Jak Wasze maluszki? Parę dni temu kupiłam Emisiowi takie kredki dla
najmniejszych maluchów, pastele w plastikowych obsadkach podobnych do
szminek. Nawet się trochę zainteresował, ale głównie tym, że na kartce coś
się pojawia, chciał zbierać kreski z kartki

Sam parę kresek też
narysował, ale chyba tego nie zauważył... Potem mieliśmy mały konflikt, bo
okazało się, że sednem jest, aby siedzieć na kartce, a kredkę zjadać/rzucać
nią po pokoju (na szczęście jest łatwo zmywalna). Za parę dni spróbuję znowu,
może załapie