Bylam dzisiaj na ostatniej wizycie w szpitalu i okazalo sie, ze moja pani
anestezjolog nie moze byc przy cesarce 1 lutego (taki temin byl juz od dawna
ustalony) i po konsultacji z moim lekarzem zaproponowala wtorek 30 stycznia.
Mialam do wyboru te date lub innego anestezjologa 1 lutego. No i zdecydowalam
sie jednak na 30 stycznia

Czyli zobaczymy nasza coreczke 2 dni wczesniej.
Z jednej strony bardzo podobala mi sie data 01.02.2007 i juz sie do niej
zdazylam przyzwyczaic, ale z drugiej 2 dni w te czy we wte przeciez nie robi
roznicy. Wazne, ze przy tej cesarce beda ze mna ci sami lekarze co za
pierwszym razem
Czyli zostalo juz tylko 5 dni!!!
Pozdrawiam cieplo wszystkie mamy juz rozdwojone i te 2w1 tez