Dodaj do ulubionych

i znów walka....

23.06.06, 10:44
Zapalenie nadal mi nie zeszło, a od wczoraj walczyłam dodatkowo z zastojem,
co ja mówię dwoma zastojami w lewej piersi, jeden obok pachy udało się małemu
zlikwidować,a drugim od srony prawej piersi walczyłam do 3 w nocy masażami,
okładami, laktatorem(nic nie leciało) i dzieckiem, też nie chciało lecieć...
a w ogóle to Szymek od wczoraj daje mi popalić. Śpi 15 min, budzi się i
krzyczy przystawiam go do piersi, a on zachowuje się tak jakby zapomniał jak
się ssie i się denerwuje bo mleko nie leci i wrzeszczy bo głodny,nacąga mi we
wszystkie strony biednego sutka, dzisiaj wyczerpana zlitowałam się nad nim i
dałam mu butlę mleka, którym miałam go dokarmiać i dziecko trochę się
uspokoiło... Mam pokiereszowane i opuchnięte brodawki mimo,że karmię w
kapturkach, a od rana - jakby szczęścia było mało - robi mi się zastój w
piersi gdzie mam zapalenie...odciągam laktatorem i nie chce znowu nic
lecieć... jestem na krawędzi załamania...
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: i znów walka.... 23.06.06, 10:52
      zuzka, przed ściągnięciem laktatorem upuść troche mleka z sutka. Jak jest
      zastój to ciężko wyciągnąć mleko nawet elektrycznym. Mnie nauczyły tego sposobu
      rehabilitantki jeszcze w szpitalu, jak miałam nawał. Zresztą Myszka może
      potwierdzić (też miała styczność z tymi babkami), że ręką można doskonale
      ściągnąć mleko. Obejmij dłonią pierś, tak, żęby palce były pod, a kciuk nad
      sutkiem i delikatnie (!!!!!) naciskaj takim masującym ruchem. Jak udrożnisz
      kanaliki, mleko powinno dać się ściągnąć laktatorem.
      • zu2ka Re: do zebra51 23.06.06, 11:04
        Wczoraj była u mnie kobieta z poradni laktacyjnej, pokazała mi jak się odciąga
        ręcznie, i ani kropelka nie wypłynęła zarówno na "sucho" po ogrzaniu jak i pod
        prysznicem...
        • zebra51 Re: do zebra51 23.06.06, 11:12
          sad( Wiesz, napiszę Ci jak ze mną było. Miałam zastój i gorączkę przez tydzień.
          I żeby cokolwiek odciągnąć i ulżyc sobie musiałam się wyluzować. Po pierwsze,
          nakarmiłam synka butelką, żeby nie stresować się,że on cierpi z głodu. Po
          drugie, teraz też mleko mi leci jak się zrelaksuję, nie potrafię ściągnąć przy
          kimś obcym, w stresie, na szybko. Zamykam się sama w pokoju, biorę jakąś gazetę
          i pompuję.
          • zu2ka Re: do zebra51 23.06.06, 11:19
            No to ja odciągałam: w sypialni czytając książkę, w dużym pokoju chodząc po
            forum znowu w sypialni pacząc na śpiącego synka, podczas karmienia drugą
            piersią synka ( niezłe wygibasy), ale fakt jestem zestresowana i przemęczona -
            2 noce z głowy i brak możliwości odespania przez dzień. A teraz znowu sobie
            masuję delikatnie pierś bo normalnie kolejny zastój jest. Dobrze że mam tylko 2
            cycki, bo już z 3 to bym zwariowała...no proszę jeszcze mnie się humor trzyma.
            • zebra51 Re: do zebra51 23.06.06, 11:25
              Uszy do góry, dziewczyno smile) Jeśli jeszcze masz dystans do tej sprawy, to
              super. Napewno dasz radę, trzymam za ciebie kciuki!
    • mysza_33 Też trzymam kciuki.... 23.06.06, 12:43
      ... za Ciebie. I w pełni zgadzam się z Zebrą. Ja dwukrotnie złapałam temperaturę
      i mordowałam się ze zgrubieniami. O ile te z brzegów, podskórne jesteś w stanie
      wymasować, to te w głębi nie bardzo. Chyba musisz się pogodzić, że łapią Cię te
      zastoje i zakceptować sytuację, wtedy łatwiej będzie Ci się zrelaksować, gdy
      znowu cię dopadnie... W końcu się unormuje wszystko, zobaczysz. Mnie męczyła
      laktacja ponad miesiąć, może tak około 1,5 miesiąca wreszcie się te cycki
      uspokoiły wink
      Będzie dobrze, pilnuj tylko by karmić z piersi jak najczęściej i dobrze jest
      przycisnąć miejsce z zastojem (tak by spływało prosto do sutka, a nie z
      "zakrętem") w trakcie gdy maluch ssie - powinien wyciągnąć. Nie uda się gdy ta
      część cycka zwisa. Może to co pomoże.

      Mysza

      Ps. No i to ręczne ściąganie mi bardzo pomogło. Laktatora nie mogłam ścierpieć,
      tak bolało! Ręcznie też miałam wymęczone sutki, ale to było do wytrzymania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka