magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 04.12.07, 10:19 no widzę, że nie ma nikogo... a my od rana łapaliśmy siuśki, Asia od wczoraj płacze przy sikaniu i ma 37, nie wiem czy to grzyb czy już coś z pęcherzem, czekamy na wyniki, wczoraj miałam jej robić przymoczki z rivanolu, ale był wielki płacz, zuzył się jeden z prezentów gwiazdkowych i jakoś udało się załozyć te przymoczki na noc, przekupne to moje dziecko :- ), ale jak to mawia moja znajoma "co sobie wychowasz to masz" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 05.12.07, 09:30 a my jutro idziemy z Wojtkiem do lekarza w sprawie nocnych siusiów... Zobaczymy co tam stwierdzą. Mam nadzieję, że wszystko jest ok tylko Wojtek śpi tak mocno, że się nie budzi Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 05.12.07, 12:54 u nas to chyba nie sprawa pęcherza, w ogólnym nic nie ma, posiew jutro odbieram, ale dzisiaj pozwoliła sobie zajrzeć tam głębiej bo w poniedziłek i wtorek zaciskała tak nogi że nie mozna było nic zobaczyć, a okazało się że w babskiej części krwawi i jest potłuczona, efekt wychodzenia górą a nie dołem z łózeczka, w poniedziałek po prostu upadła kroczem na krawędź, myslałam ze pielucha zamortyzowła, ale jak dzisiaj to zobaczyłm to się przeraziłam... pojechaliśmy zaraz do ginekologa dziecięcego, ma smarowidła i płyn jakiś do płukania, szczęśliwie nic tam głbiej nie jest uszkodzone Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 05.12.07, 13:18 Tak sobie myślę, że ona ma tam malutkie ranki i pewnie jak siusia to ją szczypie. Dla małej dziewczynki to nic przyjemnego (( Ala czasem jak się rozchyli jej cipusię to ma czerwone. Nie mówi, że ją szczypie ale jak się posmaruje kremem to do rana schodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk preferencje seksualne chyba okreslone 05.12.07, 14:26 Wczoraj wieczorem przerzucalam kanaly w TV. Nagle Gezs mowi ze on chce cos tam ogladac, wiec pytam sie .. pilke? Grzes - nie, to dgzie sie kreca. Zbaranialam i nie wiedzialam o co mu chodzi. Az po nitce do klebka okazalo sie ze chodzi mu o program dzie panie w strojach plazowych pokazuja swoje wdzieki MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: preferencje seksualne chyba okreslone 05.12.07, 15:09 no nieźle ciekawe z kim to ogląda moja z telewizyjnych najchętniej ogląda "jaka to melodia", ja tego programu nie trawię ze względu na prowadzącego, ale czasem oglądamy bo mam ubaw jak lata z patykiem i spiewa, tańczy itd. Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba sprzątanie 06.12.07, 20:33 Rodzice Krzysia sprzątają na kolanach tonę klocków z podłogi po skończonej zabawie. Krzyś stoi nad nami, ręce założone, mina - zimny uśmieszek..Mama Krzysia, żeby go minimalnie chociaż sprowokować do działania i zawstydzidzić: - Sprzątamy...Co robisz? Krzys - Patrzę.. - to może byś nam łaskawie pomógł?? - Nie..dacie sobie radę... czasem ręce opadają - moje dziecko jest potwornie bezczelne i pyskate i strasznie wygadane.. a ja nie mam czasu, zeby pisać do was, ale czytam ) buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: sprzątanie 06.12.07, 21:37 no skąd ja to znam... Asia do tej pory wieczorem sprzątała, teraz trudno ją do tego zagonić, twierdzi że: nie ma czasu, jest zajęta, chętnie posiedzi sobie, ktoś musi jej pomóc, ostatnia wersja wygląda tak że jak już kogos zwabi do pokoju to włozy jeden klocek a potem sobie siada i patrzy, ja do tej pory stosowałam metodę co nie bedzie posprzątane zostanie wyrzucone, wczoraj odmówiła sprzątania klocków zoo, powiedzielismy ze jak nie sprzątnie to rano klocków nie będzie, konsekwentnie nie sprzątnęła a ja konsekwentnie schowałam, rano chwilę pochlipała po czym stwierdziła: "trudno, mam inne klocki", no i moja metoda upadła w dniu dzisiejszym Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: sprzątanie 06.12.07, 23:42 Asia mówi że nie da rady Jest zmęczona, zazwyczaj sprzata po niej kuba, bo mu zalezy bardziej Jak tam u was po Mikołaju?? Moje dzieci wstały tzn Kuba pierwszy i jak zobaczył paczki to obudził Asię, Asia na pół przytomna ogladała prezenty. Dostali bajeczki i ksiazeczki, Kubuś bardzo chciał encyklopedię o ciele człowieka i gwiazdach wiec mu kupiliśmy, a Asia bajki o ulubieńcach z bajek: Dzwoneczek, Auta, Ratatuj, Kubusia Puchatka o Bozym Narodzeniu grajaca, mieli radichy coniemiara. Oczywiście do tego worek słodyczy Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Paulinka przedszkolak 07.12.07, 08:51 No i moja Paulinka poszła do przedszkola od poniedziałku bardzo czekała na zabawe z dziecmi nic a nic sie nie bała Pani powiedziała jak ja odebrałam z przedszkola ze jest jej pełno że jest ciekawa wszystkiego a 4.XII była barbórka mieli akademie no i co Paulinka tance tańce - prawie breka tam odstawiła Panie bardzo zadowolone no ale juz we wtorek wieczorem katar rano kaszelek no i chora moja Paulina na Mikołaja wstąpiłyśmy do przedszkola i panie bardzo się ucieszyły że Paulinka przyszła u mnie na razie rano jest ekspedycja - czytaj wyprawa do przedszkola ubieranie Paulinki uciekającej ubieranie Kubali - włożenie do fotelika jazda do przedszkola no i przed 12 od nowa powrót przedszkola na Mikołaja dostała lalkę w skarpecie powieszonej na klamce i tez oglądała to prawie na śpiąco teraz chodzi z barbie prawie wszędzie Kubala juz ma 8 kilo ( albo az 8 kolo) świetnie mu wychodzi wstawanie siadanie wszędzie juz dojdzie daje czesc i mówi coś tam tataaata dzis przyjezdza rodzinka do nas na weekend mam sprzatanko i przygotowanie jedzenia mnie czeka od stycznia wracam do pracy cieszę sie a zarazem boję byle do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Paulinka przedszkolak 07.12.07, 11:44 no i życzę wam żebyście nie chorowali jak mi kiedyś Kuba, bo musiałam go własnie dlatego wypisać A Asia też chce iść do przedszkola, czekamy na miejsce mysle ze moze po nowym roku sie uda, a moze dopiero na wiosnę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: sprzątanie 07.12.07, 09:14 sprzątanie. U nas Ala sprząta. czasem ma gorsze dni, ale WOjtek ja szybko stawia do pionu mówiąć, że zaraz mama wszystko wyrzuci ) Magdek, bądź konsekwentna. Zrobisz tak jeszcze raz czy dwa i Asia wyciągnie wnioski. Wojtek był strasznie zawzięty i nie chciał sprzątać. Za któryms razem jak zobaczył, że zabawek ubywa a nie przybywa to się zreflektował. Na początku zbierałam do wora te zabawki, które były zepsute. I je faktycznie wyrzucałam do kosza. Te lepsze jak juz się znalazły w worku to potem podrzucałam, bo żal mi było wyrzucić A Krzyś jest dobry ) Orientacja seksualna Grzes się szybko zdecydował WOjtek woli dziewczynki, ale w moim stroju kąpielowym też lubi popływac w wannie ) Ostatnio się z nimi kąpałam i założyłam strój, bo Wojtek się gapi. Potem wyszłam z Alą a WOjtek chciał jeszcze posiedziec i powiedział, żeby zostawić strój to on go wykręci. Po chwili weszłam do łazienki a WOjtek wylegiwał się ubrany w mój strój ) Mikołaj. Radochy było sporo. Dla Ali najwazniejsze słodycze. Wojtek dodatkowo dostał książeczkę o swoim FIdusiu. To jego ukochany pluszak. DOstał go już w szpitalu. Książeczkę pisałam sama. Zrobiliśmy obrazki. WOjtek ma je pokolorować. Póki co jest zachwycony. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: sprzątanie 28.12.07, 15:57 Kuba w takich przypadkach siada na krześle i mówi że jest szefem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 09:32 Poszłaj z WOjtkiem do lekarza w sprawie nocnego siusiania. Zapłaciliśmy 120 zł.... Byliśmy umówieni na 18.45 ale weszliśmy o 20.40. Uwielbiam to. DObrze, że przyjechał Jarek i zabrał Alę. Gdbyby nie to, to bym musiła stamtąd wiać, bo bym z nimi zwariowała (trochę hałasu skubańce robią). Pani posłuchała o co chodzi. Kazała zrobić badania moczu i krwi wykluczające pewne choroby. Ale powiedziała, że raczej nic nie znajdą, bo jemu pewnie nic nie jest. Problem tkwi w ... złym sposobie siusiania! Wojtek wyciąga pisiorka z majtek i tak siusia. Czyli sika pod górkę (wbrew naturze). A potem przytrzaskuje go gumką od majtek. Ma ściągać spodnie i majtki poniżej dupki i sikać tak aby siusiaczek nie był ustawiony w górę (ma być w dół albo prosto). Tłumaczyła mi dlaczego tak ma być, ale rozwodzić sie juz nie będę na ten temat Jedne dzieci mają problemy z powodu złego siusiania a drugie nie. Wojtek nie jest wyjątkiem. Powiedziała oczywiście, że dzieci za długo chodzą w pieluchach i to też je sporo opóźnia. Jeżeli WOjtek nie nauczy się porządnie sikać to będzie potem sikał w dzień, mocz będzie sie cofał do nerek a potem to już tylko same kłopoty. Musimy go pilnować. Pani w przedszkolu bedzie mu przypominała o porządnym siusianiu... Dziewczynki mają ściagac majtki do kostek i siadac szeroko na kibelku. Nogi nie mogą być złączone, bo to też zakłóca oddawanie moczu. Kurcze, że nikt mi wcześniej nie powiedział, że złe siusianie może mieć związek z nocnym moczeniem! WOjtuś długo sikał w nocy, bo u niego pewne procesy przebiegały wolniej. Przestał sikać w grudniu 2006. I był spokój do początku wakacji. Potem było coraz gorzej. Od miesiąca może zdarzyły się dwie suche noce... I jak sobie przypominam to on właśnie w okolicach maja nauczył się tak sikać (kolega mu pokazał). Niezłe co? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 11:43 niezłe Kuba też siusia tak że nie ściaga całych majtek tylko wystawia co tzreba. I przygniata sobie, wiele razy mu mówilismy, ale nie miał jakiś problemów widzisz. Teraz kupuje mu bokserki tylko bo mają luźniejsze gumeczki i nie są takie obcisłe, tylk ociagle poprawia małego Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 15:12 no my nie mamy dylematów z nogami bo w dalszym ciągu odmawia współpracy nocnikowej, jak już kiedys robiła to miała szeroko bo kontrolowała to co wypływa, a teraz jak już usiądzie to siedzi, siedzi i nic... ile się nagimnastykowaliśmy żeby nałapać do tego sterylnego pojemniczka... a ten Fiduś to rozumiem wymyślony ? u nas Ipuś (czyli Hipuś) przegrywa ostatnio z tygryskiem, którego ostatnio dostała, tygrysek chodzi z nami wszędzie i śpi z Asią i to on dostępuje zaszczytu bycia gryzionym w przypływie uczuć mojej córki, Ipuś ma już wygryzioną dziurkę na głowie - od czułości rzecz jasna, zobaczymy czy tygrysek podzieli ten los... moze uda mi się zmienic miejsce pracy od września, oby, teraz myślę tylko o tym , i wtedy wypaliłby pomysł z przedszkolem na drugim końcu miasta bo pracowałabym w tym rejonie, ale nie wiem czy się to wszystko uda tak jak sobie planuję zobaczymy wczoraj byłyśmy w Manufakturze (Mikołajek jakoś bardzo nie obchodzimy), Asia została przyozdobiona farbami na buzi co baaardzo jej się nie spodobało i zaraz trzeba było wszystko zmyć, dostała balona a potem wytargowała drugiego "dla mamy", do Mikołaja wcale nie chciała podejść, twierdziła, że jest brzydki... za to dobrała się do makiet prezentów w KappAhl, myslałam ze nas zaraz wyrzucą Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 08.12.07, 10:43 My byliśmy a Ikei na Mikołaju,Asia średnio zintersowana, tzn dziwnie na niego patrzyła do zdjęcia na kolanach nie chciała usiaść. Kuba wogóle nie chciał z nim "gadać" A ja wczoraj byłam na koncercie 1,2,3 - Piosenki Młynarskiego, jakoś mnie te klimaty średnio leżą ale fajnie było wyjść z domku Wogóle to mnie nosi.....chce zrobic wreszcie prawo jazdy i iśc do pracy, mam dosć niewdzecznego męza. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 17:35 Gatki powinny byc luźne. Tylko, że w czasie siusiania Wojtek sobie przytrzaskuje siusiaka gumką. Ja mu chyba klamerkę założę na ptaszka Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 23:36 Dzieki Marzenko za ta instrukcje sikania MAti tez robi tak jak Wojtek. Przydalaby mi sie jeszcze instrukcja jak nauczyc dziecko robienia kupki na kibelek a nie w majtki... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 co tak cicho? 10.12.07, 17:19 Mam tyle prasowania, że drzwi zamknęłam aby na to nie patrzeć. A tak mi się prasowac nie chce ((( Grochalcia i jak badania?? Alka się nauczyła zapinać guziki (te większe). Odpinanie zostało dawno opanowane. Natomiast jest zupełnie na bakier z rozróżnianiem kolorów... Gdyby miała tym zarabiac na życie to by głodna chodziła )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: co tak cicho? 10.12.07, 18:05 ja też mam prasowania i sprzatania...i mi sie nie chce. Dzis miałam goscia cały dzień, kolezankę z liceum - dzieki naszej-klasie Nie wiem czy sie bawicie na tym portalu, ale ja ostatnio tak A ja sie szykuje do wyjazdu, na swieta jedziemy chyba nad morze, sama nie wiem czy mi sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: co tak cicho? 10.12.07, 22:32 melduję ze wyprasowałam dzisiejszą partie Jutro pewnie kolejna jak pranie wyschnie i nastepne puszczam....taka dola prasowanie w kóło A co tu tak cicho????? Prosimy się odzywac Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: co tak cicho? 10.12.07, 23:26 a ja wyprasowałam tylko to co musiałam dzisiaj byłam z Asią na pobraniu krwi (w kierunku boreliozy) i zrobiła taka histerię, że po 15 minutach to ja miałam już tylko ochotę zapaść się pod ziemię, bo chyba pół szpitala ją słyszało... aż boję się mysleć co będzie u okulisty Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: co tak cicho? 11.12.07, 10:19 Wojtek się zawsze awanturował przy pobraniu krwi. Za którymś razem się wkurzyłam i poprosiłam ciocię, żeby przyjechała do ośrodka i mi pomogła go trzymać. A ten mały padalec nawet nie pisnął. I jeszcze wszystkie pielęgniarki go chwaliły, że on taki dzielny... Hi hi Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: co tak cicho? 11.12.07, 14:46 no ja mam problem z głowy z pobieraniem bo mam teściową laborantke Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: co tak cicho? 12.12.07, 19:47 Witajcie dziewczyny Po dluzszej przerwie meldujemy sie ponownie tym razem juz jestesmy na obczyznie i pomalu (to raczej dotyczy mnie niz Louise) sie dostosowujemy. Louisa juz chodzi na zajecia pre-school cos w rodzaju przedszkola ale tylko 3 godz dziennie i na razie Louisa chodzi tylko 2 razy w tygodniu. Buntuje sie troche bo chce zebym ja z nia zostawala Ja ciagle sie rozpakowuje a raczej przenosze rzeczy z jednego miejsca na drugie i chyba mi mebli brakuje heheheh Poczytuje pomalu nasz watek zeby byc na biezaco bo ostatnio malo czasu mialam na wszystko. Wrzucilam kilka zdjec na marcepany dzisiaj, jakims cudownym sposobem udalo mi sie zapamietac login i haslo heheheheh Pozdrawiamy wszystkich serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Ania śliczne fotki:-) 13.12.07, 22:07 Luisa super wyglada i choinka...zazdroszczę, ja jadę kupic w sobotę. W tym roku też wczesniej ją ubierzemy. Mielismy nad morze jechać ale Kuba ma angine Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 07:28 to juz wiem czemu dzidzia umarla..zasniad groniasty, czyli nowotwor łozyska, przypadek 1:1000 super....teraz jestem pod opieka onkologhii w kielcach, musza sprawdzac, czy beta spada i czy dziadostwo nie bedzie rozwijac sie we mnie...Boze... zakladamy wersje optymistyczna, ze nie bedzie....wtedy kolo wakacji podchodze do kolejnej proby ciazy.. wersja pesymistyczna-beta nie bedzie spadac-czeka mnie chemia, ale podobno cholerstwo jest w 100 procentach uleczalne.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 09:21 Jak dobrze, że wiesz co się dzieje. I dobrze, że w porę. Przesyłamy dużo całusków i ściskamy mocno! Jakbyś czegoś potrzebowała to pisz. Wakacje są już niedługo i wtedy się uda Innej możliwości nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 09:51 nie martw się na zapas, czasem tak jest, wiem, że łatwo się gada, ale trzymj się, nastawienie wewnętrzne jest bardzo ważne Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a sciskam mocno 13.12.07, 20:02 dobrze ze wiadomo co to było co nas nie zabije to nas wzmocni Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube magdek a jak wyniki?? 13.12.07, 22:12 z krwi, kiedy bedziesz miała??? Wstrętan ta bolerioza...trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 15:03 w poniedziałek mam nadzieję, że nic nie będzie bo w końcu nad morzem bolerioza sporadycznie się zdarza Asia ma już dwie piątki, na górze wylazła dzisiaj w nocy, trochę się wybudzała... a teraz walczę ze sobą idę w poniedziałek na hormony i chyba już chcę żeby w końcu coś się wyjaśniło... u mnie dzisiaj zaczął padać snieżek... ale taki smieszny jak styropian heheh, tyle, że lekko ślisko się zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 18:14 Mam jeszcze chwile przed zrobieniem obiadu do konca Szanowny wraca do domu ok 18-19 Kasia trzymaj sie mocno i tak jak juz dziewczyny powiedzialy najwazniejsze ze znana jest przyczyna problemow i to ze wiadomo jak leczyc i co robic w przyszlosci. odpoczywaj i regeneruj sily. Niedlugo zaczyna sie nowy rok to na pewno przyniesie nowe radosci i nadzieje. Louisa dzisiaj sama zostala w swojej @szkole@ panie mowily mi ze w ciagu dnia poplakiwala troche ale to dzielna dziewczynka i swietnie sobie radzi. Strasznie dumna jestem z niej. Edyta do swiat jeszcze troche to moze Kuba wydobrzeje i pojedziecie. Louisa kaszle i leje jej sie z nosa juz drugi tydzien. Bylam z nia tydzien temu u lekarza jak miala temperature w nocy i wymiotowala. Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy pani doktor oznajmila ze to zwykle przeziebienie i mam jej dawac paracetamol jak bedzie goraczkowac i to wszystko. poskarzylam sie szanownemu ze olewaja nas a on ze to normalne i zawsze tak bylo. Mam isc znowu jak bedzie orzej. Nie jest gorzej tylko tak samo mniej wiecej wiec nie ide , bo znowu bedzie sie na mnie gapic jak na wariata. Daje jej syrop z cebuli smaruje pulmexem i takie tam domowe leczenie z recznikami na kaloryferach Ughhh teraz pamietam jak dziewczyny z Irlandii mowilo jak tam jest z lekarzami. Tutaj jest tak samo W polsce wrocilabym z reklamowka lekarstw ale tu leki dla dzieci sa za darmo wiec -nie szafuja lekami bo ktos musi za to placic. Badz tu madry w Polsce wydawalam majatek na paramedyki a tu lecza niczym hehehehe Louisa zwariowala na punkcie nowej bajki @In the night garden@ Cos w rodzaju telebubbies , ci sami producenci czyli ciagle w kolo to samo a ona jak zaczarowana czeka na to przed pojsciem spac. Mamy problem rozwiazany z mikolajem bo wszystko zwiazane z ta bajka bedzie przez nia uwielbiane heheheh Jak przygotowania przed swietami? Ja zrobilam maslane ciasteczka wedlug przepisu ktory tu u nas krazyl -na swieta. dzisiaj schowalam resztki bo musimy wziac na przyjecie swiateczne w playgroup a ciasteczka znikaja w szalonym tempie. Tak pomyslalam sobie ze ktos tu rok temu chwalil sie pierniczkami???? Macie przepis to moze chociaz pierniczki na swieta sie ostana Ja na razie nie pracuje to moe piec ciasteczka heheheh Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 19:20 a ja się chwaliłam znajdę i napiszę, też się zbieram i zbieram do nich... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 22:03 hihi ...Ania jest tak że "u was" w anglii leczy sie w kółko calpolem Juz dziewczyny na lutówka co są w Anglii własnie sie mecza, myslą ze ich olewaja a oni nic nie dają Ania a ty gdzie dokłądnie jestes?? Napisz na priv jak coś, mam koelżanki z forum lutowego w Anglii to mozę z jakaś sie zgadasz i bedzie ci razniej... Mam przepis od lutówek na pierniki: Składniki: 1 kg maki 1 szkl. cukru 1 słoik miodu (250g) 1 kostka margaryny oliwa (do smarowania blachy) 5 jaj 2 łyżki kakao 1 paczka przypraw do piernika (można i więcej, kto jak lubi) lub cynamon, gałka, imbir i itp. 1 płaska łyżka sody 1 płaska łyżka amoniaku (lub proszku). Cukier, miód, kakao, margarynę - rozpuścić i dodać przyprawy. Połączyć z mąką. Dodać sodę i amoniak (lub proszek) rozpuszczone w małej ilości wody. Jajka całe ubić z cukrem i dodać do masy. Dobrze wyrobić i wstawić ciasto do lodówki, żeby sie schłodziło. Potem rozwałkować (nie grubo) i wykrawać pierniczki. Kłaść na natłuszczoną blachę i do piekarnika 180 stopni na 8-10 min. SMACZNEGO Podobno sa miekkie od razu, ja bede robić w poniedziałek. A niestety i Kuba i Asia maja antybiotyk, nie ejdziemy nad morze, mielismy jutro jechac Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: magdek a jak wyniki?? 15.12.07, 11:30 Ojej soda i proszek ...a jaka jest miedzy nimi roznica ze mnie taki "piekarz" ze myslalam ze mozna stosowac je zamiennie. Magdek A moze twoj przepis jest jeszcze latwiejszy Edyta to daj sobie spokoj z tymi antybiotykami i lecz ich calpolem A tak naprawde to duzo zdrowka zycze zeby na swieta wszyscy byli zdrowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: magdek a jak wyniki?? 15.12.07, 18:51 Ania nie mam pojecia z ta soda...ale chyba chodzi o to ze są miekkie od razu...tak maupa mówiła...hmmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 22:03 widzisz...czasem własnie tak jest, że dzidziuś obumiera bo tak byłby chory, ja też tak sobie tłumaczyłam twoje poronienie ale nie chciałam pisac. Mam nadzieję ze wszystko dobrze sie skonczy Kasia!!!!!! I trzymam kciuki , narazie zajmij sie sobą a czas na maluszka przyjdzie. Przesyłam całuski Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: miałam nowotwor ciąży... 16.12.07, 19:38 Grochalciu - nie miałam pojęcia, dziś Asik do mnie napisała, że miałaś zabieg. Brakuje mi słów a łzy same lecą. Mocno cię przytulam Kasiu Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Mariola.. 17.12.07, 07:48 nie chcialam moim kochanym marcoweczkom psuc nastroju. wiedziala tylko olenka i frytka, bo jestem z nimi w stalym mailowym kontakcie. niech Ci nie leca łzy kochana, no cos Ty..mi juz przestaly leciec. teraz sobie tylko co tydzien jezdze na onkologie i modle sie, zeby beta ladnie spadala..pamietasz??? w lipcu latalysmy na bete i cieszylysmy sie-Ty z piecdziesieciu cos tam, ja z 46..a teraz mam 153 i zla jestem, bo chcialabym juz miec 1...matko, co za życie. a Ty grubasku jak sie czujesz????DDD Odpowiedz Link Zgłoś
marynamaj Re: Mariola.. 17.12.07, 20:37 Dość dobrze, brzuchol rośnie i coraz trudniej mi oddychać ale wyniki dobre. Ma być dziewczynka. Maciek przestał używać pieluch (wypadek się zdarza bardzo rzadko) ale mamy problem z kupą. Za nic na świecie nie chce robić na nocnik ani kubelek. Wstrzymuje ile może a potem robi w majtki. Biorę go na przeczekanie i tłumaczę, że tak się nie robi, ale zawsze widzę pańkę w jego oczach Jak Ty sobie poradziłaś z pieluchami? Kasiu - życzę Ci dużo zdrówka, coraz lepszych wyników badań i wytrwałości. Musi się udać. Cieszę się, że tchnie od Ciebie takim optymizmem. A płaczę bo mój charakter + hormony w ciąży = płacz gdy komuś dzieje się coś złego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 Kasia 18.12.07, 00:08 Przytulam Cie mocno, nawet nie wiem co napisac, tak bardzo mi przykro...trzymaj sie..teraz to juz musi byc tylko dobrze-zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowia trzymaj sie kochana Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: Kasia 18.12.07, 00:47 Aniula, mam nadzieje, ze dostalas maila... pewnie, ze bedzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna7777 ciastolina 18.12.07, 00:11 dziewczyny,mam swietny przepis na domowa ciastoline,ale nie mam pojecia co to jest po polsku cream of tarter i czy macie cos takiego w sklepach. Jak wie ktoras co to jest i chcecie przepis to dajcie znac,podziele sie Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 pierniczki 16.12.07, 15:17 ja dzisiaj upiekłam z podwójnej ilości składników, dla mniejszych obżartuszków od mojej rodzinki podaję przepis na połowę tej ilości: 500 gr mąki 200 gram miodu (najlepiej pół na pół prawdziwy + sztuczny) łyżeczka sody oczyszczonej 1 jajko opakowanie przyprawy do pierników (ja najlepiej lubię Kamis) 125 gr margaryny 100 gr cukru (ale moga być bez cukru jesli ktos woli mniej słodkie) do miodu dodajemy przyprawę i cukier, rozpuszczamy, mieszając, nie gotujemy, studzimy margarynę rozpuszczamy, studzimy mąkę przesiewamy razem z sodką na stolnicę, dodajemy ostudzony miód, tłuszcz, jajko, wyrabiamy ciasto, wałkujemy na około 3-4 mm grubości, wykrawamy to co chcemy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na około 10 minut, jak zdejmujemy to warto układac na równej powierzchni bo sa jeszcze ciepłe i odkształcaja się tak jak leżą, po ostygnięciu wkładam do plastikowego pojemniczka, przykrywam i czekamy (lub nie) az skruszeją Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 16:48 od 2 stycznia i nie może się doczekać. I o dziwo Wojtek się cieszy, że Ala będzie w jego przedszkolu. A najbardziej to cieszę się ja )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 18:14 nie no Marzenka....nie mozę tak być??? Co ty będziesz w domu robić?? Ja też chce.... A tak serio to chyba 3 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 20:27 będę leżeć sobie całymi dniami i pisac Ci smsy, że bardzo się nudzę i jest mi z tym dobrze :p A tak poważnie to poprojektuje troche. A trzecie jak sie zrobi to będzie, ale samo się nie zrobi więc nie będzie. Mirena dobrze działa ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 20:34 projektuj projektuj... A smsy pisz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Wesołych Świąt! 18.12.07, 17:54 wielkich prezentów, grzecznych dzieci i mężów ) Jutro komputer idzie się modernizować i do świąt go nie będzie (( Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 wyniki 19.12.07, 10:35 bolerioza - wynik ujemny Asia na tyle nas zmanipulowała, że kupujemy choinkę... zawsze ubierałam tylko na tarasie i z głowy, lampki można było nawet ściągnąc na Wielkanoc bo nie było widać z daleka , ale teraz już nam nie odpuściła... w z wiązku z tym czeka mnie małe przemeblowanie w pokoju ze względu na choinkę... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wyniki 19.12.07, 11:24 to dobrze z tymi wynikami Ja juz choinkę mam i ubraną nawet...hihi. Fotki na gamailu Wasze Magdek juz widziałam... Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Re: wyniki 19.12.07, 13:47 Nasza choinka juz ponad tydzien stoi ale szczesliwie nic sie nie sypie , chyba jakos to teraz konserwuja specjalnie ze igly nie spadaja U nas chorowania ciag dalszy takoz samo ciag dalszy leczenia calpolem plus duzo picia :coca cola soki do rozcienczania i kakao (zeby dostarczyc kalorii )Fajna terapia. Bylismy znowu u lekarza po tym jak Louisa w nocy osiagnela 40,3 a ja dostalam histerii. No ale zadnego antybiotyku znowu tylko jak powiedzialam calpol plus coca cola. Lulka jak nidgy lezy na sofie i drzemie, nawet bajek nie chce ogladac. Wrzucilam kilka zdjec Lulki w jej nowej sukience. W niedziele bylismy na zakupach, Lulka dostala sukienke i miala ochote pojsc w niej do lozka spac heheheh Edyta twoje fotki juz widzialam, sliczne drzewko madgek zaraz pojde poogladac i inne nowe jak dolaczylyscie cos. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: wyniki 19.12.07, 14:43 no ja z choinką w tle tez zrobię, jak już będzie u mnie też pierniczkowe fotki Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wyniki 19.12.07, 16:29 oliwia.x to chyba wasz debiut zdjeciowy bo was wogóle nie pamietam;- ) - super pannica I to spotkanie z agalubą...hihi... Ania Lulka sie super prezentuje w sukni Ja też kupiłam Asia na specjal okaze srebrną...fotki porobie to podesle potem...ale nam gwiazdki rosną...<łezka w oku> Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: wyniki 19.12.07, 18:29 no to ja poszłam w zaparte i zrobiłam z całego kilograma na raz, nie przepadam za robieniem ciastek... więc wolałam zrobić do końca wolę ciasta, a w niedzielę robię makowce i marcepana, może w porywie babeczki orzechowe... kto wie... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wyniki 19.12.07, 18:47 Magdek ale ja miałam goraczke i robiłam je juz na siłe bo mi dzieci truły...wiec maja ,ale juz połowe zjedli wiec w sam raz na weeknd drugi raz a jak nie to po swietach...hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: wyniki 19.12.07, 18:55 hej no przecież ja sobie tak gadam... a ja naprawdę nie przepadam za wykrawaniem takich ciastek, i wiem, że jak odłożę to już nie zrobię potem, z lenistwa zwyczajnego.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wyniki 19.12.07, 20:57 no własnie podejrzewam że ze mna bedzie podobnie Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.x Re: 20.12.07, 12:10 edyta kiedys cos tam wklejalam. teraz siedze w domu bo jestem chora, ledwie zyje a co gorsza antybiotyk jakos nie dziala, wiec postanowilam cos wkleic i poogladac inne dzieciaczki. Jak juz sie zabralam to stwierdzilam, ze w ogole nie mam aktulanych zdjec paulinki wiec musze to nadrobic w swieta i wtedy cos wkleje. czy wasze dzieci tez was wykanczaja zabawa? moja paulinka wymaga od nas zeby bawic sie z nia np zamkiem czy klockami buduje domek a potem musimy godzinami bawic sie jakismis ludzikami. na sama mysl o zabawie w przedszkole jest mi juz niedobrze. wkolko ten sam scenariusz. wylacza nam telewizor jak ogladamy i mowi .IDZIEMY SIE BAWIC. no masakra. pewnego dnia moj maz stwierdzil ze trzeba jej dorobic rodzenstwo bo dlugo tak nie pociagniemy. pozdrawiam was serdecznie aga Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: 20.12.07, 12:35 heheh, u nas podobnie, a w dodatku moja od kilku dni zachowuje się jak dziecko - cyborg ja padam ona nie już nawet mój mąz kapituluje... ostatnio o 18 30 spytał: "a która godzina?" z nadzieją że już 19 i niedługo kąpiel, a był z nią godzinkę... Asia ciągle odgrywa zakupy, czyli bawimy się non stop w sklep, jak czytamy to przez bite 1,5 godziny... czyli wszystko na maksa, lego bawi się tylko z tatą ufff bo mówi że ja xle buduję, i dobrze, pasuje mi to, dzisiaj ze mną "sprząta" co wychodzi róznie, teraz akurat mamy małą przewrwę bo już się zmęczyłam tymi wspólnymi porządkami Asia ogląda Kubusia Puchatka w celu zatrzymania jej w jednym miejscu na pół godziny, mało to pedagogiczne, ale czasami już nie mogę..., druga ulubiona zabawa to śpiewanie i granie na instrumentach - chwilami żałuję, że zakupiłam ten zestawik )) tańczenie też jest na topie... ogólnie to cały czas cos robi i chce żeby z nią się bawić, ma przebłyski zabawy solo ale wtedy coś zazwyczaj psoci, kiedys bawiła się przez godzinkę sama, zagladałam do niej, ale za każdym razem "czytała" więc wracałam do kuchni, jak potem się okazało wymalowała swoje ręce i całe ściany w pokoju mazakami... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: 20.12.07, 13:30 mam podobnie, mimo że jest Asia i ma brata to czasem chca zebym z nimi siedziała, a ja mam ich dosc momentami, szczególnie teraz kiedy są chorzy i siedzimy w domu a im sie nudzi. I niestety bajka u nas to podstawa jak choc chce na chwile zmrużyć oko Dziś pojechałam do bankomatu i nie chcieli wysiaść z taksówki...aaaaaaaaaa jak sie wściekłam, bo oni chcieli gdzieś jechać. A ja nie miałam nawet z kim ich zostawić na te 15 minut do bankomatu a musiałam paczki wysłac. Teraz na szczęscie ładnie sie bawią a ja siadłam na 5 minut do kompa, ale obiecąłam im bajke o Bożym Narodzeniu jak bedą grzeczni Ja też porobie świateczne fotki to wkleję, bedziemy mieć światecznie na zdjeciach Odpowiedz Link Zgłoś
annka12 Życzenia 23.12.07, 13:51 Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia dla naszych kochanych Marcepanów i ich rodziców. Dużo zdrówka i radości a rodzicom pociechy i cierpliwości. Właśnie wyjeżdżamy na święta tak ze odezwiemy sie za jakiś czas. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Życzenia 23.12.07, 16:18 Ja też życzę wszystkim wspaniałych świąt w rodzinnej atmosferze, góry prezentów, pysznego jedzenia w nadmiarze i odpoczynku! Asekuruję się z tymi życzeniami, bo mam zamiar nadrobić zaległości forumowe wieczorami. Ostatnie miesiące dały mi popalić, teraz mam wolne do Nowego Roku i tylko ciuteczkę czasu muszę poświęcić na pracę. Zostaje mnóstwo czasu dla dzieci i dla siebie... Miłych przygotowań świątecznych - Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Życzenia 23.12.07, 21:08 Przyłaczam sie do Zyczen Wesołych i Radosnych Świat!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Życzenia 24.12.07, 00:33 niczym niezmąconego uśmiechu naszych Szkrabów spokoju, spokoju, spokoju odpoczynku, odpoczynku, odpoczynku prezentów, prezentów, prezentów ps. siedzę i piekę makowce, ciasta sztuk 4 pt.marcepany już upiekłam, dzisiaj to mi chyba zejdzie do 2 lub 3... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 sałatka Grochalci z zupek chińskich 24.12.07, 00:48 za chiny nie wiem, gdzie mam przepis, a mamy straszną ochotę na nią... poproszę o namiary!!! Pamiętam dwa filety, kukurydzę, majonez i chyba jeszcze czerwona fasola była; coś jeszcze? Padłabym na pysk, ale mam maseczkę )) Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: sałatka Grochalci z zupek chińskich 25.12.07, 18:09 w sałatce nie pomogę ale WESOŁYCH SWIĄT wszytskim marcepanom życzę, Krzyś z Rodzicami.. b. męczące te święta - najpierw gotowanie - i pieczenie i gotowanie i krojenie, a potem jedzenie - już sama nie wiem, czym bardziej sie zmęczyłam ) Świateczne usciski! Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Życzenia 28.12.07, 16:16 Spóźnione ale szczera życzenia świąteczne i noworoczne Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: Życzenia 31.12.07, 02:15 Wszystkim Mamusiom,Marcepanom i Reszcie życzę szampańskiej Nocy Sylwestrowej i cudownego 2008 roku, pełnego spełnionych marzeń, ogromnych radości, mnóstwa rewelacyjnych pomysłów, sił i środków by je zrealizować oraz zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Pozdrawiam! Marta z rodzinką. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 debiut :) 19.12.07, 18:32 oj chyba tak ja też wcześniej nie widziałam super a jakie ma fajne kitki, ach żeby tak moja Asia pozwoliła sobie zapiąc i zahodować włosy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wyniki 19.12.07, 16:24 tak pierniczki, są miekkie spokojnie mozna spokojnie od razu jeść, ale bardzo dużo z tego kg, zamroziłam połowe ciasta i zrobimy w weeked drug raz bo nie miałam już siły.. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 02.01.08, 17:18 wszystkiego dobrego w Nowym Roku siedzę oklapnięta jakaś... chyba dokucza mi siedzenie w domu, albo pogoda albo sama nie wiem co... albo się przejadłam )) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 03.01.08, 17:12 My ze spoznionymi zyczeniami. Te swieta mialy byc dobrze zaplanowane ale juz przed nimi przestalam sie wyrabiac. I jak juz myslalam ze choc w Wigilie znajde chwile dla siebie i na maile to Klatwa Swiateczna znow zaatakowala (cos, co sie przypielo do mojej rodziny i bez podla zabawia sie namiw kazda wiglilie). Otoz tym razem, kiedy myslalam ze to w tym roku bedzie u rodzicow, bo u nas nie bardzo mialo sie co stac, Grzesiek walna w futryne na tyle nieszczesliwie ze w wystajacy metalowy kawalek od zamka. Krew polala sie okrotnie. W rekach po lokcie w mace (bo wlasnie kleilam uszka) i fartuchem na szyi, zostawilam gosci z reszta roboty i pognalam na ostry dyzor. Na szczescie nic powaznego sie nie stalo ale wigilie przesiedzielismy w szpitalu. Reszta wolnego tez pracowita. Wizyty u nas i u znajomych. Przywozenie i wywozenie na lotnisko. Latanie za meblami bo wyprzedaze. Wprowadzanie Dziadkow w nowe trasy wycieczkowe z Grzesiem. Milo jest wiec znow pobyczyc sie w pracy A Grzes to mi ostatnio mowi rzeczy w stylu: ~Mamusiu, jak ty dzisiaj slicznie wygladasz ~Ladne masz wloski ~Kocham cie strasznie ... chyba niezly bajerant mi rosnie. Cwiczy juz na Mamusi Wszystkiego najlepszego w Nowym ROku. Zycze wam wielkich postanowien i realizacji ich w 150 %. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: może się uda... 04.01.08, 17:36 napisać kilka słów Wspaniałego Nowego Roku, rzecz jasna lepszego od poprzednika Moim mocnym postanowieniem jest niezmiennie: zwolnić tempo! Doczekałam się... moge to w końcu napisać: Bartuś zaczyna mówić!!! Nie są to pełne polotu wypowiedzi, ale ciągle coś nowego się pojawia. Dzisiaj pochwaliłam się logopedce, u której byliśmy, że Bartuś powtarza alfabet za Natalią, a ona mi z grubej rury, żebym zaczęła chodzić do niej na naukę czytania! Najpierw się zdziwiłam, a potem przypomniał mi się Grześ Moniki rozpoznający literki już rok temu . Pieluchy używamy tylko na noc, sam opanował sztukę siusiania na sedes "na siedząco" i uwielbia spuszczać wodę... czy trzeba, czy nie . Zakończyliśmy remont... tzn, nikt już się nie plącze po domu, ale jeszcze duzo przed nami. Marzenka podeślę zdjęcia kiedyś, to pomyślimy, co jeszcze można zrobić. Byłam na bardzo udanym Sylwestrze, Konrad wprawdzie chory był strasznie, ale dzielnie siedział przy stole i wysłuchiwał coraz bardziej bełkotliwych lamentów: "jaki ty biedny...na pewno nie wypijesz?" )) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 coś cichutko na naszym forum... 07.01.08, 11:23 Ala poszła dzisiaj do przedszkola. Rano było ok. A co w ciągu dnia to się dowiem później Mam święty spokój! I to co robię cały dzien zrobiłam w ciągu godziny. Najbardziej podoba mi się to, że posprzątałam i nikt mi nie chodzi i niczego nie rozrzuca )) Anfi przyślij zdjęcia, bo póki co mam czas )) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 09:52 no i jak dzis Marzenka??? Moja Asia płacze bo też chce isć do przedszkola a nie ma miejsca, wczoraj jeszcze rozmawiałam z panią dyrektor i niestety....dopiero od września. Dziś znowu miałam płacz jak wychodzilismy od Kuby, bo ona chce zostać. Szkoda ze nie moze iść....Chyba i ja juz dojrzałam żeby ja tam zostawić Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 13:03 Wczoraj w przedszkolu było wszystko dobrze. Dzisiaj rano wstała i się ubrała, bo idzie do przedszkola Zobaczymy jak długo będzie tak chętnie chodziła... powiedziała mi, że przy stoliku siedzi z Marcinem i dziewczynka co ma na imię "nie pamiętam" A ja kupiłam gazetę i wysyłam CV. Może znajdę coś ciekawego Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 13:38 no ładnie...jednak sie skuisz na prace??? Mnie chyba też nie pozostanie nic innego... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 16:15 możesz bawić się w allegro dopóki nie nadejdzie czas płacenia wyższego ZUSu. Wtedy już nic nie zarobisz... Zadzwoniła Pani z przedszkola i powiedziała, że Ala płacze i ja boli brzuch. Zabrałam ją do domu i zwymiotowała... Wojtek wymiotował w sobotę. Uwielbiam te wszystkie grypy żołądkowe itp... A ja to generalnie chce pracował w domu, ale jak znajdę coś ciekawego to idę do pracy. Musze odsapnąć. A w domu zawsze cos jest do roboty... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 18:20 Ile teraz kosztuje przedszkole w Polsce? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: coś cichutko na naszym forum... 09.01.08, 10:35 właśnie w tym miesiącu musze dołozyć do firmy;-( Ale przez to ze wojażuje ciagle i nie chce mi sie latać za towarem...Ale sama nie wiem czy mi sie chce pracowac czy nie...bo własnie - w domu zawsze coś jest do zrobienia. Ja za przedszkole płace 200 zł z korekcyjną i angielskim, ale to jest zwykłe przedszkole państwowe ale bardzo fajne, ale warunkami umywa sie do prywatnych Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 16:23 Oj jak ja bym mojego poslala do przedszkola ale tutaj to kosztuje fortune. MUsze najpierw zmienic prace albo dostac podwyzke. Ale najpierw urodze i macierzynski. Chcailabym zostac w domu tak dlugo jak z Grzesiem ale nie wydolimy finansowo. Do dupy to wszystko jest. A z malej mi chyba niezle ziolko rosnie. Jest o wiele bardziej ruchliwa niz Grezs. Niezle kopie i dlaczego w nocy? Dalej nie wiemy jak jej dac na imie. Ale dzis pogoda. Maja byc wiatry do 130km/h. Kupilismy wreszcie kanape wiec mamy choc jeden mebel w living roomie MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: coś cichutko na naszym forum... 09.01.08, 17:21 Imię Alusia ) przedszkole WOjtka 350 (w tym korektywa, rytmika, angielski i judo). Lecę na Wojtkowe karate... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: coś cichutko na naszym forum... 10.01.08, 15:20 a Asia od września musi iść do przedszkola a upatrzone jest hektar od nas i gdybym miała ją dowozić i zdążyć do pracy to nie wiem o której musiałybyśmy wyjechać, bo to drugi koniec miasta i trasa bardzo oblegana zwłaszcza rano, a ja jednak stawiam na prywatne a ta uderzona jedynka coraz bardziej ciemnieje... zobaczymy co powie dentystka jakaś niemoc mnie trzyma od świąt... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk co na wysypke? 15.01.08, 12:36 Dziewczyny, pamietacie moze co mozna brac na uczulenie w ciazy. Dostalam jaiejs wysypki na dekolcie i brzuchu i swedzi jak cholercia. Mozna wapno? MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Marazm zimowy 15.01.08, 14:32 To chyba jakis maraz zimowy. W pracy nuda, nic sie nie dzieje, znajomi, jak co zime, chetniej siedza w domu niz sie spotykaja. Wystarczy tez popatrzec na nasze forum. Pozasypialyscie NIedzwiedzice Ja w ten wekend mam znowu wymiane warty w domu. Wylatuje moja Mama a przylatuja Tescie. Ostatnio moje dzieko ma w zwiazku z tym dozo zmian ale moze to i lepiej. Zabralam go w niedziele do jednego z tych placy zabaw dla dzieci pod dachem. Po wejsciu powiedzial ze on chce do domu. POtem mu sie nie dziwilam. Halas okropny, dzieciaki lataja z wypiekami i obledem w oczach, sama sie przestraszylam. NO to przynajmniej jeden wydatek z glowy. Alez to moje dziecko ustatkowane. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Marazm zimowy 15.01.08, 23:10 eeee tam, nie pozasypiały, może latają po wyprzedażach ja osobiście czekam już na lato, występowanie temperatur poniżej 18 stopni uważam za nieprzyzwoite, przeżywam męki na spacerkach, ale dzielnie daję dobry przykład, jak chwilę nie mówię do Aśki to mam wrażenie, że dolne zęby przymarzają mi do górnych... a prawdziwej zimy jeszcze nie było, co bedzi jak nadejdzie nie chcę mysleć, w weekendy wypycham małżonka Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk radio dla dzieci 16.01.08, 09:33 Nie wiem czy juz sie natknelyscie. Wczoraj sprawdzilam link do strony babyradio.pl i jest super. Fajne piosenki dla dzieci. Szczegolnie do spania. Poscilismy sobie z Krzyskiem i usnelismy jka aniolki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Marazm zimowy 16.01.08, 14:28 Kuba to właśnie z tych co latają z obłędem w oczach i wypiekami, ale potem jest padnięty. My w tym czasie robimy zakupy. Kuba bardzo lubi takie wypady i jeździmy (do Olsztyna) już od 1,5 roku. Ostatnio byliśmy w teatrze lalkowym na przedstawieniu typowym dla młodszych dzieci. Kuba mało nie wyszedł z siebie z emocji, ciągle krzyczał uważaj myszko - rzecz była o myszce i kotku którzy się zaprzyjaźniają po serii gonitw. Na prawdę fajna rozrywka dla maluchów. Ale bilety to musiałam rezerwować już 2 tygodnie wcześniej, rozchodzą się w ekspresowym tempie. Sala mała ale dzieci mają lepszy kontakt z aktorami. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 martwy ząbek i borowanie 17.01.08, 21:46 może macie sprawdzone lub naet niesprawdzone pomysły jak to zrobić ??? niestety górna jedynka jest jednak martwa od tego uderzenia w dziąsło, czeka nas borowanie i czyszczenie tego zęba, jak to zrobić żeby wytrzymała 10 minut z otwartą buzią ??? dzisiaj byłby całkiem miły dzień - wybrałam się w końcu do kosmetyczki na 2-godzinne zabiegi mmmmmm ... jak było miło od razu mi lepiej, nawet chmury za oknem nie takie straszne Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: martwy ząbek i borowanie 18.01.08, 11:54 hmmm, nie mam pojęcia. Wojtek dostaje znieczulenie i siedzi. Ale on ma 6 lat a nie 3... A takie małe dziecko nic i tak nie zrozumie z tłumaczenia, że tak trzeba. U nas w przypadku Ali w różnych sytuacjach działa zasada małych kroczków i nagrody. Czyli np. najpierw idziemy do dentysty na oglądanie ząbka. Jak grzeczna to nagroda (tylko trzeba być ostrożnym aby się nie zagalopować i przez swoje "uparciostwo" nie sprowokowac dziecka do bycia niegrzecznym). Potem leciec po nagrodę. ITD. Tesciowa od dwóch tygodni jest w szpitalu. W poniedziałek miała operacje. Wczoraj byłam z jej siostrą posprzątac jej w domu. Jestem załamana!!!! Ona miała remont w lipcu a dom jest tak syfiasty, że nie udało się nam posprzątac nawet 1/10 tego syfu. Szok! Chyba to olejemy. Jak lubi to niech tak mieszka. Ja się tylko boję, że jej się jakis syf w tą ranę wda. Alusia chodzi zadowolona do przedszkola. I odpukać, ale jeszcze nie była chora! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: martwy ząbek i borowanie 18.01.08, 13:27 Z Asią jeszcze nie byłam u dentysty, nie musimy narazie ale chce teraz przy okazji wizyty Kubusia wziaść też Asię zeby pani doktor obejrzała ząbki a Asia sie z nia "zaprzyjaźniła". Z Kubusiem nie miałam wiekszych problemów u dentysty, fakt nie miał dziur i próchnicy wiec w tym wieku nie bolało go nic, a poza tym moja koleżanka była prawie stomatologiem i sie nim zawsze fachowa zajmowała, ja mu wszystko wytłumaczyłam a ona siedział grzecznie i teraz jak sie okazało że pod małą plamką jest próchnica w dwóch ząbkach - siedział zadowolony na fotelu podczas borowania i nawet nie skrzywił sie. Mówi że delikatnie bolało ale dało sie wytrzymać. Mam nadzieje ze Asia bedzie miała podobnie. Wiem że jak dziecko bardzo krzyczy a jest 100% przekonanie rodziców że chcą zaleczyć ząbki w złym stanie to dają narkozę dziecku taką ogólną. A tak zostaje wam magdek chodzenie do stomatologa co dwa trzy dni i borowanie po troszku....ja bym tak zrobiła. Czasochłonne ale moze nie zrazisz dziecka, no chyba ze da sobie zrobić - bo to róznie bywa. Dzieci czasem zaskakują. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: martwy ząbek i borowanie 18.01.08, 14:03 próchnicy to Asia nie ma, teraz była 3 wizyta więc już się zapoznała z panią, chodzi tylko o ten feralny ząb w który uderzyła i zrobił się martwy przez to, na raty podobno tego nie można, chodzi o to żeby go otworzyć, wyczyścic i cos tam załozyć do srodka żeby zgorzel się nie zrobiła, ja nie podejrzewałam że przez głupi w sumie upadek ząb może się martwy zrobić... na razie wymysliłam że spróbuję jej myć teraz elektryczną szczotką zęby, zawsze to hałas i wrażenie podobne do wiertła, przynajmniej tak mi się wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Hej :) 20.01.08, 22:30 Ale marniutko nasz wątek się miewa. Ja tradycyjnie nie mam czasu, ale chyba nie wszystkie z nas? Magdek, syrop Dormicum jest podawany w niektórych dziecięcych gabinetach, Natalii raz leczyliśmy tak ząbki, otumania dziecko i powoduje niepamięć - Natalia pamiętała jedynie niebieskie światełko . Bartuś miał ozonowany ząbek - trwało to 40 sek. ale w tym przypadku to chyba nie pomoże. Jak wasze sprawy ze "strachami"? Marzenko, wyslę zdjęcia za tydzień, lecę do brata i biorę wszystkie zdjęcia, żeby spokojnie je przejrzeć i zrobić ten album Bartusiowi... trzeba aż do Dublina się wyrwać )). Monika, spotkamy się na kawkę w Dublinie, bo piwko raczej odpada ??? Bartusiowi wychodzą ostatnie ząbki, ma katar, kaszel i totalny brak apetytu. Popołudniową drzemkę już zalicza bez pieluszki, na noc jeszcze się nie mogę odważyć. Rozrabiają z Natalią, jak szaloni. Zasypiają razem w dużym łóżku, Natalka ma ochotę juz spać, a Bartek ją zaczepia "Talia, Talia...hihihi" i juz po spaniu! I tak codziennie . Planujemy zlot nad morzem w tym roku? Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Anfi 21.01.08, 13:58 Ania, ale fajnie ze znowu bedziesz. Oczywiscie ze sie musimy zobaczyc. MAsz moj numer na komore? KOniecznie daj znac kiedy bedziesz. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Anfi 22.01.08, 09:52 Monika, będę tylko 5 dni, wylatuję 25 wieczorem, a 30 juz wracam. Wyslij mi na gazetowy mail nr komórki, bo nie mam . Do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Anfi 23.01.08, 13:51 Ania, Pisze do ciebie na anfi74@gazeta.pl ale moje maile nie dochodza. wyslij mi moze maila na gazetowego i sproboje na niego odpowiedziec, moze tak pojdzie. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: martwy ząbek i borowanie 23.01.08, 15:56 Oj, wspolczujemy Asi tego zabka, brrr ja sama sie boje. My jeszcze nie bylysmy z Sandra u dentysty, wiec nawet nie mam pomyslow i nie wyobrazam sobie co tu Ci doradzic... My myjemy zabki 2 razy dziennie i poki co (odpukac!) nie widze u niej problemow. Na ostatniej kontroli pediatra stwierdzil, ze zeby sa dobrze "szorowane", ale i tak wczesniej czy pozniej nas to tez czeka(( Pozdrawiamy serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: martwy ząbek i borowanie 24.01.08, 22:23 U nas też zęby "są porządnie szorowane" więc na razie nie bylismy u dentysty, ale chyba pójdziemy, ale nie zdecyduje się na lakowanie. W tej materii różne są teorie ale jak nie ma problemów więc nie widzę powodu, grunt to mycie i mało słodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk takie tam 25.01.08, 12:49 Ale u nas wieje. Ja zawsze na te wiatrzy chodze wsciekla. A wierzcie tu potrafi wiac. Grzesiek wczoraj odstawil 1.5h cyrk i placzem i czego to on nie chce lub chce robic. Tylko chcialo mu sie rzeczy ktore wlasnie skonczylismy i o ktore mosialam sie z nim awanturowac (kapiel, umysie zebow itp). NA koniec ja sie porzyczalam az mu sie chyba szkoda mnie zrobilo i wkoncu sie przytulil i zasna w momence. CHyba zaczynam czuc przyplyw energii ciazowej ale to nic w porowanniu z tym jaiego kopa mialam w ciazy z Grzeskiem. Ogolnie wicie gniazda wogole mnie nie bierze. Cos ze mna zle czy przy drugim dziecku juz tak jest? Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: takie tam 26.01.08, 13:00 Ja z Wojtkiem takie cyrki miałam przez calutki dzień W ciąży z Alą nigdy nie wiedziałam który to tydzień Jakoś nie miałam czasu o tym pamiętać. Jak wróciłam z nią do domu to nawet łóżeczko nie było jeszcze rozłożone... teraz obawiam się, że następnej ciąży chyba bym nawet nie zauważyła Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: takie tam 28.01.08, 09:25 NO to mnie troche MArzena uspokoilas. Zato wczoraj z Grzeskiem przegadalismy w lozku chyba z godzine. Opowiadal mi co robi w pracy) NIe wiem skad on t o wszstko wymysla. Mala mnie niezle kopie. Przyzwyczailam sie chyba juz ze to ona a nie on. Niezle bedzie jak wyjdzie on. A grzesiek wzcoraj opowiadal jak ja bedzie bronil przed potworami i wszystkie wyrzuci z domu Potem zaczelams ie juz bac bo zacza opowiadac jak to wezmie pistolet i zastrzeli je wszystkie. CHyba nie mozemy ogladac juz przy nim zadnej sensacji. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk pocieszcie mnie 30.01.08, 20:28 bo taka jestem biedna. W nosie wierci ze ledwo na oczy patrze, kaszel pluca wyrywa. A z tego kaszlenia i smarkania to chyba zaraz urodze. Dobrez w tym jest to ze ma sie kto zajac domem i Grzesiem i moge spokojnie sobie. Noce koszmarne bo nie dosc ze zle mis ie oddycha to jeszcze zgaga i kurcze ciazowe w nogach. Ja chce juz byc normalna buuuuu. NO to sobie ponazekalam. Ciekawe czy to ktos przeczta bo na forum cisza grobowa. Pa Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: pocieszcie mnie 31.01.08, 08:46 przeczytałam,współczuję i pocieszam, straszny taki katar i nos zatkany ... ale wszystko minie nawilżaj nos, nagrzewaj zatoki, odpoczywaj trzeba przeczekać. a cisza faktycznie grobowa, ja już nic nie piszę bo sama ze sobą musiałabym gadać Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: pocieszcie mnie 31.01.08, 09:54 Nie mogę cię pocieszyć, bo nawalają mnie zatoki, nos mam zatkany i kaszel mi płuca wyrywa I roboty mam tyle, że zaraz zwariuję! Nie cierpię zimy... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: pocieszcie mnie 31.01.08, 15:03 Moniczko, przybywam cie pocieszyc: jestes wszak dzielna kobieta i nie taki ci katar straszny i wkrotce z pewnoscia minie. Trzymaj sie dzielnie i dbaj o siebie, odpoczywaj ile sie da!!! A propos zatok, to jest naturalna metoda dosc skuteczna: trzeba rozgrzac na patelni lub w jakims garnuszku sol kuchenna, a pozniej taka ciepla wsypac do malego woreczka lub zawinac w szmatke bawelniana i taki cieply kompres przykladac sobie na zatoki. Tylko trzeba uwazac, by sie nie poparzyc! Co do kaszlu, to ja z malymi przerwami kaszle od 3 lat (odkad mieszkam w Paryzu) i wlasnie robie totalny bilans zdrowia z moim lekarzem, by stwierdzic co to za cholerstwo wlasciwie. Mam nadzieje, ze nic groznego, ale troche sie boje... A my w przyszlym tygodniu obchodzimy tlusty wtorek w szkole Sandrynki; dzieci beda przygotowywac osobiscie nalesniki, beda tez tance i przebieranki. Sandra jako zagorzala fanka Myszki Minnie przebiera sie wlasnie za nia)) Milego dnia, Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: pocieszcie mnie 04.02.08, 09:53 JUz mi troche lepiej ale kaszel i katar dalej sie trzyma. Tyle ze juz lagodniej. Ale co za swinstwo. Trzyma mnie juz 10 dni. MArzena, z ta sola to jest super sposob. JA tak kiedys leczylam korzonki. Ide dzis na "kontrole ciazy" - chyba sie posmiac jak mnie kontroluja. Rozmawialam z innymi dziewczynami z Irlandii ktore beda rodzic w marcu i niestety wszedzie to samo. POcieszam sie ze opieka przy porodzie i po nim lepsza jak w Polsce. Zobaczymy. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk wizyta kontrolna 04.02.08, 17:04 Nie mam pytan. Lekarka spoznila sie godzine. POpatrzylam na brzuch, posluchala przez trabke i zaraz stanela w drzwiach gabinetu zebym bron boze nie zapytala jej o cos. NA moje wspomnienie problemow babskich wreczyla mi patyczek w probowce zebym sobie w lazience zrobila wymaz. Dobrze ze mi nie kazali samej sobie krwi pobierac. Zato pielegniarka na wstepie zapytala sie MNIE ajkie badanie krwi ma mi zrobic ????? po czym jeszcze musialam ja naprowadzic zeby mi dodatkowo zrobila zelazo. Ja cie. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: wizyta kontrolna 04.02.08, 17:30 witamy po przerwie czasem zagladalam na forum, ale oprocz przeczytania waszych postow na nic nie starczalo mi czasu. u nas w miare ok, chociaz wlasnie Franka dopadl jakis wirus i temp ponad 38, kaszel i ogolnie zle samopoczucie a dopiero niecaly miesiac temu bral antybiotyk na zapalenie gardla poza tym w porzadku mam za to prosbe do tych, ktore pracuja i moga odpisac 1% z podatku na akcje charytatywne. to info z jednego z forow, na ktorym pisze. biedny maluszek ma nowotwor, teraz doczytalam, ze jego 3,5 -letnia siostra prawdopodobnie tez ((( joachimek-mogielka.blog.onet.pl/ moze akurat ktora z Was, znajomych albo rodziny bedzie mogla pomoc. i jak mozecie przekazcie dalej ten link pozdrawiam A Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Joachimek - potrzebna pomoc 04.02.08, 21:28 wiecej informacji mozecie znaleźć na www.chustomania.pl Ja też juz przelałam pieniażki i wystawiłam aukcje charytatywna. Jak ktoś moze z was sie dołaczyc to zapraszam Odpowiedz Link Zgłoś
patrryk22 www.pierwsze-dziecko.com 04.02.08, 21:58 Witajcie drogie Panie i Panowie, Zapraszam do nowego serwisu www.pierwsze-dziecko.com, który został stworzony przez przyszłych i obecnych rodziców, pełnych niepewności i pytań. Stworzyliśmy to miejsce, aby poznać osoby które tak jak my spodziewają sie dziecka, razem z nimi przeżywać czas oczekiwania oraz nawiazać kontakt z doświadczonymi rodzicami. Zapraszamy Pozdrawiam Patryk Zajączkowski pierwsze-dziecko.com Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 08.02.08, 09:37 Takiego marazmu na forum to jeszcze nie bylo. Siadac mi tu zaraz i pisac. Bylam wczoraj na ogladaniu sali porodowej i troche spanikowalam. Polozna uparla sie ze mnie nauczy przec bo Grzeska to mi wypchneli bo taka bylam kiepska. A ja mam jakis uraz do tego parcia. Pozatym wiem juz czemu ostatnio bylam taka padnieta. Przyslali mi list ze szpitala ze badania wykazaly anemie. Dobrzez e im kazalam zrobic to zelazo. Wczoraj wrocilismy pozno i chcac ominac puszczanie bajek tlumaczylismy Grzesiowi ze bajki juz spia. NA co on odpowiedzial ze bajki przeciez nie maja oczu ... badz tu czlowieku sprytny. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 08.02.08, 13:25 no ja jestem, czekam aż któraś cos napisze u nas martwy ząbek zrobił się znowu biały.. więc martwy już nie jest chyba, dentystka jakoś nic mądrego nie powiedziała na to heheh szukam czegoś nad polskim morzem na czerwiec - myślałam że ceny będa ciut niższe, raz udałoby się skorzystać z wyjazdu nie w sezonie, skoro jestem na urlopie, a proponują ceny takie jak w lipcu i sierpniu, jakas paranoja normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 08.02.08, 17:39 Ja nie mam siły pisać... Miałam we wtorek pojechać do mamy ale Wojtek zrobił awanturę, że on musi w walentynki pójść do przedszkola. Zaczyna się Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Re: Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 09.02.08, 22:07 czesc Dziewczyny dawno nic nie pisałam praca praca.... nawet nie mam czasu isc w pracy do ubikacji telefon za telefonem i do Edyty bym wpadła na herbatkę ale nie mam kiedy a dzieci...brak słow Kubala był dwa dni w styczniu w złobku i co... wymioty, kaszel , katar... skonczyło sie na serii zastrzyków Paulinka co raz to chora tydzien dwa i znow to samo kaszel...buuuuuuu teraz miała angine - goraczka 42 stopnie juz myslałam ze wsyztsko bedzie ładnie ze juz koniec a tu dopiero kaszel sie zaczyna co ja mam robic czy ten syrop z czosnku nadae sie tez dla Kubali on juz skonczył 9 miesiecy nie mam czasu na duperele dla siebie wracam z pracy mysle o porzadkach i o jutrzejszym dniu a i jeszcze o klientach ze telefon mam wykonac o 20.30 np zycie jest brutalne Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba czas... 10.02.08, 10:52 jak zwykle brak.. u nas po staremu - ja pracuję wprawdzie mniej, ale.. więcej zajmuję się gadem.. niemniej jednak pisanie doktoratu wisi nade mną jak wyrok i postanowiłam się za to zabrać z hukiem, zwląszcza, że mały na tydzień oddelegowany do babci (tylko strasznie tam ryczy, więc niewiadomo, jak to będzie dalej, czy nie będę musiała wcześniej go odebrać).. Taki się zrobił cycol niestety - przez ponad miesiąc siedział ze mną w domu, niestety.. zaczęło się przed swiętami zapaleniem płuc, tydzień po świętach miał zapalenie ucha.. trzy antybiotyki pod rząd, z czego dwa, jak się okazało, źle podane.. ugh.. kupa kasy zainwestowana w służbę zdrowia, poszliśmy najpierw do zwykłej przychodni, ale jak mu po 10 dniach nie przeszło, udałam się na wizytę do prywatnego laryngologa i dopiero on powiedział, że dotychczasowe leczenie było do bani.. przepisał nowy lek i się udało w końcu.. a krzysiek w domu dostawał już szału (ja też), do tego sama się rozchorowałam i jeszcze zdołałam zarazić nianię.. porazka, mówię Wam.. więc co tu pisać.. ale widzę, że i u Was pod względem chorobowym "ciekawie".. BuziakI!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 nareszcie 10.02.08, 16:42 Asia korzysta z nocnika... z grubszym włącznie, podchodzi, ściąga majtaski, siada, robi co trzeba i się ubiera, wreszcie się doczekaliśmy tej chwili Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: nareszcie 10.02.08, 20:54 Szymek juz od 2 miesiewcy korzysta z nosnika..raczej mamy taka nakladke na kibelek.tez odetchnełam, bo juz miałam dość obsikanych majtek i podłog w całym mieszkaniu. puste sie to nasze forum zrobiło dziewczynki.... ide we wtorek zrobic kontrolna bete..trzymajcie kciuki, zeby spadala..bo sie ostatno zapomnialam z mężusiem i wisi nade mna grozba kolejnej ciązy..a ta do licha bylaby o pol roku za wczesnie...ojojoj.. robie mnostwo badan, wszytskie wychodza bardzo dobre i wszystkie niestety płatne...juz mam dosc. ale o tym wam marudzic nie bede, bo was to nie interesuje. ściskam kazda z osobna dziewczynki!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: nareszcie 11.02.08, 10:08 no czyli my na samym końcu z tym nocnikiem Kasia a Ty gdzieś się podziewała, co ??? Mamkube też widuję na zakupach.... lekki zastój bo dziewczyny zajęte Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: nareszcie 11.02.08, 10:08 Pisz grochalcia, bo interesuje! Moje odpukać zdrowe. Poszły do przedszkola. Miałam jutro jechać do mamy ale Wojtuś zakochany we wszystkich koleżankach i w walentynki musi pójść do przedszkola. Plany mi to popsuło, bo wszytko pracowego co miałam zrobić to zrobiłam. Teraz do czwartku będę bąki zbijała ) Ala od dawna sprząta zabawki. Wczoraj jednak przeszła do poziomu wyższego, bo posprzątała klocki magnetyczne. Ich jest dużo i trzeba wkładać je w odpowiednie miejsca w pudełku (sa małe i ciężko wchodzą do otworów). Wczoraj przez chwilę tatuś pilnował dzieci i pod jego okiem to młodsze pomazało większość ścian... Wojtuś nazywa Alę mazakiem ) Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: nareszcie 11.02.08, 10:27 U nas Grzesiek ze zdrowim odpukac OK. MA chyba teraz to co ja ale przechodzi zupelnie lajtowo. Mnie polozylo na 2 tyg, a on troche pokaszlal, lekki katarek i tyle. CO do pracy to ja juz tez nie wyrabiam. Dobrzez e projekt sie konczy i malo roboty ale i tak ciezko jak sie z domu wyjezdza o 7 a wraca po 7. No ale oby do 14 marca, wtedy zaczynam macierzynski. Kasia, z ciebie to niezla zawodnicka jest. Nie jeden chcailby miec taka zone) My z sikaniem na szczescie poradzilismy sobie juz dawno natomiast kupka to istny koszmar. Boi sie ja robic i najchetniej robi przez sen, co potem wymaga wymiany poscieli. I tak moge czasami prac posciel 3 razy w tygodniu. Musze wkoncu znalezc troche sily w sobie posiedziec z moim dzieckiem bo skubany zaczyna literowac proste wyrazy is zkoda byloby to zaprzepascic. A z fajnych tekstow to uwielbiam kiedy do mnie przychodiz i mowi 'Kocham Cie MAtko' MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
aga863 Hej 11.02.08, 12:57 CZESC DZIEWCZYNY ze zdziwieniem zobaczyłam ze juz leci szosta czesc ja wysiadłam chyba przy trzeciej Z okazji zblizajacej sie trzeciej rocznicy urodzin składamy wszystkim Marcepannom iMarcepanom najlepsze zyczenia Aga i Vicky Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Hej 11.02.08, 18:56 jestem jestem. Ale ciagle coś... Ja nie chce mówić o zdrowiu moich dzieci zeby nie zapeszyć Powklejajcie jakieś nowe fotki proszę, dawno was nie widzialam A co do zlotu to anfi ja zawsze chetna, moze byc nad morzem a moze byc w górach, tylko daj znać kiedy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Hej 11.02.08, 18:57 a jesteście kobikti na naszej- klasie??? Jak coś ślijcie na priv nazwiska ja mam juz grochalcie i marzenke w kontaktach. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Hej 11.02.08, 20:12 U nas zdrówko też w jak najlepszym porządku, tfu tfu ... odpukać. Antybiotyku nie braliśmy chyba juz od 1,5 roku. Mamy lekarkę która raczej unika takiego leczenia. Przeziębienia leczymy czosnkiem, który Kuba karnie bierze i nie ma kłopotów z brzuszkiem. Co do toalety to mały siku nauczył się około roku temu, jakieś ponad pół roku temu sprawy poważne, było super przez długi czas ale ostanie tygodnie dziecko oduczyło się robienia kupy na nocnik/toletę. Nagle zapomiał jak się to robi i znowu zaczął ładować w majtoski. Można dostać szału, cierpliwość moja jest na wyczerpaniu, ale nie ma rady trzeba jakoś przetrzymać ten kryzys. Mam nadzieję że szybko sobie przypomni jak korzystać z toalety. Byliśmy u dentysty i ząbki są piękne jak powiedziała pani, Kuba wyszedł z gabinetu dumny. Byliśmy też u okulistki, niestety okazało się że Kuba ma zapalenie spojówek. Dostał paskudne kropelki (7 dni po dwie kropelki), udaje się je zakroplić tylko na siłę, żadne argumenty nie trafiają, jeszcze tylko dwa dni na szczęście bo już jestem cała w siniakach. Tęsknimy już do wiosny i dłuuugich spacerów. Spotkaliśmy dzisiaj Bela80 - Beatę z dwójeczką dzieciaczków, mała to prawdziwy słodziak, a Patryk narzekał że za dużo płacze Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Hej 12.02.08, 09:43 Dzisiaj rano Wojtkowi coś nie pasowało i zaczął zrzędzić. Ala w końcu nie wytrzymała i powiedziała do niego, że już ją głowa goli od tego płaczu, ma przestać marudzić i iść do przedszkola ) Chyba mam lenia a muszę posprzątać i sie spakować, bo w końcu jutro jedziemy. Wojtek odpuścił te walentynki, bo wczoraj było tylko 9 osób w grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Hej 12.02.08, 12:32 Zazdroszcze. Pojechalabym sobie do Mamusi. A tak, nie dosc ze mam Tesciow na 2 miechy to jeszcze dojechal wczoraj brat meza na ferie, straszny ponurak i typ ktory na wszystkie twoje pytania odpowiada 'wszystko dobrze' albo wzrusza ramionami. CHyba bede sie kladla do lozka zaraz po pryzjsciu z pracy Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Hej 12.02.08, 16:57 Monika, no cóż, wyposażenia dodatkowego męża nie wybieramy Masz jednak dobrą wymówkę. Pozdrowienia dla "starych forumowiczek" Agi, Beli, pewnie i inne się odezwą w marcu. Zdjęcia... mój album też pewnie pusty. Tez obiecuję poprawę we najbliższym czasie. Bartuś wszystko załatwia samodzielnie, nawet na duży sedes siada sam, tylko stołeczek dostawia. Sam też wylewa zawartość nocniczka do wc, jednak nie zawsze trafnie . Na noc ubieramy pieluchę nadal, nie mam odwagi spróbować. Więcej mówi, ale nadal dużo mu do wielu marcepaniątek. Ostatnio rozmawiał z tatą przez telefon, dumny jak paw wołał "KOŁO" przystawiając słuchawkę do hula-hop . Jest zagorzałym fanem Thomasa, przynajmniej nie mam problemu z wyborem prezentów . Edytka, na wakacje wybieramy się w lipcu... prawdopodobnie, bo nie wiemy co z urlopem. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Hej 12.02.08, 09:47 fotki wkleiłam Edyta zmobilizuj pozostałe dzieczyny bo niektóre katalogi zieją pustką )) ja już tęsknię za latem, męczy mnie ta pogoda, +10, -1 Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Hej 12.02.08, 12:16 Pewnie jeden z nich to moj. Jak pojde na macierzynski to siade wkoncu do zdjec i cos wybiore. Przezucaja mnie na nowy projekt. Bede teraz dojezdzac 1/2h zamiast 1.10h. Huraaaa! MOnia Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk koniec romansu? 13.02.08, 09:35 MOj sie mnie dzis zapytal - No to co robimy na waletynki? To chyba kolejna swera naszego zycia w ktorej musze zaczac podejmowac ja decyzje. Niedlugo bede sobie chyba sama kupowac prezenty na urodziny i imieniny. Ale sie wkurzylam. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: koniec romansu? 13.02.08, 10:57 my co prawda szczęśliwie nie obchodzimy walentynek , mnie denerwuje fakt, że tego dnia po prostu wszyscy muszą ale to muszą "walentynkować", zbiorowa schiza a co do spostrzeżeń n/t mężczyzn to po ponad 10 latach razem stwierdzam, że to jednak chyba inny gatunek , u nas dla odmiany o wakacjach myślę ja, teraz o przedszkolu myślę ja, o zakupach myślę ja, itd... małżonek myśli o samochodzie, o komputerze i żeby puszkę ze śmieciami wystawić na czas... chyba dzisiaj nie mam najlepszego dnia sorki Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: koniec romansu? 13.02.08, 13:05 My tez nie obchodzimy tego za bardzo ale gest w postaci masazu stop lub kapiel z platkami rozy chyba nie wymaga wiele ... sorki, wymaga pomysleniaNIe powinnam w sumie narzekac bo w domu robi o co go poprosze, czsto slysze ze jestem piekna i ze mnie kocha, robi mi kanapki i wiecznie sie pyta co mi zrobic. To chyba te hormony w ciazy sprawiaja ze ostatnio jakas rozzalona jestem. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: koniec romansu? 13.02.08, 14:09 mój przy masażu potrafi zasnąć heheh ja nie jestem w ciąży a też nie zawsze rozumiem osobnika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: koniec romansu? 13.02.08, 14:43 Ja wkleje zaraz też fotki z Kubusia imprezki w przedszkolu na dzień Babci i Dziadka, bo dopiero teraz był w przedszkolu. Asia oczywiscie tez była A i zapomniałam wam powiedzieć ze mój kochany maż obciął Asie;-(((( taka byłam zła ze szok, ale juz mi przeszło. Wysłąłam ich na podciecie grzywki a wrócili z krótkimi włoskami. Zajrzyjcie na nasze fotki to zobaczycie efekt. Ja na Walentynki zarezerwowałam sobie bilety do kina, ja nie licze na to że mój kochany maż sam to zrobi Wole sama zapewnić sobie jakieś atrakcje. A dzis ide do kina z kumpelą na Lejdi, a jutro z mezem na 27 sukienek. Zdam relacje jak było i lecę po Kubusia zaraz do przedszkola. Dzis mamy jeszcze szybko zrobić walnetynki dla jego ukochanych koleżanek z przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Lejdis:-) 14.02.08, 08:34 Byłam wczoraj, ale się usmiałam, dziewczyny jak chcecie sie zrelaksować idźcie Film na prawdę fajny. Wkleiłam dużo fotek, ze stycznia i lutego naszych, zapraszam do ogladania. Wklejcie dziewczyny wasze choć parę sztuk, a ty Moniczka to juz wogóle z tym swoim brzucholkiem, chcę cię koniecznie zobaczyć Zmobilizujcie sie i choć parę wklejcie. Dziś Kuba ma Walnetynki w przedszkolu, oczywiscie zrobił 4, dla swoich "przyjaciółek". U nas pogoda szaro bura, zimno, juz bym tak chciała wiosny!!! Magdek co ty masz takie humorki??? Przesyłam ci całuski i uściski!! Chyba jednak nie dobrze działa na ciebie siedzenie w domku, wysyłaj małą do przedszkola i zmykaj do pracy, bo będziesz miała traumy niepotrzebne. I nie martw sie małą na pewno sobie poradzi tak jak i ty. Uśmiechnij sie i ruszaj do boju!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Lejdis:-) 14.02.08, 09:42 u nas dzisiaj słonecznie, mam nadzieję, ż będzie tak cały dzień Edyta, ja chyba nie jestem stworzona do siedzenia w domu, zajmowania się sprawami domowymi, nie cierpię tego, czuję się uziemiona cały dzień jestem z nią sama, nie mogę nigdzie sama się wydostać i chyba stąd mam taki nastrój , mąż wraca około 18 czyli godzinę przed kąpaniem, mama nie ma nigdy czasu żeby z nią zostać, a jak już to na pół godziny... poza tym jak jest zimno to ile można chodzić na spacery, do figlraju, do teatru... w poniedziałek idziemy na zajęcia adaptacyjne do przedszkola, które wynalazłam..., zobaczymy jak Asi się spodoba, wyrodna matka ze mnie, moja koleżanka ma trójkę, przesiedziała około 7 lat w domu, zawsze czuła się zrealizowana, czuła że jest na właściwym miejscu - zajmowała się dziećmi, no sorki za marudzenie teraz się odezwę jak mi przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Lejdis:-) 14.02.08, 11:56 Magdek dlatego idź do pracy kochana!!! Nie każdy spełnia sie we wszystkim i wcale nie ejsteś wyrodną matka. Idź do pracy a sama inaczej na to spojrzysz, mówie to ja kobieta nigdy nie pracująca Ale wiem że nie każdemy moze pasowac siedzenie w domku, to normalne. Tylko zostawiaj małą w takim razie, nie patrz czy płacze czy nie, musisz wyjść z domku, a potem z radoscia bedziesz wracać do domku pewnie po pracy żeby pobawić sie choć godzinke z córą. A ona wyszaleje sie i wybawi z dziećmi a potem bedzie tęsknić za mamą. Uśmiechaj sie i pomyśl ze juz niedużo czasu ci zostało na siedzenie w domku Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba wyrodne matki łaczcie się 15.02.08, 10:31 poczulam sie w obowiazku zabrac glos - magdek - absolutnie badz wyrodna matką!! ja jestem i jest mi z tym dobrze, jak przychodzi niania i moge zabrać się do pracy, to wiem, ze zyje - choć akurat teraz pracuje w domu, ale to co robi moje dziecko pod opieką niani kompletnie mnie w godzinach mojej pracy nie obchodzi (no chyba ze pojawiają się jakieś straty materialne - to wyłażę ze swojej norki i wyrażam dezaprobatę). Każda z nas powinna być przynajmniej od czasu do czasu wyrodna - absolutnie egoistyczna - w końcu od czego te dzieci mają ojców? Także nie miej wyrzutów sumienia, siedzenie w domu to dla wielu kobiet rzecz niedozniesienia, choć jest wiele takich, którę lubia tę akurat ciążką i żmudną pracę - tu pełny mój szacunek, bo jak od czasu do czasu zostaje 100-procentową matką, to potem padam na pysk i osiągam wieczorem stan katatatoniczny, nie wiedząc jak się nazywam, po dwóch takich dniach jestem już kompletnie sfrustrowana i zniecierpliwiona.. Moje diable niestety należy do wyjątkowo upartych. potrafi się ubierać półtorej godziny, co mnie doprowadza do furii. A na spacery nienawidzę chodzić, zwłaszcza zimą! Niech każdy robi to, do czego czuje powołanie - ja wychodzę z tego założenia - więc już się wyzbyłam wyrzutów sumienia, że nie czuje powołania do bycia wyłącznie matką, i wcale moje dziecię nie cierpi z tego powodu. Teraz jak był chory tak długo to siłą rzeczy się nim dłużej zajmowałam, ale były takie dni, zwłaszcza po weekendzie, kiedy co pięc sekund pytał, kiedy przyjdzie niania i prosił, żebym ja łaskawie pojechała na uczelnię, bo ma mnie już dośc - tak, tak, pare razy powiedział to zupełnie bez owijania w bawełnę, mały drań.. Także wracaj do pracy, angażuj męża, bez wyrzutów sumienia! ale palnęłam wykład ) a niech tam... wasz dydatktyk od bycia wyrodnym, pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: wyrodne matki łaczcie się 15.02.08, 10:32 dydaktyk znaczy. trudne słowo mi wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: wyrodne matki łaczcie się i waletynki 15.02.08, 13:15 Zupelnie sie zgadzam. Czasami drze przed weekendem. Znajduje duzo rzeczy do zrobienia zeby maly nie mial sie chwili znudzic bo wtedy panikuje jak zaczyna te swoje humory. WIeczorem zawsze staram sie miec dla niego czas na zabawe i nauke i wydaje mis ie ze jest szczesliwy. A co do waletynek to chyba przewrazliwienie ciazowe sie we mnie odezwalo. Kwiatki dostalam, nasluchalam sie jaka to jestem wspaniala i jak mnie kocha. Ach, niech juz urodze, to hormony pozwola mi wkoncu dojcs do normalnego stanu umyslu. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: wyrodne matki łaczcie się 15.02.08, 14:37 popieram Dzis chciałam być dobra mama i zostawiłam Kubę w domu zamiast go wysłać do przedszkola, jutro ma urodzinki w bawialni a że pada po przedszkolu to pomyślałam ze dziś sobie odpocznie w domku, szlag mnie trafia. Wariują, szaleja i juz mam dosc, żałuje że chciałam być dobra bo jestem bardziej wściekła niz powinnam Trzeba było wysłać dziecko do przedszkola i mieć spokój, bo Asia bawi sie super sama a razem to mam ....masakrę. Być wyrodna i idź do pracy, ja tez pomału dojrzewam do tego i mam plan wdrożyć sie od wrzesnia jak Asia też do pprzedszkola pójdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Lejdis:-) 18.02.08, 21:09 też polecam fajny film, taki lekki, łatwy i przyjemny i jest troche do śmiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 proszę o pozytywne fluidy 15.02.08, 22:06 Dzisiaj moja kuzynka urodziła synka w 34 tc. Maluszek niestety nie oddycha samodzielnie; mam nadzieję, ze to się szybko zmieni. Trzymajcie kciuki za niego! Brak mi słów... od miesiąca była w naszym szpitalu, pocieszaliśmy ją, kiedy histeryzowała, że mały się nie rusza, a wczoraj zwyczajnie nikt jej już nie wierzył, ze słabo czuje ruchy... jest w strasznej kondycji. Zupełnie nie wiem, jak jej pomóc... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: proszę o pozytywne fluidy 16.02.08, 13:12 mogę tylko sobie wyobrazić co dziewczyna czuje... bądźcie dobrej myśli, organizm ma nieograniczone czasami możliwości trzymam kciuki żeby Maluszek poczuł się lepiej i jego mama też Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: proszę o pozytywne fluidy 16.02.08, 19:52 anfi74 -- gratulacje przedw szystkim dla kolezanki, co do oddychania to takie maluszki wczesniaczki czesto maja trudnosci i pluca niewyksztalcone. Nie jest to jednak powod do zalamania, dzieci wychodza cale nawet urodzone w 27 tyg. z pewnoscia nie ejst to komfortowa sytuacja ( moje dziewczynki urodzily sie w koncu 34 tyg) i duzo stresu kosztuje, co moze zrobic kolezanka to przebywac blisko synka, pewno pozwola jej go przytulic koniecznie tak skora do skory zeby mu cieplo bylo i zeby slyszal rytm znajomego i kochanego serducha mamy. poza tym podpowiedz kolezance zeby jak najwiecej pompowala mleka, wiem ze jest to strasznie frustrujace na poczatku ale dzieki temu bedzie maly jadl to co najlepesz ei szybko poworci do wagi odpowiedniej i bedzie sie super rozwijal. ja nie rozstawalam si eniemal z pompa ( do tej pory zreszta pompuje mleko) i nawet pare kropel z tych pierwszych dni zabieralam na karmienie malych, tak nawet aby po usteczkach im palcem posmarowac - colostrum ma niezwykle wlasciwosci i bardzow azn ezeby jesli tylko mogla to podawala do karmienia powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: proszę o pozytywne fluidy 16.02.08, 19:53 anfi74 -- gratulacje przedw szystkim dla kolezanki, co do oddychania to takie maluszki wczesniaczki czesto maja trudnosci i pluca niewyksztalcone. Nie jest to jednak powod do zalamania, dzieci wychodza cale nawet urodzone w 27 tyg. z pewnoscia nie ejst to komfortowa sytuacja ( moje dziewczynki urodzily sie w koncu 34 tyg) i duzo stresu kosztuje, co moze zrobic kolezanka to przebywac blisko synka, pewno pozwola jej go przytulic koniecznie tak skora do skory zeby mu cieplo bylo i zeby slyszal rytm znajomego i kochanego serducha mamy. poza tym podpowiedz kolezance zeby jak najwiecej pompowala mleka, wiem ze jest to strasznie frustrujace na poczatku ale dzieki temu bedzie maly jadl to co najlepesz ei szybko poworci do wagi odpowiedniej i bedzie sie super rozwijal. ja nie rozstawalam si eniemal z pompa ( do tej pory zreszta pompuje mleko) i nawet pare kropel z tych pierwszych dni zabieralam na karmienie malych, tak nawet aby po usteczkach im palcem posmarowac - colostrum ma niezwykle wlasciwosci i bardzow azn ezeby jesli tylko mogla to podawala do karmienia powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Lejdis cd.. 17.02.08, 17:41 już dawno sie tak nie usmialam...super film))tego bylo mi trzeba po ostatnich przezycuach. anfi-trzymam kciuki za małą kruszynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: proszę o pozytywne fluidy 17.02.08, 21:03 Dzięki dziewczyny, zwłaszcza Hannamay za dobre słowa. Mały walczy - wczoraj było najgorzej, dzisiaj stan okreslają jako cięzki ale stabilny. Kuzynka przechodzi straszną depresję . Dzisiaj się odważyła i już jest przy małym. Oszczędzę Wam szczegółów, mam tylko nadzieję, że mały pokona wszystkie trudności, a mama szybko dojdzie do siebie, żeby się nim opiekować. Trzymajcie nadal za to kciuki. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: proszę o pozytywne fluidy 17.02.08, 21:31 przesyłam pozytywne fluidki!!! Ja też miałam podobnego doła po urodzeniu Asi, nie oddychała po urodzeniu i zabrali ją do inkubatorka, ja poszłam do niej od razu, ale tak sie bałam że odsunełam od siebie karmienie i wogóle, Asia była sonda doakrmiana i wymiotowała i nie mogłam jej dawac mojego mleka, i ja sie zablokowąłam, wreszcie sobie sama uświadomiłam że muszę odciagać mleko żeby ją karmić nic że może wtedy jej bedzie łatwiej, i sie odblokowałam. I wszystko zaczeło być dobrze. Pogadaj z nią, poprzytulaj, powiedz że ze wzgledu na dziecko musie sie pozbierac i byc silna, musi miec siłe za dwoje, ze duzo od niej zalezy, ze wszystko bedzie dobrze tylko ona musi zaczać maluszkowi pomagać walczyc. I być przy niej, jak mozesz. To bardzo dużo daje, żeby nie być samemu. Jak ode mnie wszyscy wychodzili ja szłam do toalety i ryczałam jak bóbr. Ale sie wypłakałam i poukładałam sobie w głowie, ze bedzie dobrze. Uściskaj ja też od nas Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: proszę o pozytywne fluidy 18.02.08, 16:10 Aniu. Trzymamy kciuki, oby malenstwo jak najszybciej nabralo sil. A ja juz chyba musze przestac sluchac takich opowiesci bo w tej ciazy to zewszad bombarduja mnie straszne historie. ALe zostalo juz tylko 5 tyg. Kopnijcie mnie w tylek zebym sie wkoncu zaczela do szpitala pakowac. NIe moge uwierzyc ze moje malenstwo zobacze juz niedlugo. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: proszę o pozytywne fluidy 21.02.08, 23:38 anfi74 -- czy cos juz lepiej z maluszkiem? ciekaw ajetsem bardzo .. mam nadzieje ze jest pod bardzo dobra opieka .. tyle dzieci rodzi sie duzo nawet wczesniej i wychodza na prosta, w ciagu roku doganiaja rowiesnikow. wazne jest zeby przekonac kuzynke ze strach przed najgorszym i stad brak kontaku z malenstwem to najgorsze co moze dla siebie zrobic i dziecka ( chociaz w pelni zrozumiale). Ona jako mama poczuje sie lepije i mam nadzieje ze tak juz jest, majac w poblizu synka a dla niego dotyk Mamy nawet ten przez dziure w inkubatorze jest bezcenny. On slyszy jej glos, wazne zeby mowila jak najwiecej, mayl slyszal ja od dawna juz i bedzie czul sie bezpieczniej i lepsze postepy robil jesli bedzie przy nim, bedzie mowila do niego, glaskala, przytulala jak juz si eustabilizuje sytuacja i jesli tylko moze pompowala mleko dla niego. pewno beda musieli je w szpitalu wzbogacac kaloriami aby lepiej przyrastal na wadze ale bedzie dostawal to co najlepsze to co chroni go od infekcji i innych. Ten czas w szpitalu nei bedzie trwal wiecznie i maluszek dojdzie do siebie z pewnoscia! raz jeszcze powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 już lepiej u maluszka :) 24.02.08, 10:12 W środę kuzynka przygotowując się do wejścia na salę usłyszała od pielęgniarki, że czeka na nich duża niespodzianka... Mały leżał na brzuszku - odłączony od respiratora! Podjął samodzielne oddychanie i lekarz stwierdził,że najgorsze już za nim. Bardzo nas ucieszyła ta wiadomość. Opiekę miał naprawdę dobrą, oddział neonatologiczny w tym szpitalu ma super opinię - co i my teraz możemy potwierdzić. Co do pokarmu, była w poradni laktacyjnej, wszystko się dowiedziała odnośnie rozkręcenia laktacji. W innym szpitalu, przy którym działa właśnie poradnia laktacyjna zabrania się podawania wcześniakom pokarmu zebranego przez mamę. Dobrze, że są w innym. Kuzynka jeździ codziennie do maluszka, rozmawia z nim, myślę, że ona też najgorsze chwile ma za sobą. Dzięki za zainteresowanie Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk chusta 19.02.08, 09:41 Dziewczyny, NIe pamietam ktora z was jakis czas temu pokazywala zdjecia z taka sliczna chusta do noszenia dzieci. Myslalam o kupnie takiej i bede wdzieczna za namiary. Dzieki Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: chusta 19.02.08, 10:35 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603 tu poczytaj a tu mozesz kupić np hoppediza: www.chustomania.pl Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: chusta 20.02.08, 21:46 ja jestem ogromna zwolenniczka slingow i chust i czesto nawet dwie malutkie dziewuszkiw nich nosilam podowjnie jak masz pytania do pisz, odpowiem! fotoforum.gazeta.pl/5,2,hannamay.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: chusta 22.02.08, 09:52 Piekne zdjęcia Hannamay!!! Ola już duża, a dziewczynki słodziaki Przesle ci na maila gazetowego namiary na nasze fotki, pisałam kiedys ale nie wiem czy dostałaś. Chyba ze podaj mi innego maila... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube oliwia.x śliczne fotki:-) 22.02.08, 09:59 ale masz śliczny domek zazdroszcze.... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: chusta 25.02.08, 17:06 Dzieki, Narazie zaprzestalam poszukiwan ale jak do nich wroce to napewno bede miala jakies pytania. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: chusta 25.02.08, 18:57 Monika na forum lutowym jest dziewczyna z Niemiec która handluje chustami, zależy wszystko jaką chcesz. Jak tylko napiszesz na forum chustowym do którego podałam ci linka to ci dziewczyny wszystko doradzą. Olusia nosi w chuście wiązanej, własnie od mysi z forum. Sa też polskie chusty ja się do konca nie znam, ale jak zapiszesz sie na to forum chustowe na pewno odezwie sie jakaś dziewczyna do ciebie z Irlandii i ci wszystko pokaze Te dziweczyny sa bardzo miłe i chca propagowac noszenie maluszków, na pewno nie odmówią. Ja sama jak kiedys będę miałam jeszcze taka mozliwość to bardzo chciałabym kupić taką chustę. Możesz też wejść sobie na www.chustomania.pl tam własnie forumowa mysia a chustowa Kasia wszystko zebrała co warto wiedzieć. A agaluba moze ma kontakt z Mamą w Centrum w Wawie i one tzn dziweczyny z tej fundacji robią warsztaty własnie z Chustomanią jak nosic. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: chusta 26.02.08, 12:00 Edytka. Ty moje nieocenione zrodelko wszelkiej wiedzy. Wszystko wiesz gdzie i co. Uwielbiam cie. JAK tylko sie obrobie z innymi rzeczami to powracam do tematu chusty. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: chusta 26.02.08, 13:58 nie ma za co Moniczko, mnie samej sie te chusyu bardzo podobają A olusia jak była u mnie na kawie pokaząła mi jak wyglada w realu...hihi Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 ***** Życzenia **** 24.02.08, 10:18 Rozpoczynamy kolejną coroczną edycję Spełnienia marzeń, samych pięknych i nadal beztroskich dni oraz wspaniałych urodzinowych prezentów dla dzisiejszego jubilata - Marcinka Borówki i jutrzejszego - Kubusia Nikakuba Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ***** Życzenia **** 24.02.08, 11:08 Masz racje anfi Wszystkiego najlepszego dla solenizantów borówka78 24 lutego urodził się Marcinek Nikakuba 25 lutego urodził się Kubuś STO LAT!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ***** Życzenia **** 01.03.08, 20:57 No i zaczynamy na całego, dzis 1 marca Ale jutro 2 marca i życzenia naleza sie Bartusiowi od anfi Wszystkeigo najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: ***** Życzenia **** 01.03.08, 23:33 wszystkiego naj dla Bartosza, Bartka, Bartusia )) Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: ***** Życzenia **** 02.03.08, 21:41 Bardzo dziękujemy za życzenia. Impreza urodzinowa udała się doskonale i ze względu na mały metraż naszego mieszkania ciągnęła się trzy dni. Kuba miał tort z Bobem Budowniczym (był przy tym smaczny) i cały pokój wystroiliśmy gadżetami z Bobem i balonikami, gdy to rano zobaczył piszczał z zachwytu. Dostał trochę tylko prezentów bo na urodziny prosimy o pieniądze (gdyby miał lepszą orientację to byłby zadowolony) ( dajemy mu na lokatę - mały krezus). Chcemy także złożyć najlepsze życzenia wszystkim marcepaniątkom.!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 10:15 Wszystkiego najlepszego dla Bartusia od Grzesia. Buziaki MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk artykol na czasie, przynajmniej dla nas 27.02.08, 09:39 Zobaczcie sobie tego linka. U nas ostatnio pojawilo sie nagminnie szafowanie stwierdzeniami typu 'nie lubie cie' ale jak cos chce to mowi 'ale teraz cie lubie') www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,4965423.htmlMonika Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 11:42 Kolejne życzenia kierujemy do Oli: spełnienia wszystkich marzeń, które zrodzą się w malutkiej, mądrej główce, wspaniałych prezentów i udanego przyjęcia urodzinowego. Całuski Bardzo dziękujemy za zyczenia dla Bartusia, impreza była skromna tylko w gronie schorowanej rodziny, własciwe przyjęcie za tydzień. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 13:03 natury technicznej, bo ja też chęnie zrobiłabym dwie tury, rodzina co prawda mało liczna ale i tak ciasno pokoju ze wszystkimi to raz, a dwa to niektórzy nie trawią drugich więc jest drętwo, no i w końcu pytanie: co wtedy z tortem, dmuchaniem świeczek itd, razy dwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 14:19 My tez bedziemy miec urodziny w 2 ratach z przyczyn "technicznych", bo bedziemy w kwietniu przeprowadzac sie do wiekszego mieszkania, wiec latwiej mi bedzie zorganizowac impreze dla przyjaciol Sandry. U nas dmuchanie swieczek odbywac sie bedzie w zwiazku z tym 2 razy, a tak naprawde, to i tak bedzie wiecej tego dmuchania, bo i Sandra i pozostali uwielbiaja zdmuchiwac swieczki)) Ja juz sie glowie jaki temat przyjecia urodzinowego wybrac i jakie zabawy zaproponowac, tak by maluchy sie nie nudzily. Macie moze jakies pomysly na zbyciu? Wczoraj bylismy na urodzinach kolegi Sandry i bylo super zorganizowane: tematem byli piraci. Cala dekoracja mieszkania, poczawszy od drzwi nawiazywala do piratow (lacznie z domownikami. Zabawy: szukanie "gadajacego" pudelka, szukanie skarbow w wielkim pudle z mala dziurka oraz pinata i zbieranie do torebek malych zabawek i cukierkow. Tort byl w ksztalcie samochodu)) A na koniec wszystkie dzieci dostaly male prezenty: dziewczynki - pudeleczko ze zdjeciem jubilata, a w srodku z mala maskotka i garscia pirackich, zlotych monet, zas chlopcy - kuferek z malym samochodzikiem i tez garscia monet. No bylo fajnie tylko teraz jestem w kropce, bo tez chcialabym tak fajnie zorganizowac urodziny, ale poki co nie mam pomyslow. Pomozcie!!! plizzz!!! Dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 15:15 dzięki za odpowiedź raczej chodziło mi o dwie imprezy, ale dla dorosłych co to muszą (w domyśle teściowa heheh) lub chcą przyjść... dla dzieci żadnej zabawy nie robimy bo takowych znajomych nie posiadamy, Asia ma w zasadzie dwie koleżanki, a jedna z nich na wstępie jakiejkolwiek wizyty mówi, że jej nie lubi więc nie zamierzam jej zapraszać bo zawsze Aśka jest potem zestresowana i przeżywa te słowa, urodziny będą w przedszkolu gdzie chodzimy no ale to zupełnie inna sprawa naprawdę mam zagwozdkę bo nie chcę żeby ktos się obraził a wizja szykowania dwóch tortów lekko mnie przeraża, urodziny wypadają w poniedziałek świąteczny i raczej niczego świeżego i dobrego nie uda mi się zamówić... więc będę produkować sama... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 20:41 My zawsze urodziny na raty obchodzimy, raczej ze względu na mozliwości gości. Tradycyjnie w dniu urodzin jest tort w ścisłym rodzinnym gronie, z dziadziami. Resztę imprez układamy wg. grafiku znajomych. Rekordem były 3 urodziny Natalki - 4 imprezy = 4 torty samodzielnie robione. Po tej traumie torty kupujemy!!! Wprawdzie Natalka próbowała mnie podejść, że niby najlepsze torty robię, ale nie dałam się . Tematyczne imprezy suoer sprawa dla dzieci, dla mnie całkiem niewykonalna: brak inwencji i chęci, ale jakby ktoś organizował chętnie wpadniemy )). Edytka, najlepsze życzenia też Tobie składamy astrologiczna ciociu Bartusia, 100 lat!!! Jedziemy nad morze w pierwszej połowie lipca, jeśli jeszcze coś, gdzieś znajdziemy. Będziecie w tym czasie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 22:52 dzieki Anfi Mój mąz zapomniał wiecie o moich urodzinach Wkurzyłam sie i po obiedzie zabrałam sie i pojechałam do sklepu na zakupki ciuchowe, kupiłam sobie bluzke i kosmetyki, poszłam na super sałatke do restauracji a potem do kina. Ale miałam wieczór Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 12.03.08, 15:51 Ja zamówiłam duży tort i pierwsza tura gości to głównie dzieci, więc nienaruszony tort i dmuchanie świeczek, kolejne tury to ciotki i znajomi, dmuchanie świeczek też ale na ruszonym torcie, na trzecią turę tortu nie starczyło więc było ciasto. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 14:02 Serdeczne zyczenia dla naszych milusinskich jubilatow: Marcinka,Kubusia, Bartusia i Alexandry!!! Rosnijcie zdrowe i niech spelniaja sie wasze marzenia)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 14:24 Również zyczenia dla Oli Ja robie urodziny w tym roku w kinie dla Asi, mam problem duzej ilosci dzieci z głowy, a mam za małe mieszkanko na tyle dzieci i ich rodziców;-( Kuba miał w sali zabwa dla dzieci dlatego Asia w kinie, bo luty cały byliśmy co tydzien na tej sali zabaw na urodzinach znajomych dzieci....szalone weekendy były.Ten pomysł z piratami Mareznka super, myśle że moim by sie bardzo spodobało tylko nawet nie miałabym gdzie to w domku zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 15:20 też się dołączam do życzeń Edyta skąd bierzecie te dzieci ??? słowo daję chyba jednak jestem za stara na małe dziecko, moje koleżanki mają też dzieci ale chodzące już do liceum... nie mam pomysłu na nabór koleżanek dla niej... próbowałam z kimś umawiać się z forum łódzkiego, ale raczej porażka, mamy zagadywały mnie na śmierć w dodatku na tematy dzieciowe, po godzinie już nie mogłam, a ja też do małomównych nie należę może to tutaj tkwi problem... czyli we mnie, no tak teraz przyszła mi taka myśl do głowy Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 16:04 szczerze mówiąc to asia w swoim wieku ma kilka koleżanek i kolegów, ale ich nie zapraszamy, bo widujemy sie dość czesto ale w piaskownicy czy na spacerach, do domu do siebie nie chodzimy. Ale myśle ze za rok jak Asia juz pójdzie do przedszkola to juz będę musiała zrobic własnie dla jej kolegów i koleżanek. Teraz to Asia uwielbia ale koleżanki i kolegów Kubusia Uwielbia 7 letnia Zuzię, i Oskarka 5 letniego - własnie bylismy na jego urodzinach w niedzielę. I teraz na Asi imprezce w kinie bedzie własnie prawei całe towarzystwo Kubusia + kolega z forum lutowego Asi - Szymonek 3 latek. A dla rodziny zrobiłam tort + ciasto, nic wiecej. i tak wydaje mi sie ze gdyby nie przypomniała o Kuby urodzinach to by nie pamiętali. A Asi urodzinki wypadają w Wielkanoc, w niedziele wiec pewnie sama jakis tort zrobie dla rodziny jak coś bo mozę będa chcieli przyjhś ci juz. A w kinie bedzie imprezka 30 marca tam też bedzie tort ale raczej juz kupny A koleżanek mam ogólnie dużo, ale nie te z liceum czy studiów, raczej poznanych na forach i w piaskownicy. Te z dawnych czasów nie mają dzieci narazie.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 18:43 no faktycznie masz "nabór" z towarzystwa rodzeństwa no u nas urodziny też w święta bo przecież moja Asia urodziła się dzień później 24 Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: ***** Życzenia **** 04.03.08, 13:00 Magdek, ja poznalam 2 fajne mamusie jeszcze jak Sandra miala kilka miesiecy dzieki cotygodniowym spotkaniom w takim jakby centrum malych dzieci (w Polsce to nie istnieje, wiec nie wiem jak nazwac). Zaprzyjaznilysmy sie i nasze dzieci tez. Poza tym w przedszkolu ma swoja ulubiona kolezanke i kolege, wiec ich tez zaprosze, choc rodzicow znam tylko z widzenia. Poza tym nikogo innego tu nie znam, cala rodzina w Polsce, a ja sama jak palec Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: życzenia 25.02.08, 10:35 To znowu ten czas roku kiedy zaczyna sie u nas fala urodzin) Wszystkim maluchom zyczymy duzo usmiechow i slonca. Duuuuuze buziaki. MOnika Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 10:38 Przeczytałam dzisiaj, że w nocy Zientarski (dziennikarz sportowy) miał poważny wypadek samochodowy. W wypadku tym zginął pasażer, którym był nasz kolega... Młody chłopak, mąż i ojciec 2,5 letniego dziecka. Przeczytałam komentarze pod artykułem i aż włosy mi się na głowie zjeżyły. Z jaką łatwością ludzie oceniają innych. Nie znają człowieka, nic o nim nie wiedzą a wypisują straszne rzeczy. Tylko jedna osoba napisała, żeby się powstrzymali od głupich komentarzy. Nienawidzę takich wiadomości. Wolałabym się o tym nigdy nie dowiedzieć... Idę sie czymś zająć aby głowę odciążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 14:14 czytałam własnie rano....moja siorka pewnie też go znała. Strasznie mi przykro;-(( nie lubie takich wiadomosci smutnych. A na forum rózne rzeczy piszą, w gazecie podali że jechali 200 km/h, wiec ludzie sie burza ze że za szybko....zawsze przy takiej predkości może sie wiele zdarzyć. Szkoda człowieka na prawdę ale na serio z prędkoscią przesadzili. Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 15:12 przykra jest każda smierć, nagła, niepotrzebna, bez sensu, tym bardziej straszna, że zostało dziecko... temu co spowodował wypadek będzie bardzo trudno żyć, pogodzić się z tym, że spowodował ten wypadek i w konsekwencji czyjąś śmierć..., dla kierowcy jest to koszmar na forum ludzie są wzburzeni prędkością z jaką samochód jechał w warunkach miejskich w dodatku, wzburzeni bezmyślnością, bo zrobili tylko sobie kzywdę a gdyby wjechali jeszcze w kogoś ? są zbulwersowani zganianiem winy na muldę na jezdni, na stan drogi... tym, że ktoś propagujący jazdę z rozsądkiem sam tego nie przestrzega... bo nawet 100 km/h to przesada, myślę, że każdy jeżdżący autem ma jakieś przykre doświadczenia, w tym z innymi użytkownikami drogi, a tym momencie zdarzenie nakłada się na osobiste przeżycia zawsze współczuję bo giną ludzie, zostawiają rodziny itd., ale czasami jak uda mi się uniknąć wypadku z powodu brawurowo jeżdżącego pana czy pani to nie wysyłam najlepszych fluidów w jego czy w jej stronę, bo chyba trzeba liczyć się innymi, myślę, że stąd tyle wypowiedzi negatywnych Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 19:50 przykre..i smutne, ale niestety znam tę muldę osobiście - tam przy ponad setce się skacze i auto kompletnie traci przyczepnośc - jechali za szybko, choć obydwaj doskonali kierowcy, moja teściowa zna i ojca i syna, też przeżywam.. Odpowiedz Link Zgłoś
magdar-g Witam! 04.03.08, 20:44 Przyznaje trochę zaniedbałam nasze forum, ale zanim napiszę co u nas, to nawiązując do własnie przeczytanego postu Anfi o 34 tyg. wczesniaczku, podzielę się z Wami również taką wiadomością. 21 stycznia moja siostra urodziła córeczkę - w 23 tygodniu ciąży, Wikusia ważyła wtedy 590 gram. Jest z nami, dzielnie walczy, teraz ma troche ponad 800 gram. Nie jest łatwo. Zajrzałam do Was, bo to już marzec - przeczytałam kilka ostatnich postów i ten własnie anfi.. Wszystkim trzylatkom samych słodoczy Nadia zyczy Nadusia od wrzesnia chodzi do przedszkola - zaaklimatyzowała się super, tylko często choruje. Mamy taki cykl, że tydzień w przedszkolu i 2 tyg. w domu. O no przepraszam - obecnie zaczeła 3 tydzien bez przerwy do przedszkola chodzić. Była ospa i 2 lub 3 razy zapalenia oskrzeli (juz nawet nie pamietam), poza tym mniejsze i większe gluty u nosa niemal bez przerwy . Pozdrawiam Was wszytskie bardzo serdecznie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
margalin Re: Witam! 07.03.08, 02:42 To u nas tak samo! Też 1 tg choroby i max 2 chodzenia. Problem jednak polega na tym,że ja również wtedy siedzę w domu,a moja grupa samopas - czyli dzielona, a koleżanki wściekłe bo zamiast 25 dzieci mają 30 w sali, co już jest szczytem wszelkich możliwości. A tak w ogóle to witam Was serdecznie, po latach hihi. U nas nic się nie zmienia. Pati chodzi ze mną do przedszkola. Niby jest zaaklimatyzowana, ale nie do końca. Jak mnie widzi to raz na 3-4 spotkania zaczyna się rozklejać, dlatego chodzę kanałami i to dosłownie albo piwnicą labo przez kuchnie i ciągle dostaję ochrzan bo im drogi brudnych i czystych krzyżuję albo ładuję sie w wiadro obieranych kartofli itp. Czasem Pati ma atak histerii i nie daje się oderwać, więc serce boli mnie, a krzyż Ciocię Gosię czyli n-lkę Pati. Poza tym gada jak najęta, gębula jej sie nie zamyka nawet w nocy niestety, tańczy non stop, chłonie wiedzą jak gąbka, nawet tą niespecjalnie potrzebną i ma niespożyte siły. Wstaje o 6 rano zasypia o 20 i nie ma mowy żeby ją położyć w domu spać. W przedszkolu zasypia grzecznie,ale wydało się,że się boi cioci co mówi "ZAMKNIJ OCZY" Znamy to ) Jeśli chodzi o urodziny to nie mamy już żadnych koleżanek. Wszystkie z piaskownicy poszły do innego przedszkola tylko my jeździmy do centrum. Pati akurat wybrała zdecydowanie towarzystwo dwóch tycich i prześlicznych Wietnamek. Ich rodziców na oczy nie widziałam, bo jak to z nimi bywa mają polskie babcie do opieki. Poza tym na zebraniach nie bywam bo mam wtedy własne, a Patrycję odbieram w najdziwniejszych porach i nigdy nie z szatni tylko od środka. Koniec końców nie ma kogo zaprosić. Nie wiem co zrobić z prezentem dla niuni. Od pół roku jest zakochana w Disneyowskich księżniczkach i tylko o tym mówi. Dostała już Arielkę i w zastępstwie ze 3 Barbie i stos sukien balowych i końca nie widać. Teraz jest na topie Aurora i Kopciuszek. Wcale nie podoba mi się to jej upodobanie i myślę sobie,że ona trochę za mała na tego typu lalki,ale bobasa nie tyka, obok wózka przeszła tyłem i rzuciła się na te księżniczki. Czy spełnić je marzenia czy wpuścić ją w inny kanał?. Dziadkowie już jej kupili pałac dla tych księżniczek, który teraz będą składać ze 3 noce bo ma chyba ze 200 małych części, które trzeba połączyć. A na obrazku wygląda jakby miał być gotowy od razu. Jak jej kupimy coś z innego gatunku to rzuci w kąt, a le może właśnie się zainteresuje. Jest to dla mnie o tyle ważne,że zależy mi by zajmowała sie czymś sama, jak jest w domu. Musi więc być to zabawka wciągająca i nie wymagająca pomocy dorosłego,ani nawet nie wskazująca na jego udział w zabawie. Macie jakieś pomysły? My też nad morze na początku lipca. To tyle przynudzania! Pozdrawiam serdecznie wszystkich, a wszystkim już dużym marcepaniątkom życzę z całego serca zdrowia,uśmiechów i wspaniałych przygód przez cały 4 rok życia. Aha,ze względu na rewelacyjnie młoda godzinę przeczytałam tylko kilka ostatnich postów, więc nie gniewajcie się, że się do niczego nie odnoszę. Mam nadzieję,że następnym razem wcześniej dotrę na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Witam! 07.03.08, 16:19 Sandra na szczescie stosunkowo malo choruje, a tez myslalam, ze jak bedzie w przedszkolu, to bedzie czesto chorowac. Tym bardziej przerazalo mnie, ze po porannych zajeciach edukacyjnych, przed obiadem dzieci wychodza na podworko, a zima nawet tu bywa zimna... a szaliki sa zabronione, dzieci nie zawsze "dopiete" na ostatni guzik, wiec sadzilam, ze Sandra bedzie cigle przemarznieta, no ale na szczescie jakos jest odporna A tak gwoli ciekawostki kulturowej, ktora tu zaobserwowalam, to zima wiekszosc dzieci nie nosi czapek! Wiadomo, ze nieczesto temperatura spada ponizej zera jak w Polsce, ale jak jest w granicach 5 st., to przeciez tez zimno, brrr.. A i jeszcze czasem widze dzieci wracajace z przedszkola w takich spodenkach do kolana i golych nogach z trzewikami (taki typ stroju jak w okresie miedzywojennym). Ja nie moge na to patrzec, no ale co kraj to obyczaj Margalin, zadam Ci niedyskretne pytanie: czy ty w ogole spisz czasem w nocy??? Ja po zarwanej 1 nocy jestem nieprzytomna caly nastepny dzien(( Ale wiesz co, moze sprobuje Cie zmobilizowac do normalnego spania: ostatnio dowiedzialam sie na szkoleniu z zakresu refleksologii, ze osoby, ktore nie spia w nocy (te np. ktore pracuja na tzw. zmiany) 2 razy szybciej sie starzeja! Dobranoc)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witam! 07.03.08, 21:30 witam margalin Co do prezentu to myśle ze warto spełniać marzenia dzieci Ja bardzo to lubie, i chciałabym żeby Asia zajeła sie lalkami nawet barbie a ona uwielbia auta na urodziny chce konika od barabie...hihihi i jak cos kupie jej jakis zamek z konikami z lego oraz auto z barbie, wiedziałam takie zestawy, moze ją lalka zainteresuje Marzenka paryska a czemu szaliki są zabronione??? ciekawa jestem... A rzeczywiście co kraj to obyczaj, my polacy podobno za badzo te nasze dzieci ubieramy, dziewczyny z uk tez mówia że zimno a np maluszki z gołymi nózki są w wózkach....wrrrrrrrr, ja jakoś sobie tego nie wyobrazam. A ja z Kubą zaliczyłam pierwsze szycie u chirurga. Siedzą w domku cały tydzień i im sie juz nudzi, latał i latał i uderzył w stół (kant) i ma szew pod brodą. Nawet był dzielny, a mnie lekarz wyprosił z gabinetu bo jak widział mnie i mój lęk to sie bał żebym nie zemdlała. Kuba zapłakał chwilkę i zaraz był uśmiechniety, mj duży facecik Odpowiedz Link Zgłoś
luxfera1 Widzę 08.03.08, 21:11 że nie było tu poslańca z kwiatami Dziewczyny wszystkiego najlepszego a co tam ,niech sie święci 8 marca Wszystkim dzieciaczkom 3-latkom zdrowia i grzecznych rodziców. a to moze jeszcze napisze właściwie pare słów o Remiku.Jest drobny,kudłaty i baardzo szybki.Nie wybrzydza,lubi wszystko ale spala jak Szymek Grochalci.Wazy 15kg. Nie choruje własciwie wogole.W ubiegłym roku chorował na ospę i raz na anginę.Drobnych przeziebień typu smarki bez gorączki nie liczę. Wlasciwie to cały czas biega i pyskuje.Odkad mamy małego rottweilerka jeszcze szybciej i wiecejJest strasznie uparty i nie przekupi sie go niczym.Mozna mu obiecac złote gory i nic z tego. Jest bardzo samodzielny.Sam do toalety,sam je,ubiera sie.Jakby mu pozwolic to sam brałby prysznic i chodził a spacery. Dzieki Bogu przestał sie wydzierac i wyrywac na spacerach i mozna iśc z nim w cywilizowany sposób nie wlokąc go przez poł miasta.Wózka nie uznaje odkad skończył 2 lata i chyba 3 m-ce.Tyle też był karmiony cycą to może jedno z drugim ma jakis związek Ogolnie jest cudny i słodki i podgryzamy go w domu systematycznie Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: Witam! 09.03.08, 09:52 Edytka, szaliki sa zabronione w przedszkolu ze wzgledow bezpieczenstwa. Na podworku przebywaja jednoczesnie dzieci z roznych grup i jest to prawdziwa dzungla... nadmienie, ze niektore male dzieci boja sie wychodzic... Upadki, popychanie i przepychanie sie sa na porzadku dziennym, a przy duzej ilosci dzieci i malej ilosci personelu mozesz sobie wyobrazic jak to wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: Witam! 09.03.08, 08:44 Magda, mam nadzieję, że Malutka będzie cały czas taka dzielna, dużo siły i zdrowia jej życzymy. Trzymajcie się. Maciuś mojej kuzynki już jest w domku od kilku dni. Waży niweiele ponad 2 kg, ale na pewno jest bardzo szczęśiwy obok mamy i taty. Pozdrowienia dla mam, które chociaż raz w roku przemawiają )) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 *****Życzenia**** 09.03.08, 08:38 Dzisiaj 3 urodziny świętują: Victoria, Franio i Kubuś!!! W dniu Waszych urodzin przesyłam najwspanialsze życzenia, pysznych smakołyków, uśmiechniętej buźki, udanego przyjęcia urodzinowego i góry prezentów! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: *****Życzenia**** 09.03.08, 09:55 Serdeczne zyczenia urodzinowe dla kolejnych marcowych maluszkow: Victorii, Frania i Kubusia. Zdrowka, usmiechow i goryyy zabawek! Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: *****Życzenia**** 10.03.08, 10:07 Dla wszystkich Marcowych Dzieci wszystkiego NAJ,NAJ,NAJ.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Po przerwie- WITAM 10.03.08, 10:39 maaaatkoooo nie żartuje, że o tej godzinie trzeba się ustawiać ... ja zamierzam spróbować zapisać Asię do państwowego ale myślałam że jak na 8 pojadę to wystarczy na razie w tym prywatnym nie bardzo mi się podoba ze względu na podłe wyżywienie, za wygórowaną stawkę jest np zupa pieczarkowa, chleb z nutellą, gotowe pyzy z mięsem, kanapki z pasztetem, zero owoców i warzyw... jak dla mnie koszmar żywieniowy, tylko dwa posiłki w ciągu dnia, po jednym dniu Asia wróciła zwyczajnie głodna, poza tym panie mają zerowe pojęcie o udzielaniu jakiejkolwiek pomocy np w przypadku zadławienia... Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: Po przerwie- WITAM i zyczenia 10.03.08, 12:41 Od nas tez duzo buziakow urodzinowych. Ale kasy polynie z kieszeni rodzicow) MY w sobote pojechalismy po rower a wrocilismy z rowerem, trampolina, duzym stolikiem z drewnianymi koralikami do przekladania, i jeszcze paroma duperelami. Ile wasze dzieci waza???????? RAny tylko nie mowcie mojej Mamie bo mi zrobi pieklo na ziemi. Nasz 13.5kg. CHyba wzia wage po Mamusi. JA bylam najmniejsza i najchudsza w szkole. Rodzimy za 3 tygodnie. Juz nie moge sie doczekac. Oby poszlo szybko i bezbolesnie. Zero syndromu wicia gniazda wiec w domu nic nie zrobione i niewiele przyszykowane. Biore sie w ten weekend. U nas tez dzieciaki zachartowane. Chodza w skarpetkach i spodniczkach +Tshirt przy temp ok 5 stopni. My jestesmy z wychowaniem tak pomiedzy Polska a Irlandia. Jak chce latac z golymi to lata dopoki nie zmarznie i nie poprosi zeby go ubrac. Nawet ja juz nie jestem taki zmarzluch. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: Po przerwie- WITAM i zyczenia 10.03.08, 14:04 heheh, a mnie tej "zimy" starsza pani zrobiła awanturę na pół sklepu, że zdejmuję dziecku kurtkę, czapkę, szalik... i będzie przez to chore, a tak mnie zaatakowała, że aż szarpała mnie za rękaw, u nas to raczej z moich obserwacji wynika, że jest ogólna tendencja do przegrzewania a jak się ktos wyłamuje to oj... moja chodzi w czapce i rajstopach, jak jej w czymś za gorąco to zdejmujemy a jak za zimno to zakładamy i tyle, ale moja mama często jest zbulwersowana, że Asia za lekko jest ubrana... Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Po przerwie- WITAM i zyczenia 10.03.08, 17:09 witamy!!! i dziekujemy za zyczenia ))) wszystkim Marcepannom i Marcepanom zyczymy zdrowia, usmiechow, radosci, super prezentow i w ogole wszystkiego, co najlepsze!!!! buziaki !!! A Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 *****życzenia***** 10.03.08, 19:12 Dzisiaj urodziny obchodzi Remik! Rośnij duży, przebojowy i przede wszystkim szczęśliwy. Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: *****życzenia***** 11.03.08, 14:09 100 buziakow dla Remika. Rosnij zdrowo. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: przedszkola 10.03.08, 19:19 Matea, podziwiam męża za wytrwałość! Ja pierwszy raz przypomniałam sobie, że zapisy do przedszkola są w marcu i zaraz na początku zagadnęłam dyrektorkę o kartę, a tu niespodzianka – zapisy do przedszkoli w Rzeszowie w tym roku odbywać się będą wyłącznie internetowo! Można wytypować 3 przedszkola zaznaczając, na którym najbardziej nam zależy. Bardzo jestem ciekawa jak to się sprawdzi. Zapisy mają się zacząć ok. 15 marca. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: przedszkola 10.03.08, 22:27 Ja zapisy do przedszkola miałam od 1 lutego, poszłam o 8:30 jak zaprowadziłam Kubę do sali i wystarczyło żeby było miejsce, ale juz dwa dni później leciały listy rezerwowe. Ale i tak nie ma co porównywac z Wrocławiem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_wojtusia2 Re: Marzenka warszawska...odezwij sie!!!! 11.03.08, 18:00 zajrzałam sobie tu dzisiaj i mamkube za mną płacze I słusznie, bo jestem chora... Chyba już zdrowieję. Wszystkich nas pokonało coś w rodzaju grypy. Szkoda gadać... Wszystkiego najlepszego dla wszystkich marcuszków Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Marzenka warszawska...odezwij sie!!!! 12.03.08, 15:22 płacze płacze...i mam nadzieje zę bedzie ten twój kochany maż jechał wreszcie do Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: ubieranie dzieci 10.03.08, 19:24 Lekki szok przeżyłam widząc w Dublinie dzieci bez czapek, z gołymi nogami, kiedy ja miałam ciepłą zimową kurtkę, szalik i kaptur na głowie! Ja jednak nieco cieplejszy ubiór wolę . Bartuś po ostatnich naszych chorobach, sądzi, że wypowiedzenie magicznych słów: „choły, ja choły!” uprawnia do nieubierania się. W związku z tym paraduje o poranku golusieńki i ciężko, go przekonać, że należy coś włożyć . Natalka i Bartuś mają jednakowy wstręt do ubierania rękawiczek, Natalka dodatkowo nie cierpi szalika i chodzi całą zimę z odkrytą szyją. Jako jedyna w rodzinie nie chorowała )) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 u nas... 10.03.08, 19:28 Dzisiaj rozpoczęliśmy ogródkowy sezon, dzieci szalały samopas, a ja w końcu posprzątałam samochód! I sama nie wiem co bardziej mnie cieszy: że dzieci same sobą się zajmowały, czy, że mój samochód może być jeszcze czysty . Bartuś z początkowego przodownika wagowego (4 miesiące - 9 kg) uplasował się raczej na tyłach: 15 kg i ok. 95 cm. Dzisiaj mam ambitny plan zamieścić zdjęcia. Trzymajcie kciuki Ps: strasznie długo męczymy ten wątek, nie sądzicie, że trzeba coś z tym zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Edytka HELP! 10.03.08, 21:58 nie mam bladego pojęcia, jak te zdjęcia zamieścić, zainstalowałam program i co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Edytka HELP! 10.03.08, 22:19 nie wiem czy jeszcze jesteś, intalujesz i po prostu wchdzoisz na stronke i on sie sam załaduje w odpowiednim momencie. Ty tylko kliknij że chcesz wgrac fotki, wejż so swojego albumu i kliknij przeslij zdjecia....jakos tak. Jak sobie nie dasz rady przesyłaj do mnie na maila, ja wgram Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Edytka HELP! 13.03.08, 09:22 widze Ania ze sobie poradziłaś Zdjecia super, a Bartka bym nie poznała...dawno go nie widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
olusia_a Ale dawno czytałam Was 10.03.08, 22:33 Serdecznie Was pozdrawiam STO LAT DLA TRZYLATKÓW jak ten czas leci duzo słonka zycze..... idzie wiosna.... u mnie praca praca - nawet do Edyty nie mam czasu zajrzeć Paulinka juz 3 tygodnie w przedszkolu bez choroby (lekki katar teraz) swietnie sobie radzi jest bardzo samodzielna przoduje w grupie bardzo ładnie daje sobie rade i staje sie grzeczniejsza - łagodniejsza słucha i rozumie coraz wiecej Kubala u babci a nie w żłobku i jest super przeciągnę to rozwiązanie jak najdłużej tyle ile mama wytrzyma Kubus juz swietnei chodzi przy meblach wazy ok 10kilo mysle ma dwa zeby na dole (idzie jedynka górna) jest tak spokojny i kochany karmie go jeszcze ale coraz czesciej mnie podgryza nastawilam czosnek ale lezy w lodowce nie uzylam go jeszcze bo wyszlismy z chorób ...moze tak profilaktycznie powinnam podawac Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Ale dawno czytałam Was 11.03.08, 09:44 Olusia musisz na kawe chociaż wpaść, póki jestem w domku, bo też juz chce do pracy, narazie robię prawo jazdy a potem zaczynam szukać, tylko ciekawe kto mnie zatrudni....ale już dojrzałam do pójścia do pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: u nas... 10.03.08, 22:25 Anfi zazdroszczę domku Ja dojrzewam do tej myśli....tylko że mój mąż chce na jakiejś wioskce a ja w mieście A co u nas?? Tyle lat pilnowałam łobuziaków moich a teraz dałam ciała....Kuba bawił sie z Asia w poszukiwanie skarbów i uderzył w stół brodą, rozwalił i ma założony jeden szew(( A w niedziele pojechalismy na obiad do restauracji i Asia siadała i przechyliła głowe dość mocno do tyło i uderzyła tak ze rtozcieła sobie głowę, oczywiscie przeswietlenie i szycie W piatek idę na zdjecie szwów u dwójki dzieci....czy nas coś prześladuje?? A ja chodzę wreszcie na prawo jazdy, kurs juz skonczyłam teraz jeźdze. i tak sie bałam a idzie mi fajne, przynjamniej ja tak myśle...hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
monikadk Re: u nas... 11.03.08, 14:15 To bedziesz miala Edytka wszystko naraz z glowy NIe trzeba bedzie jezdic dwa razy. NIc sie nie przejmuj. Takie rzeczy to normalka. A ja dzis u lekarza zagailam panie w recepcji bo oni tam maja koncik dla dzici z tablica wymalowana na scianie. WIec powiedzialy mi ze to jest taka skecjalna farba. Nie widzialam czegos takiego wczesniej a bardzo mi sie podoba bo nasza tablica zajmuje duzo miejsca. Tak wiec chyba przy najblizszym malowaniu Grzesia pokoju zrobie mu taka. A apropo to jesli Marzena bedzie mnei czytac to moze mi kobieto doradzisz cos z kolorystyka bo ja jestem bo ja jestem kolorystyczie nieuzdolniona a musze sie wkoncu na cos zdecydowac jak mu zrobic ten pokoj. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Witajcie ponownie!!! 11.03.08, 23:08 Kto nas jeszcze pamięta??? Wracam...Nie będę Was zanudzać, czemu mnie tak długo nie było, włączać się w dyskusje też nie bardzo mogę, bo poczytałam sobie co nieco wybiórczo narazie. U nas wiele zmian...dzieciaki rosną jak na drożdżach. Niech ktoś będzie tak kochany (Edytka np)) i po krótce napisze kto w ciąży, kto urodził itp... Grochalcia...napiszę Ci pare słówek pocieszenia na priv Makary gada jak najęty, napiszcie, te mamy, których marcepaniątka dopiero idą do przedszkola czy posyłacie dzieciaczki do pierwszej, czy drugiej grupy od razu, bo ja chcę Maczka posłać od razu do drugiej grupy. Pochwalę się jeszcze, że Błażej gra w najnowszej reklamie soczków Kubuś (wreszcie się udało Nie zanudzam dalej... Swoją drogą...cicho tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie ponownie!!! 12.03.08, 15:24 duszka kochana ja sama juz nie wiem kto w ciaży a kto nie Jedyne pewne to że Moniczka nam rodzi w Dublinie I napisz w której tej reklamie...co mówi żebym wiedziała ze to ta i mogła sie pochwalic innym Odpowiedz Link Zgłoś
nikakuba Re: Witajcie ponownie!!! 12.03.08, 16:07 Zaczynamy w końcu budowę naszego domu Po strasznych przeprawach z bankiem i fachowcami, mamy firmę budowlaną, umowa podpisana, i po Świętach wchodzą ciężkie sprzęty na wykopywanie fundamentów Będziemy mieli furę roboty ale nie mogą się już doczekac bo nasze 35m2 zamieniamy na 260 m2. Na razie na majowe jedziemy na suwalszczyznę i planujemy wypady na Litwę. Jedziemy na 9 dni już mam zarezerwowany pensjonat, jedziemy aż w 9 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: Witajcie ponownie!!! 12.03.08, 21:25 Ta reklama to soczek Kubuś, jest znaczna, bo dziadek wbiega do jeziora zimą... nie da sie przeoczyć. Błażej nic nie gada, tylko robi minki)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Witajcie ponownie!!! 13.03.08, 00:49 w taki razie bede czuwać przed tv Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia duszka.. 13.03.08, 17:37 nie dostałam nic na priv(( a ja lubie jak mnie ktos pociesza)) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: duszka.. 16.03.08, 08:57 gratulacje! Szkoda, ze nie moge zobaczyc tej reklamy... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Edyta(mamkube) 16.03.08, 11:14 Jakbym chciała wysłać do Was tę reklamę to jak mam to zrobić??) Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: Edyta(mamkube) 17.03.08, 16:10 a masz ją na kompie?? Jezeli tak to najprościej wrzucić na yotoube... Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 *****życzenia dla Pati***** 13.03.08, 17:10 Spełnienia wszystkich marzeń, dużo uśmiechu, szczęścia i miłości! Ps: Marta, macie już coś zarezerwowane na wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 *****życzenia***** 16.03.08, 08:55 Serdeczne (choc spoznione) zyczenia dla Pati i Mateuszka!!! Samych usmiechnietych dni, zdrowia i spelnienia wszystkich marzen! Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 Re: *****życzenia***** 16.03.08, 15:02 Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla: Mateuszka, Bartosza, dzisiejszej jubilatki Nadusi i jutrzejszego jubilata Krzysia! Niech się spełnią Wasze marzenia, zwłaszcza te dotyczące zabawek Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: *****życzenia***** 16.03.08, 17:54 Bardzo dziekujemy za życzenia!! i równiez życzymy wszytskim trzylatkom spełnienia marzeń!! My już po imprezie - była wczoraj, gości - 7 sztuk dzieci (w tym jedno roczne, jedno półroczne, reszta "mała szarańcza" zwana brygadą niszczącą). Dorosłych do kompletu - po dwóch włascicieli kazdego dziecka, dwie samotne ciotki, jeden komplet dziadków i jedna niania - krzysiowa, rozchytywana przez dzieci... Zapachałam towarzystwo domowymi hamburgerami - kotlety wołowe wg przepisu jamiego oliviera, sporządzone dzień wcześniej w ilości 39 sztuk - zjedzone w całości, bułek - odpowiednio... plus giga tort zamówiony u znajomej pani cukierniczki (za słodki, ale kto by się przejmował).. krzys od rana był nieznośny - wstał już przed 6 rano i pytał, kiedy przyjdą goście..., no a jak przyszli, to oszalał, zwłaszcza że dostał same wymarzone prezenty, a najbardziej go chyba ucieszyła zielona śmieciarka i lokomotywa do kompletu edka i tomka..był jeden konkurs dla dzieci, soki i słodycze i male nagrody, a ponadto dla rodziców - specjalny sok winogronowy i dla chetnych taki z chmielu, generalnie same soki, przyjęcia przecież dla dzieci głównie choć i ja jednocześnie obchodziłam swoją rocznicę (13 marca ) - którą, nieważne, wystarczy że łacznie z krzysiem mamy prawie 40-kę, prawie robi na szczescie różnicę.. goście poszli po jakiś 4 godzinach.. zostaliśmy my, szczęśliwe i wwykończone dziecko i ....bałagan zwany lejem po bombie lub katastrofą ekologiczną.. ja - jak zwykle ochoczo - zabrałam się do ogarniania, ale po spakowaniu 4 worka ze śmieciami (wybrałam wersję z papierową zastawą, żeby nie mieć 8 zmywarek zmywania pod rząd) stwierdziłam, że to jakaś syzyfowa praca i dlaczego własciwie mam cierpiec za miliony, udałam się na spoczynek. Dziś rano przyszła nasza nieoceniona i wspaniała Pani Luba.. po kilku godzinach uratowała nasze mieszkanie z tego kataklizmu, ale jak wychodziła, popatrzyła na mnie tak dziwnie.. "bazyliszek"... tylko mi tak jakoś śmignęło w głowie.. krzys nawet dzis pospał chwilę dłużej, bo do 7 i od razu wstał się bawić, niestety nie omieszkał zaangażować rodziców.. zaprezentował nam funkcjonowanie wszytskich nowych sprzętów, w tym śmieciarki, którą ma sporą pojemność - na naszych głowach pogrążonych w błogim snie znalazło się pół tony klocków, które śmieciarka "wyrzuciła na wysypisko".. i tym sposobem wkroczyliśmy w nowy wiek, aktualnie więc hodujemy trzylatka, który często nas tresuje. Buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: *****życzenia***** 16.03.08, 22:00 dołączam się i ja trochę wstecz i do przodu bo nie wiem kiedy zajrzę, wszystkiego naj naj dla obecnych już lub przyszłych Trzylatków Asia jest chora i imprezy urodzinowej raczej w święta nie będzie, na razie walczymy z gorączką dochodzącą do 39... Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba szybkie pytanie 16.03.08, 22:04 czy powinnam panikować, jak krzyskowi za przeproszeniem pojawiła sie kropla krwi na siusiaku przy siusianiu? na nic kompletnie sie nie skarży.. zapalenie dróg moczowych może być bezobjawowe?? jutro rano zrobimy mu badania, ale poradźcie cos, bo zanim odbiore wynik, bede sie denerowować... czyli jak nie urok, to s... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: szybkie pytanie 17.03.08, 16:15 nie mam pojęcia, ale badanie zróbcie...i powiedz jaki wynik!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edi77 Re: szybkie pytanie 17.03.08, 20:35 Aga i jak badania Krzysia? Macie juz wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: szybkie pytanie 17.03.08, 21:37 ha, mamy.. są idealnie dobre, a kropla krwi pojawia się na koniec kazdego siusiania..lekarz mówi, ze to zakażenie cewki, moczymy sprzęt w rumianku.. niestety pewnie jest to skutek odbytej miesięcznej kuracji antybiotykowej (zapalenie ucha).. chyba ze uszkodzenie mechaniczne - ale jak? jak by se przyciął, to by wrzeszczał - zauważyłabym... i trza czekać.. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: szybkie pytanie 18.03.08, 10:28 wiesz co mojej kolezanki córeczka bo wizycie na placu zabaw miała małe krawiewienia i lekarz badał wszystko i wszystkok, okazało sie ze mała była tak ruchliwa ze coś tam w środku jej sie naruszyło i dlatego, nie leczyli tego lekarz powiedział ze to z wysiłku, nie wiem na ile to mozliwe ale widac ze sie zdarza. Pilnujcie zeby nic z tego nie było i daj znać jak coś. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube marzenka paryska... 17.03.08, 16:12 Prosze o relacje z Disneylandu!!!! Ja tak planuje czy nie pojechać w tym roku w wakacje z dziećmi własnie tam....strasznie mnie kusi. Czy ewentulanie mogłabym liczyć na twoją pomoc w znalezieniu "tańszych" noclegów jezeli wogóle mozna o tym mówić... Jakbyś ewentulanie juz po napisała mi ile kosztuje wstep i jak to jest czy przez neta rezerwowac czy jak pojedziemy z biegu to kupimy bilety.... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: marzenka paryska... 25.03.08, 15:50 Edytka, juz odpowiadam na twoje pytania: Wstep do Disneylandu kosztuje 49 Euro od osoby; bilet mozna kupic przez internet i wtedy nie stoi sie w dlugasnej kolejce, trzeba tylko miec wydrukowany bilet i dokument tozsamosci dla kazdej osoby. Disneyland jest super, jest duzo atrakcji (niektore sa niewskazane dla tych najmlodszych), ale niestety zmora sa niesamowite wrecz tabuny ludzi, co oznacza, ze jesli chcesz skorzystac z danej atrakcji, to musisz czekac nieraz bardzo dlugo w kolejce (my czekalismy np. na karuzele ze sloniami 45 min...). Generalnie najmniej ludzi jest w poniedzialek i wtorek. I my kierujac sie tym pojechalismy przezornie w poniedzialek. I coz sie okazalo?: wlasnie w ten przedswiateczny poniedzialek w Hiszpanii rozpoczely sie wakacje, wiec w Disneylandzie pod Paryzem byl istny nalot hiszpanski.... No ale dla dzieci to i tak niesamowite wydarzenie. Sandra przez caly czas szukala Myszki Minnie, ktora niestety zobaczyla dopiero podczas parady, a zdjecie ma tylko z psem Pluto Co do hotelu, to najtaniej bedzie gdzies na obrzezach Paryza (nie mam pojecia jakie maja konkretnie ceny). Jak bedziecie zainteresowani to daj znac, to postaram sie wam pomoc. W samym Paryzu cena pokoju 2-osobowego w hotelu 2* (przyzwoitym) zaczyna sie od 80 Euro za dobe. Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: marzenka paryska... 25.03.08, 16:22 dzieki Marzenka paryska No ja bym chciała żebyśmy na tydzien pojechali, ale nie tylko sam disneyland. Jak tylko sie zdecydujemy na pewno poprosze cie zebyś nam coś przyzwoitego znalazła albo przynjamniej pomogła. Fajnie by było. U nas też juz po pierwszej częsci urodzinek. Dziekuje za życzenia dla Asi i przasyłam całuski dla reszty solenizantów. U nas w niedziele byli dziadkowie chrzestna i wujek Asi, dostała zabawki z których jest bardzo zadowolona: autko kóre robi bańki mydlane z laleczką, małe autko z polly pocket, jednorożca pony, maskotke remy z ratatuja, i zegarek kolorowy Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 życzenia i inne 25.03.08, 19:46 dziękujemy za zyczenia również życzymy wszystkiego naj naj u nas już po, Asia miała gości malutko, przyszedł tylko chrzestny z rodziną i dziadkowie - moi rodzice, chrzestna zadzwoniła że nie może i przyjdzie w innym terminie a drudzy dziadkowie, o ile można w ogóle ich tak nazwać, nie pojawili się wcale, nawet nie zadzwonili... nawet nie wiadomo jak to skomentować, od wczoraj mam myśli mordercze po prostu zwłaszcza, że bardzo czekała na tamtych bo widziała ich tylko parę razy, "dziadka" 3 razy a "babcię" może 5... od nas dostała tablicę, to już pisałam, od dziadkow kangurzycę z maleństwem i książkę Kubusia Puchatka, od wuja książkę z szablonami do rysowania i z nakljekami z którą rysowała dzisiaj pół dnia Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: życzenia i inne 25.03.08, 19:58 Wiecie co... u mnie też rodzinnie jakoś do d... Z teściową to miałam takie ścięcie, że chyba sie wreszcie obraziła i da nam spokój. Mam jej tak dość!!! Maczka urodziny już za kilka dni i... chyba w ogóle gości nie będzie. Rodzice chrzestni... to tak jakby ich nie było. Błażeja sie nie interesują a z Makarym myślałam, że wybrałam lepiej. Jakoś nie!!! Sorry, że Wam sie wynurzam, ale chyba mi sie ulało. A poza tym może sprowokuje Was troszke do dyskusji, czy z rodzina naprawdę wychodzi sie dobrze tylko na zdjęciu... kurde ale mi przykro!! Załączam link do reklamy Błażeja, tak na pocieszenie...chyba siebie) www.proproduction.com.pl/ i tu należy kliknąc na SHOWREEL tam jest pod nazwą "Kubuś Mors". Mam nadzieję, że sie spodoba Odpowiedz Link Zgłoś
magdek2 Re: życzenia i inne 25.03.08, 20:53 przykro to mi było jak na zaproszenie na chrzest Joasi teściowa odrzekła (do męża zresztą) "no trudno muszę przyjechać" bo była na działce, aż 10 km do pokonania, po czym jak już się pojawili to odwalili szopkę jak się patrzy, a teraz to ja jestem łagodnie mówiąc wściekła, nie wiem na stos czy na bagna wysłać nigdy nie było dobrze z nimi ale odkąd zaszłam w ciążę to już było tylko gorzej fajne minki w tej reklamie aktor rośnie dobrze, że dałaś link bo ja np tv oglądam sporadycznie i chyba nigdy nie trafiłabym na tego kubusia Odpowiedz Link Zgłoś
mamkube Re: życzenia i inne 26.03.08, 08:08 Ja zawsze narzekałam na teściów ale co jak co na takie okazje jak urodziny dziecka to zawsze przyjdą i coś tam dadzą, Asia dostała zegarek i bardzo sie ucieszyła. Wogóle i Asia i Kuba bardzo sie ciesza jak dziadkowie przychodzą bo rzadko ich widzą. A reklama fajna Nie widziałąm jej w tv...No i całkiem dużo widać Błażeja Niech nam rośnie aktor mały, będe sie miała kim pochwalić Odpowiedz Link Zgłoś
agaluba Re: życzenia i inne 26.03.08, 21:44 zaległe życzenia na wszystkie okazje i obiema recami podpisuje sie pod psioczeniem na teściowe.. ta sama historia i ja też już mam powyżej.... ugh.. a kiedyś ją pochwaliłam.. ja głupia.. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka30 Re: życzenia i inne 29.03.08, 21:24 To i my juz po urodzinkach...świeczki na torcie profesjonalnie zdmuchnięte, bez niczyjej pomocy. Wóz strażacki przebił absolutnie wszystkie prezenty...innych mogło nawet nie być!! Ale nam dziecaiki rosną, nie mogę wyjść z podziwu) Odpowiedz Link Zgłoś
anfi74 rózne takie... 13.03.08, 17:14 Marzena, życzę szybkiego powrotu do zdrowia,chociaż tegorocze wirusisko tak szybko nie odpuszcza. Też przeżyliśmy ten koszmar wszyscy po kolei (oprócz Natalii), teraz wiem, co to grypa! Duszka, serdeczne gratulacje dla aktora; pewnie miał mnóstwo frajdy. Nikakuba, powodzenia z wyrazami podziwu. Podziwiam wszystkich, którzy się biorą za budowę . Edytka, dzięki za zauważenie mojego wysiłku )). Brakowało mi tylko jeszcze jednego programu. Bardzo szybko sie wgrywają zdjęcia. Co do Bartusia, to mam jednak wrażenie, że niewiele się zmienił, za to Lulki i Szymka Grochalci nie poznałabym. Trudno uwierzyć, że nasze bobaski, to już przedszkolaki lub prawie przedszkolaki . Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia Re: rózne takie... 13.03.08, 17:35 public.fotki.com/grochalcia/ dorzuce kilka jeszcze)) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena691 Re: rózne takie... 16.03.08, 09:01 Jak bedzie ladna pogoda, to my zaczynamy swietowac urodziny Sandry juz jutro - jedziemy do Disneylandu)) Nie wiem, czy Sandra bedzie w stanie przespac spokojnie cala najblizsza noc, bo tak niecierpliwie czeka na to wydarzenie, ktore jej obiecalismy Odpowiedz Link Zgłoś