chyba oszaleje, tak źle psychicznie to ja sie jeszcze nie czułam

dziś rano (6)urządziłam mężulowi koncert - jszcze mi opuchlizna z oczu nie
zeszła

Bati w nocy sypia źle- bywało ostatnio, że budził się co godzinę lub
częściej, rozumiem miał katar dwie nocki z głowy, teraz kataru nie ma a on
budzi się o 2 rześki i uśmiechniety i ani myśli spać potem 5:10 i zaczyna
dzień on potem idzie spać a ja nie mogę bo pracuję, i jeszcze ten gisp na
nodze- jemu to on akurat mało przeszkadza bo raczkuje i wstaje pomimo
obciążenia tylko ja mam nieco więcej sinaków jak sie zamachnie nogą
wszystkiego n i martwie się czy sam gips mu pomoże(a jeszcze wczoraj w
szpitalu widziałam chłopca po opreacji stopy i jestem wstrząśnięta do dziś)a
do tego doożył sie moj maz który nie chce posłuchać dobrych rad - choziło o
delegację wczoraj i dziś w tym samym mieście(wrócił po północy a rano tam
znowu popędził - a mógł spać w hotelu) to też jego wybór ale niech mi w nocy
nie marudzi że dzieco mu spać nie daje- że mamy marudne dziecko, że imme to
normalnie śpią a nasz nie itp a ja się o jego zdrowie matrwie i aby z
wyczerpania gdzieś sie nie roztrzaskał
i jeszcze nasze życie intymne zostało zawieszone na 3 miechy (juz sie kończą)
pdzez moją gin. Po ciąży zamiast schudnąć to przytyłam i wyglądam jak wieloryb
Dziewczyny nie potrafię sobie tego wszystkiego poukładać a marzę tylko o
przespanej nocy. Wiem że moja sytuacja jest świetna mam dobra pracę mąz też
ale mi na duszy źle
eh może ja za dużo wymagam ????
ciesze sie że jesteście bo ostanio to nawet nie mam się komu wygadac bo
ciągle w domu siedzimy a najlepsze kumpele w ciąży wieć nie mam sumienia ich
straszyć przed pierwszym dzieckiem
buziki