kolagulka 29.03.06, 10:37 ...sama nie wiem, czy to prawda czy jakaś podpucha. Przeczytajcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31128950&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malina.majka Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 11:16 Dzieki,dlugo tego szukalam bo kiedys wpadlam na to i nie zdazylam przeczytac calosci,a chcialam pokazac mezowi,bo nie wierzyl Na razie sie nie wypowiadam bo jeszcze nie czytalam calosci,ale fajnie ,ze to wkleilas,pozdr.Malina i Maya Ps.faktycznie niewiarygodne i ble... Odpowiedz Link Zgłoś
ninjo Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 11:26 dzieki za linka, super smieszny watek no mi sie wydaje, ze to po prostu jest naskorek, jak sie sciera ta make z miodem, to po prostu naskorek sie sciera i roluje i przypomina pewnie te biale robaczki )) Odpowiedz Link Zgłoś
azja811 Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 12:59 Super wileki dzięki!Ale się uśmialam normalnie masakra.Taka paskudna pogoda a ty mi tak pięknie humoer poprawilaś.dziękuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
miodzio_k Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 13:38 suchajcie a ja tam trochę w to wierze bo na własne oczy widziałam.... Moja kuzynka jak miała 5 latek została poddana takiej kąpieli ale nie wiem w czym. Kąpała się trochę czasu a potem z plecków wychodziło jej takie właśnie galaretowate coś. Suchajcie no aja nie wiem juz co o tym myśleć. Trochę to śmieszne ale ja na własne oczy wiedziałam jak to wychodzi i myślałam ze zwymiotuję. Odpowiedz Link Zgłoś
sani14 Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 14:43 nie wytrwałam do końca wątku - za długi a tak chciałam znaleźć czy to jest dobry sposób na oczyszczanie skóry bo w te "robaki" to nie wierzę (na wszelki wypadek poszukałam i znalazłam www.pfm.pl/u235/navi/199263 ) ale jakiś cudowny sposób na odetkanie porów to by mi się przydał Odpowiedz Link Zgłoś
miodzio_k Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 16:20 ja zapewniam ze to nie są żadne glisty, owsiki czy coś z tego rodzaju. Ale nie wiem co to. MOże to faktycznie jakieś toksyny, złogi które się odkładają pod skórą i pod wpływem jakiś zwiążków z tej mieszanki wychodzą oprzez pory. Ale zapewniam że to nie żywe organizmy Odpowiedz Link Zgłoś
kolagulka Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 16:30 Ja tez mysle ze to sie skóra oczyszcza z jakichs złogów albo łoju, coś w rodzaju wągrów i zaskórników. Sama jak byłam nastolatką, miałam problemy z trądzikiem i kosmetyczka zalecała mi robić maseczki z płatków owsianych zalanych ciepłym mlekiem. Ale chętnie bym spróbowała takiego eksperymentu, tylko niestety nie mam wanny... ale moze w kabinie też to zadziała?... Sama nie wiem, czy brać to na poważnie czy się z tego śmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Trochę niewiarygodne... 29.03.06, 23:52 Ja osobiście nie widziałam tego cudu, natomiast mogę z całym spokojem i przekonaniem oświadczyć, że to nie żaden kawał ani podpucha. Jestem tego pewna, ponieważ mój własny, najwłaśniejszy ojciec został w dzieciństwie poddany podobnemu zabiegowi. Opowiadała o tym nie raz moja śp. babcia już wiele lat temu - a moja babcia absolutnie nie należała do osób, które mogłyby coś zmyślać. Otóż mój tata, jako małe, kilkuletnie dziecko bardzo chorował. Jakaś anemia czy coś takiego. Lekarze nie wiedzieli co mu jest, zapisywali leki, witaminy, badania robili - nic nie wykryli. Dzieciak słabł coraz bardziej, był już w bardzo kiepskim stanie. W końcu ktoś polecił mojej babci jakiegoś zielarza, który mieszkał gdzieś w Bieszczadach. Babcia pojechała tam z moim ojcem, (co nie było sprawą łatwą, bo samochodu nie mieli, pieniędzy tez nie za dużo, a kilkuletni chłopak nie był wtedy już w stanie stanąć o własnych siłach - nie mówiąć o chodzeniu.), zielarza znalazła, on przebadał dzieciaka i polecił następującą kurację: Zebrać ziele wrotyczu (albo wrotycza?), ususzyć, zaparzyć, wykąpać w tym syna, potem wyciągnąć chłopca z kapieli i natrzeć dobrze cukrem pudrem. A nastepnie wziąć szczoteczkę i zebrać to co wyjdzie. Powtarzać do skutku, dopóki będzie wychodzić. Co najmniej kilka razy. Koniec. "Ale co mam zebrać, co będzie wychodzić?!!" zawołała zdumiona i przerażona babcia. Pan zielarz nie chciał powiedzieć nic więcej. Ale ona była już tak zrozpaczona stanem dziecka, że wróciła do Warszawy i zastosowała tę dziwną kurację. Jakie było jej przerażenie, gdy z pleców, rąk, nóg - dosłownie z całego ciała dziecka zaczęły wychodzić jakieś maleńkie robaczki! Ojciec po tej kapieli poczuł się dużo lepiej, po kilku nastepnych - zwyczajnie wyzdrowiał. Babcia wielokrotnie próbowała się dowiedzieć, co to było to dziwne "coś" co miał w sobie jej syn - bez skutku. Twierdziała natomiast stanowczo, że to "coś" żyło. Jakiś lekarz kiedyś jej sugerował, że mogły to być włosienie kręte,które ponoć otorbiająj się w mięśniach. Niestety, wszystko to były tylko domysły. Sam mój ojciec niewiele z tego pamięta, obecnie jest (odpukać!) człowiekiem zdrowym, nie chorowałod wielu lat. Aha! Mama mi opowiadała, że za każdym razem, jak ja byłam chora, babcia usiłowała namówić ją na tę kurację. Na szczęście mama stanowczo odmówiła. Brrrr. To tyle rodzinnych opowieści. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
azja811 Re: Trochę niewiarygodne... 30.03.06, 08:40 Mnie najbardziej wiarygodną wersją wydała sie ta o kosmitach co wyjadają musztardę sarepską!I tej będę się trzymać))) Odpowiedz Link Zgłoś
miodzio_k azja... 30.03.06, 09:09 azja dobre, heheheh. Ta wersja roznawiała mne do łez jak przeczytałam na tamtym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kuncwotek i wiadomo co to w końcu jest? 30.03.06, 12:49 Jestem bardzo ciekawa, ale za dużo czytania! Może któraś wie co to właściwie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kolagulka Re: i wiadomo co to w końcu jest? 30.03.06, 14:33 Ja przeczytałam cały wątek i były różne teorie: robaki, złuszczona skóra, brud, wągry, lane kluski, kosmici... ktoś nawet miał wkleić zdjęcie, ale niestety nie wkleił. Ja jestem skłonna uwierzyc w oczyszczanie się skóry z zanieczyszczeń, toksyn, zaskórników itp. oraz w to, że taka ciepła kuracja może się przyczynić do usunięcia jakichś infekcji czy chorób (może na tej zasadzie co stawianie rozgrzanych baniek na plecach). Ale robaki jakoś nie mieszczą mi się w wyobrażni... Odpowiedz Link Zgłoś
miodzio_k Re: i wiadomo co to w końcu jest? 30.03.06, 15:31 ja też w robkai nie wierzę. Przekonują mnie zanieczyszczenia, złogi podskórne. Odpowiedz Link Zgłoś
e-go Re: azja... 01.04.06, 22:42 noooo, po prostu bomba )) a jedna troskliwa mama chciała teżtaką "kompiel" dziecku zrobić a może by jakąs sektę "oczyszczonych" założyć ? ))) uśmiałam się setnie przy tym wątku Odpowiedz Link Zgłoś
mamaisi Re: Trochę niewiarygodne... 31.03.06, 10:15 Witam, aż ciarki mi przechodziły.... Jestem ciekawa co to może być.. Ale sama chyba nie spróbuję. Może ktoś znajdzie jakieś logiczne wytłumaczenie tego ochydzywa.. Odpowiedz Link Zgłoś
zitke Re: Trochę niewiarygodne... 31.03.06, 10:50 hehe usmialam sie strasznie , dziewczyny chyba nie wierzycie ze to robaki ?? ja jestem pewna ze to odtykaja sie pory i tyle . Odpowiedz Link Zgłoś
ariella a jesli to tluszcz... 31.03.06, 14:47 a jesli to tluszcz wychodzi z czlowieka, to moze mozna tym posmarowac uda i cellulit wylezie na wierzch? Albo taka domowa wersja liposuction Ech... ale pieknie by bylo... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Trochę niewiarygodne... 04.04.06, 10:34 Nie korci Was zeby spróbować? ) Odpowiedz Link Zgłoś