Dodaj do ulubionych

opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:(

07.06.06, 20:07
dziewczyny musze sie wam wyzalic, bo mam juz dosc.
bylam dzis z mala u lekarza i gdy ta zobaczyla, ze mala nie siedzi,
powiedziala mi, ze w tym wieku (9 m-cy i 2 dni) mloda powinna pieknie
siedziec, a nie byc taka "lejaca". mielismy do niedawna rehabilitacje, ktora
nic nie dawala, bo mala caly czas ryczala i pani nie mogla nic z nia zrobic.
od przyszego pn. rozpoczynamy rehabilitacje u innego rehabilitanta. zaluje,
ze nie poszlam z nia wczesniaj do innego rehabilitanta, bo na przekazie stoi
to co w tytule tego postu.
poradzcie mi prosze, co moge jeszcze zrobic, zeby moja corka nauczyla sie
siedziec lub zeby wzmocnic jej miesnie. gdy lezy na pleckach w ogole nie
potrafi podniesc sie choc troche do gory. tak jak widzialam to dzis u lekarza
u szesciomiesiecznej dziewczynki. jakos mi smutno!!!
Obserwuj wątek
    • justin301 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 20:22
      Współczuję ci bardzo.
      Na pewno ten nowy rehabilitant pomoże. A póki co ja chyba kładłabym dziecko na
      brzuszku? To jest jedyne, co przychodzi mi do głowy.
      • aniapatryk Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 08.06.06, 09:11
        Moja znajoma chodziła na basen i pomogło.Ćwiczenia oczywiscie pod okiem specjalisty
    • nestorka1 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 20:38
      Moja mała nie raczkuje ale siedzi. Starszy syn około 4 miesiąca bł taki wiotki,
      miał miękką głowkę i ciągle leżał. Poszłam prywarnie do pediatry, która
      zaleciła zwiększenie dawki wit d i dała magiczne kuleczki (homeopatyk) w ciągu
      tygodnia dziecko zmieniło się nie do poznania, bardzo szybko nadganiał
      zaległości. Wiem, że mało kto wierzy w homeopatię ale ja uwierzyłam jak mały
      miał 39 temperatury dostał 5 kuleczek i po pół godzinie temp. była normalna.
      Nie załamuj się jak się weźmie do roboty to szybko nadgoni straty też doradzam
      kładzenie na brzuszku w końcu to polubi. Trzymam kciuki za udaną rechabilitację.
      • hautnah Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 20:41
        wiecie co, od paru tagodni mala spedza wiekszosc czasu na brzuchu i nawet juz
        przez sen kladzie sie na brzuszek i opiera sie na raczkach! < smile >
        ale za nic w swiecie nie chce siedziec i leci totalnie przy probie posadzenia
        jejsad
        • miodzio_k Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 21:09
          hautanach. musisz być spokojna. ja wiem, że to nie proste ale postaraj się - dla
          małej. Ona będzie czuła ze coś jest nie tak, będzie czuła ze to ona w czymś
          zawodzi a nie wie w czym. Rehabilitacja sprawi że mała nadgoni zaległości.
          Trzymamy kciuki za was i badzcie dzielne obie. Za jakiś czas pochwalisz nam się
          ze mała już siedzi a potem ze stoi a potem ze już biega !!!!!!!!
    • pati775 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 21:15
      wszystko bedzie dobrze - musisz sie tego trzymac i mocno w to wierzyc

      a propo rehabilitacji to przyszlo mi do glowy
      moze to nie jest kwestia zmiany osoby rehabilitujacej tylko metody jest ich
      kilka z tego co wiem nie wiem jaka macie zalecona ale moze trzeba ja zmienic na
      taka zeby Wasza coreczka ja zaakceptowala i z przyjemnoscia wykonywala ???

      trzymam za Was kciuki bedzie dobrze
      _______________________
      Licznik synka smile
      wrzesniowa mama 2005 smile
    • asmi7 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 21:26
      Hautnah, skad jesteś? Z Warszawy?
      • miodzio_k Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 21:54
        pati może mieć rację z tego co wiem to rehabilitacja metoda Vojty jest dla
        dziecka drastyczna, dzieci często płaczą. natomiast wg Bobath to raczejzabawa.
        My mieliśy Bobath i Julia bardzo to lubiła
      • hautnah Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:00
        z niemiec
        • justin301 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:05
          Wiesz, to tam chociaż nie strajkuja tak jak u nassmile. Jak już pisalam nie jestem
          w stanie zrobic uSG stawów biodrowych w Centrum zdoriwa w Łodzi bo ciągle
          strajkuja. Już raz byłam prywatnie.

          Wydaje mi sie, zę w Niemczech jest lepsza opieka medyczna niż u nas.

          Ważne jest to, zebyś była tez spokojna i nie denerwowała się całą tą sytuacją.
          Rozwój dziecka to nie żadne wyscigi. Myślę, ze do tego podnoszenia sie też
          można dziecko jakoś zachęcic np. umieszczając nad buzia jakąs zabawkę - może
          się zacznie trochę podciagać.

          Sama niedawno sie martwilam, bo mój nienawidził leżenia na brzuszku a tu teraz
          raczkuje już całkiem całkiem i chce wstawać.

          Dzieci robią postępy z dnia na dzień. I pewnie już po kilku dniach od
          rozpoczęcia nowych ćwiczeń będzie coś do przodu.

          Aller Anfang ist schwer, nicht war?
          • hautnah Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:16
            dziexiki za dodanie otuchy!!! musze odczekac poniedzialek i zobaczymy!
    • asmi7 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:16
      Hautnah, myśle, ze najważniejszy teraz dobry rehabilitant (dlatego pytałam skąd
      jesteś), kóry poprowadzi dziecko. Na pewno da Ci jakieś konkretne wskazówki,
      powie jak ćwiczyć (jeśli nie - domagaj się tego do skutku!).
      Przeglądałaś poradnik P.Zawitkowskiego? Tam jest wiele cennych wskazówek
      pielęgnacyjnych. Na naszej skrzynce wrześniowej mamy też jakieś zabawy
      stymulujące rozwój ruchowy od pati (zdjęcia i opis). Jeśli uznasz za stosowne
      to dotrzyj do źródła tych ćwiczonek (pati775 ma na pewno autora i tytuł tej
      ksiązki). Choć najlepiej jeśli wszystkim pokieruje Wasz rehabilitant.

      Będziemy trzymać za Was kciuki, zeby wszystko sprawnie poszło!

      Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale tak sobie myśle, ze kazda mama musi swoje
      przejść. U nas ruchowo jest rewelacyjnie, za to też przecierpiałam swoje z
      powodu atopowego zapalenia skóry u mojego synka. Mam jednak nadzieję, ze i Wy i
      muy uporamy się z tymi wszystkimi problemami smile

      • hautnah Re: do asmi7 07.06.06, 22:19
        prosze cie napisz mi na gazetowy adres jak mam wejsc na ta skrzynke
        wrzesniowek, bo to przegapilam i nie wiem jak. z gory dziex!!!!
        • asmi7 Re: do asmi7 07.06.06, 22:27
          Wysłałam Ci maila.
          Te zabawy są w folderze "rehabilitacja".
    • asmi7 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:20
      hautnah napisała:
      > z niemiec
      Oj, to już nicnie pomogę. Tu, wWarszwie znam kilku godnych polecenia
      specjalistów.
      • sasza71 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:42
        hautnah,
        jezeli moge cos podpowiedziec...mysle sobie,ze niewazne,czy to bedzie vojta,
        czy niby-zabawowy bobath czy terapia atlasa czy jeszcze inne cwiczenia- musisz
        przekonac siebie,ze dla dobra malej,pomimo jej placzu,buntu,krzyku musicie
        cwiczyc codziennie,kilka razy dziennie.i prosze,uwierz mi,ze Filip tak samo
        protestowal przez miesiace cwiczen "drastyczna"metoda vojty, jak i teraz-gdy
        przeszlismy na "łagodne"NDT...powiem wiecej- teraz krzyczy mocniej-bo
        starszy,bardziej swiadomy,lek separacyjny w rozkwicie.
        przegladnij forum rehabilitacja,mozesz tam dostac naprawde fachoe rady(np od
        osmag, iwpal -to rehabilitantki,i wielu rodzcow na co dzien usprawniajacych
        swoje dzieci)
        podaje Ci link
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20939
        nie poddawaj sie,dacie rade,za pre tygodni-miesiecy bedzie
        dobrze,prosto,silniej...tylko uwierz w to!i do roboty!
    • liniosek Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:28
      hautnach mysle ze ja cie pociesze,moja mala tez jest do tylu ruchowo tylko u
      nas przyczyna jest poduszka frejki zakladana juz 5 miesiac na 24 godziny.Mala
      dopiero od dwuch tygodni jest kladziona na brzuszku wczesniej nie kladlam ja z
      powodu poduchy.Tez nie siedzi,nie raczkuje jest slaba miesniowo chodz po
      ostatniej wizycie dowiedzialam sie ze mala nadrabia zaleglosci i jest troche
      mocniejsza.Najwazniejsze by cwiczyc z mala i jak najwiecej na brzuszku (wtedy
      sie wzmacniaja miesnie)my cwiczymy 4 razy metoda vojty,chodz na rezultaty
      trzeba czasu.
    • w1paula Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 07.06.06, 22:38
      Ni emart się. Rehabilitacja pomoże. Może zmiana rehabilitanta prawi, że mała
      polubi ćwiczenia. ważne jest kto ma jakie podjeście do dzieci, jak do nich mówi
      a nawet czy to facet czy kobieta.
      Hubert tez długo nie przekręcał się i nie raczkował. Zazdrościłam innym mamom
      jak pisały o postępach swoich maluchów. Aż pewnego pięknego dnia ni z tego ni z
      owego w ciągu godziny Hubert zaczął sam raczkować i wstawać przy meblach. Tez
      chodzimy na rehabilitację i nasza rehabilitantka zdziwiona była trochę że tak
      szybko. A on może stać nawet pół godziny.
      Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju a jak trochę pomożecie to z pewnościa
      błyskawicznie nadgoni rówieśników.
      Powodzenia
      • tadziewczyna Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 08.06.06, 01:34
        Najwazniejsze to nie wpadac w panike. Jesli pojdziesz do nowego rehabilitanta
        porozmawiaj odnosnie najlepszej metody dla malej. Nawet jesli to bedzie Vojta -
        nie boj sie - wszystko bedziesz w stanie wytrzymac. Dobrze sie stalo, ze teraz
        a nie zbyt pozno dowiedzialas sie, ze Twoja mala ma jakies zaleglosci. To
        pozwoli Ci aby podejsc do rehabilitacji na serio. Wiem to po sobie - jak bylo
        powaznie i slyszalam, ze jest z synkiem zle to cwiczylam sumiennie.

        Trzymaj sie i pisz na bieząco co slychac u Was. Bedziemy Ciebie wspierac.
        Zobaczysz....
        • pati775 Re: nie na temat do tadziewczyna 08.06.06, 09:19
          tadziewczyna - Ty to taki nocny marek jestes ?!?
          1:34 !!!

          sciskam smile))

          __________________
          Licznik synka smile
          wrzesniowa mama 2005 smile
          • tadziewczyna re: do pati775 08.06.06, 22:40
            nooooo smilesmilesmile
            a tak na serio - czekalam na meza (odwozil kolege), i czekalam i czekalam, az
            sobie poczytalam nasze forum....
    • sdomitrz Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 08.06.06, 10:17
      Hauntah!
      Oczywiście trudno cokolwiek powiedzieć, nie widząc dziecka, ale powiem Ci, że
      moja córeczka też jeszcze nie siedzi.
      Jest rehabilitowana aż w 2 ośrodkach (m.in. w IMiD) od 5-6 miesiąca.
      Rehabilitanci nie widzą żadnego problemu. W IMIDzie na mnie nawet tak "trochę
      dziwnie" patrzą - czego ja chcę od dziecka, bo ma jeszcze czas na nauczenie
      się.....
      Ja tym nie-siedzeniem też za bardzo się nie przyjmuję - widzę, że wszystko jest
      na dobrej drodze... no i czekam, oczywiście robiąc ćwiczenia zalecone przez
      rehabilitantów (niewiele tego jest - generalnie chodzi o stawianie na czworaki
      i ten siad boczny)
      Jeśli dziecko bardzo dobrze rozwija się emocjonalnie, jest ciekawskie, aktywne,
      oraz opanowało inne umiejetnosci ruchowe (pełzanie, opieranie się na
      wyprostowanych rączkach, obracanie się dookoła siebie, turlanie się).
      Poza tym do siadu o która chodzi, to pozycja, gdy dziecko jest na czworakach,
      podnosi pupę i przechyla ją w bok do siadu bocznego (o tą pozycję chodzi
      rehabilitantom w obu naszych ośrodkach - dodam że to metoda NDT-Bobath).
      Z pozycji leżącej moja też nie da rady się podnieść.
      Nie wiem, jak twoje dzieciątko, ale ja mam dziecko z tych większych. Wydaje mi
      się, że te większe pulchniutkie dzieci właśnie tak mają, jest im po prostu
      ciężej...
      Poza tym neurolog mi mówiła, że jak dziecko jest duże jeszcze w łonie matki ma
      za mało miejsca na ruchy, więc rzadko zmienia pozycję i dlatego niektóre partie
      mięśni mają prawo być słabsze. U nas słabe są mięśnie brzuszka i karku.
      Może jeszcze Ninjo się wypowie, bo rehabilituje córeczkę u samego Pawła
      Zawitkowskiego i z tego co pisała jakoś niedawno, jej córeczka jest na
      dokładnie tym samym etapie co moja i robi dokładnie to samo.... i chyba nie
      widzą w tym problemu....
      • ninjo Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 08.06.06, 10:51
        zostalam wywolana do tablicy, to sie zglaszam smile)))

        chodzimy do samego "mistrza", to prawda smile Natalka teraz jeszcze nie raczkuje,
        powoli zaczyna podnosic pupe do pozycji do raczkowania. Tez jeszcze nie siada,
        ale siedzi stabilnie posadzona. Ja wiem duzo mniej niz sdomitrz, bo nie
        chodzimy czesto, tylko raz na jakis czas, kontrolnie. Zawitkowski mowi, ze sie
        rozwija modelowo (tzn. ma bardzo prawidlowy wzorzec ruchowy), a to, ze nie
        idzie jej to bardzo szybko, to dlatego, ze jest ciezka.
        I tak, jak mowila sdomitrz, mysle, ze dzieci wcale nie musza juz w tym wieku
        siadac, maja jeszcze na to czas. Wazne jest, zeby rozwijaly sie w dobrym
        kierunku. Jak najczesciej trzeba klasc na brzuszku, jezeli jeszcze nie raczkuja.

        Nie wiem co tzn. ze mala "jest lejaca". Mysle, ze powinnas poszukac innego
        rehabilitanta, mam nadzieje, ze znajdziesz takiego, ktoremu zaufasz. My
        mielismy stycznosc z kilkoma rehablitantami i to nie dlatego, ze jestem jakas
        przewrazliwiona czy wybredna, czy uwazam, ze to ja mam racje, a nie lekarze.
        Tylko mamy pakiet w prywatnej przychodni i tam rehabilitanci sie caly czas
        zmieniali. I wszyscy wystawiali bledne diagnozy, co bylo widac na pierwszy rzut
        oka. Czesto mowili np. o podwyzszonym napieciu, gdzie bylo dokladnie odwrotnie.
        I w ogole bylo widac, ze nie sa pewni swojej diagnozy. Az w koncu trafilismy do
        P.Z.
        i stala sie jasnosc smile Jakos tak wszystko co mowil mialo rece i nogi. Mysle, ze
        najwazniejsze to trafic do odpowiedniej osoby i tego Wam zycze.
        Moze przyjezdzasz czasami do Polski i wtedy moglabys skonsultowac sie z
        tutejszym rehabilitantem, ktorego moglibysmy polecic.
        • hautnah Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 08.06.06, 15:21
          w pn napisze wam, jak bylo na rehabilitacji. modlcie sie za nas, zeby mala sie
          nie darla!!!!!
          • tadziewczyna Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 08.06.06, 22:45
            A niech krzyczy. Jak pamietam mojego synka to on darl sie wnieboglosy. Serio.
            Ale na mnie to juz nie dzialalo. Tak bylo zawsze, wiec nie widzialam w tym
            problemu. Dziecko w ten sposob pokazuje, ze nie podoba mu sie zbytnio co z nim
            sie robi....
            • monismonis Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 09.06.06, 07:24
              A mi sie wydaje że przy takim krzyku to nie ma sensu ćwiczyć. Ja tak samo miałam
              z moim małym, chodzilismy na rehabilitacje przez 3 miesiące na kazdych
              ćwiczeniach był krzyk więc ćwiczenia nie trwały więcej niż 15 minut bo tylko
              tyle wytzrymywał. U niektórych dzieci to sie zmienia i po prau zajęciach
              zaczynaja to lubić. Niestety nie u nas mieliśmy przerwe miesieczna z powodu
              przeziebienia i po powrocie to dopiero była histeria. Moja znajoma
              rehabilitantka która nas ćwiczyła zawsze mówiła że przy krzyku i płaczu nie ma
              sensu dalej z dzieckiem ćwiczyć bo on nie chce wspólpracować a bez tego to nic
              nie da. Wiec my juz zaprzestaliśmy ćwiczeń. Patryk od wczoraj zaczoł siedzieć
              podparty z tyłu poduszka potrafi juz ładnie i nawet długo siedzieć, ale sam
              jeszcze nie uiądzie ani nie raczkuje tylko sie turla po pokoju. Mysle że
              wszystko przyjdzie z czasem.
              • 1a6 Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 09.06.06, 09:21
                dziecko zawsze bedzie płakało przy rehabilitacji,nigdy jej nie polubi.ja cwicze
                małego m.vojty od stycznia i zakazdym razem płacze.i tez niekiedy jest
                histera.mimo płaczu-efekty sa.mały juz prawie nie ma asymetrii.siedzenie z
                poduszka to zadne siedzenie.oczywiscie ze wszytko przyjdzie z czasem,ale np.jak
                moj mały miał asymetrie to własnie z czasem!pogłebiał by to wade, preferował
                jedna strone i stale ja obciazał,i w wieku szkolnym skolizoza-murowana.a w
                najgorszym przypadku(sa na to badania)nawet i dysleksja.tez miałam wiele razy
                dosyc tego płaczu, chiałam zaprzastac rehabiltacji ale cwicze.i widze
                efekty.zostało nam juz naprawde niewiele.
                • ninjo Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 09.06.06, 10:09
                  oj wcale nie zawsze
                  akurat metoda Vojty jest dla dzieci nieprzyjemna, ale NDT Bobath juz nie i
                  wiekszosc dzieci nie placze podczas rehabilitacji ta metoda. Oczywiscie sa
                  takie, ktore sie wkurzaja, ale to nie wynika z odczuwania przez nie bolu, tylko
                  raczej ogolnego wkurzenia smile
                  • tadziewczyna Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 09.06.06, 10:37
                    moze nie tyle ogolnego wkurzenia co protestu, ze jest zmuszane do tego aby
                    poruszac sie mniej ulubiona strona. Dzieci uciekaja w swoje "wyrobione" (chyba
                    kiepskie skojarzenie - ale to tylko mi przyszlo do glowy) pozycje i tak to
                    potem sie utrwala.
                    • ninjo Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 09.06.06, 10:50
                      tak, jasne
                      denerwuja sie, bo albo np. w przypadku asymetrii zmusza sie je do "odwrotnych"
                      pozycji, albo po prostu nie maja akurat teraz ochoty tego robic
                      napisalam tak ogolnie o wkurzeniu, w sensie, ze to nie jest dla nich bolesne,
                      tylko sa inne przyczyny
                      • liniosek Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 09.06.06, 13:35
                        dziewczyny ja cwicze z mala metoda voity i mam juz centralnie dosyc tej metody
                        regularnych cwiczen,na ktore mi zawsze brakuje dnia by zmiescic w dniu 4 razy
                        po serji cwiczen.Chodz wiem ze musze cwiczyc i to systematycznie,rezzyltaty
                        sa ,ale i tak jeszcze dluga droga.Pisze ten post bo dzis mam niechetne
                        nastawienie do tych cwiczen,i gdy nadchodzi pora to cos mnie trafia.Nie wiem
                        czy tylko ja ktora cwicze z mala mam takie dni czy wy tez tak miewacie?
                        • tadziewczyna Re: opozniona w rozwoju motoryki - zalamka:( 09.06.06, 14:53
                          liniosek,
                          trzymaj sie dzielnie. Najwazniejsze jest to, ze widzisz rezultaty. To nagroda
                          za Twoja prace. A potem szybko zapomnisz i Ty, i maluszek. Cwiczylam Vojtą 6
                          lat temu. Kiedys juz tu pisalam - dzis moj synek jest bardzo sprawny fizycznie.

                          Dobrze Ciebie rozumiem, sama mialam wiele chwil zwatpienia, nie wyrabialam sie
                          z 4 cwiczeniem. Targaly mna przez to wyrzuty sumienia. Ale wlasnie te postepy
                          dawaly sile do dalszych cwiczen.

                          Trzymaj sie!
                          Buziaki dla Was smile
                • miodzio_k 1a6 09.06.06, 17:36
                  ja się z tobą nie zgodzę. Dziecko wg mnie nie powinno płakać przy rehabilitacji.
                  My rahabilitowaliśmy mała (kręcz karku, asymetria) wg NDT-Bobath i nasz
                  rehabilitant sam jak widział że mała zaczyna się już wiercić, marudzić (miała 1
                  m-c) to przerywał. Jak twierdzi nie można nic robić wbrew dziecku. to podstawowa
                  zasada Bobathów.
                  • hautnah Re: sama nie wiem.... 09.06.06, 19:32
                    no wlasnie u nas tak bylo: mala caly czas i rehabilitantka wg. met. bobatha nic
                    z nia przez wiele tyg. nie zrobila i to byl BEZSENS!!!!

                    nie wiem, czy dam rade, ale wolalabym jednak, zeby mala ryczala, ale przez
                    cwiczenia byly postepy w rozwoju.
                    • sasza71 czy stymulacja Vojtą boli? 09.06.06, 20:10
                      zastanawiałam sie nad tym tysiace razy,zacytuje post dziewczyny z
                      forum"Rehabilitacja dzieci"


                      Jeżeli zastanawiasz się czy Vojta naprawde boli?
                      Autor: smoki2
                      Data: 29.04.06, 23:09 + dodaj do ulubionych wątków

                      + odpowiedz cytując + odpowiedz

                      --------------------------------------------------------------------------------
                      Mam prawie 4 letniego syna z ktorym ćwiczę ta metoda do dziś. Dawid mówi,
                      wiec mogę z czystym sumieniem pocieszyć wszystkie mamy płaczących maluchów -
                      te ćwiczenia NIE BOLĄ!
                      A co czuje mój Dawid podczas stymulacji? Opowiada mi, że gry naciskam
                      odpowiednie punkty to czuje takie łaskotanie w brzuszku, nogach albo rękach
                      (w zależnosci co cwiczymy). Mówi też ze to nie jest nie miłe ale strasznie
                      nudne.
                      Może komus taka relacja "z pierwszej ręki" pomoże



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka