22.05.05, 10:09
No wlasnie, zaczynam byc znudzona ciaza. Jak dla mnie moze sie juz zakonczyc.
Utrudnienia brzuchowe w 25 tyg zaczynaja dawac mi w kosc. Nie mieszcze sie w
normalne ciuchy, takie jakie lubie. Dlugich i powluczystych kreacji nie
lubie, podobnie jak eksponowania brzucha- ktory wcale a wcale nie podoba mi
sie. A tu jeszcze wizja upalo i brzucha-olbrzyma. I jeszcze zaczynaja mnie
traktowac jak smierdzace jajko i tak jakby otoczenie czekalo ze moge im nagle
urodzic albo cos.
a moze to depresja bardzo przedporodowa? smile
Obserwuj wątek
    • patoga Re: znudzona 22.05.05, 13:55
      Szczerze to mi też się już nudzi. Brzuch zaczyna wprawdzie dopiero wywalać, ale
      już mi troszkę ciąży, a w ciążowych spodniach chodzę od dawna.Póki co parę
      letnich bluzek nadaje się jeszcze do noszenia, ale nie wiem co to będzie
      później. No i te upały też mnie zaczynają przerażac. Do tego zjadłam lipiec
      (całkiem o nim zapomniałam smile i myślałam że wszystko zakończy się szybciej. Na
      ziemie ściągnął mnie kalendarzyk. Myślę że zaczynamy wchodzić już w ten okres
      gdzie jak najszybciej chciałybyśmy dopłynąć do "portu przeznaczenia".
      • hautnah Re: znudzona 22.05.05, 14:46
        ja tez juz bym sobie najlepiej urodzilasmile mam problemy przy zakladaniu skarpet
        na stojaco, a to dopiero poczatek duzego brzuchalasmile
    • kika_kika Re: znudzona 22.05.05, 15:06
      Ja nakręciłams ię już wizją przedwczesnego porodu - (lipiec) i na początku
      panikowała, a potem spokój, potem radość a teraz - znów wszystko stoi pod
      znakiem zapytania i... żal mi że to juz nie na 100% lipiec. Już myślałam, że za
      2 tyg będę w szale zakupowym a tu za 2 tyg nic tylko sesja i moooże coś więcej
      się dowiem o moim terminie.
      I chyba to normalne z tym znudzeniem, bo ja też już czuję się jak samochodzik,
      dziś spacerkiem 5 kilometrów i teraz umieram... w nocy kręgosłup boli.... a tu
      tyle jszcze przed nami... ehh smile tak źle i tak kijoowo wink
    • sdomitrz Re: znudzona 22.05.05, 16:33
      Oj, dziewczyny, miałam tak samo w pierwszej ciąży. Z tym że to znudzenie
      przyszło mi ok. 30 tygodnia.
      Teraz o wiele wcześniej różne ciążowe rzeczy mi już dolegają, ciężko się
      chodzi, a to bóle spojenia łonowego, a to skurcze, a to jakieś dziwne kłucia -
      ale wiem, że im później dzidzia się urodzi, tym lepiej i dla niej i dla mnie,
      bo będzie zdrowsza i spokojniejsza po urodzeniu (a więc ja będę miała mniej
      problemów).
      O wiele gorzej jest z wcześniaczkiem, z którym trzeba prawie codziennie jeździć
      do kolejnych lekarzy, lub nie daj Bóg, jeśli jeszcze nie ma jakichś organów
      rozwiniętych, lub coś jeszcze nie funkcjonuje na 100%. To dopiero może wpędzić
      w deprechę. Życzę więc każdemu urodzić we właściwym czasie, a narazie smakować
      fakt "bycia w ciąży". Jeszcze za tym czasem zatęsknicie, mówię Wam smile
      Pozdrowionka
      • uszka Re: znudzona 22.05.05, 17:48
        Chyba racje ma sdomitrz. Pewno zatesknimy za ciaza. Poki co jest ja napisala
        dziewczyna "ciaza to choroba" w Polsc. Wkurzajace sa te wszelkie zakazy. Nie
        mozna ... i tu wyliczanka czego nie m0zna.... - prawie wszystkiego - dotyczy to
        i trybu zycia, jedzenia, rozrywek. Jeszcze troche a zakazane bedzie czytanie
        kryminalow Agaty Christie - bo moga stresowac!!!
        A najlepiej lezec plackiem w domu. A co ze zdrowiem psychicznym takiej lezacej
        przyszlej mamy.
    • isia_50 Re: znudzona 22.05.05, 18:59
      A mnie czas za szybko leci... Brzuch już dość duży, a będzie jeszcze większy, a
      ja codziennie do pracy (dobrze, że niedługo wakacje), w pracy mam klimę, więc
      plus, prowadzę samochód i coraz trudniej jest mi się obracać, ale co tam,
      grunt, że mogę w ogóle prowadzić, a nie tłuc się w dusznym autobusie (kolejny
      plus). Popołudniu do lekarza, na angielski z córą, wybrać kolejną rzecz do
      nowego lokum (a to panele, a to kafelki, a to wanna), za 2 miesiące
      przeprowadzka . Brzuch mi na razie... pomaga, w kolejce przepuszczą, obsługa
      wpakuje do wózka cement, w urzędzie pcham się bez kolejki, mąż umyje okna i
      podłogismile Nie jest źle. Zeby tylko skurcze nie dokuczały (ciągle wracają), a
      niedługo dzidzia będzie na świecie, kochane, to już tylko 3 miesiące!!! Potem
      się zaczniesmile
      Iza
      26 tc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka