Dodaj do ulubionych

mam dośc!!! :(

01.02.07, 10:31
chyba oszaleje, tak źle psychicznie to ja sie jeszcze nie czułam sad
dziś rano (6)urządziłam mężulowi koncert - jszcze mi opuchlizna z oczu nie
zeszła sad
Bati w nocy sypia źle- bywało ostatnio, że budził się co godzinę lub
częściej, rozumiem miał katar dwie nocki z głowy, teraz kataru nie ma a on
budzi się o 2 rześki i uśmiechniety i ani myśli spać potem 5:10 i zaczyna
dzień on potem idzie spać a ja nie mogę bo pracuję, i jeszcze ten gisp na
nodze- jemu to on akurat mało przeszkadza bo raczkuje i wstaje pomimo
obciążenia tylko ja mam nieco więcej sinaków jak sie zamachnie nogą
wszystkiego n i martwie się czy sam gips mu pomoże(a jeszcze wczoraj w
szpitalu widziałam chłopca po opreacji stopy i jestem wstrząśnięta do dziś)a
do tego doożył sie moj maz który nie chce posłuchać dobrych rad - choziło o
delegację wczoraj i dziś w tym samym mieście(wrócił po północy a rano tam
znowu popędził - a mógł spać w hotelu) to też jego wybór ale niech mi w nocy
nie marudzi że dzieco mu spać nie daje- że mamy marudne dziecko, że imme to
normalnie śpią a nasz nie itp a ja się o jego zdrowie matrwie i aby z
wyczerpania gdzieś sie nie roztrzaskał
i jeszcze nasze życie intymne zostało zawieszone na 3 miechy (juz sie kończą)
pdzez moją gin. Po ciąży zamiast schudnąć to przytyłam i wyglądam jak wieloryb
Dziewczyny nie potrafię sobie tego wszystkiego poukładać a marzę tylko o
przespanej nocy. Wiem że moja sytuacja jest świetna mam dobra pracę mąz też
ale mi na duszy źle sad
eh może ja za dużo wymagam ????
ciesze sie że jesteście bo ostanio to nawet nie mam się komu wygadac bo
ciągle w domu siedzimy a najlepsze kumpele w ciąży wieć nie mam sumienia ich
straszyć przed pierwszym dzieckiem
buziki
Obserwuj wątek
    • anja.t Re: mam dośc!!! :( 01.02.07, 11:27
      o_tuska, głowa do góry. Wiem że masz teraz dołka, i wiem czym to pachnie. Ale
      może my jakoś cię pocieszymy. Własnie może pocieszy cie to że moaj Hanka dzis
      po raz pierwszy przespała ciurkiem prawie całą noc. Przez 9,5 miesiąca budziła
      się co 1, 2 godziny, czasami co 3. Dzisiaj jestem super szczęsliwa i myslę że u
      ciebie też to w końcu nastapi.
      a jeżeli chodzi o męza to popatrz na to z innej strony - może pędził do odmu po
      to żeby się jednak do ciebie przytulić w nocy , a nie spać gdzies w jakimś
      hotelu.
      A jeżeli jednak przyjeżdża i marudzi że mu mały spać nie daje to wygoń go do
      kuchni i niech spi na podłodze.
      o_tuska nie przejmuj się tak chłopem, pradzi sobie. Skup się na małym i sobie.
      Teraz kończą się te 3 miechy abstynencji, małemu ściągną gips i pewnie znów
      wszystko wróci do normy.
      Dołki kazdemu się zdarzają i trza to po prostu przeżyć. Życzę, żeby szybko
      minął.
      Pozdrawiam
      anja
    • izuniap78 Re: mam dośc!!! :( 01.02.07, 11:32
      O też tak miałamsad
      W zeszłym tygodniu nie wytrzymałam i urządziłam mężowi awanturę(bo on tylko
      narzekał, że się nie wysypia, bo Zosia w nocy płacze-co ja jej robię!, budzi
      się...). A ja rano do pracy i w pracy na rzęsach...
      Powiedziałam, że nie może tak być, niech on też zacznie do niej wstawać, to
      zobaczy, jak to jest!
      Podzieliliśmy się, że dwa dni wstaję ja, a następne dwa mąż.
      I mąż wstaje do niej! Zosia zaczęła lepiej sypiać, już nie wybudza się za
      każdym razem, tylko dajemy jej smoczek i ona dalej śpismile
      Kiedy mąż ją usypia, to przebudza się tylko raz w nocy i dalej śpi do rana!
      Więc tatuś ma na nią lepszy wpływ niż ja...
      Od tygodnia rodzina jest wyspana i szczęśliwasmile
      POmiędzy mną a mężem też się bardzo polepszyło!

      Spróbuj podzielić się z mężem nocnym wstawaniem!
      Jestem dobrej myśli.
      Pozdr., Iza
      • anja.t Re: mam dośc!!! :( 01.02.07, 12:16
        Czyli potwiedza się reguła, że jeżeli wstaje tata, to dzidziuch zaczyna kumać,
        że to nie jest ta osoba która mozna w nocy molestowac ciągłym budzeniem się i
        daje spokój.
        Myślałam, że u mnie to zbieg okolicznosci.
    • olutek_m Re: mam dośc!!! :( 01.02.07, 12:30
      U nas była podobna sytuacja. Milka wybudzała się w nocy co chwila, a potrafiła
      sie obudzić o 2 w nocy i bawić sie przez dwie godziny. Mąż nie chciał do niej
      wstawać tłumacząc, że pracuje. Ale ja tez jestem w domu na pełnym etacie.
      Gotuje, sprzątam, zajmuję sie dzieckiem. Przeczytałam książkę "każde dziecko
      może nauczyć się spać"
      Ustawiłam Mili dwie drzemki w dzień. (codziennie o tej samej porze) W sumie ok 3
      godziny snu. Wieczorem bawi się z mężem, jedzonko, kąpiel, bajka i zasypia.
      Budzi się w nocy raz na przytulenie z cycusiem. Jeśli obudzi się więcej razy to
      wstaje do niej mąż. Wciska jej smoka i wraca do łóżka. Mała jest radosna,
      uśmiechnięta- wyspana i wypoczęta. I ja tez.
      Może synuś za długo śpi w dzień? Albo wybudza go wypadający smoczek?
      • o_tuska moje Kchane Babeczki :) 02.02.07, 09:50
        Jak wyżej jesteście kochane!!! big_grin
        Chyba juz mi trochę lepiej
        Mały wstawał dzis tylko dwa razy i to w mierę na krótko (40 min z
        karmieniem+przewijaniem i usypianiem)
        -jeśłi chodzi o wstawanie do niego to my już ten podział na zaminy jakiś czas
        temu wprowadziliśmy
        -mały nie toleruje smoka więc to może utrudnia sytuację - jego wybór
        - co do spania meza w domu to faktycznie woli ze mną niż w hotelu big_grin
        - aha i najważniejsze wczoraj mi wytłumaczył powody sojego marudzenia (chodzi
        wyłacznie o zmęczenie- jak pada na pysk(a tak ostatnio było) to mu nerwy
        puszczają. Jak przyjżałam sie historii to faktycznie normalnie nie marudzi za
        mocno
        - spać w gościnnym nie chce bo woli sie do mnie przytulić smile
        Umówiliśmy sie że jak będzie padniety a mały będzie marudził w nocy to będzie
        sie wynosił do innego pokoju.
        Tak sobie myślałam i wydaje mi się, że to my częściej mamy doła, bo tak
        naprawdę to my rezygnujemy z wiekszości przyzwyczajeń z czasów przed dzieckiem-
        mnie pomimo wielkiej miłości do Batiego- cięzko było sie pogodzić z wieloma
        ograniczeniami jakie wprowadził -taki mam chrakter i tyle i pewnie dlaego
        czasem sie tak wściekam sad
        dziękuję Wam serdecznie i w razie Waszych dołków służę dobrym słowem smile
        • finka11 Re: moje Kchane Babeczki :) 02.02.07, 12:06
          Oj przy okazji i mnie ten wątek przyniósł ulgę. Wczoraj miałam fatalny dzień.
          Problemy podobne do Waszych, mały w nocy pobudki co godzinę, w dzień spać nie
          chce. Poza tym mąż od rana do wieczora w pracy, cała rodzina w innym mieście i
          siedzę sama z Tadziulem. Chciałabym wrócić do pracy, spotkać innych ludzi, ale
          mały ma niedobór IgG i żłobek odpada i muszę jak najczęściej karmić piersią,
          poza tym za pół roku przeprowadzka, więc pracy tu bez sensu szukać. Życie
          intymne zerowe, bo siły mi brak, waga po ciąży idzie w górę, bo jak mam doły to
          zajadam słodycze, mały był długo chory więc siedzieliśmy w domu i są efekty.
          Teraz naszą "rozrywką" są rehabilitacje, na których mały drze się w niebogłosy -
          porażka. Oby do wiosny....
          • mama-misia jak to dobrze że jesteście :))) 02.02.07, 20:45
            Naprawdę cudowne,bo już myślałam że tylko ja tak czuje, i miałam wyrzuty
            sumienia że niekiedy mam ochotę uciec gdzieś daleko a przeciesz bardzo mocno
            kocham moich chłopaków smile))
            Jestem pewna że z nadejściem wiosny nasze samopoczucia się polepszą

            Pozdrawiam Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka