Dodaj do ulubionych

KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2

    • maugerka Żyjecie jeszcze? 03.11.05, 08:21

      • matusia77 Re: Żyjecie jeszcze? 04.11.05, 14:39
        Cześć!
        Rzeczywiście troszku tu pusto i cicho ale nie poddaje się.
        Moja Mała śpi więc mogę trochę popisać.Byłam na kontroli u lekarza i niestety
        jeszcze jej nie przeszło na tyle żeby w poniedziałek iść do przedszkola.Dopiero
        14.Dopiero!!! JAk ja to mam jej wytłumaczyć?Zadręcza mnie pytaniami czy to już
        dziś. Zakłada plecaczek z wyprawką i chce iśc.
        Ciekawe jak długo pozostanie JEj ten zapał.Czytając wypowiedzi innych mam, które
        mają problemy z niechęcią dzieci do przedszkola to w tej chwili wydaje mi się to
        dziwne.Wiem że u Emi to szybko możę się zmienić ale żyje nadzieją że nie.
        Tylko te chroby.Pospisywałam nazwy leków uodparniających ale czy tak naprawdę to
        coś da?
        JAk tam Wasze dzieciaczki? Chodzą do przedszkoli?
        Pozdrawiam
        Marta i Emilka
        • maugerka Re: Żyjecie jeszcze? 07.11.05, 14:10
          Jasiek pójdzie dopiero w przyszłym roku we wrześniu. Opiekują się nim nadal
          dziadkowie, a na brak dzieci do towarzystwa też nie może narzekać, bo w
          zasadzie codziennie po kilka godzin przebywa w towarzystwie dzieci.
          • gyokuro Re: Żyjecie jeszcze? 10.11.05, 09:35
            Julek też do przedszkola pójdzie od września.
            a co do czytania, to uwielbiamy czytać, ostatnio ksiązki o żółwiu Franklinie i
            książkę o pociągach (uwielbia pociągi i strasznie dzużo o nich wie!). Mówi
            wszystko tylko bardzo miękko. A ostatnio babcia pokazała mu B jak babcia i od
            tamtej pory pyta sie o litery i umie niektóre nazwać A jak auto, D jak dziadek,
            C jak ciocia, S jak Sebastian (tata ma tak na imię...). Czasem nawet myslę, że
            to za szybko, ale jak pyta to mam mu nie mówić? A potem jak widzi coś napisane,
            to odnajduje litery które zna i nazywa je na głos.
            Ach i ostatnio malowaliśmy akwarelami. Mieszanie pędzelkiem w szklance z wodą
            to super zabawa!
            Pozdr.
            • asia.mama.marcelego Re: Żyjecie jeszcze? 17.11.05, 22:22
              Hej nie martw się - mój mały zna już cały alfabet - nazywa litery bezbłędnie, i
              kilka cyfr. Teraz budujemy juz z liter proste wyrazy. Zna też większość znaków
              drogowych i znaczków na samochodach mówiących o marce. Ot to taki model z
              niegosmile


              Co do farb to rzeczywiście świetna z nimi zabawa.
    • formelka1 chodzimy do przedszkola 22.11.05, 20:54
      Filip poszedl od wrzesnia i swietnie sobie radzi smile Juz nawet ma swoja milosc
      imieniem Ola wink a Ola jest o glowe wyzsza i starsza poltora roku-taka
      doswiadczona dziewczyna hihi
      Zapisalam Filipa na wszystkie zajecia dodatkowe w przedszkolu,wiec kazdego dnia
      dzieje sie cos innego, pieknie spiewa piosenki z angielskiego,tanczy,wykleja
      krepina itd smile
      Teraz szykujemy sie na Mikolajki,wiec bedzie wspolne z rodzicami spotkanie i
      robienie ozdob na choinke.Az lza sie kreci ze wzruszenia kiedy patrze na tego
      mojego przedszkolaka,ktory w domu jest nadal moim malutkim Filiuszkiem smile

      pozdawiam goraco,
      justysia, Fil 31 m-cy,Oti 13 m-cy
    • aniakowalik Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2 09.12.05, 22:39
      Witam! Mama Mateuszka - 9.04.2003.
      • edyciorka Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2 09.12.05, 23:59
        WITAM. Oj jak mnie tu dawno nie było! U mnie tzn u nas trochę zmian. Mój
        Kamilek dostał w lipcu braciszka i strasznie go kocha zresztą z wzajemnością.
        Ja mojego synka też już dawno chciałam oddać do przedszkola ponieważ:
        -uwielbia dzieci a ma raczej mały kontakt z nimi,
        -mało mówi a zauważyłam, że po dłuższych kontaktach z dziećmi robi ogromne
        postępy,
        -mam teraz małego szkraba, a przy moim Kmilku to trzeba mieć oczy wokoło głowy
        i niesamowity refleks (bo to przecież trzeba nakarmić brata płatkami kukurudz.
        dać mu do picia Kubusia, wcisnąć do rączek kredki itp.)
        Kamil zresztą już był 1 dzień na próbę i choć dostał małą "młuckę" od 4letnich
        kolegów to jak po niego przyszłam to za nic nie chciał wracać do domu.
        Chęci chęciami a tu szok byłam przekonana, że teraz nie ma problemu z miejscem
        w przedszkolu a jednak się myliłam. Jak poszłam w październiku go zapisać to
        Pani powiedziała mi, że jeszcze 2 innych dzieci czeka na miejsce. Cokolwiek
        znalazłam miejsce w innym przedszkolu ale w innej miejscowości i to po
        znajomościach (moja mamuśka tam pracowała ok 20lat) więc same rozumiecie...
        19.XII wracam po urlopie macierzyńskim do pracy i plan był taki: Kamil idzie do
        przedszkola a Patryk do babci (w końcu ma doświadczenie - najpierw Kamil 2 lata
        na wychowaniu , no i oczywiście ooogromny staż w przedszkolu). Ale ostatnio
        plany się zmieniły. Babcia stwierdziła, że nie odda Kamila do przedszkola bo
        zaraz zachoruje a tego się boimy najbardziej, ponieważ Kamil i tak w ubiegłym
        sezonie jesienno - zimowym choć nie chodził do żadnego żłobka lub przedszkola
        to co 2 tyg. zapalenie oskrzeli, tydzień choroby, tydzień lub dwa przewy i na
        nowo. Więc sami rozumiecie mamy dość. Uświadamiałam moją mamę, że 2 dzieci to
        niezła harówka no ale jak chce to będzie miała tzn. uzgodniłyśmy, że jak nie da
        rady to Kamila jednak damy do przedszkola. Ale się rozpisałam. Mam nadzieję
        częściej tu zaglądać. Oczywiście tylko późnymi wieczorami bo wtedy wszyscy śpią
        i mam chwilke dla siebie.
        Pozdrawiam wszystkie mamusie Edyta z Kamilkiem (02.04.2003)i Patryczkiem
        (07.07.2005)Pa
        Mój nr GG 4487274
        • tatiana.c1 Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2 24.01.06, 12:48
          Dużo ciepła w te mroźne dni.
          Dardzo dawno mnie tu nie było z przykrością zauwazyłam, że nie tylko mnie.
          Nasze gorące forum wygasa, dzieci rosną mamusie maja coraz mniej czasu?
          Mojego Michałka planuję posłac do przedszkola od września, mały uwielbia dzieci
          ale nie lubi się dzielić (niestety syndrom jedynaka, my nie mamy tyle szcęścia
          co inne mamusie które doczekały sie kolejnego dzieciątka). Michałek do niedawna
          kiepsko mówił , ale nagle usteczka się rozwiązały i teraz cały czas coś
          opowiada. Zima mija głównie na siedzeniu w domu, bo zimno i ostatnio troszke
          chorowaliśmy. Od zapalenia krtani, które dopadło Michałka na początku
          listopada ,do końca grudnia ciągle pokasływał. Teraz jest ok bierze Ketotifen
          na uodpornienie. Gorąco pozdrawiam wszystkie dziewczyny i zachęcam pisania.
          • zivona Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2 24.01.06, 17:42
            hej
            Ja zapadłam w jakiś letarg jesienno-zimowy, brrr. Ale się ocknęłam smile
            Kuba tez idzie od września do przedszkola, właśnie zaczęłam rekonesans
            okolicznych przedszkoli. Niektóre (państwowe) robią dosyć przygnębiające
            wrażenie. Właściwie to się zdecydowałam prawie, ale jeszcze chodzę i oglądam.
            Jakie są u was ceny za przedszkole, nam wyjdzie na początek około 250 zł, hm.
            Ale najbardziej się boję, że Kuba będzie największym rozrabiaką w grupie, i
            spędzi w kącie pół dnia.Przerażają mnie choroby, a to ze wzgledu na 15 mies
            Maryśkę, no ale zobaczymy.
            Kuby największą miłością są książki (to niezmiennie), a teraz na topie są
            dinozaury, potwory, wilki smoki i same straszności. Biega i wrzeszczy, straszy
            biedną Marysinkę, która jak tylko może ucieka mu na swych krótkich i chwiejnych
            nóżkach smile
            pozdrawiam cieplutko i moze sie cos ruszy na forum,
            iwona
            • kindziolka Ząbki :( 25.01.06, 15:11
              Witam Was po baaaardzo długiej nieobecności. Z przyczyn ogólnie technicznych
              nie było mnie z Wami ho ho, no ale do rzeczy...

              Dzisiaj z przerażeniem dostrzegłam u mojego brzdaca ciemną plamkę na prawej
              dolnej czwórce sad(( Nie widziałam wcześniej (no chyba, że mi gdzieś umknęło),
              by któraś z Was o tym pisała. Zastanawiam się co zrobić. Włosy na głowie stają,
              jak pomyslę o wizycie Patryka u dentysty. Obawiam się, że może to być ciężka
              przeprawa, bo Pat na miejscu nie usiedzi zbyt długo, poza tym dentysta to
              lekarz, a On boi się lekarzy jak ognia. Ech co robić?
              • gyokuro Re: Ząbki :( 27.01.06, 10:17
                Straszna sprawa... Julek na szczęście zęby ma OK. Wybierzemy się niedługo je
                polakierować.
                Co do straszenia, Julek też uwielbia, ale i sam boi się potworów (tylko w
                ciemności).
                A jak u Was z siusianiem? Młody śpi z pieluchą. W dzień oczywiście jest bez
                pieluchy. Czasem popuszcza jak się zabawi. Niestety czasem kiedy śpi potrafi
                zsiusiać się do łóżka. Acha! Śpi na tapczanie. Łóżeczko pojechało już do
                dziadków...
                • maugerka Re: Ząbki :( 31.01.06, 10:55
                  Cześć! Faktycznie forum ucichło baaardzo.
                  Co u nas....Też idziemy od września do przedszkola, ale prywatnego. Jest to u
                  nas jedno z najlepszych przedszkoli, a poza tym jego właścicielką jest nasza
                  dobra znajoma. Teraz jeszcze zastanawiam się nad tym, czy nie zapisać małego na
                  tzw. akademię malucha. Są to spotkania w tym przedszkolu prowadzone po godzinie
                  dwa razy w tygodniu, żeby dziecko nauczyło się bawić i pracować w grupie, a
                  poza tym poznałby kolegów, z którymi bedzie do tego przedszkola uczęszczał.
                  Zabki są u nas w porządku, bo też nie wyobrażam sobie wizyty u dentysty tego
                  mojego żywiołka. jesteśmy za to po usunięciu trzeciego migdałka...Niestety w
                  przypadku Jasia było to już konieczne. Miał tak przerośniety, że nie mógł
                  oddychać, ciągle budził się w nocy, bo nie mógł oddychać przez nos, a w nocy
                  nie potrafił oddychać buzią. teraz jest o niebo lepiej. Zabieg był jakieś trzy
                  tygodnie temu.
                  Jeśli chodzi o zabawy, to na topie jest czytanie książeczek i kolorowanie.
                  Idolem stał się prosiaczek za sławetnego Kubusia puchatka. Wszystkie
                  kolorowanki muszą być właśnie z tymi bohaterami. Poza tym puzzle, układanki,
                  klocki. Samochodziki odeszły trochę na plan dalszy. Rozgadał się
                  niemiłosiernie. Potrafi kilka piosenek, wierszyków (oczywiście przy niewielkich
                  podpowiedziach z naszej strony). Jest słodziutki.
                  Ale się rozpisałam....Pozdrawiamy wszystkich gorąco i....piszcie częściej.
                  • maugerka Re: Ząbki :( 31.01.06, 10:56
                    Aha, a co do siusiania...to pieluchy mamy już dawno za sobą. Czasami w nocy się
                    zdarzy, ale są to sporadyczne przypadki.
    • krewek Re: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2 01.02.06, 10:11
      witam, ja też jestem mamą kwietniowego szkraba.
      mam do Was pytanko - czy znany wam jest problem iksowatych nóżek?

      mama Julki (02.04.2003r.)
    • formelka1 ożywić forum :) 21.02.06, 23:17
      Witam Drogie Mamy!!!

      Jak przygotowania wstępne do wyslania maluszków do przedszkola,my wprawdzie
      chodzimy,ale jestem ciekawa,jak to wyglada kiedy dzieci ida w swoim roczniku smile
      Muszę sie przyznać , że mój synek zaskakuje mnie tym, że czym jest starszy tym
      robi się bardziej absorbujący-ma więcej problemów, nagle przestał tak dobrze
      sypiać jak dawniej, teraz chce mame w nocy mieć obok siebie smile Dodatkową
      radością jest mówienie wierszyka ślimak, ślimak....o 3 w nocy, albo śpiewanie
      Panie Janie...ech,a jeszcze niedawno martwiłam się, że kolki są mega stresem hihi

      pozdrawiam cieplutko,
      justysia i jej meski zastęp
      • gyokuro Re: ożywić forum :) 02.03.06, 00:19
        A my już polakierowaliśmy ząbki i Julek był taaaaki dzielny u taty na kolanach!
        Przedszkole wybraliśmy - im. Kubusia Puchatkasmile ale państwowe.

        Julek czasem przychodzi do nas do łóżka. Ale mamy szerokie, więc nie
        narzekamy...
        Wczoraj był u nas gościo od stałego łącza (wreszcie je mam!) i przyszedł 10
        minut wcześniej. A małżonek był wtedy na zakupach i właśnie przyjechał. I kiedy
        wysiadał z wundy ,moje dziecię rozkoszne mówi do tego gościa "Uważaj, mąż
        idzie!" Rany jak pękaliśmy ze śmiechu...
        • malgorzatorstwo Re: ożywić forum :) 08.03.06, 22:50
          o, witam po rokusmile)) albo i dluzej...ale coz zrobic jak sie pracuje po 12
          goedzin dzienniesmileWitam wszystkie mamunie, te pojedyncze i podwójne i jeśli sa
          wielomamy, to też witam!!!!
          Witam...mój Kajetanek (9.04.2006r.) też był u dentysty. Dumnie usiadł na fotelu
          sam i otworzył buźkę, a w nagrodę dostał nalepkę z napisem "odważny pacjent".
          Na cale szczęście ząbki są oki. Siusianie w pampersy mamy za soba...chodzimy i
          spimy bez! A co najważeniejsze!!! siusiamy na stojąco i do toalety. nie
          inaczej, bo Kajko twierdzi, że jest dorosłym facetem...i ma racje... łatwiej
          przynajmniej poza domem korzytsać nam z toalety, bo nocnik, to jakaś dziwna
          miska którą można nosic na głowie, a siusia się do toalety. Przedszkole juz
          wybrane...ale zapisy są 15 marca, więc zobaczymy czy uda sie nam zapisaćsad
          Gadać gada, ale on gadał jak miał półtorej roku...o , jakies dwa miesiące temu
          odkrył literę RRRRR i mówi teraz np "prrrrrrrrrrrrroszę". Poza tym mówi "Borek
          i rorek" bo teraz wszystko gdzie było "L" jest "R". Spiewać też spiewa, ale to
          też już z rok...więc nic nowego pod tym wzgledem, oprócz wzbogacenia
          repertuaru... Gorzej u nas ze spaniem...sypia z mamusią a tatuś dzielnie na
          kanapie lub wkomponowywuje się w tapczanik, który ma 150 cm długości....ale nie
          narzeka...hmmm, jesli chodzi o jedzenie - je wszystko...ale go nie
          zmuszam...ale jada dosłownie wszystko, no może poza warzywami...od kaszanki,
          przez sledzia w ocie, ogórki konserwowe po kanapusie ukochane...ale
          najważniejsze w zyciu jest mięso...nawet takie, którego ja nie umiem
          pogryżć...Jesli chodzi o zabawy...niestety...ostatnio porzucił książeczki(mam
          nadzieję że na krótko) i bardziej oddaje się manualnym zabawom, typu
          ciastolina, klocki lego...wyklejanki...i malowanie żelkami ...
          No i to tyle...szkoda, że nie mam czasu wpadac cześciej...ale mam nadzieje, że
          nastepna wizyta nie bedzie za rok!!! Pozdrowienia!
          • gyokuro Re: ożywić forum :) 08.03.06, 23:38
            Ach, Julek jeszcze mówi j zamiast r. Choć on też mówił jak miał półtora roku.
            Dziś wieczorem odmówił założenia pieluszki na noc. Sam z własnej inicjatywy,
            choć nigdy tego mu nie proponowalismy. Zobaczymy co z tego wyniknie.
            Julek śpi różnie. Czasem cała noc u siebie, czasem przychodzi do nas. Ostatnio
            budzi się o szóstej itwierdzi, że już sie wyspał. Mordercze to jestsmile
            • malgorzatorstwo Re: ożywić forum :) 12.03.06, 22:07
              No i jak noc Julka bez pieluchy????? My spimy i chodzimy bez...ale np. jak ide
              gdzies na dlugu na dwór, w kombinezonie to boje sie bez...boje się, że Kajko
              nie dotrzyma...chociaz zawsze gdy wracam do domu to ma suchego pampersa...hmmm,
              moze czas zaryzykować?
              • maugerka Re: ożywić forum :) 18.03.06, 10:49
                Hej! Faktycznie coraz więcej jest różnych obowiązków i zawodowo i prywatnie,
                więc coraz rzadziej zaglądamy na forum...niestety....
                To widzę, że Jasiek radzi sobie bez pieluchy super. Już od roku w dzień nie
                nosi pieluchy, początkowo miał zakładaną tylko na dłuższe wyjśca, ale od
                zeszłego lata nie nosi w ogóle, nawet w nocy nie zakładamy. Początkowo różnie z
                tym było, zdarzało się, że zsiusiał się w nocy, ale na szczęście miał pod
                prześcieradło zakładaną ceratkę, więc wielkiej szkody nie zrobił. Już długo się
                nie zsiusiał więc mamy z tym spokój. Śpi super na swoim tapczaniku, całą noc,
                nawet sam się idzie położyć, gdy stwierdzi, że jest zmęzony i już pora na
                spanie.
                Je to, na co ma w danej chwili ochotę, o np. na śniadanko dzisiaj zrobil sobie
                (sam, tylko ja mu przekrołam bułeczkę) kanapkę z salami...
                Tekstami czasem zwala z nóg, ostatnio zapamiętałam...Pytałam go, czy chce
                kupkę, bo jakoś tak podejrzanie trzymał się za pupę, a Jasio na to: nie,
                dziekuję, robiłem sikulku. Gentleman....
                Do następnego razu
                • malgorzatorstwo Re: ożywić forum :) 18.03.06, 22:02
                  O, czesć Maguerka...no mysmy podobnie zaczynali z siusianiem bez
                  pieluchy....tez najpierw na dlugie wyjscia pampers...ale teraz to juz od
                  dluzszego czasu przeszłośc...Teksty też ma ekstra...ajka każdy trzylatek...mp
                  pytam go czy idzie ze mna do piwnicy zrobić pranie...a on na to, "że skoro
                  sobie życzę, to owszem, pójdzie"...albo pytam czy chce mięska, tego ktore je
                  tatus, a on na to "że jest zbyt nasycone pieprzem i solą" o...dośc dziwne
                  wyrażeniesmile)))
                  Teraz idzie si e kąpać...no a jak tam plany drugich dzici...???oczywisie mówie
                  do tych mam, ktore mają 1...????? Ja to chyba bym musiala się juz
                  zastanawiać..latka lecąsmile)) musze przed 30 zdążyć:_))))
                  • gyokuro Re: ożywić forum :) 19.03.06, 13:23
                    Hej!
                    Julek śpi bez pieluchy ok. Tylko jak teraz miał wysoką gorączkę, to w ogóle tej
                    kwestii nie kontrolował i zakładaliśmy pileluszkę. Przedwczoraj obudził się w
                    nocy i mówi, że chce siusiu. Jest fajnie. A na dwór to pieluchy od wieków nie
                    zakładamy. Baliśmy się na wyjazdach samochodem, że zaleje fotelik, ale nie.
                    A teksty moje dziecko od dawna ma super: nie rozpinaj mi tych guziczków, bo mi
                    będzie zimno - mówię jak rozpina mi bluzkę. Nie będzie ci zimno, będzie ci
                    przyjemnie.
                    Teraz mąż wykorzystuje tekściksmile)
                    A te komplementy! Mamusiu masz takie ładne włoski. Podobają mi się twoje
                    okularki, takie ładne szkiełka. Extra!
    • slonisia prezenty na 3 urodziny 21.03.06, 10:21
      Hej,
      Oj dawna nas tu nie było. Jestem mamą Gucia który 8 kwietnia kończy 3 latka. Jak
      się tu pojawiałam wspominałam pewnie o jego starszym bracie Tymku (teraz zbliża
      sie do 5 lat), ale od 23 maja 2005 jest też Alicja - młodsza siostra Gutka. Do
      przedszkola Gucio poszedł nieco wcześniej, bo minionego roku we wrześniu - to
      był też debiut jego brata - stąd nasza decyzja - razem raźniej. Gucio to bardzo
      rozwinięte dziecko - dużo mówi i to całkiem wyraźnie i płynnie - w zasadzie w
      mowie dorównuje dzieciom blisko 4 letnim. Nauczył się od brata, z którym są
      nierozłączni (są też w jednej grupie przedszkolnej - grupa jest łączona dla 3-4
      latków)smile.
      Wracając do tematy postu - pewnie wiele mam już się zastanawia co na prezent dla
      swoich 3-latków. Proszę o ujawnienie tych pomysłów. Mamy sporo zabawek i trudno
      mi coś wymyślić naprawdę specjalnego.

      Pozdr.
      iwona



      • gyokuro Re: prezenty na 3 urodziny 23.03.06, 09:23
        My kupiliśmy rzeczy krecikowe, bo Julek uwielbia Krecika. I tak, dostanie
        kubeczek z Krecikiem, ręcznik z Krcikiem i książkę "Krecik i rakieta". I pewnie
        jeszcze helikopter z Lego, bo bardzo lubi lego.
        Nas do przedszkola nie przyjęli od teraz, bo miejsc nie było więc pójdzie od
        września.
        • ant25 Re: prezenty na 3 urodziny 27.03.06, 22:14
          Amelka konczy 6 kwietnia 3 latka, mielismy ogromny problem co i jak wybrac na
          urodzinki jak ma wygladac ten dzien ale w koncu postawilismy na tym ze zrobimy
          jej weekendowy dzien dziecka od rana do wieczora atrakcje,
          kino ,basen ,niezdrowe jedzenie ,place zabaw, szalenstwa do pozna w nocysmile
    • formelka1 3 urodziny 29.03.06, 20:26
      impreza na 35 dzieciaczkow w hulakula i ciuchcia thomas, ktora wydaje dym...u
      mnie sami milosnicy ciuchcismile

      pozdrawiam,
      justysia i jej meski zastep
    • mkrzatala Kwiecień to nasz miesiąc 01.04.06, 22:45
      Tak dawno nie zagladałam na forum. Dzisiaj jest 1 kwietnia i Agatka kończy 3
      lata. Czyli rozpoczyna sie kwiecień i pomyślałam o Was i naszych kwietniowych
      dzieciaczkach.
      Życze Wam wszystkim i Waszym skarbom dużo szcześcia i radości w tym trzecim
      roku życia Ich życia. Dużo zdrówka (nam bardzo się przyda).
      • gyokuro Re: Kwiecień to nasz miesiąc 04.04.06, 22:27
        Gorące życzenia dla Agatki!
        • mkrzatala Re: Kwiecień to nasz miesiąc 21.04.06, 23:43
          DZiekuję bardzo i całuski dla Juliusza.
          • maugerka Re: Kwiecień to nasz miesiąc 27.04.06, 18:27
            Hej! Spóźńione, ale serdeczne życzenia dla wszystkich kwietniatków...
            Kiedyś narzekałam, że tak rzadko tu wszyscy zaglądają, a teraz sama zaglądam
            niekoniecznie często. Co u nas nowego? Chodzę z Jasiem w piątki na półtorej
            godziny do przedszkola - nazywa się to Akademią Malucha. Akurat tak się składa,
            że jest organizowane w przedszkolu, do którego będzie uczęszczał od września.
            Jest wręcz zachwycony, codziennie pyta, kiedy idzie znowu, a jak już tam
            jesteśmy, to nie chce wracać do domu.
            Co do drugiej dzidzi - chcieliśmy w tym roku powalczyć, ale trochę się
            skomplikowały (pozytywnie raczej) sprawy zawodowe i chyba będziemy zmuszeni
            sprawę trochę przełożyć...jeszcze zobaczymy. Zresztą pamiętacie, że w ubiegłym
            roku mieliśmy się przeprowadzić do nowego domu? Nastąpi to dopiero w tym roku,
            więc trochę pracy jeszcze będzie i z tą kwestią.....I tak to już jest.
            A póki co, jedziemy na długi weekend nad morze i mimo, iż pogoda ma być
            nieciekawa mamy nadzieję świetnie się bawić i przede wszystkim wypocząć.
            Pozdrawiamy wszystkich serdecznie! i mam nadzieję, do szybkiego sklikania.
            • gyokuro Ale tu pusto i cicho... 02.09.06, 01:31
              Czy już nikt tu nie zagląda???
              • maugerka Re: Ale tu pusto i cicho... 18.09.06, 08:57
                chyba nikt, niestety....
                • zivona Re: Ale tu pusto i cicho... 24.09.06, 11:01
                  Hej
                  No, przyznaję się bez bicia, że nie zaglądałam chyba przez ponad pół roku. Ale
                  same wiecie jak to jest. Kuba poszedł teraz od września do przedszkola. Marysia
                  1 pazdiernika konczy 2 lata - masa roboty na okrągło. Jeszcze oczywiście Kuba
                  przytargał z przedszkola jakiegos wirusa, bo ciągle na okrągło rozwolnienie, a
                  teraz Marysia też podłapała ok Kubusia, więc biegam na okrągło z "kupami".
                  Jeszcze nie wiem dokładnie jak tam Kubuś w przedszkolu, bo pierwsze spotkanie z
                  panią tgz konsultacje przede mną. Ale z podstaw, to wiem, że śpi (a myślałam,
                  że za chiny nie będzie smile, nie ma problemów z dzieciakami, i na szczęsie pani
                  pomaga wycierać pupkę (to była chyba głównie moja trauma). Marysia tęskni za
                  Kubusiem i najchętniej zostałaby z nim w przedszkolu. Poza tym robi wszystko to
                  co Kuba - i bardzo się kochają.
                  To tyle w skrócie, czekam na wieści od was, pa
                  (postaram się wieczorkiem zamieścić aktualne nasze zdjęcia)
                  iwona
                  • tatiana.c1 mój kwietniowy synek ma majową siostrę 16.09.07, 22:23
                    WIDZĘ ŻE STRONA WYGASA, MALUCHY PODROSŁY I JUŻ NIE MA POTRZEBY
                    WYMIENIANIA SIE OPINIAMI. JA PRZENIOSŁAM SIE NA INNE FORUM, GDYŻ W
                    MAJU POWIŁAM SLICZNĄ CÓRECZKĘ OLĘ. DRUGI BOBASEK JEST O WIELE
                    GRZECZNIEJSZY. POLECAM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka