właśnie wpadł do domku i zobaczył,że siedzę na forum.I kazał mi
napisać...ostanito byliśmy u znajomych,którzy rodzili razem swojego
synka.Początkowo mąż nie chciał wejśc na salę porodową,przynajmnije się bronił
rękoma i nogami .Ale w chwili porodu na sali porodowej był..przed żoną

dzielnie jej asystował.I doradził mojemu mężowi : CHŁOPIE PAMIĘTAJ O
NAŻYCZKACH I POOBCINAJ JEJ PAZNOKCIE PRZED PORODEM!!!(mam dosyć
długawe)Dlaczego?Moja koleżanka wbiła się paznokciami podczas skurczu i rękę
swojego męża.Facet ma blizny na ręce do dzisiaj,bo jego żona zrezygnowała ze
znieczulenia,które podobnież na sam poród ustępuje.
A więc:"PAMIĘTAJCIE O NOŻYCZKACH"
Mój wczoraj zakupił parę i wrzucił do schowka do auta.Ciekawe czy będzie
pamiętał.heheh