Dodaj do ulubionych

Wygrałam z pracodawcą!!!

04.03.05, 16:03
Może pamiętacie moją historię.Parę tygodni temu chorowałam.Miałam ropną
anginę i początek zapalenia oskrzeli.Siedziałam w domku i miałam L-4.Umowę
miałam o dzieło do końca lutego.I L-4 tak samo.Poszłam do pracy we wtorek a
tu zmiany.Już nie pracuję.Dostałam wypowiedzenie nie przedłużono mi
umowy.Poszłam do kadrowej ona mówi,już się nie da nic zrobić.No to załamka
perspektywa życia z jednej pensji dziecko w drodze po prostu super
przyszłość.Pożaliłam się mojej serdecznej koleżance,która z pracodawcami nie
jedno przeszła i poradziła mi abym poszła do PIP.Że sprawa jest wygrana.W
czwartek pojechałam do Pipu.Bardzo się zdziwiłam tym jak zostałam
przyjęta.Oni kochają takie sprawy.Za poradę nic nie płaciłam.Po prostu kazano
mi iść do szefa i nie straszyć go tylko porozmawiać.Jak kobieta jest w ciąży
to nikt nie ma prawa jej zwolnić.A jakby rozmowa nie poskutkowała to
pisalibyśby pismo i sprawę kierowali do sądu.Pracodawca tak się przejął tą
całą aferą tym bardziej,że jestem w ciąży i poszedł mi na ręke.Mam umowę o
pracę nie będe miała dużo bo 600 zł. na rękę.Pracodawca naprawdę się
wystraszył sądu.Bo miałby duże problemy.A tak przynajmniej do końca ciąży
będe miała pieniążki.Dziewczyny trzeba nie dać się straszyć w pracy.Ja już
teraz wiem jak coś się będzie działo to tylko do PIPU.Tam naprawdę pracują
bardzo mili ludzie i oni pomogą.A do pracy już nie pójdę mam L-4 i będe je
ciągnąć do końca ciąży.
Pozdrawiam Was wszystkie
Wiki z maleństwem
PS.Ale co się nerwów nażarłam to moje i dzidzi
Obserwuj wątek
    • kika_kika Re: Wygrałam z pracodawcą!!! 04.03.05, 18:13
      :] - tylko tyle serdeczna koleżanko smile)
      • hautnah Re:GRATULACJE... 05.03.05, 21:10
        za odwage i ducha walki!!!!!!
        • sabi35 Re:GRATULACJE... 07.03.05, 08:57
          Kochanie, przez takie zachowanie jak twoje (nie mam na myśli walki o prawa
          tylko celowe siedzenie na L4) pracodawcy nie chcą zatrudniać kobiet w wieku
          rozrodczym. Odczujesz to po odchowaniu dziecka, kiedy będziesz szukać pracy.
          Nie bądź więc wtedy oburzona, jeżeli jakiś facet, a nie ty dostanie pracę.
          Gdybym była teraz twoim szefem, zastanowiłabym się kilka razy przed
          zatrudnieniem młodej mężatki. Smutne to, ale prawdziwe.
          • kika_kika Re:GRATULACJE... 07.03.05, 12:09
            Może i jest w tym racja, ale... wiki straciła pracę mimo, że była w ciązy i że
            pracodawca o tym wiedział. Tak więc... to on pierwszy zagrał nie tak. Wiki moim
            zdaniem dobrze postąpiła, tym bardziej, że z pracodawcą umówiła się na
            najniższą krajową. Poszła mu konkretnie na rękę, bo gdyby sprawa trafiła do
            sądu - miałby jeszcze bardziej przechlapane i większe koszty. A co do
            zatrudniania kobiet w wieku rozrodczym... przed ciążą nie bo zajdzie, jak
            urodzi nie bo będzie na zwolnieniach i opiekach...
            i gdyby wiki przez całą ciąże siedziałaby w pracy i zaharowywała się na śmierć
            to i tak niczego by to nie zmieniło, dalej byłoby tak jak jest. A tak, jest
            małą egoistką i prawdopodobnie nigdy już nie będzie miała takiej szansy by
            przezywac swoja ciążę, by cieszyć się szczęściem. Może w tym czasie zrobić
            jakiś kurs, nauczyc się jakiegoś języka... dla siebie, dla dziecka...
            • wiki4 Re:GRATULACJE... 07.03.05, 13:21
              Kika serdecznie dziękuje za poparcie.
              Wcale nie czuję że zrobiłam źle- uważam,że postąpiłam rozsądnie.
              A to że jestem na L-4 wcale nie oznacza że olewam swojego pracodawcę.
              Jemu też to jest na ręke.Ponieważ pracowałam przed ciążą na umowę o dzieło
              miałam nie normowany czas pracy i niestety na moim miejscu jest zatrudniona już
              nowa osoba.To co ja bym tam miała robić - siedzieć i patrzeć.A tak pracodawca
              sam się zgodził na taki układ.A osobą na moim miejscu jest 27 letnia bezdzietna
              jeszcze mążatka.W Pipie dowiedziałam się również iż do 3 mc miał prawo mnie
              wywalić i nic bym nie wskurała.A tak jestem w 4 mc i mam swoje prawa.Jestem
              szczęśliwą przyszłą mamusią.Śledzę rynek pracy w swojej branży.I nie uważam
              abym miała jakieś kłopoty po urodzenia dziecka ze znalezieniem nowej pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka