yessa Aniołek, Wrażliwiec czy może Żywczyk... 11.01.05, 07:29 Bardzo mi sie podoba Język Niemowląt. Jeśli już sięgnełyście do lektury, to wiecie o co chodzi. Robiłam test Bartusiowi, na razie sama, później namówię do tego męża. No i wychodzi na to, że ma cechy Średniaczka i Wrażliwca z przewagą tych pierwszych. A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Aniołek, Wrażliwiec czy może Żywczyk... 11.01.05, 09:06 Yesso: dostalam. Wszystko jest ok.! Jeszcze nie czytalam wszystkiego, ale juz widze, ze lektura interesujaca. Dzieki serdeczne)) Pozdrawiam, Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Do Yessy 11.01.05, 09:35 No to mnie zainteresowałyście. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Taka burza się wokół niej rozpętała . To ja również poproszę na adres pokrzywinska@o2.pl Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Postepy!!! 11.01.05, 10:07 Moja Olcia co prawda nie chce raczkowac, ale zaskakuje mnie innymi rzeczami. Zauwazylam nowe minki i to, ze bacznie obserwuje wszystko i probuje nasladowac. Bardzo smiesznie to wyglada. Poza tym nie moge jej na przewijaku utrzymac, tak sie kopie! Macha przy tym raczkami, ze ubrac ja to prawdziwe wyzwanie. No i jeszcze to drapanie! Ja mam juz kilka blizn. Skad te dzieci maja taka sile? Wczoraj, poraz pierwszy Ola siedziala w swoim krzeselku do jedzenia! Jedzenia to wcale nie bylo, ale zabawa... ho,ho jak fajnie!!! Mogla postukac zabawkami o blat, i wielka radosc jej sprawialo rozrzucanie wszystkiego po podlodze. Im z wiekszym hukiem spadlo, tym wiecej radosci! Najbardziej lubi zabawe w a kuku. Maz trzyma ja na rekach, a ja pojawiam sie zza jego plecow raz z prawej, raz z lewej strony. Mala tak sie wycwanila, ze juz czeka kiedy sie pojawie z tej drugiej strony. I najwieksze zaskoczenie, kiedy mnie tam nie ma, wtedy szybko wraca. Chichot nie z tej ziemi! To tyle o zabawie. Na ciemieniuche stosowalam kompres z oliwki. Ale to wcale nie dziala tak szybko a we wlosach to juz wogole utrapienie. Sama musze wyprobowac te masc ( o kurcze, chyba musze sie cofnac i poczytac, nazwa gdzis mi wyleciala). Poza tym ciemieniucha moze byc objawem uczulenia. U nas jak sie pojawila to w parze ze swedzeniem nozek. Pozdrawiam Wszystkich Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Postepy!!! 11.01.05, 10:31 Jeszcze zapomnialam Wam napisac, jak moja Olcia staje na nozkach. Bardzo to lubi. Trzymam ja pod paszki, ona staje na wyprostowanych nogach i podskakuje! Tez jest fajnie. A z zabaw wierszowanych to koci, koci lapci jest najlepsza Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Do Yessy 11.01.05, 10:10 i my poprosimy na wolanna@interia.pl ups, ale burzowo-gradowo sie zrobiło, ale mam nadzieje ze tylko przez chwile Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Do Yessy i do verbeny 11.01.05, 10:26 Yessa To i ja się przyłączę z piracką prośbą Na ola@staszic.edu.pl Dzieki! Jak zwykle w pośpiechu, więc tylko wybiórczo: byłam wczoraj u mojej gin, USG mam w przyszłą środ bbbbbbbbbbbbbbb ę (włączyło mi się dziecko do pisania). No i jeszcze badań moc. Tosia wczoraj miała ostatnie szczepienie (wuzetwu) i zniosła je nadzwyczaj dzielnie. Waży 7850 na tydzień i dwa dni przed ukończeniem 7 miesiąca, więc średnia krajowa. Zebow brak. Nowości żadnych nie zauważyłam. A teraz jeszcze do verbeny: po pierwsze ogromnie dziękuję za maila - jakoś się nie mogę zebrać żeby poodpisywać na korespondencję, ale nie trać nadziei. Jeśli chodzi o "pozycję do raczkowania", to generalnie wygląda to tak, że mam Tosi podnosic pupe i stawiac ja na kolankach, pilnujac zeby jej sie nogi nie rozjechaly. Niestety, nie przepada za tym cwiczeniem. Pediatra pocieszyla mnie, ze nie wszystkie dzieci ida po kolei z osiagnieciami i to by sie zgadzalo, bo moj Maz podobno w ogole nie raczkowal, a przemieszczał sie na pupie ruchem posuwistym. Moze jakas indywidualiske mamy w domu koncze, bo dziecie chyba pragnie swiezego oddechu. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 jeszcze w sprawie burzy 11.01.05, 12:36 temat nie daje mi spokoju i jak została załatwiona sprawa? najpierw bardzo ostra opinia bursz, potem burzliwa dyskusja i różne argumenty a na sam koniec koleżanka stwierdza że "zabiera zabawki" i mówi spadam dla mnie takie zachowanie to postawa rozkapryszonego dziecka, ktore nie potrafiąc porozumieć się z innymi odwraca się na pięcie i biegnie tam gdzie wszyscy bedą klaskać w dłonie i mówić -to ty masz zawsze rację szkoda Jolu, naprawde szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Do bursztynka, s.ivony i innych 11.01.05, 14:22 Do s.ivony weszłam tam "odnosnie jeszcze czytania to na stronie www.we.pl mozna zamowic sobie komplet pomocy po tytulem Kocham Czytac" i zobaczyłam, że to jest wprowadzanie literek osobno. i oni piszą, że "TYTUŁ - Seria logopedyczna „Kocham czytać”. Prenumerata sześciu pierwszych zeszytów serii (1-6) AUTOR Jagoda Cieszyńska Aby nie obciążać Państwa każdorazowo kosztami przesyłki, proponujemy prenumeratę. Koszt prenumeraty sześciu zeszytów wynosi 40 zł. Dzięki prenumeracie nie pominą Państwo żadnego zeszytu. Ponadto gwarantujemy: # stałą cenę, # sukcesywne dostarczanie zeszytów pod wskazany adres, # pokrycie przez Wydawnictwo kosztów wysyłki. Seria składać się będzie docelowo z 30 zeszytów, które ukazywać się będą w dwumiesięcznych odstępach.(....)" Na razie kosztuje to 40 zł za 6 zeszytów - czy naprawdę warto? Bo faktycznie najtanie chyba zaprenumerować no i wtedy będzie się miało komplet. A może jeszcze poczekać z tym. Kiedy dziecko samo zaczyna czytać, chciałabym aby w dzisiejszych czasach wolała książki od telewizji. Doradź. ♥♥♥♥ DO BURSZTYNKA. Ja kupiłam już dwa buble. "Gry i zabawy dla niemowlaków" i trochę mniejszy "Gry i zabawy z maluchami". Mam wersję elektroniczną "Uśnij wreszcie" i nigy bym jej nie kupiła, jest beznadziejna. Kupiłam "Język niemowląt" i mam też wersję elektroniczną. Jak ma się książki w komuterze, to nie po to żeby je drukować, ty też nie drukujesz artykułów z internetu, żeby je przeczytać. ♥♥♥♥ Jeżeli dziecko ma alergię pokarmową to za uszami pojawia się chropowata skóra, jakby się łuszczyła. A potem jest reakcja np: na policzkach. ♥♥♥♥ Nie wszystkie zupki gerbera mają mleko. Ale niestety trzeba uważnie czytać skłąd. Ja kupiłam deserek brzoskwiniowy hippa i dopiero w domu zauważyłam, że jest na jabłu. Ola tak nie specjalnie go zjadłą. A ja nie mogę mieć jabłka wogóle bo skubana wyczówa na odległość ♥♥♥♥ Ola śpi między 10-11 max godzinę, ostatnio 40 minut i potem 14-15 i tu staram się aby była godzina. ♥♥♥♥ martekj - co wielkopomnego zamierzasz zrobić) ♥♥♥♥ Ja mam masę linków do stron internetowych ale warto zajrzeć tu: www.bizz.pl/forum/new/viewtopic.php?t=5450&sid=759f57098e7cbfb484dff3ee0f1ff9ec♥♥♥♥ Na razie oleńka wcina lokomotywę Tuwima ♥♥♥♥ Ktoś kiedyś pytała o spanie w swoim pokoju. Ola śpała najpierw w wózku w sypialni rodziców a od trzeciego miesiąca śpi sama w łóżeczku swoim pokoju. ♥♥♥♥ Do mam dziewczynek, niech wasze pociechy tak szybko nie stają bo nogi od kostki do kolana nie są jeszcze na to gotowe i się im powykrzywiają, a mają mieć zgrabne. Dlatego ważne jest raczkowanie aby nóżki miały czas się wzmocnić. To rada moje sprawdzonej pani pediatry. ♥♥♥♥ Ola ciągle w gądoli i na razie jej zmieniam, bo nasza ma podnoszone plecki więc nie leży na płąsko a cieplej. Ma chicco trio 2003 więc 3 w 1. Spacerówka też jest ale nie spieszno mi do niej. Tym bardziej, że te drzemki w dzieć są właśnie w wózku. ♥♥♥♥ Ale się napisałam, mam nadzieję, że coś pomogłam niektórym. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.01.05, 13:45 O rany ile postów narosło. Nie było mnie 3 dni a tutaj tyyyylt czytania- bardzo dobrze, oczywiście. Mam nadzieję że uda mi się ustosunkowac do większości postów. Witaj Tyldak, miło Cię znów widzieć. Nie słyszałam nic o tej matodzie nauki czytania. Sivona jakimi metodami masz zamiar uczyć Szymona czytać, i w jakim wieku? Wytłumacz prosze mamie nielogopedzie i niehumanistce) Yessa, bardzo proszę o język niemowląt na adres katarzynakaczynska@interia.pl. Chętnie sobie conieco poczytam. Droga Bursz, Ty jak zwykle nas moralizujesz. Wybacz, ale na zdjęciu wyglądasz na sympatyczną babkę, a taka zołza z Ciebie. Oczywiście inteligentna, o szerokim światopoglądzie, uczciwa, ale jednak zołza. Mam nadzieję że Cie w ten sposób nie uraziłam. Zauważ, że ze stałych bywalczyń forum tylko Ty nas prowokujesz, co nie zawsze jest miłe i przyjemne. A temu ma między innymi to forum służyć. Ala śpi z nami w pokoju, łóżeczko stoi metr od naszego i rano zawsze trafia do nas. Jak mąż wstaje rano, to Ala śpi ze mną a mąż osobno, w drugim pokoju. Orkiestra grała, Ala miała serducjo przyklejone na kurteczce. My już od miesiąca jeździmy w spacerówce i teraz też jest źle. Alicja na specerach ze mną posiedzi spokojnie okiło 10 minut a potem zaczyna sie wrzask. Wczoraj dała mi niezłą szkołę. Pomimo tego że strasznie wiało musiałam ją wziąść na ręce bo zaczęła się od płaczu zanosić. Dotarłyśmy do domu, ja spocona jak szczur bo pędem z dzieckiem na ręku, drugą ręką pchając wózek, Ala zapłakana, śpiąca i zła. Ech, nie wiem jak tak dalej będzie to koniec spacerków....żart oczywiście. s.ivona super niespodzianka) Też sobie wydrukowałam. Dzięki. Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie. Fajnie lato mamy tej zimy, prawda?? Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 11.01.05, 16:41 WOZEK-firma bebe confort jest dobra,choc nie mialam stycznosci-od samego poczatku postawilam na Quinny.S.ivonko-teraz ukazal sie nowy model-wlasnie trojkolowy-Quinny buzz(www.Quinny.pl)Dzis go wlasnie ogladalam-i chyba jutro pojade kupic,bo czekalam na ta spacerowke.Wyglad oczywiscie nie kazdemu odpowiada-bo jest inny niz wszystkie-ale ma bardzo duzo plusow:jest b.lekki- prowadzi sie jedna reka-nawet przy podjezdzie pod kraweznik;mozna wozic dziecko przodem i tylem do kierunku jazdy,sam sie rozklada-przy nacisnieciu przycisku i co najwazniejsze-mam sile wlozyc go do bagaznika(waze 46kg,wiec to dla mnie duzy problem).Wazy tylko 12kg. i naprawde polecam obejrzec a przede wszystkim wsadzic dziecko i przejechac sie nim.Tylko te typowe spacerowki sa kiepskie-bo albo maja kubelkowe siedzenia,albo znowu miekki tyl i kierujac sie dobrem dziecka trudno cos wybrac.Lepsze sa spacerowki z wozkow trojfunkcyjnych,ale za to konfort nie taki...Trojkolowe napewno polecam-choc dopoki nie mialam,to ciezko bylo mnie namowic. SPANKO- Mini spi od 11-11:30 przez godzinke a pozniej ok.16-17 tyle samo.Oczywiscie zdarza sie ze dluzej pospi. Co do spania w osobnym pokoju-moze jednak sprobuje go przeniesc do osobnego pokoju- a noz widelec sie uda...skoro niektore pociechy tak spia to i my sprobujemy...tylko gorzej z karmieniem bedzie,bo my jeszcze na cycu.Dobrze tylko ze sam spi w lozeczku to moze latwiej bedzie. CHODZIKI-tez jestem przeciwniczka typowych chodzikow,tymbardziej ze i tak trzeba pilnowac w nich dziecko.Wiem,ze niektore mamusie kupuja je by miec swiety spokoj,ale ja staram sie robic to co najlepsze dla dziecka,wiec nie przeszkadza mi,ze ma swobode.Natomiast chodzik-jezdzik jak najbardziej.Dominik dostal od mikolaja-oczywiscie na moja prosbe.Tak samo trzeba pilnowac dziecko ale o stawy jestem spokojna. My tez dzisiaj po szczepieniu.Pierwszy raz bylo troszke placzu,ale dalo sie zniesc.Dominik byl glodny a nie chcialam go karmic przed wazeniem-i pewnie dlatego ten placz.Wazymy juz 7740 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: wozek - buzzz 11.01.05, 21:54 Aaangel, ten wozek prezentuje sie niesamowicie, sprawil na mnie super wrazenie, az go jutro pojde obejrzec na zywca, ale cena z kolei w tym sklepie internetowym troche spowodowala ze moj entuzjazm topnieje ) daj znac czy go zakupilas i jak sie sprawuje, moze moim postanowieniem na ten rok bedzie odlozenie kaski na to cacuszko? ale badz szczera prosze w swoich relacjach z korzystania z wozka, zycze udanych zakupow!! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 13.01.05, 15:12 Wszystkiego naj..... WAGA-niestety z waga to u nas kiepsko-7740 i 72 cm -ale to po mamusiAle p.doktor powiedziala,ze jest ok.,bo dziecko bardzo ruchliwe a przybywa dobrze.Takze jakos sie nie przejmuje. ZOLTKO-tez mialam podawac,ale nie wiedzialam za bardzo jak.Teraz juz wiem,wiec musze poprosic tesciowa o jakies dobre jajka-przywozi ze wsi. WOZEK-juz po raz kolejny ogladalam "swoj wozek",ale niestety jeszcze nie ma mojego kolkoru,wiec jak go kupie-powiem jak sie sprawuje. FOTELIK-Dominik jescze sie miesci,ale wlasnie wczoraj u dziadkow bylismy i kotek nam zasiusial<BLE!>Odrazu upralismy wszysciutko i zobaczymy jak zapach proszku sie wywietrzy czy cos czuc.Ponoc ciezko jest sie pozbyc tego zapachu.A moze ma ktos sposob?Chcialam zostawic dla drugiego dziecka,ale chyba nic z tego..zreszta zobacze,No i chyba trzeba bedzie wczesniej kupic nastepny. SIEDZENIE-Mini juz od dluzszego czasu sztywno siedzi,ale nie ma sie co przejmowac bo kazde dziecko rozwija sie inaczej. Alez mnie wczoraj w nocy rozbroil.Wstal jak zawsze o 3 na jedzonko,ale mi sie nie chcialo po niego pojsc i pomyslalam,ze moze zasnie-czasami sie udaje-a on stanal w lozeczku i cmokac zaczal(zawsze jak jest glodny to tak daje znac,zeby go nakarmic).Tak to super wygladalo...takie male stojace w loziu i proszace o jedzonko Nie wiecie kiedy sie kupuje pierwsze buciki?Jak dziecko zaczyna chodzic,czy dopiero jak juz chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Do s.ivony - rymowanki-przytulanki 11.01.05, 14:22 pasaz.onet.pl/,56f84777ffffffc00003d70b9ee53b54,produkt.html?url=http%3A%2F%2Fwww.inbook.pl%2Findex.php%3Frdir%3Do%26a%3D_szczeg%26id%3D208882 Nie wiem czy link będzie działał. Chodzi Ci najprawdopodobniej o Rymowanki- przytulanki wydane przez wydawnictwo Fokus, które recytuje Stuhr. Niestety juz długo szukam ale cały czas nie moge znaleźć, a jak znajde to nie ma Pozdrawiam Baśka Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 po wizycie u lekarza + jedzenie + wózek i inne 11.01.05, 15:04 Witam i opowiadam Dzisiaj byłyśmy u lekarza na ostatnim szczepieniu i trochę płaczu było ale szybko zapomniała wystarczyło zaśpiewać piosenkę o żabce. I wszystko w porządku tylko coś strzela małej w kolanku i łokciu. Czy spotkałyście się z tym u dzieci ? Mi też coś strzyka w stawach jak ćwiczę nierozgrzana ale dziecku ? Lekarka powiedziała żeby obserwować i tyle. A i waga mojego kolosiczka uwaga 8780g ale długa też jest wyszło 74. Ząbków ani śladu i dobrze mi się nie spieszy bo karmię jeszcze piersią i jakoś się obawiam o piersiaki po wyrośnięciu zębów. A propos stawania na nóżki tego nie da się zachamować jak tylko ma się czego złapać to zaraz wstaje jeszcze niepewnie i zaraz pada, ale ta pozycja sprawia jej najwięcej radości i co zrobić. Stawiam ją sobie na kolanach i próbuje sprężynować. A teściowie dowiedziałam się potajemnie chcą nam sprezentować chodzik Ja absolutnie nie chce i nie wiem co zrobię. Jestem przeciwniczką takich urządzeń bo co innego postawić małą na chwilkę a co innego wpakować do chodzika. Ale ponieważ dowiedziałam się potajemnie to nie zwrócę się bezpośrednio. Może jakoś przy następnej wizycie głośno wyrażę swoją opinię na temat chodzików i zobaczymy. Wózek - my mamy roan taka ogromna kolumbryna i ma podnoszone oparcie, więc narazie jeździmy w głębokim, ale kusi mnie przy takiej wspaniałej pogodzie żeby wsadzić małłą do spacerówki. Może poczekam jeszcze toszkę jak się utrzyma pogoda to myk do spacerówki. Śpimy w jednym pokoju, ale mała w swoim łóżeczku od urodzenia. Bałąbym się jej z nami położyć bo oboje strasznie się w nocy kręcimy i pewnie nikt nie mógłby się wyspać. Łóżeczko stoi naprzeciwko naszego łóżka także w razie potrzeby mamy blisko. Jedzenie. No to Misiula jedyna która zjada te 200ml zupki z wieeeelkim apetytem. Do zwiększenia porcji skłoniły mnie te wcześniejsze posty od nutrici i chyba tego jej było trzeba bo wcześniej po jednym słoiczu wytrzymywała 1,5h. s.ivona fajne są te rymowanki zaraz też sobie wydrukuję, ale czy nikt nie ma do nich praw autorskich Co do postępów to "mówi" ma-ma i ba-ba na okrągło i gu-gu i inne odmiany gu np.egu. Na brzuszku nie leży tylko dużo siedzi, przekręca się tylko z plecków na brzuszek a odwrotnie nie ma mowy tylko na boczki. I to tyle, oby taka pogoda już została. Narka Odpowiedz Link Zgłoś
yessa wózek, spanie, chodzik i inne 11.01.05, 17:52 Wózek W domu mamy wielofunkcyjnego Jędrocha (trókołowca). Już na początku zimy wyjęłam usztywnienie z wkładu dla noworodka i zrobił się z niego śpiworek). I tak jeździmy, najczęściej na płasko bo na spacerkach lubimy pospać. Jak zrobi sie troszkę cieplej to zmienię kierunek spacerówki i podniosę trochę oparcie i wtedy zaczniemy zwiedzać świat. U babci Bartuś jeździ Inglesiną Max (typowa spacerówka), do której kupiłam cieplutki śpiworek. Też jest fajnie. Gdzieś tak na wiosnę planuję oba te wózki sprzedać (Jędroch jest ciężki i nie mieści się do samochodu a Inglesina jest trochę rozklekotana) i kupić coś nowego. Na chwilę obecną moje typy to Baby Dreams Rider albo ABC Tempo Light (jeśli uda mi sie sprowadzić z Niemiec bo tu w Polsce jest strasznie drogi). Spanie. Bartuś lubi swoje łóżeczko i od początku w nim sypia. Mamy takie z możliwością kołysania. Teraz często w czasie zabawy wyciąga nóżki opiera je o ścianę i sam się kołysze ) Łóżeczko stoi w naszej sypialni, za rok, dwa przeprowadzimy Bartusia do jego pokoju (do tego z książkami i komputerem ) Chodzik Jestem przeciwna chociaż układ naszego mieszkania sprzyjałby temu pojazdowi. Cóż nie mówię na 100, ale na 99% - NIE. Stanie na nóżkach Kiedy Bartuś tak lubi... Jak złapie się mojej ręki to podciąga się od razu do stania na nóżkach, a nie do siadu. W ogóle to czynimy postępy w raczkowaniu, już coraz pewniej trzymamy się na rączkach i kolankach i kiwamy się, kiwamy... Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 jedzenie + wózek+ po wizycie u lekarxza + inne 11.01.05, 15:11 Witam i opowiadam Dzisiaj byłyśmy u lekarza na ostatnim szczepieniu i trochę płaczu było ale szybko zapomniała wystarczyło zaśpiewać piosenkę o żabce. I wszystko w porządku tylko coś strzela małej w kolanku i łokciu. Czy spotkałyście się z tym u dzieci ? Mi też coś strzyka w stawach jak ćwiczę nierozgrzana ale dziecku ? Lekarka powiedziała żeby obserwować i tyle. A i waga mojego kolosiczka uwaga 8780g ale długa też jest wyszło 74. Ząbków ani śladu i dobrze mi się nie spieszy bo karmię jeszcze piersią i jakoś się obawiam o piersiaki po wyrośnięciu zębów. A propos stawania na nóżki tego nie da się zachamować jak tylko ma się czego złapać to zaraz wstaje jeszcze niepewnie i zaraz pada, ale ta pozycja sprawia jej najwięcej radości i co zrobić. Stawiam ją sobie na kolanach i próbuje sprężynować. A teściowie dowiedziałam się potajemnie chcą nam sprezentować chodzik Ja absolutnie nie chce i nie wiem co zrobię. Jestem przeciwniczką takich urządzeń bo co innego postawić małą na chwilkę a co innego wpakować do chodzika. Ale ponieważ dowiedziałam się potajemnie to nie zwrócę się bezpośrednio. Może jakoś przy następnej wizycie głośno wyrażę swoją opinię na temat chodzików i zobaczymy. Wózek - my mamy roan taka ogromna kolumbryna i ma podnoszone oparcie, więc narazie jeździmy w głębokim, ale kusi mnie przy takiej wspaniałej pogodzie żeby wsadzić małłą do spacerówki. Może poczekam jeszcze toszkę jak się utrzyma pogoda to myk do spacerówki. Śpimy w jednym pokoju, ale mała w swoim łóżeczku od urodzenia. Bałąbym się jej z nami położyć bo oboje strasznie się w nocy kręcimy i pewnie nikt nie mógłby się wyspać. Łóżeczko stoi naprzeciwko naszego łóżka także w razie potrzeby mamy blisko. Jedzenie. No to Misiula jedyna która zjada te 200ml zupki z wieeeelkim apetytem. Do zwiększenia porcji skłoniły mnie te wcześniejsze posty od nutrici i chyba tego jej było trzeba bo wcześniej po jednym słoiczu wytrzymywała 1,5h. s.ivona fajne są te rymowanki zaraz też sobie wydrukuję, ale czy nikt nie ma do nich praw autorskich Co do postępów to "mówi" ma-ma i ba-ba na okrągło i gu-gu i inne odmiany gu np.egu. Na brzuszku nie leży tylko dużo siedzi, przekręca się tylko z plecków na brzuszek a odwrotnie nie ma mowy tylko na boczki. I to tyle, oby taka pogoda już została. Narka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: jedzenie + wózek+ po wizycie u lekarxza + inn 11.01.05, 16:56 Czesc kochane Forumowiczki, ale faktycznie powialo nie tylko w Warszawie ale i na naszym forum.... Jolu niedawno z radoscia Cie witalam bo oczekiwalam faktycznie prowokacji z Twojej strony, ale mysle ze sprawe rozsylania ksiazek via internet musisz pozostawic naszym wlasnym sumieniom i swojemu, bo jesli dobrze zrozumialam to masz muzyke z internetu? wiesz jak sie jest tak stanowczym nt ksiazek i ich kupowania to nie mozna robic wyjatkow dla muzyki tlumaczac ze koszt wtedy to 5 zl a nie 50... pytalas kiedys o witd3, znalazlam informacje na jej temat w Spocku, ktory tak polecasz, tylko ze ja mam wersje angielska, znaleziona UWAGA na smietniku , ktos wyrzucil mnostwo swietnych ksiazek do osiedlowego smietnika, miedzy innymi i ta. Widzisz dziwny jest ten swiat, jedni chca miec a nie moga a inni ot tak poprostu wywalaja do kosza! przyznaje sie wzielam ze smietnika ksiazki! )) a teraz o tym co chcialam: wczoraj ostatnie szczepienie na Hib i wzw, dwie nozki ukue, ale nie bylo najgorzej, troszke sie Ola poplakala ale w pozostala czesc dnia humorek bardzo dopisywal, wazy moje cudo rowne 8 kilo...\ jedzonko: mam podawac Malej pol zoltka do zupki co drugi dzien, po tygodniu mam wprowadzic deserek jablkowy, po kolejnym tygodniu mieszany i soczek jablkowy a potem soczek mieszany, Dziewczyny ile Wy dajecie zoltka i jak czesto? spanie: Ola spi miedzy 9 a 11 od 30 min do 1 h a po poludniu miedzy 13 a 16 zazwyczaj okolo 2 h, zasypia na noc okolo 20 i spi do okolo 7 rano, czasami sie zbudzi na cycusia ale nie zawsze. Nie pozwalam jej spac po poludniu dluzej jak do 17 bo potem ma problemy z nocnym zasnieciem zabawy: najlepsza zabawka jest butelka po wodzie badz kubeczek plastikowy taki z dystrybutorow do wody czy kawy, poprostu rewelacja, a no i piloty i telefon, i wszystko co mocno halasuje jak spada na podloge; akuku tez jest na topie a lezenie na brzuszku to koszmar, denerwuje sie ze nie moze dosiegnac zabawki i ze zamiast do niej to jakos jej wychodzi do tylu lub po obrebie kola no i juz wtedy jest wsciekla ze tylko raczki nas ratuja ) Dziewczynki, a jak wyglada Wasz schemat dnia? co robicie kiedy malenstwa spia lub sie same bawia?? ja zauwazylam ze zeby nie czuc sie sama w domu i ze mam kontakt ze swiatem to wlaczam TV i jak to sobie uzmyslowilam to sie tym podlamalam... Pozdrawiam Was cieplutko i zycze wzajemnej wyrozumialosci i cieszenia sie ze wspolnego jestestwa na forum, Kasia P.S. No i co z ta Duszka? juz sie zaczynam martwic! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona hej, witajcie 11.01.05, 18:16 wiecie co strasznie mi jest smutno to znaczy moze nie smutno ale jakos tak malo optymistycznie. a dlaczego? Kasiu011 jakbys czytala w moich myslach dzisiaj podajac to pytanie o wolny czas...nie wiem co sie dzieje ale ostatnio nei ma wolnego czasu. dzisiaj to nawet nie wypilam szklanki herbaty!!! serio! Szymon od rana do 13 nie spal. marudzil, plakal i caly czas domagal sie mojej uwagi. potem byl spacer do 16. tu troszke odpoczelam ale maly wcale nie byl skory do spania!!! poslzismy wiec do pani doktor z zapytaniem o ilosc tego jedzenia, wit D3 i inne. wszystko jest zdaniem pani w porzadku i nie mam powodow do niepokoju. ulzylo mi! potem wrocilam do domu i maly ryczal do 17!!! mowie Wam myslalam ze padne. dalam mu jesc a on nie tylko placze. ale to nie byl placz ze cos go boli tylko taki ze zmeczenia i zlosci. w koncu nie wytrzymalam i wpakowalam go do fotelika, przypielam i zostawialm samego. chyba sobie przemyslal swoje zachowanie bo sie natychmiast uspokoil i siedzial cichutko zajadajac sznurki od zabawki!!!!dlatego padlam dzisiaj i wybaczcie mi ale na Wasze pytania odpowiem jutro jak bede miala swieza glowe. pozdrawiam p.s. ja tez ciagle mysle o Duszce!!! mialam wrocic do stanow okolo 20-tego wiec jak sie nie odezwie po tym czasie to sie bede martwila. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: chodzik, wozek i inne. 11.01.05, 22:20 To i ja swoje "piec groszy" dopisze. Zainteresowal mnie temat chodzikow. Otoz, kiedys wyczytalam (juz nie pamietam gdzie), ze odchodzi sie od tych tradycyjnych, bo zle wplywaja na nozki, glownie na stopy. Dzieci zamiast sie uczyc chodzic, odpychaja sie nozkami. Wtedy nozki sie wykrecaja i dzieci maja pozniej problemy z normalnym chodzeniem: staja na same paluszki albo jeszcze gorzej, maja wykrecone stopy do srodka. Zdecydowanie zalecane sa chodziki-jezdziki. Wiecej przy nich trzeba dziecku uwagi poswiecic, ale chyba nie o to chodzi? Poza tym w tych tradycyjnych maluchy moga sie przewrocic, nakrywajac sie dodatkowo calym ciezarem chodzika. Jestem zdecydowana zwolenniczka tych nowszych wynalazkow. Wiecej roboty, ale dziecko zdrowsze i bezpiczniejsze. Poza tym mamy juz taki w domu, od Mikolaja, wiec co ja tu sie madrze)) Wozek, bardzo prosty i od razu spacerowka. Ma cztery poziomy lezenia albo siedzenia. Teraz jeszcze na lezaco spacerujemy. Jest caly osloniety, ma pokrowiec na przod, jak bedzie cieplo mazna caly rozebrac. Przede wszystkim jest lekki, bo ja musze sie z nim wspinac (+ zawartosc) na czwarte pietro! S.ivona moze zabeczki nowe beda? Cierpliwosci, i odpocznij troszke. Bedzie dobrze Kasia, 8kg-he,he! To tyle samo co u nas! No tak, ale tydzien temu Ale w pamietnikach dziewczyny beda mialy taki sam wpis Ja mam taka "ksiege malenstwa" i po kazdym wazeniu (i innych imprezach) uzupelniam postepy. Pozdrawiam )) Yesso: nie masz sie z czego tlumaczyc. To nie ty sie goraczkujesz. Zdazylam troszke poczytac. Dotarlam do testu i musialam cofnac sie wspomnieniami do samego poczatku. To bylo bardzo mile! Wyszlo mi, ze Olcia to byl prawdziwy aniolek (kilka wskazan na sredniaczka). Ale z tego aniolka to juz zaczyna wyrastac)) Pozdrawiam Was wszystkie mamuski i dzieci)) Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
martekj zabki, zabawy, postepy, wozek,inne 11.01.05, 22:49 hej moja Zoska tez dzis dala czadu co prawda pospala troche rano ale potem tak mnie dogiela, ze wszystko mnie boli plecy, szyja i blizna po nacieciu. To taka mala torpeda ja na jej wstawanie nie mam wplywu co dorwie to sie podnosi, jak jej zmieniam pieluche to wierci sie okropnie (to jedyny moment kiedy akceptuje w miare lezenie) przekreca sie z boku na bok, na bszuszek a potem na plecki, wykrzykujac przytym rozne "slowa" oglonie strasznie glosno sie zachowuje az uszy bola Od wczoraj mamy juz dwa zabki jedynki dol, ostre jak brzytwa. Troche nie moze sie do nich przyzwyczaic i takie dziwne miny szczela ze boki zrywac) Tylko jak lepiej wyjada to mi pewnie odgryzie brodawki. KUpilismy szczoteczke bedziemy dbac o higiene jamy ustnej:0)) Wozek mamy Implasta 3xL trzykolowy super wygodny do prowadzenia, "sterowny" i miekki, glownie dzieki tym takim cosiom) (resorom???-nigdy nie pamietam). Ja nie waze 46 kg (NIESTETY!!!!(), ale ze zwyklym wozkiem tez sobie nie moglabym poradzic. Ogolnie wozek super ale Zosia tak sie darla jak ja wsadzalam, ze mam kompletnie poszarpane nerwy od spacerkow)) Ale teraz przy tej pogodzie podkladam jej pod plecki poduche i sobie Malpka siedzi i po kilku chwilach zasypia Na spacerowke bede musiala niedlugo zmienic bo juz sie "Malenstwo" nie miesci Co ja robie w wolnym czasie?.....Jakim wolnym czasie? Ja moze jakas nie zorganizowana jestem, bo kompletnie go nie posiadam. Rano wstajemy jak Zosia zarzadzi (roznie bywa) sniadanie, zabawa, az zasnie, a potem to nie wiem za co sie brac; biore prysznic, robie obiad, nastawiam pranie (a sporo tego ciagle), sprzatam (po lepkach),(tak sie cieszylam na to nowe mieszkanie, ale powiem Wam ze ono mnie tez troszke pracy kosztuje, ciagle cos jest do zrobienia) oczywiscie zazwyczaj mniej wiecej w polowie rozpoczetych prac Zosialek sie budzi i znow sie bawimy. Jak tatus wpada na obiad to ja troszke potarmosi a potem to na spacerek idziemy wracamy i bawimy sie czasem zasypia to koncze rozne rzeczy. Jak tato wraca tak ok 20 to kompanko w duzej wannie juz (Zosia to uwielbia a najbardziej kompac sie ze mnia wtedy to dopiero ma co chlapac).No i koszmar uspyiania wieczornego jak sie uda to ide prasowac (wrrrr - nienawidze) i tak mniej wiecej o pierwszej prysznic i spac. Oczywiscie w nocy min. 2 karmionka. Teraz jestem na tych wakacjach i nic nie musze robic, ale za to jakas grypa mnie rozbiera(( to nie fir!! Telewizora nie mam wiec nie ogladam) Ciagle radio gra za to. A co wiekopomnego ma zamiar zrobic?; ot nic wielkiego zakladam wlasna firme. Zawsze mialam to w planach, ale myslalam raczej ze po 30-ce ale wyszlo inaczej, Zosia pozmieniala plany; nie moglebym jej zostawic i isc do pracy na 8 h. kqrka ale sie opisalam jak glupia ide spac bo ledwo zyje dobranoc mamy i dzidziusie) Marta mama Zosi Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: zabki, zabawy, postepy, wozek,inne 12.01.05, 09:39 Marteczko, ale ja nie pytalam o wolny czas tylko o chwile kiedy Malenstwo spi lub sie samo zabawia... Twoj schemat dnia mnie podbudowal bo myslalam ze jest ze mna cos nie halo, bo caly czas sie nie wyrabiam, prasowanie czeka od dwoch tygodni zeby je wyprasowac a ja nie mam kiedy, sil i checi, ale patrzec juz na nie moge... U mnie telewizor gra zamiennie z radiem, nie ogladam, no czasami oko zawiesze na tym pudelku, ale ze jestesmy sami w Wawie (przyjezdni) i rodzinki nie ma i zadnych znajomych z dzieciaczkami, to cale dnie spedzamy z Ola same wyczekujac na tatusia i ten durny telewizor i radio daja mi poczucie ze nie jestesmy same, to jest straszne wiem... no ale grunt ze nie tylko ja sie nie wyrabiam to mnie pociesza. Usciski dla Zosi, pa Kasia i Ola (24.06) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: zabki, zabawy, postepy, wozek,inne 12.01.05, 13:23 Witam cieplutko Jedzonko---- Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: wyjaśnienie 11.01.05, 17:39 Jolu, ja wcale się nie gniewam. I mam nadzieje, że kiedyś (już niedługo, może na wiosnę?) zorganizujesz kolejne spotkanko również z niesfornymi (tak jak ja ) łodziankami... Chyba że dasz jednak radę dotrzeć na to najbliższe w czwartek, niestety w "znielubianej" przez Ciebie Galerii? Będzie okazja by zajrzeć do Empiku i przejrzeć "Język dwulatków" ) I jeszcze wracając do tematu. Tu chyba nie dokońca chodzi o nastawienie do książek (mąż jest ich fanem- mam w jednym z pokoi dwa olbrzymie regały pełne książek). Bardziej chodzi o obecny sposób poznawania świata. Życie się zmieniło, ja kiedyś w poszukiwaniu wiedzy odwiedzałam biblioteki i czytelnie, mój syn w tym samym celu "biega" po internecie. Ileż razy te elektroniczne wiadomości pomogły mu w odrobieniu pracy domowej! Na innym wątku nazwałaś mnie i kilka koleżanek pewnie też "mieszczuchami". OK, jestem mieszczuchem, żyję w XXI wieku i korzystam ze zdobyczy technicznych dla naszych czasów naturalnych. I w związku z tym mam w swoim kompie obok wersji elektonicznych ksiązki kucharskiej dla dzieci, "Uśnij wreszcie" i "Języka niemowląt" także setki zdjęć Bartusia, moich zwierzaków i ogólnie rodzinki. Mam je na twardzym dysku i na płycie, a nie w albumie. Cóż takie czasy... P.S. Naprawdę to miało być pytanie bez odpowiedzi, ale skoro już ona padła, to muszę napisać, że jestem pod wrażeniem i dopisuję Cię w moim wirtualnym kajecie osób z legalnym oprogramowaniem kompa pod pozycją 2! Odpowiedz Link Zgłoś
martad73 Re: ZAKUPY !!!!! 12.01.05, 11:26 zapraszam na zakupy dla maluchów aukcja.onet.pl/show_user_auctions.php?uid=2165619 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki do Yessa!!! 12.01.05, 13:25 Ponawiam prośbę o ksiażeczkę Jakbys Jolu miała chwilke to prześlij mi proszę na adres kzaryska@op.pl lub gazetowy dzieki bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: mamazuzinki nt zoltka 12.01.05, 16:02 wiesz nam lekarz polecil pol ugotowanego zoltka co drugi dzien starte do zupy, ktore wszystkie sa z mieskiem, a jakbym dawala dwa sloiczki to jedna zupka bez mieska i wlasnie do tej zoltko wtedy. A jak to jest u reszty forumowiczek? Pozdrawiamy, Kasia i Ola 24.06 Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 16:40 Mojemu Maćkowi leci 7 miesiac ( 24.06.2004) ale jeszcze nie pewnie nie próbuje siadać.Jak go posadzę to leci mi do przodu.Czy u Was jest podobnie. Zjada natomiast wszystko co mu daję - gotuje mu zupki, ścieram jabłko i daje z bananem.Chrupki kukurydziane jeszcze wyrzuca z rączki.Kisielki, soczki .Jutro idę do lekarza na kontrolę.Jak często chodzicie do lekarza oczywiście ze zdrowym maluchem. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 18:02 Misiula już siedzi pewnie czasami zdaży jej sie polecieć do tyłu jak się za bardzo obróci, ale coś za coś za to nie leży na brzuszku i nie próbuje raczkować tylko łapie się szczebelków i wstaje. Do lekarza raz w miesiącu ze zdroeym dzieckiem tak na kontrolę i żeby trochę pogadać o jedzeniu i innych wątpliwościach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 19:01 Moja Zucha siedzi już bardzo ładnie,prościutko żadko kiedy łapie przechyły, chyba że coś ciekawego zobaczy z tyłu i wtedy fajt Marta bardzo dziękuje za ksiązkę. Jakby co to tez mogę dalej przesłać:d Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 mamozuzinki prześlij dalej 12.01.05, 21:53 Mamo Zuchy to ja poproszę tą książkę na adres gazetowy dzięki z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka mamozuzinki lub inna dobra kobieto prześlij dalej 13.01.05, 09:07 Jeśli mogę też się przyłączę do prośby o "Język" na gazetowy lub ola@staszic.edu.pl. Szczerze mówiąc miałam kupić, ale najpierw wolałabym przejrzeć, a dopiero potem kupić wersję "prawdziwą". Fakt faktem, że nic nie zastąpi książki w jej właściwej papierowej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Kasiu Z dzięki dostałam 13.01.05, 09:54 Już dostałam i zabieram się za lekturę bo mam tylko 24h, potem mąż mi własnoręcznie skasuje . Tak obiecał Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Kasiu Z dzięki dostałam 13.01.05, 13:35 Ja też dostałam. I również dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 20:21 Hej Zoska siedzi sztywno i schemat ten sam, chce cos dosiegniac co jest za daleko to leci Ale sie nie martw, kazde dziecko rozwija sie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Jak jest z siadaniem Waszych maluszków 12.01.05, 20:21 Najpierw przeprosiny - dziewczyny troche długo mnie tutaj nie było, powód jak zwykle ten sam brak wolnego czasu, i nie tylko związany z opieką nad Patrykiem, ale także pracą, co prawda pracuję w domu, ale przez to robię wszystko dwa a czasami nawet trzy razy dłużej.... Najpierw chciałam się pochwalić,Patryk już raczkuje, od jakiegoś tygodnia były próby, a teraz to już śmiga mi po całym pokoju, muszę zamykać drzwi by mi nie "chodził" po całym mieszkaniu... Waga jest zbyt niska, jak na prawie juz siedmiomiesieczniaka, to okolo 8 kg, długość 68 cm.I co najważniejsze omijają nasz wszelkie choróbka .... ups.. oby nie zapeszyć. Bursz - zgarzam się w 100% z Kata74 - takie zachowanie to zwykłe sory za to słow - tchorzostwo - no nic miło było jak czasami podburzałas nasze forum. Powodzenia. Jesli chodzi o siedzenie, to u mnie jest podobnie jak u jednej z Was (sorki, al enie pamietam juz której - sporo czasu zajelo mi nadrobienie zaleglosci forumowych) posadzony, leci do przodu. Postaram sie ciesciej udzielac. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: mamazuzinki nt zoltka 12.01.05, 17:59 Nam lekarka zaleciła właśnie co drugi dzień do bezmięsnych zupek, ugotowaną połówkę żółtka albo pół surowego i zagotować razem z zupką to dla mam gotujących Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: do Yessa!!! 12.01.05, 17:56 ja również ponawiam prośbę o książkę. pokrzywinska@o2.pl Znalazłam przepis który mówi że legalne jest posiadanie książki w wersji elektronicznej lub mp3 ale tylko przez 24h potem należy skasować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Jacy są faceci:D:D:D 12.01.05, 19:51 hejka dostałam link od kolezanki hehehe posikałam się ze śmiechu z niektórych wypowiedzi. W wolnej chwili polecam. Cała naga prawda o naszych drugich połowach f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0 Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Jacy są faceci:D:D:D 12.01.05, 20:18 nie wyswietla sie a ja sie posmiac chcialabym) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: siadanie+zoltko 12.01.05, 21:06 Moja Olcia siedzi juz bardzo ladnie, ale sama to ma probtemy, zeby podniesc sie z pleckow do siadu. Troche sie kiwa, ale sie wycwanila i podpiera jedna reka a druga gania zabawki. Zoltko: owszem podaje. Dopiero wprowadzam, wiec 2 razy w tygodniu do zupki jarzynowej bez mieska. Najpierw gotuje jajko. Oddzielnie. Gdzies wyczytalam, ze bezpieczniej (niz dodawac surowe do zupki i razem gotowac). Po pierwsze ze wzgledu na salmonelle, a po drugie oddzielajac surowe zoltko zawsze przedostanie sie troche bialka. Tuneczek: zaskoczylas mnie ta waga? Dlaczego uwazasz, ze to za malo? Ola wazy 8kg, ma 72cm, 7 m-cy skonczyla 2.01, i nie ma powodow do niepokoju. W zeszlym tygodniu bylysmy na szczepieniu i p.doktor stwierdzila, ze jest ok. No kurcze, chyba polece ja zwazyc jeszcze raz? Pozdrawiam , Joanna. PS: z tych facetow to boki mozna zerwac Dobrze, ze moj jest gosciem w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Jacy są faceci:D:D:D + siadanie 12.01.05, 21:31 No poczytałam sobie trochę i wiecie co to było straszne. Całe szczęście, że mój to czyścioszek. Ale jak zaczęłam myśleć o sobie. Teraz jak siedzę w domu to się zupełnie przestałam malować a jakby tak się głębiej zastanowić. Muszę coś z tym zrobić, to nas śmieszy ale nasi mężowie to druga strona tego medalu. Ola zaczęła siadać z pochyłem do przodu tak na początku 7 miesiąca. Teraz ma 7 miesięcy i 12 dni i siedzi sama już zupełnie pewnie. Zdarza się, że się przewróci bo zawsze chce dosięgnąć akurat tą zabawkę, która nie jest w jej zasięgu ale jak wyląduje na brzuchu to się drze. Nie raczkuje i nie pełza a stawać jej nie pozwalam chciaż widać, że bardzo lubi. Stoi jak się ją podtrzymuje pod paszkami już dość sztywno. Ja jestem z tych mam, której dziecko potrafi się bawić samo. Wsadzam ją do kojca lub na podłodze na kocyku i tylko podaję od czasu do czasu nowe zabawki, chociaż już jak pisałam wcześniej sięga sama. śpi 2* po godzinie. I wie, że jak mam coś robi w domu czy w kuchni to się ogląda mamę i nie przeszkadza)) A jednak należy do średniaczków wedłu Tracy)) Ja na razie nie podaję jeszcze żółtka, bo doszłam do wniosku, że jak ma alergię na bialko krowie to po co jej coś tam innego dawać a zupki to włąściwie tylko mięsne jemy już. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 waga 12.01.05, 21:36 Moja Ola waży 7300 i ma 65 cm i wszyscy uważają, że jest pulchniutka. To wszystko zależy jakie się dziecko urodziło. Ola była malutka 3000 i 50 cm a od urodzenia idzie tym samym centylem i to jest najważniejsze. Jak waga skacze lub maleje to jest źle. Więc nie słuchajcie. Pooglądajcie zdjęcia na moje stronie i zobaczycie, że nie widać tej wagi, pućki są. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do Tuneczka+waga 12.01.05, 21:57 No tak sie zaniepokoilam, ze polecialam sprawdzac w siatkach centylowych. Ja to jestem jednak panikara! No jest ok, nawet pol kilo za duzo (ale i wzrostu ma troche wiecej). Tuneczku, chlopcy troche szybciej rosna (podobno) ale juz przy 4kg przy urodzeniu to teraz powinny wazyc 8kg (tzn. w 7 m-cu). Marta28: faktycznie noga niczego sobie)) Moja kolezanka z pracy, widzac raz moja Olcie podczas przewijania rzucila komentarz: " udzik nie chudzik i sraka nie byle jaka")) Ona to ma powiedzonka. Ale to chyba wiekszosc maluchow ma te "udziki". Juz spokojniejsza i weselsza, Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Jacy są faceci:D:D:D 12.01.05, 23:32 wklejam jeszcze raz. Mi sie udało odpalić od razu f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Super wiadmosc:) 12.01.05, 21:54 Babeczki wpadlam tylko na sekunde zeby powiedziec Wam iz na forum eksperckim tym od pielegnacji skory w najblizszych dniach pojawi sie nowy ekspert, lekarz pediatra z wieloletnia praktyka kliniczna!!! ja sie strasznie z tego ciesze bo czasem mialam pytanka a pediatry nie bylo. pozdrawiam i obiecuje ze sie na dluzej odezwe ale teraz mam urwanie glowy papap Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 12.01.05, 23:36 Yesso! dopisz mnie proszę na pozycji 3 w swoim kajecie ) serio )jeżeli chodzi o oprogramowanie, bo reszta to już piracka... Dziękuję bardzo za język niemowląt, na prawdę zaciekawiła mnie ta ksiązka. Mam nadzieję czegoś się z niej nauczyć. Jeżli chodzi o siedznie, to siedzi, jeszcze troszkę jak pijana, ale za to z pozycji na brzuszku, pełza do tyłu, staje na kolankach i kiwa się przód- tył. Super to wygląda, kiedyś zrobiła tak będąc w poprzek w łóżeczku i wcale jej nie przeszkadzało że uderza główką w szczebelki...) Kupiliśmy wczoraj krzesełko do karmienia- drevex z szerokim blatem. Mówię Wam Ala zereagowała fantastycznie, siedziała tak dumna, jak na tronie, oglądała obrazki na krzesełki, a później bawiła się zabawkami w nim przez blisko 40 minut. Kupiliśmy do tego szeleczki, którymi się przypina dzidzie żeby nie wypadła. Puki co jesteśmy z zakupu bardzo zadowoleni i Ala wydaje się też. O rany, ale super ten link o naszych facetach, uśmiałam się do łez.)))) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka waga, siedzenie, krzesełka i wózki 13.01.05, 09:22 Wprawdzie mam zaległości w czytaniu forum (jakiś miesiąc z drobnymi wyjątkami, bo czytałam wyrywkowo) ale pozwolę sobie pokrótce na kilka z ostatnich tematów: WAGA Tośka przy szczepieniu (pn) ważyła jakieś 7800, wzrost (mierzony przeze mnie)- jakieś 68cm, pulchniutka jest szczególnie na nóżkach, ale cóż, to po mamie, niestety. Generalnie "leci" tym samym centylem, więc wszystko ok. Moja kuzynka ma 14 miesięczną córkę, która waży teraz niecałe 9 kg, ale urodziła się malutka i należy niestety do niejadków. Dziewczę wszakże zdrowe i rozwija się prawidłowo, więc jak widać - różnie to bywa. SIEDZENIE Tosia kiwa się nadal przy siedzeniu, choć już zaczyna kombinować jak by sobie tu poradzić, próbując podtrzymywać się ręką. Na ogół jednak pada na boki lub na wznak No, chyba że siedzi w wanience - wtedy nie ma problemów KRZESEŁKO Właśnie zamierzamy się wybrać na zakupy do jakiegoś komisu (tak się jakoś składa, że my zawsze kupujemy używane rzeczy). Myślałam o takim krzesełku, które potem można rozłożyć na osobne małe + stoliczek. Kasik81, czy to Drewexu jest takie właśnie? WÓZEK Ostatnio na Allegro kupiłam taką lekką spacerówkę Chicco Ponee (ledwie 5,5 kilosa). Jeszcze nie miałam okazji jej wypróbować, bo Tosia nadal jeździ w swojej prehistorycznej gondoli (tzn. głównie śpi), a to jest wózek, który nie rozkłada się na płasko. Poczekam kiedy zacznie się buntować i siadać w wózku, wtedy będzie mnie niechybnie czekała przeprowadzka. Ciekawe jak się będzie sprawował - wózki Chicco nie mają zbyt dobrej renomy ze względu na "awaryjność", a ten model zdaje się szczególnie. Zresztą, wkrótce i tak będzie nas czekał zakup "pociągu", czyli wózka dla dwojga, więc ten pójdzie na jakiś czas w odstawkę. No, ale to plany na trochę później. Przy okazji: czy któraś z Was ma jakiś kontakt (inny niż mail gazetowy) z Karoliną (bourgeonkiem)? Wiem, że ona miała taką kolubrynę dla swoich panów, może coś mi doradzi? Tymczasem kończę, bo Dziecię domaga się mojej uwagi Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 krzesełko do leefki 13.01.05, 10:18 My kupiliśmy klupś Agnieszka I mi się podoba jest właśnie takie rozstawiane na stolik i krzesełko później. Kosztowało nowe 79 w hurtowni dla dzieci była jakaś promocja bo klupś miał nową kolekcję może jeszcze są w hurtowniach. Ja jestem z wrocławia, ale to pewnie promocja na całą polskę bo widziałam to samo na alllegro za taką smą cenę. Fotelik ma taki dość toporny, ale Misiula go lubi i nie wyobrażam sobie karmienia bez tego krzesełka. Pozdowienia dla już narodzonego i tego maleństwa w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 09:34 Kasik81 - niniejszym oznajmiam, że zostałaś dopisana !! ) Siedzenie. Bartuś też siedzi niepewnie i przechyla się do przodu, chociaż zaczyna się już sam odginać. I jeśli go lekko popchnąć to ma już odruch podpierania się z tyłu rączkami. Stoi już na kolankach coraz wyżej, no i na miękkiej kanapie turlamy sie na całego. Krzesełko Na początku stycznia dostaliśmy drewniane krzesełko w spadku od znajomych (podobne do Drewexu ale jakaś inna marka).Jednak ja wolę karmić w leżaczku. Tam Bartuś strasznie się kręci i przeważnie jest strasznie umorusany. Myślę, że mogę już ostrożnie napisać, że powoli kończy się problem ulewania. Jejku jaka ulga i radość. Nareszcie możemy turlać sie i dokazywać do woli. Po lekturze Języka niemowląt zaczęłam zastanawiać się ile nasze dzieci rozumieją z tego co do nich mówimy. Do tej pory po prostu mówiłam do Bartusia. Teraz czasem o coś go proszę np. podaj rączki, nie kręć się, tego nie wolno itp. No i ostatnio moje dziecko zadziwiło mnie ogromnie bo okazało się że z zapamietaniem i radością gasi i zapala światło (wyłącznik dotykowy) na moje: Bartuś zapal/zgaś światełko! Marta28 - faktycznie grubiutkie nóziątka ma Twoja córcia. I z tego o piszesz naprawdę jest bardzo grzeczna i spokojna. Wielka szkoda, że dziś nie dotrze na spotkanko... Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 09:51 Gratulacje to już za połową, ale to zleciało. Dużo zdrówka (tego nigdy nie za mało), zabawek i wszelkich przyjemności dla Bartusia. Książkę dostałam i dziękuję. Karolina i Misiula Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 15:30 gratulacje wielkie!!!! musze sie Wam pochwalic, a właściwie pochwalić Małgosię, wczoraj SAMA przekreciła sie z plecków na brzuszek, ja wiem, ze już sporo Waszych Dzieciaczków dawno temu opanowało te umiejętnośc, my zas dopiero wczoraj i dlatego jestem taka dumna z Małgosi, za to dzis od rana smiga tak, ze hoho.Ona chyba tak ma, ze długo, długo nic i potem nagle hop, jakas umiejetnosc sie pojawia.Tak samo nagle, niemalze w przeciagu tygodnia bardzo przytyła, wydoroślała, zaczęła jeść zupki szeroko otwierajac pysia, ze zjada około 200 ml zupki łyżeczka podawanej.Dziwne to moje Słoneczko, ale najukochansze wiadomo... *** pociszyłście mnie z tym wolnym czasem a w zasadzie jego brakiem, bo juz myslałam ze ze mna cos nie tak, a ten brak czasu widac nawet po mojej "aktywnosci" na forum, czytam wszystko na odpisanie i ustosunkowanie sie do wypowiedzi juz najczesciej brakuje czasu, ale mam nadzieje ze to sie poprawi *** poprosze o ksiazke na wolanna@interia.pl lub gazetowy *** wielkie dzieki za sposoób na ciemieniuszke z maścia nagietkowa, kupiona, dzis sprobujemy, tak samo nóżki posmaruje bo sa suche plamy, i nadal nie widomo na co :o( *** pomalutku wprowadzam mięsko, tzn sama gotuje zupki a kupiłam delikatny krem z królikiem i po 2-3 łyżeczki dodaje do tej domowej zupki, dzis bedzie 3 dzien, wprowadzam ostroznie, bo Małgosia ma nadal problemy z kupkami, teraz sa co 2 dni ale twarde, plastelinowate i z wielkim trudem, staram sie sporo dawac je pic, choc najczesciej butelka służy jako masaz dziasełek, a przy okazji cos niecos zleci do dzioba *** z karmienia częstego, bo co nawet 45 minut w nocy znów wróciła "sielanka" w postaci co 2-2,5 godz, to i tak często ale rzadziej niz co te nieszczęsne 3 kwadranse *** na forum wszystko o jedzenieu jest taki watek z przepisami, wklejam go tu, ja sobie przeniosłam do worda i pewnie skorzystam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=16626714 na razie tyle,papaa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Dziś kończymy 7 m-cy !! 13.01.05, 16:57 bioo super że Malutka - poczuła blusa i już wie co z tymi przewrotami!!! cieszymy sie razem z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 misz-masz 13.01.05, 16:56 serdecznie dziękuję za porady w sprawie ciemieniuchy, juz wdrażamy!!!! marta28 załamałaś mnie tą chropowatą skórą za uszami w przypadku alergi pokarmowej- dotyczy konkretnej alergii czy ogólnie- by my mamy coś takiego. znasz więcej szczegółów? chodzikom mowimy nie!!! ja jako dziecko miałam coś na kształt wiklinowego koła, podtrzymującego ramiona, żeby iść musiałam samodzielnie chodzić, żadnych kółek, podtrzmywało mnie tylko przed upadkiem, natomiast chodziki na kółkach, lub nie daj boże z takimi majtkami- koszmar. jaguar- przemycaj informacje ze chodziki są beee, albo powiedz przy teściach historie o skrzywionym kręgosłupie dziecka koleżanki- może się uda (chociaż na moja teśiowa nic by nie podizałało bo wszyscy inni sie nie znają ) ) rozkład dnia- zauważyłam że "żyję "podobnie jak wy, po analizie wnikliwej stwierdzam że bardzo duzo czasu zajmuje mi - komputer- także bedę ograniczać. druga bolączka to moje niezorganizowanie. Jany jak Pracujące Mamy dają sobie radę?? mam dwa kryzysy 1- rano kiedy nocka była do kitu i 2 codziennie od 18-19.30 kiedy jeszcze nie kąpiemy, już nie spimy a dziecko marruuuuudzi Lula- widze postepy w siedzeniu ale nie oszukujmy się "marynarz po 8 piwach w czasie sztormu ma lepsza postawę", najgorsze jest to że z nienacka puszcza się albo moich rąk albo tego czego się trzyma składa się wpół, albo wywraca i trzeba strasznie uważac - ciągle mam wrażenie że sobie zaraz głowe rocharata fotelik- mieścimy się w nosidełku samochodowym ząbków brak żółtko - ciągle mam wątpliwości czy zacząć podawać kasik81 krzesełko z Drewexu- a jaka dokładnie jest jego nazwa? leefka a te twoje dobre wieści są juz oficjalnie potwierdzone czy cos przegapiłam? a ja jeszcze raz zaapeluję o dane w sygnaturce lub na dole postu zamiast wypisywania i uzupełniania listy (proszę wpisywać przynajmniej kiedy urodził się Maluszek) Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 siadanie, spręzynowanie na nóżkach, żółtko i inne 13.01.05, 23:30 Dzisiaj byłam u lekarza na kontroli.Mały po ospie w listopadzie ma przesunięte szczepienie do lutego. Waży 9100 i mierzy 75 cmm.Wg centyli waga miarowa a wzrost przekroczony o 10 cm.KOszykarz będzie czy cuś. Co do żółtka to mówiła zeby wprowadzić od pełnego 7 m-ca. Ale co do jego siadania i skakania na nóżkach to troche jej sie nie podobało , ze MAciek słabo spręzynuje ( jak to okrweśłiła na nóżkach) i dała mi skierowanie do przychodni wczesnej interwencji co by go zobaczyli i ewentualnie wprowadzili jakies ćwiczenia stymulujące jego siadanie i skakanie na nóżkach.NIe wiem ? zadzwonię jutro i się zarejestruję .Zobaczymy co powiedżą.A może któaś z Was ma podobny problem. MAciuś 24.06.2004r.-Gdańsk Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: siadanie, spręzynowanie na nóżkach, żółtko i 14.01.05, 10:14 Hej, evita! ja już kiedyś o tym pisałam, ale powtórzę raz jeszcze: na ostatniej wizycie ortopeda ZABRONIŁ nam stawiać Małą dopóki nie zacznie raczkować. Mam nadzieję, że Maciek już raczkuje skoro Wasza lekarka wysłała Was do poradni, bo o ile wiem na sprężynowanie jest jeszcze czas. Co do nowin potwierdzonych: w środę będę miała wszystko czarno na białym (dosłownie!), bo wybieram się na USG. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było dobrze! bioo - gratulacje dla Małgoni! Zuch dziewczyna! Tośka natomiast nadal nie chce majtnąć się na brzuch Co za uparty dzieciak! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek wizyta u okulisty 14.01.05, 11:38 Dziewczyny powiedzcie mi czy bylyscie ze swoimi maleństwami na jakiejkolwiek wizytucie u okulisty? Ja nie bylam na zadnej, bo i lekarka w Wawie mi nie kazała, tutaj (w Szczecinie) pwoiedzieli ze kazde maleństwo powiino przejsc takie rutynowe badanie i to zanim skonczy 3 miesiace. A jak bylo (jest) u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Katarek na 7 -mą miesiączkę:(( 14.01.05, 11:22 Hejka. Chciałam się pochwalić, że moja Zuzia też kończy właśnie 7 m-cy a tu taka niemiła niespodzianka(( Tak mi dzisiaj w nocy dała popalić,że już tak się domyślałam że coś jej musi dolegać((Nio i ma straszny katar....... Teraz się boję żeby znowu nie miała duszności( Właśnie niedawno listonosz przyniósł mi zamówioną FRIDE, nio i teraz mam okazje wypróbować ten wynalazek. ♥♥♥♥ 829; Ewita33----Zuzia też nie sprężynuje, ale moja Julka tego wogóle nie robiła i nikt mnie nigdy z tego powodu nie kierował do zadnych poradni. Uważam że mają jeszcze czas, niech najpierw opanują sztukę raczkowania. Ale z ciekawości co powiedzą to i ja bym poszła. ♥♥♥♥ 829; Leefka-- Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 do Evity i Leefki i pozdrowienia 14.01.05, 11:35 Witajcie kochane kobietki, wszystkiego naj dla wszystkich pelnych siedmiomiesieczniakow!!!!!!!!!! !! Evitko, uwazaj na takie uwagi lekarzy, nam swego czasu probowano wmowic za Ola ma zwiekszone napiecie z prawostronna asymetrial, po konsultacjach wyszla bzdura a co my sie strachu z mezem najedlismy to nasze , nigdzie nie znalazlam w publikacjach ze dziecko musi w danym okresie sprezynowac i ze jest to wada rozwojowa jesli tego nie robi, moja Ola jest z tego samego dnia co Twoj Macius i ani mysli o skakaniu, powoli zaczyna pelzac. W ksiazeczce zdrowia tez nie ma nic o sprezynowaniu wiec ja sie nie martwie... Leefko, trzymamy kciuki, napewnoo wszystko jest w porzadku, daj znac jak Ty sie czujesz. Pozdrawiamy wszystkich obecnych i nieobecnych, Buziaki, Kasia i Ola (24.6 W-wa) P.S. zoltko w zupce bylo bleeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek wizyta u okulisty 14.01.05, 11:40 Dziewczyny, czy byłyscie ze swoimi malenstwami na jakiejkolwiek kontroli okulistycznej. Do tej pory lekarka z Wawy mi nie kazała isc, ale tutaj (w Szczecinie) moj nowy pediatra powiedzial za kaze dziecko zanim skonczy 3 miesiace powinno zostac przebadana takze okulistyczne. A jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek @ 14.01.05, 11:34 Ten post właściwie to skierowany jest do dziewczyn już miesiączkujących. Powiedzcie mi czy macie regularne juz miesiaczki? Bo u mnie raz bylo, a teraz ani widu ani sluchu... Z jednej strony to się cieszę, ale z drugiej, to za wczesnie by zostać po raz drugi mama Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: @ 14.01.05, 11:43 Tuneczku, ja juz kiedys pisalam ze u mnie 2 raxy byla @ i potem nic i nic, sprawdzilam u lekarza bo tez sie domyslalam ciazy i okazalo sie ze macica sie za bardzo obkurczyla i do momentu az skoncze karmic piersia to sie prawdopodobnie nic nie objawi w tym temacie i zajscie w ciaze tez bedzie utrudnione z tego tytulu ) a co do okulisty to my na kontroli u lekarza nie bylismy, ale pielegniarz srodowiskowy ktory u nas byl z wizyta chyba jak Ola skonczyla 6 tygodni to sprawdzal wtedy czy wodzi za mna i zabawkami wzrokiem, bylo ok, i to wszystko co mielismy z kontroli wzroku... Pozdrawiam, Kasia i Ola (24.6 - W-wa) Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 sprężynowanie+okulista i inne 14.01.05, 12:14 Hejka Wszystkiego naj naj naj dla SIEDMIOMIESIĘCZNIAKÓW :0) Sprężynowanie Nam lekarka też sprawdzała czy sprężynuje, coś tam Misiula zatrzęsła nóżkami i nic nie mówiła o wadzie rozwojowej. Też po Twoim poście szukałam w książkach i nic nie znalazłam że już powinno ? Ale jazda z tymi dziećmi każdy swoje gada ale jak matka widzi że dziecko reaguje na wszystko stara się zdobywać nowe umiejętności to moim zdaniem wszystko jest ok i nie ma się co martwić. A do poradni iść sobie i zobaczyć co tam powiedzą może coś podpowiedzą ciekawego. Narazie nasze dzidziusie powinny się obracać, a przynajmniej próbować, gaworzyć i cieszyć się. Miesiączka ja jeszcze nie miałam i narazie mi nie brakuje tego U okulisty hmmmm.... a co on miałby powiedzieć. Mi też pediatra sprawdza tylko czy reaguje na bodźce wzrokowe tzn czy wodzi czy się obraca za zabawką, czy rozróżnia osoby i tyle. Czytałam sobie tą Tracy i faktycznie podejście ma ale te jej plany mi się nie podobają. I też mi wyszedł średniaczek i tu dziwne z jednej strony pisze że każde dziecko to indywidualność a z drugiej jednak trochę je poszufladkowała hmmm. Nie wiem jeszcze całości nie łyknęłam zobaczymy co będzie dalej. Czy czytacie dzieciaczkom ? Ja próbuję ale bardziej interesuje ją wyrywanie mi książki niż słuchanie. Możecie polecić jakieś fajne książeczki. Ktoś kiedyś pytał o wolny czas. Jaki wolny czas jak Misia śpi to ja szybko jakąś poranną toaletę zdążę zrobić no i zaglądam na forum. Czasami zdążę poczytać jakąś książkę, ale jak się wciągnę to ona już się budzi i do zabawy. Dzisiaj mam tylko wyjątek wieczorkiem wypuszczam się z domu z koleżankami Pewnie posiedzimy i poplotkujemy. O wczoraj udało nam się obejrzeć film na kompie i tyle. Od urodzenia małej może trzy razy wychodziłam gdzieś z Radkiem. I czasami zabieramy małą na obiad do miasta. I tyle z rozrywek. Dobra pozdrawiam i kończę bo właśnie mam wolny czas i dokończę tą Tracy Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Krzesełko+inne 14.01.05, 14:25 Witam!!! Wszystkiego NAJ NAJ NAJ dla siedmiomiesięczniaków)) Buziaczki. Krzesełko z Drewexu- Antoś. Rozkładane że może służyć jako miejsce do jedzenia i zabawy u starszego dziecka. Leefka, oczywiście że trzymamy kciuki))Mam nadzieję że zobaczysz tą swoją centymetrową kruszynkę i będziesz szczęśliwa))- ach wspomniena.... Wizyta u okulisty. Byłyśmy nawet 3 razy ale to dlatego że Ala miała zatkany kanalik łzowy. Musiałabym się z nią przejśc do kontroli. Czy wasze dzieciaczki mają też w oczkach "śpiochy" w ciągu dnia np. po drzemce? Z tym sprężynowaniem to chyba różnie bywa. Mój siostrzeniec sprężynuje odkąd skończył 5,5 m-ca, a moja Ala ma teraz blisko 6,5 i nie chce sprężynować. Pełza do tyłu, udaje jej się stanąć jak do raczkowania i się bujać w przód i tył. Ciągle przewraca się z plecków na brzuszek, odwrotnie, to tylko czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Sygnaturka 14.01.05, 14:47 w imieniu apelującej - serdecznie dziękuję )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 sprężynowanie, żółtko i inne 14.01.05, 15:07 Moja Ola też nie sprężynuje ale już się do stania pali. Lekarka nic nie powiedział, no może jedynie, że gaduła i wiercipiętka Z żółtkiem mamy na razie poczekać. No i radosna nowinka - nie mamy już zapalenia oskrzeli ale do niedzieli antybiotyk i potem wyrandowanie jak z niemowlakiem i najlepiej przy leciutkim mrozie. No i unikać skupisk bo teraz nabłonki będą się odtwarzać 2 miesiące w związku z tym szlaban też na basen na 1 miesiąc. Jak już wcześniej pisałam mamy krzesełko do karmienia firmy ARTI o nazwie "alicja comfort milano" www.arti.pl/re/kr/krzesla.html . Na allegro za 340 zł. Jest trzy poziomowe, ma pasy z szelkami. Nie uda się dziecku samemu wyjść. Tacka i odchylane siedzenie. Bajka za przystępną cenę. Naprawdę warto. Mają też takie krzesełka ze stolikami. Popatrzcie wstawiłam link. Ja @ też jeszcze nie miałam i nie spieszno mi) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 jezyk niemowlat 14.01.05, 15:41 Dziewczyny, czy w tej ksiazce jest cos i usypianiu dzieciaczkow? probuje zastosowac metode podnoszenia i kladzenia, ktora pokazuja w telewizji, ale cos robie nie tak bo nie udaje mi sie Oli bez piersi uspic w ciagu dnia, bo na noc jakos zasypia, ale zalezy mi zeby caly czas umiala sama zasnac bez pomocy... dzieki za info, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 nowa sygnaturka 14.01.05, 15:45 no to mamy nowa sygnaturke, zdjecia jako ze nie aktualne to zosraly wyciete pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 wypadki naszych maluchów 14.01.05, 16:16 odnalazłam na niemowlakach dyskusje na temat tego co może przydazyć się naszym dzieciom, dużo wypadków wynika z braku rozwagi i niewiedzy forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=13938827 ja juz sie nauczyłam ze dziecko moze znalesc niezwykłe przeznaczenie zwykłego przedmiotu. treba miec oczy na około glowy i bardziej kombinować niz nasz maluszek usłyszałam kiedys dwie porady: nie łykac tabletek w obecnosci dziecka, leki trzymac w zamknietych trwale pojemnikach nie gotowac na kuchence na palnikach od przodu tylko tych tylnych co by dziecko ich nie sciagneło- hmmm ciekawe tylko jak przyrządzac obiad na 2 palnikach?? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: wypadki naszych maluchów 14.01.05, 18:25 Przeczytalam czesc i jestem wstrzasnieta! A ta wycieczka do Francji, az sie poplakalam. Nigdy w zyciu bym nie pomyslala, ze takie dranstwo jest na swiecie. Ale warto poczytac, moze my sie uchronimy przed takimi wypadkami? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: sprężynowanie, żółtko i inne 14.01.05, 15:42 moja też by chciała pospręzynowoac, ale nie pozwalam. na razie śpiesznie wystawia kuperek do góry i to wszysko. generalnie mysle że jest takim leniuszkiem ruchowym. mam też pytanie czy w czasie snu dzieci się wam "głębiej przewracają" to znaczy czy jeśli w dzień przewracają się z brzuszka na plecy, lub odwrotnie to czy robią to podczas snu. moja oprócz niewielkich ruchów na boki podczas spania na plecach spi tak jak się ją połozy a wydawałoby się że powinna już frygać swobodnie? dobrze że podajecie informacje o krzesełkach - na razie nie szukam -ale potem bedzie jak znalazł (kopiujemy i do schowka )) ) marta28. ciesze się że Córcia ci zdrowieje!!! u okulisty nie byłam, i nikt też nic takiego nie mówił. a w klubie młodej mamy na TVN mowili że kontrola o ile się nic nie dzieje powinna być w wieku 3 lat @ jest, a jakże- ale sztuczna Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: sprężynowanie, żółtko i inne 14.01.05, 17:35 My nawet nie mamay pojecia o sprezynowaniu, tzn MAłgosia jeszcze nie odkryła ;o) ze moze na nozkach poskakac, ale rehabilitantka mowiła, by nie pokazywac wyzszej umiejetnosci niz ta, która dziecko powinno, tzn pokazywac ze mozna raczkowac, ale ze nie stac itp. ale to pewnie trudne jak małe Stwory same sprezynuja... Jak podawac to zołtko???ugotowac osobno i wtedy do zupki?czy takie surowe wlac do gotujacej sie zupki? i co2 dni? wtedy bez mieska? od jakiego mieska zaczynaliscie? my na razie sloiczkowy krolik dodawany po 3łyżeczki do domowej zupki.Ale chchiałabym sama zaczac dawac miesko, ale indyk?kurcze? bo z krolikiem moze byc problem, chyba... www.ewa.bicom.pl/karaokedz/ fajne, właśnie posłuchałam sobie "ogórek, ogórek wasaty..." w 2 klasie podstawowki tanczylismy to z klasa na jakims przedstawieniu, pewnie 1-szo majowym...jej jakie zamierzchłe czasy papatki na razie przynajmniej u okulisty nie byłyśmy @nie ma na razie, i wcale mi nie teskno Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 do pośmiania + żółtko 14.01.05, 18:21 Do poczytania - baardoo śmieszne - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19270271&a=19270271 Żółtko koniecznie gotowane na twardo i roztarte. Nie wolno surowego bo będzie ostre rozwolnienie. Ja na razie nie podaję. Lekarka powiedziała, że można spokojnie poczekać. Teraz już cały czas dostaje zupki z mięskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:O wszystkim 14.01.05, 21:50 Moze dzisiaj uda mi sie troche popisac. Ostatnio moj maz okupuje komputer. Na poczatek wszystkiego najlepszego dla siedmiomiesieczniakow!!! Trzymajcie sie maluchy i dajcie troche wytchnienia mamusiom co by mogly na forum sie udzielac)) Tuneczek: Ja bylam u okulisty w 2 miesiacu, bo bylo podejrzenie zapalenia spojowek ( a u takich maluchow to bardzo niebezpieczne). Nie bylo to jakies specjalne badanie. pani popatrzyla w oczka, skomentowala i na tym koniec. Dwa dni stosowalam krople.Wiecej problemow nie bylo. Co do@ to byla, ale raz, wiec trudno tu mowic o jakiejs regularnosci. Kata: Moja Olcia ostatnio uwielbia spac w poprzek lozeczka. Kreci sie strasznie, przewraca na boki to znow na plecki. I wcale sie przy tym nie budzi. Jaguar: ja pokazuje obrazki ze zwierzatkami i przy tym nasladuje ich odglosy. Nawet sie Oli podoba, ale konczy sie tak samo za kazdym razem, ksiazeczka laduje w buzi Czasami przed snem probuje ja zaciekawic jakas opowiastka albo wierszykiem. Z marnym skutkiem, niestety Kasia: cwicz cierpliwie to spanie, bo im starsza tym trudniej bedzie. Ja nie moge Olci odzwyczaic od zasypiania na rekach po poludniu. Jakos tak kilka razy sie trafilo i mala sobie to zapamietala, ze przed 17 mamusia nosi na raczkach. W innych porach nie ma problemu. Moja kuzynka (wspominalam juz o niej) do dzis mala usypia przy cycu a juz skonczyla roczek. Ma przez to problemy z odstawieniem od piersi, bo chcialaby a tu nijak nie moze jej uspokoic. Moze cos pominelam, ale w wiekszosci sie wypowiedzialam, wiec nie bede sie powtarzac. Bylo o wozku, chodziku, zoltku i krzeselku. Nadal chetnie podskakuje jak poczuje grunt pod nogami. Z nowosci to tyle, ze od dzisiaj uzywamy wiekszych pieluszek, tzn.4. Trojeczki juz za male. Leefko, trzymamy kciuki)) Czy juz wybieracie imiona? Pozdrawiam Wszystkich)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 czyzby zadzialalo?? 15.01.05, 13:03 Dziewczyny, spiesze Wam doniesc jaka jestem z Oli i z siebie dumna... po wczorajszych marnych probach zasniecia samodzielnego Ola dala mi popalic w nocy, bo budzila sie srednio co godzine, oczywiscie w ruch szedl cycus, ale dzis rano ledwo ciepla postanowilam, ze jej nie popuszcze ) i wyobrazcie sobie ze udalo sie Oli zasnac samodzielnie bez cycusia )))). Za pierwszym razem naszego podnoszenia i odkladania zasnela po rowniotkiej godzinie cwiczen, nie zlamala mnie i nie dalam jej piersi (jestem z siebie b. zadowolona) i teraz udalo sie drugi raz po obiadku tzn zupce i troszke z piersi, potem chwilka zabaw i odbijania i Olania zasnela po 12 minutach i teraz mam blogo spiace dziecie, ktore zasnelo samodzielnie. Ale numer!!!!!!! Mam tylko nadzieje ze nie zapeszam informujac Was o tym ale metoda podnoszenia i kladzenia chyba (odpukac!!!!!!) zadzialala. Sciskam Was cieplutko i sto buziakow od spiacej Oli, Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: czyzby zadzialalo?? 15.01.05, 13:08 to jeszcze raz ja, chcialam tylko dodac ze to ja Ole ucze samodzielnego zasypiania a nie moj maz... mam nadzieje ze sie na mnie Ola nie obrazi i na cycusia zupelnie nie wypnie ) milego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: czyzby zadzialalo?? 15.01.05, 14:48 No suuuper!!! Tak trzymajcie dziewczyny O cycusia sie nie martw, nie tak latwo sie odzwyczaic Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Czesc, dlugo bedzie... 15.01.05, 13:47 Witajcie. ostatnio troche mnei nie bylo bo nie radze sobie z tym iz doba ma tylko 24 godziny. czas tak mi ucieka ze nie mam na nic czasu. ale teraz Szymon jest na spacerze z tatusiem wiec nadrabiam. a jest co...nie pwiem plodne jestescie *** TARCZYCA czy wiecie cos na temat wplywu hormonow tarczycy na zycie? ostatnio strasznie duzo informacji na ten temat dostaje od kolezanek. i tak np. moja kolezanka ktora ma synka czerwcowego donosi mi iz u maly ma juz 7 zebow!. zwrocil na to uwage jakis lekarz, zdziwilo go to bo chyba to nie jest normalna sytuacja i kazal zrobic badania na poziom hormonow tarczycy. okazalo sie ze maly ma niedoczynnosc. ponoc jedno z drugim ma jakis zwiazek. z kolei u innej kolezanki wystapilo poronienie tez z powodu niedoczynnosci tarczycy a moja sasiadka u ktorej jest zespol Hazimoto (pisze jak sie czyta bo nie wiem jak sie pisze) czyli niedoczynnosc polaczona z czyms jeszcze skrocil sie cykl owulacyjny do 24 dni!! zastanawiam sie skad teraz moda na tarczyce. wiecie cos o tym?! *** CZYTANIE marta - pytalas o te ksiazki. ja sie z nimi zapoznalam na targach ksiazki w Krakowie. bardzo mi sie spodobaly sa ladnie kolorowo wydane. sa to po prostu gotowe pomoce do pracy i zabawy z dzieckiem nawet juz 2 letnim. ja jeszze zakupilam sobie do nich ksiazke tej autorki pod tytulem "Nauka czytanie krok po kroku. Jak przeciwdzialac dysleksji". ksiazki sa bardzo polecane przez moje kolezanki po fachu czyli logopedki. oczywiscie mysle ze mozesz z ich zakupem poczekac, jestem pewna ze nie braknie bo jest to wydanie Akademii Pedagogicznej na ktorej pracuje autorka wiec dla studentow logopedii bedzie jak znalazl. a co do czytania to moge Wam czasem podsunac pare zabaw i cwiczen. jak chcecie. *** JEDZENIE kilka dni temu ugotowalam malemu zupke w skladzie: marchew, pietruszka, ziemniak, buraczek czerwony, troszke oliwy z oliwek, i troszke filetu z indyka. wcinal ze hoho teraz gotuje druga ture. od wczoraj jemy tez zoltko. dalam mu pol do zupki. troche sie krzywil ale zjadl. reakcji alergicznej brak uffff *** CIEMIACZKO martwila mnie ta wit D3. bylam u katroli i pani doktor mnie zapewnila ze wszystko jest ok. a ze maly ma male ciemoaczko to nie jest wazne. wazne jest czy glowka ladnie rosnie a ze rosnie prawidlowo wiec humor mi sie poprawil. mowila jeszcze ze to wszystko zalezy z jakim ciemiaczkiem dziecko sie rodzi. jesli bylo male tak jak u nas czyli 1*1 to norlane ze szybciej zarosnie. powinno zarosnac do roku ale jesli dziecko mialo wieksze to zarasta nawet do 1,5 roku. *** czy Wasze dzieci sie czegos boja? ale nie chodzi mi o nowe sytuacji czy nowi ludzie. moj Szymon boi sie podlogowej anteny tv. jest to mala czarna antena. jak do wczoraj wszystko bylo ok ale od kad ustawilam ja na panelach a nie na dywanie i Szymon lazac okolo niej przewrocil ja a ona spwodowala glosny halas maly sie boi jej. obserwowalam go dziisaj jak probowla sie przelamac i podejsc blizej. podchodzil gdzies tak na wyciagniecie reki, po czym cofal reke patrzyl na mnie zawracal do mnie i lapal mnie za nogi unoszac rece zeby go podniesc. Szymon juz wystawia raczki zeby go wziasc na rece. trzymajac go ne rekach spogladal na antene. potem jak go polozylam znowu do niej podszedl znow na wyciagniecie reki ale bal sie jej dotknac wiec jedna reka trzymal mnie a druga probowal dotknac anteny. nie zrobil tego jednak. probowlam mu pokazac ze ona "nie gryzie" ale bal sie. ciekawe n jak dlugo mu to zostanie. *** Wychodzi na to ze Szymo to Żywczyk *** PYTANIA DO WAS 1. kiedy sa te Teletubisie i na ktorym programie? **** MOJE ODPOWIEDZI 1. my chodzimy do kontroli wlasciwie co 3 tygodnie ale tylko dlatego ze mamy przychodnie pod blokiem, nigdy nie ma ludzi!!!!, i pijemy prosobee a ono jest na recepte wiec przy okazji receprt jest tez wizyta. 2. Szymon sam nie siedzi i caly czas sie kiwa na boki lub leci do przodu. ale zauwazylam ze stara sie podeprzec raczka. przybiera przy tym tak dziwna pozycje ze boije sie o jego kregi wiec mu nei pozwalam. 3. jeszcze nie raczujemy w doslownym tego znaczeniu tylko pelzamy ale Szymon juz przybiera pozycje do raczkowania, kiwa sie do przodu i do tylu, nogi mu sie jeszcze rozjezdzaja ale mysle ze juz niedlugo ruszy z miejsca. 4. ma wazymy 7750 przy wzroscie 70 cm. to dopiero rozbierznosc ale pani doktor twierdzi ze jest ok a Szymon od poczatku trzyma sie swojego centyla 5. marta.28 zdjecia Oli sa sliczne, noga nie byle jaka!!!! i mala jest bardzo do Ciebie podobna. inaczej sobie Ciebie wyobrazalam. dopiero teraz mogla Was zobaczyc bo mi sie strona nie wczytywala. myslalam ze jestes blondynka! masz bardzo sympatyczny usmiech 6. bioo - gratulacje z powodu obrotu coreczki! teraz to juz pojdzie z gorki! super tak trzymac! polecam Ci na wszelkie wysypki i zaczerwienienia masc diprobase (sklad to wzeilna biala i parafina). jest bezpieczna, ladnie goi i natluszcza kosztuje ok 14 zl w aptece bez recepty. *** KONIEC pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Sorry 15.01.05, 13:53 Dziewczyny musicie mi wybaczyc za jakos tego postu. nie mam pojecia jak to sie stalo ale chyba dawno nie pisalam tak nieskladnie i z takimi bledami. tu literka zjedzona a tam dostawiona!! wybaczcie! obiecuje sie poprawic. p.s. mozecie zobaczyc nowe zdjecia Szymona papa Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: Czesc, dlugo bedzie... 15.01.05, 14:03 No to mnie trochę nastraszyłaś z tymi zebami i niedoczynnością tarczycy. Jasiek ma już sześć zębów - żaden lekarz nie zwrócił na to uwagi. Poza tym mam koleżankę która prowadzi laboratorium analityczne i zadzwoniłam do niej - nie słyszała o takim związku, ale sprawdzi ale skolei ona mnie nastraszyła - bo z niedoczynnością tarczycy wiąże się np. tycie nadmierne - a Jas nawygląd gruby nie jest - przynajmniej tak mi się wydaje - ale wagę słuszną ma - po środowym ważeniu wyszło,ze jest to 10,40 kg. Jak byś wiedziała coś więcej w tym temacie to napisz proszę. Pozdrawiamy Baska i Jas (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mabasia 15.01.05, 15:58 czesc jasne ze napisze. zorientuje sie. mam kolezanke chemiczke i zapytam czy cos wie na ten temat. a z ta niedoczynnoscia i tyciem to moze byc zwiazek. czytalam o tym. jest to sprawka jakiegos hormonu. mysle ze mozesz udac sie lekarki i poprosic o skierowanie na dodatkowe badania. ale nie wpadaj w panike. Jas miesci sie w siatce centylowej? idzie tym samym centylem? a moze wcale nie jest gruby tylko ma grube kosci. a w rodzinie jacy jestescie? czesto sa to uwarunkowanie ganetyczne i to wcale nie po rodzicach a po dziadkach. glowa do gory. jak tylko sie czegos dowiem zaraz napisze. usciski Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mabasia 15.01.05, 17:08 skad masz taki ladny portret Jasia? ktos znajomy robil czy jak? ja chcialam taki dla Szymona ale ilekroc jestem na rynku w Krakowie to nie ma nikogo zeby namalowal Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Do s.ivona, portret, czytanie 15.01.05, 18:17 Portret Jasia był robiony ze zdjęcia - zamieszczonego obok - zamawaiałam w internecie - pamiętama, że gosc miał nick vao - niestety nie mam juz żadnych namiarów na niego - faktycznie jest z Krakowa, widziałał jego ofert na forum sprzedam. Wysłałam do niego zdjęcie - on zrobił portret wysłał mi mailem - mi się spodobał wię zakupiłam oryginał, ale takiej konieczności chyba nie ma. CZYTANIE: Jas sobie leży na łózku ja koło niego książeczka w moich rękach nad jego głową i oczami i czytamy. Jas caca książeczkę rżaczkami, nogami i śmieje się do obrazków. Jak ma dość to zaczyna kręcić głową, trze oczy i zaczyna się kręcić. Jaś zdecydowanie należy do bardzo cierpliwych dzieci. Czekam na informację o tych hormonach tarczycy. Pozdrawiam Baska i Jaś (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Portret 16.01.05, 22:05 Któraś z Was pytała sie o tego portrecistę, mi również zrobił portret. Przesyłam ponizej email, ktory dostalam od jednej z emam, z namiarami na tego faceta. Witam. Przepraszam ze pozwolilem sobie napisac do Pani swoja oferte ale widzialem na forum internetowym ze byla Pani zaintersowana portretem dziecka ze zdjecia. Mam do zaoferowania portret wykonany olowkiem format A4 - kosztuje 35 zl, format A3 -60 zl. Farba olejna na papierze akwarelowym A4 -45 zl , A3- 80 zl. Akwarela lub pastela A4- 50 zl, A3 -90 zl. Rowniez wystawiam swoje prace na Allegro, jestem pod nikiem VaO. aukcja.onet.pl/show_item.php?it em=35841787 aukcja.onet.pl/show_item.php?it em=35870417 Moge nawet zaoferowac narysowanie portretu ze zdjecia olowkiem a Pani moze kupic go tylko jezeli sie spodoba, bez zadnej przedplaty. Wzor gotwego portretu moge wyslac na maila. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Portret 17.01.05, 11:38 dzieki Tuneczek. wyslalam do niego wiadomosc. czekam na odpiweidz. mam nadzieje ze mi tez zrobi taki portrecik. caluski. bylas w koncu u tego okulisty? czekam tez na informacje w sprawie tego okulisty od kolezanki ktora tez mieszka w Szczecinie... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek do s.ivony 18.01.05, 13:24 Iwonko, mam umowiona wizyte za 2 tygodnie, wtedy dam ci znac co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Książeczki do czytania 15.01.05, 15:29 Ja Jasiowi czytam już jakiś czas. Naczytałam się w książkach typu "Usnij wreszcie" , ze dziecko musi miec rytuał zasypiania więc wymyśliłam , że spróbuje czytac wieczorem książeczki. Poszłam więc do księgarni i zakupiłam kilka ksiązeczek takich tekturowych, z obrazkami z wierszami znanych poetów. Na poczatek były: Żaba, Sowa, Leń, Lokomotywa, Pan tygrys, Żuk, Sum itd... Książeczki są wydane przez Wydawnictwo SARA - u mnie w księgarni kosztują 2,50 zł/szt. Jaś na początku wpatrywał się w obrazki, potem pakował sobie książeczki do buzi i gryzł, a jak juz oznakował wszystkie to teraz słucha i patrzy. zauważyłam, że na niektóre reaguje uśmiechem - te baaardzo lubi, a inne moze mniej - ale usilnie czytamy. Ok 20-30 minut. Jak sie Jasiowi znudzi to daje znaki, że juz nie jest zainetersowany i wtedu kończymy czytanie. Pozdrawiamy Baśka i Jaś 12.06.2004. Nowe zdjęcia Jasia foto.onet.pl/albumy/album.html?id=27822&q=mabasia&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Książeczki do czytania 15.01.05, 16:07 o kurcze 20-30 min czytania!!!! i Jas to wytrzymuje?! jestem pelna podziwu!!! moj Szymon to nie wytrzyma do konca linijki. nie ma szans. nawet jak mu recytuje np stojac przy kuchni to sie niecirpliwi. jak Jas daje Ci znac ze juz ma dosc sluchania? moj Szymon jest tak strasznie ruchliwy, zawsze w ruchu, pelen zapalu, niespokojny, nawet kolysanki mu nie odpowiadaja. zaraz sie nudzi i chce sie bawic. juz nie mam sil za nim nadazyc. p.s Jas jest bardzo podobny do taty!! trzymajcie sie zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Książeczki do czytania 15.01.05, 21:18 Dziewczyny, czy widziałyście w nowym dziecku "10 najciekawszych książeczek" ja bym chciała młodej jakieś kupić ale nie wiem co wybrać. Ja mam prośbę do was. Zróbmy swoją listę ulubionych książeczek. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 15.01.05, 21:58 to znalazłam na niemowlakach - może warto już kupić język dwulatka - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19407510&v=2&s=0 " • Re: A'propos metod Tracy Hogg katklos 13.01.2005 12:40 + odpowiedz Hej, popieram Twoj list. Czytam ksiażkę "Jezyk dwulatka" i chyba nie ma strony, na której nie znalazłabym ciekawej porady, choć był moment, że już miałam dosyć całej tej Zaklinaczki właśnie z powodu wszechobecnego i powtarzanego do znudzenia "PODNOSZENIA I KŁADZENIA"!!! A tymczasem książka uczy wielu innych rzeczy, sposbów podejscia do dzecka w najróżniejszych sytuacjach, a nie tylko w obliczu problemów ze spaniem. Naprawde warto ją przeczytać, podpowiada jak nauczyc dziecko kultury stołu, jak wpoić nawyk mycia rak i dbania o porzadek. A to oczywiście nie wszystko...! Polecam!!! Kasia (....)" Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Ksiazki i nie tylko. 16.01.05, 10:23 Czesc dziewczyny! Fajnie, ze piszecie o tych ksiazeczkach. Mabasia jestem pod wrazeniem, ze twoj Jas to taki milosnik ksiazek Wy to macie dobrze! Ja, na tym zadupiu, o kazda rzecz musze sie starac. Chcialam ostatnio kupic ksiazeczki, takie piankowe, nie ma!!! Pani mnie pocieszyla, ze moge zamowic! Rany Boskie! Ile ona moze kosztowac, ze trzeba je zamawiac? Sprawdzilam w necie, nie sa drogie. Jakies 3-5zl. A u nas na zamowienie. To jeszcze dobrze, ze chca zamawiac a nie tylko czekac, ze moze beda. Tak jest w wiekszosci ze wszystkim. Musze z gory wiedziec, czego potrzebuje, zeby zamowic. Piszcie o tytulach, bedzie mi latwiej. Dzieki. W internecie znalazlam ksiegarnie. Tam tez jest duzo propozycji dla dzieci. Jak znajde link to wkleje przy okazji. Znalazlam mame z czerwca (na stronie glownej). Chce sie podzielic i dowiedziec jak inne dzieciaki sie rozwijaja. Pozwolilam sobie Ja zaprosic na Nasze forum. Mam nadzieje, ze dolaczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Ksiazki i nie tylko. 16.01.05, 11:13 Hejka Zacznę od odpowiedzi ♥♥♥♥ 829; Okulista Nie byłam, i szczerze mówiąc o tym nie pomyslałam nawet. Lekarka do tej pory nic mi na ten temat nie wspominała. Zuzia czasami troszkę zezuje na jedno oczko ale póki co sie tym nie zadręczam. Napewno przy szczepieniu zapytam czy jest wskazana konsultacja okulisty. ♥♥♥♥ 829; @ Nio ta @ to mnie nerwowo wykończy!!!!! Właśnie z utęsknieniem oczekuję trzeciej po porodzie. Aż się boję pomysleć co by było gdyby................ ♥♥♥♥ 829;Tarczyca Nigdy sie nad tym nie zastanawiałam w sumie ale mam dwie koleżanki które mają problemy z tarczycą, leczą się i niestety mają problem z zajściem w ciążę.Jedna już raz poroniła( Muszę spytać ich czy kiedykolwiek przyszło im do głowy że to może być powodem. ♥♥♥♥ 829;Czytanie Ja mam takie rozkładane książeczki ze zwierzątkami i narazie przerabiamy zwierzaczki i ich odgłosy. Poza tym bardzo się cieszy jak jej mówię różne rymowanki. ♥♥♥♥ 829;Telletubies Canal+ 19.35 chyba codziennie Wiekszość czerwcóweczek w tym i moja Zucha to Bliźniaki. Ja wogóle nie znam tego znaku. Nie mam nikogo znajomego w otoczeniu spod tego znaku. Może Wy kobitki znacie jakieś Bliźniaczki???? Co to za charakterki???? Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Znak bliżniąt 16.01.05, 11:49 Mój mąz jest spod tego znaku zodiaku. Nalezy do osób towarzystkich, rozesmianych, łatwo nawiązujących nowe kontakty. Czasami jest leniem, ale jak tylko chce to naprawdę wiele potrafi i może wszystko zrobic, pod warunkiem że tego chce. Czasami ogarnia go fala rozleniwienia i nic nie chce mu się robić. Jest opanowany, zrównowazony, ale nie brak mu czasem zwariowanych pomysłów.Raczej unika kłótni i konfliktów, woli być mediatorem. Liczyłam na to, że i nasz synek będzie spod znaku blizniąt, wogóle to liczyłam na to ze sprawi tatusiowi niespodzianke i urodzi sie w dniu jego urodzin - niestety nie spieszylo mu się, ale chociaz zrobil niespodzianke, bo urodzil sie w dniu ojca mamazuzinko- mam nadzieję, że wszystkie dzieciaczki spod znaku blizniat beda miały same pozytywne cechy Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Bajki 16.01.05, 11:52 Wczoraj moj maz ogladal Ice Ace (Epokę Lodowcową) z Patrykiem i wiecie co mały ogladal spokojnie przez 25 minut i potem zaczal sie nudzic. yl tak pochloniety bajka, ze nawet jak do niego mowilam to nie reagowal, a jak zaslonila soba to zaczal przechylac sie by nadal ogladac bajke ... mały skubaniec... Odpowiedz Link Zgłoś
monika04 Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 17:46 Drogie emamusie postanowiłam "dopisać się do tego forum". Jestem mamą córci urodzonej 25 czerwca. Mała jest kochanym dzieckiem i daje mi wiele radości. Świadomą decyzją przyszła na świat na naszą 3 rocznicę ślubu, po moich 27 urodzinach ( mąż rok starszy ) i ciągle cieszę się z decyzji o dzidziusiu. Córcia daje mi wiele radości, a każda chwila z nią spędzona jest najpiękniejsza. Natomiast każde wyjście do pracy ... łezka się w oku kręci Drogie emamy mam prośbę - napiszcie proszę jak przebiega rozwój Waszych Skarbików. Wiem, że nie wszystkie dzieci rozwijają się książkowo i jednakowo, ale dobrze byłoby mieć porównanie Debiutuję jako mama, nie mam koleżanek mam z dziećmi w podobnym wieku, a chciałabym wiedzieć czy moja córcia rozwija się w podobnym tempie jak jej rówieśnicy. Moja córcia - wcześniej spora klusia, teraz jest bardziej ruchliwa i chudnie ( ubranka na 86/92 a waga 8600) - nie przewraca się samodzielnie z plecków na brzuszek ani odwrotne. Z pomocą mamy i taty zrobi to świetnie Łapie rączkami swoje stópki i namiętnie się nimi bawi. Córcia uwielbia też siedzieć, ale nie robi tego samodzielnie tylko z podparciem. Jak poda się jej palce - podciąga się do siadu. Gaworzenie idzie jej super!!! Krzykom, piskom i śpiewom nie ma końca? A jak jest to u Was drogie emamy? Podzielcie się doświadczeniami, proszę. Moja córcia bajeczki uwielbia oglądać, mamy "Kwokę" z dźwiękiem "kwokania", co jej się szalenie podoba. Czytamy sobie codziennie, ale nie bardzo długo - bajeczkę typu: Kwoka, Paweł i Gaweł... bez problemu przeczytamy, oglądniemy i opowiemy. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 18:11 Witaj Monisiu)) Ja tutaj też jestem stosunkowo niedawno i powiem Ci że jest bardzo sympatycznie. Napisz proszę ak ma na imię Twoja kluseczka i z jakiego jesteś miasta????. Moja Zucha przekręca się z plecków na brzuszek, odwrotnie juz mniej chętnie. Nie pełza nie raczkuje ale ładnie siedzi i jak się do niej zblirzam to się mnie łapie i wstaje.Jest bardzo grzeczniutka ogólnie i uwielbia patrzeć jak się wygłupia jej siostrzyczka. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 19:03 Serdecznie witam na naszym forum. ja mam na imie Iwona i jestem mama Szymka. mieszkam w Krakowie. co do umiejetnosci mojego dziecka to jest tego sporo 1. przewraca sie w obie strony 2. podnosi sie do stania podtrzymywany za rece 3. sam podnosie sie do kleku 4. pelza po calym mieszkaniu 5. "gada" sylabami np be-be (to jesto ulubiona), ba, ta, da 6. samogloski opanowane i za pomoca samogloski "O" wyraza zdziwienie np jak sie przewroci lub w cos uderzy 7. nie przesypia nocy (je ok 4) 8. jest bardzo ruchliwy i wszedobylski 9. w obecnosci obcych lub w obcym miejscu jest cichy i wszystko bacznie obserwuje 10. szybko sie nudzi przy zabawkie i dlatego trzeba mu czesto zmieniac zabawki 11. ma dwa zeby na dole 12. wazy 7750 i ma 70 cm 13. uwielbia sprezynowanie i podskakiwanie 14. lubi ciagnac za wlosy, drapac, kopac 15. je kable, sciaga na ziemie obrus lub cos co jest nisko na polkach 16. duzo sie smieje 17. ksiazeczki to raczej je niz slucha czytania 18. lubi byc kolysany w nosidelku i sluchac kolysanek to chyba wszystko serdecznie pozdrawiam i fajnie ze do nas trafilas) Odpowiedz Link Zgłoś
monika04 Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 19:50 Hej, mamusie! Dzięki za odpowiedzi Cieszę się, że będę mogła z Wami wymieniać doświadczenia Moja córcia ma na imię Wiktoria, mieszkamy w Nowym Sączu. A teraz, jak czytam Wasze wypowiedzi to przypomina mi się, że moja córcia: jest jeszcze bezzębna i jesteśmy na etapie masowania dziąsełek szczoteczką na palec super sprawa, Wiki to cycomaniaczka, która od niedawna podjada jabłko tarte i słoiczkowe z innymi zestawieniami, marchewę-słoikową, soczek z jabłek, a dzisiaj była próba zupki marchewkowej z ryżem super smakowała. W nocy cucuś co dwie godz(( ku mniejszej radości mamy, ale co tam - rośnie zdrowo, więc nie marudzę W dzień mała spi ładnie, na polku i po 3 g, a takie krótkie spanka to po 45 - godzinki, czasem bez jedzonka wytrzyma i trzy g, ale nie w nocy TO tyle na dzisiaj, będę się z Wami na pewno kontaktować papa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Drogie emamy dzidziusiów z czerwca 16.01.05, 21:48 Witaj Moniko! Ciesze sie, ze sie spotkalysmy. Twoja coreczka ma sliczne imie. Mam nadzieje, ze wkrotce nam pokazesz zdjecia. Przy okazji i ja male podsumowanie: Moja Olcia juz od ponad 3 tygodni niecycowa. Wazy 8kg. ma 72cm., wkolko powtarza mama)), smieje sie prawie zawsze, siedzi (troche nie pewnie), podskakuje, gryzie co sie da (2 zabki), drapie i kopie. Wyciaga raczki, jak do kogos nie chce isc to sie odwraca, robi pa pa (nie zawsze), spiewa jak slyszy glosniejsza muzyke i uwielbia przy tym tanczyc na raczkach mamusi. Ciagle w ruchu ale raczkowac nie chce. My tez mamy taka szczoteczke i codziennie myjemy zabki i dziaselka. Mala to uwielbia. Od wczoraj zupelnie swiadomie zaczela gryzc chrupki. Odgryzla kawalek i potem przezuwala az polknela. Przy pierwszym kesie troche sie przerazilam, czy sie nie zakrztusi, ale jak zobaczylam, ze spokojnie go zuje to tylko obserwowalam z boku. Nawet nie kaszlnela. To tak co nieco o nas. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 17.01.05, 22:46 No i znowu tyyyyyyyyyle do nadrobienia... WITAMY NOWA MAME! ....IDZIE TRZECI ZABEK Ja juz nie mam sily do tego mojego malucha.Od kilku dni podaje mu kaszke na noc.Wreszcie trafilam na jakas,ktora mu zasmakowala-mleczno ryzowa z bananami i brzoskwiniami hippa.Ale oczywiscie od cyca sie nie moze obejsc.Po kaszce jeszcze musi dostac przynajmniej jednego i dopiero zasypia.A najgorsze jest to,ze nadal budzi sie co trzy godzinki,lub co gorsza jak wychodzi jakis zabek,to co godzinke.Czytajac o tej metodzie kladzenia,stwierdzam ze to chyba przyzwyczajenie.Czy moglby mi ktos napisac na czym ona polega? A mialo byc tak pieknie po tej kaszce...przynajmniej tak slyszalam. @- mialam raz,ponad miesiac temu i narazie nic.Nie podejrzewam ciazy,pewnie tak moze byc,bo jeszcze karmie.Zreszta za tydzien mam wizyte u lekarza to zapytam. okulista-mamozuzinki-mysle ze jaknajbardziej w takim przypadku powinnas zglosic sie do okulisty.Dominikowi rowniez ucieka troszke jedno oczko.Jak dobrze pamietam,to do 4 czy 5 miesiaca jest to normalne,ale pozniej trzeba zasiegnac porady lekarza.Przedewszystkim dlatego, iz moze sie pogorszyc.Dostaniesz pewnie jakies zalecenia jak postepowac i tyle-podobno juz od 9 miesiaca nakladaja okularki-jak dziecko sobie da,bo im wczesniej tym lepiej.Nie leczone natomiast moze doprowadzic do niedowidzenia,bo dziecko partrzy jednym oczkiem a drugie leniuchuje.Staraj sie napewno juz od teraz podchodzic od strony gorszego oczka,zeby Zuza nim patrzyla.To chyba wszystko-reszte powie okulista,bo niewiadomo jak to u niej wyglada. Ze smoczkiem nie mamy problemow na szczescie.Jeszcze w ciazy czytalam ze dziecko trzeba odzwyczaic do 3 miesiaca,wiec gdy mial 2,5 to zaczelam i zajelo to ze 3 dni.A ssal i tak malo,bo tylko do zasniecia,potem wypluwal.Teraz jak znajdzie starego smoczka to traktuje go jak zabawke,gryzaczek-mamy tego chicco z linii fizjologicznej-caly z kalczuku. Krem na zime- my smarujemy jakims z apteki Nusteli-ladnie pachnie.Nie kupowalam na zime,bo zimy nie ma.Nawet nie wiem czy z filtrem,ale musze go juz skonczyc,bo kupilam. Ksiazeczki- Mini tez niestety nie da sobie ich czytac.Musi wszystkiego dotknac,sprobowac...nie ma czasu na sluchanie,bo zaraz cos innego dojrzy i koniec.Ale powoli powiekszam kolekcje,bo i tak sie kiedys przydadza. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Witamy nowe mamusie! 18.01.05, 13:23 Piszcie i dzielcie się swoimi doświadczeniami. Aaangel widzę, że moja Ola ma rówieśnika. Też będziesz pilnowała żeby dostawał 2 prezenty. Młoda teraz siedzi i wcina książeczkę z namalowanymi owocami. Mam nadzieję, że jej tu to jabłuszko smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona posiadanie zebow a rodzaj smoczka 16.01.05, 19:06 hej wiecie cos na temat zaleznosci posiadania przez dziecko zebow a rodzajem uzywanego smoczka przy butelce lub uspokajacza? podobno silikonowe nie sa wskazane tylko kauczukowe!! wiecie moze dlaczego? ja o tym sie wlasnie dowiedzialam ale kolezanka tez nie bardzo wiedziala dlaczego tak jest ale u swojego synka zmienila. jesli uzywanie tych kauczukowych to jakiej firmy? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: posiadanie zebow a rodzaj smoczka 16.01.05, 22:22 Nie wiem, ktore sa lepsze, ale moja Olcia tych kauczukowych do buzi nie chce brac. Przy butelce to jeszcze jakos obleci ale smok to juz odpada. Mam kilka z avent-u i leza. Poza tym jak przed pierwszym uzyciem je wygotowalam, to od razu zrobily sie bardziej lepkie. Teraz uzywam nuka. Opinie rozne tez do mnie docieraly. Panie w wieku naszych mam twierdza wogole, zeby nie uzywac smoczkow-uspakajaczy, bo zle wplywaja na zgryz. Ale jak tu nie uzywac, jak paluszki wedruja do buzi? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: posiadanie zebow a rodzaj smoczka 17.01.05, 09:19 Witajcie!!!I Ty Moniko z córeczką, super ze jestescie, jest tu fajnie, ciepło i rodzinnie... odpowiadam o co chodzi z tymi smokami, nawet miałam to dzis poruszyc na forum, a tu taka niespodzianka ;o) MY ciagle bezzebne, uzywamy Aventu silikonowego, ale w sklepie dla dzieci powyzej 6 mcy Avent ma tylko kauczuki,a ja jakos nie mam do nich przekonania, ale mi sie zmieniło. Otóz kauczuk jest bardziej miękki, i plastyczny i jak juz sa zabki, to ta guma sie dopasowuje do pyszczka i zabków (nie sa one "zgniatane"), silikon jest twardszy i mniej elastyczny (zauwazcie, ze sie nie odkształaca) a jak juz sa zabki to nie jest dobrze, bo moze je "cofac" w strone gardła, bo nie dopasowuje sie tak łatwo. Tyle mi powiedziała pani w sklepie "dzieciowym" i ma to jakis sens, prawda? moze niezbyt udolnie przekazany, ale chodzi o to dopasowanie i plastycznosc smoka. MOja Małgosia (to na pocieszenie MOniko) dopiero od kilku dni przewraca sie z plecków na brzuszek (dzis rano ja tak znalazłam w łóżeczku, obie byłysmy zdziwione), nie siedzi, nie pełza, nie raczkuje, piszczy, spiewa, gaworzy, uśmiecha sie, i tez jest cycomaniakiem, ale my juz jemy innosci (pomału wprowadzamy zupki miesne- 1/2 słoiczka mięsnego do mojej gotowanej zupki), bo Mała tez budziła sie bardzo czesto, co 1-1,5 i pewnie była głodna, a dzis wytrzymała prawie 5 godz. bez jedzenia w nocy, tylk oja głupia matka zamiast spać miałam bardzo, bardzo ciężka noc...:o((( Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do bioo 17.01.05, 10:02 bioo a gdzie ty widzialas smoczki kauczukowe z Avwentu? ja w ogole o nich nie slyszalam!!!! jakas zacofana jestem!!!! ja uzywam caly czas tych silikonowych. powiadasz wiec ze mozna kupic kauczuk i beda pasowaly do butelek aventu!? juz myslalam ze trzeba bedzie zmienic i smoczki i butelki np na canpola balonik. slyszalam pozytywne opinie. to co piszesz naprawde jak dla mnie brzmi logicznie. dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 smoczki do butelek 17.01.05, 13:43 Smoczki do butelek canpolu balonik i avent są "kompatybilne" mam butelki w domu obu tych firm i pasują do siebie. Sprawdzałam. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo smoczki...+ 17.01.05, 14:47 ja miałam na mysli uspokajacze, bo o butelkowych nie mam pojecia, pewnie sa silikonowe 3-przepływowe, takowy mam ale dziecie butli nie toleruje.. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Buuu... Bartuś chory! 17.01.05, 12:26 No i mamy niestety pierwszą poważniejszą infekcję. Ponoć zapalenie oskrzeli, tzn. w oskrzelach coś już słychać. Bartuś nie ma tepmperatury, jest pogodny, ma dobry apetyt - tylko pojawił sie kaszelek, no i oddech taki głośny. Dostaliśmy antybiotyk - mam przed nim opory, ale boję sie go nie zastosować... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Buuu... Bartuś chory! 17.01.05, 13:46 To samo co u Oleńki. Dostałyśmy ceklor i dopiero antybiotyk zaczął działać po 4 dniach. Charczała i maiła kaszelek. Teraz już jest zdrowa ale ma ciągle kwarantannę żeby się znowu nie zaraziła, bo ma obniżoną odporność. Nie zwlakaj żeby nie było zapalenia płuc. A to jest wredny wirus, podobno barzdo dużo ludzi choruje i nie może dojść do siebie po tych infekcjach a co dopiero małe dzieci. Trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Pomocy - smok:((((( 17.01.05, 14:03 W niedzielę z mężem podjęliśmy decyzję o odstawieniu smoka. Mała budzi się na cyca o 3 i 6 rano ale oprócz tego kilka razy po to aby włożyć smoka. Więc mama się nie wysypia( No i przy pierwszej drzemce jakoś się udało uśpić bez smoka. Druga drzemka już histeria i wołanie o smoka, dosłownie. Więc ulegliśmy i od razu usnęła po 30 sekundach wyjęliśmy i spała dalej. Zasypianie wieczorne = wołanie o smoka. Daliśmy usnęła i już zostało. Jak jej daję jeść o 3 i 6 to odkładam do łóżeczka już bez smoka i zasypia. Dzisiaj pierwsza drzemka bez smoka ukołysałam jak zobaczyłam, że się wpatruje takim nieobecnym wzrokiem to przestałam kołysać i usnęła bez smoka. Nie wiedziałam, że to będzie takie trudne. Teściowa mnie wczoraj o mało nie zabiła. Stwierdziła, że maltretuję dziecko. W dzień już nie używa smoka tylko do zasypiania. Doradźcie coś – podnoszenie i odkładanie nie pomaga – jak jest na rękach to cisza a jak tylko lekko pochylona to już płacz. Wczoraj wieczorem to jak mąż zbliżał się do łóżeczka to już był ryk wiedziała i wołała o smoka. Poradźcie coś. Czy jak dziecko będzie więcej jadło w dzień to noc zacznie przesypiać. Bo ja mam wrażenie, że ona budzi się z przyzwyczajenia. Fakt zjada całą pierś więc jej na razie daję. Czy ona z tego sama zrezygnuje. Już nie mam siły. Jak tak leżę w łóżku i jest ciemno to tak mi się nie chce wstać( Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Pomocy - smok:((((( 17.01.05, 15:54 oj, ja tez mam pytanie, czy jak w dzień bardziej mała nakarmie, to noc bedzie spokojniejsza???ile jeszcze mozna spac z przerwami co 1.1,5 godz.? wysiadam fizycznie, i niestety psychicznie tez, ciagle chce mi sie płakac, cierpi na tym małżeństwo, bo o wszystko i ciągle się męża czepiam... *** na razie nie odzwyczjam od smoka *** w sprawie czytania znalazłam takie coś www.mateusz.pl/rodzina/dk-czytanie.htm s.iwonko wypowiedz sie jako specjalista... *** a i czytałam taki link (bodajzże na Rodzicach albo e-dziecku- poszukam to wkleje) na temat zamieszczania zdjec dzieci w internecie i mam teraz mętlik, i cały czas sie zastanawiam czy dobrzez zrobiłam umieszczając zdjęcia MAłej w necie. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=569&w=16787396 i juz sama nie iwem, a ostatnio dodałam nowe zdjęcia MAłgoni....czemu czasami świat jet taki okrutny??? wiecie co, ja sama nie wiem jak sie do tego ustosunkowac, niby racja ale chce sie pokazac Swój Skarb, to tez namiar dla znajomych by obserwowali zmiany,ehhhh az mi sie smutno zrobiło... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Pomocy - smok:((((( do Marty 17.01.05, 16:35 Witajcie wszystkie mamusie i Ty Moniko tez, mam nadzieje, ze sie u nas zadomowisz... Marto, jak juz pisalam wyzej namietnie ucze moje Ole samodzielnego zasypiania. Co prawda nie odzwyczajam od smoka bo go nigdy do zasypiania nie uzywalismy (smok jest tylko podczas spacerkow co by mala zimnego powietrza nie wdychala), ale odzwyczajam od zasypiania przy piersi, bo tak do tej pory Ola zasypiala. Pierwszy dzien prob uwazam za stracony bo sie poddalam jej placzom i po godzinie z kawalkiem dalam jej piers po czym w sekunde zasnela, wydaje mi sie ze z tego powodu noc byla do szybkiego zapomnienia bo Ola budzila sie srednio co godzine, i tez dawalam cyca bo nie mialam sily z nia walczyc. Dzis jest juz 3 dzien nauki i wyobraz sobie ze metoda podnoszenia-kladzenia dziala. Musicie z mezem byc tylko pewni tego co robicie i ze naprawde chcecie odstawic smoka. Moja Ola tez do wczoraj na rekach sie uspokajala a jak tylko sie z nia pochylalam to zaczynala wyc, ale ja mimo to ja odkladalam i po chwili sie uspokajala. Znalazla swoje paluszki i jak sie uspokaja w lozeczku to je namietnie wcina, gryzie ale nie ssie i przed samym zasnieciem przestaje. Zasypianie zajmuje jej czasami 10 minut a czasami pol godzinki ale robi to juz sama. Moja wskazowka, zauwazylam ze jak wyjde za wczesnie to cala impreze trzeba powtarzac, tak wiec jestem w jej pokoju az nie zasnie porzadnie, staralam sie na poczatku aby mnie widziala (czasami jak sie odwroci na boczek to potem z nienacka sprawdza czy jestem i jak mnie widzi to nie podnosi wtedy rabanu), ale powoli probuje sie jej chowac zeby mnie nie potrzebowala do zasypiania i "odpukac" zasypia... A noce sa spokojniesze (1 pobudka okolo 4 rano)i mam nadzieje ze niedlugo przestanie sie dopominac o cyca bo zauwazylam ze juz potrafi mimo przebudzenia sama z powrotem w nocy zasnac Zycze Wam powodzenia i trzymam kciuki. ---- Na temat smoczkow sie nie wypowiem bo nie mam doswiadczenia ) ---- Sluchajcie a czy dajecie zamiast zupek moze obiadki ? - to pytanie do mam niegotujacych ---- Moj maz jak sie dowiedzial, ze zamiescilam Oli zdjecia w necie to zrobil mi straszna awanture, ze tak nie wolno itp... z tego tez powodu nie uaktualnialam jej zdjec i jak juz zapewne zauwazylyscie link wykasowalam. A szkoda bo Ola ma naprawde mnostwo fajowskich zdjec, ktore chcialabym Wam pokazac, ale dla jej dobra niestety tego nie zrobie na publicznym forum ;/ ---- Sciskamy Was cieplutko i Bartusia tez zeby nam tu szybciutko wyzdrowial >> Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Pomocy - smok:((((( 17.01.05, 22:40 Dzięki za słowa pociechy. My dostaliśmy Augmentin. No i podałam - nie mogłam słuchać tego kaszlu. Bartuś zaraził sie od brata, chociaż Grzegorza wykurowałam sama oscilococinum, witaminkami, syropem przeciwkaszlowym i... cebulą. Przed nami i dziadkami ciężkie dni, bo teraz oni będą musieli przyjeżdżać do nas (do tej pory woziliśmy Bartusia co rano), a ja nie chcę brać zwolnienia. Odnośnie smoka - marzę o tym, żeby go "porzucić". Staram sie nie używać wcale w ciągu dnia. Ale usypianie bez smoka? Może udało sie kilka razy ale to wyjątki. Ale jak Bartuś zaśnie to zaraz albo wyjmuję albo on sam wypluwa. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do marta28 18.01.05, 10:08 witaj sorry ze tylko czytam a nie pisze. masz prawo poczuc sie zlekcewazona! ale to nie jest tak bo ja myslalam o tym co pisalas ale nie wiem co powiedziec...u nas jest to samo!! druga noc z rykiem i wrzaskami. Szymon obudzil sie o 2:30 i plakal do 4:10! masz pojecie, czuje sie jak zombi, wygladam tak ze az strasz wychodzic z domu moje samopoczucie leglo w gruzach i nawet nachodza mnie mysli ze jestem zla matka. wczoraj Szymon w ogole nie spac w domu. polozylam go o stalej poze a on w ryk i plakal chyba ze 30min. zaraz zbliza sie pora spania - az sie boje co bedzie co do smoczka - ja odpuscilam i nie zabieram. jak cche go miec to niech ma. ponic w ksiazce jezyk niemowlat jest napisane co robic przy probach odstawienia uspokajacza. poszukaj jesli masz te ksiazke. u nas smoczek jest tylko do zasypiania, czyli dwa razy w dzien i w nocy. sa takie noce ze Szymon sie budzi bo smoczek wypadl ale sam sobie znajdzie i spi dalej a sa takie jak ostatnio ze ryczy i tylko bog wie dlaczego nawet smoczek nie pomaga ani picie ani branie do nas. nie wiem co Ci poradzic, naprawde nei wiem. moze zostaw jej tego smoczka albo w ksazce usnij wreszccie napisali zeby przy odstawieniu smoczka dac dziecku cos w zamian np misia ale takiego ktorego ona jeszcze nie zna. masz usnij wreszcie? jak nie to Ci wysle lub przekopiuje ten fragment. u nas owszem mis sie przyjal ale z smoczkiem u kolezanki mis sie przyjal bez smoczka przez 2 pierwsze noce a potem to juz byl ryk, wycie i co kto jeszcze chce. dala za wygrana i smoczek zostal. pytasz czy jak dziecko bedzie jadlo wiecej to przespi noc...z moich obserwacji wynika ze nie. jedzenie i spanie nie ida ze soba w parze poniewaz dziecko musi umiec spac samodzielnie, musi umiec samo zasypiac i dopiero wtedy bedzie spalo dobrze. Szymon je raz w nocy i jest to posilek ruchomy. jak juz nie daje rady zeby go uspokoic to daje mu mleko. z reguly jest to ok 4 a mialam ambitne plany uczenia go spac do 6 bez jedzenia. tez mam wrazenie ze budzi sie z przyzwyczajenia ale nie wiem co mam robic. czasem tez daje mu pic i mysle ze robie zle ulegajac mu ale podnoszenie-ukladanie to nei dla mnie a branie na przetrzymanie to jakies niehumanitarne. my z mezem wstajemy do niego ok 7 razy w ciagu nocy a sa takie noce ze nawet 3 razy na godzine!!! tez padam z wyczerpania a jeszcze dodatkowo zastanawiam sie co w nocy mysla moi sasiaedzi z dolu inna moja kolezanka gdy miala cireczke w wieku 8 miesiecy zaczela ja uczyc spania zaklinaczka. i mowila ze bylo baaardzo ciezko. najgorzej przez 3 noce. wlasciwie nie spala i caly czas stala nad lozeczkiem i podnosila i odkladala. ale po trzech nocach sie udalo i teraz mala spi. smoczek jednak zostal. ide klasc malego pa Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 spanie+naj 18.01.05, 11:21 Ostatnio zauważyłam, że Misiuli całkowicie poprzestawiały się pory spania. kIEDYŚ TZN 2 TYG TEMU chodziła spać w dzień co 2-2,5 h max a teraz spokojnie wytrzymuje 4h bez snu i śpi po 1h 2 razy dziennie buuuuu a tak miałam fajnie. Wieczorem usypia po jedzeniu na rękach czyli tak ok 21 i śpi do ok 6, a kiedyś spała do 8. W sprawie kremu nie pomogę stosuję nivea na każdą pogode albo zwykły bambino. A i jeszcze całkiem niedawno pisałam że nie mam @ otóż pojawiło się to cholerstwo i to tak obfite jak nie wiem co . pRZEZ TO WEEKEND wycięty z życiorysu. narka i zdrówka dla wszystkich chorych dzidziusiów. A I WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ DLA siedmiomiesięczniaków dziś my Julka katy74 Małgosia bioo i Misiula moja Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 NAJLEPSZEGO 18.01.05, 12:55 Jaguar dziękujemy!!!! i aż wstyd się przyznać ja zapomniałam o siemiomiesięcznych urodzinkach!!! zaraz pobiegnę uściskać Małą jak wstanie życzę wszyskim Dzieciom a przedewszystkim ich mamą długiego, bezjedzeniowego, spokojnego spania w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: krem na zime 17.01.05, 21:37 jaki mam kupic krem na zime dla Szymka? uczulil sie na nivea baby krem na kazda pogode teraz uzywam bepanthen. poradzcie! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: krem na zime w przystępnej cenie 17.01.05, 21:56 Krem z filtrem UV 75 ml, Skarb Matki Marka: Skarb Matki Opis rozszerzony: Krem z wysokim filtrem (SPF 20), zapewnia doskonałą ochronę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Zabezpiecza skórę dziecka przed działaniem wiatru i zmianami temperatury. Zawiera witaminę E. Krem nawilżający 75 ml, Skarb Matki Marka: Skarb Matki Opis rozszerzony: Lekki krem dla niemowląt i dzieci, doskonały do stosowania na całe ciało, zwłaszcza po kąpieli. Polecany jako krem na każdą pogodę. Nawilża i lekko natłuszcza skórę dziecka. Zawiera wyciąg z rumianku, d-panthenol i witaminę E. Krem pielęgnacyjny 75 ml, Skarb Matki Marka: Skarb Matki Opis rozszerzony: Wyjątkowo łagodny i delikatny krem do codziennej pielęgnacji wrażliwej skóry niemowląt i dzieci. Idealny do stosowania przy każdej zmianie pieluszek oraz jako krem na każdą pogodę. Zapobiega odparzeniom. Zawiera wyciąg z rumianku, d-panthenol, tlenek cynku i witaminę E. Podobno dobre są te kosmetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 CO TU TAKA CISZA 17.01.05, 22:24 CO TU TAKA CISZA. NIK NIE MA PYTAŃ LUB DOBRYCH RAD. Ja się męczę a wy nic. Nie wierzę że nic nie próbowałście podobnego wpoić waszym dzieciom. Ja jak tylko mogę to pomagam. Idę spać może jakoś uda się pospać z przerwami(( Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki jutro się nie ruszę!!!! 17.01.05, 22:59 Muszę się kobitki pochwalić. Wreszcie zmobilizowałam swoja grubą d*** i zapisałam się na aerobic. Przeżyłam godzinę katorgi.Jeszcze chwila i chyba by mnie z tamtąd wynieśli Mam nadzieję,że pomoże mi to się pozbyć zapasów zalegających tu i ówdzie. W środę następne podejście. Ciekawe czy jutro dam radę usiąść na kibelek Yessa---- Odpowiedz Link Zgłoś
leefka kilka odpowiedzi 18.01.05, 09:56 Wszystkiego po trochu: SMOCZKI Marto, niestety w kwestii smoków Ci nie pomogę, bo Tosia smoczków nigdy nie używała: ani uspokajaczy ani butelkowych. Ostatnio, chwała Bogu, zaakceptowała ustnik niekapkowy (ten miękki), więc przynajmniej soczki pije normalnie. KREM Mam Niveę właśnie, ale używałam kilka razy. Teraz ponoć zima ma u nas na trochę zagościć, więc może zużyję A tak normalnie na co dzień używam Balneum Baby USYPIANIE U Tosi z usypianiem nie ma reguły i zupełnie nie wiem od czego to zależy. Czasem zasypia mi przy piersi i wtedy zanoszę takie bezwładne "zwłoki" do łóżeczka i po sprawie. Wiem jednak jak to może być zwodnicze i co będzie jak cyca zabraknie, więc staram się ostatnio nie doprowadzić do tego etapu i odkładać Małą do łóżeczka wcześniej. Kluczem jest chyba to, żeby nie była za bardzo śpiąca. No i czasem taką rozbawioną kładę do łóżeczka, przykrywam kołderką, obkładam dwiema ulubionymi przytulankami i czasem włączam karuzelę. Dziecię chwilę sobie gaworzy i się bawi, po czym... usypia. Czasem pomarudzi chwilkę. A czasem jest tak jak wczoraj: czyli zaczyna płakać i nic nie działa. Ani metoda podnoszenia i odkładania (jeszcze większy płacz), ani próby śpiewania czy noszenia na rękach. Wtedy tylko cycuś... Hm... Dziwne dziecko. No, ale potem mam spokój, bo śpi całą noc. Rano się budzi, chyba ok. 6.30 - 7.00 i bawi się sama zabawkami aż jej się znudzi lub kiedy usłyszy, że któreś z nas wstało. Dzisiaj np. tak sobie gaworzyła do 8.30. Fajne mam dziecko, nie? POSTĘPY Nie wiem, może to kwestia temperamentu i to, za co tak Tosię wysławiam pod niebiosa sprawia, że jest mało "odkrywcza" i mało ruchliwa. Przewraca się tylko z brzucha na plecy (i to zazwyczaj w jedną ulubioną stronę), bo na brzuchu nie lubi się bawić i w związku z tym ani jej przez myśl nie przejdzie, żeby zacząć pełzać, że o raczkowaniu nie wspomnę. Wiem, że są dzieci, które nigdy nie raczkują - zarówno ja jak i mój mąż do takich należeliśmy. On opanował sztukę przesuwania się na pupie , ja natomiast - wstałam i poszłam i to już w wieku 9 miesięcy. Ostatnio spotkałam się z opinią, że dzieci, które nigdy nie raczkowały mogą mieć problemy z dysleksją i dysgrafią. Wiecie coś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
alasmo Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.01.05, 10:18 witam drogie mamy, jestem mamą 7-letniego Cyryla, 3-letniego Mikołaja i półrocznej Anieli (29.06.04), teoretycznie jako mama z tak długim stażem powinnam już wszystko wiedzieć o małych dzieciach, niestety każde dziecko jest inne, moi chłopcy np. od początku chętnie ssali smoka natomiast córcia "za żadne skarby nie weżmie tego do ust", chętnie podzielę się z wami moimi doświadczeniami i w razie potrzeby skorzystam z waszych, pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
kirania nowa czerwcoweczka 18.01.05, 11:17 witajcie mamusie!!karlolina z tej stroby i prawie siedmiomiesieczna zuzannazuzia jest bardzo pogodnym dzieckiem.smieje ,sama siedzi a teraz zaczyn ajuz nawet sama wstawac!!chyba za wczesnie co?ja jej nie pozwalam!ale proby jej polozenia koncza si eplaczem.mam tylko jeden problem:zuza budzi sie w nocy nawet co godzina.co rbic??zeby chyba nie,bo nie ma opuchnietych dziaselek.....juz nie wiem co robic..padam! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek doznałam "pozytywnego szoku" 18.01.05, 13:29 dzisiaj rano maz wychodzac rano do pracy obudzil mnie i powiedział patrz, spojrzałam na lozeczko Patryka i co tam widze, jak mały o własnych siłach podnosi sie, trzymając drabinek i wstał - stał tak dobra minute trzymajac sie lozeczka.... podjelismy natychmiast decyzje o obnizeniu lozeczka na sam na dol... mały skubaniec, nauczyl sie tego i teraz wszystkiego sie chwyta i probuje wstawac..... Ja mam z kolei problem,bo maly prawie wogole nie gada, chyba skupil sie na rozwoju ruchowym Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: spanie i caly swiat mam w .... 18.01.05, 11:05 wiecie gdzie.... ale to nie ja tylko Szymon. no i nie poszedl spac.!!!!polozylam go a on w ryk. po chwili cisza. mysle "spi" a on wiecie co zrobil...zlapal sie raczkami za lozeczko i ukleknal przy barierce.!!! po raz pierwszy samodzielnie! kleczal tak wyprostowany i caly usmiechniety! myslalam ze skonam. nie dal sie polozyc! zaczal plakac i nie moglam go w ogole uspokoic. zabawki ani smoczek nie pomogly. w koncu dalam mu polowke jabluszka. siedzi teraz w foteliku i je. cisza nastala!!!! co mu sie dzieje? zabki? dziewczyny pomocy!! witaj w naszym gronie Alasmo na pewno bedziemy czerpac ze zrodla Twej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ubrania 18.01.05, 11:21 www.ciuszki.internetdsl.pl podaje Wam link do strony gdzie mozna zamowic przesliczne body w smiesznych cenach. ja zamowilam, wczoraj dostalam. sa naprawde ladne, bawelna tez dobra. nie pralam wiec nie wiem co bedzie ale kolezanka tak i nic sie nie stalo. dziewczyny na forum wypowiadaja sie pozytywnie. zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.01.05, 11:52 czesc dziewczyny, wrocilam juz do roboty i tutaj nie mam problemu z otwarciem Waszego (maszego? ) watku, wiec wracam niczym ta ora marnotrawna Kacha rosnie w oczach, opiekunka sie sprawdza, zebow nie ma (Kacha nie opiekunika hehe )), sama jeszcze nie siada, ale pelza bardzo szybko i probuje raczkowac. Karmie ja caly czas piersia, w nocy wstaje zazwyczaj 3 razy (dzis np 1,30 4,15 i 6), co jest jeszcze do wytrzyamania. To juz moj 3 tydzien w robocie i jakos to idzie... Pomaga mi bardzo to, ze o 13 jade na godzinke do domu na karmienie, wiec rozstanie z coreczka nie jest bardzo dlugie Pozdrawiam Was serdecznie w Nowym Roku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.01.05, 12:39 Witam Wszystkie Mamusie z Czewca 2004! Dopiero wczoraj odkryłam Wasz wątek i pomyślałam że równiez się do niego dołączę. Może zacznę od początku: Szymuś urodził się, tak jak maluszek Bioo, 18 czerwca 2004 w Białymstoku.Przyszedł prawie miesiąc za wcześnie ale nie został zakwalifikowany do wcześniaczków ponieważ miał dobrą wagę urodzeniową - 3400, 54cm i dostał 10 punktów. Teraz mój Skarbek ma 7 miesięcy(skończył dzisiaj) i jest malutkim grubaskiem tzn. waży ok 12 kg. MA już 5 zebów (b.dobrze widocznych), a szósty juz się wyżyna. Pierwszy ząbek pojaił się u Szymka w wieku 5,5 miesiąca it ak teraz jak szalone wychodzą. Do 5,5 miesiąca był karmiony wyłacznie cycą i to na cycce tak przybrał na wadze, ale nie martwię się tym ponieważ w przypadku mojego synka geny wzieły górę, otóż mój szkarb waży dokładnie tyle samo co jego tatuś w wieku 7 miesięcy (a musze zaznaczyć że mój mąż z tych chudszych jest). Jeśli chodzi zaś o umiejętności zdobyte przez Szymka: to ze względu na jego wagę jeszcze samodzielnie nie usiądzie, nie mówiąc już o raczkowaniu(ale cierpliwie czekamy, a Szymuś cierpliwie ćwiczy). Z siebie zaś wydaje urocze dzwięki:Śpiewa, wydaje odgłosy zachwytu, a śmieje się non stop. Spać chodzi o 18:30 i śpi do 3 lub 4 non stop-potem jedzonko i dalej w kime. I tak do 6,7. Pozdrawiamy i dalej bedziemy śledzic rozwój Waszych maluszków Flowee+ Szymuś Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Smok i spanie oraz jedzenie 18.01.05, 13:18 Wię my wdzień już bez smoka - na razie wytrwałam - zobaczymy jak będzie dalej. Myślę, że jak się nauczy zasypiać bez smoka to i noce będą lepsze. Jednak wieczorem się z mężem nie dogadałam i jak sobie pogadała a później zaczęła jęczeć o smoka (takie typu no dajcie wreszcie, nie chisteria tylko w złości) więc mąż poszedł dał i odpłynęła. Bo zawsze dostawała smoka, królika i odwracała się na bok i zasypiała. W dzień zasypia w wózku i tak jak zwykle ją trochę kołyszę. Nie zabieram jej wszystkiego od razu. Przez to śpi do południa 1/2 godziny a wczoraj po południu 1 i 1/2. Zobaczymy jak będzie dzisiaj. Czy takie stopniowe odzyczajanie a nie drastyczne coś da. U zaklinaczki ja je pierś w nocy to wogóle odstawiają od piersi, a ja jeszcze chcę karmić. Koleżanek córki jak zaczęły jeść coraz to nowe rzeczy w dzień to same rezygowały z karmień nocnych i teraz traktują to jako czułości poranne. Jak młodej dałam wczoraj taką mniej zmiksowaną zupkę to się krztusiłą. Zmiksowałam trochę bardziej i też nie chciała. Musiałbyś krem taki jak co dzień. Tamte mimo że rówieśniczki wcinają już chrupki (którymi Ola się krztusi) i inne dobrodziejstwa z maminego talerza. Moja nic takiego nie chce. Ale jej przynajmniej apetyt wrócił i je coraz więcej w dzień. Zobaczymy jak to z tym spaniem, smokiem i jedzeniem będzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 witamy+kłopoty ze spaniem 18.01.05, 13:28 cieszę sie bardzo, że widze nowe twarze, jak rownież że widze twarze marnotrawne co to sie tak zarzekały że już nie wrócą )) im więcej tym lepiej egoistycznie dodam że bardzo się cieszę z przybycia flowee jako że dobija kolejny 18 czerwcówkowiaczek- i chyba wygrywamy drużynowo w ten sposób (jakby to miało jakies znaczenie hihi) ####### spanie widze że tamet niestety zrobił się popularny bardzo uważnie śledze wasze poczynania, czytam, szukam informacji a oto moje refleksje i wątpliwości 1.przeczytałam usnij wreszcie i na zdrowy rozsądek racja jest- moje dziecko nie ma wyrobinego nawyku spania 2. zauważyłam że wybudzjąc się w nocy ma problemy z zaśnięciem pomimo usypiania przezemnie w niewłaśiwy spoób czyli tak jak zawsze na rączkach, czyli jakby spanie nie było teraz jedynym problemem 3. boję się ze to marudzenie może być spowodowane ząbkami, traktując to poniekąd jako "chorobę" stwierdzilam że na razie nie wprowadzam rewolucji co do usypiania, 4. jak wspominałam moje dziecko spiąc w nocy nie przekręca się samodzielnie, po kilku godzinach spania musze ją sama przerwócić- chodzi głownie o spanie na brzuszku inaczej wrzask i mocno się rozbudza 5. brak smoczka- wrzask, odzwyczjać nie będę, ale jest to jakaś przeszkoda w usypianiu wg usnij wraszcie - trzeba zostawić dziecku baterie smoczków ale mam duże wtpliwości 6. moja mała to złośnica, jak coś nie po jej mśli płacze i sama się nakręca, w dzień dopuki nie zrobię tak jak ona chce nie odpusci, a co bedzie w nocy? chcialabym miec tyle siły żeby się nie poddać ale boje się jak ...nie wiem co poniżej wklejam link odnośnie osób mających problemy z usypieniem wg metody z uśnij wreszcie- jak ktoś nie chce się zniechęcić niech nie czyta, dla reszty informacyjnie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=18347001&v=2&s=0 proszę jeszcze raz aby mamy które zdecydowały się na zmianę sposobu zasypiania swoich dzieci i mają efekty zgłaszajcie się- bedziecie naszymi ekspertami (jak pamiętam komuś się już udało czy to nie była Iwona ze szymkiem???) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 tzw.ząbkowe 18.01.05, 13:33 czy ktoraś słyszała o zwyczaju że kiedy dziecku wyżnie się pierwszy ząbek matka od ojca dziecka powinna dostać prezent tzw. ząbkowe ja pierwsze słysze, a przeczytałam w jakimś czasopiśmie dziecięcym. jak wam się taki "ludowy "zwyczaj podoba?? dla mnie owszem czemu nie. ach, ach kiedyż to wyjdą te zęby ps. zwyczaj wg mnie wymaga modyfikacji- prezent na każdy nowy ząbek, nie tylko pierwszy, również na uzębienie stałe, no i nie tylko od Tatusia )))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))) pozdrawiamy, dużo uśmiechu mimo tych ciężkich nocek Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Witajcie! 18.01.05, 13:51 Witajcie kobitki. Nowe (i nie tylko) mamusie i pociechy fajnie ze jestescie. A wszystkim siedmiomiesieczniakom (faktycznie przewaga 18) to wszystkiego naj, naj!!! Tak sie zaczytalam, ze spalilam obiad(( Chcialam wykorzystac moment, ze cora spi az tu nagle swad spalenizny czuje! I co ja teraz bede jadla? Zostaly mi kanapki(( Ide poszukac czegos w lodowce. Wieczorem posiedze dluzej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Witajcie! + spanko 18.01.05, 16:17 czesc czesc wszystkim mamusiom, nowe mamcie dzielcie sie swoimi wrazeniami z posiadania swoich pociech == sorki ze malymi literami ale dziecie na kolanach poznaje stol, wiec ta druga reka musze ja trzymac hihihi == asiu - joanzac , ja wlasnie w trakcie szykowania obiadu, az polecialam sprawdzic czy wszystko w porzadku i czy sie nic nie przypala bo szykuje tak na dwa dni i na szczescie jest ok, jakby ci tu podeslac kawalek mieska??? moze mailem??? mam nadzieje ze cos znajdziesz w lodowce ))))) == marta - odnosnie twoich watpliwosc nt karmienia cycusiem przy odzwyczajaniu od starej metody zasypiania to powiem ci, ze ja sama oduczylam ole od zasypiania przy piersi nie moj maz jak radzi zaklinaczka i wciaz szczesliwie ola korzysta z cycowej dobroci, tak jak pisala joanzac: nie tak latwo zapomniec o cycu ) u nas bez zmian glownie cycus, bo z nowosci jest tylko zupka i zoltko a od dzis jabluszko deserek na poczatek 3 lyzeczki, mniam mniam, wiec mysle ze mozesz sie o to nie martwic przy odzwyczajaniu od smoka, troszke cierpliwosci, trzymamy kciuki... == spanko to chyba moge spokojnie powiedziec ze nam sie udalo zmienic nawyki zasypiania!!!!!!!!! do niedawna ola zasypiala przy piersi a teraz po 5 do 10 minut gadania z paluchami w buzi pieknie zasypia, nawet nie musialam jej juz wczoraj na noc podnosic, jest super i powiem wam ze jestem mniej zmeczona bo ola potrafi przespac po sniadanku i obiadku do 1,5 godziny co jej sie zadko zdarzalo a dzis przespala cala noc od 20 do 6 rano (dla mnie jeszcze nocne karmienie o tej 6 bo odlozylam ja do lozeczka) i o 8 rano pobudka i harce. polecam, sprobujcie ta metode zaklinaczki, ja jestem zadowolona ze sie odwazylam, bo ta metoda z usnij wreszcie dla mnie jest zbyt drastyczna i nie liczy sie z uczuciami nie tylko dziecka ale i matki, taka jest moja opinia. sciskamy cieplutko i jeszcze raz pozdrawiamy nowe mamusie z pociechami, Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 metoda zaklinaczki 18.01.05, 16:22 czy możecie mi wyjaśnić=zwłaszcza ty Kasiu co to za metoda zaklinaczki do spania chyba coś przegapiłam dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witajcie+smok i spanie. 18.01.05, 17:13 Dzieki Kasia, ze chcialas sie podzielic. Skonczylo sie na tym, ze zjadlam jajecznice a jeden garnek to sie jeszcze moczy, moze go uratuje(( Ja nie robie nawet podejscia, by odzwyczaic mala od smoka, bo jak go nie ma to zaraz paluszki siedza w buzi. Nie wiem co gorsze? No i pewnie Was zaskocze, ale ze spaniem to zadnych klopotow nie mam. Olcia zasypia sama (no z tym nieszczesnym smokiem). Po kapieli jedzonko, zabawa, mycie zabkow (uwielbia) i do lozeczka. Buziaczek na dobranoc, gasze swiatlo i wychodze. Troche polezy, potarmosi lale i zasypia bez kwekania)) Mam nadzieje, ze jej tak zostanie. Po poludniu tez spi (wlasnie teraz) i przez jakis czas zasypiala mi na rekach. Jak przeczytalam o sukcesach Kasi, to postanowilam odlozyc ja do lozeczka, zeby sama usnela i od razu sukces! W poludnie to nawet nie wiem, kiedy zasypia. Bawi sie i za chwile juz spi. No super, mowie Wam!!! Oby Wasze pociechy tak spaly! A w nocy tez jest OK. Je kolacyjke ok.21, i spi , no mozna powiedziec, ze do rana do ok.8. Przebudzi sie czasami, ale sama zasypia. Zdaza sie, ze poplacze, jakby przez sen, wtedy smoczek pomaga. Czasami dam jej cos do picia, czasami zabieram do siebie. Ale jak sie rano dorwie do butli, to malo ze smokiem jej nie polknie! Przez pierwsze noce bylam zszokowana, ze nie chce jesc. Ale zauwazylam, ze w dzien je ile trzeba, wiec sie uspokoilam. Mam jeszcze troche do napisania, ale moze pozniej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: hej 18.01.05, 17:22 Witam wszystkie nowe mamy i dzieciaczki. fajnie ze bedziecie z nami. *** joanzac - i co zjadlas cos? mam nadzieje ze tak bo padniesz i nie bedziesz miala sil udzielania sie na forum a to bylaby wielka strata dla nas!!! *** kata - kiedys owszem byly jakies efekty z usnij wreszcie ale to tak dawno ze juz nie pamietam teraz Szymonowi wszystko sie porypalo ale pamietam ze tuneczek mial super efekty. co do tego "zabkowego" to ja nic o tym nie wiem. jak tylko przeczytalam ta wiadomosc poinformowalam meza a on stwierdzil ze limit na prezenty juz wyczerpalam. fakt - ostatnio dosc duzo kupowalam. no ale moze jeszcze cos dostane bo za pare dni mam urodziny... *** tuneczek - nasi chlopcy ida tym samym strumieniem bo moj Szymon tez dzisiaj wstal w lozeczku tyle ze my juz dawno je obnizylismy wiec zostawiam go juz spokojna ze nic nie wymysli. napisz jak tam z tym spaniem u Patryka. papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: hej 18.01.05, 17:42 S.ivona- piszemy w tym samym czasie)) I dzieki za te cieple slowa, od razu sie humor mi polepszyl Tochyba taka pora na drzemki dzieciakow? Ja nie mam po czym sprzatac, bo obiadu nie bylo, wiec sobie pisze)) Za tym zabkowym to jestem za! Super pomysl! Tylko jeszcze zeby bylo komu dawac te prezenty Przy okazji o kremie. Ja mam zwykle bambino i jest ok. Na mrozy zaopatrzyla mnie ciotka w wazeline dla dzieci. Chroni tez od wiatru, ale nie ma potrzeby, zeby stosowac. Marto mam nadzieje, ze sie wyspalas troszke i dzisiaj lepszy chumorek dopisuje. Wczoraj wieczorem jakas podmeczona bylam i poszlam do lozka po 22. Zasnac i tak nie moglam. Ostatnio to ja mam klopoty ze snem. Pewnie dlatego, ze nie ma komu na raczkach ponosic)) Yesso no przykro mi bardzo, ze Baryus chory. Zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Antybiotyki sa pe, ale lepiej nie ryzykowac i brac, bo komplikacje sa jeszcze gorsze. A dla mamyzuzinki wytrwalosci! Mam nadzieje, ze aerobik, to nie tylko dla ciala ale i dla ducha dobrze zrobi. Budzi sie moje malenstwo)) Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: metoda zaklinaczki do Kata74 18.01.05, 19:57 Dziewczyny, jako ze sie bede powtarzala juz w tej kwestii to mozecie nie czytac -- Kasiu, naogladalam sie zaklinaczki w tv2 i uwierzylam ze to moze zadzialac jak pokazali osmiomiesieczne niemowle ktore nauczylo sie zasypiac ta metoda i coz zastosowalam na Oli bo ta zwykla byla zasypiac przy mojej piersi co bardzo mnie meczylo. Zaklinaczka pokazuje ta metode na przykladzie rodzin, ktore odtstawiaja dzieci od piersi (chyba ze cos przeoczylam?), ale ja Oli nie odtsawiam, a i zaleca aby robil to wtedy tata dziecka na przyklad, zeby sie dziecku nie kojarzylo z mleczkiem ), ale ze moj maz dlugo pracuje a mi zalezalo na samodzielnym zasypianiu w ciagu dnia, wiec postanowilam Ole tego nauczyc samodzielnie. Metoda polega na podnoszeniu dziecka zaraz jak tylko zacznie plakac po polozeniu do lozeczka, probowac uspokoic, poszeptac do uszka i poklepac po pleckach (tak ja robilam) i odkladac do lozeczka. I tak w kolko. Zaklinaczka w jednym z odcinkow podniosla dziecko ponoc 100 razy, ja moja Ole za pierwszym razem podnosilam i odkladalam przez rowno 1 godzine i w koncu zasnela, nastepne zasypianie po 12 minutach, a teraz Misia zasypia sama troszke gadajac z paluszkami w buzi mamroczac sobie cos pod nosem po okolo 15 minutach, nawet nie musze juz jej przy kazdym usypianiu podnosic. Zauwazylam ze spi lepiej i dluzej. Zobaczymy jak bedzie dalej... Obejrzyj moze odcinek zaklinaczki we czwartek w dwojce a jakbys miala jeszcze jakies pytania to daj znac. Pozdrawiamy, P.S. Asiu to dobrze ze znalazlas cos do jedzenia ) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do kasia 011 18.01.05, 21:11 ile nocy ci to zajelo? naprawde z podziwem to czytalam i postaram sie tak robic. trzymaj za nas kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 witam +metoda zaklinaczki i pierwszy ząbalek 18.01.05, 21:17 Hejka Witam nowe mamuśki, a szczególnie tą z 18-tego to jakieś przesilenie było czy co ? Jak rodziłam na oddziale leżało ze mną jeszcze 9 babek a następnego dnia tylko dwie rodziły. Może faktycznie coś się w powietrzu działo Metoda Mnie nawet przekonuje ta metoda. Poczytałam obejżałam w tv i od jutra będę wypróbowywać, opiszę z jakim skutkiem. Do tej pory Misiula usypia po jedzeniu bądź piciu obojętne czy z butelki czy z piersi, ale często budzi się pół godzinki później i co wtedy... nosimy aż uśnie. I taki scenariusz codziennie wieczorem. Mam pytanie wieczorem przed snem kasiu karmisz i musi się jeszcze dziecku odbić to nosisz rozbudzasz czy jak ? A i Misiula ma ząbka @ Właściwie to nie wiem z czego ja tak się cieszę to już koniec tych cudownych bezzębnych uśmiechów Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: metoda zaklinaczki + inne 18.01.05, 21:17 No ja właśnie tą mętodę próbuję stosować. W dzień odkładam i podnoszę ale już dzisiaj tylko 15 minut płączu. Niestety wczoraj uległam na noc i dostała przy zasypianiu smoka ale najpierw sobie pogadała. Ale o dziwo dzisiaj wieczorem gadułę zostawiłam samą w łóżeczku i wyszłam a moja gaduła zasnęła BEZ SMOKA i PŁACZU ) Oby tak dalej. No i dwa dni bez smoka w dzień to też sukces. Teraz muszę ją nauczyć zasypiać w dzień w swoim łóżeczku a nie w wózku ( Przez to, że śpi w dużym pokoju to jak ktoś dzwoni to się budzi ( Za to po krótszej drzemce teraz jes dłuższy czas zabawy. Mam pytanie do mam, które podawały leki. Jak wyglądały kupki. Ola ma takie rzadkie i trzy dziennie. Nie są duże ale zawsze. Fakt dużo pije i apetyt jej wrócił. Ale jednak się martwię. Poczekam z tydzień niech się organizm po chorobie wzmocni i może wtedy się polepszy. Co do żąbkowania też słyszałam o tym ale ponieważ mąż pierwszy ząbek znalazł (bo to nie była dolna jedynka, tylko ząbek na górze. Wszystkim pukało ale nie było wiadomo gdzie. Więc mu wybiłam ten zwyczaj z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Bliznieta i Raki 18.01.05, 22:46 Kasia (mamzuzinki) wspomniala o znakach zodiaku w jakim urodzily sie nasze pociechy. Pierwsza polowa czerwca to Bliznieta ale druga to Raki. Mam tu lekture i moge cos napisac. Nie nalezy traktowac tego jak wyrocznie, ale mozna pewne cechy rozpoznac u dzieci i te pozytywne rozwijac a negatywne jak najbardziej wyciszac. No coz, wychowanie, to juz nasze zadanie. Bliznieta wyrozniaja sie obrotnoscia i inteligencja i predyspozycje te pchaja go do ciaglych poszukiwan. Elokwentny, nie lubi obcowac z ludzmi niewyksztalconymi. Jest zreczny w nasladowaniu innych. Uczucia z intelektem lacza sie w jego naturze w jedna harmonijna calosc. Posiada intuicje, wyroznia sie darem obserwacji. Impulsywny lubi panowac nad innymi. Jest dusza towarzystwa, jest gadula. Przeskakuje z jednego tematu na drugi (sprawia wrazenie, ze zna sie na wszystkim). Fascynuje go wciaz nowosc. Dzieki wybitnym zdolnosciom dostosowania sie do warunkow i potrzeb latwo moze osiagnac sukces. Nie lubi pracy zbyt jednostajnej i monotonnej, ktora by nie dawala pola do popisu jego zdolnosciom intelektualnym. Chce jak najwiecej w zyciu doswiadczyc i czesto nawiazuje niezbyt fortunne znajomosci. Blizniak powinien znajac swe zodiakalne predyspozycje, starac sie o ujednolicenie i zharmonizowanie swojej osobowosci. Wiedzac o swej "podwojnej" naturze (czesto inny w slowach a inny w czynach), winien dazyc do nadania swemu sposobowi bycia bardziej spojnego charakteru. Dopiero gdy stanie sie panem swojego zycia myslowego bedzie mogl osiagnac polnie swego rozwoju i wykorzystac odpowiednio swe niekiedy wybitne zdolnosci. cdn... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Bliznieta i Raki 18.01.05, 23:10 Rak jest domatorem. Harmonijne wspolzycie i wzajemne zrozumienie przedklada ponad wszystko. Czuly, opiekunczy, cierpliwy, niekiedy nieustepliwy. Jest bardzo uczuciowy i potrafi swietnie wczuc sie w sprawy i polozenie innych. Wrodzona wrazliwosc sprawia, ze wyczuwa nieprzyjemna mu osobe na odleglosc. Zdazaja sie raki, ktore nie sa tak ostrozne i odnosza sie do wszystkich z ufnoscia i wierza ludziom niegodnym zaufania. Rak lubi prezentowac sie okazale i ukazywac siebie i bliskich w jaknajlepszym swietle. Sa wrecz fanatycznie oddani sprawom swych najblizszych. O jego przyszlosci decyduje wola i inteligencja. Chwilami sa serdeczni i czarujacy, a innym razem melancholijni i powsciagliwi. Moglby wiecej zdzialac i znaczyc, gdyby staral sie nabrac pewnosci w dzialaniu i wyzwolil sie z krepujacych go nieraz wiezow niesmialosci. Rak zazwyczaj dzieki swym wysilkom i pracy zwroci na siebie uwage predzej czy pozniej. Nie akceptuje porywczych, agresywnwch zachowan, szorstkosci i klamstw. Zwraca uwage na dobre wychowanie i poprawne ulozenie. No! To tylko wycinek ale mam nadzieje, ze sie dobrze bawicie)) Oby nasze dziciaczki zdrowe i madre byly! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Znowu kupki... 18.01.05, 22:49 Bartuś zażywa antybiotyk od wczoraj, a dziś zaczęły sie brzydkie rzadkie kupki. Zawsze mieliśmy raczej problem z zatwardzeniem a teraz, szkoda gadać... Zgodnie zapowiedzią pediatry leki go ruszyły - tzn. kaszelek stał się bardzo wilgotny i uciążliwy (budzi go w nocy i czasem po jedzeniu powoduje wymioty). Poza tym nie jest tak źle - chociaż apetyt zrobił sie zmienny a i leków już tak chętnie nie przyjmujemy. Do posawania stosuję strzykawkę, miarkę i łyżeczkę. Jak ja tego nie znoszę... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Znowu kupki... 18.01.05, 23:16 Trzymaj sie Yesso. Te kupki to pewnie od antybiotykow? Czy duzo wymiotuje? Pytam, bo kuzynki cora miala cos podobnego. Podawaj duzo picia i wracajcie do zdrowia. Pozdrawiam Was cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Wiadomosc! 19.01.05, 08:28 Dostalam wczoraj taka informacje, ale dopiero dzisiaj odczytalam. puszczam dalej, zeby sie nikt nie naciol. Microsoft. Wirus tworzy plik tekstowy w c: /windows/seba/jest/super/gosc.t xt i tam przetrzymuje dane ktore nastepnie zostaja wyslane przez internet. Prosimy Was o rozpowszechnienie tej informacji do wszystkich. Waszych znajomych, ktorzy mają dostep do Internetu. Prosze skopiujcie i wyślijcie te informacje do kogokolwiek aby ten wirus mogł zostać zablokowany. Poinformujcie wszystkich ktorych macie na liście znajomych GG i innych przyjacioł Jeszcze spicie?)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wiadomosc! 19.01.05, 08:47 Ktoś rozsyła mily wygaszacz ekranu- TH - "superman.zip". Jeśli go rozpakujecie w swoim komputerze, to stracicie wszystko! Wasz twardy dysk zostanie zniszczony, a ten "ktoś" uzyska Wasze nazwisko i haslo (password) przez Internet. Nie rozpakowujcie w żadnym wypadku tego wygaszacza ekranu! O ile wiadomo, wirus został puszczony w obieg od wczoraj Ta informacja zostala opublikowana wczoraj rano przez Microsoft. Wirus tworzy plik tekstowy w c: /windows/seba/jest/super/gosc.t xt i tam przetrzymuje dane ktore nastepnie zostaja wyslane przez internet. Prosimy Was o rozpowszechnienie tej informacji do wszystkich. Waszych znajomych, ktorzy mają dostep do Internetu. Prosze skopiujcie i wyślijcie te informacje do kogokolwiek aby ten wirus mogł zostać zablokowany. Poinformujcie wszystkich ktorych macie na liście znajomych Ta informacja zostala opublikowana wczoraj rano przez Microsoft. Wirus tworzy plik tekstowy w c: /windows/seba/jest/super/gosc.t xt i tam przetrzymuje dane ktore nastepnie zostaja wyslane przez internet. Prosimy Was o rozpowszechnienie tej informacji do wszystkich. Waszych znajomych, ktorzy mają dostep do Internetu. Prosze skopiujcie i wyślijcie te informacje do kogokolwiek aby ten wirus mogł zostać zablokowany. Poinformujcie wszystkich ktorych macie na liście znajomych Jeszcze raz caly tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: zaklinaczka raz jeszcze :) 19.01.05, 09:20 Asiu (joanzac) dzieki za opisy raczka i za dane o wirusie, bardzo cenna uwaga... a co do jedzonka przed zasypianiem to nie pozwalalam Oli zasnac przy piersi glaszczac ja np po uchu i pleckach lub wewnetrznej stronie dloni, jak juz sie najadla to obowiazkowo odbijanie, chwila zabawy lub spacerolwanie na raczkach maminowych i jak tylko widzialam ze oczka siekleja, tarcie laspkami oczek lub wtulanie glowki w ramiona to wedrujemy do lozeczka (zazwyczaj do pol godziny po jedzeniu). najgorsze u nas byly dwa pierwsze dni, w trzecim znaczna poprawa i juz wiem czy nalezy mala jeszcze podniesc czy to juz jest ekstra placz przed samym zasnieciem, musicie dobrze maluszki obserwowac ) Marta ciesze sie ze sobie dzielnie radzicie , oby tak dalej! pozdrawiam, odezwe sie jeszcze pozniej bo idziemy spac, hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: zaklinaczka raz jeszcze :) 19.01.05, 09:29 hihihi to jestem z powrotem bo Mala juz spi, ale numer!!!!! to jest niesamowite, trzy minutki i Oli nie ma )))))) suuuuuuper, to ja tez sie ide przytulic do poduszki bo ostatnio mam problemy ja ze snem i z zasypianiem, chyba musze poprosic meza co by mnie tak popodnosil i poodkladal do lozka moze by i mi sie poprawilo, ale jazda )))))))) trzymam za Was kciuki Mamusie Odwazne. Jak macie jakies pytania to postaram sie jeszcze odpowiedziec jak tylko bede potrafila. Caluski dla wszystkich Maluszkow od Oli ;<> Odpowiedz Link Zgłoś