hejka
dziewczynki... załamałam sie

ostatnio Maksio w domu jestw body i
rajtuzkach albo spodenkach dresowych albo ogrodniczkach... wczoraj chciałam
go ubrać na wyjście tzn jakiś sweterek i do tego spodnie i.... bęc.. okazało
sie że wszystko jest już małe! krótkie spodnie, ciasne sweterki

został mu
tylko 1 dres, 1 sweterek i 3 pary rajtuzek, reszta ma oznaki małości (ciężko
sie ubiera, ściąga no i jak wezmę maksa na ręce to gacie mu podjeżdzają pod
kolana

i całe łydki na wierzchu)
Nie wiem co robić, czy iść do normalnego sklepu i kupić za 100zł: 1 pare
spodni, 1 sweterek, 2 body i 1 pajaca czy.... a gdzie buty?? Maks już staje
więc za chwile zacznie sie tuptanie.... a buty tak od 60 do 100zł kosztują :
( - kupić w ciucholandzie czy... na allegro jakis zestaw (fajne zestawy sa
ale qrwewsko drogie - tzn jak policze ciuchy to tanio wychodzi ale... na co
synkowi 7 par spodni?? czy 6 swetrów albo 5 polarków??)
help!!