątka ma Twoja córcia. I z tego o piszesz
        naprawdę jest bardzo grzeczna i spokojna. Wielka szkoda, że dziś nie dotrze na
        spotkanko...
        • jaguar3 Re: Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 09:51
          Gratulacje to już za połową, ale to zleciało.
          Dużo zdrówka (tego nigdy nie za mało), zabawek
          i wszelkich przyjemności dla Bartusia.

          Książkę dostałam i dziękuję.

          Karolina i Misiula
        • martekj Re: Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 14:35
          wszystkiego naj najwink)

          • bioo Re: Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 15:30
            gratulacje wielkie!!!!

            musze sie Wam pochwalic, a właściwie pochwalić Małgosię, wczoraj SAMA
            przekreciła sie z plecków na brzuszek, ja wiem, ze już sporo Waszych
            Dzieciaczków dawno temu opanowało te umiejętnośc, my zas dopiero wczoraj i
            dlatego jestem taka dumna z Małgosi, za to dzis od rana smiga tak, ze hoho.Ona
            chyba tak ma, ze długo, długo nic i potem nagle hop, jakas umiejetnosc sie
            pojawia.Tak samo nagle, niemalze w przeciagu tygodnia bardzo przytyła,
            wydoroślała, zaczęła jeść zupki szeroko otwierajac pysia, ze zjada około 200 ml
            zupki łyżeczka podawanej.Dziwne to moje Słoneczko, ale najukochansze wiadomo...
            ***
            pociszyłście mnie z tym wolnym czasem a w zasadzie jego brakiem, bo juz
            myslałam ze ze mna cos nie tak, a ten brak czasu widac nawet po
            mojej "aktywnosci" na forum, czytam wszystko na odpisanie i ustosunkowanie sie
            do wypowiedzi juz najczesciej brakuje czasu, ale mam nadzieje ze to sie poprawi
            ***
            poprosze o ksiazke na wolanna@interia.pl lub gazetowy
            ***
            wielkie dzieki za sposoób na ciemieniuszke z maścia nagietkowa, kupiona, dzis
            sprobujemy, tak samo nóżki posmaruje bo sa suche plamy, i nadal nie widomo na
            co :o(
            ***
            pomalutku wprowadzam mięsko, tzn sama gotuje zupki a kupiłam delikatny krem z
            królikiem i po 2-3 łyżeczki dodaje do tej domowej zupki, dzis bedzie 3 dzien,
            wprowadzam ostroznie, bo Małgosia ma nadal problemy z kupkami, teraz sa co 2
            dni ale twarde, plastelinowate i z wielkim trudem, staram sie sporo dawac je
            pic, choc najczesciej butelka służy jako masaz dziasełek, a przy okazji cos
            niecos zleci do dzioba
            ***
            z karmienia częstego, bo co nawet 45 minut w nocy znów wróciła "sielanka" w
            postaci co 2-2,5 godz, to i tak często ale rzadziej niz co te nieszczęsne 3
            kwadranse
            ***
            na forum wszystko o jedzenieu jest taki watek z przepisami, wklejam go tu, ja
            sobie przeniosłam do worda i pewnie skorzystam
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=16626714
            na razie tyle,papaa
            • kata74 Re: Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 16:57
              bioo super że Malutka - poczuła blusa i już wie co z tymi przewrotami!!!
              cieszymy sie razem z Tobą
    • kata74 misz-masz 13.01.05, 16:56
      serdecznie dziękuję za porady w sprawie ciemieniuchy, juz wdrażamy!!!!

      marta28 załamałaś mnie tą chropowatą skórą za uszami w przypadku alergi
      pokarmowej- dotyczy konkretnej alergii czy ogólnie- by my mamy coś takiego.
      znasz więcej szczegółów?


      chodzikom mowimy nie!!! ja jako dziecko miałam coś na kształt wiklinowego koła,
      podtrzymującego ramiona, żeby iść musiałam samodzielnie chodzić, żadnych kółek,
      podtrzmywało mnie tylko przed upadkiem, natomiast chodziki na kółkach, lub nie
      daj boże z takimi majtkami- koszmar. jaguar- przemycaj informacje ze chodziki
      są beee, albo powiedz przy teściach historie o skrzywionym kręgosłupie dziecka
      koleżanki- może się uda (chociaż na moja teśiowa nic by nie podizałało bo
      wszyscy inni sie nie znają wink) )


      rozkład dnia- zauważyłam że "żyję "podobnie jak wy, po analizie wnikliwej
      stwierdzam że bardzo duzo czasu zajmuje mi - komputer- także bedę ograniczać.
      druga bolączka to moje niezorganizowanie. Jany jak Pracujące Mamy dają sobie
      radę??

      mam dwa kryzysy 1- rano kiedy nocka była do kitu i 2 codziennie od 18-19.30
      kiedy jeszcze nie kąpiemy, już nie spimy a dziecko marruuuuudzi

      Lula- widze postepy w siedzeniu ale nie oszukujmy się "marynarz po 8 piwach w
      czasie sztormu ma lepsza postawę", najgorsze jest to że z nienacka puszcza się
      albo moich rąk albo tego czego się trzyma składa się wpół, albo wywraca i
      trzeba strasznie uważac - ciągle mam wrażenie że sobie zaraz głowe rocharata

      fotelik- mieścimy się w nosidełku samochodowym

      ząbków brak

      żółtko - ciągle mam wątpliwości czy zacząć podawać

      kasik81 krzesełko z Drewexu- a jaka dokładnie jest jego nazwa?

      leefka a te twoje dobre wieści są juz oficjalnie potwierdzone czy cos
      przegapiłam?


      a ja jeszcze raz zaapeluję o dane w sygnaturce lub na dole postu zamiast
      wypisywania i uzupełniania listy (proszę wpisywać przynajmniej kiedy urodził
      się Maluszek)
      • evita33 siadanie, spręzynowanie na nóżkach, żółtko i inne 13.01.05, 23:30
        Dzisiaj byłam u lekarza na kontroli.Mały po ospie w listopadzie ma przesunięte
        szczepienie do lutego.
        Waży 9100 i mierzy 75 cmm.Wg centyli waga miarowa a wzrost przekroczony o 10
        cm.KOszykarz będzie czy cuś.
        Co do żółtka to mówiła zeby wprowadzić od pełnego 7 m-ca.
        Ale co do jego siadania i skakania na nóżkach to troche jej sie nie podobało ,
        ze MAciek słabo spręzynuje ( jak to okrweśłiła na nóżkach) i dała mi
        skierowanie do przychodni wczesnej interwencji co by go zobaczyli i ewentualnie
        wprowadzili jakies ćwiczenia stymulujące jego siadanie i skakanie na
        nóżkach.NIe wiem ? zadzwonię jutro i się zarejestruję .Zobaczymy co powiedżą.A
        może któaś z Was ma podobny problem.



        MAciuś 24.06.2004r.-Gdańsk
        • leefka Re: siadanie, spręzynowanie na nóżkach, żółtko i 14.01.05, 10:14
          Hej, evita!
          ja już kiedyś o tym pisałam, ale powtórzę raz jeszcze: na ostatniej wizycie
          ortopeda ZABRONIŁ nam stawiać Małą dopóki nie zacznie raczkować. Mam nadzieję,
          że Maciek już raczkuje skoro Wasza lekarka wysłała Was do poradni, bo o ile
          wiem na sprężynowanie jest jeszcze czas.

          Co do nowin potwierdzonych: w środę będę miała wszystko czarno na białym
          (dosłownie!), bo wybieram się na USG. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było
          dobrze!

          bioo - gratulacje dla Małgoni! Zuch dziewczyna! Tośka natomiast nadal nie chce
          majtnąć się na brzuch sad Co za uparty dzieciak!
          • tuneczek wizyta u okulisty 14.01.05, 11:38
            Dziewczyny powiedzcie mi czy bylyscie ze swoimi maleństwami na jakiejkolwiek
            wizytucie u okulisty? Ja nie bylam na zadnej, bo i lekarka w Wawie mi nie
            kazała, tutaj (w Szczecinie) pwoiedzieli ze kazde maleństwo powiino przejsc
            takie rutynowe badanie i to zanim skonczy 3 miesiace. A jak bylo (jest) u Was?
        • mamazuzinki Katarek na 7 -mą miesiączkę:(( 14.01.05, 11:22
          Hejka.
          Chciałam się pochwalić, że moja Zuzia też kończy właśnie 7 m-cy a tu taka
          niemiła niespodziankasad(( Tak mi dzisiaj w nocy dała popalić,że już tak się
          domyślałam że coś jej musi dolegaćsad((Nio i ma straszny katar....... Teraz się
          boję żeby znowu nie miała dusznościsad(
          Właśnie niedawno listonosz przyniósł mi zamówioną FRIDE, nio i teraz mam okazje
          wypróbować ten wynalazek.

          ♥♥♥♥ 829;
          Ewita33----Zuzia też nie sprężynuje, ale moja Julka tego wogóle nie robiła i
          nikt mnie nigdy z tego powodu nie kierował do zadnych poradni. Uważam że mają
          jeszcze czas, niech najpierw opanują sztukę raczkowania. Ale z ciekawości co
          powiedzą to i ja bym poszła.

          ♥♥♥♥ 829;
          Leefka--
          • kasia011 do Evity i Leefki i pozdrowienia 14.01.05, 11:35
            Witajcie kochane kobietki,
            wszystkiego naj dla wszystkich pelnych siedmiomiesieczniakow!!!!!!!!!! !!

            Evitko, uwazaj na takie uwagi lekarzy, nam swego czasu probowano wmowic za Ola
            ma zwiekszone napiecie z prawostronna asymetrial, po konsultacjach wyszla
            bzdura a co my sie strachu z mezem najedlismy to nasze smile, nigdzie nie
            znalazlam w publikacjach ze dziecko musi w danym okresie sprezynowac i ze jest
            to wada rozwojowa jesli tego nie robi, moja Ola jest z tego samego dnia co Twoj
            Macius i ani mysli o skakaniu, powoli zaczyna pelzac. W ksiazeczce zdrowia tez
            nie ma nic o sprezynowaniu wiec ja sie nie martwie...

            Leefko, trzymamy kciuki, napewnoo wszystko jest w porzadku, daj znac jak Ty sie
            czujesz.

            Pozdrawiamy wszystkich obecnych i nieobecnych,
            Buziaki,
            Kasia i Ola (24.6 W-wa)
            P.S. zoltko w zupce bylo bleeeeeee
          • tuneczek wizyta u okulisty 14.01.05, 11:40
            Dziewczyny, czy byłyscie ze swoimi malenstwami na jakiejkolwiek kontroli
            okulistycznej. Do tej pory lekarka z Wawy mi nie kazała isc, ale tutaj (w
            Szczecinie) moj nowy pediatra powiedzial za kaze dziecko zanim skonczy 3
            miesiace powinno zostac przebadana takze okulistyczne. A jak jest u Was?
        • tuneczek @ 14.01.05, 11:34
          Ten post właściwie to skierowany jest do dziewczyn już miesiączkujących.
          Powiedzcie mi czy macie regularne juz miesiaczki? Bo u mnie raz bylo, a teraz
          ani widu ani sluchu... Z jednej strony to się cieszę, ale z drugiej, to za
          wczesnie by zostać po raz drugi mama smile
          • kasia011 Re: @ 14.01.05, 11:43
            Tuneczku, ja juz kiedys pisalam ze u mnie 2 raxy byla @ i potem nic i nic,
            sprawdzilam u lekarza bo tez sie domyslalam ciazy i okazalo sie ze macica sie
            za bardzo obkurczyla i do momentu az skoncze karmic piersia to sie
            prawdopodobnie nic nie objawi w tym temacie i zajscie w ciaze tez bedzie
            utrudnione z tego tytulu wink)

            a co do okulisty to my na kontroli u lekarza nie bylismy, ale pielegniarz
            srodowiskowy ktory u nas byl z wizyta chyba jak Ola skonczyla 6 tygodni to
            sprawdzal wtedy czy wodzi za mna i zabawkami wzrokiem, bylo ok, i to wszystko
            co mielismy z kontroli wzroku...

            Pozdrawiam,
            Kasia i Ola (24.6 - W-wa)
    • jaguar3 sprężynowanie+okulista i inne 14.01.05, 12:14
      Hejka
      Wszystkiego naj naj naj dla SIEDMIOMIESIĘCZNIAKÓW :0)

      Sprężynowanie
      Nam lekarka też sprawdzała czy sprężynuje, coś tam Misiula zatrzęsła nóżkami i
      nic nie mówiła o wadzie rozwojowej. Też po Twoim poście szukałam w książkach i
      nic nie znalazłam że już powinno ? Ale jazda z tymi dziećmi każdy swoje gada
      ale jak matka widzi że dziecko reaguje na wszystko stara się zdobywać nowe
      umiejętności to moim zdaniem wszystko jest ok i nie ma się co martwić. A do
      poradni iść sobie i zobaczyć co tam powiedzą może coś podpowiedzą ciekawego.
      Narazie nasze dzidziusie powinny się obracać, a przynajmniej próbować, gaworzyć
      i cieszyć się.

      Miesiączka ja jeszcze nie miałam i narazie mi nie brakuje tego smile

      U okulisty hmmmm.... a co on miałby powiedzieć. Mi też pediatra sprawdza tylko
      czy reaguje na bodźce wzrokowe tzn czy wodzi czy się obraca za zabawką, czy
      rozróżnia osoby i tyle.

      Czytałam sobie tą Tracy i faktycznie podejście ma ale te jej plany mi się nie
      podobają. I też mi wyszedł średniaczek i tu dziwne z jednej strony pisze że
      każde dziecko to indywidualność a z drugiej jednak trochę je poszufladkowała
      hmmm. Nie wiem jeszcze całości nie łyknęłam zobaczymy co będzie dalej.

      Czy czytacie dzieciaczkom ?
      Ja próbuję ale bardziej interesuje ją wyrywanie mi książki niż słuchanie.
      Możecie polecić jakieś fajne książeczki.

      Ktoś kiedyś pytał o wolny czas. Jaki wolny czas jak Misia śpi to ja szybko
      jakąś poranną toaletę zdążę zrobić no i zaglądam na forum. Czasami zdążę
      poczytać jakąś książkę, ale jak się wciągnę to ona już się budzi i do zabawy.
      Dzisiaj mam tylko wyjątek wieczorkiem wypuszczam się z domu z koleżankami smile
      Pewnie posiedzimy i poplotkujemy. O wczoraj udało nam się obejrzeć film na
      kompie i tyle. Od urodzenia małej może trzy razy wychodziłam gdzieś z Radkiem.
      I czasami zabieramy małą na obiad do miasta. I tyle z rozrywek.

      Dobra pozdrawiam i kończę bo właśnie mam wolny czas i dokończę tą Tracy smile
    • kasik81 Krzesełko+inne 14.01.05, 14:25
      Witam!!!

      Wszystkiego NAJ NAJ NAJ dla siedmiomiesięczniakówsmile)) Buziaczki.

      Krzesełko z Drewexu- Antoś. Rozkładane że może służyć jako miejsce do jedzenia
      i zabawy u starszego dziecka.

      Leefka, oczywiście że trzymamy kciukismile))Mam nadzieję że zobaczysz tą swoją
      centymetrową kruszynkę i będziesz szczęśliwasmile))- ach wspomniena....

      Wizyta u okulisty. Byłyśmy nawet 3 razy ale to dlatego że Ala miała zatkany
      kanalik łzowy. Musiałabym się z nią przejśc do kontroli. Czy wasze dzieciaczki
      mają też w oczkach "śpiochy" w ciągu dnia np. po drzemce?

      Z tym sprężynowaniem to chyba różnie bywa. Mój siostrzeniec sprężynuje odkąd
      skończył 5,5 m-ca, a moja Ala ma teraz blisko 6,5 i nie chce sprężynować. Pełza
      do tyłu, udaje jej się stanąć jak do raczkowania i się bujać w przód i tył.
      Ciągle przewraca się z plecków na brzuszek, odwrotnie, to tylko czasami.
    • kasik81 Sygnaturka 14.01.05, 14:26
      Małe zmiany, zgodnie z prośbąsmile)
      • kata74 Re: Sygnaturka 14.01.05, 14:47
        w imieniu apelującej - serdecznie dziękuję smile))))))
        • marta.28 sprężynowanie, żółtko i inne 14.01.05, 15:07
          Moja Ola też nie sprężynuje ale już się do stania pali. Lekarka nic nie
          powiedział, no może jedynie, że gaduła i wiercipiętkasmile
          Z żółtkiem mamy na razie poczekać.
          No i radosna nowinka - nie mamy już zapalenia oskrzeli ale do niedzieli
          antybiotyk i potem wyrandowanie jak z niemowlakiem i najlepiej przy leciutkim
          mrozie. No i unikać skupisk bo teraz nabłonki będą się odtwarzać 2 miesiące w
          związku z tym szlaban też na basen na 1 miesiąc.

          Jak już wcześniej pisałam mamy krzesełko do karmienia firmy ARTI o nazwie
          "alicja comfort milano" www.arti.pl/re/kr/krzesla.html . Na allegro za
          340 zł. Jest trzy poziomowe, ma pasy z szelkami. Nie uda się dziecku samemu
          wyjść. Tacka i odchylane siedzenie. Bajka za przystępną cenę. Naprawdę warto.
          Mają też takie krzesełka ze stolikami. Popatrzcie wstawiłam link.

          Ja @ też jeszcze nie miałam i nie spieszno mismile)
          • kasia011 jezyk niemowlat 14.01.05, 15:41
            Dziewczyny, czy w tej ksiazce jest cos i usypianiu dzieciaczkow? probuje
            zastosowac metode podnoszenia i kladzenia, ktora pokazuja w telewizji, ale cos
            robie nie tak bo nie udaje mi sie Oli bez piersi uspic w ciagu dnia, bo na noc
            jakos zasypia, ale zalezy mi zeby caly czas umiala sama zasnac bez pomocy...
            dzieki za info,
            Kasia
            • kasia011 nowa sygnaturka 14.01.05, 15:45
              no to mamy nowa sygnaturke, zdjecia jako ze nie aktualne to zosraly wyciete smile
              pozdrawiamy,
              • kata74 wypadki naszych maluchów 14.01.05, 16:16
                odnalazłam na niemowlakach dyskusje na temat tego co może przydazyć się naszym
                dzieciom, dużo wypadków wynika z braku rozwagi i niewiedzy

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13938827
                ja juz sie nauczyłam ze dziecko moze znalesc niezwykłe przeznaczenie zwykłego
                przedmiotu. treba miec oczy na około glowy i bardziej kombinować niz nasz
                maluszek

                usłyszałam kiedys dwie porady:
                nie łykac tabletek w obecnosci dziecka, leki trzymac w zamknietych trwale
                pojemnikach

                nie gotowac na kuchence na palnikach od przodu tylko tych tylnych co by dziecko
                ich nie sciagneło- hmmm ciekawe tylko jak przyrządzac obiad na 2 palnikach??
                • joanzac Re: wypadki naszych maluchów 14.01.05, 18:25
                  Przeczytalam czesc i jestem wstrzasnieta!
                  A ta wycieczka do Francji, az sie poplakalam. Nigdy w zyciu bym nie pomyslala,
                  ze takie dranstwo jest na swiecie.
                  Ale warto poczytac, moze my sie uchronimy przed takimi wypadkami?
          • kata74 Re: sprężynowanie, żółtko i inne 14.01.05, 15:42
            moja też by chciała pospręzynowoac, ale nie pozwalam. na razie śpiesznie
            wystawia kuperek do góry i to wszysko. generalnie mysle że jest takim
            leniuszkiem ruchowym.

            mam też pytanie czy w czasie snu dzieci się wam "głębiej przewracają" to znaczy
            czy jeśli w dzień przewracają się z brzuszka na plecy, lub odwrotnie to czy
            robią to podczas snu. moja oprócz niewielkich ruchów na boki podczas spania na
            plecach spi tak jak się ją połozy a wydawałoby się że powinna już frygać
            swobodnie?

            dobrze że podajecie informacje o krzesełkach - na razie nie szukam -ale potem
            bedzie jak znalazł (kopiujemy i do schowka smile)) )

            marta28. ciesze się że Córcia ci zdrowieje!!!


            u okulisty nie byłam, i nikt też nic takiego nie mówił. a w klubie młodej mamy
            na TVN mowili że kontrola o ile się nic nie dzieje powinna być w wieku 3 lat


            @ jest, a jakże- ale sztuczna wink
            • bioo Re: sprężynowanie, żółtko i inne 14.01.05, 17:35
              My nawet nie mamay pojecia o sprezynowaniu, tzn MAłgosia jeszcze nie
              odkryła ;o) ze moze na nozkach poskakac, ale rehabilitantka mowiła, by nie
              pokazywac wyzszej umiejetnosci niz ta, która dziecko powinno, tzn pokazywac ze
              mozna raczkowac, ale ze nie stac itp. ale to pewnie trudne jak małe Stwory same
              sprezynuja...
              Jak podawac to zołtko???ugotowac osobno i wtedy do zupki?czy takie surowe wlac
              do gotujacej sie zupki? i co2 dni? wtedy bez mieska? od jakiego mieska
              zaczynaliscie? my na razie sloiczkowy krolik dodawany po 3łyżeczki do domowej
              zupki.Ale chchiałabym sama zaczac dawac miesko, ale indyk?kurcze? bo z
              krolikiem moze byc problem, chyba...
              www.ewa.bicom.pl/karaokedz/
              fajne, właśnie posłuchałam sobie "ogórek, ogórek wasaty..." w 2 klasie
              podstawowki tanczylismy to z klasa na jakims przedstawieniu, pewnie 1-szo
              majowym...jej jakie zamierzchłe czasy
              papatki na razie przynajmniej
              u okulisty nie byłyśmy
              @nie ma na razie, i wcale mi nie teskno
              • marta.28 do pośmiania + żółtko 14.01.05, 18:21
                Do poczytania - baardoo śmieszne -
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19270271&a=19270271
                Żółtko koniecznie gotowane na twardo i roztarte. Nie wolno surowego bo będzie
                ostre rozwolnienie.
                Ja na razie nie podaję. Lekarka powiedziała, że można spokojnie poczekać. Teraz
                już cały czas dostaje zupki z mięskiem.
                • joanzac Re:O wszystkim 14.01.05, 21:50
                  Moze dzisiaj uda mi sie troche popisac. Ostatnio moj maz okupuje komputer.
                  Na poczatek wszystkiego najlepszego dla siedmiomiesieczniakow!!!
                  Trzymajcie sie maluchy i dajcie troche wytchnienia mamusiom co by mogly na
                  forum sie udzielacsmile))

                  Tuneczek: Ja bylam u okulisty w 2 miesiacu, bo bylo podejrzenie zapalenia
                  spojowek ( a u takich maluchow to bardzo niebezpieczne). Nie bylo to jakies
                  specjalne badanie. pani popatrzyla w oczka, skomentowala i na tym koniec. Dwa
                  dni stosowalam krople.Wiecej problemow nie bylo.
                  Co do@ to byla, ale raz, wiec trudno tu mowic o jakiejs regularnosci.

                  Kata: Moja Olcia ostatnio uwielbia spac w poprzek lozeczka. Kreci sie
                  strasznie, przewraca na boki to znow na plecki. I wcale sie przy tym nie budzi.

                  Jaguar: ja pokazuje obrazki ze zwierzatkami i przy tym nasladuje ich odglosy.
                  Nawet sie Oli podoba, ale konczy sie tak samo za kazdym razem, ksiazeczka
                  laduje w buzismile Czasami przed snem probuje ja zaciekawic jakas opowiastka albo
                  wierszykiem. Z marnym skutkiem, niestetysad

                  Kasia: cwicz cierpliwie to spanie, bo im starsza tym trudniej bedzie. Ja nie
                  moge Olci odzwyczaic od zasypiania na rekach po poludniu. Jakos tak kilka razy
                  sie trafilo i mala sobie to zapamietala, ze przed 17 mamusia nosi na raczkach.
                  W innych porach nie ma problemu.
                  Moja kuzynka (wspominalam juz o niej) do dzis mala usypia przy cycu a juz
                  skonczyla roczek. Ma przez to problemy z odstawieniem od piersi, bo chcialaby a
                  tu nijak nie moze jej uspokoic.

                  Moze cos pominelam, ale w wiekszosci sie wypowiedzialam, wiec nie bede sie
                  powtarzac. Bylo o wozku, chodziku, zoltku i krzeselku. Nadal chetnie podskakuje
                  jak poczuje grunt pod nogami.
                  Z nowosci to tyle, ze od dzisiaj uzywamy wiekszych pieluszek, tzn.4.
                  Trojeczki juz za male.

                  Leefko, trzymamy kciukismile)) Czy juz wybieracie imiona?
                  Pozdrawiam Wszystkichsmile))



                  • kasia011 czyzby zadzialalo?? 15.01.05, 13:03
                    Dziewczyny, spiesze Wam doniesc jaka jestem z Oli i z siebie dumna... po
                    wczorajszych marnych probach zasniecia samodzielnego Ola dala mi popalic w
                    nocy, bo budzila sie srednio co godzine, oczywiscie w ruch szedl cycus, ale
                    dzis rano ledwo ciepla postanowilam, ze jej nie popuszcze wink) i wyobrazcie
                    sobie ze udalo sie Oli zasnac samodzielnie bez cycusia wink)))). Za pierwszym
                    razem naszego podnoszenia i odkladania zasnela po rowniotkiej godzinie cwiczen,
                    nie zlamala mnie i nie dalam jej piersi (jestem z siebie b. zadowolona) i teraz
                    udalo sie drugi raz po obiadku tzn zupce i troszke z piersi, potem chwilka
                    zabaw i odbijania i Olania zasnela po 12 minutach i teraz mam blogo spiace
                    dziecie, ktore zasnelo samodzielnie. Ale numer!!!!!!! Mam tylko nadzieje ze nie
                    zapeszam informujac Was o tym ale metoda podnoszenia i kladzenia chyba
                    (odpukac!!!!!!) zadzialala.
                    Sciskam Was cieplutko i sto buziakow od spiacej Oli,
                    • kasia011 Re: czyzby zadzialalo?? 15.01.05, 13:08
                      to jeszcze raz ja, chcialam tylko dodac ze to ja Ole ucze samodzielnego
                      zasypiania a nie moj maz... mam nadzieje ze sie na mnie Ola nie obrazi i na
                      cycusia zupelnie nie wypnie wink)
                      milego weekendu!
                      • joanzac Re: czyzby zadzialalo?? 15.01.05, 14:48
                        No suuuper!!! Tak trzymajcie dziewczynysmile
                        O cycusia sie nie martw, nie tak latwo sie odzwyczaicsmile
                        Pozdrawiam
    • s.ivona Czesc, dlugo bedzie... 15.01.05, 13:47
      Witajcie. ostatnio troche mnei nie bylo bo nie radze sobie z tym iz doba ma
      tylko 24 godziny. czas tak mi ucieka ze nie mam na nic czasu. ale teraz Szymon
      jest na spacerze z tatusiem wiec nadrabiam. a jest co...nie pwiem plodne
      jestesciesmile
      ***
      TARCZYCA
      czy wiecie cos na temat wplywu hormonow tarczycy na zycie? ostatnio strasznie
      duzo informacji na ten temat dostaje od kolezanek. i tak np. moja kolezanka
      ktora ma synka czerwcowego donosi mi iz u maly ma juz 7 zebow!. zwrocil na to
      uwage jakis lekarz, zdziwilo go to bo chyba to nie jest normalna sytuacja i
      kazal zrobic badania na poziom hormonow tarczycy. okazalo sie ze maly ma
      niedoczynnosc. ponoc jedno z drugim ma jakis zwiazek. z kolei u innej kolezanki
      wystapilo poronienie tez z powodu niedoczynnosci tarczycy a moja sasiadka u
      ktorej jest zespol Hazimoto (pisze jak sie czyta bo nie wiem jak sie pisze)
      czyli niedoczynnosc polaczona z czyms jeszcze skrocil sie cykl owulacyjny do 24
      dni!! zastanawiam sie skad teraz moda na tarczyce. wiecie cos o tym?!
      ***
      CZYTANIE
      marta - pytalas o te ksiazki. ja sie z nimi zapoznalam na targach ksiazki w
      Krakowie. bardzo mi sie spodobaly sa ladnie kolorowo wydane. sa to po prostu
      gotowe pomoce do pracy i zabawy z dzieckiem nawet juz 2 letnim. ja jeszze
      zakupilam sobie do nich ksiazke tej autorki pod tytulem "Nauka czytanie krok po
      kroku. Jak przeciwdzialac dysleksji". ksiazki sa bardzo polecane przez moje
      kolezanki po fachu czyli logopedki. oczywiscie mysle ze mozesz z ich zakupem
      poczekac, jestem pewna ze nie braknie bo jest to wydanie Akademii Pedagogicznej
      na ktorej pracuje autorka wiec dla studentow logopedii bedzie jak znalazl.
      a co do czytania to moge Wam czasem podsunac pare zabaw i cwiczen. jak chcecie.
      ***
      JEDZENIE
      kilka dni temu ugotowalam malemu zupke w skladzie: marchew, pietruszka,
      ziemniak, buraczek czerwony, troszke oliwy z oliwek, i troszke filetu z
      indyka. wcinal ze hohosmile teraz gotuje druga ture. od wczoraj jemy tez zoltko.
      dalam mu pol do zupki. troche sie krzywil ale zjadl. reakcji alergicznej brak
      uffff
      ***
      CIEMIACZKO
      martwila mnie ta wit D3. bylam u katroli i pani doktor mnie zapewnila ze
      wszystko jest ok. a ze maly ma male ciemoaczko to nie jest wazne. wazne jest
      czy glowka ladnie rosnie a ze rosnie prawidlowo wiec humor mi sie poprawil.
      mowila jeszcze ze to wszystko zalezy z jakim ciemiaczkiem dziecko sie rodzi.
      jesli bylo male tak jak u nas czyli 1*1 to norlane ze szybciej zarosnie.
      powinno zarosnac do roku ale jesli dziecko mialo wieksze to zarasta nawet do
      1,5 roku.
      ***
      czy Wasze dzieci sie czegos boja? ale nie chodzi mi o nowe sytuacji czy nowi
      ludzie. moj Szymon boi sie podlogowej anteny tv. jest to mala czarna antena.
      jak do wczoraj wszystko bylo ok ale od kad ustawilam ja na panelach a nie na
      dywanie i Szymon lazac okolo niej przewrocil ja a ona spwodowala glosny halas
      maly sie boi jej. obserwowalam go dziisaj jak probowla sie przelamac i podejsc
      blizej. podchodzil gdzies tak na wyciagniecie reki, po czym cofal reke patrzyl
      na mnie zawracal do mnie i lapal mnie za nogi unoszac rece zeby go podniesc.
      Szymon juz wystawia raczki zeby go wziasc na rece. trzymajac go ne rekach
      spogladal na antene. potem jak go polozylam znowu do niej podszedl znow na
      wyciagniecie reki ale bal sie jej dotknac wiec jedna reka trzymal mnie a druga
      probowal dotknac anteny. nie zrobil tego jednak. probowlam mu pokazac ze
      ona "nie gryzie" ale bal sie. ciekawe n jak dlugo mu to zostanie.
      ***
      Wychodzi na to ze Szymo to Żywczyksmile
      ***
      PYTANIA DO WAS
      1. kiedy sa te Teletubisie i na ktorym programie?
      ****
      MOJE ODPOWIEDZI
      1. my chodzimy do kontroli wlasciwie co 3 tygodnie ale tylko dlatego ze mamy
      przychodnie pod blokiem, nigdy nie ma ludzi!!!!, i pijemy prosobee a ono jest
      na recepte wiec przy okazji receprt jest tez wizyta.
      2. Szymon sam nie siedzi i caly czas sie kiwa na boki lub leci do przodu. ale
      zauwazylam ze stara sie podeprzec raczka. przybiera przy tym tak dziwna pozycje
      ze boije sie o jego kregi wiec mu nei pozwalam.
      3. jeszcze nie raczujemy w doslownym tego znaczeniu tylko pelzamy ale Szymon
      juz przybiera pozycje do raczkowania, kiwa sie do przodu i do tylu, nogi mu sie
      jeszcze rozjezdzaja ale mysle ze juz niedlugo ruszy z miejsca.
      4. ma wazymy 7750 przy wzroscie 70 cm. to dopiero rozbierznosc ale pani doktor
      twierdzi ze jest ok a Szymon od poczatku trzyma sie swojego centyla
      5. marta.28 zdjecia Oli sa sliczne, noga nie byle jaka!!!! i mala jest bardzo
      do Ciebie podobna. inaczej sobie Ciebie wyobrazalam. dopiero teraz mogla Was
      zobaczyc bo mi sie strona nie wczytywala. myslalam ze jestes blondynka! masz
      bardzo sympatyczny usmiechsmile
      6. bioo - gratulacje z powodu obrotu coreczki! teraz to juz pojdzie z gorki!
      super tak trzymac! polecam Ci na wszelkie wysypki i zaczerwienienia masc
      diprobase (sklad to wzeilna biala i parafina). jest bezpieczna, ladnie goi i
      natluszcza kosztuje ok 14 zl w aptece bez recepty.
      ***
      KONIEC
      pozdrawiam papa
      • s.ivona Re: Sorry 15.01.05, 13:53
        Dziewczyny musicie mi wybaczyc za jakos tego postu. nie mam pojecia jak to sie
        stalo ale chyba dawno nie pisalam tak nieskladnie i z takimi bledami. tu
        literka zjedzona a tam dostawiona!! wybaczcie! obiecuje sie poprawic.
        p.s. mozecie zobaczyc nowe zdjecia Szymona
        papa
      • mabasia Re: Czesc, dlugo bedzie... 15.01.05, 14:03
        No to mnie trochę nastraszyłaś z tymi zebami i niedoczynnością tarczycy.
        Jasiek ma już sześć zębów - żaden lekarz nie zwrócił na to uwagi. Poza tym mam
        koleżankę która prowadzi laboratorium analityczne i zadzwoniłam do niej - nie
        słyszała o takim związku, ale sprawdzi ale skolei ona mnie nastraszyła - bo z
        niedoczynnością tarczycy wiąże się np. tycie nadmierne - a Jas nawygląd gruby
        nie jest - przynajmniej tak mi się wydaje - ale wagę słuszną ma - po środowym
        ważeniu wyszło,ze jest to 10,40 kg.

        Jak byś wiedziała coś więcej w tym temacie to napisz proszę.

        Pozdrawiamy
        Baska i Jas (12.06.2004)
        • s.ivona Re: do mabasia 15.01.05, 15:58
          czesc
          jasne ze napisze. zorientuje sie. mam kolezanke chemiczke i zapytam czy cos wie
          na ten temat. a z ta niedoczynnoscia i tyciem to moze byc zwiazek. czytalam o
          tym. jest to sprawka jakiegos hormonu. mysle ze mozesz udac sie lekarki i
          poprosic o skierowanie na dodatkowe badania. ale nie wpadaj w panike. Jas
          miesci sie w siatce centylowej? idzie tym samym centylem? a moze wcale nie jest
          gruby tylko ma grube kosci. a w rodzinie jacy jestescie? czesto sa to
          uwarunkowanie ganetyczne i to wcale nie po rodzicach a po dziadkach. glowa do
          gory. jak tylko sie czegos dowiem zaraz napisze. usciski
          • s.ivona Re: do mabasia 15.01.05, 17:08
            skad masz taki ladny portret Jasia? ktos znajomy robil czy jak? ja chcialam
            taki dla Szymona ale ilekroc jestem na rynku w Krakowie to nie ma nikogo zeby
            namalowalsad
            • mabasia Do s.ivona, portret, czytanie 15.01.05, 18:17
              Portret Jasia był robiony ze zdjęcia - zamieszczonego obok - zamawaiałam w
              internecie - pamiętama, że gosc miał nick vao - niestety nie mam juz żadnych
              namiarów na niego - faktycznie jest z Krakowa, widziałał jego ofert na forum
              sprzedam. Wysłałam do niego zdjęcie - on zrobił portret wysłał mi mailem - mi
              się spodobał wię zakupiłam oryginał, ale takiej konieczności chyba nie ma.

              CZYTANIE:
              Jas sobie leży na łózku ja koło niego książeczka w moich rękach nad jego głową i
              oczami i czytamy. Jas caca książeczkę rżaczkami, nogami i śmieje się do
              obrazków. Jak ma dość to zaczyna kręcić głową, trze oczy i zaczyna się kręcić.
              Jaś zdecydowanie należy do bardzo cierpliwych dzieci.


              Czekam na informację o tych hormonach tarczycy.
              Pozdrawiam
              Baska i Jaś (12.06.2004)
              • tuneczek Portret 16.01.05, 22:05
                Któraś z Was pytała sie o tego portrecistę, mi również zrobił portret.
                Przesyłam ponizej email, ktory dostalam od jednej z emam, z namiarami na tego
                faceta.

                Witam. Przepraszam ze pozwolilem sobie napisac do Pani swoja oferte ale
                widzialem na forum
                internetowym ze byla Pani zaintersowana portretem dziecka ze zdjecia. Mam do
                zaoferowania portret
                wykonany olowkiem format A4 - kosztuje 35 zl, format A3 -60 zl. Farba olejna na
                papierze akwarelowym
                A4 -45 zl , A3- 80 zl. Akwarela lub pastela A4- 50 zl, A3 -90 zl. Rowniez
                wystawiam swoje prace
                na Allegro, jestem pod nikiem VaO.
                aukcja.onet.pl/show_item.php?it em=35841787
                aukcja.onet.pl/show_item.php?it em=35870417
                Moge nawet zaoferowac narysowanie portretu ze zdjecia olowkiem a Pani moze
                kupic go tylko jezeli
                sie spodoba, bez zadnej przedplaty. Wzor gotwego portretu moge wyslac na maila.
                • s.ivona Re: Portret 17.01.05, 11:38
                  dzieki Tuneczek. wyslalam do niego wiadomosc. czekam na odpiweidz. mam nadzieje
                  ze mi tez zrobi taki portrecik. caluski. bylas w koncu u tego okulisty? czekam
                  tez na informacje w sprawie tego okulisty od kolezanki ktora tez mieszka w
                  Szczecinie...
                  • tuneczek do s.ivony 18.01.05, 13:24
                    Iwonko, mam umowiona wizyte za 2 tygodnie, wtedy dam ci znac co i jak.
    • mabasia Książeczki do czytania 15.01.05, 15:29
      Ja Jasiowi czytam już jakiś czas. Naczytałam się w książkach typu "Usnij
      wreszcie" , ze dziecko musi miec rytuał zasypiania więc wymyśliłam , że spróbuje
      czytac wieczorem książeczki. Poszłam więc do księgarni i zakupiłam kilka
      ksiązeczek takich tekturowych, z obrazkami z wierszami znanych poetów. Na
      poczatek były: Żaba, Sowa, Leń, Lokomotywa, Pan tygrys, Żuk, Sum itd...
      Książeczki są wydane przez Wydawnictwo SARA - u mnie w księgarni kosztują 2,50
      zł/szt. Jaś na początku wpatrywał się w obrazki, potem pakował sobie książeczki
      do buzi i gryzł, a jak juz oznakował wszystkie to teraz słucha i patrzy.
      zauważyłam, że na niektóre reaguje uśmiechem - te baaardzo lubi, a inne moze
      mniej - ale usilnie czytamy. Ok 20-30 minut. Jak sie Jasiowi znudzi to daje
      znaki, że juz nie jest zainetersowany i wtedu kończymy czytanie.
      Pozdrawiamy
      Baśka i Jaś 12.06.2004.
      Nowe zdjęcia Jasia
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2
      • s.ivona Re: Książeczki do czytania 15.01.05, 16:07
        o kurcze 20-30 min czytania!!!! i Jas to wytrzymuje?! jestem pelna podziwu!!!
        moj Szymon to nie wytrzyma do konca linijki. nie ma szans. nawet jak mu
        recytuje np stojac przy kuchni to sie niecirpliwi. jak Jas daje Ci znac ze juz
        ma dosc sluchania?
        moj Szymon jest tak strasznie ruchliwy, zawsze w ruchu, pelen zapalu,
        niespokojny, nawet kolysanki mu nie odpowiadaja. zaraz sie nudzi i chce sie
        bawic. juz nie mam sil za nim nadazyc.

        p.s Jas jest bardzo podobny do taty!! trzymajcie sie zdrowo
        • marta.28 Re: Książeczki do czytania 15.01.05, 21:18
          Dziewczyny, czy widziałyście w nowym dziecku "10 najciekawszych książeczek" ja
          bym chciała młodej jakieś kupić ale nie wiem co wybrać. Ja mam prośbę do was.
          Zróbmy swoją listę ulubionych książeczek.
    • marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.01.05, 21:58
      to znalazłam na niemowlakach - może warto już kupić język dwulatka -
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19407510&v=2&s=0

      " • Re: A'propos metod Tracy Hogg
      katklos 13.01.2005 12:40 + odpowiedz

      Hej, popieram Twoj list. Czytam ksiażkę "Jezyk dwulatka" i chyba nie ma strony,
      na której nie znalazłabym ciekawej porady, choć był moment, że już miałam dosyć
      całej tej Zaklinaczki właśnie z powodu wszechobecnego i powtarzanego do
      znudzenia "PODNOSZENIA I KŁADZENIA"!!! A tymczasem książka uczy wielu innych
      rzeczy, sposbów podejscia do dzecka w najróżniejszych sytuacjach, a nie tylko w
      obliczu problemów ze spaniem. Naprawde warto ją przeczytać, podpowiada jak
      nauczyc dziecko kultury stołu, jak wpoić nawyk mycia rak i dbania o porzadek. A
      to oczywiście nie wszystko...! Polecam!!! Kasia (....)"
      • joanzac Re: Ksiazki i nie tylko. 16.01.05, 10:23
        Czesc dziewczyny!
        Fajnie, ze piszecie o tych ksiazeczkach.
        Mabasia jestem pod wrazeniem, ze twoj Jas to taki milosnik ksiazeksmile
        Wy to macie dobrze! Ja, na tym zadupiu, o kazda rzecz musze sie starac.
        Chcialam ostatnio kupic ksiazeczki, takie piankowe, nie ma!!!
        Pani mnie pocieszyla, ze moge zamowic! Rany Boskie! Ile ona moze kosztowac, ze
        trzeba je zamawiac? Sprawdzilam w necie, nie sa drogie. Jakies 3-5zl. A u nas
        na zamowienie. To jeszcze dobrze, ze chca zamawiac a nie tylko czekac, ze moze
        beda. Tak jest w wiekszosci ze wszystkim. Musze z gory wiedziec, czego
        potrzebuje, zeby zamowic. Piszcie o tytulach, bedzie mi latwiej. Dzieki.
        W internecie znalazlam ksiegarnie. Tam tez jest duzo propozycji dla dzieci. Jak
        znajde link to wkleje przy okazji.

        Znalazlam mame z czerwca (na stronie glownej). Chce sie podzielic i dowiedziec
        jak inne dzieciaki sie rozwijaja. Pozwolilam sobie Ja zaprosic na Nasze forum.
        Mam nadzieje, ze dolaczy.

        Pozdrawiam
        • mamazuzinki Re: Ksiazki i nie tylko. 16.01.05, 11:13
          Hejka
          Zacznę od odpowiedzi
          ♥♥♥♥ 829; Okulista
          Nie byłam, i szczerze mówiąc o tym nie pomyslałam nawet. Lekarka do tej pory
          nic mi na ten temat nie wspominała. Zuzia czasami troszkę zezuje na jedno oczko
          ale póki co sie tym nie zadręczam. Napewno przy szczepieniu zapytam czy jest
          wskazana konsultacja okulisty.

          ♥♥♥♥ 829; @
          Nio ta @ to mnie nerwowo wykończy!!!!! Właśnie z utęsknieniem oczekuję trzeciej
          po porodzie. Aż się boję pomysleć co by było gdyby................

          ♥♥♥♥ 829;Tarczyca
          Nigdy sie nad tym nie zastanawiałam w sumie ale mam dwie koleżanki które mają
          problemy z tarczycą, leczą się i niestety mają problem z zajściem w ciążę.Jedna
          już raz poroniłasad( Muszę spytać ich czy kiedykolwiek przyszło im do głowy że
          to może być powodem.

          ♥♥♥♥ 829;Czytanie
          Ja mam takie rozkładane książeczki ze zwierzątkami i narazie przerabiamy
          zwierzaczki i ich odgłosy. Poza tym bardzo się cieszy jak jej mówię różne
          rymowanki.

          ♥♥♥♥ 829;Telletubies
          Canal+ 19.35 chyba codziennie


          Wiekszość czerwcóweczek w tym i moja Zucha to Bliźniaki. Ja wogóle nie znam
          tego znaku. Nie mam nikogo znajomego w otoczeniu spod tego znaku. Może Wy
          kobitki znacie jakieś Bliźniaczki???? Co to za charakterki????
          • tuneczek Znak bliżniąt 16.01.05, 11:49
            Mój mąz jest spod tego znaku zodiaku. Nalezy do osób towarzystkich,
            rozesmianych, łatwo nawiązujących nowe kontakty. Czasami jest leniem, ale jak
            tylko chce to naprawdę wiele potrafi i może wszystko zrobic, pod warunkiem że
            tego chce. Czasami ogarnia go fala rozleniwienia i nic nie chce mu się robić.
            Jest opanowany, zrównowazony, ale nie brak mu czasem zwariowanych
            pomysłów.Raczej unika kłótni i konfliktów, woli być mediatorem.
            Liczyłam na to, że i nasz synek będzie spod znaku blizniąt, wogóle to liczyłam
            na to ze sprawi tatusiowi niespodzianke i urodzi sie w dniu jego urodzin -
            niestety nie spieszylo mu się, ale chociaz zrobil niespodzianke, bo urodzil sie
            w dniu ojca smile
            mamazuzinko- mam nadzieję, że wszystkie dzieciaczki spod znaku blizniat beda
            miały same pozytywne cechy
          • tuneczek Bajki 16.01.05, 11:52
            Wczoraj moj maz ogladal Ice Ace (Epokę Lodowcową) z Patrykiem i wiecie co mały
            ogladal spokojnie przez 25 minut i potem zaczal sie nudzic. yl tak pochloniety
            bajka, ze nawet jak do niego mowilam to nie reagowal, a jak zaslonila soba to
            zaczal przechylac sie by nadal ogladac bajke ... mały skubaniec...
            • monika04 Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 17:46
              Drogie emamusie postanowiłam "dopisać się do tego forum". Jestem mamą córci
              urodzonej 25 czerwca. Mała jest kochanym dzieckiem i daje mi wiele radości.
              Świadomą decyzją przyszła na świat na naszą 3 rocznicę ślubu, po moich 27
              urodzinach ( mąż rok starszy ) i ciągle cieszę się z decyzji o dzidziusiu.
              Córcia daje mi wiele radości, a każda chwila z nią spędzona jest
              najpiękniejsza. Natomiast każde wyjście do pracy ... łezka się w oku kręcisad
              Drogie emamy mam prośbę - napiszcie proszę jak przebiega rozwój Waszych
              Skarbików.
              Wiem, że nie wszystkie dzieci rozwijają się książkowo i jednakowo, ale dobrze
              byłoby mieć porównaniesmile Debiutuję jako mama, nie mam koleżanek mam z dziećmi
              w podobnym wieku, a chciałabym wiedzieć czy moja córcia rozwija się w
              podobnym tempie jak jej rówieśnicy.
              Moja córcia - wcześniej spora klusia, teraz jest bardziej
              ruchliwa i chudnie ( ubranka na 86/92 a waga 8600) - nie przewraca się
              samodzielnie z plecków na brzuszek ani odwrotne. Z pomocą mamy i taty zrobi to
              świetniesmile Łapie rączkami swoje stópki i namiętnie się nimi bawi. Córcia
              uwielbia też siedzieć, ale nie robi tego samodzielnie tylko z podparciem. Jak
              poda się jej palce - podciąga się do siadu. Gaworzenie idzie jej super!!!
              Krzykom, piskom i śpiewom nie ma końca? A jak jest to u Was drogie emamy?
              Podzielcie się doświadczeniami, proszę.
              Moja córcia bajeczki uwielbia oglądać, mamy "Kwokę" z dźwiękiem "kwokania", co
              jej się szalenie podoba. Czytamy sobie codziennie, ale nie bardzo długo -
              bajeczkę typu: Kwoka, Paweł i Gaweł... bez problemu przeczytamy, oglądniemy i
              opowiemy. Pozdrawiam
              Monika
              • mamazuzinki Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 18:11
                Witaj Monisiusmile)) Ja tutaj też jestem stosunkowo niedawno i powiem Ci że jest
                bardzo sympatycznie. Napisz proszę ak ma na imię Twoja kluseczka i z jakiego
                jesteś miasta????.
                Moja Zucha przekręca się z plecków na brzuszek, odwrotnie juz mniej chętnie.
                Nie pełza nie raczkuje ale ładnie siedzi i jak się do niej zblirzam to się mnie
                łapie i wstaje.Jest bardzo grzeczniutka ogólnie i uwielbia patrzeć jak się
                wygłupia jej siostrzyczka.

                Pozdrowionka
                • s.ivona Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 19:03
                  Serdecznie witam na naszym forum. ja mam na imie Iwona i jestem mama Szymka.
                  mieszkam w Krakowie. co do umiejetnosci mojego dziecka to jest tego sporo
                  1. przewraca sie w obie strony
                  2. podnosi sie do stania podtrzymywany za rece
                  3. sam podnosie sie do kleku
                  4. pelza po calym mieszkaniu
                  5. "gada" sylabami np be-be (to jesto ulubiona), ba, ta, da
                  6. samogloski opanowane i za pomoca samogloski "O" wyraza zdziwienie np jak sie
                  przewroci lub w cos uderzy
                  7. nie przesypia nocy (je ok 4)
                  8. jest bardzo ruchliwy i wszedobylski
                  9. w obecnosci obcych lub w obcym miejscu jest cichy i wszystko bacznie
                  obserwuje
                  10. szybko sie nudzi przy zabawkie i dlatego trzeba mu czesto zmieniac zabawki
                  11. ma dwa zeby na dole
                  12. wazy 7750 i ma 70 cm
                  13. uwielbia sprezynowanie i podskakiwanie
                  14. lubi ciagnac za wlosy, drapac, kopac
                  15. je kable, sciaga na ziemie obrus lub cos co jest nisko na polkach
                  16. duzo sie smieje
                  17. ksiazeczki to raczej je niz slucha czytania
                  18. lubi byc kolysany w nosidelku i sluchac kolysanek
                  to chyba wszystko serdecznie pozdrawiam i fajnie ze do nas trafilassmile)
                  • monika04 Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 19:50
                    Hej, mamusie! Dzięki za odpowiedzismile
                    Cieszę się, że będę mogła z Wami wymieniać doświadczeniasmile
                    Moja córcia ma na imię Wiktoria, mieszkamy w Nowym Sączu.
                    A teraz, jak czytam Wasze wypowiedzi to przypomina mi się, że moja córcia:
                    jest jeszcze bezzębna i jesteśmy na etapie masowania dziąsełek szczoteczką na palecsmile super sprawa, Wiki to cycomaniaczka, która od niedawna podjada jabłko tarte i słoiczkowe z innymi zestawieniami, marchewę-słoikową, soczek z jabłek, a dzisiaj była próba zupki marchewkowej z ryżemsmile super smakowała. W nocy cucuś co dwie godzsad(( ku mniejszej radości mamy, ale co tam - rośnie zdrowo, więc nie marudzęsmile W dzień mała spi ładnie, na polku i po 3 g, a takie krótkie spanka to po 45 - godzinki, czasem bez jedzonka wytrzyma i trzy g, ale nie w nocysmile
                    TO tyle na dzisiaj, będę się z Wami na pewno kontaktowaćsmile
                    papa
                    Monika
                    • joanzac Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 21:48
                      Witaj Moniko!
                      Ciesze sie, ze sie spotkalysmy.
                      Twoja coreczka ma sliczne imie. Mam nadzieje, ze wkrotce nam pokazesz zdjecia.
                      Przy okazji i ja male podsumowanie:
                      Moja Olcia juz od ponad 3 tygodni niecycowa. Wazy 8kg. ma 72cm., wkolko
                      powtarza mamasmile)), smieje sie prawie zawsze, siedzi (troche nie pewnie),
                      podskakuje, gryzie co sie da (2 zabki), drapie i kopie. Wyciaga raczki, jak do
                      kogos nie chce isc to sie odwraca, robi pa pa (nie zawsze), spiewa jak slyszy
                      glosniejsza muzyke i uwielbia przy tym tanczyc na raczkach mamusi.
                      Ciagle w ruchu ale raczkowac nie chce.
                      My tez mamy taka szczoteczke i codziennie myjemy zabki i dziaselka. Mala to
                      uwielbia.

                      Od wczoraj zupelnie swiadomie zaczela gryzc chrupki. Odgryzla kawalek i potem
                      przezuwala az polknela. Przy pierwszym kesie troche sie przerazilam, czy sie
                      nie zakrztusi, ale jak zobaczylam, ze spokojnie go zuje to tylko obserwowalam z
                      boku. Nawet nie kaszlnela.
                      To tak co nieco o nas.
                      Pozdrawiam.
      • aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 17.01.05, 22:46
        No i znowu tyyyyyyyyyle do nadrobienia...
        WITAMY NOWA MAME!
        ....IDZIE TRZECI ZABEKsmile

        Ja juz nie mam sily do tego mojego malucha.Od kilku dni podaje mu kaszke na
        noc.Wreszcie trafilam na jakas,ktora mu zasmakowala-mleczno ryzowa z bananami i
        brzoskwiniami hippa.Ale oczywiscie od cyca sie nie moze obejsc.Po kaszce
        jeszcze musi dostac przynajmniej jednego i dopiero zasypia.A najgorsze jest
        to,ze nadal budzi sie co trzy godzinki,lub co gorsza jak wychodzi jakis
        zabek,to co godzinke.Czytajac o tej metodzie kladzenia,stwierdzam ze to chyba
        przyzwyczajenie.Czy moglby mi ktos napisac na czym ona polega?
        A mialo byc tak pieknie po tej kaszce...przynajmniej tak slyszalam.


        @- mialam raz,ponad miesiac temu i narazie nic.Nie podejrzewam ciazy,pewnie
        tak moze byc,bo jeszcze karmie.Zreszta za tydzien mam wizyte u lekarza to
        zapytam.

        okulista-mamozuzinki-mysle ze jaknajbardziej w takim przypadku powinnas zglosic
        sie do okulisty.Dominikowi rowniez ucieka troszke jedno oczko.Jak dobrze
        pamietam,to do 4 czy 5 miesiaca jest to normalne,ale pozniej trzeba zasiegnac
        porady lekarza.Przedewszystkim dlatego, iz moze sie pogorszyc.Dostaniesz pewnie
        jakies zalecenia jak postepowac i tyle-podobno juz od 9 miesiaca nakladaja
        okularki-jak dziecko sobie da,bo im wczesniej tym lepiej.Nie leczone natomiast
        moze doprowadzic do niedowidzenia,bo dziecko partrzy jednym oczkiem a drugie
        leniuchuje.Staraj sie napewno juz od teraz podchodzic od strony gorszego
        oczka,zeby Zuza nim patrzyla.To chyba wszystko-reszte powie okulista,bo
        niewiadomo jak to u niej wyglada.

        Ze smoczkiem nie mamy problemow na szczescie.Jeszcze w ciazy czytalam ze
        dziecko trzeba odzwyczaic do 3 miesiaca,wiec gdy mial 2,5 to zaczelam i zajelo
        to ze 3 dni.A ssal i tak malo,bo tylko do zasniecia,potem wypluwal.Teraz jak
        znajdzie starego smoczka to traktuje go jak zabawke,gryzaczek-mamy tego chicco
        z linii fizjologicznej-caly z kalczuku.

        Krem na zime- my smarujemy jakims z apteki Nusteli-ladnie pachnie.Nie kupowalam
        na zime,bo zimy nie ma.Nawet nie wiem czy z filtrem,ale musze go juz
        skonczyc,bo kupilam.

        Ksiazeczki- Mini tez niestety nie da sobie ich czytac.Musi wszystkiego
        dotknac,sprobowac...nie ma czasu na sluchanie,bo zaraz cos innego dojrzy i
        koniec.Ale powoli powiekszam kolekcje,bo i tak sie kiedys przydadza.
        • marta.28 Witamy nowe mamusie! 18.01.05, 13:23
          Piszcie i dzielcie się swoimi doświadczeniami.

          Aaangel widzę, że moja Ola ma rówieśnika. Też będziesz pilnowała żeby dostawał 2
          prezenty.

          Młoda teraz siedzi i wcina książeczkę z namalowanymi owocami. Mam nadzieję, że
          jej tu to jabłuszko smakujesmile
    • s.ivona posiadanie zebow a rodzaj smoczka 16.01.05, 19:06
      hej
      wiecie cos na temat zaleznosci posiadania przez dziecko zebow a rodzajem
      uzywanego smoczka przy butelce lub uspokajacza? podobno silikonowe nie sa
      wskazane tylko kauczukowe!! wiecie moze dlaczego? ja o tym sie wlasnie
      dowiedzialam ale kolezanka tez nie bardzo wiedziala dlaczego tak jest ale u
      swojego synka zmienila. jesli uzywanie tych kauczukowych to jakiej firmy?
      pozdrawiam
      • joanzac Re: posiadanie zebow a rodzaj smoczka 16.01.05, 22:22
        Nie wiem, ktore sa lepsze, ale moja Olcia tych kauczukowych do buzi nie chce
        brac. Przy butelce to jeszcze jakos obleci ale smok to juz odpada. Mam kilka z
        avent-u i leza. Poza tym jak przed pierwszym uzyciem je wygotowalam, to od razu
        zrobily sie bardziej lepkie. Teraz uzywam nuka.
        Opinie rozne tez do mnie docieraly. Panie w wieku naszych mam twierdza wogole,
        zeby nie uzywac smoczkow-uspakajaczy, bo zle wplywaja na zgryz. Ale jak tu nie
        uzywac, jak paluszki wedruja do buzi?
        Pozdrawiam.
        • bioo Re: posiadanie zebow a rodzaj smoczka 17.01.05, 09:19
          Witajcie!!!I Ty Moniko z córeczką, super ze jestescie, jest tu fajnie, ciepło i
          rodzinnie...
          odpowiadam o co chodzi z tymi smokami, nawet miałam to dzis poruszyc na forum,
          a tu taka niespodzianka ;o)
          MY ciagle bezzebne, uzywamy Aventu silikonowego, ale w sklepie dla dzieci
          powyzej 6 mcy Avent ma tylko kauczuki,a ja jakos nie mam do nich przekonania,
          ale mi sie zmieniło. Otóz kauczuk jest bardziej miękki, i plastyczny i jak juz
          sa zabki, to ta guma sie dopasowuje do pyszczka i zabków (nie sa
          one "zgniatane"), silikon jest twardszy i mniej elastyczny (zauwazcie, ze sie
          nie odkształaca) a jak juz sa zabki to nie jest dobrze, bo moze je "cofac" w
          strone gardła, bo nie dopasowuje sie tak łatwo. Tyle mi powiedziała pani w
          sklepie "dzieciowym" i ma to jakis sens, prawda? moze niezbyt udolnie
          przekazany, ale chodzi o to dopasowanie i plastycznosc smoka.
          MOja Małgosia (to na pocieszenie MOniko) dopiero od kilku dni przewraca sie z
          plecków na brzuszek (dzis rano ja tak znalazłam w łóżeczku, obie byłysmy
          zdziwione), nie siedzi, nie pełza, nie raczkuje, piszczy, spiewa, gaworzy,
          uśmiecha sie, i tez jest cycomaniakiem, ale my juz jemy innosci (pomału
          wprowadzamy zupki miesne- 1/2 słoiczka mięsnego do mojej gotowanej zupki), bo
          Mała tez budziła sie bardzo czesto, co 1-1,5 i pewnie była głodna, a dzis
          wytrzymała prawie 5 godz. bez jedzenia w nocy, tylk oja głupia matka zamiast
          spać miałam bardzo, bardzo ciężka noc...:o(((
          • s.ivona Re: do bioo 17.01.05, 10:02
            bioo a gdzie ty widzialas smoczki kauczukowe z Avwentu? ja w ogole o nich nie
            slyszalam!!!! jakas zacofana jestem!!!! ja uzywam caly czas tych silikonowych.
            powiadasz wiec ze mozna kupic kauczuk i beda pasowaly do butelek aventu!? juz
            myslalam ze trzeba bedzie zmienic i smoczki i butelki np na canpola balonik.
            slyszalam pozytywne opinie. to co piszesz naprawde jak dla mnie brzmi
            logicznie. dzieki
            • marta.28 smoczki do butelek 17.01.05, 13:43
              Smoczki do butelek canpolu balonik i avent są "kompatybilne" mam butelki w domu
              obu tych firm i pasują do siebie. Sprawdzałam.
            • bioo smoczki...+ 17.01.05, 14:47
              ja miałam na mysli uspokajacze, bo o butelkowych nie mam pojecia, pewnie sa
              silikonowe 3-przepływowe, takowy mam ale dziecie butli nie toleruje..
    • yessa Buuu... Bartuś chory! 17.01.05, 12:26
      No i mamy niestety pierwszą poważniejszą infekcję. Ponoć zapalenie oskrzeli,
      tzn. w oskrzelach coś już słychać. Bartuś nie ma tepmperatury, jest pogodny, ma
      dobry apetyt - tylko pojawił sie kaszelek, no i oddech taki głośny. Dostaliśmy
      antybiotyk - mam przed nim opory, ale boję sie go nie zastosować...
      • marta.28 Re: Buuu... Bartuś chory! 17.01.05, 13:46
        To samo co u Oleńki. Dostałyśmy ceklor i dopiero antybiotyk zaczął działać po 4
        dniach. Charczała i maiła kaszelek. Teraz już jest zdrowa ale ma ciągle
        kwarantannę żeby się znowu nie zaraziła, bo ma obniżoną odporność. Nie zwlakaj
        żeby nie było zapalenia płuc. A to jest wredny wirus, podobno barzdo dużo ludzi
        choruje i nie może dojść do siebie po tych infekcjach a co dopiero małe dzieci.
        Trzymajcie się cieplutko
    • marta.28 Pomocy - smok:((((( 17.01.05, 14:03
      W niedzielę z mężem podjęliśmy decyzję o odstawieniu smoka. Mała budzi się na
      cyca o 3 i 6 rano ale oprócz tego kilka razy po to aby włożyć smoka. Więc mama
      się nie wysypiasad(

      No i przy pierwszej drzemce jakoś się udało uśpić bez smoka. Druga drzemka już
      histeria i wołanie o smoka, dosłownie. Więc ulegliśmy i od razu usnęła po 30
      sekundach wyjęliśmy i spała dalej. Zasypianie wieczorne = wołanie o smoka.
      Daliśmy usnęła i już zostało. Jak jej daję jeść o 3 i 6 to odkładam do łóżeczka
      już bez smoka i zasypia.
      Dzisiaj pierwsza drzemka bez smoka ukołysałam jak zobaczyłam, że się wpatruje
      takim nieobecnym wzrokiem to przestałam kołysać i usnęła bez smoka.
      Nie wiedziałam, że to będzie takie trudne. Teściowa mnie wczoraj o mało nie
      zabiła. Stwierdziła, że maltretuję dziecko. W dzień już nie używa smoka tylko do
      zasypiania. Doradźcie coś – podnoszenie i odkładanie nie pomaga – jak jest na
      rękach to cisza a jak tylko lekko pochylona to już płacz. Wczoraj wieczorem to
      jak mąż zbliżał się do łóżeczka to już był ryk wiedziała i wołała o smoka.
      Poradźcie coś.
      Czy jak dziecko będzie więcej jadło w dzień to noc zacznie przesypiać. Bo ja mam
      wrażenie, że ona budzi się z przyzwyczajenia. Fakt zjada całą pierś więc jej na
      razie daję. Czy ona z tego sama zrezygnuje.

      Już nie mam siły. Jak tak leżę w łóżku i jest ciemno to tak mi się nie chce wstaćsad(
      • bioo Re: Pomocy - smok:((((( 17.01.05, 15:54
        oj, ja tez mam pytanie, czy jak w dzień bardziej mała nakarmie, to noc bedzie
        spokojniejsza???ile jeszcze mozna spac z przerwami co 1.1,5 godz.? wysiadam
        fizycznie, i niestety psychicznie tez, ciagle chce mi sie płakac, cierpi na tym
        małżeństwo, bo o wszystko i ciągle się męża czepiam...
        ***
        na razie nie odzwyczjam od smoka
        ***
        w sprawie czytania znalazłam takie coś
        www.mateusz.pl/rodzina/dk-czytanie.htm
        s.iwonko wypowiedz sie jako specjalista...
        ***
        a i czytałam taki link (bodajzże na Rodzicach albo e-dziecku- poszukam to
        wkleje) na temat zamieszczania zdjec dzieci w internecie i mam teraz mętlik, i
        cały czas sie zastanawiam czy dobrzez zrobiłam umieszczając zdjęcia MAłej w
        necie.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=569&w=16787396
        i juz sama nie iwem, a ostatnio dodałam nowe zdjęcia MAłgoni....czemu czasami
        świat jet taki okrutny???
        wiecie co, ja sama nie wiem jak sie do tego ustosunkowac, niby racja ale chce
        sie pokazac Swój Skarb, to tez namiar dla znajomych by obserwowali zmiany,ehhhh
        az mi sie smutno zrobiło...
        • kasia011 Re: Pomocy - smok:((((( do Marty 17.01.05, 16:35
          Witajcie wszystkie mamusie i Ty Moniko tez, mam nadzieje, ze sie u nas
          zadomowisz...

          Marto, jak juz pisalam wyzej namietnie ucze moje Ole samodzielnego zasypiania.
          Co prawda nie odzwyczajam od smoka bo go nigdy do zasypiania nie uzywalismy
          (smok jest tylko podczas spacerkow co by mala zimnego powietrza nie wdychala),
          ale odzwyczajam od zasypiania przy piersi, bo tak do tej pory Ola zasypiala.
          Pierwszy dzien prob uwazam za stracony bo sie poddalam jej placzom i po
          godzinie z kawalkiem dalam jej piers po czym w sekunde zasnela, wydaje mi sie
          ze z tego powodu noc byla do szybkiego zapomnienia bo Ola budzila sie srednio
          co godzine, i tez dawalam cyca bo nie mialam sily z nia walczyc. Dzis jest juz
          3 dzien nauki i wyobraz sobie ze metoda podnoszenia-kladzenia dziala. Musicie z
          mezem byc tylko pewni tego co robicie i ze naprawde chcecie odstawic smoka.
          Moja Ola tez do wczoraj na rekach sie uspokajala a jak tylko sie z nia
          pochylalam to zaczynala wyc, ale ja mimo to ja odkladalam i po chwili sie
          uspokajala. Znalazla swoje paluszki i jak sie uspokaja w lozeczku to je
          namietnie wcina, gryzie ale nie ssie i przed samym zasnieciem przestaje.
          Zasypianie zajmuje jej czasami 10 minut a czasami pol godzinki ale robi to juz
          sama. Moja wskazowka, zauwazylam ze jak wyjde za wczesnie to cala impreze
          trzeba powtarzac, tak wiec jestem w jej pokoju az nie zasnie porzadnie,
          staralam sie na poczatku aby mnie widziala (czasami jak sie odwroci na boczek
          to potem z nienacka sprawdza czy jestem i jak mnie widzi to nie podnosi wtedy
          rabanu), ale powoli probuje sie jej chowac zeby mnie nie potrzebowala do
          zasypiania i "odpukac" zasypia... A noce sa spokojniesze (1 pobudka okolo 4
          rano)i mam nadzieje ze niedlugo przestanie sie dopominac o cyca bo zauwazylam
          ze juz potrafi mimo przebudzenia sama z powrotem w nocy zasnac
          Zycze Wam powodzenia i trzymam kciuki.
          ----
          Na temat smoczkow sie nie wypowiem bo nie mam doswiadczenia wink)
          ----
          Sluchajcie a czy dajecie zamiast zupek moze obiadki ? - to pytanie do mam
          niegotujacych smile
          ----
          Moj maz jak sie dowiedzial, ze zamiescilam Oli zdjecia w necie to zrobil mi
          straszna awanture, ze tak nie wolno itp... z tego tez powodu nie uaktualnialam
          jej zdjec i jak juz zapewne zauwazylyscie link wykasowalam. A szkoda bo Ola ma
          naprawde mnostwo fajowskich zdjec, ktore chcialabym Wam pokazac, ale dla jej
          dobra niestety tego nie zrobie na publicznym forum ;/
          ----
          Sciskamy Was cieplutko i Bartusia tez zeby nam tu szybciutko wyzdrowial suspicious>>
      • yessa Re: Pomocy - smok:((((( 17.01.05, 22:40
        Dzięki za słowa pociechy. My dostaliśmy Augmentin. No i podałam - nie mogłam
        słuchać tego kaszlu. Bartuś zaraził sie od brata, chociaż Grzegorza wykurowałam
        sama oscilococinum, witaminkami, syropem przeciwkaszlowym i... cebulą. Przed
        nami i dziadkami ciężkie dni, bo teraz oni będą musieli przyjeżdżać do nas (do
        tej pory woziliśmy Bartusia co rano), a ja nie chcę brać zwolnienia.

        Odnośnie smoka - marzę o tym, żeby go "porzucić". Staram sie nie używać wcale w
        ciągu dnia. Ale usypianie bez smoka? Może udało sie kilka razy ale to wyjątki.
        Ale jak Bartuś zaśnie to zaraz albo wyjmuję albo on sam wypluwa.
      • s.ivona Re: do marta28 18.01.05, 10:08
        witaj
        sorry ze tylko czytam a nie pisze. masz prawo poczuc sie zlekcewazona! ale to
        nie jest tak bo ja myslalam o tym co pisalas ale nie wiem co powiedziec...u nas
        jest to samo!! druga noc z rykiem i wrzaskami. Szymon obudzil sie o 2:30 i
        plakal do 4:10! masz pojecie, czuje sie jak zombi, wygladam tak ze az strasz
        wychodzic z domusad moje samopoczucie leglo w gruzach i nawet nachodza mnie
        mysli ze jestem zla matka. wczoraj Szymon w ogole nie spac w domu. polozylam go
        o stalej poze a on w ryk i plakal chyba ze 30min. zaraz zbliza sie pora spania -
        az sie boje co bedziesad co do smoczka - ja odpuscilam i nie zabieram. jak cche
        go miec to niech ma. ponic w ksiazce jezyk niemowlat jest napisane co robic
        przy probach odstawienia uspokajacza. poszukaj jesli masz te ksiazke. u nas
        smoczek jest tylko do zasypiania, czyli dwa razy w dzien i w nocy. sa takie
        noce ze Szymon sie budzi bo smoczek wypadl ale sam sobie znajdzie i spi dalej a
        sa takie jak ostatnio ze ryczy i tylko bog wie dlaczegosad nawet smoczek nie
        pomaga ani picie ani branie do nas. nie wiem co Ci poradzic, naprawde nei wiem.
        moze zostaw jej tego smoczka albo w ksazce usnij wreszccie napisali zeby przy
        odstawieniu smoczka dac dziecku cos w zamian np misia ale takiego ktorego ona
        jeszcze nie zna. masz usnij wreszcie? jak nie to Ci wysle lub przekopiuje ten
        fragment. u nas owszem mis sie przyjal ale z smoczkiemsmile u kolezanki mis sie
        przyjal bez smoczka przez 2 pierwsze noce a potem to juz byl ryk, wycie i co
        kto jeszcze chce. dala za wygrana i smoczek zostal.
        pytasz czy jak dziecko bedzie jadlo wiecej to przespi noc...z moich obserwacji
        wynika ze nie. jedzenie i spanie nie ida ze soba w parze poniewaz dziecko musi
        umiec spac samodzielnie, musi umiec samo zasypiac i dopiero wtedy bedzie spalo
        dobrze. Szymon je raz w nocy i jest to posilek ruchomy. jak juz nie daje rady
        zeby go uspokoic to daje mu mleko. z reguly jest to ok 4 a mialam ambitne plany
        uczenia go spac do 6 bez jedzenia. tez mam wrazenie ze budzi sie z
        przyzwyczajenia ale nie wiem co mam robic. czasem tez daje mu pic i mysle ze
        robie zle ulegajac mu ale podnoszenie-ukladanie to nei dla mnie a branie na
        przetrzymanie to jakies niehumanitarne.
        my z mezem wstajemy do niego ok 7 razy w ciagu nocy a sa takie noce ze nawet 3
        razy na godzine!!! tez padam z wyczerpania a jeszcze dodatkowo zastanawiam sie
        co w nocy mysla moi sasiaedzi z dolusad
        inna moja kolezanka gdy miala cireczke w wieku 8 miesiecy zaczela ja uczyc
        spania zaklinaczka. i mowila ze bylo baaardzo ciezko. najgorzej przez 3 noce.
        wlasciwie nie spala i caly czas stala nad lozeczkiem i podnosila i odkladala.
        ale po trzech nocach sie udalo i teraz mala spi. smoczek jednak zostal.
        ide klasc malego pa
        • jaguar3 spanie+naj 18.01.05, 11:21
          Ostatnio zauważyłam, że Misiuli całkowicie poprzestawiały się pory spania.
          kIEDYŚ TZN 2 TYG TEMU smile chodziła spać w dzień co 2-2,5 h max a teraz spokojnie
          wytrzymuje 4h bez snu i śpi po 1h 2 razy dziennie buuuuu a tak miałam fajnie.
          Wieczorem usypia po jedzeniu na rękach czyli tak ok 21 i śpi do ok 6, a kiedyś
          spała do 8.

          W sprawie kremu nie pomogę stosuję nivea na każdą pogode albo zwykły bambino.

          A i jeszcze całkiem niedawno pisałam że nie mam @ otóż pojawiło się to
          cholerstwo i to tak obfite jak nie wiem co wink. pRZEZ TO WEEKEND wycięty z
          życiorysu.
          narka i zdrówka dla wszystkich chorych dzidziusiów.

          A I WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA siedmiomiesięczniaków dziś my
          Julka katy74
          Małgosia bioo
          i Misiula moja smile
          • kata74 NAJLEPSZEGO 18.01.05, 12:55
            Jaguar dziękujemy!!!!

            i aż wstyd się przyznać ja zapomniałam o siemiomiesięcznych urodzinkach!!!
            zaraz pobiegnę uściskać Małą jak wstanie

            życzę wszyskim Dzieciom a przedewszystkim ich mamą długiego, bezjedzeniowego,
            spokojnego spania w nocy
    • s.ivona Re: krem na zime 17.01.05, 21:37
      jaki mam kupic krem na zime dla Szymka? uczulil sie na nivea baby krem na kazda
      pogodesad teraz uzywam bepanthen. poradzcie!
      • marta.28 Re: krem na zime w przystępnej cenie 17.01.05, 21:56
        Krem z filtrem UV 75 ml, Skarb Matki
        Marka: Skarb Matki
        Opis rozszerzony: Krem z wysokim filtrem (SPF 20), zapewnia doskonałą ochronę
        przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Zabezpiecza skórę dziecka
        przed działaniem wiatru i zmianami temperatury. Zawiera witaminę E.


        Krem nawilżający 75 ml, Skarb Matki
        Marka: Skarb Matki
        Opis rozszerzony: Lekki krem dla niemowląt i dzieci, doskonały do stosowania na
        całe ciało, zwłaszcza po kąpieli. Polecany jako krem na każdą pogodę. Nawilża i
        lekko natłuszcza skórę dziecka. Zawiera wyciąg z rumianku, d-panthenol i witaminę E.


        Krem pielęgnacyjny 75 ml, Skarb Matki
        Marka: Skarb Matki
        Opis rozszerzony: Wyjątkowo łagodny i delikatny krem do codziennej pielęgnacji
        wrażliwej skóry niemowląt i dzieci. Idealny do stosowania przy każdej zmianie
        pieluszek oraz jako krem na każdą pogodę. Zapobiega odparzeniom. Zawiera wyciąg
        z rumianku, d-panthenol, tlenek cynku i witaminę E.


        Podobno dobre są te kosmetyki.
        • marta.28 CO TU TAKA CISZA 17.01.05, 22:24
          CO TU TAKA CISZA. NIK NIE MA PYTAŃ LUB DOBRYCH RAD.

          Ja się męczę a wy nic. Nie wierzę że nic nie próbowałście podobnego wpoić waszym
          dzieciom. Ja jak tylko mogę to pomagam.
          Idę spać może jakoś uda się pospać z przerwamisad((
          • mamazuzinki jutro się nie ruszę!!!! 17.01.05, 22:59
            Muszę się kobitki pochwalić. Wreszcie zmobilizowałam swoja grubą d*** i
            zapisałam się na aerobic. Przeżyłam godzinę katorgi.Jeszcze chwila i chyba by
            mnie z tamtąd wynieślibig_grinbig_grin Mam nadzieję,że pomoże mi to się pozbyć zapasów
            zalegających tu i ówdzie. W środę następne podejście. Ciekawe czy jutro dam
            radę usiąść na kibelekbig_grinbig_grin

            Yessa----
            • leefka kilka odpowiedzi 18.01.05, 09:56
              Wszystkiego po trochu:
              SMOCZKI
              Marto, niestety w kwestii smoków Ci nie pomogę, bo Tosia smoczków nigdy nie
              używała: ani uspokajaczy ani butelkowych. Ostatnio, chwała Bogu, zaakceptowała
              ustnik niekapkowy (ten miękki), więc przynajmniej soczki pije normalnie.

              KREM
              Mam Niveę właśnie, ale używałam kilka razy. Teraz ponoć zima ma u nas na
              trochę zagościć, więc może zużyję smile A tak normalnie na co dzień używam
              Balneum Baby

              USYPIANIE
              U Tosi z usypianiem nie ma reguły i zupełnie nie wiem od czego to zależy.
              Czasem zasypia mi przy piersi i wtedy zanoszę takie bezwładne "zwłoki" do
              łóżeczka i po sprawie. Wiem jednak jak to może być zwodnicze i co będzie jak
              cyca zabraknie, więc staram się ostatnio nie doprowadzić do tego etapu i
              odkładać Małą do łóżeczka wcześniej. Kluczem jest chyba to, żeby nie była za
              bardzo śpiąca. No i czasem taką rozbawioną kładę do łóżeczka, przykrywam
              kołderką, obkładam dwiema ulubionymi przytulankami i czasem włączam karuzelę.
              Dziecię chwilę sobie gaworzy i się bawi, po czym... usypia. Czasem pomarudzi
              chwilkę. A czasem jest tak jak wczoraj: czyli zaczyna płakać i nic nie
              działa. Ani metoda podnoszenia i odkładania (jeszcze większy płacz), ani próby
              śpiewania czy noszenia na rękach. Wtedy tylko cycuś... Hm... Dziwne dziecko.
              No, ale potem mam spokój, bo śpi całą noc. Rano się budzi, chyba ok. 6.30 -
              7.00 i bawi się sama zabawkami aż jej się znudzi lub kiedy usłyszy, że któreś z
              nas wstało. Dzisiaj np. tak sobie gaworzyła do 8.30. Fajne mam dziecko, nie?

              POSTĘPY
              Nie wiem, może to kwestia temperamentu i to, za co tak Tosię wysławiam pod
              niebiosa sprawia, że jest mało "odkrywcza" i mało ruchliwa. Przewraca się
              tylko z brzucha na plecy (i to zazwyczaj w jedną ulubioną stronę), bo na
              brzuchu nie lubi się bawić i w związku z tym ani jej przez myśl nie przejdzie,
              żeby zacząć pełzać, że o raczkowaniu nie wspomnę. Wiem, że są dzieci, które
              nigdy nie raczkują - zarówno ja jak i mój mąż do takich należeliśmy. On
              opanował sztukę przesuwania się na pupie wink, ja natomiast - wstałam i poszłam
              i to już w wieku 9 miesięcy. Ostatnio spotkałam się z opinią, że dzieci, które
              nigdy nie raczkowały mogą mieć problemy z dysleksją i dysgrafią. Wiecie coś o
              tym?
    • alasmo Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.01.05, 10:18
      witam drogie mamy, jestem mamą 7-letniego Cyryla, 3-letniego Mikołaja i
      półrocznej Anieli (29.06.04), teoretycznie jako mama z tak długim stażem
      powinnam już wszystko wiedzieć o małych dzieciach, niestety każde dziecko jest
      inne, moi chłopcy np. od początku chętnie ssali smoka natomiast córcia "za
      żadne skarby nie weżmie tego do ust", chętnie podzielę się z wami moimi
      doświadczeniami i w razie potrzeby skorzystam z waszych, pozdrawiam,
      • kirania nowa czerwcoweczka 18.01.05, 11:17
        witajcie mamusie!!karlolina z tej stroby i prawie siedmiomiesieczna
        zuzannasmilezuzia jest bardzo pogodnym dzieckiem.smieje ,sama siedzi a teraz
        zaczyn ajuz nawet sama wstawac!!chyba za wczesnie co?ja jej nie pozwalam!ale
        proby jej polozenia koncza si eplaczem.mam tylko jeden problem:zuza budzi sie w
        nocy nawet co godzina.co rbic??zeby chyba nie,bo nie ma opuchnietych
        dziaselek.....juz nie wiem co robic..padam!sad
        • tuneczek doznałam "pozytywnego szoku" 18.01.05, 13:29
          dzisiaj rano maz wychodzac rano do pracy obudzil mnie i powiedział patrz,
          spojrzałam na lozeczko Patryka i co tam widze, jak mały o własnych siłach
          podnosi sie, trzymając drabinek i wstał - stał tak dobra minute trzymajac sie
          lozeczka.... podjelismy natychmiast decyzje o obnizeniu lozeczka na sam na
          dol... mały skubaniec, nauczyl sie tego i teraz wszystkiego sie chwyta i
          probuje wstawac.....
          Ja mam z kolei problem,bo maly prawie wogole nie gada, chyba skupil sie na
          rozwoju ruchowym
    • s.ivona Re: spanie i caly swiat mam w .... 18.01.05, 11:05
      wiecie gdzie.... ale to nie ja tylko Szymon.
      no i nie poszedl spac.!!!!polozylam go a on w ryk. po chwili cisza. mysle "spi"
      a on wiecie co zrobil...zlapal sie raczkami za lozeczko i ukleknal przy
      barierce.!!! po raz pierwszy samodzielnie! kleczal tak wyprostowany i caly
      usmiechniety! myslalam ze skonam. nie dal sie polozyc! zaczal plakac i nie
      moglam go w ogole uspokoic. zabawki ani smoczek nie pomogly. w koncu dalam mu
      polowke jabluszka. siedzi teraz w foteliku i je. cisza nastala!!!! co mu sie
      dzieje? zabki? dziewczyny pomocy!!

      witaj w naszym gronie Alasmosmile na pewno bedziemy czerpac ze zrodla Twej wiedzy.
    • s.ivona Re: ubrania 18.01.05, 11:21
      www.ciuszki.internetdsl.pl
      podaje Wam link do strony gdzie mozna zamowic przesliczne body w smiesznych
      cenach. ja zamowilam, wczoraj dostalam. sa naprawde ladne, bawelna tez dobra.
      nie pralam wiec nie wiem co bedzie ale kolezanka tak i nic sie nie stalo.
      dziewczyny na forum wypowiadaja sie pozytywnie. zobaczcie.
    • aka_78 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.01.05, 11:52
      czesc dziewczyny,
      wrocilam juz do roboty i tutaj nie mam problemu z otwarciem Waszego
      (maszego? wink) watku, wiec wracam niczym ta ora marnotrawna wink
      Kacha rosnie w oczach, opiekunka sie sprawdza, zebow nie ma (Kacha nie
      opiekunika hehe wink)), sama jeszcze nie siada, ale pelza bardzo szybko i probuje
      raczkowac.
      Karmie ja caly czas piersia, w nocy wstaje zazwyczaj 3 razy (dzis np 1,30 4,15
      i 6), co jest jeszcze do wytrzyamania. To juz moj 3 tydzien w robocie i jakos
      to idzie... Pomaga mi bardzo to, ze o 13 jade na godzinke do domu na karmienie,
      wiec rozstanie z coreczka nie jest bardzo dlugie wink
      Pozdrawiam Was serdecznie w Nowym Roku!!!!
      • flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.01.05, 12:39
        Witam Wszystkie Mamusie z Czewca 2004!

        Dopiero wczoraj odkryłam Wasz wątek i pomyślałam że równiez się do niego dołączę. Może zacznę od początku:

        Szymuś urodził się, tak jak maluszek Bioo, 18 czerwca 2004 w Białymstoku.Przyszedł prawie miesiąc za wcześnie ale nie został zakwalifikowany do wcześniaczków ponieważ miał dobrą wagę urodzeniową - 3400, 54cm i dostał 10 punktów.

        Teraz mój Skarbek ma 7 miesięcy(skończył dzisiaj) i jest malutkim grubaskiem tzn. waży ok 12 kg. MA już 5 zebów (b.dobrze widocznych), a szósty juz się wyżyna. Pierwszy ząbek pojaił się u Szymka w wieku 5,5 miesiąca it ak teraz jak szalone wychodzą.

        Do 5,5 miesiąca był karmiony wyłacznie cycą i to na cycce tak przybrał na wadze, ale nie martwię się tym ponieważ w przypadku mojego synka geny wzieły górę, otóż mój szkarb waży dokładnie tyle samo co jego tatuś w wieku 7 miesięcy (a musze zaznaczyć że mój mąż z tych chudszych jest). Jeśli chodzi zaś o umiejętności zdobyte przez Szymka: to ze względu na jego wagę jeszcze samodzielnie nie usiądzie, nie mówiąc już o raczkowaniu(ale cierpliwie czekamy, a Szymuś cierpliwie ćwiczy). Z siebie zaś wydaje urocze dzwięki:Śpiewa, wydaje odgłosy zachwytu, a śmieje się non stop. Spać chodzi o 18:30 i śpi do 3 lub 4 non stop-potem jedzonko i dalej w kime. I tak do 6,7.

        Pozdrawiamy i dalej bedziemy śledzic rozwój Waszych maluszków

        Flowee+ Szymuś
        • marta.28 Smok i spanie oraz jedzenie 18.01.05, 13:18
          Wię my wdzień już bez smoka - na razie wytrwałam - zobaczymy jak będzie dalej.
          Myślę, że jak się nauczy zasypiać bez smoka to i noce będą lepsze. Jednak
          wieczorem się z mężem nie dogadałam i jak sobie pogadała a później zaczęła
          jęczeć o smoka (takie typu no dajcie wreszcie, nie chisteria tylko w złości)
          więc mąż poszedł dał i odpłynęła. Bo zawsze dostawała smoka, królika i odwracała
          się na bok i zasypiała. W dzień zasypia w wózku i tak jak zwykle ją trochę
          kołyszę. Nie zabieram jej wszystkiego od razu. Przez to śpi do południa 1/2
          godziny a wczoraj po południu 1 i 1/2. Zobaczymy jak będzie dzisiaj. Czy takie
          stopniowe odzyczajanie a nie drastyczne coś da. U zaklinaczki ja je pierś w nocy
          to wogóle odstawiają od piersi, a ja jeszcze chcę karmić.
          Koleżanek córki jak zaczęły jeść coraz to nowe rzeczy w dzień to same rezygowały
          z karmień nocnych i teraz traktują to jako czułości poranne.
          Jak młodej dałam wczoraj taką mniej zmiksowaną zupkę to się krztusiłą.
          Zmiksowałam trochę bardziej i też nie chciała. Musiałbyś krem taki jak co dzień.
          Tamte mimo że rówieśniczki wcinają już chrupki (którymi Ola się krztusi) i inne
          dobrodziejstwa z maminego talerza. Moja nic takiego nie chce. Ale jej
          przynajmniej apetyt wrócił i je coraz więcej w dzień.
          Zobaczymy jak to z tym spaniem, smokiem i jedzeniem będzie dalej.
        • kata74 witamy+kłopoty ze spaniem 18.01.05, 13:28
          cieszę sie bardzo, że widze nowe twarze, jak rownież że widze twarze
          marnotrawne co to sie tak zarzekały że już nie wrócą wink))

          im więcej tym lepiej

          egoistycznie dodam że bardzo się cieszę z przybycia flowee jako że dobija
          kolejny 18 czerwcówkowiaczek- i chyba wygrywamy drużynowo w ten sposób (jakby
          to miało jakies znaczenie hihi)
          #######
          spanie
          widze że tamet niestety zrobił się popularny

          bardzo uważnie śledze wasze poczynania, czytam, szukam informacji a oto moje
          refleksje i wątpliwości

          1.przeczytałam usnij wreszcie i na zdrowy rozsądek racja jest- moje dziecko nie
          ma wyrobinego nawyku spania

          2. zauważyłam że wybudzjąc się w nocy ma problemy z zaśnięciem pomimo usypiania
          przezemnie w niewłaśiwy spoób czyli tak jak zawsze na rączkach, czyli jakby
          spanie nie było teraz jedynym problemem

          3. boję się ze to marudzenie może być spowodowane ząbkami, traktując to
          poniekąd jako "chorobę" stwierdzilam że na razie nie wprowadzam rewolucji co do
          usypiania,

          4. jak wspominałam moje dziecko spiąc w nocy nie przekręca się samodzielnie, po
          kilku godzinach spania musze ją sama przerwócić- chodzi głownie o spanie na
          brzuszku inaczej wrzask i mocno się rozbudza

          5. brak smoczka- wrzask, odzwyczjać nie będę, ale jest to jakaś przeszkoda w
          usypianiu wg usnij wraszcie - trzeba zostawić dziecku baterie smoczków ale mam
          duże wtpliwości

          6. moja mała to złośnica, jak coś nie po jej mśli płacze i sama się nakręca, w
          dzień dopuki nie zrobię tak jak ona chce nie odpusci, a co bedzie w nocy?

          chcialabym miec tyle siły żeby się nie poddać ale boje się jak ...nie wiem co

          poniżej wklejam link odnośnie osób mających problemy z usypieniem wg metody z
          uśnij wreszcie- jak ktoś nie chce się zniechęcić niech nie czyta, dla reszty
          informacyjnie:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=18347001&v=2&s=0
          proszę jeszcze raz aby mamy które zdecydowały się na zmianę sposobu zasypiania
          swoich dzieci i mają efekty zgłaszajcie się- bedziecie naszymi ekspertami (jak
          pamiętam komuś się już udało czy to nie była Iwona ze szymkiem???)
        • kata74 tzw.ząbkowe 18.01.05, 13:33
          czy ktoraś słyszała o zwyczaju że kiedy dziecku wyżnie się pierwszy ząbek matka
          od ojca dziecka powinna dostać prezent tzw. ząbkowe

          ja pierwsze słysze, a przeczytałam w jakimś czasopiśmie dziecięcym. jak wam się
          taki "ludowy "zwyczaj podoba??

          dla mnie owszem czemu nie. ach, ach kiedyż to wyjdą te zęby

          ps. zwyczaj wg mnie wymaga modyfikacji- prezent na każdy nowy ząbek, nie tylko
          pierwszy, również na uzębienie stałe, no i nie tylko od Tatusia
          smile)))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))))))))))))))))

          pozdrawiamy, dużo uśmiechu mimo tych ciężkich nocek
          • joanzac Witajcie! 18.01.05, 13:51
            Witajcie kobitki.
            Nowe (i nie tylko) mamusie i pociechy fajnie ze jestescie.
            A wszystkim siedmiomiesieczniakom (faktycznie przewaga 18) to wszystkiego naj,
            naj!!!
            Tak sie zaczytalam, ze spalilam obiadsad((
            Chcialam wykorzystac moment, ze cora spi az tu nagle swad spalenizny czuje!
            I co ja teraz bede jadla? Zostaly mi kanapkisad((
            Ide poszukac czegos w lodowce. Wieczorem posiedze dluzej
            Pozdrawiam
            • kasia011 Re: Witajcie! + spanko 18.01.05, 16:17
              czesc czesc wszystkim mamusiom, nowe mamcie dzielcie sie swoimi wrazeniami z
              posiadania swoich pociech smile
              ==
              sorki ze malymi literami ale dziecie na kolanach poznaje stol, wiec ta druga
              reka musze ja trzymac hihihi
              ==
              asiu - joanzac , ja wlasnie w trakcie szykowania obiadu, az polecialam
              sprawdzic czy wszystko w porzadku i czy sie nic nie przypala bo szykuje tak na
              dwa dni i na szczescie jest ok, jakby ci tu podeslac kawalek mieska??? moze
              mailem??? mam nadzieje ze cos znajdziesz w lodowce smile)))))
              ==
              marta - odnosnie twoich watpliwosc nt karmienia cycusiem przy odzwyczajaniu od
              starej metody zasypiania to powiem ci, ze ja sama oduczylam ole od zasypiania
              przy piersi nie moj maz jak radzi zaklinaczka i wciaz szczesliwie ola korzysta
              z cycowej dobroci, tak jak pisala joanzac: nie tak latwo zapomniec o cycu smile) u
              nas bez zmian glownie cycus, bo z nowosci jest tylko zupka i zoltko a od dzis
              jabluszko deserek na poczatek 3 lyzeczki, mniam mniam, wiec mysle ze mozesz sie
              o to nie martwic przy odzwyczajaniu od smoka, troszke cierpliwosci, trzymamy
              kciuki...
              ==
              spanko
              to chyba moge spokojnie powiedziec ze nam sie udalo zmienic nawyki
              zasypiania!!!!!!!!! do niedawna ola zasypiala przy piersi a teraz po 5 do 10
              minut gadania z paluchami w buzi pieknie zasypia, nawet nie musialam jej juz
              wczoraj na noc podnosic, jest super i powiem wam ze jestem mniej zmeczona bo
              ola potrafi przespac po sniadanku i obiadku do 1,5 godziny co jej sie zadko
              zdarzalo a dzis przespala cala noc od 20 do 6 rano (dla mnie jeszcze nocne
              karmienie o tej 6 bo odlozylam ja do lozeczka) i o 8 rano pobudka i harce.
              polecam, sprobujcie ta metode zaklinaczki, ja jestem zadowolona ze sie
              odwazylam, bo ta metoda z usnij wreszcie dla mnie jest zbyt drastyczna i nie
              liczy sie z uczuciami nie tylko dziecka ale i matki, taka jest moja opinia.
              sciskamy cieplutko i jeszcze raz pozdrawiamy nowe mamusie z pociechami,
              • kata74 metoda zaklinaczki 18.01.05, 16:22
                czy możecie mi wyjaśnić=zwłaszcza ty Kasiu co to za metoda zaklinaczki do spania

                chyba coś przegapiłam

                dziękuję
                • joanzac Re: Witajcie+smok i spanie. 18.01.05, 17:13
                  Dzieki Kasia, ze chcialas sie podzielic. Skonczylo sie na tym, ze zjadlam
                  jajecznice a jeden garnek to sie jeszcze moczy, moze go uratujesad((

                  Ja nie robie nawet podejscia, by odzwyczaic mala od smoka, bo jak go nie ma to
                  zaraz paluszki siedza w buzi. Nie wiem co gorsze?
                  No i pewnie Was zaskocze, ale ze spaniem to zadnych klopotow nie mam. Olcia
                  zasypia sama (no z tym nieszczesnym smokiem). Po kapieli jedzonko, zabawa,
                  mycie zabkow (uwielbia) i do lozeczka. Buziaczek na dobranoc, gasze swiatlo i
                  wychodze. Troche polezy, potarmosi lale i zasypia bez kwekaniasmile))
                  Mam nadzieje, ze jej tak zostanie.
                  Po poludniu tez spi (wlasnie teraz) i przez jakis czas zasypiala mi na rekach.
                  Jak przeczytalam o sukcesach Kasi, to postanowilam odlozyc ja do lozeczka, zeby
                  sama usnela i od razu sukces!
                  W poludnie to nawet nie wiem, kiedy zasypia. Bawi sie i za chwile juz spi.
                  No super, mowie Wam!!! Oby Wasze pociechy tak spaly!
                  A w nocy tez jest OK. Je kolacyjke ok.21, i spi , no mozna powiedziec, ze do
                  rana do ok.8. Przebudzi sie czasami, ale sama zasypia. Zdaza sie, ze poplacze,
                  jakby przez sen, wtedy smoczek pomaga. Czasami dam jej cos do picia, czasami
                  zabieram do siebie. Ale jak sie rano dorwie do butli, to malo ze smokiem jej
                  nie polknie! Przez pierwsze noce bylam zszokowana, ze nie chce jesc. Ale
                  zauwazylam, ze w dzien je ile trzeba, wiec sie uspokoilam.
                  Mam jeszcze troche do napisania, ale moze pozniej.
                  Pozdrawiam


                • s.ivona Re: hej 18.01.05, 17:22
                  Witam wszystkie nowe mamy i dzieciaczki. fajnie ze bedziecie z nami.
                  ***
                  joanzac - i co zjadlas cos? mam nadzieje ze tak bo padniesz i nie bedziesz
                  miala sil udzielania sie na forum a to bylaby wielka strata dla nas!!!smile
                  ***
                  kata - kiedys owszem byly jakies efekty z usnij wreszcie ale to tak dawno ze
                  juz nie pamietamsad teraz Szymonowi wszystko sie porypalosad ale pamietam ze
                  tuneczek mial super efekty.
                  co do tego "zabkowego" to ja nic o tym nie wiem. jak tylko przeczytalam ta
                  wiadomosc poinformowalam meza a on stwierdzil ze limit na prezenty juz
                  wyczerpalam. fakt - ostatnio dosc duzo kupowalam. no ale moze jeszcze cos
                  dostane bo za pare dni mam urodziny...
                  ***
                  tuneczek - nasi chlopcy ida tym samym strumieniem bo moj Szymon tez dzisiaj
                  wstal w lozeczku tyle ze my juz dawno je obnizylismy wiec zostawiam go juz
                  spokojna ze nic nie wymysli.
                  napisz jak tam z tym spaniem u Patryka.

                  papa
                  • joanzac Re: hej 18.01.05, 17:42
                    S.ivona- piszemy w tym samym czasiesmile))
                    I dzieki za te cieple slowa, od razu sie humor mi polepszylsmile
                    Tochyba taka pora na drzemki dzieciakow?
                    Ja nie mam po czym sprzatac, bo obiadu nie bylo, wiec sobie piszesmile))

                    Za tym zabkowym to jestem za! Super pomysl! Tylko jeszcze zeby bylo komu dawac
                    te prezentysad

                    Przy okazji o kremie. Ja mam zwykle bambino i jest ok. Na mrozysmile zaopatrzyla
                    mnie ciotka w wazeline dla dzieci. Chroni tez od wiatru, ale nie ma potrzeby,
                    zeby stosowac.

                    Marto mam nadzieje, ze sie wyspalas troszke i dzisiaj lepszy chumorek dopisuje.
                    Wczoraj wieczorem jakas podmeczona bylam i poszlam do lozka po 22. Zasnac i tak
                    nie moglam. Ostatnio to ja mam klopoty ze snem. Pewnie dlatego, ze nie ma komu
                    na raczkach ponosicsmile))

                    Yesso no przykro mi bardzo, ze Baryus chory. Zycze szybkiego powrotu do
                    zdrowia. Antybiotyki sa pe, ale lepiej nie ryzykowac i brac, bo komplikacje sa
                    jeszcze gorsze.

                    A dla mamyzuzinki wytrwalosci! Mam nadzieje, ze aerobik, to nie tylko dla ciala
                    ale i dla ducha dobrze zrobi.

                    Budzi sie moje malenstwosmile))
                    Hej!
                    • kasia011 Re: metoda zaklinaczki do Kata74 18.01.05, 19:57
                      Dziewczyny, jako ze sie bede powtarzala juz w tej kwestii to mozecie nie
                      czytac smile
                      --
                      Kasiu, naogladalam sie zaklinaczki w tv2 i uwierzylam ze to moze zadzialac jak
                      pokazali osmiomiesieczne niemowle ktore nauczylo sie zasypiac ta metoda i coz
                      zastosowalam na Oli bo ta zwykla byla zasypiac przy mojej piersi co bardzo mnie
                      meczylo. Zaklinaczka pokazuje ta metode na przykladzie rodzin, ktore
                      odtstawiaja dzieci od piersi (chyba ze cos przeoczylam?), ale ja Oli nie
                      odtsawiam, a i zaleca aby robil to wtedy tata dziecka na przyklad, zeby sie
                      dziecku nie kojarzylo z mleczkiem wink), ale ze moj maz dlugo pracuje a mi
                      zalezalo na samodzielnym zasypianiu w ciagu dnia, wiec postanowilam Ole tego
                      nauczyc samodzielnie. Metoda polega na podnoszeniu dziecka zaraz jak tylko
                      zacznie plakac po polozeniu do lozeczka, probowac uspokoic, poszeptac do uszka
                      i poklepac po pleckach (tak ja robilam) i odkladac do lozeczka. I tak w kolko.
                      Zaklinaczka w jednym z odcinkow podniosla dziecko ponoc 100 razy, ja moja Ole
                      za pierwszym razem podnosilam i odkladalam przez rowno 1 godzine i w koncu
                      zasnela, nastepne zasypianie po 12 minutach, a teraz Misia zasypia sama troszke
                      gadajac z paluszkami w buzi mamroczac sobie cos pod nosem po okolo 15 minutach,
                      nawet nie musze juz jej przy kazdym usypianiu podnosic. Zauwazylam ze spi
                      lepiej i dluzej. Zobaczymy jak bedzie dalej...
                      Obejrzyj moze odcinek zaklinaczki we czwartek w dwojce a jakbys miala jeszcze
                      jakies pytania to daj znac.
                      Pozdrawiamy,
                      P.S. Asiu to dobrze ze znalazlas cos do jedzenia wink)
                      • s.ivona Re: do kasia 011 18.01.05, 21:11
                        ile nocy ci to zajelo? naprawde z podziwem to czytalam i postaram sie tak
                        robic. trzymaj za nas kciuki
                      • jaguar3 witam +metoda zaklinaczki i pierwszy ząbalek 18.01.05, 21:17
                        Hejka
                        Witam nowe mamuśki, a szczególnie tą z 18-tego to jakieś przesilenie było czy
                        co ? Jak rodziłam na oddziale leżało ze mną jeszcze 9 babek a następnego dnia
                        tylko dwie rodziły. Może faktycznie coś się w powietrzu działo smile

                        Metoda
                        Mnie nawet przekonuje ta metoda. Poczytałam obejżałam w tv i od jutra będę
                        wypróbowywać, opiszę z jakim skutkiem. Do tej pory Misiula usypia po jedzeniu
                        bądź piciu obojętne czy z butelki czy z piersi, ale często budzi się pół
                        godzinki później i co wtedy... nosimy aż uśnie. I taki scenariusz codziennie
                        wieczorem.

                        Mam pytanie wieczorem przed snem kasiu karmisz i musi się jeszcze dziecku odbić
                        to nosisz rozbudzasz czy jak ?

                        A i Misiula ma ząbka @smile Właściwie to nie wiem z czego ja tak się cieszę to już
                        koniec tych cudownych bezzębnych uśmiechów sad
                      • marta.28 Re: metoda zaklinaczki + inne 18.01.05, 21:17
                        No ja właśnie tą mętodę próbuję stosować. W dzień odkładam i podnoszę ale już
                        dzisiaj tylko 15 minut płączu. Niestety wczoraj uległam na noc i dostała przy
                        zasypianiu smoka ale najpierw sobie pogadała. Ale o dziwo dzisiaj wieczorem
                        gadułę zostawiłam samą w łóżeczku i wyszłam a moja gaduła zasnęła BEZ SMOKA i
                        PŁACZU smile) Oby tak dalej. No i dwa dni bez smoka w dzień to też sukces.
                        Teraz muszę ją nauczyć zasypiać w dzień w swoim łóżeczku a nie w wózku sad(
                        Przez to, że śpi w dużym pokoju to jak ktoś dzwoni to się budzi sad(
                        Za to po krótszej drzemce teraz jes dłuższy czas zabawy.

                        Mam pytanie do mam, które podawały leki. Jak wyglądały kupki. Ola ma takie
                        rzadkie i trzy dziennie. Nie są duże ale zawsze. Fakt dużo pije i apetyt jej
                        wrócił. Ale jednak się martwię. Poczekam z tydzień niech się organizm po
                        chorobie wzmocni i może wtedy się polepszy.

                        Co do żąbkowania też słyszałam o tym ale ponieważ mąż pierwszy ząbek znalazł (bo
                        to nie była dolna jedynka, tylko ząbek na górze. Wszystkim pukało ale nie było
                        wiadomo gdzie. Więc mu wybiłam ten zwyczaj z głowy smile
                        • joanzac Bliznieta i Raki 18.01.05, 22:46
                          Kasia (mamzuzinki) wspomniala o znakach zodiaku w jakim urodzily sie nasze
                          pociechy. Pierwsza polowa czerwca to Bliznieta ale druga to Raki.
                          Mam tu lekture i moge cos napisac. Nie nalezy traktowac tego jak wyrocznie, ale
                          mozna pewne cechy rozpoznac u dzieci i te pozytywne rozwijac a negatywne jak
                          najbardziej wyciszac. No coz, wychowanie, to juz nasze zadanie.

                          Bliznieta wyrozniaja sie obrotnoscia i inteligencja i predyspozycje te pchaja
                          go do ciaglych poszukiwan. Elokwentny, nie lubi obcowac z ludzmi
                          niewyksztalconymi. Jest zreczny w nasladowaniu innych. Uczucia z intelektem
                          lacza sie w jego naturze w jedna harmonijna calosc. Posiada intuicje, wyroznia
                          sie darem obserwacji.
                          Impulsywny lubi panowac nad innymi. Jest dusza towarzystwa, jest gadula.
                          Przeskakuje z jednego tematu na drugi (sprawia wrazenie, ze zna sie na
                          wszystkim).
                          Fascynuje go wciaz nowosc.
                          Dzieki wybitnym zdolnosciom dostosowania sie do warunkow i potrzeb latwo moze
                          osiagnac sukces. Nie lubi pracy zbyt jednostajnej i monotonnej, ktora by nie
                          dawala pola do popisu jego zdolnosciom intelektualnym.
                          Chce jak najwiecej w zyciu doswiadczyc i czesto nawiazuje niezbyt fortunne
                          znajomosci.
                          Blizniak powinien znajac swe zodiakalne predyspozycje, starac sie o
                          ujednolicenie i zharmonizowanie swojej osobowosci.
                          Wiedzac o swej "podwojnej" naturze (czesto inny w slowach a inny w czynach),
                          winien dazyc do nadania swemu sposobowi bycia bardziej spojnego charakteru.
                          Dopiero gdy stanie sie panem swojego zycia myslowego bedzie mogl osiagnac
                          polnie swego rozwoju i wykorzystac odpowiednio swe niekiedy wybitne zdolnosci.

                          cdn...
                          • joanzac Re: Bliznieta i Raki 18.01.05, 23:10
                            Rak jest domatorem. Harmonijne wspolzycie i wzajemne zrozumienie przedklada
                            ponad wszystko. Czuly, opiekunczy, cierpliwy, niekiedy nieustepliwy. Jest
                            bardzo uczuciowy i potrafi swietnie wczuc sie w sprawy i polozenie innych.
                            Wrodzona wrazliwosc sprawia, ze wyczuwa nieprzyjemna mu osobe na odleglosc.
                            Zdazaja sie raki, ktore nie sa tak ostrozne i odnosza sie do wszystkich z
                            ufnoscia i wierza ludziom niegodnym zaufania.
                            Rak lubi prezentowac sie okazale i ukazywac siebie i bliskich w jaknajlepszym
                            swietle. Sa wrecz fanatycznie oddani sprawom swych najblizszych.
                            O jego przyszlosci decyduje wola i inteligencja.
                            Chwilami sa serdeczni i czarujacy, a innym razem melancholijni i powsciagliwi.
                            Moglby wiecej zdzialac i znaczyc, gdyby staral sie nabrac pewnosci w dzialaniu
                            i wyzwolil sie z krepujacych go nieraz wiezow niesmialosci.
                            Rak zazwyczaj dzieki swym wysilkom i pracy zwroci na siebie uwage predzej czy
                            pozniej.
                            Nie akceptuje porywczych, agresywnwch zachowan, szorstkosci i klamstw. Zwraca
                            uwage na dobre wychowanie i poprawne ulozenie.

                            No! To tylko wycinek ale mam nadzieje, ze sie dobrze bawiciesmile))
                            Oby nasze dziciaczki zdrowe i madre byly!
                            Pozdrawiam.
                        • yessa Znowu kupki... 18.01.05, 22:49
                          Bartuś zażywa antybiotyk od wczoraj, a dziś zaczęły sie brzydkie rzadkie kupki.
                          Zawsze mieliśmy raczej problem z zatwardzeniem a teraz, szkoda gadać...
                          Zgodnie zapowiedzią pediatry leki go ruszyły - tzn. kaszelek stał się bardzo
                          wilgotny i uciążliwy (budzi go w nocy i czasem po jedzeniu powoduje wymioty).
                          Poza tym nie jest tak źle - chociaż apetyt zrobił sie zmienny a i leków już tak
                          chętnie nie przyjmujemy. Do posawania stosuję strzykawkę, miarkę i łyżeczkę.
                          Jak ja tego nie znoszę...
                          • joanzac Re: Znowu kupki... 18.01.05, 23:16
                            Trzymaj sie Yesso.
                            Te kupki to pewnie od antybiotykow?
                            Czy duzo wymiotuje? Pytam, bo kuzynki cora miala cos podobnego.
                            Podawaj duzo picia i wracajcie do zdrowia.
                            Pozdrawiam Was cieplutko.
                            • joanzac Wiadomosc! 19.01.05, 08:28
                              Dostalam wczoraj taka informacje, ale dopiero dzisiaj odczytalam. puszczam
                              dalej, zeby sie nikt nie naciol.

                              Microsoft. Wirus tworzy plik tekstowy w
                              c: /windows/seba/jest/super/gosc.t xt i tam przetrzymuje
                              dane ktore nastepnie zostaja wyslane przez internet.
                              Prosimy Was o rozpowszechnienie tej informacji do wszystkich.
                              Waszych znajomych, ktorzy mają dostep do Internetu.
                              Prosze skopiujcie i wyślijcie te informacje do kogokolwiek
                              aby ten wirus mogł zostać zablokowany.
                              Poinformujcie wszystkich ktorych macie na liście znajomych
                              GG i innych przyjacioł

                              Jeszcze spicie?smile))
                              • joanzac Re: Wiadomosc! 19.01.05, 08:47
                                Ktoś rozsyła mily wygaszacz ekranu- TH - "superman.zip".
                                Jeśli go rozpakujecie w swoim komputerze, to stracicie
                                wszystko! Wasz twardy dysk zostanie zniszczony, a ten
                                "ktoś" uzyska Wasze nazwisko i haslo (password) przez
                                Internet. Nie rozpakowujcie w żadnym wypadku tego
                                wygaszacza ekranu!
                                O ile wiadomo, wirus został puszczony w obieg od wczoraj Ta informacja zostala
                                opublikowana wczoraj rano przez
                                Microsoft. Wirus tworzy plik tekstowy w
                                c: /windows/seba/jest/super/gosc.t xt i tam przetrzymuje
                                dane ktore nastepnie zostaja wyslane przez internet.
                                Prosimy Was o rozpowszechnienie tej informacji do wszystkich.
                                Waszych znajomych, ktorzy mają dostep do Internetu.
                                Prosze skopiujcie i wyślijcie te informacje do kogokolwiek
                                aby ten wirus mogł zostać zablokowany.
                                Poinformujcie wszystkich ktorych macie na liście znajomych Ta informacja
                                zostala opublikowana wczoraj rano przez
                                Microsoft. Wirus tworzy plik tekstowy w
                                c: /windows/seba/jest/super/gosc.t xt i tam przetrzymuje
                                dane ktore nastepnie zostaja wyslane przez internet.
                                Prosimy Was o rozpowszechnienie tej informacji do wszystkich.
                                Waszych znajomych, ktorzy mają dostep do Internetu.
                                Prosze skopiujcie i wyślijcie te informacje do kogokolwiek
                                aby ten wirus mogł zostać zablokowany.
                                Poinformujcie wszystkich ktorych macie na liście znajomych

                                Jeszcze raz caly tekst.
                                • kasia011 Re: zaklinaczka raz jeszcze :) 19.01.05, 09:20
                                  Asiu (joanzac) dzieki za opisy raczka smile i za dane o wirusie, bardzo cenna
                                  uwaga...

                                  a co do jedzonka przed zasypianiem to nie pozwalalam Oli zasnac przy piersi
                                  glaszczac ja np po uchu i pleckach lub wewnetrznej stronie dloni, jak juz sie
                                  najadla to obowiazkowo odbijanie, chwila zabawy lub spacerolwanie na raczkach
                                  maminowych i jak tylko widzialam ze oczka siekleja, tarcie laspkami oczek lub
                                  wtulanie glowki w ramiona to wedrujemy do lozeczka (zazwyczaj do pol godziny po
                                  jedzeniu). najgorsze u nas byly dwa pierwsze dni, w trzecim znaczna poprawa i
                                  juz wiem czy nalezy mala jeszcze podniesc czy to juz jest ekstra placz przed
                                  samym zasnieciem, musicie dobrze maluszki obserwowac smile)
                                  Marta ciesze sie ze sobie dzielnie radzicie , oby tak dalej!
                                  pozdrawiam, odezwe sie jeszcze pozniej bo idziemy spac, hihihihi
                                  • kasia011 Re: zaklinaczka raz jeszcze :) 19.01.05, 09:29
                                    hihihi to jestem z powrotem bo Mala juz spi, ale numer!!!!! to jest
                                    niesamowite, trzy minutki i Oli nie ma wink)))))) suuuuuuper, to ja tez sie ide
                                    przytulic do poduszki bo ostatnio mam problemy ja ze snem i z zasypianiem,
                                    chyba musze poprosic meza co by mnie tak popodnosil i poodkladal do lozka moze
                                    by i mi sie poprawilo, ale jazda wink)))))))) trzymam za Was kciuki Mamusie
                                    Odwazne. Jak macie jakies pytania to postaram sie jeszcze odpowiedziec jak
                                    tylko bede potrafila.
                                    Caluski dla wszystkich Maluszkow od Oli ;<>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka