maral97 28.11.04, 20:03 Wiem że nie można jejść będąc w ciąży: pleśniowych serów rozmarynu o kawie nie muszę pisać, ze jest nie wskazana, no własnie i czego jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
coronella Re: zakazane produkty dla ciężarnych 28.11.04, 21:35 o rany !!! A dlaczego rozmarynu?????? Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 28.11.04, 21:56 Dobre pytanie! czytałam o tym i słyszałam niejednokrotnie, ale dlaczego nie można? coś mi chodzi po głowie, że podobno rozmaryn może spowodować skurcze - ale na 100% nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kropek Re: rozmaryn? 29.11.04, 01:34 dlaczego rozmaryn???? ja go wcianalam ostatnio dosyc sporo..., nie samego oczywiscie, ale pieczone pomidory w rozmarynie.... (pycha!!!)jakos nie czulam zeby cos szczegolnego sie ze mna dzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_oli A herbatka miętowa? 29.11.04, 08:18 Można? Właśnie stwierdziłam że jest bardzo dobra. A gdzieś/kiedyś czytałam że z ziołami należy uważać. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_oli I co z tą INKĄ? 29.11.04, 08:19 Gdzieś mi się ciągle plącze po forach że jej podobno nie można, ale jeszcze nie trafiłam na satysfakcjonujące mnie uzasadnienie dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Re: I co z tą INKĄ? 29.11.04, 10:04 Nie wiem jak to jest z ziołami,ja czasami pijam herbatke miętową,a zioła to stała przyprawa w mojej kuchni.Wiem ,ze trzeba unikac soli i ostrych,pikantbych przypraw,tatara(mięso surowe)-grozi toxo ,albo salmonellą,sery pleśniowe i feta nalezy ograniczać,kawe proponuje bezkofeinową,ja pije Jacobsa Granatową(na noc i na dzień) smakuje jak zwykła kawa,a nie zawiera kofeiny(dostępna jako rozpuszczalna i sypana) Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 29.11.04, 10:03 Rozmaryn??!! Zdziwiłam się jak moje poprzedniczki, bardzo lubię ziemniaki w ziołach prowansalskich, a tam też jest rozmaryn;-( Zapytam się z ciekawości lekarza o rozmaryn i inne zioła za tydzień na wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 Re: strzala04 29.11.04, 13:13 to super będziemy miały jasnosć w tej sprawie, tylko nie zapomnij na forum napisac nam informacji na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
nonu Re: zakazane produkty dla ciężarnych 29.11.04, 10:31 Ja natomiast słyszałam, że jeżeli chodzi o sery pleśniowe, typu brie i feta, że nie wolno jeść tylko tych produkowanych z niepasteryzowanego mleka, a większość tych dostępnych na polskim rynku jest produkowanych z mleka pasteryzowanego. Może coś wiecie na ten temat? A co z polędwicą wędzona surową (wieprzową)? Skoro nie wolno tatara, to może i polędwiczki też nie? Mniaaam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 29.11.04, 11:19 No właśnie - co z wędzoną polędwiczką?! Ja uwielbiam ale na razie się nie odważyłam. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
pocahontas_kw Re: zakazane produkty dla ciężarnych 29.11.04, 15:34 BU....a ja uwielbiam fetę i sery plasniowe, i co i czemu mam ich niby nie jeśc, jak nie jeśc jak jem i mi smakują i w ogle? O i kawkę to tez piję jedną słabiutka dzienni, no. A czasami to nawet sobie kieliszek winka wychyle i co? Ja tam uwazma,że tylko na mięcho trzeba uważać i jaja wiadomo toxo i salmonella, a jak mam na cos ochotę to nie widzę powodu aby sobie odmawiać, nie wierze tez za bardzo w szkodliwość ziół, no w kazdym razie ta ich skromna ilośc w potrawach nie powinna szkodzić. W ogóle takie pokarmowe, ostre rystrykcje obowiazuja chyba tylko przy zagrozonych ciązach, wtedy wiadomo trzeba uwazac w zasadzie na wszystko, ale tak...jestem zdrowa, maluch rosnie, no i jak mam wielka ochotę na fete czy camemberta to jakoś nie wierzę,że mi zaszkodzi...a winko to mi nawet zalecono, bo mam niedokrwistość. o! POCAHONAS Odpowiedz Link Zgłoś
arrte Re: zakazane produkty dla ciężarnych 29.11.04, 19:53 Hej pocahontas, gdy widzę temat postu w rodzaju :zakazane produkty dla ciężarnych, to aż obawiam sie czytać dalej. Gdyż najczęściej mam potem okropne wyrzuty sumienia, doła, i pól dnia nic nie jem. Wyczytałam gdzieś, że nie wolno pić kawy, herbaty, coli. Czesto popijałam herbatkę z cytrynką i miodem, sądząc, że to jest jedna z najzdrowszych rzeczy jakie przyjmuję.., sery pleśniowe też uwielbiam..przyprawy również( nic mdłego nie zjem). Mam wrażenie, że spisy produktów zabronionych tworzą fanatycy lub jacyś sadyści kobiet. Prawie nic nam nie wolno, to chociaż powinnyśmy jeśc to, na co mamy ochotę ( oczywiście, w granicach rozsądku). Twój post, pocahontas, podniósł mnie na duchu; że istnieje jeszcze rozsądek. Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
pocahontas_kw Re: zakazane produkty dla ciężarnych 30.11.04, 11:51 Dzieki arrte, bałam się,że za ten post to mi dziewczyny raczej głowę zmyją... Ja też pijam herbatke, a czasami nawet colę, kawke, jak juz pisałam jedna, czasmai winko, słabe babskie piwko w niewinnych ilościach, staram się zyc normalnie, ciąza to przeciez nie jest choroba. Uważam na siebie, jasne, ale spojrzmy prawdzie w oczy, większośc rzeczy, które jemy są to przetworzone produkty z konserwantami itp. żyjemy w swiecie, który raczej nie jest mało toksyczny, a przeciez dzieci sie rodzą. Jakoś mnie nie przekonuje to,że mi herbata, czy camembert bardziej zaszkodzą niż to co wdycham i jem przez całe zycie z racji funkcjonowania w takim a nie innym świecie. Nie robię oczywiscie nic co by mogło maluchowi zaszkodzić, poza tym pijemy mnóstwo soków, jemy warzywka i owoce i inne takowe zdrowotnosci i rosniemy jak na drożdżach. Chyba wszystko mozna, ale z głową. Jasne,że nie palę, że nie zapijam się w sztok itd. to są oczywistości, ale odmawiac sobie herbaty z miodem czy ziół to jednak przesada. Ja i fasola cieszymy się końskim zdrowiem. I oby tak dalej czego wszytskim mamom życzę. szczególne usciski dla arte i jej 11tygodniowej fasolki pocahontas Odpowiedz Link Zgłoś
hakdil Re: zakazane produkty dla ciężarnych 29.11.04, 20:17 Hej,Dziewczyny,nie wpadajmy w obsesje na punkcie zdrowego zywienia.A np.jakas kobitka objada sie w fast foodzie,piwo,papieroski itp.a potem dziewczyna jest w ciazy i...wyobrazcie sobie jak jej organizm jest przygotowany na ten kosmiczny wyczyn,jakim jest noszenie przez 9 mies.dziecka i żywienie go!!!Nie wyobrazam sobie nie wypic kawy,kiedy musze wstawac do pracy o 5.20 rano,oczywiscie pije ja z wieksza iloscia mlekaWyczytalam,ze kawa poszkodzic moze wtedy,gdy pije sie ok.6 filiz.dziennie.Moj gines powiedzial,ze nie wyczytal niczego konkretnego na temat serow pleś.wiec jesli ktos nie ma przekonania,to niech nie je.Tatar-nie macie odpornosci na toxo-darujcie sobie.A slodycze?odmawiacie sobie tych zupelnie zbednych ,pustych kalorii,ktore niczego nie daja naszym dzieciom,daja tylko nam-uczucie chwilowego zadowolenia? Pewnie,ze trzeba uwazac co sie je i w jakich ilosciach,ale ja np.nie mam czasu zeby stosowac diete z ksiazki:owoce tyle i tyle razy dziennie,bialka tyle,wapnia tyle,przeliczac kazda szklanke mleka,liczyc kalorie,moze jak pojde na zwolnienie to zaczne.Poki co wierze w swoj zdrowy rozsadek i zamilowanie(od dawna)do zdrowego odzywiania sie. Bardzo ściskam Wasze Brzuszki)) Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 29.11.04, 22:17 a ja tez uwazam ze mozna wszystko byle z umiarem. zywilam sie tak z damianem i wszystko bylo ok, teraz tez tak zamierzam, zwlaszca ze znam pare przypadkow kiedy to dziewczyny stosowaly sie to takich wskazowek i samopoczucie mialy gorsze od takich jak ja. zreeszta moj gin tez uwaza ze na wyrzeczenia przyjdzie czas jak nadejdzie okres karmienia. zatem korzystajcie poki mozna i poki dodatkowe kilogramy na to pozwalaja))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 30.11.04, 09:20 Jasne,ze do wszystkigo nalezy podchodzić z głową,nie jeść za dwoja a z umiarem i słuchac swojego organizmu,dostosowywac sie do tych zachcianek bo pod tym pewnie kryje sie info czego organizmowi brakuje,jeśli wszystko robi sie z głowa to jest ok,zgadzm sie z tym Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Pytałam o rozmaryn! 30.11.04, 10:52 Cześć Wszystkim! Miałam dziś kontakt telefoniczny z moją lekarka. Pytałam o rozmaryn Bardzo mnie zaciekawił ten wątek. Otóż w lekach homeopatycznych, w stężonej dawce to owszem, może być niebezpieczne. Jako przyprawa kuchenne, absolutnie nie! "Jeść normalnie jak przed ciążą. Nie wymyślać za dużo bo od samego myślenia i przewrażliwienia można sobie zaszkodzić" koniec cytatu. A i jeszcze pytałam o szynkę wędzoną. Oczywiście też można. W zdrowych ilościach, tzn na kanapkę, albo do jajeczniczki! Smacznego P.S. Co do nabiału dowiedziałam się ciekawej rzeczy od mojej siostry,położnej. Nie jeść za dużo, nie napychać się za bardzo serkami i jogurtami, bo dziecko po urodzeniu łatwiej może zachorować i mieć uczulenie na takie właśnie produkty. Nie wiem z czego to może wynikać. Może jak jest tego za dużo to dzidzia odreagowuje po porodzie i odrzuca takie składniki z pokarmu matki? Jest w tym jakaś tajemnica Odpowiedz Link Zgłoś
trygrys winogrona i cytrusy 30.11.04, 13:33 Do rzeczy zakazanych dorzucono mi np. winogrona i cytrusy i wierzę że nie bez uzasadnienia. Leżąc w Centrum Matki Polki w łodzi podjadłam jednych i drugich a w nocy "zdychałam' że aż strach, no i okazało się że cytrusy w ciąży niewskazane a o winogronach zupełnie zapomnieć ! Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 Re: winogrona i cytrusy 30.11.04, 13:51 Naprawdę? To pewna informacja? Trochę zadziwiająca jak na mój gust. Mnie lekarka ostrzegała przed winogronami, ale tylko dlatego, że ba baaaaaaaaaaaaardzo kaloryczne i objadanie się nimi jest niebezpieczne ze względu na wagę. Pomarańcze natomiast zawierają naturalny kwas foliowy i są jak najbardziej wskazane. Tak mi się wydaje... choć trudno wyrokować. Ja nie zrezygnuję z pomarańczy! Nigdy przenigdy. Uwielbiam je jeść niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
trygrys Re: winogrona i cytrusy 30.11.04, 13:59 Też byłam zdziwiona, bo choć nie przepadam za cytrusami to w imię dobra dzidzi postanowiłam jeść te witaminki, ale po tej feralnej nocy odpuściłam sobie. Informacja od personelu Oddz.Rozrodczości Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi więc chyba pewna. Może Cię pocieszę, że soki w kartonach itp. jak najbardziej wskazane i tu mogą być pomarańczowe i grepfruitowe. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Re: winogrona i cytrusy 30.11.04, 14:46 Ja w pierwszej ciąży jadłam cytrusy i nie miało to znaczenia,słyszałam o tym,ze w III trymestrze nie jada sie produktow,ktore mogą powodowac potem uczulenia i kolki-tj.pestkowce,cytrusy,duzo nabiału(lepiej ograniczać),kapusta grochy itp.Powiem Wam,ze tak właśnie robiłam,no i moze to zbieg głupich okoliczności ale nie wiem co to nieprzespana noc czy kolka u dzidzi,moja Marysia spała i jadła,spała i jadła ))))))))Oby teraz tak było Odpowiedz Link Zgłoś
lolo09 Re: winogrona i cytrusy 30.11.04, 22:49 a moja jedyna zachcianka w 1 cizy kolo 7mc byly wlasnie winogrona. jadlam je na kilogramy i nic pozdrawiam)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia nabiał 30.11.04, 13:51 Nabiał jeść można i trzeba. Właściwości wpływające na alergię u dziecka ma jedynie zwykłe nieprzetworzone mleko , jogurty, sery itp już nie Odpowiedz Link Zgłoś
martucha1 nabiał- do strzaly 30.11.04, 14:52 Hmm- może coś w tym jest? Ja uwielbiam nabiał i w pierwszj ciąży zywiłam się niemal wyłacznie białym serem i kefirem . Nelka do 5 miesiąca była uczulona na mleko krowie i jego przetwory Marta Odpowiedz Link Zgłoś
strzala04 mięta 30.11.04, 13:53 zapomniałąm dodać, że jak pytałam o rozmaryn lekarki to ona raczej wspomniała miętę jako niewskazaną do picia w czasie ciąży. Kiedyś to było zalecane, ale teraz odchodzi się od tego... Odpowiedz Link Zgłoś
pocahontas_kw szaleństwo......... 30.11.04, 16:48 Im dłuzej czytam ten watek tym bardziej się irytuje....uwielbiam cytrusy, a ostatnio miałam taki dzien, że zabiłabym za kiść winogron! Uwielbiam miętę, że o nabiale nie wspomne, i co, i mam tego nie jeść?....Litości!.....Myslicie,że kobiety dawniej wiedziały o tych wskazaniach i tego wszytskiego nie jadły, jakoś nie wydaje mi się.....ech.....nic mi już nie wolno, niedługo sie okaże, że prawie nic na co mam ochote nie jest teraz dla mnie jadalne, i co wtedy, mam jeśc rzeczy, od których mnie odrzuca, bo tak ejst niby lepiej...to dobijające....tak jak was lubie babeczki, tak wam powiem szczerze, że mam to wszystko gdzies i będę jadła to na co mam ochotę, nie wierzę,że moje ciało zawołałoby o cos co byłoby dla fasoli szkodliwe. Wykluczam tu tatar tylko z oczywistych względów. I tyle, i pozdrawiam wszystkich ciepło i przekornie... pocahontas - obrzartuch i dywersantka Odpowiedz Link Zgłoś
mariolcia77 Re: mięta 30.11.04, 17:06 Tak czytam i czytam, co ginka to inna wizja. Ja już jestem w 18 tygodniu i powiem wam tak: mietowke to przez pierwsze 3 miesiące piłam po 3 szklanki dziennie, do dziś 2 szklanki mleka na dzień pije lub jedna i zupke mleczną, sery pleśniowe można jeść te polskie, dobrze tu ktoś napisał, lepiej unikać tych francuskich brie sprowadzanych, jajka trzeba jeść bo żółtko dostarcza żelaza, ja czesto na miękko sobie robie, żeby dostać salmonelle to trzeba być pechowcem 1 na milion, nie kupujcie po prostu z podejrzanych źródeł, kolejna sprawa to cytrusy ja jem codziennie, zawierają witamine C, która z kolei pomaga nam przysfajać żelazo z mleka, jaj, ryb i wątróbki. Właśnie nikt nie napisał o wątróbce że ma witamine A, której nie można przedawkować, a czytałam już skrajne posty, że jej nie wolno, bzdura, od czasu do czasu nawet trzeba, bo ma to cenne żelazo, a bez niego grozi nam anemia, zioła na pewno nie szkodzą, nie dajmy się zwariować. Na koniec dodam, że mam super wyniki morfologii, moja ginka powiedziała że takie jakbym w ogole w ciązy nie była, nic mi nie spada, zwłaszcza żelazo, które z reguły już w 4 miesiąu jest w dolnej granicy u ciężarnych.Acha i winogrona też lubię zjeść, moja mama nawet mówi że mają jakieś potrzebne nam witaminki. A wiec widzicie, wszystko co wymieniłyście, że zakazane ja jem i moje maleństwo chowa się zdrowo Mariola Odpowiedz Link Zgłoś
pocahontas_kw Re: mięta 01.12.04, 12:27 mariolko, czuje się pocieszona, dzięki tamat watku zabił mi jednak ćwieka, więc znalazłam w necie takie lekarskie wskazówki: "Tego nie jedz: Surowego lub niedogotowanego mięsa (tatar, krwisty befsztyk) - może być źródłem zakażenia toksoplazmą. Serów pleśniowych i miękkich typu feta czy camembert - spotyka się w nich bakterie z rodzaju listeria. Surowych owoców morza i ryb (sushi, ostrygi) - bywają zakażone groźnymi bakteriami lub pasożytami. Kawy, mocnej herbaty, Coli - zawierają kofeinę, która nadmiernie pobudza organizm matki i dziecka i może prowadzić do zaburzeń rytmu serca. Surowych jaj, niepasteryzowanego mleka - bywają zakażone salmonellą. Dieta bogata w błonnik zapobiega zaparciom, które często dokuczają ciężarnym. Występuje on w owocach, warzywach i pełnoziarnistym pieczywie.Dwie filiżanki szpinaku pokrywają połowę dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy.Jedna szklanka mleka wystarczy, by pokryć dzienne zapotrzebowanie na wapń.Przyszłe mamy wegetarianki wcale nie muszą odstępować od swoich przyzwyczajeń. Dieta bezmięsna może zawierać niezbędne składniki pokarmowe, pod warunkiem że jest dobrze przemyślana. Niekiedy trzeba ją jednak wzbogacać preparatami żelaza. Podczas ciąży: Jedz częściej i mniejsze porcje. Zadbaj o dużą ilość węglowodanów w diecie. Starannie myj wszystkie warzywa i owoce." Najbardziej mnie zabolały te sery plesniowe i feta....i co cholera jeśc czy nie....? pocahontas zrezygnowana Odpowiedz Link Zgłoś
ewucha28 Co jeść??? czego nie jeść???? 01.12.04, 13:06 Ja juz kiedyś to wklejałam ,tekst chyba z portalu gw-edzieckoJa jestem za tym aby nie przeginać,tzn.jak napije sie raz na jakis czas coli,czy jak zjem fete w sałatce greckiej to nic mi sie nie stanie,tatara bardzo dawno nie jadłam to i za nim nie tęsknie,wszystko z głowa i w granicach rozsądku,moj lekarz powiedział tak:-jemy wszystko,unikamy soli i ostrych przypraw.Nie ma co wpadac w paranoiczne klimaty bo w dobie sztucznie pedzonych potraw zaszkodzić nam moze na dobra sprawe wszystko;-/.Nie objadaj sie plesniakami,a zjedz kawałek jak najdzie Cie ochota,unikaj kawy czy coli,ale wypij filizanke jak nie mozesz wytrzymać,źle Ci na zołądku?-napij sie mięty-tak do tego podchodze.Ważne aby nie przeginać,jeść zdrowo,duzo owoców,zieleni,błonnika,unikać słodyczy i cukru ,unikac soli,ale nie katować sie zakazami.Wazne aby nie palic,nie pić alkoholu(nie mowie o lampce wina)duzo wypoczywać,śmiać sie ,relaksować-będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
anna.michal Re: Co jeść??? czego nie jeść???? 01.12.04, 20:06 Dołączam do Ciebie - też uważam, że jeść można w zasadzie wszystko, tylko z głową. Co do surowego mięsa i owoców morza oraz serów pleśniowych - sprawa prosta - tutaj kryją się prawdziwe powody - bakterie, pasożyty ... A inne, no cóż. Myślę, że inne zakazy i ograniczenia wynikają raczej z ogólnych powodów - jelita się rozleniwiają, brzuszek rośnie i naciska na żołądek - i stąd mogą być problemy przy produktach wzdymających, powodujących zgagę. Jeśli komuś szkodzi mleko to nie znaczy, że w ogóle musi rezygnować z nabiału - to przecież cenne źródło wapnia, nie tylko dla maluszka ale i dla nas. (słabsze zęby, zagrożenie osteoporozą). To samo dotyczy cytrusów - ja w zimie jem ich sporo - raz, że są one teraz tańsze bo sezon, dwa jako naturalne źródło wit. C. Wątróbka owszem może szkodzić, ale pewnie w przypadku codziennego zjadania pokaźnej porcji. Raz na jakiś czas - wątpie. W tej samej paczce jest marchewka, na którą też trzeba uważać. Ograniczenia w spożywaniu różnych produktów, to dopiero przed nami. Pewnie w ostatnim miesiącu trzeba będzie z niektórych rzeczy zrezygnować, bo będziemy "na wylocie" a na początku karmienia piersią, to na wiele rzeczy trzeba uważać. Ja już jestem niepocieszona, że truskawki będę mogła tylko ogladać. Wcale mnie nie dziwi mnogość preparatów witaminowych dla kobiet w ciąży (wypisałam chyba z 7 w wątku o witaminach wraz z informacjami o nich) - jak kobieta nasłucha się czego jej nie wolno jeść to nic innego często już nie pozostaje. Pozdrawiam i życzę zdrowego rozsądku i umiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 do martuha 30.11.04, 17:15 Hm mój Syn jest dzieckiem "maternowym" i przy porodzie miał 52cm./ i ważył niecałe 3 kg. więc raczej ta teza się nie sprawdza w każdym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 30.11.04, 17:25 Sorry! w/w odp. miała być w wątku o witaminach (strasznie internet mi szwankuje i co chwile mnie wywala z forum). Odpowiedz Link Zgłoś
kamila785 nie jedzcie serów plesniowych !naprawde!!!!!! 01.12.04, 17:10 tak czytam i czytam wasze wypowiedzi i bardzo sie zdenerwowałam a nawet sie zaczynam martwić.Wiem że niektóre kobiety są bardzo beztroskie jesli chodzi o żywienie sie w ciąży i ważne jest dla nich przede wszystkim zaspokojenie własnych zachcianek ale jesli chodzi o sery pleśniowe KAŻDE!czy francuskie czy nie to sa one produkowane w pewien szczególny sposób ,na zimno i pleśn w jakiej sa przechowywane zawiera wiele bvakterii które dla każdego człowieka poza kobieta w ciąży czy małym dzieckiem nie będa szkodliwe.Oczywicie jest tez listeria,to bakteria która może prowadzic do wielu różnych niedorozwojów w tym umysłowego.Wierzcie mi to nie żarty! Moja siostra zaraziła się w ciązy listerią ,urodziła chłopca bez obu nóżek i jednej rączki..... nikt z nas nie jest władny decydować co jest zdrowe i sie w ten sposób usprawiedliwiać dlatego ja nigdy nie zaryzykuje a tez kiedyś uwielbiałam zapiekany brie.Dziś nie przeszedł by mi przez gardło bo wiem że dostanie je też mój dzidziuś.Kochane dziewczyny nie ryzykujcie!!!!!!!!!!!!!!!! za kilka miesięcy sobie to odbijecie z nawiązką!!!!teraz jest ŚWIĘTY CZAS! USZANUJMY NASZE DZIECI!!!!POZDRAWIAM P.S.a co do ziół: znam sie na ziołach i jestem właściwie domorosłą zielarką.Sama zbieram i choduję otóż w czasie ciąży nie próbujcie nawet takich ziół jakZIURAWIEC,SENES,PODBIAŁ,GŁOG,SZAŁWIA Z UMIAREM ,.jest ich znacznie więcej ale sa żadko używane i przypuszczam że raczej sie nimi nie poicie? W czasie ciązy można do woli pić rumianek i nie tak do woli ale ze spokojem lipę i miętę.Jeśli chodzi o takie ziółka jak rozmaryn ,bazylia,oregano itp to musiałybyście ich zjadac nie wiadomo ile żeby zaszkodziły. jako przyprawy,czyli tylko do smaku wręcz pomagaja w ciąży pzry częstszych kłopotach z trawieniem i wzdęciami czy zaparciami.Tylko nie przesadzajcie z ostrymi jak musztarda ,papryka czy czarny pieprz .jeszcze raz pozdrawiam KAMILA Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kropek strasznie sie wkurzam... :( 01.12.04, 17:23 nie moge jakos strawic wypowiedzi w tym stylu tego nie wolno, tamtego nie wolno, tego nawet nie probujcie... wiecie czego tu breakuje? POWODU!!!!!!!!!!! czy nikt nie widzi, ze nie ma tu dzieci???? (nie mowie o tych w brzuszkach ))) nie mozna doroslych osob traktowac w ten sposob, ze im sie cos powie i juz... i nie zadawala mnie odpowiedz: "bo cos szkodzi babka w ciazy". dlaczego dziurawiec, senesm, pobial sa absolutnie zakazane? juz nie chodzi o to czy stosuje czy nie, ale o sam fakt wiedzy, chce wiedziec dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila785 Re: strasznie sie wkurzam... :(DO JOLI 02.12.04, 17:32 kOCHANIE NIE WKURZAJ SIĘ !!!...AŻ TAK .... po prostu chyba nie wiesz że ziółka jak je najczęściej nazywamy mają w wielu przypadkach tak samo silne działanie jak antybiotyki.o i cała filozofia... czy słyszałaś i tym że niektóre stosuje się w walce z nowotworami? oczywiście sa też zioła działające jak witamina C ,czyli raczej nie zaszkodza ,choc jest tez granica... a te zioła które wymieniasz plus kilka innych jak skrzyp błotny czy kozłek sa silnie działajacymi właściwie lekami...tu więc nie ma co tłumaczyć,po prostu wiedza u nas na temat ziół jest niedostateczna i często zamiast sobie pomóc to możemy narobic szkody.. a czy bardzo ucierpimy jak nie będziemy przez 9 miesięcy popijać przeczyszczającego o odwadniającego senesu???pozdrawiam i życzę uśmiechu jest tyle smacznych rzeczy dla nas dostępnych.... Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kropek Re: strasznie sie wkurzam... :(DO JOLI 02.12.04, 17:38 nie wkurzam sie na ciebie tylko generalnie... wlasciwie tez mam pytanie na temat przeczyszczajacych ziolek. nie mowie o senesie, bo ten to rewolucje w brzuchu przeprowadza, ale np. kruszyna... wiele kobiet w ciazy cierpi na zaparcia. mnie jeszcze to nie dopadlo, ale przeciez moze, mozna sobie jakos pomoc nie szkadzac malemu/malej? nie wyobrazam sobie aby taka herbatka raz na jakis czas mogla przyniesc jakies szkody... Odpowiedz Link Zgłoś
nonu Re: strasznie sie wkurzam... :(DO JOLI 02.12.04, 19:47 Ja w poprzedniej ciąży brałam Boldaloin, delikatnie pomaga w zaparciach. Jak Ci dokuczają podobne historie to spróbuj wziąć najpierw 1 tabletkę przed snem. Na pewno nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kropek hm 02.12.04, 20:19 widzisz, tylko u mnie ten problem, ze nie mam dostepu do lekow polskich... nie bylam w polsce od jakichs 2 lat i pewnie przez nastepny rok sie nie pojawie... dlatego pytam o kruszyne... polski sklep tu mam, ale apteki nie... Odpowiedz Link Zgłoś
kamila785 Re: strasznie sie wkurzam... :(DO JOLI 03.12.04, 18:09 hm ja szczerze mówiąc nie wiem czy ta kruszyna jest na zaparcia taka dobra wiem coś o tym bo mam z tym okropne problemy i mam nadzieje że ich unikniesz...chyba sie hemoroidów nabawie jak tak dalej pójdzie.. ale wg mnie dalej najlepsze sa otreby ale tylko 2 łyzki dziennie no i co mi sie ostatnio sparwdza to wypijam rano na czczo sok z suszonych sliwek i moreli i fig które w nocy zalałam wrzatkiem.nie dość że działa to jeszcze jest smaczne tylko trzeba te owoce przed wypiciem troche ugnieść żeby puściły"farbe",a same owoce też jem .Na zaparcia poleca sie czarny bez ,aloes,jarzebine,rozchodnik i tarninę co do tych trzech to trzeba by spytać lekarza jak działaja a te pozostałe to akurat na mnie zero działają.. o! ale to na pewno wiesz ze na zaparcia duzo trzeba pić zwłaszcza na czczo rano choć szklankę ,jesli nie suszki to najlepiej ciepła wode z miodem..tez na mnie działa ale aż tak nie smakuje .. pozdrawiam serdecznie pa Odpowiedz Link Zgłoś
maral97 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 02.12.04, 21:54 Kobietki jesteście wszystkie fajne ale nie denerwujcie się tak. Kto chce nie ogranicza "zakazane" produkty a kto nie niech wcina do woli. Wiadomo, że wszystko w rozsądnych ilościach jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Organizm sam dopomina się o składniki odżywcze, których potrzrbuje. Wątek powstał w celu przedstawieniu tych produktów abyśmy miały na uwadze, żeby lepiej nie przeginać z niektórymi produktami a nie żeby bezwzględnie ich unikać. W koncu zakazany owoc smakuje najlepiej Głowa do góry, kierujmy się rozsądkiem w codziennym jadłospisie a będzie dobrze. Pozdrawiam Was wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
guleranda Re: zakazane produkty dla ciężarnych 03.12.04, 10:45 jestem za jolo.tak samo chciałabym wiedziec dlaczego mam czegos nie pic ,czy nie jesc.nawet nie chodzi o same ziółka, rozumiem, że niektóre moga działac jak lek, ale ine rzeczy. Ostatnio czytałam(tylko się nie denerwujcie), że nie mozna pic soku malinowego i jabłkowego, bo wywołuja poronienia.to chyba jakas bzdura.ja do herbarty zawsze dolewam sok z malin, na sok jabłkowy akurat nie mam ochoty, ale bez przesady.Ktos palnie ze czegos nie wolno, ja sie denerwuje,a chciałabym znac jakies logiczne uzasadnienie.serów nie jem, nie wiem czemu, ale nie, leków nie biore, kawę pić musze, choc nie lubię-gina powiedziała ze to mniej szkodliwe niz niskie cisnienie.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
romilka Re: zakazane produkty dla ciężarnych 03.12.04, 14:39 Oj nerwowo sie robi... Dziewczynki troszke wiecej dystansu do wszystkiego,trzeba umiec wszystko wywazyc a kazdy ma swoj rozum i wie co dla niego jest najlepsze.Ja sie ciesze ze dziewczyny radza zeby czegos nie jesc,nic mi sie nie stanie jak przez te kilka miesiecy odmowie sobie tego czy owego!! Bardzo mi zalezy na zdrowiu dzidzi jak i wam wszystkim.Muslmy pozytywnie i nie denerwujmy sie na siebie...Pozdrawiam! Romi-Dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
sgosia5 Re: zakazane produkty dla ciężarnych 03.12.04, 17:13 Nie będę dorzucać swojej opinii na temat tych "zakazanych" produktów, bo myślę, że niektóre z Was ponoszą emocje: "To co ja właściwie mam jeść?" Ja jak wszędzie czytam, że nie moge jeść serów pleśniowych, wątróbki itp. to nie będę ich jadła i sprawdzała na sobie jak zadziałają w przyszłości na dzidzię. A ponieważ mam już jedna alergiczkę w domu, to na pewno nie będę się za dużo objadać produktami uważanymi za mocno alergizujące typu nabiał, jaja, truskawki, orzechy, i in. których listę można znależć chociażby na edziecku, bo już przechodziłam ścisłą diete bezmleczną, bezjajeczną i hipoalergiczną po urodzeniu małej i jedzenie prawie samego mięsa w środku lata i przez następne pół (czy więcej) roku naprawde mi sie nie uśmiecha, już to przerabiałam. A tak może następne dziecko (i siebie) uda mi się choć troche przed tym uchronić. Oczywiście bez przesady, bo coś jeść trzeba i to w miare racjonalnie a przecież dzidzia ja teraz to co Wy, więc same odczujecie czy po winogronach ,soku malinowym albo jajkach macie wzdęcia, które powodują skurcze (a nie same produkty). Ja jak leżałam tydzień na patologii właśnie z powodu przedwczesnych skurczów, to też nie mogłam uwierzyć w niektóre rewelacje, ale wypróbowałam na sobie, że np. po winogronach bez skórki jest OK a ze skórką nie za bardzo Również po tym pobycie w szpitalu weszło mi w krew mycie mandarynek przed jedzeniem, bo raczej nie one szkodzą, tylko chemia, którą są spryskane. Itd. To tyle. Pozdrawiam! I nie dajmy się zwariować! Odpowiedz Link Zgłoś