ewciawoj Re: Luty 2003 basen W-wa 19.05.03, 11:44 Zuziu! Moge zapytac gdzie chodzisz na basen? Albo dziewczyny z W-wy. Gdzie chodzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 basen W-wa 19.05.03, 18:45 Cześć! Ja chodzę na ulicę Na Uboczu-na Ursynowie. To jest niewielki basen w wieżowcu i zajęcia są fajne bo w małych (5os)grupach. Wiem,że na kilku innych basenach w W-wie też są ale w większych grupach np. w Wodniku.Ja płacę 27zł za jedne zajęcia,nie wiem jak z cenami gdzie indziej.Z tym,że u mnie nie ma wody ozonowanej tylko chlorowana ale nie zauważyłam by małej to szkodziło zwłaszcza że dowiedziałam się,że nawet w tych ozonowanych woda i tak jest dochlorowywana. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 19.05.03, 20:58 Witam, witam. Już po chrzcinach. Pogoda dopisała, młody był grzeczniutki i wogóle wszystko piknie. Obiad na 25 osób poszedł sprawnie, bo i osób do pomocy nie brakowało. Nawet nie jestem bardzo zmęczona. Natala wyglądała jak księżniczka i była bardzo dumna z brata. Może uda mi się wrzucić jakieś zdjęcia na zobaczcie. Ja od dwóch dni obrzerzam się tortem orzechowym i z niepokojem obserwuję małego, bo orzechy, miód i cytrusy to jedyne czego nadal nie jem. Delikatnie go obsypało, ale nie jest tragicznie. Mleczka mi nie brakuje, póki co jest w sam raz, ale gdybym miała zciągać, byłby problem pewnie, bo już piersi się odzwyczaiły. Ale bez wkładek się nie obywam, bo jak mały ciągnie jedną, to i z drugiej leci. No, lecę, bo dzieciaki mnie wzywają, oboje! Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - buuuuu 19.05.03, 21:35 Hejhej! Zupełnie nie wiem co dziś się mojemu dziecko stało :o(((( Często jej sięzdarza, że zanim zacznie jeść to najpierw trochę się wyrywa, nie chce zacząć, protestuje...Ale dziś. Zjadła przed 6 rano kiedy się obudziła...potem próbowałam po 9...bo zaczęła zdradzać niewielką chęć zjedzenia śniadania. Ale niestety po chwili już nie zdradzała. Rozegrał się dramat w odcinkach. Omówiła jedzenia zupełnie...pozwoliła się napoić najpierw wodą a potem też herbatką...ale ssnia piersi odmawiała konsekwentnie. Zasnęła ze dwa razy po godzince. Po chwilowych protestach udało się ją skłonić do jedzenia przed 13...ale zjadła niedużo i powiedziała dość. Potem zasnęła...Po 1,5 godzinie kiedy się obudziła znowu próbowałam. Przez dwie godziny się nie udało :o((( Złamałam się zrobiłam jej mieszankę...nie za dużo...bo niedawno przy dłuuugiej kolce też zrobiłam...i mnie nią opluła :o))) Ale dziś po chwilowym proteście wypiła. Ale nie dała się przekonać do jedzenia niczego więcej. Ani z piersi...ani odciągniętego z butelki...pewnie przyjęłam złą kolejnośc, ale zbyt długo zajęło mi gotowanie tych wszystkich potrzebnych akcesoriów. A byłam spanikowana, że od 6 rano moje dziecko tak mało zjadło. Znowu zasnęła. Ok. 19 kolejna próba..nieudana...a mała znowu zasnęła. Obudziła się przed 20 po chwilowym proteście...wreszcie sukces (choć nie jakiś spektakularny, zwykle jada z obu piersi...a teraz zadowoliła się jedną). Tyle że ja cała głupia jestem. Gorączki nie ma (dwa razy sprawdzałam), wydalanie mniejsze, ale wszystko w normie (przy takiej ilości jedzenia nie zdziwiłabym się gdyby kupki nie było wcale, a były ze trzy całkiem przywoite)..zęby jej nie rosną...żadnych wysypek ani objawów alergii...ba...nawet nie miałam wrażenia, ze ma kolkę, bo kiedy nie próbowałam przekonywać jej że powinna coś zjeść była wesolutka, śmiała się do mnie, beblała w kółko i z dużą energią waliła w wiszące jej na głową zabawki...Teraz śpi, zasnęła w czasie jedzenia...zobaczymy jak długo...jutro albo w środę wybierzemy się pewnie do lekarza. Tylko co on mi powie??? Co, że dziecko nabawiło się nerwicy i postanowiło się odchudzać??????? Może macie koncepcję co może być przyczyną??? Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - buuuuu 19.05.03, 22:30 To rzeczywiście męczące, ale jak jest wesolutka, to nie może być nic poważnego. Może coś jej się nie ułożyło w brzuszku, albo zjadłaś coś, co jej nie zasmakowało? Może rzeczywiście zaszkodziło jej coś w twojej diecie, nie spowodowało alergii, tylko akurat taki objaw? Albo ma gorszy dzień, w końcu dziecko też człowiek i miewa humory. Mój syn jest na to doskonałym przykładem. A potem doszlo jeszcze twoje zdenerwowanie... Pozdrawiam i trzymam kciuki za powrót apetytu. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - buuuuu 19.05.03, 22:58 Heeej! Coś w diecie mogłoby być gdybym zjadła coś nowego, ale o świcie jadła normalnie..a ja nic ekstrawaganckiego ostatnio sobie nie serwowałam...tyle że ona nie probowala nawet sprawdzic czy jej smakuje :o(((( A przecież przy takiej przerwie jaką sobie zrobiła powinna byc zwyczajnie głodna...a udawala że nie jest.., żeby jej nie "dosładzać" i jeszcze pogarszać apetytu do picia dałam jej wodę. No nic...zobaczę jutro...a taczej dziś w nocy...jeżeli obudzi się na jedzenie :o((( Jak ją znam to pewnie dopiero ok. 5. Kto to idział żeby taki szkrab narzucał sobie post? :o(((( Pozdrawiam Ula Ps. Też mam nadzieję, że będzie lepiej...i że odzyska apetyt... Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - buuuuu 20.05.03, 09:01 No i jak przetrwałyście noc, dziewczyny? Czy dziś jest lepiej? Mam nadzieję. Wytłumacz córeczce, że najbliższa dieta najprędzej za 16 lat Pozdrowionka, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - buuuuu 20.05.03, 09:22 Hejhej! Nocka na szczęście spokojnie...spała do 6...a rano zjadła całkiem sporo...zdrzemneła się...obudziła...pogadała, pobawiła się i znowu śpi...no to czekam aż się obudzi..i modlę się żeby chciała jeść. A co do diet....jak ona tak zaczyna to może nie będzie musiała za 16 lat stosować diet :o)))))) Pozdrawiam Ula (trochę mi nastrój "wstał") Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - buuuuu 20.05.03, 09:56 Wszystkie szesnastolatki stosują diety, nawet jak nie muszą Moja sześciolatka też by chciała, gdybym jej pozwoliła. Na szczęscie za bardzo lubi jeść. Zwłaszcza słodycze. A koleżanka właśnie pytała sie czy nie boję się, ze mały będzie za gruby, gdy go karmię na rządanie. Cóż, na to będzie czas za parę lat. Cieszę się, że małej wrócił apetyt. Pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) 20.05.03, 15:32 Witam co tak cicho się zrobiło? Wszystkie pobudzacie laktację i nie macie czasu nic pisać? U nas laktacja już się unormowała, mleczko jest, mała zaczyna znów dłużej spać w nocy... Ale nie rozpieszcza mnie za bardzo, bo nadal budzi się co jakieś 3 godzinki Wczoraj byłyśmy na wizycie kontrolnej u ortopedy i dowiedziałyśy się, ze jest wszytsko w porządku, wprost książkowo Następna wizyta kontrolna jak mała skończy 7 miesiecy. A jutro idziemy na szczepienie... brrrr... aż się boję pomysleć co się będzie działo( Dam znać wieczorem jak przeżyłyśmy - jeżeli bąbel da mi usiąść przed kompem A na koniec do Warszawianek mam pytanie - macie może jakieś ciuszki po swoich dzieciaczkach, które mogłybyście oddać mamie w potrzebie? Dziewczyna jest w ciąży, nie dość że z bliźniakami, to jeszcze facet ją zostawił Odzywała się tu kiedyś na edziecku i stąd mam z nią kontakt. Ja dziś przekazałam jej trochę rzeczy po Dominice, ale biorąc pod uwagę, ze to bliźniaki to była to pewnie kropla w morzu potrzeb. Jak by któraś z was mogła coś jej przekazać to byłoby fajnie. Ja zbieram znowu rzeczy po Dominice i za jakiś czas będę się z nią znowu kontaktować. Jak by coś to piszcie do mnie na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) 20.05.03, 19:14 He he...i kto to mówi,że się cicho zrobiło) Ta najbardziej "rozgadana" Przejrzę ciuchy i w razie czego napiszę.Ula-moja mała też czasami ma takie dni,że się odwraca od jedzenia-co prawda jest tak potężna,ze mały post jej nie szkodzi ale też nie udało mi się wymyśleć czemu tak robi.Najbliższa jestem wersji,że musi jej danego dnia mleko nie smakować-może jakaś przyprawa albo coś takiego? Agatko-rozumiem,że widzimy się jak zwykle w środę? Pogoda tak zgłupiała,że tylko do kina chodzić Czy ktoś jeszcze się wybiera? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) 20.05.03, 22:25 Ja do kina nie wybieram się bo idziemy z rana na szczepienie... Nie wiem jak bąbel zareaguje na szczepionke więc wolę nie ryzykować wybrania sie gdziekolwiek poza nasz park. Zresztą mam niesprawny samochód na dodatek... Wiecie co... jak sie wali to wszystko na raz Samochód nam się zepsuł, wózek muszę oddać do reklamacji, bo znów skręca sam nieproszony mimo wymiany czegoś tam... No kicha zupełna. Na dodatek nie wiem czy dostanę wózek zastępczy, a nie mam żadnych znajomych, którzy mogliby mi wózek pożyczyć... Ehhh życie Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 20.05.03, 23:34 Monika jak chcesz to ja pozycze ci karetę nie jest to N.1 ale jak tylko na kilka dni to spokojnie sobie dasz radę jest wyprany i spakowany w dobrym stanie na w miarę grube kółka i czeka na jakieś głupie wypadki losowe albo na kogoś potrzebującego Jak chcesz to pisz i nie ma problemu )) A co do kina to ja oczywiście mam pod górkę bo jutro nawiedzają mnie koleżanki od samego rana (( jak sie wyrobię to na 14 będę pod Bankomatem ( kredyt bank powinien Wam dawać upusty za reklamę) buziale papapa Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 20.05.03, 23:38 Tygrys - z nieba mi spadłaś! Pewnie, że chcę pożyczyć ten wózek - jaki by nie był to lepsze od noszenia małej na rękach na spacery)) Jutro będe dzwonić do sklepu i pytać kiedy mam ten nasz wózek dowieźć - jak będę coś konkretnie wiedziała to się z Tobą skontaktuję. Odbierasz maile z konta gazetowego? czy na jakieś inne pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 00:02 Serce rośnie jakie my tu jesteśmy fajne-co nie))??? Dziewczyny mam pytanie za pięc punktów i tym razem dotyczy nas a nie maluchów-czy Was też już boli brzuch tak jak przed miesiączką?Qrcze od paru dni mnie tak męczy jak zwykle przed tym miłym zdarzeniem Ciekawe czy to juz? A bylo tak fajnie...miałam nadzieje na jeszcze kilka miesięcy spokoju-ech..życie!Ciekawa jestem czy to tylko ja? I w ogóle tak się marnie czuję-jakby ktoś ze mnie spuscił powietrze, już rano wstaję zmęczona mimo,że mała śpi w sumie od22 do 7rano. Idę spać bo juz padam..PaPa! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 00:32 Moncia owszem odbieram gazetowe ale jak chcesz to pisz na tygrys74@interia.pl, no tylko ja mieszkam na Ursynowie to kawałek z Grochowa ale nie ma sprawy po to jesteśmy jak Zuzia zauważyła. Jeżeli chodzi i babskie przypadlości to co ja mam powiedzieć jak równo 6 tygodni od porodu poczułam sie tak mało kobieca przez że aż przykro a myslałam że może z pół roku odpocznę i nic z tego. Czułam se jednak jakoś możliwie ale następny raz byl koszmarny. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 00:46 Zapomniałam !!!! Masz zepsute autko to też da se zrobić ja przy okazji zobaczę się z Mamą. Pisz smialo coś wymyslimy pa Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 09:59 Tygrys - czy Ty w ogóle śpisz???????? Co do Ursynowa to nie ma problemu bo mój mąż mieszka na Kabatach i moge go niecnie wykorzystać A autko mam nadzieję dziś będzie już sprawne - stoi teraz w warsztacie i mieli je dziś od rana robić. Ja i tak nie odwiozę wózka do serwisu bez samochodu więc nie ma zmartwienia... Jejuńciu... jak to dobrze, że się zapytałam i że was mam) A co do brzucha to mnie nie boli nic. Ale przed ciążą nie miałam jakoś bardzo bolesnych miesiączek więc może to z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 10:26 Witam wszystki mamusie. Dziś Róża przespała od 21 do 7 rano, ale się zdziwiłam! Za to moje starsze maluchy, gdy błogo sp-ałam same raczyły się jabłkiem w kuchni, nawet same je myły. możecie wyobrazić sobie jak wygladała kuchnia. Mamy z Gdańska odezwijcie się, bo wyglada na to, że tylko mamy warszawianki chodzą do kina. pozdrawiamm Asia Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 10:43 Hej, odzywam sie, jestem z Gdanska Ale faktycznie wyglada na to, ze tylko Warszawianki chodza do kina... Ja dzis nie ide, bo ten film juz widzialam, ale mam nadzieje, ze za tydzien sie wybiore, bo jeszcze nie bylam. Co do dziwnych bolow brzucha.... to moge was pocieszyc, bo mialam juz takie pare razy... bylam pewna, ze nastepnego dnia mnie dopadnie okres... a tu nic... cisza.... moze organizm tak polowicznie nam daje znac, ze nadal jest zdolny do miesiaczkowania...? Acha, i dodam ze biore Cerazzette, wiec u mnie wogole nie powinno nic takiego sie pojawiac raczej. A teraz pytanie z innej beczki - ktora z was je cebule, czosnek albo np. kapuste czy fasole? A jakies nowalijki? Rzodkiewki albo mloda salate???? Czy cebula naprawde dziala wzdymajaco??? Bo ja osobiscie nigdy tego nie odczulam przed ciaza i dopiero teraz sie o tym dowiedzialam.... A co pijecie? Jakie soki? Czy ktos moze probowal jakis cytrusowych... marze o soku z rozowych grejfrutow...... ale boje sie sprobowac. pozdrawiam Karola Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 13:59 Ja jem cebule, czosnek, kapustę (ale w małej ilości), pije soki z owocow cytrusowych, jem owoce cytrusowe. natomiast nie jem nowalijek. Jak sie najadłam to mala robiła luźne kupki. serdecznie pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna spacer-wrzask 25.05.03, 10:12 no ciesze sie, ze nei jestem jedyna z chudzielcem, ale bardzo zywotnym - zaraz sprobuje cos zjesc od jakiegos czasu spacery sa dla mnie zrodlem stresu - przy ubieraniu Bruno musi oczywiscie pokrzyczec - szczegolnie czapka musi byc odpowiednio okrzyczana i juz taki "rozdarty" lezy w wozeczku, na korytarzy wrzask - w windzie troche sie uspokaja a potem, gdy przejezdzamy przez osiedle wrzeszcy strasznie i musze go niesc i popychac wozek brzuchem , ciezko jest nie zboczyc z trasy, gdy wydaje mi sie ze juz spi i go klade - znowu wrzask dopiero po jakims czasie (po ktoryms tam podejsciu sie uspokaja) ..... spi sobie slodziutko i najczesciej gdy znowu wracamy przez osiedla wrzask - wszyscy musza wiedziec, ze Bruncio wraca do domu to naprawde trudne trzymac dziecko (trzeba mu jeszcze podtrzymywac lepek) i pchac wozek i jak sie niesie to piorko (tytlko 4 kilo) to nie jest lekko wspolczuje mamo, ktore maja bradziej wielkogabarytowe dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
jagodkagg Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 27.05.03, 12:47 cześć. Jastem zupełnie nowa i zielona jeszcze więcej. mam internet od tygodnia i dopiero dochodze do ładu. Jestem Madzia a moja 3 miesieczna córcia to Jagódka.nie wiem nawet czy dobrze to wpisuję, ale nie smiejcie sie ze mnie! Jagódka spi coraz mniej i slini się okropnie. i mam pytanie czy to normalne, że kupki wychodzą dzieciaczkom bokami i na plecki???Bo mała robi kupke co drugi dzień mniej wiecej ale za to w ogromnych ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 15:19 Ja sałatę jem, ogórka i rzodkiewkę również. Nie jem pomidorów bo mała ma chyba uczulenie (albo od pomidora albo od chemii jaka w nim była). A co do soków to po prostu spróbuj - wypij trochę i obserwuj dzieciaczka - jeżeli nic się nie będzie działo to czemu nie pić? Ja na przykład wiem, ze soku z owoców egzotycznych pić nie mogę bo Dominika zaraz ma paskudną zieloną kupkę. Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 17:13 Cześć mamusie a przede wszystkim te z gdańska My z julcią byłyśmy dzisiaj w kinie pierwszy raz. była szczęśliwa że taki duży telewizor mama jej pozwala oglądać ale jeszcze szczęśsliwsza była jak wróciłyśmy do domu wygłosiła długi monolog do swoich zabawek. Ja pije kubusie ale tylko te bez dyni bo po dyni julcia ma zielone kupki. Jem sałate ogórki pomidory a cytrusów nie jem. mam nadzieje ze niedługo zacznę. A dzisiaj jest rok jak nie mam okresu i narazie nic go nie zapowiada. Dziewczyny z gdańska to co za tydzien do kina?????????????????????????? Ela i Julcia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - jakaś cisza zaległa:-) Wózek!!! 21.05.03, 18:03 Hejhej! Ja jem cytrusy....i piję soczek z czerwonych greifrutów. Jakieś 10 dni po porodzie miałam napad niepowstrzymanego apetytu i objadałam się nimi przez dwa dni nieprzyzwoicie. Małej nic nie było...sądzę więć że nie ma na nie uczulenia. Co do cebuli i czosnku...to oszczędnie...bo choć lubie to dla mnie nie są one obojętne, i dlatego w postaci surowej nawet nie próbuję...w gotowanej to i owszem, ale w niewielkich ilościach. Jem także sałatę, rzodkiewki i ogórki. Natomiast kapustę, gdyby nie lenistwo włączyłabym do jadłospisu, bo z kilku doświadczeń, kiedy zjadłam wynika, że ja się potem lepiej czuję i dziecko też rewelacyjnie. Na pomidorki muszę uważać :o((( Niestety...bo po ostatnim razie wysypki dostałyśmy obie... Pozdrawiam Ula (szczęśliwa, że wreszcie chyba zwalczyłyśmy kryzys żywieniowy - Weronika nareszcie je) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - muszę się pochwalić :o))) 21.05.03, 18:37 Hejhej! Wymyśliłam sobie jakiś czas temu, żeby Weronikę ochrzcić w Katedrze na Wawelu...i udało się...w najbliższą niedzielę chrzest. Za krotko mieszkam w nowym mieszkaniu i tej parafii jeszcze nie uważam za swoją...a chciałam żeby to było w ładnym miejscu. A wszystko dzięki protekcji znajomego dzwonnika Dzwonu Zygmunta, dobrze znającego tamtejszego proboszcza. Co śmieszniejsze, całkiem niedawno ksiądz odmówił podobnej prośbie jakiegoś krewnego prezydenta Krakowa..a nam się udało...ha! Bardzo się cieszę :o))))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 - ziolka laktacyjne i basen 21.05.03, 19:17 Witamy ponownie po krotkiej przerwie. Kryzys laktacyjny mamy juz za soba (mam nadzieje), Jasiu znowu zaczal przybierac na wadze. Wprawdzie nadal laktator to moj najlepszy przyjaciel (rano musze sciagac mleczko zeby je podac wieczorem, jakos nie umiemy sie z Jasiem zgrac co do ilosci o roznych porach dnia… ale co tam, nawet jak trzeba bedzie to te kilka miesiecy jakos damy sobie rade. I tu wlasnie podziekowania dla wszystkich mam, ktore nas dopingowaly zeby jednak dalej karmic i probowac, probowac. Mysle, ze bez forum nasza przygoda z karmieniem skonczylaby sie juz dawno. I mam jeszcze dwa pytania: czy te ziolka i inne preparaty na laktacje mozna brac przez dluzszy czas (boje sie, ze jak przestane to znowu zaczna sie problemy)? I drugie odnosnie basenu: jaka temperature musi miec woda, zeby wlozyc do nij niemowlaka i co mozna z dzieciatkiem w tym basenie robic? Pozdrowienia i zyczenia duzo mleczka Asia i Jasiu PS. Karola, przepraszam za pomylke z Kamilcia - w oczach mi sie chyba mienilo po przedawkowaniu ziolek i litrow wypitej wody…. Ach i co do jedzenia, jemy chyba wszystko co mozliwe, bez specjalnych sensacji. Mysle, ze trzeba sprobowac co dziecku odpowiada a co nie a dopiero potem eliminowac. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 22.05.03, 00:27 Czesio. No i jak tam szczepienia i kino??? NIc nie napiszecie biednemu koteczkowi??? Mam wspaniały humor bo dowiesziałam się że mam prawo do zasiłku wychowawczego jako matka samotnie wychowująca dziecko i jeżeli tak jest a jutro to sprawdzę to mam w nosie prace i ten stres i zostaję w domu z BAśką a państwo niech mi płaci 500zł. trudno i ja załapie się na budżet Kołodki Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 22.05.03, 07:33 Witajcie! Tygrysie jak to miłoOczywiście,że masz takie prawo.Sprawdź też czy nie należy Ci sie zasiłek rodzinny.Z tego co mi powiedziała pani w kadrach mają jeszcze sprawdzić jak to jest dokładnie.Powiedziała,ze trzeba wziąć z Urzędu skarbowego wyciąg z zarobków (i tu nie była pewna)za rok2001(lub02) i podzilić dochód na pół-jak wyjdzie mniej niż ok600zł to jeszcze oprócz wychowawczego dostaniesz rodzinny ale on jest mały.Wychowawczy rzeczywiście jest chyba 534zł ale brutto chyba.Kwot nie jestem pewna w 100% bo dziewczyny z kadr powiedziały,ze podzwonią do ZUSu i mi wszystko powiedzą bo będą mnie zgłaszać. Teraz wyliczyły mi urlopy i wyszło ze do 30 lipca jestem na urlopach a od sierpnia zaczynam brać ww zasiłkiA swoja drogą nie mówiłaś,że jesteś samotna matkąw świetle naszego g... prawa i dlatego nie mogłam Ci tego wcześniej powiedzieć Pozdrawiam! A w kinie było sympatycznie jak zwykle Za tydzień grają Smak Życia z Audrey Tatou-może Ci się uda?? Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 22.05.03, 08:26 Na szczepieniu było radoścnie - mała się tak darła, że w całej przychodni było ją słychać Jeszcze nie słyszałam żeby się tak kiedykowliek darła Ale jakoś przeżyłyśmy A po szczepieniu jakoś nawet szczególnie marudna nie była - ot tak sobie troszkę pomarudziła, dużo spała. A waży 6 kg! czyli przez 3 miesiace podwoiła wagę! Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 22.05.03, 09:18 Cześć dziewczyny Fajnie że wam się jakieś pieniążki należą bo ja studiuje i na nic nie mogę liczyć. A od września będe musiała poszukać sobie jakiejś pracy ale mam nadzieje że nie znajde bo nie miałabym sumienia zostawić julciw żłobku albo z kimś obcym bo w gdańsku nie mam żadnych krewnych. A mam pytanie czym bawią się wasze pociechy bo zbliża się dzień dziecka i trzeba maluszkowi sprawić jakiś fajny prezęt. Ela i julcia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 22.05.03, 09:45 Moja Dominika jest oczarowana matą z pałąkami, na których zawiesza się zabawki... Potrafi leżeć pod zabawkami dość dlugo bez marudzenia. Ale to zalezy od dziecka - koleżanka, od której pożyczyłam matę, kupiła ją dla swojej córki a ta w ogóle nie chiała na tej macie leżeć Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 22.05.03, 10:19 Ja też myślałam o macie Moniko a jakiej firmy jest ta mata bo ja oglądałam taką tiny love ale ona 200zł kosztuje.A najgorzej jak nie będzie jak nie będzie chciała się nią bawić. Narazie ma taki stojak z zabawkami i lubi sobie powalić w wiszące grzechotki. Pozdrawiam ela Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 22.05.03, 11:39 Hej nie mówilam ze jestem samotna matka według prawa g... bo nie było okazji i nie mówiłam też że mam juz za sobą jedno malżeństwo i drugiego nie planuję kobita po przejściach jestem ))). Zuziu jak coś będziesz wiedziała to pisz ja też uruchomiłam już znajomą w kadrach ma dziś działać ten rodzinny to raczej odpada nie miałam takich małych dochodów choć nie były też strasznie wielkie ale policzę.Ja Baśce też kupuję od jednej dziewczyny na forum matę z pałąkiem mam nadzieję że jak już będzie ta zabawka to nie bedę musiała cały dzień towarzyszyć mojemy dziecku bo to czasami jest strasznie męczące a co do kina to mam nadzieję że żadna makolągwa mnie nie nawiedzi do lekarza też się nie zapisuję już na środy i prababcia mam nadzieję też nie będzie nic odemnie chciała i wkońcu uwolnię się i spotkamy się!!! Dzieciaki już takie duże, teraz się strasznie szybko zmieniają więc Werki Zuziowej to pewnie nie poznam ???)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 22.05.03, 11:41 Zapomniałam napisać ale moje dziecko zaczyna strasznie często jeść ona jest co 1,5 h głodna czy to normalnie czy może ja mam mleko jakieś dziwne co wy na to???? Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003-jakie kupy??? 22.05.03, 13:26 Dziewczyny.... wiem, ze porusze temat stary jak swiat i pewnie omowiony juz 1000 razy na edziecku... Chcialam was prosic, abyscie mi napisaly jakie kupki robia wasze dzieci, ktore sa karmione piersia. Moj Damian caly czas robi, jak na moj gust zbyt zadkie kupy.... bylo tak zawsze, bez wzgledu na to co jem. Nasi lekarze zawsze mowili zeby sie tym nie martwic, bo w tym wieku to wszystkie kupki dozwolone, oprocz zielonych czy tez bardzo sluzowatych. No ale ile to moze tak trwac. Damin konczy w dzien dziecka 4 mce. Jego kupki sa zolte, ale konsystencja mnie niepokoi... czasem wsiakaja w pieluszke jak siusiu, a czesto jest tak ze duzo wsiaka a na powierzchni pozostaje troche tego gestego Acha, i dodam ze zawsze wyproznia sie bardzo glosno, oddajac duzo gazow.... jak sie to slyszy to ma sie wrazenie, ze on ma okropna sraczke (sorki za wyrazenie) Zastanawiam sie czy to nie alergia jakas.... tylko innych objawow zero, zielone kupy tez sie nie zdarzaja, ulewa rzadko... no i jest ciagle to samo bez wzgledu na moja diete. Jutro bede z nim u lekarza, bede miala wyniki morfologii i zelaza w krwi i badan odnosnie wit.D. Zapytam lekarke co ona na to. Ale chce sie upewnic czy to co uwazam za wodniste kupy, to sa wodniste kupki rzeczywiscie, czy moze wiekszosc dzieci ma podobnie... Dajcie znac, z gory dzieki Karola Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003-jakie kupy??? 22.05.03, 13:34 Aha no i napiszcie jeszcze jak pachna te kupki u was??? Bo u mojego synka sie zdarza, ze ten zapach nie ma juz nic wspolnego z tym kwasnym mlekiem, jak to bylo jakies 2 mce temu..... czasem nawet powiedzialabym, ze to cuchnie z lekka.... pozdr. Karola Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 22.05.03, 14:33 Mata, którą my mamy, jest z Mothercare. Moja koleżanka kupila używaną, na tej macie bawi się teraz 4 dziecko i nie widać, że jest używana. Chyba nie warto kupować nowej - tak mi się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
mag40 Re: Luty 2003 22.05.03, 15:01 Cześć Mamusie lutowych szkrabików. Ja wraz z moją Emilką chciałyśmy sie do Was przyłączyć. Emik urodziła się 1 lutego i jest bardzo pogodną dziewczynką. Brakuje nam jednak czasami innego towarzystwa niż własne. Szczególnie doskwiera nam samotność na spacerach - może któraś z Was miszka w Warszawie na Grochowie w pobliżu Osowskiej? A mam do Was jeszcze jedno pytanko czy Wasze szkrabiki przy podciąganiu za rączki do pozycji siedzącej trzymają prosto główki? Bo mój Emik jest leniuszkiem i trochę się tym martwię. Pozdrawiamy Mag i Emik Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 22.05.03, 15:15 Hej, moj Damian tez jest z 1 lutego. Urodzil sie o 11.50, wazyl 3170g i mial 54 cm. Teraz wazy jakies 5300g i ma juz 63 cm. A jak twoja Emilka? Niestety my jestesmy z Gdanska.... podr, KArola Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 - oczka 22.05.03, 15:52 Cześć mamusie Chciałam się zapytać czy u któregoś z waszych dzieciaczków byly problemy z oczkami a raczej ropiejącymi oczkami. U mojej julci juz trzeci raz zaropiało jednoczko i pediatra powiedział że mam się zgłosić do okulisty i terza apel do dziewczyn z gdańska . Gdzie moge znaleźć obrego okulistę. Prawdopodobnie julcia ma zatkany kanalik łzowy i trzeba go będzie przebić i szukam dobrego fachowca strasznie się boje bo to podobno okropnie boli. Przez to oczko wygląda jakby czły czas płakała. A co do siadania to julki ulubiona zabawa jak ją oprę o oparcie od wersalki to nawet chwilkę sama siedzi. No i oczywiście główkę trzyma sztywno. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - oczka 22.05.03, 18:56 Cześć! Witam nową mamę i Jej córcię! Śliczne imię)Zawsze bardzo mi się podobało ale niestety nie pasuje do nazwiska buu...A teraz po kolei- Tygrysie- mozemy sobe rączki podać ja też rozwódka heheA Werka jest taka jak była tylko większa i grubsza Karolaa-nasze kupki wyglądaja tak samo więc chyba to normalne-i dźwięki podobneA zapach będzie się zmieniał w miarę zaludniania przewodu pokarmowego przez bakterie. Co do maty to ja też rozglądam-Agata mówiła,ze na Lubelskiej są po 94zł.A z trzymaniem główki to moja Werka tez się nie spieszy-rehabilitantka powiedziała,żeby sie odczepic od dzieckai że można ćwiczyć-siadamy po turecku sadzamy sobie dzidzię między nogami oparta o nasz brzuch(taka fasolka) i dajemy jej zabawki-jak się zainteresuje to sama zacznie głowę odrywać do przodu Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 22.05.03, 20:43 Hejhej! A ja postanowiłam byc dzielna i zrobić matę Weronice, zwłaszcza, że stojak z wiszącymi zabawkami dostała już dawno w spadku po rok starszej kuzynce, ale sama mata jeszcze jest używana. Już mam większość potrzebnych akcesoriów...włącznie z prześliczną flanelą na pokrycie...w cztery różne scenki :o)))) Mam tylko problem z pozyskaniem nietłukącego się lusterka, bo nie wiem gdzie się coś takiego kupuje :o((( Aaa...Weronika kiedy się ją podnosi za rączki zwykle trzyma sztywno główkę...ale nie chce siadać tylko od razu robi hop! na proste nóżki i rozgląda się po świecie z tak zadowoloną z siebie minką, że choć nie wiem czy powinnam jej na to pozwalać...nie mogę się powstrzymać żeby kilka razy dziennie nie zrobić jej tej przyjemności :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - oczka 22.05.03, 20:44 Cześć. Mój młody miał kłopoty z oczkami w szpitalu, ale dostał krople i po kilku dniach przeszło. Natala też miała, bywało, że oka nie mogła otworzyć, bo było sklejone ropą. No ale minęło. Rezeczywiście, moi rodzice kupili piękną matę z Kubusiem Puchatkiem na Lubelskiej za niecałą stówę. Młodemu nawet się podoba. Dostał też pałąk z wiszącymi zabawkami, bardzo praktyczny, można go przyczepić i do łóżeczka, i do wózka, i do fotelika. Moja mama widziała takie też na lubelskiej za połowę ceny sklepowej. Na pewno warto się tam wybrać, bo ceny sklepowe np. w smyku są powalające. Pozdrówka, dzieci wzywają, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - oczka 22.05.03, 22:36 Gdzieś czytałam - albo tu na forum, albo na pl.soc.dzieci, że zatkane kanaliki to najpierw trzeba próbować odetkać poprzez masaż. A jeżeli masowanie nie pomoże to wtedy należy je "przetykać". Ten zabieg jest bardzo bolesny więc moze naprawdę lepiej najpierw masowac. Tyle, że ktoś musi pokazać jak to robić. Moze w przychodni jakis lekarz by pokazał? Odpowiedz Link Zgłoś
mag40 Re: Luty 2003 23.05.03, 11:06 karollaa napisała: > Hej, > moj Damian tez jest z 1 lutego. Urodzil sie o 11.50, wazyl 3170g i mial 54 cm. > Teraz wazy jakies 5300g i ma juz 63 cm. > A jak twoja Emilka? > Niestety my jestesmy z Gdanska.... > > podr, > KArola Moja Emilka urodziła się o 21.50 i ważyła 3000 g i miała 53 cm, a teraz waży 6000 g i ma też 63cm. To miłe spotkać dziecię z tego samego dnia. Pozdrowienia dla Ciebie i Damiana - Magda i Emilka Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 22.05.03, 22:33 Witamy nową mamę lutową! Dużo sie nas robi)) Iloscią postów wygrywamy Mag - ja mieszkam na Grochowie Tyle, że na Waszyngtona, przy Kinowej - kawałek drogi od Osowskiej niestety. Na spacerki chodzę z moją Dominiką do Skryszewskiego. Co do mat w sklepie na Lubelskiej - jutro tam będę, mogę sprawdzić co i jak A co do kupek to moja Dominika też ma takie wodniste, nieraz dosć mocno śluzowate. Pediatra powiedziała, żeby się nie martwić - dzieci tak mają. Przez jakis czas podawałam małej Lactacid czy jakoś tak. Ale efektów oszałamiających nie było Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 22.05.03, 23:12 Witam znów! Monika sprawdź koniecznie i daj znać proszę co z tymi matami i jak możesz to zobacz przy okazji czy są i ile kosztują torby do wózków albo takie na rzeczy dla młodejBrakuje mi czegoś na pieluchy itp. jak wychodzę i juz mi się znudziło noszenie gratów w reklamówkach i czy mają pałąki do fotelików samochodowych-sorry,że Cię wykorzystuję ale dla mnie ten sklep jest na końcu świataA co do oczek to mała miała przez jakiś czas podobny problem ale lekarka nie była pewna czy to kanalik czy zapalenie spojówek-przeszło po kroplach ale do dziś często rano jak sie budzi to ma spuchnięta powiekę-mam nadzieję,że ominie nas przetykanie Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 23.05.03, 00:20 > Witam znów! Monika sprawdź koniecznie i daj znać proszę co z tymi matami OK, sprawdzę maty > i jak > możesz to zobacz przy okazji czy są i ile kosztują torby do wózków albo takie > na rzeczy dla młodejBrakuje mi czegoś na pieluchy itp. jak wychodzę i juz mi się znudziło noszenie gratów w reklamówkach Torbe tam kupowałam, zapłaciłam coś koło 45 zł. Były różne kolory (mi się udało kupic dokłądnie w takim samym kolorze jak parasolka do wózka). Można ją zapiąć na rączce od wózka alo nosić normalnie na ramieniu. i czy mają pałąki do fotelików > samochodowych- Ok, sprawdzę > sorry,że Cię wykorzystuję ale dla mnie ten sklep jest na końcu > świata Nie ma problemu Jak będe potrzebowała coś z Ursynowa to dam znać Ale interesowna jestem, nie?? ) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 23.05.03, 01:06 Czesio Babki My tu sobie tak piszemy a ja dzisiaj zaczynam 30 roczek swojego barwnego życia aż nie do wiary czuję się cały czas jak bym miała 25. Dobre nie??? Co do kupek to Baska robi takie jak opisujecie i w dodatku za każdym razem bardziej smierdzące nie mówiąc o bąkach)) Co do Grochowa to szkoda że tam już nie mieszkam bo bym miała z kim spacerować a tak ogólnie to jakoś humor ni zdechłbo padł nam monitor i znowu trzeba wywalić kasę ktorej nie ma. baska też miała przez dwa miesiące ropiejace oko na początku masowałyśmy kanalik potem przemywałyśmy solą fiz. potem rumiankiem potem świetlikirm i ten był skuteczny ale nie na tyle żeby wyleczyć i gdy byłam już zapisana do okulisty nasza pediatra zapisała Baśce polskie tanie krople do oczu z Antybiotykiem nazywały się jakoś na s..... (nie pamietam jak sobie przypomnę to napiszę) i po zastosowaniu kilku ampułek przeszło bezpowrotnie do tej pory jest ok. napewno dużo trzeba zakraplać soli fiz. kiedyś pomogło mojrj koleżance a racej jej dziecku albo inna metoda z życia wzięta: podczas kąpieli nalać do oczu przez przypadek wody z szamponem i wtedy maluch bedzie tarł oczy i może sam sobie poradzi z kanalikiem srtaszna ta druga metoda ale zadziałała pozdrawiam Was wszystkie oraz nowe Emamy Tygrys Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 23.05.03, 10:05 Tygrysie, wszystkiego naj... z okazji wkroczenia w kolejny roczek życia. Jeśli doskwiera Ci samotność na spacerach, daj znać, możemy się kiedyś umówić, ja w końcu też z Ursynowa. Młody ostatnio nieznośny, może rzeczywiście już zęby... Lecę, bo obudził się i nie podoba mu się prze komputerze. Nie wrodził się w rodziców Agata Odpowiedz Link Zgłoś
mag40 Re: Luty 2003 23.05.03, 10:46 Wiesz Moniko ja wprawdzie mieszkam na Osowskiej ale przy samym końcu - dwa przystanki tramwajem od Kinowej, i już kilka razy miałam ochotę wybrać się do parku Skaryszewskiego ale brakowało mi motywacji, może w przyszłym tygodniu umówimy się na wspólny spacer - słyszałam, że pogoda ma być niezła. A co do ropiejących dziecięcych oczu to nam pomaga przemywanie dużą ilością wodą fizjologiczną. Pozdrawiamy was wszystkie Magda i Emilka Ps. Dziękujemy za miłe powitanie. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 23.05.03, 14:35 Witam Mamusie! Dawno nic nie pisałam, ale czytam Was w miarę regularnie. Co do ropiejących oczek, to u Ali też pomogło przemywanie solą fizjologiczną nawet kilka razy dziennie. Natomiast u Karolinki kanaliki odblokował "niechcący" okulista pobierając wymaz z oka - to jest podstawowe badanie, które powinien wykonać okulista, zanim zacznie cokolwiek podawać, czy też skieruje na odblokowanie. Co do kupek, to ja już przestałam się nimi tak przejmować. Ala od miesiąca robi rzadkie, czasami śluzowate. Podawałam jej Trilac, ale nic nie pomogło. Dopóki kolor i zapach są w miarę w porządku, dziecko przybiera na wadze i nie wygląda na chore,to mieści się to w normach. Naprawdę zieloną (jak smółka) i śluzowatą kupkę Ala zrobiła po szczepieniu i tylko wtedy był to dla mnie powód do niepokoju. Ja jestem z Tarchomina, ale też poznałam bardzo fajną koleżankę na forum z którą często się umawiamy na wspólne spacery. Jest nią Lidka (czyli Zalidia), która miała termin na luty, ale "załapała" się jeszcze na koniec stycznia, więc pisze w styczniówkach, ale tu też czasami zagląda. Trochę szkoda, że z Tarchomina na Ursynów taki kawał drogi, bo chętnie bym się wybrała z Wami do kina, ale niestety zmotoryzowana nie jestem, a podróż komunikacją miejską zajęła by mi za dużo czasu. Pozdrawiam Was wszystkie Iwona i Ala Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 23.05.03, 15:27 Co do spacerku to nie ma żadnego problemu Ja w Skaryszewskim jestem codziennie I będzie mi bardzo miło spędzić ten czas w towarzystwie ciut większym niż moja spiaca córa A teraz sprawozdanie ze sklepu na Lubelskiej Maty są - po 93 zł, różne wzory - powiem szczerze, że te maty są ciekawsze niż ta z Mothercare, którą ja mam Pałąków do fotelików nie ma - jest tylko taka zabawka do zaczepienia na rączce od fotelika - ale to tylko w przypadku tych fotelików do 13 kg, które mają rączkę do noszenia... Hmmm ... czy coś jeszcze miałam sprawdzić? Nic sobie nie przypominam więcej Aaa chciałam wam jeszcze powiedzieć, że wozek naprawili mi na miejscu - więc Tygrysie być moze nie skorzystam z Twojego wózka. Ale nie oddam Ci go jeszcze bo na razie mam sprawdzić czy ten mój jeździ prosto - jeżeli nie, to w przyszłym tygodniu mi go zabiorą jednak do producenta. Odpowiedz Link Zgłoś
ewciawoj Re: Luty 2003 Maty! 23.05.03, 20:37 Czesc dziewczyny! Tutaj www.bobo.pl/kategoria.php?id=145 sa maty po 88 zł. Az zaluje ze nie znalazlam tego wczesniej Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 Maty! 24.05.03, 14:28 witam wszystkie mamy lutowe - dopiero wczoraj podlaczyli mi net - zalapalismy sie rzutem na tasme - Bruno urodzil sie 28.02 Bruno jest jakis filigranowy przy tych waszych dzieciach - w srode beda dokladne pomiary, ale 3 tygodnie temu (10 tydzien) wazyl tylko 4.100 i mial 58 cm zobaczymy w srode czy cos nam przybylo jedzenie to nie jest jego hobby, ale nie jest wychudzony tylko taki filigranowy - ale sile to on ma (kiedy usiluje go karmic, a on sie wyrywa) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 24.05.03, 19:50 Po pierwsze: wszystkiego naj... naj... naj... dla Zuzi z okazji imienin, to dzisiaj, czyż nie? Po drugie młody jest niemożliwy, podpieram się już nosem i bary mi się powiększają z minuty na minutę. Kupiłam mu smoczek aventu i chyba podoba mu się bardziej niż pozostałe, zobaczymy... Pozdrawiam, idę go kąpać. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 Maty! 25.05.03, 08:38 Oooo...hurrraaa....Nareszcie ktoś też ma "chude" dziecko :o)))) Weronika co prawda jest wieksza od Twojego maluszka...ale niewiele. Ważyła ostatnio 4700...ale urosła od urodzenia juz kilkanaście cm...teraz ma chyba 64 cm (przy urodzeniu 51 cm). I jest strasznym chudzielcem...za to strasznie wesolutkim. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
mag40 Re: Luty 2003 wakacje 24.05.03, 21:05 Dziewczyny Wybieramy się z Emilką na urlop nad morze i mam do Was pytanko w jaki sposób małego brzdąca zabezpieczyć przed słońcem, co powinnam zabrać ze sobą - może wy macie większe doświadczenie w dalekich podróżach. Mam trochę obaw, ale mam nadzieję, że będzie fajnie. Pozdrawiamy Was Magda z Emilką Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 25.05.03, 00:53 Witam! Dzięki za życzeniaWłaśnie wyszli ostatni goście uff Moje dziecko jest aniołem,najpierw zagadywała do wszystkich z leżaka a potem grzecznie poszła spać! No i mama mogła poświętować Agatko-za drugim razem dodzwoniłam się tam gdzie chciałam czyli do swojej bratanicy Pozdrawiam i idę spać... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 25.05.03, 01:24 Cześć Najlepsze życzenia dla Zuzi dużo zdrówka i takiego anielskiego usposobienia!!!!! Dziękuję za życzenia. Wózek narazie nie jest mi potrzebny jak sama wiesz Moniko więc możesz go trzymać do momentu aż Baśka nie zacznie mi wypadać z dotychczasowego wózka)) Jeżeli chodzi o zabezpieczanie przed słońcem to jedyną zalecaną metodą dla dzieci w naszym wieku jest nie eksponować na słońce a poza tym aby dziecko dobrze się czuło przy zmianie klimatu to trzeba wyjechać przynajmniej na miesiąc. Kremy z filtrem powodują opóznioną reakcję na popażenia słoneczne ale wcale nie chronią nas przed szkodliwym promieniowaniem więc jedno co wskazane to bambino bo ma mały faktor albo tego typu preparaty( nie powodują zachwiania naturalnych procesów ochronnych organozmu przed słońcem) i spacerk pod pieluszką z ewentualnie odsłoniętymi łydeczkami dla stymulacji syntezy D3. tyle się dowiedziałam na temat wyjazdów i ochrony przed słońcem no chyba że chcemy aby dziecko nam marudziło albo dostało udaru to buch go na słoneczko o 11tej i niech śpi sobie słodko do 14tej czyli w najgorszych promieniach słonecznych. Agata a w której części Ursynowa zamieszkujesz bo taka odskocznia od samotnych spacerów chętnie mi sie przyda ) Pozdrawiam jutro jedziemy na cały dzień do lasu więc Baśka przeżyje szok tlenowy i będzie spała jak suseł. Zamieściłam nowe foto Baśki na Zobaczcie - Basia Dąbkowska W kapeluszu )) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 25.05.03, 02:57 Ach zapomnialam któraś z was chyba Moncia pisała o bliźniakach którym trzeba pomagać, naszykowałam pół paczki pampersów rozmiar 2 i dwa pajace ten sam motyw tylko inny kolor dwie czapeczki i dwie pary skarpetek. W tym tygodniu ma mnie odwiedzić znajoma Baśi taty która spodziewa się dziecka i prosiła żebyśmy jej oddali ubranka ;-( mam nadzieję że nie bedzie nimi zainteresowana bo nie są firmowe a to dama jest raczej, to będę miała ich trochę więcej i oddam tej dziweczynie jak oczywiście będą pasowały moje zapasy do jej potrzeb. Wiecie co ale ludzie to mają tupet. Gdy ja szykowałm wyprawkę to kupowałm to na co było mnie stać i takie żeby zdało egzamin a tu baba nadziana której bardziej metki się podobają i ceny niż sam produkt dzwoni i pyta czy oddamy rany skoda że to nie ja z nią rozmawiałm przez telefon ffffffff....... takie życie Odpowiedz Link Zgłoś
fionna spacer=wrzask 25.05.03, 10:48 jeszcz raz to wklejam bo poprzednio mi sie zle wkleilo no ciesze sie, ze nei jestem jedyna z chudzielcem, ale bardzo zywotnym - zaraz sprobuje cos zjesc od jakiegos czasu spacery sa dla mnie zrodlem stresu - przy ubieraniu Bruno musi oczywiscie pokrzyczec - szczegolnie czapka musi byc odpowiednio okrzyczana i juz taki "rozdarty" lezy w wozeczku, na korytarzy wrzask - w windzie troche sie uspokaja a potem, gdy przejezdzamy przez osiedle wrzeszcy strasznie i musze go niesc i popychac wozek brzuchem , ciezko jest nie zboczyc z trasy, gdy wydaje mi sie ze juz spi i go klade - znowu wrzask dopiero po jakims czasie (po ktoryms tam podejsciu sie uspokaja) ..... spi sobie slodziutko i najczesciej gdy znowu wracamy przez osiedla wrzask - wszyscy musza wiedziec, ze Bruncio wraca do domu to naprawde trudne trzymac dziecko (trzeba mu jeszcze podtrzymywac lepek) i pchac wozek i jak sie niesie to piorko (tytlko 4 kilo) to nie jest lekko wspolczuje mamo, ktore maja bradziej wielkogabarytowe dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: spacer=wrzask 25.05.03, 17:37 Oj, mój młody też ostatnio woli obserwować świat z moich rąk, nie z wózka. Ja mam teorię, że to przejściowe, bo juz ich świat interesuje, a z wózka na razie kiepski widok, więc mam nadzieję, że zmieni się to na lepsze jak usiądą. Ale póki co też często zdarza mi sie nosić, a mój waży ok. 8,5 kg!!! Jest co nosić. Cóż, pozostaje nam czekać aż usiądą. Mój już usiłuje, bardzo zabawnie wyglądają te jego wysiłki. A my wczoraj skończyliśmy 3 miesiące. Pierwsz kwartał życia mamy za sobą. A. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 25.05.03, 10:55 Cześć! Po anielsko przespanej nocy świeża i wypoczęta mama może sobie postukać podczas gdy jej ukochana pociecha radośnie gaworzy bawiąc się w swoim łóżeczku...)niezłe-co? hehe.Kocham mieć dziecko-może sobie machnę jeszcze jedno? Tygrysie dzięki za życzenia-kiedy Ty sypiasz?? Co do wakacji to sama mam podobny dylemat bo zastanawiamy się od jakiegoś czasu gdzie jechać? I tak-morze nie bo na plażę za mała,na słońcu nie bardzo no i woda za zimna dla takiego gluta.Góry wysokie nie bo zbyt gwałtowna zmiana klimatu,więc może jeziora? Przynajmniej się wykąpie bo woda ciepła ale za to komary i tak w kółko Teraz wymyśliłam,że albo niskie góry z łagodnym klimatem-np. Muszyna? albo jednak jakieś jeziora i krem na komary W każdym razie na pewno nie pojedziemy na miesiąc bo to nie w naszych realiachA co do kremów to właśnie kupiłam nowy krem Nivea-baby z filtrem i dopuszczony dla takich maluchów jak nasze i zobaczymy.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 25.05.03, 15:01 Chciałam powiedzieć,że na Mazurach prawie nie ma komarów. Od kilku lat tam jeżdżę, bo moi teściowie mają tam dom i zawsze Konrad narzeka, że u nas w mieszkaniu są większe. Mieszkam na bliskim Ursynowie, okolica stacji Ursynów, ale podróże mi niestraszne Z niskich gór polecam Pieniny, mam tam parę ciekawych namiarów, mieszkałam tam parę lat i od lat tam jeżdzę, teraz też bym pojechała, jakby ktoś mnie zawiózł, ale rodzina oporna A, kupiłam nowe huggisy, bez rewelacji. Na razie, A. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 25.05.03, 15:49 Jeszcze raz witam wszystkie mamusie. Dopiero mialam czas, zeby przeczytac wszystko i stwierdzam, ze Bruno nie odbiega od innych dzieciaczkow- orocz wagi - kruszynka 3 tygodnie temu miala 4.1 kg i nie sadze, zeby wiele przybyl - mial depreche jedzeniowa - tylko Umargos mnie rozumie.... tez mam dosc, kiedy wszyscy mowia jaki on malutki ostatnio jak bylismy w przychodni to Bruno lezal na przewijaki i sie obrocil z pleckow na bok, byla tam tez mamusia z pol rocznym dzieckiem takim 10 kilowym klockiem i zapytala zdziwiona - to ile on ma, ze sie juz przewraca, ja nato ze 2 miechy, a ona -myslalam, ze 2 tygodnie - wrrrrrrrrrr w W-wie to wszyscy mamy obsesje lazenia z dzieckiem do specjalistow, my tez zalizcylismy neurologa, rehabilitantke, ortopede, usg stawow, poradnie laktacyjna i jeszcze za jakis czas - profilaktyczne kontrole - bo niby wszystko o.k. czy wsadzacie swoim dzieciaczkom jeszcze na pampersa pieluche tetrowo (tak zalecil nam ortopeda - usg stawow jest prawidlowe, ale przez miesiac mamy sie meczyc z ta pielucha? zastanawiam sie czy Brunio sie nie odparzy w te upaly? Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 25.05.03, 21:58 Na początek życzenia (co prawda spóźnione ale szczere)) dla Tygrysa i Zuzi! Co do spacerów to ja mam chyba jakieś dziwne dziecko... na spacerach ona albo śpi, albo leży w wózku i sie bawi rączkami, zabawkami zawieszonymi w wozku albo po prostu przygląda się na drzewa Niosłam ją może z raz albo ze dwa razy - i to też tylko kawałeczek. Chyba powinnam się cieszyć My już nie musimy szeroko pieluchować - ortopeda powiedział, że stawy wykształcone są książkowo i koniec z dodatkowymi pieluchami. Co prawda ja tą dodatkową pieluchę to wkładałam małej może ze dwa tygodnie po poprzedniej wizycie...) Ale ortopeda nie musiał o tym wiedzieć A teraz to nawet bym nie miała jak tej dodatkowej pieluchy wkładać bo np dziś mała jeździła w wózku w pampersie i body z krótkim rękawem... A widziałam dziś dziecko - tak mniej więcej w wieku Dominiki - ubrane w _UWAGA_ wełniany sweterek, wełniane śpioszki, wełnianą czapeczkę! No i zapewne miało cos pod ten komplet założone Dobra, idę spać, bo dzisiejsze spacery w tym upale wykończyły mnie maksymalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 25.05.03, 22:30 nasze stawy tez sa w porzadku, ale powiedzial, zeby przez miesiac pieluchowac, bo nogi sie slabo odwodza ja tez dzisiaj myslalam, ze padne - wyszlismy dopiero kolo 6 na spacer a itak bylo goroco i widzialam dziecko tez w wieku naszych ubrane kompletnie i matka trzymala je owiniete w taki gruby kocyk (tez jest na etapie wrzaskow w czasie spacerow a my bylismy tylko w koszulce i spodenkach krotkich i skarpetkach Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 25.05.03, 22:59 Wiesz, tacy ludzie niestety bywają Ja naszykowałam kilka ubranek po Dominice dla dziecka u mnie w rodzinie - po czym się dowiedziałam, ze mama tej dziewczynki wyrzuciała!! te ubranka, bo nie były firmowe! To akurat były ubranka tylko po mojej Dominice więc nie zniszczone - fakt, że nie firmowe, ale ja nie kupowałam firmowych ciuszków bo mnie na nie nie było stać... A ta dziewczyna sama nie pracuje, jej maż też nie i ubranka niefirmowe jej się nie podobały Chore to jakieś... Co do tych bliźniaków to one jeszcze u mamy w brzuszku są i oby jeszcze trochę posiedziały Dziewczyna przyjmie chyba każda pomoc bo jest w nieciekawej sytuacji. Jak będę coś wiedziała to dam znać Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 25.05.03, 23:07 Świat jest niestety pełen snobów i nuworyszy A maluchom i tak jest wszystko jedno A co do pogody to tak ma być przez najbliższe dwa tygodnie! Super-ja akurat jestem cieplolubna a Młoda musi się przyzwyczaić Jeszcze raz dzięki za życzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 25.05.03, 23:13 Jejku, dziewczyny, my to mamy tempo: 50 postów w ciągu 4 dni!!! Rekordzistki z nas, gratulacje. Ostatnio koleżanka mówiłam mi o "przesilenich" u dzieci. Najpierw ok 21 dnia po porodzie, potem 60. i 90. To ponoć związane ze zmianami hormonalnymi u kobiety, zmienia sie też smak mleka. Niektóre kobiety wtedy zaczynają miesięczkować, a inne nie, ale cykl powoli sie normuje, nawet bez miesiączki. Jeśli chodzi o zachownie mojego małego, to się sprawdza. No i może to by była odpowiedź na Twoje pytanie Zuziu o bóle brzucha. Mój młody zapoznaje się ze smokiem, ale ja stwierdzam że to dla mnie żaden interes. Wole zasypienie bez smoka, niż ze smokiem, czyli zabawę w wypluwanie i wkładanie. A na specery, na które najbardziej liczyłam, nie pomaga Monika, wysłałam Ci maila na konto gazetowe,mam nadzieję że dotrze. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 26.05.03, 11:23 Oj duzo tych postów. nie ma mnie kilka dni i nie nadążam czytać. Moja mała rosnie jak na drozdzach, chodzimy na spacerki i nie wyobrazam sobie jak mogło jej nie być. Dziewczyny z gdańska, a może tak w srode na seansik, co wy na to? Ja sama tez do końca nie wiem, bo muysze miec zostawic z kims maluszki. Pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 26.05.03, 18:15 Witam! Coraz więcej widzę korzyści z tej pięknej słonecznej pogody-Młoda śpi o wiele lepiej niż jak było chłodniej i zasypia na spacerachbez walki. Agata i Tygrys-jak juz dojdziecie do konkretów ze wspólnym spacerem to dajcie znać. Wrzucę wózek do samochodu i też się dołączę-już mi się znudziło łazić samej po osiedlu. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 15:49 taka cisza, nikogo nie ma - poszliscie na spacerek czy tez zmogly upaly kiedy wychodzicie z dzieciaczkami w taki upal? bo dopiero kolo 8-9 wieczorem robi sie znosnie Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 16:08 Ja mam farta, że na spacerki wybieram się do Parku Skaryszewskiego gdzie jest baaaardzo dużo cienia, duzo wody i upały znośne sie robią. Ale za to jak musimy gdzieś jechać samochodem to zaczyna się koszmar. Wczoraj mi sie Dominika ciutkę przegrzała własnie po podróży samochodem - trochę się przestraszyłam szczerze mowiąc Ale cycusia daję jej częściej niż wcześniej i jakoś sobie radzimy - na razie bez dopajania. Aaa i muszę pochwalić moje dziecie - dziś po raz pierwszy od jakiś trzech tygodni obudziła się TYLKO RAZ na karmieie w nocy! Wczoraj ją zmęczyliśmy bardzo wieczornym spacerem i po kąpieli padła i spała do 4 nad ranem! A o 4 tak cuuuudownie ptaki śpiewają! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 18:14 Hejhej! A Weronika nie wie o tym, ze dzieci karmionych piersią się nie dopaja...i może to mój błąd, ale kiedy chce jej się pić to w żaden sposób nie moge namówić jej na ssanie piersi...stanowczo domaga się butelki z wodą albo z herbatką. I jak nie mam przygotowanej to robi się mały dramat...i krzyki nie kończą się do momentu jej przygotowania i podania :o((( A w niedzielę podczas chrztu też wycięła numer...nie chciała za bardzo jeść przed wyjściem do kościoła...po drodze było strasznie gorąco i w kościele też duszno no i jak zaczął się chrzest to zaczął się krzyk. Na szczęście ksiądz nie tracąc pogody ducha stwierdził, że może chce butelkę..no to dostała i przez calutki chrzest radośnie cmokała :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 19:43 Ja tam nie mam zadnych oporów jesli chodzi o dopajanie. Sama piłabym non stop, to co będę dzicku żalować. A nie bede na spacerze co chwile cyca wyjmować. Zresztą młody wyglada na tyle dobrze (to eufemizm), ze nawet pani dr mowi zeby karmic go nie czesciej niz 3 godziny, ale ja i tak mu daje kiedy chce. My wychodzimy kiedy trzeba, ciągle coś załatwiam, jeżdżę, po Natalę do przedszkola chodzę, młody upały nawet znosi nieźle, tzn przesypia. Jakoś wytrzymujemy, ale jak długo jeszcze? Ja jestem zwierzęciem cienio- deszczolubnym, upały mnie wykańczają, ale co zrobić! Nie znacie dobrego sposobu na mrówki? Włażą mi do kuchni po dzikim winie, zwariować można! Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 21:20 Hej, kino jutro na 12, kto się wybiera? Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 21:55 Ja chyba nie Po pierwsze film jakiś dziwny, a po drugie za gorąco na jeżdżenie po mieście Na spacerek do parku mam 200 metrów, a do kina pół Wawy do przejechania Dlaczego to Multikino tak daleko???? A swoją drogą, tak zupełnie OT, to ja niedługo będę się bała otworzyć puszkę rybną bo Unia Europejska na pewno z niej wyskoczy)) Gdzie się nie spojrzę tam UE... Włączę radio - UE, włączę telewizor - UE... jakiś koszmar) Nawet w kinie też coś tam o Uni Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 22:41 Ha! Oczywiście,że my się wybieramy Ale to już chyba norma?Jutro ma być tak jak dziś więc troszkę przyjaźniej dla ciała.Jedyny plus pogody to łatwość zasypiania Podobno ten film jest śmieszny-zobaczymy Co do Unii to do referendum już tak będzie cały czas Dziewczyny powiedzcie czy Wasze maluchy juz się przekręcają np. z brzuszka na plecy? I jeśli tak to często czy raczej przypadkowo? Ja zauważyłam u Werki w ciągu ostatnich dwóch dni dwie udane próby i kilka niezbyt tak fajnie podnosi pupę i jedną nogę i usiłuje wziąć zamach-boki zrywać. A co do picia to dziś wygotowałam butlę i od jutra też zaczynam dawać-nie będę ortodoksyjną karmicielką bo po pierwsze młoda tak dobrze wygląda,że nic jej nie będzie jak się trochę oszuka a po drugie po kilku dniach częstszego przystawiania znów mnie zalało i straciłam orientację iedy mała chce jeść a kiedy tylko kwęka. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: czy wszyscy sa na spacerze 27.05.03, 23:57 Czesio No to może my wkoncu przyjdziemy bo nic nie zaplanowałam i kino to jedyna opcja. Tato da nam kieszonkowe i już szkoda że na 12 a nie na 14 ale co tam jak szaleć to szaleć)) Co do przewracania to Baśka perfekcyjnie na boczki się pokłada no i powoli próbóje na plecki ale tylko raz jej się udało przez przypadek wykonać cały. No a tak ogólnie to ona codziennie jest lepsza w tych ewolucjach albo ma jakąś nową. Wogóle to jest strasznie wielka urosła że zastanawiam się czy nie za bardzo???? Jeżeli chodzi o spacery to jestem chętna w waszym towarzystwie spedzić czas spaceru przynajmniej pogadam z normalnymi babkami )) Jutro w kinie może stworzymy trio spacerowe ??? Czy będziecie pod bankomatem ??? Gdzie was szukać ???? Hej a może wziąć kratkę karmi??)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 28.05.03, 01:27 Witam Mamy lutowe Tak Was czytam juz od jakiegos czasu i w koncu czas sie odezwac Jestem mama Basi. Basia urodzila sie 8 lutego w szpitalu na Inflanckiej. Wazyla 3820 i miala 52 cm. Obecnie wazy pewnie gdzies okolo 6 kg (ostatni raz wazylam ja dwa tygodnie temu - 5720)i bardzo sie wyciagnela Poza tym jest bardzo pogodnym maluchem - duzo "gada" i smieje sie. Mieszkamy na Ursynowie (dokladnie blisko stacji Natolin), na spacery chodzimy zazwyczaj do Wlocha kolo fontanny (zawsze przez czesc aleji kasztanowej, bo Baska uwielbia ogladac drzewa). Z przyjemnoscia wybiore sie wiec kiedys na wspolny spacer z mamami z Ursynowa (Teraz, kiedy sa upaly, wynioslysmy sie do moich rodzicow - maja dom z ogrodem i sadem. Ale na poczatku czerwca wracamy). Poza tym moze udaloby mi sie wybrac z Wami do kina - do tej pory nie odwazylam sie - nie wiem jak Baska by sie zachowywala (jak rozumiem, chodzicie na seansy dla mam z dziecmi. Ale trzeba kiedys sprobowac . Pozdrawiam Wszystkie mamy. Teraz, jak sie ujawnilam, latwiej bedzie mi wlaczyc sie do rozmowy . Kasia SzB Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 28.05.03, 03:25 a czy tatusie tez chodza do kina - bo nasz ostatnio sie tym zainteresowal - jak bedzie mial akurat wolne - nie wiem co on tam bedzie robil z mamusiami z dziecmi ten dzisiejszy film za bardzo mnie nie podnieca - a moze ktos wie co bedzie w przyszlym tygodniu my sie ujawnimy jak Bruno troszke podrosnie, araczej nabierze ciala - bo bedzie wygladal jak mlodszy kolega Bruno tez przewracasie glownie na boki - tak tylko spi - mam nadzieje, ze w ten sposob nie wykrzywi sie za bardzo - ortopeda powiedzial, ze nie trzeba go przekladac Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 28.05.03, 09:01 Witamy nową mamę i zapraszamy na wspólne seanse. Tatusiowie też chadzają, nie ma problemu. Chadzają też malutkie dzieciaczki, zobacz zdjęcia. Tygrysie, łatwo nas rozpoznać, tym bardziej, że i ja Zuzia ujawniłyśmy się na zdjęciach. Pod hasłem styczniowo-lutowe maluchy widać nawet mój wózek No i będziemy pod bankomatem. Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 28.05.03, 10:19 Wiem żez Agatę trzeba poznawać po włosach a Zuzuię miałma okazję i przyjemność poznać u neurologa szkoda że nie będzie Moniki z Dominiką bo je również poznałam i jest tylko jeden wniosek jesteście fajniutki dobra idę robić się na bustwo ))) To był żart oczywiście pozdrawiam do zobaczyska mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 28.05.03, 10:11 kasiaszb napisała: > > Jestem mama Basi. Basia urodzila sie 8 lutego w > pogodnym maluchem - duzo "gada" i smieje sie. > Czesio ja też mam basię z 2,02,03 i też jest pogodna bardzo!! > Mieszkamy na Ursynowie (dokladnie blisko stacji Natolin), na spacery chodzimy > zazwyczaj do Wlocha kolo fontanny (zawsze przez czesc aleji kasztanowej, bo > Baska uwielbia ogladac drzewa). Z przyjemnoscia wybiore sie wiec kiedys na > wspolny spacer z mamami z Ursynowa No pewnie zapraszamy może zorganizujemy jakoś tą ekipę mamuś ja do włocha jeszcze nie dotarłam i nie bardzo wiem gdzie jest ta aleja kasztanowa ale ze słyszenia wiem że grasuje tam bardzo dużo mamuś z wózkami a do kina idę dziś pierwszy raz może jakoś będzie , ciekawe jak Baśka żeby tylko nie marudziła )) Może przyjdz dzisiaj Kaisu masz przecież niedaleko Tygrys Odpowiedz Link Zgłoś
fionna a my idziemy jutro do szpitala :(((((( 28.05.03, 11:18 no i stalo sie - pani doktor wysyla nas do szpitala (na Dzialdowska - moze wiecie jak tam jest), zeby mlodego totalnie przebadali - dlaczego nie przybiera - przez te ostatnie 3 tygodnie przybral.... 100g. wlasciwie normalnie je od 3 dni tak sie boje - nie wiem jak dlugo tam zostaniemy - 1 dzien czy wiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: a my idziemy jutro do szpitala :(((((( 28.05.03, 11:48 O rany! Będę trzymac kciuki, zeby okazało się, ze jednak jest wszystko ok! A o szpitalu na Działdowskiej nie wiem nic..niestety Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 28.05.03, 14:56 dziekuje bardzo za zaproszenie, ale dzis nie dalam rady (: tak jak napisalam, ucieklysmy z Baska do moich rodzicow poza Warszawe i wracamy dopiero w nastepna srode wieczorem (: ale moze bede mogla sie wybrac do kina za dwa tygodnie gdzie jest aleja kasztanowa? - wiesz, gdzie jest ulica "Przy Bazantarni" i taki smiesznmy duzy blok z zielonym dachem? czesc aleji kasztanowej jest dokladnie za tym budynkiem; kawiarnia u Wlocha jest przy fontannie (na osiedlu po lewej stronie KEN jadac w kierunku Kabat, wlasciwie juz nawet niedaleko stacji metra Kabaty)- wiem, ze mamuy ursynowskie na forum lokalnym (Warszawa) umawialy sie tam dosc czestojest tam o tyle fajnie, ze sa stoliki wystawione na zewnatrz i mozna spokojnie usiasc i sie czegos napic, a maluch albo spi albo przyglada sie na reklame kawy zawieszona powyzej . Gdzie swoja droga sa informacje o specjalnych seansach dla mam - patrzylam na stronach gazety pod haslem Multikino, ale nie znalazlam takiej info? kasiaszb Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 28.05.03, 15:57 Ja informacje o tym co grają w Multikinie zawsze znajduję na ich stronie www.multikino.pl Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 28.05.03, 21:06 hej a my mamy szpital w domu najpierw zachorował antek a potem ja - ode mnie kaszel złapał leo, no i efekt taki ze ja biorę antybiotyk, a leoś - zastrzyki cztery dni codziennie chodziłam do lekarza żeby go obsłuchał czy mu kaszel nie schodzi na oskrzela - no i piątego dnia zaczął schodzić, oj boze już nie mam sił do tych chorób odpukajcie zeby to sie szpitalem nie skończyło ale leoś jest pogodny nie ma gorączki, tylko kaszle - no i wisi cały czas przy piersi, ale to prawie normalne i nie wiem - wychodzic z nim czy nie?pielegniarki co przychodzą na zastrzyki mówią zeby nie, ale własciwie to nie bardzo wiem czemu co myślicie o tym? buziaki karola Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 28.05.03, 23:16 Fionna trzymaj się, mam nadzieję, że wszystko bedzie dobrze. A Ty Karola lecz siebie i dzieciaczki, gdyz szkoda pięknej pogody i waszego zdrówka. Jak moje maluchy byly chore, a szczególnie jak mialy zapalenie oskrzeli to lekarka zakazała wychodzic na dwór. Ja odczekałam, w końcu maluch najważniejszy. A my dzis byłyśmy z Różą w kinie, było super. efekt taki, że jak przyszłam do domu to moja starsza córka (2,7 lat) ubrała buty, czapeczkę, wzięła lalę (to Rózia) i mówi: "otwielaj dzwi, idę do kina". Uśmiałam się bardzo. Pa Asia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 29.05.03, 09:18 Cześć mamusie Dawno nie pisałam ale jakoś nie mogłam się zebrać u nas w gdańsku nie ma upałów ale pogoda jest ładna więc całe dnie chodzimy podworku lub po okulistach. Nie mogę nadal poradzić sobie z ropiejącym oczkiem julci chyba będzie trzeba zrobić zabirg przepłukiwania kanalików bo masaże narazie nie pomagają. A tak strasznie się boję tego zabiegu bo to podobno boli. Juleczka dostała mate gimnastyczne na dzień dziecka mimo że go jeszcze nie ma nie jest nią szczególnie zachwyciona najbardziej lubi jak ktoś siedzi przuyniej i wtedy się bawi. Strasznie lubi towarzystwo. Różyczko może wkońcu w następnym tygodniu wybierzemy się do kina trzeba się w końcu poznać. Pozdrawiamy Ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 29.05.03, 20:37 Cześć. Ale miałam dzisiaj dzień! 5 razy wychodziłam z domu, a młody oczywiście nie w humorze. Już ostatni raz, gdy odbierałam Natalę z kinderbalu wstawiłam fotelik na wózek, żeby Gapcio cos widział, bo buntuje się w wózku, oj buntuje. Wyglądało to dość dziwnie, ale co tam. Dziś wszystko na mojej głowie, bo mężulek wyjechał, no i latałam jak kot z pęcherzem. Młody dziś przekręcił się z pleców na brzuch, a potem z brzucha na plecy, całkiem sam! Koniec zostawiania dziecka na łóżku. A teraz coś dla Moniki a propos UE: mój mąż, jako rzecznik Kuzaja, wymyślił, ze ten pojedzie w rajdzie Polskim w barwach "tak dla UE" . Także puszka może nie, ale samochód rajdowy owszem. Ale w Wiadomościach, pokazali, a o to m.in. chodziło. He, he. Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 29.05.03, 20:55 Hejhej! Moze wiecie miłe Mamy jak może objawiać się u dziecka "skok rozwojowy". Weronika przez ostatnie dwa dni żądała jedzenia co godzinkę i posilała się przez godzinkę, robiąc awanturę przy każdej próbie przerwy, chociażby w celu skorzystania z toalety albo zjedzenia lub wypicia czegokolwiek. Hmm...moze nie mogła się najeść...nie wiem...na szczęście dzisiejsze popołudnie już spokojne. Ale od trzech dni nie zrobiła kupki. Zważywszy na to, że jest to przeskok z 4-5 razy dziennie jeszcze w niedzielę i poniedziałek...trochę mnie to niepokoi. Chociaż nie sprawia wrażenia żeby jakoś specjalnie jej to przeszkadzało. I choć w różnych mądrych tekstach przeczytałam, że dzieci karmione piersią tak mają...to niestety nigdzie nie było napisane, że to może się zmienić (tzn. zwyczaje "wydalnicze" :o))))tak gwałtownie z dnia na dzień....Czy moze macie jakieś doświadczenia lub wiedzę w tej kwestii??? Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 29.05.03, 21:26 Ja tak na chłopski rozum tłumaczę sobie ten brak kupek tak - być moze to jedzonko co zjada to jakoś tak mało dla niej i po prostu wszystko trawi - nie ma resztek, które by mogły w pieluche isć... Dobra teoria??? ) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 29.05.03, 22:02 Cześć! Moniko nawet bardzo dobrze myślisz) dokładnie tak jest-pokarm jest dietą ubogoresztkową i dziecko w miarę dojrzewania układu pokarmowego trawi go coraz lepiej coraz mniej wydalającTak twierdzi tatus werki a zajmuje się żywieniem zawodowoi tak mi tłumaczył jak zaczęłam się marwić,że młoda załatwia się raz na trzy dni-także Ula-wszystko ok. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 29.05.03, 22:39 Uff....dzięki wielkie :o)))))...troche mi ulżyło...ale tylko trochę, bo przez to jej odżywianie przez ostatnie dwa dni mam nadprodukcję pokarmu...a mała nie obudzi się wcześniej jak między 3 a 5... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 30.05.03, 18:58 Hejhej! Wreszcie się doczekałam...na kupkę;o))))) tak jakbym nie miał na co czekać...Tylko że przez to żelazo które zażywa trudno ocenić czy wszystko jest w porządku...bo jest prawie czarne :o((( A jeszcze od żelaza boli ją chyba brzuszek...I mam pytanie czy może znacie jakies inne preparaty "żelazne" niż Hemofer, które można podawać takim maluszkom i które nie powodują takich dolegliwosci??? Bo kolki się skończyły...a teraz zaczeły sie problemy "po żelazowe"...skutek jest podobny jesli nie gorszy. Kolkę miała od czasu do czasu a teraz stan jest permanentny...cały czas stęka :o((( Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 30.05.03, 19:24 Na pocieszenie moja Lenka od początku robi kupę co tydzień, najczęściej w niedzielę, śmiejemy się z mężem, że ona jest niedzielna dziewczyna bo urodziła się w niedzielę. Czasami nas zaskakuje i robi np. po pięciu dniach, ale to są takie małe niespodzianki. Wszystko jest w porządku, pokarm matki jest bardzo ubogi w resztki.I to nie są zaparcia, bo kupy są normalne i nie sprawiają jej kłopotu (no chyba, że potem już w pieluszce). Dzisiaj pierwszy raz głośno się zaśmiała,ale super uczucie, taki maluch a codziennie coś nowego daje z siebie. Mam pytanie: dlaczego podajesz swojemu maluszkowi żelazo? Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 30.05.03, 21:26 To żelazo to zalecenie pani doktor. Jako że jest dzieckiem po konflikcie serologicznym, a podobno u takich dzieci niedokrwistość w 3 miesiącu może być większa niż przeciętnie, została zrobiona morfologia. Wyniki tzn. hemoglobina, hematokryt i erytrocyty są trochę poniżej normy, ale nie jakoś dramatycznie i mam jej podawać żelazo przez najbliższe dwa miesiące. W sumie po 8 kropel dziennie 2x po 4, ale miałam zaczynać stopniowo..od 2...no i niestety zwykle dostaje raz dziennie 2 krople, drugich 2 nie mam kiedy jej podać bo już ją boli brzuszek...jeszcze trochę i zlekceważę zalecenia lekarza i sobie i jej odpuszczę. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 30.05.03, 22:19 Ja tak z czystej ciekawości. Czy Ty bierzesz jakieś witaminy, czy mogłabyś brać Ty jakieś dawki żelaza(np.sorbifer), żeby maluszkowi starczyło? Żelazo z mleka matki jest bardzo dobrze przyswajalne. Może mała nie miałaby tych problemów co ma. Nie znam się na tym, tak tylko podpowiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003-skok rozwojowy??? 31.05.03, 13:12 Hmm...może mogłabym coś zażywać, ale lekarka nie zalecała. Poza tym nie wiadomo czy to by coś pomogło...bo ja prawie nie przywajam "sztucznego" żelaza wskutek wrzodów żołądka. Nie dość że mi szkodzi i nasila wszystkie objawy to jeszcze skutki widoczne w mojej morfologii są żadne. Pomagają mi buraczki i wszystkie przetwory z buraków (domowy kwas i sok i barszcz)..ale tyle tego spożywałam w czasie ciąży, że na samą myśl jest mi niedobrze...A nie wiadomo jak dziecko zapatrywało by się na jedzenie przeze mnie takiej ilości buraków w różnej postaci ;o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003-Dzień Dziecka 01.06.03, 19:46 Wszystkiego dobrego dla Waszych maluszków!!!!!!!!! Dzień Dziecka uważam za udany. Byliśmy w Sopocie na długim spacerze, potem wstąpiliśmy na obiad i zobaczyć dla małej jakąś zabawkę w prezencie. W Klifie jest akurat 50% obniżka zabawek BRIO. Nasza Lenka coraz krócej śpi na spacerach, ale nie marudzi tylko się rozgląda. W nocy za to od jakiegoś tygodnia budzi się co dwie godziny na jedzenie. Razem z nią kładę się spać, żeby później jak mnie budzi być przytomną, raz pozwoliłam sobie obejrzeć film po godz.22 to potem zasypiałam przy karmieniu. Czy Wasze maluchy też czasami płaczą przy piersi i... niby marudzi bo chce jeść i jest akurat taka pora, ale ani cycka, ani smoczka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003-Dzień Dziecka 01.06.03, 20:37 Cześć Mamusie Wszystkiego najlepszego la wszystkich lutowych dzieciaczków. Moja julka to ostatnio straszne histerie odstawia przed zaśnieciem strasznie krzychy i nic jej nie pomaga jest śpiąca o oczka się nie zamykają. I zaczęły się płacze w wózku na spacerach na rękach jest super a tylko wkładam ją do wózka płacz dzieła jak na pilota. Ps. Jowa3 czy ty może masz na nazwisko samson? Ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003-Dzień Dziecka(do julciar) 01.06.03, 22:47 Nie mam na nazwisko Samson. Moja Lena też marudzi przed spaniem. Często trzeba ją usypiać na rękach. I budzi się po godzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-Dzień Dziecka 01.06.03, 23:37 Witajcie mamy i maluchy? Jak tam po świętowaniu? U nas pół na pół- szarpnęliśmy się z tatusiem na dzwonki Tiny Love dla małej i jeszcze kwiatek j.w(jeśli ktoś nie wie to trwa promocja na niektóre zabawki i są naprawdę niedrogie-po20zł) I to był strzał w dziesiątkę- Werka zakochała się w dzwonkach od pierwszej chwili)I ogólnie Dzień Dziecka byłby super gdyby nie to,że ja złapałam jakieś paskudztwo i zdycham od wczorajszej nocy-boli mnie każdy mięsień i staw w organiźmie No i mam troche gorączki-łykam Paracetamol i mam nadzieję,że mała się nie zarazi-efekt gorączki-od razu mniej mleka Mam nadzieję,że to przejdzie! I tym optymistycznym akcentem żegnam się i idę się rzucić do łóżka Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-Dzień Dziecka 02.06.03, 08:52 Zuziu trzymaj się cieplutko! I zdrowiej szybko! My dzień dziecka spedziliśmy całkiem milutko - spacerki itp. Wkurzyłam się tylko odrobinkę (hmmm odrobinka to stanowczo delikatnie powiedziane(( ) u tesciów na obiedzie.. Po pierwsze kupili Dominice dużego pluszaka chociaż wiedzą jakie mamy warunki mieszkaniowe i że nie mamy miejsca na żadne duze zabawki... A po obiedzie Dominika zaczęła się drzeć... Nie wiem co jej było, albo ja coś bolało, albo po prostu była zmęczona... Ja próbowałam ją uspokoić, a cała rodzina męża dawała mi dobre rady... Najlepsza była bacia, która swoje dzieci wychowywała 50 lat temu ale stanowczo najlepiej wiedziała co małej dolega i co trzeba zrobic (rady typu - za chude mleko, za zimno dziecku!!! - przy takiej pogodzie jak wczoraj w Wawie!) Myslałam że mnie coś trafi... Wystarczająco denerwowałam się tym, że bąbel płacze i nie mogę jej uspokoić... i jeszcze 4 osoby stojące nade mną i radzące mi co mam zrobić... Ehhhh chyba muszę sobie odwyk od teściów zrobić) Bo mogę w końcu nie wytrzymać i być nieprzyjemna... Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-Dzień Dziecka 02.06.03, 08:57 Zuziu - a gdzie kupiliście te zabawki Tiny Love? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003-Dzień Dziecka 02.06.03, 10:22 My też fajnie spędziliśmy dzień Dziecka. Byliśmy w ZOO. Róża oczywiście prawie cały czas przespała, starsze dzieciaki podziwiały zwierzątka. Róża coś ma oczko ropiejące, przemywam jej i mam nadzieję, ze to minie. Mała zrobila sie taka ciekawska, lubi bawić się grzechotkami. Serdecznie pozdrawiamy Asia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003-Dzień Dziecka 02.06.03, 10:53 Cześć mamusie U nas dzień dziećka też był udany my z mężulkiem szarpneliśmy sie na zabawkę tiny love mate gimnastyczną jest niesamowita ale julka upodobała sobie tylko jedną zabawkę żyrafę której nodi może włożyć sobie do buźki. Asia-ch masuj róży kanalik łzowy jak julcie miała pierwszy raz ropiejące oczko to nikt nam tego nie poradzi i teraz mamy poważne kłopoty najprawdopodobniej czeka ją przepłuukiwanie kanalika ale my wciąż masujemy mając nadzieje że jej się odetka.My już paru okulistów w gdańsku zaliczyliśmy oczywiściee prywatnie bo w przychodni to dopiero na sierpnia były wolne miejsca pani okulistka poleciła nan masaże przez dwa tygodnie jak nie przejdzie to na zabieg. A może w środę wybierzemy się do kina bardzo chciałabym cię poznać. Do jowy Zapytałam się o nazwisko ponieważ twoja lenka też urosził asię 16 lutego w gdynia a mój mąż jest na studiach doktoranckich z kolesiem o nazwisku samson kturemu tez urodził się córeczka 16 w gdyni i moze myślałam że to ty jesteś jej mamusię stą to pytanie. Moja julka też wieczoram po godzinie budzi się zawsze na kupkę a potem nie może zasnąc. pozdrawiam ela i julcia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-Dzień Dziecka-zabawki 02.06.03, 11:25 Cześć! Monika-dzięki za wsparcieale mnie wzięło-normalnieledwo żyję,w ogóle nie mam siły.Zastanawiam się ile wytrzymam na spacerze i jak się wdrapię ze swoim klockiem na rękach na trzecie piętro Mam nadzieję,że mi szybko przejdzie-Werka wygląda na zdrową-na szczęście! Zabawki kupowałam w Smyku-ja byłam w tym w Wola Park ale powinny być wszędzie. Te,które są na promocji są bardzo fajne.Nazywa się toto zabawki interaktywne-w skład wchodzą krabik,ptaszek,słonko,rybka,kwiatek igąsienniczka-mają mnóstwo szeleszczących elementów,różne faktury,dzwonią,gwiżdżą,świecą itp.Werka od wczoraj bawi się kwiatkiem bardzo chętnie a ja pewnie jeszcze coś jej dokupię-może słonko bo świeci?No i oczywiście dzwonki są naprawdę super ale to już troszkę większa inwestycja(54zł) Matę też bym chciała bo jest ekstra ale może innym razem) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mag40 Re: Luty 2003-Dzień Dziecka-zabawki 02.06.03, 15:09 Zuziu ja też ostatnio tzn. w piątek miałam bóle mięśni - tak jak w czasie grypy, głowa mi pękała no i wysoka temperatura i lekko bolała mnie jedna pierś - okazało się że to zapalenie piersi. Idopiero wizyta w poradni laktacyjnej i antybiotyk przyniosły ulgę. Pozdrawiamy Ciebie i Werkę Magda i Emilkę Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003-zabki??? 02.06.03, 18:12 Dziewczyny, Moj Damian (01.02.03r.)ostatni tydzien jest marudny nie do zniesienia...zachodze w glowe co mu jest, w dzien albo sie drze w nieboglosy... albo marudzi pod nosem, zasypia moze dwa razy na 30 minut, nie moge z pokoju wyjsc bo od razy tragedia i syrene wlacza.... Ale wieczorem marudzenie sie konczy wraz z zasnieciem.... przesypia od 22.30 do 5 i potem jeszcze do 7 czy 8 z przerwami na jedzenie i stekanie.... Slini sie dosc mocna.... do buzi wklada wszystko co sie da.... powiedzialabym nawet ze on sie rzuca jak wsciekly pies na zabawki, a jak mu daje pic z butelki to smoka gryzie, jakby chcial go urwac normalnie i wtedy cieszy sie najbardziej. Ale od ponad tygodnia dostaje na noc butle z NAN HA, bo bardzo malo przybieral na wadze, no i zastanawiam sie czy to moze ma jakis zwiazek z alergia, to marudzenie??? Ale zadnych innych objawow by nie bylo? Zadnej wysypki, zadnych zielonych kup??? A od dwu dni troche pokasluje, rano i wieczorem.... jutro idziemy do lekarza, bo sie boje zeby mu cos w oskrzela nie weszlo... Temperatury nie ma. Wczoraj skonczyl 4 mce. Napiszcie co wiecie o zabkowaniu doswiadczone mamy, prosze. pozdrawiam KArolina Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-do Mag40 i waga:-) 02.06.03, 18:26 Cześć! Mnie też przeszło przez głowę zapalenie piersi ale totalnie nic na to nie wskazywało i nie wskazuje nadal. Byłam dziś u doktora i to wirusówka Przy okazji zważyłam Weronikę i szok!! 7500!! A 4 miesiące kończy 6! Chyba wynajmę tragarza,żeby ją za mnie nosił A ślini się też przeokrutnie i najbardziej lubi gryźć moje palceTo już chyba pomalutku zaczynajmy się szykować na ząbki Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 02.06.03, 20:59 Hej. Z tym ząbkowaniem to jest tak, że zwalic można na nie wszystko. Mój młody też chyba szuka zębów, bo do buzi ładuje dosłownie wszystko, co mu się w ręce nawinie. Najchętniej swoje paluszki. W czwartek idziemy sie zaszczepić, ciekawe ile młodzieniec waży. Już się boję. Jak będę wiedziała na pewno będzie mi jeszcze ciężej Zuziu, kuruj się szybciutko, bo środa za pasem, a i spacerek jakiś trzeba by wykonać. Pozdrawiam wszystkich, Agata z ferajną Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 02.06.03, 22:48 Czesio Wysmarowałam dzisiaj posta wysłalam i go nie ma??? Trudno napiszę jeszcze raz. Byłyśmy z Baśką na weekend w lesie na działce. było superowo i dzień dziecka też całkiem milutko nam upłynął. Myslałam że zjedzą nas meszki ale było znośnie gdy nasmarowałyśmy się olejkiem wainiliowym )) Tak jak moje poprzedniczki życzę Ci Zuziu duzo zdrówka i powrotu do formy do środy, no i gratuluję wagi Skarbenka szkoda tylko że te słodkie ciężary dzwigają nasze barki ) Chciałam zapytać czy przesłać Wam zdjęcia z kina to pytanie do Zuzi i Agaty??? Na @ gazetowe??? Pozdrawiam Co w środę w kinie??? Papapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 02.06.03, 22:49 A moje maluchy tak mi dzis daly popalić, ze juz nie mam siły. Nawet wyjątkowo spokojna Róża pokazala swój głosik. Pomasowałam jej kanalik łzowy, mam nadzieję, że przejdzie jej to ropienie oczka. Wysłałam ostatnio pracę na konkurs (niestety nic nie wygrałam), więc podaję wam adres, może bedziecie miały ochotę przeczytać. A przy okazji zobaczycie moje maluszki.www.sakurateam.com/rodzice/konkurs_mam.php?id=20 Ela, to co w środę do kina. Ubiorę czerwoną bluzkę, wózek mam ciemno- zielono- kremowy. Mam nadzieję, że się spotkamy. Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 02.06.03, 22:54 My z Lenką też byłyśmy dzisiaj na oględzinach. Skończyła 3,5 miesiąca i waży 6450g oraz mierzy 66cm. Zabawka kupiona z okazji Dnia Dziecka przypadła dziecku do gustu, najważniejsze, że można ją złapać i trochę polizać. A my z mężem na Dzień Dziecka kupiliśmy sobie kuferek Rafaello (chyba dobrze napisałam?) PYCHA! Lence na pewno też trochę się dostało Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 02.06.03, 23:09 Cześć mamuski, ale dziś się u nas podziało....bylismy u lekarza ,bo Misiek coś pokasływał a za 2 dni zamierzamy wyjechać na urlopik za granicę -tak więc chciałam sprawdzić ,czy wszystko o.k i jest o.k.Przy okazji było ważenie i mierzenie i ....załamałam ręce..od tego cięzaru ha!Michał waży 7,350!!!!!a 4 miesiące skończy dopiero19.06 .Przybrał już 3,350 od porodu .Dlugi też strasznie 66 cmPani doktor tylko pogratulowała słusznej wagi i zapytała czy mój kręgosłup jeszcze pociągnie te kilogramy...Ale widzę ,że nie tylko Misiek ma sluszną waqgę .Ale on kocha cycusia nade wszystko... Co do ślinienia się ,to mogłabym zbierać ślinkę na litry.Jak go noszę na pilota to znaczy sobie teren ...całe panele w kleksy. A ja dziś na spacerze załatwiłam sobie najmniejszy palec u nogi.Kopnęłam tak niefortunnie w wózek ,że ledwo wróciłam do domu.A paluch cały siny i napuchnięty.Okazało się ,że kość pęknięta.Nie wiem tylko jak będę wychodzic na spacerki. Tak więc mausie uważajcie na spacetrkach bo wózki naszych szkrabów lubią atakować,pozdrawiamy gruby Misio i mama kaleka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 02.06.03, 23:44 Witam! Mysiam-rzeczywiście się podziało tylko coś mało fartownie Dobrze by było,żebyś miała drewniaki-są dobre przy złamanych palcach.Ja o nasz wózek ciągle walę ale widać kości mam twardsze Szybkiego powrotu do zdrowia!! Tygrysie-bardzo please o zdjątka-najlepiej na zuzzwi@wp.plOj nielubimy tego konta gazetowego,oj nieA w kinie grają "About Schmidt" i ja na pewno się wykuruję do środy Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 03.06.03, 15:16 Hej, ja tym razem krótko. Tygrysie, mój adres: agata@autoklub.pl, to konto gazetowe jakieś lewe jest. Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 03.06.03, 19:02 Hejhej! No i niestety..dzisiejsza kontrola wagi wykazała, że Weronikę muszę dokarmiać. Zostały do menu włączone zupki...o dziwo mam od razu wprowadzać te z mięskiem...i niestety dodatkowo dwa posiłki dziennie Humana SL, w miarę możliwości na moim mleczku. I mam ją zmusić do jedzenia...wszystko jedno jak - jeżeli nie da się z butelki...łyżczką, strzykawką, pipetą, ale ma zjeść :o((( Dodatkowo masę badań...moczu, USG jamy brzusznej i jeszcze USG główki, żeby wykluczyc wszystkie inne powody zbyt małego przybierania na wadze. Za to odstawiamy na razie Hemofer, bo boli ją od niego brzuszek...poza tym fanaberie żywieniowe zaczęły się u niej właśnie po żelazie...No i za dwa tygodnie następna kontrola wagi...Mam nadzieję, że będzie lepiej. A i jeszcze zwiększono jej dawkę wit. D3 do 8 kropel dziennie na 6 tyg. !!!! I pani doktor powiedziała, że w jej konkretnym przypadku (tzn. Weroniki) mam za mało wartościowy pokarm na jej ilościowe i kaloryczne zapotrzebowanie. Innymi słowy, pomimo, że mam dużo pokarmu i ona się najada, a przynajmniej wszystko na to wskazuje, otrzymuje za mało kalorii. A ja muszę się w trybie pilnym przyzwyczaić do zamieszania z butelkami, smoczkami, słoiczkami i do tego z laktatorem.... Pozdrawiam Ula (ogólnie w ponurym nastroju...) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 03.06.03, 19:12 Dziewczyny, Czy Wasze dzieci mieszcza sie jeszcze w gondolach? Moja Baska juz ma na dlugosc niewiele miejsca - jak wyciagnie nogi,to pozostaja ze 3 - 4 cm. Jeszcze ze dwa tygodnie i bede musiala zaczac uzywac spacerowki (: kasiaszb Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 03.06.03, 20:10 Witajcie! Ula-przykro,ze tak się stało ale skoro musi tak być to trzeba się zabrać do roboty) Głowa do góry-na pewno będzie dobrze!Bo inaczej przyślę moją Werkę żeby Twojej pokazała jak się tyje) A co do gondoli to Młoda jak sie wyciągnie to ma już naprawdę niewiele miejsca...a w ogóle to wkurza mnie,że mój wózek jest taki zbudowany i zdecydowaliśmy kupić PegPerego Venezię-a ten przyda się na jesień. Werka rano nie mogła spać,nie bardzo chciała jeść i była upierdliwa.Jak padła o 17 to spi cały czas-mam nadzieję,że to nie jest objaw zarażenia się ode mnie! Okaże się w nocy albo jutro Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 03.06.03, 20:44 Hejhej! Dzięki za słowa otuchy :o))) Jutro nabywam dodatkowe butelki :o((( bo niestety z jedną awaryjna daleko nie pociągnę. Udało mi się ją przekonać...czyli de facto zmusić do zjedzenia niewielkiej ilości zupki, chyba z tym nie będzie problemu, bo poczatek pomimo protestów, plucia i rozmazywania sobie wszystkiego co się dało po buzi był obiecujący...trochę zjadła, a pod koniec nawet odzyskała dobry humor i przestała się tak strasznie krzywić. Ze sztucznym mlekiem nie poszło najlepiej 40 ml...i to właściwie wstrzykiwane do pysia ze smoczka bo o zassaniu nie było mowy..a wszystko przy towarzyszeniu krzyków...uspokoiła się dopiero przy piersi, kiedy po 40 minutach odpuściłam...przyssała się na 40 minut...Pewnie jutro od rana znou będzie cyrk, bo jak się ok. 3-4 obudzi to nie będę wariować z butelką, dopiero rano...eh..życie... Przyślij Werkę może podziała na nią mobilizująco i pozazdrości koleżance pulchnej figurki...ja zazdroszczę :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003(do umargos) 03.06.03, 20:50 Prześledziłam Twoje dotychczasowe listy i moja Lena przybiera podobnie. Urodziła się 4070g 57cm 16.02.03r. Ile waży teraz Twój maluszek??? I dlaczego tyle witaminy D3??? My byłyśmy wczoraj u doktorki i mała waży 6450g.Przybiera minimalnie, czyli od wagi spadkowej 1-3 miesiąc po 700g, 4 miesiąc itd.po 550g. Nie kazała dokarmiać. (Chodzimy prywatnie do doktorki, podobno najlepsza w Gdyni). Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 03.06.03, 21:25 Hej. Wiesz Ula, z tymi butelkami to nie jest tak źle, szybko można sie przyzwyczaić i nabrać wprawy. Byle mała się przyzwyczaiła. Ale na pewno z tej gamy produktów coś jej zasmakuje i ani się obejrzysz, a będzie wsuwała zupę albo kaszę, że uszy jej się będą trzęsły. Ja już sie nie mogę doczekać, kiedy młody zacznie jeść coś oprócz cycusia. Choć wtedy niestety kupki przestaną być takie miłe niemowlęce, a staną się... Ech, same wiecie Mój młody też już ma mało miejsca w gondolce, a muszę dodać, że mój wózek jest bardzo duży, z tych z kokonem chyba njwiększy, bo zwracałam na to uwagę przy wybieraniu (i jak sie okazało słusznie). Ale on już się tak rwie do siedzenia, że pewnie też długo już w tej torbie nie pojeździ. Śmiesznie wygląda, bo bez torby wózek jest naprawde wielki, i on w nim, taka kruszyna. Ale taki ciekawski, że coraz częściej biore go na spacer w foteliku postawionym na wózku. Wygląda to dość dziwnie, ale mały zadowolony i to najważniejsze. Zuzia i Werka, tylko żadnego chorowania!!! Trzeba jeszcze trochę życia towrzyskiego pozażywać zanim się porozjeżdzamy Może rzeczywiście jakiś spacerek zorganizujemy w bardziej cywilizowanym miejscu niż Ursynów, co by mamuśki z odległych stron też dotarły. Może jak upały trochę zelżeją. A tymczasem widzimy się mam nadzieję w Multikinie, tam przynajmniej chłodno. Pozdr. Agata. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003(do umargos) 03.06.03, 21:56 Hejhej! No..ona przybiera mniej. Waga urodzeniowa 2930...maksymalna waga spadkowa 2730. Potem pierwszy miesiąc 830 gr (3560)...drugi miesiąc 4080 (ale zważona została o tydzień wcześniej) trzeci miesiąc 4700, ale zważona została jeszcze o 5 dni wcześniej, a teraz 4750 gr...jutro idę zważyć ją na innej wadze w pobliskiej przychodni, bo wydaje mi się to nieprawdopodobne. Albo w maju ważyła mniej albo teraz waży więcej, bo ja widzę, że jest jej więcej. Dodam, że od długości urodzeniowej 51 cm...urosła kilkanaście, ma ok 65-66 cm. Jeszcze trochę i się w wózku nie zmieści (podobnie jak kilka jej koleżanek). Od ostatniego ważenia upłynęły 3 tyg. Fakt że pogorszył się jej apetyt, byc może z powodu żelaza, ale i tak dostawała mniej niż zalecenia, bo wyraźnie jej nie słuzyło, a teraz mam je odstawić. I dwa razy zrobiła mi numer, że nie chciała jeść, ale to nie mogło aż tak wpłynąć na jej wagę. Ani to że jest okropnie ruchliwa. I kiedy leży na macie i zabawki wiszą jej nad głową to potrafi przez dwie godziny trenować kopniaczki, tak jakby za punkt honoru postawiła sobie, że musi trafić za kazdym razem stópkami :o)))) A zwiększenie dawki wit. D3...cóż pani doktor powiedziała i nawet też kazała mi dotknąć, że coś nie tak dzieje się z kośćmi potylicy, że są bardziej miękkie (a to podobno objaw niedoboru). Nie wiem, nie mam skali porównawczej i tego nie poczułam, ale to nie ja jestem lekarzem. Muszę mieć zaufanie. Zwłaszcza, że pediatra jest jeden z najlepszych w Krakowie (w szpitalu dziecięcym w Prokocimiu). Na szczęscie to tylko przez 6 tyg. potem wracamy do dawki 3 krople dziennie. Na razie nie wiem...będę ją dokarmiać...choćby siłą. Juz częściowo wypróbowałam. Ale na mój gust skończy się to tym, że przestanie się budzić w nocy na jedzenie bo nie będzie głodna. I tak od początku budzi się tylko raz ok. 3 i zasypia w trakcie jedzenia...ja zresztą też. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 03.06.03, 22:32 Myślę,że jutro dotrzemy do kina.Jakby mnie miało nie być to dam znać A teraz idę się odespać bo rano u mnie kosili trawę i praktycznie zero porannej drzemki( Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003(do umargos) 03.06.03, 23:02 Umargos - dobrze będzie! Karm Werkę tak jak lekarz kazała, tej wit D też dawaj tyle co masz dawać i nie martw się! Będziemy trzymać kciuki, żeby mała zrobiła się pulchniutka Ja próbowałam Dominice dawać jabłko starte... he, he... na brodzie było tyle ile wcześniej na łyżeczce Ale będziemy próbować powolutku... Bo od dziś to tylko dwa miesiące nam zostały na wprowadzenie normalnego jedzonka... Buuu 4 sierpnia idę do pracy((( Mój bąbel smiał się dziś w głos.... a wiecie dlaczego?? Bo mamusia zaproponowała gryzienie stópek (Dominiki oczywiście)) zamiast rączek Łapki do buzi wpycha sama... z nóżkami trzeba jej trochę pomóc, ale chyba jej się podobało - śmiała się tak głośno po raz pierwszy w życiu! Aż tata wyciągał kamerę żeby nagrać Moze się do kina jutro wybierzemy... zobaczymy, zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003(do umargos) 03.06.03, 23:13 Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Rzeczywiście ten ostatni przyrost nie najlepszy. Życzę powodzenia w dokarmianiu, najważniejsze, żeby dziecko było najedzone. Ja przez to jej książkowe przybieranie, mam jakąś obsesję, ważę ją co tydzień i kiedy tylko wydaje mi się, że mniej zjada i ryczy przy cycku od razu w pogotowiu mam butelkę z mlekiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003(do umargos) 04.06.03, 11:00 Czesc Ula, nie chcialabym Ci mieszac w glowie i sie wtracac, to prawda ze trzeba miec zaufanie do lekarza, ale z ta wit. D3 to chyba lekka przesada. A 6 tyg. to wcale nie tak krotko. Moje dziecko tez ma krzywice - i to stwierdzona badaniem krwi na fotostaze, a nie sprawdzana tylko przez ugniatanie glowki i dostawalo przez tydzien max.4 krople, potem juz 3 a teraz 2 - nasza lekarka (a chodzimy do medicover) nawet wczoraj powiedziala, ze lepiej miec lekka krzywice, ktorej efektow i tak pozniej zadnych nie widac, niz zwapnienie nerek i tym podobne klopoty z przedawkowania tej witaminy. 8 kropli to naprawde sporo, poza tym maly brzuszek od tego wariuje, moze to powodowac biegunki, wodniste kupy. Nam lekarka kazala odrazu zbadac krew, robilismy tez morfologie i wyszla jeszcze lekka niedokrwistosc, wiec tez dajemy zelazo ;-(((. Lekarka powiedziala sama, ze latem bardzo sie boi manewrowac wit.d.... i jak kazala 4 krople to po tygodniu wezwala nas na kontrole. Moze skonsultuj to z innym lekarzem, pojdz poprostu do najblizszego osrodka... nic nie mow, tylko udajac glupia, zapytaj ile D3 dawac. Mysle, ze z tego powodu nawet warto dziecko kluc i zbadac krew. No chyba, ze juz to robiliscie i stad taka dawka... pozdr. i sorki za zamieszanie KArola Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003(do umargos) 04.06.03, 11:33 Hejhej! Ta lekarka do której chodzę jest bardzo dobrym specjalistą...powiem szczerze..na pewno lepszym niż którykolwiek z lekarzy w podbliskim ośrodku. Ale idziemy za dwa tygodnie na kolejną kontrolę wagi, wtedy zapytam czy na pewno taka dawka jest konieczna. Badanie krwi robiliśmy. A teraz będzie jeszcze usg brzuszka i mocz. I miało też być usg główki i konsultacja neurochirurgiczna, ale pani doktor jest na urlopie i jesteśmy zapisane dopiero na 2 lipca, bo wtedy wraca. Też wydaje mi się, że 8 kropel to dużo. Poza tym, powiedziała że jeżeli cokolwiek niepokojącego zauważę to mam do niej dzwonić. Ale wierzę, że wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 05.06.03, 19:02 Może nie powinnam tego pisać w tym kontekście, ale muszę. Byliśmy dziś w przychodni i młody waży 8600!!! Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Zawsze lepiej gdy dziecko ma apetyt niż nie, ale to już lekka przesada, ja go w końcu muszę od czasu do czsu nosić! Po szczepieniu sporo spał i póki co nie jest marudniejszy niż zwykle, odpukać. Ale teraz jest "świńska godzinka". Oboje i on, i Natka byli bardzo dzielni. No to lecę, pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 05.06.03, 20:41 Hejhej! A my też byłysmy w przychodni...zrobić badanie moczu (wyniki będą jutro) i usg brzuszka. Wyszło, choć lekarz zauważył to tak naprawdę przy opisywaniu zdjęć, więc powtórzył badanie, że ma poszerzoną lewą miedniczkę nerkową...i powiedział, że to może powodować cofanie się moczu i byc przyczyną nawracających zapaleń. Dotąd nic nie wskazuje, żeby w ogóle miała zapalenie...ale i tak chyba czeka nas urografia..jutro dzwonię do lekarza, z pytaniem czy mam czekać do 17 czy pojawić się z nią jutro. A z lepszych wieści...bardzo jej się podobało usg i jeżdżenie takim chłodnym "czymś" po brzuszku...nawet chciała pożyczyć od pana doktora tą "kamerkę", bo próbowała mu ją wyrwać :o))))...a poza tym poszłam ją zważyć na innej wadze niż we wtorek..takiej mocno profesjonalnej. I wyszło, że waży 5080..hmm...co moze w tym gronie nie jest wynikiem imponującym, ale to jest więcej niż 4750. I to oznacza, że przez 3 tyg przybrała na wadze ok. 350 gramów...może to nie porażająco dużo...ale mieści się jeszcze w normie więc trochę mi ulżyło :o))) Aż się zapytam jutro czy nie mogłabym trochę ograniczyć tego dokarmiania. Bo Humana nam nie smakuje...oj. bardzo...Natomiast zupka przypadła Weronice do gustu. Mało co robi taki świetny rzucik w kropki na wszystkim, jak się zrobi pfryyyy...a jeszcze mozna rozsmarować sobie ją dokładnie po buzi...upaprać łapki i wytrzeć o ubranie...a nawet korzystając z chwili mojej nieuwagi trochę wepchać sobie do ucha...po prostu sama radość :o)))))))))))) A ja nareszcie wiem po co wymyślono śliniaczki...choc ją do tego karmienia powinnam chyba rozbierać do pampersa lub owijać reklamówką..mniej strat będzie :o))) Pozdrawiam ciepło Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.06.03, 18:17 Witam! A co to? Wszyscy na wakacjach?Jakieś pustki się zrobiły... Nas pech prześladuje Już byłam praktycznie zdrowa a tu znowu...no i niestety wcinamy sobie z Werką antybiotyk! Ja trochę więcej ona (mam nadzieję)z moim mleczkiem mniej no ale nie udało się wymigać Duzo śpi a ja już sama nie wiem czy to z gorąca czy może jednak trochę się zaraziła??Jeść tez nie chce za bardzo a moje piersi jak na złość pełne jak juz dawno nie były.Nie kijem go to pałką Mam nadzieję,że u Was i maluchów wszystko gra! Pozdrawiamy Z i W Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 06.06.03, 20:07 No ja tak właśnie sobie myślałam, że jak Zuzia chora to od razu się ruch zrobił mniejszy, trzeba nas wyrywać do odpowiedzi. Mój młody, odpukać, jakby nie był szczepiony, grzeczny, dużo śpi, nie marudzi za bardzo. Tfu, tfu, odpukać. Pogoda koszmarna, ja to nie wyrabiam w takie upały. A latam oczywiście jak kot z pęcherzem, jak zwykle. Powinnam zainstalować w wózku licznik kilometrów (i spalanych kalorii - może poprawiałao by mi to samopoczucie ) Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.06.03, 21:58 Cześć No nie mogę )) Zuzia ty antybiotyki???? Toż Ty raczej na kobitkę dobrago zdrowia wyglądasz ale napewno już będzie lepiej i Werka też sobie jakoś poradzi. Baśka zaraz po urodzeniu razem ze mną przyjmowała antybiotyki (po cesarce) i były to dla mnie końskie dawki ale nic nie było jej poza spaniem tak więc i Twoja Młoda sobie poradzi Agata to kiedy montujemy te liczniki ja też mam duże przebiegi i już kiedyś myślałam o tym aby taki zainstalować to byłoby dla mnie pocieszające że coś spalam na spacerze choć nie widać A swoją drogą to gratuluję Wam wagi jest dla mnie pocieszeniem my się pochwalimy we wtorek po szczepieniu i ważeniu Ula powinnaś się cieszyć że masz tki malutki ciężar nie to co my takie klocusie po 8000 )) Werka pewnie czuje się świetnie i napewno wszystko będzie ok. No i mam jeszcze pytanie co tam na Grochowie Monci odcięli label???)) A może w Skaryszaku jakieś atrakcje??? My jemy już marchewkę i jabłuszko bo nie wyrabiałam z produkcją mleczka no i jem truskawki a Baśka nic żadnej reakcji alergicznej czyli jest u nas super czego i Wam wszystkim życzę Zuziu czy kupiłaś wózek???? Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 06.06.03, 23:09 Czuję się wywołana do odpowiedzi))) Hi, hi)) Nigdzie nie wyjchałyśmy tylko upał nas powala i nie mamy siły pisać) Dominika dziś była na dworzu dokładnie 40 minut... Po tym czasie zaczęła odstawiać takie cyrki, że wróciłymy do domku gdzie dziecko zamienilo się w okaz spokoju... Chyba pogoda jej nie służy. Mi zresztą też nie - jestem całe dnie koszmarnie zmęczona No i niestety odezwały się problemy z kręgosłupem Jak chodziłam jakiś czas temu na rehabilitację to lekarz mi to przepowiedział, ale miałam nadzieje, że jego przepowiednie się nie sprawdzą... Zuziu - trzymaj się! strasznie Ci współczuję, ze musisz brać antybiotyki - ja zawsze je ochorowuję po chorobie właściwej... Co do wprowadzania jedzonka to mała od trzech dni dostaje soczek z jabłka - nawet nieźle jej idzie picie z łyżeczki... Ale jedzenie na razie nie idzie w ogóle - wszystko co było na łyżeczce wędruje na brodę Ale ja jestem cierpliwa Więcej grzechów nie pamiętam)))))) Aaa w środę nie wybrałam się do kina, bo .... zaspałyśmy z Dominiką Wstałyśmy o 11-stej))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 06.06.03, 22:02 hej ja tez się odzywam, żeby poprawić frekwencję Leoś własnie skończył chorować - przeszliśmy zapalenie oskrzeli - 14 zastrzyków w pupę! ale oprócz kaszlu i płaczu przy zastrzykach na szczęście nie było widac po nim choroby. ja tez brałam antybiotyk więc Zuziu wiem co przechodzisz a antos miał w środe wycinany migdałek - pojechał z nim tata, wiecie okropnie się czułam że nie ja, ale z drugiej strony dobrze nawet że go nie widziałam w tym stanie po wybudzaniu z narkozy bo by mi serce pękło....ale już ok wszystko dziewczyny jecie truskawki? ja zjadłam wczoraj i na razie nic się nie dzieje, odpukać, czy oprócz wysypki mogą być jakies inne objawy? i jeszcze jedno - kiedy zaczynacie dawać coś innego maluchom oprócz mleka? na kontroli lekarka powiedizała mi żeby jak Leoś skońćzy 4 mce /10.06/ zacząc dawać mu marchewkę a za parę dni zupki - czy to nie za wcześnie? nie pamiętam jak to było z Antkiem.... i dla porządku melduję jeszcze że Leo waży 7700! zuch chłopak! serdecznie pozdrawiam karola Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.06.03, 22:31 Dzięki za wsparcie duchoweRzeczywiście mała strasznie senna-może to po tych lekach? Ale szczerze mówiąc nawet mi to na rękę bo oczywiście jestem z nią sama i nie mam siły za bardzo zabawiać.Najbardziej mnie martwi,że musiałam basen odwołać-nie chcę jej dodatkowo narażać jak już jest taka trochę"pociągająca" i mam nadzieję,że nie zapomni jak się macha nóżkami A może Monika wyjechała? Każdy kto może to spada z miasta...tylko nie my sieroty A wózek kupiłam ale odbierze go w czwartek mój ukochany osobiście w Katowicach I tak musi tam jechać a po co płacić za przesyłkę dodatkowe 40zł.To PegPerego Venezia-na zdjęciach wyglądał ok-taki dżinsowy kolor i podobno w dobrym stanie-zapłaciłam 300zł(nowy 1100)więc chyba nieźle.No tak...nadszedł czas moich tabletek więc żegnam się czule i idę spać Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.06.03, 22:34 No i oczywiście zapomniałam!!! Karola widzę ,że moje smarkanie to mały pikuś przy Twoich przeżyciach!!! Wracajcie szybko do zdrowia!! A truskawki jem ale w niedużych ilościach i na razie wszystko gra.Za to kalafiorek chyba nam nie służy...oj zazieleniło się w majtkach)Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 06.06.03, 23:45 Hejhej! Mnie na razie zdrowotne przypadłości omijają..i dziękuję Opatrzności za to, bo nie wiem jak bym sobie poradziła. Zuziu! Szybkiego powrotu do zdrowia życzę. Weronika zdrowa na szczęście...wyniki badania moczu w porządku. Podczas konsultacji telefonicznej pani doktor powiedziała, że tą nerką mam się na zapas nie przejmować...więc się staram...choć przezyłam chwilę grozy kiedy po dziesiątym chyba telefonie do przychodni czy są już wyniki w karcie pani na recepcji powiedziała, że są ...pani doktor je widziała i że z nią trzeba rozmawiać. Strasznie się wystraszyłam. Małą trochę dokarmiam...ale dziś jej odpuściłam, bo coś stęka i kupki nie może zrobić. Jutro też jej odpuszczę..a w niedzielę znowu zupka :o)))) Natomiast to sztuczne mleko jej nie smakuje...więc jakoś nie mam nastroju żeby z nią walczyć. I tak ma ostatnio potrzebe przytulania i częściej chce cycusia...więc mam nadzieję, że będzie dobrze... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 07.06.03, 22:38 Hej. Mój młody ostatnio taki grzeczny, że odpukać. Oby tak dalej. Za to młoda kłóci sie ze mną o wszystko Cóż, podobno taki wiek. Młody ostatnio odkrył przyjemności jakie stwarza kąpiel. Kapie się już w duzej wannie w swoim leżaczku i szlaeje, oj szaleje! Wierzga wszystkimi kończynami, chlapie i wariuje. I w ogóle teraz jak odkrył przewracanie się nie poleży sopkojnie ani minuty. Ciągle się turla: z pleców na brzuch, z brzucha na plecy, dzisiaj sturliwał mi sie z kolan - świetna zabawa. No i chciałby już siadać. czasem wścieka się dopóki się go na chwilę nie posadzi, a sam ciągle próbuje i z dnia na dzień podnosi się coraz wyżej. Oj, co to będzie jak zacznie rczkować? Będę biegać po całym domu za nim. Chyba ze nie będzie raczkował, jak Natala. Fajnie jest mieć dziecko po takim długim czasie. Tak wiele rzeczy zapomniałam i przeżywam na nowo, a jednocześnie, jako doświadczona mamusia, jestem spokojniejsza i nie denerwuje się tak jak kiedyś. Fajnie jest mieć dzieci Ale jak to wytłumaczyć Natalii, która pyta: po co? Pozdrowionka, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003-zdjecia 09.06.03, 11:47 Hej, co tu taka cisza zalegla? Czyzby wszyscy uciekli za miasto? Czy tak Was powalily wyniki referendum? My bylismy u moich rodzicow w domu nad jeziorkiem, bylo bardzo fajnie, Damian lezal sobie w lozeczku pod moskitiera, pod drzewkiem na golaska i byl w siodmym niebie. Gorzej bylo ze spaniem w nocy.... nowe miejsce nie sprzyjalo temu zbytnio.... wiec ja srednio odpoczelam. Wrzucilam wreszcie zdjecia mojego maluszka, jesli macie ochote to polecam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6366214 pozdrawiam Karola Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-zdjecia 09.06.03, 13:26 Witam ja dziś troszkę odżyłam, bo temperatura spadła... Lubię ciepełko, ale te ostatnie upały były nie do zniesienia. Z mała w zasadzie prawie nie wychodziłam na dwór, bo ona wysoką temperaturę znosi gorzej niż ja Dominika ostatnio rozgadała się na całego, piszczy i gaworzy prawie cały czas, a szczególnie jak leży sobie sama w leżaczku - tak jak teraz No i zaczęłyśmy jeśc jabłko Pierwszego dnia na brodzie było tyle co wcześniej na łyżeczce, ale dziś, przy trzecim podejściu posżło nam całkiem nieźle Za jakiś tydzień spróbujemy marchewkę z jabłkiem A wody mała cwaniara jak nie piła tak nie pije. Jak tylko poczuje, że z butelki leci woda a nie mleczko to buzia w ciup i koniec picia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003-zdjecia 09.06.03, 13:53 cześć mamuśki W gdańsku też straszne upały aż się nie chce wychodzic dobrze że my tu jeszcze mamy wiatr bo by nie szło wytrzymać. U nas beż zmian dalej spacery odbywają się na rękach u mamy i ani rusz w wózku. Już przestałam lubić spacery bo są okrutnie męczące. No i maja pociech ustaliła sobie godziny snu na noc zasypia tak o 24 mam nadzieje że jej się to zmieni a jak sypiają wasze dzieciaczki ile razy w dziń????????? I w końcu zamieściłam zdjęcia na "zobaczcie" moiego brzdąca z kąpieli które ostatnio polubiła Pozdrawiam wzystkie mamy i dzidziusie Asia a może do kina w środą?????????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 - czy ktoras z was wybiera sie 09.06.03, 16:23 najblizsza srode do Mulitkina? Moze bym wreszcie mogla sie z Wami wybrac :0 Wprawdzie boje sie, ze moja Baska bedzie protestowac i nie da mi poogladac filmu, ale moze jak wezme jej fotelik samochodowy, w ktorym ja posadze, zajmie sie soba? Wrocilam do W-wy i czuje sie jak w wiezieniu - nie dosc, ze wybranie sie na spacer to wyprawa (znoszenie wozka itd), to do tego jeszcze przy takiej pogodzie nie da sie wytrzymac na zewnatrz (: Mloda moja chyba tez ustala sobie godziny snu w dzien - pada przed poludniem okolo 11:00 - spi godzinke i wstaje, a potem po poludniu sie znow awanturuje ze zmeczenia, ale nie da sie uspic (: Odpowiedz Link Zgłoś
fionna wypuscili nas ze szpitala 09.06.03, 18:22 pozdrowienia dla wszytkich mam i dzieciaczkow wyszlismy dzisiaj na przepustke - po zrobieniu wszystkich mozliwych badan nie znaleziono przyczyny niejedzenia - chyba po prostu trafilo mi sie dziecko, ktore nie lubi jesc.......... z jednej strony dobrze, ze nic mu nie jest, ale jak sobie mysle o horrorze,jakim beda nastepne miesiace i lata.... tez bym chciala wybrac sie do kina, ale to wstyd z moim malenstwem, chociaz jakby zobaczyl prawie 2x ciezszych od siebie kolegow i kolezanki to moze by sie zmobilizowal do jedzenia jedyne pocieszenie - mam malo do dzwigania Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: wypuscili nas ze szpitala 09.06.03, 18:55 Witam! Ja już też wróciłam do życiaNa szczęście(odpukać)Młoda nic ode mnie nie złapałaCo do rytmu dnia to u nas w domu coś takiego nie istnieje-Werka śpi wtedy kiedy jej się zachce,zwykle rano więcej a potem troche na spacerze i troszkę w domu...w ogóle lubi spać-po mamusiTeraz w te upały to wieczorem pada i musieliśmy przesunąć kąpiel na 20-20.30 jeszcze ją karmię przez sen ok 23-24(tak jak sama się kładę) i śpi do rana. Niestety(to już nie po mamusi) budzi się ok 5.45-6!!!!radosna jak szczypiorek i gotowa do jedzonka,na szczęście potem jeszcze śpi bo to nie jest moja pora-zdecydowanie!! Do kina raczej na pewno pójdę ja i Agata(norma)pewnie Kinga z Nadią(która owszem poczytuje nasze posty ale sama się nie wyrywa do pisania).Tak więc chodźcie dziewczyny z nami-może Monika nie zaśpi tym razem?A z kolei ja chętnie pokażę Werce nieco drobniejszego koleżkę to może się nieco opanuje ze swoją wagąi rozmiarami bo znów wyrosła z ubrań i teraz to juz 74 trzeba kupować! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Luty 2003 09.06.03, 21:15 No niestety może się zdarzyć, że nie będzie mnie w kinie W następny wtorek wyjeżdżam i mam jeszcze tyle spraw do załatwienia, że biegam jak szalona i na nic nie mam czasu. Ale nawet jak nie dotrę na film, to stawię się potem, żeby udać się z Wami na kawkę Jakżeby inaczej?! Co do rytmu dnia, to my mamy częściowo ustabilizowany. Młody zasypia na noc ok. 21, budzi się na karmienie między 3 a 4, potem pobudka ok. 6-7, czasem uda mi się go jeszcze na trochę przydusić, czasem nie. Potem zasypia ok. 9 jak Natala pójdzie do przedszkola, tak na godzinkę. No a reszta już zależy od tego, co robimy w ciągu dnia, humoru, pogody i innych sił wyższych. Tak więc różnie to bywa. A funduję mu wiele różnorodnych wrażeń Jutro rajdu po lekarzach ciąg dalszy. Tym razem ortopeda. Załatwiam to hurtowo - biorę oboje. Pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 09.06.03, 22:05 No my może się wybierzemy w tą środę do kina Jak nie zaspimy jak to trafnie Zuzia ujęła) Co do rytmu w ciagu dnia to u nas zaczyna coś się klarować... Mała udzi się koło 3-4 na jedzenie (dziś o 5:30), potem dosypia tak do 7 - 8:30, potem kolejna drzemka tak koło 9-10. No później to już różnie bywa - nieraz jeszcze śpi po południu jakoś dłużej, nieraz tylko 20 minut. A spać idzie pomiedzy 21 a 22-gą. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.06.03, 22:42 Czesio Ze względu na kawę będziemy i my w kinie)) Cieszę się że wszyscy czują się dobrze u nas też wszystko ok. mam tylko problem bo BAśka niebardzo najada się z mojej mleczarni i krzyczy jutro idziemy do lekarza może nam podpowie co robić poza fito-mixem i karmi??? A co do regulowania sobie dnia to bywa to różnie zależy od dnia i od tego czy jesteśmy w domu czy np. na działce, ostatnio jest o tyle nieźle że śpi na spacerze ok 2h. Dobra nie chce mi se więcej smarować zobaczę co tam na forum i idę spać Pa pa pa Oglądałam fotki Fajne te nasze dzieciaczki oj fajne chyba też jakieś nowe foto Baśki wyślę a co niech sobie ludkowie popatrzą, może zrobię w środę więcej zdjęć i jakieś lepsze??? to potem zamieszczę na Zobaczcie ale to pogadamy o tym przy kawce pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 10.06.03, 00:34 Hejhej! A Weronika jak się okazało lubi zupki i marchewki i w ogóle entuzjastycznie wita każdy nowy smak...chyba to dobrze. Poza tym zaakceptowała "McDonalda" na kolację i nie tylko bez protestów wypija sztuczne mleko, a wręcz tak woli...w ciągu dni nie próbuję jej denerwować, bo zwyczajnie nie chce..tylko pierś ją satysfakcjonuje. Za to teraz mogę gromadzić zapasy pokarmu, bo wypadły nam tak naprawdę dwa karmienia (szkoda, że ja słabo współpracuję z laktatorem :o((). Choc i poprzednio w nocy budziła się dosłownie na kilka minut...więc raczej się nie najadała. Od kilku dni przesypia całe noce. Od 21 do 5.30-6 rano, zjada i idzie dalej spać :o)))) Wstaje miedzy 8 a 9.30...i juz odrobiłam zaległości w spaniu. Tyle, że widzę, że ona ma rzeczywiście niewielką normę. 150 ml to wszystko co udaje mi się w nią wmusić, a dziś w ogóle jakieś 120 ml. O dziwo zaczęła też znowu więcej spać w dzień, robi sobie tak ze dwie 1,5-2 godzinne przerwy. A przez ostatnie 10 dni zasypiała w dzień ze 3 razy na jakieś pół godzinki. Żyć nie umierać...muszę tylko dostosować mój rozkład dnia do jej nowych zwyczajów. Nie wiem tylko czy warto, bo a nuz znowu jej się odmieni??? Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 10.06.03, 14:03 U nas Róż też mniej spi w dzień, za to rozgląda się ciekawie, bawi, śmieje. Uwielbia kapiele, macha nóżkami, że ho ho. Jak spim w łóżeczku to przesypia całą noc od 21 do 7 rano, ale ja tak lubie ja czuc w nocy obok i zabieram ją do naszego łóżka i wtedy on podłącza sie w nocy do cycunia. potem śpi gdzies od 10 do 12 i okolo 15, a pod wieczór tak z pół godzinki. Ela nie moge iść do kina bo idziemy z Różą na szczepienie. Może wybierzemy się kiedys nad morze? chciałam dodać, że wreszcie spotkałysmy się z Elą i miałam przyjemność poznać słodka Julcię. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 10.06.03, 16:03 Cześć babki Mam do was pytanie takie z babskiej beczki czy już miałyście okres bo mi juz 3 raz zdażają się takie jednodniowe plamienia i nie wiem czy to normalne czynie. A do asi to szkoda że nie możesz iść do kina ja chyba pójdę bo umieram z nudów moja sąsiadka od spacerów wyjechała a druga urodziła w środę dzidiusia (takie to malenkie juz się odzwyczaiłam od takich skulonych maluszków). Pozdrawiam ela i julka która nie lubi jezdźić w wózku i spacery są wielkim koszmarem Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 10.06.03, 23:03 Hejhej! No u mnie niestety powrócił...i to od razu...krwawienie po porodzie trwało prawie 2 miesiące, a zaraz potem po dwóch dniach przerwy się pojawił. I teraz znowu :o(((( Dobrze chociaż, że nie jest tak jak przed ciążą, kiedy dwa pierwsze dni miesiączki, a czasem i trzy dni przed mogłam wyciąć z życiorysu. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 10.06.03, 16:39 To znowu ja Obiad uszykowany dziecko śpi wiec mogę popisać Asia powodzenia na szczepieniu ty to masz dobrze rożyczka tak długo śpi u nas nocny sen to zaczyna się o 24 i o 5 już jesteśmy obudzone. A wy warszawianki to macie fajnie tak was dużo no i mobilizacja u was też niczego sobie Też bym się z wami wybrała do kina i na kawkę ale trochę zadaleko. Pozdrawiam ela i julcia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: wypuscili nas ze szpitala 11.06.03, 00:13 Ekstra, ze idziecie do kina. Ja tez jutro sie postaram dotrzec - tylko jak mam Wasznalezc i poznac ? czy jest okreslony punkt na zbiorke? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: wypuscili nas ze szpitala 11.06.03, 10:41 Witaj! zwykle siedzimy na ławkach przed głównym wejściem-obok bankomatu Kredyt Bank.Ja mam niebiesko-szaro-granatowy wózek.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: wypuscili nas ze szpitala 11.06.03, 10:49 gdzie idziecie na kawę ????? po kinie??? koło centrum onkologii???? to może się przywlokę ((( na temat okresu mogę wiele napisać pojawił się po 6 tyg. od porodu i regularnie mnie katuje, właśnie jestem w trakcie i nie idę do kina bo nie wysiedzę tam przez cały film tak mnie te wszystkie objawy dobijają że nie mam na nic siły. przed porodem nie miałam takich nasiloanych miesiączek natomiast teraz mam tydzień wycięty z życiorysu i cieszcie się że wogóle jeszcze wam ta paskudna przypadłość nie wraca!!!! pozdrawiam i proszę napiszcie mi o której i gdzie będziecie na kawce przywlokę się bo i tak muszę wyjść z bambetlusiem na spacerek Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: wypuscili nas ze szpitala 11.06.03, 16:46 A my byłysmy dzis na szczepieniu. Moja mała waży już 8,4 kg. duża panienka. Nieługo dogoni starsza siostre. ciekawe czy nie dopadna nas dzis jakies dolegliwości. pozdrawiam Asia Różą (31,01,03) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: wypuscili nas ze szpitala 11.06.03, 18:22 Witam! Qrcze Tygrysie nie zdążyłam już przeczytać Twojego listu( Ponieważ Monika była bez wózka zostałysmy na kawce przy kinie-mam nadzieję,że nie szłaś nadaremnie Zdrowiej szybko! Mnie jak na razie tylko pobolał brzuch i już myślałam,że się coś wydarzy ale jeszcze nie-na szczęście! Mam nadzieję,że ten fajny moment bez potrwa jak najdłużej Dziewczyny powiedzcie czy wybieracie się w sobote do redakcji Dziecka? Zainteresował mnie mail,który od nich dostałam i chyba-a właściwie na pewno się wybiorę.Jeśli wy się zdecydujecie to moze się spotkamy? Może będzie coś ciekawego? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Sobata "Dziecko" 11.06.03, 19:18 No właśnie kilka minut mi zabrakło rano ale tak się kiepsko czułam i czuję że szkoda gadać Zuziu też chętnie bym tam pojechała bo ciekawie zapowiada się ta sobota)) przeraża mnie jedynie to że pewnie będą tam tłumy ale co tam może nie będzie????(pojadą do smyka) Jak sie będziemy umawiać to gdzieś przy przystanku A bo ja będę musiała zaprzyjaźnić się na ten dzień z MZA. Może dogadajmy szczegóły. Słyszałyście że na Kruczej w Smyku też jest jakaś impreza w sobotę i niedzielę reklamowali się w radio??? Ja nie znam szczegółow (( Pozdrowiemia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Sobata 'Dziecko' 11.06.03, 21:45 Witam ja się właśnie zastanawiałam nad tą sobotą... Jeżeli mąż będzie miał zajęcia w szkole to może też bym podjechała? Tylko, że wybrałabym się autobusem zeby fotelika nie dźwigać... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 12.06.03, 00:27 A ja nic nie wiem o imprezie w Dziecku? - czy to oznacza, ze dotyczy tylko zaproszonych przez nich gosci? Zuziu, mam dla Ciebie recepte na ten robiony specyfik na potowki. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 12.06.03, 07:28 Cześć Kasiu ja np.dostałam tę wiadomość mailem z dziecka może też dostaniesz a jak nie to wiesz od nas a słyszałaś coś na temat otwarcia parku natolińskiego???? ponoć w niedzielę???? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 12.06.03, 11:24 Nie, nic n ie slyszalam o imprezie w parku natolinskim (a swoja droga, to gdzie jest ten park - az wstyd sie przyznac, mieszkam tu od ponad 2 lat i nie wiem? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 do Agaty 12.06.03, 10:59 Agata jaki jest twój wózek wiem że polak ale jaki model i jak możesz to napisz mi jaka jest w nim spacerówka bo musimy zmienić wózek i nie wiem czy nie na polaka balerinę lux nawet jest teraz na forum sprzedam oferta więc może bym się skusiła ale nie wiem co ze spacerówką bo o nia głównie mi chodzi w wózku który mamy spaerówka jest jakaś chora przynajmniej dla mnie i nie ma pasów proszę jak masz chwilę czasu to napisz mi wszystko o tym swoim wózku albo może spotkajmy sie na spacerze jak masz wolną chwilę i pogadamy pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 12.06.03, 11:05 Witam! Kasiu dzięki Ci za specyfik Jakoś się dogadamy co do odbioru-ok? Ja pomału nastawiam się,żeby wpaść na Czerską chociaż na chwilę więc jak ktoś się jeszcze zdecyduje to zmówimy się jutro.Tygrysie wózek Agaty a właściwie Jego Królewskiej Mości to Orion bodajże ale nie mam pewności.Jak by Ci się chciało obejrzeć na żywo wszystkie Polaki to są w Swiecie Dziecka przy Supersamie. Pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 12.06.03, 17:46 Cześć dziewczyny Chciałam coś napisać o wózku agaty bo mam taki sam (widziałam na zdjęciu na "zobaczcie") to polak orion nawet mam taki sam kolor. Mi przypadł do gustu tyle że jest cięzki waży 18 kg. Spacerówka ma pasy i taki stoliczek z przodu zamias pałąka. Co do samej spacerówi to można kupić orion sport. To to samo tylko sama spacerówkabez gądoli i kosztuje coś koło 450 zł widziałam ostatnio. Nie podoba mi się w nim tylko to że jest zamała regulacja oparcia albo prawie leżące albo siedzące a nic po środku nie ma a moja julka na leząco nie chce w wózku jeździć a na siedząco to chyba jeszcze zawcześnie chociaż ona już sztywno główkę trzyma od dawna i laddnie siada z leżenia. Więc t tyle co mogę napisać o wózku może agata napisze ci coś jeszcze. Pozdrawiam Ela i julcia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 12.06.03, 21:06 zgadza się wszystko, polak orion, możesz je sobie zobaczyć na ich stronie: www.polak.com.pl Więcej napiszę jak mł9ody pójdzie spać, na razie. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 12.06.03, 23:18 Tygrysie, o wózku napisałam Ci na priva. Młody ma od wczoraj jakieś gorsze dni, a może funduję mu zbyt wiele wrażeń, dziś był ze mną w BUWie. Ma napady płaczu i musze go rozśmieszać, żeby sie uspokoił, bo taki rozweszczany nie chce oczywiście cyca. teraz najlepiej działa podgryzanie stópki. od razu zaczyna rechotać. Dziewczyny, w poniedziałek mam egzamin na prawko. Nawet nie mam czasu wziąć jazd, idę całkiem zielona i na pewno nie zdam, ale i tak po nocach śnią mi się słupki, ale dobrze, że chociaż śpie, żeden egzamin w mojej karierze naukowej nie kosztował mnie tyle nerwów. Moje 8,6 kg szczęscia daje mi się we znaki. Dziś nie mogłam rozpiąć sobie stanika, tak bolą mnie ręce. Lęce spać, bo jutro będę nieprzytomna. Może dziś nie będę śnić o słupkach? Marne szanse. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 14.06.03, 11:41 To znowu ja. Zapomnialam napisac, ze Ida zaliczy dzis drugi slub i pierwsze wesele. Taka mala, a juz zadnego slubu nie przepusci... Ciekawa jestem, czy przespi wesele, czy bedzie sie dobrze bawila Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 13.06.03, 01:16 hej dzieki za wszystko babeczki nie mam już siły psiać choć ja sie dziś czuję lepiej to właśnie babcia krzyczy z drugiego pokju że chce iśc na referendum z tym że ona od 1.5 miesiąca nie wstaje z wyrka co za noc szok jutro napisze więcej bo już padam na tygrysi pysk pa o dzisiaj napisze bo już po pierwszej umówimy się na piknik dzieciowy a park natoliński jest gdzieś jeszcze za Belgradzką i aleją kasztanową pa Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 13.06.03, 23:17 Baby zasłabłyście???? Miałyśmy się umówić atu cisza jak makiem zasiał, szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 13.06.03, 23:21 Coś tu cicho ostatnimi czasy... Nas pech chyba nie opuści już nigdy... znowu mamy kłopty z samochodem, na dodatek mój kochany mąż w niedzielę po Bożym Ciele ma jakiś egzamin więc nici z wyjazdu ... ech życie Aaaa zapraszam do oglądniecia nowych zdjęć Dominiki na Zobaczcie... (dzisiaj je wysłałam, więc pewnie dopiero w poniedziałek będa - ale tak czy inaczej to zapraszam) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 13.06.03, 23:38 Hejhej! No cicho..cichutko...pewnie wszystkich upał zmógł. Moje dziecko chyba też...dziś obudziła się o 7.10 rano, a zasnęła ok 21. Szkoda, że ja z powodu burzy obudziłam się koło 5. Za to rano myślałam, że biedactwo nie da rady zjeść wszystkiego co się przez nockę wyprodukowało...jadła i jadła :o))) A we wtorek idziemy na ważenie, aż się boję co będzie, choć wydaje mi się, że się zaokrągliła. Za to po wczorajszym upale dostała potówek, po raz pierwszy. Zwykle ubieram ją tak, że wszyscy odsądzają mnie od czci i wiary, że przecież dziecko zmarznie, zachoruje albo co...a wczoraj chyba źle oceniłam temperaturę i ją obsypało :o((( Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 14.06.03, 11:38 No coz, postanowilam sie do was dolaczyc. Poznalam Zuzie i Werke osobiscie, wiec to mnie zachecilo. Bardzo mile dwie dziewczyny Moja Idusia urodzila sie 6 lutego, wiec jestem w temacie. Z problemow zdrowotnych to tylko napiecie miesniowe. Nadal cwiczymy Pozdrawiam wszystkie lutowe mamy. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 14.06.03, 20:51 Witamy nową Emamę. Jest nam bardzo miło że nas więcej i więcej)) Jak wam minął dzionek??? Mnie stendardowo na festynie dziecka w końcu nie byłyśmy bo usnęliśmy Cała trójką jak aniołki a szkoda. Zuziu a wy byłyście??? Jak masz siłę to napisz jak było. Pozdrwaiamy Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 14.06.03, 22:17 Hejhej! A ja muszę się pochwalić, bo strasznie się dziś ucieszyłam...Weronika chyba nabyła umiejetność przekręcania się na brzuszek. Pierwszy raz zrobiła to w minioną niedziele, potem jeszcze ze dwa razy...a dzisiaj chyba z pięć razy. Co prawda nie odkryła jeszcze jak wyciągnąć spod siebie rękę i leży na niej, ale chyba niedługo na to wpadnie. Poza tym śpi ostatnio jak anioł...nie dość, że w nocy to jeszcze w dzień robi sobie przyzwoitej długości drzemki, a kiedy się budzi wyspana jest tak strasznie pogodna i wesolutka, że tylko je i się bawi :o)))) Poza tym od jakiegoś czasu trenuje "śpiewy"..na różnych tonach..zwykle na jednej głosce tak między y i i...chyba muszę ja nagrać :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 14.06.03, 22:42 Witam! Cześć Anitko! Witaj na rówieśnikach Oczywiście jak łatwo było przewidzieć na festyn nie dotarłyśmy W ogóle dzień był męczący bo Werka wyjątkowo nie w sosie Najpierw na basenie dostała nieprawdopodobnej histerii i musiała wyjść z wody po dosłownie pięciu minutach-pierwszy raz-nie wiem co jej się stało?!!Może to dlatego,że pierwszy raz wszedł z nią tata a nie ja? A może coś jej dolegało-ma jakąś wysypkę na głowie-chyba jednak po truskawkach bo nic innego nie jadłam nowego( Potem byliśmy na pikniku z firmy tatusia i tez dała popis ale krótszy Normalnie dzień konia Na szczęście już śpi-mam nadzieję,że do jutra jej przejdzie.A poza tym jest silną panną,cały czas poświęca na próby siadania no i najważniejsza wiadomość-jeździ już w spacerówce Głównie rozłożonej na płasko ale okresowo troche podniesionej i jest ok!Ula-gratulacje z powodu przekręcanek) Pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 14.06.03, 23:46 A nasza Idusia byla dzisiaj razem z nami drugi raz na slubie, a pierwszy raz na weselu. Duzo wrazen. Mama byla swiadkowa. Slub przespala, ale na weselu miala ciagle otwarte oczy. Chyba bedzie z niej niezla zabawowka. Duzo siedziala na tarasie, bo nie spodobal jej sie glos DJ-a i zrobila podkowke. Ogolnie trzymala sie dzielnie. Wrocilismy o 22.00. Bylo przepieknie! Wszyscy byli zachwyceni, ze jest taka spokojna. A przeciez wrzaskuny tez sa fajne! Dobranoc, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 15.06.03, 21:09 Hejka, ale znow cisza zalegla U nas w Gdansku pogoda juz sie popsula mocno, wiec moge troche popisac i poczytac. Damian wcina juz jablko i marchewke, najlepiej pomieszane, smakują mu bardzo... buzka sie nie zamyka. W szafce czekaja juz brokuly, a potem chce dac mu zupke, albo najlepiej jeszcze ziemniaczka, jesli znajde takowy sloiczek, bo w Gerberach chyba nie ma... No i zaraz pozniej mięsko, bo nie chce mu dawac tego paskudnego zelaza... ja bym tego hemoferu nie przelknela...... Czy wasze maluchy tez maja takie marudne cale dni??? Damian potrafi jęczeć pol godziny bez przerwy, mowimy ze wydaje dzwięk, jakby odpalał malucha.... albo motor... ija...ija...ija.... ledwo to wytrzymuje nerwowo.... oczywiscie z reguly przestaje na ręku.... ale ja go nigdy duzo nie nosilam, wiec juz sama nie wiem, czemu jest taki nerwowy.... brzuch chyba go nie boli.... zeby chyba tez jeszcze nie ida...... A ostatnio zaczal mocno machac raczkami, wali we wszystkie przedmioty, a czesto w swoj brzuch, az dudni. Troche mnie dziwi to zachowanie. Poza tym odkryl chyba, ze mozna sie podrapac... zwlaszcza po glowie, no i tak smiesznie sie czasem lapie za czuprynke. Czy wasze pociechy cos takiego tez robia? Lecimy sie kapac, pozdrawiam Karola Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.06.03, 22:21 Cześć! Ten weekend w ogóle był jakiś marudny Może maluchy tak źle znoszą zmiany pogody? U nas tez humorki i wrzaski i prężenia itp. Ja to w ogóle nie jestem przyzwyczajona do takich scen i nie mogę pojąc o co małej chodzi. No nic może jutro przejdzieWerka się nie łapie za fryzurę bo nie ma za co hehe... za to ślicznie bawi się zabawkami,obraca,ślini,potrząsa no i cały czas ćwiczy siadanie-mnie to by głowa odpadła jakbym leżała w takiej pozycji(kołyska) tyle co ona a położyć się nie da Jakoś cały czas nie mogę się przełamać żeby zacząć młodej dawać coś do jedzenia oprócz cycka-w sumie do pracy nie wracam to niech sobie possieo ile starczy. Ale na razie jakoś idzie Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 16.06.03, 00:09 Najfajniejsze jest to że mimo zupki czy jabłuszka mina przy ssaniu cycuszka jest jeszcze piękniejsz niż normalnie bez tych ekstrawagancji Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 16.06.03, 11:30 A my za to nie próżnowaliśmy. W sobotkę pjechaliśmy do Lichenia (ok 300km w jedną stronę) w niedziele byliśmy na festynie rodzinnym. Było super tylko ja juz na koniec padałam, bo pracy przy dwóch dwulatkach i niemowlaku jest sporo. My się śmiejemy z mężem, że to jak maraton . Na szczęście trafiły mi sie dzieciaki niedokuczliwe, oczywiście rozbrykane jak to dzieci ale jakoś sobie radzimy. Róża też tak lubi mruczeć jak leży, przeważnie wtedy, gdy zasypia lub, gdy się bawi zabawką. Ja lubie te jej dźwięki a ludzie też patrzą do wózka kto to tak ładnie śpiewa. Fringilla Ty masz chyba dziś egzamin na prawo jazdy, więc życzę powodzenia. I oczywiście witam nową emamę. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 16.06.03, 19:53 He, he dzięki, ale oblałam Jak pech to pech, ale do trzech razy sztuka oby tylko do trzech. Młody ostatnio bardzo grzeczny, odpukać, może po mamusi lubi deszcz? Ale wiercipiętek z niego straszny: przewraca się, na brzuchu dźwiga do góry tyłeczek, chwyta wszystko w zasięgu ręki i pakuje do buzi, a co wyprawia z moimi włosami! Najchętniej by cały czas siedział, a jeszcze lepiej stał, dziś omal nie wyszedł z fotelika samochodowego, normalnie szalony! No i przy cycu się miota, czym doprowadza mnie do szału! Z niecycusiowych posiłków my na razie tylko soczki, ale lada chwila spróbujemy jakichś warzyw i owocków, czekamy na magiczną datę ukończenia czterech miesięcy. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 16.06.03, 22:26 A dlaczego wprowadzacie juz inne jedzonko? Idusia caly czas korzysta tylko z cycka. Czekam na lapczywe spojrzenia jak ja cos jem innego. Moze wtedy sie zdecydujemy na wprowadzenie czegos nowego. Lekarka-dietetyczka z CZD nie zalecala nam nowego jedzonka przed 6. miesiacem zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 16.06.03, 23:02 Moja mała tez tylko na cycusiu (żadnego dokarmiania i dopajania). Jak da radę chciałabym tak do 6 miesiąca. A całkiem spora na tym moim mleczku (teraz pewnie ponad 8,5kg) Asia Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki pierwsze jedzonko 16.06.03, 23:38 hej z tym jedzeniem to jest tak ze ja wczoraj zaczęłam dawać Leosiowi marchewkę. i dzis już troche otwierał pyszczek, ale i tak nie bardzo wiedział jak to jeśc bo wypychał język - tak jak do ssania...ale pewnie jutro pójdzie lepiej. zaczełam juz mu dawac bo myśłę ze mu nie zaszkodzi a zawsze to jakas odmiana przy antku tak rygorystycznie przestrzegałam co do dnia - czy skończył 5 mcy to wtedy jabłuszka ale dzien wcześniej - broń boże! a myśle teraz że to pewna przesada jednak była teraz zastanawiałam się tylk ood czego zacząć bo dzies czytałam ze jak sie zacznie od owoców to potem dzieci nie chcą jeśc warzyw bo te nie są słodkie....no sama nie wiem, dałam najpierw marchewkę a co dalej? jabłka ? czy soki? czy może jak radzi moja lekarka zacząc od zup???? a Wy co robicie z tym problemem? pozdrówka karola Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: pierwsze jedzonko 16.06.03, 23:45 a i jeszcze mam pytanie - czy wasze dzieci przewracają się z plecków na brzuszek? b oże z brzuszka na plecki to ok, ale LEo nie przewraca się absolutnie z plecków na brzuszek i nie wiem czy tak ma być, czy nie, czy coś pomieszałam?... karola Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: pierwsze jedzonko 17.06.03, 00:19 Hejhej! Weronika (w sobote skończy 4 miesiące) nauczyła się w ostatnim tygodniu przewracać z pleckow na brzuszek. Nie do końca jej wychodzi, bo zwykle leży na jednej ręce, ale czasem przekręca się z rączką wyciągnięta, wtedy nie ma problemu. A dziś połozyłam ją na brzuszku...a zasadniczo nie przepada za zbyt długim leżeniem w tej pozycji, a ona zrobiła myk i błyskawicznie przewróciła się na plecki. Połozyłam ja drugi raz..a ona znowu...i strrrasznie była z siebie zadowolona...nie ukrywam że ja tez się ucieszyłam :o)))) Myślę, że w najblizszym czasie głównie będzie trenowac umiejętności. Ale tez spędza czas w warunkach sprzyjających ćwiczeniom. Zwykle, poza karmieniem, leży na podłodze na macie...kopie w zabawki i się bawi...i chyba leżenie czasem ją nudzi więc trenuje. Nawet w ciągu dnia śpi na też na macie tylko ja nakrywam trochę. Za to jak ja biorę na ręce to obowiązkowo chce sobie posiedzieć albo postać trzymana za łapki. I tak mi się wydaje, że te dość szybko nabywane sprawności (oby nie za szybko...to upodobanie do stania mnie martwi) są po części konsekwencją tego, że jest chudzielcem. A co do dokarmiania...ja zaczęłam ja dokarmiać, bo za mało przybierała na wadze i ma niedokrwistość..a że źle toleruje żelazo to żeby uzupełnić niedobory zostały wporowadzone od razu zupki z mięsem. Na razie próbujemy...juz wiem, że jak jest za duzo ziemniaka to choćby nie wiem co, nie zje...jak jest duzo marchewki to i owszem. Lubi też samą marchewkę i uwielbia jabłuszko...i soczek jabłkowy. A jutro idziemy na kontrolę wagi...brrr....aż się boję, bo co będzie jeżeli nadal przybiera za mało??? A choćbym chciała wiecej jedzenia w nią nie wmuszę. Pani doktor powiedziała, że mam zmuszać...ale Weronika kiedy nie chce to nie przełknie za nic, albo wypluwa jak porcja jest mała, albo nie połyka i sie zaczyna dławić...wtedy odpuszczam, bo boje się się zachłyśnie. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: pierwsze jedzonko 17.06.03, 10:04 a my wszystko jemy lyzeczka - nawet mleczko. Mlody ma uraz po szpitalu, gdzie go zmuszano do Bebilonu Pepti. Teraz je zwykly Bebilon z ryzem, zupke (ciezko to idzie) i jabluszko (bardziej mu odpowiada plynne jabluszko, to dla odmiany pije z butelki). I tez go musze zmuszac do jedzenia. I najlepiej rozbierac, albo szczelnie owinac pieluszka (macha lapkami i pare razy pyszna kaszka wyladowala na podlodze, mamusi itp. rzeczach). No i zabawa w rozpylacz (najlepsza jest zupka marchewkowa) A - wczoraj mlody tez sie przewrocil z pleckow na brzuszek (tylko jedna reka nam zostala...) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: pierwsze jedzonko 17.06.03, 10:20 Cześć Mamy!!! My na razie jeszcze żadnego dodatkowego jedzonka nie wprowadzamy. Alicja jest alergikiem i zamierzam karmić ją tylko cycusiem aż skończy pełne 6 miesięcy (ale przyznam, że jest to dla mnie szalenie wygodne). Z tą jej alergią było już coraz lepiej, nawet zaczęłam pozwalać sobie na drobne "grzeszki" kulinarne, jednak złapała zapalenie gardła i migdałków, dostała antybiotyk, no i po tym antybiotyku niestety buzia znowu w krostkach a kupki bardzo brzydkie. Ja na tej diecie eliminacyjnej mam niestety anemię i zastanawiam się czy to ma jakiś wpływ na pokarm, tzn. czy nie za mało w nim żelaza? Biorę elevit i wapń,ale nie wiem czy nie powinnam brać jeszcze dodatkowo zelaza. Zazdroszczę Ci Asiu i podziwiam jak sobie radzisz z dwójką dwulatków i małą Różą. Ja mam 3,5-letnią Karolinkę i gdyby nie przedszkole to chyba bym osiwiała (z lekkim przerażeniem myślę o 2-miesięcznej przerwie wakacyjnej). Karola jest bardzo żywym dzieckiem, upartym skorpionkiem i w tej chwili jest na etapie nieznośnego 3-latka. Nawet na moment nie mogę zostawić jej sam na sam z Alą, bo ma różne niebezpieczne pomysły, np. nakryła jej buzię poduszką, piszczy jej nad uszami i ściska za rączki, ciągnie za nóżki itp. nie starczylo by miejsca na wymienianie jej szalonych pomysłów. W dodatku nie działa na nią zupełnie system nagród i kar ani nawet klapsy (niestety czasami nie starcza mi cierpliwości). Mam pytanie do mam, ktore mają starsze dzieci, czy też są takie nieznośne, czy to tylko ja mam tak rozbrykaną córeczkę? Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Rodzeństwso, akrobacje, jedzonko itd. ;-) 17.06.03, 13:27 No, to ja mam rajskie życie, bo moja córa ma już prawie 7 lat i mam w niej prawdziwą pomocnicę. Brata uwielbia ponad wszystko a wszelkie frustracje wyładowuje na mnie Z pewnością partnerami do zabawy nigdy nie będą, ale dzięki dużej różnicy wieku nie mamy takich problemów jak Iwonka. Ale pomyśl sobie, że w przyszłości Twoje dziewczyny na pewno będą świetnymi kumpelkami. Nie wydaje mi się, żeby pęd do stania był związany z chdością, bo mój klocuszek też się rwie. Już pięknie się przewraca na wszystkie strony, bez problemów z rączką, dźwiga do góry tyłeczek, ale nie odkrył jeszcze swoich nóżek, nie łapie się za nie, nie bawi paluszkami. Ale na wszystko przyjdzie pora, każde dziecko ma swoje indywidualne tempo i nie ma sensu martwić się na zapas. Co do jedzonka, to każdy lekarz ma swoje zdanie na ten temat, każda mama też. Ja nie chciałabym czekać z wprowadzaniem innych posiłków aż młody skończy 6 miesięcy, bo jak już będzie jadł co innego, to nie będę się tak denerwować, gdy będę musiała gdzieś wyjść. Niektóre dziewczyny lada dzień wracają do pracy, więc chcą przyzwyczaić dzieciaki zawczasu do innych posiłków. Ja zamierzam dawać młodemu warzywa i owoce tylko od czasu do czasu. Ze względów finansowych nie będę spieszyć się z zupkami zwłaszcza ze na cycu przybiera az za dodrze Strasznie się rozpisałam a w zasadzie chciałam się tylko pożegnać. Dziś wyruszamy na Mazurki i będę odcięta od netu. Życzę wszystkim maluszkom, arszaczkom i rodzicom udanych wakacji. Pozdr, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Rodzeństwso, akrobacje, jedzonko itd. ;-) 17.06.03, 13:49 Cześć! My też wciąż tylko na cycusiu,chwilowe kłopoty z mleczarnią za nami tak więc soczki i owocki jeszcze poczekają Agatko-hehe zdziwiłabym się gdybyś zdała-oblanie to normaNie znam uczciwych ludzi co zdaja od pierwszego kopa. Miłych wakacji!! Daj znać jak wrócisz.Towarzystwo kinowe się rozjeżdża chlip Czekam aż Młoda się obudzi i idziemy na spacer) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Luty 2003 17.06.03, 17:24 Cześć Fajnie macie że nie będziecie siedzieć w Warszawie też bym tak chciała ale to jeszcze miesiąc i też Mazury pozdrawiamy Cię Agatko całujemy dzieciaczki Tygrys i BAśka A co do kina to jutro idę na bank już się szykuję kręcę włosy na wałki prasuję białą bluzkę z koronkowym kołnieżykiem )))......................no bo Jutro Hary portier??? przyjmuje dobrze się doczytałam Pozdrawiam będę pewnie koło 11.30 A kto poza Zuzią i Werką pojawi się w Multikinie???? będziemy pić karmi czy tylko mazowszankę??? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 17.06.03, 18:37 Tygrysie, Ja sie tez wybieram z moja Baska. Rozumiem, ze jak zwykle, bedziecie czekac na lawce kolo bankomatu. Zuziu, zabiore do kina recepte dla Ciebie. kasia p.s. dzis bylam z Baska (8.02) na szczepieniu - wazy 6480 - czyli dokladnie w 50 centylu jest, jak powiedziala pani dokotor. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Rodzeństwso, akrobacje, jedzonko itd. ;-) 17.06.03, 18:17 Witam po dłuższej przerwie - znowu sieć mi siadła w bloku Moja mała jabłko je, na jabłko z dynią się wypięła)))) No ale nic, próbujemy dalej... Jak bym nie szła do pracy to mała by jeszcze nic nie dostawała poza cycusiem.. a tak - jak mus, to mus. Z przekręcaniem u nas nie najlepiej, bo z Dominiki straszny leniwiec. Ale rehabilitantka powiedziała, że mała ma jeszcze czas, więc wcale się nie denerwuję. Zuziu - znasz uczciwą osobę, która zdała na prawko za pierwszym razem - mnie Naprawdę nie zapłaciłam, nie miałam znajomego egzaminatora itp... I zdałam za pierwszym razem - tyle, że było to 10 lat temu (ale wtedy też już ludzie zdawali po 10 razy) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Rodzeństwso, akrobacje, jedzonko itd. ;-) 17.06.03, 19:16 Szkoda, ze nie moge sie wybrac z wami do kina. Mieszkam dokladnie na drugim koncu Warszawy, wiec to dla mnie i malej bylaby niezla wyprawa A prawka jeszcze nie mam. Chyba na Stadionie kupie Bo jezdzic troche umiem. A moja mala ma pierwszy zabek! To chyba po mnie - ja mialam w 3. miesiacu. Oby tylko nie miala takich slabych jak moje. A wasze cudenka jak? Moja mala jest chyba najchudsza - wazy 6050 g, ale na razie miesci sie w normie. Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Rodzeństwso, akrobacje, jedzonko itd. ;-) 17.06.03, 21:05 A ten drugi koniec Wawy to gdzie? Bo ja na Pradze Płd i mogłabym po Ciebie ewentualnie podjechać - jeżeli masz fotelik oczywiście No bo my sie chyba do kina wybierzemy Jak nie zaspimy, co nam się ostatnio często zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Rodzeństwso, akrobacje, jedzonko itd. ;-) 17.06.03, 22:56 Dzieki za propozycje. My jestesmy z Choszczowki (gmina Bialoleka), wiec to chyba nie po drodze. Jutro to na pewno odpada, ale w inna srode to chetnie sie wybierzemy. Bedziemy kombinowac. Fotelik mamy. Jeszcze raz dzieki Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Rodzeństwso, akrobacje, jedzonko itd. ;-) 17.06.03, 23:34 No my jutro to nie wiem czy się wybierzemy... Ale spokojnie możemy się na kiedyś umowić... Znaczy się niedużo nam czasu zostało na umawianie sie, bo ja 4 sierpnia wracam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003,kino 17.06.03, 23:38 Witam! No Anita walnęłaś z grubej rury)) Ząbek to jest coś My tu o przekręcankach,siadankach itp a tu od razu z zębem)Ech,my zacofańcy-jemy tylko cycka,przekręcać się ni czorta nie chcemy a o zębach to nawet nie wspominamyZa to dajemy mamusi popalić,że hej! Normalnie nie poznaję własnego dziecka! Dziś wrzeszcała cały wieczór Chyba mi ktoś ją zaklął Dziewczyny w sprawie kina-może to wyda się dziwne ale ja jutro nie idę!! Widziałam Harrego juz kilka razy a jeszcze muszę rano podskoczyć do pracy.Ale bardzo chętnie przyjadę po filmie i wybiorę się na pogaduchy.Tak więc czekajcie na mnie po filmie-ok? Tygrysie Ty znasz Kingę i Nadię to w razie jakby były złap je Na wszelki wypadek podaję swój tel 501441498.Kasiu weź receptę-z góry dziękuję i do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003,kino - do Tygrysa 18.06.03, 00:59 Z tego co rozumiem, to tylko my na razie sie iszemy na kino. A tydzien temu sie nie spotkalysmy. Moze wiec umowmy sie na tej lawce kolo bankomatu - moj znak rozpoznawczy to granatowy wozek ze wstawkami w bialo-granatowa kratke; poza tym bede miala w koszu pod wozkiem rowniez bezowy fotelik samochodowy Do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003,kino - do Tygrysa 18.06.03, 01:32 No to ładnie Zuziu nas załatwiłaś teraz będziemy latac pod bankomatem jak poparzone kołnieżyk mi się powygina)) jak to ja znam Nadię i kingę Misiu pluszowy nie wiem o kogo chodzi???? Oj może to takie dwie dziwczyny z takimi bardzo maleńkimi bobaskami???? Cholerka chyba ich jednak nie poznam jak to oczywiście o nie chodzi Ale wiesz co Zuziu jestem w szoku ja tez już widziałam "portiera" a idę nie nie iwem co się dzieje jednym ząbki rosną inni tylko kawa )) Baśka tylko przewrotki robi czyli w tym końcu miasta ))takie zachowanie to normalka a swoją drogą to masz bardzo fajnie na tej Choszcówce na spacerku do Dzikiego na kawę czy piwko można wskoczyć no nie żle kiedyś trzeba tam zrobić zjazd lutego)) Ja jutro w kinie będę na galowo pod bankomatem o 11.30 )) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003,kino - do Tygrysa 18.06.03, 01:40 Dobra koniec wygłupów będę pewnie w białych spodniach ( ukochanych) nie wiem jaka góra bo nie wiem jaka pogoda wózek mamy bordowo-granatowy Acha ja jestem podobna do czołgu niska niewywrotna brunetka z pół długimi włosami ewentualnie można poznac po dziecku które ma czapkę z włosów ciemnych )) po takiej szczegółowej prezentacji napewno się Kasiu odnajdziemy jutro w Aleji KEN pod bankomatem KB A co do zauroczenia Werki to trzeba było Zuziu przyczepić do karety czerwoną kokardę ponoc najlepsza na rzucane uroki Pozdrawiam Was gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 18.06.03, 09:22 Cześć mamusie Nie pisałam dawno ale mój mąż okupował kompa całymi dniami (pisze doktorat coś strasznego). Moja julka podobnie jak weroniczka zuzi straszny leń przewraca się tylko na boki a na brzyszek ani myśli. Ząbków nie ma ale zato ćwiczy głos na spacerach myślałam że jej minie i polubi wózek ale jak narazie nie już nie mogę się doczekać kiedy będzie śiedzić. NMarazie nasze spacery to koszmar wrzeszczący wózek jednym słowem. A my też wylatujemy z trójmiasta i jedziemy do teściowej na półwysep Helski mam nadzieje że to przeżyjemy więc też nie będę mogła pisać. Pozdrawiam wszystkie mamusie i udanego seansu. Ela i Julka(16.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: pierwsze jedzonko 18.06.03, 09:32 Iwona moje małe tez są szalone i musze uważać jak sa przy małej. Też ciągna za raczki, całuja , sciskają. Dobrze, ze robią to z miłości. A my wczoraj byliśmy nad morzem, dotarłam tam z moja wesołą trójeczka i spotkalam się z emamą, która oczekuje trzeciego maluszka. Zobaczyła w naturze jak jest wesoło. Pozdrawiam Asia Ps. Mi tez jest bardzo wygodnie z tym karmieniem tylko piersia i martwie się jak będę musiała dodatkowo karmić trzecia mordkę, czy nadążę? Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: pierwsze jedzonko 18.06.03, 09:39 No i dodam, ze moja mala przekręca się na boczki, nic więcej. Ale starsze dzieciaczki tez późno opanowały tę sztukę a dzis brykają, ze ho ho. Ząbków tez nie ma, u mojej Maryni pierwszy pojawił się na pierwsze urodzinki, u synka w 7 miesiącu. Oczywiście życzę wszystkim wyjeżdżajacym mamusiom udanych wakacji. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: przerecanki 18.06.03, 11:05 No widzicie, u Idy pierwszy zab, ale za to przekrecanek nie ma. Rehabilitantka mnie ciagle pociesza. Na razie z tych ruchowych osiagniec to lapie zabawki jak koparka i do buzi. Klub Dziki owszem jest na Choszczowce, ale zawsze jak probujemy sie tam wybrac z mezem, to sa imprezy zamkniete Piwka to ja juz chyba rok nie widzialam. A co to jest? Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: przerecanki 18.06.03, 11:18 Cześć!Nie wiem czy któraś z mam kinowych jest jeszcze w domu ale na wszelki wypadek piszę Będę na pewno po seansie pod wejściem A teraz lecę do pracy pobrać krew jakiemuś Bogu ducha winnemu maluszkowi( bo moje koleżanki z przychodni się boją Ale jestem podła co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: przerecanki 18.06.03, 23:43 Powysyłam wam foto. Zuziu jaki Kinga ma nick???? Pozdrawiam po kinie było superowo niech żałują wszystkie śpiochy ))) i leniuchy Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: przerecanki 20.06.03, 01:10 Tygrysie, dzieki za ekstra zdjecia Probowalam odpowiedziec bezposrednio na priva, ale mail wrocil (:; oczywiscie jestesmy umowione na poniedzialek - ale jeszcze co do godziny i miejsca dam Wam znac w weekend - w piatek dzwonie do rehabilitantki przelozyc spotkanie na wczesniejsza godzine pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: przerecanki 20.06.03, 12:26 Witam! Hehe-udało mi się wysłać pięćsetny post) Zdecydowanie bijemy na głowę pozostałych rówieśników! Dziewczyny ja oczywiście chętna na poniedziałkowy spacer Czekam na konkrety. Na wszelki wypadek podaję adres zuzzw@wp.pl. Tygrysie sprobuję napisać na priva co do zdjęć do wysłania Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 20.06.03, 22:15 Tygrysie, Zuziu i Kingo, Jak dotad nie udalo mi sie skontaktowac z rehabilitantka, zeby przesunac spotkanie na wczesniejsza godzine. Jestem z nia umowiona na 14:00. Czy w takim razie 15:00 by Wam pasowala? Albo ewentualnie bysmy sie spotkaly przed poludniem? Myslalam tez ewentualnie o wtorku - tak okolo 12:00 - co Wy na to? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 20.06.03, 22:52 Cześć! Kasiu-mi to nawet wtorek bardziej leży bo w ponieziałek mam mamy imieniny i będę musiała wcześniej się urwac.A we wtorek jestem luźna i mogę imprezować cały dzień.Zobaczymy co powie reszta A tak przy okazji-dziewczyny byłam dziś w H&M)) Normalnie odjazdciuchy są tak super,że w końcu pazurami mnie Ukochany wyciągał!Kupiłam Młodej czapkę bejsbolówkę wygląda w niej jak łobuz)i taki super rampersik ze snoopym-cudo....Jest sporo przecen na fajne ciuchy-aż szkoda wychodzić Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.06.03, 10:13 Idziecie w srode do kina? "Nowozency" - co za film, chyba nastepne glupie romansidlo. Ale co dziwnego, ogladalam ostatnio "Pokojowke..." na kompie i nawet sie nie zanudzilam. Moze dlatego, ze nie bylo Meg Ryan... Teraz chlone wszystko, co kinowe. Kiedys tylko ambitne kino, a teraz, prosze... Zuza, a gdzie jest H&M? Przy Gorczewskiej? Moze meza namowie na male zakupy. Ostatnio cos mu wplynelo, wiec trzeba go naciagnac, bo stan "niekupowania" mnie przygnebia Anita Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 21.06.03, 12:45 Cześć! Film Nowożweńcy jest o młodym małżeństwie,które jedzie w podróż poślubną i oczywiście spotyka je pasmo katastrof-pewnie głupie ala mam nadzieję,że do śmiechu Ja się wybieram bo to już tradycja(co prawda ostatnio się wyłamałam:- ))i dziewczyny pewno też. A sklep jest w Wola Park na pierwszym piętrze- polecam Fajną pogodę mamy w weekend,co nie(( A tatuś Werki specjalnie wziął wolny piątek by gdzieś z Młodą wyjechać w plener...ech Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 21.06.03, 13:31 Witam weekend faktycznie mamy super(( Ja do prku Skaryszewskiego to się boję wyjść bo z drzew spadają ogromniaste gałęzie... I boję się, że ktoraś małej do wózka wpadnie A H&M faktycznie fajne! ale tylko ciuchy dziecięce... dla siebie nie znalazłam nic ciekawego A dziecięce w nawet przystępnych cenach... kupiłam małej takie białe bawełniane spodenki (coś jak luźne leginsy) za 14,50 więc niedrogo... A bawełna bardo dobrej jakości. A za kompleciki czy sukienki to rzeba zapłacić tak koło 40-50 zł więc jak na firmowy sklep wydaje mi sie niedrogo. W środę do kina się wybieramy) Jak wstaniemy na czas A tak na serio to muszę korzystac z okazji i spotykać się z wami jak najczęściej w tym kinie bo niedługo będzie szlaban na kino Praca nie będzie sprzyjała takim wyjściom. Aaa a propos kina - byłam z mężem na Matixie Reaktywacja czy jakoś tak... Echhh chyba za stara jestem na takie filmy... Jak dla mnie to sceny walki były stanowczo za dłuuuugie a przez to nudne... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 21.06.03, 13:37 Monika ranisz moje serce-Matrix nudny??ochhh....właśnie dostałam zawału! Chyba musimy się umówić na filmowe korepetycje) A poważnie-skoro już niedługo wracasz do pracy to koniecznie musisz wykorzytać okazję i w srodę marsz do kina!!!! Halo Tygrysie-jesteś tu? Jeśli wciąż szukasz wózka to zajrzyj do sklepiku-jest Chicco pick up za ok 300zł.Jeśli jest w dobrym stanie to jest wart tej ceny-zobacz sobie.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 21.06.03, 13:56 Czesio No jestem w sklepiku jeszcze nie byłam ale zaraz się tam wybiorę mam jedno pytanie bo ja nie jestem swiatowym tygrysem i chcę spytać czy tam gdzie są te superowe ubranka można zdobyć huggies'y??? Musimy kupić pieluchy no i może byłyby to pretekst aby tam pojechać i może na coś naciągnąć tatusia)) bo ja to jestem pusta jak trąba(( A co do spotkania to ja mam wolne i w poniedziałek i we wtorek ale skoro Zuzi pasuje bardziej wetorek to poprosimy o spotkanie bez stresu i umówmy się na 24 czerwca. tylko napiszcie gdzie mnie wszystko jedno i tak sie szwędam po tym Ursynowie jak bezdomna o Młoda nie ma humoru napisze jeszcze później Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 21.06.03, 22:22 Witam! Właśnie ułożyłam Werke spać i mogę pozyć własnym życiem Tygrysie tam jest Auchan więc i Huggiesy pewnie są.Mam nadzieje bo słyszałam plotkę,że sa w nim M-ki w kartonach a właśnie takie chcę kupić.Teraz jak byłam to już nie doszłam bo było późno więc niedługo znów się wybiorę.A wtorek jest ok pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 22.06.03, 00:27 W takim razie dziewczyny, umawiamy sie na wtorek ja moge tak w przedziale od 12:00 do 16:00; pasuje Wam 12:00? proponuje spotkanie pod moim blokiem - tam Zuzia bedzie mogla spokojnie zostawic samochod - zawsze sa jakies wolne miejsca i jeszcze nie zdarzylo sie, zeby cos sie stalo (a zostawiamy nasz samochod codziennie od ponad 2 lat; a Ty tygrysie bedziesz miala latwy dojazd - metrem) adres przesylam na priva; jesli nie dojdzie - krzyczcie ! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 22.06.03, 00:36 Zuziu i Tygrysie - wszystkie namiary wyslalam na Wasze konta gazetowe kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 22.06.03, 01:39 Upps! chyba jednak cos namieszalam Tygrysie, wyslalam na Twoje konto interia, Zuziu, nie znam Twojego adresu na priva(: kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 22.06.03, 07:47 No proszę tak wygląda nocne życie w necie kasiszb)) Kaśko nic się nie martw tygrys ma tak ustawioną pocztę że ściąga @ ze wszystkich konta dostałam przeczytałam i już nie moge się doczekać Zuziu zmartwiłaś mnie że popieluchy trzeba iść do oszołoma bo tam jest tyle sklepików w galerii żę na oszołoma nigdy nie ma już czasu a tak poza tym to słychać u mam dzieciaczków z którymi się nie widujemy no i jak dzieciaczki jak tam przewroty ząbki i siadanie coś ostatnio nic nie piszecie!? )) co pogada jest zbyt ładna żeby siedzieć w domu pozdrawaimy Tygrys z Baśką która poprostu się nie zamyka i ciągle mówi ba ga ba ga da itd. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 22.06.03, 11:01 Wlasnie, siedzimy w domku, bo beznadziejna pogoda. Dzisiaj tylko jedziemy do tesciow. Od piatku mam na glowie dwojke dzieci (!), bo przyjechala do nas na wakacje corka mojego meza z poprzedniego zwiazku. Mieszka w Finlandii, ma 8 lat, wiec teraz weszlam w inny klimat. Wczoraj rozmawialysmy o porodzie i o Bogu. A Iduska sie nadal nie przekreca na boczki, natomiast zaczela siadac. Jak tam u waszych dzieciatek z siadaniem? Do Moniki: czy mozemy sie zabrac z toba do kina w srode? Jak sama rozumiesz, jest nas wiecej niz dwie Damy rade? Do Zuzi: czy ten romans przejdzie gladko przez osmioletni umysl? Anita Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 22.06.03, 12:25 Pogoda faktycznie paskudna... Wczoraj pojechałam na wieś i wywiało nas na maksa... Mała chyba przez to jakiegoś katarku się nabawiła Miejmy nadzieję, że na katarze się skończy... Anitko - co do kina to dziś wieczorem dam odpowiedź... Wiem że mój mąż jedzie służbowo w tym tygodniu gdzieś tam i potrzebuje samochód - ale nie wiem dokładnie którego dnia. Miejmy nadzieję, ze nie w środę Jak tylko będe coś wiedziała to dam znać. A ja - zgodnie z sugestią Zuzi - to nawet komunikacją miejską przyjadę w środę do kina (gdybym nie była zmotoryzowana) )) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 22.06.03, 14:24 Cześć! Jak łatwo się domyśleć na konto gazetowe nic nie przyszło-podtrzymuję swoja opinię,że jest do bani!!! Mój adres zuzzwi@wp.pl Oczywiście wtorek o 12 mi pasuje Jeśli chodzi o film to ja go nie znam tylko czytałam w Gazecie. Qrcze co tu robić w taką beznadziejną pogodę? Wczoraj usiłowaliśmy iść na spacer to nas tak wywiało,że hej Więc dziś pewnie znowu pojedziemy połazić po sklepachA Werka nadal się nie przekręca i kit jej w okoPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 22.06.03, 22:22 Moja Dominika też się nie przekręca... Ale ja się cały czas nie denerwuję tym faktem... Dzieci mojej siostry ominęły np etap samodzielnego siadania... Obydwoje lezeli, leżeli, leżeli a potem stali A jak dłuuuugo stali i byli zmęczeni to zaczynali płakać i ktoś je sadzał Więc różnie to bywa z tymi dzieciakami... przyjdzie czas to nasze dziewczyny zaczną się przekręcać aż miło He, he... jak mi się uda to wrzucę dziś do zobaczcie moją Dominikę jedzącą marchewkę)) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 23.06.03, 17:55 Cześć dziewczyny!! No i moja Alusia jest już w końcu ochrzczona. Niestety pogoda wczoraj nie dopisała, ale na szczęście nie padało, gdy szliśmy i wracaliśmy z kościoła. Niunia była bardzo grzeczna, właściwie przespała prawie całą uroczystość i tylko podczas polewania główki wodą zapłakała przerażliwie (nic dziwnego, każdy by był wściekły, gdyby ktoś podczas snu wylał mu na głowę wiadro zimnej wody). W domku się nie napracowalam - wynajęliśmy kucharza, który wszystko ugotował, przygotował, podał i posprzątał - bajka, polecam każdemu, kto tak jak ja nie przepada za pichceniem w kuchni. Czułam się jak gość na przyjęciu chrzcielnym własnej córci. Alusia przekręca się na boczki, czasami jej się zdarzy z plecków na brzuszek i odwrotnie, no i namiętnie ssie kciuka - pocieszyciela na wszystkie złe chwile. Oj, musze kończyć, bo dzidzia się rozpłakała....Pa, pa Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 24.06.03, 19:09 Anitko - z transportu samochodowego do kina nici Maz zabiera mi samochód na dwa dni Najgorsze jest to, ze w przyszłą środę też będę niezmotoryzowana Sorki że dopiero teraz informuję, ale sama dowiedziałam się poł godziny temu... Ja się wybieram komunikacją miejską - dla Ciebie to pewnie niestety za daleka wyprawa Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 24.06.03, 19:29 Trudno. Kiedy indziej wybierzemy sie do kina Dzisiaj bylam u neurologa i jeszcze musimy cwiczyc. Chyba osiwieje. Idusia coraz bardziej kojarzy nieprzyjemne sytuacje. Nawet obcych juz wyplakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 24.06.03, 20:14 Cześć dziewczyny! Ależ się za Wami stęskniłam!!! Wróciłam dziś, bo jutro mam rozmowę kawlifikacyjną na studia podyplomowe - trzeba podtrzymywać poziom adrenaliny: co najmniej jeden egzamin w tygodniu Jutro wracam już na Mazurki, gdzie zostawiłam Natalkę. Młody fantastycznie znosi podróże: przez całe 3 godziny śpi. Natala zajada gerberowskie słoiczki i jak sie trafi odpowiedni, to jej trochę podbieramy, młody wniebowzięty i awanturuje się że mało. Ciekawe czy ten entuzjazm utrzyma sie przy, dajmy na to, brokułach? Za to przy cycu szaleństwa! Wygina sie na wszystkie strony, wierci i rozgląda, grrr! Strasznie brakuje mi naszych pogaduszek w sieci, spotkanek, żałuje że nie mogę iść jutro z Wami do kina. Ale w połowie lipca wracam i odrobimy zaległości jeszcze zanim Monika i Kinga wrócą do pracy. Pozdrowionka, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 24.06.03, 21:36 Hej! A u mnie dziś stres "wagowy" troche odpuścił. Byłysmy na szczepieniu (oczywiście znowu popisowy wrzask). Ważyłam ja na dwóch wagach 5400 i 5470...a pięć dni temu na kontroli wagi, na jeszcze innej wadze było 5150 (wpadłam w rozstrój nieco). Więc tak naprawdę nie wiem ile waży, ale ok. 5400. Aha..i bardzo dziekuje za słowa wsparcia..tam wcześniej kiedy zaczynałysmy dokarmianie. Pierwsze trzy dni były upiorne. Miałam wrażenie, że dzień mi mija na karmieniu, cały czas coś w nią wpychałam. Teraz trochę się uspokoiłam i znowu zaczyna mieć regularne pory jedzenia. Ale jeszcze niestety kolejna morfologia nas czeka, bo bladziutka jest bardzo. Ale chyba będzie dobrze. Za to wczoraj bardzo się na mnie obraziła, kiedy w ramach eksperymentu usiłowałam jej zaserwować brokuły i wszystko wypluła. Nawet jej się nie dziwie, bo bez soli nie jest to rarytas. Za to ciągle ma problem z kupkami. Tak się biedactwo męczy, że jak się złamie to wspomagam ja czopkiem glicerynowym, ale boję się, że się przyzwyczai. Może znacie jakiś sposób, żeby dziecku pomóc? Dostaje herbatkę na trawienie i jabłuszko (sok i przecier), ale to nie bardzo pomaga. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 24.06.03, 23:17 Cześć wszystkim! Ula chciałabym pomóc ale nie bardzo mam pomysł co jeszcze można wymyśleć z tymi nieszczęsnymi kupkami Sama walczę okresowo Jutro oczywiście do kina sie wybieramy-ja i PrezesowaTygrysie-jesteś tu? Dziś się nie udało a jutro się urwiesz? Daj znać Miło było zobaczyć,ze na Mazurach też za nami tęsknią)A z kolei my w W-wie za Mazurami... Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 24.06.03, 23:31 My też się chyba wybierzemy do kina A co do Mazur - nie znacie dziewczyny jakiegoś namiaru na fajne kwatery w odległości tak nooo... do 200 km od Wawki? Mogą być Mazury, mogą być niskie góry... no sama w zasadzie jeszcze nie wiem gdzie bym chciała jechać. A na kilka dni to muszę się wyrwać z Warszawy, bo drugich wakacji w Wawie już nie zniosę Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 24.06.03, 23:37 Ula - a może spróbuj coś w Twojej dziecie zmienić (no bo karmisz piersią jeszcze, pomimo dokarmiania, nie??)? Bo ja wiem - jakieś śliwki suszone na przykład? No i spróbuj może małej dawać trochę wody zamiast soczku... jak będzie chciała pić oczywiście, bo moja Dominika wody nie chce ruszyć Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 25.06.03, 00:04 Czesio Ach psia krew ale miałam dzisiaj nerwy a wszystko dlatego że jestem sknerą.Sory dziewczyny że mnie niebyło ale pewnie i tak było super Jutro w kinie będziemy a co ???? A mamy jakieś plany???? Wiecie co martwię się bo Baśka jak je to strasznie poci się jej główka nigdy tak nie miała więc chyba pójdziemy do lekarza. Młoda jak miała problemy z kupą to podawałam jej butlę Plantexu i zaraz była pełna pielucha.Ulu może i wam pomoże spróbuj Pozdrowienia do jutra bedziemy robić foto )) zakręccie loki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-do Monique 24.06.03, 23:52 No...ja w ogóle nie dopuszczam wersji,że nie dojedziesz) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-do Monique 25.06.03, 00:55 Hi, hi a co - będziemy dyskutować na temat nudnego Matrixa?? )) Dojadę, dojadę... już nawet obiad zrobiłam na jutro, żeby rano zdążyć ze wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003-do Monique 25.06.03, 14:21 Bu, jak mi smutno, że Wy tak sobie w kinie i na kawce, a ja nie!!! To ciasto czekoladowe takie dobre... Przyślijcie mi chociaż fotki. To teraz się żegnam na najbliższe 2 tygodnie, zaraz ruszamy spowrotem. Pozdrowionka dla wszystkich, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003-zdjęcia 26.06.03, 13:49 Wstawiłam wreszcie zdjęcia mojej gromadki. Pozdrawiam Asia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6670402 Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 27.06.03, 13:04 Dziewczyny, co tak zamilklyscie? Na wywczasy pojechalyscie? U mnie Idunia co drugi dzien cierpi z powodu zebow. Smaruje je dziasla mascia. Ale miala mine za pierwszym razem... Zupelnie jak ja, kiedy po raz pierwszy sprobowalam jablko i do tej pory nie moge sie opedzic od tej milosci. Czy wasze dzieciatka jeszcze cwicza na prosty kregoslupik. Ida zaczela znowu zle trzymac glowke! Ale to mnie wkurza! Anita Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 - do Umargos 27.06.03, 21:25 Cześć Ula!!! Czytałam Twoje posty na temat problemów z bólami brzuszka, kupkami itp. po podawaniu córeczce Hemoferu i jestem trochę przerażona. Ala ma niewielką (podobno)niedokrwistość i mam jej zacząć podawać Hemofer zaczynając od 3x3krople dziennie do 3x7 kropli docelowo. Wydaje mi się, że to strasznie dużo. Czy mogłabyś mi napisać jakie Twoja Mała miała wyniki morfologii? Alicja miała: HGB 10,6 , HCT 29,2 , MCV 76,0. Zastanawiam się, czy nie skonsultować się z innym pediatrą. Acha, mam jej jeszcze podawac wit. B6 i kwas foliowy 1x1 tabl. Pozdrawiam Iwona i Ala (02.02.2003)- która waży teraz 6,08 kg, czyli nie tak znowu dużo więcej od Twojej córeczki Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - do Umargos 27.06.03, 22:16 Hej Iwonko! Weronika miała podobne wyniki. Nie zostały wpisane do książeczki, wiec nie pamiętam wszystkich parametrów - hemoglobinę miała również 10,6 i pamietam że erytrocyty ok 2,5 mln. Ale Hemofer rzeczywiście jej nie służył. Miałam jej docelowo podawać 8 kropli (2 x po 4),a lekarka obliczała to do wagi dziecka. Zaczynałam od 2 kropli, ale ani razu nie udało mi sie podac drugich dwóch, bo juz cierpiała. Poza tym Hemofer jest podobno mało skuteczny. Podejrzewam jednak, że nie jest to zasada i niektórzy mogą go lepiej tolerować. Weronice poza tym rzuciło się na apetyt, więc odstawiłam całkowicie, a pani doktor na mnie nie "nakrzyczała". Teraz robiliśmy kolejną morfologię. Wyniki bedę znała w środę. Ale pogrzebałam trochę w necie i wiem, że są inne preparaty. Jest niepolski lek Vitaferro (chyba niemiecki) i na edziecko zdrowie ktoś wymienia Ferrum lek - podobno lepszy niż hemofer. Może zapytaj lekarza czy mozna coś innego zastosować?? Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - do Umargos 28.06.03, 01:14 Aha, zapomniałam dodać, że kwas foliowy również miała zalecony, podobno poprawia wchłanianie żelaza...co do wit B6 to nie wiem, ale prawdopodobnie równiez, bo o ile wiem również ta witamina uczestniczy w procesach metabolicznych. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 - do Umargos 28.06.03, 18:58 Cześć Ula!!! Dzięki za odpowiedz. Zaczęłam dzisiaj podawać Ali ten Hemofer. Zaczełam od 3x2 krople i na razie jakoś poszło . Bardzo mi szkoda Ali, bo to jest okropne świństwo - podaję jej w odrobince wody, ale krzywi się okrutnie. Zobaczymy jak będzie jutro. Zastanawiam się na tym, czy to, że ja też mam niedokrwistość ma wpływ na jej wyniki. Na wszelki wypadek chyba też zacznę brać żelazo tak jak w ciąży. No i te jej dawki leku skonsultuję jednak z innym lekarzem. Pozdrawiam Iwona & Ala Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 28.06.03, 22:41 hej pustki tu ostatnio więc troszke popiszę - krótkie sprawozdanie z życia Braszczyków. znowu biore antybiotyk potwornie szybko po porodzie zarażam sie od starszego Antka, oby nie przeszło na Leosia! pani dr powiedziała zeby jak cos sie zaczyna dziac podac małemu 2razy po 5 kropli fenistilu - on zatrzymuje infekcje - słyszałyscie o tym? mnie do tej pory fenistil kojarzył się z komarami poza tym powoli zaczynamy nowe jedzonko ale totalnie nam to nie idzie. Leoś pluje marchewką a rekord picia soczków to 25 ml. oczywiscie nie z butli, juz chyba sie nie nauczy ostatnio trenujemy z kubkiem niekapkiem aventu - czy któras z Was dziewczyny już go używa? jeśli tak to jak szybko maleństwo załapało technikę ciągnięcia? opza tym Leo najchętniej ciągnął by cyca co dwie godziny albo i częściej no i przy nim usypia. postanowiłam więc nauczyc go samego zaspiać włózeczku, hehe, aż mi się oberwało na "wychowaniu " że jestem bezlitosna. ale to wcale nie tak. doszlismy juz do tego że sam nauczył zasypiac się na noc, i powiem Wam ze naprawde poszło bezboleśnie, ani razu nie było takiej histerii tylk opierwszego i drugiego dnia płakał ale raczej to było takie wołanie mnie niż totalny ryk, dzis chyba mija 6 -7 dzien nauki a on radosnie sobie gaworzy po nakarmieniu oczywiście i zasypia bez jęczenia. w dzien jeszcze tak nie robimy tylko usypiamy przy piersi. już kiedys Was pytałam ale ponawiam pytanie jak Wy sobie radzicie z usypianiem maluchów, szczególnie tych które nie ciągną smoczka? napiszcie proszę pozdrawiam jeszcze czerwcowo Karola mama Antka (229.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 28.06.03, 22:45 i jeszcze jedno, czym bawią się teraz Wasze dzieci? zastanawiam się nad kupnem maty typu Tiny Love, czy jest sens, może któras mama ma jakieś doswiadczenia? a moze znacie kogoś kto chciałby sprzedać? najlepiej tanio, bo wiadomo jak jest z kaską) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 29.06.03, 10:06 Z zasypianiem u nas bylo podobnie. Glownie chodzilo o nocne zasypianie. Ciagle mala bujalam przed snem, bo plakala. Ktoregos dnia maz sie wkurzyl i zabronil mi wchodzic po wieczornym karmieniu do pokoju. Dlugo plakala, w koncu skonczylo sie na nastepnym karmieniui wtedy zasnela. Teraz juz chyab nie chce, zeby rodzice sie o nia klocili i zasypia sama. Tylko dluzej je przed snem. W ciagu dnia tak po 15 minut, a przed snem 30-40 minut. W ciagu dnia usypiamy ja bujaniem w foteliku albo jak lezy na kocyku, to machamy jej czyms regularnie przed nosem i za chwile spi. Co do zabawek, nie stac nas na ta mate z palakiem, chociaz rehabilitanka zalecila, ale udalo nam sie kupic w sklepie Tomi na Zaciszu palak, ktory sie mocuje na foteliki samochodym. Mocujemy jej rowniez w lozeczku. Poczatkowo bacznie obserwowala, a teraz bawi sie jak szalona. Polecam. Kosztuje 69 zlotych. Tam jest grajacy slimak, pszczola i wazka z szeleszczacymi skrzydelkami. Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 30.06.03, 11:29 a ten pałąk pasuje i nad łózeczko i do fotelika? a do leżaczka też? o pałąku tez myśłałam ale jeszcze zastanawiałam się nad tym takim z autkiem albo smaolotem... dziewczyny zobaczcie zdjęcia Antka i Leo na "zobaczcie" pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 Przeczytajcie 30.06.03, 11:59 Drogie Emamy JAk planujecie coś kupić od elizy tzn.eelizaa to odradzam ona prowadzi aukcje na allegro i tam jest taniej a poza tym to nas oszukała pisząc że jest mamą dzieci dziecka itd. Tylko ostrzegam maria_rosa wykasowała już jej niektóre wątki ale są jeszcze inne Pozdrawaim Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 30.06.03, 13:02 Ten palak pasuje i do fotelika samochodowego, i do lozeczka. Do lezaczka raczej nie, bo nie ma na czym go zacisnac. Jest rowniez taki dla chlopca z samolocikiem i telefonem komorkowym. Obejrzyj sobie na stronie www.tomi.pl.Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.06.03, 14:23 Heeej! Weronika dostała stojak z zabawkami...ściślej odziedziczyła po dzieciach mojej siostry. Maty nie, bo jeszcze jest w użyciu, a na zakup gotowej, cóż chwilowo raczej nie wydalibyśmy, bo mamy trochę debet na koncie, więc zabrałam się za robienie maty sama. Nabyłam fizelinową kołdrę w promocji za 9,99 zł (złozona na pół ma 155x 100 i jest dość miękka). A mój małżonek wypatrzył w hurtowni materiał (flanela) w przepiękny, kolorowy wzór ze scenkami (pieski, słońce, kwiatki, palemki)...I uszyłam jej "matę", którą teraz uzupełniam. Robię kwiatki i pieska, wypełnione ryżem i szeleszczącą folią, które zostana doczepione do maty. Ma owa mata kilka niebagatelnych zalet. Jest duża, dość miękka, łatwa do prania i kosztowała mnie ok. 35 zł. I jest na tyle wygodna, że Weronika cały dzień na niej spędza, równiez w dzień na niej śpi. Hmm...może nie wymyślę tylu "edukacyjnych" gadżetów które mają te gotowe, ale Małej sie podoba :o))))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 30.06.03, 21:48 Witam strasznie dawno sie nie odzywalam.... Ale taka ładna pogoda, ze szkoda mi siedziec przed kompem) A u nas same nowości Dominika co prawda jeszcze się nie przekręca... ale za to od wczoraj bawi się stopami Próbuje wciągać je do buzi i nieraz nawet sie jej udaje Wyglada przy tym naprawde prześmiesznie Kolejna nowość to basen! Jutro idziemy na pierwsze zajęcia - wieczorem opiszę nasze wrażenia... Jestem strasznie ciekawa reakcji Dominiki na wode w basenie. Oglądałam dziś wózki w komisie niedaleko mnie... Bebecar Rider w całkiem niezłym stanie kosztował 465 zł - jak na używany wózek to chyba jednak całkiem sporo... chociaż jak się weźmie pod uwage cenę nowego beberaca... Ale chyba jak bym się decydowała na kupno wózka to musiałabym pojeździć po komisach gdzieś na obrzeżach Wawy... pewnie będzie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.06.03, 23:06 Witam! Też nas strasznie długo nie było bo mam zepsuty komputer!! Dramati najgorsze że nie wiem jak długo jeszcze.Dziś już nie wytrzymałm i pożyczyłam laptopa Och ten nałóg! Dziś się Werka szczepiła i przy okazji dokonałyśmy pomiarów-69cm i 7930A ja się dziwię czemu mnie plecy bolą! Młoda była bardzo grzeczna i prawie nie płakała,potem odpukać też spokój. Od kilku dni moje dziecko nic innego nie robi tylko wciąż usiłuje założyć sobie nogi na głowę no i pociągać za stópki-jak DominikaPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 01.07.03, 09:53 Napisze co u nas słychać. Dzieciaczki pochłaniaja mi sporo, więc tak czesto nie piszę. Co tydzień jeździmy nad morze, ostatnio Róża spała przy szumie fal 4 godzinki, aż w końcu ją zbudziłam bop sie martwiłam tym długim snem Ja przy okazji popływałam w morzu, oj uwielbiam pływać. Moja mała bardzo lubi się bawić szeleszczącymi woreczkami i kolorowymi szmatkami, które pakuje do buźki. Wczoraj skończyła 5 miesięcy, jak ten czas leci. Karola co sie tyczy usypiania to moja mała jest właśnie taka bezsmoczkowa. W dzień zasypia sama odłożona do łóżeczka, a wieczorkiem przy piersi gdy usypiam starsze dzieci. Chociaż lubi jeszcze ostatnio tak do 21:30 pobaraszkować. Jak widzę, że jest senna to odkładam ja do łóżeczka. W piąteczek wybieramy sie na Mazury, ale szybko wracamy. Dłuższy urlop mamy pod koniec miesiąca jedziemy do Kotliny Kłodzkiej. POzdrwiam Róża tylko na cycuniu Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - wrazenia pobasenowe:-) 01.07.03, 22:11 Nooo pierwsze zajęcia na basenie za nami. Dominice na początku niezbyt podobala się temperatura wody, ale tak w ogóle to chyba jej się pluskanie podobało. Mnie tylko bolały policzki od smiechu - cały czas się do bąbla uśmiechałam, bo chwilami miała ochotę się rozpłakać. No i jutro to mnie pewnie nogi i ręce będą boleć po tych ćwiczeniach, ale czego nie robi się dla dziecka A po wyjściu z basenu Dominika usnęła zanim na dobre wyjechaliśmy z parkingu A teraz spać idę bo ledwo żyję... Mała ostatnio w nocy budzi się co dwie godziny A już tak ładnie przesypiała całą noc Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - wrazenia pobasenowe:-) 01.07.03, 22:48 My tez chodzilismy na basen, tzn. Idusia z tata. Zaczelismy, jak mala miala 3 miesiace. Instruktorka nas chwalila, ze to najlepszy wiek na rozpoczecie nauki "plywania". Niestety, po drugich zajeciach musielismy zrezygnowac, bo mala plakala przerazliwie. Halas, woda dla niej za zimna, poza tym plywanie na plecach - to wszystko chyba jeszcze nie bylo dla niej. Ale satrsze dzieci byly zachwycone. Po plywaniu pozostal tylko smieszny kostium w kwiaty i nieprzemakalne pieluchy Anita Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - wrazenia pobasenowe:-) 01.07.03, 23:47 Witajcie) Wreszcie odzyskałam swój komputer)I nawet działa hehe My też chodzimy na basen i Werce się podoba tylko pod koniec jest już zmęczona i się krzywi.Raz zrobiła kosmiczną awanturę-do dziś nie wiem dlaczego ale ogólnie jest oki. I tez zawsze zasypia już w samochodzie,po pół godzinie jest ledwo żywa. No i co tam? Kto idzie jutro na "Pokojówkę na Manhattanie"? Acha- dziewczyny z W-wy mam prośbę,zbieram ubranka dla jednej fajnej ale w ciężkiej sytuacji mamy i jej maleńkiej córeczki.Przejrzyjcie prosze szafy-może coś znajdziecie? Mam z nią kontakt i wygląda na osobę w prawdziwej potrzebie. I jeszcze coś śmiesznego-powiedzcie proszę jak wyglądały Wasze pierwsze próby podania Młodym coś innego od piersi? Usiłowałam dać Weronice sok jabłkowy- patrzyła na mnie jak na potwora oraz marchewkę z jabłkiem-jeszcze gorzej Takiego skrzywienia to jeszcze u niej nie widziałam.Za którym razem ma szansę się przekonać? Bo zastanawiam sie ile słoiczków namarnuję Chcę jej coś dawać bo sprawiaostatnio wrażenie wiecznie głodnej-domaga się jedzenia częściej niz jak była noworodkiem) Pozdrawiamy wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - wrazenia pobasenowe:-) 02.07.03, 08:24 Cześć my napewno będziemy albo w kinie albo po kinie zobaczymy Papapa do południa Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - i po badaniach :o))) 02.07.03, 11:47 Hej! Ale poczułam dziś ulgę ogromną kiedy dostałam na piśmie, po usg główki, że Weronika jest zdrowa i wszystko z nią w porządku. Jeszcze zebrała pochwały, że choć drobna to krzepka (jak rzepka :o)))). I obejrzałam sobie jej najnowszą morfologię. Wskaźniki ruszyły w górę, choc Hemoferu nie zażywa...hemoglobina z 10,6 na 11,4 a erytrocyty z 2,5 mln na 4,1....uff..jak się cieszę :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kasiajan Re: Luty 2003 - i po badaniach :o))) 02.07.03, 15:30 Dziewczyny,sorki ,że się wtrącam-nie jestem z Wawy ale Mój Kubuś eż urodził się w lutym. Nie martwcie się niższą hemoglobiną u dzieci w 3-4-5 miesiącu bo to fizjologiczny spadek!!! (może poza szczególnymi przypadkami-mój synek też miał hemoglobinę 10,4)I ten hemofer nie jest potrzebny a niektórzy lekarze wręcz twierdzą ,że szkodliwy!Powoli teraz ta hemoglobina będzie rosła. Aha, i częściej anemię (ale już taką prawdziwą)spotyka się u dzieci, których mamy brały dodatkowo żelazo (dużo) w czasie ciąży( bo organizm ma dodatkowy dowóz żelaza i zaburza to mechanizmy przyswajania). A mój Kubuś waży już 9000g (na samym cycku)! kasiajan Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 - i po badaniach :o))) 02.07.03, 16:37 hej ja tez nie jestem z Wawy! to nie jest forum regionalne ale dla mam dzieciaków z lutego a wiec witaj a propos czy jest ktos z czestochowy? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 -witaj Kasiajan 02.07.03, 17:17 Cześć! Witam nową mamę-jeśli to mój post zasugerował Cię ta Warszawą to sorry.Chodziło mi o to,że w obrębie miasta łatwiej się spotkać żeby sobie coś przekazać)A mamy tu są z całej Polski-bo z zagranicy szczerze mówiąc nie kojarzę dzisiaj ponowiłam próbę podania soczku Młodej i tym razem zostałam nim wręcz opluta! Werce rośnie skala agresywności więc darujemy sobie eksperymenty na jakiś czas i skupimy się na starym,dobrym i niestety nieco już rozciągniętym cycusiem Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - witaj Kasiajan 02.07.03, 20:35 Witam nowa mame i jej pocieche! Jak przeczytalam, ile wazy twoj synek, spadlam z konia Gratulacje! Moja Idusia jeszcze na samym cycku, ale juz lypie, jak my cos jemy. Wazy zaledwie ponad 6 kg, ale i tak reka odpada przy dzwiganiu. Czy wasze dzieci smieja sie juz w glos? Fajnie to brzmi, co? Pozdrawiam, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 - witaj Kasiajan 02.07.03, 20:53 śmieją się śmieją i to przepięknie! Leon uwielbia jak ojciec się z nim wścieka i to dosłownie, podrzuca go i obcałowuje a mały jak tylko go widzi to od razu ma błysk w oku - o będzie jakaś zadyma ja nie mam tyle sił na szaleńśtwa bo Leoś dobija do 8kg, w przyszłym tygodniu dokładnie dowiem się ile /szczepienie brrr/ w ogóle to już sporo roboty z takim maluchem bo coraz krócej śpi, jeszcze dobrze nie siedzi a już leżeć nie chce, najchętniej chciałby żeby go nosic i pokazywac różne rzeczy - ulubiona zabawa to walenie łapką w lustro i obrywanie moich surfinii na balkonie i zaczyna protestowac jak mu się cos zabiera! a Wsze dzieci, jak spędzają czas pomiędzy swoimi drzemkami? co lubia robić? pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiajan Re: Luty 2003 02.07.03, 23:03 Ojej,dziewczyny, ale mi miło... Ale do rzeczy.Mój Kubuś od paru dni śpi po 10-12 godzin w nocy (przez sen dostaje tylko cycka i śpi dalej). A jest taki-wyobrażcie sobie -mądry(),że jak się obudzi o piątej czy szóstej w łóżku między mną a mężem (moim) to nie budzi nas tylko leży spokojnie i sobie gada.Dopiero jak my zaczynamy się ruszać to zaczyna mieć wymagania . Ale w ciągu dnia...koszmar. Dzis np spał 4 razy po ok.20min. W międzyczasie płacze jak go się nie nosi(a waży 9kg).Może to dlatego,że idą mu zęby,jest nerwowy,ślini się. A śmieje się faktycznie cudownie. kasiajan (mama Asi 01.96,Justynki 08.98 i Kubusia 20.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 03.07.03, 22:49 A do nas przypałętała się jakaś infekcja górnych dróg oddechowych. Mała charczy przy jedzeniu cycka i trochę jej to przeszkadza, w dzień marudna i senna. Dostałyśmy parę buteleczek (zaczyna się zapełnianie dziecięcej apteczki).I do tej pory nie wiem, czy za grubo ją ubrałam i ją przegrzałam potem ją przewiało, za cienko, a może dlatego,że okno było w nocy otwarte, (czy Wy macie otwarte okno w pokoju z dzieckiem?????). Ale nic to, będziemy pić te mikstury : ( A może w taką pogodę to lepiej na dwór nie wychodzić. Nad morzem, na wsi to trochę wieje POZDRAWIAMY I ŻYCZYMY DUŻO ZDROWIA I ODPORNOŚCI NA WSZELKIE WIRUSY Mama i Lenka (16.02.2003r) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 03.07.03, 23:03 Witam! Czy tu naprawdę wszystkich wywiało na wakacje? Z rzadka odzywa się jakiś niesmiały głosik) Jeśli chodzi o otwarte okna to u nas od początku jest otwarty lufcik(tzn od lutego) Może gdzieś na spacerze albo w sklepie albo w gościach ktoś na małą kaszlnął Zyczę szybkiego powrotu d zdrowia! Dziewczyny liczylam,że mi pomozecie z tym wprowadzaniem nowego jedzenia albo przynajmniej pocieszycie a tu nic... zero wsparciaCóż-idę więc napić się wody i dalej produkować mleko dla mojego mlekopija...Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 04.07.03, 09:06 Faktycznie jakiś maly ruch na tych dzieciaczkach lutowych... w końcy styczniówki nas przegonią z ilością postów Zuziu - moja Dominika również krzywiła się niemiłosiernie na początku wprowadzania nowych pokarmów... A teraz - ho, ho... są takie rzeczy które może jeść bez śliniaka bo jej tak smakują. Bardzo lubi naprzykłąd kaszkę ryżową na wodzie z dodanym do tego jabłkiem... Sama chętnie coś takiego jem, a jej chyba bardzo smakuje. Wczoraj dostała pierwszą zupkę jarzynową i całkiem nieźle jej poszło jedzenie A soku jak nie chciała pić tak nie pije nadal Aaaa dziewczyny - jak już będziecie wprowadzać zupki to uważnie czytajcie etykietki! Wczoraj robiłam zakupy i chciałam kupić takie pierwsze zupki jarzynowe Gerbera (wcześniej kupowałam Bobovity ale są straaaasznie gęste - znaczy się łyżka stoi w słoiczku) - we wszystkich zupkach Gerbera - takich od 5- go miesiąca - jest pełne mleko w proszku! Nawet nie modyfikowane tylko takie zwykłe mleko w proszku, które powinno się wprowadzać znaacznie później niż w piątym miesiący, nawet u dzieci, które na mleko nie maja uczulenia. No i w niektórych zupkach zamiast tego mleka było masło... Tak więc radzę uważnie czytać etykietki! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiajan Re: Luty 2003 03.07.03, 23:05 Ja też ze wsi ale z gór i z mojego doświadczenia wynika,że dziecku najczęściej szkodzi nie temperatura (za niska czy za wysoka) ale wiatr i przeciągi. A już jak jest spocone...kalapita. Dobrze mieć maść majerankową i posmarować dzidzi pod noskiem, w pokoju koło łóżeczka można na talerzyku położyć zmiażdżony czosnek. Moja pani doktor jak słyszy o czyszczeniu noska gruszką to dostaje białej gorączki (podobno siedlisko świnstw wszelkiego rodzaju- czyste dopiero po ok.15min gotowania- a gotuj taka gruszkę co chwila).Więc zakraplam nosek kropelką soli fizjologicznej i noszę dzidziusia na brzuszku-wykicha zawartość noska.Dobrze jest też nasmarowac dziecko dokładnie! masłem, na pieluszką nakropić odrobinę spitytusu i owinąć dziecko pod ramionkami i ciepło ubrać. Łatwiej będzie mu odkasływać.życzymy zdrówka kasiajan Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 04.07.03, 10:10 Cześć Ja nie wyrywałam się z piasniem na temat jedzenia bo moje dzieciątko ma chyba wrodzone predyspozycje po rodzicach Baśka dostała pierwsze jabłko po tym jak pożerała nas wzrokiem gdy jedliśmy obiad, potem była marchwka potem jałko z winogronem po którym została zsypana itd. Nie protestowała nawet gdy utarłam jej zwykłe jabłko ze sklepu zjadła całe )) a ja byłam w szoku. Soczków nie kupowałam bo moja pediatra powiedziała że to wywalone w błoto pieniądze ponieważ 80% dzieci pluje sokiem na kilometr. Jeżeli chodzi o technikę to wiem napewno że dziecko nie może być bardzo głodne bo będzie się wyginać i to jest prawda w naszym przypadku, no i trzeba z daleka trzymać miseczkę bo dzieciątko chętnie tam wsadza łapy to z doświadczenia, ale to już pewnie wszyscy wiedzą z autopsji. Myślę, że jak tak dalej pójdzie to powinnaś wziąć Zuzuiu Wrekę i przyjechać do Baśki i może Werka weźmie przykład ze starszej koleżanki) a mamuśki walną po kawce)) Co do przeziebień to BAśka charczała przez połowę swojego życia i nikt nie umiał powiedzieć dlaczego. Najważniejsze są czyste płucka u takiego malucha a katar może być od wszystkiego ponoć. Otwarte okno mamy praktycznie od maja i w pokoju jest 25 stopni więc bardzo ciepło wcześniej było uchylone niemal cały czas. i popieram że najgorsze są przeciągi)) starego połamie a co dopiero takiego maluszka No a poza tym to Baśka strasznie pracuje nad podnoszeniem nóg i podciąganiem pod brodę a nie jest to łatwe bo jest małym klocusiem A od pewnego czasu w nocy jak się przekręca podczas snu to trze łapami oczy czy to normalne czy nie jak możecie napiszcie i cieszymy się bardzo, że 16 lipca wyjedziemy na wakacjie, tylko szkoda, że nie będziemy mieć komp już się uzależniłam od tego sprzętu. Za to będzie solka suna siłownia boisko do siatki kort tenisowy jezioro wędki rowerki sami w domku posiłki na stołówce i wogóle podobno rewelacja jak to napisała kumpela która jest teraz właśnie tam na wakacjach, wieć za te pieniądze to chyba co roku będę tam spędzała dwa tygodnie))) chyba że mnie zwolnią bo w pracy ostre redukcje etatów atmosera typu wyścig szczurów i wogóle strasznie klimaty. Mam nadzieję Moniko, że Ty będziesz miała lepszą atmosferę w pracy Pozdrawiam Was serdecznie Wszytskie Lutowe mamusie i dzicieczki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.07.03, 11:01 Witam! No wreszcie coś ruszyło) Dzięki za rady-spróbuję teraz kupić kleik może to Werka zje a soczki wypije sama-nie to nie,zmuszać nie będę)A jak nie to na kurs do BaśkiA z tymi predyspozycjami to coś nie tak bo jakby je miała pomnie to by jej sie buzia nie zamykała)Ja pięknie schudłam po porodzie a teraz rąbię jak maszyna i tyję( Taka wagę miałam tylko w ciąży! Jadę na Mazury 20-tego i juz jestem przerazona zwłaszcza,ze wybieramy się ze znajomymi i tamta mama jest chuda Ale będzie obciach jak woda wystapi z brzegów przy mojej kąpieli... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 04.07.03, 11:11 Ale w razie czego chuda pójdzie na dno jak siekiera a Ty Zuzuiu będziesz uratowana ))) A gdyby woda miała wystąpić )) to zapewniwm byłoby to w pażdzierniku jak ostatni raz byłam na żaglach i miałam też nie małą masę choć mniejszą od akyualnej buuuuuuuuuuu.... Ale jak tu się odchudzać jak sie ma u boku ssaka będziemy laskami na przyszły sezon Mazurowy No a i tak nie wszyscy faceci lubią szkielety przytulać )) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.07.03, 11:23 Właśnie tak Tygrysie!!!!! Przy okazji byłabym zapomniała-dzięki umiłowaniu Tygrysa do robienia zdjęć na współnych kawkach wrzuciłam zdjęcia werki na Zobaczcie. To jedyne w rozsądnym rozmiarze jakie mam-swoich ni czorta nie udaje mi się zmniejszyć Sierota ze mnie i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 04.07.03, 12:01 Zuziu, próbowałaś dawać małej jabłko HIPP-a, podobno żadne dziecko się jemu nie oprze. Lenka zajada jabłko od trzech dni, buzię otwiera na widok łyżeczki, trochę jej spływa po brodzie, ale widzę, że się bardzo stara niczego nie zmarnować. Śmiesznie to wygląda. A infekcja mojej małej to może rzeczywiście przeciągi, bo czasami kiedy wyjdę na te nasze pola to nie mam w którą stronę wózka ustawić bo w każdą stronę wieje. My chyba mieszkamy w przeciągach. POZDRAWIAMY Mama i Lenka (16.02.2003r.) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 04.07.03, 15:52 Zuziu - z kleikiem to moze być problem Moja Dominika jak jej dałam pierwszy raz kleik ryżowy to popatrzyła na mnie jak na idiotkę i odmówiła konsumpcji Dopiero jak dołożyłam do tego startego jabłka - tak że przede wszystkim czuć było jabłko to zjadła. Teraz to już całkiem sporo takiej paćki zjada, marchewkę też pięknie zjada, zupka jarzynowa też w zasadzie moze być. Najśmieszniej było z brokułami - smierdzą one niemożebnie, smakują jak trawa, a ona wtrząsnęła pół słoika na raz... i chciała jeszcze ale ja bałam się jej więcej dać na pierwszy raz. Tak więc trzeba po prostu próbować powolutku i nie przejmować się tym, że przy jedzeniu marchewki wszystko wkoło jest w pomarańczowe kropki Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 04.07.03, 16:15 Tygrysie - nie tylko u Ciebie w pracy Meksyk Ja właśnie dziś byłam w pracy, żeby mi legitymację ubepzieczeniową podstemplowali... Dziewczyny trochę mi opowiedziały co się dzieje i już mi gorzej... Na dodatek na dniach mamy mieć nowego prezesa... i pewnie znów się zaczną zwolnienia Cały poprzedni rok co miesiąc kogoś zwalniali... I teraz będzie pewnie tak samo. Mam nadzieję, że nie zaczną zwalniać od kobiet z dziećmi - jako że one sa najmniej dyspozycyjne. Cóż, takie mamy życie... Ehhh wiecie jakiego mam doła związanego z tym powrotem do pracy?? Odpowiedz Link Zgłoś