marzynka Re: Luty 2003 09.01.04, 22:08 Kochane Mamy, czy Wy też macie problem z dzieckiem, które na widok jedzenia wrzeszczy i sępi żeby mu tylko coś dać? Krzysiek jak się je, też musi jeść, najlepiej to samo, bo jego jedzonko nie jest już takie dobre ( i po co ja mu gotuję obiadki??). Innym wyjściem jest jedzenie na zmianę z meżęm... on je w kuchni, ja zabawiam małego i potem odwrotnie. Jak kończy jedzenie to jest wrzask... obawiam się, że ile by dostał, tyle by zjadł, nawet gdyby mu uszami wychodziło (moja mama na widok krzyczącego wnuka po zjedzeniu porcji mięska z ziemniaczkami i jarzynkami, której nie powstydził by się robotnik na budowie, mówi mi żebym mu jeszcze dała bo mały sobie nie pojadł...). Mam nadzieję, że kiedyś mu to przejdzie, bo jak tak dalej pójdzie, to lepiej go będzie ubierać niż karmić hehe No i pierwsze świadome słowo mojego dziecka to oczywiście: AM !!! Co do urodzinowych prezentów, to grające i świecące zabawki, których parę już ma, służą obecnie do rzucania na odległość, więc muszę pomysleć o czyms innym. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 09.01.04, 23:04 Aha, mój syn oczywiście też jest żarłokiem i wymaga żebym dzieliła się z nim niemalże wszystkim co jem, a tym co piję w szczegolności. Ale tu się takich rzeczy nie pisze, żeby nie denerwowac mam niejadków Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 10.01.04, 00:13 Ło Matko ale napisałyście dzisiaj postów ho ho ho jestem pod wrażeniem...... Muszę kupić sobie mega kubek na kawę.... Baśka równiez lubi jeść to co my reszta wtedy jest dla frajerów... Spędzanie czasu na Ursynowie zdecydowanie jest miłe jak się tego chce jest tyle atrakcji a jakie miłe towarzystwo super tylko oczywiśćie ja jestem leser i leń i nie ganiam z Babami wszędzie ale owszem Multikino jest oki.... Pozdrawiam Was aaaaaaaaaaa zapomniałam napisać, że ja jako wyrodna macocha nie złapałam dzisiaj Młodej jak rąbnęła głową o regał( czyli kask wskazany) i ma strasznie niegustowną śliwę pod okiem więc zastanawiam się czy wogóle przyjdziemy na spotkanie bo jeszcze mi się od Was dostanie........))))) Oki idę spatki bo jutro ruszam z rana na podbój Grochowa potem NA Skraju i pewnie o 20,00 zjądujemy do domu papaptki Ps jak się nie pokazują zdjęcei a macie program antywirusowy to należy wyłaćzyć w nim funkcję odpowiedizlną za foto i banery i będzie widać albo poczytać wątek moderatorów tam jest sporo różnych rad )))) Pzod! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 10.01.04, 00:40 Rany, to widac moje dziecko nie jest fanem jedzenia. Niby lubi, zwłaszcza kaszki, serki i jogurty, ale juz przy zupkach to musze po kilku pierwszych łyzkach motywawać do jedzenia. Jeżeli my cos jemy to owszem się interesuje, próbuje, nadgryza, mieli i większość wypluwa, ale oczywiście chce wiecej, cały czas mając nadzieje, że w chwili nieuwagi wpakuje łapki do talerza. Ja niestety jestem z tych wyrodnych matek co to leniwe są. Jak pogoda mi się nie podoba albo zmęczona jestem za bardzo na spacer nie wychodzę (choć akurat teraz z uwagi na sanki wychodzimy codziennie). Do ludzi ciągnie mnie średnio, za to ciągnie mnie bardzo do samotności, choc to obecnie arealne. Ale od niedzieli niania ćwiczyc będzie zajmowanie się Weronika i pewnie w środe zostawię je same na kilka godzin...a jak obejdzie się bez dramatów, to i w czwartek i piatek i w przyszłym tygodniu tez. Czas wreszcie spedzić troche czasu i instytucie i w bibliotece i ruszyć z pracą z tzw. kopyta, bo czasu mało...no i za znajomymi to się też troche stęskniłam. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 Pozdrawiam wszystkie mamy 09.01.04, 23:05 Niedługo u nas roczek,cieszę się że już wekend bo mam dość.Zaczęłam pracować od 02.01 i tak wygląda w skrócie mój dzień.Pobudka 5 rano(6-w pracy do 14)potem dom,dzieci a Kamil teraz przechodzi okres buntu(horror).Odkąd Kacperek zaczął chodzić to nie usiedzi w miejscu!!!OK.18-19 kąpanie,potem gotuję obiad na następny dzień więc zasypiam ok.24-1 i tak w kółko.Ale nie narzekam na nudę przynajmniej.Biedny mąż bo dzieci wstaja razem ze mną ok.5 wiec od rana ma zajęcie a jak ja wracam to idzie do pracy na 15-23.Ale na szczęście tylko co drugi tydzień bo od pon.będzie teściowa.Jutro mam impreze firmową trochę "zabaluje" papa Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 Pozdrawiam wszystkie mamy 10.01.04, 08:33 Witam sobotnie w pracy niestety muszę tu odsiedzieć 8 h. Co do spotkania to mam nadzieje że ktoś się pojawi bo jak tak czytam to wydaje mi się, że w San Marzano będę sama z lalą. A stary się ze mną drażnie, że i tak nigdzie nas nie zawiezie gadka szmatka Ungaros, jonqulle Co do kąpieli to moja Ola ma strasznie szorstką skórę szczególnie po basenie ale znalazłam na to sposób zamiast kremów itp. używam zwykłej olivy z olivek już chyba o tym pisałam rewelacyjnie pomaga poza tym też myje dupalka małej pod kranem przy każdym przewijaniu. Jestem przewrażliwiona na tym punkcie bo Ola miała swego czasu problemy z zakarzeniem przewodu moczowego. Idaro - u nas butla jest od 3 m-ca życia i i kropla witaminy D Vigantal tzw. poza tym 5 Cebionu Multi i Vibowit bobas do herbatki A jeżeli cjodzi o odchudzanie to w jego ramach właśnie zajadam bułke z budyniem i popijam kawą z mlekiem od czegoś trzeba zacząć Mam o 10 kg za dużo - tragedia. Wszelkiego rodzaju grające zabawki są super Ola je uwielbia, poza tym sitka, lejki i wszystk o co nie jest do zabawy. Ostatnio chodze na rzęsach mała nie daje mi spać budzi się co pół godziny i każe się nosić albo głaskać po główce do tego 8 h przy kompie i oczy jak u królika Miałam coś jeszcze napisać ale skleroza nie boli pewno tu dziś jeszcze zajże narazie Edyta i Ola (17.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 Pozdrawiam wszystkie mamy 10.01.04, 08:42 aga173 gdzie mogę kupić fotelik "Mały podróżnik" tylko nie w necie Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 Pozdrawiam wszystkie mamy 10.01.04, 10:33 Edyta, nie martw sie z cala pewnoscia bedzie nas wiecej. A meza olej i przyjedź metrem, stacja Imielin przy samym Multikinie. Moja Natala też dziś w szkole, odpracowuje. Nic to musze iść na zakupy Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 Pozdrawiam wszystkie mamy 10.01.04, 10:52 Właśnie - też tak chyba zrobię, bo sama boję się jeździć jak jest ujemna temperatura. Jeśli chodzi o odchudzanie - ja jestem na etapie - "od jutra się odchudzam", a jutro się jeszcze nie skonkretyzowało. Może od poniedziałku? Poza tym - strasznie chce mi się jeść i to coś raczej kalorycznego. Wczoraj zrobiłam np. taką zapiekanke z ziemniakami i boczkiem - pychotka. Tak chyba moj organizm reaguje na zimno. Ja chcę już wiosny, chociaż młody dość pozytywnie reaguje na mrozik, nie płacze, nie krzyczy, nie trzeba go brać na rączki. Ale przy ubieraniu dostaje histerii. Bruniasty dostaje tylko 5 kropli Cebionu multi, taką dawkę ustalili mu w CZD. Mam jeszcze pytanko dotyczące spotkania - czy na piętro w San Marzano można wjechać wózkiem? pozdr. Fionna&Bruno-tuptuś (o tym w następnym poście) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 do Fionny i nie tylko 10.01.04, 11:43 Fionna, w San Marzano przy Multikinie jest parter i poziom "-1" My bedziemy na parterze, czyli poziomie ulicy, żadnych schodów ani innych szykan do pokonania nie bedzie Tylko nie nawalcie! To nie tylko do Fionny. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 do Fionny i nie tylko 10.01.04, 13:42 Jutro na spotkanu bedziemy, chyba ze ... Zreszta na nas dziewczyny mozna liczyc, ostatnio nawet sie nie spozniamy Nadia jest coraz bardziej samodzielna, jak ja cos zainteresuje potrafi bawic sie sama nawet przez 20 min, bardzo mi to odpowiada, bo czasami jak sie uwiaze do moich spodni... Sama nie wiem czy my jestesmy niejadkami czy jadkami. Wydaje mi sie, ze Nadia je przyzwoicie i w dobrych proporcjach. Podstawa jest naszego karmienia jest rozmaitosc, jak sie je znudzi kaszka, to dostaje serek, albo kanapke z wedlina. Ostatnio chyba przesadzilam z jedzeniem. Nadia jest prawie cala szorstka, najbardziej buzia, lydki, tors i blagam zeby to nie byl gluten! Drapie sie do krwi wiec od dzis odstawiamy chlebki i biszkopty i inne kombinacje. Choc tak naprawde wszystko juz jadla tylko w mniejszych dawkach. POtestuje tydzien i moze sie okaze o co chodzi. Ja o diecie sie nie wypowiadam, bo mnie to nie grozi )))) Normalnie jak chcialam schudnac to nie wymyslalm zadnych diet, ze wzgledu na efekt jojo. Wystarczy zrobic rachunek sumienia i zmienic na zawsze swoj sposob zywienai i zycia. Czyli wykluczamy weglowodany, jemy duzo blonnika, duzo pijemy i cwiczymy 3 razy w tyg, np basen +2 aerobiki. Jest to ciezkie, efekty przychodza stopniowo i powoli. Potem sie czlowiek przzywczaja i jakos jest lepiej. Scisla dieta jest na pewno dla organizmu szokiem. Ale kazdy ma swoj sposob na dobra sylwetke. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 10.01.04, 17:19 Rany, dzewczyny, nie zagladałam tu dw adi... i jak bym piła kawe to wielki dzbanek by nie wystarczył, bo tyle postów naprodukowalyscie Bardzo sie z tego oczywiscie ciesze Zaczynając od początku Po pierwsze primo Witamy nową mamę i jej lutowego synka Coś ten Ursynów bardzo dzieciaty Po drugie primo Moja Dominika też zgrzyta raz na kiedy zebami... ostatnio jak by mniej - i całe szczęście bo nie znosze tego zgrzytania Po trzecie primo Fajnie ze jutro sie widzimy Bardzo sie ciesze Było też pytanie a propos urodzin - u nas pewnie jakas imprezka dla dziadków i chrzestnych będzie I pewnie będzie też imprezka dla dzieciatych znajomych znaczy się mały kinder bal - mały bo ograniczone przestrzenie mieszkaniowe mamy; ( Co do prezentów to sama jeszcze nie wiem co małej kupimy... Moze taki garnuszek na klocuszek Fisher Price - ale to jeszcze nie ustalone.. W sprawie odchudzania sie nie wypowiadam, bo jeszcze w zyciu sie nie odchudzałam, a teraz to wrez przeciwnie - chcialabym odrobine przytyc, ale niejak mi to nie idzie Wczesniej, przed dietą bezmleczną, wage utrzymywalam na w miare normalnym poziomie dzieki temu, ze obzeralam sie czekolada... a teraz blok na czekolade to i waga nie taka jak powinna Dobra, moje dziecko śpi wiec i ja sie powinnam połozyć, zeby nadrobić braki... Ostatnio mamy koszmarne noce wiec w dzien wykorzystuje czas na spanie Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 10.01.04, 19:28 Witam! Przyznam Wam sie szczerze że jestem w szoku, nie pisałam tu kilka dni, no i dzis otwieram a tu tyle postów. Czytam i czytam i miedzyczasie robie masę innych rzeczy, bo tego dużo, no i oczywiście staram sie zapamietac o co pytacie zeby wiedziec o zcym później pisac w poście. Pamiętam że gadałyście o odchudzaniu. ja to nawet sie nie chce na ten temat wypowiadać, bo oczywiście nie należę do żurnalowych kobiet. wiem z własnego doswiadczenia ze na mnie zadne diety cut nie działają, bo to sie niestety kończy efektem jojo. Taj jak wyżej napisała Kinga najlepiej jest całkowicie zienic styl życia i odżywiania sie. Przed moim ślubem w 2000 roku udało mi sie schudnąc ok. 8 kilo w ciągu 1/2 roku. Odchudzanie moje polegało na tym ze 2 razy w tyg. chodziłam na aerobic i nie jadłam kolacji. Miałam wtedy motywacja polegała na tym ze chciałam wejść w rozmiar sukni 40. Pożniej przestałam chodzic na aerobic i zaczelam jesc normalnie jesc kolację i znow przytyłam. Pisałyście wyzej o roczku naszych lutowców to my roczek Tobiego planujemy taka małą imprezke z chrzestnymi i z moimi rodzicami, poniewaz z moja tesciowa sie za bardzo nie kochamy więc teściów nie bedzie. ale to odrebny i dłygi temat, a niema o czym gadac bo nie bede Was tu przynudzać o beznadziejnych tesciowych, bo to oklepany temat na e-mamie. jeżeli chodzi o wasze spotakanka zarówno warszawskie jak i trójmiejskie to nie mam tu nic do powiedzenia bo jestem z Cz-wy, ale chetnie bym na nie dołączyła. w kazdym razie zycze udanych spotkań i pysznych kaweczek, rozesmianych maluszków na tych imprezkach. Acha i dzieki wam dziewczyny za gratulacje zostania ciocia mojego siostrzeńca no mojego chrzesniaka, bo sie ostatnio dowiedziałam od mojej siostry i od szwagra. Pozdrawiam Was serdecznie i całuje wirtualnie Pozdrawiam Ewa i Tobiaszek(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 10.01.04, 20:23 A my juz po spotkaniu,nie bylo pelne,bo nie dojechala Karola,a i ja bylam bez Szymona,zeby nie pozarazal dziewczynek.Bylo bardzo,bardzo sympatycznie i mam nadzieje,ze bedziemy powtarzac nasze spotkania.Bylysmy u Jowy.Co do ruszania sie z domu,to ja nie mam poblemu,ale wydawalo mi sie,ze lepiej zebysmy sie spotkaly w domu,przynajmniej ten pierwszy raz. Moje chlopaki w domu,dobrze sobie radzili,zabawiali sie prawie 4 godzinki,jestem z nich dumna. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 11.01.04, 22:09 WITAM DZIEWCZYNY,ALE PISZECIE I PISZECIE A JA MAM "TYŁY"(Przepraszam) ale zeszły tydzień dał mi tak popalić że szok.Ale co ja się będę żalić-są lepsze tematyByłam wczoraj na imprezie firmowej (ale pobalowałam)byłam sama bo mój małzonek został w domu z dzieciakami.Babci nam zachorowała i nie mieliśmy z kim zostawić dzieci. dziewczyny Kacperek ma bardzo szorstką buźkę-czym mu smarować?Dawałam kremy,a teraz parafinkę ale cały czas to samo.Doradźcie coś sprubuje jeszcze tą oliwkę z oliwek(zobaczymy)Zmykam bo jutro wstaję o 5 do pracy.Papa Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 do Olivkaaa1 11.01.04, 21:54 Szczerze mówiąc niewiem gdize możesz kupić u siebie,ale myśmy kupili pierwszy w sklepie dziecięcym a drugi kupiliśmy właśnie przez internet(przyszedł w ciągu kilku dni i był tak zapakowany że sama nie mogłam go odpakować (haha)NAPRAWDĘ WARTO ZAINWESTOWAĆ W TEN FOTELIK Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 10.01.04, 20:15 OJJJ!!! Przepraszam za ostatniego mojego posta... obiecuję poprawę ) Są może jakieś mamy z Krakowa? Bo jak widzę, to do tej pory przeważa stolica Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 10.01.04, 21:48 No z Krakowa to na przykład ja jestem :o))) I Kasia mama Marysi, która pojawia sie efemerycznie :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 10.01.04, 22:32 Pierwsze Trójmiejskie Spotkanie e- mam i e-maluchów zkończone. Już się nie mogę doczekąc następnego. Tym razem były same dziewczynki, nastepnym czekamy na Szymonka Jogaj i Damianka karolli. A pozaw tym Jowa nas zaprosiła na saunę i może się wszyswtkie wybierzemy podogrzewać w te mrozy ( oczywiście bez maluchów). Bardzo się cieszę, że w końcu doszło spotkanko do skutku, a jak czytam Wasze posty to mam ochotę wyciągnąć Trójmiejskie mamy do Multikina. Uciekam spć. Marysia padła po tylu wrażeniach, ja też wymiękam. Papatki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 10.01.04, 23:17 Hej Dla ściłości dodam, że my napewno będziemy z dwóch względów spotknaia są fajne i już się dawno nie widziałysmy no i muszę koniecznie zobaczyć się z Zuzuią ;- )) a pozatym zdjęcei trzeba zrobić Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 10.01.04, 23:35 Hej hej! My też będziemy-stare imprezowiczki Ciekawe tylko czy po tym najeździe w San Marzano na ścianie nie pojawią się nasze zdjęcia z napisem"Tych klientów nieobsługujemy" Juz się nie mogę doczekać. dziś przekonałam się ,że to co piszą o tatusiach,że lubią ekstremalne zabawy z dziećmi podczas gdy matki umierają ze strachu to prawda-Zbynio poszedł z Werką na sanki i w pewnym momencie dzwoni do mnie żebym zobaczyła przez okno jak Młoda zjeżdża z górki- myślałam,że zawału dostanę ale przez telefon słyszałam jak się rechotała Coś czuję ,że się w swoich braci wrodziła co wróży mi zszargane nerwy i dużo zuzytego gipsu Po takim dniu jak dzisiejszy-sanki,basen,szaleńcze kilkugodzinne zabawy z tata i braćmi Werka padła nieprzytomna i nawet boków przez sen nie zmienia No to kłade się i ja... Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 11.01.04, 21:53 Spotkanie warszawskie sie odbyło I jak zwykle było baaardzo miło Już dawno nie miałam tak udanej niedzieli.... Moja Dominika to jednak cudowne dziecko I wspaniałe w kwestiii zabierania do knajpy Troche posiedziała przy stole, potem pospała i dała mamie odpocząć, no cud miód po prostu A tak w ogóle to ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, że w zyciu bym nie pomyślała, że przez net poznam tyle nowych osób, że będę się z nimi spotykać i tak miło spędzać czas... Fajnie, ze kiedyś tam trafiłam na edzieckowe forum Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 11.01.04, 23:44 Prawda? Ja też się cieszę. Musimy niebawem się znowu spotkać. Szkoda że tyle z was pracuje i zostają nam tylko weekendy. Ale ja juz zaczynam planować następne spotkanko. Musze się wam pochwalić: moj syn zrobił dziś aż 3 samodzielne kroki! Mała rzecz a cieszy Tylko dlaczego znowu poszedł spoać po 23? Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 12.01.04, 08:21 Witam w po-weekendowym i niestety niezbyt dobrym nastroju. Nie dosc ze okropny plaster na nosie, nie dosc ze pierwszy dzien diety to jeszcze stwierdzilam wczoraj, ze na mame to ja sie chyba nie nadaje. Brakuje mi cierpliwosci do wlasnego dziecka. Przez godzine probowalam go wczoraj uspic (nie wiem jaka Wy macie metode, ja klade mlodego na poduszce potem na moich kolanach, kolysze go delikatnie i spiewam kolysanki), Jasio oczka zamknal, i owszem, ale tylko po to zeby je zaraz otworzyc przy polozeniu do lozeczka. To juz ktorys taki wieczor i w koncu moja frustracja doszla do glosu. Oddalam dziecko mezowi i jeszcze sie dowiedzialam, ze robie z igly widly, ze to normalne, ze on jest malutki i ja jako kochajaca mam powinnam wybaczyc mu wszystko. Swietnie, tylko czemu do jasnej ciasnej to ja zawsze mam go wieczorem usypiac a moj maz moze sobie w tym czasie np czytac??? I czy juz naprawde nie wolno mi sie zirytowac na zachowanie wlasnego dziecka??? Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 12.01.04, 08:49 Od razu widac, ze w weekend byly spotkanka, bo zdazylam wziac dwa lyki kawy i wszystko juz przeczytane. Jestem totalnie niewyspane bo moje dzicko mailo jakies dziwne sny, gadalo przez sen, skopalo mnie nieludzko i wiercilo sie tak, ze nie moglam spac. Oczywiscie przelozenie do lozeczka konczylo sie rykiem. Jonquille - ja tez tak uspyialam Marysie i tez w koncu sie wkurzylam i oddalam ja mezowi - i od tego czasu Wojtek usypia bo mu wmówilam, ze robi to lepiej i szybicej ( i chyba faktycznie tak jest) a on pekal z dumy ( przez 3 dni) potem mu sie odechcialo , ale jest uguotowany. Ja z 10 minut przytulanek wieczorem uskuteczniam,a potem tatus buja na raczkach, a mamusia oglada film albo czyta, hi hi. Marysia sie jeszcze do chodzenia nie zabiera, za to wczoraj tak gonila u babci kota na czworaka, ze biedny uciekl na strych. Usilnie uczymy sie - jak bedziesz duza, ale Marysia nie ma zamiaru pokazywac wcale jaka urosnie. Opanowala juz gdzie jest nosek, oko, ucho i raczka, ale pokazuje tylko gdy ma ochote i totalnie od niechcenia, z mina czego mi zawracacie glowe, tysiac razy juz pokazywalam ))). Dobra, zabieram sie do roboty, zajrze poxniej. szefowa jeszcze na urlopie, trzeba korzystac ze spokoju. Jogaj, jak tam Szymonek, wyzdrowial? Ja juz planuje spotkanko)). Dzisiaj jak maz mnie odwozil do pracy do Sopotu to pokazuyal jak do Ciebie dojechac i juz wszystko wiem. Chociaz marzy mi sie tez wspolne Multikino i potem kawka u mnie. Zuziu - to Ty masz jeszcze synkow? Jestem w szoku, bo zawsze pisalas tylko o Werce, a tu nagle o braciszkach))))??? Pa,pa Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 12.01.04, 09:13 Witam wszystkie Mamy! My już wróciliśmy od moich rodziców. Troche odpoczęłam bo dziadkowie zabierali Małego na spacer no i w niedzieli go rano zabrali wiec dłuuuugo pospaliśmy. Dzisiaj w nocy spotkała nas niemiła przygoda, przesiąkła pielucha i wszystko było mokre, trzeba było przebierać. Bartuś sie rozbudził i nie mógl zasnąc i przez godzine płakał A ja dzisiaj ide do Teatru!!! Pierwszy raz nie wiem od jakiego czasu. Koleżanka zorganizowała wyjście, idzie aż 17 osób, wiec ja też sie zapisałam )) A mąż zostaje z Bartuszkiem. Mamy niepracujące - co dzisiaj porabiacie??? Bo mi znowu pomysłów brak. Serdecznie pozadrawiam Monika i Bartuś (10.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 12.01.04, 09:49 Witam! Na początek gwoli wyjaśnienia-ja mam tylko Werkę ale jej tata ma jeszcze dwóch synów To są juz dorośli faceci po 20hehe i śmiesznie się czuja mając taką małą siostrzyczkę Na spotkaniu było super,niektóre zatwardziałe imprezowiczki wyszły ok19.30,Młoda jak zwykle na wystapieniach towarzyskich idealna,pobawiła się,podjadła,przespała. JA mam czyjeś-prawdopodobnie Moniki pudełko po chrupkach,do odbioru nastepnym razem. Co do planów na dzisiejszy dzień to na pewno spacer,muszę popłacić rachunki na poczcie,odwiedzić mamę,zrobić zakupy,polecieć do sklepu obejrzeć wózki i boję się ,że znów mi czasu zabraknie. A na razie pędzę wyjąć kupsko z majtek młodej damy Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 12.01.04, 11:53 Na spotkaniu bardzo milo. Tradycyjnie spoznilysmy sie, ale na szczescie bylo jeszcze pare mam Szkoda, ze nie widzialam sie z Agata i nowa mama, oj, szkoda. Prszyszlismy do domu, usiadlam tradycyjnie do komputera, a on sie sam zrestartowal, a potem juz padl kompletnie. Pisze teraz z pracy, ale nie bedzie mnie chyba dlugo w necie. Zobaczymy... To uzaleznienie od techniki jest straszne. Plusem jest to, ze bede mogla przeczytac wiecej ksiazek Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 12.01.04, 12:57 Szymon juz dobrze,jutro nawet sie na spacer wybieram jak nie bedzie mocno wialo i padalo. No to kiedy idziemy do kina? ja jestem chetna. No i kiedy sie spotykamy? w sobote? jak nie bedzie wielkiego mrozu,to ma przyjechac Socka z Paula w sobote.Wiec jak? Szymon chodzi przy meblach i za reke,ale sam tylko 3-4 kroczki i nic wiecej,chyba jednak swojego roczku nie przejdzie Ja mam silne postanowienie,nie dieta,bo jakos nikt nic nie pisze,a ja nie sprawdzonej sie boje,bo karmie jeszcze.Tylko koniec ze slodyczami, ewentualnie towarzysko kawalek ciasta np zrobionego przez Jowe (PYSZNY),no i jem polowe tego co do tej pory,no i nie jem po 18-19. Kto sie przylacza? Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 12.01.04, 13:44 Witam witam Jak łatwiej czytać posty kiedy mogę skojażyć je z twarzą i dzieciaczkiem Strasznie się cieszę, że Was poznałam i mam nadzieje na jeszcze (tym razem bez starego) chociaż on lubi takie babskie posiadówy TRAGEDIA Poza tym strasznie podpadłam męża babci - ale to normalka Jestem wg niej wyrodną żoną - głodze jej biednego wnuczka, tak on teraz zbiedniał, taki niedożywiony i jak ja mogłam puścić go z domu bez kolacji....blllllleeeeeee. Dobra nie nudze Co do tej rezerwacji w San Marzano, to kiedy stary płacił rachunek pogadał z kelnerka i ta przyznała się, że im nie naręke tacy gości bo rachunki małe, trzeba jeszcze odliczać każdego po kolei napiwków nie ma nalatać się trzeba a za niskie rachunki nie ma 10% napiwku itp. wniosek specjalnie nie zarezerwowali. Może jakieś inne miejsce? Tylko ja nie znam niestety. Edyta i Ola P.S chyba zmienie nicka .... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 12.01.04, 13:46 Hejka No spotkanie rewelacja mimo pewnych potknięć pracowników SM było superrrrr!!! Młoda po powrocie do domu została oczywiście obudzona przez kochająca babcię, która wpadła do przdpokoju z zapytaniem czy Basia zabłysnęła na spotkaniu? buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Normalnie chyba kiedys tej babie coś zrobię...... owszem Basia jest kochana ale czy tylko ona??? Uważam, że lutowe mamy mają to szczęście,że maja wspaniałe dzieci....Werka i Dominika są moimi ulubionymi modelkami do fotografowania, Wookie jest totalnym facetem, z każdej strony i też lubi być fotografowany, Nadia jest przecudowną drobinką i również świetna imprezowiczką, Idka jak sie rozkręci nawet pzresała uśmieszki i potrafi byc taka spokojna super... Olę dopiero poznam lepiej ..poprostu wszytkie maluchy są rewelacyjne i łądne i mądre i grzeczne i nie uważam żeby Baśka miała czym byłyszczeć w takim doborowym towarzystwie więc poza obudzeniem Młodej strasznie mi się jeszcze podniosła adrenalinka uhhhhhhhh na noc Jezlei chodzi o usypianie to my mamy taką taktyke od niedawna.... jak młoda zaczyna trzeć oczy - idzie się kąpać, potem toaleta, cycek i jak przy nim nie odpadnie to biorę ją na rączki śpiewam Sowietów, bujam i klepię w tyłek, jak nie zaśnie po 10 minutach daję jej buziaka i wkładam do łózeczka, chwilę głaszcze lub klepie po tyłeczku i jak nie uśnie to kłądę się na maretacu przy łozeczku wkałdam do jej wyrka rękę i koniec, nie wstaję dopuki sama się nie utłucze choć rękę zabieram dużo wcześniej..... i to tyle ostatni tydzień był taki, ze młoda rozbrykana bawiła się w łożeczku nawet i do 1 h a potem zasypiałą mając świadomość, ze jestem niedaleko ......uważam, że narazie tyle starczy a jak juz do tego przywyknie to zacznę wychodzić z pokoju i już Plany na dzisiaj no mamy takie aby zaliczyć bank, zakupy, przy okazji jakiś spacer....Młoda mi to trochę pokrzyżowała bo miałam wyjść o 13 z domu a ona padła na kartce z kredkami w garści o 14.45 i teraz musze poczekać niech się zdrzemnie, ja zdązę wyjść nawet jak jest ciemno......i nawet jak pada śnieg .....wystarczy chcieć( nie spotkać teściowe)hehehehe Dalej zastanawiam się nad wyprawianiem Młodej urodzin, kurcze nie wiecie nawet jaki ja mam problem nie mająć w domu miejsca na przyjmowanie gosći..... Jeżeli chodzi o jedzenie to wczoraj podałam Młodej normalne żarło ale rozciapciane widelcem i okazało się , że nie jest to fajne tak jak wyjmowanie nam z talerzy więc od dziś kończymy ze słoikami i uczymy jeść normalnego jedzonka......oczywiśćie nie pogardziła kawałem schabu pieczonego do ręki Zdjęcia z imprezy wyśle dziś wieczorem wszystkich chętnych na oglądanie prosze o przysłanie do mnie @ na adres tygrys74@interia.pl ponieważ nie mam starej poczty i adresów Edyta mam nadziję, ze następne spotkanko spędzicie juz z nami do końca.....nie zdążyłam zrobić Oli foto buuuuuuuuuuuuuuuuuu Pozdrawiam Anita mi też komp pada buuuuuuuuuuuuu dzisiaj już 5 razy się sam zrestartował jak zdechnie całkiem to jeszcze tatusia wpisze na listę ludzi do skasowania hehehehehe Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 12.01.04, 13:49 I zmieniłam zamianst Olivkaaa1 Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 12.01.04, 13:55 No po tym co napisałaś Edyta to SM ma w plecy dużo dużo klientów )))) ablo będziemy chodzić tam specjalnie na herbatę i zrobić bałagan )))) Słuchajcie zapomniałam napisac, ze w ramach diety zjadałm na śniadanie paczkę pierników toruńskich i kawę z mlekiem juz mnie brzunio boli ale było pycha...... Edyta myśle, zę lepszy Twój mąż potrafiący rozmawiać z babami niż nadęty gburek z głupim uśmiechem na twarzy a poza tym na zabidzonego to raczej nie wyglądał................babcie to jednak maja coś z głową oj mają.... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 12.01.04, 14:41 Cześć babki po pierwsze dzięki tygrysie za informacje o zdjęciach już je widze i nie mogłam się naoglądać tych słodkich dzieciaczków. To był program antywirusowy któru zainstalował mój małżonek. A co do basi to napewno wyróżnia się wśród rówieśników najbujniejszą fryzurą śliczne ma te włoski. Co do chudnięcia mężów to mój po porodzie schudł 10 kg jak nie więcej. Nasze trójmiejskie spotkanko był fajne już nie mogę doczekać się zdjęć i chętnie wybioręsię do multikina to co w środę? No dziewczyny musimy się zmobilizować. Ela i julka która śpi już 2godz. a ja czytam posty zamiast pisać pracę Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 12.01.04, 16:20 no wreszcie, po dwóch tygodnia Baisa- nieuk skończony i niekumaty zdołała wysłać zdjęcia swoje córeczki tak, żeby nie były za duże albo za małe, albo złej rozdzielczości. Program Photoshop opanowałam całkiem nieźle zamist pracować;_))). Obejrzyjcie moją Marysię. Spróbowałam dołączyć adrese, żeby się pod każdym postem pokazywała, ale pewnie się nie udało, bo go nie widzę. Uda się za dwa tygodnie. Dziewczyny z Trójmiasta- błagam - kino w następną środę bo ja w środy pracuję, ale uda mi się zamienić dni, tylko, że w tym tygodniu nie da rady? Poczekacie na mnie? Jogaj, jeśli Socka przyjeżdża, to ja jestem chętna - sobota, czy niedziela, wszystko jedno. I przyśli mi telefon na priva. Jowa- obiecany przepis na ciasto truskawkowe? Bardzo, bardzo proszę. Ja wprawdzie od jutra na diecie ( w związku z tym zjadłam dzisiaj pizze i prawie całe ptasie mleczko), ale dziadkowi na urodzinki chcę upiec. O, marysia się budzi ( spała kwadrans). Spadam Pa Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 12.01.04, 19:22 Mi kino bardziej tez pasuje za tydzien,bo ten film,ktory jest pojutrze akurat widzialam,ale jakby co obejrze jeszcze raz Socka wybiera sie do mnie w piatek albo sobote i chcialaby sie z Wami tez poznac. Wszystko zalezy od pogody. Namiary na siebie wyslalam,na przepis na ciasto tez czekam. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 12.01.04, 20:56 Cześć witam wszystkich. Ja też boleję, że nie mogłam dłużej zostać na spotkaniu, ale wkrótce to nadrobimy. A w San Marzano już noga moja więcej nie postanie. W środy nas lubią, a w niedzielę już nie? I jeszcze będę im robić złą prasę. Przerzucamy sie na Spiżarnię Madame. Fionna, a co z wami? Znowu nawaliłaś Mam nadzieję ze wszystko w porządku. Młody nadal próbuje stawiać samodzielne kroczki, dziś były juz 4! Ale jest ostrożny, jak dotrze do jakiegoś oparcie, to woli nie ryzykować i sie przytrzymuje. My dziś spaliśmy do 10 z minutami, ja z przerwą na wyprawienie Natki do szkoły, potem wzięłam ją ze szkoły i poszłyśmy do ortodonty, potem odprowadziłam ją do szkoły, na korektywe i poszłam z małym po buty. Akurat w największa śnieżyce. Potem wróciłam do domu, młody spał, a do mnie wpadła przyjaciółka na pogaduchy bez starszych dzieci. Potem poszłam po Natale, mial isc maz ale taki fajny snieg padal, az sie chciało wyjsc. Wziełam Natkę, jej kumpelke i młodego i poszlismy na gorke. Ponad godzine szalelismy, na sankach, młody "biegał" po śniegu w nowych butach i ulepiłyśmy pierwszego w tym roku bałwana. W domu burdel i góra brudnych naczyń, ale co mi tam! Jutro jade do Zuzi na grzane piwo, musze zapłacić rachunki, wypozyczyć Natce strój na bal, w środe jestem umówiona z inną koleżanką, w czwartek musze jechać na uniwerek, w piatek Natala ma bal w szkole... Uff, moge mieć problemy. Nie będzie mni w kinie. Co prawda film widziałam ale z chęcią poszłabym jeszcze raz, nie tylko dla Colina! Ah, rozmarzyłam się. - Pozdrowionka. Agata, mama Natki (1996) i Łukasza zwanego też Wookie (24.02.03) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5824956&a=9891097 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9893287 Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - ostateczne odpępnianie :o(( 12.01.04, 21:40 Jestem w kropce...wieeelkiej. Od kilku dni niania oswaja się z Weroniką. Znały się oczywiście wcześniej, bo to moja bliska koleżanka, ale teraz się nią zajmuje. Bawi, pilnuje, karmi i próbuje usypiac do dwóch dziennych drzemek. I to ostatnie kompletnie bez sukcesów na razie, bo moje dziecko nie może zrozumieć dlaczego ktos obcy, a nie mama tuli do spania, choc mama jest w domu obecna. No i za każdym razem odpuściłyśmy po dłuższej chwili i usypiałam ją sama. Ale dałam się przekonać mężowi i jadę jutro na cały dzień do Warszawy...wyjeżdżam o świcie, co znaczy, że Weronika obudzi się a mamy nie bedzie, nie bedzie jej też później, kto inny da kaszkę, drugie sniadanie, obiadek, będzie przewijał, no i usypiał (aż mnie serce boli jak pomyślę, ze bedzie rozpaczać)...wróce późnym popołudniem. na jakieś 2 godziny przed jej normalnym pójściem spać. I tak mam w planach od środy zostawiać je na większą część dnia, więc to właściwie przyspieszenie o dzień, tyle, że potem od jej przedpołudniowej drzemki do 17-18 czyli na 6-7 godzin, ale wcale nie wiem jak to wyjdzie...Przez moment myslałam, żeby zabrać je obie do Warszawy, ale tak chyba byłoby gorzej, bo do obcej opieki, jeszcze nieznane otoczenie. Przepraszam, że tak marudzę, ale mam straszne wątpliwości czy powinnam jechać i boje się jak to zniesie, choc wyboru nie mam - nie jutro, to i tak niewiele później będzie musiała zostać na część dnia beze mnie. Aż mnie serce boli, jak pomysle, że po takich "eksperymentach" dziecko przestanie być przynajmniej na jakiś czas tak ufne i śmiałe jak jest, że ucierpi jej poczucie bezpieczeństwa, że będzie sie bała zasypiać, żeby się nie okazało, że mamy nie ma, albo będzie się budzić co chwile, żeby sprawdzić, że jest...No i pewnie sama jestem sobie winna, bo powinnam była ją zacząć zostawiać z nianią jak miała pół roku, moze byłoby łatwiej, ale jakos nie mogłam się z małą rozstać... No szlag by to wszystko trafił....nie myślałam, że ta "pepowina" tak mocno trzyma i że to tak boli... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 - Trojmiasto 12.01.04, 22:59 Dziewczyny z 3city, ja bardzo chetnie na spokanko - jak pisala Jogaj, bede w piatek albo sobote w Gdansku. Teraz to pewnie bede musiala przyjechac, bo moj tato wyladowal w Gdansku w szpitalu i pewnie go odwiedze. W razie czego kontakt z Jogaj w sprawie spotkania. pozdrawiam Ania iPaula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - Trojmiasto 12.01.04, 23:15 Hej! Po pierwsze Ula głowa do góry! Jestem pewna,że weronice lepiej minie dzień niz Tobie Jak pierwszy raz zostawiałam Młoda na dłużej to byłam pewna,że w domu kataklizm będzie a okazało się,że denerwowałam się głównie ja A teraz z innej beczki-ręce mi opadły nagotowałam Werce klopsików z cielęcinki żeby miała na jutro do zupki i zostawiałam na stole w kuchni,żeby wystygły i ktoś lub coś je zeżarło!!! Zbyszek zwala na psa ale ja po cichu myślę,ze to on...bo o ile faktycznie pies ze stołu mógł ściągnąć to z garnka już nie a zmniejszyła się tez ilość sosu do spaghetti,który był na obiad i którego trochę zostawiłam na jutro-teraz jest go o wiele mniej-muszę przeprowadzić śledztwo czy słusznie mój biedny pies oberwał po uszach)Zbycha podejrzewam bo słyszałam jak czymś szeleścił w kuchni a twierdzi,że się odchudza i może nie chce się przyznać? Co nie zmienia faktu,że musze dziecku jakieś mięsko na jutro zorganizować Ech...ja to mamA jak się jutro tego grzańca narobię i nasmakuję to moga mi się klopsy nie udać hihi.Tygrysie wpadniesz z Agatą? Zapraszam gorąco I każdą mamę,która nie musi iść do tyry.Ach! Muszę się pochwalić,że od dziś jestem a właściwie Werka dumna posiadaczką wózka ABC Tempo Light Ale mi się podoba,jutro wyruszamy na pierwszy spacer! No nic Sherlock Holmes rusza do akcji... pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - ostateczne odpępnianie :o(( 12.01.04, 23:19 Ula, nie martw się, nie taki diabeł straszny. Chyba nie bede pierwsza osoba, ktora Ci powie, ze to Ty przezywasz to duzo bardziej niz dziecko. Dla wlasnego dobra dziecko musi sie przyzwyczaic do rozstan z mamą. Nie robisz jej przeciez krzywdy, nie zostaje z obca osoba, jej poczucie bezpieczenstwa wcale nie musi się tak dramatycznie zachwiać. Może być bardziej niespokojna, to naturalne, ale bez przesady. Na pewno im wczesniej sie zostawia dziecko tym latwiej, ale nie ma reguły. Moja koleżanka zacęła zostawiać syna z opiekunką jak miał rok i przeżył to nadspodziewanie dobrze, ku naszemu wielkiemu zdziwieniu. Natomiast mój Łukasz jak miał 3-5 miesięcy potrafił się dzreć tak długo jak mnie nie było, natomiast teraz, kiedy rozpoznaje już znajome twarze jest znacznie lepiej, choc nadal nie jest dobrze. Ja w Twojej sytuacji bardziej współczułabym opiekunce A taka sytuacja, kiedy musisz cos zrobic jest nawet lepsza: czasem lepiej rzucić się na głęboką wodę, niż wisieć na telefonie, gotowa wrócić w razie problemów. Bedzie dobrze, nie martw sie i pamietaj ze Weronice nie dzieje sie krzywda. Pociesz sie ze dla niektorych pierwsze rozstanie to przedszkole i to dopiero jst dramat! Trzymamy kciuki za was obie, a właściwie za trzy Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - ostateczne odpępnianie :o(( 12.01.04, 23:34 Dzieki za pocieszenie...trochę mi stres odpuszcza, bo jeszcze godzine temu, tak jak przez cały dzień miałam autentyczne mdłości kiedy pomyslałam jak Weronika moze się poczuć jak rano nie zobaczy mamy..co gorsza przez cały dzień też nie...Chcę wierzyć, że nie bedzie źle, no a opiekunka jest przyzwyczajona. Przez całe studia opiekowała się dziećmi i przerabiała to w różnych wariantach, bo trochę dzieci w różnym wieku przewinęło się jej przez ręce. Obiecała, że bedzie słać raporty sms-owe z kompa, jak sytuacja...A ja jeszcze mam nadzieję, że Weronika akurat jutro pośpi do przynajmniej 9, wtedy krócej bedzie się stresować...a raczej obie :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 - ostateczne odpępnianie :o(( 13.01.04, 07:48 Ula, bedzie (jest?) dobrze. W tego typu sytuacjach najbardziej denerwuja sie mamy i chyba przekazuja ten stres na dzieci. Przynajmniej u nas tak jest. Zostawianie Jasia pod opieka innej osoby (tu najczesciej babci) przerabiam trzy razy w tygodniu i za kazdym razem mi smutno, wychodze o 6.30 wracam o 18.00 i czasami zastanawiam sie, jak ten Jasiu sie w tym wszystkim odnajduje raz mama jest, raz jej nie ma... Czesto, gesto jest troche bardziej marudny wieczorem, albo budzi sie w nocy ale ogolnie nie wyglada mi na jakies strasznie zestresowane dziecko. A z tym odcieciem pepowiny, chyba do konca zycia nie uda nam sie od niej tak latwo uwolnic. Maz do dzisiaj sie smieje jak sobie przypomni jak go powitalam rano dzien po urodzinach Jasia : "wyobrazasz sobie, za jakies 15-17 lat przyplata sie jakas dziewczyna i odbierze mi mojego syneczka?" Ale to juz temat na post "zaborcza tesciowa" trzymajcie sie cieplo Asia i Jasiu (wedrowniczek, hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 13.01.04, 12:50 Hej Dziewczyny! dzisiaj jakieś pustki a co dopiero bedzie jutro jak wszyscy polecą do kina i na inne kominki )) My może pójdziemy za tydzień bo jutro idziemy do lekarza, na kontrole blizny BCG po 11 m-cu. Wy też to macie zrobić? Dzisiaj moje dziecie mnie zaskoczyło. Dałam mu gruche w reke, posadziłam na krzesełku a sama usiadłam obok i nos wsadziłam w net, a on sobie jadł cichutko i grzeczniutko. Ja patrze na niego a on zasypia!!! z gruszką w buzi. Pierwszy raz mu sie coś takiego zdarzyło żeby tak po prostu odleciał. Zawsze zasypia w łóżeczku i nigdzie indziej, no jeszcze w aucie go czasem zmoży. Oby tak dalej to może kiedy i do knajpy sie z Wami wybiore nie narażając sie dziecku które do tej pory jak było senne to nie zasnęło póki łóżeczka swojego nie zaliczyło. Ale sie rozpisałam, pewnie u wielu z Was to normalka. Serdeczne pozdrowienia Monika i Bartuś (10.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 13.01.04, 15:39 Ja tak na minute w pracy jak zwykle szał widze, że tu pusto, poczytam sobie jutro rano, U nas bez zmian, Ola każe nosić się na rękach sama nie ma zamiaru się ruszyć, dziś w nocy obudziła się ze strasznym płaczem, chyba coś złego jej się śniło nie mogłam jej uspokoić, dopiero u męża przestała płakać, notabene prawie mi ją wyrwał. Mówiąc szczerze podoba mi się to jak on strasznie o nią się troszczy lubie na nich patrzeć - ot tata i małolata Blizna BCG to ta szczepionka na ramieniu? Jeśli tak to u mojej małej podobno szczepienie " się przyjeło". Co do spania to Ola najlepiej śpi w samochodzie i wtedy najwięcej zjada jazda dobrze na ną działa, bo poza tym to ze spaniem krucho trzeba się czasem namęczyć żeby spała. Wracam do pracy i licze że jutro będę miałą co czytać..... Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 13.01.04, 16:20 Witam! jestem aktualnie w gościach u mojej mamy (Ostróda), mężulek wyleciał sobie w delegację... Jestem w kafejce internetowej. Kino jak najbardziej w przyszłą środę, tylko ciekawe jak z moim transportem, w sobotę nie bardzo mogę na spotkanie bo wracamy dopiero w niedzielę. Ale inny termin jak najbardziej, bardzo było miło i jak najwięcej takich spotkań. Przepis na ciasto wyślę jutro na priva, muszę mieć przy sobie przepis. Dziewczyny trójmiejskie-zamawiam płytę kołysanki- utulanki z książeczką z tego co pamiętam chciała Kubara i Jogaj, a Julciar, dajcie znać jak najszybciej bo chcę wysłać zamówienie najpóźniej jutro. Moja Lena u babci coś słabo śpi, co chwila się budzi i cycka, smokiem rzuca na odległość ... Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 13.01.04, 16:50 No super, są zdjęcia mojej Lenki. Doszły. Dziękuję za miłe słowa, aż mi się łza w oku zakręciła.... Zdjęcia z imprezy trójmiejskiej będą na pewno, tylko trzeba wywołać kliszę. Pozdrawiam jeszcze raz. mama i Lenka 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 13.01.04, 20:04 Hej. Moniko, jutro w kinie znakomity film "To właśnie miłość", może jednak byś wpadła? Wizyte zawsze mozna przełożyć, a naprawdę warto. Na życzenie widowni jest powtarzany i my oczywiście wybieramy sie po raz drugi. Tygrysie, mam nadzieję że i Ty dotrzesz. Młody nadal ćwiczy samodzielne chodzenie, ale nadal ostroznie. Najlepiej jak się zapomni. Ula, jak minął dzień z nianią? Mam nadzieję że lepiej niż się spodziewałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 13.01.04, 21:05 Cześć U nas szczepionka się nie przyjęła więc będziemy kuć jeszcze raz.Rozumiem że trójmiejskie spotkanie w kinie za tydzień w środę stawimy się napewno i napewno też chcemy kołysanki chociarz mój mąż mówi że i tak nie pomogą w julcię wstępuje diabeł jak trzeba ją uspać. W sobotę też nie możemy na spotkanko się wybrać bp mój mąż ma urodziny i będzie imprezka na 25m2. Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 13.01.04, 21:05 kurcze nie moge przełożyć bo właśnie drugi raz przekładam, a tak chciałam zobaczyć ten film (( a co do chodzenia to moje dziecię też robi po kilka kroczków ale tylko bokiem, a Wasze maluszki do przodu? Monika i Bartuś (10.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 13.01.04, 21:18 Moja juleczka chodzi tylko ma problemy z omijaniem przeszkód i wali prosto przed siebie. Dziewczyny jak zrobić żeby można było otwierać zdjęcia z podpisu bo normalnie nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 13.01.04, 21:32 mam taki zryw do pisania, ze o imprezie nie ma co wspominac, bo kazda juz cos naskrobala. Bylo fajnie ale rzeczywiscie trzeba przyznac miejsce malo przyjazne matkom z dziecmi. w takim razie pomysl na biznes sam sie nasuwa! My troche sie zasiedzialysmy, maz i goscie czekajacy na nas w domu dziwnie sie patrzyli, gdzie sie mozna w niedziele wieczorem po poludniu szwendac z malym dszieckiem, a no mozna. Juz sie chwalilam na spotkaniu, ze wreeeeeeeszcie mamy pierwszego zeba, taka mala radosc a cieszy, tzreba bedzie sie nauczyc myc zeby! Nadia w chodzeniu coraz odwazniejsza, ale rzeczywiscie chodzenie lepiej wychodzi jak o tym nie mysli, buty tez sa jej sprzymierzencem. Ja tez mialam bol z zostawieniem dziecka z opiekunka, bylo mi wtedy o tyle trudniej, ze oduczalam Nadie zasypiac przy piersi. Bylo bardzo ciezko, duzo placzu i wyrzutow sumienia. Teraz Nadia lapie za noge opiekunke jak wychodzi i robi tragedie na mysl o rozstaniu, tak samo zachowuje sie rano jak my wychodzimy. Takze nie taki diabel... To samo dotyczy spania, moje dziecie jest kladzone wieczorem do lozeczka i wychodze z pokoju nawet jak jest placz i automatycznie wstaje. Pierwsze proby walczyla ponad godzine, teraz po 2 m-cach zasypia w 10 min, bez tragedii. Odpada bol kregoslupa, lulanie, noszenie i mozna w spokoju jakis film obejrzec. Przyjemne z pozytecznym )) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 13.01.04, 22:01 Witam. Wreszcie coś skrobne, bo jakoś ostatnio mnie wena twórcza omija. Miałam na wszystko po koleji odpowiadać więc zaczynam. 1. U nas blizna po szczepionce się przyjeła jak twierdzą w przychodni, chociaż śladu nawet nie ma. co dziwne ja sądze. Ale może tak ma być. 2. Zasypianie to przebiega w ten sposób że jak Pietrek zaczyna cycać palucha to idzemy na kąpki a potem cyc. Ostatno jednak cyc już nie pomaga i po kąpieli trzeba się jeszcze troche pobawić. Ja go nie nosze, bardziej dziadki i tatuś, tylko się bawimy na kocyku jak widze że już Morfeusz porywa go w swoje objęcia to idziemy do łóżka i cyc. Bo inaczej to paluch bardzo był by w użyciu. 3. Ostatnio miło spędzam czas na pogaduchach u koleżanki. Jakoś szybciej czas leci jak jest dwójka dzieci. Jakoś tak ładie się razem bawią. A to pisze z myślą o Kindze. Mamy kuzynke sterszą od Piotrusia o pótora roku i bardzo ładnie się ostatno razem bawili tak że myśle żę będzie super w waszym przypadku też)) Pietrek coś ma ostatnio niespokojne noce budzi się, wierci, stęka. Ja to się przez tyle miesięcy zdążyłam przyzwyczaić za to luby chodzi jak z krzyża zdięty. Ale wcale mi go nie żal. Niech zobaczy wreszcie jak to jest z małym dzieckiem. Jego szczęście że nawet nie próbuje narzekać)) Pewnie jeszcze o czymś miałam pisać ale zapomniałam. Aha słyszałyście coś o fotelikach Baby Comfort od 9 do 36 kg. Z ulotki wynika że śą dość dobre ale może macie jakieś praktyczne rady. To chyba na tyle. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 13.01.04, 22:23 Hej dziewczyny Zaraz wyjde z siebie... Mlody zasnal o 20, obudzil sie o 20.30 rzeski i wesoly, proby (3) usypiania zakonczyly sie wrzaskiem wraz z odlozeniem do lozeczka... Krzysiek ziewa jak smok, ale spac nie chce, i tak od paru dni. Wczesniej bylo lepiej, bo jak budzil to zaraz zasypial, choc tez czasem robil to pare razy, zanim mocniej zasnal. I jak slysze, ze czyjes dziecko przesypia cale noce, to az mi sie cos dzieje z zazdrosci Tez tak chce! Pozdrawiam wszystkie spiace i nie-spiace dzieciaczki i ich mamy, a szczegolnie te z Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 13.01.04, 22:44 Hejka kobitki, ja jak zwykle raczej czytam niż piszę -bo moje dziecię wyczuwa kiedy próbuję coś skrobnąc i zaraz się budzi.Pisząc ostatnio ,chwaliłam się ,że Misiek ma 1 zęba...a więc oznajmiam :sa juz aż...2!!!!! Michaś raczkuje z prędkością wiatru ,ale chodzenie go w ogole nie rajcuje.Uparty z niego chłop-jak mu zabraniam czegoś ,to udaje ,że odchodzi ,śmiejąc mi się prosto w twarz ,a rączki znów robią swoje...uparty jak tatuś .Od kilku dni wprowadzam sztuczne mleczko z kleikiem -czas bowiem skończyć z cycem.Ale Młody tak szybko nie da za wygraną ...Nie wiem czy to ma jakiś związek z wprowadzeniem tego mleka,ale Miś od kilku dni robi po5-6 kupek dziennie ,podczas gdy wcześnie 1 na 2 dni.co sądzicie?może to mieć jakiś związek?A! i namiętnie mówi mama-czas najwyższy ,bo od jakiś 4 m-cy powtarzał w kółko tylko tata. Agata-jak tam próby odstawienia od cyca ?są jakieś postępy? Zuziu -mam pytanko za ile kupiłaś ten wózek ABC? Pozdrawiamy cieplutko z roztapiających się Katowic-szkoda,że tak daleko mam do Warrszawy?strasznie zazdroszczę Wam tych pogaduchów,kawek ...Mój mąż często jest w Warszawie (jeżdzi do centrali firmy).Jutro też tam jedzie ,szkoda ,że to niemożliwe,ale chętnie spotkałabym się z Wami w kinie...pozdrowionka,Mysiam i Misio(19.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 13.01.04, 23:10 Hej popołudnie minęło za szybko i zdecydowanie w przemiłym towarzystwie Ponieważ mój komputer niestety nie działa zawieszam akcję z rozsyłaniem zdjęć przykro mi Monika również myślałam, ze przyjdziesz do kina.......może dasz się namówić na spotkanie pokinowe bo takie też są dla śpiochów i Tygrysów hahhahahah... Zuzuiu chyba mamy do Ciebie prośbę abyś zabrała naszą butelkę i mam ten program graficzny już przyszykowany........' Młoda padła w opakowaniu ciekawe ile pośpi od 20.00? Jutro w kinie będę pozdrawiam Ula czy napiszesz nam jak minął Wam dzień ???????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 13.01.04, 23:04 Heeej..Przeżyłyśmy dzień...obie. Dziecko pogodne, choć troche za bardzo ożywione, aż było zabawne tak koniecznie chciała żebym zwracała uwagę tylko na nią, i tak zwracałam, ale chyba było jej mało, wiec szalała na podłodze podskakując na pupci, klaszcząc, wznosząc indiańskie okrzyki i paplając, jak rozumiem opowiadała jak minął jej dzień. Wyglądało też, że ze spaniem, choć zmęczona była bardzo też bedzie problem. No i był, choć opanowałyśmy w 40 minut i na razie bez pobudek (tfu, tfu). Zobaczymy jak bedzie jutro...zwłaszcza, że postanowiłam wyjść z domu jawnie, tzn. jak nie będzie spała, bo ostatnia rzecz jakiej sobie życzę, to zeby skojarzyła swój sen ze znikaniem mamy i zaczęła niespać, żeby mnie pilnować. Bawiły sie chyba fajnie, dziecko zrobiło samodzielne cztery kroczki i zaczęło chodzić za jedną rączkę...aż szkoda, że nie przy mnie, ale też się doczekam :o). Poza tym, Ania (tzn. niania) stwierdziła, że Weronika potraktowała ją trochę jako prezent-dużą zabawkę i nie pozwalała usiąść jej do kompa nawet żeby wysłać smsa do mnie z relacją. Nie pozwalała jej odejść na chwilę (nawet do kuchni czy łazienki) i albo protestowała, albo leciała za nią krok w krok...a no i oczekiwała zabawiania prawie bez przerwy, a przy mnie zazwyczaj sporo czasu bawi się sama. Ale też stwierdziła, że jak na pierwszy raz i po dość krótkim, jej zdaniem, okresie oswajania, to było nadspodziewanie dobrze. Oby tak dalej, bo mi jakoś stres nie mija. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 13.01.04, 23:13 Ja tylko na chwilke,bo padam,ze zmeczenia po aerobiku.Niestety dzis sie skusialm na ciasteczko,ale dlatego,ze maz byl w sklepie i mi podal z kawa i glupio bylo odmowic.Od jutra znowu walcze Zamiescilam nowe zdjecia Szymona, no i siebie w ciazy w watku emamy w ciazy. Jowita potwierdzam chec na plyte,kino w przyszla srode OK,Socka zastanawia sie nad przyjzdem w srode lub przyszly piatek,zeby Was mamy trojmiejskie poznac. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 13.01.04, 23:21 Dobry wieczór wszystkim! Ja tylko na chwileczkę, bo jutro do pracki na raniutko. Szczerze mówiąc to u nas wszystko po staremu. Poza jedna różnicą, ze Tobi sie robi coraz bardziej nieznośny. Odkąd zacząl raczkowac to trzeba za nim cały czas latać, bo wszystko sciąga włącznie z obrusami i ich zawartością, wyjmuje z szufladek i pólek. Pierwszy wyciągnięty z półki i potrzaskany talerzyk przez Tobiego mamy juz za sobą. Tatuś się zdenerwował niestety i już wiąze szafeczki. Fajną zabawą tez sa przyciski w TV i w magnetowidzie, no i oczywiście rzucanie pioltów i szarpanie za kabelki. Acha jeszcze świetny też jest odkurzacz i rury w przedpokoju. A w ogóle to berbeć nauczył sie schodzić z kanapy, najpierw spuszcza nogi a później sie ześlizguje. Piszecie dziewczyny o zostawienie dziecka pod opieką innych, to uznacie mnie chyba za wyrodną matkę, bo ja przez to ze pracuje od pon. do piątku to mały jest wiecej z moim mężem i z moja mamą niż ze mną. Chyba juz się do tego przyzwyczaił jak ja wychodze do pracy to nie robi histerii. Jak to moja koleżanka z pracy okresliła że jestem mamą wekendową. No cóz taki mój los nie mogłam sobie pozwolic na pójście na wychoawczy, bo nikt mi po nim nie zagwarantuje powrotu do pracy, a szanuje sobie to co mam bo jest to jednak państwowy stołek. Ale Was przynudziłam, ide spać. Acha jeszcze jedno Tygrysku jeśli możesz to wyślij mi tez zdjęcia ze spotkanka z W-wy na ewka.cz-wa@wp.pl lub gazetowy, Pozdrawiam i dorej nocy życzę Ewa mama Tobiego(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 13.01.04, 23:32 To jeszcze raz ja dopiero teraz przeczytałam tygrysku twoj post ze nie mozesz wysłac zdjęc. Szkoda chetnie obejrze bo niestety nie moge w tych spotkaniach uczestniczycz racji odległ. km. Pa Ewa dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 14.01.04, 07:40 Dziendoberek, Wczorajszy dzien byl okropny. Jasiowi przebijaja sie kly a sa to jak glosi legenda najgorsze zeby. Tak wiec synek przez caly dzien byl nieszczesliwy, poplakiwal, stekal itp. Pupa cala zaogniona, niemozliwoscia bylo umyc mu zeby; Wieczorem padl dosc szybko, ze zmeczenia chyba. My razem z nim. Dlaczego to zabkowanie musi byc takie trudne? Ula, ciesze sie ze bylo dobrze, oby tak dalej. Mysiam, nie wiedzialam, ze jestes z Katowic. Ja pochodze z Bytomia, ale teraz mieszkam jakies 1300 km dalej, wiec ze spotkania slaskiego chwilowo chyba nici ; ( Jasiu przechodzi juz coraz to dluzsze dystanse, po 10-20 m naraz, troche sie kiwa ale idzie prosto. Moj maly hobbit Asia i Jasiu (alias Johny Walker) Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-mój synek na Zobaczcie!!! 14.01.04, 08:50 Witam wszystkich serdecznie! Umieściłam wczoraj mojego synia na Zobaczcie - Bartuś - syn carolix - zapraszam!!! bo nie wiem jak umieścić link na stałe pod spodem??? Jak to sie robi? Pomóżcie Pozdrawiam serdecznie Monika i Bartuś (10.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003-mój synek na Zobaczcie!!! 14.01.04, 09:13 Hej! Jestem tutaj o dziwo po raz pierwszy. I jestem w szoku, tyle mam lutowych dzieciaczków... Niesamowite... Zastanawiam się czy jest jakiś maluch z 18 lutego. Na zobaczcie spotkałam Michasia ze Szczecina. A może jeszcze ,3, ,ktoś? Co do zamieszczania sygnaturki to należy wejść w Moje Forum i w miejscu na sygnaturkę wkleić adres stronki na Zobaczcie, łącznie z http: Najlepiej kopiować go bezpośrednio z danej stronki. Spróbuj... na pewno się uda/ Pozdrowionka Agata Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-mój synek na Zobaczcie!!! 14.01.04, 09:17 Agata!!! dzieki, zaraz spróbuje )) Monika Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-mój synek na Zobaczcie!!! 14.01.04, 10:08 udało się, zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003-mój synek na Zobaczcie!!! 14.01.04, 10:32 Hej, hej. Jakoś nie mam dzisiaj humoru, kompletnie - to przez dietę, jestem sciekle głodna, ale się nia złamie ( chociaż to dopiero 2 dzień, buuu, jeszcze 19 dni katorgi mnie czeka). Ale może wejdę w swoje wiosenne ciuchy sprzed ciąży. tak czytam i czytam i zaczynam się martwić, że moje dziecko jeszcze nie chodzi. Tzn posuwa się świetnie bokiem ,ale do przodu nie umie kroczka zrobić. Wiem, wiem, że wszystko w swoim czasie, ale ja się nie mogę doczekać. Jogaj - ja na spotkanko, chętnie. Dogadamy się na privie. Skopiowałam adres stronki ze zdjęciami Marysi, ciekawe, czy to się pokażę, tak na czerwono, jak mają inne mamusie. Te operacje komputerowe dla mnei zbyt trudne. jeść Jeść jeść idę popracować, żeby nie myślieć Buziaki Głodna Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.01.04, 10:16 Witam Serdecznie witam nowa mamę z dzieckiem lutowym Młoda swtał dziś o 6,45 jakis koszmar strasznie wcześnie buuuuuuuu Pogoda jakas nieciekawa w każdym razie dobra na wizyte w kinie Pozdrawiamy wszytkie mamy PS. prawdopodobnie dzisiaj będę miała jakiś dostep do swojej poczty w ktorej mam część adresów jeżeli tylko mi się uda napewno roześle zdjęcea ze spotkanka... Zuziu powiedziałam Lusi, zeby odezwała się do Ciebie w sprawie kombinezonu...... Paps Odezwę się wieczorem.......... Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 14.01.04, 10:25 No to możemy sobie podać ręke - mój 6:03 i już nie chciał iść spać, mimo że wczoraj spał tylko raz. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.01.04, 10:40 Pojawił się mały problem Młoda oglądająć Plastelinka, który jest koszmarny podła i spi................ mam nadziję, że obudzi się przed 12. Gdyby jednak zrobiła mi na złość to napewno będę po filmie pod kinem. buuuuuuuuuuuuu złośliwe mam dziecko....... Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 14.01.04, 12:12 Witam. Odwilż nadeszła i z sanek nici. Szkoda ale może jeszcze spadnie śnieg w tym roku i nie myśle wcale o grudniu )) Witam nową mame z Jagódką my jesteśmy z 19.02 więc tylko dzień różnicy ) Moje dziecie dzisiaj w nocy dało mi popalić. O 3.40 stwierdził Pietrek że już się wyspał i dalwj baraszkować w łóżeczku. Wstawanie opanował do perfekcji a terza kombinuje jak ze swojego łózeczka bez siadania dostac sie do nas. Padł o 11 po zjedzeniu 150 kaszki i połowy parówki,. Dziwne ale prawdziwe. Nie będze mu żałować byle tylko go nie zemdliło. Uciekam bo kupa roboty na mnie czeka a ja jeszcze na spotkanko koleżeńskie sie wybieram. I dobrze bo już mam dość siedzenia w domu. Pozdrawiamy Aguśka I Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 14.01.04, 12:33 Moj potwor wstal o 6.45 i byl zdziwiony,ze ja nie wiem o co mu chodzi tak rano. Ale on juz jest po drzemce,padl o 9.30. No dobra teraz sprawy organizacyjne. Socka przyjezdza w srode,ja odbiore ja z pociagu,ale do kina nie zdarzymy, bedziemy na Was czekac po filmie,co Wy na to? Zeby zdazyc na film Socka musilaby wyjechac o 7 rano. Tak wiec nasza propozycja,ze spotykamy sie po seansie. Dokladne miejsce moze poda Ela,bo ona tam juz byla i wie jak to wyglada,no i do mam Gdanski prosba o wymyslenie miejsca na posiedzenie. Jowita musisz jakos wymyslic dojazd do kina Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 14.01.04, 13:30 Jogaj, rozumiem, że w następną środę???? Bo tak napisałaś, jakby dzisiaj. Zastanwaiam się nad miejscem, hmm, nie ma w pobliżu żadnych knajpek "kids friendly", przynajmniej nic sobie nie przypominam. może Ela coś wymyśli. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 14.01.04, 14:02 Hejka!! No i jednak mamy ospę. Na szczęście taką, że ledwie parę kropek, niektóre mniejsze niż łepek od szpilki. Lekki stan podgorączkowy, ale Alicja w dobrym nastroju, nie drapie się a apetyt też dopisuje (jeśli w ogole można mówić o apetycie u mojego dziecka )). Może to i dobrze się stało, bo tak czy inaczej ospa kiedyś by ją dopadła a tak będzie miała już z głowy i bezboleśnie. Pani doktor powiedziała, że u malych dzieci tak jest. Za to Ola, czyli cioteczna siostra, która "sprzedała" Ali wirusa wycierpiala się strasznie. Wysypało ją wszędzie, gdzie to tylko było możliwe tak, że przez 3 dni i 3 noce nie mogła ani spać ani nic jeść i potwornie ją wszystko swędziało. Piszecie o ząbkach swoich pociech, a u nas ciągle nic... Uparte te zębiska, widać je pod dziąsełkami a nie wyłażą. Przyjdzie nam powitać 1 roczek z bezzębnym uśmiechem )) Doktor powiedziała, że trzeba czekać aż same wyjdą. No cóż......... Sliczne te Wasze pociechy. Rzadko piszę komentarze, ale oglądam wszystkie fotki. Dolączam też link z nowymi zdjęciami swoich dziewczynek. Konczę, bo Ala śpi a mnie straszy góra niewyprasowanych ciuchów a następne już się piorą. Spadam. Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 14.01.04, 14:06 Jeszcze raz link z fotkami. Mam nadzieję, że teraz już dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 14.01.04, 14:13 Sorry, jak teraz też będzie żle to trudno. Coś mi nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 14.01.04, 14:21 WITAM Moja Lena o dziwo spała dzisiaj bardzo dobrze, co prawda budząc się co dwie godz na cycka, ale juz nie z takimi jękami jak ostatnio. Przed zaśnięciem posmarowałam jej dziąsła żelem co może pomogło. Jedna górna jedynka już świeci, a druga rozpulchniła strasznie dziąsło i się pcha, może to ona tak Lenie przeszkadza. Postaram się dotrzeć do kina w środę... Podaję przepis na ciasto może inne mamy też skorzystają nie tylko trójmiastowe... Biszkopt 6 jajek ubić z 1,5 szklanki cukru, dodać 6 łyżek oleju, 2 łyżki octu, 1,5 szkl mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, ubijać 15 min, piec ok.30min. Krem zrobić karpatkowy (gotowy ze sklepu). 1 litr zmiksowanych truskawek zmieszać z dwiema galaretkami rozpuszczonymi w jednej szkl. wody, włożyć do lodówki, żeby trochę zgęstniały Ciasto przekroić na pół, na jedną połowę położyć krem, przykryć 1/3 truskawek, na to druga połowa ciasta i reszta truskawek. To tyle.PYCHA Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 14.01.04, 14:21 Mała przerwa w pracy.... Na wstępie witam nowa mame Co do kina to strasznie wam zazdroszczę, niestety praca (a może stety). Zastanawiam się czy mam się już zacząć martwić że Ola nie chodzi ani nawet nie próbuje, jak czytam o wyczynach Waszych maluchów to tak jakoś dziwnie się czuje jak pomyśle o Oli. Dręczy męczy Nie mogę dalej zmusić się do rzadnej diety u mnie to taki słomiany zapał jak coś już zaczne to często jeszcze szybciej kończe Co do wstawania małej to z pół roku wstawała mi + - 5 rano fajnie co teraz standardowo o 7 rano, i tak wychodzę do pracy więc teraz mi to wisi. Gorzej z sobotami i niedzielami właśnie szefowa mnie ścigneła spadam pa Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 14.01.04, 19:36 kurcze no i byłam pod tym San Marzano po seansie ale nikogo tam z dziećmi w środku nie widziałam(( może za wcześnie? tak gdzieś z 15 minut po zakończeniu się filmu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 14.01.04, 21:23 Qrcze szkoda,że nie powiedziałaś,że będziecie( Faktycznie nie poszłyśmy do San Marzano po filmie Ale byłyśmy długo w srodku bo karmiłysmy dzieciarnię.W tym czasie co piszesz byłyśmy jeszcze w srodku a Tygrys i ja jeszcze gadałyśmy potem pod kinem. Szkada,że się nie poznałyśmy ale...pierwsze koty za płoty następnym razem będzie lepiej Juz niedługo planujemy nastepne spotkankoTwój synek śliczny,napisałam na Zobaczcie Witam nowa mamę i Jagódkę(śliczne imie) Skąd jesteście?Napisz coś więcej o Was jak widać z liczby postów my lubimy czytać) A ja wściekła chodzę bo jak wróciłam do domu to się okazało,że nie ma wody i nie wiadomo kiedy będzie! Dobrze,że przd wyjściem do kina gary pozmywałam,ale teraz dramat-ani sie porządnie umyć ani pozmywać Nienawidzę!! Qrxcze dwudziesty pierwszy wiek Werka poszła spać bez kąpieli potężnie zdziwiona o co starym chodzi i czemu ją w miseczce myją a nie dadzą się pochlapać? Na szczęście była tak padnięta po wizytach że zasnęła bez problemu.No i ja mam czas dla siebie Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.01.04, 22:17 Hej Pod kinem stałam od 14.10 do 14,30 spokojnie, potem byłyśmy w środku a później jeszcze przed kinem jak napisała Zuzia, więc totalnie się nie wstrzeliłąś jak nas nie widziałaś buuuuuuuu może w przyszła środę ja również będę miała łatwiej z przybyciem na 12, nie wspominająć już o lepszym nastroju bo dzisiaj mam niekonieczny....... Młoda padła o 20. jutro muszę albo wystawić regał z pokoju albo zabezpieczyć bo dziecko mi się zabije o tego komunistycznego paszkwila. Nabiła sobie dzisiaj drugiego siniaka symetrycznie z poprzednim ............ nie mogłam jej uratować bo wszytko trwało sekundę a wygląda jak dziecko przemocy.....jestem załamana i zdesperowana jutro przyjedzie moja przyjaciółka i chyba ten klamot wywalę na śmietnik.... Spadam bo Pan do kompa zasiąść musi buuuuuuuuuuuuuuuu] Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 14.01.04, 22:24 A my przeżyłyśmy dziś kolejny dzień z opiekunką, ale dziś znacznie krócej (5 godzin). Weronika pogodna i wybawiona tak, że jak wróciłam to bawiła się sama i gadała do siebie. Ania-niania stwierdziła, że dziecko mam z tych wyjatkowo słodkich, bo mało marudnych, choć bardzo spragnionych aktywnego towarzystwa do zabawy...no ja byłam pewnie zazwyczaj mniej aktywna, bo w końcu nie zabawiam dziecka dla pieniędzy ;o))))) Nawet usypianie poszło im podobno lepiej niż wczoraj i dziś wieczorem zasnęla już bez problemów...oby tak dalej. Nadal ćwiczy samodzielne chodzenie...podobno w ciagu dnia trenowała co chwilę tak po dwa kroczki, po moim powrocie zresztą też :o))) Apetyt też jej dopisuje...znowu zaczęła jeść trochę więcej i na powrót zbliżamy sie do całej zupki na obiadek. Wygląda na to, że nie jest źle, choć moja koleżanka to niania-rozrywana i jak druga "pracodawczyni" wróci z urlopu to będziemy musiały się jakoś podzielić :o((( A jak koleżanka za szybko znajdzie fajną pracę to będę musiała szukać nowej...na razie o tym nie myslę, bo z jednej strony bardzo chciałabym, żeby pracę znalazła, z drugiej wole, żeby się aż tak nie spieszyła.... A no i wyszłam jak dziecko nie spało, wyściskałam i wycałowałam, pomachałam i poszłam...do małej po chwili dotarło, że mama wyszła więc zrobiła podkówkę i sie rozpłakała. Została zagadana (uspokoiła się) i posadzona na "placu zabaw", a wtedy podobno od razu pognała w strone drzwi wejściowych patrzeć i czekać czy aby nie wracam...ale potem dała się wciągnac w zabawę...A ja przez całe 5 godzin za nią tęskniłam...może też sie przyzwyczaję :o(((( Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-KALENDARZ URODZIN 16.01.04, 09:46 Drogie MAMY! w związku z tym że pierwsze urodzinki już niedługo mam taką propozycję by zrobić kalendarz urodzin naszych szkrabów. Kto ma ochote niech przyśle do mnie na maila następujące dane: 1) imie dziecka 2) nick mamy 3) data i godzina urodzin 4) i gdzie mieszkacie (miejscowość) a ja co jakiś czas bede zbierać to do kupy i zamieszczać na forum, żebyśmy wiedziały jak przyjdzie luty kto danego dnia świętuje. Co Wy na to? Jeśli Wam sie podoba to piszcie na mój mail poniżej!!! bo edzieckowego nie otwieram: carolix@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 14.01.04, 22:30 hej Dziewczyny nie wiem czy się przypadkiem nie wstrzeliłam w 2000ny post?.... jeśli tak to gratulacje dla mam lutowych za takie osiągnięcie niestety nie mogę się pochwalic przyczynieniem się do niego, ale gdyby dawali medale za czytanie..... u nas cos jakby zblizał sie katar, niestety. macie moze jakies sposoby czym go przegonic? ja na razie podaje fenistil, który podobno wysusza śluzówke i cebion. ale nie cierpię podawac mu leków, Leos krzywi sie okropnie. no i w związku z tym katarem kiepsko spi, od 19tej obudził mi sie juz z kilkanascie razy. Zębów mamy ciągle 6 i to jednak nie przez nie bo na razie nowe sie nie zapowiadają któras z mam pytała o ilosc kupek, więc od Świąt Leo robi 3 - 4 dziennie i sa normalne jak plastelina, nei wiem właściwie po czym, na początku myślałam ze po kompocie z suszu który uwielbiam, no ale kompot juz dawno wypity a kupy ciągle są...ale mysle że poki konsystencja ok to nie ma sie co przejmowac no i mam pytanko też- co Wasze dzieci jedza na śniadanie i kolację? bo Leo nie chce specjalnie gryźć no i w kółko kaszki wymieszane z owocami,a lbo sinlac wsuwa, jakos mało to urozmaicone.... trzymajcie sie ciepło pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 14.01.04, 22:13 Bylismy dzisiaj w Realu. Sa tam takie wielkie donice ze sztucznymi drzewkami, wysypane kamyczkami. Maz zostal z malym, ja poszlam buszowac po sklepach. Wracam i co widze...maly przewieszony przez obrzeze donicy wsuwa kamyki, a tatus czyta sobie gazete. Nie wiem ile zezarl tego swinstwa, ale mam nadzieje, ze nic mu nie bedzie. Poza tym Krzyskowi wyszly na policzkach jakies czerwone plamy i nie chca mu zejsc. Pewnie cos zjadl, co mu zaszkodzilo (szynka pelna konserwantow?). Ale nie wyglada na chorego, wrecz przeciwnie. My juz mamy za soba problemy z zebami (8 juz jest, 2 kolejne wychodza), zreszta maly dosc dobrze znosi zabkowanie. No i ustalilismy sobie z malym (hehe), ze spi tylko raz, bo jak spal dwa razy w ciagu dnia, to wieczorem mowy nie bylo o tym, zeby zasnal wczesniej niz 23. Czytajac posta niuni44, o zachowaniu jej synka, poczulam, ze to bratnie dusze) Tylko kable, odkurzacze, szafki, piloty i sprzet grajacy. A co z wloskami Waszyh pociech? Bo juz sie martwie ze mlody bedzie lysy, tak do 30-stki)) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 Dwa tysiące postów!!!!! 14.01.04, 22:21 Jeśli chodzi o włoski to my raczej nie mamy problemów.... Nas wątek jest chyba największym i najfajniejszym.....aby tak dalej, SUPERRRRRRR Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 14.01.04, 22:36 Taaa...ciekawie jest z tym spaniem u dzieci. Weronika śpi zazwyczaj od 19.- 19.30 do 7-9 rano (ostatnio budzi się ok. 8.30/8.40..a w ciągu dnia dwie drzemki, mniej więcej co trzy godziny, są obowiązkowe, bo inaczej jest nie do życia..przede wszystkim zła, zmęczona i mocno zdekoncentrowana (więcej upadków). Co więcej jak z jakis powodów drzemka wypadnie, albo trwa o wiele za krótko to wieczorem jest tak zmeczona, że trudniej zasypia...W sumie w dzień śpi w dwóch rzutach ok. 2 h...Ogólnie w normie, a nawet sporo, bo jak policzyć to wypada jak nic 14-15 godzin snu na dobę...i jak pomyslę, że drugim miesiącu życia często sypiała mniej (po zsumowaniu tego snu przerywanego) to aż mi się wierzyć nie chce. Czuprynka nam rośnie powoli, ale chyba jednak włoski będą po mamusi, a nie po tatusiu...czyli żadnych loczków..no i niestety w przyszłości też bez rewelacji, bo ja tam nie mam się czym pochwalić, niestety. Pozdrawiam raz jeszcze Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 14.01.04, 22:45 Hehe Tygrysie Ty faktycznie nie powinnaś się wypowiadać w kwestii owłosienia:- )) A co do wizyty to może odwołaj bo koleżanka na Niebieską Linię zadzwoni A tak poważnie to szkoda mi Baśki,że się potłukła ale nie rób sobie wyrzutów,takie rzeczy sie niestety zdarzają.Teraz potłukła się dwa razy w ciągu kilku dnia a potem przez parę tygodni wcale Nie do przewidzenia W kwestii włosów-u nas się rzucają Na loki to nie wyglada ale całkiem łyso tez już nie jest.A ze spaniem to jest tak,że jedego dnia więcej a drugiego mniej a przeciętnie to w nocy od 21 do 8-9 i wdzień ok południa i czasem po południu chwilkę.Młoda mi dzis wyrwała parówkę i rechocząc uciekła w kąt gdzie ja pożarła jak Gollum rybę Trzeba więc dziecię na ludzkie żarcie przerzucać> Zupy je juz moje i dobrze jej wchodzą a ja mam nadzieję na oszczędności Dzięki z aprzepis na ciasto-akurat na moja zarzuconą już diete Koniecznie zrobię! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003- ZGLASZA SIE NOWA-UTALIA I MALWINA 15.01.04, 00:17 Czesc kobitki, zglaszamy sie z prawie roczna Malwinka. Pozno sie zglaszamy, wiem wiem, choc powinnysmy na samym poczatku bo jestesmy z 1 lutego. Wiec jako pierwsze staniemy sie rocznym dzieckiem i mama rocznego dziecka. Mieszkamy od kilku lat na Mazurach, jestem z Warszawy. Malwina ma tylko 2 zeby, od Boizego Narodzenia sama chodzi. Teraz to dopiero obled sie zrobil. Po prostu sama sobie wychodzi i idzie sobie do kuchni buszowac w szufladach. A ja mam sprzatanie. Pozdrawiam Utalia. P.S Z tego co sie zorientowalam jestescie juz bardzo zorganizowane, jakies spotkania, kawki... nie wiem jak nadaze, ja tez chetnie sie wybiore, czesto bywam w stolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003- ZGLASZA SIE NOWA-UTALIA I MALWINA 15.01.04, 09:08 Witam nowa mame z Malwinką)))))) Dzisiaj na szczeście udało nam sie pospać do 7-ej! A teraz Bartulek wcina śniadanko. Robi to w dość specyficzny sposób bo trzyma w rączce bułeczke i ją je ale od czasu do czasu wyciera sobie nią buzie, to samo robi z wedlinką, włada ją nawet do oka, stęka przy tym strasznie. Staram sie na to wogóle nie patrzeć(( A co do niejedzenia to jedna koleżanka mi poradziła żeby karmić dziecko rzadziej i rzeczywiście to działa! Bartek je śniadanie przed 9-tą a potem dopiero obiad koło 14-nastej a wczesniej dawałam mu jeszcze coś koło 11-nastej. Teraz to najwyżej kawałek jabłka mu daje albo gruszki. No i musze sie jeszcze pochwalić że mój syn od dwóch dni przesypia całą noc, no prawie całą, bo dziś obudził sie o 5:30 na mleczko. Ciekawe czy to dlatego że odstawiliśmy smoczek 2 tygodnie temu? Bo wcześniej budził sie bardzo czesto żeby mu włożyć tego smoka, wiec chyba dlatego )) Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 15.01.04, 09:24 a z tym kinem i SM to wiem że to moja wina bo nie napisałam że bede ale sama nie wiedziałam, po prostu wracałam od lekarza i postanowiłam zajechać nastepnym razem sie lepiej postaram! a propos lekarza to mam problem, bo ona zawsze naciąga Bartusiowi siusiaka tak że mu lekko skórka pęka i twierdzi że tak trzeba bo jak mu nie odejdzie to i tak chirurg w tych miejscach bedzie musiał naciąć. I co ja mam zrobić ??? Przestać do niej chodzić? ((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 16.01.04, 09:03 carolix może to i lepiej moja szwagierka ostatnio chodziła w tej sprawie ze swoim już 4 letnim synkiem, sprawa była zaniedbana we wczesnym wieku to teraz chłopiec męczy sie jeszcze bardziej poza tym wiem że miała jakąś maść do smarowania Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 15.01.04, 10:10 Ooo...ja też witam Malwinke i mame Malwinki w naszym gronie chetnie piszących :o))) Spodziewam się obszernej relacji o Malwince, o rozmiarach, wadze, postepach wszelkich, radościach i małych kłopotach, duże mam nadzieję Was ominą :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.01.04, 10:23 Witam z rana Jak to fajnie witacnowe mamy i pociechy Chyba w lutym to się najwięcej dzieci urodziło hihi.FAjnie masz Utalia mieszkać sobie na MAzurach zamiast w śmierdzącej W-wie No tak ja sobie stukam a Werka właśnie rozniosła gazetę na strzępy Czy Wasze dzieci też tak wszystko rwą?? Moje to niszczarka do papierów-powinnam ją do biur wynajmować. Za oknem widzę,że nie tak źle więc zaraz po drzemce wyjdziemy.Moje dziecko tak pokochało nowy wózek,że może jeździć i jeździć i nawet śpi na spacerach co kiedyś rzadko się zdarzało.Inna sprawa że dopiero do tego kupiłam śpiwór bo nie miał okrycia i jej mięciutko. No dobra lecę sprawdzić co na innych forach. I jak tu potem zajrzę to ma być duuużo postów!Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 - witam nową mamę 15.01.04, 14:12 Hej, witam nową mamę - tym bardziej serdecznie, bo Damian tez sie urodzil 1 lutego!!! A dokładnie o godz. 11.50. A Malwinka o której???? Napisz coś więcej o niej, bardzo jestem ciekawa, czy sie podobnie rozwijają - ale widzę, ze chyba tak, bo moje dziecko tez zasuwa samo po calym mieszkaniu.... dokladnie poprostu sobie wychodzi z pokoju i idzie buszowac w kuchni... pozdrawiam i zapraszam do ogladania zdjec Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 15.01.04, 14:21 Hej! Dziewczyny, ale Wy dużo postów piszecie... Ja niestety nie mogę za często posiedzieć przy kompie, bo Jagoda mnie od razu dręczy... Od wczoraj zaczęła całkiem, całkiem spacerować, od kanapy do mebli od mebli do stołu i na kolana, ale już z osiem kroczków sama przejdzie... Co do ząbków to ma ich dziesięć, trzy dni temu wyszła prawa dolna czwórka i dziś lewa, wyjątkowo łagodnie, po trzy miesięcznej przerwie. Jagoda już gazet nie rwie na strzępy, teraz czyta... szuka misiów, bo je uwielbia, jak tylko jakiegoś zobaczy to woła mimi. To na razie tyle... Będę do Was zaglądać, ale nie mogę zbyt często.... Pa. Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 15.01.04, 15:48 Ufff! Ale sie rozpisalyscie ostatnio, gaduly! Mialam co czytac. Komputer popsul sie w niedziele, ale genialny maz naprawil, ale zeby zaraz takie zaleglosci na forum... Poza tym w niedziele popsul sie odkurzacz i chyba zaraz Idka bedzie miala afty, bo ma tyle do zjedzenia z podlogi. Rowniez jak inne dzieci rwie gazety, a pozniej podjada. Na szczescie oszczedza nasze ksiazki, natomiast jej sa w rozsypce. Ostatnio strasznie nerwowo reaguje na dzwieki. Jest bardzo umuzykalniona i moze wlasnie dlatego. Telefon taty ja przestraszyl, he, he... Bylismy wczoraj u pediatry. Nie musimy sie szczepic. Prawie w ogole nie mialam pytan - ciesze sie, ze taki okaz zdrowia nam sie przytrafil Idka dala sie jedynie zwazyc na siedzaco (ok. 9 kg), a zmierzyc niestety nie. Pielegniarka stwierdzila, ze "Ada jest krotka", co mnie bardzo rozbawilo. Iduska nie toleruje Danonkow. Chyba po nich ma mala wysypke na pleckach. Zaczyna sie mleko i produkty mlekopochodne, ech. Pozdrawiamy, Anita i Iduska Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 15.01.04, 16:26 Witam Jestem wykończona ale nie mogła sobie odmówić czytania (powinnam już wyjść z pracy) Co do kataru to dobra jest woda morska Ola dała mi dziś w nocy popalić nie spała tylko marudziła miała 37,4 gorączki nie wiem czy to czasem nie przez zęby może to cholerstwo wreszcie wyjdzie nie chce nic jeść - choroba i tak prawie nic nie jadła. Dobra spadam do maleństwa jutro doczytam i dopisze Aha witam mame z Mazur Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 15.01.04, 17:13 Cześć Witam wszystkich a przede wszystkim nową e-mame normalnie nie nadążam czytać. Julka śpi obiad się gotuje mąż w pracy więc mam chwilkę. Ostatnio się wziełam ostro za prace dyplomową jutro musze jechac do firmy i błagać jej dyrektora żeby pozwolił i zrobić projekt na podstawie ich firmy więc trzymajcie kciuki. Julka ostatnio całkowicie odmawia jedzenia no chyba że to jest jogurt lub mleko mam nadzieje że to ząbki bo ma narazie tylko 2 A co do trójmiejskiego spotkania w kinie to będziemy napewno tylko jest problem z miejscem przyjaznym dzieciom we wreszczu z tego co wiem nic takiego nie ma. Coś mi się kojarzy że w alfa centrum był taki plac zabaw dla dzieci ale nie wiem czy jest nadal. Może coś jest w tuym nowym centrum handlowym w głównym ale nie wiem. Więc trzeba się zastanowić co po kinie. Joga gdzie ty kupiłaś te buciki tombuta bo w moim sklepie już 2 tyg baba nie może sprowadzić odpowiedniego rozmiaru Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 15.01.04, 17:15 I jeszcze jedno jak zrobić żeby ten skrót do zdjęci był kur...... czerwony bo normalnie mnie szlak trafi Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 15.01.04, 18:38 Do linku na dole musisz dopisac Buty kupilam u mnie niedaleko na osiedlu,ale podaje link producenta,zaklad ma w Sopocie www.tombut.com.pl,mozna kupic w internecie lub w Sopocie na miejscu,a na stronie jeszcze wykaz sklepow,ale nie wszystkie,bo mojego nie ma. A w mutlikinie nie ma miesca,zeby bylo mozna usiasc po seansie? Szymon dzis otworzyl pojemnik z klamerkami i teraz klamerki to najlepsze zabawki, no i oczywiscie sa rozrzucone po calym domu. Koncze,bo mi tu wszystko rozwali dookola. Czekam juz na srode,mam nadzieje,ze bedziemy wszystkie. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 15.01.04, 18:58 "Bylo sobie dziecko i byla sobie pianka oczyszczajaca do mycia twarzy. Pewnego dnia mama poszla do lazienki wieszac pranie, a maly bawil sie siedzac na podlodze opakowaniem z pianka..mama schylila sie do pralki a dzieciaczek turlal sobie kolorowe opakowanie. W pewnym momencie odwrocil sie tylem i po chwili mama zobaczyla, jak dziecko wsmarowywuje sobie gesta maz wszedzie, a na dodatek lize lapke z szelmowskim blyskiem w czarnych oczkach. Ale pianka jak wszystkim (!!) wiadomo smakuje niespecjalnie, wiec dziecko sie potwornie skrzywilo, popatrzylo z wyrzutem na mame, czemu to takie niedobre. Potem mama plukala pieniace sie dziecko jakies 10 minut, a i tak sie dalej pienilo. Po wczorajszych kamyczkach pianka jest w sam raz na przekaske.." Tak oto zostalam pozbawiona wczorajszego zakupu, a maz znowu powie ze co chwile kupuje sobie jakies kosmetyki...)))) Maly ostatnio zrobil sie "przytulasty". Fajnie jest, jak taki szkrab sie przytuli, prawda dziewczyny?))) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 15.01.04, 21:57 Oj tak Marzynko, takie przylepki są baaardzo fajniutkie Moja Dominika też tak sie ostatnio jakos wiecej tuli do mnie Ona to sie nawet tuli do moich nóg jak chce iść _sama_ do toalety) A tak w ogóle to sie rozpisalyscie kolezanki... normalnie nie nadazam z czytaniem wieczorami Ale piszcie, piszcie, lubie miec duzo postow do przeczytania Witamy nową mamę lutową - fajnie Ci że mieszkasz sobie na Mazurach Napisz cos wiecej o Malwince! Musze wam powiedzieć, że czasami warto poświecić trochę czasu i np reklamować wyroby dla dzieci... Opowiadałam juz dziewczynom na spotkaniu, że wysłałam do producenta deserków Bobovity resztki ich deserku, w którym znalazłam rodzynkę - której nie powinno byc. Wczoraj dostałam paczkę z Bobovity, a wniej zgrzewka deserków, dwie kaszki Bobovity, sporo gadżetow reklamowych (lyzeczka, sliniaczek, szaliczki itp), probki ich herbatek i kaszek, no ilist z przeprosinami Nie powiem, wlasnie czegos takiego oczekiwalam) Dobra, to by bylo na tyle... ide spac, bo moje dziecko ostatnimi czasy wstaje o 5 albo 5:30 i chce sie ze mna bawic... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 15.01.04, 23:06 No przyznam moje panie, że mnie zaskoczyłyście. Nie zaglądałam tu dwa dni (niecałe!), a musiałam czytać na trzy raty. Witam nowe mamusie, szczególnie moją imienniczkę. Cały czas nie zdradziłaś nam skąd jesteś (albo to przeoczyłam). A Utalię kojarze z innych forów, taka sygnaturka zapada w pamięć U nas po staremu, młody ćwiczy chodzenie, ale trzeba go bardzo zachęcać, bo chodzenie to jest raczej dla frejerów, porządne chłopaki wszędzie dotrą na czworakach, albo trzymając się ściany Co do siusiaka, to nasza pani doktor też z nim cuda wyczynia, może nie do krwi, ale mi aż ciarki przechodzą. W ogóle dla mnie ten siusiak to jest trudny w obsłudze, przyzwyczaiłam się do dziewczynki. Co byście powiedziały na spotkanie w następną niedzielę 25.01.? Bo potem ferie i my wyjeżdżamy (na Mazury zresztą), a potem to już będą imprezy urodzinowe, a ja na ostatnim spotkaniu byłam za krótko i czuję niedosyt. Co do diet, to właśnie pożeram ciasto, które upiekłam na jutrzejszy bal u Natki w szkole Fionna, co z wami? Widziałam Cie dziś na gg, ale byłam tylko chwilowo, więc nie mogłam Cie zaatakować. Daj znak zycia. Mój Wookie to starszny przytulas. Zresztą i Natala do dzis jest straszną pieszczochą. To widać rodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.01.04, 23:21 Hej! Przypomniało mi się jescze w kwestii siusiaków.W końcu mam niemęża chirurga dziecięcego,no nie? Napletek mozna odsuwać w trakcie toalety ale delikatnie,żadnego szarpania! Naddarcia mogą spowodować zbliznowacenia i wtedy na pewno nie będzie się dł zsunąć Tak więc owszem pomału ale delikatnie Zwykle sam się odkleja w miarę rośnięcia a jak jest prawdziwa stulejka to i tak szarpanie nic nie da a tylko boli.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.01.04, 23:08 Hehe to ja dopisze ciąg dlszy opowieści marzynki...było sobie dziecko i płyn do kąpieli Gerbara z oliwką Podczas gdy mama w obłędzie miotała się po domu bo obie były już spóźnione na proszoną wizytę wyelegantowane w najlepsze dżiny i bluzeczkę dziecię wdarło się do niedomkniętej łazienki,gwizdnęło butelkę,odkręciło korek(nie wiem jak sobie z nim poradziła) i gdy zdyszana mama wbiegła do łazienki zastała swoją ukochana córeczkę unurzaną w tłustej mazi od stóp do głów)) Nie musze chyba dodawać,że na wizytę dojechałyśmy zdrowo spóźnione a z pralki trzeba wyjąć rzeczy z prawdopodobnie niespranymi tłustymi plamami Nie wspomnę już o oliwkowych beknięciach dobywających się cio jakiś czas z czarownych usteczek To by było na tyle opowieści z życia szkodników:- ) Dla równowagi zanotowałam też sukces-Młoda zajada się moimi zupkami-hmm jestem świetna kucharką Trza się chwalić bo inni nieskorzy hehe Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 15.01.04, 23:51 Alez mi sympatycznie, ze mnie tak witacie i Malwinke. Fakt, jestescie szalenie chetne do pisania, trudno sie tu zorientowac, gdzie kto sie wybiera w tych imprezach... Milo mi, ze malwina ma juz kolege Damiana z tego samego dnia ale godzina inna, urodzila sie o 15.30 albo :35?.. nie pamietam tak dawno to bylo, ha ha. Karola, Damianek jest slodki, gdyby nie niebieskie? oczka podobny bylby do Malwinki Ona ma ciemne. Ostatnio (2 tyd. temu) wazyla 10,300. wzrostu nie znam dokladnie bo za kazdym razem wychodzi nam co innego 72-74cm. Malwa jest bardzo chetna do jedzenia. Baaaaaaaaaaaardzo! Rano pozera kaszke, czasami musze dorobic druga miseczke. Pozniej jogobela a ostatnio hitem jest Bakus, serek puszysty. I na obiad sloik Gerberek pt. Taaaaaaki duzy! Jak wspomnialam co do zebow chwalic sie nie mamay czym, bo tylko 2. Niezbyt mowi cos z sensem, rowniez niechetnie pokazuje gdzielala ma oko ale juz czasami pokaze gdzie krowa i ze robi muuuu. Ale zrobila sie z niej smieszna papuzka. Co ja nie zrobie, jakies swisty, gwizdy to ona zaraz to powtarza. Gazetek nie drze. Bardzo ladnie oglada. Od poczatku najlepiej bawila sie ksiazeczkami a interaktywna Tiny lve obchodzi sie paradoksalnie najmniej ostroznie. Zmienie zdanie chyba o tej firmie bo wytrzyama ta ksiazeczka takie traktowanie. Chcialabym ja Wam pokazac ale nie mam pojecia jak sie to robi, zeby wkleic link zdjeciowy??? Za to Malwina jest okropna w grzebaniu w doniczkach i kominku. Na Mazurach mieszka sie fajnie ale czasami teskinie za Wawa. Tutaj codziennie chodzimy na spacery od Sylwestra zima jak na zamowienie (a propos zimy od sylwestra to wlasnie wtedy wysiadl nam na amen piec, musielismy kupowac nowy a zimno bylo przez tydzien)a spacerujemy po lesie, ktory mamy w odleglosci 200 metrow od domu, najchetniej spaceruje noszac mala w nosidle stelazowym tzw. karrimorku. Owszem ciezka jest ale wole niz pachac cos przed soba. Wozek mamy Adbor, bardzo dobrze sie spisuje i na snieg i na korzenie drzew wystajace jako terenowka. Pozdrawiam Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Malwinka sie przedstawia szerzej i powyzej 15.01.04, 23:54 --Acha i jeszcze zapomnialam napisac, ze urodzila sie w Piszu. I zdziwilam sie tymi specyficznymi badaniami meskich fiutskow (okreslenie mojego brata ciotecznego, mlodszego o 20 lat). Moze te panie dokto sa niewyzyte? A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i świętą Odpowiedz Link Zgłoś
ren12 Re: Malwinka sie przedstawia szerzej i powyzej 16.01.04, 09:17 Witam wszystkich.Jestem mamą głownie czytającą,bo nie mam innej sposobności.Mam nadzieję,że się to zmieni.Moja Martusia bardzo dużo mówi po swojemu mama tata baba daj itd.Natomist martwi mnie to że w ogóle nie interesuje ją poruszanie się.Nie chce nawet stawać stawać nie mówiąc o raczkowaniu.Jeżeli staje to tylko na chwilę i w dodatku tylko na paluszkach.Czy coś jest nie tak?.Uwielbia się bawić zabawkami,książeczkami,gazety też chętnie czyta.Zjada wszystko bez problemów,najchętniej dorosłe jedzenie.W tej chwili nie chodzimy na spacerki,ponieważ od Nowego Roku nie mogą tas opuscić wszelkie wirusy. Odpowiedz Link Zgłoś
ren12 Re: jeszce o Martusi 16.01.04, 09:31 zapomniwłąm dopisać jeszcze o bardzo istotnej sprawie.Otorz Marta bardzo zle spała nie mówiąc o zasypianiu.Musiałam wieczorem siedzieć 1,5 godz.siedzieć przy niej a i tak budziła się po godzinie i dalej spała z nami, bo bardzo płakała.Zakupiłam książkę Kazde dziecko może nauczyc się spac i po trzech dniach nauczyła sie spać i zasypiać.Od dwóch miesięcy śpi i zasypia sama . Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Malwinka sie przedstawia szerzej i powyzej 16.01.04, 09:36 Zuza ja chyba przyprowadze do Ciebie moją Ole może zaskoczy, zasmakuje i zacznie jeśc zupki bo moich ani słoikowych nie chce nawet powąchać, Tygrynio co ze zdięciami czy mogę liczyć na jakieś? A co do San Marzano to może byśmy znów się tam umówiły tak z czystej złośliwości a niech mają swoją drogą ten pomysł z knajpą dla mam i dzieci to chyba strzał w 10-tkę. U nas teraz wizyta szwagierki z dziećmi Boże ile wrzasku, krzyku i jaka ciasnota było by OK gdyby nie to że szwagierka z teściową obgadyją wszystkich i wszystko mnie szlak trafia już nie mogę tego słuchać wczoraj miałam ochotę je powiesić oczywiście nie obeszło sie bez uwag na mój temat i tego jak wychowuje i zajmuje się Olą itp. Gdybym tylko miała gdzie uciec Dobra nie truje więcej jest na to inne forum. Moja lala spała dziś całkiem dobrze ale swoją drogą te ząbki mogły by już jej wyjść, jak na razie ma 2. Wracam do pracy Jak tylko kupie kompa to net w pierwszej kolejności, bo z pracy to tak z doskoku Pozdrowionka Mam nadzieje, że niedługo się spotkamy bo ostatnio byłam za krutko A Zuzia - spodobałaś się mojemu staremu )) Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Malwinka sie przedstawia szerzej i powyzej 16.01.04, 09:38 TERAZ I NA ZAWSZE PRZEPRASZAM ZA ORTOGRAFIE - U MNIE TO JUŻ TAKA PRZYPADŁOŚĆ Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Malwinka sie przedstawia szerzej i powyzej 16.01.04, 09:42 hej ren12 Twoja mała Marta robi dokładnie to co Ola staje tylko na paluszki jak trzymam ją pod paszki nie raczkuje i nie chodzi nawet nie próbuje ale pediatra mnie pociesza - twierdzi że wszystko jest OK przecież każde dziecko jest inne i nie można porównywać w końcu i tak zacznie chodzić Chyba nie będzie raczkowała bo jak tylko ustawiam ją na czworaka to odrazu prubuje stanąć na nóżki Pisz o postępach małej papatki Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 16.01.04, 09:48 Drogie MAMY! w związku z tym że pierwsze urodzinki już niedługo mam taką propozycję by zrobić kalendarz urodzin naszych szkrabów. Kto ma ochote niech przyśle do mnie na maila następujące dane: 1) imie dziecka 2) nick mamy 3) data i godzina urodzin 4) i gdzie mieszkacie (miejscowość) a ja co jakiś czas bede zbierać to do kupy i zamieszczać na forum, żebyśmy wiedziały jak przyjdzie luty kto danego dnia świętuje. Co Wy na to? Jeśli Wam sie podoba to piszcie na mój mail poniżej!!! bo edzieckowego nie otwieram: carolix@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 16.01.04, 10:25 Kochane e-mamy, bardzo dziękuję za miłe przywitanie, ja też nie nadążam z czytaniem tych wszystkich postów. Te wszystkie znaczki to moja mała, złości się, że siedzę przy kompie ę + +6+ i wyciąga rączkę do góry, stuka na klawiaturce razem z mamusią.+ zi Ja jestem z Konina, chyba jedyna na tym forum, ale mi to nie przeszkadza. Cieszę się, że mogę poczytać co słychać u mam i dzieciaków. Co do pomysłu Carolix o zapisywaniu dzieci przyłączam się... Acha Chciałabym zamieścić moje spostrzeżenia co do niektórych ważnych rzeczy. Na katar rewelacyjny jest lek w areozolu Euphorbium compositum S, m.in. zawiera sole mineralne, łatwy w użyciu, trzy razy wpsiknęłam małej i po katarze. Na kaszel, który nie przechodzi długo, nawet po antybiotykach polecam homeopatyczne lekarstwo - Kalium Surfuricum. No mówię Wam, Jagoda miała kaszel od listopada, w oskrzelach czysto, a ona kaszle i kaszle. Dwa razy miała antybiotyk, po miesiącu przerwy, kazali oklepywać i nic. Dopiero to lekarstwo pomogło... A na razie pozdrawiam, zdrowia życzę, pa. Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 16.01.04, 13:21 no, wreszcie udało mi się wejść na chwilę na forum - szefowa przestałą pilnować. U nas ostatnio żadnych specjalnych zmian, poza tym, że mamusia wściekle głodna, przez tą cholerną dietę ( trzeci dzień) i traci cierpliwość do tatusia i Marysi. Ale oni się ze mnie tylko śmieją. ostatnio ulubionym zajęciem mojej córeczki jest ściąganie nam okularów - czyli mnie, tatusiowi i dziadkom - bo niestety wszyscy ślepowaci. Ona łąpie w sekundę, ściąga i rzyt o podłogę z wielkim rechotem. Na ostre " nie wolno" reaguje wybuchem śmiechu i tak w kółko. Co do przytulania to moje dziecko niestety przytulińskie nie jest. Czasami jak ją błagam ,żeby dała bużki to prz\yjdzie i poliże mnie od niechcenia ( to wałśnie są jej buziaki). Nauczyłą się też polecenia ( pisze jak o psie qurcze) - idź zobacz, czy ktoś nie idzie> Wtedy ona na czworak pędzi na korytarz i patrzy na drzwi wejściowe. Nadal szuflady na topie, darcie gazet, ściąganie prania z suszarki i seanse przed wirującą pralką. I zaczęłą mneij jeść - jestem w szoku bo to był mały żarłoczek. Na razie się nie martwię. Wracam do pracy. Buziaki Basia Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 16.01.04, 13:52 Wykorzystuję jeszcze chwilę, mała wpatrzona w swojego starszego kuzyna (3ipól roku) nie zwraca na mnie uwagi. Zrobiła tacie pa, pa (szedł do pracy) i dalej zaczepia Kubę. No a ja mogę chwilkę posiedzieć przy kompie. Ale jak to dobra mama czasami bacznie się jej przypatruję, pomimo tego, że siedzi przy nich babcia (właśnie karmi niunię pączkiem....) Jeszcze tydzień temu dawałam jej wszystko bezglutenowe, a za to nie było problemu Jagoda jadła wszystkie zupki, które jej ugotowałam, kaszkę., jabłko+banan+Sinlac, itp. A teraz nie wiem czy to wpływ innych produktów, ciasteczek, paluszków... ona mi nie chce jeść zupek, no muszę się nieźle namęczyć by jej wcisnąć parę łyżeczek! Może to jest taki wiek, że dzieciaczki próbują innych rzeczy i to dlatego. Ale ja się martwię, bo Jagódka waży jedynie 8200 g, pediatra twierdzi, że to dolna norma... Czy któreś z Waszych maluszków też jest takie drobne? Jagoda pomimo swojej drobnej posturki, jest niesamowicie ruchliwa, dopiero co zaczęła chodzić, a już cwiczy zawracanie, skręcanie, co oczywiście kończy się upadkami. Ale skubana niesamowicie się asekuruje... jak kotek zawsze spada na cztery łapy.... Mówi dużo, przynajmniej tak mi się wydaje mama, tata, baba, dziadzia, dzia, daj, nie, papa, niuniu, enia (na ciocię Lenię), Ania (na Asię), mimi na wuja Michała, halo do telefonu itp... ależ się rozpisałam Co do przytulania to nie jest chętna, buzi da, ale częściej przesyła rączką, ostatnio zaprzestała, częściej gotuje jagiełki, albo spiewa nanana podrygując. To narazie tyle. Acha dziś było ładnie i po raz pierwszy puściłam Jagódkę na dworzu przy plotku, ale była szczęśliwa. Oczywiście chodzić nie chciała, buty dwa numery za duże... Pa, pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 16.01.04, 13:58 Kurcze, nie spodziewalam sie, ze przed weekendem przekroczycie 2000! Utalia, Jasiu tez jest z 1 lutego, godzina 16.47. Tez zaczal chodzic w Swieta. I tu musialabym dopowiedziec historyjke na temat przygod lutniaczkow: "czwartkowy poranek, Jasiu demoluje szafki w kuchni, przegryza sitko, dziurawi paczki z herbata, czyli nic nowego, mama korzystajac z zamieszania wymyka sie do toalety bedac pewna zastac synka u drzwi tejze jakies 30 sekund pozniej. Wychodze, delikatnie odchylajac drzwi, cisza. Podejrzana cisza. Szukam, wolam i co widze? Malenstwo wspielo sie po schodach (do teraz nie wiem jak?) na pietro usiluje za soba zamknac bramke" Nie musze mowic, ze mi cisnienie skoczylo, przewidujaca jestem ale w najczarniejszych scenariuszach tego sobie nie wybrazilam. Nie musze dodawac, ze od wczoraj mamy bramke takze na dole schodow…. A teraz na zakonczenie w telegraficznym skrocie: wlosy sa, dosc dlugie, niezbyt geste i blond (ciekawe po kim? "no wlasnie sie zastanawiam" jakby powiedzial moj maz ; ), ulubione zabawy: rozkrecanie pustych buteleczek po moich kosmetykach, odbijanie od podlogi pileczki pinpongowej, tulenie sie do mamy, przegladanie ksiazeczki (tez przy pomocy mamy). Z innych aktywnosci proponowalam mu rysowanie, jak na razie bezskutecznie- za to kredki bardzo mu smakuja Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 16.01.04, 13:29 Hej, Witam wszystkich po długiej przerwie. Na początek - gratulacje z powodu przekroczenia 2000 postów. I przepraszam, że nie dotarłam na spotkanie, ale niestety złozyło się na to parę spraw - po pierwsze Bruniastemy sie pogorszyło (odstawiliśmy przed Świetami Losec i przez 2 tygodnie było o.k., niestety w weekend zaczęła się powtórka z rozrywki). Młody chyba jest skazany na "kuleczki" (Losec), na razie na 3 tygodnie, potem zobaczymy. Poza tym mój mąż stwierdził, że to bezsensu jechać, jest ślisko, poza tym on się stęsknił za synkiem, chce iść z nim na spacer (w sobotę jakoś na to nie wpadł) oraz z żoną!! A właściwie to mogę sobie jeczać sama. No i nie chciało mi się - ode mnie to niestety nie jest tylko metro, ale jeszcze 2 autobusy. To tyle gwoli usprawiedliwienia. Dzisiaj byliśmy na kontrolnej wizycie na Czerniakowskiej - młody waży 7.900, do potrojenia wagi trochę mu jeszcze brakuje (8.700) i wątpie, czy uda mu sie do urodzinek. No i nie wiedziałam, że mam bardzo wrażliwych sąsiadów - pisałam kiedyś, że ulubionym zajęciem Brunka jest tupanie (w leżeniu lub siedzeniu), a ponieważ nie mamy dywanów, a mieszkania są podobno bardzo akustyczne, to sąsiadki z dołu dzwoniły do nas, czy moglibyśmy nie stukać, wcześniej stukały w kaloryfer, ale nie załapałam, o co chodzi. Aż się boję pomyśleć, co będzie jak zacznie regularnie biegać. A - i mamy zacząć wprowadzać rybkę (o jakiejś dziwnej nazwie, której nie pamiętam) i dawać młodemu drugie danie - osobno ziemniaczki, buraczka, mięsko. Będzie cyrk. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 16.01.04, 13:59 Fionna, wygląda na to, że Twój synek także jest drobniutki, ach te nasze dzieciaczki... Nawet nie wiedziałam, zę na roczek dzieci powinny potroić swą wagę urodzeniową. U nas to niemożliwe 3490*3... o losie! Teraz już naprawdę spadam Agata p.s. fajnie macie jakieś spotkania, wow, no niestety ja z Konina nie dojadę... a szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 16.01.04, 14:07 Agatkar1 to moja mała jest jeszcze chudsza - 6.500 to waga z 7 stycznia 17 lutego powinna ważyć 8.760 (- 2.260) (książkowo) ale jak zaliczy ta wagę w kwietniu to będę szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 16.01.04, 14:31 Przeczytałam już wszystkie zaległe posty - i witam wszystkie nowe mamusie+dzieciaczki: Utalię z Malwiną, Agatora z Jagódką i Ren12 z Martusią. A Bruno to słynny już lutowy niejadek. Jest długi i chudy jak powiedziała dziś pielęgniarka. Ale on tu jest najmłodszy - z 28.02 (godzina 5.30), Nadia też jest z 28, ale nie wiem z której godziny. A tak w ogóle to powinniśmy zrobić kiedyś latem spotkanie ogólnopolskie. Carolix - zaraz wyśle nasze dossier. Pozdrawiam cieplutko Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 16.01.04, 15:42 A ja wcinam obiad i czytam, a Iduska spi. Szczegolnie dopiero ujawnione mamy pisza duzo! Fajnie, bo ja wole czytac. Jeszcze mialam napisac, ze tez rozumiem bol rozstania z dzieckiem (a propos umargos - fajnie sie rymnelo po meksykansku)) Rozstalysmy sie najdluzej na jeden dzien, ale tesknota jest straszna. Ida jak mnie dluzej nie ma, to pozniej jak przyjde, udaje, ze mnie nie widzi, a pozniej sie tuli. W poniedzialek byly w Warszawie straszne korki, musialam pojechac do pracy, ale z powrotem bylo strasznie. Jechalam zadowolna autobusem, ale po 3 godzinach juz mialam dosyc. Wyladowalam w domu ok. 21, akurat na kapiel. Wtedy sie bardzo ucieszyla na moj widok Tygrysie, wyslij prosze zdjecia na anitah@ids.pl. Cos nie moge cie zlapac na GG. Zuziu, mleko do odebrania u mojego meza w pracy. Pozdrawiam, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
agami5 Re: Luty 2003 16.01.04, 16:21 Hej i ja witam, jestem mamą Marty która również urodziła się 28 lutego o godzinie 10:45 (W-wa szpital Karowa). Marta jest raczej drobna pod koniec roku ważyła 8500 i mierzyła 72cm. Nie raczkuje bo chyba nie bardzo jej się to podoba i nie chodzi samodzielnie, jak ją trzymam pod ręce to chwilę stoi ale zaraz wspina sie na palce i próbuje czegoś dotknąć, ma 8 zębów i należy niestery do niejdków - trzeba jej na siłę wszystko wpychać. To na razie tyle pozdrawiam Agata i Martusia Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 16.01.04, 17:01 Hej Jestem zaskoczona, wrecz w szoku, polozylam sie spac kolo 1 w nocy a teraz tyle nowych postow, ze nie wiedzialam gdzie skonczylam. A tu nalesniki czekaja na zrobienie.. dziecko glodne, maz glodny a taki kochany piecze dla mnie sernik. Agatko, szkoda, ze nie wiedzialam o tym specyfiku na katar przed Swietami. Malwina zalapala pierwsza w swoim zyciu infekcje a raczej sam katar i tak sie w nocy meczylismy-ona i my. Carolix-fajny pomysl, z ta lista urodzin. Bedziemy w czolowce (!luty). No i ciesze sie, ze pierwszo lutowiec nastepny po Damianku, Bardzo podoba mi sie imie Fiona. Chcialam tak nazwac Malwine ale nie znalazlam w polskim kalendarzu takiego imienia. Czy masz tak na imie? No to na razie, lece robic obiad..ale jak wroce to znowu bedzie tyle nowych listow, ze znowu sie nie wyrobie. Jak Wy sobie dajecie rade? Jak sie poznajecie... No tak Wy juz od roku sie znacie to nic dziwnego. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 16.01.04, 17:14 Hej Fiona - to moje ulubione imię, niestety nie mam tak na imię, nie wiem nawet czy w Polsce można je zarejestrować? Mam fioła na punkcie Irlandii, chociaż to imię zostało "utworzone" w XIX wieku od imienia Fionn (jakiś irlandzki heros) i oznacza jasnowłosy (-a). Tylko dobrze brzmi z angielsko brzmiącymi nazwiskami. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 16.01.04, 17:48 Witam poraz kolejny. Własnie wcieło mi posta. I już mi się wena skończyła twórcza. Witam wszystkie nowe mamy z dzidzusiami. Zazdroczsze postępów w chodzeniu. I w jedzeniu. Fionna juz mialam o ciebie pytac gdzie żeś ale się odezwałaś. To dobrze. A tak wogóle jeśli mamy potroić wage w urodziny to się nie uda. Z 4 kg musiało by się zrobiś 12 a u nas jest przy dobrych wiatrach może z 9. Więc chucherko straszne. Ale już to mówiłam nie raz. Chociaż przy wadze np. Oli to Pietrek byk HA, Ha)) Jakt to mowi dziadek "mały, chudy ale byk" O wielu sprawach miałam pisac ale jak zwykle zapomniałam. Pietrek ma 6 zębów ale przebijają sie kolejne. Chyba górne trójki. I naważniejsze ktoś pytał o kolacje. Nie pamiętam kto więc przepraszam. ALe my tez wciskamy małemy kaszki z owocami albo jakąś wędlinke. POmysłów mi jednak brakuje więc moze mamy bardziej "żartych" dzieci coś podpowiedzą.. Jutro wyjeżdzamy weekend więc pewnie jak zajrze znowu to kolejną setke bedze musiała otwożyć. Myśle o postach.) Pozdrawiam Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 16.01.04, 20:08 Hej dziewczyny Witam nowe Mamy i ich malenstwa) Propozycja Carolix wydaje mi sie interesujaca) juz wysylam maila. Krzysiek dzis przegial...Pomimo szczerych checi i uporzadkowania szafek, tak aby wszystkie niedozwolone przedmioty znikly z pola widzenia i zasiegu lapek, dzisiaj galeczki u szafek zwiazalam sznurkiem. Nie wiem skad, gdzie, jak, ale mlody znalazl w jednej z szafek noz meza, taki co odlamuje sie ostrza. Jak zobaczylam co trzyma, myslalam ze zemdleje. A Krzysiek spokojnie, z usmiechem wyciagnal lapke pokazujac trofeum. Koniec z dobrocia i ksiazkowymi radami co do rozwoju dziecka. Niech sie uczy i rozwija bez ogladania zawartosci szafek. Chcialam zarejestrowac go do poradni Dziecka Zdrowego i wyobrazcie sobie ze najblizszy wolny termin do naszej pani doktor to 29 styczen . U Was tez tak jest? Tak wiec dalej nie wiemy ile wazy i ile ma wzrostu. Pozdrawiam, do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 16.01.04, 22:18 Cześć wszystkim. Ja jestem już bliska obłędu. Ledwo zdążyłam sprzątnąć po tym jak młody rozbił litrowy słoik z kompotem wiśniowym, a Natala stłukła termometr. A to tylko czubek góry lodowej. Ech, szkoda gadać, większość z was to zna. Utalia, my z niektórymi mamami znamy się dłużej niż rok, bo byłyśmy razem na forum "W oczekiwaniu". Natala miała dziś bal w szkole, byliśmy z młodym był prześmieszny, pląsał komicznie. Stoi już sam całkiem pewnie, więc podrygiwał sobie, machał łapka, mówię wamn, super widok. No i nażarł sie tyle ciastek, że nie chciał obiadu. Ledwo spusciłam go na chwilę z oczu, a stał przy bufecie z jakąś nową zdobyczą. Cóż z potrojeniem wagi w naszym przypadku chyba nie będzie problemu, mimo ze wyjściowa była całkiem pokaźna. Jak wam się podoba pomysł ze spotkaniem? Fionna, gdzie mamy sie spotkać żebyś w końcu dotarła? W Ursusie? Pewnie zajrzę tu jeszcze, bo młody rozrabia zamiast spać. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 16.01.04, 22:42 Zaczynam oczuwać negatywne skutki rozstawania się z małą na większość dnia. Bardzo mi brak obserwowania jak ćwiczy swoje kroczki, jak trenuje wspinanie się na kanapę robiąc sobie "podeścik" z pluszaków, jak wynajduje sobie coraz to nowe "zabawki" w postaci ukradkiem podbieranych w kuchni rolki z workami na śmieci, nakrętek słoiczków, czarnej pokrywki, jedynej zresztą którą pozwalam jej się bawić...jak wyciaga moje szaliczki i apaszki i trenuje spowijanie się w nie...jak uczy się nowych dźwieków, nazywania nowych rzeczy, bo zazwyczaj jak wracam już znowu jest coś nowego...no strasznie mi żal. Choć z drugiej strony po takim dniu bez niej jestem nieporównywalnie mniej padnieta wieczorem. Za to teraz mam w perspektywie 3 dni z nią, bo opiekunka ma w poniedziałek ważne sprawy do załatwienia, a w łykend też musi odpocząć i trochę pożyć...cóż będę nadrabiać, choć to nie to samo. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 16.01.04, 22:59 Witam Was Kochane! Sama nie wierzę -w ciągu 2 dni napiszę drugi post???Może wreszcie będzie więcej czasu na napisanie niżli tylko na czytanie ... Misiek padł dziś o21.45 !!!!Nie wiem czy to moje dziecko nie potrzebuje snu?W ciągu dnia spał całe 85 minut!!!Ach jak marzę o dziecku śpioszku.Dziś był strasznie marudny -lada moment wyrżną się jedynki górne -pewnie dlatego.Już tak koło 18.00 wymiękałam ...Ja jak zazwyczaj znów cały dzień sama -weekend też się taki zapowiada-męzulek siedzi w Warszawie-szkoda ,że tylko on ,bo ja bym Was chętnie poznała osobiśćie.A tak tu w Katowicach jakoś samotna jestem .... Co do mojego dwuzębnego bandyty ,to dziś ma na kącie :rozerwanie całej paczki flipsów -syf w całej chałupie,"czytanie tatusia podręczników do angielskiego,szczególnie bardzo dogłebnie studiował słówka angielskie-tatuś się wkurzy.Poza tym wyrzucanie z szafek -standardzik,wkladanie łebka do pralki i wrzask ogromny jak problem z wyjęciem .....Takiego speeda jak dostaje mój synuś po kąpieli to już mam dość -Tarmosi mi cycka -ssie jednocześnie skacząc po łózku,wstaje na łózku przy ścianie i z wielkim piskiem rzuca się w tył (na plecy)-nie ważne ,że czasem zabraknie mu łózka i muszę go łapać ....Po takim wariactwie ,które trwa średnio półtorej godziny pada,....by obudzić się za jakieś półtorej godziny-czyli czasu mam niewiele... pozdrawiam Was mamuśki serdecznie i buziaki dla bąbelkow,Mariola i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003 16.01.04, 23:54 No czesc Dziewuchi! Nalesniki poszly mi calkiem szybko. Malwinka tez zasmakowala. Apropos jedzenia czy Wasze dzieci, ktore zajadaja kanapki z szynka maja wiecej zebow niz dwa? Bo ja sobie nie wyobrazam abym dala Malwinie cos takiego twardawego, mam fobie na punkcie zakrztuszenia. Np. ^-zebny Pietrek, pewnie juz moze zjesc wszystko. Malwina chyba sie juz zorientowala, bo czasem udaje ze sie krztusi is smieje sie przy tym -Dranica. A ja wstala po krotkiej drzemce to urzadzila takie "rykowisko", ze nie wiedzielismy co robic. Nie pomoglo ani kapanie ani zabawianie dopiero kasza troche ja udobruchala a czytanie ksiazeczki uspokoilo. Sernik calkiem ukoil. Fringillo, skoro znacie sie az tak dlugo to juz wszystko jasne. To forum odkrylam dopiero pol roku temu, wiec mam wiele do nadrobienia. Marzynko, zapraszam do mnie na warzenie. Mam ogromna wage do 30 kg elektroniczna do warzenia bobrow. Serio, pracuje w stacji badawczej i pozyczylam od kolego, ktory zajmuje sie bobrami. Musze mu niebawem oddac ale poki co mozemy na niej zwazyc nawet trojke dzieci na raz a jesli niejadki to nawet 4. Fionna to bardzo ciekawem, nie wiedzialam ze to irlandzkie imie. Jakbym miala jeszcze jedna corke, moze bym sie dowiedziala, czy mozna je "zalegalizowac" ? A napiszcie kto ma najdluzsze dziecko lutowe? I jak najlepiej (jakim sposobem) zmierzyc. I czy w nadchodzacym polroczu dzieci duzo urosna w cm? oczywiscie pytam o srednia. Bo wagowo to pewnie juz niewiele. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.01.04, 00:43 Hej! No to tak króciutko przed snem Werka przy ostatnim pomiarze miała 80cm podejrzewam,że teraz ma ok 81.To chyba całkiem sporo? W każdym razie sprawia wrażenie dłuugiej Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 17.01.04, 09:28 Witam z rana Zaaplikowałam młodemu kuleczki i zaraz dostanie jedzonko. Może znowu będzie dobrze - na razie jest dość wesoły. Jeśli chodzi o długość to Bruno ma około 73-74cm, a sprawie wrażenie jeszcze dłuższego przez swą chudość (7900). Wchodzi (na szerokość) w ubranka na 62- 68cm, tylko np. body się w kroku nie dopina, a śpiochy mają za krótkie nogawki. Agato - rozumiem Twoją ironię, nie polecam Ursusa (sama zbyt dobrze go nie znam, mieszkam tu od roku dopiero), jes tu parę barów piwnych itp. kwiatki. Tak sobie myślę, skoro jesteśmy obrażeni na San Marzano, a GM jest w połowie drogi między Ursynowem a Ursusem to może coś tam? Zresztą - ja się dostosuję. Utalio - jak ja Ci zazdroszcze - ja jestem takie dziecko lasu i zawsze marzyłam o zamieszkaniu na Mazurach albo w Bieszczadach. I te bobry - takie słodkie mordki. I mój seter (irlandzki oczywiście) miałby gdzie biegać). Pozdrawiam Fionna&Bruner Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 17.01.04, 10:32 Wczoraj jak moj synek zobaczyl tate i Ginesa po prawie dwoch dniach nie widzenia to o malo z siebie z radosci nie wyskoczyl,w sumie to nie wiem z kogo sie bardziej cieszyl Wrocili wieczorem wiec Szymon poszedl spac kolo 23,przez caly wieczor popisywal sie przed tatusiem i rzucal Ginesowi pileczki. Dzis jade do rodzicow,bo Grzes idzie do pracy na dobe,a sama z Szymonem i wychodzeniem wieczorem z psem sobie nie poradze,a jutro jedziemy na urodziny do znajomych do Starogardu Gdanskiego i zostaniemy tam na noc. My raczej waga ciezka,chociaz przyrost bardzo sie zwolnil,co mnie raczej cieszy,no i z jedzeniem nie mamy problemow,ale juz swoje gusta Szymon ma,wiec nie wszystko mu wchodzi. Ja mieszkam dosyc blisko lasu (10 minut) wiec czasto tam spacerujemy,dlatego na zime przeprosilam sie z moim wozkiem na pompowanych kolach Moj synke sie schowal i wydaje specyficzne dzwieki wiec zaraz go poczuje. Buziaczki i milego weekendu-Jola,Grzes&Szymon Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 17.01.04, 10:40 DZiewczyny troche przeadzacie z ta iloscia postow, zapracowany czlowiek siada raz na kilka dni do komputera a tu 100 postow do przeczytania, 4 nowe mamy do poznania i zpamietania, nie mowiac o osiagnieciach... Nie idzie tego ogarnac, w pracy niestety nie ryzykuje, filtruja na wszystko poczte i e-mail, tak ze pozostaly mi wieczory.. Witam wszystkie nowe mamy, Tygrysie z Carolix moze podejmiecie sie zliczenia nas wszystkich a moze jakies statystyki, bedzie ciekawie. U nas standard, zaczelysmy jesc wiecej, tzn tyle samo co przed trzydniowka i wyrzynaniem sie zeba, choc lekarz powidzial, ze to nienormalne tyle jesc i tak malo przybywac na wadze. Nadia wazy 7500 ma z 72 cm a spalanie ma dziadkach i tatusiu, jedz tonami i wygladaja jak suchotniki) Spadam, bo maz sie obrazi, ze na 2 godziny porzucilam jego i dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 17.01.04, 13:36 Ha, ha, Fionna, złośliwość to moje drugie imię Nadszedł weekend wiec i liczba postów mniejsza, to specjalnie zeby zapracowane mamy mogly nadrobic zaległości Wookie wsunął na śniadanie jogurt z płatkami i podłączył się pod moją kanapkę z dżemem, wiec dostal swoja wlasną. Mamy warszawskie, proponuję spotkanie w niedziele, 25.01., co wy na to? Może być? Młody sie obudził, no to spadam. Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 17.01.04, 17:43 Witam wszystkich kurcze dziewczyny, macie niezłe tempo Dobrze ze Dominika w miare normalnie wieczorami śpi więc moge spokojnie posty poczytać. Co do wzrostu mojej małej to nie mam pojecia ile ma cm... dawno nie byłysmy w przychdni, a w domu jakos nie moge sie zebac zeby ja zmierzyć Ale ubrania kupujemy na 80, względnie na 86 cm. A co do spotkania to jak jak zwykle chętnie Tylko gdzie?? znaczy sie mi wszystko jedno bo i tak niezmotoryzowana bede wiec oby w miejscu gdzie komunikacja dochodzi) Z tym jedzeniem to wam fajnie - mozecie dawać dzieciakom jakieś serki, jogurty itp... U nas co najwyżej kaszka owocowa na bebilonie pepti Dobra, ide zajmowac sie dzieckiem Aaa Tygrysie - zrobiłam zdjecia tego wózka, zeskanuje dziś wieczorem tylko nie wiem czy Ci wysyłać bo chyba mówiłaś że masz zepsuty komputer... Daj jakoś znac co mam robić Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 17.01.04, 17:49 Hej! Dziewczyny jesteście niesamowite, nie zaglądałam tutaj kilka dni z braku czasu a tu tyle postów. Czytałam te posty chyba z godzinę. Przedewszystkim chciałam powitac serdecznie nowe mamusie i ich pocieszki. Carolix to bardzo fajny pomysł ze zrobieniem tej statystyki lutowych dzieciaczków, my z Tobim też sie dołaczamy do tego pomysłu i zgodnie z twoim poleceniem Carolix wysłałam do Ciebie e-mail z naszymi danymi. Piszecie dziewczyny o wadze i wzroście to nawet nie wiem ile Tobi teraz waży i mierzy, bo dopiero w przyszłym tygodniu idziemy do pediatry na kontrolę tej blizny po szczepieniu no i oczywiście gabarytów Tobiego. Przypuszczam że w tej chwili ok.11-12 kg.. Waga wyjściowa Tobiego to 4900, nawet nie wiedziałam o tym potrojeniu wagi do 1 roku dziecka. Pisałyście gdzies tam wyżej o włoskach dzidziolów to u nas tak samo jak u Tygrysa. Tobi urodził sie juz z czarnymi gęstymi włoskami, już był tryz razy podcinany przez moja mamę i znów sie prosi żeby podciąc bo wchodza do oczu a z wyglada jak mały hipisek. Wspominałyście tez o spaniu maluchów. U nas z tym nie ma większego problemu bo Tobi przesypia całe noce tylko wieczorem długo broi nawet do 23-24 czasami. Próbuje sobie przypomnieć o czym jeszcze rozmawiałyście i nie moge sobie przypomnieć. Może sie troche powtarzam ale jesli mozna to przeslijcie mi dziewczyny wasze ost. fotki ze spotakanka warszawskiego. Moj ades to ewka.cz-wa@wp.pl lub gazetowy. Lecę, laseczki pozdrawiam pa pa Ewa i Tobiaszek(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłona 17.01.04, 21:17 na razie jeszcze mało tych dzieciaczków, ale żebyście wiedziały że robie co obiecałam w sprawie uwag, poprawek, nowych dzieciaczków proszę pisać do carolix@poczta.onet.pl 01 Malwina, córka Utali, 15:30, (zam. Onufryjewo, Mazury, k. Rucianego) 02 Alicja, córka e-ivetty, 15:44, (zam. Warszawa) 03 Kacper, syn Agi173, 19:10, (zam. Krapkowice, woj. opolskie) 06 Zuzia, córka Werki (zuzia_i_werka), 7:40, (zam. Warszawa) Ida, córka Anity (idaro), 8:55, (zam. Warszawa) 10 Bartuś, syn carolix, 16:20, (zam. Warszawa) Leon, syn Karoli (Braszczyki), 19:00, (zam. Częstochowa) 17 Ola, córka Edyty(EdytaiOla), 23:30, (zam. Warszawa) 18 Jagoda, córka agatkar1, (zam. Konin) 21 Weronika Wiktoria, córka Uli (umargos), 14:15, (zam. Kraków) 25 Tobiasz, syn niuni44, 11:00, (zam. Częstochowa) 26 Krzysztof, syn marzynki, 19:40, (zam. Kraków) 28 Bruno, syn fionny, 5:30, (zam. Warszawa) Nadia, córka kingi, 10:00, (zam. Warszawa) Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 17.01.04, 22:09 Nie wyczytalam porad od Was jak samodzielnie zmierzyc bobasa wiec dzisiaj podjelam probe samodzielnie. Wymyslilam, ze najlepiej to zrobic w kapieli, po tzw. krzywiznie ciala, ktora w kapieli-na golasa widac najlepiej. Do tego celu wzielam paseczek frote od szlafroczka Malwinki i juz zabralam sie do mierzenia kiedy dziecko prawie wyrwalo mi z rak paseczek i poczelo sie nim bawic jak najwspanialsza zabawka interaktywna. Coz, pomyslalam, skoro taka zadowolona. Poizniej probowalam papierowa centymetrowka, chyba z Castoramy ale bardzo szybko zrobily sie z niej 3 czesci. Potem wzielam metalowa wsuwana miarke ale.. zaniechalam i nie wiem ile. A Werka jest dosc dluuuga. Fionno to przeprowadz sie na Mazury, Twoj piesek bedzie bawil sie z moim posokowcem. A bobry owszem milusinskie ale zeby maja ostre, wyobraz sobie, ze to ucisk 1 tony na 1 centymetr!Ciach i nie ma palca. DLACZEGO JESTESCIE OBRAZONE NA SAN MARZANO? I gdzie to jest? I jak tam jest? I ile zwykle sie Was tak spotyka oczym rozmawiacie? Bardzo jestem ciekawa. Pozdrowionka Utalia P.S dlaczego mamay Damianka i chlopczyka o imieniu na "P" (nie zapamietalam) jeszcze nie wyslalay maila z danymi, ze urodzili sie 1 lutego> sama jestem z Malwinka na liscie urodzinowej Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 17.01.04, 23:08 Obrażone jesteśmy na San Marzano bo okazalo sie ze jestemy niemile widzianymi goścmi w niedziele.... Za malo zamawiamy i jeszcze na dodatek chcemy rachunki na raty płacic Ale za to w środey po seansach dla mam z dziećmi to te mamy już są bardzo mile widziane w SM... jak nie ma innych klientów to nawet taka banda z dzieciakami jest w porządku A jak jest na takich spotkaniach?? superowo)) No bo jak moze byc jak spotykają się osoby, które mają takie same problemy - kupki, zupki, nieprzespane noce itp??? Gadamy o wszystkim, narzekamy na mężów hi, hi... A co do ilości mam spotykających się to różnie bywa - ostatnio było 8 mam, 1 tata i 8 dzieci Fajnie było Utalia - musisz sama sie kiedys przekonać jak jest mna takich spotkaniach Najbliższa okazja 25 stycznia Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 17.01.04, 22:29 Uff, dziewczyny, ja w weekend ma dostęp do internetu tylko przez modem - a Wy chcecie, żebym zbankrutowała/ Godzinę już czytam te posty, tyle obrodziło)) 0. Witam hurtowo trzy nowe mamy z maluszkami))). Ale fajnie, że jesteśmy takim rozwijającym się wątkiem. moje dziecko spało dzisiaj z 40 minut przez cały dzień i padło dopiero o 21 . Po południu przy przewijaniu uciekła mi piszcząć z gołą pupą i zasuwała po mieszkaniu krzycząc z radości i posikując ( ze śmiechu chyba). Stwierdziliśmy, że mamy w domu małego Azorka, bo Marysia również warczy. Monique = ja też czytam o tych śmniadankach z jogurcikami i serkami to mnie skręca - my też tylko kaszka ryżowa, albo kukurydziana i bebilon pepti. ewentualnie chlebek bezglutenowy i margaryna bezmleczna plus jakaś wędlinka. Ale Marysui wszystko smakuje. Tygrysie - co ze zdjęciami, bo ja maila Ci wysłałam z prośbą?? Jowa - co u Ciebie, wogóle się nie odzywasz? A i Carolix - ja też Ci wysłałam dane Marysi, nie dozszło? Dobra, bo tu prywatę za dużą odwalam. Idę spać, mąż tam czeka i mówi , że go zdradzam z e - mamami. Dobranoc Basia Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 17.01.04, 23:09 Dziewczyny! jeszcze jedna uwaga ja odpisuje na każdego maila z danymi, wiec jeśli nie ma ode mnie odpowiedzi to znaczy że nie dostałam maila Pozdrawiamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 18.01.04, 17:58 Witam po dość burzliwym weekendzie. Pietrek szalał u mojej rodziny koło Częstochowy. Wyjazd niespodziewany i zbyt krótki żeby sie spotkać z Niunią i Braszczkami.)) Jedynie nocka byla dla niego koszmarna. A własciwie bardziej dla nas. Budził sie po kilka razy z wielkim płaczem. Chyba się bał. Ale teraz już jesteśmy w domku i Piotruś dzielnie próbuje stawiać bez asekuracji pierwsze kroki. Jednak grawitacja zwycięża narazie. Wyżynaja się kolejne zęby dzisiaj zobaczyłam dolną lewą dwójkę. Nie źle, jak szybko licze to już mamy osiem sztuk. Ale za to jak nie jedliśmy tak nie jemy. Co do wzrostu to nie mam pojęcia ile ma. O wadze nie wspomnę. Body i rajtuski zakładam mu na 86, a koszulki na 92. Należy raczej do dzieci długich a chudych. Uciekam bo pociecha zaczyna się dopominać swoich praw. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 18.01.04, 19:29 Dziecko w łóżeczku...oby do rana. Dziś wyrwała mnie z łóżka...UWAGA!!!...o 10.30. A raczej nie ona wyrwała co mnie wyrwało jak sie obudziłam, spojrzałam na zegarek i w panice poleciałam do jej pokoju. Już nie spała leżała sobie i ssała kciuka. A dzień wcześniej spać poszła jak zwykle ok. 19. Za to w dzień wypadła nam drzemka ok. południa, była tylko popołudniowa. I sądząc z humoru wieczorem (a raczej nie-humoru) trochę jej było mało. W dzień wariowała jak zawsze i z upodobanie testowała moją szybkość reakcji na wyciaganie przez nia kabla anteny z kontaktu. Zrobiła sobie z tego świetną zabawę, czyli leci szybko do kącika, łapie ze śmiechem antenę, wyciąga, patrzy na mnie i jeżeli juz się zerwałam i lecę jej zdobycz odebrac i przesadzić ją w inne miejsce usiłuje natychmiast wetknąć antene z powrotem do kontaktu...ale jeszcze nie umie Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 18.01.04, 20:58 Witam Buu jestem od dziś słomianą wdową przez tydzień Nie wiem czy nie oszaleję z pełną werwy dzikuską Dziś kupiłam Młodej najbrzydsze buty świata- Postępu takie ortopedki brr.Ale faktycznie lepiej jej się drepcze Moje dziecko ma niestety stópkę po mamie,musieliśmy wziąć 21.5!! Dziś się również przestraszyłam bo chyba ją prąd kopnął bo wsadzała rękę do magnetowidu i nagle zaczęła płakać.Ale nic się nie stało bo po chwili już nie płakała a ja jutro jadę kupić zaślepkę bo to się może źle skończyć Ula zazdroszczę Ci tego spania bo zawsze uwielbiałam się rano wylegiwać a długo siedzieć wieczorem ale moje dziecko aż takich prezentów mi nie robi W kwestii apetytu to qrcze zastanawiam się czy nie je za dużo? Dziś dostała parówkę bo kradła nam nasze z talerzy więc kupiłam Morlinki i wierzę,że może lepsze to opchnęła ją z kawałkiem bułki w trymiga i zaraz krzyczała o słoik owocowySrednio dwa razy po 220-240 Humany ,owoce 140-190,obiad-co najmniej 220(zupka z mięsem ryżem,kluskami albo ziemniakiem),serek albo kaszka 200 do tego bułeczka,picie niezła ilość się robi? Ach! Prypomniało mi się-czy nie możemy się spotkać w sobotę?Bo jak Luby wróci w niedzielę po tygodniu to raczej nie będzie mi wypadało wyjść Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 17.01.04, 23:30 Po pierwsze to Werka jest córką Zuzi, a nie na odwrót. Po drugie mój syn nie śpi i to mnie dobija, nie mam nawet czasu posprzatac demolki, ktora zrobil. Siedzi mi na kolanach i pokrzykuje. Po trzecie na spotkaniach jest extra i wcale nie rozmawiamy tylko o kupkach itp. Matki baluja, a dzieciaki szaleja. I obżeraja sie słodyczami. Matki oczywiście. Dzieci czasami też. Myślę ze dopoki warunki atmosferyczne nie umozliwia nam chodzenia do Lolka, trzeba się spotykac u mnie, bo to najbardziej przyjazne miejsce dla matek z dziecmi w okolicy Muszę iść, bo Stinky Wookie wydziela nieprzyjemne zapachy. Trzeba zneutralizować tę bombe biologiczną. I właśnie mnie obsikał. Jak on to zrobił? Chyba bokiem. Jeszcze nie zasnął, a juz trzecia piżama będzie grana. Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 18.01.04, 12:10 Witam Was! Korzystam z wolnej chwili, mała słodko śpi więc piszę parę słówek. Tak nachwaliłam Jagodę, że ładnie chodzi i w ogóle... A przedwczoraj przez moją nieuwagę, a raczej głupotę (siedziałam przy kompie jakieś dwie godziny), moja córcia przewróciła się ostro (zawsze upada na 4 łapki, a tym razem pech...) przetarła nos i ustka poraniła ząbkami... jaki straszny płacz! No i niestety mała troszkę przystopowała z chodzeniem, nóżki jej się chwieją tak jak w pierwszy dzień. Ale w ogóle cud, że się sama puszcza. Oczywiście, gdy mąż przyszedł z pracy i się o tym dowiedział, zapytał: a ty co w tym czasie robiłaś? .... mmmhhhm, na co ja odparłam, że to się mogło stać w każdej chwili, że równie dobrze mogłam być przy Jagodzie, stać tóż obok niej, bo taka prawda.. pominęłam fakt, że Jagoda biegła do mnie z dużego pokoju do małego, do mnie siedzącej przy komputerze, klikającej na forum... e- dziecko... Ależ nic się przecież nie stało, tylko teraz zaglądam tutaj, gdy mała śpi... tak sobie postanowiłam! Trzymcie się Agata&Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 18.01.04, 13:39 Witam babeczki, dzisiaj siodmy i ostatni (na szczescie) dzien dietki lodowej. Na wadze -2.5 kg wiec jestem baaaardzo zadowolona i po tygodniowej - dwutygodniowej przerwie mam zamiar zrobic powtorke z rozrywki (pod warunkiem, ze waga sie utrzyma, oczywiscie). Mam pytanie, ktoras juz wspominala wczesniej ale nie umiem znalezc: jakie to przedmioty stawia sie przed roczniakiem w dniu urodzin? Ksiazke, pieniadze, rozaniec? pilota od telewizora ? he, he, he I jakie ciasto/tort macie zamiar przygotowac zeby bylo zjadliwe dla maluszka? Moze poprzerzucamy sie troche przepisami na ten temat? Myslalam o czyms na kruchym ciescie? A moze biszkopt, tylko z czym? Carolix, fajny pomysl z lista, pytanie do mam troche bardziej obeznanych z forum i informatyka (i ze stalym laczem moze daloby sie obok tych podstawowych danych poumieszczac tez zdjecia naszych milusinskich z, powiedzmy, dnia urodzin? Ide powkuwac troche koniugacje czasownikow francuskich, ech zycie Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003-Kalendarz Urodzin - pierwsza odsłon 18.01.04, 14:18 Carolix - niezla robota. Dobrze, jak ktos zbiera takie dane, bo pozniej milo uslyszec, ze ktos pamieta o urodzinach My wczoraj zrobilismy rundke po roznych hipermarketach z artykulami domowymi. Kupilismy malej zabezpieczenia roznego rodzaju - do kontaktow, na szuflady. Brakuje jedynie bramki na schody, ale w Ikei cena mnie powalila (200 zl). Kupilismy malej rowniez dywanik - zolty ser z dziurami i myszkami,puzzle piankowe i pojemnik na zabawki. Strasznie tego duzo sie nazbieralo. Dzisiaj Iduska wlaczyla budzik, ktory umarlego poderwalby na nogi i w ryk oraz zwalila na siebie ciezki swiecznik i w ryk. Dzien pelen przezyc. Wystarczy na chwile ja spuscic z oka. Niech mezowie nie maja pretensji, to sie po prostu zdarza, a dziecko nabiera nowych doswiadczen Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 18.01.04, 14:48 Witam. Anita, tańsze bramki widziałam na allegro i w bobo.pl. Też muszę się zaopatrzyc. I inne tego typu akcesoria niestety. Wszystkie dostępne i jeszcze bym coś wymysliła, mój syn ma takie pomysły, że głowa mała! Agata nie przjmuj sie mężem. Oni wszyscy tacy mądrzy (z moim na czele), a jakby spędzali więcej czasu z dziećmi to im też by sie przytrafiały takie przygody. Poza tym to są ułamki sekund, czasem jesteś na wyciągnięcie ręki, a nie zdążysz złapać. No i powiedz mężowi że to dopiero początek, jeszcze wiele upadków przed naszymi dziećmi. Nie wiem jak mój, taki przewrażliwiony na tym punkcie, przeżyje naukę chodzenia, pierwsze kroki i akrobacje drugiego dziecka. Chyba muszę mu kupić jakieś proszki. Byle mocne Ja natomiast mam podejście fatalistyczno-zdroworozsądkowe. Zawsze pozwalałam Natalii na włażenie na czubek drabinek, zeskoki z murków itp. Oczywiście w miare potrzeby (różnie od jej wieku) asekurując i pomagając. W sumie nigdy nie miała poważnego wypadku (odpukać), a te mniej poważne przytrafiały się na prostej drodze, pół metra ode mnie, teściowej, tatusia czy kogo tam jeszcze. Może to dlatego, ze sama zostałam tak wychowana i mam kilka koleżanek, których najczęściej powtarzanym zwrotem jest: nie biegaj. A kedy ma biegać, skakać i po drzewach łazić? Ale się rozpisałam! Młody i tak jest dużo bardziej ostrożny od swojej siostry. Podobnie jak mój brat. Widać w naszej rodzinie dziewczyny są nieustraszone, a chłopcy... Gdy mój brat miał pierwszy raz narty na nogach (ok. 3 lat), spojrzał w dół górki (bardzo niewielkiej) i stwierdził: jestem jeszcze za mały. No i mój syn chyba się wrodził w chrzstnego Samodzielnie chodzi tylko jak się zapomni. No dobra, lece robić obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 18.01.04, 15:56 nie słyszalam o tych przedmiotach które się kłądzie przed dzieckiem w jego urodziny za to mam pomysł - nie mój ale znajomej na tort dla dzieciaków, biszkopt u jednego ze znajomych roczniaków przekłądany był danonkami co do wyczynów i upadków Leo to oczywiście krew tez się u nas juz lała, jak np przygryzł sobi e, upadając język, na szczęście nie odgryzłteraz za to jesteśmy na etapie wspinania się, LEo zadziera noge do góry i próbuje wejśc na co się tylko da poza tym mamy kłopot z kąpielą- przyzwyczaiłam się już że kąpać fajnie jest na stojąco, co za głupek by siedział ale ostatnio Leo robi awantury bo nei chce się kąpac w wanience,tylko w kabinie razem z antkiem i koniecznie lac mu prysznicna głowe! och marzą mi sie 2 spokojne dziwczynki bo Leo broki tak jak Wookie, w domu ma ksywke destruktor własnie wstał,pa pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 18.01.04, 15:59 pzepraszam za literowki pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 19.01.04, 10:24 Hej, ponawiam pytanie Jonquille, kto wie co się stawia przed maluchem na urodzinku; książkę chyba, różaniec, pieniądze i co jeszcze? I myślę, że to byłby baaardzo fajny pomysł jakby obok kompletnej listy którą robi Carollix dodać zdjęcai dzieciaczków. Co Wy na to? co do wspinania, to moja Marysia tak jak Wookie i Leo też główną częśc dnia poświęca na wspinanie się na wszystko co tylko można. A ja niestety kjestem straszna kwoka i cały czas ją asekuruję - tzn, nie pomagam jej ale stoję za nią z wyciągnietymi rękami gotowa do złapania i to jest strasznie męczące przez cały dzień być w takiej gotowości. Ale jakoś nie umiem sobie odpuścić. Monique - masz jakiś pomysł na bezmleczne ciasto na pierwsze urodzinki? Bo ja bym chciała żeby Marysia też coś zjadłaq , a nie tylko goście się będą obżerać tortami. U nas do urodzinek jeszcze ponad miesiąc, ale ja już planuję całą imprezkę. jAKIE PREZENTY ROBICIE MALUCHOM??? podpowiedzcie coś, bo moja specjalnie sie zabawkami nie lubi bawić - woli garnki, kompakty i wszystko co zabawką nie jest. Jeździdełko dostanie od dziadków a ja też bym chciała jej coś kupić? czekam na podpowiedzi)) Kończę, pa pa Basia ( ciągle głodna - dzisiaj 6 dzień dietki, brzuchp trochę mniejsze ale bez rewelacji) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 19.01.04, 13:45 Witam Ospa powolutku opuszcza Alusię. Niestety nie było tak słodko jak na początku myślałam Na trzeci dzień zaczęło Alę dopiero nieżle sypać i doszła wysoka gorączka a jedna noc była koszmarna. No ale powoli mamy to za sobą. Dobrze, ze na to choruje się tylko raz w życiu. Przed dzieckiem w pierwsze urodziny stawia się na pewno książkę, pieniążki, dlugopis i różaniec ale można położyć i inne rzeczy, np. płytę, wałek do ciasta W końcu to tylko zabawa. Taką mam przynajmniej nadzieję, bo moje starsze dziecko wybrało różaniec DD ale zaraz potem złapało pieniążki, więc ma szansę być bogatą zakonnicą ))))))) Kubara - na forum alergie i o jedzeniu można znależc przepisy na ciasta i torty dla dzieci uczulonych na mleko, jajka i gluten. Ja osobiście tort kupuję, bo niestety kuchnia to nie jest miejsce w którym czuję się najlepiej. Raczej gotuję, bo nikt za mnie tego nie zrobi. A ponieważ Ala je już coraz więcej nowych rzeczy to myślę, że będzie mogła spróbować chociaż odrobinkę tego tortu. Kończę, bo teraz mogę coś napisać tylko wtedy jak Ala śpi, bo inaczej piszemy razem co nie jest zbyt wygodne. A już zaczyna się kręcić, więc niebawem koniec spokoju Wrzuciłam nowe fotki dzieci oraz swoje do tematu o "ciężarówkach". Dołaczyłam linki. Mam nadzieję, ze da się przez nie wejść. Pozdrowionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 19.01.04, 21:05 Witam Nie bylo mnie tu dwa dni i tyle czytania) Mlody postawil dzis swe pierwsze kroczki, wabiony chrupka parl do przodu, kolyszac sie jak marynarz podczas sztormu na otwartym morzu Zrobil ich cale 9 z malymi przerwami. Jak tatus wrocil z pracy, Krzysiek udawal ze nie umie sam chodzic, i maz stwierdzil ze mi sie cos przewidzialo. Zmierzylam go podczas snu i wyszlo mi 86cm. Ciekawe ile bedzie, jak zmierza go w przychodni. Aaaa i mam pytanko. Czy Wasze dzieci pija wode z wanny podczas kapieli? Ostatnio mlody sie ochlal, bo nie zdazylam mu w tym przeszkodzic. Widze, ze niektore mamy daja juz jogurty. Mojemu po danonkach (proba czy mu nic nie bedzie), musialam zmieniac pieluchy co chwilke przez dwa dni.Tak wiec nici z nabialu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 19.01.04, 21:23 Hej!@ Faktycznie sporo tych postów, marzynko gratuluję sukcesów w chodzeniu, moja Jagódka pierwsze kroczki dała w czwartek, a dziś sunie już po całym mieszkaniu, tak więc Twój mały na pewno także za dwa, trzy dni będzie biegał... Ponoć wystarczy tylko złapać równowagę, a potem to już raz dwa. Ja także za bardzo nie mogę dawać małej jogurtów, miała podejrzenie skazy białkowej kiedy była malutka, jest do tej pory na Nutramigenie, troszkę słabo przybiera na wadze. Ostatnio jej dałam Danonka bąbelkowego - wmłuciła błyskawicznie, a potem błyskawicznie robiła brzydkie zielone kupy... Co do wody z wanny to owszem - Jagoda także pije, najczęściej wypija ją z gumowych zabawek, dosłownie jak mała pijawka... Hej Kobiety! Z tego co mi wiadomo to na roczek wystawia się przed dzieciakiem - różaniec, nożyczki, pieniądze, książkę, ołówek lub długopis, kieliszek (obowiązkowo...) i można jeszcze coś według własnego uznania - ostatnio np. widziałam komórkę... Czy u Was także powróciła zima? Dziś wyszłam z Jagodą na spacer i wstąpiłam do koleżanki, było zupełnie sucho na dworzu. Gdy od niej wychodziłam po ok. 2 godzinach ledwie wózek pchałam tyle było śniegu... Pa, Agata i Jagoda Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 19.01.04, 22:13 Ja dzisiaj padam z nóg, co prawda przyjechałam wczoraj z tygodniowego pobytu u mojej mamy, ale czy można sią wyspać na zapas? Lena daje mi popalić z cyckiem. A wszystkie dobre ciotki radziły: najlepiej odstawiać od piersi ok.8-9 miesiąca, a ja myślałam, że jak nie idę do pracy to dam jej jeszcze tych dobroci i teraz mam... A tak nie chciałam, żeby dziecko ciągnęło mnie za bluzkę po cycka. W nocy jest koszmar, prześpi cztery godziny i potem budzi się co godz., żeby tylko jadła, ciamka sobie, tak jej dobrze. Kupiliśmy jej klocki Lego-duplo(sugestia taty-nie ma czym zainteresować dziecka...)teraz tata układa jej różne stwory. Na urodziny chcę jej kupić,(oczywiścienie wszystko ja już dziadki pytali na co mogą się zrzucić prowadzidełko firmy TOMY,piłeczkową zjeżdżalnię Fisher price, juz zamówiłam płytę Kołysanki-utulanki Magdy Umer i Turnaua, Lena przy niej najczęściej zasypia, a ja umiem już je prawie na pamięć... Mąż jest na kolacji, mam nadzieję,że naprawdę z szefem,hi hi A ja idę w pościel do mojego skarba, muszę naładować akumulatory... A do kina w środę chyba nie dam rady, buuuuuuuuu Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 19.01.04, 23:07 Witam wszystkich. Moje dziecko znowu dziś miało tylko jedna drzemkę w ciągu dnia, bo spała dziś do 10...i tak sie zastanawiam czy to już jej tak zostanie, czy tylko taki dwudniowy wybryk (czyli spanie 14,5-15 godzin). Zobaczymy jutro...o której wyrwie mnie ze snu. My też już obmyslamy prezenty urodzinowe...od dziadków o dziwo tym razem dofinansowanie, sami mamy kupic co uważamy (nie bedzie lalki Barbie DDD) wiec chyba uważamy sorter, no ew. zabawka do "dorosłego" fotelika samochodowego, który wreszcie w lutym nabędziemy. Od nas nic jeszcze nie wymysliłam...zwłaszcza, że zasadniczo ilość zabawek ma póki co wystarczającą...juz mam co sprzątać, a sklepu z zabawkami w domu robić jednak nie zamierzam. Jeździdełko już posiada, hustawkę też...ubranka mi się nie mieszczą...no i mam dylemat. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Ostateczne odcycowianie ;-) 19.01.04, 23:12 Witam wszystkich. No, Jowa, ja Cie rozumiem. Też ociągałąm się z odstawianiem, choć bardziej z lenistwa niż ze względu na dobro dziecka. W nocy, czy wcześnie rano zatyka się dziób cycem i spokojnie dalej śpi. Ale tej nocy młody tak mi dał popalic,że powiedziałam: dosyć! Budził się chyba co pół godziny. Pierwsze kroki mamy juz za sobą: Wookie w dzień od jakiegoś czasu już nie je (od świąt chyba) i nauczył się zasypiać bez cyca, nawet wieczorem. Dziś więc po tej koszmarnej nocy postanowiłam uczynic następny krok i kupiłam mleko. Wieczorem odbyła sie pierwsza próba. Młody na początku oczywiście pluł, krzywił się i złościł, ale po dosypaniu kaszki, kilku próbach łyżeczką zaskoczył. Bez entuzjazmu, ale jednak, zjadł coś ok. 50. Po ok. godzinie obudził sie a ja do niego znowu z butelką, no bo po tych 50 ma prawo być głodny. Wypluł, ale juz za drugim razem załapał. I znowu jakieś 50 obciągnął, bo tyle było, ale miał ochote na jeszcze. Jestem zadowolona, baaardzo. Zobaczymy co będzie w nocy. Jak któras z was radziła, mam przygotowaną wod w podgrzewaczu i odmierzone mleko. Już zupełnie zapomniałam jak to jest a Natale przeciez karmiłam butlą do 2. miesiąca! Ze strony małżona oczywiście zero wsparcia, jak tylko są jakieś problemy przekonuje ze przecie znie musze go jeszcze odstawiac. Trzymajcie kciuki. A poza tym młody stawia coraz więcej kroczków, robi sie coraz odwązniejszy, choć jak większość facetów jst raczej ostrożny. Je niemal wszystko i pije wode ze wszystkiego: i z wanny i nawet próbuje ssać pranie Co do spotkania to może być sobota, ale około południa jeśli o na chodzi. Dajmy na to 1 dla odmiany. Co do mieejsca, to najlepiej Centrum i pomyślam o McDonaldzie przy świętokrzyskiej, tam mają fajny kącik dla dzieci, mozena nasze szkraby spokojnie puścić. A gdyby były tam urodziny, mozemy przenieść sie do pobliskiego Hortexu, tam też sie jakis kąt dla dzieci wygospodaruje. Napiszcie co o tym myślicie. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Spotkanie i inne 20.01.04, 09:40 Witam z rana Odnośnie spotkania - zdecydowanie bardziej pasuję mi sobota (moja mama przyjeżdża i w niedziele raczej bym nie mogła), a Świętokrzyska i okolice też jest ok. Zresztą ja już 2x podpadłam, więc nie będę tu wybrzydzać. Co do chodzenia - Bruner nie chodzi, stoi czasami, a potem "robi Małysza" - pozycja w locie. Ja proponuję oprócz tradycyjnych elementów dołożyć np. klawiaturę i pilota. I wiem, co moje dziecię wybierze. Niestety co do jedzenia BRuno je tylko papki, najlepiej o konsystencji jogurtowej, wszelkie grudy powodują krztuszenie się, straszenie matki wymiotowaniem itp. Ostatnio chciałam mu dać trochę bułeczki, małe kawałeczki, włożyłam do dzioba i kiedy romiękło to młody zrobił "łeee" i zobaczyłam jak mu podchodzi kaszka, którą zjadł 3 godziny wcześniej. I żeby było śmieszniej Bruno ma 8 wielkich zębów, ale je oszczędza. Ja daję tylko naturalne jogurty i serek Bieluch, przeczytałam skład Danonków i na razie odpuściłam. Zresztą jakoś nie przepadam za tą firmą. W Warszawie też od wczoraj śnieg, a ja myślałam że już będzie wiosna. Teraz też trochę pada, ale chyba jest koło zera, bo się zrobiło ładne błotko. Pozdrawiamy Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 20.01.04, 11:44 Witam. U nas pogoda zrobiła sie całkiem poważna żeby wreszcie Pietrek wyjechał na spacer sankami. Snieg zasypał wreszcie ulice, i super. Tyleże raczej odwilżowo na dworzu wiec mokro pewnie będzie. ALe jak wstanie to wychodzimy. Wczoraj skończył 11 miesięcy wiec poszłam go zważyć i niestety przez dwa miesiące przybrał 200gram. Waży dokładnie 8750g.to jakiś koszmar chyba. Wiem że nie mam co narzekać że inne dzieci ważą jeszcze mniej ale jakos do nie dziwnie na płacz zbiera kiedy widze w kąpieli to jego chude ciałko. Ale juz nie przynudzam. Ja też słyszałam ze kładzie się jakiś przedmioty przed dzieckiem. Mówicie że pieniążki, różaniec, kieliszek, książeczke i coś jeszcze. Chyba wystarczy bo inaczej to myśle że się za bardzo zapląta w tym wszystkim. Co do zabawek to Pietrek ma tyle gratów że napewno mu nic specjalnego nie będe kupować. Jedynie jakieś wystrzałowe ubranko. Ale polecam taką zabawke żówia do którego wrzuca się przez specjalne otwory kocuszki. Super. Wiadomo narazie ma trudności i częściej klocki lądują w buzi ale już prubuje je odpowiednio wrzucać. Za to wyjmowanie ich idze mu świetnie. Mam proźbe do carolix nie moge ci wysłaś poczty bo coś mnie blokuje więc umieść nas na liśce biorąc ztąd namiary. Dzieki. Piotruś syn Aguśki urodzonu 19.02.03 o godz.14.15 Mieszkamy w Sosnowcu. Własnie przypaliłam kluski do zupy więc uciekam. Pozdrowienia Aguśki i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 20.01.04, 12:35 Ja w domciu, probuje sie przywyczaic do nudy i kiepskich seriali, niestety sie rozchorowalam, co prawda zwykle przeziebienie, ale zawsze lepiej wylezec. Moze w tym tygodniu bede na prostej z czytaniem. U nas z samodzielnym chodzeniem tak latwo nie poszlo. Nadia sama stawia kroki juz od dawna, ale jak ma cos pilnie zalatwic, to siup na czworaka i jest szybciej, widze w jej zachowaniu duzo asekuracji, totalna przeciwnosc mamusi. Z rzeczy nauczonych wkladamy wszystkie klocki do pudelka i je wyciagamy, jak zaloze nakladke na odpowiednie ksztalty, poprobuje raz i jak sie nie uda, klocek laduje za plecami wlacznie z pudelkiem. Najlepiej czyta ksiazki, juz nie drze, przeglada z ciekawoscia i daje nam do czytania. Nauczyla sie rowniez mowic tata i jakby laczy je z odpowiednia osoba, o mamie musze jeszcze pomarzyc. spotkanie w zwiazku z moja choroba pod duzym znakiem zapytania, raz nie zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
asiawy Re: Spotkanie i inne 20.01.04, 12:27 Kocham WAs wszystkie ,chociaż się nie znamy ale jak czytam te posty to choćbym nie wiem jak była zmęczona i zła,mordka mi się cieszy i mam ochotę uściskać moje maleństwo .To forum podnosi na duchu.Moja Zuzia (18.02 godz.16:40)jezt chyba gzrecznym dzieckiem ale pzrebywanie z nią 24h przyprawia mnie o ból pleców i głowy)Zaczyna chodzic,oczywiście trzymając się mamusinych raczek,potrafi pzremawiać jak Fidel Castro używajć słowa tata w róznych intonacjach i wymachjąc rękami..oczywiście uwielbia to robić kiedy pora spać i mamusia tylko marzy żeby mieć chwilę dla siebie.Nie pzresypia nocy,ale to chyba moja wina bo nadal ją karmię piersią(czas coś z tym zrobić)!!Zęby mamy nie liczne bo 2 ale coś na górze się chyba wyżyna.Jemy słoiczki bo mama leń, z apetytem nie ma problemu wręcz przeciwnie(pasibrzuch-wszystko zje!)wczoraj 1 raz zostawiłam swoje dziecko na cały dzien u babci.Korzystając z okazji pojechliśmny z męzem do W-wy na zakupy(jestem z LUblina)Miał być romantyczny wypad ale już po poł godziny gadaliśmy tylko o Zuzi)Pozdrawiam mamusie i dzidziusie nie długo roczek a później to już z górkiCałuski,postaram się częściej pisać (moja niunia spi tylko raz w ciągu dniai wtedy sprzatam gotuje piorę itp itd...) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re:luty 2003 -kino,trojmiasto 20.01.04, 13:04 Dziewczyny z rojmiasta prosze sie zdeklarowac co do jutrzejszego wyjscia do kina. Ania-Socka jeszcze sie zastanawia nad przyjazdem,ze wzdledu na pogode,wieczorkiem bede wiedziala na pewno. Ale niezaleznie od niej mozemy sie spotkac. Wic jak? U nas znowu zima na calego,sypie snieg od wczoraj co chwile i jest slicznie. Co do stawiania na urodzinki roznych rzeczy to ja znam: kieliszek (bedzie pil),rozaniec (bedzie ksedzem),ksiazka (bedzie naukowcem) i pienizdze (bedzie biznesmenem),a co maja znaczyc nozyczki? Nie wiem czy my tez sie mozemy do listy dopisac? Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 20.01.04, 13:34 Przepraszam za ten enter Witam nową mamę czytającą i już piszącą oraz jej lutowego dzieicaczka, miło że się odezwałaś... Problemy z kompem mozna powiedzieć chyba mineły i dziś jest ten dzień kiedy moge cokolwiek zrobić bo mi sie nie zawieszamaszyna. podoba mi sie jak nasz watek przybiera na ilości postów, może ktoś kiedys się zainteresuje tak prężnym i zorganizowanym zgromadzeniem mam??? U nas jedzenie stało się świetną zabawą dla małej i wyzwaniem dla mamy, po oststnim spotkaniu u Zuzi jak zobaczyłam Wookiego i Werkę wcinających produkty właśnej produkcji Zuzi, którymi młoda wzgardziła powiedziałam dość!!! Kupiłam oczywiście rezerwowe jedzonko w słoikach ale gotuję sama. Pierwszy dzień był koszmarny, jak myśłę to dlatego, że Baśka preferowała smaki Gerber i odmówiła jedzenia obiadu HIPP oraz mojego Miksu ale jak zgłodniała(2h walki) dała się przkonać i juz od dwóch dni jemy tylko moje obiady. Śniadanka i kolacje nadal uzupełniam cycem ponieważ mleko modyfikowane jest blee a kaszki jedynie Hipp. Ze smakiem zjada danonki, bakusie, bielucha, jogurty naturalne z jakimś owocem dokładnym przezemnie. Dobre są tez kanapki z razowego chleba, nadal płatki sniadaniowe, owoce czyli banan, mandarynki, pomarańcze,jabłka, gruszki i deserki słoikowe. Ze słodyczy najlepszy jest babciny sernik na winie Spanie jest od pewnego czasu uregulowane, czyli jedna pobudka około 24 na przytulanko i sen do 7,30-8,00 od 20-21 czyli super. W dzień jedna drzemka różnej długości około południa. Z umiejętności nabytych od poniedziałku Młoda wczoraj zaczęła chodzić po cztery do sześciu kroków samodzielnie, tak więc lada moment skończy się moje polegiwanie z ksiązką na wyrku i obserwowanie co robi . Świetnie radzi sobie z kredkami i z rozwiązywaniem kokardek, gada dużo zwłaszcza jak ma jakieś pretensje i wieczorami. Niestety ograniczona swoboda mojego dziecka przez zamieszkiwanie w takich a nie innych warunkach oszczędza mi wypadków losowych w ubikacji i łazience....a w kuchni wszytko jest pod kontrolą. Nadal czyta swoje ksiązeczki, gryzie wszytko i wszytkich....obsługuje komputer...... Zachowanie w towarzystwie innych dzieci jest żałosne .. wczoraj pobiła pięciolatka, klepanie rodziców juz powoli odchodzi w niepamięć ale równolatki nie mają z Młoda łatwego życia. Być może jest to spowodowane małym kontaktem z dziećmi choć od tygodnia widujemy się z rożnymi malcami w wieku od 1 roku do pięciu i reakcja jest taka sama jak na Werkę i Wookiego buuuuuuuuuuuu szczerze bardzo mnie to martwi.... w stosunku do dorosłych jest rewelacyjna ale dzieci to juz koszmar ??? Zobaczymy jak będzie na spotkaniu??? Może coś się zmieni??? a spotkanie to kiedy w ten weekend czy za tydzień??? Pewnie będziemy tradycyjnie spóźnione ale obecne A kto zgłosił akces przybycia??? poza stałymi bywalcami??? Dzisiaj w nocy Młoda obudziłą się ze strasznym płaczem i drapała się z tyłu głowy nie wiem co to ma znaczyć ??? Rano miała 37,0 stop. i juz nie drapała się więc wogole nie wiem??? Pewnie jutro pójdziemy do lekarza ??? a poza tym rosną nam zęby, napewno kolejne dwójki się przeciskają i chyba jakaś trójka bo coś biało na dole....tak więc moze to od zębów nie wiem...w sumie będzie już ich osiem Mam jedno pytanie do mam.....po ostatniej szczepionce w udo Młoda miła siniec a do tej pory utrzymuje się wyczuwalna gruda pod skórą ? może napiszcie czy to normalne czy samo się rozejdzie czy masować a moze iść do lekarza??? po poprzednich szczepieniach nie miała takich grudek..... nie wiem, co robić? niedługo będzie dwa tygodnie od szczepienia.... napiszcie Dzisaj dzień świetlicowy Młoda śpi od 12 potem spacer i nudy....za to jutro ruszamy na dzień babci a we czwartek na dzień dziadka i odpocznę hahahaha w kinie nas nie będzie znowu.....a w prezencie dla dziadków zrobiłąm wczoraj z masy solnej serducha Młoda poodciskała na nich swoje cudne łapki a po wysuszeniu pomalowałam na czerwono i nawet niezłe koszmarki mi wyszły ale dziatki będą piać z zachwytu oki spadam bo juz się mały agresor obudził i wyje.... ta godzinna drzemka w ciągu dnia to tak dużo ojojojoj tylko słychać mamamama ojojojojjjjjjjjjjjjjj pozdr! Dobra chyba na tyle nie wiem czy wszytko napisałam .... pewnie wieczorem wpadnę tu poczytac i moze coś skrobnę pa PS pamiętam o wszytkich chętnych na oglądanie naszych zdjęc i obiecuję dzisiaj wysłac @ bo wkońcu mam sprawną pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 (do fringilli) 20.01.04, 13:07 No, to, to ja mam już za sobą, moje dziecko pije 180ml kaszy przed snem, ale potem jest tylko cycek, już też kupiłam mleko tylko muszę jeszcze kupić podgrzewacz bo inaczej chyba się nie da. Najlepszy w tej sytuacji jest mój mąż: w nocy kiedy mała ryczy do cycka i ciągnie mnie za koszulę, oczywiście zaraz go dostaje, ale za nic nie da go po jedzeniu schować, tylko chce sobie ciamkać, ale niestety ja wtedy nie mogę spać i cycka chowam, a ona miauczy, wtedy mój mąż się budzi i mówi : może ona chce cycka... Dałam mu wczoraj wykład i jesteśmy na wspólnej drodze do odstawiania. Myślę,że na roczek dziecko da mi spokój. Chciałabym się napić trochę więcej wina... Mojej Lenie zaczęłam dawać bułkę, ale zjada naprawdę minimalne ilości, najlepszy jest naturalny jogurt, od czasu do czasu poczęstuję ją monte(bo sama uwielbiam), ostatnio Bakuś i danonki, też w małych ilościach. U nas na wsi jest piękna zima, szkoda tylko, że tak wieje, uśpiłam małą pod wiatr i stoi w przedsionku przy lekko otwartych drzwiach, w tej pozycji, w tym ubraniu i w tej temperaturze potrafi przespać nawet trzy godziny... Wczoraj odbyło się pierwsze lapisowanie dwóch zębów Leny, trochę płakała, ale doktorka jest ok., jeszcze cztery zabiegi. Wysłałyście kartki na dzień Babci, ja kupiłam w piątek i leżą, czasu brak... Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 (do fringilli) 20.01.04, 15:20 Witam Oj dawno mnie tu nie było a jak miło czytać Jeszcze troche a głupawki dostane - w pracy istne warjatkowo! U nas leci dzień za dniem nic nadzwyczajnego się nie stało lala nie chodzi i nie ma zamiaru, nie jje i też nie ma zamiaru buuuuu no chyba że na plus można zaliczyć upieczone udko z kurczaka śmiesznie wyglądało jak wyrywała je ojcu i wciskała sobie do buzi - mała bużka duże udko Fantolalt chyba nic nie pomaga, zobaczymy 29 co powiedzą w CZD Tygrysku mogę się uśmiechnąć o zdięcia, Czy Wy też lapisujecie malcom ząbki? Ola ma 2 chyba też powinnam z nią udać się do stomatologa? Fringilla co ze spotkaniem - widzę że jesteś tu głównodowodzącą, Zuza chyba wproszę się do Ciebie na te zupki może Ola wreszcie zaskoczy moje są beeeeeeee, tfu tfu , bllllllle. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 (do fringilli) 20.01.04, 15:23 Tygrysie czy możesz mnie oświecić czemu nie mogę obejżeć Waszych foteg (Twoich i Basi) Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 (do fringilli) 20.01.04, 15:43 To znów ja Jowa czy po lapisowaniu ząbki zabarwiają sie na ciemno? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 (do fringilli) 20.01.04, 15:46 Teraz powinno byc nas widac zmieniłam a raczej uaktualniłam adres stronki zdjeciowej na Zobaczcie Pozdr! Młoda chyba bedzie chora nie wygląda najlepiej, marudzi,dziwna jakas jest....nie wiem co się dzieje buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu a spacer totalny kataklizm wyła i prężyła się w wozku po 30 minutach wróciłysmy do domu buuuu.... Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 20.01.04, 17:39 Przy jadłospisie Tygrysowej Basi wychodzi na to, że ja Alę głodzę ))) A i tak złamałam swoją podstawową zasadę: żadnego biegania z jedzeniem za dzieckiem albo zabawiania go na wszystkie sposoby byle zjadlo choć 3 lyżki więcej. Niestety Ala bardzo rzadko zjada grzecznie to co jej dam w swoim foteliku, więc biegam za nią z lyżką jak wariatka, co kończy się często tym, że jestem cała w jej jedzonku. Przy Karolince wychodziłam z zalożenia, że je tyle na ile ma ochotę. No ale ona w wieku Ali ważyła jednak 1 kg więcej, a Alusia zbliża się do 3-go centyla Chociaż jak na nią patrzę to nie widzę, żeby była jakaś zachudzona. W każdym bądz razie Aguska nie martw się, bo tych mam niejadków jest nas tu trochę i musimy się jakoś wspierać Po prostu ten typ tak ma, a szczupła sylwetka nadal jest w modzie ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 20.01.04, 18:44 Hej my się dzisiaj tak zabawiałysmy, że spalił nam sie obiad i baśkowy i nasz też.Plan awaryjny czyli jajka sadzone z ziemniakami koprem i kefirem był oki, tylko jeden problem Młoda chce jeść sama i odziwo trafia łyzka do buzi choć jej nie pokazywałam i nie uczyłam wystarczyło, ze obserwowała zjadał więc dorosły obiad na dorosłym talerzu i dorosłą łyzką a była taka szczęśliwa jak nigdy dotąd podczas jedzenia My mamy bogate menu ale raczej ilości nie sa powalające poza tym ja w nią nie wpycham nie chce to dziekuję i już.... i tak dobrze wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 20.01.04, 20:26 Tygrysie bardzo Cie prosze podaj nam przepis na mase solną. Już na gwiazdke chodził mi podobny pomysł. Z góry wielkie dzieki, szukałam na zabawach ale cosik mie moge znaleść. Pozdrawiam Aguśka I Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 20.01.04, 21:40 Hej dziewczyny Znowu ponudze, ale jak mam zamiescic zdjecia, tak, zeby byly pod juz zamieszczonymi? A nie tam, gdzie notki z wypowiedziami? Czy wystarczy odpowiedziec na list? Z gory dziekuje za informacje)) Moj Krzysiek to straszny leniwiec, dzisiaj ledwo zrobil pare kroczkow, woli zasuwac na czworakach. Mam nadzieje, ze wkrotce bedzie wiecej chodzil. Ciagle nie mam pomyslu na prezenty urodzinowe, a dziadkowie juz sie pytaja, co malemu kupic No to koniec, nie mam dzis weny tworczej i ide spac, bo moje malenstwo zaraz sie pewnie obudzi i trzeba je bedzie wziac do malzenskiego loza (chce oduczyc ale nie mam na tyle silnej woli, zeby w nocy usypiac go co godzine). Dobranoc, a maluszkom slodkich snow Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 20.01.04, 22:11 Witam. Za nami pierwsza noc bez cycusia. Nie było tak źle, choć młody nie bardzo chce mleko. Kaszka wieczorna to jego ostatni posiłek, nic wiec dziwnego ze jest potem jeszcze glodny. No, ale uzbrajam sie w cierpliwosc, powolutku, moze zaskoczy. Przepis na mase solna: 2 szklanki maki, szklanka soli, ok. pół szklanki wody (na oko, zeby konsystencja byla taka, zeby sie latwo lepilo), niektórzy daja soli i maki pol na pol. Potem wypala sie w pikarniku, ok. 15-30 min. Spotkanie w najbliższą sobote, godzina 12, wiecej informacji w moim poprzednim poscie. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 20.01.04, 22:39 Z tym spotkaniem to wlasnie chcialam prosic co by bylo gdzies w okolicach 12 - ale Agata mnie ubiegła Bardziej by mi co prawda pasowała niedziela, bo w sobote mam o 17 ślub... No ale i tak sie powinnam wyrobić ze wszystkim... znaczy się z ubraniem "wizytowym" moich dzieci - znaczy się męża i Dominiki Co do odcycowywania to tez sie zastanawialam... ale na razie zxrezygnowalam z tego pomyslu. Dominika niechetnie pije Bebilon (w zasadzie nie pije go w ogole...), nie moze jesc żadnych serkow, więc niech przynajmniej pije moje mleko. W nocy bardzo upierdliwa z tym jedzeniem nie jest... No chyba, ze w ogole ma zla noc tak jak dwa dni temu - spalam chyba 2 godziny, bo przez reszte czasu moje dziecie sie darlo Chyba wychodza jej zebiska... bo innego wytlumaczenia nie moge znaleźć Cos mialam jeszcze napisac... ale jakos nie pamietam... A tak w ogole to sie musze zmobilizowac i wrzucic jakies zdjecia Dominiki na zobaczcie... Ale to moze w jakis weekend wolniejszy... Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 20.01.04, 23:43 Już wiem o czym miałam napisać O torcie Ja tort zamierzam zrobić następujący - biszkopt (upieczony tak normalnie w domu) przekładany budyniem ugotowanym na.... uwaga... soku jabłkowym Wychodzi bardzo dobre coś, na tort sie nada Polecam Gotuje się normalnie budyń - tyle, że zamiast mleka używa się soku jabłkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 21.01.04, 08:42 Cześć mamuśki!!!! My z okazji dnia babci chyba standardowo mały bukiecik eh nie mam czasu na wypieki z masy solnej choć to fajny pomysł. Może przy innej okazji. Co do spotkania to 12 może być ale my możemy się spuźnić bo mamy basen. Tylko taka jedna uwaga - co prawda dawno nie byłam w McD na Świętokrzyskiej ale czy tam na góre można wjechać wózkiem? Co do tortu to polecam tak jak monique biszkopt ale budyń ugotowany na syropie z ananasów z puszki (owoce do zjedzenia lub dekoracji To na tyle teraz czas na kawe Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-KINO DZIŚ WAWA 21.01.04, 09:21 kto sie wybiera? gdzie sie spotykacie i o której? czy moge prosić o jakiś dane na maila carolix@poczta.onet.pl ja sie wybieram prawdopodobnie z koleżanką która też tu czasem bywa - dobrotek Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-KINO DZIŚ WAWA 21.01.04, 11:00 HEj! Wysłałam Ci maila.Będziemy z Agata pod kinem o 14 Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 21.01.04, 13:17 Witam, Dzisiaj od rana ładnie świeci słoneczko, od razu człowiek lepiej się czuję. Jeśli chodzi o tort, to zapewne Bruniasty będzie miał wersję "soft" tzn. zmiksowana ciapę. Wszelkie próby podania czegoś bardziej zwartego kończą się porażką, dławi się. Nawet nie myślę o tym, że mógłby ugryźć na przykład bułkę. Nie mam żadnego pomysłu, jak zachęcić go do jedzenia. I tak cieszę się, że coś zjada. A oto lista jedzenia Pana Bi: serek bieluch (wymieszany z deserkiem słoiczkowym), ale sam też jest oki, deserki gotowe (podstawą jest jabłko z bananem bobovity), jogurt naturalny (też wymieszany z deserkiem), potem długo długo nic, z wielkim trudem: mleczko (humana) z kaszką bananową (pszenną) lub 8 zbóż (tylko zawsze robią się grudy), zupka (ugotowana przeze mnie, najlepsza jest ogórkowa, buraczek też jest ok.). A, od wczoraj kisiel na soczku, też dobrze "wchodzi". Poza tym ostatnio naszło mnie na robienie sweterków. Zrobiłam sobie, teraz młodemu. Tatuś jest niegrzeczny i na razie nic nie dostanie. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.01.04, 09:41 Milo mi Was z nowu czytac, choc ostatnio brakuje mi czasu na WSZYSTKO... Jezdze w poniedzialki do pracy i ciagle jestem niemile zaskoczona. Musze sie troche wyzalic. Moj dzial jest na celowniku o dziwo nie szefa, ktory jest super, ale pracownikow W poniedzialek zostalam od gory do dolu obgadana ze zwyklej zawisci, a teraz dostalam chamskiego maila od chamskiej sekretarki. Szczerze mowiac, odzwyczailam sie od takiego traktowania, ale dzieki temu, ze mam wspaniale dziecko, potrafie sie zdystansowac. No i maz poklepuje mnie po ramieniu. Niestety, zaczynam sie denerwowac praca, co w moim przypadku oznacza, ze szukam nowej, a z tym bedzie ciezko To tyle zmartwien. Poza tym piszemy sie jak zwykle na spotkanie. Dwunasta to godzina obiadku, a pozniej snu Idki, wiec pewnie odleci w trakcie. U nasz codziennie placze, bo rozszerza sie przestrzen Idki i w zwiazku z tym pojawiaj sie nowe zagrozenia. A propos czekam na bramki (tanie, bo po 35 zlotych) od producenta drewnianych mebelkow. Moze ktos tez skorzysta: www.alfaplus.pl. Dzieki za rady, gdzie kupic Tygrysie, dzieki za zdjecia! Mordki znajomych dzieciaczkow zawsze rozjasniaja moje lico! Pozdrawiamy i sciskamy cieplutko, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 21.01.04, 10:57 Tygrysie a czemy ja nie dostałam fotek ? Mimo że byłam krótko chciała bym je zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 21.01.04, 11:51 Hej. U nas jak w iglo dzisiaj - mieszkam na strychu z oknami dachowymi, które są zawalone śniegiem i nic nie widać. Młoda śpi, ale pewnie już niedługo. Ogólnie mam doła, mąż mnie wkurzył, w pracy kiepsko i nie będę was zanudzać tu swoimi smętkami. Dziewczyny z Trójmiasta - ja nawet stąd się nie wydostanę dzisiaj, nie móiąć o dotarciu do kina(((. Jowa - a co ze zdjęciami i PRZPISEM na ciasto?:_))) Basia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 21.01.04, 13:09 Hej A my się pochorowałyśmy u nas w gdańsku zima na całego więc napewno u basi jest jak w iglo. Mamy z julcią takikatar że całe noce nieprzespane. No i oczywiście nie poszłyśmy do kina bo naszymi nosami byśmy ekran porysowały ale jak wyzdrowiejemy to napewno się stawimy. Z nowych zbaw to mamy kaczj=kę na sznurku i tak pół godziny chodzimy po mieszkaniu i julcia ciąga kaczke mówi ka ka a mama prowadza julkę za rączkę po ół godzinie jest przerwa i znow już drógi dzień i dlatego zaraz chowam kaczkę. A i do przeziębienia wychodzi nam jeszcze ząbek trzeci prawa górna jedynka już prawie sie przebiła Pozdrawiamy wszystkie mamusie i wracamy do łóżka . Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 Do EDYTY 21.01.04, 13:57 Witaj Chyba przeoczyłam Twój adres @ jezli możesz to prosze przyslij mi maila na adres tygrys74@interia.pl..............zresztą wszystkie mamy które chca nas zobaczyć prosze o to samo mam nowa poczte bez dostepu do starych kontaktów.... Oki juz mnie nie ma zaraz lecimy do Dziadków a Młoda śpi w najlepsze i muszę ja obudzić ;-( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 21.01.04, 16:05 No moje dziecko śpi. Szkoda, że do tego kina tak daleko, taki spacerek, żeby sobie zrobić w taką zimę fajna sprawa. Ale nic, byłyśmy na spacerze na polnej drodze, sypie ślicznie. Dzisiaj w nocy próbowałam dać małej mleko, niestety darła się w niebogłosy, nie poznała widocznie smaku, potem był cycek, już nad ranem ok.5 straciłam cierpliwość i dałam jej mleko ze słodką kaszką (ten smak zna i wypiła 100ml.) Dzisiaj odstawianie punkt B Do Ewaiola: mała ma lapisowane zęby bo doktorka stwierdziła wczesną próchnicę (dostaję dreszczy na to słowo), nie będzie miała czarnych zębów bo jest to jakiś preparat, który nie zabarwia. I musimy koniecznie częściej szczotkować, czego ja nie lubię bo Lena też tego nie lubi, ale cóż trzeba się czasami znieczulić na płacz dziecka... Do Kubary: przepis podałam w ktorymś liście na forum, a jeśli chodzi o zdjęcia ze spotkania trójmiejskiego to proszę się uzbroić w cierpliwość bo jeszcze mi się klisza w aparacie nie skończyła. Fringilla gratulacje, szybkie działanie i skuteczne, tylko pozazdrościć. Jogaj jak tam, przyjechała Socka? Życzymy zdrowia Julce i mamie, spotkanie trzeba umawiać następne... Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 21.01.04, 16:15 Socka nie przyjechala i wcale sie nie dziwie,bo patrzac za okno sama chyba bym sie tez nie wybrala,wiadomo jak ta nasza kolej dziala,ona kiedys jechala ta trase zamiast 2 to 7 godzin wlasnie w zime,wiec ja rozumiem.Ale ciagle nie trace nadzieji,ze zdazymy sie spotkac przed jej wyjazdem do Wloch. U nas tez slicznie,wyciagnelam stary wozek Magnum,bo spacerowka ciezko sie jezdzi mimo,ze u nas odsniezaja,ale pada w takim tempie.Ja lubie zime i dzis bylismy z Szymonem i Ginesem na cudownym spacerze,szkoda tylko,ze tak okropnie wieje i nie moglismy isc na sanki. Co do kina to wiedzialam,ze w ta pogode sie nikt nie wybierze. Z mojej diety nici znowu,juz chyba zawsze bede gruba ((((((( Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 21.01.04, 17:01 Jestem cudowną kucharką!!!!! Moje zupki są the best!!!! Dzisiaj ugowtowałam młodemu zupkę (jak zawsze na 2 dni - mniej więcej 2 duże słoiczki), daje młodemu zjadł 1 i jest w dobrym humorze i dalej chętny, więc daję drugi, też zjadł.... Nie wiem co o tym myśleć. Mam nadzieję, że tyle mięcha mu nie zaszkodzi - najwyżej jutro nie będzie miał apetytu. Potem mu jeszcze zrobie kluseczki (jak powiedziała pani doktor, żeby dostał żółtko w innej postaci niż w zupie). Ale niestety będę musiała je zmiksować, bo takie rozdziabane widelcem dławią moje dziecko. Jogaj - nie martw się - ja też już prawie miesiąc zaczynam dietę. Ale to nasze organizmy bronią się przed chłodem - chcą dużo paliwa, najlepiej tłustego/słodkiego. Papapa Fionna&Bruno z wielkim brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
dobrotek Re: Luty 2003 21.01.04, 21:15 Jowa, jak wygląda lapisowanie? Jak to się robi u tak małego dziecka - mam na myśli otwieranie paszczy itp.? Ile to kosztuje? Pytam, bo Jaś ma podejrzenie próchnicy - zdania róznych dentystów sa podzeilone. Chciałabym więc znaleźć takiego, który to jednoznacznie stwierdzi i podejmie się lapisowania. Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003-KALENDARZ po raz drugi 21.01.04, 20:59 --24 stycznia Szymon, syn jogaj, 15:40, (zam. Gdynia) 01 Damian, syn Karoli, 11:50, (zam. Gdańsk) Malwina, córka Utali, 15:30, (zam. Onufryjewo, Mazury, k. Rucianego) Jasiu, syn jonquille, 16:47, (zam. Belgia) 02 Alicja, córka e-ivetty, 15:44, (zam. Warszawa) 03 Kacper, syn Agi173, 19:10, (zam. Krapkowice, woj. opolskie) 06 Weronika, córka Zuzy (zuzia_i_werka), 7:40, (zam. Warszawa) Ida, córka Anity (idaro), 8:55, (zam. Warszawa) 10 Bartuś, syn carolix, 16:20, (zam. Warszawa) Leon, syn Karoli (braszczyki), 19:00, (zam. Częstochowa) 11 Jaś, syn dobrotek, 6:15, (zam. Warszawa) 16 Lena, córka jowy3, 19:55, (zam. Gdynia) 17 Ola, córka Edyty(EdytaiOla), 23:30, (zam. Warszawa) 18 Jagoda, córka agatkar1, (zam. Konin) 19 Michał, syn Mysiam, 11:55, (zam. Katowice) Piotruś, syn Aguśki, 14:15, (zam. Sosnowiec) 20 Dominika, córka Moniki (Monique76), 20:30, (zam. Warszawa) 21 Weronika Wiktoria, córka Uli (umargos), 14:15, (zam. Kraków) 24 Łukasz, syn Agaty (Fringilla), 22:55, (zam. Warszawa) 25 Tobiasz, syn niuni44, 11:00, (zam. Częstochowa) 26 Krzysztof, syn marzynki, 19:40, (zam. Kraków) 27 Marysia, córka Kubary1, 17:15, (zam. Gdańsk) 28 Bruno, syn fionny, 5:30, (zam. Warszawa) Nadia, córka kingi, 10:00, (zam. Warszawa) w sprawie błędów, zmian, nowych dzieciaczków prosze na adres carolix@poczta.onet.pl co prawda na razie bedzie przerwa w odpisywaniu bo wyjeżdżamy na narty!!! ale tylko na trzy dni do szybkiego usłyszenia Monika i Bartuś (10.02.03) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154696 Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 :) 21.01.04, 21:28 Ja troche nas mamy trojmiejskie usprawiedliwie,ze ta zima nas przerazila, otoz wbrew powrzechnej opini trojmiasto lezace nad morzem to same gory Kazda z dzielnic Gdyni i wiekszosc gdanskich sa polozone na znacznych wzniesieniach,jak popada snieg komunikacja miejska pada,bo nie moze podjechac pod te wszystkie gorki.Ja niemialabym problemow z wyjechaniem od siebie,ale powrocic byloby ciezko,bo od kolejki caly czas pod gore i autobusy staja a maz nie chcial zostwaic mi samochodu,bo sam by sie wsciekal na komunikacje. A dzis padalo caly dzien wiec drogi nie odsniezone. Tak wiec nie snieg nas przerazil,ale niezaradnosc drogowcow. Ale ja i tak lubie zime Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 21.01.04, 21:42 Hej. Przed nami trzecia noc bez cyca. Poki co młody znosi to lepiej niz moje piersi, ktore strasznie bola! Nigdy nie mialam z nimi klopotow, a na sam koniec... Mleka oczywiscie nadal nie chce, w nocy zatykam go woda i jestem twarda. Ale nie awanturuje sie zbytnio, ani nie szarpie za bluzke, wiec mysle ze wytrwamy. Przed samym zasnieciem bede mu dawac solidna porcje kaszy (mlecznej ani na mleku nie chce niestety), a do mleka albo sie przekona, albo nie. Poki co je jogurty i serki w ciagu dnia. Anita, ogladałam bramki sa ok, ale koszt wysyłki to 35 zł.! To strasznie duzo biorac pod uwage ze bramka kosztuje 38 zł. Czy Ty moze rozmawialas z nimi w sprawie wysyłki? Bo ja tylko czytalam na ich stronie i troche mnie to zniechecilo. Edyta ma oczywiscie racje, zupelnie zapomnalam ze w tym McD sa schody. Co prawda ja bede z malym wozkiem, ktory moge wniesc, a duzo mam bedzie pewnie z fotelikami, ale jesli dla was to problem, to mozemy wybrac inne miejsce. Tylko ja nie mam pomyslu... No dobra, trzeba troche odgruzowac dom, mlody odpadl, wiec na razie. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.01.04, 21:51 Odpisuje krotko, bo zaraz klade spac Iduske. Robert rozmawial w sprawie bramki. Jesli chcesz jedna, to za przesylke palcisz 6 zlotych, jesli wiecej, to chyba mozna sie dogadac. My zamowilismy cztery i wzielismy przesylke na firme Roberta Zamowilismy w poniedzialek, a dzisiaj juz sa. Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 21.01.04, 23:24 Dzieki, Anita bo troche przerazila mnie informacja na ich stronie o kosztach wysylki. Jutro tam zadzwonię. Czy któraś z Was chciałaby jeszcze taką zastawkę? Jak bedzie wiecej sztuk, to mozna negocjowac. Na miejsce spotkania nie mam pomyslu. Zatanowie sie i podzwonie jutro I dam znac Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 21.01.04, 21:54 No własnie miałam zamiar zaraz pisać o tym MC i schodach na górę... znowu mnie ubiegłyście Ja ze swoim wózkiem nie dam rady się wtarabanić po schodach Więc może jednak jakieś inne miejsce?? Tylko, kurcze, cały czas sie zastanawiam nad jakimś innym miejscem... i nic mi nie przychodzi do głowy Moze jakiś pizza hut albo coś? Tylko w żadnym ze znanych mi pizza hutów to sie nie pomieścimy Dziewczyny - macie jakieś pomysły?? Odpowiedz Link Zgłoś
agatkar1 Re: Luty 2003 22.01.04, 00:02 Witam Was! Ale Wy macie super, że się spotykacie.... Ja w danej chwili nawet nie mam z kim porozmawiać o wszystkich problemach. Miałam za sobą zbabrany dzień.... koszmar... nic tylko się ... nie wiem co. Najchętniej spotkałabym się z Wami!!! Nie wiem co mogło być powodem dzisiejszego złego nastroju Jagody... Ale wcale nie robiła kupy... nasadzałam ją na nocnik z cztery razy, raz zrobiła siku, ale nie w nocnik tylko obok, wstała z niego, tak po prostu i nasikała na dywan... Straciłam wiarę czy warto jest w ogóle sadzać dzieciaki w tym wieku na tron... Szlag mnie trafił, gdy dostałam paczkę z Avonu - jestem konsultantką.. Coś tam spieprzyłam przy składaniu zamówienia, albo raczej coś w systemie nawaliło i przysłali mi podwójnie jedną stronę zamówienia, a drugiej wcale... nic tylko zbluzgać, ale nie wiem kogo... najlepiej siebie, bo już od paru miesięcy przeklinam, że skończę ten interes, bo mi się nie opłaca... A potem i tak zamawiam. Tym sposobem będę musiała odesłać część kosmetyków i zamawiać jeszcze raz te nie przysłane... paranoja! Jagoda dopiero zasnęła, płakała ze trzy godziny, bidulce wychodzą piątki, albo trójki, jak do tej pory zanosi się na najgorszy ból... Dopiero ok. 23-ciej mój mąż Tomek włączył jej na wideo Arkę Noego i po 20 min. słuchania padła... Pozdrawiam Was kobitki, mam nadzieję, że jutro także zajrzę i choć przez chwilkę się zrelaksuję. A dziś nie pozostaje mi nic innego jak tylko walnąć się do łóżka i zasnąć... czy na długo??? Agata&Jagoda P.S. Acha, cieszę się, że pojawiła się nowa emama z astrologicznym bliźniakem mojej Jagody. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 22.01.04, 09:05 Agatko, po krotkiej rozmowie z mezem, stwierdzilismy, ze jedna bramke bralismy w zapasie, wiec mozemy ci ja odsprzedac Dzisiaj przychodzi do nas pielegniarka srodowiskowa. Byla rowniez, jak Ida skonczyla pol roku. Jakos dziwnie sie teraz porobilo - mniej dbaja o te dzieciaczki, przynajmniej w moim rejonie. Poloznej w ogole nie bylo, a wtedy mialam chyba najwiecej pytan. Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 22.01.04, 12:21 Witam. Po pierwsze dzięki Agata za przepis na mase solna. Po prawdze nie zrobiłam bo mąki brakło ale zapiasłam i może jeszcze kiedyś sprubuje. Zrobiliśmy za to dziadkom zdięcie Piotrusia z odciśniętą jego łapką. Bardzo im sie podobało. Takie same chce wysłać mamie do Niemiec. Man nadzieje że dojdze.. Pogoda saneczkowa i dwczoraj wybyliśmy na spacerek. Pietrek wył z radości. Mój pies Bary dziwnie patrzył czemu dzieck tak nisko jedzie. Dzis niestety za bardzo wieje i raczej ze spaceru nici, a w dodatku pod nosem zaczyna się robic mokro. Wczoraj mąz kupił małem fotelik. Chicco Zenit. Mam nadzieje ze się sprawdzi. Ma tylko 3 pozycje do rozłożenia. Ale jest obszerny i już. Nie mam pojęcia co mam dzisjaj zrobiś Piotrusiowi na obiad. Rano wtrąbił 250 kaszki z mlekiem i zmorzył go zaraz sen. Chyba po raz kolejny rosół z lanymi kluseczkami. Oby zjadł. Ocho obudził się. Pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 22.01.04, 12:30 Narty, mozna sie rozmarzyc, tez bym pojezdzila! Moje psiapsiolki wlasnie sa w gorach w Czechach na tygodniowym odpoczynku, az zal bylo z nimi nie jechac mimo ze mialam ten wyjazd dawno zaplanowany. W przyszlym roku, razem z dieta.... A propos spotkania, ja tez nie dam rady wniesc wozka na pietro, ale pzreciez, tam jest tyle osob, ze zawsze mozna kogos poprosic o pomoc, a w drodze powrotnej damy sobie same rade. To chyba nie jest problem??? Wymyslanie teraz kolejnego miejsca zajmie na czasu i zdezorganizuje, kobitki prosze! Z innej beczki Nadia zalapala wkladanie klocka-koleczka w otwor dla niego przeznaczony, extra, z gwiazdami i trojkatami spokojnie poczekam, bo to ciezka praca. Najlepsza zabawa dla Nadii jest - echo, upodobala sobie powtarzac pewne sylaby po mnie, spiewajaco, tzn jedne tony wyzej inne nizej, udaje jej sie powtorzyc w taki sam sposob, smieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 22.01.04, 13:25 Też myślę, że sobie jakoś poradzimy wspólnymi siłami. Ja wnosiłam kiedyś moj wielki i ciężki wózek po bardzo wąskich schodach i dałam radę. A szukanie kolejnego miejsca może potrwać... A sama to w takim razie wezmę fotelik. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 22.01.04, 13:29 Kinga ma racje, ale niestety przed chwila dzwonilam do McDonalda i dowiedzialam sie ze niestety w czasie naszego spotkania salka bedzie zajeta, buuu. Wobec tego mam nastepujace propozycje: sala zabaw w Sadybie (jest tam najtaniej co dla mnie, z dwojka dzieci ma spore znaczenie) albo jakis fast food w śródmieściu (Pizza Hut albo KFC), kiedys w KFC przy Pl.Konstytucji byl fajny placyk zabaw, ale tez na pietrze a poza tym dawno tam nie bylam. Caly czas mysle, ale czasu coraz mniej. Anita chetnie wezme te bramke, dzieki, szczegoly dogadamy na ptivie albo gg. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 22.01.04, 13:59 Kiepski ze mnie organizator, powinnam zadzwonic do tego McD od razu! Zawsze jeszcze zostaje ten Hortex, tam przynajmniej nie jest tłoczno. No ale wypowidzcie sie wy, bo mi wszystko jedno gdzie bede jechac. Byle nie do Ursusa A tak poważnie Fionna wyczytałam wczoraj ze w Ursusie jest jakas bardzo mila i przyjazna dzieciom knajpka (w gazetowym rankingu miejsc przyjaznych dzieciom). Jedyna pociecha, ze jak zrobi sie cieplo, to znowu bedziemy mialy w czym wybierac. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 22.01.04, 14:09 Witam Panie Zastanawiałam się ostatnio nad jedzeniem mojej małej - ponieważ na życzenie dietetyczki piszemy dokładnie co Ola jje w ciągu dnia, że po tym Fantomalcie Lala jje jeszcze mniej - a miało być na odwrót.] Nie ma myszka siły utrzymywac się na nóżka - nie mówiąc o chodzeniu (( No cóż zobaczymy co na to w CZD i co wskarze waga (29.01) Zaczynam się już nie na żarty martwić tym jej niejedzeniem , zwłaszcza że ogranicza się ono nie tylko do małych ilości ale i do kilku wybranych potraw, a stąd do anemmi bardzo szybko. Mam nadzieje, że miejsce spotkania zostanie ustalone jeszcze przed 16 -tą jutrzejszego dnia bo inaczej na nie nie trafię.A bardzo bym chciała. Chociaż znów tylko na godzinkę bo jak zwykle w weeckand plan napięty. Odbijamy sobie cały tydzień. Fionna - już o tym gdzieś pisałam widzę że Bruniasty też ma duże ciemiączko, moja mała ma 2 na 2. Ale ani pediatra anie lekarz z CZD nie zrobili z tegoo dramatu, a wręcz przeciwnie, stwierdzili, że leprze takie niż zarośnięte. Mam pytanko, która z Was kożysta (w Wawie) ze stałego łącza, mam na myśli jakąś telewizje kablową, i ile to kosztuje i jak długo trzeba czekać i wogóle..... Wrzuciłąm nowe zdięcia Oli, a na te ze spotaknia z San Marzano to chyba nie zasłużyłam bo jakoś nie trafiły jeszcze na moja skrzynkę no cóż bywa Pozdrawiamy ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 22.01.04, 14:47 czesc mamuski. Nadaje z iglo - jestesmy zupelnie zasypane. Ciemno, na szczescie zimno nie jest. Marysia ma katar - leje sie jak z kranu. mam nadzieje, ze to nie bedzie nic powazniejszego. Trojmiejskie mamuski. Jak juz zima troche odpusci, to moze w przyszla sobote, spotkamy sie u mnie? Serdecznie zapraszam!!! Napiszcie, czy macie czas i ochote oczywiscie. Bo ja sie juz za Wami troszke stesknilam)). No i warszawa znowu na imprezce, a my sie zimy boimy. Duza buzka dla wszystkich Basia ( 3 kilo mniej) i Marysia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 22.01.04, 15:03 Hej, A w której części Ursusa?? Czyżby nasz osiedlowy pub "Pod satelitką", albo bar "Ada". Parę metrów od mojego osiedla jest tablica z przekreślonym napisem Warszawa, a zaraz za nim Reguły i Piastów. A mój mąż stwierdził, że powinniśmy się umówić w outlecie, ale ja nie lubię tego miejsca. Ja wolę cos w centrum, i mam baardzo dużo czasu - o 21 mam być na Centralnym. Do Edyty - Ciemiączko młodego ma też 2x2 (najzabawniejsze jest to, że w książeczce zdrowia przy wypisie z noworodków jest 1,5x1), też wydaję mi się, że gorzej jest, jak ciemiączko za szybko zarasta - mózg w tym wieku intensywnie rośnie i jest problem jak czaszka już zarośnie - gdzie się ma zmieścić. A ciemiączka ma zarosnąć do 1,5 roku. Moi pediatrzy (z rejonu i z Czerniakowskiej) też nie widzieli problemu w jego wielkości. Sądzę, że wolniej zaczęło zarastać, bo Bruner dostawał tylko 5 kropli cebionu multi. Teraz dostaję jeszcze jedną kroplę wit D i mam nadzieję, że będzie ok. Pozdrawiam Fionna&BRuno Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 do Agaty 22.01.04, 15:45 hej mam prośbe do Agaty, czy mogłabyś mi podac swój nr gg, może być tu na forum,albo na maila- braszczyki@webline.pl....potrzebuję szczegółowych instrukcji co do odstawiania od cyca, a jak czytam o Łukaszu to jakbym czytała o Leo więc moze system zadziała pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 do Agaty 22.01.04, 16:26 Agatko, napisz do mnie na priva anitah@ids.pl lub GG 5444525. Zuziu, a ty do pracy wrocilas? Cos zniknelas nam na dobre... Co do spotkania, tez wszystko nam jedno - moze byc w centrum, na Sadybie... Anita Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 do Agaty 22.01.04, 16:59 No witam zimowo...brrrrr.Właśnie wróciłam z zakupów..Mężuś dał kasiorkę a ja zaraz coś wyszukałam na wyprZedażach ...i nie ma już 150 zł.Misiek szaleje w swoim pokoiku z dziadkami ,generalnie mnie zlewając-ale jak jesteśmy sami to mama jest najlepsza .Uwiesza się mojej nogawki i gada na okrągło mamamamamamama.My wciąż mamy tylko 2 ząbki.Górne jedyneczki -byłam pewna ,że wyjdą już z tydzien temu -a Tu nic.Chodzić ? po co ,jeśli szybciej można dotrzeć na czworakach.Chociaż wczoraj u dziadków prowadzony za rączkę z gołą pupą przemaszerował kilka razy przedpokój Co do naszego nocnego spania -to czuję się jak mama noworodka-kilka a czasem nawet kilkanaście pobudek-jak ja zazdroszczę niektótym z Was przespania całych nocy.Ja od urodzin Miśka najdłuższy sen miałam 3 godzinny....No i ten cycuś !!! Agata -jesteś wielka -jak ty to robisz ,że udaje ci się Łukasza stopniowo odstawiać ?????Miś w ciągu dnia jakoś wytrzymuje ,ale w nocy bez cyca ani rusz!! Niestety,mały nie toleruje smoka ani butelki.Nie wiem jak go odstawić . No to kończę .Zabieram się za pakowanie -jutro jedziemy na 3 dni- tylko-na narty do Bukowiny Tatrzańskiej.Ale się cieszę . pozdrawiam Was i buziaki dla Misiaków,Mysiam i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 do Agaty 22.01.04, 17:15 Po kolei. Mój numer gg 5739618, aders: agata@autoklub.pl Zuzia nie ma czsy pisać, bo wiecej czasu niz w domu spedza u mnie Co do spotkania to jesli ja mam podjac decyzje to wole w Sadybie, bo przynajmniej zrobie przyjemnosc starszemu dziecku. Bedzie miala frajde i polata za mlodym zamiast mnie Fionna, ja Ursusa nie znam, wyczytalam wczoraj na gazecie szukając miejsca dla nas, Al Pomodoro, Dzieci Warszawy 27a. twojemiasto.gazeta.pl/warszawa/1,34879,1680362.html No, na razie to chyba wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 22.01.04, 17:51 Hej to ja Żyję i nie pracuję ale jakoś weny nie mam do pisania tylko czytam.No i faktycznie zamieszkałam u Agaty więc nie mam za bardzo kiedy ALe dziś jestem z nas dumna-dobre matki wyprodukowały kisielek dla dzieci zamiast dawać im z torebki i dzieci się zajadały Oczywiście wiem,ze to nic wielkiego ale przypominam,że kiedyś się zarzekałam że jestem leń i będą grane tylko słoiki Tymczasem produkuję już zupki,drugie danka,kisielki-Zbyszek mówi,że mnie nie poznaje hehe.JAk tak dalej pójdzie rozpocznę jescze produkcję wędlin i serków Jeśli chodzi i spotkanie to jestem zdecydowanie za Sadybą Nie ukrywam,ze mam tam blisko ale nie myślcie sobie,że tylko z tak niskich pobudek:- ) Tam nikomu nie będą przeszkadzały dzieci,można je spokojnie puścić no i można siedzieć ile się chce po uiszczeniu opłaty za wejście Fionna do 21 zdążysz na Centralny na pewno Z osiągnięć-w sumie nic nowego-raczkujemy jak rakieta, chodzimy przy meblach i ćwiczymy samodzielne stanie bez trzymanki.Zachowanie- różnie od małego gnoma po słodką przytulankę,ze snem podobnie ale raczej całe noce.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 22.01.04, 18:09 W sprawie odstawiania od piersi trzeba byc twardym. Jesli uznalam ze to juz pora, to jestem twarda. Karmilam go wysterczajaco dlugo, a po wyeliminowaniu dziennych karmien mleczka juz bylo tak niewiele, ze bylo to bardziej ciamkanie niz jedzenie i naprawde zaczelo mnie to meczyc. Nie wracam do pracy, jestem w domu, moge poswiecic mu tyle uwagi ile potrzebuje, jest wyprzytulany, wypeszczony, ze bardziej nie mozna. Powtarzam wiec sobie ze nie dzieje mu sie zadna krzywda i sie nie lamie, choc dzis w nocy ewidentnie mial kryzys. Mleka nadal nie chce, trudno. A, karmienie nocne skonczylam z dnia na dzien, nie stopniowo. Takze zycze wam powodzenia, choc czuje ze i przede mna troche zarwanych nocy nim mlody w pelni zaakceptuje nowa sytacje. Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 22.01.04, 19:52 Dzis Szymon spadl mi z lozka,turlal sie i nagle fik i placz,sekunda,ja przerazona,widzialam u niego sila wyobrazni wszystkie niepokojace objawy,ale sie szybko juz smial,a potem sie uderzyl jeszcze raz mocmo w glowe i wtedy to juz w oglole mialam wszystkiego dosyc,juz chcialam szukac jakiegos kasku,choc wiem,ze najgorsze upadki dopiero przed nami. Szymon zrobil wczoraj babci prezent i przeszedl cala kuchnie do mnie i ode mnie do babci.Dzis juz caly dzien trenuje,ale potzrebuje zachety,jak juz idzie to pelnia szczescia. W ogole tak cudownie macha lapkami jak idzie.Musze mu zrobic zdjecie. Ja oczywiscie na spotkanie jestem chetna,niewazne gdzie i byle nie w ta sobote czekam tylko na szczegoly Buziaczki-Jola,ktora sie dzis porzadnie najadla strachu Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 22.01.04, 22:02 Obejrzałam film o opiekunkach do dzieci, mój mąż też oglądał i mam nadzieję, że bardziej doceni to,że jestem z Leną w domu... Do Dobrotek: nie lapisujemy azotanem srebra, który barwi na czarno, tylko preparatem Fluoriden, podobno najskuteczniejsza metoda zapobiegania próchnicy. Na spotkanie jestem również chętna, lecę bo mój mąż, chce prcować ups... Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 Pozdrawiam 22.01.04, 22:53 Dawno mnie tu nie było.Przepraszam dziewczyny ale tak mi schodzi.Jestem zabiegana:praca,dom,itp........ jeszcze za 2-3 tygodnie się przeprowadzamy to wogóle.Nareszcie większe mieszkanko(62 metry dotychczas 36) Ciesze się ale jak pomuyslę o przeprowadzce to horror!!!! Pozdrawiam Lutowe mamusie i dzieciaczki Aga Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Spotkanie warszawskie 23.01.04, 00:21 Czy już podjęliśmy decyzję co do miejsca, jeśli Sadyba to gdzie dokładnie (tam bardzo rzadko bywam, więc proszę o dokładne namiary). W jakimś Kids Play'u? Dzisiaj zakupiliśmy mam nadzieję ostatnią paczkę pampersow No 3 - do 9 kilo. Chociaż mimo że Brunio waży prawie 8 kilo to ma talię osy i ma jeszcze dużo luzu. Czy wasze dzieci też tak mają - mój odkąd pamiętam wędruje po łóżeczki i zawsze śpi w poprzek. Fajnie było, jak się mieścił na długość. Teraz śpi dziwnie powyginany, albo nogi zwisają mu między szczebelkami i budzi się z rykiem jak nie może się ruszyć albo łapka ścierpnie. Pozdrawiam Fionna&Bruniasty Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Spotkanie warszawskie 23.01.04, 09:46 Po ierwsze ponieważ jutro nie zasiąde do kompa: SZYMONKU CAŁUSKI, CUKIERECZKI, GWIAZDECZKI WSZYSTKIEGO NAJLEPRZEGO Z OKAZJI 1 URODZIN Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Spotkanie warszawskie 23.01.04, 10:11 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA KASKADERKA SZYMONKA - żeby wiecej nie było żadnych upadków i duuużo prezencików. Ale zima w Gdańsku, zaspy takie, że przejść się z wózkiem nie da. Marysia ma katar wielki, ale nia razie nic się z tego ( odpukać) nie rozwija. Ja siedzą w pracy a mała u dziadków. Dziadek tak się stęsknił, że wziłą urlop, żeby być z Marysią przed południem i trochę pomóc mojej mamie. Wczoraj przychodzę a oni w trójkę gonią się na czworaka po domu - dziadkowi podobało się najbardziej z całej trójki))). Co do spotkanka - to się bardzo cieszę, że jesteście chętne. W weekend wyślę Wam szczegóły na priva. Jeszcze tylko julciar się musi odezwać, bo coś ostatnio milcząca. Tygrysie - dzięki za fotki - przecudne. Muszę się pochwalić, że dziś wlazłam w spodnie o numer mniejsze niż dotychcas. Uff, czyli jednak jakieś efekty tej morderczej diety są. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Luty 03 23.01.04, 11:57 Witam. Musze się pochwalić. Wczoraj Pietruszka rano wtrąbił 250 kaszki z mlekiem, w obiad zjadł 200 zupy i kolacji też sobie nie pożałował. A to nie koniec niespodzianek. Bawiliśmy się w najlepsze w chodzenie przy meblach. Aż tu nagle jak nie odwróci się w moją strone, uśmiechnął sie do mnie promienne i łups dwa kroczki postawił nim wpadł w me ramiona. Super cieszyłam się bardzo. Mój luby oczywiście stwierdził że to przypadek, ale niech spada na drzewo. Pewnie go zazdrość bierze i tyle. A wogóle to mam go już serdecznie dośc . Załatwienie najprostrzych spraw w urzędzie przekracza granice mojej wytrzymałości. Mialam dzisiaj jechać od rana załatwiąć swoje sprawy ale nie da się z tym chłopem nic. Nie zostaie sam z dzieckiem za cholere. Boi sie go przebrać czy nakarmić nie wiem. A nie będzę wam smęciś bo to nie miejsce na takie gadanie. Pogoda dopisuje więc wybieramy się zaraz na spacer a potem może znowu poćwiczy chodzenie. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 23.01.04, 12:43 Witam,witam! A ja już po spacerze, mam teraz chwilę dla siebie, dziecko śpi na dworze. Noc była koszmarna, moja Lena po wypiciu mleka zbutelki w nocy płacze do cycka i co ja mam zrobić? Szkoda mi jej strasznie, ale sama mam już dość, mleka mam już (tak mi się wydaje), a ona sobie ciamka... Mąż wybudzony co chwila ze snu "prawi mi dobre rady", a mnie jeszcze bardziej to dobija. Powiedziałam mu, żeby poszedł spać do drugiego pokoju, ale on chce spać z nami... Nie wiem czy jutro dostanę się na forum bo z tym moim komputerem żółwiem, to różnie bywa. Składam dlatego teraz Szymonkowi i oczywiście Jego mamie najserdeczniejsze życzenia, żeby mały był szczęśliwy i zawsze taki uśmiechnięty, a mamie, żeby ta chwila jego urodzin na zawsze była wspaniałym wspomnieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 23.01.04, 13:44 Milo jest poleniuchowac w domciu, pobawic sie w lasnym dzieckiem,ale wszytsko sie konczy. Codzienne telefony z pracy bezllitosnie mi przypominaja o obowiazkach, brr brr Na spotkanko chetnie, moze byc Sadyba, pewnie dziecki beda sie bawic lepiej! CZy ktoras z Was kupowala ostatnio w warszawie sanki z drewnianym solidnym oparciem, bo jestem zainteresowana. Nadia jest odwazniesza w chodzeniu, wystarczy sie publicznie pozalic i juz sa efekty, wczoraj przez godzine chodzila jak po trojkacie tata-lawa-lozko, nawet sie nie asekurowala. Poniewaz ja od poniedzku bede tu zagladac raz na tydzien albo i rzadziej, chcialabym raz a dobrze wszystkim dzieciaczkom po kolei zlozyc najserdzeczniejsze zyczenia urodzinowe, oby nastepny roczek byl pelen sukcesow, odkryc i szczescia, a mamom zycze jeszcze wiekszej dumy i niekonczacej sie milosci do swoich pociech. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 23.01.04, 13:50 Cześć wszystkim. Och dziewczyny, faceci ze swoimi mądrościami naprawdę są do ubicia, mój też lubi wtrącić swoje trzy grosze zawsze w najgorszym momencie. Aguśka, to właśnie jest miejsce na takie żale, zachęcam gorąco Jak się człowiek wyżali to od razu robi sie lepiej, a po co latać po innych faroch jak tu jest z tak swojsko? Młody tęskni za cycusiem, w nocy budzi się głodny, ale jestem twarda. Na szczescie on wszystko lubi zimne, wiec w nocy zatykam go mleczkiem, ale to nie więcej niz pare łykow, bo potem pluje. Ale czekam cierpliwie nie tracac wiary ze bedzie coraz lepiej. Aha, mlody nie uznaje butelki, pije z kubka, na szczęście lubi smoczek, ale i nim w dramatycznych chwilach pluje. Spotkanie w sali Hokus Pokus w Sadyba Best Mall na Powsińskiej, ostatnie pietro. Widać że jesteście nieobyte Godzina 12. Ciekawe czy ktos bedzie punktualnie. Co do ciasta na urodziny, to ja robie bananowca, to takie ciasto na zimno, proste i smaczne, ktory jest u nas specialite de la maison i Natala go uwielbia, nigdy nie chce innego tortu, młody tez lubi, bo on banany w kazdej postaci i dowolną ilość, zawsze i wszedzie A to sie sklada z bananow i galaretki. Z forum cos chyba ostatnio nie tak, bo my mamy nowy komputer i jak zawsze jest to potwor, jesli chodzi szybkosc i pojemnosc, a forum dziala jakby chcialo a nie moglo. Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 23.01.04, 14:08 No i zawitalysmy na luty - przebrnelam przez wiekszosc postow,ale miesza mi sie wszystko.Wiem, ze luty ciagle sie spotyka (Warszawka), a Trojmiasto nie (no i ja nie dojechalam Mam nadzieje, ze kiedys mi sie uda! Paula umiarkowanie cieszy sie z zabaw na sniegu - chyba jest cieplolubna jak mamusia, no i tatus oczywiscie. Chorobska nas dopadly, ale je dzielnie przepedzilysmy i juz jest OK (tfu tfu). Wczoraj odkrylam pierwsza gorna czworeczke (chyba dlatego byly te nocne lamenty), siuski sa w normie (chociaz troche leukocytow sie czai) i ogolnie jest wszystko w porzadku. Styczen swietuje, a tu niedlugo i Wasze maluchy przekrocza magiczny prog roczniaka )) szybko to zlecialo... pozdrawiamy z zasypanego sniegiem Slupska Ania i Paula (5.1.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 23.01.04, 15:38 ja tak na koniec pracy.... Po pierwsze mam nadzieje, że dotre na spotkanie co prawda pewno spóźniona bo najpierw zaliczymy basen i będizecie mnie musiały oglądać czy tego chcecie czy nie .... Mam nadzieje też że nie zmieni się już miejscówka Po drugie ponawiam pytanie jakie macie połączenie z netem -stałe przez kablówke, dekoder czy też przez modem interesuje mnie stałe: cena itp. Po trzecie mojej małej na 100% idą górne jedynki bo dopiero po panadolu przestała marudzić i usneła. A ja miałam prawie przespaną noc. To na tyle pozdrawiamy wszystkie mamy i ich pociechy. Odpowiedz Link Zgłoś
edytaiola Re: Luty 2003 23.01.04, 16:38 Znalazłam taki adresik może w przyszłości się przyda twojemiasto.gazeta.pl/warszawa/8,34879,1680351.html Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 23.01.04, 17:14 Wlsnie wrocilam z drugiego dzis spaceru,bo piekna pogoda,wzielam tym razem sanki,zmeczylam sie okropnie,bo najpierw sie wyglupilam z Szymonem,a potem on zaczal zasypiac i robilam glupie miny i takie tam,ale i tak zasnal.Wtaszczylam go do domu,polozylam przy otwartym oknie i spi dalej. Dzisiaj oslabil mnie moj maz,ktoremu sie pomylisly daty i okazalo sie, ze dzis idzie do pracy na dobe,co znaczy,ze skonczy jutro o 17 ((((((( A ja mialam zaplanowany taki piekny dzien. Musze przelozyc impreze Szymona na 19,dzis w dzikim pedzie robilismy rozne rzeczy na jutro.Grzes wpadl do domu po 13 (pojechal rano do pracy,a jakby pamietal o sluzbie to by nie musial),zrobil dwie salatki,zabral psa i o 14.30 pojechal. Jestem na niego zla,bo jutro mielismy isc na spcer razem i wszystko robic jutro i na 16 mieli byc goscie,a u nas jak zwykle wszystko na wariata. Bardzo dziekuje,za zyczenia dla Szymona. Jutro napisze jak bylo. Pozdrawiacze-Jola,w zeszlym roku lezalam juz na patologii i czekalam na decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 23.01.04, 17:55 Witam wszystkich. Trochę przypadkiem zaniosło nas dziś do lekarza, żeby odebrać kartę szczepień znajomych i przy okazji poszlismy z naszym dzieckiem do pani doktor. Wypytać kiedy dokładnie stawić się na szczepieniach, no i zapytac czy robimy usg, żeby sprawdzić jak się ma jej lewa poszerzona miedniczka nerkowa, no i udało się nam zrobic usg od razu dziś...jest wszystko w porządku...znaczy Weronika wyrosła z tego..hurra!!!! Jeszcze robimy przy następnej okazji badanie moczu i krwi, ale mam nadzieję, że to formalność. Mała waży 8460...mierzy ok 75- 76 cm, dokładnie nie wiadomo, bo strasznie nie chciała dać się zmierzyć :o))) Poza tym wariuje, ćwiczy schylanie się i przykucanie bez trzymania się czegokolwiek...na razie nie umie, za to zaczęła padać nie na pupę, a na łapki i od razu do raczkowania. No i ćwiczy z uporem samodzielne chodzenie, bo pozycja pionowa jest fajna, a wredni rodzice nie chcą prowadzać jej za rączki :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 23.01.04, 19:18 Młody dziś upiorny!!!!!!!!!!! Już dawno nie dał mi tak popalić A propos chodzenia młodego stwierdziłam, że dobrze byc małą mama duzego dziecka, bo jak prowadze go za raczke nie musze sie schylac. Edyta, ja oczywiscie znam ten gazetowy przewodnik, dokladnie go przejrzalam, dlatego napisalam ze jak bedzie cieplo to bedzie w czym wybierac. Bo niestety zadna z opisanych restauracji nie dysponuje miejscem, gdzie mozna by puscic raczkujace dzieciaki. Co do laczenia sie z internetem, to my przez kablówke. Kosztuje to nas 118 zł miesiecznie, ale jak sie ma TV w tej samej sieci, to jest jeszcze taniej. Jestesmy zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 23.01.04, 21:23 hej u nas od wczoraj akcja na całego, niestety, albo stety Leo wygrał postanowiłam ze nie będzie zasypioał przy cycu i musi sam zasnąc więc wzięłam ksiązkę każde dziecko moze nauczyc sie spac i zastosowałam....efekt? Leo ryczał godzine i 5 minut, na koniec to wręcz rzęził już byl nieprzytomny ale twardo stał w łóżeczku, w koncu padł, a ja ...to była okropna godzina serce aż mnie bolało..po godzinie sie obudził z płaczem i dostał cyca i to bez wyrzutów sumienia bo taki był spłakany że widać było ze mu się bardzo chce pic, zjadl zasnął, odłożyłam go do łózeczka, po pół godzinie znowu płacz... wiec wzięłam go do łóżka do siebie i zasnął bez cyca tylko przytulił sie do ręki, spał ładnie całą noc, tzn kilka razy sie przebudził ale nawet udawalo mu sie zasnąc bez piersi.........za to rano cały czas trzymał mnie za nogi i przez cały dzien tylko ma- ma ma -ma, biegał za mna jak psiak...........efekt? pomyśłałam sobie że chrzanie takie faszystowskie metody, i niech ma tego cyca skoro go kocha a co tam wiecznosc ciągnąl nie będzie......antek ciągnąl dwa lata i nic mi sie nie stało a on był pogodnym szczęśliwym chłopczykiem, więc niech Leoś też tak ma.a wieczorem zrobił mi niespodziankę bo najadł się i usnął koło mnie na łóżku bez ciamkania, tylko że panowały egipskie ciemnosci i to go chyba przekonało zeby jednak zasnąć i tak sobie myślę że Mysiam masz podobnie, więc odpuśc maleńśtwu w koncu czas tak szybko leci jestem optymistycznie nastawiona do życia, chociaż przede mną w tym roku potwornie ciężki egzamin a ja nawet nie zajrzałam do książek....nie mam kiedy!!! dobra konczę te wypociny, trzymajcie się ciepło Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś