kingha Re: Luty 2003 04.07.03, 19:12 Zmotywowana wizją, że inny wątek może mieć więcej postów, postanowilam się wreszcie ujawnić) - typowy typ zadaniowy hi hi. Czytam Was od dawna, znam osobiście prawie połowę dziewczyn włącznie z pociechami lecz pisanie mi wybitnie nie szło. Takie tam przeciwności losu i sprzętów technicznych. Mój skarb, Nadia, urodziła się 28 lutego na Solcu z wagą 1980g, wciąż przy Waszych dzieciaczkach to kruszynka choć teraz ma "już" 4600. Niestety ja też idę do pracy, na początku sierpnia, i serce mi pęka na myśl, że moją niunią będzie zajmować się opiekunka brr. Także Monika doskonale Cię rozumiem. Za to w pracy czytać będę Was codziennie, to będzie sposób na tzw. bycie na czasie, Nadia jest z ostatniego dnia lutego i zazwyczaj jak pisałyście o jakiś nowościach z dzieciakami, to za tydzień, jak w banku moja niunia robiła to samo. A ja byłam spokojna, ze wszystko jest ok, fajne prawda?! Zuziu, my jemy już od tygodnia zupki jarzynowe i kaszki (te z kina od nestle), wcina aż sie jej uszy trzęsą. Soki jej nie wchodzą a deserów nie próbujemy, zresztą poleca się dokarmianie od jak najmniej słodkich potraw, bo później jest ciężko dzieciaczki przestawic. Na pierwsze karmienia polecam folie na siebie i dziecko i dywan, po co się później denerwować i ze ścierą na kolanach... U mnie wielki remont i jestem 2 tygodnie na wygnaniu, rodzice i teściowie aż pieją z zachwytu, nie wiem tylko czy to wytrzymammy. Także w kinie znów mnie nie będzie, a pokojówki nie mogę odżałować, a jest chociaż czego żałować? pzdr Kinga i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 04.07.03, 21:17 Nooo witamy Kinga! 4600 to już całkiem niezła waga... Chwila moment i dogonicie wszystkie dzieciaczki lutowe! Musimy koniecznie zobaczyć się jeszcze przed początkiem sierpnia! Bo potem to pewnie będą problemy z wolnym czasem... Kupiłam dziś sobie taką chustę do noszenia dzieci (sling się to to nazywa)... Tylko nie mam pojęcia jak w tym mam bąbla ułożyć. Niby jest instrukcja, jakieś rysunki... ale to wszystko nie powiem co warte Moze macie kogoś znajomego, który korzysta ze slinga?? i pokazałby mi jak sie w tym dziecko układa?? A tak w ogóle to kupiłam tą chustę, żeby na kilka dni skoczyć w góry... Z wózkiem nie wszędzie się da pójść, do nosidełka na plecach Dominika za mała, do takiego noszonego z przodu nie mam przekonania... więc pozostał sling... Tylko jak się go używa)) Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Luty 2003 04.07.03, 22:19 Witam serdecznie. Z zainteresowaniem czytam o Waszych pociechach. Moja Julka jest z 12 lutego i nie chce soków i słoiczków. Bardzo smakuje jej kleik ryżowy i Sinlac. A teraz z innej beczki - ja mam nosidełko takie do noszenia dzidzie przodem i juz dwie wyciechki w nim zaliczone. Julka była zachwycona, oglądała świat z ogromnym zainteresowaniem. O leżenie w wózku toczymy boje, bo ona nie chce już leżeć, a z samoszielnym siadaniem jest jeszcze słabo. Pozdrawiam Kinga i śpiąca już Julka Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 05.07.03, 00:26 Hejhej! A Weronika dała mi dzis popalic. Nie wiem co się z nią stało...Najpierw rankiem pokarmieniu pospała z 1,5 godzinki. Obudziła się około 7 i zaczęła poranną gimnastykę. Mała seria kopniaczków..tak z godzinkę wytrzymałam i o 8 w końcu usatysfakcjonowana "wykopała" mnie z łóżka. Bardzo była z siebie zadowolona i wyspana, czego o mnie niestety nie mozna było powiedzieć. W ciągu dnia zwyczajnie padałam. A moje maleństwo tak do 20.30 zasnęło 3 razy, na 15 i 40 minut i raz na 1,5 godziny, a normalnie śpi do 9 (po jedzeniu ok 5-6), a potem jeszcze jedna dłuższa drzemka 2-3 godzinki i ze 3 krótsze 30min.-1,5 h. A jeszcze z tego niewyspania nie byłam w formie żeby iść na spacer, bo bałam się, że przy schodzeniu z 2 piętra spadniemy ze schodów (chyba powinnam zacząć chodzić spać przed 21, tak jak ona, wtedy będę wyspana). I chyba jednak rosną jej zęby, nic nie widać, ale bardzo jest nerwowa od 3 dni i dzis przez cały dzień nie wyjmowała łapek z buzi. I moze dlatego nie mogła spąc w dzień, nawet jak juz miała oczka jak szpareczki ze zmęczenia. Poza tym mam problem przy przewijaniu. Od razu jak zdejmuję pieluchę łapie się za oba kopytka i nie puszcza, prawie siłą muszę dopinać pampersa. Juz dawno tak robi, ale teraz strasznie się wkurza jak jej przeszkadzam :o))) Poza tym robi dziwną rzecz..jak ja ja kładę na brzuszku to błyskawicznie przekręca się na plecy, ale jak sama przewróci się na brzuszek to zazwyczaj, zamiast się przekręcic, zaczyna się awanturować i domagać obrócenia na plecy (nawet nie wiem po co, skoro po 3 minutach znowu jest na brzuszku). I juz wiem, że nie lubi soczków przecierowych...jeżeli nie jest klarowny to nie wypije...Poza tym, jakiś czas temu się złamałam i nakarmiłam ją jabłkiem ze śliwką (takie od 7 miesiąca), żeby zwalczyc jej problem z kupkami. Pomogło na tydzien....Niestety już znowu problem powrócił...buuuuu...I nie wiem, czy próboweac w nią jutro wmusić kleik ryżowy, chciałam sprawdzic, czy jej zasmakuje. Ale gdzies czytałam, że kleik ryżowy może potegować takie dolegliwości wydalnicze. A w poniedziałek znowu idziemy się ważyć, bo nasza pani doktor wraca z urlopu. Co prawda Mała nadal jest dość chuda...ale mam nadzieje, że do poniedziałku to tak z 5700 bedzie ważyć :o))) Ja juz nie chce jej niczym więcej dokarmiać, bo ona nic więcej nie chce... Pozdrawiam cieplutko (choc lato za oknem jakieś szemrane się zrobiło) Ula Odpowiedz Link Zgłoś
riddle1 Re: Luty 2003 22.10.03, 16:00 Cześć Kingo!!!! Wreszcie Cię dorwałam,ale nie wiem czy jeszcze tu zaglądasz.... Może się przypomne, Kaśka z "patologii" z Solca ( ta z tą nerka... ) Zgubiłam wasze adresy i telefony, i teraz usilnie próbuję Was wszystkie odszukać na edziecku. Mój priv. riddle1@gazeta.pl. Jesli bedziesz miała ochotę odkurzyć tę znajomość to czekam. Pozdrawiam Ciebie i Nadie Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 04.07.03, 23:48 Witojcie kobiałki Cieszę się że dołączyłaś Kingo Może zróbmy jakieś duże spotkanie lutowe naprzykład ostatniego lipca tak żeby były wszystkie dzieciaczki z mamuśkami jeszcze przed pracą pomyślcie i napiszcie my wracamy 30 lipca fajnie by było się spotkać czekam na zgłoszenia Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 05.07.03, 00:42 No najwyzszy czas Kinga) Witam równie serdecznie Pysię Z tym 30 to średni pomysł jak dla mnie bo będę na wakacjach ale w okresie letnim to norma,że się nie da wszystkich złapać.Może uda się nam spotkać w kinie? Dziś nie próbowałam Młodej karmić niech sobie odpocznie Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.07.03, 01:14 Ja tylko podalam propozycję a kiedy wracacie Zuziu??? Może wiesz kiedy Kasia będzie no i przecież Monika nie idzie do tyry( buuuuuuuuu....) pierwszego tylko jakoś później... Piszcie jakoś się dogadamy ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 07.07.03, 20:36 Czesc Dziewczyny! Juz wrocilam Ja tez sie pisze na spotkanie u Kingi, tylko od 1 sierpnia najwygodniej by mi bylo po poludniu (przed poludniem bedzie przychodzic juz opiekunka, zeby sie poznawaly z Baska - 19 sierpnia niestety wracam do pracy. Mysle zreszta, ze termin jeszcze obgadamy zanim Tygrys i Zuzia wyjada na urlop. Moj wyjazd udal sie - bylismy w Krynicy Morskiej, Baska spedzala caly dzien na dworzu (poza jednym dniem kiedy padalo). Bardzo lubila spacery, zwlaszcza po lesie (ale lisciastym!) - tyle drzew naraz i do tego jeszcze sie ruszaja Niestety odkryla, ze zarowno drzewa jak i jej wlasny wozek lepiej wygladaja z gory - domagala sie brania na rece, probowalismy ja prztrzymac, ale jak zaczela sie dusic od placzu [to byl pewnie swietny tric ]- poddalismy sie (: na szczescie w domu potrafi sie sama zabawic i nie kaze sie nosic, chociaz zrobila sie ostatnio marudna - mama wrazenie, ze chyba ja mecza zeby (: zaczynam to zreszta odczuwac podczas karmienia - chyba sobie probuje masowac dziasla (: Zuziu, ja od wczorajk zaczelam proby wprowadzania Basce zupek - wyglada na to, ze jej smakuje (zupka marchwiowa Gerbera) ale i tak jest cala w niej wymazana - koniecznie musi sprawdzic reka co ma w buzi, potrzec sie po nosie o zlapac lyzeczke, ktora ja karmie - w efekcie jak w kazdym przypadku - wszystko jest w marchwi (: Czy wiecie moze jak sprac plamy z marchwi - czy to jest w ogole mozliwe? jak nie, chyba bedzie jadla rozebrana (probowalam wczoraj ubrac ja w sliniak z rekawkami - dodawali do jakiejs gazety dzieciecej, zanim przynioslam zupke, juz sie z niego rozebrala (: A co z kinem w tym tygodniu? Czy ktos sie wybiera? Wiecie co graja? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 07.07.03, 20:45 hej dziewczyny a czy po podaniu jakiegoś słoiczka, przystawiacie dzieci do piersi? bo Leoś troche zjada np 1/3 marchewki z jablkiem ale zaraz woła cyca tak jakby mówił matka fajny ten słoik ale teraz daj mi cos do jedzenia! aha wiecie kupiłam mu matę tiny love, używaną, bo nowe mają obłędne ceny....bardzo łądnie się na niej bawi, naprawdę polecam- do tej pory kompletnie nie umiał przewrócić się z plecków na brzuszek a jak go położyłam na macie, zrobił to błyskawicznie, był po prostu ciekaw co tak szeleści pod nim- znalazł chłopak motywację do cwiczen i tez kaszle i sama nie wiem czy cos go bierze, czy się wygłupia, ale boje sie bo ja i Antek znowu lecimy na antybiotykach.... moja odpornosc po porodzie spadła do zera pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 07.07.03, 21:07 Ja daje pic w miedzyczasie (tzn. podczas karmienia zuipka) bo Baska sprawiala wrazenie, jakby sie zapchala ale poniewaz na razie bardziej przypominalo zabawe w jedzenie niz samo jedzenie (dopiero byly dwie proby), dawalam jej zaraz po tym cycka. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 05.07.03, 15:23 Ja jestem za spotkaniem!!!!!!!!!!!!! Jak skończy sie u mnie remont i wykaraskam się z pudeł to może zrobimy bibkę u mnie. My kobietki mamy niedługo obie imieniny i można by to ładnie sprytnie połączyć. Kiedy Zuziu wyjeżdżasz na urlop? Bo może zanim wyjedziesz to z wakacji wróci Agata i Kasia. Przecież nam wystarczy tylko jeden dzien a właścicie popołudnie! Do połowy lipca siedzę na kieleczczyźnie, potem stolica i generalne porządki, do pracy idę około 6 sierpnia. Dla chcącego nic trudnego, trzeba pogrzebać w kalendarzach i wybrać termin, a potem stawić choćby nie wiem co! Kinga i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 05.07.03, 20:03 Postanowilam napisac, zeby pocieszyc troche mamy wracajace wkrotce do pracy. Macierzynski skonczyl mi sie miesiac temu wiec moge juz z perspektywy czterech tygodni podzielic sie swoim doswiadczeniem. Wprawdzie pracuje na pol etatu (2 i 3 dni w tygodniu w zaleznosci od tygodnia) wiec jest mi troche latwiej ale zawsze to jakies pierwsze spostrzezenia (nie ma mnie w domu od 7 do 17). Poczatki byly trudne, nie ukrywam. Jasiu nadal jest karmiony piersia wiec mam niezla gimnastyke zeby dopasowac sie do godzin karmienia. Jestem budzona o dziwnych porach w nocy (od 1 do 5), w pracy co 4 godziny ewakuuje sie do toalety zeby sciagac pokarm (jak sie niektore zebrania przedluzaja to nie jest mi wesolo ; ), po pracy pedze na leb na szyje bo wiem, ze wkrotce maly bedzie glodny. Przeszlismy przez kolejny kryzys laktacyjny, zarwalismy kilka nocy (Jasiu chyba tesknil i objawialo to mu sie przez niespanie). Ale teraz chyba juz sie do tych zmian przyzwyczailismy. A na pocieszenie dodam, ze wraz z powrotem do pracy waga ruszyla w dol - juz minus 3 kg - (nie mam czasu tak podjadac jak do tej pory) Tak wiec glowa do gory, jakos to bedzie! Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 05.07.03, 21:16 Wiesz Asiu - z tym powrotem do pracy to jest tak, że ja nie boję się, że mała będzie głodna, że ktoś jej krzywdę zrobi jak mnie nie będzie itp... Ja ma po prostu świadomość, że stracę coś co się już nigdy nie powtórzy... Praca jest ta, może być inna. A dziecko i jego rozwój nie zatrzyma się i nie poczeka, aż mama wróci z pracy. Nigdy wcześniej bym nie powiedziała, że takie życie jak teraz mam mi się będzie podobać... zupki, kupki, spacerki itp... Ale po wczorajszej wizycie w pracy, po tym jak zobaczyłam jak dziewczyny są zestresowane, bo klienci, bo terminy itp to stwierdziłam, że mi takie spokojne życie w domu, z uśmiechającym się dzieckiem, z tymi zupkami i kupkami zupełnie odpowiada. I najbardziej mnie dołuje, że nie mogę sobie pozwolić na takie właśnie życie. Bo w tym naszym pięknym kraju to na takie zycie mogą sobie pozwolić tylko nieliczni tak naprawdę. Bo wiele rodzin, w których kobieta nie idzie do pracy po macierzyńskim, żyje od dziesiątego, do dziesiątego, oszczędzając na czym się da... Ehhh wyżaliłam się, ale wcale lepiej mi się nie zrobiło Co do spotkania to chętnie, chętnie. Nie ma mnie w Wawce gdzieś w okolicach 21- 28 sierpnia. A do pracy wracam 4 sierpnia. Jak już będe pracować to w zasadzie też nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się spotkać. Tylko oczywiście po południu - najchętniej w jakiś piątek, bo będę kończyć o 13-stej Aaa i jeszcze a propos nosidełka... Któraś z was pisała (niestety nie pamiętam która a forum gazetowe chodzi tak koszmarnie dziś, że nie mogę sprawdzić), że nosi swoją dzidzię w takim nosidełku na brzuchu. Ja się pytałam dwóch rehabilitantów o takie nosidełko i obydwoje mi powiedzieli, że w czymś takim to mozna dziecko zabrać do sklepu, na króciutko. W takim nosidełku za bardzo obciążony jest kręgosłup i biodra. Tak więc na dłuższe wyprawy się nie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 05.07.03, 21:30 Witam Ja jestem jak najbardziej za spotkaniem) Zresztą wiadomo- towarzyskie ze mnie zwierzę Nie ma mnie między 20.07 a 2.08 a poza tym jestem otwarta na propozycje Co do powrotu do pracy to długo w domu dyskutowalismy i ustaliliśmy,ze nie wracam.Pensję w państwowej Służbie zdrowia i tak mam do bani-zarobiłabym akurat na opiekunkę,może złobek tańszy ale Werka za mała.Zresztą jako samotna matka dostanę z ZUS połowę pensji(to nie zasiłek taki duży tylko płaca g.....niana)więc jakoś sobie poradzimy-mam nadzieję.Zycie gospodyni domowej bardzo mi odpowiada co mnie samą dziwi bo kiedyś sobie nie wyobrażałam siedzenia w domu i gotowania zupek-ludzie się zmieniająI doszłam do wniosku,że do macierzyństwa się dorasta-kiedyś pewnie by mnie załamało a teraz dojrzałam wewnętrznie do bycia mamą-musiałam przekroczyć tę magiczną trzydziestkę Do Tygrysa-jeśli pamiec mnie nie zwodzi to wszystkiego dobrego dla Baśki z okazji ukończenia 5mies-trafiłam czy nie? Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 05.07.03, 22:17 Wy tu tak o pracy. Sama mialam te dylematy. Ledwo urodzila, juz sie zaczelam martwic. Koszmar! W ogole trzeba podziekowac wszystkim tym, ktorzy wymyslili urlop macierzynski trwajacy ponizej pol roku. Nawet kaza dzieci karmic do 6 miesiecy sama piercha, bo jest mniejsze ryzyko alergii, a tu prosze... panowie z rzadu zadecydowali. Ja zaczelam pracowac zaraz po macierzynskim, bo nie dawalismy sobie rady. Na razie nie narzekam, bo jestem w tak komfortowej sytuacji - wymyslilam, ze bede pracowac w domu i szef sie zgodzil. Kochany szefus! Mam prace redakcyjna, wiec da sie to robic w domu. Zobaczymy, na jak dlugo, ale zawsze to wiecej chwil spedzonych z dziecinka. Mamom "normalnie" pracujacym serdecznie wspolczuje... i podziwiam. Chociaz widzialam tylko Zuzie, tez bardzo chetnie sie dolacze do spotkania. Termin obbojetny. Moze wczesniej do kinka sie wybiore. Do Moniki: czy jest szansa na zabranie nas wozem z Choszczowki w ktoras srode? Pozdrawiam, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 05.07.03, 23:36 W tą srodę będę miała samochód tak więc możemy jechac na Ursynów przez Choszczówkę No chyba że po wtorkowym szczepieniu mała będzie chorowała... tfu, tfu przez lewe ramię Podaj mo może adres i telefon na ten adres gazetowy to sprawdzę sobie jak tam do was dojechać... bo to jakiś koniec świata prawie... zupełnie jak Ursynów Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.07.03, 00:10 Super, moze wreszcie bedzie wyprawa do kina. Bardzo sie ciesze! Oby tylko Iduska nie plakala. Odpisalam na maila gazetowego. Dobrej nocy. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.07.03, 00:41 Cześc Baby Ja jadę 16 tego lipca wracam 30 lipca nie wiem czy pisałam czy nie???? Fajnie się jakoś tak rodzinnie u nas w wątku zrobiło )) Zuziu nie wiesz kiedy wraca Kasia??? Monika ile czasu dzidzia może być noszona w nosidełku Ty i Zuzia zawsze dysponujecie wiedzą fachową i doświadczeniem więc prosze o wsparcie merytoryczne bo właśnie dziadek uprzedził moje zakupy i mamy na wczasy nosidełko ???? Dzięki pozdrawiam Wszystkie luciaki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.07.03, 10:20 Witam! No to jednak pamięć mnie zawodzi-postarzyłam Basię o 3 dniWidać starzeję się Z tymi nosidełkami to opinie są rózne-jedni ortopedzi krzyczą,ze absolutnie a inni,że wręcz odwrotnie-w nosidle dzidziuś się przytula,ma rozstawione nóżki itp.Ja wychodzę z założenia,że przesada w żadną stronę nie jest wskazana i małą nosiłam ale starałam się nie za długo.Podobno nie powinno sie przekraczać dwóch godzin dziennie i coś w tym jest bo po ok 1,5godz np na zakupach Werka się wkurzała i trzeba było kończyć-mądre dziecko- sama wiedziała ile możeUważa,ze nosidełko w pewnych sytuacjach bardzo sie przydaje i tyleZ tym,że trzeba pamiętac by nie nosić długo malucha w upały- przytulony błyskawicznie się przegrzewa!Ja swoje nosidełko już odsprzedałam bo było do7.5kg na brzuch a potem już na plecy a taka forma kompletnie mi nie odpowiadała. Co do Kasi to nie wiem kiedy wraca?Nawet nie pamiętam czy pojechała na dwa tyg czy dłużej?Niestety pamięć mam potwornie dziurawą-to podobno przez hormony Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.07.03, 11:14 Jak chcecie, mozecie zobaczyc Idusie. Obsliniona, ale juz z pierwszym zebem. Zawsze wodzi wzrokiem za aparatem. Inne zdjecia nie weszly Anita Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.07.03, 11:15 Oczywiscie, zapomnialam o linku. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6823690 Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 07.07.03, 20:04 eeehhh napisałam post o tych nosidełkach i mi wcieło No to jeszcze raz tylko w skrócie - z nosidełek można korzystać ale z umiarem po prostu. Dziecko w takim nosidełku wisi, ma mocno obiążony kręgosłup i bioderka. U nas na dodatek było to wzmożone napięcie mięśniowe, które pogłębia się jeżeli nosi się dziecko w nosidełku przodem do osoby noszącej. Co do krzyków, pisków i innych odgłosów to moja Dominika tak piszczy, że aż uszy bolą. I ostatnio nauczyła się pokasływać... nic jej nie jest, żadnego kataru, przeziębienia, tylko takie pokasływanie jak sobie przypomni A co do spotkania to ja chętnie, nawet bardzo chętnie! Zaproponujcie jakiś termin, cobysmy wszystkie były w Wawce. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 07.07.03, 10:39 Cześć! Co słychać? Pogoda swietna-nie? Tylko współczuć ludziom na urlopach Wczorajdostałam sms od Agaty(Fringilii)że na Mazurach dramat tak leje Wracają ok środy.U nas mały sukces-udało mi sie wczoraj nakarmić Werkę jabłkiem- nie za dużo ale i tak fajnieMusiałam jej zmieszać z moim mleczkiem i wtedy zjadła-matka oszustka Powiedzcie proszę jakie dziwne zabawy mają wasze dzieci? Bo ja od kilku dni dostaję zawału gdy Młoda zaczyna ćwiczyć głos Polega to na tym,że leży i wydaje różne coraz głośniejsze dzwięki tak jakby próbowała co jej się uda wydobyć z gardła.Jest to charczenie,rzężenie,pomruki itp.Mogłaby spokojnie podkładać dźwięk do horrorów! A ja mam wrażeni,że się dusiCzasem kończy napadem kaszlu a ja nie mam pomysłu jak z tym walczyć- chyba przeczekam Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 07.07.03, 12:32 Nie walcz z tym, Zuziu, tylko sie smiej. Ja boki zrywam, bo mala cwiczy glos jak spiewaczka operowa. I to od rana, kiedy rodzice jeszcze chca spac. Odkryla niedawno, ze mozna wlasnie wydobywac glos z samego konca gardla i tez sie krztusi przy tym. Trzeba obserwowac i nadsluchiwac. Ciekawe, co dalej beda odkrywac. Ostatnio smieje sie jak lobuziak. Zobaczyla jamnika, jak skacze do pilki i go wysmiala. My nie mamy psa, wiec dla niej to jest istota zjawiskowa. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 07.07.03, 13:13 Hehe! Jakbym słyszała Weronikę...albo jej starszego o miesiąc sąsiada na pobliskim balkonie. Oboje tak pieją, że zagłuszają ptaszki :o)))) Ostatnio takie "śpiewy" włączają sie jej, o zgrozo, o 7 rano, kiedy ja chciałabym jeszze przez godzinkę spokojnie podrzemać, ale nic z tego :o)))) Poza tym cuda wyprawia leżąc na macie. Nie obserwuję jej cały czas, więc nie do końca wiem jaka ma technikę przemieszczania, ale potrafi w ciągu kilkudziesięciu sekund znależć się całkowicie na podłodze pokonawszy odległość ok. 1 m i zabiera się za "obgryzanie" nogi od stołu :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 07.07.03, 13:35 A my dziś po północy wrócilismy z Mazur, byliśmy od piatku. POgoda była super, ciepło słoneczko, tylko wczoraj jak wracaliśmy to zaczęło mocno padać. Maluchy cały dzien na dworzu, ja odpoczęłam, super. Wiedzialam, że3 Fringilla też na Mazurach, ale niestety się nie spotkałyśmy Moja mała ostatnio uwielbia wszelkie papier, mruczy, gniecie. A jak się złości jak zabieram. Pozdrawiam Asia, która musi posprzątać cały ten powyjazdowy bałagan Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb cos nie tak mi sie wkleila odpowiedz 07.07.03, 20:39 Czesc Dziewczyny! Juz wrocilam Ja tez sie pisze na spotkanie u Kingi, tylko od 1 sierpnia najwygodniej by mi bylo po poludniu (przed poludniem bedzie przychodzic juz opiekunka, zeby sie poznawaly z Baska - 19 sierpnia niestety wracam do pracy. Mysle zreszta, ze termin jeszcze obgadamy zanim Tygrys i Zuzia wyjada na urlop. Moj wyjazd udal sie - bylismy w Krynicy Morskiej, Baska spedzala caly dzien na dworzu (poza jednym dniem kiedy padalo). Bardzo lubila spacery, zwlaszcza po lesie (ale lisciastym!) - tyle drzew naraz i do tego jeszcze sie ruszaja Niestety odkryla, ze zarowno drzewa jak i jej wlasny wozek lepiej wygladaja z gory - domagala sie brania na rece, probowalismy ja prztrzymac, ale jak zaczela sie dusic od placzu [to byl pewnie swietny tric ]- poddalismy sie (: na szczescie w domu potrafi sie sama zabawic i nie kaze sie nosic, chociaz zrobila sie ostatnio marudna - mama wrazenie, ze chyba ja mecza zeby (: zaczynam to zreszta odczuwac podczas karmienia - chyba sobie probuje masowac dziasla (: Zuziu, ja od wczorajk zaczelam proby wprowadzania Basce zupek - wyglada na to, ze jej smakuje (zupka marchwiowa Gerbera) ale i tak jest cala w niej wymazana - koniecznie musi sprawdzic reka co ma w buzi, potrzec sie po nosie o zlapac lyzeczke, ktora ja karmie - w efekcie jak w kazdym przypadku - wszystko jest w marchwi (: Czy wiecie moze jak sprac plamy z marchwi - czy to jest w ogole mozliwe? jak nie, chyba bedzie jadla rozebrana (probowalam wczoraj ubrac ja w sliniak z rekawkami - dodawali do jakiejs gazety dzieciecej, zanim przynioslam zupke, juz sie z niego rozebrala (: A co z kinem w tym tygodniu? Czy ktos sie wybiera? Wiecie co graja? kasia Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 07.07.03, 21:42 Jedziemy do kina. Hurra! Dzieki Monice, ktora zabierze nas swoim samochodem. Dziekuje, Moniko, ze sie zadeklarowalas. W Multikinie szykuje sie film dla nastolatkow pod tytulem "Wpadka" www.multikino.pl/index.php/opisy/9003257Pozdrawiam, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 07.07.03, 21:55 Taaa...a w Krakowie grają Dwie Wieże, widziałam tylko na DVD i chciałabym zobaczyc na dużym ekranie, ale jak dziecko zniesie 3 godziny??? Ula Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 07.07.03, 22:06 dziewczyny pytałam już w wątku waga luty 2003, ale powtórzę się, jakich pampersów - chodzi mi o rozmiar używacie? nie wiem czy przejsc juz na czworki czy nie będa za wielkie? Leo waży 7850g, a te trójki to tak dopinaja sie na styk i ciągle zjeżdżaja mu pod brzuchol pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 07.07.03, 22:26 Hmm...wstyd się odzywać, ale ja dopiero co zmieniłam na 3, bo wcześniej nie miałam po co :o(((( Idę jutro na ważenie...ciekawe ile teraz Weronika waży...aż się trochę boję, że znowu za mało, a ja juz nic więcej w nią nie wmuszę....osiągnęłysmy tymczasowy kres możliwości. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 08.07.03, 00:12 My na 4-rkach to już ze dwa albo trzy tygodnie jedziemy. Ja nie lubię jak pielucha zapina się na końcówkę przylepców i jak małej pieluszka zsuwa się prawie z pupy. A w 4-rkach nie ma takiego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 07.07.03, 23:42 Witam! Wreszcie cos się ruszyłoOd razu milej poczytać! Kasiu witamy po urlopiedobrze,ze trafiliście zalesione miejsce hehe...U nas dziś nie udalo się powtórzyć wczorajszego sukcesu z jabłuszkiem-werka jest prytniejsza niż mi się wydaje i kapnęła się,że coś tu nie gra No nic będziemy dalej próbować Ciesze się,że wreszcie wiecej nas wybiera sie do kina-nie tak jak ostatnio kiedy byłam sama Tylko,żeby nie padało bo sie z wózkami nigdzie nie pomieścimy.Co do charkotów Młodej to ja juz się przyzwyczajam,dziś doprowadzała babcię do ataku serca)Na szczęście jej"mody" na określone zachowania szybko zmieniają się na inne. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Luty 2003 08.07.03, 00:54 HA może będzie to 600 post!!!!!!!!!!! Jak nie będę pisała przez godzinę i ktoś mnie nie uprzedzi..... My to mamy tempo!)) 600 postów BRAWO Tygrysa w kinie chyba nie będzie no chyba,że własnie będzie padało. Mamy zaplanowany wyjazd ) Cześć Kasiu!!!! też pomyślałm o tych drzewach)) Co do pieluch to Baska nosi te do 9 kg.ale dzisiaj stwierdziłam że następna paczka będzie już większa bo moje dziecko zapaskudził mi dzisiaj całe wyrko tarzając się w zabawowym szalonym tempie przebierając nogami i rękoma rozmazała się cała zawartość a raczej to co się wyślizgnęło fatalne(((( sorry no a jeżeli chodzi o wydawanie dzwięków??!! to moje dziecko robiło takie arie i charkoty oraz kaszlało trzy tygodnie temy teraz zaczyna swoje wywody jak masuję jej dziąsła albo jak sama włorzy paluchy do buźki i ogólnie zamilkła.... chyba kosztem robienia mostków. Tak się wygina,że czasami aż mnie serce boli,że coś sobie zrobi szok)) no i przewroty i podnoszenie tłowia. jedzonko też już Baśki nie fascynuje ostatnio nawet jabłuszko nie wchodziło )) chyba dlatego,że ją pochwaliłam ))) No nie wiem coś miałam napisać ale mam amnezję po porodzie chyba hormony??? tak??? dzięki za wiadomości o nosidełku. A teraz napiszcie mi gdzie kupić jakieś fajne i w normalnych cenach cieplejsze ubranka bo letnich kiecek Młoda ma więcej niż mamusia a na wyjazd jakiś dresik spodenki bluzy może pajace będą potrzebne więc proszę o jakieś namiary Wózek kupię Inglesinę znalazłam już ofertę widziałam i w czwartek jedziemy po nią, wiem że jest wielka krowa ta inglesina ale takie mi się podobają najbardziej i jest super miękka AAAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaa własnie miałam napisac idaro że ma słodkie dziciątko i w czasie kiedy ona męczyła się na porodówce ja już z Baśką byłam dwa piętra wyżej i siedziałyśmy w szpitalu do soboty chyba to był 8.02 więc może się widziałyśmy?????? Czy wasze dzieci zaczynają jeśc więcej??? Bo Młoda dzisaj przez sen jadła trzy razy a do rana jeszcze 5 godzin pozdrawiam Tygrys i Baśka 02 luty 2003 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775279 Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 08.07.03, 09:54 Tygrysie, bylam w szpitalu od czwartku do niedzieli. Mialam cesarke, wiec pierwszego dnia nie lazilam po korytarzach. Wypuscili mnie wczesniej (z nawalem) za dobre sprawowanie. Moze sie minelysmy. Jestem blondyna z kreconymi wlosami Brzmi jak ogloszenie matrymonialne My uzywamy jeszcze "trojeczek", ale Huggies. Mala byla uczulona na poczatku na Pampersy i tak jakos zostaly te Huggiesy. Do zobaczenia w kinie! Ja bede dzwigala fotelik samochodowy. Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 08.07.03, 10:46 ha ha ha no to może rzeczywiście się widziałyśmy bo ja tez po cesarce leżałam w salce na przeciwko recepcji przy łazience a potem mnie przeflancowali na psn. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 08.07.03, 12:53 Nam została jeszcze jedna paczka pieluch-3 (32szt), ale już czekają kupione 4. Nawet otworzyłam i przymierzyłam jedną, pasuje idealnie, nie trzeba nic naciągać. Mała troszkę marudna, bardzo towarzyska się zrobiła i kiedy mnie widzi buzia jej się śmieje od ucha do ucha. I ma jakiś dziwny zwyczaj, o 7 rano ciąga mnie za koszulę nocną, gada, piszczy, grucha (do tego potrzebuje dużo sliny i potem się krztusi i kaszle, co jej zdaniem jest bardzo śmieszne), kiedy ja już otworzę oczy jest cisza. To chyba za to, że nie kładę się z nią spać tylko siedzę przy komputerze do 24:00. Jeszcze się nie przekręca z brzucha na plecy, mam nadzieję, że jednak to niedługo nastąpi. Za to uwielba słuchać opowiadań o Panu Kuleczce, sama je bardzo lubię i mąż również, ale mamy lekturę. POZDRAWIAMY Mama i Lenka 16.02.2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 08.07.03, 13:49 No no Tygrysie będziesz musiała jakoś odkupić swoją nieobecność Swoją droga nie ma to jak szpitalne znajopmości-musiałyście się widzieć,w końcu to nieduży oddziałAnita powinnas jeszcze dopisać,że lubisz dzieci i spacery w blasku księżyca byłoby bardziej matrymonialnie) Co do pieluch to my jedziemy na Huggiesach-uważam,że to najlepsze pieluchy.Jeszcze używamy tych 5-9 ale to juz ostatnie podrygi.Czeka już karton M. niestety M-ek jest już o 18szt mniej w kartonie a cena ta sama Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - a Weronika znów urosła 08.07.03, 15:33 Heeej :o)))) Byłysmy dziś u lekarza...i na szczęście to koniec dodatkowych wizyt w celu zbadania wagi. Mała waży 5700 i jest zdrowiutka. Jeszcze przez najblizsze pół roku będziemy co 6 tygodni kontrolowac mocz, żeby sprawdzić czy przypadkiem nieco nieprawidłowo zbudowana lewa nerka nie sprawia kłopotów ale chyba wszystko będzie dobrze :o)))) Pozdrawiam Ula (strasznie dziś szczęśliwa) Ps. Umieściłam nowe zdjęcia na zobaczcie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5792349&a=6862482 Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 08.07.03, 16:39 Zuziu - a po ile wychodzą te huggiesy M-ki? Pytam bo mam znajomego, który pracuje w hurtowni z pieluchami między innymi. Ma mi powiedzieć ile kosztuje sztuka - tylko problem jest taki że trzeba 10 paczek kupić Ale może jak by było jakoś taniej to któraś z was by chciała? Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 21.07.03, 22:52 Wreszcie w domu, choc teraz już tęsknie za lenistwem u rodziców )) Dosłownie paaaaaaaadam na pysk, cif wyżarł mi paznokcie, dziecko płacze w zapomnieniu, nóg nie czuję od kolan w dół a kurzu i bródu tylko troszkę mniej, kuchnię dowiozą dopiero w środę, także dopiero następny weekend powinien być już przyjemny. WNIOSKI: Kolejny remont co najmniej za 10 lat. Z nowości, moja córa śpiewa razem ze mną: aaaa aaaa szare bure kotki... jest wtedy rozkoszna, najpierw patrzy z zaciekawieniem a potem próbuje się dopasować z tym aaa i fantastycznie jej to wychodzi. DZiś miałyśmy pierwsze starcie z opiekunką, fajnie tylko tak gdzieś w środku coś mnie chwyta, że obca baba z moim skarbem, aniołkiem, perełką itd się przytula i bawi. Niby ok, jestem bardzo zadowolona z wyboru, ale jak tu zostawić takie maleństwo. Do pracy za 2 tygodnie! Na stos tych co wymyślili 16 tyg. urlop macierzyński!!!! Witamine d3 bierzemy po 1 kropli dziennie, pod warunkiem, ze nie zapomnę Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 21.07.03, 22:53 Wreszcie w domu, choc teraz już tęsknie za lenistwem u rodziców )) Dosłownie paaaaaaaadam na pysk, cif wyżarł mi paznokcie, dziecko płacze w zapomnieniu, nóg nie czuję od kolan w dół a kurzu i bródu tylko troszkę mniej, kuchnię dowiozą dopiero w środę, także dopiero następny weekend powinien być już przyjemny. WNIOSKI: Kolejny remont co najmniej za 10 lat. Z nowości, moja córa śpiewa razem ze mną: aaaa aaaa szare bure kotki... jest wtedy rozkoszna, najpierw patrzy z zaciekawieniem a potem próbuje się dopasować z tym aaa i fantastycznie jej to wychodzi. DZiś miałyśmy pierwsze starcie z opiekunką, fajnie tylko tak gdzieś w środku coś mnie chwyta, że obca baba z moim skarbem, aniołkiem, perełką itd się przytula i bawi. Niby ok, jestem bardzo zadowolona z wyboru, ale jak tu zostawić takie maleństwo. Do pracy za 2 tygodnie! Na stos tych co wymyślili 16 tyg. urlop macierzyński!!!! Witamine d3 bierzemy po 1 kropli dziennie, pod warunkiem, ze nie zapomnę Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 08.07.03, 16:22 Tak, chodzilam jak lunatyk po korytarzu szpitalnym, ale widzialam tylko polozne Czasami spogladalam przez szybke na dzieciatka, ktore lezaly bez mam pod jakas aparatura. Moja mala pierwszego dnia tez byla na Florydzie, bo byla jakas zziebnieta. Nic dziwnego, za oknem byla podobno sniezyca. Ach, te wspomnienia. Do Umargos: twoja malutka jest po prostu drobna, ladnie wyglada, przeciez nie chcialabys, zeby wyglada jak maskotka Michelina Umiescilam jeszcze zdjecie Idusi usmiechnietej w wieku 2,5 miesiaca. Huggiesy gora! Anita Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 08.07.03, 16:24 Znowu zapomnialam dodac link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6823690&a=6865791 Nie wiem juz, czy to te hormony, czy sie starzeje... Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 08.07.03, 17:29 IDaro no co ty chcesz od Michelina ????? takie słaodkie są bobaski np. Moja Basieńka jaka ona fajna z tymi fałdkami Widziałam dzieciątko umargos i jest normalna ja nie wiem co wy chcecie jest filigranowa a nie grubokoścista i tyle czy wszyscy muszą być tacy sami?????? Jeżeli chodzi o huggiesy to ja się piszę może znajdzie się kilka mam z Warszawy i kupimy te w hurtowni??? razem z Moniką Acha ja chcesz żeby pod każdym postem był link do foto twojej dzidzi to musisz sobie ustawić taką opcję w Moim forum i tam jest sygnaturka w której musisz wpisać link pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Luty 2003 08.07.03, 18:35 Witam, Ja jestem chętna na te Huggiesy, mieszkam w Otwocku, ale zawsze coś się wymyśli. Moja Jula przekręca się na brzuszek i strasznie jest z siebie zadowolona. Śmiesznie stęka przy tych ćwiczeniach Zamieściłam zdjęcia mojego Skarbusia. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6869823 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 08.07.03, 19:43 He he Monika chyba nie będzie problemu z ilością paczekJa oczywiście też się piszę. Za karton 87szt zapłaciałam 67zł czyli ok 77gr.Sprawdź proszę jak to wyjdzie w tej hurtowni i jak taniej to bierzemy Ula-Weronika jest słodką filigranową panienką.Jak Ją pokazałam tatusiowi werki to stwierdził,że nasza powinna brać z niej przykład Ot zdrajca...A Werka chyba się obraziła bo ogłosiła strajk głodowy Nijak dziś nie chce jeść-ostatnio robi tak dziwnie,jednego dnia je do oporu a drugiego wcale.A mnie piersi szaleją wrr wrr. Anita rzeczywiście wzrok przenikliwy-super zdjęcie To co? Widzimy się jutro w kinie a z tymi co nie dotrą jakoś będziemy kombinować Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 zdjęcia 08.07.03, 20:12 hej wrzuciłam nowe zdjęcia na zobaczcie - zapraszam tak pomyśłałam sobie że wy się znacie - Warszawianki a reszta nie... więc może dziewczyny powrzucacie swoje zdjęcia na zobaczcie? bo tylko wiem jak Zuzia wygląda no i niektórzy tatusiowie....a mamy to co? pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 08.07.03, 22:06 Hehe :o)))) uwielbiam eufemizmy...filigranowa tak naprawdę = chuda (przynajmniej w przypadku bobasa) za to jak ładnie brzmi...Dziękuje za miłe słowa. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 09.07.03, 10:13 No, wreszcie są zdjęcia mojej Leny. Zapraszam na "zobaczcie". POZDRAWIAM Mama i Lena 16.02.2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.07.03, 10:28 Ula przynajmniej masz kręgoslup zdrowy bo ja od noszenia mojego klocka czasami nie mogę się wyprostować a właśnie dzisiaj się dowiedziałam od mojej babci która wie wszystko najlepiej że BAśka dlatego jeszcze nie siada bo ma nadwagę i jest zdecydowanie za gruba tak więc o czym my wogóle mówimy ))))) najważniejsze,że zdrowa i Twoja i moja no i oczywiście zdjęcia są super!!!!!! Szkodaże mnie dziś nie będzie w kinie oj szkoda może chociaż łaskawie napiszecie jak było i kto był please please pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 09.07.03, 11:35 Tygrynio myślę że babcią się nie przejmujesz antek w wieku 5 miesięcy ważył 9,5 kg, wygladał jak mały budda, a moja mama tylko liczyła mu fałdki na rączkach a zacząl chodzić w 9tym miesiącu życia - naprawdę tak wcześnie! sama nie wierzyłam chyba waga niewiele ma wspólnego z postepoami w siedzeniu codzeniu itp. teraz porównując Leosia do Antka - wagowo - wszyscy się śmieją że Leo chyba miał być dziewczynka, bo jest póltora kilograma lżejszy niż Antoś w tym samym okresie pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 do Zuzi 09.07.03, 12:34 Cześć Mam propozycję Widze,że usiłujesz coś sprzedać i nic. Konkuręcja z allegro jest mocna bo dysponuje zdjęciami ))) Zuziu jak chcesz to możemy się kiedyś umówić podjedziesz z ubrankami i porobimy zdjęcia. Mówie całkiem serio. Chętnie Ci pomogę bo wiem że teraz na forum każdy chce zobaczyć a potem dopiero ewentualnie kupić ))). Pisz śmiało jakby co. Pozdrawiam serdecznie Wszystkie mamuśki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-Tygrys rządzi:-)) 09.07.03, 19:20 Tygrysie DZIĘKI!! Jesteś super Faktycznie usiłuję zepchnąc trochę majdanu bo przydałoby sie parę złotych na nowe-ONA znów z wszystkiego wyrasta!! no i zalegaja w domu a u nas juz się nie przydadzą Nawet dziwię się troszkę tym brakiem zainteresowania ale masz rację-chyba rozbija się o zdjęcia-niech żałują bo rzeczy są fajne heheBardzo chętnie wpadnę do Ciebie-rzuć termin bo ja praktycznie zawsze mogę.W kinie było fajnie jak-maluchy były grzeczne,mamy się napasły jak zwykleA co do grubości naszych pociech to ja tez słyszałam,że póżniej ewolucje robią te większe ale dla mnie to nie aż takie ważne. Słuchajcie-u mnie na osiedlu jest dziewczynka,która bardzo ładnie chodzi- oczywiście za rączki(wręcz biega) i ma-zgadnijcie-8 miechów!! Nie mogłam uwierzyc a jej mama mówi,ze stanęła w łózku jak miała 5 Na poczatku z nią walczyła a potem przestała i teraz całe spacery z nia chodzi-szokPozdr! P.S. jabłko znów nam nie wchodzi-sukces był chwilowy Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003-Tygrys rządzi:-)) 09.07.03, 19:46 > Słuchajcie-u mnie na osiedlu jest dziewczynka,która bardzo ładnie chodzi- > oczywiście za rączki(wręcz biega) i ma-zgadnijcie-8 miechów!! Nie mogłam > uwierzyc a jej mama mówi,ze stanęła w łózku jak miała 5 Hehe! Moja sporo młodsza siostra robiła też taki numer...za ręke i przy meblach chodziła w 8 miesiącu, a całkiem sama od początku 9...a jak miała 1,5 roku umiała przejść przez 1,5 metrowy płot. Nie mozna jej było spuścić z oka. Mimo wszystko mam nadzieje, że moja pociecha nie będzie taka zdolna, zresztą nie mam płotu ;o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003-Tygrys rządzi:-)) 09.07.03, 20:05 No patrzcie, a nasza lekarka pediatra byla w szoku, jak wrocila od swojej malej pacjentki - 5-miesiecznej raczkujacej dziewczynki. Ta 8-miesieczna przebila wszystkie dzieci. Idusia dopiero przekreca sie na boczki W kinie bylo super i wielki tlum (chyba kobiety lubia Andy McDowell), a po kinie nie moge doprowadzic fryzury do ladu i zjadlam drugi obiad. Takie male porcje daja w tym Marzano Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003-jestem!!! 09.07.03, 20:08 Cześć, chwilowo, wróciłam. Witam wszystkie mamusie i od razu lece, bo dzieci w wannie i to razem! Pozdr.A Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-jestem!!! 09.07.03, 21:52 Agata - jak było na wakacjach? Ja już nie mogę doczekać się wyjazdu - w końcu jedziemy do Wisły... strasznie się cieszę! A tak żeby nie było wesoło to własnie dziś jak byłam w kinie mojemu tacie ukradli samochód! Stał na parkingu 5 metrów od bloku, pod samymi naszymi oknami Ehhh życie... Jutro nabiegamy się z tatą po firmie ubezpieczeniowej Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003-jestem!!! 09.07.03, 22:15 O mamo tyle się nastukałam i mi post wywiało! no to jeszcz raz : rzadko piszę bo Misio nie pozwala .Byliśmy dziś na szczepieniu -płakał ,ale mam wrażenie ,że za każdym razem coraz mniej .Waga-8200 (początkowa 3980-19.06)-niezły wynik.o Tej wadze wiele by powiedzial mój kręgosłup gdyby umiał mówić .Misio jak już wiele lutowych dzieciaczków : przekręca się z plecków na brzusio,dużo gada_dziś przez pół godziny paplał coś na kształ :ta-ta-ta-ta.....-tata misia puchł (puchnął) z dumy.Wszystko co ma pod ręką wkłada do bużki ,dziś" poczytał" Wprost .Bardzo lubi matkę gimnastyczną .Rwie się do siadania ,leżenie to be- zmieniliśmy juz wózek na spacerówkę .AHA ma ulubioną zabawę.Zrzucam mu rozłożoną pieluszkę na bużkę i zostawiam na chwilę -piszczy z zachwytu. Mamy tylko jeden problem :od jakiś 3 tyg. śpi fatalnie w nocy -wybudza się co 15 min. jedynym uspakajaczem jest cycuś -ja już jeste padnięta.Miałyście taki problem?możwe to oznaka zbliżającego się ząbkowania? Mamusie karmiące": czy wypadają Wam włosy-bo mi na potęgę i nie wiem co robić ? Aha napiszcie mi proszę czy szczepicie dzieciaczki szczepionką Hib ? Co Wy na to ? co na to Wasi pediatrzy? pozdrawiamy dzieciaczki lutóweczki-są śliczne-ja nie kumam jak zamieścić zdjęcie na zobaczcie -próbowałam 2 razy-i ni huhu! ciapa ze mnie,pozdrawiamy Mysiam i Misio z Katowic Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.07.03, 22:34 no właśnie włosy wychodzą mi strasznie wczoraj zaczęłam popijać taki homeopatyczny specyfik ale skuteczny. Zuziu jak chcesz to piątek. Tatuś idzie do tyry na 10.00.Popołudnie będzie wolne ))))) Jak pasuje to spoko a jak nie to jutro do 15 albo dopiero w poniedziałek. Coś miałam napisać ale już nie wiem Szkoda że nie byłam w kinie ((((( Dobra jak mi się przypomni to napiszę pa Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003-jestem!!! 09.07.03, 22:17 Hej, dzieci śpią, wreszcie mam chwilę. Na wakacjach było nudno i męcząco - znowu wychodzę na zrzędę Spędzanie urlopu w domu, w ustronnym miejcsu ma swoje wady i zalety: cisza i spokój, ale robota taka jak w domu, tyle że trochę więcej rodziny do pomocy. No i pogoda nie najlepsza, co wykluczało moją ukachaną rozrywkę, czyli pływanie w jeziorze. A ja chyba zbyt intensywne życie towazrzyskie prowadziłom oststnio, bo naprawdę się nudziłam. Nie mówiąc już o Natalii! Młody oczywiście zmienił tryb życia jak ja zabrałam się na serio za pracę mgr, zrobił się nocny marek, wczoraj zasnął o 1, towarzyski stwór Im więcej ludzi, tym on ma więcej ebergii. My słoiczki jemy już od jakiegoś czasu, soczki również wchodzą nienajgorzej. Niestety zaczelismy od owoców, które je również Natala i z zupkami jest gorzej. Ale nic na siłę, w końcu dobrze wygląda, tyle że też już zaczyna się przy cycu niecierpliwić i domaga sie go bardzo często.Ale owocki, lubi tak, że gdy się kończą jest awantura. Na razie nie próbuję nic innego, bo boję się grubasa bardziej utuczyć, dobija już do dychy!!! Co do spotkania, to ja oczywiście jak najbardziej. Przełom lipca i sierpnia jestem w domu, bo 31 mamy urodziny Natki i jakiś kinderbal będzie, ale to raczej w sobotę albo niedzielę. W góry penie ruszymy (jeśli ruszymy) ok. 5.08. Pozdrawiam, muszę zacząć się rozpakowywać, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-jestem!!! 09.07.03, 23:06 Witam wakacjowiczkę)(fajne słowo-nie?)Szkoda,że pogoda nie dopisała Ja jadę na Mazury 20-tego i mam nadzieję,że będzie ciepło! A jak uszy?Bardzo ciekawa jestem jak Młody teraz wygląda-dzisiaj nawet o tym rozmawiałyśmy Trzeba się jakoś złapać Tygrysie-piątek jest ok.Akurat zmotywuję się ,zeby iśc na gimnastykę na 11-tą i potem jestem wolna Do piątku jestem słomiana wdowa więc mogę robić co mi sie chce-jesteśmy same z Werką bo nawet psa oddałam mamieNo i nie muszę się przy garach wysilać Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-Hib 09.07.03, 23:10 Ach! No i przypomniało mi sie jeszcze-co do Hib to ja szczepię małą od początku szczepionką skojarzoną Infanrix+Hib+Polio-dostała juz trzy dawki i wszystko zawsze było ok.Troszkę marudziła i miała stan podgorączkowy,który mijał po jednym dniu. Moniko przykro mi,ze macie taki kłopot-dobrze,ze był ubezpieczony! Ja wciąż się boję,że mi skubną mojego ale co zrobić? Przecież się do niego nie przywiążę Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 09.07.03, 23:22 Moniko, przykra sprawa z tym samochodem( My tez klulismy mala ta zmutowana szczepionka i obylo sie bez jekow, a pozniej bez skutkow ubocznych. Tylko ze my cos placilismy za kazdym razem, bo nas pediatra zakrecila. Myslelismy, ze to tylko za pierwszym razem, a placilismy trzy razy. Lekarze to ladnie naciagaja tych biednych rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.07.03, 23:44 Właśnie nie napisalyście mi gdzie mam iśc na zakupy buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu my się szczepimy infarixem-ipv+Hib i nie mam pojęcia czy on jest skojarzony czy nie)))))))) Baska znosi go podobnie jak Zuzi Werka Piątek świetnie mi pasuje. A właśnie ktoś kiedyś napisał na forum że po to jest to forum żeby się wspierać i sobie pomagać a nie po to by być tu bossem )))) BAby napiszcie gdzie mam kupić body z długim rękawem, czapki,jakieś spodenki może ogrodniczki albo dresik ta mała bromba wyrosła już ze wszystkiego ((( no i wanienkę pompowaną albo mały basenik???????????????? A co młody ma z uszami????? Bo ja nic nie wiem ach tylko do kina nie poszłam O czym tam jeszcze dziś pytlowałyście ???? Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 09.07.03, 23:53 He, he, uszy to ja sobie przekłułam. I Natalii. Z nudów Młodemu chciałyśmy przekłuć nos i rzucić niebieskie pasemka, ale... może następmym razem. A uszy mi się paskudzą i ciągle gobię zatyczki. Taki już mój pech... Słuchajcie, w piątek wybieram się na zakupy do galerii Mokotów, bo Natala jedzie z rodzicami na działkę i mam wolne. Może tam jakąś kawkę byśmy wykonały, co kobietki? Muszę kupić sobie kieckę na wesele przyjaciółki, a nie lubie sama kupować. Młody mi jeszcze nie doradzi. Ale za parę lat, przy takim treningu... Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 10.07.03, 10:48 A teraz trochę o młodym. Marudzi niemożebnie, jak na dniach nie zobaczę zęba, to uduszę. Ale przy tym straszny z niego wesołek, zwłaszcza na rączkach, czaruje wszystkich rzucając zniewalające spojrzenia spod tych swoich firanek. Chce tylko siedzieć, ewentualnie stać. Chwyta wszystko w zasięgu łapek i pakuje do dzioba, na stole robi istne spustoszenie. Wyrywa mi i Natalii włosy garściami. Wie czego chce i potrafi to wtrazić - jak wchodziłam z nim do domu wrzaskiem oznajmiał, że woli być na dworze, marudzi, gdy ktoś go trzyma na kolanach, natychmiast rozpromienia się, gdy delikwent wstaje itd. W torbie do wózka już sie nie mieści, przesiedliśmy sie więc do spacerówki, ale wózek nie jest jego ulubionym sposobem spacerownia, choć ja jestem twarda, bo jego waga jest coraz bardziej zabójcza dla mojego kręgosłupa. No i straszny z niego teleman, w telewizor gapi się jak zaczarowany. I duże wrażenie zrobił na nim kominek, też mógł się w niego gapić długo. Co do ulubionych zabawek - w zasadzie wszystko jedno co, byle dało się dobrze chwycić i wpakować do buzi, może być to nawet gazeta. Taki to mój synek-ociupinek, mały terrorysta, albo eufemistycznie: indywidualista Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 ciemieniucha 10.07.03, 11:28 Zapomniałam napisać, że młody ma straszną ciemieniuchę, miałam ten sam problem z Natalą, strasznie długo. Może znacie lepszy sposób niż oliwienie i wyczesywanie? A. Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Luty 2003 10.07.03, 11:29 Jesli chodzi o wypadanie wlosow to mnie wychodza garsciami, reszte wyrywa moja corcia. Znajoma polecila mi szampon ze skrzypem - Radical, zobaczymy jakie beda efekty. Nasza julcie tez szczepimy Hib-em. Dostala juz 2 dawke, po ktorej goraczkowala. Po pierwszej bylo ok. Pozdrawiam Kinga i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 10.07.03, 12:20 Ja też szczepiłam małą Infanrixem, nie miała żadnych objawów po. Jedna szczepionka 130zł. Sam HIB 50zł. Co do ciemieniuchy, mojej małej zaczynała wychodzić gdzieś dwa miesiące temu. Naoliwiłam jej i leciutko zdrapywałam jak spała (musi być dobre światło), wyczesywanie nic nie dało, a przy tym miała całą czerwoną skórę. Od tamtej pory myję głowę Oilatum (emulsją) i nic się nie dzieje. Mam pytanie, CZY ODBIJACIE SWOJE MALEŃSTWA W NOCY????? Moja trochę charczy. Śpi z nami, karmię ją na leżąco i jak wezmę do odbicia (sporadycznie) to mi się rozbudza i potrafi gadać nawet przez godzinę. POZDRAWIAMY Mama iLenka 16.02.2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 10.07.03, 12:34 Witam! Co piatku to moze byśmy zrobiły tak-zdjęcia u Tygrysa a potem na zakupy? W Galerii jest Smyk,Cubus,Kappahl-tam ostatnio widziałam wyprzedaże no i lody są rewelacja)) Bardzo chętnie powłóczę się po sklepach z kobitami bo ostatnio tylko z Ukochanym chodzę(i tak dobrz,że chce) A jeszcze widziałam fajne i tanie body i inne w Auchan. Co do ciemieniuchy-ja też zdrapywałam ale Młoda miała małą.Może skrócenie loków ułatwi wam życie? A i tak odrosną co do szczepień to często następne dawki są gorzej znoszone niż pierwsze-to normalne.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 10.07.03, 12:35 Jeszcze sobie przypomniałam-pewnie podpadnę Nie odbijamy w nocy bo od trzech miechów noce całe przesypiamy))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 10.07.03, 12:45 Jowa my z Baśką śpimy od urodzenia razem i nie podnoszę jej do odbijania. Jak ma za dużo to odkręca głowę na bok sama i ulewa jej się albo kładę ją na boku spać ale to niebardzo lubi. Na ciemieniuchę nie mam żadnego sposobu bo Baśce nawet nie mogę wyczesać z włosów ciemieniuchy którą posiada, ale ktoś smarował linomagiem i podobno przeszło ja tej metody nie stosowałam. Zuziu a może byś wpadła do mnie jutro przed gimnastyką a potem sobie pojedziecie do Galerii z Frigillą bo mnie jutro ma nawiedzić przyjeciólka z bachorami koło południa , też dopiero zadzwoniła i się zapowiedziała ;-( napisz jakoś sie umówimy tak żeby wszystkim pasiowało. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 10.07.03, 15:24 O rany, dziewczyny, ale macie tempo!! Nie zaglądałam tu 4 dni, a tu tyle nowych postów! A nie zaglądałam, bo właśnie wróciłyśmy z Alą ze szpitala na Litewskiej Ponieważ ma straszną sapkę od urodzenia a na głowce dwa małe naczyniaczki, to laryngolog zarządził, że trzeba jej zrobić direktoskopię, czyli zajrzeć taką rurką z kamerką do krtani, czy nie umieścił się tam jakiś naczyniak ((( brrrrrrrrr. Oczywiście pod narkozą. O szpitalu nie piszę, bo żadnej z Was nie życzę, żeby się tam znalazła. Jedyny plus to ten, że można być z dzieckiem non stop. Ale to nie ważne, najważniejsze, że naczyniaczka nie ma i ta sapka to ewidentna "wina" alergii !!! Co do umiejętności mojej dzidzi, to widzę, że wszystko w normie. Piszczy, śmieje się w głos, "śpiewa", kaszle, przekręca się na boki i czasami na brzuszek oraz na plecki, no i namiętnie ssie paluszka. Z jedzeniem jest różnie. Jest jeszcze tylko na piersi i potrafi nie jeść 4 godziny, albo jeść co 15 min. Jedna rzecz mnie tylko niepokoi. Ala nie płacze, tzn. płacze, ale bez łez. Nie wiem czy to dobrze czy żle? Oczka jej nie ropieją. Czy Wasze dzieci płaczą "prawdziwymi" łzami? Oglądałam zdjęcia dzieciaczków. Słodziutkie!!! Postaram się w najbliższym czasie też wrzucić jakąś fotkę swoich skarbów. Błagam odpowiedżcie mi na temat tych łez!! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 10.07.03, 16:02 Hmm..Weronika nauczyła się płakać ze łzami jakieś 2 miesiące temu. Ale bynajmniej nie za każdym razem je wylewa. Jak jest wkurzona, głodna, zła i zmęczona to żadnych łez nie ma. Ze łazmi płacze z nagłego bólu (jak czasem sie o coś uderzy, a kopie bez opamiętania więc jej się zdarza) albo czasem jak się nagle wybudzi lub jej smutno (dziwne ale czasem sprawia takie wrażenie)...Ale może dobrze że Twoja Mała nie płacze łzami...to widok dużo bardzij "dramatyczny"...aż serce czasem boli Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 10.07.03, 16:40 Dzięki!. Już myślałam, że jestem wyrodną matką i dziecka w nocy nie podnoszę do odbicia. Ale Ona tak smacznie śpi. Lena jak płacze, ale to naprawdę musi dziać jej się krzywda (samotność, ból brzucha itp.)ma mokre oczy i czasami uroni jedną lub dwie łezki. To tyle na temat płaczu. Dzisiaj go u nas pełno, nawet poszedł w ruch viburcol. To wina wyrzynających się zębów lub ....bólu brzucha, zaserwowałam mojemu dziecku wczoraj maliny z jagodami (jagody mają działanie zatwardzające) no i mam teraz.... A na marchewkę ma uczulenie. I może te krosty od 3-go tygodnia to właśnie wina marchewki, ale numer, nie pomyślałabym, że marchewka może uczulać. U nas zatem na razie tylko jabłko. POZDRAWIAMY Mama i Lena 16.02.2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 10.07.03, 18:23 Hm..też się bałam jagód, z uwagi na ich przeciwbiegunkowe działanie, a mała miała duuuzy problem z kupkami po wprowadzeniu stałego jedzenia, ale zaobserwowałam, że mają działanie regulujące. Jak zaczęła je jadać to jednocześnie jej się poprawiło. Większy problem ma po samej marchewce. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 - jagody i oliwka 10.07.03, 21:22 no nie wiem dziewczyny ale o jagodach mam zupełnie inne zdanie. z tego co wiem to owszem działają "zatwardzająco" ale przegotowane! natomiast surowe jak najbardziej pomagają przy kupkach moja mama od lat ma tego typu problemy, jak tylko więc pojawiają się świeże jagody wcina pół litra dziennie i wszystko działa jak należy a co do smarowania dziecka po kąpieli to kiedys lekarka powiedziała znajomej, której dziecko mialo baaaardzo suchą skórę żeby go smarowac oliwa z oliwek, pewnie extra virgin pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 10.07.03, 16:38 Właśnie przejechałyśmy z małą z Warszawy do Kielc, na szczeście moje kochane dziecię przespało całą podróż. Seciento, bez klimy, wszystko huczy, na drodze ignorują, nawet jak jedziesz szybciej, ale mój odwrotowiec zdecydowanie woli taki środek lokomocji od porządnego dużego auta, jak to wytłumaczyć? Za to ja jestem padnięta, od tygodnia w podróżach i na walizkach z dzieckiem, nocujemy różnie u kogo się da, jeszcze tydzień i wracamy do domciu, a potem ze 2 tygodnie sprzątania po tej cholernej gładzi gipsowej. Tylko Wam się mogę wyżalić, mój chłop mnie kompletnie nie rozumie, a dlatego bo jest jeszcze bardziej zmęczony, on tą gładź wdycha... Chciałam się wczoraj wyrwać pod kino, tak na krócuitko ale nie dało rady, notariusz, castorama, obowiązki... Ale za to za tydzień choćby się waliło to będę. Jeśli chodzi o spotkanie to wstępnie proponuję 2 lub 3 sierpień, to jest sobota i niedziela. Wydaje mi się, że bedzie to pomiedzy Waszymi wyjazdami i powrotami, na 100% nie jestem pewna, także proszę o deklaracje. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 10.07.03, 17:17 Faktycznie mozna sie pogubic, ledwo jedna mama zapytala o ciemieniuche, juz druga pyta o lzy. Z ciemieniucha tez u nas byly problemy. Oliwka, wyczesywanie, ale nie odwazylam sie skrobac. Codzienne mycie szamponem w drugim miesiacu pomogloi jak sie pojawil jakis strupek - od razu oliwka. Lzy pojawily sie w drugim (chyba) miesiacu dzieki ukochanej rehabilitacji. Teraz zdarzaja sie bardzo rzadko - wylacznie przy cwiczonkach i jak zabek rosl). A teraz ja mam pytanie. Mala miala atopowe zapalenie skory - tak stwierdzili. Mowili mi rozni, ze to od mleka i w ogole nabialu. Caly czas jem nabial i pije mleko i nie ma zadnej wysypki. Pozniej doszlam do wniosku, ze odstawie oliwke i pomoglo. Jeszcze smarowalam Idusie mascia cholesterolowa z witamina A. Teraz juz niczym nie smaruje po kapieli. Czy trzeba czyms smarowac? Iduska nie ma suchej skory, ale mam wrazenie, ze jednak czyms trzeba ja nawilzac. Co wy na to? Poradzcie, doswiadczone mamy. Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 10.07.03, 18:03 Witam ponownie Po kolei: Tygrysie napisz mi na priva adres-postaram się być rano(nie o ósmej oczywiscie).W temacie łez-Werka jak jest wściekła to ryczy bez ale jak jest nieszczęśliwa to płacze łzami jak groch!I wylewa wręcz strumienie-faktycznie serce wtedy pęka.W temacie spotkania-wracam 2 więc 3 a najlepiej 4).W temacie smarowania-podobno wystarcy raz na kilka dni. Do Agaty-daj znać jakbysmy mogły sie spotkać jutro i o której A w ramach dzisiejszych atrakcji to Werce wpadła mucha do oka na spacerze więc musiałam podjechać do doktora żeby wypłukać bo stwierdziłam,że sama nie dam rady.Zołza wkleiła się gdzieś głęboko i musiałyśmy jej wlać do oka mnóstwo soli fizj. żeby wypłynęła. Moje dzielne dziecko nawet nie płakało Dopiero przy zapuszczaniu Sulfacetamidu zapiekło. Jednak dobrze jest pracować w przychodni:- )) Co do Litewskiej to pracowałam na tej laryngologii jakieś 11lat temu i wtedy to był dramat.Ciekawa jestem jak jest teraz? Pewnie podobnie-wytrzymałam tam miesiąc i zmieniłam oddział.Duzo zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 11.07.03, 01:24 Witam wszystkie mamusie i ich pocieszki! Dziewczyny czytam Was bardzo regularnie jak lekturę, bardzo bardzo dawno nic tu nie pisałam, ostatnio raz chyba na forum ale jeszcze e-dzieckowym. Codziennie sobie obiecuje że tu napiszę, no i dzisiaj w końcu sie zebrałam. Przedstawimy się tak po krótce, Tobiaszek urodził sie 25.02.2003 z wagą 4900 i wzrostem 59 cm w Szpitalu w Częstochowie przy ulicy PCK. W tej chwili waży ok. 8 kilo, ale dokładnie dowiem się jak będziemy na szczepieniu 22.07.2003. Moge się pochwalić tym że moje dziecko od ok. 6 tyg. zycia przesypia całe noce. Jezeli chodzi o dodatkowe jedzonko, to za zupkami nie przepada (wszystko jest zaplute dookoła, włącznie z nim i zemną)soczki, uwielbia jabłkowy zagęszczany, jak juz jest marchewkowy to sie krzywi. Oprócz tego dostaje tez kleik modyfikowany Nan 2R, który nawet bardzo lubi. Jeżeli pojawia się problem ze zrobieniem kupek to dajemy mu herbatkę Hipp z z dod. kopru włoskiego i rumianku i mały po tej herbatce ładnie sie załatwia.Pieluszek używamy jeszcze rozmiaru 3 ale chyba przejdziemy już na 4, bo 3 zaczynają być maławe. Jeżeli chodzi o jego płacz to wygląda to tak: łezki pojawiają się wtedy kiedy jest np. śpiący głodny, a jak niema łez to znaczy że coś wymusza a najczęściej chodzi mu o noszenie na rekach i to jeszcz w pozycji pionowej. Takiego dziadostwa nauczyła go niestey moja mama. Od dwóch tyg. ma pierwszego ząbka i obok wyrzyna mu się drugi. Dziewczyny mój mały tez miał ciemieniuchę gdzies tak w 2 mies. zycia. Było to dla mnie koszmarem pozbycie sie tego, ponieważ urodził się z długimi, gestymi włosami. Wszyscy mi kazali smarować oliwką i wyczesywać, i robiłam tak. Kiedy wyczesałam część to na drugi dzień robiły sie nastepne strupki. W końcu mój maż wymyślił bardzo prosty i skuteczny sposób na to paskudztwo. POLECAM. Podczas kąpieli po umyciu szamponem, wziął jego grzebyk (nie szczotkę)i na mokrych(nie wilgotnych) włosach w wanience zczesał to, zeszło idealnie. Oliwka na takich długich gestych włosach bawiłabym sie może z 2 miesiące. Dziewczyny ale Was przynudziłam, postaram się wysłać zdjęcia Tobiaszka na zobaczcie. To na tyle, obiecuje nasępny post będzie krótszy Pozdrawiam Ewa z Tobiaszkiem (25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 11.07.03, 02:25 He witamy nowa mamę a ja szczegolnie bo mniej więcej to Tygrysia pora)))) Zuziu zaraz napiszę do Ciebie Baśce łzy lecą jak: płacze bo mnie nie ma albo zrobi sobie coś złego. Byłam w oszołomie polecam extra promocje po 10zł super ciuszki aaaa coś jeszcze nie pamiętam to narazie trzymajcie się ciepło zwłaszcza choruski!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 11.07.03, 10:13 Ta nasza ilość postów jest ogromn, nie nadążam czytać. Bardzo serdecznie witam nowa mamusię. Ale dużego dzieciaczka urodziłaś. Ja w nocy nie podnosze malej do odbicia, nawet bym na to nie wpadla poza tym moja mała przesypia cełe noce. Spi od 21 do 7 lub 8 rano. Jagody surowe działaja lekko przeczyszczająco. To tyle. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 11.07.03, 10:32 Macie dziewczyny zdrowie pisząc w środku nocy, ja w chwilach zmęczenia zasypiam równo z dzieckiem czyt. 9.30. a jeśli pofolguję sobie i pójdę spać po północy to odsypiam z mała do 10 czy 11. Wstyd powiedzieć ale i tak chodzę nie wyspana! Pytacie o płacz, prawie zawsze ze łzami chyba, że terroryzuje i na siłę próbuje wzbudzić litość wtedy jak na złość ani jedna łezka nie pójdzie. Jeśli chodzi o nocne odbijanie to sugeruję się wyluzować, nigdy nie miałam na to siły, a właściwie okazji, bo często po nocnych karmieniach budziłam się połamana z cyckiem w oku lub uchu Nadii. Jeżeli dziecko nie ma problemu z zachłystaniem to chyba można sobie darować i dać pospać sobie i dziecku )) Tygrysie ja chyba wspominałam o super tanich ciuchach w Achuan, dziewczyny gorąco polecam, jak wbiłam się w kupowanie to nabyłam rzeczy do 2 latek. Takie są odjazdowe rzeczy i to 10 lub 15 zł, aż grzech nie kupić. W najgorszym razie spotkamy się kiedyś na imprezce wszystkie w tych samych ciuszkach hi hi. A teraz Nadia i jej osiagnięcia. Wasze pociechy są szybsze od mojej z racji starszości, także podejrzewam, że niczym nowym Was nie zaskoczę. Z odmiennych i nie wspominanych tu rzeczy to zabawa nóżkami włącznie z próbą ich degustacji. Na tą zabawę polecam skarpetki z wbudowaną grzechotką, dziecko znika na jakąś godzinkę brykając, grzechocząc i chichicząc - istna samowystarczalność! To mniej więcej to samo co balon nadmuchany helem i przywiązany na wstążce do nóżki dziecka, aż frajda popatrzeć. Jedyna wada to taki balon wystarcza na max 2 tyg. hel ucieka, także lepiej zainwestować w skarpetki taka sama cena. Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 11.07.03, 10:57 hej Niunia a gdzie mieszkasz w Częstochowie? bo ja też z tego pięknego miasta pochodzę - mieszkam na Tysiącleciu - Zachód a na razie na forum nie spotkałam żadnej częstochowianki pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 11.07.03, 12:51 Witam Was! Dziewczyny napisałam post późną noca, bo mi sie wtedy najlepiej siedzi przy komputerze. W ciagu dnia kompa okupuje mój mąż, musze zajmować sie Tobiaszkiem, domem albo ciagle jestem u rodziców. A poza tym musze wykorzystac ostatnie chwile wolności, bo 08.08 wracam do pracy i bedę musiała wstawac od pon. do piatku o godz. 6.15. Skonczy mi się laba i codziennie o godz. 22.00-23.00 bedę musiała być w łożeczku. Teraz wykorzystuje chwile kiedy mój mały rozbójnik śpi. Jeżli chodzi o odbijanie to za kazdym razem małego biorę do góry i czekam, poniewaz mały od paru tygodni jest na butelce. Boje się żeby sie nie zachłysnął. Do czasu kiedy mały był na piersi to nie za kazdym razem czekałam az sie odbije. Do Braszczyki: ja mieszkam od 1,5 roku na dzielnicy Raków-Zachód, natomiast wychowałam sie na dzielnicy Ostatni Grosz. Do Tygrynia: widziałam zdjecia twojej Basi na zobaczcie i stwierdzam ze mój mały wyglada jak jej brat, tez ma takie czarne gęste włosy i jest taki troszke pyzaty. Pozdrowienia Ewa z Tobim Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 11.07.03, 14:19 Dziewczyny, moja Nadia powiedziała dziś bardzo wyraźnie MAMA!!!!!!!! Słowo daję, żadne naciągane gaworzenie podciągnięte przeze mnie do upragnionego mama. Ja wiem, że to nieświadomie i jeszcze nie mam się z czego cieszyć i kilka miesięcy musze poczekać na następne, ale to nic, miód na me uszy ahhhhhhhhhh Od razu słońce inaczej świeci i skrzydła mi urosły, życie jest piękne..... Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 11.07.03, 15:54 A moja mala tez nas zaskakuje swoim zdecydowanym "ne" i "tata", ale smiejemy sie, ze to jeszcze nie to. Przeciez jest oczywiste, ze prawdziwe pierwsze slowo to bedzie MAMA i tu na pewno nie bedzie watpliwosci. U nas zaczelo sie juz przekomarzanie, do kogo wiecej sie usmiecha i takie tam, a poza tym czesto moj maz odsuwa mnie od malej i mowi "Teraz ja sie nia zajmuje". Nowa era tatusiow! Slowo daje. Dziewczyny, nie pomoglyscie mi z tym smarowaniem po kapieli, wiec postanowilam, ze nadal nie bede jej smarowac (tylko od czasu do czasu oliwka). Oliwa z oliwek strasznie brudzi ubrania, niestety. Pozdrowienia, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - era tatusiów 11.07.03, 17:13 Mój małżonek też ma tak...jak wreszcie ma czas i jest w domu to stanowczo odbiera mi Weronikę i się nią zajmuje. Cud, że oddaje na karmienie. Bardzo dobrze sobie radzi, od samego początku zresztą. Ja Weronikę kąpię co drugi dzień - i dość oszczędnie ją smaruję oliwką. Tylko tam gdzie czuję, że może być potrzeba nawilżenia - łokcie, ramiona, fałdki (ale ciągle ich mało) i pupę. Raz na tydzień smaruję całą. Używam oliwki Penaten - bardzo dobrze jej służy. I nie eksperymentowałam z oliwą. Już wystarczy mi złych doświadczeń po krochmalu, który ewidentnie jej zaszkodził. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 - era tatusiów 11.07.03, 17:57 Dziewczyny dzięki za odpowiedż w sprawie łez! Dzisiaj w trakcie badania USG krtani Ala tak płakała, ze z kącika oka spłynęła jej mała strużka, więc chyba nie jest żle. Po prostu nie wylewa łez jak grochy. Co do smarowania po kąpieli, to moja mala też miała atopowe zapalenie skóry i wtedy alergolog kazala kąpać ją w Oilatum i to wszystko. Teraz skórkę ma śliczną i niczym jej nie smaruję, tylko od czasu do czasu dodaję troszkę Oilatum do kąpieli, a miejscowo jak ma suchą skorę to smaruję Balneum Baby krem. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - era tatusiów 12.07.03, 17:54 A propos, mój mężuś dziś debiutuje: pierwszy raz zostaje z małym na dłużej, a ja idę na wieczór panieński. Oczywiście wyłączam telefon Zobaczymy co to będzie. Do Zuzi - kupiłam sukienkę Mój młody rozrabia i czaruje. Dziś rozwalił pilota, wcześnie się zaczyna. Ale taki jest czaruś że nie sposób sie na niego gniewać. Drżyjcie dziewczyny!!! Pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - era tatusiów 12.07.03, 18:59 To wręcz niemożliwe))Ciekawam gdzie nastąpiło to niewiarygodne wydarzenie) U nas dzis nuuuda,pogoda do bani,wszystkim chce się spać Jedyny sukces to zjedzone całe trzy łyżki marchewki z ziemniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 - zabki i jedzenie 12.07.03, 21:58 Czesc dziewczyny, naprawde trudno za wami nadazyc ; ) kilka dni nieczytania i od razu kilkadziesiat postow. Ale tak naprawde bardzo mi sie to podoba, bo szczerze powiedziawszy nigdzie nie znajduje tak wielu informacji na temat ma luszkow (a zapewniam was, ze ksiazek, czasopism i i innych takich na temat opieki nad niemowlakiem mam wiele). Fajnie, ze jestescie; A z ostatnich postepow Jasia to: - jest pierwszy zabek (troche marudzenia bylo ale w sumie nie najgorzej) J - od trzech dni siedzi bez podparcia (potrafi tak wytrzymac do pol godziny i niech nikt nie probuje go klasc - bo wtedy sa protesty i krzyki) J - od tygodnia zaczal budzic sie o godzinie 5-6 rano (kladzie sie spac okolo 23, z pobudka okolo 2-3 na jedzenie), a juz przesypial cale noce, wiec nie wiem czy to zabki czy upaly (a jak jest u Was?) L wiec jestesmy troche zmeczeni ale wybaczamy mu wszystko bo jest tak kochany, ze juz bardziej chyba nie mozna… Nadal karmie go piersia (czasami daje mu butle wieczorem z +/- 100ml) ale juz za dwa tygodnie mam zamiar wprowadzic "normalne" jedzenie. Szczerze powiedziawszy to juz sie pogubilam co moge wprowadzac i w jakim odstepie czasu zeby malenstwo bylo zadowolone i zebym nie stracila zbyt szybko mleczka. Wzywam wiec doswiadczone mamy - poradzcie co robic, please… Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - zabki i jedzenie 12.07.03, 22:36 Rany Ten Jasio to prawdziwy zawodnik)) Tylko patrzeć jak zacznie biegać i pogryzać schaboszczaki tym swoim zębiskiem A poważnie-super,ze się tak fajnie rozwija!Werka też próbuje siadać ale sama jeszcze nie daje rady się utrzymać-podparta owszem.Na zeby to chyba jeszcze mamy czas bo nic nie widać. No i cały czas próbujemy nowych smaków. Mozesz zacząć dawać Jasiowi proste przeciery,najlepiej pojedyńcze bo wtedy zauważysz czy coś Mu po nich dolega. Skoro zaczął się budzić a wcześniej spał to może to ząbki a może po prostu już mu mleczko nie wystarcza? Możesz spróbować kleiku bezmlecznego na pokarmie-to powinno bardziej nasycić małego łakomczuszka.Co do soczków to wiem,że duzo dzieci ich nie chce,raczej wolą marchewke,jabłka itp. Życzę Ci szczęścia bo Werce bardzo opornie idzie zprzyzwyczajanie się do jedzenia stałego. Zauważyłam jednak,że lepiej Jej wchodzą jarzynki np.marchew z ziemniaczkiem niż owoce-może są za kwaśne bo się strasznie krzywiNo i muszą być dobrze podgrzane bo chłodne be!Jutro spróbuję z jakąś prostą jarzynówką-napiszę jak było Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - zabki i jedzenie 12.07.03, 23:36 Witam tempo to macie dziewczyny niezłe... Wiecie, że jeszcze 300 postów i będziemy musiały otworzyć nowy wątek?? Bo to forum otwiera wątki do 1000 postów.. czyli nam już niedużo zostało Ale do rzeczy - mojej Dominice tez już chyba zęby idą bo od dwóch dni jest taka nieznośna, ze to szok. Albo każe się nosić na rękach albo ryczy... nie płacze tylko właśnie ryczy jakby ją zażynali Jeść jabłka i zuper też... no dramat po prostu. No ale może jakoś to przeżyjemy Zuziu - będę miała do Ciebie prośbę Odezwę się na priva. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 - zabki i jedzenie 13.07.03, 00:12 Witam Was właściwie to dobry wieczór! Dzieczyny mój maluszek ma juz dwa zabki na dole, jednego widac już dobrze, a drugi sie wyrzyna obok. Jezeli chodzi o jedzonko dodatkowe to uwielbia soczek jabłkowy ale zagęszczany Bobofruta, bo marchewkowy to nie za bardzo, juz nie mówiać o zupkach bo pluje nimi dookoła. Ja nie moge się nadziwić, ale moje dziecko 4,5 miesieczne rwie sie tymi krótkimi nóżkami do wstawnia. Znudziło mu sie już lezenie, siedzi ale z naszą pomocą jak mały pijaczek bo cały sie przy tym kiwa na boczki. Dziewczyny musze kończyć bo mój mąż stoi nademną jak kat bo chce tu usiąść bo mamy stałe łącze od 2 dni i nie moze sie nacieszyć. Pozdrawiam Ewa z Tobim Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 13.07.03, 10:49 No, młody dał wczoraj popalić tatusiowi, oj dał. Obawiam się że nieprędko to powtórzymy. Młody też strasznie rwie się do wstawania, przebiera nogami że hej. Natala też szybko zaczęła wstawać, w ogóle nie raczkowała, ale on chyba będzie, bo leżąc na brzuchu dźwiga tyłeczek i już pełza po całym łóżku. Poza tym duży jest, a duże dzieci podobno tak szybko nie wstają, chodzą, bo choć są z reguły silne, to mają dużo do dźwigania Ostatnio strzasznie wierci się przy cycu. Moje biedne piersi będą powyciągane jak woreczki. Nie dość, że się miota, to jeszcze łapki ciagle pakuje do dzioba, wierzga i w ogóle ma ważniejsze rzeczy do roboty. Tego właśnie w karmieniu nie znoszę Zuziu, sukienkę kupiłam, trzymaj się bo spadniesz z krzesła, w Orseyu - niższa klasa średnia, weszłam tam, żeby się schronić przed deszczem Kinga, gdzie kupiłaś te skarpetki z grzechotką? My mamy takie buciki, ale już prawie za małe. Mam zdjęcia młodego i Nadii, nawet mój chłop był w szoku Zuzia widziała. Na razie nie mam jak zeskanować, zobaczysz przy okazji, jak już powrócisz do naszego pięknego miasta z tej tułaczki. Gwoli wyjaśnienia: Nadia jest młodsza od Łukasza o 4 dni, leżałyśmy z Kingą w jednej sali przed i po, ale kruszynka przeszło powołę mniejsza od mojego klocuszka (1980 i 4330). Ale goni go dzielnie Ale się rozpisałam! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 13.07.03, 13:56 To chyba zaczne wprowadzanie nowosci od warzywek i moze za kilka dni kaszki? Mysle, ze Jasio polubi nowosci, juz teraz jak podaje mu witamine D ssie lyzeczke, ze hej! (a wcale to takie super w smaku nie jest). Co do jego siedzenia to przyjelam to raczej spokojnie -bez specjalnych ekscytacji - mysle, ze kazdy maluch na swoj sposob i w roznym czasie dochodzi do pewnych umiejetnosci i nie nalezy sie tym zbytnio przejmowac ani porownywac (ja juz nawet zaczynalam sie martwic, Jasiu sie slabo obraca z brzuszka na plecy i odwrotnie, a jemu sie poprostu nie chce i co go to obchodzi ze gdzies ktos napisal, ze powinien). Moja mama potwierdzila, ze ja sama chodzilam samodzielnie w wieku 9 miesiecy (wiec dosc wczesnie) a z doswiadczenia tych dwudziestu kilku lat stwierdzam, ze sprawnoscia w ogolnym tego slowa znaczeniu nie odbiegam chyba zbyt wiele od rowiesnikow Co do zabkow, to cieszcie sie dziewczyny ze jeszcze nie wszystkom dzieciaczkom wychodza - podobno czym pozniej tym lepiej - mniejsze ryzyko prochnicy. Ze slonecznymi pozdrowieniami Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 13.07.03, 22:42 Witam! Dziewczyny zrobiła sie tu troszkę cisza, czyżby to efekt tego że są wakacje i większosc Was wyjechała. My tez jutro wyjeżdźamy, aby wykorzystac ostatnie tygodnie przed pójsciem do pracy 08.08.. To juz tak niewiele zostało wolnosci!! Wyjeżdźamy jutro z Tobim do babci na wieś 40 km od Częstochowy. Babcia mieszka 5 min od lasu, gdzie niema spalin miejskich, cisza spokój swieże powietrze którym mały pooddycha. Szkoda tylko ze nie bedę mogła zabrać tam kompa. Mysle że po powrocie będę miała troche zaległości do poczytania. To na tyle dziewczyny nie bedę Was przynudzać. Musze jeszcze spakować małego cały majdanik (pół samochodu) no i przy okazji siebie, jak sie zmieści. Pozdrawiam Was wszystkie, wasze kochane bobasy. Odezwę sie jak wrócę, za jakis tydzień, a moze dwa. Pa pa Ewa z Tobim Odpowiedz Link Zgłoś
ganaga Re: Luty 2003 14.07.03, 01:15 To znaowu po kilku miesiącach ja znana kiedyś z wielkim brzuchem jako Nastka 2001. Teraz już będę GAbrysią, NAstką i Agatą. Moje szczęście 11 lipca skończyło 5 miesięcy. Dziś po raz pierwszy przewróciła się na brzuszek, a zaraz potem na plecki. Śmieje się do wszystkich. Ostatnio jeżdziła ze mną całymi dniami i załatwiałyśmy tryliardy spraw związanych z otwieranym sklepem. Topiła zatwardziałe serca urzędników, którzy poagali mi we wszystkim. W hurtowniach się śmieli, że już pracuje na swoją emeryturę. Nie było innej możliwości musiała jeździć ze mną bo je tylko z piersi. Butelka jej nie odpowiada jabuszko i inne też. Prawdę mówiąc nie wiem co robić. Dawać przed piersią czy po te stałe posiłki? Agata Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 15.07.03, 00:41 Cześć Zuzia dodaj jakiś komenatarz do foto naszych malenkich dziewczynek))) bo ja nie mam czasu nic zrobić przed tym wyjazdem. Nie wiem jak przeżyje dwa tygodnie bez kompa???? Toż ja nałogowiec już jestem Pozdrawiam jutro coś więcej nastukam. pa Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 15.07.03, 10:07 Witaj Nastka, w sprawie karmienia nestety nie pomogę bo moja mała będzie debiutować dopiero w sierpniu jak wrócimy z wakacji, na razie tylko cycuś. A ze starszymi to już troszkę nie pamietam kiedy karmilam,przed czy po cycusiu. Moja mala to leniuszek do przekręcania, ale jest dość spora więc to może dlatego, ząbków brak, za pół miesiąca stuknie nam pół roczku. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 15.07.03, 16:33 To forum ma jakieś właściwości narkotyzujące, ja przeciwniczka wszelkich czatów nie mogę się odpędzić od kompa, żeby trochę poczytać! Byłam 4 dni u teściów, trochę się wymęczyłam, komary, brak kompa no i Nadia z hiper wściekaczką. Dobrze, że teściowie nie wiedzą co to internet, bo jakby poczytali... Nam idą zęby i sama nie wiem czy to przetrzymamy, bo ciężko mi zaakceptować dziecko, ktore non stop ryczy, za grzeczna byla ta moja dziewuszka, matka do płaczu nie jest przyzwyczajona. Na razie żyję wizją powrotu do domu, najprawdopodobniej w czwartek mogę wracać, ale mamy opóźnienie z kuchnią i na tą trzeba bedzie czekać do poniedziałku. Mogłam frajerka wyjechać na prawdziwe wakacje, pewnie byłoby zupełnie inaczej. Agata skarpety dostępne w słynnym sklepie na Lubelskiej, skarpety są bez konkretnego rozmiaru, dla Nadii są to podkolanówki, także dla Łukasza będzie jak ulał! A zdjęcia też mam, ale tylko na kliszy, fajne. Pytacie dziewczyny o jedzonko, ja po nieudanej próbie z sokami, wprowadziłam zupki jarzynowe. Najpierw jadła 1 słoik na 3 dni, teraz po 3 tyg. dojadania zjada cały. Rano dodatkowo daję jej kaszki ok. 70-100 ml. A cycusie jak na złość przepełnione i wcale mi tego mleka nie ubywa a dokarmiam od 24 czerwca. A był czas gdzie walczyłam o pokarm bo było go za mało. Początek sierpnia idę do pracy, zresztą niejedna na tym forum, i chcę wprowadzić nowy harmonogram jedzenia. Dla zainteresowanych: rano cycuś, ok 10 kaszka, potem mleczko odciągnięte, a jak zabraknie sztuczne, na obiadek zupka, deser i po powrocie z pracy do rana znów cycuś. Tak robią dziewczyny na forum, które mają już za sobą cięzki okres powrotu do pracy. Piszą, że po miesiącu wszystko się normuje, dzieci się przyzwyczajają, tylko z czasem mleczka w cycusiach nie wystarcza i w ten sposób kończy karmienie piersią. Ale się rozpisałam, raz a dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 16.07.03, 01:08 Dzisiaj o 13tej wyjazd na wakacje!!!!!!!! Bardzo się cieszę mam nadzieję że Baśka będzie dobrze znosić te 200 km. Będę tęsknić BBBBBBaaaaaaaaaarrrrrrrrrrrrdzooooooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak ktoś będzie w Mrągowie to dajcie znać spotkamy się Tel 503480594. Papapatkkiiii Ucałowania dla dzieciątek ps. Paczek mamy tyle co ludkowie ze stadionu )))) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 16.07.03, 22:13 Hmm..Mrągowo...ładne okolice na wakacje :o))) Tym którzy się wybierają, a lubią stare kościoły, polecam wycieczkę do Szestna. Przepiękny, klimatyczny malutki kościółek z czasów krzyżackich, po prostu cudo. A w temacie Mazur...taaa...ostatnio zostałam, jak to mówi mój małżonek "babą małorolną". Razem z kolegą nabyli gospodarstwo na Mazurach, w miejscowości Zabrost, na końcu świata, za Węgorzewem. I mają plan przekształcic to w gospodarstwo agroturystyczne, oczywiście przy pomocy żon...hehehe. W przyszłości nie omieszkam oczywiście zaprosić obecnych tu Pań, na miły wypoczynek :o)))) A z zupełnie innej beczki. Weronika ostatnio robi prześmieszną rzecz. Bardzo lubi kiedy robię głośnie cmok w czółko, nosek, policzki i w uszka. Ale kiedy robie taki "cmooook" w jedno uszko, ona przekręca głowę i nadstawia drugie uszko. No to robię "cmoook", a ona znowu przekręca łepek i nadstawia uszko...i dłuuugo tak potrafi. I strasznie ją to bawi. Mnie zresztą też. Poza tym waży już (a może dopiero w gronie innych lutowych dzieciaków) 6 kg :o))))) I wyrzyna jej się ząbek...już go prawie widać. Tylko nie wiem dlaczego jest to górna prawa jedynka, a nie ząbki na dole :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 17.07.03, 14:03 Uuuu, ale tu pusciutko. Dziewczyny z pociechami na wywczasach. Ja mam urlopik, ale siedzimy w Warszawie. Dobrze, ze jest ogrodek, bo te upaly daja w kosc. Mowisz, ze twoja mala lubi te cmoczki. Moja Iduska tez bardzo lubi, szczegolnie w nosek, pod paszkami, na szyjce, po wewnetrznej stronie udek. Takie z tych babli male pieszczoszki. Wtedy ma przymglony wzrok naprzemian z usmieszkami i hahami. To jest bardzo mile dla obu stron! Ja mam nieustanny dylemat, od czego zaczac przy wprowadzaniu nowego jedzonka, bo my nadal na cycusiu. Ale chyba zaczne od kleiku ryzowego, tak mi radzila lekarka z Centrum Zdrowia Dziecka. Sama nie wiem Odzywajcie sie mamy niewyjazdowe. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 17.07.03, 14:44 Witam, witam. My też siedzimy w domu, po wczasach zostały tylko wspomnienia i... zdjęcia. Lena skończyła wczoraj pięć miesięcy i zaczęła się przekręcać na brzuszek, tylko ręka jej zostaje. Ale i tak czuję i widzę, że jest w mamę, mało sportowa. Szkoda. Śmieje się świetnie w głos, oczywiście lubi pocałunki i głośne rymowanki (układam na poczekaniu, trochę są bez sensu, ale co, jak ona to lubi). Ostatnio lubi pougniatać sobie jakąś stronę gazety, która czytam, mam wtedy 10min. dla siebie, no i zajada cały słoik jabłka HIPP. Tylko te upały nas wykańczają. POZDRAWIAMY Mama i Lena 16.02.2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 17.07.03, 15:52 Ula wiedziałam Ciebie w ostatnim "Dziecku" (jeśli to oczywiście Ty) z Weroniczką. Bardzo się ucieszyłam. I oczywiście gratuluję. My jedziemy na wakacje za tydzień. Nie mogę się doczekać. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 17.07.03, 16:23 Hehe...to rzeczywiście ja...ale to miało pójść we wrześniu...jeszcze się widziałam. A jak zgłaszałam się do testowania nie przyszło mi do głowy jakie są "konsekwencje" Aha....dla miłosników opowiadań kropki (jest ich kilka na tym forum...a więcej na regionalnym łódzkim - tu trzy odcinki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6985574&a=6985574 i strasze opowiadanko..z początku czerwca forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6331733&a=6331733 Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 17.07.03, 17:18 Witam miałam małą przerwę w dostępie do internetu... nieraz przydaje się taki odwyk Z nowości: dziś byłysmy na szczepieniu, Dominika waży 7,5 kg! Już wiem dlaczego ręce wyciągnęły mi się do samej ziemi Szczepienie przebiegło całkiem spokojnie, trochę płaczu, ale tak nie za dużo! Byłam mocno zdziwiona Tak ze dwa dni temu Dominice udało się przekręcić z pleców na brzuch... w odwrotnę stronę jest znacznie trudniej No i mała bardzo ciągnie do siadania - wystarczy jej podać ręce i sama próbuje się podnieść. Co do jedzenia to lekarka powiedziała nam dziś, że mogę zacząć podawać małej te słoiczki, na których napisane jest "od 6-go miesiaca", czyli możemy spróbować zupek z mięsem. No i całe szczęście, bo za dwa tygodnie wracam do pracy... Strasznie szybko mi minął ten czas od urodzenia Dominiki do powrotu do pracy Wakacyjnie się tu u nas zrobiło My się będziemy wakacjować od przyszłej środy! i już się nie mogę doczekać)) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 17.07.03, 23:06 Cześć Dziewczyny! Zaczęłam wprowadzać swojej Ali inne jedzonko niż cycuś. Nie wytrzymałam jednak do pełnych 6 miesięcy Zaczęłam od marchewki i chyba jej posmakowała, bo szło nam to całkiem sprawnie. Zobaczymy jak bedzie dalej. Muszę tylko bacznie obserwować, czy nie ma żadnych objawów alergicznych. Ula, widzę, że Twoja Weronika goni z wagą moją córcię. Ala tydzień temu ważyła 6.300g, czyli też nie należy do grubasków, dlatego też m.in. postanowiłam rozszerzyć jej menu, chociaż jakiejś szczególnej obsesji na punkcie jej wagi nie mam. Zamieściłam parę zdjęć moich pociech na "Zobaczcie".Zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.07.03, 23:54 Witam! Wreszcie mam dostęp do kompa U mnie od trzech dni szaleństwo- cyklinowanie Właśnie w obłędzie skończyłam sprzątać jakieś tony pyłu i padam Mieszkałam z małą dwa dni u brata i miałam okazję się przekonać,że mojemu cygańskiemu dziecku jest wszystko jedno gdzie śpi-to dobrze bo już w niedzielę wyjeżdżamy!!A jak wrócimy będziemy urządzać małej pokoik Musimy kupić taprty i jakąś szafkę,no i kilka obrazków na ściany-już nie mogę się doczekać.Z nowości-Werka przekonała sie do jedzenia Wcina codziennie przed kąpielą słoik marchewki z jabłkiem Hippa i awanturuje sie jak za wolno macham łyżką Same jabłka je z mniejszym entuzjazmem ale pewnie się przekona.Potem kąpiel i jeszcze cycuś na dopełnienie i spać No i jeździ w wózku w pozycji na kołyskę-nogi w górze i albo trzyma się za stópki albo opiera je na barierce.Innej pozycji nie uznaje Okresowo trzyma je też w dziobie)Te dzieciaki to są z gumy! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 18.07.03, 17:43 Hej, wróciliśmy dziś z działki, na chwilę tylko, jutro jedziemy całą czwórką na ślub i wesele, zobaczymy czy młody da nam pobalować. Z nowości: mamy zęba! Kończę, bo młody gryzie stół i zabiera mi myszkę. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 18.07.03, 23:30 No..jak Weronika przekroczyła magiczną wagę 6 kg (czyli podwoiła wagę urodzeniową), to też przestałam się przejmować. Znowu pozwalam jej jeść jak chce, a nie wpycham na papu prawie na siłę. Zwłaszcza, że czasem bardzo nie chce. I znowu urosła. Choć może to wynik "zaokrąglenia się". Bardzo mnie denerwowało, że choć ma na długość ok. 67 cm, to pasowały jej ubranka na 62. Bo te ciuszki dla maluchów są dość szerokie. I co prawda były nieco "naciągnięte" ale jeszcze w miarę miarę jej pasowały. A teraz już nie :o))) Za to doskanale pasuje 68 i nieco za duże jest 74, ale co tam...dorośnie. Nie pali się, zwłaszcza, że na 68 jeszcze mam sporo ubranek a większych już znacznie mniej. Poza tym doskonali sposoby przemieszczania się. Prawie zrezygnowała z "czołgania się" na plecach. Bez przerwy się przewraca i muszę ją ściągać z podłogi, ale już nie awanturuje się co chwilę jak przewróci się na brzuszek...tylko sobie leży. Czasem podpiera się na dłoniach i poza tym próbuje czołgania na brzuszku, ale póki co nie bardzo wychodzi, choć zazwyczaj trochę przepełznie. Poza tym ząbek wyrzyna się i wyrzyna, i choć widać że rośnie to jeszcze się nie przebił. Aaa...Iwonko, a jak duża urodziła się Twoja Ala??Tak w ogóle to strasznie śliczne masz córeczki. Gratulacje!!!! Ostatnio trenujemy z Weroniką sylaby...patrzy na mnie z dużą uciechą, ale ani myśli powtarzać :o))))) A z dżwiękami innego rodzaju tak dobrze nam poszło :o))) Pozdrawiam cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 19.07.03, 19:46 Ala urodziła się z wagą 2.840g i 54 cm długa. Teraz "ma wzrostu" ok.67 cm i wagę 6.300g (pewnie już trochę więcej, bo to bylo ok.1,5 tygodnia temu), więc nasze córeczki są podobnej budowy. Fajnie ćwiczy głosik, nawet udało jej się przez przypadek powiedzieć bardzo wyrażnie "Ala". Co mnie najbardziej cieszy to to, że nie reaguje już tak na moją dietę. Skórę ma bardzo ładną a kupki też są chyba w porządku ( ponieważ bierze Hemofer, trudno to stwierdzić).Mogę więc sobie pozwolić na różne drobne grzeszki. Kończę, bo muszę lecieć do Niuni. Ps,pa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 19.07.03, 23:35 Uff...zakończyłam pakowanie Nawet nie myslałam,że kiedykolwiek wyjadę z domu z taką masą tobołów!!A pewnie i tak czegos zapomniałamFAjnie bedziemy wyglądać schodząc jutro do samochodu z wanienką i masą toreb hihi... Dziewczyny i maluchy pozdrawiam Was serdecznie i żegnam na dwa tygodnie-od jutra relaksuję się(mam nadzieję) na Mazurach!!! Do usłyszenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 20.07.03, 22:54 no tak, Tygrys wyjechal na wakacje, teraz Zuzia Czy ktos w takim razie wybiera sie do kina w tym tygodniu? Dziewczyny,dajcie znac - coraz mniej tych srodowych wypadow mi zostalo (: od 19 sierpnia ide do pracy (: U nas z nowosci - Baska nauczyla sie przewracac na brzuch - w obie strony nie umie natomiast przewrocic sie z brzucha na plecy w zwiazku z tym, jak juz sie przewroci na brzuch [a robi to non stop] i zaczyna byc zmeczona - zaczyna plakac (: wiec zeby jej pomoc - przewracam ja na plecy - a wtedy juz jest histeria (: typowa kobieta - juz nie wie czego chce poza tym urozmaicilysmy diete - poza cycuszkiem Basia wcina zupki [marchewkowa Gerbera] oraz probuje przecier jablkowy o ile w przypadku zupki wcina sloiczek na raz, o tyle w przypadku przecieru - wypluwa, krztusi sie i robi rozne sztuczki, zeby tylko nie polknac tego co jej daje kasia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 20.07.03, 23:22 Hejhej! Puściutko tu rzeczywiście. Weronika kiedy nauczyła sie przewracać (hoho...1,5 miesiąca temu; wiem chwale się, ale strrrasznie jestem z niej dumna ;o)))) też lamentowała po przewróceniu sie na brzuszek, a robiła to bez przerwy. I też się awanturowała. Zaraz potem nauczyła się przekręcać z brzuszka na plecy...co z tego, kiedy pamietała o tym, że umie tylko wtedy kiedy ja ją położyłam na brzuszku. Za to teraz juz pamięta...przekręca się sama, a nawet o dziwo polubiła leżenie na brzuszku i chyba próbuje ćwiczyć pełzanie. Tak, ze wszystko przed Toba. Mała niebawem przestanie sie złościć. ZA to udoskonali umiejętność tak, że co chwilę bedziesz ją ściągać z podłogi :o))))) Pozdrawiam cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 21.07.03, 17:33 Witam! Faktycznie, pustki tu straszne, ja myslałam że jak przyjade po tygodniu ze wsi to nie nadążę czytac postów. A tu otwieram watek luty 2003 i myślałam że się pomyliłam, no ale jak dzieczyny wróca z wakacji to nadrobią pisanie o wrażeniach z pobytu ze swoimi pocieszkami. My tez wprawdzie wpadliśmy do Częstochowy na dwa dni poniewaz jutro mamy szczsepinie i wizyte u pediatry. Jutro dowiemy sie ile nasz szkrabik przybrał od ostatniego razu, czyli od 3 czerwca. Zaraz po wizycie wracamy z powrotem do babci na wieś, bo szkoda siedziec w te upały w blokach. Mały na wsi ma taki raj, prawie cały dzień jest zemna na podwórku, a w szczególnosci uwielbia jak położę go na huśtawce w cieniu, i mogłabym go tak hustać cały dzień. Leży sobie i mruczy po swojemu, piszczy a czasami skrzypi jak śpiewaczka z opery. Tobi uwielbia tez jak mu ktos robi minki, smieje się się do niego, a on wtedy tak rechocze. Jezeli chodzi o przewracanie na boczki to przewraca sie od jakiegos czasu, aczkolwiek nie zawsze mu sie chce. Dziewczyny czy podajecie swoim pociechom nadal witaminę D3, bo my tak. Ostatnio (03.06.2003) jak byliśmy na szczepieniu to pani dr kazała cały czas podawać po jednej kropli D3 oraz po trzy krople Cebionmulti dziennie. Jutro się dowiemy czy muszimy dalej podawać. To na tyle, nie będe Was zanudzać. Odwezwę sie jak wrócę. Pzdrawiam Ewa z Tobiaszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 21.07.03, 17:55 Mój młody też uwielbia huśtawkę, od razu się rozpromienia. Dziś go ostrzygliśmy, pomyślałam że łatwiej mi będzie walczyć z ciemieniuchą. Ale tatuś, który robił za fryzjera, trochę się zagalopował i młody jest taki łysy... Zupełnie jak tatuś. Muszę go szybko sfotografować. No ale wygląda już jak prawdziwy mały facecik. Drugi ząb się przebija i jestem już tym wykończona. Właśnie pierwszy raz od dawna młody śpi dłużej niż pół godziny. Ale ogólnie nie przechodzi tego ząbkowania tak tragicznie. Jutro szczepienie, zobaczymy ile kolocuszek waży. Obawiam się że koło dychy, tak wyszło ostatnio na wadze "domowej". Jestem przerażona, bo tyle ważą dwulatki! Dziś kupiłam mu pampersy 4+ i wreszcie go nigdzie nie ciśnie. Musi się szybko przyzwyczaić do nocnika, bo pieluch na 30 kg nie robią Ja też jutro po szczepieniu wracam na działkę. Ale chyba nie będę miała dużych zaległości, bo rzeczywiście coś się ostatnio zaniedbujemy. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 karmienie... 21.07.03, 20:51 Mój syn powinien jeść w kaftanie bezpieczeństwa, dosłownie nie wyjmuje łapek z buzi. O, właśnie ukradł podkładkę pod mysz. Chyba go zwiążę Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 21.07.03, 22:38 fringilla napisała: > Mój młody też uwielbia huśtawkę, od razu się rozpromienia. Dziś go > ostrzygliśmy, pomyślałam że łatwiej mi będzie walczyć z ciemieniuchą. Ale > tatuś, który robił za fryzjera, trochę się zagalopował i młody jest taki > łysy... Zupełnie jak tatuś. Muszę go szybko sfotografować. No ale wygląda już > jak prawdziwy mały facecik. > Drugi ząb się przebija i jestem już tym wykończona. Właśnie pierwszy raz od > dawna młody śpi dłużej niż pół godziny. Ale ogólnie nie przechodzi tego > ząbkowania tak tragicznie. > Jutro szczepienie, zobaczymy ile kolocuszek waży. Obawiam się że koło dychy, > tak wyszło ostatnio na wadze "domowej". Jestem przerażona, bo tyle ważą > dwulatki! Dziś kupiłam mu pampersy 4+ i wreszcie go nigdzie nie ciśnie. Musi > się szybko przyzwyczaić do nocnika, bo pieluch na 30 kg nie robią > Ja też jutro po szczepieniu wracam na działkę. Ale chyba nie będę miała dużych > zaległości, bo rzeczywiście coś się ostatnio zaniedbujemy. > Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 21.07.03, 22:47 fringilla napisała: Dziś go ostrzygliśmy, pomyślałam że łatwiej mi będzie walczyć z ciemieniuchą. To jeszcze raz ja,Fringilla właśnie przeczytałam twój post, pytałaś kiedys o sposób na ciemieniuchę, opisywałam ok. tygodnia temu nieco wyżej w którymś poście skuteczny sposób na ciemieniuche wymyślony przez mojego męża. Spróbuj może tez pomoże twojemu małemu. Moja mama tez podcięła dziś małemu włosy, bo sie strasznie pocił i wiecznie miał mokre. Pozdrawiam Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Luty 2003 21.07.03, 21:22 Ja również podaję wit. D3. Julka przekręca sie na burzuszek, a robi to zawsze gdy leży na pleckach, okropnie się wtedy denerwuje, bo tyle wysiłku a tu leży na brzuszku, a nie siedzi. Taka pozycja jest najlepsza nawet w kąpieli. A leżenie na pleckach jest be. Dziś spróbowałyśmy jabłuszka z dynią (bo samo jabłuszko było be). Bez szczególnego entuzjazmu, ale zjeść się dało)) U nas ząbków na razie brak. W sobotę wyjeżdzamy nad morze i już się nie mogę doczekać. A po powrocie niestety wracam do pracy(( Kinga. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 21.07.03, 22:57 Wreszcie w domu, choc teraz już tęsknie za lenistwem u rodziców )) Dosłownie paaaaaaaadam na pysk, cif wyżarł mi paznokcie, dziecko płacze w zapomnieniu, nóg nie czuję od kolan w dół a kurzu i bródu tylko troszkę mniej, kuchnię dowiozą dopiero w środę, także dopiero następny weekend powinien być już przyjemny. WNIOSKI: Kolejny remont co najmniej za 10 lat. Z nowości, moja córa śpiewa razem ze mną: aaaa aaaa szare bure kotki... jest wtedy rozkoszna, najpierw patrzy z zaciekawieniem a potem próbuje się dopasować z tym aaa i fantastycznie jej to wychodzi. DZiś miałyśmy pierwsze starcie z opiekunką, fajnie tylko tak gdzieś w środku coś mnie chwyta, że obca baba z moim skarbem, aniołkiem, perełką itd się przytula i bawi. Niby ok, jestem bardzo zadowolona z wyboru, ale jak tu zostawić takie maleństwo. Do pracy za 2 tygodnie! Na stos tych co wymyślili 16 tyg. urlop macierzyński!!!! Witamine d3 bierzemy po 1 kropli dziennie, pod warunkiem, ze nie zapomnę Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.07.03, 23:11 A ja nie mialam od piatkowej burzy internetu, telefon byl gluchy. Co za czasy! Czlowiek od razu jakos gorzej funkcjonuje bez dostepu do sieci U nas od paru dni cwiczymy brzuszki, czyli przekrecanie sie z pleckow na brzuszek, i idzie coraz lepiej, pozniej jest buczenie, bo Idusia nie chce klasc glowy, zeby odpoczac, a potem placz, jak mama przekreci na plecki. Ciekawe, kiedy odkryje, ze z brzuszka mozna przekrecic sie na plecy? W sobote bylo pierwsze "inne" jedzonko - marchewka. Mala byla w neglizu, bo obawialam sie jakis wybuchow, ale nie bylo tak zle. Pojadla, a raczej posmakowala, i robila wieeeelkie oczy. Chyba wsunelaby od razu pol sloika, ale nie chcialam jej na razie zapychac. Nam pediatra kazala podawac D3 po jednej kropelce codziennie przez pierwszy rok zycia. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 23.07.03, 01:00 Hmm...a my na razie nigdzie nie wyjeżdżamy. Może szkoda, z drugiej strony - mam korzystnie położone mieszkanie - w połowie jest dość chłodno pomimo upałów...no i jest gdzie pójść na spacer nad wodę. Wczoraj Weronika przespała pół dnia...ale byłam szczęśliwa...ha...jak się okazuje, poniewczasie. Dziś przespała od 7 rano do 20 około 1,5 ghodziny. Myślałam, że padnę. Nie zdarzył jej się taki maraton chyba od kwietnia, kiedy przy okazji brzuszkowych dolegliwości przespała na dobe chyba z 10 godzin. Dobrze chociaż że mimo tego nastrój miała niezgorszy, bo ja byłam w duuużo gorszej formie. Nie miałam nawet kiedy się zdrzemnąć na 15 minut, bo zaraz mnie wołała. Co dziwniejsze miała nawet dość energii, żeby po odłożeniu do łóżeczka przed 20 jeszcze odprawiać jakąś gimnastykę. Chciałabym mieć aż tyle energii. Teraz słodko śpi...rankiem okaże się jak długo, zwłaszcza, że za chwilę otworzę na noc drzwi do jej pokoju...zawsze wtedy się próbuje się obudzić. pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 24.07.03, 17:52 Hej! My na razie tez siedzimy w domku. Najgorsze są te upały wsród bloków. Chociaż rok temu na Mazurach też mieliśmy taki skwar, a ponieważ byłam wtedy w trzecim miesiącu ciąży znosiłam to jeszcze gorzej. Nawet mi się nie chciało wychodzić z pokoju. Co do umiejętności mojej córci, to spokojnie już przekręca się na brzuszek i plecki oraz podnosi głowkę do siadania a nwet całkiem nieżle siedzi, oczywiście z podparciem. Wczoraj byłyśmy na szczepieniu. Ala ma już niestety uraz do ludzi w fartuchach, bo zaczyna płakać jak tylko ktoś zaczyna ją dotykać. Waży 6.340g, ale pani doktor nie miala zastrzeżen, bo mało ale przybywa na wadze. Zjada poł słoiczka marchewki dziennie i od jutra zaczynam jej podawać jabłuszko, bo od marchewki + Hemoferu ma problem z kupkami. Na szczęście Ala jest pogodnym dzieckiem, nie trzeba jej czały czas poświęcać uwagi, bo świetnie potrafi się sama zabawic. To raczej, ze starszą córką mam więcej problemów. Teraz nie chodzi do przedszkola, więc siedzimy we trzy. Właśnie Karolinka pomazała mi książkę i swoją książeczkę zdrowia. Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 24.07.03, 18:48 U nas tez upal, wiec ratujemy sie siedzeniem w ogrodzie. Jezeli jest jeszcze jakas mama z Warszawy, ktora nie pracuje, to zapraszam do nas na Choszczowke (do ogrodka). My od czterech dni jemy marchewke i wychodzi na razie niezle. Daje malutko - w dwa dni pol sloiczka wychodzi. Tez sie martwilam o kupki, ale najdluzsza przerwa w robieniu kupki byla 5-dniowa, wiec nie jest zle. Jablko na razie czeka na gorsze dni... Slodkie postanowilam zostawic na pozniej. Jutro brokuly. Poluje na ziemniaka w sloiku, ale nie moge dostac ani w Carreforze, ani w Auchan. Ale problemy, co? Wystarczy isc do warzywniaka przeciez... Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 25.07.03, 07:44 Hej. Młody wczoraj skończył 5 miesięcy. We wtorek byliśmy na szczepieniu, klocuszek waży 9800! Teraz z tymi krótkimi włoskami wygląda jak roczne dziecko. A ja tak tęskniłam za niemowlaczkiem Drugi ząb już widać i młody trochę spokojniejszy, lepiej śpi w dzień i tak nie marudzi. Ale towarzyskie z niego stworzenie, sam być nie lubi i długo się sam sobę nie zajmie. Właśnie mnie wzywa. Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 25.07.03, 13:20 Zdaje się, że jestem monotematyczna. Remont trwa, a kuchnie dowieźli dopiero wczoraj i jak dobrze pójdzie skończą w sobotę, pod warunkiem, że nic nas nie zaskoczy. A to nie jest trudne, dziś hydraulik odkrył, że rury są nie do tego kranu, efekt- ja wciąz zmywam w łazience. Od dwóch dni nie jemy obiadu, a Nadia ma niesamowitą okazję pić z butelki wymytej kranówą z odrobinką pyłu ze ściany Jeszcze żyje, choć ostatnio bywa marudna, pewnie zęby. Koniecznie muszę się z Wami spotkać, bo moje dziecię uwielbia na siebie patrzeć w lustrze, traktuje swoje odbicie za najlepszą koleżankę do zabawy. Chciałabym zobaczyć jak współpracuje z innymi dzieciaczkami! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 26.07.03, 21:33 Hej, dzieczyny, co tu taka cisza? Wstyd! Dziewczyny wrócą i nie będzie 700 postu? Nie możemy do tego dopuścić, niech też mają co czytać! Ja napominam, ale sama krótko, bo młody szaleje mi na kolanach. Rozbestwił się przez te wyjazdy i spałby tylko na dworze. No i drugi ząb go chyba męczy. Kinga, co z imprezą? Zuzia wraca 2, ja wyjażdżam 5 albo nawet 4. Nie wiem jak reszta, ale 3 byłby dla mnie super. A jeśli nie... Będziemy musiały nadrobić przy okazji Pozdrawiam wszystkich i apeluję o większą aktywność Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 26.07.03, 21:45 To może będzie 700-ny post. Choć pewnie nie powinnam nic pisać. Czuję się beznadziejnie. Dziecko dziś dało popalić. Po raz pierwszy chyba wycięła mi numer, że nie śpi a jednocześnie ani przez chwilę nie chce zająć się sama sobą. Niby normalne, w końcu malutkie dziecko, ale rozbestwiła mnie tym, że zazwyczaj potrafiła przynajmniej przez jakiś czas (zwykle dłuższy) bawić się sama i nie protestować jak na chwilę zniknę z widoku...A dziś nie...A jeszcze jak już miała zapaść na dobre w popołudniową drzemkę to obudził ją domofon. Sama padałam na pysk i miałam nadzieję na choć pół godzinki spokoju...niestety nic z tego. Za to ok. 20 zasnęła przez przyłożenie...odłożyłam Weronikę do łóżeczka, przeciągnęła się...i już spała. Oby do rana. Jutro na pewno będzie lepiej. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 26.07.03, 23:23 Mój młody też ostatnio bardzo różnie sypia w dzień, zdarza mu się, że przez cały dzień prześpi może z godzinę. No i ostatnio nie jest samowystarczalny, zdecydowanie towarzyskie z niego stworzenie, cały czas coś się musi dziać. Też bywam tym zmęczona. A powinnam pisać pracę mgr, idzie mi jak po grudzie. Jak mały zaśnie, to i ja mam ochotę spać, a zasypia oczywiście, jak na złość późno, skończyło się samodzielne zsypianie ok. 21. Ale pewnie od września wszystko się unormuje. Skończy się jeżdzenie w tę i spowrotem, Natala pójdzie do szkoły, znowu zaczniemy prowadzić regularny tryb życia. Tylko ta moja praca, zupełnie nie mogę się zabrać, albo nie mam weny... Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 27.07.03, 20:57 Skonczylismy wlasnie sprzatac, uf milo miec za soba remont, zwlaszcza dzis-upał i Nadia ponad wszystko pragnaca byc na raczkach. Skad te zeby sie wyrzynaja????? Imprezka bedzie w niedziele 3 lub (to tak na wszeki wypadek) 4 w poniedzialek. Agata 1 dzien wytrzymasz, ja jestem za poniedzialkiem, na spokojnie. Zapraszam serdecznie dziewczyny, te znajome mi i te nieznajome. Adres moge wyslac na priva. Uciekam spac. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 27.07.03, 22:01 Mój młody też ciągle na rączki chce, albo ewentualnie w foteliku, byle ciągle się nim zajmować. Dziś mój tata rąbnął mi wykład że za duzo go nosze. Moze i tak, ale szybko sie odzwyczaje, bo dzis w lustrze zaobserwowałam niepokojacy przyrost miesni, mam łape jak Madonna. Praca idzie mi jak krew z nosa, a czasu coraz mniej. Tak sobie mysle ze jak wy wrocicie do pracy to i ja sie zmobiluzuje, tak w ramach soildarnosci Kinga, moja droga, to nie ode mnie zalezy, kiedy wyjade, Konrad jest kierowca i on rzadzi Pozdrowionka, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 28.07.03, 20:03 A u nas ciagle goscie. Mimo ze siedze w domu, nie odczuwam, ze te wakacje spedzam w Warszawie. I dobrze - jest wesolo. Mala dziwnie spokojna, mimo ze tlumy sie przez chalupke przewalaja. Czy wasze dzieciatka reaguja juz na obce buzki? Bo Idka rozpoznaje bardzo dobrze nowych, a rodzicow to na kilometr wita usmiechem lub placzem (w zaleznosci od nastroju). Dziewczyny, jak wasze dzieciatka z jedzeniem? My wcinalysmy marchewke, teraz brokuly. Jak zabieram sloiczek z brokulami, to jest dzwieczny protest. Zobaczymy, czy jak pozna jablko, to tez brokuly beda smakowaly Przez te cholerne upaly nie udalo sie uniknac slonca i niestety, mala troche zburaczala na buzi. Trzymam ja w cieniu, smaruje, a mimo wszystko taka skucha:- ( A mama wciaz blada Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 28.07.03, 20:27 Oj, młody to zup nie lubi, ani warzywek zadnych. Ostatnio przy marchewkowej był straszny lament. Ale powolutku, może coś z mięskiem mu zasmakuje za jakiś czas, bo wygląda na takiego solidnego, mięsożernego chłopa A dzisiaj to już nawet siedzenie nam się nie podoba, teraz na topie jest stanie. Pozdr.A Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 28.07.03, 22:09 Witam! My znów jesteśmy z małym w Czestochowie na kilka dni bo mielismy dziś wizytę u neurologa. W ubiegłym tygodniu byliśmy na szczepieniu, mały waży 8600g. Zrobił sie z niego trochę klocuszek, ale to od czasu kiedy jest na butli to duzo przybiera. Od ostatniego warzenia czyli od 3 czerwca przybral prawie 2 kg, to tyle samo co od porodu do 3 czerwca. Kiedy był na piersi przybierał bardzo mało. Urodził się dużym klockiem bo miał prawie 5kg i jego zapotrzebowanie bylo duże na mleczko, ale moj pokarm chyba dla niego byl zbyt malo wartosciowy. Pamiętam jak byliśmy w przychodni na pierwszym wazeniu i mial wtedy 3 tyg to przybral tylko 250g od masy spadkowej po porodzie. To i tak że dałam radę wykarmić prawie 4 miesiące. Biorąc pod uwagę wage tych naszych bobasow lutowych to fringilli mały jest chyba najwiekszy, jest chyba co dźwigać. Fringilla jak wytrzymuje twój kręgosłup przy noszeniu szkrabika? Jeżeli chodzi o karmienie zupkami, to mojego malucha nie chcę uszczęsliwiac na siłe. Własnie moj maz jest teraz na zakupach w Auchanie i kazalam mu kupic zupki z mięskiem, może te będzie lepiej wcinał niż te same jarzynowe. Dziewczyny czy któraś z Was gotowała takie zupki dla maluszka w domu, jeśli tak to czy te dzieci lepiej jedzą. Musze kiedyś ugotować małemu i zobaczyć, móże taka będzie mu lepiej smakowała. Dziewczyny podaję adres www.e-book.com.pl, zajrzyjcie sobie tam w wolnej chwili, jest tam bardzo ciekawa ksiazka kucharska dla niemowlat do 1 roku życia. Trzeba to sciągnąc na pilk. Ale sie rozpisałam. To na tyle, po niedzieli wrócę od babci to sie odezwę. Pozdrawiam Ewa z Tobim Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 28.07.03, 22:46 Wysmażyłam taki długi post i mi wcięło Mój kręgosłup tego nie wytrzymuje, ale młody już rwie się do chodzenia, wiec moze szybko sie nauczy? Nie będzie miał wyjścia. A tak serio, to rzeczywiście strzasznie mi ciężko. Jemu też z tymi wszystkimi fałdeczkami. I ja tego kłoca własną piersią wykarmiłam, cycol z niego taki, nic innego mu do szcześcia nie trzeba. Ale po mnie to widać: obrzeram się jak głupia, a wszyscy mówią ze schudłam. Dobrze, że młody nie ma żadnych alergii, moge sobie pofolgować, dopóki nie wezmę się za siebie porzadnie . Ale z drugiej strony zęby mi sie sypią, a odpornośc spada jak nigdy: środek lata, a ja drugi raz juz jestem przeziębiona. Co do zupek, to ja zamierzam gotować. Na razie będę w domu, a u mnie znajdą sie chetni. Chociaż jak Natala posmakowała domowego jedzenia, to słyszeć nie chciała o słoikach. Moja znajoma miesza słoiki z domowymi, to też jest sposób. Ja tylko mam zawsze problem z przyprawianiem... Trzeba bedzie ogaraniczyc się do ziół. Mam wrazenie, że jednak te w słoikach są dla dziecka najlepsze. No i jest jeszce jeden aspekt: za miesiąc, dwa, maluchy tak się zainteresują, co my mamy na stole i co jemy, że będą nam kradły z talerza, wtedy staną się bardziej otwarte na nowe smaki. Ide sie kurować, Na razie. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 28.07.03, 23:50 No...Weronika to przekroczyła 6 kg..nie wiem co prawda o ile, ale tak na moje oko nie będzie ważyc za tydzień przy szczepieniu więcej niż 6,5...co przy Waszych maluchach nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem, ale ja tam jestem zadowolona. A co do noszenia to i tak, to dla mnie sporo. Zwłaszcza, że maleństwo ciekawe świata. Kiedy jedzie z tatusiem na spacer to zwykle przeryczy połowę, bo on jeździ po wertepach, ale na rączki nie weźmie, a ja od razu. W rezultacie wracam ze spacerku zwalona jak koń po westernie. No i oczywiscie też woli trenować stanie niż siedzenie. Strasznie jest szczęśliwa kiedy może stać samodzielnie (choć z asekuracją) trzymając się czegoś....ta zachwycona buzia rozczula mnie za każdym razem, choć zastanawiam sie czy powinnam jej pozwalać. Co do jedzonka to na razie karmię ją słoiczkami...pewnie dlatego, że jestem zbyt leniwa żeby samej gotować, poza tym obawiam się, że nie będzie smakować, albo co gorsza zaszkodzi. Skoro mi potrafia zaszkodzić warzywka ze sklepu, choć alergikiem nie jestem. Ale kiedyś zacznę. Tyle, że zauważyłam, że większość zupek w składzie posiada sok winogronowy. Co prawda nie są posolone, ale za to odrobinę posłodzone i mojemu dziecku przynajmniej całkiem to smakuje. Kiedy już zacznę gotować dla niej chyba wykorzystam patent. Pozdrawiam ciepło tych co na wakacjach i tych co nie Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 29.07.03, 00:03 Choć moje dziecie jest najmniejsze, najmlodsze to wnioskuje ze w jedzeniu poza cycusiowym mamy najwieksze doswiadczenie. Wcinamy zupki jarzynowe i kaszki od miesiaca. Zupki jarzynowe sa dla Nadii pyszne, na marchew i brokuly patrzy mniej przyjaznym okiem, ale ja to mieszam z zupkami i wtedy nie protestuje i tez sie zajada. Od kilku dni jemy zupki i dania z mieskiem, pychotka! Caly sloiczek na raz, ewentualnie z 20 min. przerwa. A od wczoraj uwielbia sok jagodowy. Takze powoli era niezastapionego cycusia odchodzi... Piszecie o gotowaniu, ja to bym nawet z checia ale nie mam dostepu do zdrowych warzyw, a tych z supermarketu nie mam odwagi przecierac. Wystarczy pojechac do Ozarowa Mazowieckigo i zobaczyc jak wzdluz miedzynarodowej trasy Swiecko- Terespol rosna pola "ekologicznej" kapusty. Takze mam wrazenie ze kupne sloiczki sa lepsze, choc moze przesadzam???????????? na pewno bardziej wygodne i mniej czasochłonne. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 29.07.03, 00:28 Hm...co do wielkości maleństwa..różie byc może :o))) co do doświadczeń w dokarmianiu to niekoniecznie. Weronika od 4 lub 5 czerwca je zupki (od razu z mięskiem), od miesiąca deserki, a od 2 tygodni kaszki. Weteranka z niej, choc to dodatkowe papu to 2x dziennie kaszka i raz dziennie po pól słoiczka zupki +deserku i ok 1/3 soczku. Wcina aż miło.Cieszy mnie jej dobry apetyt. A jeszce bardziej cieszy mnie, że jej żebra nie wystaja kiedy przeciąga sie i wygina chociażby przy okazji przewijania. Pozdrawiam ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 29.07.03, 14:43 My dziś jedziemy na działke, przewietrzyć się trochę. Wracam w sobote. Nieobecność usprawiedliwiona. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - i po urlopie:-( 29.07.03, 21:22 Witam wszystkich! dziś wróciliśmy z urlopu... wiecie jak w tej Wawie śmierdzi???? dopiero teraz poczułam jak przez tydzień wąchaliśmy sianko na łące zaraz koło domu, w którym mieszkalismy Z wiadomości zupkowych - przez wyjazd trochę zaniedbaliśmy jedzenie zupek, bo cycuś na górskim szlaku był znacznie wygodniejszy Ale teraz zabieramy sie ostro za jedzenie różności bo ja w poniedziałek o pracy(((((( A teraz idziemy spać bo padam po podróży... w przeciwieństwie do mojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.07.03, 12:22 Nie specjalnie lubie takie ponure, pochmurne i deszczowe dni jak dziś. Ale moje dziecko fantastycznie wtedy śpi. W nocy spała od 20.15 do 7.30, potem 2,5 godzinki zabawy i znowu zasnęła. Spała ponad godzinę...zjadła i w trakcie zasnęła i znowu śpi od godziny. A za tydzień idziemy się szczepić, a potem będzie dłuuuuga przerwa do następnego kłucia. Choć może tym razem mniej ją będzie boleć, bo juz ma trochę ciałka. Mam pytanie, czy szczepicie (lub planujecie) maluchy jakimiś dodatkowymi szczepionkami, spoza obowiazkowego kalendarza szczepień??? Bo ja sie zastanawiam, ale nie wiem na co się zdecydować, żeby ją jak najlepiej zabezpieczyć ale jednocześnie nie przesadzić??? Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
ipb1 Proszę o radę 30.07.03, 13:51 Jak często można 5-miesięcznemu dziecku podawać herbatki Hippa, zwłaszcza że jest karmione butelką od dwóch tygodni a do tej pory było karmione piersią. Nie byłam jeszcze u lekarza bo wróciłam dopiero ze szpitala a mąż przez te dwa tygodnie nie miał na nic czasu, tylko chodził do pracy i odparzał butelki. Poradzcie co i jak często, bo mój syn od 5 dni nie robił kupy, a jak dzisiaj w końcu zrobił to była zielona. A czy dawać mu coś dodatkowego? Jakieś zupki albo co? Poradzcie bo juz jestem z tego wszystkiego ogłupiała, zwłaszcza że nadal mam laktację ale dziecku nie mogę dawać, bo przyjmuję ciężkie leki. Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Proszę o radę 30.07.03, 14:36 Weronika jest dokarmiana między innymi zupkami. Od 3 miesiaca i to od razu z mięsem, ale było to zalecenie pediatry. Na początku po wprowadzeniu nowego jedzenia też miała poważne problemy z kupkami. Dlatego z własnej inicjatywy dodałam jabłuszko. A i tak przez pierwsze 10 dni wspierałam ją czopkami glicerynowymi czasem kiedy juz za bardzo się męczyła. Herbatki wypija sporo - jak jest bardzo ciepło to dodatkowe płyny (oprócz piersi) to ok 200 ml (herbatki, wody i soczku). Nie wiem czy są jakieś ograniczenia, dziecko i tak wypije tyle ile będzie miało ochotę, ale warto zwracać uwagę, żeby nie było to picie zamiast jedzonka a dodatkowo - miedzy posiłkami lub po. Na początku założyłam, że nie będę sie za bardzo przejmowac kolorami i konsystencją kupek, no gdyby były z krwią to bym się zaniepokoiła. Troche przeczekałam (na początku pomimo dodatkowego jedzenia robiła ją co 2-3 dni). Teraz 1-2 razy dziennie i wszystko jest w porządku. Poobserwuj dziecko, a dietę spróbuj jak najszybciej skonsultować z pediatrą, na pewno rozwieje wątpliwości. Wszystko na pewno będzie dobrze. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Luty 2003 31.07.03, 22:49 Cześć Wczoraj wróciliśmy było wspaniale . Naprawdę było fajnie tylko dlatego, że daleko od domu , świeże powietrze, piękna pogoda i gotowe żarcie Baśka od tygodnia daje nam tak popalić, że czasami tracę cierpliwość Zaczyna się okres ząbkowania buuuuuuuuu jest marudna tylko rączki nie chce spać je co chwilę oczywiście ukochanego cycusia i bardzo lubi towarzystwo wtedy zapomina nawet o zębach a raczej o tym pierwszym z lewej strony który powoduje tyle zamieszania i jest jak do tej pory wielkim wzniesieniem ))) Z nowości mogę napisać, że Młoda zaczęła od wczoraj spać bez mamusi zaprawiona po wakacjach dzisiaj zrozumiała już chyba od czego jest ten mebel w jej pokoju ) i obeszło się bez większej awantury Będąc na Mazurach spotkałyśmy się z Zuzią było sympatycznie a nasze kochane dzieciątka dały nam w spokoju pogadać i wypić po piwku. Jeżeli chodzi o jedzenie to nie mam nic do napisania bo nie chciało mi się trenować jedzenia i był tylko cycuś a po za tym to Młoda wygląda jak księżyc w pełni jest takim klocem, że strach iść na szczepienie Jadła jedynie biszkopty nawet nauczyła się gryźć no i dwa krakersy hi hi hi Spała i siedziała całymi dniami na dworku więc teraz jest w lekkim szoku. Dziś rano wstała z okropną wysypką na twarzy a po godzinie na całym ciele nie wiem od czego czy od wody czy od powietrza czy ?????? nie mam pojęcie nic nie jadłam z nowości i czekam kiedy jej zejdzie poza tym jest pogryziona i wygląda biednie nie wiem co ją ukąsiło i czym to smarować??? Może macie jakiś pomysł poza spirytusem???? Cieszę się, że nie napisałyście więcej bo i tak zabrało mi godzinę przeczytanie wszystkich postów Jeżeli chodzi o spotkanie to ja chętnie tylko poproszę o termin i namiary pozd. he system mnie wylogował tyle klepałam Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re:Imprezka 01.08.03, 08:57 Termin jeszcze imprezki do dogrania, ja jestem otwarta, chcialabym zgrac tak, zebyscie wszystke mogly przyjsc w jednym terminie. Niedziela ostatecznie poniedzialek! Bez dzieci nie wpuszczam, to jasne jak slonce! Tygrysie wiesz kiedy Zuzia powraca z tych wywczasow?? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re:Imprezka 01.08.03, 11:00 Cześć Jeżeli dobrze pamiętam to mówiła coś o niedzieli albo może 2go o chyba raczej wraca 2go czyli w niedzielę będzie zaraz napiszę jejszcze do nich sms i się dowiem. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re:Imprezka 01.08.03, 14:14 He, he... widać że Tygrynio jeszcze wakacyjny... 2 sierpnia to jak najbardziej sobota Byłam dziś w pracy zawieźć wniosek o udzielenie mi przerw na karmienie... Pani dyrektor została PRZEZE MNIE uświadomiona, że takie przerwy mi się należą zgodnie z kodeksem pracy i pracodawca nie może sie nie zgodzić! Boże... jak ja jej nie cierpię! A teraz czekam na jakiegoś maila od niej - podobno ma coś mi napisać, ale nie wiem zupełnie co (koleżanka, która mi o tym mówiła, też nie wiedziała(... I w poniedziałek do pracy Tak więc spotkanie w poniedziałek u mnie odpada... może innym razem Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re:Imprezka 01.08.03, 21:23 To juz pol roczku. Okazje swietowalismy torcikiem czekoladowym, zrobilismy male podsumowanie z mezem i wychodzi na to ze idzie nam jako rodzicom coraz lepiej. Stresy pierwszych miesiecy mamy juz za soba (dlaczego placze? jak go kapac, ubierac, tuic do snu, nosic…, (prawie) przesypiamy noce, uwielbiamy bawic sie i zajmowac maluszkiem, ktory tez robi sie oraz bardziej komunikatywny. Chyba teraz czas zeby mama (czyli ja ; ) zajela sie troche soba? Zrzucic te nadprogramowe 5 kg (wiem, wiem ten torcik…; ), torche pocwiczyc zeby pupa i biust nie stosowaly tak skrupulatnie praw grawitacji? A moze jakas kuracja algami? Ach, marzenia… i tak na razie chyba nic z tego bo dalej karmie, boje sie cokolwiek robic zeby nie zaszkodzic maluszkowi. A propos jedzenia, mam pytanie do szanownych mam: czy po karmieniu dzieci warzywkami czy owockami dajecie im jeszcze do possania cycusia (ja na razie tak robie, ale chcialabym juz ograniczyc o ile to mozliwe karmienia w ciagu dnia - sciaganie pokarmu w pracy nie jest zbyt wygodne) i czy tylko owocki i warzywka dzieciaczkom wystarczaja czy dodajecie cos jeszcze (kleik ryzowy?). Co dajecie jesc wieczorem? Tylko cyc czy tez kaszka (a jak kaszka to na czym - na mieszance czy na mleczku?). Dziekuje za podpowiedzi. I zycze milej imprezki w niedziele/poniedzialek - wspomnijcie te, ktore nie moga byc z Wami. Pozdrowienia, Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re:Imprezka 01.08.03, 21:37 Znowu się zaludnia na forum :o))) Ja nie daję po zupce i deserku już cycusia, bo Weronika dostaje bezpośrednio przed. Ale nie mam pojęcia ile zjada. Za to wieczorem dostaje kaszkę na modyfikowanym mleku - z butelki (2 łyżki na ok. 190 ml) i śpi na tym do rana. Ostatnio przestała budzić się o 5. Częściej wstaje ok. 6.30. A i rano jest tak sobie głodna - tak sobie je od niechcenia. Dopiero około 9-10 zaczyna się przykładać do jedzenia i głośno domagać. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re:Imprezka 01.08.03, 22:02 Ehhh Umargos... dobrze Ci z tym spaniem Moja Dominika budzi się w nocy nawet 4 razy na cycusia Ciekawe jak ja wyrobię z tym wstawaniem jak pójdę do pracy?? Chociaż w zasadzie teraz i tak nie śpię w dzień... czyli nic się nie zmieni A co do dawania cycusia w okolicach zupki to różnie bywa... nieraz cycuś jest przed zupką, nieraz po zupce, a nieraz sama zupka Wszystko się ureguluje jak mała będzie zostawała z babcią i cycusia nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re:Imprezka 01.08.03, 22:19 Witam, witam, i ja wróciłam chwilowo. Krótko, bo młody nie śpi. Zuzia wraca a sobotę, czyli 2, Tygrysie Jestem za imprezką w niedziele, bo w poniedziałek pewnie wyjeżdżam na Mazury, mijamy się trochę. Mój klocuszek cały w krostkach, od upału wg pani dr, z dwoma zębami i apetytem jak zawsze. Kinga, czy wpuszczasz ze starszakami? Młody znowu mysz ukradł, kończę. A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re:Imprezka 02.08.03, 12:33 Człowiek nie może byc przez chwilę jeszcze na wakacjach ) zaraz się wszyscy złoszczą )) TAk Zuzuia napisała że wracają dziś tzn. 2 sierpnia !!! Dzisiaj Młoda o 6.10 skończyła 6 miesięcy ach jak to zleciało )) W prezencie zafindowała sobie drzemkę i zęba który jest jeszcze tylko ostrym miejscem na opuchniętym dziąsełku ale już go czuć i nawet troszkę widać )) Mnie impra pasuje kiedy tylko wyznaczycie termin na szczęście nie wracam do tyry, gdyby tak było to byłabym już w pracy od 15 lipca i teraz byłabym już chydsza o 6 kilo nerwów Wolę jednak być Mamą muminka i siedzieć w domku dlatego bardzo współczuję Monice naprawdę !!!! I napewno jakoś się przystosujecie z czasem do nowej sytuacji. Co do karmienia w tyrze to u nas dziewczyny załatwiły sobie tak, że wychodzą godzinę wcześniej i po przedstawieniu zaświadczenia nikt nie zadaje zbędnych pytań, bo takie prawo mamy my karmicielki i już kodeks to podstawa he he he tylko dlaczego ten macierzyński taki krótki??? Ech ja w tym miesiącu dostanę pierwszy zasiłek to dopiero nastaną czasy mmmmm już się boję ale cóż jakoś być musi tym bardziej że czym BAśka będzie jadał więcej zupek i deserków tym ja będę jadła mniej więc się wyrówna dobra chyba za bardzo się rozwinęłam we wstępie i już nudzę ale pogadałabym z mamami oj pogadałabym więc kiedy się widzimy w niedzielę ???? Napiszcie tylko gdzie Pa pa tygrys Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re:Imprezka 02.08.03, 13:50 slowo sie rzeklo kobylka ... Impra w niedziele o 15.30, zapraszam oczywiscie z dzieciaczkami, nie tylko lutowymi, mam duzy taras, takze jakos sie pomiescimy, juz mysle nad menu, adres wysylam sms bo cos mi koputer siada, moj nr 0606 69 55 55, zapraszam jeszcze raz wszystkie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re:Imprezka 02.08.03, 14:49 Nas na imprezce nie bedzie Wlasnie wtedy odprowadzamy siostre (przyrodnia) Idki na lotnisko. Byla u nas prawie cale lato. I w zwiazku z tym juz wiem, jak to jest miec dwojke dzieci. Chyba jednak wole mlodsze Ale wam to niezla impra sie szykuje, ho, ho... Co do jedzonka, wcinamy dodatkowo tylko marchewe na przemian z brokulami i zawsze po mleczku mamy. Od razu wydluzyl sie czas snu nocnego. Iduska spi teraz 9 godzin w nocy. We wtorek idziemy na szczepienie, a pozniej na szczescie dluuuga przerwa. Mala tak bardzo nie placze, ale zawsze te lekarki mnie wkurzaja, bo tak lubia pouczac. Same maja po jednym dziecku, ale wiedza tyle, ze starczy dla wszystkich polskich matek, brrr. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re:Imprezka 02.08.03, 21:48 Kinga szkoda, że ta impra nie będzie w Zielonej Górze))) Kurde muszę zaatakować tatusia, żeby nas podrzucił do Was my będziemy później bo od rana jedziemy na dziąłkę do dziadków ale obiecuję, że zrobię wszystko aby Baśka odwiedziła Kobyłkę hi hi hi tylko nas tam nie było )) A Zuzia został przygnieciona przez paczki po powrocie, że nic nie pisze??? hallo??????????? Zuzia i Werka jak było na wczasach???? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re:Imprezka 02.08.03, 22:04 No widzicie, a ja znowu tu siedze, zamiast grzecznie prace pisac (ten temat coraz częściej będzie pojawiał sie w moich postach) Zmęczylisnmy dzis młodego wozac po sklepach, w ramach zemsty on wieczorem zmeczył mnie, ale mial dzis do nas swieta cierpliwosc. Niedawno zasnal. Musze wam powiedziec, ze przez te nasze ciagle wyjazdy, nasz regularny tryb zycia odszedl w niepamiec. Teraz trudno cokolwiek przewidziec. Okazało się jednak, że młody lubi dlugo pospac. Gdy skonczyło się wstawanie do przedszkola, bywa, ze pospimy sobie i do 9.30. Przedwczoraj to on wstal ostatni. Zupelnie jak tatus, tez dlugo w nocy bryka, a potem odsypia... Ach, te geny! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re:Jesteśmy:-)) 02.08.03, 22:14 Witamy!!! Rany dajcie rozpakować chociaż siaty z poscielą Młodej) A na powaznie to właśnie udało mi się uspać pół żywe dziecko i mam wreszcie chwilę wolnego! Na wakacjach było suuuper!!!Całe dnie na dworze-bajka~! Ciekawe jak się Werka przyzwyczai z powrotem do nudnych spacerów wokół bloku? Wydaje mi się,ze się nieco wyciągnęła-pieluchy nam się lepiej dopinają I wygląda jak mały Cyganek-bo łamiąc zakazy wzięła i się opaliła i powiem więcej-bardzo Jej z tym do twarzy To super dzioecko na wyjazdy-zasypiała bez problemu wszędzie,starzy balowali wieczorami a mała spała w wózku wcześniej wykąpana i ubrana,potem tylko ją przekładałam do łóżka,nawet się nie budziła przy rozbieraniu Super dziecko! Co do jedzenia to rąbie słoiki jak maszyna) Zwłaszcza jarzynowe-i znowu łamiąc zalecenia nie bawiłyśmy się w pojedyńczr wprowadzanie ani czekanie kilku dni i nic się nie stało. A zupy kocha tak,że wczoraj dostała histerii jak zobaczyła,ze obok dziecko je (byliśmy ze znajomymi i ich rocznym synem) a ona nie! Nie mogłam własnym oczom uwierzyć! Musiałam jej tez przygrzać i włomotała od razu! Gorzej z owocami-na kwaśne się wykręca W ogóle sprawia wrażenie,że cycuś już nudzi i nie wystarcza Chyba pomału kończymy ten etap chlip,chlip. Nie mam siły na pisanie więcej Jutro bedziemy u Kingi.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - no i to by było na tyle:-( 03.08.03, 21:21 Do Kingi dziś nie dotarłam niestety ale przyczepiły się do nas jescze dodatkowe problemy w domu i nie dałam już rady... Ale czekam na relacje Jutro sądny dzień więc trzymajcie za mnie kciuki Podejrzewam, że nie będę miała już za bardzo czasu na czytanie forum i domowego maila na bieżąco, wiec jak by co to podaję swój firmowy mail monika.kaczmarczyk@compensazycie.com.pl Jak by się kroiło jakieś następne spotkanie to niech ktoś da mi znać Będę bardzo wdzięczna! Aaa i jeszcze sprawa Huggiesów z hurtowni. Paczka kosztuje 45 zl. Trzeba kupic 10 paczek i 11-sta dodają gratis (tylko te gratisy to jakieś większe rozmiary). Kolega mówił, że dostałby jeszcze ze 2% upustu. Jak policzyłam razem z upustem i tą dodatkową paczką to sztuka wychodziła jeśli się nie mylę 73 gr. Jeżeli będzie ktoś chętny to dopytam się już tak konkretnie. Ja sama 10 paczek nie kupię bo to niezłe zamrożenie gotówki, której mi niestety brakuje Więc jak któraś z was jest zainteresowana to dajcie znać (na tego maila firmowego najlepiej). Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.08.03, 18:29 Hehe widzę,że jak człowiek sam nic nie napisze to nie ma co poczytać) No więc piszę-ostatni pomiar wagi Klocuszka z dzisiaj to 8600 moja malutka dziewczynka Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 04.08.03, 19:56 A moze ktos napisze, jak bylo na imprezce... My dzisiaj bylismy w Centrum Zdrowia Dziecka i malej Idzie pobierali krew z glowy, brrr. Wiecej sie na to nie zgodze. Tym bardziej tata. To bylo dla niej potworne przezycie. Tlumaczyli nam, ze z reki wolniej leci. U niej z glowy tez. Ale juz nie bede was meczyc okropnosciami. Mala jest kruszynka przy waszych dzieciaczkach - mierzy 64 cm, a wazy 6250 g. Niestety, weszla w okres, kiedy nie lubi sie lekarzy, a jutro szczepienie. Monika, trzymamy za ciebie kciuki. Nie udus szefowej. Dziewczyny, koniecznie opiszcie imprezke. Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 04.08.03, 21:26 Witajcie Długo mnie nie było, nie?? Mała poszła spać wiem mam chwilkę żeby napisać wrażenia po pierwszym dniu w pracy. Tak w ogóle to nie było tak źle - udało mi się nie popłakać, do domu dzwoniłam tylko dwa razy Mała też nie dała babci w kość... problem jest tylko z jedzeniem z butelki - bunt pierwsza klasa Ale nic to, na jutro zmienimy smoczek i może będzie dobrze. Najgorzej jest niestety z sytuacją w pracy... znaczy się konstytucja zabrania dyskyminacji itp... Ale konstytucja swoje, a zycie swoje... Dostałam nowy zakres obowiązków i .... cofnęłam się w rozwoju zawodowym o jakieś 4 lata czyli do początku pracy w tej firmie... cóż, może to będzie kop do szukania sobie nowej pracy. Ale najbardziej cieszę się z tego, że obie z Dominiką jakoś ten pierwszy dzień przeżyłysmy Kinga - wy też z Nadią sobie poradzicie Będziemy trzymać kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.08.03, 12:52 Witam Nie byłysmy u Kingi bo Baśka była nie do zniesienia nie wiem dlaczego ale koszmar dobrze, że ma już dwa zęby widoczne to jest trochę lepiej Mam nadzieję, że impra się udała bo zawsze gdy ja zawalę to Wy bawicie się świetnie ) Cieszę się Monika, że dajecie sobie radę z dnia na dzień bedzie lepiej i tylko pozazdrościć Babci, że opiekuje się Waszym skarbem. Ja w piątek uciekam na działkę za Górę Kalwarię bo inaczej dostanę tutaj zajoba z upierdliwą rodzinką ze strony Tatusia W środę jeżeli będzie ktoś szedł do kina to my też przyjdziemy Zuziu jak foto ? mam nadzieję, że dostałaś, bo mnie coś poczta fiksuje Napiszcie co robicie i co słychac bo ja już mam dość tych miejskich luksusów a zwłaszcza tych tabunów ludzi co to nie mogą napatrzeć się na moje dzieciątko Ach chyba wskocze na emamę i się trochę wyżalę bo co mi pozostało jak takie pustki, że nie ma z kim pogadać Pa Acha nie wiecie gdzie są tanie kojce tak do 200zł. Chcę kupić ale ceny mnie powalają Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 05.08.03, 13:49 Trzymaj sie Moniko i wszystkie pracujace mamy. Ja tez pracuje, ale w domu. Za kazdym razem jak musze jechac do pracy, odczuwam maly stresik, wiec domyslam sie, jak wy to przezywacie na miejscu. Dziewczyny, a moze tej imprezy nie bylo, bo w ogole nie chcecie nic o niej napisac Tygrysie, jak chcesz sie wyzalic, podaje numer GG 5444525. Minelam sie z powolaniem, powinnam byc spowiednikiem albo psychologiem, wiec jak macie jakies problemy, to proszzze. Bylysmy dzisiaj na szczepieniu (dwa uklucia) - nie bylo tak zle. Nastepne bedzie, jak mala skonczy 11 miesiecy. Dokuczali nam dzisiaj, ze Idusia za malo wazy, ale mysle, ze troche przesadzaja... Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 05.08.03, 14:58 Tygrysie!! kojec Brevi kosztuje równo 200 zl...a gdyby cie satysfakcjonowal taki, to ja mam do sprzedania zupełnie nieużywany..a że zalezy mi na sprzedaży mogę trochę opuścić z ceny. Co prawda mieszkam w Krakowie, ale moj małżonek jest z Warszawy i tam pracuje, więc mógłby go zabrać do stolicy z powrotem. Byłysmy dziś na szczepieniu...Weronika waży 6400 :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 05.08.03, 21:29 Witam! U Kingi było bardzo sympatycznie ale trudno mówić o imprezie bo byłysmy tylko Agata i ja Zajadałyśmy się pysznym ciastem,sernikiem i babeczkami z bitą śmietaną i siedząc na tarasie gadałyśmy o wszystkim i o niczym.Dzieciaki tez jadły swoje smakołyki i ogólnie było bardzo miło Tygrysie dzięki-dostałam zdjęcia mojego pryszczatego dziecka Krosty na pierwszym planie Dziś miałyśmy nie najlepszy dzień bo Werka cosik marudna była-nawet na jedzenie się pogniewała Może to zapowiedź ząbka?? Zobaczymy... A do kina chętnie się wybiorę-Tygrysie podtrzymujesz ofertę? Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 05.08.03, 21:56 Zaczne jak wiekszosc z Was, dzis bylysmy u lekarza!!!! Nadia wazy "juz" 5100 i ma 63 cm. Ciesze sie przeogromnie z jej postepow, choc do Waszych osiagniec daleko nam.... Imprezka, jak napisala Zuzia byla w tzw kameralnym gronie, ja po 3 latach odkopalam stary przepis na ciasto kruche iiiiiiiii smiem twierdzic, ze dziewczyny nie dla grzecznosci wziely przepis. Moze to moj ukryty talent kulinarno-ciastkarski. W kazdym razie bylo fajnie, pojadlysmy tego czego nam nie wolno lub grzeczniej czego nie powinnysmy jesc ze wzgledu na okraglosci. Niech zaluja te co nie dojechaly! Z naszych osiagniec: Nadia zaczyna pelzac, ona juz nie lezy na brzuchu, albo plywa, w doslownym tego slowa znaczeniu, albo pelza czyt. prawie raczkuje. Wygina ta swoja chuda pupke do gory i jakby mogla stanac na glowie to pewnie by to zrobila. Dzieki za slowa pocieszenia jesli chodzi o prace. Wlasciwie to nawet nie czuje stresu, z checia zaczne nowy etap w moim zyciu. Ciekawa jestem jak ja to wszystko pogodze. Moze dlatego jestem taka spokojna, bo nie martwie sie o dziecko, opiekunka sie sprawdza. Marze o zapisaniu sie na aerobic i basen, ale najpierw trzeba wysuszyc mleczarenke. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.08.03, 08:18 Cześć Ja w kinie będę chyba, że Baśka zaśnie około 12,00 to ptrzyjdę po filmie czyli o 13,20 pod bankomatem a kto jeszcze bedzie??? Idaro dzięki wczoraj za pogaduchy miło było. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Dla Zuzia 06.08.03, 08:26 Cholera jak nie trzeba to te posty same się wysyłają a jak się napisze super post to potrafi zginąć gdzieś wodchłanich Agory Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio zuzia_i_werka 06.08.03, 08:25 Droga Werko Najlepsze życzenia urodzinowe dużo zdrowia i takich pięknych uśmiechów, świetnego samopoczucia, przyrostu na wadze odpowiedniego i wszystkiego najlepszego życzą z okazji półroczku Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: zuzia_i_werka 06.08.03, 09:03 Bardzo dziękuję w imieniu Werki)Nawet zaplanowałam na dzisiejszy wieczór(jak tata wróci z pracy) uroczystą kolację(lasagne i czerwone wino) oraz pół tortu z pół świeczki) Ponikąd Werka też go spożyje tylko nieco zmodyfikowanego W kinie będę-w razie czego poczekam po filmie. Znając życie pewnie nikogo więcej nie bedzie bo już mało kto z kino maniaków pozostał bez obowiązków A swoją drogą co się dzieje z Kaśką? Wyjechała? Pracuje? Bo się w ogóle nie odzywa Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Pol roku 06.08.03, 22:37 Nam tez stuknelo dzisiaj pol roku. Hurra! Znamy sie juz niemalo z Iduska Werka, wszystkiego najlepszego! Z tej okazji nam dzisiaj internet padl Tygrysie, trzymaj sie i nie dawaj sie "tesciowej". Wstawilam nowe zdjatka na "Zobaczcie". Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: zuzia_i_werka 07.08.03, 11:36 Witam Przepraszam, ze zamilklam ale mialam troche rodzinnych problemow i niespodziewanie mialam tzw dodatkowe "wczasy" w Lebie - wrocilam 2 sierpnia, w niedziele niestety musialam sie spotkac z tata [a tak sie szykowalam wczesniej na imprezke (:, a od poniedzialku juz mam opiekunke i sie "przyzwyczajamy" . Dlatego tez nie poszlam wczoraj do kina (:. Ale postaram sie byc w kinie w nastepna srode [a nawet jezeli nie dotre na sam film to przyjde z baska na kawke po ]. niestety bedzie to moje ostatnie kino, bo od 18 sierpnia wracam do pracy (brrrrrrrrrrrr!). Potem juz tylko bede mogla sie spotykac w weekendy. kasia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: zuzia_i_werka 09.08.03, 00:31 Witam! Czemu zapadła tu taka cisza, nikt nic nie pisze. To w takim razie ja skrobnę parę zdań. Można powoedzieć że dziś zaczął się nowy etapik naszego życia, pierwszy dzień w pracy po tak długiej przerwie. Ostatni raz byłam w pracy chyba 26 listopada. Wczoraj wieczorem z tego powodu aż nie mogłam zasnąć, miałam ogromnego stresa przed pójściem do pracy, właściwie to sama nie wiem przed czym. W sumie ten pierwszy dzień nie był taki zły, tylko jak spojrzałam dziś w te dokumenty przy których zawsze pracuje, to jak bym się z choinki urwała. Myślę że z czasem znów się wciągnę w ta moją biurową żmudną pracę. Tobi od dziś bedzie zostawał z moją mamą 2 lub 3 razy w tygodniu, bo mój mąż pracuje w systemie zmianowym. Szczerze mówiąc mały nawet nie protestuje, bardzo lubi przebywać w towarzystwie mojej mamy. Dziewczyny jeżeli chodzi o jedzenie zupek to mój mały uwielbia te słoiczki z mięskiem. Tych samych jarzynowych to nie specjalnie chciał jeść, musiałam sie nagimnastykować żeby troche zjadł. To na tyle pa pa dobranoc Ewa z Tobim Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: zuzia_i_werka 11.08.03, 22:36 Ewa, masz szczescie, ze Twoj maly chce miesne zupki. Ja wracam do pracy za tydzien, przez 10 g. z Basia bedzie opiekunka, a moja mala odmawia jedzenia zupek - toleruje tylko zupke marchwiowa Przetestowalam juz wszystkie zupki miesne Gerbera, Bobovity i Hippa. Dzis zdesperowana sama ugotowalam jej piers z kurczaka, zmiksowalam i dodalam do zupki marchwiowej - sa szanse powodzenia - nawet troche zjadla. A z deserkow toleruje tylko gruszke . Przy tym wszystkim spada w centylach - jak sie urodzila byla w 75, potem w 50, a teraz podczas ostatniej wizyty wyszlo, ze jest gdzies okolo 25!(:. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaszb Re: Luty 2003 11.08.03, 11:14 Dziewczyny, co sie dzieje ? Nikt nic nie pisze (: Dajcie znac czy ktoras z was sie wybiera do kina w najblizsza srode, bo ja bym bardzo chciala sie jeszcze spotkac (to juz ostatni raz niestety, od 18 sierpnia wracam do roboty). Musze zaplanowac wizyte Basi u lekarza i nie wiem czy mam zarezerwowac srode na spotkanie a lekarza wcisnac jutro czy nie? Tygrysie, Zuziu - na was chociaz licze kasia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 11.08.03, 22:51 Cześć dziewczyny Dawno nie pisałam ale byliśmy na wakacjach i niedawnościągneliśmy do domu. Nie zdążyłam jeszcze przeczytać wszystkich postów a jest ich trochę ale postaram się to nadrobić. a teraz troszkę o moim skarbeńku który właśnie smacznie śpi. Julka na wakacjach przeszła pierwszą chorobę "gorączkę trzydniową " (nie polecam)dostawała zastrzyki które mnie gorzej bolały niż ją strasznie mi jej było szkoda.Przez tą wstrętną chorobę nie mogę jej teraz zaszczepić przez 6 tygodni. Dzisiaj byliśmy na kontroli wagi i okazała się że julka waży zaledwie 6070g (16 kończy 6 miesięcy)jest chyba najmniejsza z lutowej gromady i od odtatniej wizyty 6 tyg. temu przybrała 315g załamałam się po zrobieni morfologii okazało się że ma anemię i musi btać między innymi ten okropny hemofor (3x7) który i tak wypluwa ( napiszcie mi jak wasze dzieci znosiły ten lek bo chyba niektóre bobaski też dostawały) Poza tym strasznym choróbskiem wszystko jest ok. Z apetytem je zupki zwłaszcza mięsne owocki i wypija sokino i oczywiście cycusia. Ząbków nie widać ale strasznie się ślini i może już niedługo. Potrafi już sama siedzieć uwielbie siedzieć w wysokim krześle no i stać na nózkach jest taka wesoła śmieje się do wszystkich i ciągle śpiewa zwłaszcza wtedy kiedy trzeba iść spać no i nadal nie lubi jeździć w wózku. Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich serducha i zabieram się do czytania postów Ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 11.08.03, 23:03 hej melduję że wrócilimy 4 tygodnie nad wigrami w przyczepie kempingowej!było super, tam jest przepieknie, takiej przyrody nie ma chyba nigdzie w całej polsce Leo ma 2 zęby, pobyt zniósł dzielnie mimo strasznych upałów, nawet kąpal się do pasa w jeziorze, mysle ze się chłopakowi podobało a starszy Antos nauczył sie jeździc na 2 kółkach na rowerze - ale jestem z niego dumna!! Leoś niestety nie chce nic jesc oprócz cyca a ja od wrzesnia ide do pracy, co robic???kiedy mu dawac te zupy przed cycem czy po , jeśli po to zaraz po czy po jakimś - jakim czasie? napisze wiecej jak odeśpię i odgruzuję spod sterty prania które lezy w kuchni - mamy wszystko brudne -wózek kocyki ubrania czapki posciel itp pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 11.08.03, 23:09 Od czwartku zamienilam sie w godzinach pracy matke-pracusia, a po 17 matke- matkujaca. I przyznam szczerze znosimy to cala rodzinka wlacznie z opiekunka bardzo dobrze. W pracy powitanie super, zmiany prawie tylko na plus a duzo rzeczy do nadrobienia tylko mnie motywuje do pracy. Okazuje sie, ze nie taki diabel straszny... Przekazuje zatem pozytywne wibracje, glowa do gory dla wszystkich mam zmuszonych pojsciem do pracy. Nie my pierwsze i nie ostatnie. Pustki na forum bo 2 sztuki poszly pracowac (wlacznie ze mna) a 3 sztuki, te najbardziej pismienne - wypoczywaja. My na zeby czekamy i czekamy, ponoc na Mazurach daja. Zuzia wlasnie napisala sms, ze Werka az 2 dostala - promocja? Za to Nadia juz prawie siedzi, a najbardziej ja rajcuje stanie na nozkach. Z zabaw polecam pacynki-zwierzatka z Ikea czytane do bajek Brzechwy - to taka interaktywna forma czytania i mojej malej bardzo sie podoba i zaciekawieniem patrzy na misia, lwa czy zyrafe. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 12.08.03, 11:02 U nas rowniez problem z waga, ale maly. Tez Idusia jest troche ponizej normy wagowo, ale za to bardzo intensywnie rosnie, wiec staram sie nie przejmowac. Ostatnio zaczela budzic sie w srodku nocy, wiec stwierdzilam, ze to z glodu. Przesypiala juz 9 godzin, a tu prosze... Daje jej teraz w poludnie deserek albo marcewke, brokuly w roznych kombinacjach i po poludniu drugie danko ze sloiczka. Dzisiaj znowu przespala cala noc, wiec to moze glod Daje jedzonko ze sloiczka zawsze zaraz po cycusiu. Ja rowniez kupilam pacynki z Ikei (zwierzatka i krolestwo). Sa super! Na razie Idusia chce je brac do buzi. Ach, przez usta do sztuki. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 12.08.03, 14:07 Witam Ja też dawno się nie odzywałam, ale też byliśmy trochę poza Warszawą. Ala też należy do tych maluszków z wagą ok.6,5 kg. Dostawała Hemofer,bo miała niedokrwistość, ale były z nim straszne problemy. Po pierwsze jest obrzydliwy brrrrrr i Ala pluła go okropnie a w dodatku jest niespieralny z ubrań, żaden odplamiacz nie daje mu rady. A po drugie jak zaczęłam wprowadzać jej inne dania niż pierś, to miała straszne zaparcia, tak, że go odstawiłam. Teraz pediatra przepisała nam Ferrum Lek w syropie. Podobno jest lepszy (w smaku na pewno, bo sama próbowałam - pyszny), lepiej tolerowany i skuteczniejszy niż Hemofer. Zobaczymy, bo dopiero dzisiaj zaczęłam go dawać. Moja córcia ząbków jeszcze nie ma, ale czekam cierpliwie, bo Karolince pierwszy ząbek wyszedł w wieku 9,5 miesiąca. Ze względu na to żelazo to nawet lepiej, że ich jeszcze nie ma, bo wtedy ciemnieją. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 13.08.03, 23:10 Bycie mama pracujaca zaczyna byc meczace, zero czasu dla siebie. Teraz odciagam pokarm i jest to jedyny moment kiedy przy okazji cos przeczytam i skrobne)) Nadia kompletnie stracila zainteresowanie cycusiem. Nawet wieczorkiem juz nie chce, tylko zeby ostrzy, a to juz jest bolesne. Bezpowrotnie minal okres kiedy bylam niezastapiona. Az sie lezka w oku kreci. zasypiam, a tu jeszcze praca... pzdr Kinga i Nadia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 15.08.03, 08:21 Cześć Dziewczyny Wszyscy chyba wczasują albo pracują i nik nie ma czasu pisać. My walczymu codziennie z tym okropnym hemoferem to jest takie paskudztwo jakich mało. Iwonka napisz mi jak ala znosi ten ferrum lek i jak długo brała twoja mała to świństwo bo my narazie mamy na 6 tygodni Pozdrawiamy z gdańska pa Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 15.08.03, 10:01 Idusia miala wczoraj dwa badania: usg drog moczowych (bo bylo podejrzenie o powiekszona nerke) i usg glowy przezciemiaczkowe (w zwiazku z napieciem miesniowym). Na szczescie oba badania wykazaly, ze wszystko jest prawidlowo. Uff! W Centrum Zdrowia Dziecka zrobili jej tez morfologie i wyszlo, ze ma troche za malo zelaza. Lekarz zalecil nam podawanie zupek z miechem. Do tej pory mala przeciez byla wegetarianka! Dobrze, ze nie leki. Nie wiem, jak wasze dzieci, ale moja mala nie znosi obcych, a szczegolnie nie lubi byc przez nich dotykana. Ma teraz waski krag zainteresowania: mama, tata, babcia i dziadek, reszta be. Czy wasze dzieciaczki tez juz malutko spia w ciagu dnia i denerwuja sie, jak nie moga zasnac? U nas juz jest tak codziennie. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 15.08.03, 19:24 Witam! Odnośnie Hemoferu Ala "brała" go przez ok. miesiąc, tzn. miała zaleconą dawkę 3x7 kropli + 1 tabl. Kwasu foliowego i 1 tabl. wit.B6, ale tak naprawdę nie wiem ile tego polykała, bo problemy były straszne a i ja czasami nie miałam już siły z nią walczyć. Natomiast z Ferrum Lek nie ma ŻADNEGO problemu. Bierze bardzo chętnie, tyle ile trzeba 2,5 ml rozbite na 3 dawki. Nie zauważyłam też jak na razie żadnych problemów z brzuszkiem czy zaparciami, co zdarzalo się przy Hemoferze. Ten lek wszedł na nasz rynek stosunkowo niedawno i dużo lekarzy o nim nie wie. Póki co - BARDZO POLECAM maluszkom z niedokwistością. Co do lęku przed obcymi, to Alusia też to ma. A już nie daj Boże jak ją ktoś chce zbadac, nawet nasza przesympatyczna pani doktor, drze się wniebogłosy. Widocznie to już ten etap, strachu przed obcymi. Poza tym już całkiem ładnie sama siedzi i sama próbuje usiąść. Co do zupek to je, ale niezbyt chętnie. Soczków natomiast nie lubi, ale cierpliwie po troszku próbuję. Cycuś cały czas jest numer 1. Moja córcia należy raczej do śpioszków. Ostatnio nawet policzylam, ile tak naprawdę czuwa w ciągu dnia i wyszło, że ok.8 godzin. Co dwie, trzy godzinki musi sobie zrobić przerwę na spanko, ale w nocy budzi się 3 razy na jedzonko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 16.08.03, 09:51 Moja julcia całkowicie odmówiła zasypiania sama konieczne jest lulanie. W dzień śpi 2 x 2-1,5 godzinki pierwszy raz o 10 drugi o15 po kompieli idzie spać tak o21 i po dwudziestu minutach jest już wyspana i tak do 24 lub 1 tak już jest od jakiegoś czasu a jak chcę ją uspać wcześniej to strasznie się wydziera. Obcych się nie boi kompletnie może dlatego że ciągle ktoś u nas jest uwielbia być w centrum zainteresowania jak ktoś nowy się na nią popatrzy to od razu jest pokazowy uśmiech od ucha do ucha. No i sama siedzi a nawet przy pudle z zabawkami, wersalce lub w łużeczku sama stoi oczywiście ja jestem obok i ją asekuruje. A z nzjnowszych osiągnięc to strasznie piszcze i je czerwone skarpetki. Uwielbia flipsy kukurydziane a najbardziej jak jej wysypie na stoliczek od wysokiego krzesła i sama może sobie brać które zechce No i cięgle walczymy z lekami w poniedziałek idziemy na kontrole wagi i wtedy poprosimy o zmiane leków Pozdrawiamy mocno Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 16.08.03, 12:08 Witam! Po tygodniowej przerwie, ale to dlatego że chodze już do pracy i mniej czasu, ale ja tak nie moge wytrzymać bez internetu i bez forum. Tak czytam wasze posty i widze że dzieciaczki robia duże postępy w rozwoju. Mój Tobiaszek juz za 9 dni skończy 6 miesięcy, waży teraz ok 9 kilo ale dokładnie nie wiem bo ostatni raz był ważony 22 lipca na szczepieniu. Jeżeli chodzi o osiągnięcia mojego małego to napewno jeszcze sam nie siedzi, tylko z naszą pomocą. Uwielbia jak stawiamy go na nózkach, śmieje sie wtedy i rozgląda na wszystkie boki. Nie lubi być sam w łóżeczku, musi wszystko widzieć. Jeżeli chodzi o spanie to przesypia cała noc, zasypia ok godz. 21 i spi do 7 a czasami 8 rano. W dzień śpi dwa razy do południa ok. 2,3 godzin, i popołudniu ok 1 godz. Do południa zasypia prawie zawsze o tej samej porze ok. godz. 10. Tobi w ogóle nie boi sie obcych, wręcz powiedziałabym że jest cygańskim dzieckiem, odwzajemnia im uśmiechy, a nawet chichrania w niebogłosy. Może dlatego że często przebywa u mojej mamy ponieważ ja wróciłam do pracy po urlopie a mój mąż tez pracuje ale w sytemie zmianowym. Mały ze mną jest popołudniami i weekendy. Tobiaszek ma juz 3 ząbki (jedynki) a 4 mu sie juz przezyna. Bardzo się przy tymn slini i wkłada jak się da to całą rączkę do buzi, bo go te dziąsełka swędzą. Soczki uwielbia, zupki ale te z mięskiem, teraz kiedy sa te upały uwielbia herbatkę Hipp chyba nawt bardziej niz mleczko. Braszczyki jak tam po wakacjach, pisałaś kiedys że tez jesteś z Cz-wy i pytałaś o dzielnice z jakiej jestem. Odpisałam w poscie gdzies wyżej z miesiąc temu. To na tyle pozdrawiam was gorąco i i serdecznie. Ewa z Tobim Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 2003 17.08.03, 11:10 hej ja mieszkam koło Obi dziweczyny jestem coraz brdziej przerażona wrzesniem-wracam do pracy, co prawda 3 razy w tyg na 6 godzin, ale młody w ogóle nie chce nic pic oprócz mleka a i z jedzeniem kaszek, zup i owoców idzie nam bardzo słabo...jak ta opiekunka sobie poradzi? pocieszcie mnie troche!! pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 17.08.03, 19:54 Cześć Myślałam, że Zuzia napisze ale pewnie nie miała czasu. Wygląda to następująco ja siedzę na działce pod Warszawą od 08,08 a Zuzuia i Agata siedzą na Mazurach. Kasiu, przepraszam że tak wyszło ale nistety ja nie zdążyłam nic napisać a Zuzia pewnie nie maiła już siły po spakowaniau się )) Naprawdę myślę, że napewno będzie okazja się spotkać jak skończą się wakacje i będzie jakaś niedziela tylko dla nas Nie wiem kiedy dokładnie wracają dziewczyny i kiedy ja wracam na stałę przyjechałam tylko na jutro do lekarza i po 15tej spadam do lasu. Pozdrawaim Was Wszystkie serdecznie i jak tylko wrócimy to napiszemy co i jak. Buziaki i Życzenia dla mam pracujących Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.08.03, 21:44 Witam! Właśnie wróciłyśmy z Mazur-bee...Agata ma fajnie została jeszcze na tydzień.Było rewelacyjnie)Mamy,maluchy i faceci do robienia zakupów polecam! Dzieciaki całe dnie na dworze albo szalejące na matach itp. Odpoczynek wspaniały i śmieszny-w szczycie było pięcioro niemowlaków i trójka siedmiolatkówCo do osiągnięć-tak jak juz pisała Kinga chwalimy się dwoma ząbkami,które wyszły praktycznie bezproblemowo,tylko z trzydniową utratą apetytu i bez większego marudzenia-uff Werka kręci się jak szalona,zaczepia uśmiechami wszystkich ludzi,gada wręcz wrzeszczy Je wg schematu-rano pierś,ok 11 owoce,potem pierś na żądanie,ok 15 zupa(2 razy w tyg z mięskiem) potem pierś,ok 19 kaszka i po kąpieli pierś.Noce przesypiała ładnie,od kilku dni się budzi ale jeszcze nie wiem czemu-muszę poobserwować-może z głodu?. Ogólnioe je chętnie ale nie lubi kwaśnych rzeczy tak więc z owocków to tylko jabłko z marchewką Bobovity,sokami pluje,pije wode i herbatki. Ogólnie jest super pannąPójdziemy się zaszczepić to sprawdzimy wymiary Kasiu zyczę udanego powrotu do pracy-bierz przykład z Moniki i Kingi.My juz zostajemy w W- wie niestety Na razie dosyć bo się zanudzicie.Pozdr!! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 19.08.03, 21:07 Witam po dłuuuugiej przerwie! Wieści z frontu są następujące - w pracy już zupełnie normalnie, przyzwyczaiłam się i już spokojnie sobie pracuję. Jak wracam do domu to Dominika na mój widok aż piszczy z zachwytu i mamy conajmniej godzinę przytulania, cycusiowania, przytulania, cycusiowania i tak w kółko Zębów jak na razie mała nie ma, prawie sama siedzi - z małymi przechyłami Wózek już zmieniliśmy na spacerówkę i mamy miła odmianę po ciężkim Mikado Dominika w pozycji prawie siedzącej ogląda sobie świat i obdarza uśmiechami wszystkich wokół Mam nadzieję, ze jak już wszystkie wróca z wakacji to damy radę zmontować jakieś spotkanko, cooooo??? Już sie za wami stęskniłam! Zuziu - napisałaś, że dajesz małej kaszkę wieczorem... A jaką tą kaszkę jej dajesz? Bo ja bym chciała małej wprowadzić coś takigo w ciagu dnia - bo ona strasznie mało je jak ja jestem w pracy. Mleka wypija góóóóóra 150 ml i to w dwóch podejściach, oprócz tego zjada zupkę i deserek (nieraz po całym słoiczku, nieraz ledwie spróbuje) - to chyba nie za dużo, nie? z drugij strony nie płacze i nie domaga się jedzenia... sama nie wiem co o tym myśleć. Dobra, idę polowac na allegro na zegarek swatch'a - trzymajcie kciuki, żeby mi się udało wygrać aukcję Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 19.08.03, 21:40 Witam! Moja mała zaczęła w nocy jeść co półtorej godziny, więc zaczęłam jej dawać mleko modyfikowane NAN 2R z dodatkiem kleiku, co za radość. Jak widzi wieczorem butelkę to cała chodzi, no i śpi od 21 do ok. 4. W dzień dostaje jeszcze jabłko z winogronem BoboVity. Zupą na razie pluje, zaczekamy zobaczymy, może z mięsem pójdzie lepiej. Poza tym nie ma zębów, nie siedzi sama, ale uwielbia być podtrzymywana, najlepiej jest w kąpieli, ręce chlapią, nogi wierzgają, niezły aerobik. Pozdrawiamy Mama i Lena (16.02.03r.) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 19.08.03, 21:53 Witam! No wreszcie ktos się odezwał)Ja na spotkanie zawsze jestem chętna i oczywiście dysponuję czasem hehe.Jutro w Waszym imieniu pójdę do kina Fajnie,że w pracy wszystko gra.Młodej daję kaszkę ryżową Bobovity z jabłkami czasem dodaję jeszcze troszkę marchewki do smaku.Rozpuszczam na wodzie bo póki karmię miałam nie dawać mleka sztucznego ale ponieważ mała zaczyna budzić się w nocy może zacznę ją robić na mleku. Teraz mam kłopot-Młoda ma wysypkę na buzi. Oczywiście moja wina bo jadła dużo i chętnie i pewnie ją coś uczuliło.No nic poczekam a jak nie minie to ja przegłodzę) Z tym,że werka pięknie je zupy a takich pojedyńczych dań jak np marchew już niekoniecznie Dziś się szczepiłysmy na WZW i oczywiście jak zwykle marudas się włączył więc pewnie w nocy też się będzie przebudzać. A ja urządzam Młodej pokój-jest juz prawie gotów i jestem z niego bardzo dumna-pomalowalismy trzy ściany na ciepły,żółty kolor a tę przyktórej stoi łóżeczko okleiliśmy bladozieloną tapetą w gąski i biedronki Mebelki zamówione będą w czwartek-mała komoda i szafka. Kupiliśmy też fajny dywanik w ZOO-będzie się uczyć zwierzątek raczkując) Bardzo mi się podoba i w sumie nie tak drogo wyszło.Sorry,że tak długo ale ciesze się z remontu) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 19.08.03, 22:15 Cześć Mamuśki, hura! Misio dziś kończy pół roczku! Jak ten czas leci.Michał już od prawie miesiąca wcina deserki,a od 3 tyg. zupki.I powiem Wam ,że moje dziecko nie jest wybredne.Wcina wszystko jak leci.A i cycusiem nie pogardza-tego się bałam wprowadzając "dorosłe"jedzonko.Niestety,mały budzi się bardzo często w nocy.Zasypia o 20.30-śpi do 23-23,30 w łózeczku , a potem juz tylko ze mną przyklejony do cycusia.Może jest głodny,ale on nie potrafi (mimo wielu prób) ciągnąć butli-też pewnie dałabym mu coś na "zapchanie"Pić też nie mam mu jak dać w nocy ,bo nie kuma picia z butelki ni hu,hu... A tak w ogóle ,to rośnie zdrowo-jutro się szczepim,to poznam aktualn ą wagę (4 tyg. temu było 8600 !) Leże na spacerkach nie wchodzi w grę -tylko jak śpi.Jeśli go nie posadzę ,to wrzeszczy w niebogłosy. Zazdroszczę Wam ,że wasze dzidzie śpią tak często i długo w ciągu dnia .Misiek zasypia 3 razy na 30 min.(jak w zegarku)Ja nie jestem w stanie nic zrobić - niedługo zarośniemy brudkiem..ha! pozdrowionka z Katowic,mysiam 0 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 19.08.03, 23:04 Wszystkiego dobrego dla jubilata)Życzę Mu żeby nauczył się pić z butelki i dał mamie pospać Zapomniłam dodać,że Werka waży 8750 i ma 73cm-niestety właśnie musze na szybko wymieniać większość garderoby,niektóre 74 już za małe!! Litości... Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 20.08.03, 22:17 Hejka,to znów my, Misio dziś był na szczepieniu-dzieny chłop tylko zakwękał ,ale pewnie dlatego ,że tata go trzymał .... Ważymy 8850(waga wyjściowa 3980)mierzymy jaklieś 72-73cm a jutro jedziemy na małe wakacje ,papatki dla wszystkich.mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 21.08.03, 18:32 od razu widac, ze sie koncza wakacje, ruch sie na forum wzmozyl! Oczywiscie tez piszemy sie na spotkanie, pod warunkiem ze bedzie poznym popoludniem albo w weekend W pracy ok ale dzis mialam pierwsze spiecie, niby nie spodziewalam sie zbyt wiele, ale na pewne zachowania nie pozwole! Brzmi enigmatycznie, niewazne, istotne jest to, ze wdrozylam swoj plan pod nazwa FUTURE. Powinien zmienic nieco podejscie kolegi w pracy, ktory ma gleboko gdzies los matki pracujacej, o efektach napisze. Z osiagniec Nadii, wlasciwie juz siedzi, tzn jeszcze sie gibie, ale sama z brzuszka siada, a potem jest krzyk, bo jak sie gibie to upada. A ja specjalnie klade ja tylko na kocu, zeby sie do twardego przyzwyczajala. Odbylismy wlasnie rundke po wszystkich lekarzach: kardiolog, ortopeda, neurolog i internista, wszyscy zgodnie oprzekli, ze Nadia jest zdrowa i rozwija sie dobrze. Dla niewtajemniczonych - u dzieci z niska masa urodzeniowa, tak jak Nadia 1980 g, czesto wystepuja powiklania zwlaszcza neurologiczne, takze jestem szczesliwa, ze wszystko jest ok. Hurtem chcialabym zyczyc tym szkrabom co skonczyly i tym co jeszcze sa przed ukonczeniem pol roku samych sukcesow w raczkowaniu, chodzeniu, zabkowaniu, mowieniu itd a mama wiele cierpliwosci i radosci z osiagniec dzieciakow Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 21.08.03, 19:47 U nas jeszcze caly czas mordega zwiazana z rehabilitacja, chociaz ciagle mowia, ze to juz kosmetyka. Idusia jeszcze nie utrzymuje sie na prostych rekach, ma slaby brzuszek, mam jej jeszcze nie prowokowac do siadania Podobno ma sie to skonczyc za miesiac. Trzymajcie kciuki, zeby tak sie stalo. Przedwczoraj rozszerzylam diete Iduski o indyka. Musi wcinac miesko ze wzgledu na mala ilosc zelaza w organizmie. Jakos przezyla. Chociaz najbardziej lubi deserki, szczegolnie marchewke z jablkiem Bobovity. Jablko musi byc w kazdym sloiczku! Piszczy, jak wycieram jej buzie po jedzeniu. Gratulujemy wszystkim dzieciaczkom skonczenia pol roku! Bo chyba juz wszyscy maja to za soba... Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 21.08.03, 22:53 Witamy u nas wczoraj minęło pól roku Kurcze, dla mnie to było najszybsze pół roku w moim życiu Anitko - napisałas że Ida nie trzyma się na prostych rękach... he, he... w tym momencie pomyslałam sobie, że gdybym twardo chodziła na rehabilitacje to tez by sie okazalo ze Dominike to trzeba jeszcze rehabilitowac... Bo Dominika tez na prostych raczkach nie utrzymuje sie na brzuchu. Ale ja sie tym w ogole nie przejmuje. Wychodze z zalozenia, ze kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie i przyjdzie czas, ze mala bedzie robila to co inne dzieci. Np moja Dominika prawie w ogole nie przekreca sie z plecow na brzuszek, nie mowiac o przewracaniu sie z brzucha na plecy, bo to jej sie jeszcze nigdy nie udalo. A w tym wieku to juz powinna. Moze ja jestem jakas dziwna, ale takimi rzeczami to sie w ogole nie stresuje Kinga - trzymam za Ciebie kciuki, zeby w pracy ulozylo sie wszystko po Twojej mysli. Ja zaczelam intensywnie szukac innej pracy, jestem troche za ambitna zeby jakos dluzej robic to co robie teraz. Zobaczymy jakie beda efekty moich dzialan. Wiele sie nie spodziewam patrzac na warszawski rynek pracy, ale jak nie sprobuje to sie nie dowiem Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 21.08.03, 23:05 Hej! Weronika dziś skończyła pół roczku...nawet nie wiem ile waży ani ile na długości...nie jest ani mała ani chuda (choć więcej niz 6700-6800 to nie ma). Za to wesultka jak szczygiełek...i niemożebnie ruchliwa. Kilkadziesiąt razy dziennie ściągam ją z podłogi i przekładam spod stołu na matę...i wrzucam zabawki do pudełka, żeby miała co wysypywać. Jak posadzic to siedzi, aż jej się nie znudzi albo nie zechce przewrócic się na brzuszek, jak postawic to stoi (to lubi najbardziej) gorzej, że musi koniecznie przebierać nóżkami, wtedy czasem traci równowagę. A dziś dała się zaczepić pani i panu w sklepie...bardzo chciała sobie z nimi porozmawiać, a potem jeszcze im zaśpiewać. Dzis do swojego menu włączyła wełenkę..rozebrała pomponika i wtrząchnęła ze dwie niteczki...troche się przestraszyłam...ale popiła wodą i herbatką i chyba będzie dobrze. A i tydzień temu...muszę to gdzieś zapisać powiedziała mama. Co z tego, że nieświadomie, ale jakie to miłe :o))))). Od tego czasu powtórzyła to ze dwa razy. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 21.08.03, 23:53 Witajcie! Piszę głównie,żeby się poskarżyć-drugi raz w ciągu miesiąca siadł mi twardy dysk!! Załamka-teraz pisze z laptopa męża a swój nie wiem kiedy odzyskam( Jakby co to jestem pod komórą...Papa Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 22.08.03, 08:57 Faktycznie, takiego pol roku to jeszcze nie bylo w moim zyciu. Najbardziej cieszylam sie, jak mala miala juz miesiac (oj, dluzylo sie, dluzylo) i pierwszy raz uraczyla mnie prawdziwym usmiechem. Moniko, niby sie nie przejmuje rehabilitacja, ale... ciagle mnie stresuje rehabilitantka: jak pani nie bedzie cwiczyc teraz, to pozniej wyjdzie, oj, skreca jeszcze cialko na prawa strone, oj, brzuszek slaby i takie tam. Ja chcialabym jak najszybciej skonczyc i dlatego teraz intensywniej cwicze. Chce malej dac juz spokoj, niech ma czas cieszyc sie rodzicami, mowic mama, tata Podobno dzieci spod znaku Wodnika rozwijaja sie bardzo nierowno i troche inaczej niz rowiesnicy spod innych znakow... Trzymam kciuki za wszystkie mamy pracujace lub rozpoczynajace prace. Wszystkiego najlepszego jeszcze raz dla polroczniakow! Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 22.08.03, 09:21 Dziewczyny karmiace wylacznie piersia, czy podawalyscie swoim dzieciaczkom soki? Jak to robilyscie i kiedy podajecie? No i jakie soki polecacie? My z mezem uwielbiamy Bobofruty! Pozdrawiam, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 - przywitanie 22.08.03, 10:15 Cześć! Jakaś gapa ze mnie że dopiero teraz odkryłam ten wątek. Możemy się dołaczyć? Kuba zawitał na Świecie w wigilię dnia Świstaka - trzeciego lutego. Chwilowo mam "wolne" - bo mały ma przedpołudniową drzemkę, potem zmienia mnie mąż a ja na dyżur do firmy... Pozdrawiam Was serdecznie i będę zglądać! PA!PA! Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - przywitanie 22.08.03, 10:50 Udało mi się uruchomić sprzęt nie wiem na jak długo więc korzystam! Na początek witam Beatę i Kubę)Zaglądaj do nas bo tu jest bardzo sympatycznie, wręcz familijnie tylko teraz trwa "przerwa wakacyjna") Do Anity-próbowałam Werce kilkakrotnie podawać różne soczki-nie ma szans,pluje i sie krzywi. Podobno niektóre dzieci soków początkowo nie uznają.Moja pije tylko herbatkę jabłkową Bobovity i wodę. Ja też muszę stwierdzić,że było to najszybsze pół roku w moim życiu.Dopiero co zjawiło się w naszym domu małe zawiniątko a teraz... Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - przywitanie 22.08.03, 11:40 Witamy nowych polroczniakow. Przyda nam sie troche chlopakow Zuziu, wiem, ze dzieciaczki na poczatku nie chca soczkow, ale ja musze malej troche pomoc w robieniu kupek w ten sposob. Jak mus, to mus. A jak jej podajesz te soczki? Na lyzeczce czy w butelce ze smokiem? Herbatka jablkowa - brzmi niezle. Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 - przywitanie 22.08.03, 21:09 Będę zaglądać na pewno, tak często jak mi mój mały mężczyzna pozwoli. Pozwolę sobie podzileić się wrażeniami z picia soczków. Od jakiegoś czasu usiłuję moje dziecię przyzwyczaić do soczków i muszę przyznać że efekty są marne a próbowaliśmy rożnych i firm i smaków. Póki co woda mu bardziej smakuje i jak mawia moja znajoma dentystka to nawet lepiej. Natomist mam inny problem - mam wrażenie że przestaje też mu smakować mamine mleko. Jakoś jakby jadł z mniejszym apetytem. Zastanawiam się czy zupki nie wyparły mleczka? Czy to możliwe? A może to tylko ząbkowanie? Pozdrawiam! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 - przywitanie 23.08.03, 18:30 Witam! Jeśli chodzi o soczki to próbowałam różnych sposobów i wszystkie zawiodły.Z kupkami nie mamy żadnych problemów,wystarcza słoikowe jabłko A co do utraty zainteresowania mlekiem to może byc ząbkowanie.Werka w pewnym momencie przestała jeść na trzy dni a czwartego pojawiły się ząbkiPotem sobie nadrobiła hehe...A teraz chyba szykują się następne bo ręce nie wychodzą z buzi i na wszystko rzuca się jak pies do gryzienia Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 23.08.03, 22:40 U nas podobnie, rączki śa niesamowicie smakowite. Szczególne miejsce w diecie mojego dziecka zajmuje kciuk, no ale to już zupełnie inna historia. Z powodzieniem zastępuje mu znienawidzony smoczek... Cóż, potem będę się martwić jak Go odzwyczaić... Pozdrawiam Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 24.08.03, 23:17 Cześć melduję się posłusznie ((( Niestety już wróciłyśmy ((( Jutro musimy zapisać się do laryngologa bo Baśce nieładnie pachnie z prawego ucha (( czekają nas wyprawy po przychodniach nie lubię tego bardzo ale trzeba się zaszczepić itd. Kompa od jutra będę mogła sobie oglądać bo tatuś nie uiścił opłat Jestem załamana, jutro Baśka tak mi da czadu!!!!!! ponieważ życie w lesie bardzo jej pasowało i nic nie robiła sobie z tego, że mieszkałyśmy na budowie Nie piszę co ona umie a czego nie bo sama już nie wiem co jest nowe wiem jedno jest strasznie bystra i jak zacznie raczkować to będę super laską bo nie będę miała na nic czasu nawet na jedzenie . Jedzenie Młodej idzie jak krew z nosa i poprostu nim się bawi, awanturuje się jak nie dostaje tego co chce itd. Dobra kończę bo muszę doprowadzić się do ludzi, włosy i stopy moje wyglądają koszmarnie ale takie są uroki... pozdrawiam Towarzystwo lutowe gratuluję ukończenia pół roczku i dodam iż za pół roku będzie luty i torty i tak nam całe życie zleci he he he..... Pozdrawiam, buziaki dla szkrabów Tygrys i Baśka 02 luty 2003 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5775279 Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 25.08.03, 16:39 Oj dawno, dawno nie pisałam. Przede wszystkim witam. Bylismy na wakcjach, no i czasu mam teraz nie za wiele. A co u nas. Bylismy na cudownych wakacjach w górach, dzieciaki sie wyhasały, nasza Róża to światowa kobietka była nawet w Pradze. niedługo stuknie nam 7 miesiecy. Róza na pół roczku ważyła niewiele ponad 9 kilo, o ile pamietam 66 cm. Uwielbia jeść. Rano kaszke na moim mleczku, potem deserek owocowy, około 14 zupka (chociaż Róża woli ugniecione ziemniaczki z rozdrobniony ziemniaczkiem lub marchewką), no i wieczorkiem deserek. Oczywiście kilka razy w dzień i nocka cycuś. Poza cycuniem niestety odmawia wszelkiego picia. Mamy dwa ząbki, przeszliśmy trzydniówkę. Róża ładnie siedzi, leżeć nie lubi, a najlepiej to sie czuje na moich kolanach lub jak jestem obok. Tak wiec nie mam czasu zbytnio dla siebie. Serdecznie pozdrawiamy Asia Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 25.08.03, 20:18 Trzymam kciuki za Baśkowe ucho! Pozdrawiam Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 25.08.03, 20:32 Czesc, Tygrysie! Wylecz uszko malej. Zyczymy zdrowia! U nas mala chce jesc wszystko, co jest z jablkiem, ale to chyba normalne. Przy warzywach z indykiem ma nawet odruch wymiotny, a warzywa z indykiem i jablkiem je jak najeta. Dziewczyna ma zdolnosci aktorskie. Udaje, ze kaszle, smieje sie kaszlac, udaje czasami, ze mnie nie widzi, no i czesto sie popisuje, jak widzi, ze rodzicom cos sie spodobalo z jej wybrykow. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 25.08.03, 21:22 Dzięki za wsparcie jesteście kochane Byłyśmy rano u pediatry powiedziała, że wyklucza zapalenie ucha i przypuszcza iż coś Młodej wlazło do ucha albo zapchało się woskowiną albo sama coś wepchnęła Dostałyśmy skierowanie do laryngologa i polecenie załapania się na dyżur na Litewskiej. Pojechałam z duszą na ramieniu, że czeka nas najgorsze okazało się, że dziecko zdrowe, uszy piękne i niewiadomo czemu tak pachną? Woskowina wyczyszczona i mamy się obserwować! ale możemy się szczepić tak więc jest OK. Młoda nawet nie pisnęła ale koniecznie chciała złapać laryngologiczną lampeczkę fajnie to wyglądało Tak więc narobiłam paniki i tyle Jak czytam ile jedzą Wasze dziatki to Baśka po dobrym początku teraz jedynie ze smakiem wcina kaszki a zupki są idealne do wypluwania i robienia baniek Z nowości zjadła łyżeczkę jogurtu naturalnego nawet jej smakował pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 25.08.03, 23:00 Witam! Tygrysie ciesz się,że to tylko panika a nie faktycznie zapalenie uszu A co do kaszlu to moja artystka tez jak za długo się na nią nie zwraca uwagi to zaczyna teatralnie pokasływać he he...Chyba faktycznie jej następne zęby idą bo już mamy oboje z tatusiem ręce(palce) pogryzione na maksa Apetyt też się troszkę zmniejszył zwłaszcza przy kaszkach Ale dziś to nawet jabłka z marchewką Bobovity nie bardzo chciała a to juz dziwne. Kto się wybiera do kina- w sumie koniec wakacji i preteksty o nieobecności nie będą uwzględniane Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 26.08.03, 17:54 Hm, mojej małej też nieprzyjemnie pachniało z ucha, ale nic więcej się nie działo, więc nic nie robiłam, dopiero jak zaczęła kręcić głową w nocy i trzeć ucho, zaczęła się panika. Laryngolog stwierdził, że uszy są porządnie zatkane ( tak dzieci mają w łonie matki), odetkał, obejrzał i wszystko jest OK!!! Kleik z mlekiem modyfikowanym do picia jest pyszny, poza tym cały dzień i noc cycek, butelka z sokiem jest fajna do zabawy, jabłko ostatnio jest świetną podstawą, żeby sobie poprukać, wtedy ja jestem w jabłkui Lena. Zupy... tyle co dostanie tyle wypluje lub powodują odruch wymiotny.... ZAŁAMKA My okres wakacyjny mamy poza sezonem, wakacje to sezon u męża w pracy. Na początku czerwca byliśmy w Szwecji, żeby oszczędzić małej zbyt długiej jazdy samochodem(mieszkamy w Gdyni), a w październiku wybieramy się do Puszczy Białowieskiej, mam nadzieję, że jest tam pięknie... Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 26.08.03, 22:06 Witam wszystkie mamy i ich bobasy! U nas wszystko po staremu. Tobi zajada się słoikami:zupkami, deserkami, warzywami z mięskiem. Uwielbia soczki Bobofruta, jak by mama dała to by kilka nawet dziennie wypił, ale staram sie dawać jeden dziennie. Tobi ma juz cztery ząbki, dwie jedynki na górze i na dole. Wkłada rączki do buzi i wszytko co wpadnie w rączki. Ślini się niemiłosiernie. Poza tym jest kochanym dzieckiem, które jest często w rozjazdach, poniewaz co drugi dzień opiekuje sie nim moja mama. U nas różnica polega na tym że to my zawozimy małego do mamy bo tak jej bardziej pasuje niz musiała by do nas przychodzić. Najważniejsze jest to że chce sie nim zajmowac. Dziewczyny mam pytanie czy wykupujecie jakies dodoatkowe szczepionki ale te ponad program. Jezeli tak to napiszcie jakie nazwy firm przeciw czemu i ile kosztują. Pozdrawiam i życze wszystkiego najlepszego naszym smerfom i smerfetkom z okazji ukończenie półroczku w lutym.............Ale zleciało Ewa z Tobiaszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 26.08.03, 22:12 Chciałam napisac półroczku dzieciom uodzonym w lutym, sorry to jest to przemęczenie, praca wstawnie wczesnie rano. Jeszcze raz pa Ewa i Tobi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 26.08.03, 22:39 Witam! Z wielkim wstydem i żalem muszę się przyznać do tego,że niestety jutro nie będzie mnie w kinie ani pod kinem Mój Ukochany z pięciu dni w tygodniu wybrał właśnie środę na załatwianie różnych spraw,wziął wolne no i będziemy jeździć po mieście wrr... Co do szczepionek to ja od początku szczepie Infanrixem-Hib-Polio.Kosztuje niestety ok 150zł( U nas dalszy ciąg wypróbowywania mamusi ile jeszcze wytrzyma zanim odda Cyganom Mam nadzieję,że to zęby bo nie jestem przyzwyczajona do posiadania w domu potworka i Bin Ladena w jednym! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 26.08.03, 22:45 W Puszczy jest bardzo pięknie... aż się rozmarzyłam... Pozdr Beata i Kuba 03.02.03 Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 26.08.03, 22:42 Super że to był fałszywy alarm! My natomiast walczymy z katarkiem. Martwi mnie to zwłaszcza że Kubę czeka od września żłobek. Co prawda wczoraj byliśmy u lekarza i podobno wszystko OK, więc skąd ten katar? Może najzwyczajniej przewrażliwiona jestem. Pozdrawiam Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzelka Re: Luty 2003 26.08.03, 22:38 czesc tez jestem lutowa mama, mam na imie julita. moja coreczka urodzila sie 17.02.03, ma na imie zuzanna elektra (dlatego zuzelka).jast bardzo pogodna, je wszystko, co dostanie do jedzenia,od trzech miesicy spi od 20.30 do 6.30 z przerwa ok 4.00 na cyca, prawie w ogole nie placze,dziecko-cud. nie lubila tylko lezec na brzuszku i dlatego ma tyly z przewracaniem sie na plecy i z powrotem, ale powoli nadrabia. jestem poczatkujaca emama, ale na pewno bede tu czesto zagladac. o ile tylko uda mi sie wyrwac komputer mojej polowce! a tak przy okazji: jak duze ciemiaczko maja Wasze robaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 26.08.03, 22:50 Cześć! Ja też dopiero zaczynam w tym wątku, jak by na to nie spojrzeć bardzo symatycznym. Nie ma to jak pogawędka mamy z mamą... Co do ciemiączka to może wyrodna matka jestem ale nie wiem... Pozdrawiam Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 - przywitanie 26.08.03, 23:21 Witamy nowa mamusie! Twoja corka ma oryginalne drugie imie i pomyslalam, ze moglybyscie zdradzic, kochane mamy, jak wasze dzieciatka maja na drugie imie. Moja zwie sie Ida Olga. Ida, bo "Ida sierpniowa" Musierowicz (juz jako 13- latka myslalam o imieniu dla dziewczynki), a Olga, bo moja ulubiona pisarka polska to Olga Tokarczuk. No, dosc tych zwierzen. Teraz wy sie chwalcie! Moja mala tez ostatnio jest niewyrosnieta terrorystka, wygina grzbiet, jak cos chce, wymusza placzem, jekami, ale jej nie ulegam, bo mi na lepetyne wejdzie. A przy obcych - istny aniol. Co za aktorka! Co do ciemiaczka - 1 cm, male, czasami pulsuje, jak mala spojrzy w gore. Co do szczepionek - tez tak jak Zuzia - te Imovax, Hiberix, drogie, ale bardzo dobre. U nas po nawet nie bylo goraczki. No i swietne przy napieciu miesniowym. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzelka Re: Luty 2003 - przywitanie 26.08.03, 23:39 jesli chodzi o imie elektra, to moj maz jest zboczony na punkcie motocykli harley-davidson, a jeden z modeli nazywa sie elektra. ciekawe, jak da na imie synkowi? gaznik, alternator czy panhead? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - przywitanie 26.08.03, 23:40 Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ale se wymyślił ten Twój Zbych och aż mnie zezłościł na samą noc W takim razie zrobię sobie herbaty w termos i pójdę na plac zabaw (((( Młoda jest Baśka Maryśka Nie wiem jakie ma ciemiączko ale wiem że robi to co wasze dziatki terror!!!!! i do tego nic nie chce jeść tylko kaszę martwię się bo ona taka drobinka około (10kg) ))) Dziewczyny czy wysyłałyście foto waszych pociech do gazet na konkurs okładkowy???? Ach nie chce mi się już nic jutro nie idę do kina ale Zuzia mi podpadła ))) pa Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 - przywitanie !!!!!!!!! 26.08.03, 23:44 Z tej rozpaczy zapomniałam powitać gorąco zuzelka. Fajnie jest nas już tak dużo i niedługo przekroczymy magiczną liczbę 800 Dobrej nocy A może ktoś idzie jednak choć pod kino?????? Albo spacer ))) Cholera błąkam się jak bezpański tygrys po tym obs.......nym Ursynowie Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 27.08.03, 15:17 A właśnie!!!!! Czy jeszcze można wysyłać zdjęcia na okładkę??? Do kiedy był termin lub jest? Gdzieś zapodziałam lipcowe "Dziecko" Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 27.08.03, 15:33 Ja wyslalam zdjecia, ale nie jestem co do nich przekonana, bo jak na zlosc lepsze nam wychodza aparatem cyfrowym. Ale moze chociaz jakies zabawki lykniemy... Mozna wysylac do konca sierpnia i trzeba miec dwa kupony. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 27.08.03, 15:51 Też się przyłączam do powitań Nowej Mamy i oczywiście Nowego Dziecka. A propos imion drugich, to moje słodkie dziecko jest Weroniką Wiktorią. I jak stwierdził, teść mojego brata to na trzecie powinna dostać Bora, bo obecnie inicjały obu imion to prawie jak VW. Była dziś i wczoraj łaskawa dla mnie. Wczoraj, bo przespała popołudniu gdzieś 2,5 h, a potem i tak grzecznie poszła spać wieczorkiem. A dziś, co prawda obudziła się parę minut po 6, ale zaraz potem w trakcie jedzonka zasnęła i podniosła mnie dopiero o 9.30. A o 11 znowu zasnęła na ponad 1,5 godzinki. Nie wiem co jej się stało. Za to humor po wyspaniu ma przedni. A teraz zrobiła dobrych kilka metrów - metodą czołganie do tyłu. Do przodu na razie umie się przemieszczać tylko nie po śliskim metodą dżdżownicy. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 27.08.03, 17:19 Hej! Ja także witam Nowe Mamy i Nowe Dzieci!!! W kwestii drugich imion to moje dziewczynki ich nie posiadają. Oboje z mężem jesteśmy zgodni, że to tylko niepotrzebne zamieszanie w papierkach (tu się wpisuje, tu nie wpisuje a i tak używa się jednego), sami mamy po dwa imiona i te drugie do niczego nam nie są potrzebne. Ale to oczywiście kwestia indywidualna. Alusia robi się coraz bardziej ciekawa świata. Wspaniale siedzi i wczoraj udało jej się nawet usiąść bez niczyjej pomocy (leżała w łóżeczku). Wspaniale reaguje na swoje imię. Odwraca głowę i cieszy się do tego kto ją zawoła Z jedzeniem bywa różnie. Generalnie je, bo musi (nie licząc cycusia) ale specjalnie jej to nie bawi. Ząbki nadal nie wyszły a do buziaka trafia wszystko co tylko znajdzie się w zasięgu małych łapek. Wielkości ciemiączka nie potrafię określić, ale jest w porządku w/g pani doktor. Nadal daję Ali 1 kropelkę Vigantolu codziennie. Co do wagi to w przyszłym tygodniu idziemy do przychodni, ale nie spodziewam się więcej niż 6.800 kg. Czytając Wasze posty zaczęłam się nawet zastanawiać, czy to Ala odbiega tak od normy czy Wy macie takie dorodne dzieciaczki., ale wszystko jest OK. Karolinka dopiero w wieku 14 miesięcy ważyła 9.450 kg, czyli też była drobniutka .Zresztą ona jeszcze w wieku 3 lat ważyła zaledwie 12 kg a nie wyglądała na zabiedzoną. Czyli z Alą wszystko w porządku. Jak ten czas leci......jeszcze niedawno opisywałyśmy nasze ciążowe dolegliwości a tu ani się obejrzymy jak nasze dzieciaczki zaczną szaleć na własnych nóżkach........A my wciąć piękne i młode ))))) Pozdrowionka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 27.08.03, 20:32 Witajcie! Mój mały rozbójnik ma na drugie, tradycyjnie po dziadku, Jan. Tak więc jest sobie taki mały Jakub Jan. Dzisiaj po powrocie z pracy zastałam moje dziecię z dwoma guzami na głowie. Okazało się że tatuś (który całkiem dzielnie sobie radzi) nie upilnował rozbrykanego malca i Kuba usiłował przesunąć ścianę ( na szczęście kartongipsową). Z tego co zrozumiałam nie zrobiło to na nim większego wrażenia, więć spodziewam się że przy najbliższej okazji ponowi próbe sforsowania tej przeszkody. On po prostu odkąd nauczył się raczkować ( jakiś miesiąc temu), przemieszcza się w takim tempie że naprawdę wystarczy chwila nieuwagi... A kojec jest fajny ale nie za długo. Poza tym w kojcu też się robi niebezpiecznie bo nauczył się podciągać na kolanka przy pomocy uchwytów i bujać, tyle tylko że nie zawsze uda mu się właściwie skoordynować ruchy... O rany , ale się rozpisałam. Pozdrawiam Beata i Kuba (03.02.03 ; 71,5 cm i 8200 g) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 27.08.03, 22:16 Witam! Tygrysie biję sie w pierś-jedyne co mnie usprawiedliwia to fatalna pogoda i tak niezbyt spacerowa.Ale zdaję sobie sprawę,ze to kiepska wymówka Co do przesuwania ścian to Werka też już zaliczyła orła z kanapy Na szczęście jest niska no i spadła na dywan-ale co się zryczała to jej.Na szczęście nic jej sie nie stało-nawet nie miała sladu uff.Tatuś nie docenił córci i jej umiejętności przekręcania się wtedy kiedy nie trzeba.Był bardziej przerażony niż ona a ja okazałam się najspokojniejsza co mnie samą zdziwiło.Mam nadzieję,że to już koniec upadkówJeśli chodzi o ciemie to Młoda już czegoś takiego nie posiada.Zarosło całkowicie-trochę za wcześnie ale póki głowa rośnie to sie nie martwię. Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 27.08.03, 22:18 Zapomniałam! Na drugie ma Sara-takie zyczenie zgłosili przyrodni bracia.Oni chcieli na pierwsze ale ja byłam niezbyt przekonana-no i ma na drugie Odpowiedz Link Zgłoś
pysia.w Re: Luty 2003 28.08.03, 09:29 Witam, moja mała też ma drugie imię i jest Julia Aleksandra. Wczoraj byłyśmy na szczepieniu, było troszkę płaczu. Julka waży 8090g i mierzy 68 cm. Ulubiona zabawa to wyrzucamie wszystkich zabawek, a najlepszymi zabawkami są pilot od tv, komórka i klucze) Dla Julka nadal cycuś jest numer 1, zjada kleik ryżowy (na moim mleczku) i owoce, warzywka są be( Pozdrawiam wszystkie Maluszki i ich dzielne Mamusie. Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 28.08.03, 10:19 Moje maluchy nie mają drugich imion. Moja Róża, która była najspokojniejsza dziecina na swiecie też zrobiła sie totalna terrorystką. NIe chce wogóle leżeć sama. Od razu ogromny ryk. I jeszcze jak zaśnie to moja strsza dwójka z dzikim rykiem ją budzi. Witamy serdecznie nowe mamy i dzieciątka. Iwona moja starsza córeczka też jest drobna, ma prawie 3 latka i waży pewnie okolo 12,5kg. Serdecznie pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 28.08.03, 15:22 Na początku ciąży, kiedy przeglądałam kalendarz z imionami, dla chłopca miało być Konrad, a dla dziewczynki Lena (bardzo mi się to imię podobało, ale nie mojemu mężowi, on chciał Natalię) I jest Lena Natalia-Uf pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Witajcie znowu 05.09.03, 19:50 Prawie nie poznalam naszego forum - nie bylo mnie tu prawie 3 miesiace - najpierw w paskudnym szpitalu, potem w ramach odstresowania mlodego - miesiac na wsi chyba Bruno jest tu liderem rankingu - "gruby inaczej" - bo ma 68,5cm i wazy 6210 - ale jak na niego to calkiem sporo, jak wrocilismy do domku to tatus stwierdzil - ale wielki jest moj synek no i tradycyjnie - Brunis nie chce jesc, a wyrosly mu juz 2 zeby (miesiac temu), zastanawiam sie - do czego mu one potrzebne myslalam, ze tylko moje dziecko jest telemaniakiem- on najbardziej lubi rozmawiac z paniami z telewizji Odpowiedz Link Zgłoś
fionna do Zuzi - opinia o c3 05.09.03, 19:53 chyba masz ten samochodzik, a ja mam dylemat - co wybrac - c3 czy yariska - tzn ja jestem za cytrynka (odlotowy wyglad), a maz - tylko toyota czy francuskie samochody sa "psujne"? i tandetnie wykonane? i jak sie nim jezdzie po w-wie? dziekuje i pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 - przywitanie !!!!!!!!! 30.08.03, 08:10 tez bym poszla do kina buuuuu, ale niestety nie mam czasu jestem zarobiona jak argetynski hodowca patisonow, he he. Dom, praca, dziecko i tak w kolko. W pracy sie tak rozkrecilam, ze powinnam sie pochwalic, ale tego nie zrobie! W kazdym badz razie "ulubionemu koledze" mina juz rzednie. Moje dziecie, a propos imion Nadia Liliana (drugie po babci), mialo ostatnio pobierana krew z zyly, brr Zuziu jak Ty mozesz trafic w takie malenstwo taka wielka igla???? koncze bo dzis jeszcze wyjazd do Lodzi, wesele, fryzjer i taki tam piedoly. Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 28.08.03, 21:42 Dzisiaj obnizyliśmy poziom w łóżeczku, bo moje pomysłowe i żywotne dziecię załapało że można się chwycić szczebelków i podciągnąć się do klęku. Jak Tata to dzisiaj zobaczył to bardzo szybko zrobił przemeblowanie (przerażony po wczorajszych upadkach nie chciał ryzykować...). Generealnie coraz trudniej go upilnować. Ciekawa jetsem jak sobie będą radzić Panie w żłobku. A to już od poniedziałku... Boję się... Pozdrawiam! Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 28.08.03, 21:51 Będzie dobrze. Kto jak kto, ale panie w żłobku chyba są przyzwyczajone do wszystkiego. Weronika na szczęście w łóżeczku nie próbuje wstawać czy siadać. Jest dużo innych atrakcji, a poza tym i tak poziom jest obniżony od zawsze :o). Na podłodze za to potrafi przemieścić się w okolice wszystkiego co ciekawe...nawet kabla od żelazka podczas prasowania. Chyba już niedługo będzie trzeba zaślepić wszystkie gniazdka w jej zasięgu. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 28.08.03, 22:33 Mialam dzisiaj niemile popoludnie i wieczor - Idusia dostawala szalu, histerii, rzadko jej sie to zdarza, wiec bardzo sie dziwilismy. Plakala z byle powodu i nic nie pomagalo. Na szczescie juz spi. Pogoda sie zmienia czy co? A jak wasze dzieciaczki? A wczoraj zaczela mowic "ba-ba-ba", "wa-wa-wa", "ma-ma-ma". Oczywiscie bez jakiegokolwiek powiazania z babcia, mama czy radiem Wawa, ale zawsze to jakis postep. Gratululujemy postepow w zabawach ruchowych! Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 28.08.03, 23:05 Witam! To chyba dziewczyny sie porozumiały( U mnie tez szał! Już od popołudnia były krzyki,wrzaski i litry łez.Zupełnie nie poznaję swojego dziecka Aż mi Jej szkoda jak tak płacze a z drugiej strony mnie krew zalewa bo nie jestem przyzwyczajona.Ja myślę,ze to jakieś wyjątkowo bolesne ząbki bo Werka ładuje wszystko do buzi a za chwilę się wzdryga i krzyczy tak jak by Ją coś uraziło.Pierwsze dwa wyszły bez problemu i myslałam,że z resztą też tak będzie A z drugiej strony nie chciałabym czegoś przegapić zwalając wszystko na zęby.Więc staram się obserwować-mam nadzieję,ze wcześniej nie oszaleję Byle do jutra! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 28.08.03, 23:23 Hmm...moja Weronika nie awanturuje sie więcej niż dotąd. Trochę czasem wieczorem (ale to raczej ze zmeczenia, bo zasypia wtedy przez przyłożenie) i czasem w ciągu dnia, ale wyraźnie jest to testowanie mamusi..bo bacznie obserwuje moje reakcje. I błyskawicznie rozpogadza się kiedy się nią zajmuję np. pozwalam stać przy sofie i asekuruję żeby nie upadła. Albo sadzam i rozmawiam z nią i podsuwam zabawki. Najlepszą minę na świcie robi jednak kiedy dzwoni mój telefon, a już kiedy słyszy tatusia przez telefon to ma niesamowicie rozanielona minę, czasem nawet coś gada. Szkoda, że nie bardzo mam jak zrobić zdjęcie w takim momencie, bo minka warta uwiecznienia. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 29.08.03, 19:35 Moje kochane dziecko dziś głównie czołga sie do tyłu. Niby umiała to od dawna i zdarzały jej sie osiągnięcia kilkumetrowe (2-3), ale dziś przeszła samą siebie, wyfroterowała jakieś 10 m kw., poprzestawiała wszystkie krzesła, zobaczyła jak smakują 3 nogi od stołu i prawie tyłem wyszła na balkon. Juz nawet nie próbuje ściągać jej z podłogi, bo całkiem straciło to sens. I tak po chwili znowu się po niej turla. A do tego przespała porę zupki, spała do 18.30..ciekawe jak pójdzie jej zasypianie. I popsuł sie nam widok z okna, był taki wiatr, że złamało sie najwyzsze drzewo (już mi go brakuje :o((() i dodatkowo odłamał się sporszy fragment mojego geranium na balkonie...grrrr.. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 29.08.03, 19:55 Gratulacje, to chyba poczatki raczkowania, co? A propos wiatru, juz wiem, dlaczego nasze dzieciaczki tak sie wczoraj niespokojnie zachowywaly - wial halny, a to bardzo wplywa na dzieci. Ja tez jestem meteoropatka, wiec dobrze to rozumiem. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 29.08.03, 19:59 Witam po długiej przerwie. Wprawdzie wróciłam w niedziele ale nie mam chwili by usiasc do kompa. W dzien latam, wieczorem odgruzowuje mieszkanie, a jak koncze to komputer i tak zajety. Ale dzis juz zostalam wywolana przez Zuzie i melduje sie! /nawet nie moglam odpisac na sms-a, bo karta mi sie skonczyla / Mlody demoluje ojcu biurko, musze uciekac zanim dokona nieodwracalnych spustoszen, sprobuje cos napisac jak zasnie.Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 29.08.03, 20:18 No, Weronika zasnęła bez problemu, już śpi jak anioł, ale pewnie wcześnie się rankiem obudzi...znowu o 6..buuu. No, ale coś za coś. A halny chyba rzeczywiscie wieje. W Krakowie zwykle mocniej odczuwalne. A wiatr jest taki gorący, że teraz mam za oknem prawie 28 celsjuszów...dobrze, że w mieszkaniu chłodniej. Co do raczkowania to chyba jeszcze trochę i oby się aż tak nie spieszyła. Za dużo atrakcji będzie w zasięgu małych łapek, bo niby gdzie mam przełożyć wszystkie książki z dolnych półek :o(( Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 29.08.03, 22:36 U nas dzisiaj bez większych sensacji i guzów. Kuba po kapieli i jedzonku, postękał sobie po swojemu i zasnął. Ja natomiast padam po całym tygodniu i chyba zaraz pójdę w ślady syna. Pozdrawiam cieplutko! Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-dziś strasznie długie:-) 29.08.03, 22:40 Witam! Cieszę się,że przywołanie przyniosło skutek Ula martwiłas się,że Weronika jest drobna za to najszybciej podrepcze) Moja dama nie zdradza takich zapędów w ogóle. Ciekawostka-jak położę księzniczkę na macie,żeby się trochę pogimnastykowała to robi awanturę że hej!Udaje że nie może się przekręcić i takie tam. A jak zostawię w łóżku to po chwili nogi są na miejscu głowy i wtedy wszystko wychodzi)Spryciara.Dziś w ramach atrakcji obhaftowała mnie kaszką przyjemniaczka i tymsamym udowodniła,że nie jest to jej ulubiona potrawa na noc.No i tu rodzi sie moje pytanie do Was-jak myślicie mogę dawać Młodej zupke dwa razy dziennie? Chciałabym dawać na noc coś co zostanie w brzuszku trochę dłużej i pozwoli Małej przespać spokojnie noc ale tej kaszki to ona rzeczywiście nie lubi ostatnio a za zupami szaleje i ryczy jak sie kończy słoik I jeszcze z innej beczki-postanowiłam już od teraz pomalutku budować księgozbiór córy złożony głównie z hitów mojego dzieciństwa.Gdyby nie sklepy z tanią książką chyba by się zamysł nie udał Przykład-Powiastki Beatrix Potter ( Królik Piotruś itp) Pięknie wydana angielska klasyka kosztuje 82zł! Dobrze,że chociaż w Merlinie udało mi sie znaleźć ksiązki o jakich myślałam,że już nigdzie nie dostanę.Sorry,że tak długo) Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 29.08.03, 22:59 Sluchajcie, Iduska dzisiaj byla jak aniol, po wczorajszym nerwowym dniu. Ale co najfajniejsze, w gimnastyce poczynila pewne postepy. Dzisiaj przeturlala sie do zabawki z jednego konca maty na drugi. Niestety, nie bylo mnie przy tym Slyszalam tylko zachwyconych dziadkow, ktorzy byli tego swiadkami. Poniewaz tego byloby nam za malo, pozniej podkurczyla obie nogi pod brzuszek. Nadal jestem w szoku. Dziewczyny, czeste kladzenie na mate daje swietne efekty. Zuziu, a moze powinnas swojej malej zmienic godziny jedzonka. Ja mojej nie karmie rano, daje o 13 zupke, a o 17-18 deserek. Wcina az jej sie uszy trzesa. Kaszki jeszcze nie jadla. Bo Werka chyba nie potrzebuje trzech posilkow, w koncu ma niezla wage. Moze przestawienie godzin zadziala... Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 29.08.03, 23:15 He he spróbuj jej wytłumaczyć,że nie potrzebuje))Jak jej czymś nie zatkam to cycuś co półtorej godziny z ewentualną przerwą na noc. Staram się dawać jabłka,zupy raczej warzywne(mięso 2 razy w tyg) W końcu na odchudzanie każą dawać dużo jarzyn czyż nie?)Na szczęście nie przybiera już w takim tempie i zaczęła się wyciągać. Porównywaliśmy dziś zdjęcia i widac sporą różnicę Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.08.03, 01:34 Weronika na szczęście lubi kaszkę. Ale z różnych eksperymentów zostało przy kaszce jabłkowej Nestle lub kleiku ryżowym lub kukurydzianym tej firmy. Inne jej nie wchodzą. Bobovita lepiej się rozpuszcza, ale jej nie smakuje, a mnie od aromatów aż odrzuca. Nestle lubi, ale dostaje 2 łyżki na ok 200 ml mleka. Zupki je tylko z mięsem, jak są same warzywa to się krzywi (chyba, że sama marchewka)), ale zjada ok. 1/2-3/4 słoiczka, deseru podobnie..dostaje jedno po drugim i więcej nie chce - jak z rozpędu podgrzeję za dużo zupki to niestety ląduje w koszu. I nie lubi rosołu (takiego od 7 miesiąca) pluje na odległość. A z tymi książkami Zuziu to świetny pomysł. Jak masz jakieś fajne typy jeszcze to podrzuć (a najlepiej zrób liste swoich ulubionych :o)))), bo sama nie miałam w dzieciństwie za dużo książek takich naprawdę dla dzieci, za szybko zaczęłam czytać te dla starszych i nigdy nie nadrobiłam zaległości i nie wiem, w co warto zainwestować. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 30.08.03, 18:18 Mój szczuplaczek (jedyne 8200 przy 72 cm "wzrostu") je wszystko i cycyusia i zupkę ( z mięskiem i bez) i kleiki i jabłuszka. Zupki i jabłuszka robione przez rodziców sa super, gorzej słoikowe. Wszystko to jednak spala bo jest niesamowice żywy a odkąd raczkuje to już całkiem mizernie przybiera na wadze. Ale dopóki lekarze nie krzyczą nic w niego więcej nie wpycham. Niech sobie je jak lubi... Z książkami super pomysł! Też muszę zacząć tworzyć bibliotekę. Pozdrawiam Beata i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 30.08.03, 20:55 Wyskrobałam taki długi post, a młody mi wykasował Łobuz jeden! Może się uda jak zaśnie, ale nastapi to chyba niepredko, bo zaburzył mu sie dziś rytm. I jak ja mam nadrobic forumowe zaległosci? Wiecie z tymi ksiazkami super pomysl, ale moze stworzyc do tego osobny watek, moze na salonie? Sama ma sporo typów. No i Natala ma pokazna biblioteke, wiec mam juz doswiadczenie . Zuzia, 82 zł. za Beatrix Potter to nie jest dużo, wiesz ze mam na jej punkcie kota, widziałam za 110. Uciekam, bo mlody robi demolke, a w pokoju mojego meza zaczyna smierdziec (ale mu nie posprzatam, o nie!). Ide ogladac mokra koszule pana Darcy'ego Ale przedtem musze poczytac Natce, bo cała Polska czyta dzieciom. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.08.03, 20:56 Dzięki za pomysł z kaszką Nestle-Młoda zjadła o wiele chętniej Do tej pory ich nie kupowałam bo miałam kilka malinowych z kina i po rozpuszczeniu robiły sie grudki a kaszka była niebieska i się zrazilam ale teraz będę kupować. Werka to w ogóle dziwne stworzenie-za zupy( zwykłe i z mięsem) dałaby sie posiekać.Tylko marzyć,że jej tak zostanie A ja jestem dziś niepocieszona bo zaplanowaliśmy sobie jechać do Radomia na pokazy a tymczasem pogoda się zrobiła obrzydliwa i zrezygnowaliśmy buu...Za to jutro jedziemy do znajomych na działkę i czuje,że cały dzień przesiedzimy w domku zamiast spacerować. Cieszę się,że spodobał Wam się mój pomysł Mam tyle ukochanych książek,że nie wiem czy uda mi się je zgromadzić-znaleźć no i za coNo bo cała Mongomery,Nesbitt,Lewis,Mary Poppins itp itdPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 30.08.03, 22:20 Przewidzialam akcje z ksiazkami i zostawilam sobie z czasow dzieciectwa wielka kolekcje ksiazek, w tym moja ulubiona "Mary Poppins". Teraz czytam Idce Brzechwe, Tuwima i Malgorzate Strzalkowska (polecam). Zuziu, mam pytanko. Dostalam od ciebie kiedys spiochy. Mala dopiero teraz wypycha nogawy i w zwiazku z tym mam pytanie. Czy masz do sprzedania jakies spiochy Mothecare (te sa chyba najlepszej jakosci) po Weronice, takie na 3-6 miesiecy? Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 31.08.03, 07:56 Cześć! Zamiast spać w niedzielny poranek jak porządny człowiek ja mam zarządząną pobudkę I oczywiście główna sprawczyni zamieszania sama się juz machnęła na drzemkę a mnie juz się nie opłaca wrr... Tylko patrzę tęsknym wzrokiem na Ukochanego,który posapuje przez sen Anitko lada moment będę miała pajacyki Mothercare z frotki.Ciotka mi kupiła ale było za ciepło a teraz jak zbliża się pora to ciut ciut i będą za małe.Są bardzo fajne.Dam znać Patrzę przez okno i widze,że pogoda się poprawia tak więc miłej niedzieli i idę się robic na bóstwo) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 31.08.03, 09:11 Mnie też młodzież wyciagnęła z łóżka o poranku... Ja natomiast coraz bardziej się nerwowa - jutro premiera w żłobku! Trzymajcie za nas kciuki. Pozdr Beata i Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 31.08.03, 21:13 Witam! Będę trzymać kciuki A przy okazji mam pytanie-czy sa żłobki,do których dzieci przyjmują np.raz,dwa razy w tygodniu? Ja wracam do pracy od stycznia ale pracuję na zmiany więc nie będzie mnie w domu co 4 dni,do tego soboty,niedziele będzie Zbyszek więc potrzebuję Małą "sprzedać"raz na kilka dni. U nas dzis był super dzień,pogoda dopisała,Młoda była aniołkiem a ja jestem obżarta po czubki włosów Oj czas się wziąc za siebie...Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 01.09.03, 09:06 Cześć dziewczyny i maluszki My wczoraj zakończyliśmy definitywnie wakacje. Wróciliśmy od babci z helu pogoda paskudna więc bardzo tęskniliśmy za domkiem i za forum oczywiście. Julka zaczęła przybierać na wadze waży 6350 no i ze smakiem zajada ferrum lek mam nadzieje że morfologia będzie już ok. Julka uwielbia stać sama przy meblach lub skakać jak zajączek na mamy kolankachno i oczywiście zabawy na siedząco leżenie już nie wchodzi w grą a tym bardziej na brzuszku. Jak ją położę na brzuszek to zaraz podciąga kolana pod brzuch i dzrze się w niebogłosy że nie może ruszyć. Nowości z jedzenia to nan 2r na noc i zupki z mięskiem ale gotowane babcia tak nauczyła i o słoikach nie ma mowy a ja mam jeszcze zapas w lodówce. Ząbków nie ma ale za to pluje się niesamowicie i wszystko pcha do buźki z taką wściekłością że aż strach patrzeć. No i muszę się wam pochwalić że dzisiaj mam urodzinki (niestety już 25 ) ciekawe czy mój szanowny małżonek będzie pamiętał. Narazie śpi w najlepsze a ja myślałam że chociaż śniadanko do łóżka dostane. Czy wasi meżczyźni też są tak mało romantyczni?????????????????/ Pozdrawiamy ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 01.09.03, 10:19 Wszystkiego najlepszego z okazji DOPIERO 25 urodzin!! Echh...kiedy to było? A mąż pewnie zamiast śniadanka zaproponuje kolacyjkę) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 01.09.03, 10:27 Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Jestes mlodka, ja mialam w lipcu dwudzieste osme... Moj maz jest romantyczny, ale zapominalski, dlatego po prostu pare dni przed przypominam mu miedzy jednym slowkiem a drugim, tak przy okazji, ze zblizaja sie moje urodziny, imieniny, jakas rocznica... To dziala! O jego urodzinach tez mu musze przypominac, wiec juz nawet sie smiejemy z tego. Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 01.09.03, 13:02 Elu późno ale szczerze: wszystkiego nalepszego ja już nie pamiętam kiedy były moje 25 urodziny więc nie płacz Nie pisałam dawno bo mi się nie chciało jakoś tak wszystko pod górkę aż ręce opadają. Zuziu jednak wracasz do pracy ech ja też zastanawiałam się żeby dorobić ale jakoś nie mam gdzie jak na razie rozglądam się. Jak nie znajdziesz żłobka to zawsze możesz podrzucić Werkę do nas Baska się ucieszy Dobija mnie ta pogoda jak ubierać dziecko jak albo jest gorąco albo wieje buuuu... Zastanawiałyście się już nad zakupieniem krzesełeka do karmienia??? Ja jak zwykle nie mam pojęcia jakie będzie najlepsze czy takie drewniane potem ze stoliczkiem??? No i może wiecie już gdzie i jakie ubranie na zimę kupicie??? Ile może kosztować jakiś fajny kombinezon najlepiej niewidoczny bo moje dziecię za każdym razem jak się ubieramy robi taką awanturę aż uszy bolą. Napiszcie mi jak z tymi kombinezonami i krzesełakami proszę oświecić tygrysa W środę zaczynają wymieniać u nas rury od centralnego więc pojadę do mamy a tatuś "ma karę" i będzie sprzątał hi hi hi hi Jeżeli chodzi o postępy mojego dziecka to napewno sama nie siada więc napiszcie jak wyglądały pierwsze próby sidania waszych maluchów bo może ja nie widzę tych prób mówi jakieś dziwne ffff albo sobie dmucha pod nosem no i papa tatata bababa, jest strasznym złośnikiem potrafi płakać na zabawke jak jest za daleko, pupę podnosi do góry i podciąga kolanka a potem w tej pozycji się buja z przodu do tyłu, śpi całe noce na brzuchu i praktycznie jej jedynie indyka z jabłkiem i kaszkę bobovity jabłkową i cyca, pije jakieś herbatki bobovity od czasu do czasu żółtko, jogurt,jabłko całe obrane ze skórki,biszkopt albo dupkę z chleba. Jest już na tyle cwana, że potrafi popłakać się jak jej czegoś nie chce dać do łapki i bez opamiętania gryzie swój grzebień. Kupiliśmy jej przy okzaji będąc w IKEI maskotki po przecenie ale za to z mega długimi metkami naprawdę warto trzy zabawki 15,00zł a spokój na dwa dni a potem średnio na godzinę zabawy. polecam ale się rozwinęłam uuuuuuuu przepraszam ale jak sie tydzień nie pisało to teraz jest o czym pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
asia-ch Re: Luty 2003 01.09.03, 16:54 Ela wszystkiego najlepszego. Ja mam też jeszcze 25 , ale to juz niedługo. A może wybierzemy się kiedyś do kina? POzdrawiamy także inne mamy i dzidziusie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 01.09.03, 17:40 Witam! Tygrysie ja też się pomału rozglądam za krzesełkiem i mam dwa typy. Albo drewniane ze stolikiem-wersja droższa,albo oszczędnościowa-to plastikowe z Ikei. Nie przyda się na óźniej ale kosztuje 50zł no i jest dobre do podróżowania.Jeszcze nie wiem.Podjadę na dniach w Aleje do "Małego Polaka"tam jest podobno duży wybór tych drewnianych to zobaczę.A zabawki z Ikei też kupuję. Ostatnio najbardziej podobaly mi sie nietoperze ale tatuś odmówił zakupuNo i też rozglądam sie za jesienno-zimową garderobą Czyli wszystko tak samo.Werka też jeszcze sama nie siedzi-musi się trzymać np.poprzeczki w wózku.Klocek też nie pełza i nie rwie się do stania. Tylko je z apetytem a od czasu jak przeszłam z BBvity na Gerbera i Nestle to i krosty zniknęły-ciekawe czy to miało coś wspólnego? Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 01.09.03, 22:38 Zuziu...natchnęłaś mnie. Co prawda nadal podejrzewam,że Weronika jest uczulona na skrobię (zupełnie nie rozumiem czemu akurat na to skoro prawie na nic więcej), ale moze zamist zupek i deserów Bobovity (choc niektóre baardzo lubi) przestawię się wyłącznie na Gerbera (dotąd było i jedno i drugie) i zobaczę co będzie. Bo niestety nie mam koncepcji jak sprawdzić czy problem stanowi skrobia (czyli ziemniaki) czy coś innego; odstawienie zupek mi się nie widzi (bo bardzo lubi i nie wiem czym miałabyum je zastąpić, gotowanie, póki lubi tylko takie mocno zmiksowane też nie bardzo (próby gotowania skończyły się niepowodzeniem, bo przetarte i drobno posiekane to nie to samo). Więc może pomoże przerzucenie się na jedną firmę. Aha...i serdeczne życzenia dla Eli z okazji urodzin. Strasznie młoda jesteś ;o))) Aż zazdroszczę, bo ja prawie nie pamiętam, jak to było kiedy miałam tyle lat, to było tak zuuupełnie inaczej i tak spokojniej (żadne zegary ani kalendarze nie goniły ;o))). Wszystkiego dobrego. Pozdrawiam Ula (i śpiąca słodko, dziś od godziny 19, Weronika) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 Tym razem długie strasznie 01.09.03, 23:22 Cześć dziewczyny! Jak ja mam ostatnio mało czasu, nie wiem, co się dzieje, przecież nic takiego nie robię No, ale młody zasnął, a ja postanowiłam jeszcze skorzystać z okazji, a za chwilę wanna i łóżeczko, bo jutro pobudka o 7 rano Wszystkiego najlepszego dla drogiej jubilatki. Cieszę, sie że nie jestem tu najmłodsza. U nas dzień upłynął pod znakiem rozpoczęcia roku szkolnego - Natala poszła do szkoły, taka z niej duża panna. Młody jak na złość się przeziębił, ma gorączkę i marudzi niemożebnie. I jesteśmy chwilowo uziemnieni Dawno nie pisałam, więc krótki raport. Ile klocuszek waży nie wiem, nie chcę sie denerwować. Siedzi już sam, ale jeszcze sam nie siada, musi się podciągnąć. W ogóle od kiedy potrafi już ładnie siedzieć, to siedzenie jest głupie i chciałby tylko stać. W łóżeczku potrafi już podciągnąć się do klęku i ciągle wali brodą o barierkę. W każdym razie tzreba było już je opuścić, co mój kręgosłup znosi nie najlepiej. Na brzuchu podciąga nogi, ale jeszcze nie odkrył na czym polega rzckowanie. Za to znakomicie pełza do tyłu. Mógłby już ruszyć, może by schudł. W nocy budzi sie często, nie pomaga wieczorne futrownie kaszką, która barzo lubi (daje mu, bo chyba nie może być nic bardziej kalorycznego od mojego pokarmu). Co do zupek, wchodzą tylko dwa smaki, te z mięsem i owocami, natomiast owoce wszystkie i w każdej postaci. Cycus już mu wyraźnie nie wystarcza i jest nudny, bo nie można się rozglądać trzymając go w paszczy. Chyba nie uda nam sie jeszcze w tym tygodniu dotrzeć do kina, wdrażamy sie do szkoły, ale może za tydzień. Co tam słychać u naszych biednych pracujących mam? Zuziu, Natala niestety dostała antybiotyk na swoją zagronkowcowaną dupencję, a Jeremiemu nadal odbija się magnes. Natomiast pan Darcy czeka Pozdrawiam Wszystkie mamuśki i maluchy, szczególnie jubilatkę. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 Tym razem długie strasznie 03.09.03, 23:10 Mama pracująca zgłasza się U nas jak na razie żadnych nowości - Dominika sama jeszcze usiąść nie potrafi, ale jak się ją posadzi to nawet potrafi się utrzymać w pozycji siedzącej. Co prawda chwieje się jak pijany zając ale jakoś siedzi. Stać jeszcze nie potrafi, ale jak poczuje coś twardego pod stopkami to nogi od razu się prostują. Zębów nadal nie ma W zeszłym tygodniu byłyśmy na szczepieniu i Dominika waży 8100 wiec nie tak znowu malutko. Tu i ówdzie fałdeczki są Z jedzeniem zupek i deserków nie ma problemu... Chociaż ostatnio są w ogóle problemy z jedzeniem jako takim w czasie gdy ja jestem w pracy. Wczoraj przez 8 godzin Dominika zjadła tylko 150 ml mojego ściągniętego mleka i ze 4 łyżeczki zupy. I to wszystko Lekarka powiedziała co prawda, ze dopóki mała przyiera na wadze to mam sie nie martwić... Ale same powiedzcie - 150 ml mleka to chyba trochę mało na 8 godzin?? Nie wiem, moze jej zęby powoli ida o stąd ta niechęć do żarełka) Zastanawiałam się nad tym żółtkiem - czy można już wprowadzić i ewentualnie w jakiej formie? Aaaaa i okazało się, ze Dominika ma uczulenie na banana dałam jej kawałek (taki ze 4 cm) wieczorem a nastepnego dnia rano cały brzuszek miała wysypany - takie drobne, czerwone zlewające się krostki. Tak więc banan na razie pójdzie w odstawkę Dobra, idę spać... Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 02.09.03, 09:58 Ale pogoda, brrr! Skoncza sie mile spacerki i siedzenie w ogrodzie Mam pytanka co do karmienia: czy wprowadzalyscie juz zoltko? Wrzucalyscie do zupki czy jak? Ktora kaszke Nestle polecacie? Tygrysie, moja bratowa dala mi cynk, ze sa teraz przeceny krzeselek do karmienia w hipermarkecie na Gorczewskiej, w sklepie, ktory ma w nazwie misia. Ja decyduje sie na drewniane krzeselko, ktore rozklada sie i jest pozniej tez stoliczek. Zaczelam juz kompletowac ubrania na zime. Na razie kupilam troche rzeczy od mam z Krakowa i Nowego Targu. Mam nadzieje, ze cos przysla. Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 02.09.03, 12:10 Cześć Dzięki dziewczyny za miłe życzenia Mój mąż nie zapomniał zrobił obiadokolację którą i tak musieliśmy zjeść w ukryciu bo julka dostaje szału jak widzi że my coś jemy i jej nie dajemy czy wasze dzieci też są pazerne na jedzenie którego nie mogą????? Ja dzisiaj spróbuje dać żółtko już mam ugotowane tak samo na sucho jej wszystko smakuje więc napewno zje. Ostatnio ulubiona zabawa to picie ze szklanki i skakanie na kolanach mamy uśmiech nie schodzi z buźki. Jeszcze raz dziękuje za życzenia i pozdrawiam mocno Ela i julka. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 02.09.03, 12:12 Witam! Dziś niestety w nienajlepszym nastroju-w nocy po długiej chorobie zmarł mój teść.Był bardzo zmęczony i chciał juz odjść ale dla tych co zostają to zawsze przykro Szkoda mi Zbyszka,który pojechał załatwiac wszystkie formalności.No ale co zrobić taka kolej rzeczy Ze spraw domowych-tu nastroje lepsze,krost dalej nie ma-może to faktycznie była wina firmy?Pożyjemy,zobaczymy.Anitko-o który sklep chodzi? Bo ja tez szukam krzesełka.Daj znać czy będziesz zainteresowana tymi pajacykami.Agata-szkoda,że się nie obeszło bez wynalazków A Jeremu nic nie będzie,za jakiś czas i tak będzie przegryzał gwoździe na śniadanie Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 02.09.03, 13:46 Zuziu, wspolczuje z powodu tescia. My tez w tamtym tygodniu pochowalismy ciocie. Ida nie tylko "chodzi" na wesela, ale takze na pogrzeby, niestety. Tak, jestem zainteresowana pajacykami. Mam nadzieje, ze beda dobre. Moze odpisz na priva: anitah@ids.pl, to sie umowimy. Dziewczyny, krzeselka sa w Forcie Wola na Polczynskiej, na drugim pietrze w sklepie "Mis i spolka(?)". Tylko nie wykupcie wszystkich! Aha, zauwazylam u Iduski trzeci zab! Pozdrawiamy, Anita i Idusia (06.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 02.09.03, 21:45 Dziewczyny ile ważą Wasze pociechy bo mój Kacperek mnie martwi jutro skończy 7 m-cy i waży 6740 (urodzeniowa 3200)nie wiem co robić niby badania są ok ale ja i tak się martwie.Dodam że przez ostatni tydzień przytył 40 gram forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 02.09.03, 21:48 Acha zapomniałam dodać że rozwija się super zasuwa po łóżeczku jak trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 02.09.03, 22:39 Moja mała waży ok. 6800 (może ciut wiecej). Ale to skutek dokarmiania od 3 miesięcy. Kiedy zaczynałam dokarmiać ważyła 4750 i prawie nie przybierała na wadze. Teraz nie wiem ile jej przybywa na tydzień. Ale zważywszy, że ostatnio froteruje mi podłogi (czołgając się do tyłu :o))) myslę, że znowu zwolni, bo ona jeżeli akurat nie je albo nie śpi, to cały czas turla się i czołga. I co prawda Weronika jest młodsza o 3 tygodnie, ale to nie tak dużo...a waga Kacperka wydaje mi się zdrowa, choć nie jest wielka. A niewielki przybór na wadze w jednym tygodniu o niczym nie przesądza...w następnym moze być lepiej. Chyba, że mały nie ma apetytu i nie chce jeść, wtedy najlepiej zwrócić się do lekarza o radę. Dobrze też zrobic to jeżeli mały ma świetny apetyt i sporo jadł, a mimo to mało przybiera na wadze...bo nasze bąble chyba są jeszcze za małe, żeby tak zupełnie wszystko spalać. Nie martw się, jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 02.09.03, 23:38 No, co do wagi to ja się nie odzywam. Mam wręcz przeciwny problem. Jeśli wszystko jest ok, to raczej powinnaś się cieszyć, że nie musisz dźwigać. To słodki ciężar ale jednak ciężar Łukasz nie ma wyjścia, musi się szybko nauczyć chodzić. A właśnie a propos - dziś w łóżeczku podniósł się na kolana, a potem na stopy. Nie udało mu się wyprostować nóg i skakał jak baletnica, ale podłogę znowu chyba trzeba niżej opuścić. Mój kręgosłup mówi stanowcze nie, ale co zrobić. Młody wyraźnie nie jest zainteresowany raczkowaniem, jak Natala, pociąga go bardziej pionowa postawa, widać świat z tej perspektywy ciekawszy. Kto będzie jutro w kinie? Natala chce koniecznie iść do świetlicy, więc może się wybiorę? Jak stałe bywalczynie, jutro dają Bruce'a Willisa Dla wszystkich mamuś i pociech pozdrowienia od Kingi. W niedzielę chrzczą Nadię. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 03.09.03, 18:38 Cześć dziewczyny! Zuziu bardzo Wam współczuję. Długo byłam nieobecna, ale te pierwsze dni żlobka Kuby były dużym przezyciem, większym niż sądziłam. W poniedziałek się poryczałam, ale dzisiaj jest już lepiej. MAluszek najwyraźniej nie przezywa jakoś bardzo tej zmiany. JAk Go odbieramy to jesuśmiechnięty i wygląda na zadowolonego. Oby tak dalej. Co do wagi, to jakieś dwa tygodnie temu ważył około 8200, do tego jest dośc długi 72 cm więc ogólnie robi wrażenie szczuplutkiego. Przy okazji wszsytko co zje to spala w trakcie szaleńczych zabaw. Pozdarwiam wszystkie mamy serdecznie! Beata i Kuba (03.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiap25 Re: Luty 2003 03.09.03, 18:00 Hej.Przedstawiam Wam mojego rozrabiake.Urodzil sie 27.02.2003 w Krakowie w klinice na Ujstku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 03.09.03, 18:19 Fajny chlopak i chyba sporawy. Ile wazy, mierzy? Dziewczyny, co tak ucichlyscie? Rok szkolny sie zaczal, ale bez przesady... Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 03.09.03, 18:24 O witam, witam. Weronika urodziła sie kilka dni wczesniej (21.02) też na Ujastku :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 03.09.03, 22:33 Witamy,witamy Dziewczyny dziekuje za ciepłe słowa.U nas dalej bez krost Z mięska na razie cielęcina,za parę dni znów spróbujemy z drobiem.Apetyt dopisuje, humor hrabiance też powróciłPogoda mnie wykańcza,zupełnie nie wiem w co Młodą ubrać-albo jej za zimno albo się poci Jakiś obłęd.Zdecydowanie muszę kupić krzesełko bo dziś byłyśmy u brata i super jej się siedziało w krzesełku siostry ciotecznej. Jutro ruszę na rekonesans.Pozdr wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 03.09.03, 22:52 Zuziu, jak sie umawiamy na te spiochy? Odpisz na adres: anitah@ids.pl. Dziewczyny, czy chrzcilyscie juz swoje dzieci? Bo ja ciagle zwlekalam, czekalam na jakas poprawe finansowa, a tu lato minelo. Mam sukienke, ale letnia. Musze dokupic rajstopki i body z dlugim rekawem... A propos czy macie do pozyczenia jakas biala kurteczke albo swterek? Chrzcimy juz za tydzien w niedziele. Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 04.09.03, 08:07 Witam wszystkie mamusie te stałe bywalczynie i te nowe emamy oraz ich pociechy. Przepraszam że tak rzadko piszę ale jest to spowodowane poprostu brakiem czasu. Po pierwsze praca, po drugie wożenie i odbieranie co drugi dzień małego do mamy i z powrotem , a po trzecie 6,7 wrzesień mam siostry rodzonej ślub i wesele. Slub jest mojej siostry ale przeżywam go tak samo jak swój, może dlatego że mam tylko jedyną siostrę rodzoną. W związku z tym wydarzeniem i przygotowaniami mam teraz kilka dni urlopu. Moi męszczyźni czyli mój mąż i mój synek teraz smacznie śpią. Mały jak zwykle obudził się o 7 rano wypił butle Nan2 i śpi dalej z tatą w łóżku. Jezeli chodzi o postepy w rozwoju małego to chyba bez wiekszych zmian. Tobi w dalszym ciagu uczy się siedziec ale narazie mu to jeszcze nie wychodzi, chwieje się na boczki i leci cięzarem na jeden boczek. Jedynie co ostatnie nauczył się to bleblania: ta ta, da da, ba ba, tylko nie mama. Jedzonko dalej to samo co było mleko NaN2 czasmi kleik Nan2R, zupki ze słoiczka, soczki, deserki. Jezeli chodzi o chrzest to Tobiasz Robert (drugie po tatusiu, czyli po moim mezu) był chrzszony 01.06.2003. Były wtedy upały, więc w tym eleganckim stroju był tylko w kosciele, a na przyjeciu był juz przebrany w cos lżejszego. Dziewczyny jak tez juz powoli zaczynam ogladac sie za kupieniem krzesełka do karmienia oraz za fotelkiem samochodowego. Przyznam sama że nie wiem czy krzesełeczko drewniane ze stoliczkiem nowe i czy kupic mu od kogos plastikowe uzywane Chicco. Jedna z moich kolezanek własnie takie kupiła, widziałam u niej i naprawdę bardzo mi się podobało. Dziewczyny mam pytanie apropo fotelika samochodowego czy kupić taki tanszy Renoluxa w granicach 180-200zl czy lepiej kupic np taki Chicco drozszy z różnymi bajerami. Bardzo prosze o opinie mam które juz maja foteliki i tych które sie przymierzaja do kupienia. Tobi do tej pory jezdził w samochodzie w nosidełku, ale juz powoli wyrasta. To na tyle. Przepraszam że się tak rozpisałam, pozdrawiam goraco Ewa z Tobim. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.09.03, 09:13 Witam z ranaTak sobie czytam te nasze posty i stwierdzam,ze jednak dzieci niesamowicie się między sobą różnią.Chodźby ze zwykłymi kulinarnymi upodobaniami-jak Werce usiłowałam podać Nan2 to o mało mnie nim nie obhaftowała) U nas chrztu jeszcze nie było i szczerze mówiąc nie wiem co będzie bo mamy pewne różnice światopoglądowe. Jeśli chodzi o fotelik to wg mnie na dwoje babka wróżyła Chicco jako jedyny na rynku ma podnóżek co jest ważne np. na jesieni,w zimie jak bąble zaczną chodzić-w końcu ma długo posłużyć.Za to jest dosyć wąśki co będzie problemem przy grubo ubranym dziecku.Renolux wydaje m się większy. A może poszukaj na forum używanego? Mnie udało sie kupić BBconforta Iseosa,który jest o tyle fajny,że ma regulowaną szerokość,za to kiepsko się kładzie i dziecko śpi raczej na siedząco. Popatrz na Playe-są duze i bardzo fajne,albo Maxi-Cosi,świetnie się rozkładają. Wybór jest duży i rozpiętość cen też.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 04.09.03, 09:58 Witam Na początek Zuziu przyjmij wyrazy wspułczucia to nieprzyjemne wydażenie ale każdy je musi przeżyć prędzej czy później. Trzymajcie się. co do krzesełka to my mamy derwniane dostaliśmy w prezęcie na chrzest i już gdzieś od miesiąca julcia w nim siedzi podoba jej się bardzo. Na początku wkładałam po bokach małe poduszeczki żebu się nie przekręcała ale teraz już nie są potrzebne. Moim zdaniem takie drewniane krzesełko jest bardziej stabilne no oczywiście są różne drewniane mówię o tych solidniejszych. Ja mam z firmy "maja" nie wiem co to za firma ale jest fajne Ale się rozpisałam o tych krzesłach masło maślane ale wysyłam bo juz rodzinka się budzi grzegorz zacznie okupywać kompa. Pozdrawiam Ela i Julka Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 04.09.03, 13:00 Kacperek juz lepiej je zobaczymy ile waży w poniedziałek idę z nim do szczepienia.Mieliśmy chodzić z nim na basen i z starszym ale daliśmy sobie spokój(nie chcę go dodatkowo narażać)POZDRAWIAM Acha jeszcze jedno strasznie rozrabia i szarpie za własy Kamilka. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7725471 Odpowiedz Link Zgłoś
bebia1 Re: Luty 2003 04.09.03, 21:44 Cześc Dziewczyny! Przezyliśmy czwarty dzień w żłobku. Dziecko coraz bardziej zadowolone, usmiecha się do nowych cioć - oby tak dalej! Co do chrztu - to jeszcze nie zaplanowaliśmy. Też planujemy kupno fotelika i to szybko bo dziecku w starym ciasno i też myślałam o Renoluxie ale musimy się poprzymierzać. Pozdr Beata i Kuba 03.02.03 Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 04.09.03, 22:27 No dziewczyny, jeśli chodzi o foteliki, to nie ma lepszego eksperta niż Zuzia, dobrze trafiłyście My chrzciny mieliśmy jeszcze w maju. Młody większość przespał, był grzeczny jak aniołek. Natomiast ja miałam w domu przeszło 20 osób na obiedzie! Ale poszło gładko, bo i dużo rąk do pomocy. Chetnie odpowiem na pytania, a tu można zobaczyć zdjęcia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5824956&a=6101260 Aha, no i mam biały blezerek mógłby być dla dziewczynki, nawet nieużywany, pisz na priva jeśli cie interesuje (agata@autoklub.pl) Młody dziś był potworny, jak nie był u mnie na ręku to sie darł, nie dał mi nic zrobić. Budził sie z krzykiem, zasypiał długo i boleśnie, a zup od jakiegoś czasu odmawia już wszystkich. Trzeba przejść chyba na "ludzkie" jedzenie, ale jak tu coś ugotować jak on sie tak zachowuje? Z postępów ruchowych wstaje na czworaka i sie kiwa, może w końcu pójdzie? A dziś, jak stał przy łóżeczku (Natala stawia go wbrew moim protestom, "bo on tak lubi"), trzymając się, przeszedł kilka kroczków wzdłuż barierki. A raczej przedreptał jak baletnica. Możecie uwierzyć? Ja nie mogłam. Z tego wszystkiego jak nic bedzie mial krzywe nogi. Pozdrawiam, ide robić ciasto. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 04.09.03, 23:14 Eee...nie będzie miał krzywych. Weronika co prawda nie przemieszcza się stojąc, ale przebiera nóżkami w miejscu (stepuje) i nie wiedzieć czemu zazwyczaj jak stoi to podkurcza paluszki. I też próbuje pozycji na czworaka, ale nijak jej nie wychodzi. Normalnie podnosi się na wyprostowanych łapkach bez problemu, ale jak nieopatrznie podniesie pupę, to natychmiast przód pikuje w dół, a to kończy się czasem małą awanturą. I dlatego chętniej zostaje przy sprawdzonej metodzie pokonywania przestrzeni - turlanie i czołganie do tyłu. Już zaczęła się dobierać do płyt. Książki na szczęście za ciasno stoją, żeby mogła im zrobić krzywdę, nawet ja mam problem, żeby coś wydłubać. A dziś zjadła rosołek (taki od 7 miesiąca)...dotąd nim pluła. I tak trochę nieśmiało jej podsunęłam, bo pogoda paskudna a do sklepu daleko i nie miałam za bardzo wyboru. Ale chyba polubiła :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 05.09.03, 13:11 Wróciłyśmy właśnie z przychodni i chcę uspokoić mamy, które niepokoją się zbyt małą wagą swoich pociech - moja Alusia waży 6.740 g i mierzy 67 cm, ale ponieważ mało bo mało ale przybiera na wadze i rozwija się tak jak powinna, to nie ma powodów do niepokoju. Czasami to sprawa genów. Moja starsza córeczka też była i jest drobna a i ja nie grzeszę wielkością i ciężkością (155 i 45). Mam tylko nadzieję, że będzie chociaż te 10 cm wyższa niż mama ))) (tata ma 187cm, więc wzrost ma po kim dziedziczyć) Co do chrzcin, to my Alę chrzciliśmy jak miała 5,5 miesiąca i właściwie to przespała całą uroczystość z wyjątkiem polania główki wodą. Teraz pewnie już by nie było tak słodko, bo zrobiła się strasznie ruchliwa i ciekawska, szkoda czasu na spanie, gdy wokoło tyle ciekawych rzeczy się dzieje. Ela,cieszę się, ze Twojej Malej też smakuje Ferrum Lek. My mamy go dawać jeszcze przez miesiąc, ale chyba zrobię Ali wcześniej badania, żeby skontrolować poziom hemoglobiny. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 05.09.03, 13:25 Małe sprostowanie - chrzciliśmy jak Ala miała 4,5 miesiąca. Miesiąc u takiego dzidziusia to szmat czasu Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.09.03, 18:31 Cześć Kina nie było w tym tygodniu nikt nic nie pisze???? U nas wczorajsza noc okazała się koszmarem Baśka nie chciała spać sama w łóżeczku choć od prawie dwóch miesięcy nie miała już żadnych pretensji a tu taki ryk, protest itd i wkońcu spała z nami bo nie miałam już do niej ani cierpliwości ani siły. Jeżeli chodzi o jedzenie to zupy indycze najlepiej z jabłkami i z nowości brzoskwinie gerbera (strasznie śmierdzą). Podobnie jak szanowna Werka, Młoda wzgardziła Nan-em (opluła mamę, spojrzała z pogardą jak na debila, odepchnęła butlę a na koniec wydała jęk rozpaczy) więc kupiłam dziś bebiko i zobaczymy???? W telewizji( wyrodna matka je w tym czasie śniadanie albo idzie do łazienki) najchętniej ogląda TVN Meteo słuchajcie poprostu uwielbia prognozę dla miast Polski i dane o temp. ciśnieniu itd.Ma też ulubioną reklamę w porze kąpieli Castoramę przed i po prognozie pogody oczywiście We środę i w czwartek z racji wymienianego c.o.byłam u mamy i muszę wam przyznać iż moja mama zachęciął Młodą do siadania dzisiaj cały dzień wspiera się na łokciach albo podnosi korpusik do góry razem z łepetyną, śmiesznie to wygląda - ale próbuje, cały czas pracaowicie na czworaka trenuje bujanie się z przodu do tyłu Jeżeli chodzi o pogodę to ja mam jej po dziurki w nosie dlatego iż nie mam dla Młodej tyle szmatek a poza tym nie wiem jak mam ją ubierać już pomijam fakt,że ona nie znosi zakładania na siebie nawet pampersika. Mam jeszcze jeden problem i nie wiem co mam zrobić, Baśce wchodzą do oczu włosy tak zarosła, że ma lwią grzywkę no i rodzina obstaje, że włosów do roku się nie obcina a ja że obcina jak to jest proszę o wsparcie każdy argument za obcinaniem będzie mile widziany. Dobra kończę bo toż to wstyd tyle klepać Chciałabym tylko zapytać czy pracujące mamy to popadały z wysiłku czy co ??? Napiszcie choć czy żyjecie i jak wasze maluchy, podrosły troszkę???? Kurcze, ale tak to jest: o czym będą gadały z domowymi kurami choć żadna z nas zapewne taką mamą nie jest, co tam popiszecie troszkę Całuski dla siedmniomiesięczniaków!!!!!!! Pozdrowienia dla Wszystkich mam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio do Zuzi eksperta naszego sympatycznego !!! 05.09.03, 18:36 Zapomniałam napisać iż bardzo prosze o opinię naszego eksperta czyli Zuzię jaki foteli kupiłaby i jakie krzesełko kupi umieram z ciekawości proszę o szybką odpowiedź Całusy dla Werki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: do Zuzi eksperta naszego sympatycznego !!! 05.09.03, 19:41 He he Tygrysie zwaliłaś mnie z nóg!!!! Dwudziesty pierwszy wiek,wykształcona młoda kobieta a daje się rodzinie przerabiać) Nieobcinanie włosów do roku to zabobon stary jak świat Werka to chyba od zerówki będzie korepetycje brać bo już Ją ze trzy razy strzygłam! A obcinanie włosów ma rozum skracać Lukasz agaty też będzie z nią w oślej ławce siadał Użyj najlogiczniejszego argumentu-tak jest wygodniej i Tobie i Jej,a tak w ogóle to niech swoich fryzur pilnują A co do "eksperta" to rozumiem że to taki żarcik Taki ze mnie fachowiec jak Agata w kwestii wózków Krzesełka jeszcze nie wybrałam-cały czas się zastanawiam,chyba się jeszcze rozejrzę po komisach. A fotelik? Jakby udało się trafić używany to pewnie Maxi-Cosi albo Playa,może Renoluxa? Zależy od kaski,częstotliwości używania,ewentualnego przekładania,przewidywanego tempa wzrostu dziecka() i jakby się w nim czuło po włożeniu itp itd.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna do Zuzi - w sprawie cytrynki 05.09.03, 19:58 chyba masz ten samochodzik, a ja mam dylemat - co wybrac - c3 czy yariska - tzn ja jestem za cytrynka (odlotowy wyglad), a maz - tylko toyota czy francuskie samochody sa "psujne"? i tandetnie wykonane? i jak sie nim jezdzie po w-wie? dziekuje i pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - do E-ivetty!! 06.09.03, 20:43 Mój mały był ważony we wtorek i miał dokładnie tyle samo czyli 6.740 (przez tydzień przytył 40)Pocieszyłaś mnie trochę zrobię jeszcze konkretne badania i dam sobie spokój taki jego urok. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7725471&a=7815496 Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - do E-ivetty!! 06.09.03, 20:46 Zapomniałam dodać że też urodził się ale dzień później czyli 03.02 Odpowiedz Link Zgłoś