Dziewczyny! Czy tylko ja mam takiego pecha? Dzisaj to była totalna załamka.
Zaczeło sie w nocy - przy tym huraganie w nasze autko - jako jedyne ze 100 na
naszej ulicy! - wleciało ciało obce metalowe i rozwaliło cały tył - noc
nieprzespana, szukanie parkingu, żeby nie ukradli, oczywiscie nie mamy AC
autko mamy od 4 miesięcy - nasze pierwsze. Potem miało być tylko lepiej, ale
po 15 zaczeło kłuć mnie strasznie po prawej stronie, brzuch twardy, nie byl
to skurcz tylko taka kolka, a na końcu wymioty z krwia. Szybko telefon do
lekrza, przyjął mnie przychodni (specjalnie po to jechał), no i dzięki Bogu
z dzidzią wszystko ok. Okazało się, że to nerka - albo kamień, albo Mały
uciska przewód i doszło do zastoju moczu. Faszeruję się No spą i Furaginem i
cierpie okropnie

(
Ufff, to się napisałam i się wyżaliłam...