Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY

    • agnieszka190 Re: Jutro już jadę 28.06.05, 17:39
      Jutro wyjeżdżamy i nie będzie nas jakieś 2-3 tygodnie. Boję się tej podróży bo
      Filipek zależnie od nastroju, raz płacze w samochodzie a raz śpi. A to 8 godzin
      jazdy i jeszcze taki upał.
      Jeszcze nie wyjechałam, a już tęsknie za "marcóweczkami".
      Kasiu, jak wrócę to się odezwę a zaproszenie na kawusię cały czas aktualne.

      Pozdrowienia i miłych wakacji.
      • olusia_a Re: Jutro już jadę 28.06.05, 19:08
        Agnieszko zycze Wam udanej podrózy, Filipek napewno bedzie grzecznie sobie spał
        i nie bedzie mamie marudziłwink)) moze nie bedzie tak upalnie - czego Ci życze

        paulinka.fajnafotka.pl
        Niunia Paulinka
        • grochalcia Re: milej podrozy 28.06.05, 19:45
          Odpoczywaj ile wlezie Agnieszko!!! u rodzicow zawsze jest fajnie!!!to ile
          kilometrow przed Toba????
          • borowka78 Re: milej podrozy 28.06.05, 20:20
            Nie ma to jak u rodzicowsmile zazdroszcze!!! milej podrozy bez płaczu i
            marudzeniasmile))

            Dziewczyny, w co ubieracie dzieciaczki do snu w takie gorace noce?
            • grochalcia ubranko do snu 28.06.05, 21:02
              ja w samo body..bo u n as w bloku to sie ukisic mozna... Milej nocy. Kasia
            • kuki77 Re: milej podrozy 28.06.05, 21:09
              dołączam się do życzeń miłej podróży i stwierdzenia że u rodziców jest bosko smile
              Grochalcia dzięki za powitanie mimo wszystko. O boże moj ludek właśnie się znów
              obudził nie wiem co mu się dzieje to już trzecia pobudka z wrzaskiem na
              ustach sad, muszę lecieć niestety.
    • magdek2 do Margalin 28.06.05, 21:15
      witam Cię również i chcę Ci powiedzieć, że nasze Marcepaniątka można zobaczyć
      na forum zobaczcie pod wątkiem Marcepany i Marcepanny, i oczywiscie koniecznie
      dodaj zdjęcie swojego skarba smile
      • margalin Re: do Margalin 28.06.05, 22:01
        Dzięki za kolejne miłe powitanie. Jak tylko opanuje sztukę załączania zdjęć
        nie omieszkam zaprezentować mojego Misiolka.
    • magdek2 jeszcze jeden dzień i 14 tygodni skończone.... 28.06.05, 21:22
      a dzisiaj byłysmy na szczepieniu numer dwa i pomimo cudownego żelu Aska i tak
      darła się ile sił w płucach, juz lekarka wyprowadziła ja z równowagi bo smiała
      zakłócic baaaardzo ciekawe ogladanie gabinetu jakims podciąganiem do siadu, nie
      cierpi tego bo głowa dalej leci i wkurza sie wtedy okropnie, chyba ja to boli w
      ogóle, troszke dzisiaj była marudna, ale juz napełniła brzuszek po kapieli i
      słodko śpi smile wazy 5640, ale zmierzyli ja raczej kiepsko bo wygięła się w łuk i
      pani odczytała 59 a ja nawet mierząc w domu przy wygibasach namierzyłam 61, po
      szczepieniu poszłyśmy odebrać moje wyniki badań i pani stojąca za nami zaczęła
      ja zagadywać, a mała minę miała nieszczęśliwą, w odpowiedzi na te zaczepki
      zaczęła sie żalic po swojemu nie wypuszczajac smoka, cała kolejka do okienka
      uśmiała się z tej "rozmowy",
      ale budzi się teraz pogodna i uśmiechnięta i potrafi nawet godzinę bawić się
      sama grzechotką zawieszoną nad brzuszkiem smile
      • socka2 Re: jeszcze jeden dzień i 14 tygodni skończone... 28.06.05, 22:06
        Borowka przepraszam surprisedOO oczywiscie gratulacje dla Marcinka!!! smile)))

        Wyjezdzajacym zyczymy udanej podrozy, slonca, wypoczywajcie i wracajcie na
        forum smile))

        Do spania Franiowi ubieram body - upal jak......w nocy 22 C,, a dzisiaj w ciagu
        dnia bylo 35....

        Grochalcia, widze, ze nasze chlopaki identycznie chlustaja po sklepach wink))) a
        jak takim serkiem zaleci, to nie dziwie sie, ze 2 razy panie na szmatkach
        jezdzily smile)))
        pozdrawiamy
        Ania Paula i Franek
    • qcharzowa Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczki? 28.06.05, 23:38
      Bo nasza Nikola ma 62, niektóre bluzeczki 56 też są jeszcze dobre. Ja często
      wpadam w szał zakupowy, omotają mnie zawsze te malutkie śliczności, ale po
      chwili grzecznie odwieszam prawie wszystko na miejsce, pukając się w głowę, że
      za dużo tych ubranek. Gorączka mija i wracam do domu zadowolona, że nie dałam
      się ponieść emocjom.

      Aneta
      • grochalcia Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 07:51
        moj Szymek juz wyrasta z 62, juz niektore nosi 68..wole luzniejsze rzeczy, niz
        mialy by go gdzies uwierac. zreszta Anetko rozmiar rozmiarowi nierowny.ogolnie
        duzy chlopczyk sie robi.ja tez uwielbiam kupowac takie male rzeczy, tylko przez
        to ulewanie mojego dziecka kazda ilosc ciuszkow bylaby wskazanawink)). Pozdrawiam.
        Kasia
        • socka2 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 08:29
          Franio 3 tyg. temu byl mierzony i mial 60 cm, ale ubranka kupuje wieksze, bo
          faktycznie dzieci teraz rosna tak szybko, ze trzeba by kupowac nowe rzeczy co
          kilka tyg. We Wloszech sa przedziwne rozmiary, wiec albo 3-6 miesiecy albo
          65/74 cm.
          A mnie wlasnie wczoraj ogarnal taki szal zakupowy (niektore sklepy juz
          ofcjalnie obnizyly ceny) i tez kilka rzeczy odwiesilam, ale kupilam spodenki,
          kurtke i Pauli sukienke. Ale mam swoj sklep (tani i dobre gatunkowo ubranka),
          gdzie bede chciala obkupic moje dzieci na wyrost wink

          Dzisiaj znowu upal...uffff.....wyjdziemy na spacer niedlugo, a potem to tylko w
          domu siedziec,bo inaczej sie nie da....

          Grochalcia, jak tam po nocy i poranku? duzo ubranek do prania? bo u nas body,
          pieluszka i poszewka na poduszke smile))

          pozdrawiamy baaaardzo upalnie
          APF
          • grochalcia Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 09:12
            Tylko jedna pieluszka??? To Ty szczesciara jestes, hi, hi...jak bylam w ciazy
            jeszcze kolezanka przyniosla mi 20 pieluch tetrowych. Pomyslalam sobie po co mi
            pieluchy??? po porodzie jak maly zaczal ulewac maz dokupil kolejne 10, a po
            pewnym czasie kiedy ulewanie przerodzilo sie w wymioty na odleglosc ja kupilam
            znow jeszcze 10....i wszystkie sie bardzo przydaja...codziennie latam ze scierka
            i czyszcze dywany, podlogi..juz sie zaczynam przyzwyczajac.
            cos jeszcze pustawo na naszym forum. Az nie chce mi sie wierzyc, ze marcoweczki
            jeszcze spia???
            • mama_wojtusia2 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 10:12
              Nie śpią tylko sprzątają, bo niedługo muszą znowu jechać na ten masaż sad
              Kurka wodna, ale mi się spać chce!
              Wczoraj latałam po sklepach, bo chciałam sobie coś kupić do ubrania. No i
              niestety wlazłam do księgarni i wydałam całą kasę... mam co czytać ale z gołym
              tyłkiem smile
              Moje uczulenie po antybiotykach jeszcze mi z nóg nie zeszło i muszę w te
              upały ganiac w długich spodniach. Dobrze, że tego dziadostwa nie mam już
              na rękach, bo byłby kłopot.
              Ala nosi ubranka na 68. Niektóre 62 tez są dobre. Zmierzyłam ją w miarę
              dokładnie centymetrem i ma 63 cm. Wczoraj ja wazyłam i waży 4940. W 8 dni
              przytyła 300 gr. Ona chyba zamierza teraz pobić rekord świata!
              Miłego leniuchowania wink
              • ainaw Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 11:16
                Lenka też powoli wyrasta z 62. Byłyśmy w poniedziałek na wazeniu i mamy wynik
                6070! Niestety nie mierzyli wzrostu sad. Chyba muszę sama miarką budowlaną wink
                A jutro trzymiesięcznica smile))
                Moje dziecko ślicznie bawi się zabawkami zawieszonymi nad fotelikiem. Jestem
                zachwycona smile))
                A jeszcze co do fotelika, to ja mam Bebe Confort i też mam wrażenie, ze Lence w
                nim średnio wygodnie, bo strasznie w pionie. A więc po prostu pochylam lekko
                fotelik do pozycji półlezącej i blokuję siedzeniem. nie wiem czy tak można, ale
                mam wrażenie, ze dziecku wygodniej...
                • jagasz ja;))) 29.06.05, 11:27
                  Odezwe sie chociaz wiem ze bardzo malo mnie tutajwink))

                  Moj Marcin wazy prawie 7.000 gram i mierzy okolo 65 cm wiec jest chyba duzywink
                  Ubranka kupuje na okolo 68 cm pasuja w sam raz.

                  A co do maty edukacyjnej, dostalismy taka na chrzciny i jestem z niej bardzo
                  zadowolona. Mata jest firmy Marko. Marcin fajnie sie nia bawiwink

                  aga
                • grochalcia Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 11:39
                  Czyli Ty, ja i Gonja bedziemy jutro mamami trzymiesieczniakow!!!! ja tez tak
                  kombinuje z fotelikiem w samochodzie, ale boje sie pomyslec co powiedzialby
                  zapewne przemily pan policjant gdyby dostrzegl to swoim sokolim wzrokiem....
                  • luxfera1 CZESC DZIEWCZYNKI!! 29.06.05, 11:52
                    Wpadam tu codziennie zeby byc na bieżąco ale nie mam kurka czasu klepać.Czy
                    zdajecie sobie sprawe ze w tym miesiącu wszystkie nasze dzieci będą miały
                    skończone 3-miesiace??Ależ sie o tym marzyłosmilePozdrawiam i nie dawajcie sie na
                    tym upale
                    • grochalcia Re: CZESC DZIEWCZYNKI!! 29.06.05, 12:08
                      nie djemy siewink ja pije litrami zimna cole i piwko, ale moge, bo nie karmie..to
                      znaczy karmie, ale butelka))).a ja klepie midzy prasowaniem jednej a drugiej
                      koszuli mojego Miska...a teraz Maly sie budzi, chyba glodny. Pedze
                  • ainaw Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 11:52
                    Pan policjant panem policjantem - dałybyśmy radę wink, ale czy to bezpieczne dla
                    dzieciaczka?

                    Nawet nie wiem kiedy te trzy miechy przeleciały... Ehh...
              • aga863 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 12:01
                Vicki nosi 62 a ja wlasnie robilam zakupy przez internet .Kupilam jej cliczna
                sukieneczke na chrzest prosta,dluga z wyhawtowanym golabkiem z galazka oliwna
                do tego sweterek i skarpeteczki z tym samym motywem. Mamo wojtusia nasze
                dzieciaczki sa z tej samej maki ulepione .Z autopsji wiem za jeszcze nieraz
                beda problemy z waga ,Andzelika tak skakala po siatce w gore i w dol ze teraz
                jestem zahartowana ,zreszta tutaj nie robia pielegniarki z tego problemu a
                wzrostu wogole nie mieza. Vicki dostaje raz dziennie 150ml mojego mleka z
                butelki ale to dlatego ze prawie od urodzenia ma dluga przerwe nocna a jak
                wiadomo mleko nocne jest tlustsze wiec sciagam zaby ja troche
                podtuczyc.Zagladalam na zobaczcie ,sloodkie sa te wasze dzieciaczki.U mnie
                niestety zdiecia musza nabrac mocy urzedowej zanim moj maz mi je pomniejszy.
                milego dnia
                Aga
                • grochalcia aga863 29.06.05, 12:05
                  jak chcesz to przyslij ma na arkad@blokowe.pl ja Ci je pomniejszewink))
                  • aga863 do grochalcia 29.06.05, 12:29
                    dzieki sliczne pomolestuje dzisiaj mojego a jak mi nie zrobi to sie zglosze
                • mamaani3 Re: ulewanie 29.06.05, 12:56
                  Grochalcia czy ty karmisz piersią czy butlą?
                  • grochalcia Re: ulewanie 29.06.05, 13:36
                    niestety butla i pewnie dlatego Maly tak ulewa. jak mialam pokarm i karmilam
                    piersia, ulewal troszke, jazda zaczela sie dopiero jak zaczelismy podawac
                    butelke..i jutra mija trzeci mieciac a nie ma poprawy(((
                    • socka2 Re: ulewanie 29.06.05, 13:38
                      grochalcia, to chyba nie od tego zalezy czy ulewa czy nie, bo ja np. karmie
                      piersia i Franek chlusta mlekiem dalej niz widzi. W sumie fajnie, ze karmie,
                      ale zazdroszcze tego piwka i coli (chociaz czasem sobie pozwole na male co-
                      niecowink))
                      ale upal......
                      Ania
                      • grochalcia Re: ulewanie 29.06.05, 13:53
                        no widzisz, a ja chetnie zrezygnowalabym z coli i piwka, zeby karmic...
                        chociaz w taki upal zimny napoj z pianka to jest dobra rzeczwink)). lece dalej
                        sprzatac.Kasia
                      • borowka78 07.07.2005 godz. 19.... 29.06.05, 13:54
                        To data zabiegu Marcinka...już teraz sie denerwuje...Wszystko bedzie trwało
                        raptem z 3 godziny i Malego od razu bierzemy do domku...nie bedzie pod pelna
                        narkoza-ufff...a obsluga, klinika-pierwsza klasa-w koncu placimy grube
                        pieniadze....Boze, juz niedlugo bedzie po wszystkim....

                        Co do ulewania-znam ten problem, choc chyba idzie ku lepszemu-obysmile)))
                        Maly wazy dzis 7150g-niezlesmile A ubranka standardowo 68, niektore nawet 74...
                        Pozdrawiam
                      • anfi74 Re: ulewanie - do grochalci 29.06.05, 13:59
                        Chyba Tobie lekarz mówił, że mały skończy ulewać po 3 m-cach. Ja wszędzie
                        czytałam, że następuje to, kiedy dziecko zaczyna siadać, bo wtedy mięśnie są
                        już wyćwiczone w okolicy brzuszka (tam jest ten zwieracz odpowiedzialny za
                        zatrzymywanie pokarmu tam, gdzie ma byćwink). U Natalki to się sprawdziło...
                        zatem miłych stert prania jeszcze jakiś czas wink.
                        • grochalcia Re: ulewanie - do grochalci 29.06.05, 14:30
                          oj, niedobrze..ja sie trzymalam tych trzech miesiecy i czekalam na nie z
                          utesknieniem...ale Dzieki Bogu Szymcio juz rwie sie do siadaniawink)) bede go
                          namawiac, zeby siedzial jak najszybciej, hi, hi.
                    • mamaani3 Do Grochalci - ulewanie 29.06.05, 14:26
                      Mojemu małemu też zdarza się opróżniać żołądek. Tydzień temu miał robione USG w
                      kierunku refluksu. No i ma ten refluks. Twój pewnie też ma.
                      Tego na razie sie nie leczy. Nie wiem co Twój pediatra na to, ale przy takich
                      dolegliwościach zazwyczaj dodaje się do mleka Nutricion (taki zagęszczacz).
                      Spróbuj może pomoże.
                      Pozdrowienia
                      • grochalcia Re: Do Grochalci - ulewanie 29.06.05, 14:32
                        a to mozna bez recepty kupic???jestem gotowa wszystkiego sprobowac, by pomoc
                        szkrabikowi.
                        • mamaani3 Re: Do Grochalci - ulewanie 29.06.05, 20:30
                          Tak, to się nazywa Nutrition, produkuje chyba Nestle. Żólty kartonik.
                      • agaluba stuknęło nam prawie 6 kilo 29.06.05, 14:41
                        i gdzie ten mój maluśki syneczek, który mieścił się na ręku!???? mam już kawał
                        chłopa!! prawie 6 kilo!
                        tempo w jakim ten mały człowiek się powiększa zaczyna mnie szokować wink) a
                        ubranka 62 i niektóre 68 smile)

                        my tez ulewamy nieludzko... przy karmieniu i po mały i jego okolica sa wyłożeni
                        pieluchami, co i tak nie przeszkadza dziecku w zrobieniu plamy tam, gdzie
                        akurat pielucha tetrowa się nie znalazła - najczęściej cierpią moje bluzki,
                        spodnie, kanapa.. czasem chlustamy na podłogę tez - na szczęście nie mamy
                        dywanów!

                        Aga i Krzyś (6 kilo)
                        • grochalcia Re: stuknęło nam prawie 6 kilo 29.06.05, 14:58
                          My tez agnieszko nie mamy duzo dywanow, kilka malych dywanikow, ale sama to
                          znasz z autopsji, oczywiscie musi poleciec nie na panele tylko na dywanik...taki
                          pechwink)). My wazymy sie w piatek.Kasia
                          dziekuje za fotki
                    • mamaani3 Do Grochalci - ulewanie 29.06.05, 14:31
                      Pytałam czy butlą, bo po rostu prościej do butli ten Nutricion dodawać. Przy
                      piersi to trzeba odciągać albo w trakcie karmienia dawać z wodą lub mlekiem. Ja
                      się poddałam, ale mały nie ulewa tak dużo.
                • anfi74 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 14:05
                  Głównie na 74, część jeszcze na 68, kilka na 80 i jeden kaftanik na 56/62! Waży
                  pgrubo ponad 8 kg, pampersy 4.

                  Borówko, będziemy trzymać kciuki 7 lipca za Marcinka. Powodzenia
                  • annka12 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 14:37
                    Moja Lulu naleanzy chyba do tych wiekszychsmileNosimy glownie ubranka nr 74
                    chociaz pare body nr 68 tez pasuje.Teraz kupuje rozmiar 6-9 miesiecy
                    rozmiarowka dziwna rowniez bo maluch ma 3 miesiace Louisa jak miala 12 tyg
                    wazyla 6350 a dlugosci tez nie mierza.Jest karmiona tylko piersia ale czesto,
                    rownierz w nocy Pozdrowienia
                    Annka
                    I Louisa
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23918336&a=23918336
                    • iwonaw.1970 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 15:11
                      Witajcie,
                      byłyśmy dzisiaj na szczepieniu.Nelli waży 5760, od ostatniego ważenia przybrała
                      860 gram.Należy więc do średniaczków.Nosi przeważnie rozmiar 62, ale zdarza się
                      56 i 68.
                      Dzisiaj to chyba przesadziłam: kupiłam sobie kilogram czereśni...Ze strachem
                      czekam efektów.

                      Grocholcia, ja również lubię gotować, ale ograniczam się tylko do przepisów
                      wegetariańskich.

                      Uciekam, Malutka płacze.
                      Pozdrawiam
                      W
                      • grochalcia Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 15:24
                        a ja jestem taka, ze jak cos nie ma miesa to na ogol srednio za tym przepadam,
                        no miesozerna jestem strasznie. Chyba, ze mowimy o pierogach ruskich, te
                        uwielbiam.odpada tylko tatar i wątróbka..az owocow grejpfrut i ananas...a reszte
                        zjemwink)).
                        to ja mam chociaz jeden plus z tego, ze nie karmie piersia, moge zjesc i 3 kilo
                        czeresni...
                        Pozdrawiam. Kasia
                        • iwonaw.1970 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 15:51
                          Ja również lubię potrawy mięsne, ale chcąc dogodzic mojemu mężowi, który jest
                          wegetarianinem, a ja dobrą zoną muszę ograniczyc się do potraw bezmięsnych.
                          Dzisiaj na obiad: zupa warzywna -bardzo pikatna, na deser czereśnie.
                          Pozdrawiam
                          IW
                          • grochalcia Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 16:15
                            no tak, zapomnialam, pisalas juz przeciez o tym wczesniej. dzieki Bogu moj maz
                            tylko nie jada kaszy gryczanej i ja tez jestem dobra zona i jej nie
                            gotuje..tylko mi pozostaje troszke wiecej mozliwosci niz Tobie...
                            • kuki77 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 16:51
                              Mój Misio to jakiś chyba duzy jest bo ubranka 74, w 68 juz praktycznie w żadne
                              nie wchodzi, ważył 1,5 tygodnia temu 7200 więc niezłego klocuszka muszę
                              nosić.Od dwóch dni mamy w końcu leżaczek i jest super, młody w nim nawet
                              zasypia ,dzisiaj już drugi raz mu się zdarzyło i śpi z takim błogim
                              uśmieszkiem.Ja też się pochwalę kulinarnie, dzisiaj zrobiłam na obiad sajgonki
                              i mąż obżarty właśnie dołączyl do śpiącego Michasia.
                              • magdek2 Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 29.06.05, 18:07
                                moja Asia nosi 62 lub 68 zależy od firmy, dzisiaj kupiłam jej letnie ubranko
                                francuskiej produkcji 62 i jest nawet ciut z zapasem, takze kupuje bardziej na
                                oko, ale mam już troche ubranek w torbie, które sa zwyczajnie za małe, a
                                pieluchy huggies nosi 4 a i tak zdaraza sie zalane body bo strasznie fika
                                nogami i wtedy jak zacznie sikac to wszystko wycieka górą, a tak w ogóle to 3
                                nie starczyłyby zwyczajnie bo siusiu teraz spore robi
                                • margalin Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 30.06.05, 01:33
                                  Moja Pati nosi w tej chwili jeszcze 62, ale więcej na 68. Mam wagę w domu i
                                  ważymy się w każdą niedzielę, teraz ważyła 5630, a domowym centymetrem ma
                                  jakieś 65.Jest długa i cienka, taki patyczak.W piątek idziemy na pobranie krwi,
                                  to może ją zważą na elektronicznej. A z tym sikaniem, to jak Twoja Asia. Górą
                                  jej wycieka, a pieluszki ważą tonę.Też wierzga niesamowicie.Ostatnio upodobała
                                  sobie spanie w poprzek łóżka.Nogi na górnej deseczce, głowa w szczebelkach i
                                  tak się zaklinowuje.Kiedys zrobi sobie krzywdę, muszę do niej wstawać w nocy
                                  żeby ją przekładać.Chyba łóżeczko stoi na jakiejś żyle wodnej i Ona stara się
                                  ją ominąć.
                                • xsenna Re: Jakie rozmiary ubranek noszą Wasze Dzieciaczk 30.06.05, 11:24
                                  Moj to juz ledwo sie miesci w 3-6miesiecy,juz wazy ponad 7kg,ciezko mi sie go
                                  nosi normalnie potem mnie brzuch w srodku boli.Tez tak macie?
                                  • xsenna Re:Znowu te nocki nieprzespane 30.06.05, 11:28
                                    Moj zaczal sie budzic co 2godzinki podejrzewam ze to jest spowodowane ze
                                    szybszym wzrostem.Damy rade,caly czas mi spiewa,smieje sie bo moja mama z
                                    panienskiego to Spiewak.
                                    • iwonaw.1970 Re:Znowu te nocki nieprzespane 30.06.05, 12:55
                                      Na pewno dacie radę, a Ty przede wszystkim bo nie masz innego wyjściasmile))
                                      CZuję się dzisiaj fatalnie: biegunka i wymioty. Nie wiem czy to wirus czy
                                      wczorajsze czereśnie.Zadzwoniłam do męża czy mógłby dzisiaj popracować w domu
                                      bo umieram. Zaraz przybiegł, zrobił miętową herbatkę i załatwił sąsiadkę, żeby
                                      z Maleństwem poszła na spacer. Połozyłam się, ale nie na długo bo zadzwonił mój
                                      tata, potem koleżanka i tyle z mojego leżenia. Czuję sie juz trochę lepiej no i
                                      dobrze bo znowu jestem sama.
                                      Nie martw sie tymi nieprzespanymi nocami, na pewno kiedys zacznie je
                                      przesypiaćsmile))
                                      Kładę się do łózka. Sąsiadka, kochana p. Henryka pewnie jeszcze krąży po
                                      osiedlu.
                                      Pozdrawiam
                                      IW
                                  • mamaani3 Rozmiary ubranek i inne 30.06.05, 13:20
                                    Mój synek tydzień temu ważył 7200. Jest okrąglutki, ale nie do przesady.
                                    Siostrunia też była grubiutka, ale wyrosła. Podobno dzieciom karmionym piersia
                                    nadwaga nie grozi. Zobaczymy. Z ubrankami to jest różnie. Co firma to inna
                                    wielkość rozmiaru. Zazwyczaj kupuję większe, ale np z Cubusa 68 jest ciut za
                                    duże.Trzeba mieć dobre oko.
                                    Raduś swoje już w życiu przeszedł. Jak miał tydzień pojechaliśmy do lekarza bo
                                    nie podobały mi się jego kupy, oczko mu ropiało i ogólnie był niespokojny.
                                    Pediatra skierowała nas do szpitala. I co się okazało po pobraniu wszystkich
                                    wymazów i posiewów? Mały cały zainfekowany: oko-gronkowiec, gardło-gronkowiec i
                                    e-coli, pępek-e-coli, mocz- e-coli. Do tego bilirubina ponad 13. A w szpitalu
                                    po porodzie nawet mu tej bilirubiny kontrolnie nie zrobili mimo że był bardzo
                                    żółty. 2 tygodnie antybiotyków.Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
                                    Musimy teraz często kontrolować mocz, bo takie infekcje lubią nawracać.
                                    Kiedy myśleliśmy, że juz wszystko będzie dobrze to na dzień dziecka mały
                                    zafundował sobie operację. Miał spuchnięte jąderko.Trzeba było szybko ciąć bo
                                    było podejrzenie skrętu jądra a to grozi amputacją. Na stole okazało się, że to
                                    "tylko" zapalenie jądra i najądrza. Więc wypłukali i znowu dwa tygodnie
                                    antybiotyków.
                                    Mały znosi wszystko dzielnie i jest bardzo pogodnym dzieckiem.
                                    Ale się rozpisałam. Czytam nasz wątek, ale nie za bardzo mam czas pisać. Oprócz
                                    Marcepanka mam jeszce córeczkę (we wrześniu 2 latka).
                                    Pozdrawiam
    • qcharzowa Grochalcia, jak piersi z fetą? 29.06.05, 14:12
      Kasiu, jak udały się te filety z piersi z serem feta? Jestem ciekawa, bo
      natrafiłam na podobny przepis w internecie. Brzmi smacznie. Ja do tej pory
      piersi robiłam sobie w piekarniku z masełkiem w folii aluminiowej, a męzowi
      albo kotleta de volaille (ostatnio przesoliłam wink, albo po prostu smażone na
      patelni przyprawione i obtoczone w jaju i bułce.

      buziaki, Aneta
      • grochalcia Re: Anetko, pychotka 29.06.05, 14:34
        Mezusiowi smakowaly bardzo, mi tez, bede robic czesciej. Ja mam przepis z
        Ksiazki Kucharskiej. Tylko jeszcze do farszu dalam swieza bazylie..pychotka. Ty
        tez chyba lubisz gotowac, jak bylysmy w ciazy to widzialam Cie na forum o
        kuchniwink)). Pozdrawiam. Kasia
        Nie masz zdjec Nikoli???
        • socka2 Re: Anetko, pychotka 29.06.05, 16:47
          no to z tym siadaniem sie zgadza - Paula zaczela sama siadac ok. 7 miesiaca.

          a jak sie robi kotlety z serkiem feta? chociaz tutaj fety nie uswiadczysz,
          jedynie mozarelle....
          Ania
          • anna7777 Ania od Frania :-),grochalcia i kuki 29.06.05, 18:10
            my tez siedzimy w domu cale dnie juz nie wiem ktory tydzien,dzis jest 15
            dzien,kiedy temperatura przekracza 40*

            ale tu sie zrobilo kulinarnie,a wiesz Kasia ze wczoraj kupilam piersi i
            papryke,fete mam, bede eksperymentowac,nawet wczoraj dodalam do mielonych fete i
            bylo dobre,tylko nie ribilam panierki,widzisz jak namieszalas wszystkim w kuchni

            Kuki,a jak sie robi sajgonki,ja w Polsce je bardzo lubilam,mozesz dac przepis
            pozdrawiamy
          • grochalcia Re: Anetko, pychotka 30.06.05, 10:18
            przepis na kotleciki podany xsennie na gorze tej stronywink))
    • gonja Do Grochalci 29.06.05, 18:45
      Wiem ze Twoj synek jest karmiony butelka. Ja od niedawna tez musze dokarmiac
      ale w zasadzie wyglada to tak ze glownie karmie sztucznym mlekiem a swoje
      odciagam i tez podaje z butelki bo moj Mikolaj wyczul ze z butli mu latwiej i
      nie chce juz ssac z cycusia. I tu mam do Ciebie pytanie (jako doswiadczonej
      mamy w karmieniu butla) smile Czy podajesz taka ilosc mieszanki jaka jest polecana
      na wiek dziecka? Na naszym mleku (Bebilon 1) jest podana dawka dla 3
      miesieczniaka 120-150 ml, 5-6 razy na dobe. Staram sie karmic w miare o stalych
      porach (7,10,13,15/16,18,20 i w nocy cycus przez sen ale chyba nie z glodu bo
      ssie krociutko i zasypia). Czy to nie za czesto? Czesto maly chce wiecej niz
      przewidziane 150. Czy tez tak masz? Co wtedy? Dorobic mu mleka czy nie? Moja
      mama twierdzi ze dorobic, tesciowa ze bron Boze, bo dziecko sie roztyje. I komu
      wierzyc...Moj synek nie nalezy do grubasow, byc moze potrzebuje wiecej niz na
      swoj wiek. I jeszcze 2 pytania: Czym przepajasz Szymonka miedzy karmieniami i
      ile? I czy nie macie problemow z kupka? Bo u nas kupka na sztucznym pokarmie
      jest co 2-3 dni. Na moim mleczku maly sie nie meczyl z robieniem jej, a teraz
      steka i zanim zrobi to jest caly mokry. Na dodatek kupa jest gesta jak
      plastelkina. czy tak ma to wygladac na sztucznym mleku? Doradz Kasiu, bo wiem
      ze od poczatku karmisz butla i na pewno przerabialas wiele scenariuszy. PS.
      Jutro idziemy zwazyc synka to dam znac ile wazy rowiesnik Twojego Szymonka smile
      • grochalcia Re: Do gonja 30.06.05, 10:07
        Boze, mialam tyle samo dylematow 2 miesiace temu co ty teraz. Ale juz Ci
        odpowiadam. Wcale nie patrze na te tabelki na opakowaniu, bo moj syn chodzilby
        caly czas glodny,pytalam lekarza i polozna i powiedzieli, ze kazde dziecko jest
        inne, kazde inaczej trawi i jak jest glodne to trzeba dac jesc. I ja tak
        daje,jak chce co 2 godziny, to daje, jak co 4-to co 4. Nie mam stalych godzin
        karmienia, bo Szymek jest nieobliczalny, hi, hi. I powiem Ci, ze moje dziecko
        nie zje wiecej niz 120, nie da rady. woli jesc mniej, ale czesciej. Herbatek za
        licho nie chce pic, czasem mu do mleka dolewam Plantex-to na gazy, bo go mecza.
        Z tymi kupami na butelce tak bedziesz miala, geste, zielone i rzadko, robione z
        trudem. Nam pomaga plantex, lub w skrajnycg przypadkach lakcid w kapsulkach-daje
        mu 2 razy dziennie po pol kapsulki, sprobuj. tez na poczatku chcialam sie
        trzymac tabelek lub karmienia co 3 godziny, ale efektem tego byl wrzask Szymka,
        a teraz ja jestem spokojna i dziecko najedzone, a nie wazy nawet 6 kilo, wiec
        nie uwazam, zeby byl utyty....
        a na noc dosypuje mu do mleka kleiku ryzowego, pol tego co pisze na opakowaniu,
        przez to zrezygnowal z pobudki o 1 w nocy i budzi sie dopiero okolo 5.
        Sprobuj))). Pozdrawiam serdecznie Was. Kasia
        • gonja Re: Do gonja 30.06.05, 16:20
          Dzieki Grochalciu za odp. Na poczatku wszystkkiego najlepszego dla Szymka z
          okazji ukonczenia 3 miesiecy smile Dzis bylismy z naszym synkiem na badaniu. Wazy
          5890 czyli w ciagu 2 tyg. przytyl na butli...1 kg smile Troche duzo ale nie widac
          tego po nim, poza tym nadrobil wage, bo zanim zaczelam dokarmiac to mial
          przyrost wagi 300g na miesiac. Moze dlatego tak rzadko robi te kupy bo wszystko
          idzie w cialko hihi... A tak serio to nie wiem czy nie za duzo mu daje mleczka,
          on zjada 150 tak srednio co 2-3 godziny i dalej chce smile Ale Ty mnie troche
          uspokoilas, i nie bede juz szalec z pilnowaniem tych stalych godzin, widocznie
          synek ma takie potrzeby, bo grubasem nie jest smile Dzieki raz jeszcze za odp.
          pozdrawiamy! Gosia i MIkołaj
          • grochalcia Re: Do Gosi 30.06.05, 16:36
            ja bym bardzo chciala, zeby moj Misiaczek jadl 150, ale nie chce...do tego uleje
            polowe...utrapienie moje kochane..dawaj tyle ile chce i tak czesto jak chce,
            bedziesz miala spokojne dziecko, zobaczysz. Bo z wlasnego doswiadczenia wiem jak
            bylo u mnie w domu kiedy pilnowalam tych 3 godzin...i buziaki dla
            trzymiesiecznego Mikolajawink))Kasia
        • mama_wojtusia2 do grochalci, magdek i gonji :-) 30.06.05, 19:23
          coś mnie tchnęło i sobię piszę smile
          Alę w dzień karmię butelką a cycusiem tylko w nocy. Jakoś mała skubanica
          w nocy pamięta jak się pije z cycusia smile Dzisiaj ją przegłodziłam i nawet
          w dzień jadła z cyca jak smoczyca! Szok smile
          Ale nie o tym chciałam pisać.
          Wyszło mi, że Ala wypija dziennie około 700 ml mleka modyfikowanego plus to
          z piersi. Robię jej jednorazowo 170 ml i ona zwykle to wypija i chyba chce
          więcej. No więc policzyłam ile mała spożywa kalorii dziennie. Na opakowaniu
          napisali, że 100 ml to 86 kcal. No i tego mleczka z butelki wychodzi w
          zaokrągleniu 600 kcal. Ala waży 5 kg. Wychodzi, że na kilogram ciała
          przypada około 83 kcal. Wrażenia może nie robi, ale ja ważę 55 kg i musiałabym
          dziennie pożerać 4500 kcal żeby dorównać małej. A tatuś musiałby wcinać 7300
          kcal smile trochę wciągają małe stworki, no nie smile
          • grochalcia Re: do grochalci, magdek i gonji :-) 30.06.05, 19:37
            to Alunia pije duzo, moj Szymek za nic nie wtrabi wiecej niz 120!!! a czasem
            tylko 60 ml i koniec jedzenia. Po mnie tego na pewno nie ma, bo ja przed ciaza
            wazylam 64 kilo(a teraz nie chce wiedziec ile...)
            • magdek2 Re: do grochalci, magdek i gonji :-) 30.06.05, 20:07
              hmmmm, faktycznie dużo jednorazowo, moja je po 140 3 razy dziennie i 130 3
              razy, powolutku przyzwyczjam ja do tych 140, lekarka tak zaleciła, kazała się
              kierować zasadą częściej a mniej i tak robimy
    • anna7777 pyszne to wyszlo 29.06.05, 21:15
      ten kurczak z feta.Nie wiem,czy zrobilam to jak nalezy,chyba troche po
      swojemu,papryka swieza,nie wiem czy miala byc w proszku czy nie,piersi
      pozamykalam wykalaczkami i wyszlo smazono-duszone.Do tego pieczarki z cebulka i
      papryczka-tylko czy teraz moja corka nie ucierpi po cebulce i serze.
      Dziwczyny jak macie jakies proste,dobre przepisy,to podzielcie sie!
      • grochalcia Re: pyszne to wyszlo-do Ani 30.06.05, 10:14
        ciesze sie, mialaa byc swieza paprykawink)). pojutrze bede robic klopsiki
        zapiekane w sosie pomidorowym i zoltym serze, jak wyjda dobre, dam znac Aniu.
        daje Ci inny pyszny przepis, naprawde prosty i dobry. schabik kroisz na
        kotleciki, rozbijasz, przyprawiasz. Podsmazasz pieczarki z cebulka. Kladziesz
        kotleciki na blaszce, lub w naczyniu zaroodpornym, na to boczek wedzony lub
        szyneczka wedzona(boczek lepszy), na to pieczarki i starty zolty serek. Troszke
        podlewasz tluszczykiem, aby nie przywarlo do naczynia. Pieczesz w piekarniku 20
        minut w 180 stopniach. Dla mnie bomba, polecam. Buziaki. Kasia
        u nas jest taka dobra przyprawa do steku KOTANYI, ale u was nie ma takiej firmy.
        Lubie ta przyprawe, bo pisza zeby dac na kotleta pol lyzeczki, tyle daje i
        faktycznie jest super przyprawione...bo najgorzej nie lubie przyprawiac...
        • grochalcia Re: pyszne to wyszlo-do Ani 30.06.05, 10:28
          a jak lubisz deserki to moge dac przepis na torcik z bitej smietany i
          galaretek...prosty i pyszny. robilam tydzien temu dla meza `lasucha i jutro tez
          robie. buziak
        • majka9916 Re: pyszne to wyszlo-do Ani 30.06.05, 12:56
          Jestem kwietniówką, która Was "podgląda". Tak się smakowicie u Was zrobiło, i
          postanowiłam dodać swoje trzy grosze w sprawie przepisów kulinarnych.
          Spróbujcie zrobić w piekarniku piersi z kurczaka lub indyka z cebulką,
          pomidorem i białym winem. Albo schab zawijany z pieczarkami panierowany. To
          raczej dla mam nie karmiących. A dla karmiących to może do naczynia
          żaroodpornego włożyć schab lub polędwiczki wieprzowe, dodać marchewkę i inne
          warzywa jakie tylko lubicie/możecie podlać oliwą z oliwek. Smacznego. I uciekam
          do kwietniówek. Już Was nie podglądam. Pozdrawiam.
          • iwonaw.1970 Re: pyszne to wyszlo-do Ani 30.06.05, 13:56
            A ja czasami podglądam kwietniówki,bo moja Mała urodziła się 31 marcasmile))
            Pozdrawiam
            Iwona
          • magdek2 Grochalcia 30.06.05, 13:58
            ty jak zwykle mnie zawstydzasz.... ja to wielki len kuchenny jestem, ciasta to
            lubie i umiem ale cała reszta to koszmar, jak bedziesz mieć chwilkę to napisz
            co i jak z tymi piersiami z fetą ? mam ochotę podłubac w tym, mój mąż jest
            wszystkożerny, także na pewno będzie zaskoczony takim wynalazkiem, bo zwykle
            dostaje zwykłego kotleta ze zwykłymi ziemniakami i już
            • borowka78 Wywiad:)) 30.06.05, 14:14
              Ale slinka leci....chetnie powymyslalabym cos w kuchni, ale moj mezulek
              wsuwalby tylko miesko w sosie!!! nie trawi warzyw itp,ehhhh...szkoda gadacsad

              A Mały dzisiaj mnie obsikal!!!!Zmieniałam mu pieluche, zaczal kupe walic, potem
              siuku-no to dziecko mokre, wiec biore golaska i ide po swieze ciuszki, a ten cd
              sikania-syn do przebrania i matka tezsmile

              Tak sie w sumie tu uzewnetrzniamy, co wy na to, zeby powiedziec o sobie:
              1 ile jestescie lat po slubie
              2 co porabiacie na co dzien (nie liczac dnia dzisiejszego-opieka nas
              skarbamismile))
              3 ile macie lat

              Nie wiem co mnie wzielo, moze bez sensu pytam...???

              Pozdrawiam
              Asia
              4
              • grochalcia Re: Wywiad:)) 30.06.05, 14:26
                no dobra, ja zaczynam, chociaz boroweczko, powinnas napisac pierwsza!!!
                wczoraj minela nasza trezcia rocznica slubu. Maz po slubie wywiozl mnie do
                Ostrowca swietokrzyskiego 500 km od rodzicow. Pracuje w bibliotece w liceum
                ogolnoksztalcacym i mam lat..zaraz policze...27 chyba, jestem z 1978 roku...
              • borowka78 Re: Wywiad:)) 30.06.05, 14:47
                Zadałam pytania i (skleroza, roztargnienie???) sama na nie nie odpowiedziałam...
                Mam latek...skonczone 26, w pazdzierniku 27 (rocznik 78),31 lipca bedzie
                pierwsza rocznic slubu....A pracuje razem z mezem (ksiegowosc itd)
              • gonja Re: Wywiad:)) 30.06.05, 16:25
                Hej, ja mam na imie Gosia, jestem ze Stargardu Szczecinskiego, mam 28 lat
                (rocznik 77), a poza opieka nad synkiem pracuje jako urzednik w jednym z bardzo
                nielubianych przez podatnikow urzedzie smile Malo sie udzielalam na forum ale to
                dlatego ze synus mi ciagle wisial na cycusiu, teraz to sie zmieni, bo juz go
                dokarmiam i w koncu mam dla siebie wiecej czasu smile Pozdrawiam!
                • mama_wojtusia2 gonja! 30.06.05, 19:00
                  ale ja bardzo lubię ten urząd, bo mi właśnie dzisiaj przelał pieniądze wink
                  • grochalcia Re:dopiero dzis??? 30.06.05, 19:12
                    my juz zapomnielismy, ze je wydalismywink)) czyli jestes przy kasie, mozemy sie na
                    piwko wprosic, hi, hi. A propos, co z tym naszym piwkiem, na ktore sie umawiamy
                    od 3 miesiecy??? bo jak na razie pije je sama!!!
                    • mama_wojtusia2 Re:dopiero dzis??? 30.06.05, 19:26
                      w sobotę odbieram samochodzik z naprawy smile))))) jak tylko skończymy masaże
                      Ali (ostatni 13.07) to się przejedziemy do ostrowca smile
                      PS. rozliczyłam się ostatniego dnia i dlatego dopiero dzisiaj dostałam
                      pieniądze wink
                      • grochalcia Re:dopiero dzis??? 30.06.05, 19:43
                        no tak, my zawsze na poczatku...i teraz Ci zazdroszcze
                  • gonja Re: gonja! 30.06.05, 21:16
                    bo ten urzad wcale nie jest taki zly wink
              • mama_wojtusia2 Re: Wywiad:)) 30.06.05, 19:12
                Hi, hi smile)))
                No więc znamy się 10 lat. Ślubu nie mamy (chyba nie dojrzałam do tej decyzji wink
                A tak poważnie, to Wojtek to wpadka... Nie wyobrażam sobie, żebym miała brać
                ślub w ciąży, więc odłożyliśmy. Potem chcieliśmy kupić mieszkanie i okazało się,
                że jeżeli weźmiemy ślub to nie dostaniemy kredytu na mieszkanie (za dużo by
                wyjaśniać). Potem zadłużyliśmy sie okropnie przez to kupno mieszkania
                i nie było nas stać na kompletnie nic sad było tak, że mieliśmy na jedzenie
                10 zł na 2 dni. No więc o żadnym ślubie nie było mowy. Potem odbiliśmy się od
                dna i zachciało mi się drugiego dziecka smile Może kiedyś będzie trzeba wziąć
                ten ślub, ale jest dobrze tak jak jest. Nawet rodzice się już nie pytają kiedy.
                No to tyle spowiadania się smile
                W grudniu skończę 30 lat sad(( buuuuu
                Teraz nie pracuję, bo jak byłam na wychowawczym z Wojtkiem to zlikwidowali
                moją firmę. Jak Ala podrośnie to będę musiała szukać pracy. Generalnie
                moje zainteresowania to projektowanie wnętrz i raczej to chce robić. A póki co
                to się lenię smile
                • grochalcia Re: Wywiad:)) 30.06.05, 19:20
                  no to tym bardziej musimy przy tym piwku opic twoje panienstwo szczesciarowink))
                  • mama_wojtusia2 Re: Wywiad:)) 30.06.05, 19:33
                    No smile))))))) bo ja cwaniak jestem smile
              • margalin Re: Wywiad:)) 30.06.05, 20:10
                Myślałam, że Wy już się świetnie znacie od każdej strony i nawet trochę mi było
                niezręcznie tak się wtracać. A tu niespodzianka. Teraz mam okazję do
                oficjalnego przedstawienia się. Otóz mam na imię Marta.(zabrzmiało jak na
                pierwszej lekcji jez. obcego)Jestem 3 lata po ślubie, a urodziłam się w czerwcu
                78.Mieszkam w Warszawie i z zawodu jestem pedagogiem terapeutą, a od 2 tg
                również logopedą. Pracuję w przedszkolu jako nauczyciel.
                A apropo piąstek to Pati też ssie namiętnie wszystko, co jej wpadnie, a
                najczęściej wpada pięść, albo dolna warga, niestety.(ma wrodzoną wadę zgryzu).
              • chokie Re: Wywiad:)) 01.07.05, 23:27
                To tez wykorzystam moment i sie ujawnie na tym forum. Wczesniej tylko
                podgladalam. Agnieszka,okolice Szczecina,28lat,mężatka od 4,dwie córcie.Starsza
                Ola 4,5 roku i mlodsza Lilka - zdążyla sie jeszcze zalapac na "Marcepanne" -
                urodzila sie 30 marca.
                Jest bardzo ciekawym swiata malym leniuszkiem, nie lubi lezec na brzuszku, zato
                na rekach wierci sie jak fryga.Paluszki caly czas w buzi,slini sie straszliwie.
                Najlepsza zabawa to dyskutowanie z mama. Caly czas na piersi, po dzisiejszym
                szczepieniu i badaniu mam wrazenie,ze jest malutka wazy tylko 5330g. Ale
                starsza tez taki chudziak, wiec chyba ten typ tak ma...
                Pozdrawiam mamusie i ich skarby.Agnieszka
                • annka12 Re: Wywiad:)) 02.07.05, 10:21
                  No to czas na pare szczegolow o mnie. Obserwuje to forum odkad powstalo tzn juz
                  od forum "ciąża" chociaz sama nie czesto zabieralam glos ale chociaz od czasu
                  do czasusmile Pod koniec bylo bardzo zabawnie bo chociaz sama nie moglam sie
                  doczekac porodu to to co sie dzialo tutal bylo lepsze od wyscigow na
                  Sluzewcu.Szkoda ze nie obstawialysmy zakladow bo byloby jesze bardziej
                  ciekawie, a Grochalcia bylaby czarnym koniem smile) Sorrki ale chyba urodzilas na
                  sam koniec o ile sie nie myle.
                  Luxfera nie jestes najstarsza bo ja mam 37 tez a moja Marcoweczka jest moja
                  trzecia pociecha , ale z nowego zwiazku.Tak ze staz nie jest najdluzszy 5 lat
                  oficjalnie w sierpniu tego roku (od spotkania) a tak naprawde to dluzej bo
                  poznalismy sie przez internet i trwalo zanim zdecydowalam sie na spotkanie.Mimo
                  wieku w glowie ciagle bardzo pstro , zatrzymalam sie dawno dawno temu hehehehe
                  Z wyksztalcenia nauczyciel , pracuje jako ksiegowa kadrowa i sprzedawca i
                  wszystko niemal jak to jest w spolce z oo z malym zatrudnieniem (prezes i ja
                  hehehehhe)No ale teraz wychowawczy bo nie wyobrazam sobie zostawic mojego
                  skarbka malutkiegosmile
                  Na razie tyle i pozdrawiam
                  Anka i Louisa
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=23918336&a=25640835
            • grochalcia Re: magdek-Kasiu 30.06.05, 14:22
              przepis na piersi podalam xsennie na gorze strony, w poscie jest nazwa piersi z
              feta, zobacz!!! Milego dnia Kasiulka-tez kasiulka
              • socka2 wywiad 30.06.05, 17:26
                my jestesmy 3 lata po slubie (za 3 tyg. rocznica), z zawodu nauczycielka, ale
                nie pracuje - trudno we Wloszech o prace, szczegolnie na pd. , a latek
                mam....prawie 33 (za mies. urodziny)
                Ania
                • xsenna Re: wywiad 30.06.05, 17:55
                  No i ja 5 lipca koncze 31lat.po slubie to my 6 lat ale razem 15lat,pracuje na
                  kasach i na kanapkach , jestem po ekonomiku,nigdy nie pracowalam w swoim
                  zawodzie niezdazylam poprostu.
                  • ainaw Re: wywiad 30.06.05, 18:37
                    A my razem 2 lata, mam swoją firmę, no i w maju skończyłam 32 lata.
                    Gonja, Grochalcia czy Wasze trzymiesięczniaki ssą rączki? Bo moja Lenka jeszcze
                    nie sad. A dzisiaj też skończyła 3 miechy smile))
                    Buziaki z tej okazji dla Waszych pociech
                    • grochalcia Re: wywiad 30.06.05, 18:52
                      moj Szymcio ssie wszystko co mu wpadnie w buziaka, albo swoje raczki, albo moje,
                      co akurat sie trafiwink)). zawsze chodze strasznie usliniona. Pozdrawiam goraco. Kasia
                      • borowka78 Re: wywiad 30.06.05, 19:26
                        same młode babkismile)) fajnie, co nie?!!!

                        Rany, Grochalcia....jaka ja mam ochote na piwko!!!!!ale nie moge....na raziesmile
                        Moj maly raz butle chce raz nie, wiec nie ma mowy o przejsciu tylko na
                        mieszanke....moze kiedys jakos uda sie marcoweczkaq spotkac?
                      • aga863 Re: wywiad 30.06.05, 19:37
                        No ,to teraz ja na tapete.Po slubie 11 lat a znamy sie 14 ,dorobek to 2
                        coreczki starsza ma 10 lat .Z zawodu jestem ksiegowa ale poniewaz 4 lata temu
                        zachcialo nam sie emigracji nie pracuje w zawodzie .Tutaj mam firme
                        sprzatajaca ,narazie siedze na macierzynskim. Niedlugo koncze 30 lat
                    • gonja Re:do Ainaw 30.06.05, 21:21
                      Moj maly ssie raczki i to bardzo czesto, myslalam ze rosnie mu zabek ale dzis
                      bylismy u lekarza i zadnego zabka nie ma. ale mysle ze to nic zlego ze Lenka
                      nie ssie tych raczek, kazde dziecko jest inne, zobaczysz jeszcze bedziesz jej
                      te raczki wyjmowac z buzki smile ja sie martwilam ze moj Mikolaj nie podnosi
                      glowki jak czytalam ze jego rowiesnicy juz to robia, a tu nagle z dnia na dzien
                      zaczal to robic. Tak wiec na Lenke tez przyjdzie pora smile
              • grochalcia Re: magdek-Kasiu 30.06.05, 19:23
                Kasiu, no, juz na gorze poprzedniej strony...pa, pa...jakos malo sie odzywasz
                ostatnio..i nawet glupotek brak(((
                • anusiaa3 Re:wywiad 30.06.05, 19:48
                  po ślubie 8 lat(!?), pracuje tak jak gonja w nielubianym przez podatników
                  urzędzie,a lat mam 30...
                  mam 4 letnią córę i juz prawie czteromiesięcznego marcepana
              • magdek2 wywiad 30.06.05, 20:16
                nie lubię statystyk, ale trudno...
                35 lat skończone, 9 lat po ślubie, znamy się hoho i jeszcze trochę, pierwsze
                dziecko, uczę j.francuskiego w różnych miejscach, a mądrzej mówiąc jestem
                filologiem romanistyki i baaaardzo lubię to co robię smile
                • iwonaw.1970 Re: wywiad. 30.06.05, 21:00
                  Magdek2, jakbym o sobie czytała....
                  35 lat skończone, 11 lat po ślubie, znamy się hoho, 2 dzieci, pracuję w
                  Alliance Française, jestem filologiem romanistyki i baaaardzo lubię to co
                  robięsmile))
                  • magdek2 Re: wywiad. 30.06.05, 21:45
                    to może mamy wspólnych znajomych, bo to mały światek chociaż Polska nie taka
                    mała, ale nie pamiętam skąd jesteś
                    • iwonaw.1970 Re: wywiad.do magdek2 30.06.05, 22:19
                      Jestem z piernikowego miasta.
                      • magdek2 Re: wywiad.do magdek2 01.07.05, 00:15
                        to może coś by się znalazło wink a tak w ogóle to bardzo lubię piernikowe miasto
                        za to że jest piernikowe i takie ładne, hmmm no cóż ja jestem z fabrycznego
                        miasta, tekstylnego kiedyś
              • magdek2 Re: magdek-Kasiu 30.06.05, 20:19
                ja już nie śmiem się odzywać, bo ty ciągle coś pichcisz- dzisiaj nawet
                wyprodukowałam obiad, sprzątasz a ja to tylko kombinuję jak się wyrwać z domu,
                chociaż jak się już wyrwę to non stop myślę o Aśce
                • grochalcia Re: magdek-Kasiu 30.06.05, 20:46
                  nieprawda, dzis nic nie gotowalam, bo slubny byl poza domemwink))i nie
                  sprzatalam....bawilam sie z Malym i siedzialam na Internecie. Ale fakt,
                  wyjatkowo. W niedziele imieniny tesciow i obiecalam zrobic tesciowej dwie
                  salatki i sernikwink))czyli wszystko wroci do normy. Buziak.
                  • ainaw Re: magdek-Kasiu 30.06.05, 20:54
                    O Boższ, podłamujesz mnie...
                    Ja za to od trzech dni jem cały czas to samo, ale pyszne i polecam i szybko się
                    robismile))
                    Robi się tak: Kroi cukinię w plastry (grubsze) i podsmaża na dużej patelni, do
                    tego, jak trochę zmięknie wrzuca się pokrojony drobniutko świezy imbir i
                    cebulę, ale nie w kostkę tylko też w grubszych plastrach, do tego pieczonego
                    indyka lub kurczaka (moga być tez smażone boczniaki) i na koniec ryż lub
                    makaron z oliwą - wszystko zasmaża i jest pyszne. Tylko trzeba dopilnować, zeby
                    imbir zmiękł wink
                    Buzi
                    Ania
                • xsenna Re: magdek-Kasiu 30.06.05, 20:53
                  No ja tez podziwiam Kasie,niedosc ze gotuje sprzata to jeszcze nas zabawia.Caluski.
                  • gonja Re: magdek-Kasiu 30.06.05, 21:24
                    I ja tez podziwiam grochalcie smile Jak czytam jakie Ona pichci rzeczy to mam
                    wrazenie ze ja marnuje swoj czas, oczywiscie ten wolny jak synek przysnie albo
                    bawi sie z tata smile
                  • olusia_a Re: wywiad 30.06.05, 21:37
                    czesc dziewczyny, ja tez sie przedstawie
                    jestem Ola urodziłam sie w czerwcu - bliżnieta 1980 rocznik, skonczyłam
                    resocjalizacje, bardzo lubie prace z dziećmi... swego czasu pracowałam z
                    tepsie.. tez pewnie duzo uwag by mogłyscie napisac odnosnie tej ukochanej
                    instytucji która reklamuje Czubówna hihiii.... najlepsza jest blekitna linia...
                    heheee... __tak poza tematem__
                    A Paulinka dzis przewróciła sie z plecków na brzuszek jupiiii ... ale swietnie
                    to robi... wiem wasze szkrabki juz widzialam wczesniej sie przewracały..
                    ...no i jak widze co wy pichcicie to tez mam ochote...
                    ja uwielbiam pieczarkowa i ugotowałam sobie na 3 dni duuuzy garsmile))) a co tam..
                    wiecej czasu na zabawe z Paulinką...
                    juz koncze bo sie rozpisałam ze hohooosmile))
                    pozdrawiamy

                    paulinka.fajnafotka.pl
                    Niunia Paulinka
                    • luxfera1 RAPORT:) 30.06.05, 22:12
                      Jak przypuszczałam jestem tu najstarsza i wiekiem i małżeńskim stanemsmileNiebawem
                      zdmuchnę 37 świec a ze ślubnym to już 17 lat razem chadzamy./tzn. chadzamy 20 a
                      po slubie 17/Jakkolwiek starsi synowie planowani-młodsi to totalne
                      wpadki/hormony potrzydziestkowesmile/Czytam Wasze przepisy i uśmiecham sie bo
                      gastronomia to obecnie mój zawód/dawniej uczyłam w naucz. początk./chociaz
                      jestem sobie szefem i ruch mamy bywa i ogromny jest ciężko jak w każdej
                      dziedzinie w naszym nieszczęsnym kraju.Pozdrawiam gastronomicznie!!
                      • grochalcia Re: RAPORT:) 30.06.05, 22:26
                        to podsylaj nam tu jakies proste przepisy, bo my niewiele mamy czasu na
                        gotowanie, niestety....dla mnie koniecznie z mieskiem...zaluje, ale nigdy w
                        zyciu nie jadlam cukini...dobre to chociaz???ja nadal polecam moje raffaello
                        ktore rozsylalam dziewczynom jak jeszcze bylysmy w ciazywink)) Tylko leniuchom nie
                        chcialo sie zrobic. Chyba zrobie kilka blaszek i powysylam im w paczkachwink)). a
                        wtedy tlumaczyly, ze nie zrobia, bo sa grube, teraz nie robia, bo karmia..ech.
                        Mysle, ze pora isc spac. Szymek nakarmiony, spi. Buziaki. Do jutra. Kasia
                        • magdek2 cukinia jest suuuuuper 01.07.05, 00:16
                          polecam Kasia
                          • grochalcia Re: cukinia jest suuuuuper 01.07.05, 09:08
                            ojej, kasiu, nie spalas o tej godzinie nocny marku???
                        • iwonaw.1970 Re: RAPORT:) 01.07.05, 10:37
                          cukinia jest bardzo dobra i mozna ja przyrządzic na wiele sposobów.Masz prawo
                          nie wiedzieć bo przecież jesteś mięsożernasmile))
                          Proszę podeślij mi ten przepis na rafaello.
                          Moja Nelli śpi w dużym łózku. Mogę trochę posprzątać. Czasami mi wstyd bo mam
                          ciągle bałagan w domu, tańczący kurz w pokojach, ale nie samym porządkiem się
                          żyje.
                          Mała się obudzi pójdziemy na targ po truskawki. Zrobię przepyszny cocktail
                          truskawkowy...
                          Dzisiaj zakończenie roku w przedszkolu Starszej. Od poniedziałku zacznie się
                          marudzenie. Muszę uzbroić się w cierpliowść. Mój mąż odlicza już dni kiedy
                          odwiezie nas do babci. Ma już serdecznie dość bab (3 baby+pies suczka).
                          O Nelli się budzi.Pa
                          • ainaw Re: RAPORT:) 01.07.05, 10:47
                            Potwierdzam opinie o cukinii smile)) Ja przyrządzam ją na conajmniej kilka
                            sposobów - w każdym wydaniu super! A w potrawie przecież jest mięsko... Kurczak
                            to nie mięsko?
                            Buziaki o poranku
                            Ania
                            • anfi74 Re: RAPORT:) 01.07.05, 17:06
                              uff, przebrnęłam przez to morze postów smile

                              Mój stan posiadania:
                              latka - trudno się domyślić patrząc na nick smile... w sierpniu stuknie 31
                              mąż - 1 sztuka - od 9 lat ślubny a razem bez przerwy od... (liczę)... 13 lat, z
                              przerwami od 15
                              dzieci - 2 sztuki
                              praca - tylko kilka m-cy w księgowości i chyba w tym kierunku będę szukała,
                              choć studia insze były



                              • marzena691 Re: RAPORT:) 01.07.05, 18:37
                                Krotka przerwa, a rzeczywiscie ciezko przebrnac przez wszystkie posty...

                                Dolaczam sie do wywiadu: myslalam, ze jestem najstarsza, ale Luxfera mnie
                                wyprzedzila, w styczniu skonczylam 36 lat, nie mam slubu, z ojcem dziecka znam
                                sie 1,5 roku, Sandra jest moim jedynym dzieckiem, od kilkunastu lat pracuje w
                                bankowosci, a od kilku w marketingu "bankowym", w Polsce zostala posada
                                dyrektora marketingu, a tu we Francji no coz szukam, ale nie jest to takie
                                prostesad(( wiec jestem przygnebiona, bo z czegos musze przeciez zyc...

                                • xsenna Re: RAPORT:) 01.07.05, 20:42
                                  Marzena a dlaczego wyjechalas do Francji.
                  • grochalcia i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 09:24
                    ale tylko dlatego, ze po 7 moj synus sie budzi i nie da sie go za zadne skarby
                    namowic na jeszcze troszke snu. teraz spi, ale ja juz rozbudzona i po sniadanku
                    i wole internet. dzis na 12 mamy szczepienie, zobaczymy ile Lobuz moj wazy.za
                    sciana sasiedzi robia remonty, w kazdym tygodniou inny sasiad-uroki mieszkania
                    w wiezowcu, moga robic remont 2 klatki dalej, a niesie sie tak, jakby to bylo
                    tuz za sciana...Na weekend przyjezdza do mnie moja wiecznie studiujaca siostra
                    (ku zlosci moich rodzicow i ich kieszeni), pomoze wiec przy swoim chrzesniaku
                    troszke. Do tego imieniny tesciow, wiec bede miala zajecie..Moglaby ktoras z
                    was wstac, bo smutno mi tu gadac jak nikogo nie ma...Milego dnia dziewczynki.
                    Kasia
                    • olusia_a Re: i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 09:49
                      czesc Kasiu znam te uroki mieszkania w bloku, u mnie tez sie remontuja co
                      chwilke... i obudzili mi Paulinke, tez juz nie chce spac.. choc czasem nie
                      przeszkadza jej nawet jak robia pod nami okna hałas jak... a ona spi w tym
                      czasie.. róznie to u niej bywa... nie lubi jak sie kaszle to wtedy juz sie
                      budzi..
                      idziesz na wazonko...my za tydzien..no i szczepienie...pewnie bedzie krzyk...;
                      (((
                      ola

                      paulinka.fajnafotka.pl
                      Niunia Paulinka

                      • magdek2 Re: i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 10:48
                        a moja znowu robi kupy od rana, w środę nic, wczoraj dopiero około 17 gigant, a
                        teraz już drugą wyprodukowała smile jak ja przytka to na całego a jak zacznie to
                        też na całego, a teraz lezy i wdzięczy się do grzechotki i wydaje okrzyki
                        zadowolonie, chyba z powodu tych pełnych ciepłych gatek, idę ją "rozpakować",
                        aż drże na myśl o tym, ostatnio uraczyła nas kupą na gimnastyce, wszyscy z
                        naszej sali pouciekali do innych, to wyobraźcie sobie co to było, jak juz
                        wyprodukuje to jest nadzwyczaj rozmowna
                        • borowka78 Re: i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 12:12
                          Ja też jestem rannym ptaszkiem, Marcink budzi sie tak około 6.30-7, dostaje
                          cyca i szaleje. poza tym mezulek na 8 do pracy, wiec rano urwanie głowy. A
                          potem szybkie ogarniecie mieszkania(oj....jak sie nie chcesad) i wyjscie z
                          malym. Kurcze, on tylko po -0l godziny, gora godzinke drzemie, wiec czasu malo
                          dla siebie mam. Bawi sie sam, no ale wiecie...woli gadac do mniesmile

                          Tez znam uroki mieszkania w wiezowcu-12 pietro to wysoko, co nie?smile

                          No Grochalcia, rzuc jakis lekki i latwy przepis na ciasto, co? moze bede dobra
                          zona i mojemu lasuchowi cos przyrzadze? bedzie wniebowzietysmile

                          Iwona-ja juz koktajl truskawkowo-jagodowy zrobilam, mniam-wlasnie go sobie
                          popijamsmile

                          Pozdrawiam
                          • agaluba jeden dzień mnie nie było.. 01.07.05, 15:22
                            na forum, a czytam już od pół godziny! Ale mi dał popalić ten mój chłopak dziś,
                            wrzask non stop, w końcu go na chwilę odłożyłam wrzeszczącego i padł - tak się
                            zmęczył. nie wiem czy przypadkiem nie zaszkodziły mu te cholerne przeciery i
                            soczki... bo kupa po tym obrzydliwa i bardzo rzadka... wstrzymam sie z
                            podawaniem tego chyba..albo to zęby, bo dawno juz tak nie krzyczał...

                            a my jemy 140-150 ml co 4-5 godzin, czasem, jak małemu nie przypomnę, to sam
                            się nie dopomni o jedzonko.. zbyt zajęty zabawą smile) Teraz postanowiłAm dawać mu
                            trochę więcej, bo doczytałam na opakowaniu od mleka, że powinien wsuwać 180 ml
                            i 6 łyżek mleczka (a wsuwa tylko 4 łyżeczki)...

                            to teraz ja nadrobie zaległości - 2 lata po ślubie, syn Krzyś (będzie jedynak
                            chyba), pracowałam jako specjalista ds. public relations, ale nie wiem, czy
                            bedę miała do czego wracać, więc myślę o nowej pracy, na razie będzie
                            wychowaczy. No i mam 28 lat..... i znalazłam siwego włosa - dziś rano...

                            Grochalcia - ja też ciągle chodze uśmoktana!! cieszę się, że nie tylko ja w
                            takim razie smile)

                            Dziś prasowałam 2,5 godziny - postanowiłam poprasować na zapas smile) Przestałam w
                            momencie, jak się zorientowałam, że prasuję drugi raz już wyprasowaną bluzkę!!!

                            MAMY - CZYM ZEPRAĆ PLAMY PO MARCHEWCE??? BO GOTOWANIE NIC NIE DAŁO...


                          • socka2 Re: i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 15:25
                            u nas juz po truskawkach...teraz kroluja arbuzy i czeresnie-gigantki smile))
                            a taki koktajlik truskawkowo-jagodowy z checia bym sobie wypila.....

                            Grochalcia, to moze mi tez podeslesz przepis na rafaello??? na gazetowysmile

                            Cukinia jest dobra - ja obsmazylam schabowe w mace, wrzucilam do garnka z woda,
                            doprawilam, wrzucilam cebule, na koniec starta marchewke i cukinie, pokrojony w
                            kosteczke ogorek konserwowy - pycha! dzisiaj bylo ravioli, ale jutro znowu
                            cukinia smile

                            Ania
                            • xsenna Re: i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 20:45
                              Jejku ja uwielbiam cukinie,tutaj jem tylko kabaczki.A arbuza od kilku miesiecy
                              ale dopiero teraz sa slodkie.I chce mi sie takich slodziutkich cieplutkich
                              truskaweczek z dzialeczki mniam mniam.
                          • iwonaw.1970 Re: i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 15:27
                            Niedawno wróciłam z targu o dziwo bezstresowego. Kupiłam truskawki. Koktajl
                            chłodzi się już w lodówce, a w piekarniku piecze się biszkop. Będzie ciasto z
                            galaretką i truskawkami. Może ktoś nas jutro odwiedzi. Jutro wszyscy w domu,
                            skończy się więc błogi spokój.

                            Również mam mało czasu dla siebie. Chciałabym trochę pohaftować albo zrobić
                            jakiś mały "découpage", ale wieczorem jestem juz tak zmęczona,że idę spać.
                            Może dzisiaj mi się uda... (tak mówię sobie codziennie)
                            Pozdrawiam
                            IW
                            • iwonaw.1970 Re: i znow ja tu pierwsza... 01.07.05, 15:35
                              Oczywiście spacer był bezstresowy a nie targsmile))
    • magdek2 Aska ma biegunkę :((( 01.07.05, 19:58
      rano myślałam, że ja po prostu ruszyło, ale teraz okazuje się, że nie, kup juz
      było 5 i co jedna to gorsza...
      • xsenna Re: Aska ma biegunkę :((( 01.07.05, 20:41
        Sluchaj moj tak mial,jak zab mu wylazil.Moze to to jesli nie ma zadnych innych
        objawow.
        • magdek2 Re: Aska ma biegunkę :((( 01.07.05, 22:15
          ślini się od około miesiąca to fakt, ale lekarka "przedszczepienna" i jej
          pediatra stwierdziły że to nie od zebów, natomiast rehabilitantka z która mamy
          zajęcia powiedziała że zęby ją atakują i że hipertonicy tak mają wcześnie, i
          bądź tu madry, ja nie mam pojęcia o tym bo to do licha pierwsze dziecko, na
          razie męczy się z tą kupą, zjadła wieczorem i po 2 minutach już... sad dostała
          lakcid i smectę i nic dalej, jeszcze mam jej kleik ryzowy dac z mlekiem,
          zobaczymy, najwazniejsze że ma humor, dokazuje i ma apetyt a to chyba nie jest
          źle, a tak w ogole to zastanawiam sie czy to nie po tym infarix bo miała wwe
          wtorek, skojarzoną 5 w jednym, ponoć przy drugim szczepieniu tak bywa czasami,
          wiecie cos o tym ?
          • iwonaw.1970 Re: Aska ma biegunkę :((( 01.07.05, 22:36
            Moja była szczepiona w środę tą samą szczepionką, ale pielęgniarka wspomniała
            mi tylko,że dziecko może gorączkować. Nic poza tym. Kupkę zrobiła wczoraj po 3
            dniowej przerwie.
      • xsenna Re: Aska ma biegunkę :((( 01.07.05, 20:48
        Moj synus znowu jest aniolkiem.Oh jak ja kocham byc mama.Dzis bylismy na
        przejazdzce,Emma spiewala(teraz jest na etapie Gwen Stefani)a Lui patrzyl na nia
        jak w obrazek,dopiero od kilku dni tak naprawde ja zauwazyl i tak go
        absorbuje,ze ja wtedy mam spokoj a ona ma zajecie bo ma do kogo gadac.Normalnie
        czulam sie jak w wesolym autobusie.
        • xsenna Re: PLAMY PO MARCHEWCE. 01.07.05, 20:53
          Ja to mam takie mydelko Vanish i odrazu jak cos mambrudnego to mydle nim
          zostawiam na 15min,potem mocze tez w Vanishu(albo ace)i potem piore,nie ma bata
          wszystko schodzi,pod warunkiem ze plamy swieze.
          • borowka78 Re: PLAMY PO MARCHEWCE. 02.07.05, 10:19
            Ja uzywam zwykłego szarego mydła-namydlam plamy (świeże) i schodzą.

            Zapowiada się upalny dzionek...A mnie wzielo na pichcenie, gotowanie, smazeniesmile
            Moj Marcinek jakis marudny,slini sie potwornie, moze zeby? na razie nic nie
            widac, ale nie wiadomo co to za lichosmile

            Kurcze, bylam taka szczesliwa ze podczas ciazy i po porodzie moje wlosy super
            wygladaja, a teraz wypadaja...buuu...co radzicie?????

            Milej soboty

            Asia
    • grochalcia my juz po szczepieniu 02.07.05, 10:19
      Bylismy wczoraj...jak lekarka badala Szymka to smial sie w nieboglosy, caly
      czas sie do niej usmiechal, stwierdzila, ze pogodny chlopczyk. Wazy 5800,
      czyl;i nie tak zle jak na jego ulewanie...tylko mamy z nim problem w nocy, bo
      strasznie sie rzuca, kopie nozkami, chyba go gazy mecza, to go wybudza i przez
      to tez nas....i chodzimy niewyspani jak licho...
      zaraz wysylam przepis na rafaello. ja wlasnie pieke sernik i gotuje warzywa na
      salatke. jest u mnie siostra, idziemy zaraz tez na miasto. Milego dnia. Kasia
      • anusiaa3 Re wypadające włosy 02.07.05, 11:22
        Borówka napisała o wypadających włosach.
        Mi tez strasznie wypadają od jakiegoś tygodnia;całe kłęby z głowy wyjmuję...
        Zaczynam się bać że wyłysieję.Chyba musze zaczać brac jakieś witaminki.
        Karmię piersia więc nie moge przyjmować wszystkich preparatów.
        Może któraś z was ma jakiś sprawdzony sposób na ten problem ?

        Aha; w poniedziałek idziemy się szczepić- zobaczymy ile wazy mój kolosek...
        a za tydzień moje skarby skończą 4 miesiące !!!
        • annka12 Re: Re wypadające włosy 02.07.05, 11:43
          Ja mam to samo od mniej wiecej 2 tygodni Szukalam roznych informacji i na forum
          ze pecjalista i wydaje sie ze jedyna sluszna rada jest nic nie robic poniewaz
          jest to sytuacja fizjologiczna i samo przejdzie. Juz kiedys to mialam nic nie
          pomagalo i faktycznie przeszlo a bylo tak zle ze po myciu glowy cala wanna byla
          we wlosach na dnie i po bokach .bylam pewna ze wylysieje i nawet wstydzilam sie
          chodzic do fryzjera bo wlosy po myciu wyjmowalam calymi kepami.Okropnosc....Mam
          nadzieje ze teraz nie bedzie tak zle ale jesli jednak to chyba zetne je na
          krotko mimo sprzeciwow mojego faceta bo trudno zniesc dlugie klaki petajace sie
          wszedzie gdzie ja jestem.Ughhh..........
          • anusiaa3 Re: Re wypadające włosy 02.07.05, 11:57
            No właśnie ; ścięcie włosów.Przy pierworodnej dopiero to mi pomogło-
            włosy się chyba wzmocniły.
            Ale teraz tak strasznie szkoda mi ściąć moje długie włosięta.
            Do obecnej długosci zapuszczałam je półtora roku! Czuję jednak że właśnie tego
            one potrzebują,bo pzry córce nic nie działało-pomogło dopiero ścięcie...
    • anfi74 Re: A Bartuś już ma 4 miesiące!!! 02.07.05, 12:59
      Świętują dzisiaj razem z tatą - tylko, że tata ma więcej na liczniku smile.
      Wczoraj ostatnie Marcepaniątka kończyły 3 miesiące... Bartuś przy nich, jak
      starszy brat smile)). My juz w przyszłym tygodniu 3 szczepienie mamy. Po dwóch
      poprzednich z infanrixem nic się nie działo. Bartuś też zaczął się ślinić i
      bawi się wydmuchując tę ślinę i robiąc "bwwww". Nadal się nie przekręca.

      A z włosami to trzeba przeczekać, naprawdę nie ma na to rady... Porzednio
      łykałam witamimy, ścięłam i dopiero po pół roku włosy "stanęły na nogi". Teraz
      dużo mniej mi wypadają, a mam długie i witamin juz nie zażywam.
      • magdek2 a ja walczę wciąż z biegunką 02.07.05, 13:49
        i mam problem bo mała za skarby świata nie chce pic czystej wody, a mam ja
        dopajać żeby się nie odwodniła, może jakieś sprawdzone sposoby ???
        • socka2 Re: a ja walczę wciąż z biegunką 02.07.05, 14:49
          Wielki buziak dla 4-miesieczniaka Bartusia!!!! kiss***

          Mi tez wlosy leca od 2 tyg. sad(( po pierwszej ciazy tez tak bylo - pomoglo
          obciecie, ale ja i tak mam krotkie i co miesiac przycinam, wiec zal mi nie bylo.
          Pozdrawiamy
          Ania
    • edi77 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 02.07.05, 20:22
      Witam,
      nareszcie udalo mi sie Was znalezcsmile Jak nie macie nic przeciwko, to chcialabym
      do was dolaczyc.
      Mam na imie Edyta, jestem z Wroclawia, 14 marca urodzilam Mateuszka, 52 cm,
      3110g. Mati(tak go nazywamy) jest bardzo pogodnym chlopczykiem, do wszystkich
      sie usmiecha i prawie w ogole nie placze. Jak mu sie cos nie podoba to mowi
      ahhhu ahhhu, zwlaszcza jak zakladam mu koszulke przez glowe, albo wycieram
      szyjke. My z mezem mamy wtedy niezly ubaw, ale co to bedzie jak dorosnie?smile
      Pozdrawiam wszystkie Marcepanny i Marepanow oraz ich mamusie.
      • magdek2 witamy nową mamę wśród nas :) 02.07.05, 20:31
        i zachęcamy do rozmów, i zamieszczenia fotek Marcepana na forum zobaczcie watek
        Marcepany i Marcepanny
        • xsenna Re: witamy nową mamę wśród nas :) 02.07.05, 21:12
          Ja tez sie dolaczam i pozdrawiam.
          • agaluba Re: witamy nową mamę wśród nas :) 02.07.05, 22:06
            Ja też się dołączam - witaj nowa mamo!
            ja zapieram te cholerne plamy jak świeże, potem moczę... i.. i tak zostało.
            jakaś może wyjątkowa marchewka się nam trafiła..

            a z włosami - to to jest normalne, ale jeśłi bardzo lecą to warto sprawdzić
            hormony tarczycy - po ciąży naturalna jest niedoczynność - i to własnie przez
            to wypadają włosy - niestety wiem coś o tym.

            pozdrawiam,

            Aga i Krzyś
            • chokie Re: witamy nową mamę wśród nas :) 02.07.05, 23:56
              Po pierwszej ciaży mialam dluższe wlosy wiec bardziej rzucalo mi sie w oczy ile
              wlosów wypada. Scielam wiec na krotko i tak juz zostalo. Teraz tez gubie
              kudelki , nie widac tego az tak mocno bo sa krotkie.Ale nie martwie sie tym
              wcale, bo w trakcie ciazy strasznie zgestnialy mi wlosy i chyba jest tak, ze
              wypada masowo to co powinno wypasc podczas ciazy, a nie wypadalo dzieki
              hormonom. Mam tylko nadzieje,ze nie wylysieje calkowicie wink
              Mam pytanko do mam szczepiacych dzieciaczki infarixem -jak po szczepieniu
              zachowuja sie Wasze maluchy? Moja Lilka ma jakby mniejszy apetyt za to wiecej
              spi. Nie ma obrzęku ani zaczerwienienia w miejscu wklucia.
    • margalin Jak Wy to robicie? 02.07.05, 22:03
      Hej! Ja też witam "nową" mamę, tym bardziej,że sama dołączyłam tu bardzo
      niedawno.
      Dziewczyny, jak Wy to robicie,że macie tyle czasu. Mam na myśli szaleństwa
      kulinarne. Ja od świtu do zmierzchu latam jak kot z pęcherzem i i mam jeszcze
      do pomocy mamę. Moja niunia ciągle wymaga naszej uwagi, albo mnie się tak
      wydaje. Nigdy nie płacze, ale ciagle gada.I jak tak leży w łóżeczku albo w
      wózeczko, to mi sie wydaje,że jej przykro i nudno i zaraz zajmuję ją jakąś
      zabawą. A ponieważ spi 3x45min w ciągu dnia, to już wiecie ile mam czasu na
      wszelkie prace domowe. Moze nie powinnam cały czas przy niej siedzieć.Sama nie
      wiem. Do tego mnóstwo czasu tracę na laktator.Podziwiam Was za organizację
      czasu, wytrwałość i chęci. Napiszcie ile i w jakim rytmie śpią Wasze maleństwa
      i jak sobie organizujecie dzień?
      • magdek2 Re: Jak Wy to robicie? 02.07.05, 22:10
        hej, ja się nie wyrabiam z niczym, jeśli juz cos pichcę to jemy o 22 tak jak
        dzisiaj, to Grochalcia tak pichci i sprzata i taki wizerunek stawrza nam
        wszystkim smile
        • ainaw Re: Jak Wy to robicie? 03.07.05, 00:01
          Ja też gotuję tylko od czasu do czasu. Ale zazwyczaj staram się posadzić Lenkę
          gdzieś w pobliżu i opowiadam jej o wszystkim co wlaśnie robię. Nie zawsze ją to
          co prawda interesuje, ale czasem wydaje się słuchać. Ostatnio pochłania ją mata
          Tiny Love Zoo, więc nie zawracam jej głowy gotowaniem, w końcu ma bardziej
          interesujące rzeczy do roboty wink

          A co do kupek po szczepieniu, to Lenka też tak miała, ze co karmienie to kupa,
          w tym nawet dwie zielone i ze śluzem - następnego dnia przeszło. Aha, ale to
          było dzień po szczepieniu...

          A moje dziecko dzisiaj odmówiło ssania z lewej piersi. I to dwa razy przy
          kolejnych karmieniach! Macie pomysł o co jej chodzi? Za chwilę robię trzecie
          podejście...
          • xsenna Re: Jak Wy to robicie? 03.07.05, 07:57
            No a my juz niespimy od 5rano,padam na pysk,zraz sie z nim zdrzemne.To chyba
            nadal te zeby,bo budzi mi sie w nocy co 2godziny az brodawki mnie bola.No i juz
            kilka razy mnie ugryzl,co popycha mnie do wprowadzenia butli na sile.wogole to
            moj synus caly czas tak mruczy albo steka.Ten jeden zab to coraz bardziej
            wyczuwalny.Caly czas sie pocieszam ze juz wiecej dzieci nie bede miala,i to mi
            dodaje sil )))).Ja tez codziennie gotuje,ale nie pieke bo nie znam sie tutaj na
            tym piekarniku i nic nie wychodzilo.No i sprzatam raz na jakis czas porzadnie.
            • anfi74 Re: Jak Wy to robicie? 03.07.05, 10:12
              Niedawno śniło mi się, że jestem w ciąży - kolejnej... teraz rozumiem, co się
              czuje, kiedy ciąża jest wpadką, do tej pory uważałam ciążę, ża najfajniejszą
              rzecz, która może spotkać kobietę. Jak widać po drugim dziecku światopogląd
              zmienia się smile)). Gdyby finanse na to pozwalały pewnie cieszyłabym się z każdej
              kolejnej ciąży...

              Co do organizacji, Bartuś nadal dużo śpi, jakieś 4 razy po średnio 1,5 godz. I
              ten czas przeznaczam na prace domowe, których przy nim nie zrobię (sprzątanie
              łazienki, odkurzanie itp.) na zabawę ze starszą oraz na... internet! Gotuje
              teściowa (uff), czyli teoretycznie mam więcej czasu, a i tak czasem w domu
              bałagan okrutny (ostatnio po poście Iwony poleciałam zetrzeć tygodniowy
              kurz smile). Jak starsza jest w żłobku, to jest nieźle, ale kiedy jest w domu, to
              jakby tornado nas nawiedziło... Ostatnio byłam sama z nimi, Natalka niby juz
              zasypiała, zatem poszłam usypiać małego; za chwilę pojawiła się w ogródku;
              udając srogą matkę kazałam jej wracać do łóżka a ona na to: "ale Ania, nie ma
              takiej możliwości!".

              Magdek, sytuacja z biegunką opanowana?
              • magdek2 no nie jest sytuacja opanowana... 03.07.05, 11:46
                niestety, wczoraj przez moment było lepiej, 4 kupy a dzisiaj to samo, w dodatku
                zaczęła kichać, jutro do lekarza na ogladnięcie, nie ma gorączki, apetyt jak
                wilk i doskonały humor
                • grochalcia Re: no nie jest sytuacja opanowana... 03.07.05, 12:06
                  oj, niedobrze, ze Twoja corcia tak dlugo sie meczy, a Ty razem z nia. ale skoro
                  ma dobry humor to chora chyba nie jest, co??? moj szymek za to nie daje spac w
                  nocy, chyba go dazy mecza, bo steka, poplakuje, albo wybudza sie z wrzaskiem i
                  latamy wokol jegbo lozeczka pol nocy...Jezu!!! dzis mamy imieniny tesciow,
                  bedzie wyzerka. Milego dnia. Kasia
              • grochalcia Re: Jak Wy to robicie? 03.07.05, 12:15
                moj synek jest nauczony, ze bawi sie sam, albo biore go ze soba na lezaczku do
                kuchni i jak ma dobry humor to potrafi godzine w nim przelezec patrzac sie na to
                co robie. Poza tym pewnie mi latwiej, bo mam tylko jedno dziecko. Szymek spi w
                dzien bardzo roznie, nie ma stalych por snu, raz spi 3 razy po godzinie, a innym
                razem spi pol dnia z krotkimi przerwami. To zalezy, czy necza go gazy i bol
                brzuszka czy nie...a ja lubie gotowac, w sobote zrobilam naprawde pyszne
                klopsiki zapiekane w sosie pomidorowym. jak ktoras chce przepis to chetnie dam,
                proste a jakie dobre...
                • magda9945 Re: Jak Wy to robicie? 03.07.05, 12:44
                  Grochalciu najlepiej gdybys e wszystkie przepisy na pysznosci dawala na forum,ja
                  zbyt wiele czasu na gotowanie nie mam,ale w wolne dni i jak przychodza goscie to
                  musze,a wtedy te twoje przepisy beda super.Ja uwielbiam salatki wszystkie byle
                  bez ryb.
                  Moja mala dzisiaj znowu daje mi popalic,juz mi nerwy puszczaja.Kiedy ide do
                  pracy spi do 9 dzisiaj wstala o7,a do tego jej sen konczy sie po15 min .Potem
                  juz tylko na rekach,kup duzo,slini sie strasznie i apetyt taki sobie.Moze podam
                  butle,ale to pewnie te zeby,ktore chca wyjsc.pozdrawiam wszystkie mamusie,a
                  Grochalci zycze smacznego,a i zazdroszcze ci tej twojej siostry do mnie narazie
                  nikt ne przyjedzie wiec musze sobie radzic sama.
                • xsenna Re: Jak Wy to robicie? 03.07.05, 12:48
                  Kasiu a moze to wcale nie gazy,jesli brzuszek ma miekki to moga tez byc
                  zeby.Wiem ze wcale tak moze nie byc ale moj teraz tez tak mial i jeden wylazl,a
                  teraz znowu zaczyna,i przejechalam palcem po dziaslach i sa napuchniete.Na
                  poczatku nie dopuszczalam tej mysli do siebie bo Emma dostala dopiero w9mcu,ale
                  teraz juz wiem,ze to zeby.
                  • magdek2 Xsenna 03.07.05, 13:44
                    pociesza mnie ta myśl o zębach tylko jak to sprawdzić ? ja nie mam
                    doświadczenia w tej materii, Asia wkłada sobie rączkę do buzi i wyraźnie wierci
                    dziure w dziąśle na dole ale czy to jest to, dzisiaj oboje juz "grzebalismy"
                    jej w buzi w poszukiwaniu zębów lub ich namiastki i dalej nic nie wiemy,
                    dziąsła sa na pewno rozpulchnione ale lekarka mówiła, że od slinienia i
                    opuchlizny do zębów to daleka droga, a kupy jak były tak są sad napisz cos
                    wiecej jak to było u twojego szkraba...
                    • xsenna Re:Magdek 03.07.05, 19:04
                      Moj przez 3 dni mial okolo 8kup rzadkich,ale ze jadl normalnie z piersi nic nie
                      podejrzewalam.Byl bardzo niespokojny i bez przyczyny sie tak prezyl i plakal w
                      nocy.Jakos mnie tknelo zeby mu pojezdzic palcem po dziaslach i wyczulam jedynke
                      z prawej strony,normalnie codziennie coraz wiecej.I jak zastukasz lyzeczka to
                      dzwoni.Nadal jest marudny wiec napewno ida zeby ale nie ma rozwolnienia.Aha do
                      tego ma sucha skore i wysypke na brodzie.Przejedz po dziaslach palcem (tylko nie
                      za lekko to powinnas wyczuc)jesli to zeby.Jesli ci placze wiecej niz zwykle
                      mozesz byc pewna ze ida.Kup jej zel dentinox i smaruj zobaczysz jaka bedzie
                      zadowolona.
                      • magdek2 Re:Magdek 03.07.05, 19:23
                        nie płacze wcale, wciąz się smieje jak zwykle....
                        • xsenna Re:Magdek 03.07.05, 21:25
                          To moze ona tak ma,moj Lui dzisiaj caly dzien koncertuje,az boje sie nocy.Dalam
                          mu Calpol.
                    • xsenna Re: Xsenna 03.07.05, 19:05
                      Aha i dwie rzadkie kupy w nocy.byly.
                • margalin Re: Jak Wy to robicie? 04.07.05, 00:02
                  Dziś cały dzień spędziłam na działce.Umordowałam sie okropnie, bo moja dzidzia
                  wymyśliła,że zasypia tylko w ruchu,więc pół dnia maszerowałam po działce
                  pchająć lub ciagnąc 17kg wózka + 5700 Pati.Niestety nie dorobiłam się asfaltu
                  na wsi, więc maszerowałam po górach i dołach w upale i z komarami na plecach (z
                  przodu odganiałam).
                  Pocieszyłyście mnie z tym brakiem czasu. Myślałam,że to tylko ja się nie
                  wyrabiam.
                  Grochalcia, jeśli mozesz podaj przepis na pulpeciki. Wena twórcza opuściła nas
                  już dawno i są zwykłe, tradycyjne kotleciska, kurczaki itp. dziś znów
                  poniedziałek. Jak ten czas szybko leci......
          • mama_wojtusia2 do anaiw 03.07.05, 17:01
            Moja mała jeżeli ssie pierś to tylko lewą. Prawą traktuje tylko jak smoczka...
            No i niestety prawa jest trochę mniejsza smile Tak sobie pomyślałam, że w nocy
            na pierwsze karmienie dam jej prawą pierś, bo ona wtedy jest głodna i mam
            nadzieję, że będzie z niej jeść...
            Ufff, zaczęły się wakacje, Wojtek w domu i nie daję rady czytać wszystkich
            postów sad
    • anna7777 wywiad 03.07.05, 17:42
      Uff,nie bylo mnie dzien,a tu sto postow do nadrobienia...
      to teraz moja kolej na ruszt...29 lat,w pazdzierniku minie 3 lata od
      slubu,jestem po resocjalizacji i rewalidacji,jednak zamierzam sie
      przekwalifikowac,ale jak mi sie to uda przy Julce teraz,to sie okaze...
      • xsenna Re: anna7777 03.07.05, 19:08
        Ja mialam studiowac resocjalizacje w Toruniu ale sie nie dostalam za pierwszym
        razem,a potem wyjechalam do Londynu zarobic i juz nie wrocilam.To bylo moje
        marzenie.Mieszkalam w Sztumie gdzie jest jedno z wiekszych wiezieni w Polsce.
    • anna7777 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 03.07.05, 17:47
      u nas sie ochlodzilo przez ostatnie 2 dni,tzn.ochlodzilo do 24*,a od jutra znowu
      upaly
      ostatnio Julka budzila sie co 2-3 godz.,wlasnie chyba z powodu goraca,nie mogla
      zasnac,wiec teraz biore ja do siebie,klade obok piersi i tak spimy...ona jak ma
      tylko ochote,to otwiera dziubek i je kiedy chce,czasami mnie budzi jak nie moze
      trafic,albo za mocno przygryzie...
      wczoraj ominela mnie okazja ujrzenia jak moje dziecie przewraca sie z brzuszka
      na plecki,wyszlam na kilka sekund,a ona zadowolona lezala sobie na
      pleckach...pozdrawiam
    • edi77 Wywiad 03.07.05, 19:39
      Dziekuje wszystkim za bardzo mile powitaniesmile
      Chyba teraz czas na mnie, zeby blizej sie przedstawic.
      No wiec...mam 28 lat, slub bralismy w 2004, z mezem znamy sie od 11 lat,
      pracuje w firmie produkujacej soki w dziale kontroli jakosci.

      Moj Mati tez strasznie pcha piastki do buzi i zastanawiam sie czy to zabki,czy
      moze byc tak, ze "odkryl" raczki i teraz musi je zbadac.
      Dzisiaj mialam gosci i po prostu padam, a do tego jeszcze ten upal.
      Zmykam pod chlodny prysznicsmile
      pozdrawiam
    • margalin Co poza mlekiem? 04.07.05, 00:06
      Tak się zastanawiam, czy mogę podać mojej Pati coś poza mlekiem. Głównie je
      puszkowe, trochę mojego z butelki. Za 10 dni kończy 4 m. Czy Wy dajecie coś
      swoim maluszkom. Sądząc po plamach z marchewki tak, ale od kiedy i ile?
      MIŁEGO DNIA!!!
      • borowka78 Re: Co poza mlekiem? 04.07.05, 08:08
        Hej!!!
        Na początku witam nowe mamusiesmile))

        Ale wy dziewczyny jesteście produktywne-chwila nieobecności i mnóstwo postów do
        czytania!!!!

        No tak...znowu poniedziałek....nowy tydzień....mnie już dziś sen z powiek
        spędza czwartkowy zabieg Marcinka-buuuu....

        A co do dokarmiania maluchów. Mój Mały ma już 4,5 m-ca. Od jakiegos czasu daje
        mu już kaszke, marchewke i jablko tez uwielbia. My w sumie od miesiaca
        rozszerzylismy diete-wiadomo, poczatkowo delikatnie i stopniowo ale dzis juz
        maly wsuwa bez zajakniecia caly sloiczek jablka itdsmile Uczulen brak, innych
        zlych dolegliwosci rowniez nie widacsmile

        Milego upalnego dnia

        Asia
        • xsenna Re: Co poza mlekiem? 04.07.05, 10:37
          Uroczyscie oswiadczam ze mam dosc bycia mama.To na dzien dzisiejszy.Moja Emma
          potrafi go lepiej uspac niz ja przy mnie tylko sie wydziera.
        • kuki77 wyjazd 04.07.05, 10:43
          Znów nie mogę przebrnąć przez wasze posty , miałam gości trzy dni i nie miałam
          czasu zby zaglądać.Mam problem, znajomi namawiaja nas na wyjazd do Tunezji z
          dzieckiem we wrześniu, w sumie jedzie 12 dorosłych osób i 6 dzieci.Nie wiem czy
          to nie przegięcie jechać z półrocznym dzieckiem, chociaż zapewniają mnie że
          wszystko sprawdzone i warunki w hotelu super, nasz pediatra nie ma nic
          przeciwko.Muszę się do jutra zdecydować i trochę wariuję ,mąż ma mnie
          dosyć ,ale on ma ochotę jechać.
          • grochalcia Re: wyjazd 04.07.05, 11:04
            ja bym pojechala!!! ja jade nad polskie morze z dzieckiem a warunki na pewno
            beda gorsze, hi, hi. Jedz!!! przede wszystkim Tobie nalezy sie odpoczynek. Juz
            Ci zazdroszcze tej Tunezji...jej...
            • magdek2 Re: wyjazd 04.07.05, 12:18
              ja bym nie pojechała, przed wyjazdem do Tunezji trzeba sie dodatkowo szczepić,
              dla mnie byłoby to zbyt duze ryzyko jesli chodzi o takiego malucha, ale ludzie
              jeżdżą w różne dziwne miejsca, a facet jak to facet, skąd ja to znam wink
              • agaluba Re: wyjazd 04.07.05, 13:01
                do Tunezji nie trzeba się szczepić - tam jest super! polecam!! też bym
                pojechała, byliśmy 2 lata temu zimą...

                a ta sałatka z tuńczykiem - to koniecznie musi być tuńczyk w oleju?? (nie
                cierpię tych gadów w oleju)..



                aga i krzys
                • magdek2 Re: wyjazd 04.07.05, 20:54
                  hmmm, to nie wiem, mam taka tabele szczepień w domu i Tunezja jest w niej
                  zaznaczona
                  • agaluba Re: wyjazd 05.07.05, 19:28
                    Może chodzi o pustynie albo jakąs terenową wyprawę.. bo w kurortach, to raczej
                    nie - na pewno nie wolno pić wody z kranu - ale w Polsce też nie wink) najlepsza
                    mineralna - również do mycia zębów. pełna cywilizacja smile))

                    Aga i Krzys
    • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 04.07.05, 10:39
      O wlasnie go uspala jakas pioseneczka.Co ja robie zle!Boze tak go kocham a
      niczego nie potrafie tylko sie wydzierac.
      • grochalcia Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 04.07.05, 10:58
        xsenna!!!alez czemu Ty sie tak dreczysz??? wiadomo, ze jestes przemeczona, kazda
        z nas jest, a jak masz dwujke dzieci to tymbardziej. Nie musisz wszystkiego
        robic idealnie, bo nikt tego nie robi, nie kazda z nas ze stoickim spokojem
        podchodzi do dziecka, mi tez nie udaje sie czasem uspokoic malego, a komu innemu
        udaje. a dzieci maja swoj sekretny jezyk, ktorym sie porozumiewaja i powinnas
        sie cieszyc, ze im to tak swietn ie idzie!!! zrob sobie kawke i pogadaj na
        forum, nie smuc sie. ja tak mysle, ze Ty straszna pesymistka jestes, a nie ma
        sensu. a wogole prosba do ciebie, jak umieszczasz nowe fotki na zobaczcie to
        automatycznie wysylaj je do mnie, bo ja za nic twoich zdjec nie moge nadal
        otworzyc(((.
        a ja wczoraj Szymkowi dalam soku z arbuza....chyba mu smakowalowink))
        a noce nadal sa okropne. On sie budzi i rzuca na tym lozecZku, macha rekami,
        nogami, przewraca sie, jakby sie szaleju najadl. Wypada mu wtedy smoczek i
        zaczyna plakac i trezba do niego bez przerwy wstawac...chyba go dzis w kocyk
        zawine, zobacze jak bedzie.
        mi tez strasznie wypadaja wlosy od 3 tygodni...saw calym mieszkaniu...
        popoludniu rzuce przepis na pulpeciki i salatke z kalafiora)))a zaraz ide na
        miasto/ Buziaki
        • luxfera1 edi;) 04.07.05, 12:19
          a jakie Ty soczki sprawdzasz?smilemoże uchylisz rąbka i przerzucimy sie na nie
          bądż też rozjasnimy sobie oblicza jeśli takie pijemysmilebyleby sie nie okazało że
          to jedna z zyciowych pomyłek...smileGROCHALCIA co to znaczy "przepis na rafaello
          na górze strony"?czyli gdzie on?
          Któraś mama napisała że lubi sałatki ale bez ryb,a może taka z tuńczyka?nie
          smierdzi rybą,jest pyszna:
          1 puszka tuńczyka/w oleju ,duże kawałki,inna odpada/
          1 puszka kukurydzy/tylko bonduelle/
          3 jajka na twardo/najlepiej wiejskie/
          3 korniszony
          majonez/najlepiej kielecki lub inny mało-mdły/,krem z gorczycy ,smietana i
          zielona pietruszka,pieprz,sól oczywiście też.Z tuńczyka trza odlać olej i
          rozdziabać go na drobne,do tego odsączoną kukurydzę a jajka i korniszony
          zetrzec na tarce/będzie szybciej niż w kostke/.Do tego pokrojona zieloną
          pietruszke i reszte wg wyglądu i smaku ,byle nie za rzadkie.SmACZNEGOsmile

          XENNA ja marzyłam żeby mi ktoś czasem moją wrzeszcząca dzidzię opanował,z
          córeczki możesz być tylko dumna!!A mnie /tfu tfu/ktoś chyba dziecko
          zamienił...kilka dni temu odstawiłam zupełnie sab simplex/reszta butelki poszła
          do pewnego cierpiącego Piotrusiasad/i kolki a kysz.Malutki spi 3 razy dziennie
          nawet 2,5 godziny,od jakiegoś czasu 1 poranne spanie jest na brzuszkusmile
          kopie,macha łapkami,guga i zasmiewa sie w głos..jest cudny.Troche ma słaba
          koordynacje i nie bardzo radzi sobie z chwytaniem zabawek ale pieknie trzyma
          głowe i najchętniej juz siedziałby sobie.Wczoraj zaatakowały nas 2
          zakonnice/cium cium jakie sliczności a my 2 czarne potwory itd./najpierw były
          usmiechy a potem wrzask na całe miasto...a siostry uciekłysmile

          Mam jeszcze pytanie ,czy dostawałyście prezenty od różnych firm na
          porodówce/próbki itd/ i czy te firmy pilnują Was teraz wysyłając i proponując
          różne produkty?Ostatnio dostałam soczek i słoiczek z hippa po 4 m-cusmilea dopiero
          co szukałam czegoś z gerbera i Bobovity i nie znalazłam. Wróżki Kassandry czy
          co??smilePa pa
          • grochalcia Re: luxfera 04.07.05, 13:46
            przepis na piersi z feta na gorze poprzedniej strony. na rafaeelo powysylalam
            tym dziewczynom, ktore o to prosilywink))Moze faktycznie bede zamieszczac tu
            przepisy, bedzie prosciejwink)). Buziaki. Kasia
        • magdek2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 04.07.05, 12:20
          moja jest prawdziwym aniołem w obliczu tej cholrenj biegunki, usmiech non stop
          chociaz kupa za kupą sad((
          • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 04.07.05, 13:04
            Moze macie racje ze przesadzam,bo sa momenty ze jest slodki.Tak jak teraz.A ja
            robie nalesniki z kurczaka.Latwo i szyko.Kroi sie w kosteczke piersi,dodaja
            cebule 2lyzki majonezu vegete,2lyzki maki pszennej i 2jajka.wszystko
            polaczyc(ale ubic bialka najlepiej)no i duza lyzka klasc na rozgrzanym
            tluszczu.Pychotka z syrowkami.
            • magda9945 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 04.07.05, 13:34
              Xeniu nie tylko ty tracisz cierpliwosc,ja mam tez 5latka Jasia i mala,ale moj
              syn do siostry podchodzi tylko na pare sekund i ucieka.Luxfera dzieki za
              przepis,tak wlasciwie to ja nie lubie tylko sledzi i ryb pieczonych z oscmi.Moja
              mala wczoraj i dzis przechodzi sama siebie przy zasypianiu,dzisiaj tak sie darla
              i nic nie moglo jej uspokoic i w koncu zdeterminowana zawinelam ja w
              przescieradelko,bo kock z cieply,chwila kolysania na rekach i spi.Nie jestem
              zwolenniczka zawijania tak malenstw,ale tylko do snu to pewnie nic sie nie stanie.
          • luxfera1 GROCHALCIA 04.07.05, 13:56
            racja!!!


            to przyślij mi ten przepis w wolnej chwili smile
    • borowka78 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 04.07.05, 13:22
      Ufff..jak goraco...mojemu Malemu to sie nie podoba i jest marudny. chcialby
      tylko na rece, a ja nie mam dzisiaj cierpliwosci....gleboki wdech, potem wydech
      i oby przeszlo...

      Luxfera-ostatnio tez dostalam ten zestawik od Hippasmile Marcinkowi dynia z
      marchewka smakowala super-zjadl wszystko!!!
      pozdrawiam
    • iwonaandrzej Re: MARCEPANNY I MARCEPANY 04.07.05, 15:13
      cześć dziewczyny

      pisze po dłuższej przerwiue ale u rodziców gdzie mieszkam od 2 miesięcy nie ma
      netu

      chciałabym się Was zapytać jak śpią w dzien Wasze pociechy ( mój Antek ładnie
      śpi w nocy tzn budzi sie raz na jedzenie ale w dzień na ogół śpi 2 razy p o30
      albo 10 min, ehhh) i która z Was przestawia dziedziusia na inne jedzonko po 4
      miesiącu (ja dostałam od lekarza 2 propozycje 1)zmiana na mleko drugie i
      wprowadzanie innych posiłów
      2)rano i wieczorem pierś a w dzień kaszka, deserek i jakaś papka

      napiszcie jak robicie

      pozdrawiam

      Iwona
      • agaluba ohyda - jak w porze obiadu to nie czytajcie! 04.07.05, 15:51
        ku przestrodze - nie jedzcie!!!

        Drogie Mamy - przestrzegam przed sałatkami w Banja Luce w Warszawie.. wczoraj
        wieczorem tam poszliśmy, nie dość, że czekałam na swoją sałatke ze 40 minut, to
        jeszcze dostałam porcję z obrzydliwą glistą - myślałam, że spadnę z ławki,
        zrobiło mi się słabo na widok tego (żywego!!) zwierza w sałatce (banja lucka)..
        jak pomyślałam, że to coś np. się rozmnoży we mnie to nie spałam cała noc -
        cały czas miałm przed oczami - niestety należę do dość "obrzydliwych" osób i
        łatwo mnie wytrącić z równowagi.. najlepsze bylo to, że po przyjśćiu do domu,
        mój mąż kazał mi się "zdezynfekować" wódką, a to jest napój, którego nie umiem
        wypić, jeśli nie jest maksymalnie rozcieńczony.. efekt był taki, że jeden
        kieliszek przyprawił mnie o mocne zawroty smile) i była pijana matka smile) - na
        szczęście tatuś kontrolował sytuację..

        oczywiście menadzer restauracji mnie bardzo przepraszał, a kelner rozkosznie
        tłumaczył, że "my tutaj mamy dużo drzew i wie pani, te robaki spadają"......

        a zmieniając temat na przyjemny:
        Krzyś potrafi przespać ze 4 godziny w ciągu dnia - śpi też całą noc smile) -
        ostatnio od 22 do 8.30, dzisiaj od 22 do 6.30, potem po karmieniu porannym
        chrapie do 9.00 - wtedy dostaje witaminki i żelazo, a potem znowu potrafi
        zasnąc do 11.00, jemy, potem przerwa na zabawę, o 14.00 jedzonko i czesto znowu
        po krótkiej zabawie śpi. oczywiście diabeł wstępuje w niego około 19-20.00 -
        wtedy nie ma mowy o spaniu do 22.00...

        pozdrawiam,

        aga i krzys
        • socka2 marcepany i marcepanny 04.07.05, 16:20
          my juz po chrzcinach Frania - wszystko wspaniale sie udalo, diabel poszedl
          precz, Franio byl dzielny, spal, jadl i zabawial towarzystwo (a raczej ono
          jego). Odpuscilam sobie impreze w domu - jedzonko w restauracji bylo pyszne i
          cena przystepna -moglam wrocic spokojnie do domu i nie martwic sie o
          sprzatanie.

          Franio spi od 22 do ok. 4, jedzonko i znowu spanie do ok. 8-9, w dzien: zawsze
          po jedzonku, spi 11-12, 14-17, 19-20 - to tak mniej wiecej, bo oczywiscie
          bywaja odchyly w rozne strony, ale ogolnie jest grzecznym syneczkiem smile))

          Grochalcia, a gdzie nad to morze sie wybierasz i kiedy? my do Slupska czyli
          okolice Ustki, Rowow, Jaroslawca.

          Ania
          • anusiaa3 Re: kolejne szczepienie za nami 04.07.05, 16:58
            i znów po szczepieniu-mały waży 7200 i ma 71 cm .
            Darł sie w gabinecie przeokrótnie! A łzy to mu po samą brodę pociekły...
            Pierwszy raz widziałam go tak zapłakanego i musze powiedzieć że na poprzednim
            wkłuciu było o niebo lepiej.
            A tak wogóle to za parę dni( 9 lipca) kończymy 4 miesiace !!!
            Nie potrafimy sie jednak jeszcze przekrecac na brzuszek i odwrotnie-tzn.
            raz małemu udało się z pleców na brzuch ale było to jakieś 2 tygodnie temu i od
            tamtego czasu cisza.Jedynie z plecków na boki non stop się przekręca.
            Główkę mały trzyma pięknie na brzuszku i w pionie,ciągle chce siadać,gada
            cały czas,śmieje się na całego i z namiętnością pochłania swoje pięści.
            Jak się dziś dowiedziałam zresztą ma już prawie widoczne zęby (!?)
            Grzechotki tylko tak jakos nieporadnie łapie...i zamiast nich woli pakowac do
            pyszczka swoje ukochane piąstki...
            • socka2 Re: kolejne szczepienie za nami 04.07.05, 17:23
              Anusiaa3 - Franio tez 9 lipca konczy 4 miesiace smile)) ale z tego co widze, to
              jest troche krotszy i chyba lzejszy od Twojego synka.
              Franek tez nie przekreca sie ani na plecki z brzucha ani odwrotnie, kreci sie
              za to dookola wlasnej osi smile) na boli z pleckow czemu nie smile)) lezac na
              brzuszku pieknie trzyma wysoko glowke, pociagniety za raczki siada natychmiast,
              a lezac sam probuje sie podnosci. Tez gada, smieje sie, pakuje raczki do buzki,
              ssie paluszki az sie dlawi czasem. Podana grzechotke przytrzymuje w raczce,
              probuje pakowac do buzki, ale czesto rzuca i raczki laduje w niej smile
              Zabek jeden na stanie od kilku tyg. - jest ale nie wychodzi za szybko.
              pozdrawiamy i czekamy na przepis Grochalci
              Ania
              • anusiaa3 Re: kolejne szczepienie za nami 04.07.05, 17:32
                no właśnie zapomniałam o kreceniu sie dookoła własnej osi- od dłuższego
                czasu w nocy jak zapalam lampkę i zamierzam go brac do karmienia to na
                poduszce zamiast głowy widze nogi...
                • borowka78 Re: kolejne szczepienie za nami 04.07.05, 19:58
                  Szok-mój Mały w koncu sam bez lulania zasnal w lozeczkusmile)hurra!! Dzis cwiczyl
                  dzielnie obroty-ten z brzuszka na plecy jeszcze musi opanowac...Pocieszny
                  dzieciaczek.
                  My jedziemy na poczatku sierpnia do Kolobrzegu(darmowy urlop-tescie tam
                  mieszkajasmile))
          • grochalcia socka!!! 04.07.05, 23:30
            My pod koniec sierpnia do Ustkiwink))uwielbiam to miasto.jadam tam najlepsza
            smazona rybe na swiecie.Buziaki. Kasia
    • edi77 Re: Do luxfera1 04.07.05, 21:51
      ...mi bardzo smakuje Malwina z Biedronki (chociaz osobiscie nie lubie tego
      sklepu za to jak traktuja pracownikow). Jest to sok wysokosłodzony o smaku
      malinowym, pyszny do herbatki zwlaszcza zima. Jego jakosc jest bardzo wysoka, a
      cena stosunkowo niska. Odradzam wszelkie slodziki i rzeczy light.

      A tak poza tym to mialam dzisiaj koszmarny dzien, ale o tym napisze jutro, bo
      mezulek przejmuje komputer.
      Pa!
      • ainaw Co się dzieje??? :((( 04.07.05, 22:30
        Buuu... Okazało się, ze Lenka nie ma problemu z jedzeniem z lewej piersi, tylko
        ogólnie z położeniem się na prawym boczku. Pręzy się, krzyczy i wygina w łuk.
        Dzisiaj obejrzało ją dwóch pediatrów i nic to właściwie nie wniosło sad. Dziecko
        wygląda na zdrowe, uszy ok, płuca też, rączki i nózki w porządku... A jednak
        coś jej przeszkadza... Naprawdę się martwię sad(( Dodam, ze jest idealnie
        symetryczna i nigdy nie miała problemów z którymkolwiek z boczków.
        Je normalnie, śmieje się, guga, spi spokojnie. No po prostu nie wiem... Jutro
        jeszcze ide so chirurga dziecięcego i zobaczymy sad((
        Spotkałyście się z czyms takim?
        • magdek2 Re: Co się dzieje??? :((( 04.07.05, 22:34
          a neurolog ja badał, że mówisz, że idealnie symetryczna jest ?
          • ainaw Re: Co się dzieje??? :((( 04.07.05, 23:22
            Nie, do neurologa umówiłam się dopiero na 29 lipca. Ale pediatra twierdzi, że
            jest idealnie symetryczna... Jakoś to sprawdzała...
            Poza tym wcześniej nie miała problemów z lezeniem na tym boczku...
            • anusiaa3 Re: Co się dzieje??? :((( 05.07.05, 11:02
              ainaw ; moja bratowa miała taki sam problem-jej mały od 3 miesiąca nie chciał
              ssać lewej piersi.Nie pomagały żadne próby - darł sie strasznie przy każdym
              dostawieniu a z prawej jadł pięknie.Tez chodziła do różnych lekarzy z
              neurologiem włącznie i wszystko było ok.
              W końcu dala sobie spokój i nie dostawiała małego do tej feralnej dla niego
              piersi i została przy jednej-prawej.
              W efekcie zanikł jej tam prawie całkowicie pokarm i piersi są nierówne
              wyglądem, ale Piotrka,który aktualnie ma 11 miesięcy karmi do dziś tą jedną
              piersią.
              Dodam że rozwija sie wspaniale i zadnych asymetri u niego nie widać .
              Aha! i mając 9 miesięcy chłopak zaczął chodzić i dziś biega na całego//
              pozdrawiam dorota
              • ainaw Re: Co się dzieje??? :((( 05.07.05, 11:41
                Anusiaa3, dzięki za pocieszenie smile. Mój problem jest jednak troszkę inny, bo
                Lenka ładnie ssie z piersi, ale tylko w pozycji leżącej lub spod pachy. Po
                prostu nie chce leżeć na prawym boczku i to nie tylko przy karmieniu, ale w
                ogóle. Boję się, że coś ją boli sad(( W piątek jeszcze wszystko było w normie...
                Co jej sie stało???
                Moja babcia ma teorię "uchynięcia" (???). Że niby coś jej się nadciągnęło,
                nadwyrężyło i teraz trzeba ją nastawić. I ze kiedyś na wsiach zajmowały się
                tym "babki"... Tylko skąd ja wytrzasnę "babkę"? wink
                • xsenna Re: Aniu 05.07.05, 11:48
                  Wiesz widzialam ten komentarz i tez sie wkurzylam,jakbym zobaczyla te osobe to
                  bym jej w pysk dala(sorry)ale na takich ludzi brak slow bo to bylo chyba
                  anonimowe.Twoje dzieci sa sliczne,zreszta wszystkie dzieci sa sliczne,olej to.
                • xsenna Re: A ja dzisiaj.... 05.07.05, 11:51
                  Mam urodziny i sie chwale.Moze dlatego ostatnio taki humor mialam,ha ha nie
                  przyjmuje do wiadomosci ze sie starzeje.
                  • olusia_a Re: więc żyj nam sto lat.... 05.07.05, 21:50
                    na poczatek zyczenia
                    ....okazji urodzin życzę Ci,
                    aby jedynymi łzami, które
                    pojawią się w Twoich oczach
                    były kryształowe łzy szczęścia,
                    aby radosnego uśmiechu na Twej
                    twarzy nie zakryły ciężkie chmury
                    smutku, aby płatki róż wyścielały
                    drogę Twego przeznaczenia,
                    a szczęście, zdrowie, radość i
                    miłość były przeznaczeniem Twych dni

                    Ola i Paulinka
                    • agaluba Re: więc żyj nam sto lat.... 05.07.05, 22:00
                      i kolejne 15 minut przed kompem.. Xeniu!!! wszytskiego naj, a najwięcej
                      dziecięcych uśmiechów!!!

                      to z tą rtęcią to niezła historia...

                      Gratuluję decyzji wyjazdu do Tunezji! Będzie Ci się podobało smile) Tylko nie daj
                      się naciągać - Arabowie uwielbiają się targować smile nam się zdarzyło kupić figę
                      (z drzewa za darmo, bo z ulicy) za 2 dinary... - Przemiły miejscowy chłopak tak
                      długo za nami szedł po plaży, że kupiliśmy, żeby dał nam święty spokój..

                      Aga i Krzyś
    • magdek2 do Iwonaandrzej 04.07.05, 22:32
      ja będę wprowadzać nowości po czwartym mieisącu, z tym że mała jest teraz na
      mleku poczatkowym, po skończeniu 4 miesiecy, czyli 24 lipca smile, mam wprowadzic
      mleko nastepne i jak zaakceptuje to układ trawienny to dopiero nowości, mamy
      zacząć od marchewki przez tydzień, potem dodać jabłuszko, znowu tydzień, potem
      soczek tez tydzień a potem inne warzywko, a na razie w dalszym ciagu walczymy z
      biegunką sad dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego, ktory po zbadaniu orzekł, że to
      zapalenie oskrzeli, dzisiaj doszedł do całości kupczanej stan podgoraczkowy
      37,1, wezwalam jeszcze prywatnie pediatre do domu, który stwierdził że to wirus
      jelitowy i trzeba po prostu przeczekać, natomiast nic nie wysłuchał
      niepokojacego oskrzelach, ja chyba wkrótce zwariuję, komu wierzyć... niewiadomo
      • xsenna Re: Magdek 04.07.05, 22:40
        Madzia wiesz ze u dzieci jesli jest goraczka 37,1 musisz odjac 5.Co daje tobie
        36,6.Pamietam o tym jeszcze jak Emma byla mala.
        • magdek2 Re: Magdek 04.07.05, 23:56
          wiem smile to juz po odjęciu, przed odjęciem 37,6
      • grochalcia Re: do Iwonaandrzej 04.07.05, 23:35
        a ja wzielam przyklad z agaluby i dzis podalam Szymkowi jabluszko
        gerbera...zjadl pol sloiczka i jak na razie wszystko jest w porzadku, zrobil po
        tym kupsko drugie tego dnia, ale sie usmiechal, czyli ok!!!kupilam tez marchewke
        z jabluszkiem, ale na razie chyba nie dam...a moj DSzymek 30 skonczyl 3
        miesiace....pozdrawiam
        • socka2 Re: do Grochalci 05.07.05, 00:41
          Grochalcia, mam nadzieje, ze uda nam sie spotkac w Ustce. My przyjezdzamy ok.
          30 lipca, moj slubny zostaje z nami do 15-16 sierpnia, a potem to juz bede
          tylko autobusami smigac - no, ale Ustka niedaleko, poza tym ta rybka smile))

          Wysle nr tel, na priva, ale to juz jutro, bo teraz zmykam spac.
          A
        • gonja Re: do Grochalci 05.07.05, 11:51
          Ja tez juz podaje Mikolajowi jabluszko Hippa, tylko ze on nie zje wiecej niz 2-
          3 lyzeczki na raz, mlaska przy tym i mlaska, slabo mu idzie przelykanie smile mam
          nadzieje ze jednak z dnia na dzien bedzie lepiej. Soczki jablkowe tez juz pije
          od dawna i mu b.smakuja. Grochalciu-czym Ty dopajasz Szymka?MOj maly tez nie
          cierpi herbatek ani wody, i daje mu tylkko sok rozrobiony z woda - ok 100 ml na
          caly dzien. To duzo czy malo?
          • grochalcia Re: tu grochalcia 05.07.05, 12:23
            Gosia, wcale go nie dopajam bo musialabym mu chyba do gardla herbatki
            wlewac...polozna powiedziala, ze jak nie chce to zeby mu nie dawac...czasem
            kilka lyzeczek mu wleje na sile i to wszystko. taki uparciuch.a marudny od kilku
            dni jak licho, wybudzas ie z wrzaskiem, ciagle cos mu sie nie podoba..nie
            poznaje wlasnego dziecka.
            Socka, fajnie by bylo spotkac sie nad morzemwink))
    • anfi74 Re: wkurzyłam się 05.07.05, 11:17
      Załozyłam album dla dzieci, jakaś kretynka dopisała tak ohydny komentarz, że
      poprosiłam administratora o jego wykasowanie, wykasował, to pojawił się
      kolejny, byc może obiektywny (ale mi się nie podoba wink). Wkurzyłam się i
      zmieniam dostępność na hasło, nie będą mi obrażać dzieci... rozumiem
      wymiany "epitetów" wśród dorosłych, ale mieszać w to dzieci... Ta kretynka
      dopisała w każdym albumie z dziećmi takie paskudne komentarze, okazało się, że
      kiedyś ktoś w jej albumie obraził jej dziecko... ale mogła poprosić o
      wykasowanie tego komentarza, a nie obrażać inne dzieci. Mam nauczkę...

      Dzisiaj mieliśmy się szczepić, ale lekarka na urlopie. Idziemy dopiero za dwa
      tygodnie, a tak chciałam już wprowadzić coś nowego do jadłospisu Bartusia.

      Wczoraj był strasznie rozdarty, chciał spać ale chyba własny wrzask mu nie
      pozwałał smile)) ja już szukałam zębów smile)).

      Magdek, współczuję, chyba poszłabym do trzeciego lekarza...

      Agaluba, wiem, co czułaś... ja też miałam kiedyś takie stworzenie na talerzu...
      do tej pory mam ciarki i odruch wymiotny sad.

      Pozdrawiam
      • grochalcia Re: wkurzyłam się 05.07.05, 12:27
        ojej, popatrz jacy ludzie sa zawistni..zreszta brak slow na okreslenie tegp co
        zrobili tobie. ja dzis robie raffaello, Tobie zaraz wysylam przepis. Moj tez
        rozdarty ni tez ma problem ze snem. taki maruda, sam nie wie o co..jak zapomni,
        ze ma plakac to sioe smieje, ale zaraz sobie przypomina, ze jednak mial plakac i
        zaczyna koncert...tez szukalam zebow, ale nie ma((((. po tatusiu nerwusek i tyle
        • xsenna Re: wkurzyłam się 05.07.05, 14:38
          Kasiu dzieki twoim ostatnim slowom,zaczynam inaczej patrzec na mojego,i widze ze
          nie jestem sama wiec jakos mi lzej.Damy rade a za kilka miesiecy bedziemy sie
          smiac.Ja dzisiaj spiewalam pod prysznicem,bo faktycznie ostatnio za duzo
          przezywam.Postanowilam ze koniec z tym.Zjadlam 2ciastka i na tym koniec,dosyc ze
          slodyczami bo przytylam przez 2tyg 1,5kg,a mialam schudnac.Co ja poradze ze mam
          dlugie zeby na slodkie po tej ciazy.
          • grochalcia Re: wkurzyłam się 05.07.05, 14:58
            podziwiam Cie, ze na 2 ciastkach stanelo...bo jak ja zaczynam jesc to konczy sie
            na paczce slodyczy...ja to mam nie zeby ale kly po ciazy na slodyczewink))
            • xsenna Re: )))) 05.07.05, 15:23
              No, ale dzien sie jeszcze nieskonczyl!!!
        • xsenna Re: Przepisy!!!! 05.07.05, 14:40
          Zobaczcie co znalazlam moze sie przydac
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=16626714
        • agaluba ćwiczenia i inne 05.07.05, 19:21
          Grochalcia!! błagam Ty nie wysyłaj przepisów - Ty wysyłaj gotowe Rafaello!!!!!!
          Ba, może nawet rozkręć interes - jak znam zycie to oprócz mnie znajdzie się
          kilka amatorek gotowych przeprowadzić pewną transakcję wymienną smile))

          Ależ mi smaku narobiłaś znowu, też bym zjadła jakąś słodycz, ale dieta, to
          dieta i nie można przesadzać...sad(( zajadam czereśnie..

          Byłam dziś z małym na pierwszych ćwiczeniach na warszawiance w klubie aktywnej
          mamy - wcześniej byliśmy na próbce takich ćwiczeń - mały zachowywał sie
          fantastycznie smile) Mam pytanie, czy któraś Mama z Warszawy tam chodzi??? a może
          będzie chodzić - dajcie znac smile)

          aga i krzys
          • ainaw Re: ćwiczenia i inne 05.07.05, 22:52
            Agaluba, a w jakich godzinach te ćwiczenia?

            Ksenia, Wszystkiego Naj!
            • agaluba Re: ćwiczenia i inne 06.07.05, 12:18
              uff.. gadzina moja marudna dzisiaj, ale się spacyfikowała i śpi w okopach
              własnego łóżeczka.. a ja zostałam na polu walki - rozejrzałam się chwile po tym
              pobojowisku i ... jestem z wami - sprzątanie nie zając w końcu!

              ćwiczenia są we wtorki i czwarki o 12.30 - polecam, szkoda tylko, że to jedyne
              właściwie (bądz jedno z bardzo nielicznych, choć o innych nie wiem) miejsc w
              warszawie, gdzie można poćwiczyć z maluchami... pytałam na swojej osiedlowej
              siłowni, czy mogłabym przychodzić z małym - w południe jak nie ma dużo ludzi -
              mały byłby w wózeczku - ale gdzie tam - absolutnie nie... - jakby nie można
              było zorganizować czego dla mam z dziećmi!!!


              miłego dnia!

              Aga i Krzyś
    • qcharzowa proste przepisy kulinarne 05.07.05, 15:27
      a propos szybkich dań, polecam Wam danie Siostryheli z forum kuchnia, są to
      szybkie placuszki. Można do nich dodać co Wam się tylko podoba. Ciasto robi się
      z następujących składników (po prostu miesza się łyżką): 1 szkl. mąki, 1 szkl.
      kefiru, pół łyżeczki proszku do pieczenia, dwa jajka, sól i pieprz do smaku. I
      mamy gotowe ciasto, ja do tego wrzucam starty na grubej tarce ser żółty,
      uduszone pieczarki i paprykę (czerwoną, zieloną), pokrojoną w kawałki szynkę
      konserwową w plastrach i czasem np. kukurydzę, krewetki itp. Można je również
      zrobić na słodko, wtedy bez piepzu, tylko z cukrem i np. z owocami. Smaży się
      na rozgrzanym oleju, bardzo szybko. MOżna odgrzać w piekarniku. Pychota,
      spróbujcie.

      pzdr, Aneta
      • qcharzowa Re: proste przepisy kulinarne 05.07.05, 15:31
        aha, jeszcze robię kupione tortille - zawijam w nie szynkę konserwową, cebulkę,
        paprykę, krewetki, kukurydzę, pieczarki podduszone, ser żółty grubo starty,
        spinam wykałaczką i na około 10-15 min do piekarnika aż się ser rozpusci. Pycha.
      • magdek2 Re: proste przepisy kulinarne 05.07.05, 16:54
        to brzmi na tyle prosto, ze moge spróbować smile
    • anfi74 Re: Dzięki dziewczyny 05.07.05, 16:57
      Takiego pocieszenia trzeba było moim zranionym matczynym uczuciom smile.
      W pierwszym odruchu chciałam odpowiedzieć na tę zaczepkę, ale ochłonęłam, bo to
      by mnie zniżyło do tego samego poziomu.

      Kseniu, wszystkiego dobrego dzisiaj Ci życzymy, oby Cię smuteczki omijały a
      Twoje dzieci rosły zdrowo i dostarczały Ci samych uśmiechów smile.
      I jeszcze "stooo lat, stooo lat..."; szampan innym razem smile.
    • anna7777 Ksenia.... 05.07.05, 17:26
      ...wszystkiego naj naj najlepszego,duzo zdrowka ,zadowolenia z kazdego dnia i
      aby usmiech nie schodzil Ci z buzki...no i najwazniejsze,to zadowolenia z
      dzieciaczkow,niech rosna zdrowo i beztrosko...
      • aga863 Ksenia Sto lat 05.07.05, 20:02
        Wszystkiego najlepszego z okazji 18 urodzin :o).Duzo radosci z wydchowywania
        dzieciaczkow ijak najmniej trosk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka