anoosia2 dieta? 19.04.05, 16:44 Evita jak wygląda twoja dieta ? Opisz mi co robisz, że chudniesz Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: same guzy 19.04.05, 18:57 ale byl dzisiaj dzien. najpierw rano szymon dostal ode mnie lokciem w czolko. na szczescie nie mocno, ale troche placzu bylo.kurcze - przy nim oczy dookola glowy nie wystarcza!!! po popoludniowej drzemce - jeszcze nie do konca wybudzony, postanowil sprawdzic czy w mieszkaniu podczas jego snu nic sie nie zmienilo: podraczkowal do mnie, chwycil za palec i dawaj dookola mieszkania, ale niestety przy pierwszym zakrecie wpadl na rog sciany (w ostatniej chwili pociagnelam go do siebie ale i tak kolejny guz na glowie gotowy). a wieczorem, kiedy wyglupial sie z tusiem mial bliskie spotkanie z oknem. bawili sie w chowanego wykorzystujac dluga do ziemi zaslone okienna. szymon sie zachwial i bam trzeci guz na glowie gotowy !!! jak tak dalej pojdzie to ktos nam zabierze prawa rodzicielskie!. a najgorsze jest to ze bardzo starannie przygotowalismy mieszkanie dla mlodego. na schodach zainstalowalismy barierki. wszelkie niebezpieczne rzeczy, ktore mogly by sie przesunac, spasc, albo w jakikolwiek inny sposob zaszkodzic szymkowi usunelismy. i jak sie sam bawi, a robi to na szczescie chetnie, to nic mu sie nie dzieje. dopiero jak postanowi, ze ktores z nas powinno mu przy tej zabawie towarzyszyc to zawsze cos sie stanie. nie wiem czy wynika to z tego, ze przy nas jest odwazniejszy a jak sam sie bawi to jest ostrozny? juz sie nie moge doczekac kiedy bedzie sam biegal. moze wtedy tych guzow bedzie troche mniej zycze wszystkim dzieciaczkom ostroznych kroczkow - zadnych guzow!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Ospa? 19.04.05, 19:38 Cześć mamuśki! Piszę do was bo bardzo niepokoję się o swoją córeczke. Wczoraj byliśmy z wizytą u cioci która miała gorączkę, prawie odrazu wyszłyśmy, Dziś poszła do lekarza i okazało się że to OSPA. Czy moja córka przez tak krótki okres mogła załapać infekcje? Na razie nie ma żadnych objawów,ale ja jestem w szoku. Może nas to ominie.(oby) Moja córcie też ma etap "mama" czyli jak mnie traci z pola widzenia jest płacz. Edyta i Oliwia 23.06.2004. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Ospa? i inne 19.04.05, 20:32 Mam nadzieje, ze nie !!! Oby! Ja tez zawsze uciekam jak ktos jest chory albo nawet ma zwykly katar. Nie pozwalam tez nikomu choremu przychodzic nawet tacie. Jakos do tej pory udawalo sie nam omijac wszelkie infekcje przenoszone przez innych. PUK PUK (lepiej odpukac). Musisz bacznie obserwowac, czy nie ma jakis niepokojacych objawow. Z tymi guzami to sie dopiero u nas zaczyna. Ola jeszcze nie nabila zadnego, ale juz jak sobie maszeruje na czterech, to czasami zatrzymuje sie na scianie i jest aaaaaaaaa. Jest tak zajeta przebieraniem nogami, ze nie patrzy co ma przed soba. Trzymajcie sie pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Ząbki i raczkowanie. 20.04.05, 08:47 No musze sie pochwalic kolejnym zabkiem!!! To juz 8 i wkrotce beda nastepne! Jakos tak smiesznie teraz wyszedl ten zabek. Czekalam na kolejna 2 na dole a tu chyba 4 ciezko policzyc w tej malej buzce. Gryzie co sie da!!! u nas z chodzeniem (Ola ciagle na czterech) to jest tak, ze to ona wszedzie za mna lazi. Ja nie biegam za nia. Staram sie tylko zabierac wszystkie rzeczy, ktore moze sciagnac na siebie, bo juz sie wspina i siega po co sie tylko da. Dzisiaj rano zrobila mi pozadek w szufladzie w kuchni. Na samym dole trzymam rozne torebki, opakowania itp... i to bardzo jej odpowiadalo)) Teraz to musze coraz sama lazic na czterech i zbierac wszystko z podlogi, bo roznosi wszystko po calym mieszkaniu Bajzelek nie z tej ziemi Kurcze!!! U nas strasznie zimno sie zrobilo! Mrozisko jak diabli!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki RÓŻNOŚCI 20.04.05, 09:34 Hejka Jejku jak zimno a ja juz sie do ciepełka przyzwyczaiłam(( Dołączam do mamusiek nieprzytomnych(( Nocki mam ostatnio koszmarne(( Mysle ze to zeby bo własciwie to wypadałoby zeby jakies nastepne zaczeły wyłazic(od 3 m-cy 4 na górze i 2 na dole). W zeszłym tyg było prawie 3 dni goraczki nie wiadomo od czego i tez myslałam że to przez ząbki ale nic w pysiaku nowego nie widać. Za Zuchą ja nie ganiam , bardziej ona za mną)) Łazi za mną krok w krok i oddala sie własciie tylko wtedy jak jest Julka bo już sie zdązyła zorientować że jak Julcia idzie do swojego pokoju to i dla niej znajdzie się jakieś interesujące zajęcie np wywalenie wszystkich książeczek z biurka))Usiąść spokojnie przed kompem mogę jak spi bo w innym wypadku podchodzi wspina sie i uzęduje na rączkach. Jeżeli chodzi o nabijanie guzów to nie jest zle narazie. Zobaczymy jak będzie jak zacznie chodzić. Jak uczyła sie raczkować był taki moment ze nie patrzyła gdzie lezie , aby do przodu ale teraz zrobiła się ostrozniejsza. OSPA Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: RÓŻNOŚCI 20.04.05, 12:46 Moja Olcia też ciągle za ną łazi ale ponieważ on raczkuje poprzez odpychanie się jedną noga a drugą powłócząc - bardzo śmiesznie więc łazi wolno)) Teraz siedzi na dywanie zajęta książeczką. Potrafi się ładnie sama bawić, chociaż mamy rączki najlepsze) Coś ostatnio straciła apetyt( Może zęby bo marudna i czasami popłakuje bez powodu. Smaruję dziąsełka ale tam nic nie widać? Olcia już pare kroków trzymając się hipcia FP zrobiła i już dużo pewniej stoi przy nim, nie odjeżdza jej W Łodzi też zimo mam nadzieję, że majowy weekend będzie ciepły to by już jakieś kwiatki na balkon wystawiła. Ola wczoraj powiedziała (chyba ze zrozumieniem) Mama. Tata się pyta gdzie ja jestem a ona "ma ma" i rozglądała się za mną Oj znudziła sie książeczka i pisze ze mną więc zmykam na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
izabela371 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 20.04.05, 12:37 mam córeczkę z 25 czerwca. Miała bardzo trudne przyjście na świat. To że żyje i normalnie się rozwija to prawdziwy cud, a nie wierzyłam w cuda. Urodziła sie z wrodzonym zapaleniem płuc, nigdy o czymś takim nie słyszałam.Ja mam już 36 lat i poza nią dwoje dzieci 16 i 12 lat. Ona jest naszym cukiereczkem, wszyscy Martusie rozpieszczcają.Mam bardzo złą opinię na temat lekarzy ze szpitali w Wawie. Ja urodziłam w małym miasteczku i WSZYSTKIE oddziały neonatologi odmawiały przyjęcia małej...... nie wierzę, ze nie było miejsca. Teraz malutka ma już 10 miesięcy. Pełza po podłodze i prawie siedzi. A jak wasze szczęścia? co potrafią już robić? Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: zdjecia szymona 20.04.05, 13:29 dziewczyny zapraszam do obejzenia zdjec szymona. wszystkie sa aktualne - zrobione w przeciagu ostatniego tygodnia. pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 dieta 20.04.05, 14:06 Nie umiem wstawiac linków więc najprościej: wejdź w wyszukiwarke np. www.szukacz.pl wpisz hasło dieta kopenhadzka . Dieta trwa 13 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: dieta 20.04.05, 15:43 www.twojadieta.info/dieta/kopenhaska ja znalazlam cos takiego - evita - to jest ta dieta?? ooo moj boze, przeciez to cos strasznego!!!!! kolezanka zza sciany zaczela ja w poniedzialek a we wtorek zakonczyla bo mdlala z glodu. ja mialam ja stosowac ale rezygnuje - nei dam rady tak jesc i zajmowac sie Szymkiem. ograniczylam wiec po prostu jedzenie, nie jem slodyczy i chyba tronke jest mnie mniej!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mamyzuzinki 20.04.05, 15:58 powiedz mi jak to zrobilas ze gdy wchodze na stonke ze zdjeciami Zuzi to pojawiaja sie wszystkie zdjecia jakie zamiescilas? u mnie jest tak ze sa pierwsze trzy a zeby zobaczyc nowe to trzeba wchodzic "w glab". ja chce miec tak jak Ty!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
moniaz28 Ile spią?? 20.04.05, 18:12 Cześc dziewczyny!! Ile śpia wasze 10 -miesięczne dzieci?? Mój synek 25 kwietnia skończy 10 mc i śpi: wstaje o 6 rano, ok. 9 śpi 1-1,5 h, drugi raz tak ok. 13 i spi tez 1-1,5 oraz ok 17:30 tak 1 godz. Kłade go spać ok 21-22 i spi do rana. Czy on nie za dużo śpi. Nadmienie jeszcze że jest bardzo ruchliwym dzieckiem. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Ile spią?? 20.04.05, 21:14 jaś jeszcze do niedawna spał dwa razy w ciągu dnia; 9-11 i 16-17. ostatnio, jak juz pisałam, zaburzył mu się rytm dnia, bo chciałby zasypiac tylko przy cycusiu, a ja staram się to mu uniemożliwić. tym sposobem przez ostatnie kilka dni nie spał w ciągu dnia. ale na szczęście dziś to się odmieniło, mam nadzieję, ze na stałe rano spał 10-12 a po południu (tu juz niestety przy cycusiu, bo razem ze mną - taka byłam zmęczona) 14:30-16:15. na spacerze jas nie lubi spać, a jak juz zaśnie to nie dłuzje niz na 30 min. Ivonko.s ja równie zauważyłam, ze jak jas nie jest na spacerze i w tym czasie zasnie w domu, to śpi dłuzej. on po prostu nie lubi na spacerze długo spac. może szkoda im czasu an spanie w tym czasie ? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 20.04.05, 18:51 czesc kurcze, masz super tyle Ci Krystianek spi!!! zazdroszcze. moj Szymek to spi roznie no i wlasnie dzis sie zaczelam zastanawiam co zrobic , jak zmienic rozklad dnia bo - rano spi od 10 ok godzine czasem nawet dwie (tu jestesmy w domu wiec jest ok) - drugie spanie ma w zaleznosci od tego o ktorej wstanie z tego rannego spania po ok 2-3 godzinach wiec wypada spanei na spacerze. tu spi zawsze 40min. no ale dzis nei bylismy na polu bo padalo i maly spal w domu ...godzine!!! nie wiem czy to przypadek czy w domu spaloby mu sie lepiej niz na polu. zastanawiam sie jak rozlozyc dzien i spanie. pilnuje zeby ostatnie spanie nie bylo po godzine 16 bo Szymek usypia o 20 a czytalam ze przed spaniem nocnym powinna byc przerwa min 4 godzinna. poza tym nie bardzo mam ochote wychodzic na spacer dwa razy. dziewczyny napiszcie kiedy macie spanie dzieci, rozklad dnia moze mi pomozecie!! %%%% jak tam z tymi zmianami na ciele u Krystianka? poprawilo sie po eliderze? Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Nocniczek. 20.04.05, 19:51 Moje dziecko juz robi na nocniczek, mimo odradzania że to za wcześnie sadzam ją 2-3 razy dziennie w formie zabawy i zawsze coś tam jest. A z tym spaniem jest różnie, nie raz potrafi cały dzień wytrzymać bez spania. Edyta i Oliwia (23.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Nocniczek i spanko 20.04.05, 21:18 hej kobitki! My z nocniczniem jestesmy zaprzyjaznione na dobre)) Ostatnia kupe z pieluchy zbieralam w swieta, wlasnie nie mialam ze soba nocnika. Rozpoznaje sygnaly jakie daje moja corka i jest super. Dla niej tez chyba latwiej w nocnik idzie. Z samym siusianiem to roznie bywa, przewaznie w pieluche, ale tez sie udaje, szczegolnie po przebudzeniu. Ja jestem zadowolona, ze sie zdecydowalam, zawsze bardziej polegam na wlasnej intuicji i odczuciach. Co do zuzycia pieluch, to i tak wymieniam co 3-4 godziny, bo w miedzyczasie siknie, wiec nie trzymam dluzej. Spanko w dzien 2 razy. Okolo 9 i miedzy 14 a 16. Z czasem roznie, czasami 1 godz. czasami 2. Na noc zasypia okolo 20,30 i spi do 6 rano. Na spacery to juz zaczelam wychodzic pomiedzy spaniami, bo Ola bardzo sie interesuje otoczeniem i nawet jak zasnie to na pol godzinki, wiec wole jak spi w domu a ja mam troche czasu dla siebie. Hej Iza z Martusia!!! Najwazniejsze, ze juz jest dobrze u was pomimo komplikacji na poczatku. Moja Olcia nie chce stawac jeszcze na nogi. Czasami cos tam kombinuje jak sie czegos chwyci, ale podciaga sie tylko do kleku. A raczkuje jak szalona)) Opracowala tez sobie technike siadania. Nigdy z lezenia na plecach. Najpierw na brzuch sie przekreca, pozniej siada. Smiesznie to wyglada No to pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Nocniczek i spanko 20.04.05, 21:29 ja zakupiłam nocnik, ale na razie stoi bezużyteczny. raz udało mi się "złapać' do niego siusiu i na tym koniec. jas nie chce siedzieć na nocniku, wstaje z niego coś mu sie tam nie podoba. dałam więc sobie spokój, bo nie chcę go zrażac do nocnika. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 do duszki o nocce 20.04.05, 21:17 duszko - rozumiem, ze w dzień nadal Szymka karmisz? Bo wiesz, ja tak sobie pomyślałam, ze moze też spróbuję, pójdę w Twoje ślady i postaram się jasia odzwyczaić od cyckania w nocy. Mąż jest za tym, zwłaszcza, ze to on będzie musiał przejąc obowiązki nocnego wstawania do Małego. ja będe się chyba ewakuowac na kilka nocy do drugiego pokoju. jeszcze nie wiem kiedy rozpoczniemy akcję, ale to pewnie kwestia kilku dni w sumie takie rozwiązanie byłoby najlepsze - nie musiałabym jasia odstawiać od piersi, bo nie jestem na to jeszcze gotowa (a jas pewnie tym bardziej), no a nocki miałabym lepsze (mam nadzieję). czy masz dla mnie jakieś rady? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: do duszki o nocce 20.04.05, 21:31 Dagna, nadal karmie w dzien, jakies 4 razy. Karmie przed posilkami, nie chce zeby Szymek zasypial na piersi, bo wtedy kojarzy piers ze spaniem i jak w nocy sie obudzi to tez by potrzebowal cyca do zasniecia. Dzis nocka byla srednia, tak wiec nie jestem pewna czy jestem kompetentna w udzielaniu jakichkolwiek rad Dzis karmilam dwa razy i mam dosc zwalania na zabki, ktore wprawdzie ewidentnie wychodza, ale i tak to nie zmienia sprawy, ze nie powinien jesc w nocy. Mysle, ze to dobry pomysl, zebys sie przeniosla do drugiego pokoju, choc pewnie i tak spac nie bedziesz Moze jak tylko uslyszycie, ze Jas sie budzi, sprobujcie na raczki i utulac zanim sie wybudzi. U nas to pare razy dzialalo. Zycze powowdzenia i bede czekala na wiesci i na Wasz sukces. I jeszcze moze jedna rada, nie zaczynaj za pare dni tylko dzisiaj!!! Podobno najgorsze sa trzy pierwsze dni. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: do duszki o nocce 20.04.05, 21:44 z chęcią zaczęłabym dziś, ale mąż ma teraz ciężkie dni w pracy, stresu dużo, zmęczony i nie chcę mu teraz na głowę dawać nocnego wstawania do jasia ja też od kilku dni unikam (w ciągu dnia) dawania piersi, gdy jaś jest zmęczony, bo wówczas zasypia. No i przez to od kilku dni Biedak nie spał w ogóle w ciągu dnia wyraźnie domagał się piersi i bez niej zasnąć nie mógł! dopiero dziś udało mu sie rano zasnać bez cycusia, a po południu (wstyd przyznać) jednak uległam, bo sama chciałam pospac. no ale teraz będę twarda i nie będzie piersi do zasypiania. Zainteresowało mnie, ze karmisz Szymka cztery razy. ja w sumie tylko trzy. u nas jedzenie tak wygląda: ok 7 -8 pierś 11 kaszka na soku (ostatnio 120 ml) 14 obiadek (ok 120 ml) 16 pierś 17/30 deserek (1 słoiczek) 19/30 kaszka na nutramigenie (100-120ml) +pierś no i wiadomo w nocy ok 4-6 karmień A jak to jest u Ciebie? możesz mi napisać jak Szymek jada? ile ostatnio przybrał na wadze? Bo jas tylko 100g Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 dieta , spanie 21.04.05, 10:27 Tak to jest ta dieta. Ja nie karmie juz piersia to jest mi łatwiej.No i nie mdleje.Moze dlatego, ze ma z czego mi organizm jeszcze ściągac jedzonko. Jak mówie moja waga wstępna do odchudzania to prawie stówka- więcwidzisz sama. Mój Maciuch spi całą noc od 19.30 do 6.30 , później zasypia na godzinke ok 9 - 9.30 , no i popołudniowa drzemka godzinna czasem dłużej ok 14. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Ząbki !!! 21.04.05, 16:34 Hej kobitki!!! Co dzisiaj tak cicho? Zamarzlyscie??? U nas nawet snieg padal! No to kolejny zabek sie pojawil. Ledwo go widac, ale juz sie przecial. To ta 2 na dole na ktora czekalam. A jak tam u Jasia? Ide, bo dziecie mi rekaw od swetra pruje)) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Ząbki !!! 21.04.05, 16:54 zależy o którego Jasia pytasz joanzac u mojego jasia nadal 4 zęby, dwie dolne jedynki i dwie górne dwójki. Natomiast górne jedynki są już nabrzmiałe i widac boałe kreseczki od kilku dni. ciągle myślę, ze to kwestia jednego dnia, a tu nic.... ja też co chwilę zaglądam an forum a tu tak ciiiiicho. U nas śniegu nie było, za to słoneczko , ale i zimny wiatr. Tak więc po godzinie spaceru wróciłam do domu, bo myslałam ze mi uszy odpadną pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: takie tam 21.04.05, 17:38 czesc Ja bylam dzis z Szymkiem u kolezanki i jej 8m synka. byly tez dwie inne kolezanki z pracy. super bylo. Szymek strasznie rwal sie do Stasia, musialam go trzymac bo troszke byl nieostrozny. Im czesciej gdzies jestem z Szymkiem gdzie sa dzieci tym bardziej sie upewniam ze jest baaardzo ruchliwy, wszedobylski, wszystko cche dotknac, zobaczyc. mam nadzieje ze jak podrosnie to w stosunku do dzieci bedzie bardziej delikatny a tam to zawsze zainteresowanie wychodzi od niego. natomiast jesli chodzi o relacje on-ktos obcy dorosly, to zawsze jest tak samo: mozesz na mnie patrzec, usmiechac sie ale nie pochodz za blisko i nie dotykaj. od razu sie odwraca i marudzi. &&&& Wymiekam - jakis zly nawyk wkradl sie w nasze nocne spanie. gdzies popelnilam jakis blad i konsekwencje sa takie ze np dzis od 22 do 3 rano wstawalam 6 razy. w koncu wzielam go do siebie i spal do 7. nie wiem co robic. za tydzien jedziemy do moich rodzicow i tam na 100% bedzie spal z nami wiec juz sie boje co to bedzie jak wrocimy do krakowa chyba sie wyprowadze do innego pokoju a jak maly w nocy sie obudzi to zastosuje moze metode usnij wreszcie. boje sie tego ale mam juz dosc i jestem kompletnie wyczerpana. troche mi razniej ze nei jestem z tym sama ale tak naprawde to marna pociecha Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: takie tam 21.04.05, 19:10 ivonko, jaś jest dokładnie taki sam!!! w bloku obok mamy koleżankę z 2.6.2004, która jest raczej nieśmiała i spokojniutka. Jaś ją chętnie zaczepia, dotyka za rączki, ciągnie za stopy generalnie gdyby mógł to by ją wytarmosił , a jest przy tym dość niedelikatny, wiec musze uważać, zeby Malutkiej nie zrobił krzywdy natomiast w kontktach z dorosłymi, to jak kogoś dawno nie widział, albo jest to nowa osoba, to długo się przygląda i lepiej nie zbliżac się do niego, bo bedzie podkówka. co do spania, to ja też mam powoli dosyć, ale chyba zastosuję metodę duszki, a więc nie całkowite odstawianie od cyca, ale przetrzymywanie w nocy z karmieniem. jak tylko mąż bedzie mógł poświęcić na to kilka nocek, to sie za to weźmiemy, ja sie na ten czas wyniosę do drugiego pokoju, a co wyjdzie... zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Ząbki !!! 21.04.05, 17:30 a zmarzłyśmy - wypadłam na pół gopdzinny spacer ale uciekalyśmy. julka się w wózku już nie położy to szybciej marźnie. któreś z was pisały że synkowie wasi niezbyt chętnie się tulą i to się zmienia- a u nas nic- Julka przytula się tylko jak już ma dośc i chce spać, calucy to jej kradne znienacka a ona robi minę pod tytułem "no dobra jak już chcesz ale szybko bo mi przeszkadzasz" a my dziś dwa osiągnięcia: Julka spała dziś do 5.30 i nie wstałam w nocy ani razu, na pewno nie płakała bo bym się obudziła- ale czy ona się przebudziła, wierciła- nie wiem a ciekawi mnie to bo nieraz się zastanawiam czyaby nie za szybko reaguje na jej kręcenia. jednak się boję że jak się"rozkręci" za mocno to się rozbudzi a usypiać 15 minut a 1,5 godziny to jednak różnica- zwłasza w nocy a rano sama wstała w łózeczku i stała dośc długo i oczywiście była uśmiechnięta od ucha do ucha... ostatnio siada lub klęka w łózeczku ale to się czasami robi strasznie niebezpieczne- juz ją dwa razy wyłapałam ale i tak się udarzyła kiedy indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 nocniczek? 21.04.05, 17:54 Dagno i Jaś bądzcie bardziej cierpliwi z tym nocniczkiem, u nas też tak się zaczynało płaczi odrazu wyciąga rączki żeby zejść. Tak było przez pierwsze 2 dni potem, wpadliśmy na pomysł - daj mu zabawki, rozsyp naokoło i rada " nie stawiaj nocnika bespośrednio na panele bo on tak skrzypi i tego dzieciaczki się boją" Pościel kocyk i dopiero, zagadaj go pokaż my zabawki i będzie dobrze mówie Ci. Powodzenia! Edyta i Oliwia (23.06.2004) GG 8962259 Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: nocniczek? 21.04.05, 19:12 Kochana paulo, ja juz próboałam z tymi zabawkami i to samo. Mnie sie wydaje,z e on sie jakoś nieswój czuje. ale wiesz, na razie sobie odpusciłam. za jakis vczas znowu spróbuję, a najgorzej gdyby sie zraził do nocnika.. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Do Dagab + sasiedzi 21.04.05, 17:56 A wiec z jedzeniem to u nas ostatnio koszmar. Szymek najchetniej to nie jadlby wogole. Obojetnie co chce mu dac do jedzenia, jak tylko sie zblizam z lyzeczka, to marudzi, zaciska zabki, karmienie to prawdziwa udreka, ja sie wkurzam, bo nagotowalam a on nie chce jesc. Ida gorne zabki, i to widze, ze 4 naraz. No ale staram sie karmic tak: 7-8rano,cycus, kaszka na soczku, ile zjada? to teraz prawie nic 11.30 cycus, obiadek 15.30 cycus, deserek 19.00 kaszka na soczku, cucus na dobranoc No i w nocy dzis znowu dwa razy kamilam, jak wypada karmienie ok 5-tej rano, to juz nie daje piersi o 7-ej, weic w sumie tez wychodzi w dzien 3-4 razy. Wczoraj tez skapitulowalam i usypialam na piersi. A powod? Sasiedzi. sasiedzi nasi, jakas para, poskarzyla sie do administracji, ze nasze dziecko placze w nocy, i dzwonili do nas w tej sprawie, wprawdzie babka z administracji mowila, ze ona rozumie, ze male dzeko placze, ale czy nie daloby sie go przeniesc do innego pokoju, zaznaczam, ze mamy dwa w tym jeden jest taki polaczony z kuchnia, normalnie poczulam sie jakbym byla zla matka. No i stwierdzilam, ze w grudniu wracamy do Polski,bo nikt w tym kraju nie bedzie mi mowil kiedy moje dziecko moze plakac a kiedy nie. Ja tez nie chce zeby plakalo, staram sie przeciez jak moge. Wkurzyli mnie. I jak mam teraz uczyc Szymka zasypiac? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: sasiedzi 21.04.05, 18:12 Duszko, jestes cudowna mama, najlepsza pod sloncem i jakis pacan niech nie sprawi zebys w to zwatpila. moze pogadaj z tymi sasiadami (ale przy okazji). ja tak zrobilam. mam sasiada na dole mlodego, nie ma dzieci, czesto robi imprezy. byl czas ze Szymek w nocy bardzo plakal. wiec kiedys zaczepilam go sama na schodach i pytam czy slyszy malego w nocy - odpowiada ze tak. na co ja mu mowie ze Szymek jest jeszcze maly, ida mu zabki, nam tez jest ciezko. usmiechnal sie. dzis tez z nim gadalam bo Szymek codziennie rano kiedy ja jem sniadanie uwielbia po plytkach przesuwac stolki. wiecie jaki to halas. wiec go pytam czy slyszy - juz z mniej usmiechnieta mina odpowiada ze owszem. przeprosilam, powiedzialam ze zrobie co bede mogla i tyle. grunt to sie nie denerwowac i jasno postawic sprawe. mam nadzieje ze bedzie dobrze. sciskam serdecznie! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: sasiedzi 21.04.05, 18:23 Dzieki Iwonko, wiesz tu jest inaczej, tu sie nie zna sasiadow!!! Kazdy zyje swoim zyciem, oni jezdza samochodami, nikt tu nie spaceruje, ja wiem, ze to oni, bo znam ich samochod, ale nawet nie wiem jak wygladaja. Tu nie ma zywego ducha, tylko samochody mowia o istenieniu ludzi. A jak juz kogos spotkasz to oczywiscie usmiechnie sie do Ciebie tak serdecznie, ze pomyslisz, jakbyscie sie cale zycie przyjaznili. Sztucznosc i jeszcze raz szcztucznosc. Tu jest fajnie przyjechac, troszke podreperowac budzet domowy i spywac na stare smieci, gdzie biedniej wprawdzie, ale....zawsze u siebie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: sasiedzi i inne 21.04.05, 18:25 Co za beszczelnosc! Chyba sami dzieci nie maja??? Nie przejmoj sie , ze inni nie rozumieja albo nie chca. Jas Mabasi byl rekordzista w zabkach, a Ola dzielnie go goni)) Z nocniczkiem robilam podobnie jak Paula, jakas zabawka do raczki i na poczatku sadzalam w ubraniu kilka razy i jak posadzilam z gola pupa to nie bylo protestow. Powodzenia)) wszystkim mamom zaczynajacym edukacje nocnikowa)) Widze, ze nie tylko u nas tak zimno(( Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:30 To jeszcze raz ja Chcialam zapytac jak podajecie kaszke z soczkiem??? Na mleku ? i jaka??? Ja robilam kilka razy kaszke manna na wodze ja najpierw gotowalam, pozniej dodawalam mleko modyfikowane a na koniec wrzucalam owoce ze sloiczka. Teraz sie wstrzymalam ze wzgledu na uczulenie, dlatego chce wiedziec jaka kaszke podajecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:38 Ja podaje kaszke ryzowa, owsianalub jeczmienna, na zmiane. Odmierzam ok 40ml kaszki do kubeczka. W drugim kubeczku mieszam goraca wode+soczek, tak zeby bylo dosc cieple, wtedy kaszka lepiej sie rozpuszcza. Zalewam kaszke do ok 160ml, mieszam i gotowe. Jest gesta, podaje lyzeczka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Witamy 22.04.05, 21:25 Witamy mamusie te nowe zwłaszcza My miałyśmy chwilke przerwy i chyba dałam rade już nadrobić nowe posty a dużo ich w ciągu ostatnich dni. Moja niunia raczkuje coraz zwinniej, a za to przestała jeść większość jedzenia ląduje w koszu albo na śliniaku podstępem musz jej przemycać jedzonko. Mam pytanie któraś z was mówiła wsześniej, że wybiera się na badanie w sprawie braku ząbków i jaki jest ciąg dalszy. My nadal mimo zmian na dząsłach nic się nie doczekałyśmy. Co prawda czytałam na forum edziecko, że zdarzają się dzieci które nie mają do roku i dłużej i nie jest to choroba ale ja zaczynam się denerwowac pewnie nie ma o co (pocieszam się tak). My dużo spacerujemy Oliwia jest slicznie opalona na buźce (mimo kremów z filtrem) ma cere po mnie więc błyskawicznie łapie ją słoneczko. My prawie wyeliminowałyśmy słoiczki zostały tylko przeciery Bu Bu mieszam je z czaym się da: kasza manna, makaron (taki w kształcie ryżu świetnie się rozdrabnia) Mała nie ma problemów z alergią ani na gluten ani nic w zasadzie może na konserwanty w wendlinach ( dostaje wysypki czerwone krosty na około ust) i dlatego nie daje jej. Nie lubi żadnego nabiału (serki, jogurty) nawet mleka modyfikowanego nie chce na wszystko powyższe reaguje odruchem obrzydzenia aż ją trzęsie. Obecnie Oliwia ma około 76 cm i 9800 Lubi sie przytulać ale ma mało czasu z resztą na wszystko nie ma czasu zawsze gdzieś ucieka cos musi zobaczyc ale ja musze być w zasięgu wzroku tak konterolnie jak jej znikne to człapie i szuka gdzie jestem. Miłej nocy spokojnej bez pobudek życze i wam i sobie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:40 ja podaje kaszke ryzowa o smaku bananowym, jablkowym ,gruszkowym i owocow lesnych. podaje z mlekiem np na 180ml mleka 3 lyzeczki plaskie wiec jest taka do picia lub na gesto ale wtedy robie tylko na wodzie, chyba raz zrobilam na mleku. czasem tez podaje kaszke kukurydziana ale ja tylko na mleku tak do picia. czasem jak robie kaszke ryzowa na gesto to polewam troszke owocami ze sloiczka. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Witaj 21.04.05, 18:59 Witajcie nowe mamusie, Iza i dimineg? Napiszcie cos wiecej o sobie, Iza juz pisala co nieco, a Ty domineg jak masz na imie? Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Witaj 21.04.05, 19:12 mam na imie Dominika i jestem mamuska Michasia, ktory urodzil sie 11.06.2004. Mam podobne problemy, moj Smerf budzi sie kilka razy w nocy, a ja rano musze isc do pracy, od jakiegos czasu w nocy biore go do naszego lozka, bo juz nie mam sily wstawac. Dobrze jest miec swiadomosc, ze to nie tylko moj dzidzius jest takim rozrabiaka. W dzien tez nie ma spokoju, bo gdzies od drugiego miesiaca zycia spi tylko ok poltorej godziny ( w sumie). Teraz raczkuje, wstaje przy meblach, otwiera szuflady i wszystko wyjmuje, wiec ciagle trzeba miec go na oku. Przekonalyscie mnie zeby zaczac przyzwyczajac Malego do nocniczka, mimo ze w gazetach pisza, by wstrzymac sie do drugiego roku zycia. pozdrawiam idziemy sie myc i spac Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:52 Te kaszke ryzowa tez robie taka do picia. S.ivono, pisalas, ze bylas w sklepie ze zdrowa zywnoscia. Czy cos z tego dla Szymka dawalas? Napisz prosze i jakie efekty? Alez mam luz!!! Moja corcia wlasnie tuz obok dorwala sie do szafki, gdzie leza jej ubranka na "pozniej" Mozecie sobie wyobrazic, co sie dzieje)) Kto to pozbiera??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Dobranoc 21.04.05, 21:12 Papa p.s. zapomnialam Wam powiedziec ze jutro ide po raz pierwszy z Szymkiem na basen!!!!!!!!!!!!!!! hurrrraaa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Jak rosna dzieciaki 21.04.05, 18:59 Zastanawiam sie jakie duze sa juz Wasze dzieciatka, ile waza i mierza? Karmie mojego Michasia dalej glownie piersia i zastanawiam sie, czy nie przyrasta zbyt malo. A druga sprawa, to chcemy zmienic kolyske na wiekszy fotelik samochodowy i chcialabym poznac opinie na temat fotelika 9-36 Deltim. Moze ktos juz go ma, a moze lepiej kupic jakis inny fotelik.Z gory dzieki za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Jak rosna dzieciaki 21.04.05, 19:24 domineg, jas ma ok 75 cm i wazy 9200. ostatnio bardzo mało przybiera na wadze, ok 100 g miesięcznie. a na początku było odwrotnie! Przybierał po 1,5 kg miesięcznie a waga urodzeniowa 2900. Tym sposobem po 2 miesiacach podwoił ta wage jas tez jest na piersi, jak wyżej pisałam nie należy do dzieci, które duzo jedza. jednakże on duzo sie rusza i duzo spala, wiec sie nie martwię pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Jedzonko:) 21.04.05, 19:18 Joanzac, ja po prostu do soku dosypuję kaszki ryżowej. sok delikatnie rozcieńczam gorącą wodą, zeby taki letni sie zrobił. generalnie robię jak na przepisie na kaszce, ale zamiast mleka czy wody daję sok. Taka kaszka jest o niebo lepsza od tej na wodzie, a mleko przynajmniej niepotzrebne Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Do Dagab + sasiedzi 21.04.05, 19:15 wiesz co.... z tymi sąsiadami to mnie zaskoczyłaś! Naprawdę! ludzie są jednak niewyrozumiali. A moze Poalacy są za mało asertywni i dlatego taka różnica ? nasi sąsiedzi się jeszcze nie skarżyli, a Jaś miał juz kilka "ciężkich" nocek, przy drugim ząbku, jak gorączkował. Nie przejmuj się duszko. Trzymaj się swojego planu i miej sąsiadów w nosie! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Zdrowa zywnosc 21.04.05, 21:10 W sklepie ze zdrowa zywnoscia zakupilam platki kukurydziane oraz popping z amarantusa. Ptaki to nic innego jak ususzona i stoszke rozdrobniona kukurydza. jest dosc "ostra" wiec je najapierw gotuje kilka minut, odcedzam wode, miele mikserem i dodaje do owocow. Natomiast popping to zrodlo wielu witamin, soli mineralnych i bialka, nienasyconych kwasow tluszczowych, blonnika. Nic sie z nim nie robi, wystarczy posypac po owocach, kaszce, mozna dodac do jogurtu, mleka, mozna tez nim zagescic zupy. z wygladu to przypomina troche wieksze ziarenka piasku a jest koloru bialego. nie ma tez jakiegos okreslonego smaku wiec nie "gryzie" sie z owocami czy innymi rzeczami. Oprocz tego poppingu mozna tez dawac nasiona amarantusa ale je sie gotuje i tez mozna dawac z owocami. Widzialam tez make ryzowa z ktorej mozna upiec chlebek ryzowy (mam to zamiar kupic w przyszlym tygodniu). widzialam tez platki ryzowe, rozne makarony bezjajeczne i bezglutenowe i wiele innego jedzonka. kusi mnie na jaja przepiorcze. dla alergikow sa ponoc super. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki RÓŻNOŚCI+MAM KWATERKĘ:D:D 22.04.05, 10:21 Witam serdecznie i nadrabiam zaległości)))Troszkę żeście dziewczynki napłodziły postów Witam nowe mamuśki: Izę i córcię Martusięoraz Dominikę i Michasia)) S.ivonko--- Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 09:40 Dziewczyny, jakiś czas temu ktoś pisał nt ciuszków typu body zakupionych by sieć. Pomóżcie, bo nie mogę znaleźć, a muszę szybciutko uzupełnić garderobę Bartusia. Pamiętam, że bardzo mi się podobały, ciekawe tylko jak się sprawują np po praniu? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 10:42 www.ciuszki.internetdsl.pl ja kupowalam tu i powiem tak dwie pary (te za samochodami) sa super mam te body sport i jedna sztuka (prana w pralce )sie powyciagala a pozaostale sa super (prane juz recznie). joanzac tez je kupilas? jak u ciebie? uciekam na basen))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 10:45 No wlasnie to te od Marcinkowski, o ktorych pisalam, ze sie wyciagaja. Jakos je znosilam, bo Ola szybko wyrosla. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 12:50 Witajcie, maminki Moje dziecię słodko śpi już niemal dwie godziny, więc pewnie długo tu nie posiedzę. W temacie SPANIA właśnie, od jakiegoś czasu (mniej więcej od miesiąca, czyli czasu, gdy Małą ostatecznie odstawiłam od piersi) nastąpiło cudowne samousypianie. Po prostu kładę Młodą do łóżeczka, obkładam kaczką i miśkiem (dwie ulubione przytulanki) i wychodzę. Toto się wierci, coś tam gada, grzmoci nogami po szczebelkach i za parę minut śpi. Na ogół wprawdzie w poprzek łóżka, ale za to potrafi za jednym razem przespać nawet 2,5 godziny! To ok. 10-11. Potem jest jeszcze jedna drzemka, poobiednia (między 17-18) 1-1,5 godz. A nocki niezmiennie od circa 21 do 7-7.30 rano. Też mi się wydaje, że dużo śpi, bo kiedy była mniejsza spała znacznie krócej w ciągu dnia, a w nocy mniej więcej tyle samo. A zawsze mi się wydawało, że z wiekiem dzieci potrzebują mniej snu. Hmm... Poza tym, jeśli gdzieś idziemy na spacer przed pierwszą drzemką, wtedy trwa ona max. godzinę i następuje dopiero, gdy Młoda jest już wycieńczona do granic możliwości i dosłownie wisi na pałąku (bo za nic nie chce się oprzeć). Dopiero, gdy już kleją jej się oczy i zaczyna odpływać, siłą kładę ją w wózku i wtedy śpi. Ale generalnie, musiałam ostatnio przestawić godziny spacerowania, bo to nie miało sensu. Potem i tak musiała odespać niedobory i była dosyć marudna. Teraz mam trochę czasu w domu, ale niestety na ogół przecieka mi przez palce Kurczę, co ja to jeszcze miałam? A, dzięki za słowa popędzające mnie do pracy. Zrobiłam pierwszy krok i zaczęłam gromadzić bibliografię. Teraz czas do biblioteki i czeka mnie trochę czytania przez majowy weekend. Wybieramy się do Teściów (s. ivonko - kto wie, może się spotkamy, bo Teściowie mieszkają niedaleko Stalowej, w Zaklikowie ) i zamierzam oddać trochę Małą pod czułą opiekę dziadków, a sama spróbuję wgłębić sie w temat. Trochę sobie ten weekend przedłużamy, bo zostajemy do końca tygodnia, więc czasu zdziebko będzie i na odpoczynek FOTELIK Ostatnio sporo podróżowaliśmy (przed Świętami - u Teściów właśnie, Święta u mojej mamy i tydzień po Świętach weekend nad morzem), ale wszystkie wyjazdy były dosyć krótkie, choć na sporych dystansach. Niestety nie posiadamy samochodu, ale zdarza mi się "zabrać" z Młodą na delegację służbowym Męża. Teraz też zresztą Mąż jedzie na jakieś pomiary, bodaj do Lublina i tak trochę ten jego wyjazd naciągamy A co do wyjazdów, my też nadal mamy "mały" autofotelik-kołyskę (niby do 13 kg, ale Młodej nogi wiszą) i chyba czas najwyższy rozejrzeć się za większym. O jakim myślicie: 9-18 czy może już 9- 36? Jeszcze nie robiłam rekonesansu, choć moja kuzynka pieje z zachwytu nad nowym nabytkiem Maxi Cosi Priori (jakiś najnowszy model, ale zabijcie mnie, nie pomnę), ale jak się dowiedziałam ile zapłaciła (ponad 7 stów!!!), to stwierdziłam, że to ewidentnie nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka cd :-) 22.04.05, 13:06 Sie wysłało Trochę się zaczynam niepokoić, bo Tośka nadal śpi! Zaraz do niej zajrzę, ale jeszcze kilka słów co u nas: Tosia nadal łazi tylko raczkiem, choć ostatnio wymyśla jakieś przedziwne akrobacje, przesuwając się na dłoniach i stopach (przy wyprostowanych nogach), parę razy udało jej się usiąść z pozycji na brzuchu (a właściwie na boku), no i jak tylko się mnie dorwie, to od razu staje i zaczyna maszerować. Śmiesznie to wygląda, bo próbuje na mnie wejść, chyba że zacznę z nią zwiedzać mieszkanie. Staram się nie robić tego zbyt często, bo kolebie się na boki jak pijaczyna i nóżki jej się cusik plątają. Kupiliśmy jej wczoraj w Carrefourze z promocji (115 zł i tak skandal) jeździk-hipcia z FP. Na razie obmacuje go z pozycji siedzącej Z zębów od tygodnia (hurra!) wciąż w górę rośnie jeden, następnych ani widu ani słychu. Obeszło się bez problemów i szczerze mówiąc nawet nie wiem, kiedy dokładnie ten pierwszy się przebił. Jakieś takie mam bezproblemowe dziecko. Tyle tylko, że leniwe i zdziebełko opóźnione My też przymierzamy się do wyprawy na basen. Zrobiłam rozeznanie i mam namiary na dwa miejsca, jedno po sąsiedzku, drugie nieco dalej. Po powrocie z weekendu majowego z pewnością zaczniemy taplaninę, zwłaszcza, że mnie też się taki relaksik przyda. Brzucho rośnie i po raz drugi w życiu się z tego cieszę Stąd nie dla mnie teraz diety i odchudzanie, ale kto wie, za rok pewnie będę skwapliwie korzystała z Waszych doświadczeń USG połówkowe za tydzień i już się nie mogę doczekać, bo a nuż Młode się płcią zechce okazać Tyle na dziś. Jezu, ale ze mnie papla! Lecę sprawdzić, czy to Małe jeszcze żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: cd :-) 22.04.05, 13:09 leefka napisała: Lecę sprawdzić, czy to Małe jeszcze > żyje. Sprawdziłam. Żyje. ) Czas na spacer! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 15:19 leefko Kochana, głaszczemy czule Brzusio! który to juz tydzień? W sumie to my z mężem to byśmy chcieli jakoś jesienią się zaciążyć (hihi, ależ sformułowanie mi wyszło), tak aby między jasiem a Nowym Dzieciątkiem były 2 lata różnicy no i aby poród jakoś tak na czas wiosenno - letni przypadł, jak przy jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 15:21 nie ma to jak bystrosć umysłu juz widze, ze 19 tydzień i 6 dzień ciąży. Z góry przepraszam za głupie pytanie, skoro odpowiedź jak na dłoni . buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 15:43 Dziewczyny, jak Wy to robicie, ze tak niedługo po jednym dziecku decydujecie się (lub nawet zdecydowałyście sie) na nastepne!!?? My z mężem jeszcze na studiach planowalismy rodzinę, nawet imiona już mieliśmy wybrane! Właśnie chcieliśmy mieć dwójeczkę - i jakieś dwa lata różnicy! Ale teraz to ja nie chcę słyszeć o nastepnym!! Moje żywe sreberko jest w ciągłym ruchu, właśnie jak przed chwilą pisałam maila do Babci, Michaś dorwał sie do doniczki z kwiatkiem i rozsypał ziemię. Na szczęście nie zdążył jej zjeść!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Body 22.04.05, 10:43 www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3071498 Hej kobitki! Yesso ja kupilam na allegro u tej babeczki (lin powyzej) Takie body pakowane po 7 szt. Wychodzi po 10 zl za sztuke z przesylka. Pralam juz kilka razy, zachowuja sie super, nie odkrztalcaja sie. Wiem, ze inni na allegro maja tez inne kolory, ale to musialbys poszukac po stronkach. Ten link szybko znalazlam, bo mam go w swojej "historii". Kupilam tez body firmy Marcinkowski, ale te po kilku praniach zmieniaja ksztalt i trzeba je pod zelazkiem naciagac i prostowac, wiec nie polecam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Witam! 22.04.05, 12:27 Witam mamy te nowe i te stare Jeżeli wsze dzieci nie chcą jeść podczas ząbkowania to stosujcie miękkie silikonowe łyżeczki np. canpolu i żele na dziąsełka u nas to pomaga. Zauważyłam też, że Ola więcej pije z butelki. Więc jej daję soki przecierowe i to trochę zastępuje deserek i dość gęstą kaszkę na kozim mleku też butelką. Ale są dni, że i łyżeczką też wszystko ładnie zje. A teraz na inny temat. Jakie "porządki" ze swoim ciałem robicie na wiosnę) Muszę się chyba wybrać do kosmetyczki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Witam! 22.04.05, 13:33 Marto droga, co do "porządków" z ciałem, to ja jestem na to zbyt leniwa. u mnie ogranicza się do maseczek i pilingów (a i tak za rzadko, bo zamiast 2 razy w tyg, to ja to robię raz na miesiąc, bo zapominam) i do picia litrami wdy mineralnej. u kosmetyczki nigdy nie byłam. jak byłam na studiach nie było nie stac a teraz nie mam czasu i samozaparcia aby sie tam wybrać.... aż wstyd się do tego przyznać, ale tak jest. Na domiar złego od jakiś kilku miesięcy ( a dokładnie od narodzin Jasia) mam głód na wszytsko co słodkie. dziennie jem tonę (no wiadomo, ze przesadzam ) słodyczy.I czuję, ze jestem uzalezniona. Dobrze, że jaś ze mnie to wyciąga i nie tyję, ale jzu sie boję, co bedzie po odstawieniu go od piersi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 co do fotelika... 22.04.05, 13:30 to my jakieś dwa tygodnie juz kupilismy - inglesina (ale nie powiem jaki model, bo ja nigdy nie zwracam uwagi na nazwy towarów ). Fotelik kosztował 325 zł i jest bardzo wygodny, łatwy w montowaniu w samochodzie i łatwo się ustawia go na spanie. Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: co do fotelika... 22.04.05, 14:49 dagab, sprawdz jak nazywal sie ten fotelik, jesli mozesz. i czy jest 9-18, czy do 36 kg. Z Inglesiny maqm wozek i jestem zadowolona, wiec moze tez fotelik bym kupila? Moj Michas to jest taki zarlok, ze wlasnie przed chwila wyjal tacie szczoteczke elektryczna z buzi i wlozyl do swojej! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: co do fotelika... 22.04.05, 14:59 udało mi się znaleźć gwarancję...ufff Jest to więc inglesina Moovy 9-18. nie zdecydowaliśmy się na 9-36 bo były wielgachne (to opinia mężą, bo on sam kupował fotelik), a poza tym i tak planujemy jeszcze kolejne szkraby, więc taki nam sie bardziej przyda... Odpowiedz Link Zgłoś
domineg wakacje 22.04.05, 15:18 Czytałam, że część z Was wybiera się z maluchami nad morze. Mam pytanie, czy ktoś myślał o wyjeździe w ciepłe kraje?? My planujemy wyjazd do Włoch lub Chorwacji ( minus- brak piaszczystej plaży ) w czerwcu. Teraz zastanawiam się, czy to nie przesada. Czy dzidzusiowi nie będzie za ciepło. Ale troche boję się wyjazdu nad polskie morze - jak jest pogoda, OK ale co robic z takim dzidziusiem, jak jest brzydko??? pozdrawiam wszystkie Mamy i ich pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 do s.ivony 22.04.05, 16:04 Ivonko, a jak tam atmosfera rodzinna? jak Twoje samopoczucie/ Czy juz lepiej? zdecydowałas się przeprowadzić rozmowę? jestem całym sercem z Tobą! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 co nowego! 22.04.05, 17:42 No w końcu przeczytałam to wszystko,ale się napisałyście). Mojej niuni wyrzyna się dopiero 3 ząbek u góry.Też z opóźnieniem bo pierwsze 2 wyszły w grudniu.Jest trochę bardziej marudna, ale da sie przeżyć. Witam również nowe mamuśki! Ja też doączyłam niedawno do tego miłego grona i jestem heppy! Można podzielić się tym co nas spotyka, porównać i zobaczyć co nieco. Podziwiam mamy które zdecydowały się na nowego członka rodziny, ja nie dałabym rady przy Oliwce. ( chociaż jest grzecznym dzieckiem) Pozdrawiam was gorąco! IwonoS pochwal się jak na basenie, my też się chcemy wybrać,ale czekamy jak zrobi się troche cieplej. Edyta i Oliwia (23.06.2004) GG 8962259 Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 basen 22.04.05, 18:06 ja też naciskam na basen już od 2 tygodni ale wtedy zrobiło się bardzo ciepło. my do basenu z wodą ozonowaną mamy 25 km. okazło się że organizują zajęcia z Centrum Mama Tata i Ja i chciałabym iść na takie zajęcia probne i zobaczyć jak to wygląda co najśmiejszniejsze nie moge dostać tutaj takich pieluch do pływania i trzeba będzie pojechac pewnie do Kalisza czy ktoś kto używał/używa Hagginsów i pampersow może mi powiedzieć czy jest różnica w numeracji w tych pieluchach bo między hagginsami a happy jest Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: wakacje 23.04.05, 08:03 domineg - moim zndaniem nie masz sie czego obawiac. jesli wyjazd planujecie na czerwiec - to to jeszcze nie beda takie straszne upaly. z wlasnego doswiadczenia powiem ci ze najwazniejsze sa filtry dla dzieciny!!!! no i oczywiscie nie wystawiac perelki zbyt dlugo na sloneczko i pic duuuuuuuzo wody i sokow!!! u mnie w tej chwili temperatura codziennie dochodzi do 35 st. regularnie chodze z mlodym na plaze bo tam sie latwiej oddycha (oprocz wysokiej temperatury mamy tez nienormalna wilgotnosc powietrza i to powoduje ze ewakulujemy sie na plaze - wiatr od morza daje ulge). szymon nie lubi byc spocony, ale plaze i te wysokie temperatury calkiem ladnie znosi. oczywiscie staram sie z nim siedziec non stop w cieniu - jednak czasami szymon ma inne plany i wtedy trzeba sie dostosowac zycze wam udanego urlopu!!! napisz koniecznie co wybraliscie wlochy czy chorwacje!!! buziaki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22931383 Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 18:21 O rany!!! Dobrnęłam do końca (wszystkich postów). Uff. Nie żebym narzekała, ale troszke mi to czasu zajęło)) Nie dam rady chyba ustosunkowac się do wszystkich omawianych tematów. Fotelik. My mamy BEAT Kiddyplus 9- 25kg. Nie powiem bo kosztował niemało, ale stwierdziliśmy że jednak trochę w nim Alutek pojeździ, więc musi byc porządny. Spanie. W ciągu dnia, trzeba Alutka usypiać i śpi zazwyczaj 2 razy po pół godziny. Zdarzają się wyjątki, że śpi ok 1,5 godziny, ale to nieczęsto. Za nami jedna ciężka nocka z 39 stopniami gorączki. Nie wiem co było powodem. Byc może ząbek się przebija, być może jakaś jednodniowa niedyspozycja. Ala mizała do tego też przez jeden dzień katarek. Dzisiaj już jest zdrowsza i mam nadzieję, że tek pozostanie. Duszko z tymi sąsiadami to faktycznie przesada. No jak mogłabym zapomnieć przywitać nowe mamuśki i dzieciaczki. WItam serdecznie w imieniu swoim i mojej Ali. No i to by było na tyle, bo robota czeka. Pozdraiwm Papa Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 wizyta u lekarza-ważenie, mierzenie itd 22.04.05, 20:11 Wczoraj bylam z dzieciaczkami na wizycie kontrolnej u lekarza. Maciek waży 10,200 i mierzy 77 cm. Zdziwiła mnie bo zaniepokoiło ja to , że MAciek ma dopiero dwa ząbki. A jak czytam Was to nie wszystkie Wasze pociechy mają ich dużo więcej.Dlatego sie uspokoiłam. Dalej mam podawać vit.D3 - 2 krople dziennie i cebion multi.Poza tym ok. Agata natomiast załapała się akurat na szczepienie p/gruźlicy. Boze co ona narobiła afery.We trzy kobitki nie mogłyśmy jej utrzymac.SZOK> Młodą musze troche odchudzić ( ma w sierpniu 6 lat). Panikara jest straszna. Jak narazie odstawiłam słodycze - a to się zbiegło tez akurat z kara , którą jej zadałam po ostatniej wizycie u dentysty. Znowu panikowała i nie dała sobie dać zaplombować dziury. A ma ich trochę . No i odstawiłam słodycze tydzień temu i powiedziałam , że dostanie jak wyleczy zęby. Czeka mnie lekcja konsekwencji. Musze dac sobie radę.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: wizyta u lekarza-ważenie, mierzenie itd 23.04.05, 08:17 10,200!!! 77cm!!! gratulujemy i prosimy o aktualne zdjecia!!!! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Do marta28 22.04.05, 21:42 Napisz mi prosze czy Ola pije to mleczko kozie, bo nie moze nabialu? I jak je toleruje? Ile tego wypija dziennie. Moj Szymek reaguje na zwykly nabial wymiotami, a na formule pokrzywka, wczoraj po jednej lyzeczce mieszanki dostal pokrzywki na buzi i raczkach. Moze i ja powinnam sprobowac z tym mleczkiem kozim? Prosze o rade\ Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: Do marta28 23.04.05, 08:09 ja tez prosze bardzo o instrukcje. czy robisz na tym mleku kaszki? czy ola pije je z butelki? czy dajesz moze tez jogurty kozie? musze cos zrobic, bo szymon ma caly czas bardzo luzne, zielone kupki i nie wiem czy to wynik mleka modyfikowanego, czy malo urozmaiconej diety? ale on prawie nic innego nie chce jesc oprocz mleka w butli, obiadku (sama gotuje warzywa z indykiem - wszystko musi byc bardzo dokladnie zmielone inaczej szymon wszystko zwroci) i kaszki ryzowej na mleku modyfikowanym (a i to nie zawsze zje). czekamy na odpowiedz buzka Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Uczulenie:( 23.04.05, 08:41 Hej kobitki! Wiem, ze sie weekend zaczal, ale moze ktos poczyta i popisze troszke? Chcialam zapytac was o masc elidel. Jedna z was juz chyba stosowala. Napiszcie prosze jak dziala, czy warto sie w nia zaopatrywac??? Kosztuje niemalo, wiec chcialam sie najpierw rozpytac. Olci nadal utrzymuje sie to cholerne uczulenie i juz mi pomyslow brakuje. Staram sie robic wszystko, zeby tylko ominac masci sterydowe. Stosuje kapiel w krochmalu, skorka bardziej gladka, ale po dniu znow sie robi szorstka. Do tej pory nie mialam wiekszych problemow w tym temacie. Cos tam wyskoczylo, ale zaraz znikalo. No, ale teraz to juz wymiekam. Musze cos zastosowac. A w poniedzialek wybiore sie do lekarza na kontrole i wazenie, wiec sie tez pochwalimy)) Pozdrawiamy goraco i udanego weekendu)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Uczulenie:( - lepiej zapobiegać 23.04.05, 18:38 Zastanów się co nowego dałaś małej do jedzenia lub czy nie zmieniłaś proszku. Ja wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Więc my ograniczamy się do stosowania balneum do kąpieli to coś jak u ciebie ten krochmal i do buzi stosuję lipobase wieczorem po myciu. To jest bardzo łagodna maść na parafinie nazywa się tak gdyż może stanowić bazę dla innych już silniejszych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Uczulenie:( 23.04.05, 22:33 Czesc, pytasz o Elidel, bardzo dobra masc, dziala podobnie jak te ze sterydami, ale jest o niebo bezpieczniejsza! Ale pytanie, czy musisz od razu od tego zaczynac. Przychylam sie do zdania, by probowac eleiminowac to co uczula. My z mezem mamy sklonnosc do alergii kontaktowej, wiec od samego poczatku piore wszystko Miskowe w platkach mydlanych. Moze ubranka nie pachna tak ladnie i sie szybciej niszcza niz po proszkach, ale to chyba nie tragedia. jesli skora jest przesuszona to mozesz kapac ja w Oilatum lub Balneum ( polecalabym Oilatum, bo jest wydajniejsze i nie trzeba przestrzegac temp. wody- nie wyzsza niz 37) NIe polecam Epikremu- ten krem ma inne zastosowanie- przy swiadzie i pekaniu skory piet i lokci. Jak Malemu pojawialy sie jakies krosteczki, to smarowalam Sudocremem, na nastepny dzien juz nic nie bylo. Lipobaza jest tez bardzo dobra ( o wiele lepsza niz dermo- lub cutibaza, to juz wiem z wlasnego doswiadczenia), a jesli mozesz wydac troche wiecej kasy to super jest Physiogel krem- b. dobrze natluszcza, wnika w glebsze warstwy skory, no i nie wyplukuje go stamtad woda! Ale sie rozpisalam!! Ale trafilyscie na "moj" temat. Jak bedziesz miala jeszcze jakies pytania, to postaram sie, w miare swojej wiedzy pomoc. Pozdrowienia dla wszystkich mam i ich pociech! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Uczulenie:( 24.04.05, 00:09 Hej babeczki! Juz polnoc a ja siedze nie wiadomo po co? Dzieki za informacje. Musze zopatrzec sie w nowa masc, bo do starych juz sie chyba skora przyzwyczaila a nie chce stosowac sterydow. Wlasnie to uczulenie u Oli pojawilo sie jednoczesnie z moim katarem siennym, wiec wydaje mi sie, ze cos z powietrza ja uczula, poza tym wczesniejsze reakcje na pokarm byly troszke inne i od razu wiedzialam co jest grane i latwo mi bylo okreslic co jej zaszkodzilo, bo wprowadzalam nowosci stopniowo. Pranie od samego poczatku w tym samym proszku rowniez z platkami mydlanymi, wiec to tez nie nowosc. Zobacze jeszcze co powie doktorka w poniedzialek. Domineg, masz ogromna wiedze o tych masciach! Pewnie, ze bede pytac Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Uczulenie:( 24.04.05, 11:59 Jak wiecie jaś ma AZS, od wizyty u alergologa minęło 2,5 tygodnia a skóra wczoraj była jak marzenie! Gładka, z ledwo widocznymi plamkami, ale naprawde ledwo! My myjemy jasia w oilatum (ale mydełko), a dwa razy dziennie smaruję go maścią borną (do zrobienia z recepty, a kosztuje... 5zł). maść jest naprawdę super! Bardzo skuteczna! wcześniej stosowałam cutibazę i jakoś nie pomagała! no właśnie , napisałam ze do wczoraj, bo skoro skóra się wygoiła, to postanowiłam poeksperymentować i w końcu sprawdzić od czego Jaś ma to uczulenie. Wczoraj podałam troszkę bagietki no i dziś rano skóra znowu szorstak. tak więc zero glutenu, tak smi smutno...... A miałam nadzieję, ze zaczniemy jadac kanapki .... no cóż. teraz goimy skórę i za parę dni, ajk bedzie ok, to spróbujemy nabiał, zobaczymy czy na to jaś też jest uczulony. A w następnej kolejnosci są jaja. dlatego sprawdzam te trzy alergeny, bo jak wcześniej zaobserwowałam, jaś na to jaknby bardziej reagował, ale ze skóra nie goiła sie wcześniej po tej cutibazie, to trudno mi było zaobserwować, co tak naprawdę się przyczynia do złego stanu skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Do marta28 - kozie mleko 23.04.05, 18:34 Ola zjada co dziennie wieczorem kaszkę na kozim mleku a to dlatego, że nie je nabiału a po mleku modyfikowanym dokładnie po kaszce hippa z mlekiem modyfikowanym zrobiła jej się znowu szorstka skóra, bebiko hypoalergiczne prawie zwymiotowała a po kozim nie dość, że smaczne to i nic się nie dzieje. Z tym, że my zjadamy Polskie mleko o nazwie "DANMIS" te francuskie są ochydne. Ja też sobie to mleko popijam z kakałkiem, polecam. Nabiału innego nie daję Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Do marta28 - kozie mleko 24.04.05, 11:59 Marto, a gdzie można kupić kozie mleko?? BO ja jakoś jeszcze na nie nie trafiłam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Do marta28 - kozie mleko 24.04.05, 16:48 Ja kupiuję w markecie tam gdzie są mleka typu condinia dla dzieci lub smakowe. Czasami są w chłodniach koło nabiału. Ale są. Z tym, że to Danmisu jest nalepsze w smaku. Inne są nie do wypicia Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia O wszystkim... 23.04.05, 08:39 Witam , ja tak troche o wszystkim. ********** FOTELIK - my zdecydowaliśmy sie na zakup takiego od 9-18kg a nie większego - a to dlatego, ze zasugerowałam się wagą moich bratanic, które mając cztery lata ważą po ok. 15 kg i doszłam do wniosku, że ten większy musiałby baaardzo długo jeździć pod Jasiem i pewnie za czas jakiś nie wyglądałby najlepiej. Wybór padł na Ramatti Venus - To taki fotelik śćiągnięty z Maxi Cosi Priori - produkowany w Polsce, dwa lata gwarancji- mały juz w nim jeździ i bardzo mu wygodnie - ja z zakupu jestem zadowowlona, tym bardziej,że kupiłam go za 230 zł... ********** Nie wiem czy któraś z Was przypadkiem oglądała w tamtym tygodniu film o dzieciach na dwójce w sobotę rano. Był bardzo ciekawy a dotyczył rozwoju ruchowego dzieck, jak zaczyna się poruszać, wstawać, chpodzić przy meblach i w końcu samodzielnie. Bardzo mi się podobał i sprawdziłam dzisiaj, że to chyba jakiś serial - o 8.40 jest drugi odcinek - polecam. ********** Jaś zaczął właśnie przemieszczać się (bo chodzeniem to jeszcze trudno nazwać) przy meblach, ścianach i innych dziwnych rzeczach. Ale jest małym skubańcem i szuka tylko pewnego oparcia - dlatego woli przy meblach niz łapać nas za ręce - czyżby nam nie ufał??? ********* Czy wasze dzieci też należą do tych czułych na księżyc. Jak tylko widzę pełnię to wiem, że nocka będzie przerywana - mały sie wybudza, troche taki nietomny jest ale zasnąć nie może i z reguły tak koło godziny do półtorej ma przerwy w spaniu - mamy lunatyka...MA to chyba po mnie. ********* ZĘBY Jas ma te swoje osiem i bardzo szuka palcami następnych ale jakoś nie wychodża tylko męczą - gryzie co popadnie a i niestety czasami popłakuje, jak dla mnie mogłyby już wyjść, byłoby może troche spokoju. ********* WAKACJE NO to my chyba troche przesadziliśmy, |Jesteśmy z mężem fanami żeglarstwa i co roku pływaliśmy po Mazurach na jachcie. W tamtym roku z wiadomychprzyczyn mieliśmy przerwę, ale w tym roku doszliśmy do wniosku, że czas naszą miłośc do żagli pokazać małemu. No i w czerwcu jedziemy na łódkę - łódka duża - dla znjących sie Tango 780 - czyli łódka o długości 7,80m. jedziemy jeszcze z moim tatą, który został przez nas zaszczepiony na żeglarstwo już jakiś czas temu - chociaż teraz to niewiadomo, czy jedzie jako żeglarz czy jako niania - pożyjemy zobaczymy. Nie szaleliśmy na początek i łódkę wzieliśmy tylko na tydzień - najwyżej się ewakuujemy do domu gdyby Jasiowi żeglowanie nie przypadło do gustu. Ja to bym chciała też nad morze na jakiś tydzień, ale mój mąż na samą myśl o leżeniu na piasku dostaje białej gorączi - on musi być cały czas w ruchu. Ja też nie przepadam za leżeniem ale przecież można sobie łazic i robić tysiąc innych rzeczy na morzem . Musze nad nim poracowac. ********* Pozdrawiamy bo i tak się opisałam i chyba nikt tego nie przeczyta Baska i Jaś (12.06.2004) Dagab - a o której urodził się twój Jaś - mój został ze nie wyciągnięty ( bo sam nie chciał wyleźć) o 20.30. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: O wszystkim...+EPIKREM 23.04.05, 10:54 joanzac- mam jeszcze jedną maść/krem nazywa się Epikrem. poleciła mi go koleżanka która staosowala go u swojej córki z alergią i mowi super. Julka dostała wysypki takiej szorstkiej w okolicach zuchwy. powiem tak ja nie jestem nim aż tak zachwycona, ale kto wie może u was zadziala lepiej. Ma konsystencję wazeliny ale dość szybko się wchłanie moim zdaniem. no i nie jest drogi 11 zlotych chyba a ma lanolinę, aloes witaminę A i E MaBASIU JA przeczytalam do końca i wcale się nie zmęczyłam. Ja uwielbiam czytać wasze posty Ale narazie nie komentuje bo wylazło słońce i lecimy na spacer PAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: O wszystkim... 23.04.05, 14:42 Mabasiu, mój Jaś urodził się ciut później, bo o 22:40. Wody odeszły mi o 19 i 3 godz i 40 min później juz Jaś był na świecie. Biedaczek był cały owinięty pępowiną, więc lekarz trochę go wypchnął z brzuszka, zeby szybciej poszło. poród wspominam ... super. jak lekarz mnie zszywał, to powiedziałam, zw mogłabym jeszcze raz hihihi. pozdrawiamy Jasia !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O wszystkim... 23.04.05, 14:53 Hej babeczki! Dagab, moja Olcie tez "lekko" wycisneli ze mnie))) Ale wszystko poszlo sprawnie i szybko. Jak sie juz porod wlasciwy zaczal, to po 10 min mialam Olcie na brzuchu i tez wspominam super! Wody to mi odeszly rano o 7 ale urodzilam dopiero o 17,40. Chcieli mnie skalpelem potraktowac, ale mialam rozsadna opieke i sie nie dalam, i nie zaluje Pozdrawiam weekendowo)) Ps: Kata, dzieki za informacje, pewnie sprobuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Poród+ wakacje 23.04.05, 21:25 Witam!! Wspominamy porody?? Teraz myślę, że gdyby nie rozsądek to chciałabym drugiego dzidziusia. Poród wspominam miło, ale przez pierwszy miesiąc nie mogłam o nim mówić bo chciało mi się płakać. Może nałożyła się na to burza hormonów i nawał pokarmu, ale tak było. U mnie zaczęło się o 1 w nocy, a o 7:55 Alunia już ze mnie wyskoczyła) Wszystko było ok, i bez żadnych komplikacji. Mała jak tylko położyli mi ją na brzuch to mnie spoliczkowała), czyli uderzyła tą swoją maleńką łapką w mój policzek. Już od początku zaczęła sobie matkę wychowywać i to siłą)) Czytam sobie, że planujecie juz wakacje z dzieciaczkami i troszke zazdroszczę, bo my zapewne nigdzie nie wyjedziemy. Może uda nam sie wyskoczyć na 2 dni w góry, ale to akurat blisko. Po mojej obronie czeka nas remont góry domu u dziadków gdzie planujemy się przeprowadzić (hurrrrrrrrrrrrrraaaaa) i jednocześnie czeka mnie szukanie pracy.....Tego szukania pracy się ciut boję bo przede mną wilka niewiadoma i prawdziwe dorosłe życie.... Jednak najbardziej się cieszę z urządzania mieszkania i z tego że na 90% będziemy miec jeszcze na jesień swoje cztery kąty. Pozdrawiam serdecznie, Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:33 DZIEWCZYNY!!! te ktore uzywaja elidelu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:33 DZIEWCZYNY!!! te ktore uzywaja elidelu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:41 dziwczyny, zaczne od tego, ze od 2 miesiaca zycia uzywalam elidelu. pani alergolog w polsce mi go polecila. wprawdzie powiedziala ze zaleca sie ta masc dzieciom od 2 roku zycia, ale ze w gruncie rzeczy jest lagodniejszy od sterydu (szymonowi lekarz tutaj przepisal steryd jak mlody mial 1 miesiac!!!!). na poczatku efekty byly spektakularne!!! niestety podobnie jak w przypadku sterydu po odstawieniu masci zmiany na buzi powracaly i to coraz gorsze. skutek tego byl taki ze szymona traktowalam ta mascia przez blisko 5 miesiecy. oczywiscie w tzw. miedzyczasie szukala winowajcy alergenu, ale same wiecie ze to nie jest takie proste. z mascia definitywnie skonczylam w styczniu poniewaz TUTEJSZE GAZETY WYDRUKOWALY BARDZO DUZY ARTYKUL W KTORYM PRZYTACZALI WYNIKI NAJNOWZYCH BADAN NAD ELIDELEM - OKAZALO SIE ZE JEST RAKOTWORCZY!!! W EMIRATACH ARABSKICH ELIDEL ZOSTAL WYCOFANY ZE SPRZEDAZY! Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:48 starsznie was przepraszam ale szymon postanowil mi pomoc w wysylaniu postu i zrobil to 4 razy . Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:43 dziwczyny, zaczne od tego, ze od 2 miesiaca zycia uzywalam elidelu. pani alergolog w polsce mi go polecila. wprawdzie powiedziala ze zaleca sie ta masc dzieciom od 2 roku zycia, ale ze w gruncie rzeczy jest lagodniejszy od sterydu (szymonowi lekarz tutaj przepisal steryd jak mlody mial 1 miesiac!!!!). na poczatku efekty byly spektakularne!!! niestety podobnie jak w przypadku sterydu po odstawieniu masci zmiany na buzi powracaly i to coraz gorsze. skutek tego byl taki ze szymona traktowalam ta mascia przez blisko 5 miesiecy. oczywiscie w tzw. miedzyczasie szukala winowajcy alergenu, ale same wiecie ze to nie jest takie proste. z mascia definitywnie skonczylam w styczniu poniewaz TUTEJSZE GAZETY WYDRUKOWALY BARDZO DUZY ARTYKUL W KTORYM PRZYTACZALI WYNIKI NAJNOWZYCH BADAN NAD ELIDELEM - OKAZALO SIE ZE JEST RAKOTWORCZY!!! W EMIRATACH ARABSKICH ELIDEL ZOSTAL WYCOFANY ZE SPRZEDAZY! teraz szymon jest na zyrteku a smaruje go lipobase. jego skorka nigdy nie wygladala tak dobrze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 12:03 Ado, mnie również Pani alergolog poradziła elidel, ale jeśli mnie na niego stac... na razie nie kupowałam, bo jak pisałam wczesniej, super działa maśc borna na zamówienie w aptce. Jaś też dostaje zyrtec a do tego jeszcze fenistil. Efekty są naprawde swietne. tyle, ze teraz musze podleczyć skórę po tym glutenie A szymon na co jest uczulony w końcu? Wiesz juz ? Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 18:20 oczywiscie badanie krwi niczego konkretnego nie wykazalo (bo przeciez uczulenia na orzechy ktorych nigdy nie jadl konkretnym wynikiem nazwac nie mozna!). bez dwoch zdan jest to nietolerancja mleka krowiego. oprocz tego mam kilku podejrzanych: koper, seler (naciowy moze byc, ale nie korzen) i pietruszka. a co z jasiem? wiesz co jest powodem jego alergii? buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 20:09 No dokładnie nie wiadomo, ja właśnie teraz testuję. I okazało się, ze jest to m.in. gluten i z pewnością jaja (bo od jaj się zaczęło). Podejrzane jest też mleko, ale to będę testowała jak się skóra znów wygoi, więc pewnie za kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 21:02 Prawde mowiac nie slyszalam tych nowych inform. o elidelu, ale obiecuje poszukac w fachowej literaturze. Troche dziwne, ze wycofali w Arabii, a nie w USA, czy Angli. Moj urwis tez za nic sie nie chcial urodzic, moje skurcze parte (mam na mysli II faze porodu) trwaly ponad dwie godziny i skonczyly sie na sali operacyjnej! Nie powiem, ze chcialabym to jeszcze raz przezyc! Pocieszenie dla wszystkich Mam bezzebnych dzieciaczkow. Dzis w pracy (TAK, bylam dzis w pracy!!!)mialam przyjemnosc z 14 miesieczna dziewczynka, ktora nie ma ani jednego zabka. Zawiazki zebow sa, badania krwi OK, a zebow nie ma! Taka uroda. Caluski i pozdrowienia dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 24.04.05, 14:00 czesc Leefka - jak pogoda dopisze to w Zaklikowie nad zalewem bedziesz odpoczywala )) Fajnie ze czujesz sie dobrze i wszystko gra. Naprawde bardzo Cie podziwiam ze tak super sobie radzisz) buziaki. Ja juz w piatek jade do domu ale o tym napisze pozniej... %%% domineg - wczoraj objasnilam mezowi ktory pali sie zeby miec drugie dziecko ze nie mam odnawialnych zrodel energii i na drugie nie ma co liczyc wczesniej jak za 3 lata. Szymek tez notorycznie wysypuje mi ziemie z kwiatkow. dzis udalo mu sie skosztowac. jakos nei byl zachwycony %%%% Dagab - dzieki za pamiec o mnie! u mnie tak sobie, z mezem pogadalam ale i tak wiem ze to sprawa na krotko. juz w dwa dni po rozmowie mial pretensje i zale ze zostawiam go z Szymkiem a sama pojechalam odwiedzic jego siostre!!!! w szpitalu. za pare dni bede w domu - mam nadzieje ze odpoczne. %%%% U nas pomimo tygodnowej diety nic sie nie zmienia. Szymek nadal ma to okropne uczulenie na policzkach tak wiec wnioskuje ze 1. dieta moze jeszcze trwa za krotko 2. moze to wcale nie uczulenei tylko rzeczywiscie to rogowacenie skory w piatek robilam ponowne badania na pasozyty i morfologie krwii - wyniki jutro %%%% A moj Szymek za nic nie chcial sie urodzic. Skorcze poczulam w nocy, caly dzien sprzatalam, mylam okna, pralam firanki o 22 pojechalam do szpitala a Szymka urodzilam o 23:50 dnia nastepnego!!! Myslalam ze to nigdy sie nie skonczy. Wlsciwy porod (ten z parciem) trwal poltorej godziny. Gdyby nie lekarz to Szymek chyba by sie udusil. Tak wiec teraz mysl o drugim porodzie mnie przeraza. bardzo sie boje! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 14:18 W piatek bylismy na basenie. moje marzenie sie spelnilo. bylo super mimo tego ze przez cale pol godziny Szymek marudzi, plakal i bal sie. Bylo bardzo glosno, nowi ludzie, now sytuacja. Dziewczyny z ktorymi bylam (w sumie bylo nas trzy i troje dzieci z czerwca) to moje kolezanki ze spacerow ktore juz bywaly z dziecmi na basenie wiec ich pociechy nie baly sie. one byly bardzo spontaniczne, zabawne a Szymek sie bal. ale mysle ze nastepnym razem bedzie juz dobrze. caly czas byl mnie uczepiony, spiety nei chcial sie bawic w wodzie. probowalam go przekonac, zabawialam. pod koniec zajec troche sie rozluznil, zachal nawet machac nogami w wodzie ale wystarczylo za pani instruktor cos do niego powiedziala, usmiechnela sie itp a juz mial podkowke. nei rezygnuje jednak. za tydzien znowu idziemy %%%% w piatek jade do domu. troche sie boje tej podrozy (jakies 4 godziny samochodem), nie wiem jak Szymek to zniesie. on nigdy tak dlugo nie jezdzil samochodem, zapiety w fotelik (mamy jeszcze ten maly). mam do Was prosbe - napiszcie co powinnam zabrac ze soba na podroz, co bedzie mi potrzebne ogolnie. czy brac zabawki? juz nie moge sie doczekac bycia w domu. nie bylam w stalowej ponad rok! dziadkowie to chyba rozpuszcza Szymka przeokropnie ale pozwole im na to, tak rzadko go widza! moja mama juz zakupila wnusiowi hustawke! ona wariuje na jego punkcie ale nie narzuca sie. tesciowa to nie widziala malego od wrzesnia i tez do niczego sie nie wtraca. dzis ma przyjechac do krakowa bo jej corka urodzila synka tak wiec do nas pewnie tez zagladnie. %%%% ja nie moge patrzec na siebie w lustrze. wygladam jakbym mnie z krzyza zdjeli. blada jestem a oczy mam mega podpuchniete. maseczki i peelingi nic mi nie pomagaja. mysle o pojsciu do kosmetyczki i do fryzjera. teraz maly z mezem spia a ja mialam zrobic sobie oklad na oczy ale wole posiedziec z wami wymyslilam ze co wieczor bede pila napar z bratkow, kiedys pomagalo mi to na cere. moze znowu pomoze?! %%%% Na promocji kupilam pieluszki huggis (takie w zielonym opakowaniu) w rozmiarze 4+ (takie tez uzywamy pampersy). obejzalam dokladnie, nawet przykladalam jedne do drugich i moge powiedziec ze 1. dlugoscia wkladu nie roznia sie od pampersow pampaesy maja tylko jakby z tylu wklad troche cienszy niz w srodku i z przodu a huggisy na calej dlugosci sa takie same 2. na szerokosc sa identyczne 3. huggisy maja z tylu super gumke co zapobiegu przesuwaniu sie pieluchy i wyplynieciu ewentualnie kupki (co jeszcze czasem sie zdaza nam) 4. moim zdaniem roznica polega na wielkosci falbanek ale nie tych miedzy nogami tylko tych z przodu przy zapieciach. w pampersach sa one dosc duze natomiast w huggisach sa one malutkie i dlatego OPTYCZNIE hugissy wydaja sie mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 14:30 Ja ivonko mam złe doświadczenie z huggiesami. Przesikiwały często mam jeszcza pół paczki i nie mam co z tym zrobić bo to chyba dwójki, albo trójki. mam nadzieję, ze Wam się sprawdzą. pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 16:58 A my dzisiaj na basenie nie byliśmy bo męża zmógł katar. Ja też teraz jakoś tak nie wyraźnie się czuję więc sobie darowaliśmy. Mała teraz śpi na powietrzu w ogródku a ja z mężem przy kompie. Teraz zamierzam pooglądać miejsca na wypad wakacyjny Też mam oczy podpuchnięte od permanentnego niewyspania(( Mąż jakoś ostatnio w nocy mocniej śpi więc ja i tak się budzę( Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
moniaz28 Poród 24.04.05, 17:45 cześc dziewczyny!! Dość długo nie pisałam ale.......... odwieczny problem - stary komputer!!!!! Ciagle sie zawiesza trzeba przeinstalowywać a jak mąż tego nie zrobi to niema. s.ivona - Krystiankowi wszystkie szorstkie plamki pieknie poschodziły. Ma może troszeszke w tych miejscach zmieniony kolor skórki ale to trzeba sie dobrze wpatrzeć i to do światła. Posmarowałam mu te miejsca tylko 3 razy Elocomem. Teraz codziennie po kapieli smaruje go mascia cholesterolową. Wydaje mi sie że już wyczaiłam po czym mały miał te suche placki. Codziennie dawałam mu do picia herbatke na lepsze trawienie. W składzie jest rumianek, koper i jeszcze coś tylko nie pamietam. I tak mi sie skojarzyło że on chyba że toleruje koper. jak był maleńki to dawałam mu Plantex przeiw kolkom i wtedy miał brzydkie i czerwone policzki. Chciaz dzisiaj znowu ma czerwonu jeden policzek. Przypuszczam że tak podziałała na niego babcia -teściowa a dokładnie jej perfumy i bluzka. A co do porodu to mój mały też sie nieśpieszyła na ten świat. Urodził sie 17 dni po porodzie przez cc. Cztery raz byłam na wywoływaniu porodu i nic. dziewczyny nie uwierzycie ale ja nie wiem nawet jak wygląda najmniejszy skurcz. Krystianek ważył 4150 g i mierzył 62 cm. Teraz waży 10 kg a ubranka kupuje 80- 86 ale 80 sa tak na styk. U nas bez zmian dziecko dalej mam bezzebne chociaz tak strasznie sie ślini że mu ciurkiem z buzi leci slinka. Raczkuje jak opetany, ucieka smiejąc sie na głos. Chodzi opanował do perfekcji, spina sie po wszystkim po czym może. Chciałam mu zagrodzić droge do drugiego pokoju pufą to wdrapał sie i stał przy niej. na basen nie chodzimy bo nawet nie wiem czy u Mnie w tarnowie sa takie rzeczy praktykowane / nie słyszałam/. Zastanawiam sie nad kupnem spacerówki. Może wy mi podpowiecie jakie sa dobre, jakie macie. nad fotelikiem sie nie zastanawiałam bo dopiero jesteśmy na kupnie samochodu. Troche sie rozpisałam pozdrawiam Was serdecznie i wasze dzieciaczki Monika Ps. Moje szczęcie kończy jutro 10 miesiecy!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Fotelik 24.04.05, 17:00 No i z tego wszystkiego zapomniałam się pochwalić, że zamówiliśmy w sobotę fotelik dla małej Maxi Cosi Priori ale XP z naciągaczem pasów. Ja juz czasami mam dosyć tego ciągle psującego się mercedasa ale bezpieczeństwo jest najważniejsze bo wariatów na drogach zbyt wielu) Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 21:09 Iwona, moj dom rozdinny tez jest kawalek od nas - 2 godziny z hakiem. Bylismy kilka razy. Staramy sie jechac w porze jego snu, dobrze jesli pospi nawet pol drogi. Zabawki, ksiazeczki tez zawsze mamy, ale roznie bywa, czasem jest marudny. Zycze milego pobytu u Rodzicow i spokojnej podrozy! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Basen + pieluchy + poród 25.04.05, 08:36 Hejka nio i chyba się pospieszyłam. Poleciał pusty pościk Pieluchy Ja do tej pory używałam hugiesów i generalnie byłam bardzo zadowolona.Niedawno je troszeczke zmodyfikowali , zrobili węższe rzepy. musiałam się przeżucić na pampki ponieważ mają dużo większe wycięcia na nóżki a mój baleronik jest tłuściutki. Poród Poród Julki wspominam do tej pory jako horror i tak już mi chyba zostanie)) Zucha przyszła na świat przez CC i gdybym kiedys niechcący była jeszcze w ciąży tez na pewno będę miała cesarkę Wyjazd my równiez wybieramy się na długi weekend. Jedziemy na wieś mamy tam taki malutki domeczek i tylko boje się nocek żeby nam dupska nie pomarzły. Co do drogi to jest to około 100 km od W-wy i zawsze staram sie tak cyrklować żeby Zucha szła spać zresztą Julka też bo w innym wypadku sa sensacje żołądkowe Maści nie wypowiem się bo nie mam doświadczenia w tej kwestii, chociaż akurat w tej chwili by się przydało. Na około ust Zuzeł od kilku dni ma takie czerwone drobne krosteczki. Do tej pory reakcją alergiczną reagowały głównie poliki więc nie wiem co to.Lazi ludek liże wszystko więc myśoleze to od tego.Czym smarować za bardzo nie wiem............ pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Pieluchy + poród 25.04.05, 11:19 My używamy pampersa jakoś tak hagisy od początku nam nie pasowały. Poród no cóż szybko bo o 1 w nocy się zaczął o 3 byłam w szpitalu a mała urodziła się o 5.10 niestety przez cc bo stanęła przy bólach partych. Naszczęście nie miałam bóli krzyżowych a znieczulenie dostałam dopiero do cc, bo wcześjnie to najpierw było za wcześnie a potem już było za późno bo były już bóle parte. Gorzej wspominam te dni po porodzie bo rodziłam a CZMP w Łodzi a był inny szpital zamknięty wię w salach 3 osobowych leżałyuśmy w 4 + dzieci a ja 5 dni po cc mósiałam leżeć a niby powinnam 6. Wyszłam tak szybko jak tylko się dało. To wyżaliłam się na służbe zdrowia bo co do Oli to nie namęczyła mamusi wzięła pod uwagę to, że nie chce być jedynaczką) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
domineg fotelik sam. 25.04.05, 12:21 Dziewczyny, chwale sie: przed chwila wrocilismy z zakupow, kupilismy wreszcie fotelik. Zdecydowalismy sie na malego podroznika Deltim. Do domu Michas wracal juz w nowym foteliku, baaardzo mu sie podobalo! Caly czas tylko bylo: oooooooooo!!! Wreszcie widzial co jest za oknem! Fotelik wcale nie jest za duzy na niego, bo tego troche obawialam sie po Waszych opiniach na temat fotelikow 9- 36 kg. Nawet zaczynam sie zastaniawiac jak on bedzie sie do niego miescil za kilka lat. Ale moze troche wysmukleje, bo na dzien dzisiejszy to jest straszny grubasek- juz teraz wazy ponad 10500, a nie zeby byl za duzy- ok 75 cm. Choc te pomiary w przychodni to sa chyba srednio dokladne, bo w ubranka 80 ledwo sie miesci. Kupilismy tez nocniczek, zaraz jak sie obudzi (bardzo sie zmeczyl zakupami i od razu usnal na balkonie), wyprobujemy, czy dziala! Huggisy tez mi nie podeszly, kupilismy jedno opakowanie i juz nie chce ich wiecej. Kolezanka chwalila bella happy, ale jeszcze nie zdecydowalam sie ich wyprobowac. A u nas deszcz pada! Bez sensu! mam wolny dzien i zamiast siedziec na polku, to musimy byc w domu! Dzis wyprobuje zrobic Michasiowi kaszke na soczku, tak jak polecalyscie, zobczymy, czy mu zasmakuje. Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Kremy na slonce 25.04.05, 11:11 czesc na forum z ekspertem znalazlam informacje o kremach z filtrami podane przez pania ekspert. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=23031686 od siebie dodam ze dziewczyny polecaja kremy z firmy Avene i Aderma Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: Kremy na slonce 25.04.05, 13:41 szymon uzywa kremu firmy roc - minesol babe (40). to jest krem mineralny przeznaczony dla dzieci. jest gesty i dosyc ciezko sie naklada, ale wszystkie filtry dla dzieci takie sa. jest bardzo skuteczny. polecam z czystym sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: napisze bo oszaleje do popoludnia 25.04.05, 13:47 dziewczyny chyba oszaleje za niepokoju do godziny 16. wlasnie bylam po wyniki krwi malego i sa zle nie wiem co to oznacza bo pani pielegniarka powiedziala tylko zebym poszla do lekarza bo to nie wyglada na anemie tylko ...no wlasnie nie powiedziala na co a ja jestem pelna najorszych przeczuc. szybko napisalam na forum z eksertem z prosba o analize tych wynikow. zobaczymy co odpisze no i czy to bedzie sie pokrywalo z tym co powie lekarz. staram sie nie panikowac ale kurcze, juz mi sie ryczec chce wiecej napisze potem. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 do ivonki s. 25.04.05, 15:38 Ivonko, jak będzisz juz znac wyniki i znajdziesz chwilunię to napisz koniecznie! Trzymamy za was kciuki! badź dobrej mysli, nie ma się co martwić na zapas!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do ivonki s. 25.04.05, 16:18 Zmartwiłam sie i ja jak przeczytalam twoj post. Trzymam kciuki i nie martw sie. Napisz koniecznie jak sie dowiesz czegos wiecej. Jakie wyniki robilas? Czy lekarz ci kazal, czy sama dla pewnosci zrobilas? Czekamy na informacje i mocno trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: napisze bo oszaleje do popoludnia 25.04.05, 17:53 Iwonko, co powiedzial lekarz? czekamy z niecierpliwoscia na wiesci od Was!!! Pozdrawiamy, sciskamy i trzymamy kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Kremy na slonce 25.04.05, 15:36 Ivono, ja właśnie używam Avene. zaczełam, jak jaś miał miesiac i jestem zadowolona. Krem co prawda ma duży filtr, bo 50, no ale po co jas ma sie opalać. ostatnio i tak nieźle opalił sobie dłonie (zapomniałam o ich smarowaniu) i ma dosłownie brązowe!!! Chyba po mnie i po mężu odziedziczył sklonnośc do bardzo szybkiego opalania. ten krem jest na bazie minerałów, czyli jak z wypowiedzi eksparta (z podanego przez Ciebie linku) nie najlepsze. no cóż, an razie chyba nie będę zmieniać. dałam za krem 60 zł!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Kremy na slonce 25.04.05, 17:30 Ivonko- mamy nadzieję że to "fałszywy alarm" i dawj nam szybko znać że wszysko jest ok. kremy na slońce- a takie kremy z Nivea, Ambler Solare, czy Erisu- to znaczy lepiej nie używać?? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 czerwone krosteczki 25.04.05, 17:34 mamozuzinki- u nas też zdarzają się takie krosteczki jako efekt ślninienia, nie stosujemy na to żadnych maści tylko częstsze mycie + akurat używany krem do natłuszczania i schodzi Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Wyniki Szymka- SIvony 25.04.05, 21:10 Iwonko, napisz proszę co lekarz powiedział. I nie łam się. Proszę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: wyniki 25.04.05, 21:21 robilam Szymkowi z wlasnej inicjatywy morfologie krwi z rozmazem. przy odbiorze wynikow pani pielegniarka powiedziala ze wyniki sa zle. no i jak tak popatrzylam to rzeczywiscie kilka parametrow nie miescilo sie w normach. potem Monikaz (dzieki wielkie!) osiwecila mnie ze to byly normy dla doroslych. rtoche mnie uspokoila. lekarz powiedzial ze Szymon i tak jest poza granica normy (sprawdzal z nowymi wytycznymi norm dla dzieci). Maly ma anemie. Dostal ferum w syropie. 1 raz dziennie po 2,5ml. Mamy to brac przez 6 tygodni a potem zrobic ponowne badania krwi oraz oznaczyc dokladnie poziom zelaza. Lekarz powiedzial ze w tym wieku tzn pod koniec pierwszego roku to sie czesto zdaza bo organizm szybko rosnie a u nas dodatkowo Szymek jest na diecie przeciwalergicznej. kupilam juz czerwone buraczki i bede mu dodawac do zupek. Wiecie, troche spanikowalam. Bardzo sie przestraszylam. W sumie to sie ucieszylam ze skonczylo sie tylko na anemii. Mam nadzieje ze to zelazo mu pomoze i anemia nie bedzie sie poglebiala. Dzieki za wsparacie jestescie kochane!!! Duszko, dzieki za link!!! probowalam go znalesc ale gdzies mi umknal. %%%% Ja mam taka urode ze u mnie czesto wystepuje anemia. W ciazy byla dosc gleboka wlasciwie od samego poczatku. Od 7 miesiaca bralam w sumie 20 zastrzykow; 10 z ferum i 10 z wit B12. Do tej pory mam siniaki na posladkach. ciekawe kiedy mi to zejdzie? Caluski papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: czerwone buraczki 25.04.05, 21:29 czy naszym dzieciom wolno podawac czerwone buraki? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: czerwone buraczki 25.04.05, 21:35 wolno, wolno, juz dawno wolno, Szymon je juz od 7 miesiaca. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: czerwone buraczki 25.04.05, 21:38 Iwonko, dobrze ze wszystko jest w sumie OK. Anemia to nie tragedia. Jesli chodzi o buraki, to nie wiem czy moga jesc, ale ja je dodaje mojemu Misiowi do zupek od dobrych dwoch miesiecy. Mialam problemy z kupka. Tesciowa mi poradzila by dodawac burakow ( taki miala podobnoz sposob na mojego meza). teraz sie unorowaly ladnie kupki. A! kupilismy nocniczek i zostal juz ochrzczony, nawet dwa razy. Ale nie powiem zeby mu sie to podobalo. PA Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: czerwone buraczki 26.04.05, 09:26 Ivonko, jaś jada buraczki prawie od samego początku zwoich zupek - od początku 7 m-ca. Zupa z buraczkami jest jedną z jego ulubionych, jada ją ok 2 razy w tygodniu, nic mu po niej nie jest! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: wyniki 25.04.05, 21:33 Iwonko, ciesze sie, ze wszystko dobrze. Wiesz, dziwie sie, ze wynik 11.6 Hb kwalifikuje sie do anemii i do brania zelaza. Moj Szymon mial 10.6 i lekarz zastanawial sie czy mu dawac zelazo, bierzemy 0.5ml dziennie. Ja ide do lekarza w srode. Szymon zjadl dzis zoltko i pod rzad 3 razy zwrocil. Nie wiem co mam mu podawac, chcialam mleko sojowe, dalam raz, widze, ze toleruje, ale naczytalam sie mnostwo artykulow, mowiacych, ze absolutnie nie powinno sie tego mleka podawac. Sprobuje jeszcze kozie, ale chce pogadac najpierw z pediatra. Szymon ma natychmiastowa reacje alergiczna na nabial, wymioty, wysypka. Chce podawac mu jakies mleko, moze mieszanke, ale nie wiem ktora. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re soja 25.04.05, 21:53 Duszko my pijemy mleko sojowe czyli prosobee. owszem, czesto sie slyszy niepochlebne opinie o soji. ponoc dzieci uczulone na bialko krowie tez czesto wykazuja uczulenie na soje. w naszym przypadku tak chyba nie jest. z tego co piszesz wynika ze Twoj Szymek toleruje soje, ja nie widze w niej nic zlego. Jeszcze odnosnie tych badan to lekarz powiedzial ze woli dmuchac na zimno i jesli nie mam zaufania do niego to moge sie skonsultowac z innym lekarzem. czekam tez na odpowiedz eksperta na forum. badania robilam bo 5 maja mamy wizyte u alergologa a ona zawsze chce miec aktualne wyniki. poczekam jeszcze te pare dni i zobaczymy. troche jestem zla ze labolatorium przy wynikach nie podalo norm dla dzieci. czy to jest jakis problem zeby popatrzec na date urodzenia i dostosowac je do wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Re soja 25.04.05, 22:15 Z soja to wyczytalam w najnowszysch doniesieniach z badan amerykanskich: soja jest dobrze tolerowana w przypadku gdy dziecko nie toleruje mleka krowiego, nie zawiera bowiem laktozy Problem w tym, ze zawiera duzo hormonow-estrogenow, duzo glinu i manganu. Zawiera 11 razy wiecej glinu niz zwykle mleko, chodzi to o Al-aluminium, ktory odklada sie w organizmie. Ja bylam bardzo entuzjastycznie nastawiona do soi, tyle slyszalam w Polsce o jej walorach. Kupilam wiec Szymkowi mleko sojowe i pieknie tolerowal. Wczoraj zaczelam szperac na necie, niestety tylko anglojezyczne strony podaja te doniesienia. Jeden lekarz stwierdzil, ze nie ma nic gorszego dla dziecka niz podac mu soje. Jestem skolowana, bo zanim ta wiedza dotrze zarowno do tutejszych lekarzy jak i w Polsce minie troche czasu. Podaje link moze ktos poczyta. Dlatego ide do pediatry zeby przedyskutowac to. www.mercola.com/2001/jun/13/soy_formula.htm Natomiast mleko kozie jest ok, ale ma malo zelaza i witaminy D, weic jesli sie je podaje to trzeba dziecku podawac zelazo. TYle wyczytalam, pogadam w srode z pediatra to moze cos podpowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: wyniki 26.04.05, 09:30 Ale się cieszę, że to nic poważnego! ja też słyszałam, ze dzieciaczki w tym wieku miewają anemię. Myśle, ze jaśko raczje się nie kwalifikuje, bo 2 razy w tyg je buraczki a czasem jeszcze 1-2 razy szpinak. tak więc raczej żelazo ma dostarczane w ilościach pewnie nawet większych niż potrzebuje. głowa do góry, pozdrawiamy i ściskamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: wyniki 26.04.05, 12:06 Hej. Nio współczuję nerwów. Mnie też tak załatwiła kobita w przychodni a Zucha miała niecały miesiąc( Od poczatku walczylam z anemia u niej bo miałyśmy konflikt grupy głównej( NIE SEROLOGICZNY) i przez to jej morfologia spadała strasznie. Brała wit krwiotwórcze i troche zelazo , dlatego tez dosyc wczesnie wprowadziłam jej jabłuszko i marchewkę zeby krewke wzmacniac. Teraz mam zamiar niebawem iść na zmierzenie blizy gruzlicy i przy okazji wezmę skierowanie zeby powtórzyc morfologie. Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: wyniki 26.04.05, 13:00 ivonko - dobrze ze to nic powazniejszego!!! ale powiem ci szczerze ze sie wystraszylam. szymon od urodzenia nie mial robionej morfologii. po przeczytaniu twojego postu od razu zamowilam wizyte u naszego pediatry . a swoja droga to naprawde dziwne te pielegniarki ... najlepiej nastarszyc albo palnac "wyniki sa zle" a ty sie pozniej czlowieku martw co to moze znaczyc. duszko - dzieki za link na pana doktora od soji. ja tez slyszalam ze nienalezy podawac dzieciom uczulonym na krowke soji. jedyne co mnie zaskoczylo, to to co napisalas o laktozie. ja slyszalam ze alegria na mleko krowie nie jest wywolywana laktoza tylko jakims skomplikowanym lancuchem bialek. laktoza to przeciez cukier i wtedy wystarczylo by podawac mleczko o obnizonej zawartosci laktozy - a to w przypadku alergii na krowke nie dziala. mamazuzinki - dlaczego mierzy sie blizne po szczepionce? czemu to sluzy? bardzo prosze cie o odpowiedz! pozdrawiam serdecznie no jeszcze sie pochwale: szymon zaczal sie wszystkiego puszczac i stara sie robic samodzielnie krotkie dystase (3-4 kroczki). wyglada na to ze jeszcze jakis tydzien moze dwa i zacznie sam chodzic! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: odczyn blizny 26.04.05, 14:08 czesc a my siedszimy w domu - pada deszcz!! Szymek wlasnie zajal sie ogladaniem i mietoleniem kartek z zyczeniami slubnymi. szczegolnie podobaja mu sie te z muzyczka %%%% nie chce tu wprowadzac zamiesania ale podczas wizyty u alergologa lekarz powiedzial ze po trzech tygodniach zrobimy prowakacje mlekiem krowim zeby sprawdzic czy maly jest uczulony. ale po zastanowieniu powiedzial ze trzeba bedzie cos wykabinowac bo my jestesmy na prosobee a ono nie ma laktozy. tak wiec chyba ta laktoza ma tu jakies znaczenie w przypadku uczulonych na mleko. a moze to ja cos zle zrozumialam? %%%% w Polsce mierzy sie wielkosc blizy na gruzlicy jak dziecko skonczy rok (dokladnie w 12 miesiacu). jesli blizna jest mniejsza niz 3mm to powtarza sie szczepienie bo to chyba oznacza ze dziecko nie jest odporne na ta chorobe. problem powtornego szzepienia jest taki ze szczepionka jest bardzo bolesna, dziecko starsze i ciezkie do utrzymania i jesli np wyrwie reke a szczepionka nie zostanie podana cala to nie wolno doszczepiac czyli ponownie sie wbijac. wtedy znowu po jakims czasie, ale nie wiem dokladnie po jakim, trzeba znowu szczepienie powtorzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Alergia na mleko 26.04.05, 15:57 Z tego co wyczytalam to: Alergia na mleko krowie spowodowana jest: 1) nietolerancja laktozy i wtedy rzeczywiscie wystarczy podac mleko z obnizona zawartoscia laktozy. Dlatego tez mamy karmiace nie powinny w pierwszych miesiacach pic mleka, bo moze to powodowac kolki u dzieci, wlasnie u tych co maja problem z ta laktoza, u nas tak bylo, Szymon mial kolki 3 miesiace. albo 2) alergia na proteiny bialka, wtedy podaje sie mleko z 80% hydrolizowanymi bialkami, ale nie zawsze to dziala i wtedy szuka sie innego mleka. Mleko sojowe laktozy nie zawiera i dlatego czesto jest przepisywane dla dzieci majacych alergie na mleko krowie. A wg tego lekarza nie jest to sluszne, bo mozna wybrac mleko bez laktozy, ale nie sojowe. pozdrawiam Iwona i Szymon (11.06.04, USA) A oto mój synek, forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505 Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: wyniki 26.04.05, 17:06 Adoszymon! gratulacje postepów! Mnie się wczoraj sniło, ze Jaś zaczał chodzić pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 a dzisiaj na śniadanko... 26.04.05, 17:10 jas dostał plaster szyneczki drobiowej oraz kilka łyżeczek jogurtu danone malinowego. uczulenie znowu się wygładziło, więc tym razem postanowiłam "zaatakowac" nabiałem. jak jogurt się przyjmie, to bedzie twarozek w kolejności na śniadanko. no jestem ciekawa..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: a dzisiaj na śniadanko... 26.04.05, 17:34 Hejka Odnośnie blizny gruźlicy to Ivonka wszystko wytłumaczyła. 14 maja kończy Zucha 11 mcy i w tych okolicach sie pofatyguje do przychodni. Ja przyznam szczerze tez troszkę eksperymentuję na Zuźce. Ona jest cały czas na Ketotifenie i generalnie policzki sa ok. Czasami tylko jest okropna zielona sluzowata qpa ale nie potrafie powiedziec po czym. Jedyne czego nie dawałam to własnie nabiał jakoś sie boję. Wiem napewno że czekoladka ją uczula bo po tym reakcja skórna była natychmiastowa łącznie ze świszczącym oddechem(( Teraz na długi weekend wyjezdzam na wies i bedzie duzo na dworku więc okarze sie czy na pyłki tez reaguje. Biorę oczywiście w razie czego sprzeta do inhalacji ale mam nadzieje ze sie nie przydadzą))) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: a dzisiaj na śniadanko... 26.04.05, 17:45 Jaś zrobił zieloną i śliską qpe wczoraj, bo przedwczoraj skusiłam się na koktajl z truskawkami. obawiam się, ze to przez truskawki. Bo ja od "zawsze" jadałam nabiał, okresowo nawet z mlekiem włącznie i nigdy nie było takiej reakcji! Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Swietny kawal:) 26.04.05, 17:27 Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem, ciagle ubrana w piżamy i bawi sie w błocie wsród pustych pudelek po chinszczyznie, porozrzucanych po calym ogródku. Drzwi do auta żony byly otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie. Meżczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawiniety pod samą ścianą. Na środku pokoju głosno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia byla zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodowka stala szeroko otwarta, psie jedzenie bylo wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach była usypana kupka z piasku. Meżczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów. Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła sie i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytal: - Co tu sie dzisiaj dzialo? Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziala: - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam? - Tak - odpowiedział z niechęcią. - Wiec dziś tego nie zrobilam. Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: laktoza i inne 26.04.05, 19:02 dzieki dziewczyny za wytlumaczenie wszystkiego. jak sie czlowiek niedopyta to nie bedzie wiedzial - nasza pani alergolog jakos tak strasznie skapi nam wiedzy , a czasami poprostu mija sie z prawda - tak jak w przypadku tej laktozy. o bliznie nie mialam zielonego pojecia. wprawdzie pamietam, ze w podstawowce ktos cos tam mierzyl, ale to byla podstawowka a nie pierwszy rok zycia. duszko - kawal przedni!!! zaraz puszcze go dalej . dagab - sen sie sprawdzi szybciej niz myslisz !!!! jasiu juz niedlugo zrobi ci prawdziwa niespodzianke pozdrawiam sedrecznie ada Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Szczepionka-gruzlica 26.04.05, 21:00 A moje dziecko nie bylo wcale szczepione przeciw gruzlicy. Tu sie dzieci na to nie szczepi. Co wiecej dziewczyna z Polski chciala pracowac tutaj w sluzbie zdrowia, kazali sie jej przebadac i wyszlo, ze byla szczepiona przeciw gruzlicy i nie mogla dostac pracy, bo tam jakies przeciwciala byly, nie pamietam o co chodzilo, ale poszlo wlasnie o to, ze byla szczepiona. Jak wrocimy do Polski musze obowiazkowo Szymona zaszczepic, bo nie dostanie sie do zadnego przedszkola. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Usypianie bez placzu 26.04.05, 21:20 Dziewczyny, buszowalam dzis z Szymonem w ksiegarni. Znalazlam ksiazke, ktora dawno szukalam, jak nauczyc dziecko spac bez placzu, nawet jednej minuty placzu. Biore sie do lektury, troche mi to zajmie, bo to niestety po angielsku. Jak sie cos dowiem ciekawego napewno dam Wam znac. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 26.04.05, 21:55 Iwonko, dobrze, że to "tylko" anemia. Nie moge za bardzo się teraz rozpisywać, jednak to jedno chciałm tylko skrobnąć. Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
leefka podróże, podatki, buciki i inne 27.04.05, 09:35 Po pierwsze, s.ivonko, ja też z ulgą odetchnęłam, że u Szymona to jeno anemia, tak ponoć typowa dla dzieci w tym wieku. Z tymi pasożytami i innymi świństwami brzmiało znacznie groźniej. Co do wyjazdu i podróży: my "na wieś" wybieramy się już w piątek i zostajemy do kolejnej niedzieli (przy okazji "wypożyczamy" mieszkanie szefowi Pawła dla komunijnych gości ), więc liczę, że faktycznie będzie trochę czasu na odpoczynek nad zaklikowskim zalewem Co do podróżowania, my ostatnio sporo (jak na nas) podróżowaliśmy na dystansach 4-6 godzinnych. Jeśli chodzi o rady: faktycznie, jak pisała bodaj mamazuzinki, najlepiej wybrać taką porę na wyjazd, kiedy dzieciak na ogół zasypia - wtedy pół problemu z głowy. Ja Młodą karmiłam w drodze deserkiem i poiłam soczkami, z rzadka dopychając chrupkami, gdy zbytnio marudziła. Chcieliśmy uniknąć niepotrzebnych przystanków i szybko załatwić sprawę. Tośka sporo spała i właściwie od tego czasu zaczęła nam w ciągu dnia przesypiać w sumie po 3-4 godziny w dwóch dawkach! Jedno o czym nie pomyśleliśmy to, że dziecko niekoniecznie może chcieć siedzieć cztery godziny w jednej pieluszce i efekt był taki, że Młoda odparzyła sobie "pierożka" (jak mawia mój Małżonek). Trzeba było potem leczyć specjalnymi maściami Jeśli chodzi o "zabawiacze", dobrze mieć kilka różnych zabawek i sukcesywnie je wymieniać. No, sama jestem ciekawa czy mi się te moje "rady" tym razem sprawdzą BUCIKI Wiem, że tu już sporo na ten temat było, ale mam dwa pytania: czy wiecie którzy producenci mają rozmiar 18 (Bartki zaczynają się od 19, wczoraj mierzyłam na Tosię i "pływa")? Mierzyłam jej jeszcze wprawdzie buty (18-ki właśnie) Superfit i były ok, ale za to cena zwaliła mnie z nóg: 165 zł! Nie wierzę, żeby nie było nic tańszego. I jeszcze do mam warszawskich: gdzie - oprócz Smyka - można dostać buty dla maluszków? S.ivonko - a może Ty wiesz, gdzie w Stalowej można kupić taki obuw? PODATKI Teraz z innej beczki, ale pomyślałam, że może któraś z Was ma wiedzę i doświadczenie w temacie. Chodzi mi konkretnie o ulgę remontową. Sytuacja wygląda tak: w ubiegłym roku miałam za mało wydatków, żeby skorzystać z ulgi, więc wykazałam je tylko w PITcie D. Czy w tym roku mogę je jakoś doliczyć czy, że się tak wyrażę, przepadło? Jeśli można je doliczyć to gdzie się toto wpisuje? INNE Wybaczcie, że bywam tu tak rzadko. Staram się czytać wszystko co piszecie, ale jakoś tak mi się czas ostatnio skurczył. Myślcie o nas ciepło tak jak i my o Was myślimy Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: podróże, podatki, buciki i inne 27.04.05, 10:24 To może ja jako mieszkanka Stalowej pomoge co do butów. Ja znalazłam dwa sklepy z dosyć dużym wyborem (jak na Stalową). Jeden miesci sie na ul. KEN - jeżeli znasz stalową to jest to takie niby centrum w okolicach rynku, sklep nazywa sie ALL MY STYLE - butki mają dosyć drogie. Drugi mieści się przy Al . Jana Pawła II, koło stacji paliw ESSO są takie pawilony handlowe - w pawilonie najblizej Rozwadowa jest sklep dyskontowy Społem i tam w środku pani ma stoisko z bucikami dla dzieci, całkiem niezły wybór i o niebo lepsze ceny. Pozdrawiam Baska i Jaś (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel O wszystkim i niczym 27.04.05, 11:06 Witajcie dziewczyny małe i duże, oraz chłopcy mali (bo duzych chyba tu nie ma ) !!! Miałam pisać co u nas słychać i jakoś tak mi schodzi i schodzi, zwłaszcza, że zagladam tu dość często, ale już na pisanie nie ma czasu, bo i komputer w pracy przypada na cztery osoby, a każda coś tam chce robić. A teraz mam okazję, więc coś do Was skrobnę. Ostrzegam, że będzie długo. Najpierw ogólnie o naszym życiu itp. Jak wiecie przeprowadziliśmy się na wieś do rodziców męża. Po 4 miesącach mogę śmiało stwierdzić, że był to błąd, ale nie mieliśmy wyjścia i póki co jakoś musimy wytrzymać. Nie będę się rozpisywać co rozumiem pod pojęciem błąd, bo chyba każda z Was się domyśla, że życie z teściami nie jest łatwe ). Jedno dobre co wynikło z tej przeprowadzki, to to, że mamy darmową opiekunkę do Zuzi czyli babcię i ja mogę pracować, i swobonie jeździć na zajęcia, i finansowo też jest trochę lepiej. Na razie jestem na stażu w urzędzie gminy, a co dalej będę się zastanawiać w sierpniu. Może zostanę może nie. Nie zależy tu wiele ode mnie. No a teraz o Zuzince parę słów. Zuzia jutro kończy 11 miesięcy, ma 4 zęby ), nie wiem ile waży i mierzy, bo my ciągle bez szczepień przez ciągłe choróbska . Własciwie to myślałam, że powietrze wiejskie dobrze jej zrobi ale jakoś nie ma różnicy. Pomimo, że zdrówko jej nie dopisuje to jest bardzo żywym dzieckiem, ciągle w ruchu, i do tego gadatliwym ).Także nie można się przy niej nudzić. Powolutku zaczyna sama przemieszczać się przytrzymując się mebli, chodzi za jedną rączkę ale oczywiście kolanka to nadal najskuteczniejsza forma poruszania. Jak przystało na małą kobietkę, wie jak wymusić coś na rodzicach i nie tylko, ma swoje humorki i przepięknie czaruje mojego tatę uśmiechem ). Ogólnie jest najukochańszym szkrabem pod słońcem ), ale ten jej charakterem mnie przeraza. Ciekawe po kim ona to ma?? Nie będę pisać o chorowaniu, bo juz mam powoli dość, bo jak nie katar to zapalenia kratani, to jakieś wysypki, do tego bardzo sucha i brzydka skórka, no i te szczepienia odkładane. I nawet dziecko nie ma czasu żeby się choć trochę uodpornić.Eh,.... No to może tak ogólnie tyle będzie co u nas ). Może w najbliższym czasie uda mi się zamieścić jakieś aktualne zdjęcia Zuzi ), ale to dam znać. Pozdrawiam Was serdecznie. Idę dalej pracować ). Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: O wszystkim i niczym 27.04.05, 11:20 witaj Aniolku Super ze napisalas! Zyczymy zdrowka i zeby sie Wam wszystko dobrze ulozylo) sciskamy i przesylamy buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: podróże, podatki, buciki i inne 27.04.05, 16:54 Adaszymon, G R A T U L A C E !!! dla Malego. Nas na razie tylko stoi bez trzymania przez chwile. Leefka, nie wiem czy w W-wie sa buciki Befado, ale sa super: od 18 i kosztuja ok 20 zl. Takie na twardej podeszwie, do wyboru na rzepa , sznurowki. Ale w tej Warszawce to sa ceny!! ho, ho, 160 zl! Pozdrawiam wszystkie Mamy i ich pociechy! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: witajcie 27.04.05, 10:52 Dzieki wszystkim za cieple slowa odnosnie tej anemii. jak sie tak popytalam wsrod kolezanek ze spacerkow to sie okazalo ze nie tylko moj Szymek ma anemie. uff, odetchnelam! Poza tym mam dobra wiadomosc - wynik cytologii nosa jest ujemny czyli nie ma narazie alergii wziewnej bardzo sie ciesze))))) oraz nie ma pasozytow (dla pewnosci badania robilam trzy razy) %%%% Leefka - sklep (i to tylko z reklam) znam na ul. Poniatowskiego. Jest to Gagatek. przy Al. Jana Pawla II (kolo kina Ballada) jest bodajze Dom Dziecka. Moze Mabasia sie odezwie - ona pewnie zna wszystkie. albo napisz do niej na priva - moze szybciej odbierze. Ja w Stalowej nie bylam od ponad roku!! %%% Dzieki za wytyczne co do podrozy. Tak sie zlozylo ze bedziemy jechac z moim sasiadem z bloku w Stalowej. on konczy prace po godz. 16 i wtedy wyjedziemy. Bede musiala ze spaniem przetrzymac Szymka do popoludnia. Rano idziemy na basen. Kurcze, mam nadzieje ze dobrze to zniesie. %%%% Duszka, dowcip pierwszorzedny!!!)) %%%% A teraz ja wam cos opowiem: w poniedzialek oraz wczoraj byla u nas moja tesciowa (jej coeki jeszcze nie wypuscili ze szpitala bo najpierw miala wysyka goraczke a wczoraj biegunke. moze dzis juz wyjdzie bidula). kiedy wczoraj przyszla, mowi ze przez droge sie zastanawiala co w prezencie przyniesc Szymkowi i wymyslila ze najlepszy prezent to dla niego....uwaga!!!...skorka od chleba!!!))))no bo bidok wszystko gryzie, zeby mu ida itd. oswiecilam ja ze chleb to gluten i ze Szymek jesc go nie moze oraz ze nabialu tez nie. byla w szoku i zaraz potem stwierdzila ze to pewnie przez to Szymek jest taki chudziutki))) %%%% Przebila sie nam lewa gorna jedyneczka) %%%% Kasik81 - jak tak z uczuleniem Twoim? jest jakas poprawa? %%%% Kata - co z oczkiem u Julki? %%%% mamozuzinki - dzieki za wytyczne odnosnie zdjec, udalo sie zmienic) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 historia jednej nocy :) 27.04.05, 10:42 a konkretnie ostatniej nocy. Juz drugi wieczór z rzędu nie dawałam jasiowi cycka po wieczornej kaszce, tylko mycie buzinki, krem na buzię, paciorek i do łóżeczka. O dziwo zasnał bez marudzenia i wstawania w łózeczku w ciagu kilku minut (dotychczas nie do pomyślenia!!!). Co prawda po pół godziny się obudził, ale dlatego, ze zasnał w dziwnej pozie i było mu niewygodnie. ułożyłam wiec go na nowo i znowu zasnął. Ogółem pierwszy sen trwał 4 godziny!!!! jak na jasia to dosłownie szok! potem był cyc, znowu jednogodzinna drzemka, potem znowu cyc i troche wiercenia się w łózku, a w końcu po kilkunastu sekundach na rączkach i przytuleniu się, drzemka 2,5, godz. potem cyc o 6 chwila marudzenia i spał do 8/15 !!!! takiej fajnej nocy jeszcze nie miałam. W porównaniu do pobudek co godzine, to teraz miałam dosłownie luxus i się wyspałam. podejrzewam, ze to kwestia braku cyca po kaszce. staram się też ograniczać pierś w nocy, akcja na szeroką skalę zostanie podjęta w weekend. Zobaczymy co z tego wyjdzie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 PIT-D i mamy katarek 27.04.05, 11:29 "PODATKI - leefka Teraz z innej beczki, ale pomyślałam, że może któraś z Was ma wiedzę i doświadczenie w temacie. Chodzi mi konkretnie o ulgę remontową. Sytuacja wygląda tak: w ubiegłym roku miałam za mało wydatków, żeby skorzystać z ulgi, więc wykazałam je tylko w PITcie D. Czy w tym roku mogę je jakoś doliczyć czy, że się tak wyrażę, przepadło? Jeśli można je doliczyć to gdzie się toto wpisuje?" W 2004 roku nie ma już ulgi remontowej. Tak więc jezeli ktoś nie załapał się na nią w 2003 roku (mógł ją mieć ale nie starczyło mu podatku) to niestety wszystko przepadło. Jeżeli miałaś za mało rachunków aby z niej skorzystać to niestety kaplica Generalnie zostało niewiele ulg( Są to raczej rehabilitacyjne i dla inwalidów. Idę z małą do lekarza i skrobnę coś jak wrócę. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia ulga remontowa 27.04.05, 12:49 Ulga została przyznana na lata 2003-2005. Nabyć prawa do niej można w dowolnym czasie. Jeżeli do tej pory z niej nie korzystałaś bo wydałas za mało to jeżeli w tym roku wydasz tyle ile potrzeba (nie wiem ile dokładnie ale coś ok 580zł) to możesz wydatki poniesione w tym roku odliczyć w zeznaniu za 2005 rok. Niesty wydatki poniesione w latach ubiegych przepadają. Jeżeli mieszkasz w bloku lub kamienicy, gdzie płacisz na fundusz remontowy (musi być napisane ile dokładnie na ten cel wpłacasz) to te wydatki tez można odliczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re:ULGA REMONTOWA 27.04.05, 14:47 Ulga Ci nie przepada, jak masz faktury na 2003 rok. Ja miałam tak samo w 2003 roku miałam za małe dochody aby odliczyć za remonty.I teraz miałam taką sytuację, a jeszcze nie wylkazałam tego rok wcześniej w picie no i teraz żeby odzyskać podatek musiałam składać korekte za 2003 rok i odliczyć tam tą ulgę remontową. Trochę namieszałam, ale jak coś to jutro jestem od 9 -15 to zgadamy się na GG . Jak chcecie coś więcej wiedzieć GG 8962259 Ale się naczytałam nie zdąże przeczytać to tu już następne wątki. Ale teraz postaram się być na bierząco. Edyta i Oliwia (23.06.2004) Idę już po raz kolejny z niunią do Groty Solnej. Jest super polecam mamą alergików.Jutro powiem coś więcej.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: ulga remontowa 27.04.05, 14:52 Pisałam do Ciebi Leefka, ale coś wcieło.Na temat ulg remontowych.Dam jutro znać jak nic nie wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: PIT-D i mamy katarek 27.04.05, 15:21 marta.28 napisała: > "PODATKI - leefka > > W 2004 roku nie ma już ulgi remontowej. Tak więc jezeli ktoś nie załapał się na > nią w 2003 roku (mógł ją mieć ale nie starczyło mu podatku) to niestety wszystk > o > przepadło. > Jeżeli miałaś za mało rachunków aby z niej skorzystać to niestety kaplica > > Generalnie zostało niewiele ulg( Są to raczej rehabilitacyjne i dla inwalidów > . > > Hejka Nio to ja się tu z Martą niezgodzę!!!!! Ulga remontowa przypisana jest na lata 2003-2005 wklejam link www.dotacje.pit.pl/pages/i/399.php is.poznan.pl/modules/Komunikaty/Dokumenty/Ulga_remontowa.pdf Odnośnie odliczenia kosztów poniesionych w roku 2003 na 2004 według mnie jest niemozliwe. możesz odliczyć koszty poniesione w roku 2004 wynikające z funduszu remontowego, czy faktur potwierdzających zakup urządzeń bądz mat. budowlanych na kwote minimum 567 zł. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: PIT-D i mamy katarek 27.04.05, 15:22 marta.28 napisała: > "PODATKI - leefka > Teraz z innej beczki, ale pomyślałam, że może któraś z Was ma wiedzę i > doświadczenie w temacie. Chodzi mi konkretnie o ulgę remontową. Sytuacja > wygląda tak: w ubiegłym roku miałam za mało wydatków, żeby skorzystać z ulgi, > więc wykazałam je tylko w PITcie D. Czy w tym roku mogę je jakoś doliczyć czy, > że się tak wyrażę, przepadło? Jeśli można je doliczyć to gdzie się toto > wpisuje?" > W 2004 roku nie ma już ulgi remontowej. Tak więc jezeli ktoś nie załapał się na > nią w 2003 roku (mógł ją mieć ale nie starczyło mu podatku) to niestety wszystk > o > przepadło. > Jeżeli miałaś za mało rachunków aby z niej skorzystać to niestety kaplica > > Generalnie zostało niewiele ulg( Są to raczej rehabilitacyjne i dla inwalidów > . > > > Idę z małą do lekarza i skrobnę coś jak wrócę. > Pa > Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 postępy :) 27.04.05, 17:39 Jaśko stał dziś bez podparcia ok 10 sekund!! Byłam w szoku, zawołałam męża i tak po cihutko go obserowaliśmy to się zdarzyło pierwszy raz. Poza tym przebiły nam się górne jedyneczki. Jeszcze więc ok 2 tygodni i jasko będzie mógł się pochwalić sześcioma ząbkami pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 po wizycie u lekarza 27.04.05, 18:16 Czesc, no i bylam u lekarza pogadac o tych mieszankach. Powiedzial, ze rzeczywiscie wyglada na to, ze Szymon ma alergie na mleko krowie i przetwory i nawet zadnych testow teraz nie trzeba wykonac,bo alergia jest ewidentna. Jak bedzie mial 2 latka mozna wykonac testy i sie przekonac jak wysoki poziom jest przeciwcial, jesli bardzo wysoki trzeba bedzie na dlugo zrezygnowac z nabialu, ale poki co trzeba czekac, moze wyrosnie z tego. Powiedzialam, ze chce na roczek zokonczyc karmienie, alebo przynajmniej ograniczyc do jednego-dwoch i potrzebuje jakiegos mleka zastepczego. Mowi, ze sojowe, to ja na to mowie, co wyczytalam. Powiedzial, ze rzeczywiscie ostatnio coraz czesciej slyszy sie o tych estrogenach w soi, ale poki nie jest to mleko podstawowe tylko jako uzupelnienie to mozna dawac. Po roku mamy przejsc na koze, ale wtedy bedziemy brac dodatkowe witaminy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Coś słodkiego?! 27.04.05, 18:55 Ciasto z masą i płytka bezową (bez mleka, bez glutenu) Składniki: Ciasto - 1/2 szklanki cukru - 1/2 szklanki mąki kukurydzianej i 1 szklanki skrobi kukurydzianej - kostka margaryny bezmlecznej - 5 jajek (albo 20 przepiórczych jajeczek) - bezmleczny tłuszcz do formy - tarta bułka bezglutenowa do formy lub papier do pieczenia Składniki utrzyj w malakserze lub mikserem. Piecz w prostokątnej blaszce w 180° C przez 40 min, (lub w okrągłej tortownicy - jak przypuszczam) Masa: butelka soczku owocowego dla niemowląt 2 łyżki mąki ziemniaczanej 1 - 2 łyżki kleiku kukurydzianego 1 łyżka wody Soczek wlać do garnka i zagotować, dodać mąkę ziemniaczaną wymieszaną z wodą. Gotować, aż zgęstnieje. Odstawić na 15 minut. Wymieszać dokładnie z kleikiem. Podawać na zimno. Płytka 5 białek 1/2 szkl cukru 200 g wiórków kokosowych Białka ubić z odrobinką soli, wsypać cukier, dokładnie rozmiksować, a następnie dodać wiórki i wymieszać. Piec ok. 20 min w temp. 200 stopni. ************************************************* Poprosiłam kobitki na forum Artystycznych mam o przepis na ciasto i powyzej wklejam go))) Moze ktoś skorzysta. Zapowiada sie "zdrowo" dla naszych dzieciakow Na razie tyle. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Wszystko 27.04.05, 20:57 Witaj Hamaliel. Super, że się odzywasz, pisz w miarę możliwości jak najczęsciej i uaktualnij zdjęcia Zuzi proszę. Iwonko, dziekuję za pamięć. Sama się zdziwiłam, ale moje ręce wyglądają lepiej. Zmieniłam krem do rąk i może to miało na to jakiś wpływ. Moja Ala jest od dwóch dni NIEZNOŚNA, złośnik niesamowity. Próbuje wszystko wymuszać piszczeniem i marudzeniem. Nie wiem co jej się stało, ale doprowadza mnie tym momentami do granic wytrzymałości. Wczoraj jej juz kazałam w pewnym momencie "iść do cholery" i miałam z tego powodu wyrzuty sumienia. Zdarza jej się również stać samodzielnie przez kilkanaście sekund. Jednak po chwili ostrożnie spada na pupę. Na 4 ciągle nam ucieka i ma niesamowity ubaw jak ją gonimy i w końcu złapiemy. Niepokoja mnie ostatnio krostki na buźce. Myslę o zmianie mleka na bebiko Ha. Wydaje mi sie również, że po zupkach hippa ma gorszą skórkę. Pozdrawiam Kasia z Alą. Ech. Biorę się do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wszystko 27.04.05, 21:10 Bierz sie bizerz!!! Kasik!!! Trzymamy kciuki)) Witam dawno nie widziane mamy i dzieciaczki)) Widze, ze wzielyscie za podatki. Dzieki za przypomnienie, wyciagnelam swoje druki, ale chyba jutro bede pisac rano, swierzym umyslem Olci skora wyglada o niebo lepiej. Bardzo pomoglyscie mi swoimi uwagami o wszystkich kremach itp... U nas na 1 ogien poszedl alantan i lipobaze. Zostaly takie jakby blizny (tzn slady troszke jakby innego odcienia niz skora) w tych miejscach gdzie bylo uczulenie. Widze, ze wybieracie sie tu i owdzie na weekend. Ivonko, ja jak z Olcia pojechalam do siostry i bylam tam kilka dni, to wiadomo, ze spala ze mna. Jak wrocilysmy do domu nie obylo sie bez problemow. Nie chciala sama zasnac w lozeczku przez 3 dni.Juz myslalam zeby kupic lozeczko turystyczne i zabierac je ze soba, ale nie wie czy to ma jakis sens, bo dla dziecka i tak to jest spanie w obcym miejscu. Jeszcze o tym pomysle. Ide odpoczac troche, bo na nos padam. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Sama stawia kroki. 28.04.05, 11:41 Moja córeczka wczoraj sama przeszła długość kuchni.Aż nagraliśmy to na kamerę, tata stał z jednej strony kuchni,a ja ją z drugiej puściłam do niego.Ale była radość już chodzi!!!!Jest bardzo ostrożna,jak upada to delikatnie na pupę i zamyka oczy. Co do wizyty w Grocie Solnej> Jestem bardzo zadowolona i widzę wyraźne poprawy.Mała miała kaszel poszliśmy raz zobaczyć znajoma nam poleciła. Po jednej wizycie zdecydowaliśmy się na kolejną i następną kaszel ustał,a jej policzki które zaczynały się robić szorstkie (po jogurcie) wygładziły się i mamy sposób.Pani kóra tam pracuję, przedstawiła nam na co to dziła dla alergików jak najbardziej. Polecam spróbujcie, nasze dzieciaczki mają do 3 lat wejścia gratis, a ja płaciłam 14 zł.To nie majątek ale jest super. Pozdrawiam Edyta i Oliwia 23.06.2004. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Dzięki! 28.04.05, 13:29 Po pierwsze dziękuję Dziewczyny za pomoc przy rozwiązywaniu nierówności podatkowych Jakoś tak nigdy nie potrafię zebrać sie w sobie wcześniej i zawsze na ostatnią chwilę mi to świństwo zostaje. Ja dowiedziałam się jeszcze, że jeśli w ubiegłym roku nie miałam wystarczająco dużo wydatków, żeby skorzystać z ulgi, w tym roku mogłabym tamte wydatki doliczyć, gdybym miała identyczną sytuację (tj. znowu za mało wydatków). W takim wypadku wydatki z obu lat sumują się. Ja jednak w tym roku z ulgi jestem już w stanie skorzystać i ponoć wtedy wydatki ubiegłoroczne przepadają. Dziwne to jakieś, ale tak mi wytłumaczyła znajoma księgowa. Po drugie, dzięki domineg za info o butach Befado, a s.ivonko i mabasiu za informacje o sklepach z obuwiem dziecięcym. Może uda mi się zrobić przegląd tamże. Obaczym. Po trzecie, gratuluję postępów wszystkim 10 i 11 miesięcznym maluszkom! Tosia wciąż uparcie tylko raczkiem, choć zaczęła się wspinać po czym się da (najchętniej po mnie) i z lubością przechadza się prowadzana za ręce (ale sama przy meblach nie chce chodzić). Po domu łazi w skarpetkach względnie w rajstopach, ale wkrótce pewnie będę ją wypuszczać na trawę i tam buty by się już przydały (na razie mamy takie nie do chodzenia). A Wy już macie jakieś? Niestety Tośka gdziesik podłapała jakieś świństwo, bo od wczoraj cała zakatarzona i ma stan podgorączkowy (do 37.8). A może to od zębów? Pierwszy nadal sobie rośnie w górę, ale chyba kolejny(e?) w drodze. Mam nadzieję, że się nie rozchoruje na dobre i będziemy mogli się wybrać na wieś sielską anielską. Pozdrawiam Was Babeczki PS. Dzięki verbena za informacje o butach Befado. Wysłałam maila, ale pierwszy wrócił z powrotem. Wysłałam ponownie - może tym razem się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Buciki+ służba zdrowia 28.04.05, 16:13 Hejka Siedze i klnę na naszą wspaniałą służbę zdrowia!!! Miałam na dzień dzisiajszy wyznaczoną wizytę w poradni chorób płuc z moją Julką.Poprzednio byłam 2 m-ce temu i miała zrobione prześwietlenie płuc , pobrana krew na IGe i jakis jeszcze wymaz z nosa. Nio i poprostu szlak mnie trafił!!!!!! Wszystkie badania razem z kartą zgineły !!!!!!!!Panii w rejestracji była bardzo zdziwiona że ja wogóle jestem zdenerwowana i prawie na mnie morde darła jak jej kazałam szukac karty. Nio to poprostu szczyt a następna wizyta na 8 WRZEŚNIA. Dzieciak by mi chyba zszedł śmiertelnie jakbym miała ja leczyć państwowo. Nio wygadałam sie Odnośnie bucików BEFADO to posiadam takowe. Takie kapcioszki jakby z wycietymi paluszkami. Jak były teraz cieplejsze dni to zakładałam jej na dworek. Kupiłam w takim osiedlowym sklepiku niedaleko domciu ale wiem że są np. w Carefour na bemowie z sklepie Ubranka.pl . Ten sklep Ubranka.pl jest w wielu marketach wiuęc musisz sie rozejrzec. juz sie nie moge doczekać soboty. Wyjeżdzamy na wieś. Jutro bedę robiła rózne zarło i piekła serniczek bo tak sie składa dla mnie nieszczesliwie ze akurat mam imieninki a bedzie tam wiary ze hohohoho. Nie zanudzam pozdrowionak Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 łoj wstyd wstyd...;)) 28.04.05, 21:29 bo tak dawno mnie tu nie było.... ale ostatni Kasia przywołała mnie do porządku i daje znać że żyje)! właśnie dziś kończymy 11 miesiecy)-ale ten czas szybko leci!! Dominika samodzielnie siada, raczkuje, wstaje i chodzi trzymana za jedną lub dwie ręce, komunikuje się z nami przez swoje da (daj) pitu (pić) mama tata etc. ) ale zazwyczaj-ja uwazam że jest śmierdzącym leniem)- kiwa głową na tak lub nie i uzywa jednego dźwieku "yyyyy" ) jed dość sporo i praktycznie wszystko-najlepsze jedzonko jest oczywiście na talerzu mamy ubrania nosi w rozmiarze 86-92 i waży ok. 13 kg (czego nie widac bo jest strasznie długa-każdy myśli ze ma 1,5 roku hiehie) Ja pracuje od 6 miesiecy i tak jakoś leci mi ten czas jak szalony) Obiecuję się odezwać od czasu do czasu - a juz na 100% cześciej niz ostatnio-mam nadzieję że mi wybaczycie i pamietacie jeszcze o "starej") forumowiczce!!?? POZDRAWIAM WAS GORACO!!! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 odnośnie butow 28.04.05, 21:59 Jak wiecie chodzę z moim Mackiem nadal na rehabilitację- raczkowanie jest ok , teraz ćwiczy z nim równe ustawianie stópki na podłodze bo skubany za bardzo pdkurcza paluszki pod spód.I własnie pani rehabilitantka wskazała jakie sa najlepsze buty dla naszych maluchow. Nie żadne ortopwedki jak za dawnych czasów- wyciętę lub nie -paluszki , z dzwoneczkiem z przodu haha. Powiedziała ze ne sa beznadziejne.Teraz polecała buty firmy BARTEK i firmy ANTYLOPA. No wiadomo BArtek sa drogawe nie wiem jak tej drugiej firmy. Takze czsy się zmieniają. A najlepiej dla naszych malutkich stópek -jest chodzenie na boso.I to najlepiej na plaży, trawie.Ogólnie po nierównej powierzchni. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Sama stawia kroki. 01.05.05, 21:21 to jes suuuper przeżycie!!! Dominika narazie się osmiela tylko do kilku kroków w łóżeczku-od poręczy do poręczy) BRAWO dla odważnej Oliwki!!! Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.04.05, 23:05 No beciu, miło że się pojawiłaś) Osiągnięcia Dominiki są zadziwiające. Zuch dziewczyna. Paula gratuluję pierwszych kroczków, ja też się już nie potrafię ich doczekać. Próbuje zachęcać Alutka, jak stoi sama, żeby zrobiła do mnie kroczek, ale boi się jeszcze. Mamozuzinki, skandal i tyle. Niekompetencja i niedbalstwo. A ja zapraszam do obejrzenia nowych fotek Ali, tym razem pokazałam jej inne oblicze) Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Maciek ma katar - co robić 29.04.05, 07:44 no i wczoraj dopadło go katarzysko.Leci mu z nosa.Dzisiaj w nocy tez nie za bardzo spał bo co chwile sie budził. Próbowałam mu wczoraj zrobic inhalacje jak do tej pory gdy miał katar- ale nie wiem chyba juz starszy i rozumie -no i były opory.Takze z inhalacji wyszły nici. Co robic żeby nie poszło dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: Maciek ma katar - co robić 29.04.05, 09:14 cześć dziewczyny! Już od dłuższego czasu czytam wasze opowieści na forum ale jakoś nie miałam czasu aby do was dołączyć. Ha a jesteście najaktywniejszą grupą na forum co mnie bardzo cieszy bo jesteście kopalnią wiedzy i pomysłów. Moja córcia Zosia urodziła się 11.06 i jest ukochanym szkrabem, który jest w ciągłym ruchu. Od lutego przemieszcza się opierając o różne przedmioty i meble, co powoduje nasze nieustanne krążenie wokół małej jak orbity (raz przewróciła się,uderzyła głową, zapowietrzyła i praktycznie straciła przytomność- więc teraz jest bardziej ostrożna, a my zwiększyliśmy uwagę). Ja nie jestem tak przewrazliwona jak mąż ale on warjuje na jej punkcie i byleby nic się jej nie stało - ja uważam że każde dziecko musi się przewrócić, ubrudzić itd. Pierwsze ząbki wyszły jak skończyła 4 mc., potem w 7 kolejne 2 i teraz czekamy na cd. Zosia dużo opowiada po swojemu, najchętniej tata, baba, bam (na psa), dam am, i ukochane dzidziuś - na zdjęcia dzieci w gazetach i swoją laleczkę. Ogólnie daje nam dużo radości jak każdy mały szkrab! A propos katarku my tez męczymy się od niedzieli - nawilżam małej nosek wodą morską w sprayu, a na noc smaruję delikatnie Pulmeksem klatkę żeby lepiej jej się w nocy oddychało bo żle śpi. A dobra tez jest maść majerankowa pod nosek. Pozdrawiam Patik Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Katar - co robić i inne 29.04.05, 11:19 Oleńka też ma katarek z tym, że my byłyśmy u Pani doktor bo ostatnio taki katar skończył się zapaleniem oskrzeli Na razie widać, że jest poprawa więc mam nadzieję, że na katarze się skończy. Ola dostaje 1 rutinoskorbin dziennie rozgnieciony w soczku. 3 razy dziennie 5 kropli leku homeopatycznego "L52" i uodporniające na wirusy "isoprinosine". Na noc daję paracetamol bo ma lekką temperaturę. Ola do wczoraj to wykichiwała ten katarek bo był taki lejący a dzisiaj widzę, że już jej mniej z noska leci i oczy już nie są takie czerwone. Dziewczyny które lecza katarek samemu patrzcie jaki ma on kolo jak jest zielonkawy to doszło do zakażenia bakteryjnego i trzeba podać antybiotyk lub w jakiś inny sposób wspomóc organizm. Kasik81 - fajne zdjęcia Ali. Dziewczyno co ja mam robić moja Ola od kilku dni nie potrafi zaznąć bez smoka. Jak była taka marudna to jej dawaliśmy no i teraz jest płacz i nie uśnie. Tak w dzień zupełnie jej nie interesuje a do zasypiania niezbędny. A w nocy też jak jej wy[adnie to płacze. Czuję jakbym się znowu cofnęła(((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Katar - co robić i inne 29.04.05, 13:27 Cześć! To ja dołączam Zuzię do katarkowego klubu. U nas katar od przedwczoraj i oczywiście dzisiaj zaczęła kaszleć, więc jedziemy do lekarza . A dodam, że była dwa tygodnie zdrowa. Chyba zmuszę naszą lekarkę, żeby zrobiła Zuzi wszelkie badania, bo ręce opadają. Jak na razie Zuzia lata z startym czosnkiem, zawiniętym w gazę i zawieszonym na szyjce. Jest bardzo dobrym odstraszaczem wampirów ). Zakraplam jej nosek kropelkami homeopatycznymi, do tego cały czas dostaje dwa razy dziennie witaminkę c i zyrtec. I zaczniemy od nowa inhalacje. No i pani doktor z pewnością się ucieszy, że nas znowu widzi, ja w każdym razie się nie cieszę, bo pani doktor dla dzieci jest świetna, ale informacje od niej uzyskać to już wyższa filozofia. Eh! a myslałam, że odziedziczy zdrowie po tatusiu. Pozdrawiam Was dziewczyny. Lecę do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:00 Dziewczyny! Pomyslałam, że Was zapytam, bo w końcu jesteście mamami i wiecie dobrze jak to jest gdy dziecko zaczyna mówić. Sprawa wygląda tak : Obecenie Zuzinka gada dużo. Są to różne piski, krzyki (zwłaszcza jak ja krzyczę na nią), da (daj), tata, baba, ba (babcia, bam) i wiele różnych kombinajci własnych, ale jedno co najgorzsze to w tym wszystkim nie ma miejsca na mama. A dlaczego?? Czyżby to była przekora? Bo sama nie wiem, wcześniej bardzo duzo mówiła właśnie mama, później przeżuciła się na tata, a teraz znowu nic. A jak proszę "Zuziu powiedz mama" to Zuzia się uśiecha szelmowsko i mówi "tatatata". A mnie jest strasznie przykro . Ot taki mam mały głupi problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:16 Nio czysta zazdrość przez ciebie przemawia bo pewnie tatuś pieje z radości:))))) Poczekaj hehe jeszcze bedziesz miała dosyć tego ciagłego mama. Ja juz wysiadam .........)) Julka ma 6 latek i jest wiecznie "mama chodż na chwilkę" i co chwile mama to mama tamto a tatus po co .....wie że mamunia zerwie sie i poleci Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:31 Moja Olcia mamuje caly czas i nic innego nie chce gadac. Tylko krzyki i piski dolaczyla do repertuaru. Casami powie jakies tatata, papapa bambam itp ale najczesciej mama)))) Te katarki to chyba reakcja na wiosenne powietrze. Ola na szczescie nie ma , wiec trzymam za was kciuki Widze nowa mamuske)) Witamy goraco i serdecznie)) U mnie mala zmiana)) Alez mam dobry humor przez to. Bylam u fryzjera i obcielam wlosy!!!! Siegaly juz do pol plecow, wiec je ofarbowalam i skrocilam z lekkim wycieniowaniem do zaledwie ramion))No i wkoncu mam grzywke Jutro mam komunie, wiec musialam zrobic cos z tymi wlosami. Teraz jeszcze troche snu na zmeczona cere, pare zabiegow pielegnacyjnych i moge pozowac do zdjec))) Hihihi. Wkoncu jestem matka chrzestna, wiec trzeba sie do pozadku doprowadzic. Na jutro "sprzedam" Ole siostrze, wiec bede mogla swobodnie uczestniczyc w calej uroczystosci. Na weekend tez sie urywam na wies, wiec sie zobaczymy w maju)) Pozdrawiam wszystkie mamuski i ich pociechy i udanego wolnego)) Papa Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:53 u nas wręcz identycznie. Pierwsze "wyraźne" słowo to była Mama a potem juz nie. Polubiła ba-ba i ta-ta - namiętnie je powtarza. A co do przekory to też ją o to podejrzewam- jak ktoś chce żeby mówiła baba mówi tata i na odwrót. Ja czasem miewam uczucie zazdrości ale malutkie. Generalnie jakoś się tym nie przejmuje, może dlatego że jak ostatnio usypiał Julke tata a ja weszłam do pokoju i usiłowalam wyjść to ryk się zrobił straszny, dziecie wczepiło się we mnie i nie wtpuściło aż do uspania... taki moment wali na kolana i wiem że jestem mama- chociaż bez słowa ))) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 o katarku i mamowaniu :) 29.04.05, 15:24 Jaś też od ponad tygodnia ma coś w nosku. Od razu na drugi dzień poelciałam do lekarza, ale gardełko i płuca czyste. To nie jest taki typowy katar, bo nie leci mu z noska, tylko czasem tak chrapie przez nosek, najczęściej po nocy, albo wieczorkiem. poza tym żadnych objawów. no , czasami popsika. nie wiem, moze to alergiczne? a co do mówienia "mama" to jas też nie chce mamować. dwa razy usłyszałam to słowo, ale w zbitku innych jego słówke i nic więcej a tata jest na okrągło, juz od ponad 3 miesiecy! zapraszam na nowe "spacerkowe" zdjęcia jaska pozdrawiam Was kochane Kobitki i życze miłego dłuuugiego weekendu. forum pewnie bedzie świeciło pustkami, bo wszyscy takie plany wyjazdowe mają my w sobotę i poniedziałek przyjmujemy gości, a w niedzielę jedziemy a wieś do tesciów. Do miłego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: jeszcze mam male pytanko 01.05.05, 21:33 hehehehehe cześć hamaliel! u nas było tak samo tyle tylko że wczesniej) Pierwsze słowo Dominuiki to ta-ta i właściwie jak je załapała to wszytsko było ta-ta) potrafiła siedzieć i mówić non stop tatatatatatatata.... a gdy prosiłam "powiedz ma-ma" odwracała się do mnie i z rozzbrajajacym uśmiechem mówiła TA-TA) też mi było czasem smutnawo że nie moge usłyszeć ma- ma... dopiero jak mała zachorowała (w grudniu) i cierpiała bardzo z powodu róznych dolegliwości usłyszałam to swoje ma-ma ma-mi wypowiadane poprzez łzy (oj serce mi wtedy pękało!)... Od kilku ładnych już tygodni słyszymy za to cały czas mama mama mamamamama mama) i nawet tatuś zaczął być zazdrosny że Misia nie mówi już tatatatatatata)-jaka ja jestem dumna) hehehe (zartuje) Dzieciom tak szybko się wszystko zmienia.... aaa widzisz od kilku dni Misia powtarza dość często baba ba baba-czyżby babcia miała jako kolejna dostąpić zaszczytu? babababababababababababababababababababababababa)))) hehehehe Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jestem juz w Stalowej Woli!!!!!!! 30.04.05, 11:26 czesc] napisze tylko szybciutko ze jestem juz w Stalowej))))))))) dojechalismy wczoraj weczorkiem. podroz minela nam spokojnie, szymonek byl dzielny))))) teraz jest na spacerku z babcia ktora nie wypszcza go z rak. caluski pa Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Czerwiec. 01.05.05, 13:20 No widać że weekend mamusie leniuchują nic nie naskrobały. Duszko zacznij nowy wątek bo ile trzeba się naklikać żeby dojść do końca, nasz wątek czerwiec szybko rośnie.Może coś w formie epizot III? Pozdrawiam. Mój skarb mówi mama,a tata nie chce jej przez gardło przejść))).Trochę przykro tacie ,ale czeka z utęsknieniem. Edyta i Oliwia (23.06.2005) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Czerwiec. 01.05.05, 18:38 zawsze jakoś tak że forum na weekend pustoszeje, a teraz na ten dlugi weeekend to pewnie odnajdziemy sie dopiero okolo 4 maja!! co do robienie nowego jestem jak najbardziej za. Duszko do roboty ) a my dziś jesteśmy po inauguracji basenowej. ja bym już dawno pojechala ale najpierw czekalam na poprawe pogody a po zatym samej mi bylo troche strach. dziś pojechaliśmy - ludzi opór- większoś wpadła na ten sam pomymysł wyprawy basenowej z dzieckiem. wrażenia: w szatni byla ciekawska jak zawsze. poczatkowo jak Julka zaobaczyła basen strach że ojej, bródka zaczęla się trząść, poplakiwała. potem weszliśmy do basanu dla dzieci, tulila się jak nigdy, wtedy też strach mieszal się z ciekawością, ale już zaczynala się śmiać. jej obawy znikły gdzieś po 10 minutach potem to już było piszczenie, trzymana pod paszkami - "pływala" machała nózkami. patrzyła na dzieci, zaczepiała je. ufff cieszę się niesamowicie że jej się podobało. tak wogóle to wybieraliśmy się dzisiaj na zajęcia prowadzone dla niemowalków ale okazlo się - że firma ich już nie prowadzi na tym basenie u nas dziś od rana padało ale od 10.00 super słoneczko, cieplutko i bardzo fajnie czego i wam na najbliższe dni życzymy Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Majówka 02.05.05, 00:35 A my już po pierwszym dniu majówki) Było miło, byliśmy na wsi spacerowaliśmy przy rzece i po lesie i miło spędziliśmy dzień. Alunia była grzeczniutka, nie licząc marudzenia w drodze powrotnej, ale była już zmęczona. Ja tez padam na twarz, a to dlatego, że musiałam coś pilnie na jutro napisac i dlatego o tej porze kończę... Pozdrawiam Was papa Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 jest juz czesc III 02.05.05, 01:02 A wiec zapraszam na czesc III. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=23405073 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: jest juz czesc III 02.05.05, 10:50 Duszko6 twój śliczny Szymonek z tego samego dnia co Zosia. A o której się urodził malutka o 13.50 - rodziłam razem z koleżanką zza biurka tylko jej Piotruś jest z 4.35 rano! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: jest juz czesc III 03.05.05, 15:22 No to i ja zegnam sie z II czescia i pedze na III)) Odpowiedz Link Zgłoś