Dodaj do ulubionych

*****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI*****

    • magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 04.12.07, 10:19
      no widzę, że nie ma nikogo...
      a my od rana łapaliśmy siuśki, Asia od wczoraj płacze przy sikaniu i
      ma 37, nie wiem czy to grzyb czy już coś z pęcherzem, czekamy na
      wyniki, wczoraj miałam jej robić przymoczki z rivanolu, ale był
      wielki płacz, zuzył się jeden z prezentów gwiazdkowych smile i jakoś
      udało się załozyć te przymoczki na noc, przekupne to moje dziecko :-
      ), ale jak to mawia moja znajoma "co sobie wychowasz to masz"
      • mama_wojtusia2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 05.12.07, 09:30
        a my jutro idziemy z Wojtkiem do lekarza w sprawie nocnych siusiów...
        Zobaczymy co tam stwierdzą. Mam nadzieję, że wszystko jest ok
        tylko Wojtek śpi tak mocno, że się nie budzi smile
        • magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 05.12.07, 12:54
          u nas to chyba nie sprawa pęcherza, w ogólnym nic nie ma, posiew
          jutro odbieram, ale dzisiaj pozwoliła sobie zajrzeć tam głębiej bo w
          poniedziłek i wtorek zaciskała tak nogi że nie mozna było nic
          zobaczyć, a okazało się że w babskiej części krwawi i jest
          potłuczona, efekt wychodzenia górą a nie dołem z łózeczka, w
          poniedziałek po prostu upadła kroczem na krawędź, myslałam ze
          pielucha zamortyzowła, ale jak dzisiaj to zobaczyłm to się
          przeraziłam... pojechaliśmy zaraz do ginekologa dziecięcego, ma
          smarowidła i płyn jakiś do płukania, szczęśliwie nic tam głbiej nie
          jest uszkodzone
          • mama_wojtusia2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 05.12.07, 13:18
            Tak sobie myślę, że ona ma tam malutkie ranki i pewnie jak
            siusia to ją szczypie. Dla małej dziewczynki to nic przyjemnego sad((

            Ala czasem jak się rozchyli jej cipusię to ma czerwone. Nie mówi, że
            ją szczypie ale jak się posmaruje kremem to do rana schodzi.
            • monikadk preferencje seksualne chyba okreslone 05.12.07, 14:26
              Wczoraj wieczorem przerzucalam kanaly w TV. Nagle Gezs mowi ze on
              chce cos tam ogladac, wiec pytam sie .. pilke?
              Grzes - nie, to dgzie sie kreca.
              Zbaranialam i nie wiedzialam o co mu chodzi. Az po nitce do klebka
              okazalo sie ze chodzi mu o program dzie panie w strojach plazowych
              pokazuja swoje wdziekismile
              MOnika
              • magdek2 Re: preferencje seksualne chyba okreslone 05.12.07, 15:09
                no nieźle smile ciekawe z kim to ogląda wink
                moja z telewizyjnych najchętniej ogląda "jaka to melodia", ja tego
                programu nie trawię ze względu na prowadzącego, ale czasem oglądamy
                bo mam ubaw jak lata z patykiem i spiewa, tańczy itd.

              • mamkube Re: preferencje seksualne chyba okreslone 06.12.07, 09:01
                Dobresmile
                • agaluba sprzątanie 06.12.07, 20:33
                  Rodzice Krzysia sprzątają na kolanach tonę klocków z podłogi po
                  skończonej zabawie. Krzyś stoi nad nami, ręce założone, mina - zimny
                  uśmieszek..Mama Krzysia, żeby go minimalnie chociaż sprowokować do
                  działania i zawstydzidzić:
                  - Sprzątamy...Co robisz?
                  Krzys - Patrzę..
                  - to może byś nam łaskawie pomógł??
                  - Nie..dacie sobie radę...

                  czasem ręce opadają - moje dziecko jest potwornie bezczelne i
                  pyskate i strasznie wygadane.. a ja nie mam czasu, zeby pisać do
                  was, ale czytam smile) buziaki
                  • magdek2 Re: sprzątanie 06.12.07, 21:37
                    no skąd ja to znam... Asia do tej pory wieczorem sprzątała, teraz
                    trudno ją do tego zagonić, twierdzi że: nie ma czasu, jest zajęta,
                    chętnie posiedzi sobie, ktoś musi jej pomóc, ostatnia wersja wygląda
                    tak że jak już kogos zwabi do pokoju to włozy jeden klocek a potem
                    sobie siada i patrzy, ja do tej pory stosowałam metodę co nie bedzie
                    posprzątane zostanie wyrzucone, wczoraj odmówiła sprzątania klocków
                    zoo, powiedzielismy ze jak nie sprzątnie to rano klocków nie będzie,
                    konsekwentnie nie sprzątnęła a ja konsekwentnie schowałam, rano
                    chwilę pochlipała po czym stwierdziła: "trudno, mam inne klocki", no
                    i moja metoda upadła w dniu dzisiejszym
                  • mamkube Re: sprzątanie 06.12.07, 23:42
                    Asia mówi że nie da radywink Jest zmęczona, zazwyczaj sprzata po niej
                    kuba, bo mu zalezy bardziejwink
                    Jak tam u was po Mikołaju??
                    Moje dzieci wstały tzn Kuba pierwszy i jak zobaczył paczki to
                    obudził Asię, Asia na pół przytomna ogladała prezenty.
                    Dostali bajeczki i ksiazeczki, Kubuś bardzo chciał encyklopedię o
                    ciele człowieka i gwiazdach wiec mu kupiliśmy, a Asia bajki o
                    ulubieńcach z bajek: Dzwoneczek, Auta, Ratatuj, Kubusia Puchatka o
                    Bozym Narodzeniu grajaca, mieli radichy coniemiara. Oczywiście do
                    tego worek słodyczysmile
                    • olusia_a Paulinka przedszkolak 07.12.07, 08:51
                      No i moja Paulinka poszła do przedszkola
                      od poniedziałku
                      bardzo czekała na zabawe z dziecmi
                      nic a nic sie nie bała
                      Pani powiedziała jak ja odebrałam z przedszkola ze jest jej pełno
                      że jest ciekawa wszystkiego
                      a 4.XII była barbórka mieli akademie
                      no i co Paulinka
                      tance tańce - prawie breka tam odstawiła
                      Panie bardzo zadowolone

                      no ale juz we wtorek wieczorem katar
                      rano kaszelek
                      no i chora moja Paulina
                      na Mikołaja wstąpiłyśmy do przedszkola
                      i panie bardzo się ucieszyły że Paulinka przyszła

                      u mnie na razie rano jest ekspedycja - czytaj wyprawa do przedszkola
                      ubieranie Paulinki uciekającej
                      ubieranie Kubali - włożenie do fotelika
                      jazda do przedszkola
                      no i przed 12 od nowa
                      powrót przedszkola

                      na Mikołaja dostała lalkę w skarpecie powieszonej na klamce
                      i tez oglądała to prawie na śpiąco
                      teraz chodzi z barbie prawie wszędzie

                      Kubala juz ma 8 kilo ( albo az 8 kolo)
                      świetnie mu wychodzi wstawanie siadanie
                      wszędzie juz dojdzie
                      daje czesc
                      i mówi coś tam tataaata

                      dzis przyjezdza rodzinka do nas na weekend
                      mam sprzatanko
                      i przygotowanie jedzenia mnie czeka


                      od stycznia wracam do pracy
                      cieszę sie
                      a zarazem boję
                      byle do przodu
                      • mamkube Re: Paulinka przedszkolak 07.12.07, 11:44
                        no i życzę wam żebyście nie chorowali jak mi kiedyś Kuba, bo
                        musiałam go własnie dlatego wypisaćsad
                        A Asia też chce iść do przedszkola, czekamy na miejsce mysle ze moze
                        po nowym roku sie uda, a moze dopiero na wiosnę.
                    • mama_wojtusia2 Re: sprzątanie 07.12.07, 09:14
                      sprzątanie.
                      U nas Ala sprząta. czasem ma gorsze dni, ale WOjtek ja szybko stawia
                      do pionu mówiąć, że zaraz mama wszystko wyrzuci smile)
                      Magdek, bądź konsekwentna. Zrobisz tak jeszcze raz czy dwa i Asia
                      wyciągnie wnioski. Wojtek był strasznie zawzięty i nie chciał
                      sprzątać. Za któryms razem jak zobaczył, że zabawek ubywa a nie
                      przybywa to się zreflektował. Na początku zbierałam do wora
                      te zabawki, które były zepsute. I je faktycznie wyrzucałam do kosza.
                      Te lepsze jak juz się znalazły w worku to potem podrzucałam,
                      bo żal mi było wyrzucić smile
                      A Krzyś jest dobry smile)

                      Orientacja seksualna wink
                      Grzes się szybko zdecydował smile WOjtek woli dziewczynki, ale
                      w moim stroju kąpielowym też lubi popływac w wannie smile) Ostatnio się
                      z nimi kąpałam i założyłam strój, bo Wojtek się gapi. Potem wyszłam
                      z Alą a WOjtek chciał jeszcze posiedziec i powiedział, żeby zostawić
                      strój to on go wykręci. Po chwili weszłam do łazienki a WOjtek
                      wylegiwał się ubrany w mój strój smile)

                      Mikołaj.
                      Radochy było sporo. Dla Ali najwazniejsze słodycze. Wojtek dodatkowo
                      dostał książeczkę o swoim FIdusiu. To jego ukochany pluszak. DOstał
                      go już w szpitalu. Książeczkę pisałam sama. Zrobiliśmy obrazki.
                      WOjtek ma je pokolorować. Póki co jest zachwycony.
                  • nikakuba Re: sprzątanie 28.12.07, 15:57
                    Kuba w takich przypadkach siada na krześle i mówi że jest
                    szefem....
    • mama_wojtusia2 a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 09:32
      Poszłaj z WOjtkiem do lekarza w sprawie nocnego siusiania.
      Zapłaciliśmy 120 zł.... Byliśmy umówieni na 18.45 ale weszliśmy
      o 20.40. Uwielbiam to. DObrze, że przyjechał Jarek i zabrał
      Alę. Gdbyby nie to, to bym musiła stamtąd wiać, bo bym z nimi
      zwariowała (trochę hałasu skubańce robią).
      Pani posłuchała o co chodzi. Kazała zrobić badania moczu i krwi
      wykluczające pewne choroby. Ale powiedziała, że raczej nic nie
      znajdą, bo jemu pewnie nic nie jest. Problem tkwi w ... złym
      sposobie siusiania! Wojtek wyciąga pisiorka z majtek i tak
      siusia. Czyli sika pod górkę (wbrew naturze). A potem przytrzaskuje
      go gumką od majtek. Ma ściągać spodnie i majtki poniżej dupki
      i sikać tak aby siusiaczek nie był ustawiony w górę (ma być
      w dół albo prosto). Tłumaczyła mi dlaczego tak ma być, ale
      rozwodzić sie juz nie będę na ten temat smile Jedne dzieci mają
      problemy z powodu złego siusiania a drugie nie. Wojtek nie jest
      wyjątkiem. Powiedziała oczywiście, że dzieci za długo chodzą
      w pieluchach i to też je sporo opóźnia. Jeżeli WOjtek nie nauczy
      się porządnie sikać to będzie potem sikał w dzień, mocz będzie
      sie cofał do nerek a potem to już tylko same kłopoty. Musimy
      go pilnować. Pani w przedszkolu bedzie mu przypominała o porządnym
      siusianiu...
      Dziewczynki mają ściagac majtki do kostek i siadac szeroko na
      kibelku. Nogi nie mogą być złączone, bo to też zakłóca oddawanie
      moczu.
      Kurcze, że nikt mi wcześniej nie powiedział, że złe siusianie może
      mieć związek z nocnym moczeniem!
      WOjtuś długo sikał w nocy, bo u niego pewne procesy przebiegały
      wolniej. Przestał sikać w grudniu 2006. I był spokój do początku
      wakacji. Potem było coraz gorzej. Od miesiąca może zdarzyły się
      dwie suche noce... I jak sobie przypominam to on właśnie w okolicach
      maja nauczył się tak sikać (kolega mu pokazał).
      Niezłe co?
      • mamkube Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 11:43
        niezłesmile
        Kuba też siusia tak że nie ściaga całych majtek tylko wystawia co
        tzreba. I przygniata sobie, wiele razy mu mówilismy, ale nie miał
        jakiś problemów widzisz. Teraz kupuje mu bokserki tylko bo mają
        luźniejsze gumeczki i nie są takie obcisłe, tylk ociagle poprawia
        małegowink
        • magdek2 Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 15:12
          no my nie mamy dylematów z nogami bo w dalszym ciągu odmawia
          współpracy nocnikowej, jak już kiedys robiła to miała szeroko bo
          kontrolowała to co wypływa, a teraz jak już usiądzie to siedzi,
          siedzi i nic... ile się nagimnastykowaliśmy żeby nałapać do tego
          sterylnego pojemniczka...
          a ten Fiduś to rozumiem wymyślony ? u nas Ipuś (czyli Hipuś)
          przegrywa ostatnio z tygryskiem, którego ostatnio dostała, tygrysek
          chodzi z nami wszędzie i śpi z Asią i to on dostępuje zaszczytu
          bycia gryzionym w przypływie uczuć mojej córki, Ipuś ma już
          wygryzioną dziurkę na głowie - od czułości rzecz jasna, zobaczymy
          czy tygrysek podzieli ten los...
          moze uda mi się zmienic miejsce pracy od września, oby, teraz myślę
          tylko o tym wink, i wtedy wypaliłby pomysł z przedszkolem na drugim
          końcu miasta bo pracowałabym w tym rejonie, ale nie wiem czy się to
          wszystko uda tak jak sobie planuję smile zobaczymy
          wczoraj byłyśmy w Manufakturze (Mikołajek jakoś bardzo nie
          obchodzimy), Asia została przyozdobiona farbami na buzi co baaardzo
          jej się nie spodobało i zaraz trzeba było wszystko zmyć, dostała
          balona a potem wytargowała drugiego "dla mamy", do Mikołaja wcale
          nie chciała podejść, twierdziła, że jest brzydki... za to dobrała
          się do makiet prezentów w KappAhl, myslałam ze nas zaraz wyrzucą smile
          • mamkube Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 08.12.07, 10:43
            My byliśmy a Ikei na Mikołaju,Asia średnio zintersowana, tzn dziwnie
            na niego patrzyławink do zdjęcia na kolanach nie chciała usiaść.
            Kuba wogóle nie chciał z nim "gadać"
            A ja wczoraj byłam na koncercie 1,2,3 - Piosenki Młynarskiego, jakoś
            mnie te klimaty średnio leżą ale fajnie było wyjść z domkuwink
            Wogóle to mnie nosi.....chce zrobic wreszcie prawo jazdy i iśc do
            pracy, mam dosć niewdzecznego męza.
        • mama_wojtusia2 Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 17:35
          Gatki powinny byc luźne. Tylko, że w czasie siusiania Wojtek
          sobie przytrzaskuje siusiaka gumką.
          Ja mu chyba klamerkę założę na ptaszka smile
          • edi77 Re: a teraz wam koary opadną (jak mi wczoraj) 07.12.07, 23:36
            Dzieki Marzenko za ta instrukcje sikaniasmile MAti tez robi tak jak
            Wojtek. Przydalaby mi sie jeszcze instrukcja jak nauczyc dziecko
            robienia kupki na kibelek a nie w majtki...
    • mama_wojtusia2 co tak cicho? 10.12.07, 17:19
      Mam tyle prasowania, że drzwi zamknęłam aby na to nie
      patrzeć. A tak mi się prasowac nie chce sad(((

      Grochalcia i jak badania??

      Alka się nauczyła zapinać guziki (te większe). Odpinanie
      zostało dawno opanowane. Natomiast jest zupełnie na bakier
      z rozróżnianiem kolorów... Gdyby miała tym zarabiac na życie
      to by głodna chodziła smile))
      • mamkube Re: co tak cicho? 10.12.07, 18:05
        ja też mam prasowania i sprzatania...i mi sie nie chce. Dzis miałam
        goscia cały dzień, kolezankę z liceum - dzieki naszej-klasiesmile Nie
        wiem czy sie bawicie na tym portalu, ale ja ostatnio taksmile
        A ja sie szykuje do wyjazdu, na swieta jedziemy chyba nad morze,
        sama nie wiem czy mi sie chce.
        • mamkube Re: co tak cicho? 10.12.07, 22:32
          melduję ze wyprasowałam dzisiejszą partiesmile Jutro pewnie kolejna
          jak pranie wyschnie i nastepne puszczam....taka dola prasowanie w
          kółowink
          A co tu tak cicho????? Prosimy się odzywac
          • magdek2 Re: co tak cicho? 10.12.07, 23:26
            a ja wyprasowałam tylko to co musiałam smile
            dzisiaj byłam z Asią na pobraniu krwi (w kierunku boreliozy) i
            zrobiła taka histerię, że po 15 minutach to ja miałam już tylko
            ochotę zapaść się pod ziemię, bo chyba pół szpitala ją słyszało...
            aż boję się mysleć co będzie u okulisty sad
            • mama_wojtusia2 Re: co tak cicho? 11.12.07, 10:19
              Wojtek się zawsze awanturował przy pobraniu krwi. Za którymś razem
              się wkurzyłam i poprosiłam ciocię, żeby przyjechała do ośrodka
              i mi pomogła go trzymać. A ten mały padalec nawet nie pisnął. I
              jeszcze wszystkie pielęgniarki go chwaliły, że on taki dzielny...
              Hi hi smile
              • mamkube Re: co tak cicho? 11.12.07, 14:46
                no ja mam problem z głowy z pobieraniem bo mam teściową laborantkewink
                • annka12 Re: co tak cicho? 12.12.07, 19:47
                  Witajcie dziewczyny
                  Po dluzszej przerwie meldujemy sie ponownie tym razem juz jestesmy
                  na obczyznie i pomalu (to raczej dotyczy mnie niz Louise) sie
                  dostosowujemy. Louisa juz chodzi na zajecia pre-school cos w rodzaju
                  przedszkola ale tylko 3 godz dziennie i na razie Louisa chodzi tylko
                  2 razy w tygodniu. Buntuje sie troche bo chce zebym ja z nia
                  zostawalasmile
                  Ja ciagle sie rozpakowuje a raczej przenosze rzeczy z jednego
                  miejsca na drugie i chyba mi mebli brakuje heheheh
                  Poczytuje pomalu nasz watek zeby byc na biezaco bo ostatnio malo
                  czasu mialam na wszystko. Wrzucilam kilka zdjec na marcepany
                  dzisiaj, jakims cudownym sposobem udalo mi sie zapamietac login i
                  haslo heheheheh
                  Pozdrawiamy wszystkich serdecznie
                  • mamkube Re: co tak cicho? 13.12.07, 22:04
                    Ania witamysmile
                  • mamkube Ania śliczne fotki:-) 13.12.07, 22:07
                    Luisa super wyglada i choinka...zazdroszczę, ja jadę kupic w sobotę.
                    W tym roku też wczesniej ją ubierzemy.
                    Mielismy nad morze jechać ale Kuba ma anginesad
    • grochalcia miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 07:28
      to juz wiem czemu dzidzia umarla..zasniad groniasty, czyli nowotwor łozyska,
      przypadek 1:1000 super....teraz jestem pod opieka onkologhii w kielcach, musza
      sprawdzac, czy beta spada i czy dziadostwo nie bedzie rozwijac sie we mnie...Boze...
      zakladamy wersje optymistyczna, ze nie bedzie....wtedy kolo wakacji podchodze do
      kolejnej proby ciazy..

      wersja pesymistyczna-beta nie bedzie spadac-czeka mnie chemia, ale podobno
      cholerstwo jest w 100 procentach uleczalne....
      • mama_wojtusia2 Re: miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 09:21
        Jak dobrze, że wiesz co się dzieje. I dobrze, że w porę.
        Przesyłamy dużo całusków i ściskamy mocno! Jakbyś czegoś potrzebowała
        to pisz.
        Wakacje są już niedługo i wtedy się uda smile Innej możliwości
        nie widzę.
        • magdek2 Re: miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 09:51
          nie martw się na zapas, czasem tak jest, wiem, że łatwo się gada,
          ale trzymj się, nastawienie wewnętrzne jest bardzo ważne smile
          • olusia_a sciskam mocno 13.12.07, 20:02
            dobrze ze wiadomo co to było

            co nas nie zabije to nas wzmocni
          • mamkube magdek a jak wyniki?? 13.12.07, 22:12
            z krwi, kiedy bedziesz miała??? Wstrętan ta bolerioza...trzymam
            kciuki
            • magdek2 Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 15:03
              w poniedziałek smile mam nadzieję, że nic nie będzie bo w końcu nad
              morzem bolerioza sporadycznie się zdarza
              Asia ma już dwie piątki, na górze wylazła dzisiaj w nocy, trochę się
              wybudzała...
              a teraz walczę ze sobą smile idę w poniedziałek na hormony i chyba już
              chcę żeby w końcu coś się wyjaśniło...
              u mnie dzisiaj zaczął padać snieżek... ale taki smieszny jak
              styropian heheh, tyle, że lekko ślisko się zrobiło
              • annka12 Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 18:14
                Mam jeszcze chwile przed zrobieniem obiadu do konca Szanowny wraca do domu ok
                18-19 smile
                Kasia trzymaj sie mocno i tak jak juz dziewczyny powiedzialy najwazniejsze ze
                znana jest przyczyna problemow i to ze wiadomo jak leczyc i co robic w
                przyszlosci. odpoczywaj i regeneruj sily. Niedlugo zaczyna sie nowy rok to na
                pewno przyniesie nowe radosci i nadzieje.
                Louisa dzisiaj sama zostala w swojej @szkole@ panie mowily mi ze w ciagu dnia
                poplakiwala troche ale to dzielna dziewczynka i swietnie sobie radzi. Strasznie
                dumna jestem z niej.
                Edyta do swiat jeszcze troche to moze Kuba wydobrzeje i pojedziecie. Louisa
                kaszle i leje jej sie z nosa juz drugi tydzien. Bylam z nia tydzien temu u
                lekarza jak miala temperature w nocy i wymiotowala. Jakiez bylo moje zdziwienie
                kiedy pani doktor oznajmila ze to zwykle przeziebienie i mam jej dawac
                paracetamol jak bedzie goraczkowac i to wszystko. poskarzylam sie szanownemu ze
                olewaja nas a on ze to normalne i zawsze tak bylo. Mam isc znowu jak bedzie
                orzej. Nie jest gorzej tylko tak samo mniej wiecej wiec nie ide , bo znowu
                bedzie sie na mnie gapic jak na wariata. Daje jej syrop z cebuli smaruje
                pulmexem i takie tam domowe leczenie z recznikami na kaloryferachsmile
                Ughhh teraz pamietam jak dziewczyny z Irlandii mowilo jak tam jest z lekarzami.
                Tutaj jest tak samosmile W polsce wrocilabym z reklamowka lekarstw ale tu leki dla
                dzieci sa za darmo wiec -nie szafuja lekami bo ktos musi za to placic. Badz tu
                madry w Polsce wydawalam majatek na paramedyki a tu lecza niczym hehehehe
                Louisa zwariowala na punkcie nowej bajki @In the night garden@ Cos w rodzaju
                telebubbies , ci sami producenci czyli ciagle w kolo to samo a ona jak
                zaczarowana czeka na to przed pojsciem spac. Mamy problem rozwiazany z mikolajem
                bo wszystko zwiazane z ta bajka bedzie przez nia uwielbiane heheheh
                Jak przygotowania przed swietami? Ja zrobilam maslane ciasteczka wedlug przepisu
                ktory tu u nas krazyl -na swieta. dzisiaj schowalam resztki bo musimy wziac na
                przyjecie swiateczne w playgroup a ciasteczka znikaja w szalonym tempie. Tak
                pomyslalam sobie ze ktos tu rok temu chwalil sie pierniczkami???? Macie przepis
                to moze chociaz pierniczki na swieta sie ostanasmile Ja na razie nie pracuje to moe
                piec ciasteczka heheheh
                Pozdrawiam wszystkich
                • magdek2 Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 19:20
                  a ja się chwaliłam smile znajdę i napiszę, też się zbieram i zbieram do
                  nich...
                • mamkube Re: magdek a jak wyniki?? 14.12.07, 22:03
                  hihi ...Ania jest tak że "u was" w anglii leczy sie w kółko
                  calpolemwink Juz dziewczyny na lutówka co są w Anglii własnie sie
                  mecza, myslą ze ich olewaja a oni nic nie dająsmile
                  Ania a ty gdzie dokłądnie jestes?? Napisz na priv jak coś, mam
                  koelżanki z forum lutowego w Anglii to mozę z jakaś sie zgadasz i
                  bedzie ci razniej...
                  Mam przepis od lutówek na pierniki:
                  Składniki:
                  1 kg maki
                  1 szkl. cukru
                  1 słoik miodu (250g)
                  1 kostka margaryny
                  oliwa (do smarowania blachy)
                  5 jaj
                  2 łyżki kakao
                  1 paczka przypraw do piernika (można i więcej, kto jak lubi) lub
                  cynamon, gałka, imbir i itp.
                  1 płaska łyżka sody
                  1 płaska łyżka amoniaku (lub proszku).
                  Cukier, miód, kakao, margarynę - rozpuścić i dodać przyprawy.
                  Połączyć z mąką. Dodać sodę i amoniak (lub proszek) rozpuszczone w
                  małej ilości wody. Jajka całe ubić z cukrem i dodać do masy. Dobrze
                  wyrobić i wstawić ciasto do lodówki, żeby sie schłodziło. Potem
                  rozwałkować (nie grubo) i wykrawać pierniczki. Kłaść na natłuszczoną
                  blachę i do piekarnika 180 stopni na 8-10 min.

                  SMACZNEGO smile

                  Podobno sa miekkie od razu, ja bede robić w poniedziałek.

                  A niestety i Kuba i Asia maja antybiotyk, nie ejdziemy nad morze,
                  mielismy jutro jechacsad
                  • annka12 Re: magdek a jak wyniki?? 15.12.07, 11:30
                    Ojej soda i proszek ...a jaka jest miedzy nimi roznica ze mnie taki "piekarz" ze
                    myslalam ze mozna stosowac je zamiennie. Magdek A moze twoj przepis jest jeszcze
                    latwiejszysmile
                    Edyta to daj sobie spokoj z tymi antybiotykami i lecz ich calpolemsmile
                    A tak naprawde to duzo zdrowka zycze zeby na swieta wszyscy byli zdrowi.
                    • mamkube Re: magdek a jak wyniki?? 15.12.07, 18:51
                      Ania nie mam pojecia z ta soda...ale chyba chodzi o to ze są miekkie
                      od razu...tak maupa mówiła...hmmmmmm
      • mamkube Re: miałam nowotwor ciąży... 13.12.07, 22:03
        widzisz...czasem własnie tak jest, że dzidziuś obumiera bo tak byłby
        chory, ja też tak sobie tłumaczyłam twoje poronienie ale nie
        chciałam pisac.
        Mam nadzieję ze wszystko dobrze sie skonczy Kasia!!!!!! I trzymam
        kciuki , narazie zajmij sie sobą a czas na maluszka przyjdzie.
        Przesyłam całuskismile
      • marynamaj Re: miałam nowotwor ciąży... 16.12.07, 19:38
        Grochalciu - nie miałam pojęcia, dziś Asik do mnie napisała, że
        miałaś zabieg. Brakuje mi słów a łzy same lecą. Mocno cię przytulam
        Kasiu
        • grochalcia Mariola.. 17.12.07, 07:48
          nie chcialam moim kochanym marcoweczkom psuc nastroju. wiedziala tylko olenka i
          frytka, bo jestem z nimi w stalym mailowym kontakcie.
          niech Ci nie leca łzy kochana, no cos Ty..mi juz przestaly leciec. teraz sobie
          tylko co tydzien jezdze na onkologie i modle sie, zeby beta ladnie
          spadala..pamietasz??? w lipcu latalysmy na bete i cieszylysmy sie-Ty z
          piecdziesieciu cos tam, ja z 46..a teraz mam 153 i zla jestem, bo chcialabym juz
          miec 1...matko, co za życie.
          a Ty grubasku jak sie czujesz????big_grinDDD
          • marynamaj Re: Mariola.. 17.12.07, 20:37
            Dość dobrze, brzuchol rośnie i coraz trudniej mi oddychać ale wyniki
            dobre. Ma być dziewczynka.
            Maciek przestał używać pieluch (wypadek się zdarza bardzo rzadko)
            ale mamy problem z kupą. Za nic na świecie nie chce robić na nocnik
            ani kubelek. Wstrzymuje ile może a potem robi w majtki. Biorę go na
            przeczekanie i tłumaczę, że tak się nie robi, ale zawsze widzę pańkę
            w jego oczach sad Jak Ty sobie poradziłaś z pieluchami?
            Kasiu - życzę Ci dużo zdrówka, coraz lepszych wyników badań i
            wytrwałości. Musi się udać. Cieszę się, że tchnie od Ciebie takim
            optymizmem. A płaczę bo mój charakter + hormony w ciąży = płacz gdy
            komuś dzieje się coś złego. Pozdrawiam
            • anna7777 Kasia 18.12.07, 00:08
              Przytulam Cie mocno, nawet nie wiem co napisac, tak bardzo mi przykro...trzymaj
              sie..teraz to juz musi byc tylko dobrze-zycze Ci szybkiego powrotu do zdrowia
              trzymaj sie kochana
              • grochalcia Re: Kasia 18.12.07, 00:47
                Aniula, mam nadzieje, ze dostalas maila...

                pewnie, ze bedzie dobrze!!!
                • anna7777 Re: Kasia 18.12.07, 18:39
                  Kasia, nic nie masad
            • anna7777 ciastolina 18.12.07, 00:11
              dziewczyny,mam swietny przepis na domowa ciastoline,ale nie mam pojecia co to
              jest po polsku cream of tarter i czy macie cos takiego w sklepach.
              Jak wie ktoras co to jest i chcecie przepis to dajcie znac,podziele sie
    • magdek2 pierniczki 16.12.07, 15:17
      ja dzisiaj upiekłam z podwójnej ilości składników, dla mniejszych
      obżartuszków od mojej rodzinki podaję przepis na połowę tej ilości:
      500 gr mąki
      200 gram miodu (najlepiej pół na pół prawdziwy + sztuczny)
      łyżeczka sody oczyszczonej
      1 jajko
      opakowanie przyprawy do pierników (ja najlepiej lubię Kamis)
      125 gr margaryny
      100 gr cukru (ale moga być bez cukru jesli ktos woli mniej słodkie)

      do miodu dodajemy przyprawę i cukier, rozpuszczamy, mieszając, nie
      gotujemy, studzimy
      margarynę rozpuszczamy, studzimy
      mąkę przesiewamy razem z sodką na stolnicę, dodajemy ostudzony miód,
      tłuszcz, jajko, wyrabiamy ciasto, wałkujemy na około 3-4 mm
      grubości, wykrawamy to co chcemy i wstawiamy do nagrzanego
      piekarnika na około 10 minut,
      jak zdejmujemy to warto układac na równej powierzchni bo sa jeszcze
      ciepłe i odkształcaja się tak jak leżą, po ostygnięciu wkładam do
      plastikowego pojemniczka, przykrywam i czekamy (lub nie) az skruszeją
    • mama_wojtusia2 idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 16:48
      od 2 stycznia i nie może się doczekać. I o dziwo Wojtek się
      cieszy, że Ala będzie w jego przedszkolu.
      A najbardziej to cieszę się ja smile))
      • mamkube Re: idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 18:14
        nie no Marzenka....nie mozę tak być??? Co ty będziesz w domu robić??
        Ja też chce....
        A tak serio to chyba 3 ???
        • mama_wojtusia2 Re: idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 20:27
          będę leżeć sobie całymi dniami i pisac Ci smsy, że bardzo się
          nudzę i jest mi z tym dobrze :p

          A tak poważnie to poprojektuje troche. A trzecie jak sie zrobi to
          będzie, ale samo się nie zrobi więc nie będzie. Mirena dobrze
          działa smile)
          • mamkube Re: idzie Alusia do przedszkolusia :) 18.12.07, 20:34
            projektuj projektuj...smile
            A smsy pisz!!!
    • mama_wojtusia2 Wesołych Świąt! 18.12.07, 17:54
      wielkich prezentów, grzecznych dzieci i mężów smile)

      Jutro komputer idzie się modernizować i do świąt go nie będzie sad((

    • magdek2 wyniki 19.12.07, 10:35
      bolerioza - wynik ujemny
      Asia na tyle nas zmanipulowała, że kupujemy choinkę... zawsze
      ubierałam tylko na tarasie i z głowy, lampki można było nawet
      ściągnąc na Wielkanoc bo nie było widać z daleka wink, ale teraz już
      nam nie odpuściła... w z wiązku z tym czeka mnie małe przemeblowanie
      w pokoju ze względu na choinkę...
      • mamkube Re: wyniki 19.12.07, 11:24
        to dobrze z tymi wynikamismile
        Ja juz choinkę mam i ubraną nawet...hihi. Fotki na gamailusmile Wasze
        Magdek juz widziałam...
        • annka12 Re: wyniki 19.12.07, 13:47
          Nasza choinka juz ponad tydzien stoi ale szczesliwie nic sie nie sypie , chyba
          jakos to teraz konserwuja specjalnie ze igly nie spadajasmile U nas chorowania ciag
          dalszy takoz samo ciag dalszy leczenia calpolem plus duzo picia :coca cola soki
          do rozcienczania i kakao (zeby dostarczyc kalorii )Fajna terapia. Bylismy znowu
          u lekarza po tym jak Louisa w nocy osiagnela 40,3 a ja dostalam histerii. No ale
          zadnego antybiotyku znowu tylko jak powiedzialam calpol plus coca cola. Lulka
          jak nidgy lezy na sofie i drzemie, nawet bajek nie chce ogladac.
          Wrzucilam kilka zdjec Lulki w jej nowej sukience. W niedziele bylismy na
          zakupach, Lulka dostala sukienke i miala ochote pojsc w niej do lozka spac heheheh
          Edyta twoje fotki juz widzialam, sliczne drzewkosmile
          madgek zaraz pojde poogladac i inne nowe jak dolaczylyscie cos.
          Pozdrawiam
          • annka12 Re: wyniki 19.12.07, 13:51
            Edyta a te ciasteczka to pierniczki????
            • magdek2 Re: wyniki 19.12.07, 14:43
              no ja z choinką w tle tez zrobię, jak już będzie smile
              u mnie też pierniczkowe fotki
              • mamkube Re: wyniki 19.12.07, 16:29
                oliwia.x to chyba wasz debiut zdjeciowy bo was wogóle nie pamietam;-
                ) - super pannica
                I to spotkanie z agalubą...hihi...
                Ania Lulka sie super prezentuje w suknismile Ja też kupiłam Asia na
                specjal okaze srebrną...fotki porobie to podesle potem...ale nam
                gwiazdki rosną...<łezka w oku>
                • magdek2 Re: wyniki 19.12.07, 18:29
                  no to ja poszłam w zaparte i zrobiłam z całego kilograma na raz, nie
                  przepadam za robieniem ciastek... więc wolałam zrobić do końca smile
                  wolę ciasta, a w niedzielę robię makowce i marcepana, może w porywie
                  babeczki orzechowe... kto wie...
                  • mamkube Re: wyniki 19.12.07, 18:47
                    Magdek ale ja miałam goraczke i robiłam je juz na siłe bo mi dzieci
                    truły...wiec maja ,ale juz połowe zjedli wiec w sam raz na weeknd
                    drugi raz a jak nie to po swietach...hihihi
                    • magdek2 Re: wyniki 19.12.07, 18:55
                      hej no przecież ja sobie tak gadam...
                      a ja naprawdę nie przepadam za wykrawaniem takich ciastek, i wiem,
                      że jak odłożę to już nie zrobię potem, z lenistwa zwyczajnego..
                      • mamkube Re: wyniki 19.12.07, 20:57
                        no własnie podejrzewam że ze mna bedzie podobniewink
                        • oliwia.x Re: 20.12.07, 12:10
                          edyta kiedys cos tam wklejalam. teraz siedze w domu bo jestem chora,
                          ledwie zyje a co gorsza antybiotyk jakos nie dziala, wiec
                          postanowilam cos wkleic i poogladac inne dzieciaczki. Jak juz sie
                          zabralam to stwierdzilam, ze w ogole nie mam aktulanych zdjec
                          paulinki wiec musze to nadrobic w swieta i wtedy cos wkleje.
                          czy wasze dzieci tez was wykanczaja zabawa? moja paulinka wymaga od
                          nas zeby bawic sie z nia np zamkiem czy klockami buduje domek a
                          potem musimy godzinami bawic sie jakismis ludzikami. na sama mysl o
                          zabawie w przedszkole jest mi juz niedobrze. wkolko ten sam
                          scenariusz. wylacza nam telewizor jak ogladamy i mowi .IDZIEMY SIE
                          BAWIC. no masakra. pewnego dnia moj maz stwierdzil ze trzeba jej
                          dorobic rodzenstwo bo dlugo tak nie pociagniemy. pozdrawiam was
                          serdecznie aga
                          • magdek2 Re: 20.12.07, 12:35
                            heheh, u nas podobnie, a w dodatku moja od kilku dni zachowuje się
                            jak dziecko - cyborg wink ja padam ona nie smile już nawet mój mąz
                            kapituluje... ostatnio o 18 30 spytał: "a która godzina?" z nadzieją
                            że już 19 i niedługo kąpiel, a był z nią godzinkę...
                            Asia ciągle odgrywa zakupy, czyli bawimy się non stop w sklep, jak
                            czytamy to przez bite 1,5 godziny... czyli wszystko na maksa, lego
                            bawi się tylko z tatą ufff bo mówi że ja xle buduję, i dobrze,
                            pasuje mi to, dzisiaj ze mną "sprząta" co wychodzi róznie, teraz
                            akurat mamy małą przewrwę bo już się zmęczyłam tymi wspólnymi
                            porządkami smile Asia ogląda Kubusia Puchatka w celu zatrzymania jej w
                            jednym miejscu na pół godziny, mało to pedagogiczne, ale czasami już
                            nie mogę..., druga ulubiona zabawa to śpiewanie i granie na
                            instrumentach - chwilami żałuję, że zakupiłam ten zestawik smile))
                            tańczenie też jest na topie... ogólnie to cały czas cos robi i chce
                            żeby z nią się bawić, ma przebłyski zabawy solo ale wtedy coś
                            zazwyczaj psoci, kiedys bawiła się przez godzinkę sama, zagladałam
                            do niej, ale za każdym razem "czytała" więc wracałam do kuchni, jak
                            potem się okazało wymalowała swoje ręce i całe ściany w pokoju
                            mazakami...
                            • mamkube Re: 20.12.07, 13:30
                              mam podobnie, mimo że jest Asia i ma brata to czasem chca zebym z
                              nimi siedziała, a ja mam ich dosc momentami, szczególnie teraz kiedy
                              są chorzy i siedzimy w domu a im sie nudzi. I niestety bajka u nas
                              to podstawa jak choc chce na chwile zmrużyć okosmile
                              Dziś pojechałam do bankomatu i nie chcieli wysiaść z
                              taksówki...aaaaaaaaaa jak sie wściekłam, bo oni chcieli gdzieś
                              jechać. A ja nie miałam nawet z kim ich zostawić na te 15 minut do
                              bankomatu a musiałam paczki wysłac. Teraz na szczęscie ładnie sie
                              bawią a ja siadłam na 5 minut do kompa, ale obiecąłam im bajke o
                              Bożym Narodzeniu jak bedą grzecznismile
                              Ja też porobie świateczne fotki to wkleję, bedziemy mieć światecznie
                              na zdjeciachsmile
                              • annka12 Życzenia 23.12.07, 13:51
                                Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia dla naszych kochanych
                                Marcepanów i ich rodziców. Dużo zdrówka i radości a rodzicom pociechy i
                                cierpliwości.
                                Właśnie wyjeżdżamy na święta tak ze odezwiemy sie za jakiś czas.
                                Pozdrowieniasmile
                                • anfi74 Re: Życzenia 23.12.07, 16:18
                                  Ja też życzę wszystkim wspaniałych świąt w rodzinnej atmosferze,
                                  góry prezentów, pysznego jedzenia w nadmiarze i odpoczynku!

                                  Asekuruję się z tymi życzeniami, bo mam zamiar nadrobić zaległości
                                  forumowe wieczorami. Ostatnie miesiące dały mi popalić, teraz mam
                                  wolne do Nowego Roku i tylko ciuteczkę czasu muszę poświęcić na
                                  pracę. Zostaje mnóstwo czasu dla dzieci i dla siebie... Miłych
                                  przygotowań świątecznychsmile
                                  -
                                • mamkube Re: Życzenia 23.12.07, 21:08
                                  Przyłaczam sie do Zyczensmile
                                  Wesołych i Radosnych Świat!!
                                  • magdek2 Re: Życzenia 24.12.07, 00:33
                                    niczym niezmąconego uśmiechu naszych Szkrabów
                                    spokoju, spokoju, spokoju
                                    odpoczynku, odpoczynku, odpoczynku
                                    prezentów, prezentów, prezentów wink


                                    ps. siedzę i piekę makowce, ciasta sztuk 4 pt.marcepany smile już
                                    upiekłam, dzisiaj to mi chyba zejdzie do 2 lub 3...
                                    • anfi74 sałatka Grochalci z zupek chińskich 24.12.07, 00:48
                                      za chiny smile nie wiem, gdzie mam przepis, a mamy straszną ochotę na
                                      nią... poproszę o namiary!!!

                                      Pamiętam dwa filety, kukurydzę, majonez i chyba jeszcze czerwona
                                      fasola była; coś jeszcze?

                                      Padłabym na pysk, ale mam maseczkę smile))
                                      • agaluba Re: sałatka Grochalci z zupek chińskich 25.12.07, 18:09
                                        w sałatce nie pomogę wink ale WESOŁYCH SWIĄT wszytskim marcepanom
                                        życzę,
                                        Krzyś z Rodzicami..
                                        b. męczące te święta - najpierw gotowanie - i pieczenie i gotowanie
                                        i krojenie, a potem jedzenie - już sama nie wiem, czym bardziej sie
                                        zmęczyłam wink)

                                        Świateczne usciski!
                                    • nikakuba Re: Życzenia 28.12.07, 16:16
                                      Spóźnione ale szczera życzenia świąteczne i noworoczne
                                      • margalin Re: Życzenia 31.12.07, 02:15
                                        Wszystkim Mamusiom,Marcepanom i Reszcie życzę szampańskiej Nocy Sylwestrowej i
                                        cudownego 2008 roku, pełnego spełnionych marzeń, ogromnych radości, mnóstwa
                                        rewelacyjnych pomysłów, sił i środków by je zrealizować oraz zdrowia, zdrowia i
                                        jeszcze raz zdrowia.

                                        Pozdrawiam!
                                        Marta z rodzinką.

                • magdek2 debiut :) 19.12.07, 18:32
                  oj chyba tak smile ja też wcześniej nie widziałam smilesuper a jakie ma
                  fajne kitki, ach żeby tak moja Asia pozwoliła sobie zapiąc i
                  zahodować włosy...
            • mamkube Re: wyniki 19.12.07, 16:24
              tak pierniczki, są miekkie spokojnie mozna spokojnie od razu jeść,
              ale bardzo dużo z tego kg, zamroziłam połowe ciasta i zrobimy w
              weeked drug raz bo nie miałam już siły..wink
    • magdek2 Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 02.01.08, 17:18
      wszystkiego dobrego w Nowym Roku smile

      siedzę oklapnięta jakaś... chyba dokucza mi siedzenie w domu, albo
      pogoda albo sama nie wiem co... albo się przejadłam smile))
      • monikadk Re: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część VI**** 03.01.08, 17:12

        My ze spoznionymi zyczeniami.
        Te swieta mialy byc dobrze zaplanowane ale juz przed nimi przestalam
        sie wyrabiac. I jak juz myslalam ze choc w Wigilie znajde chwile dla
        siebie i na maile to Klatwa Swiateczna znow zaatakowala (cos, co sie
        przypielo do mojej rodziny i bez podla zabawia sie namiw kazda
        wiglilie). Otoz tym razem, kiedy myslalam ze to w tym roku bedzie u
        rodzicow, bo u nas nie bardzo mialo sie co stac, Grzesiek walna w
        futryne na tyle nieszczesliwie ze w wystajacy metalowy kawalek od
        zamka. Krew polala sie okrotnie.
        W rekach po lokcie w mace (bo wlasnie kleilam uszka) i fartuchem na
        szyi, zostawilam gosci z reszta roboty i pognalam na ostry dyzor. Na
        szczescie nic powaznego sie nie stalo ale wigilie przesiedzielismy w
        szpitalu.
        Reszta wolnego tez pracowita. Wizyty u nas i u znajomych.
        Przywozenie i wywozenie na lotnisko. Latanie za meblami bo
        wyprzedaze. Wprowadzanie Dziadkow w nowe trasy wycieczkowe z
        Grzesiem.
        Milo jest wiec znow pobyczyc sie w pracysmile
        A Grzes to mi ostatnio mowi rzeczy w stylu:
        ~Mamusiu, jak ty dzisiaj slicznie wygladasz
        ~Ladne masz wloski
        ~Kocham cie strasznie
        ... chyba niezly bajerant mi rosnie. Cwiczy juz na Mamusismile
        Wszystkiego najlepszego w Nowym ROku. Zycze wam wielkich postanowien
        i realizacji ich w 150 %.
        Monika
        • anfi74 Re: może się uda... 04.01.08, 17:36
          napisać kilka słówsmile

          Wspaniałego Nowego Roku, rzecz jasna lepszego od poprzednika smile
          Moim mocnym postanowieniem jest niezmiennie: zwolnić tempo!

          Doczekałam się... moge to w końcu napisać: Bartuś zaczyna mówić!!!
          Nie są to pełne polotu wypowiedzi, ale ciągle coś nowego się
          pojawia. Dzisiaj pochwaliłam się logopedce, u której byliśmy, że
          Bartuś powtarza alfabet za Natalią, a ona mi z grubej rury, żebym
          zaczęła chodzić do niej na naukę czytania! Najpierw się zdziwiłam,
          a potem przypomniał mi się Grześ Moniki rozpoznający literki już
          rok temu smile.

          Pieluchy używamy tylko na noc, sam opanował sztukę siusiania na
          sedes "na siedząco" i uwielbia spuszczać wodę... czy trzeba, czy
          nie smile.

          Zakończyliśmy remont... tzn, nikt już się nie plącze po domu, ale
          jeszcze duzo przed nami. Marzenka podeślę zdjęcia kiedyś, to
          pomyślimy, co jeszcze można zrobić.

          Byłam na bardzo udanym Sylwestrze, Konrad wprawdzie chory był
          strasznie, ale dzielnie siedział przy stole i wysłuchiwał coraz
          bardziej bełkotliwych lamentów: "jaki ty biedny...na pewno nie
          wypijesz?" smile))
    • mama_wojtusia2 coś cichutko na naszym forum... 07.01.08, 11:23
      Ala poszła dzisiaj do przedszkola. Rano było ok. A co w ciągu
      dnia to się dowiem później smile
      Mam święty spokój! I to co robię cały dzien zrobiłam w ciągu godziny.
      Najbardziej podoba mi się to, że posprzątałam i nikt mi nie
      chodzi i niczego nie rozrzuca smile))

      Anfi przyślij zdjęcia, bo póki co mam czas smile))
      • mamkube Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 09:52
        no i jak dzis Marzenka???
        Moja Asia płacze bo też chce isć do przedszkola a nie ma miejsca,
        wczoraj jeszcze rozmawiałam z panią dyrektor i niestety....dopiero
        od września. Dziś znowu miałam płacz jak wychodzilismy od Kuby, bo
        ona chce zostać. Szkoda ze nie moze iść....Chyba i ja juz dojrzałam
        żeby ja tam zostawićwink
        • mama_wojtusia2 Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 13:03
          Wczoraj w przedszkolu było wszystko dobrze. Dzisiaj rano wstała
          i się ubrała, bo idzie do przedszkola smile Zobaczymy jak długo będzie
          tak chętnie chodziła... powiedziała mi, że przy stoliku siedzi
          z Marcinem i dziewczynka co ma na imię "nie pamiętam" smile

          A ja kupiłam gazetę i wysyłam CV. Może znajdę coś ciekawego smile
          • mamkube Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 13:38
            no ładnie...jednak sie skuisz na prace???
            Mnie chyba też nie pozostanie nic innego...
            • mama_wojtusia2 Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 16:15
              możesz bawić się w allegro dopóki nie nadejdzie czas płacenia
              wyższego ZUSu. Wtedy już nic nie zarobisz...

              Zadzwoniła Pani z przedszkola i powiedziała, że Ala płacze
              i ja boli brzuch. Zabrałam ją do domu i zwymiotowała... Wojtek
              wymiotował w sobotę. Uwielbiam te wszystkie grypy żołądkowe itp...

              A ja to generalnie chce pracował w domu, ale jak znajdę coś ciekawego
              to idę do pracy. Musze odsapnąć. A w domu zawsze cos jest do roboty...
              • monikadk Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 18:20
                Ile teraz kosztuje przedszkole w Polsce?
                MOnika
          • mamkube Re: coś cichutko na naszym forum... 09.01.08, 10:35
            właśnie w tym miesiącu musze dołozyć do firmy;-( Ale przez to ze
            wojażuje ciagle i nie chce mi sie latać za towarem...Ale sama nie
            wiem czy mi sie chce pracowac czy nie...bo własnie - w domu zawsze
            coś jest do zrobienia.

            Ja za przedszkole płace 200 zł z korekcyjną i angielskim, ale to
            jest zwykłe przedszkole państwowe ale bardzo fajne, ale warunkami
            umywa sie do prywatnychsad
        • monikadk Re: coś cichutko na naszym forum... 08.01.08, 16:23
          Oj jak ja bym mojego poslala do przedszkola ale tutaj to kosztuje
          fortune. MUsze najpierw zmienic prace albo dostac podwyzke. Ale
          najpierw urodze i macierzynski. Chcailabym zostac w domu tak dlugo
          jak z Grzesiem ale nie wydolimy finansowo. Do dupy to wszystko jest.

          A z malej mi chyba niezle ziolko rosnie. Jest o wiele bardziej
          ruchliwa niz Grezs. Niezle kopie i dlaczego w nocy?
          Dalej nie wiemy jak jej dac na imie.

          Ale dzis pogoda. Maja byc wiatry do 130km/h.
          Kupilismy wreszcie kanape wiec mamy choc jeden mebel w living
          roomiesmile

          MOnika
          • mama_wojtusia2 Re: coś cichutko na naszym forum... 09.01.08, 17:21
            Imię Alusia smile)

            przedszkole WOjtka 350 (w tym korektywa, rytmika, angielski
            i judo).

            Lecę na Wojtkowe karate...
            • magdek2 Re: coś cichutko na naszym forum... 10.01.08, 15:20
              a Asia od września musi iść do przedszkola a upatrzone jest hektar
              od nassad i gdybym miała ją dowozić i zdążyć do pracy to nie wiem o
              której musiałybyśmy wyjechać, bo to drugi koniec miasta i trasa
              bardzo oblegana zwłaszcza rano, a ja jednak stawiam na prywatne

              a ta uderzona jedynka coraz bardziej ciemnieje... zobaczymy co powie
              dentystka
              jakaś niemoc mnie trzyma od świąt...
              • monikadk co na wysypke? 15.01.08, 12:36
                Dziewczyny, pamietacie moze co mozna brac na uczulenie w ciazy.
                Dostalam jaiejs wysypki na dekolcie i brzuchu i swedzi jak cholercia.
                Mozna wapno?
                MOnika
                • monikadk Marazm zimowy 15.01.08, 14:32
                  To chyba jakis maraz zimowy.
                  W pracy nuda, nic sie nie dzieje, znajomi, jak co zime, chetniej
                  siedza w domu niz sie spotykaja. Wystarczy tez popatrzec na nasze
                  forum. Pozasypialyscie NIedzwiedzicesmile
                  Ja w ten wekend mam znowu wymiane warty w domu. Wylatuje moja Mama a
                  przylatuja Tescie. Ostatnio moje dzieko ma w zwiazku z tym dozo
                  zmian ale moze to i lepiej.
                  Zabralam go w niedziele do jednego z tych placy zabaw dla dzieci pod
                  dachem. Po wejsciu powiedzial ze on chce do domu. POtem mu sie nie
                  dziwilam. Halas okropny, dzieciaki lataja z wypiekami i obledem w
                  oczach, sama sie przestraszylam. NO to przynajmniej jeden wydatek z
                  glowy. Alez to moje dziecko ustatkowane.
                  Monika
                  • magdek2 Re: Marazm zimowy 15.01.08, 23:10
                    eeee tam, nie pozasypiały, może latają po wyprzedażach wink
                    ja osobiście czekam już na lato, występowanie temperatur poniżej 18
                    stopni uważam za nieprzyzwoite, przeżywam męki na spacerkach, ale
                    dzielnie daję dobry przykład, jak chwilę nie mówię do Aśki to mam
                    wrażenie, że dolne zęby przymarzają mi do górnych... a prawdziwej
                    zimy jeszcze nie było, co bedzi jak nadejdzie nie chcę mysleć, w
                    weekendy wypycham małżonka smile
                    • monikadk radio dla dzieci 16.01.08, 09:33
                      Nie wiem czy juz sie natknelyscie. Wczoraj sprawdzilam link do
                      strony babyradio.pl i jest super. Fajne piosenki dla dzieci.
                      Szczegolnie do spania. Poscilismy sobie z Krzyskiem i usnelismy jka
                      aniolkismile
                      Monika
                  • nikakuba Re: Marazm zimowy 16.01.08, 14:28
                    Kuba to właśnie z tych co latają z obłędem w oczach i wypiekami, ale potem jest
                    padnięty. My w tym czasie robimy zakupy. Kuba bardzo lubi takie wypady i
                    jeździmy (do Olsztyna) już od 1,5 roku.

                    Ostatnio byliśmy w teatrze lalkowym na przedstawieniu typowym dla młodszych
                    dzieci. Kuba mało nie wyszedł z siebie z emocji, ciągle krzyczał uważaj myszko -
                    rzecz była o myszce i kotku którzy się zaprzyjaźniają po serii gonitw. Na prawdę
                    fajna rozrywka dla maluchów. Ale bilety to musiałam rezerwować już 2 tygodnie
                    wcześniej, rozchodzą się w ekspresowym tempie. Sala mała ale dzieci mają lepszy
                    kontakt z aktorami.
    • magdek2 martwy ząbek i borowanie 17.01.08, 21:46
      może macie sprawdzone lub naet niesprawdzone pomysły jak to
      zrobić ???
      niestety górna jedynka jest jednak martwa od tego uderzenia w
      dziąsło, czeka nas borowanie i czyszczenie tego zęba, jak to zrobić
      żeby wytrzymała 10 minut z otwartą buzią ???

      dzisiaj byłby całkiem miły dzień - wybrałam się w końcu do
      kosmetyczki na 2-godzinne zabiegi smile mmmmmm ... jak było miło smile od
      razu mi lepiej, nawet chmury za oknem nie takie straszne
      • mama_wojtusia2 Re: martwy ząbek i borowanie 18.01.08, 11:54
        hmmm, nie mam pojęcia. Wojtek dostaje znieczulenie i siedzi. Ale
        on ma 6 lat a nie 3... A takie małe dziecko nic i tak nie zrozumie
        z tłumaczenia, że tak trzeba. U nas w przypadku Ali w różnych
        sytuacjach działa zasada małych kroczków i nagrody. Czyli np.
        najpierw idziemy do dentysty na oglądanie ząbka. Jak grzeczna to
        nagroda (tylko trzeba być ostrożnym aby się nie zagalopować i przez
        swoje "uparciostwo" nie sprowokowac dziecka do bycia niegrzecznym).
        Potem leciec po nagrodę. ITD.

        Tesciowa od dwóch tygodni jest w szpitalu. W poniedziałek
        miała operacje. Wczoraj byłam z jej siostrą posprzątac jej w domu.
        Jestem załamana!!!! Ona miała remont w lipcu a dom jest tak
        syfiasty, że nie udało się nam posprzątac nawet 1/10 tego syfu.
        Szok! Chyba to olejemy. Jak lubi to niech tak mieszka. Ja się
        tylko boję, że jej się jakis syf w tą ranę wda.

        Alusia chodzi zadowolona do przedszkola. I odpukać, ale jeszcze
        nie była chora!
        • mamkube Re: martwy ząbek i borowanie 18.01.08, 13:27
          Z Asią jeszcze nie byłam u dentysty, nie musimy narazie ale chce
          teraz przy okazji wizyty Kubusia wziaść też Asię zeby pani doktor
          obejrzała ząbki a Asia sie z nia "zaprzyjaźniła".
          Z Kubusiem nie miałam wiekszych problemów u dentysty, fakt nie miał
          dziur i próchnicy wiec w tym wieku nie bolało go nic, a poza tym
          moja koleżanka była prawie stomatologiem i sie nim zawsze fachowa
          zajmowała, ja mu wszystko wytłumaczyłam a ona siedział grzecznie i
          teraz jak sie okazało że pod małą plamką jest próchnica w dwóch
          ząbkach - siedział zadowolony na fotelu podczas borowania i nawet
          nie skrzywił sie. Mówi że delikatnie bolało ale dało sie wytrzymać.
          Mam nadzieje ze Asia bedzie miała podobnie.
          Wiem że jak dziecko bardzo krzyczy a jest 100% przekonanie rodziców
          że chcą zaleczyć ząbki w złym stanie to dają narkozę dziecku taką
          ogólną. A tak zostaje wam magdek chodzenie do stomatologa co dwa
          trzy dni i borowanie po troszku....ja bym tak zrobiła. Czasochłonne
          ale moze nie zrazisz dziecka, no chyba ze da sobie zrobić - bo to
          róznie bywa. Dzieci czasem zaskakują.
          • magdek2 Re: martwy ząbek i borowanie 18.01.08, 14:03
            próchnicy to Asia nie ma, teraz była 3 wizyta więc już się zapoznała
            z panią, chodzi tylko o ten feralny ząb w który uderzyła i zrobił
            się martwy przez to, na raty podobno tego nie można, chodzi o to
            żeby go otworzyć, wyczyścic i cos tam załozyć do srodka żeby zgorzel
            się nie zrobiła, ja nie podejrzewałam że przez głupi w sumie upadek
            ząb może się martwy zrobić... na razie wymysliłam że spróbuję jej
            myć teraz elektryczną szczotką zęby, zawsze to hałas i wrażenie
            podobne do wiertła, przynajmniej tak mi się wydaje...
            • anfi74 Hej :) 20.01.08, 22:30
              Ale marniutko nasz wątek się miewa. Ja tradycyjnie nie mam czasu,
              ale chyba nie wszystkie z nas?

              Magdek, syrop Dormicum jest podawany w niektórych dziecięcych
              gabinetach, Natalii raz leczyliśmy tak ząbki, otumania dziecko i
              powoduje niepamięć - Natalia pamiętała jedynie niebieskie
              światełko smile. Bartuś miał ozonowany ząbek - trwało to 40 sek. ale w
              tym przypadku to chyba nie pomoże. Jak wasze sprawy ze "strachami"?

              Marzenko, wyslę zdjęcia za tydzień, lecę do brata i biorę wszystkie
              zdjęcia, żeby spokojnie je przejrzeć i zrobić ten album
              Bartusiowi... trzeba aż do Dublina się wyrwać smile)).

              Monika, spotkamy się na kawkę w Dublinie, bo piwko raczej odpada ???

              Bartusiowi wychodzą ostatnie ząbki, ma katar, kaszel i totalny brak
              apetytu. Popołudniową drzemkę już zalicza bez pieluszki, na noc
              jeszcze się nie mogę odważyć. Rozrabiają z Natalią, jak szaloni.
              Zasypiają razem w dużym łóżku, Natalka ma ochotę juz spać, a Bartek
              ją zaczepia "Talia, Talia...hihihi" i juz po spaniu! I tak
              codziennie smile.

              Planujemy zlot nad morzem w tym roku?
              • monikadk Anfi 21.01.08, 13:58
                Ania, ale fajnie ze znowu bedziesz. Oczywiscie ze sie musimy
                zobaczyc.
                MAsz moj numer na komore?
                KOniecznie daj znac kiedy bedziesz.
                MOnika
                • anfi74 Re: Anfi 22.01.08, 09:52
                  Monika, będę tylko 5 dni, wylatuję 25 wieczorem, a 30 juz wracam.
                  Wyslij mi na gazetowy mail nr komórki, bo nie mam smile.
                  Do zobaczenia smile
                  • monikadk Re: Anfi 23.01.08, 13:51
                    Ania,
                    Pisze do ciebie na anfi74@gazeta.pl ale moje maile nie dochodza.
                    wyslij mi moze maila na gazetowego i sproboje na niego odpowiedziec,
                    moze tak pojdzie.
                    MOnika
            • marzena691 Re: martwy ząbek i borowanie 23.01.08, 15:56
              Oj, wspolczujemy Asi tego zabka, brrr ja sama sie boje.
              My jeszcze nie bylysmy z Sandra u dentysty, wiec nawet nie mam
              pomyslow i nie wyobrazam sobie co tu Ci doradzic...
              My myjemy zabki 2 razy dziennie i poki co (odpukac!) nie widze u
              niej problemow.
              Na ostatniej kontroli pediatra stwierdzil, ze zeby sa
              dobrze "szorowane"wink, ale i tak wczesniej czy pozniej nas to tez
              czekasad((

              Pozdrawiamy serdecznie,
              • nikakuba Re: martwy ząbek i borowanie 24.01.08, 22:23
                U nas też zęby "są porządnie szorowane" więc na razie nie bylismy u dentysty,
                ale chyba pójdziemy, ale nie zdecyduje się na lakowanie. W tej materii różne są
                teorie ale jak nie ma problemów więc nie widzę powodu, grunt to mycie i mało
                słodyczy.
      • monikadk takie tam 25.01.08, 12:49
        Ale u nas wieje. Ja zawsze na te wiatrzy chodze wsciekla. A wierzcie
        tu potrafi wiac.
        Grzesiek wczoraj odstawil 1.5h cyrk i placzem i czego to on nie chce
        lub chce robic. Tylko chcialo mu sie rzeczy ktore wlasnie
        skonczylismy i o ktore mosialam sie z nim awanturowac (kapiel,
        umysie zebow itp). NA koniec ja sie porzyczalam az mu sie chyba
        szkoda mnie zrobilo i wkoncu sie przytulil i zasna w momence.
        CHyba zaczynam czuc przyplyw energii ciazowej ale to nic w
        porowanniu z tym jaiego kopa mialam w ciazy z Grzeskiem. Ogolnie
        wicie gniazda wogole mnie nie bierze. Cos ze mna zle czy przy drugim
        dziecku juz tak jest?
        Monika
        • mama_wojtusia2 Re: takie tam 26.01.08, 13:00
          Ja z Wojtkiem takie cyrki miałam przez calutki dzień smile
          W ciąży z Alą nigdy nie wiedziałam który to tydzień smile Jakoś
          nie miałam czasu o tym pamiętać. Jak wróciłam z nią do domu to
          nawet łóżeczko nie było jeszcze rozłożone... teraz obawiam się,
          że następnej ciąży chyba bym nawet nie zauważyła smile
          • monikadk Re: takie tam 28.01.08, 09:25
            NO to mnie troche MArzena uspokoilas.
            Zato wczoraj z Grzeskiem przegadalismy w lozku chyba z godzine.
            Opowiadal mi co robi w pracysmile) NIe wiem skad on t o wszstko wymysla.
            Mala mnie niezle kopie. Przyzwyczailam sie chyba juz ze to ona a nie
            on. Niezle bedzie jak wyjdzie on. A grzesiek wzcoraj opowiadal jak
            ja bedzie bronil przed potworami i wszystkie wyrzuci z domusmile Potem
            zaczelams ie juz bac bo zacza opowiadac jak to wezmie pistolet i
            zastrzeli je wszystkie. CHyba nie mozemy ogladac juz przy nim zadnej
            sensacji.
            Monika
        • monikadk pocieszcie mnie 30.01.08, 20:28
          bo taka jestem biedna. W nosie wierci ze ledwo na oczy patrze,
          kaszel pluca wyrywa. A z tego kaszlenia i smarkania to chyba zaraz
          urodze. Dobrez w tym jest to ze ma sie kto zajac domem i Grzesiem i
          moge spokojnie sobie.
          Noce koszmarne bo nie dosc ze zle mis ie oddycha to jeszcze zgaga i
          kurcze ciazowe w nogach. Ja chce juz byc normalna buuuuu.
          NO to sobie ponazekalam.
          Ciekawe czy to ktos przeczta bo na forum cisza grobowa.
          Pa
          Monika
          • magdek2 Re: pocieszcie mnie 31.01.08, 08:46
            przeczytałam,współczuję i pocieszam, straszny taki katar i nos
            zatkany ... ale wszystko minie smile nawilżaj nos, nagrzewaj zatoki,
            odpoczywaj smile trzeba przeczekać.

            a cisza faktycznie grobowa, ja już nic nie piszę bo sama ze sobą
            musiałabym gadać smile

            • mama_wojtusia2 Re: pocieszcie mnie 31.01.08, 09:54
              Nie mogę cię pocieszyć, bo nawalają mnie zatoki, nos
              mam zatkany i kaszel mi płuca wyrywa sad I roboty mam tyle, że
              zaraz zwariuję! Nie cierpię zimy...
              • marzena691 Re: pocieszcie mnie 31.01.08, 15:03
                Moniczko, przybywam cie pocieszyc: jestes wszak dzielna kobieta i
                nie taki ci katar straszny i wkrotce z pewnoscia minie. Trzymaj sie
                dzielnie i dbaj o siebie, odpoczywaj ile sie da!!!
                A propos zatok, to jest naturalna metoda dosc skuteczna: trzeba
                rozgrzac na patelni lub w jakims garnuszku sol kuchenna, a pozniej
                taka ciepla wsypac do malego woreczka lub zawinac w szmatke
                bawelniana i taki cieply kompres przykladac sobie na zatoki. Tylko
                trzeba uwazac, by sie nie poparzyc!

                Co do kaszlu, to ja z malymi przerwami kaszle od 3 lat (odkad
                mieszkam w Paryzu) i wlasnie robie totalny bilans zdrowia z moim
                lekarzem, by stwierdzic co to za cholerstwo wlasciwie. Mam nadzieje,
                ze nic groznego, ale troche sie boje...

                A my w przyszlym tygodniu obchodzimy tlusty wtorek w szkole
                Sandrynki; dzieci beda przygotowywac osobiscie nalesniki, beda tez
                tance i przebieranki. Sandra jako zagorzala fanka Myszki Minnie
                przebiera sie wlasnie za niasmile))

                Milego dnia,
                • monikadk Re: pocieszcie mnie 04.02.08, 09:53
                  JUz mi troche lepiej ale kaszel i katar dalej sie trzyma. Tyle ze
                  juz lagodniej. Ale co za swinstwo. Trzyma mnie juz 10 dni.
                  MArzena, z ta sola to jest super sposob. JA tak kiedys leczylam
                  korzonki.
                  Ide dzis na "kontrole ciazy" - chyba sie posmiac jak mnie kontroluja.
                  Rozmawialam z innymi dziewczynami z Irlandii ktore beda rodzic w
                  marcu i niestety wszedzie to samo. POcieszam sie ze opieka przy
                  porodzie i po nim lepsza jak w Polsce. Zobaczymy.
                  Monika
        • monikadk wizyta kontrolna 04.02.08, 17:04
          Nie mam pytan. Lekarka spoznila sie godzine. POpatrzylam na brzuch,
          posluchala przez trabke i zaraz stanela w drzwiach gabinetu zebym
          bron boze nie zapytala jej o cos. NA moje wspomnienie problemow
          babskich wreczyla mi patyczek w probowce zebym sobie w lazience
          zrobila wymaz. Dobrze ze mi nie kazali samej sobie krwi pobierac.
          Zato pielegniarka na wstepie zapytala sie MNIE ajkie badanie krwi ma
          mi zrobic ????? po czym jeszcze musialam ja naprowadzic zeby mi
          dodatkowo zrobila zelazo.
          Ja cie.
          Monika
          • socka2 Re: wizyta kontrolna 04.02.08, 17:30
            witamy po przerwie smile czasem zagladalam na forum, ale oprocz
            przeczytania waszych postow na nic nie starczalo mi czasu.
            u nas w miare ok, chociaz wlasnie Franka dopadl jakis wirus i temp
            ponad 38, kaszel i ogolnie zle samopoczucie sad a dopiero niecaly
            miesiac temu bral antybiotyk na zapalenie gardla sad
            poza tym w porzadku smile

            mam za to prosbe do tych, ktore pracuja i moga odpisac 1% z podatku
            na akcje charytatywne.
            to info z jednego z forow, na ktorym pisze. biedny maluszek ma
            nowotwor, teraz doczytalam, ze jego 3,5 -letnia siostra
            prawdopodobnie tez sad(((

            joachimek-mogielka.blog.onet.pl/
            moze akurat ktora z Was, znajomych albo rodziny bedzie mogla pomoc.
            i jak mozecie przekazcie dalej ten link

            pozdrawiam

            A
            • mamkube Joachimek - potrzebna pomoc 04.02.08, 21:28
              wiecej informacji mozecie znaleźć na www.chustomania.pl
              Ja też juz przelałam pieniażki i wystawiłam aukcje charytatywna.
              Jak ktoś moze z was sie dołaczyc to zapraszam
    • patrryk22 www.pierwsze-dziecko.com 04.02.08, 21:58
      Witajcie drogie Panie i Panowie,

      Zapraszam do nowego serwisu www.pierwsze-dziecko.com, który został
      stworzony przez przyszłych i obecnych rodziców, pełnych niepewności
      i pytań.

      Stworzyliśmy to miejsce, aby poznać osoby które tak jak my
      spodziewają sie dziecka, razem z nimi przeżywać czas oczekiwania
      oraz nawiazać kontakt z doświadczonymi rodzicami.

      Zapraszamy

      Pozdrawiam

      Patryk Zajączkowski
      pierwsze-dziecko.com
      • monikadk Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 08.02.08, 09:37
        Takiego marazmu na forum to jeszcze nie bylo. Siadac mi tu zaraz i
        pisac.
        Bylam wczoraj na ogladaniu sali porodowej i troche spanikowalam.
        Polozna uparla sie ze mnie nauczy przec bo Grzeska to mi wypchneli
        bo taka bylam kiepska. A ja mam jakis uraz do tego parcia.
        Pozatym wiem juz czemu ostatnio bylam taka padnieta. Przyslali mi
        list ze szpitala ze badania wykazaly anemie. Dobrzez e im kazalam
        zrobic to zelazo.
        Wczoraj wrocilismy pozno i chcac ominac puszczanie bajek
        tlumaczylismy Grzesiowi ze bajki juz spia. NA co on odpowiedzial ze
        bajki przeciez nie maja oczu ... badz tu czlowieku sprytny.
        Monika
        • magdek2 Re: Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 08.02.08, 13:25
          no ja jestem, czekam aż któraś cos napisze smile
          u nas martwy ząbek zrobił się znowu biały.. więc martwy już nie jest
          chyba, dentystka jakoś nic mądrego nie powiedziała na to heheh
          szukam czegoś nad polskim morzem na czerwiec - myślałam że ceny będa
          ciut niższe, raz udałoby się skorzystać z wyjazdu nie w sezonie,
          skoro jestem na urlopie, a proponują ceny takie jak w lipcu i
          sierpniu, jakas paranoja normalnie
          • mama_wojtusia2 Re: Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 08.02.08, 17:39
            Ja nie mam siły pisać...
            Miałam we wtorek pojechać do mamy ale Wojtek zrobił
            awanturę, że on musi w walentynki pójść do przedszkola.
            Zaczyna się smile
            • olusia_a Re: Dziewczyny do co wy do cholerci!!!! 09.02.08, 22:07
              czesc Dziewczyny
              dawno nic nie pisałam
              praca praca....
              nawet nie mam czasu isc w pracy do ubikacji
              telefon za telefonem
              i do Edyty bym wpadła na herbatkę ale nie mam kiedy

              a dzieci...brak słow
              Kubala był dwa dni w styczniu w złobku i co...
              wymioty, kaszel , katar...
              skonczyło sie na serii zastrzyków
              Paulinka co raz to chora
              tydzien dwa i znow to samo
              kaszel...buuuuuuu
              teraz miała angine - goraczka 42 stopnie
              juz myslałam ze wsyztsko bedzie ładnie ze juz koniec
              a tu dopiero kaszel sie zaczyna

              co ja mam robic
              czy ten syrop z czosnku nadae sie tez dla Kubali on juz skonczył 9 miesiecy

              nie mam czasu na duperele dla siebie
              wracam z pracy mysle o porzadkach i o jutrzejszym dniu
              a i jeszcze o klientach ze telefon mam wykonac o 20.30 np

              zycie jest brutalne
              • agaluba czas... 10.02.08, 10:52
                jak zwykle brak.. u nas po staremu - ja pracuję wprawdzie mniej,
                ale.. więcej zajmuję się gadem.. niemniej jednak pisanie doktoratu
                wisi nade mną jak wyrok i postanowiłam się za to zabrać z hukiem,
                zwląszcza, że mały na tydzień oddelegowany do babci smile (tylko
                strasznie tam ryczy, więc niewiadomo, jak to będzie dalej, czy nie
                będę musiała wcześniej go odebrać)..
                Taki się zrobił cycol niestety - przez ponad miesiąc siedział ze mną
                w domu, niestety.. zaczęło się przed swiętami zapaleniem płuc,
                tydzień po świętach miał zapalenie ucha.. trzy antybiotyki pod rząd,
                z czego dwa, jak się okazało, źle podane.. ugh.. kupa kasy
                zainwestowana w służbę zdrowia, poszliśmy najpierw do zwykłej
                przychodni, ale jak mu po 10 dniach nie przeszło, udałam się na
                wizytę do prywatnego laryngologa i dopiero on powiedział, że
                dotychczasowe leczenie było do bani.. przepisał nowy lek i się udało
                w końcu.. a krzysiek w domu dostawał już szału (ja też), do tego
                sama się rozchorowałam i jeszcze zdołałam zarazić nianię.. porazka,
                mówię Wam.. więc co tu pisać.. ale widzę, że i u Was pod względem
                chorobowym "ciekawie".. BuziakI!!
                • magdek2 nareszcie 10.02.08, 16:42
                  Asia korzysta z nocnika... z grubszym włącznie, podchodzi, ściąga
                  majtaski, siada, robi co trzeba i się ubiera, wreszcie się
                  doczekaliśmy tej chwili smile
                  • grochalcia Re: nareszcie 10.02.08, 20:54
                    Szymek juz od 2 miesiewcy korzysta z nosnika..raczej mamy taka nakladke na
                    kibelek.tez odetchnełam, bo juz miałam dość obsikanych majtek i podłog w całym
                    mieszkaniu.

                    puste sie to nasze forum zrobiło dziewczynki....

                    ide we wtorek zrobic kontrolna bete..trzymajcie kciuki, zeby spadala..bo sie
                    ostatno zapomnialam z mężusiem i wisi nade mna grozba kolejnej ciązy..a ta do
                    licha bylaby o pol roku za wczesnie...ojojoj..
                    robie mnostwo badan, wszytskie wychodza bardzo dobre i wszystkie niestety
                    płatne...juz mam dosc. ale o tym wam marudzic nie bede, bo was to nie interesuje.

                    ściskam kazda z osobna dziewczynki!!!!!!
                    • magdek2 Re: nareszcie 11.02.08, 10:08
                      no czyli my na samym końcu z tym nocnikiem smile

                      Kasia a Ty gdzieś się podziewała, co ???
                      Mamkube też widuję na zakupach....
                      lekki zastój bo dziewczyny zajęte smile
                    • mama_wojtusia2 Re: nareszcie 11.02.08, 10:08
                      Pisz grochalcia, bo interesuje!

                      Moje odpukać zdrowe. Poszły do przedszkola. Miałam jutro jechać do
                      mamy ale Wojtuś zakochany we wszystkich koleżankach i w walentynki
                      musi pójść do przedszkola. Plany mi to popsuło, bo wszytko
                      pracowego co miałam zrobić to zrobiłam. Teraz do czwartku będę bąki
                      zbijała smile)

                      Ala od dawna sprząta zabawki. Wczoraj jednak przeszła do poziomu
                      wyższego, bo posprzątała klocki magnetyczne. Ich jest dużo i trzeba
                      wkładać je w odpowiednie miejsca w pudełku (sa małe i ciężko
                      wchodzą do otworów).
                      Wczoraj przez chwilę tatuś pilnował dzieci i pod jego okiem
                      to młodsze pomazało większość ścian... Wojtuś nazywa Alę mazakiem smile)
                      • monikadk Re: nareszcie 11.02.08, 10:27
                        U nas Grzesiek ze zdrowim odpukac OK. MA chyba teraz to co ja ale
                        przechodzi zupelnie lajtowo. Mnie polozylo na 2 tyg, a on troche
                        pokaszlal, lekki katarek i tyle.
                        CO do pracy to ja juz tez nie wyrabiam. Dobrzez e projekt sie konczy
                        i malo roboty ale i tak ciezko jak sie z domu wyjezdza o 7 a wraca
                        po 7. No ale oby do 14 marca, wtedy zaczynam macierzynski.
                        Kasia, z ciebie to niezla zawodnicka jest. Nie jeden chcailby miec
                        taka zonesmile)
                        My z sikaniem na szczescie poradzilismy sobie juz dawno natomiast
                        kupka to istny koszmar. Boi sie ja robic i najchetniej robi przez
                        sen, co potem wymaga wymiany poscieli. I tak moge czasami prac
                        posciel 3 razy w tygodniu.
                        Musze wkoncu znalezc troche sily w sobie posiedziec z moim dzieckiem
                        bo skubany zaczyna literowac proste wyrazy is zkoda byloby to
                        zaprzepascic.
                        A z fajnych tekstow to uwielbiam kiedy do mnie przychodiz i
                        mowi 'Kocham Cie MAtko'
                        MOnika
                        • aga863 Hej 11.02.08, 12:57
                          CZESC DZIEWCZYNY
                          ze zdziwieniem zobaczyłam ze juz leci szosta czesc smile
                          ja wysiadłam chyba przy trzeciej
                          Z okazji zblizajacej sie trzeciej rocznicy urodzin składamy wszystkim
                          Marcepannom iMarcepanom najlepsze zyczenia
                          Aga i Vicky
                          • mamkube Re: Hej 11.02.08, 18:56
                            jestem jestem. Ale ciagle coś...
                            Ja nie chce mówić o zdrowiu moich dzieci zeby nie zapeszyćwink
                            Powklejajcie jakieś nowe fotki proszę, dawno was nie widzialamsmile
                            A co do zlotu to anfi ja zawsze chetna, moze byc nad morzem a moze
                            byc w górach, tylko daj znać kiedysmile
                          • mamkube Re: Hej 11.02.08, 18:57
                            a jesteście kobikti na naszej- klasie???
                            Jak coś ślijcie na priv nazwiskasmile ja mam juz grochalcie i marzenke
                            w kontaktach.
                            • nikakuba Re: Hej 11.02.08, 20:12
                              U nas zdrówko też w jak najlepszym porządku, tfu tfu ... odpukać.
                              Antybiotyku nie braliśmy chyba juz od 1,5 roku. Mamy lekarkę która raczej unika
                              takiego leczenia. Przeziębienia leczymy czosnkiem, który Kuba karnie bierze i
                              nie ma kłopotów z brzuszkiem.
                              Co do toalety to mały siku nauczył się około roku temu, jakieś ponad pół roku
                              temu sprawy poważne, było super przez długi czas ale ostanie tygodnie dziecko
                              oduczyło się robienia kupy na nocnik/toletę. Nagle zapomiał jak się to robi i
                              znowu zaczął ładować w majtoski. Można dostać szału, cierpliwość moja jest na
                              wyczerpaniu, ale nie ma rady trzeba jakoś przetrzymać ten kryzys.
                              Mam nadzieję że szybko sobie przypomni jak korzystać z toalety.
                              Byliśmy u dentysty i ząbki są piękne jak powiedziała pani, Kuba wyszedł z
                              gabinetu dumny.
                              Byliśmy też u okulistki, niestety okazało się że Kuba ma zapalenie spojówek.
                              Dostał paskudne kropelki (7 dni po dwie kropelki), udaje się je zakroplić tylko
                              na siłę, żadne argumenty nie trafiają, jeszcze tylko dwa dni na szczęście bo już
                              jestem cała w siniakach.
                              Tęsknimy już do wiosny i dłuuugich spacerów.
                              Spotkaliśmy dzisiaj Bela80 - Beatę z dwójeczką dzieciaczków, mała to prawdziwy
                              słodziak, a Patryk narzekał że za dużo płaczesmile
                              • mama_wojtusia2 Re: Hej 12.02.08, 09:43
                                Dzisiaj rano Wojtkowi coś nie pasowało i zaczął zrzędzić. Ala
                                w końcu nie wytrzymała i powiedziała do niego, że już ją głowa
                                goli od tego płaczu, ma przestać marudzić i iść do przedszkola smile)

                                Chyba mam lenia a muszę posprzątać i sie spakować, bo w końcu jutro
                                jedziemy. Wojtek odpuścił te walentynki, bo wczoraj było tylko 9
                                osób w grupie.
                                • monikadk Re: Hej 12.02.08, 12:32
                                  Zazdroszcze. Pojechalabym sobie do Mamusi. A tak, nie dosc ze mam
                                  Tesciow na 2 miechy to jeszcze dojechal wczoraj brat meza na ferie,
                                  straszny ponurak i typ ktory na wszystkie twoje pytania
                                  odpowiada 'wszystko dobrze' albo wzrusza ramionami. CHyba bede sie
                                  kladla do lozka zaraz po pryzjsciu z pracysad
                                  Monika
                                  • anfi74 Re: Hej 12.02.08, 16:57
                                    Monika, no cóż, wyposażenia dodatkowego męża nie wybieramy smile Masz
                                    jednak dobrą wymówkę.

                                    Pozdrowienia dla "starych forumowiczek" Agi, Beli, pewnie i inne
                                    się odezwą w marcu.

                                    Zdjęcia... mój album też pewnie pusty. Tez obiecuję poprawę we
                                    najbliższym czasie.

                                    Bartuś wszystko załatwia samodzielnie, nawet na duży sedes siada
                                    sam, tylko stołeczek dostawia. Sam też wylewa zawartość nocniczka
                                    do wc, jednak nie zawsze trafnie smile. Na noc ubieramy pieluchę
                                    nadal, nie mam odwagi spróbować. Więcej mówi, ale nadal dużo mu do
                                    wielu marcepaniątek. Ostatnio rozmawiał z tatą przez telefon, dumny
                                    jak paw wołał "KOŁO" przystawiając słuchawkę do hula-hop wink. Jest
                                    zagorzałym fanem Thomasa, przynajmniej nie mam problemu z wyborem
                                    prezentów smile.

                                    Edytka, na wakacje wybieramy się w lipcu... prawdopodobnie, bo nie
                                    wiemy co z urlopem.
                              • magdek2 Re: Hej 12.02.08, 09:47
                                fotki wkleiłam
                                Edyta zmobilizuj pozostałe dzieczyny bo niektóre katalogi zieją
                                pustką smile))
                                ja już tęsknię za latem, męczy mnie ta pogoda, +10, -1
                                • monikadk Re: Hej 12.02.08, 12:16
                                  Pewnie jeden z nich to moj. Jak pojde na macierzynski to siade
                                  wkoncu do zdjec i cos wybiore.
                                  Przezucaja mnie na nowy projekt. Bede teraz dojezdzac 1/2h zamiast
                                  1.10h. Huraaaa!
                                  MOnia
        • monikadk koniec romansu? 13.02.08, 09:35
          MOj sie mnie dzis zapytal - No to co robimy na waletynki? To chyba
          kolejna swera naszego zycia w ktorej musze zaczac podejmowac ja
          decyzje. Niedlugo bede sobie chyba sama kupowac prezenty na urodziny
          i imieniny.
          Ale sie wkurzylam.
          Monika
          • magdek2 Re: koniec romansu? 13.02.08, 10:57
            my co prawda szczęśliwie nie obchodzimy walentynek smile, mnie
            denerwuje fakt, że tego dnia po prostu wszyscy muszą ale to
            muszą "walentynkować", zbiorowa schiza
            a co do spostrzeżeń n/t mężczyzn to po ponad 10 latach razem
            stwierdzam, że to jednak chyba inny gatunek smile, u nas dla odmiany o
            wakacjach myślę ja, teraz o przedszkolu myślę ja, o zakupach myślę
            ja, itd... małżonek myśli o samochodzie, o komputerze i żeby puszkę
            ze śmieciami wystawić na czas...
            chyba dzisiaj nie mam najlepszego dnia smile sorki
            • monikadk Re: koniec romansu? 13.02.08, 13:05
              My tez nie obchodzimy tego za bardzo ale gest w postaci masazu stop
              lub kapiel z platkami rozy chyba nie wymaga wiele ... sorki, wymaga
              pomysleniasmileNIe powinnam w sumie narzekac bo w domu robi o co go
              poprosze, czsto slysze ze jestem piekna i ze mnie kocha, robi mi
              kanapki i wiecznie sie pyta co mi zrobic. To chyba te hormony w
              ciazy sprawiaja ze ostatnio jakas rozzalona jestem.
              Monika
              • magdek2 Re: koniec romansu? 13.02.08, 14:09
                smile mój przy masażu potrafi zasnąć smile heheh
                ja nie jestem w ciąży a też nie zawsze rozumiem osobnika smile
                • mamkube Re: koniec romansu? 13.02.08, 14:43
                  Ja wkleje zaraz też fotki z Kubusia imprezki w przedszkolu na dzień
                  Babci i Dziadka, bo dopiero teraz był w przedszkolu.
                  Asia oczywiscie tez byłasmile
                  A i zapomniałam wam powiedzieć ze mój kochany maż obciął Asie;-((((
                  taka byłam zła ze szok, ale juz mi przeszło. Wysłąłam ich na
                  podciecie grzywki a wrócili z krótkimi włoskami. Zajrzyjcie na nasze
                  fotki to zobaczycie efekt.
                  Ja na Walentynki zarezerwowałam sobie bilety do kina, ja nie licze
                  na to że mój kochany maż sam to zrobiwink Wole sama zapewnić sobie
                  jakieś atrakcje. A dzis ide do kina z kumpelą na Lejdi, a jutro z
                  mezem na 27 sukienek. Zdam relacje jak byłosmile i lecę po Kubusia
                  zaraz do przedszkola. Dzis mamy jeszcze szybko zrobić walnetynki dla
                  jego ukochanych koleżanek z przedszkola.
                  • mamkube Lejdis:-) 14.02.08, 08:34
                    Byłam wczoraj, ale się usmiałam, dziewczyny jak chcecie sie
                    zrelaksować idźciesmile
                    Film na prawdę fajny.
                    Wkleiłam dużo fotek, ze stycznia i lutego naszych, zapraszam do
                    ogladania. Wklejcie dziewczyny wasze choć parę sztuk, a ty Moniczka
                    to juz wogóle z tym swoim brzucholkiem, chcę cię koniecznie
                    zobaczyćsmile Zmobilizujcie sie i choć parę wklejcie.
                    Dziś Kuba ma Walnetynki w przedszkolu, oczywiscie zrobił 4, dla
                    swoich "przyjaciółek".
                    U nas pogoda szaro bura, zimno, juz bym tak chciała wiosny!!!
                    Magdek co ty masz takie humorki??? Przesyłam ci całuski i uściski!!
                    Chyba jednak nie dobrze działa na ciebie siedzenie w domku, wysyłaj
                    małą do przedszkola i zmykaj do pracy, bo będziesz miała traumy
                    niepotrzebne. I nie martw sie małą na pewno sobie poradzi tak jak i
                    ty. Uśmiechnij sie i ruszaj do boju!!!
                    • magdek2 Re: Lejdis:-) 14.02.08, 09:42
                      u nas dzisiaj słonecznie, mam nadzieję, ż będzie tak cały dzień

                      Edyta, ja chyba nie jestem stworzona do siedzenia w domu, zajmowania
                      się sprawami domowymi, nie cierpię tego, czuję się uziemiona sad cały
                      dzień jestem z nią sama, nie mogę nigdzie sama się wydostać i chyba
                      stąd mam taki nastrój smile, mąż wraca około 18 czyli godzinę przed
                      kąpaniem, mama nie ma nigdy czasu żeby z nią zostać, a jak już to na
                      pół godziny... poza tym jak jest zimno to ile można chodzić na
                      spacery, do figlraju, do teatru... w poniedziałek idziemy na zajęcia
                      adaptacyjne do przedszkola, które wynalazłam..., zobaczymy jak Asi
                      się spodoba, wyrodna matka ze mnie, moja koleżanka ma trójkę,
                      przesiedziała około 7 lat w domu, zawsze czuła się zrealizowana,
                      czuła że jest na właściwym miejscu - zajmowała się dziećmi, no sorki
                      za marudzenie smile teraz się odezwę jak mi przejdzie
                      • mamkube Re: Lejdis:-) 14.02.08, 11:56
                        Magdek dlatego idź do pracy kochana!!!
                        Nie każdy spełnia sie we wszystkim i wcale nie ejsteś wyrodną matka.
                        Idź do pracy a sama inaczej na to spojrzysz, mówie to ja kobieta
                        nigdy nie pracującawink Ale wiem że nie każdemy moze pasowac
                        siedzenie w domku, to normalne.
                        Tylko zostawiaj małą w takim razie, nie patrz czy płacze czy nie,
                        musisz wyjść z domku, a potem z radoscia bedziesz wracać do domku
                        pewnie po pracy żeby pobawić sie choć godzinke z córą. A ona
                        wyszaleje sie i wybawi z dziećmi a potem bedzie tęsknić za mamą.
                        Uśmiechaj sie i pomyśl ze juz niedużo czasu ci zostało na siedzenie
                        w domkusmile
                        • agaluba wyrodne matki łaczcie się 15.02.08, 10:31
                          poczulam sie w obowiazku zabrac glos - magdek - absolutnie badz
                          wyrodna matką!! ja jestem i jest mi z tym dobrze, jak przychodzi
                          niania i moge zabrać się do pracy, to wiem, ze zyje - choć akurat
                          teraz pracuje w domu, ale to co robi moje dziecko pod opieką niani
                          kompletnie mnie w godzinach mojej pracy nie obchodzi (no chyba ze
                          pojawiają się jakieś straty materialne - to wyłażę ze swojej norki i
                          wyrażam dezaprobatę). Każda z nas powinna być przynajmniej od czasu
                          do czasu wyrodna - absolutnie egoistyczna - w końcu od czego te
                          dzieci mają ojców? Także nie miej wyrzutów sumienia, siedzenie w
                          domu to dla wielu kobiet rzecz niedozniesienia, choć jest wiele
                          takich, którę lubia tę akurat ciążką i żmudną pracę - tu pełny mój
                          szacunek, bo jak od czasu do czasu zostaje 100-procentową matką, to
                          potem padam na pysk i osiągam wieczorem stan katatatoniczny, nie
                          wiedząc jak się nazywam, po dwóch takich dniach jestem już
                          kompletnie sfrustrowana i zniecierpliwiona.. Moje diable niestety
                          należy do wyjątkowo upartych. potrafi się ubierać półtorej godziny,
                          co mnie doprowadza do furii. A na spacery nienawidzę chodzić,
                          zwłaszcza zimą! Niech każdy robi to, do czego czuje powołanie - ja
                          wychodzę z tego założenia - więc już się wyzbyłam wyrzutów sumienia,
                          że nie czuje powołania do bycia wyłącznie matką, i wcale moje
                          dziecię nie cierpi z tego powodu. Teraz jak był chory tak długo to
                          siłą rzeczy się nim dłużej zajmowałam, ale były takie dni, zwłaszcza
                          po weekendzie, kiedy co pięc sekund pytał, kiedy przyjdzie niania i
                          prosił, żebym ja łaskawie pojechała na uczelnię, bo ma mnie już
                          dośc - tak, tak, pare razy powiedział to zupełnie bez owijania w
                          bawełnę, mały drań.. Także wracaj do pracy, angażuj męża, bez
                          wyrzutów sumienia! smile ale palnęłam wykład wink) a niech tam...
                          wasz dydatktyk od bycia wyrodnym,
                          pozdro
                          • agaluba Re: wyrodne matki łaczcie się 15.02.08, 10:32
                            dydaktyk znaczy. trudne słowo mi wyszło.
                            • monikadk Re: wyrodne matki łaczcie się i waletynki 15.02.08, 13:15
                              Zupelnie sie zgadzam. Czasami drze przed weekendem. Znajduje duzo
                              rzeczy do zrobienia zeby maly nie mial sie chwili znudzic bo wtedy
                              panikuje jak zaczyna te swoje humory. WIeczorem zawsze staram sie
                              miec dla niego czas na zabawe i nauke i wydaje mis ie ze jest
                              szczesliwy.

                              A co do waletynek to chyba przewrazliwienie ciazowe sie we mnie
                              odezwalo. Kwiatki dostalam, nasluchalam sie jaka to jestem wspaniala
                              i jak mnie kocha. Ach, niech juz urodze, to hormony pozwola mi
                              wkoncu dojcs do normalnego stanu umyslu.
                              Monika
                          • mamkube Re: wyrodne matki łaczcie się 15.02.08, 14:37
                            popieramsmile
                            Dzis chciałam być dobra mama i zostawiłam Kubę w domu zamiast go
                            wysłać do przedszkola, jutro ma urodzinki w bawialni a że pada po
                            przedszkolu to pomyślałam ze dziś sobie odpocznie w domku, szlag
                            mnie trafia. Wariują, szaleja i juz mam dosc, żałuje że chciałam być
                            dobra bo jestem bardziej wściekła niz powinnamwink
                            Trzeba było wysłać dziecko do przedszkola i mieć spokój, bo Asia
                            bawi sie super sama a razem to mam ....masakrę.
                            Być wyrodna i idź do pracy, ja tez pomału dojrzewam do tegowink i mam
                            plan wdrożyć sie od wrzesnia jak Asia też do pprzedszkola pójdzie.
                    • nikakuba Re: Lejdis:-) 18.02.08, 21:09
                      też polecam fajny film, taki lekki, łatwy i przyjemny i jest troche do śmiechu.
    • anfi74 proszę o pozytywne fluidy 15.02.08, 22:06
      Dzisiaj moja kuzynka urodziła synka w 34 tc. Maluszek niestety nie
      oddycha samodzielnie; mam nadzieję, ze to się szybko zmieni.
      Trzymajcie kciuki za niego!
      Brak mi słów... od miesiąca była w naszym szpitalu, pocieszaliśmy
      ją, kiedy histeryzowała, że mały się nie rusza, a wczoraj
      zwyczajnie nikt jej już nie wierzył, ze słabo czuje ruchy... jest w
      strasznej kondycji. Zupełnie nie wiem, jak jej pomóc...
      • magdek2 Re: proszę o pozytywne fluidy 16.02.08, 13:12
        mogę tylko sobie wyobrazić co dziewczyna czuje...
        bądźcie dobrej myśli, organizm ma nieograniczone czasami
        możliwości smile
        trzymam kciuki żeby Maluszek poczuł się lepiej i jego mama też
      • hannamay Re: proszę o pozytywne fluidy 16.02.08, 19:52

        anfi74 --


        gratulacje przedw szystkim dla kolezanki, co do oddychania to takie
        maluszki wczesniaczki czesto maja trudnosci i pluca niewyksztalcone.
        Nie jest to jednak powod do zalamania, dzieci wychodza cale nawet
        urodzone w 27 tyg. z pewnoscia nie ejst to komfortowa sytuacja (
        moje dziewczynki urodzily sie w koncu 34 tyg) i duzo stresu
        kosztuje, co moze zrobic kolezanka to przebywac blisko synka, pewno
        pozwola jej go przytulic koniecznie tak skora do skory zeby mu
        cieplo bylo i zeby slyszal rytm znajomego i kochanego serducha mamy.
        poza tym podpowiedz kolezance zeby jak najwiecej pompowala mleka,
        wiem ze jest to strasznie frustrujace na poczatku ale dzieki temu
        bedzie maly jadl to co najlepesz ei szybko poworci do wagi
        odpowiedniej i bedzie sie super rozwijal. ja nie rozstawalam si
        eniemal z pompa ( do tej pory zreszta pompuje mleko) i nawet pare
        kropel z tych pierwszych dni zabieralam na karmienie malych, tak
        nawet aby po usteczkach im palcem posmarowac - colostrum ma
        niezwykle wlasciwosci i bardzow azn ezeby jesli tylko mogla to
        podawala do karmienia

        powodzenia!
      • hannamay Re: proszę o pozytywne fluidy 16.02.08, 19:53
        anfi74 --


        gratulacje przedw szystkim dla kolezanki, co do oddychania to takie
        maluszki wczesniaczki czesto maja trudnosci i pluca niewyksztalcone.
        Nie jest to jednak powod do zalamania, dzieci wychodza cale nawet
        urodzone w 27 tyg. z pewnoscia nie ejst to komfortowa sytuacja (
        moje dziewczynki urodzily sie w koncu 34 tyg) i duzo stresu
        kosztuje, co moze zrobic kolezanka to przebywac blisko synka, pewno
        pozwola jej go przytulic koniecznie tak skora do skory zeby mu
        cieplo bylo i zeby slyszal rytm znajomego i kochanego serducha mamy.
        poza tym podpowiedz kolezance zeby jak najwiecej pompowala mleka,
        wiem ze jest to strasznie frustrujace na poczatku ale dzieki temu
        bedzie maly jadl to co najlepesz ei szybko poworci do wagi
        odpowiedniej i bedzie sie super rozwijal. ja nie rozstawalam si
        eniemal z pompa ( do tej pory zreszta pompuje mleko) i nawet pare
        kropel z tych pierwszych dni zabieralam na karmienie malych, tak
        nawet aby po usteczkach im palcem posmarowac - colostrum ma
        niezwykle wlasciwosci i bardzow azn ezeby jesli tylko mogla to
        podawala do karmienia

        powodzenia!
        • grochalcia Lejdis cd.. 17.02.08, 17:41
          już dawno sie tak nie usmialam...super filmsmile))tego bylo mi trzeba po ostatnich
          przezycuach.
          anfi-trzymam kciuki za małą kruszynkę.
        • anfi74 Re: proszę o pozytywne fluidy 17.02.08, 21:03
          Dzięki dziewczyny, zwłaszcza Hannamay za dobre słowa. Mały walczy -
          wczoraj było najgorzej, dzisiaj stan okreslają jako cięzki ale
          stabilny. Kuzynka przechodzi straszną depresję sad. Dzisiaj się
          odważyła i już jest przy małym. Oszczędzę Wam szczegółów, mam tylko
          nadzieję, że mały pokona wszystkie trudności, a mama szybko dojdzie
          do siebie, żeby się nim opiekować. Trzymajcie nadal za to kciuki.
          Dzięki
          • mamkube Re: proszę o pozytywne fluidy 17.02.08, 21:31
            przesyłam pozytywne fluidki!!!
            Ja też miałam podobnego doła po urodzeniu Asi, nie oddychała po
            urodzeniu i zabrali ją do inkubatorka, ja poszłam do niej od razu,
            ale tak sie bałam że odsunełam od siebie karmienie i wogóle, Asia
            była sonda doakrmiana i wymiotowała i nie mogłam jej dawac mojego
            mleka, i ja sie zablokowąłam, wreszcie sobie sama uświadomiłam że
            muszę odciagać mleko żeby ją karmić nic że może wtedy jej bedzie
            łatwiej, i sie odblokowałam. I wszystko zaczeło być dobrze.
            Pogadaj z nią, poprzytulaj, powiedz że ze wzgledu na dziecko musie
            sie pozbierac i byc silna, musi miec siłe za dwoje, ze duzo od niej
            zalezy, ze wszystko bedzie dobrze tylko ona musi zaczać maluszkowi
            pomagać walczyc.
            I być przy niej, jak mozesz. To bardzo dużo daje, żeby nie być
            samemu. Jak ode mnie wszyscy wychodzili ja szłam do toalety i
            ryczałam jak bóbr. Ale sie wypłakałam i poukładałam sobie w głowie,
            ze bedzie dobrze.
            Uściskaj ja też od nas
            • monikadk Re: proszę o pozytywne fluidy 18.02.08, 16:10
              Aniu. Trzymamy kciuki, oby malenstwo jak najszybciej nabralo sil.
              A ja juz chyba musze przestac sluchac takich opowiesci bo w tej
              ciazy to zewszad bombarduja mnie straszne historie.
              ALe zostalo juz tylko 5 tyg.
              Kopnijcie mnie w tylek zebym sie wkoncu zaczela do szpitala pakowac.
              NIe moge uwierzyc ze moje malenstwo zobacze juz niedlugo.
              Monika
          • hannamay Re: proszę o pozytywne fluidy 21.02.08, 23:38
            anfi74 --


            czy cos juz lepiej z maluszkiem? ciekaw ajetsem bardzo .. mam
            nadzieje ze jest pod bardzo dobra opieka .. tyle dzieci rodzi sie
            duzo nawet wczesniej i wychodza na prosta, w ciagu roku doganiaja
            rowiesnikow. wazne jest zeby przekonac kuzynke ze strach przed
            najgorszym i stad brak kontaku z malenstwem to najgorsze co moze dla
            siebie zrobic i dziecka ( chociaz w pelni zrozumiale). Ona jako mama
            poczuje sie lepije i mam nadzieje ze tak juz jest, majac w poblizu
            synka a dla niego dotyk Mamy nawet ten przez dziure w inkubatorze
            jest bezcenny. On slyszy jej glos, wazne zeby mowila jak najwiecej,
            mayl slyszal ja od dawna juz i bedzie czul sie bezpieczniej i lepsze
            postepy robil jesli bedzie przy nim, bedzie mowila do niego,
            glaskala, przytulala jak juz si eustabilizuje sytuacja i jesli tylko
            moze pompowala mleko dla niego. pewno beda musieli je w szpitalu
            wzbogacac kaloriami aby lepiej przyrastal na wadze ale bedzie
            dostawal to co najlepsze to co chroni go od infekcji i innych. Ten
            czas w szpitalu nei bedzie trwal wiecznie i maluszek dojdzie do
            siebie z pewnoscia! raz jeszcze powodzenia!
            • anfi74 już lepiej u maluszka :) 24.02.08, 10:12
              W środę kuzynka przygotowując się do wejścia na salę usłyszała od
              pielęgniarki, że czeka na nich duża niespodzianka... Mały leżał na
              brzuszku - odłączony od respiratora! Podjął samodzielne oddychanie
              i lekarz stwierdził,że najgorsze już za nim. Bardzo nas ucieszyła
              ta wiadomość. Opiekę miał naprawdę dobrą, oddział neonatologiczny w
              tym szpitalu ma super opinię - co i my teraz możemy potwierdzićsmile.
              Co do pokarmu, była w poradni laktacyjnej, wszystko się dowiedziała
              odnośnie rozkręcenia laktacji. W innym szpitalu, przy którym działa
              właśnie poradnia laktacyjna zabrania się podawania wcześniakom
              pokarmu zebranego przez mamę. Dobrze, że są w innym. Kuzynka jeździ
              codziennie do maluszka, rozmawia z nim, myślę, że ona też najgorsze
              chwile ma za sobą. Dzięki za zainteresowanie smile
      • monikadk chusta 19.02.08, 09:41
        Dziewczyny,
        NIe pamietam ktora z was jakis czas temu pokazywala zdjecia z taka
        sliczna chusta do noszenia dzieci. Myslalam o kupnie takiej i bede
        wdzieczna za namiary.
        Dzieki
        Monika
        • mamkube Re: chusta 19.02.08, 10:35
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
          tu poczytaj
          a tu mozesz kupić np hoppediza:
          www.chustomania.pl
          • monikadk chusta 19.02.08, 14:05
            Dzieki Edytka za ten link zaraz popatrze.
        • hannamay Re: chusta 20.02.08, 21:46

          ja jestem ogromna zwolenniczka slingow i chust i czesto nawet dwie
          malutkie dziewuszkiw nich nosilam podowjnie smile

          jak masz pytania do pisz, odpowiem!

          fotoforum.gazeta.pl/5,2,hannamay.html
          • mamkube Re: chusta 22.02.08, 09:52
            Piekne zdjęcia Hannamay!!!
            Ola już duża, a dziewczynki słodziakismile
            Przesle ci na maila gazetowego namiary na nasze fotki, pisałam
            kiedys ale nie wiem czy dostałaś.
            Chyba ze podaj mi innego maila...
            • mamkube oliwia.x śliczne fotki:-) 22.02.08, 09:59
              ale masz śliczny domeksmile zazdroszcze....
          • monikadk Re: chusta 25.02.08, 17:06
            Dzieki,
            Narazie zaprzestalam poszukiwan ale jak do nich wroce to napewno
            bede miala jakies pytania.
            Monika
            • mamkube Re: chusta 25.02.08, 18:57
              Monika na forum lutowym jest dziewczyna z Niemiec która handluje
              chustami, zależy wszystko jaką chcesz. Jak tylko napiszesz na forum
              chustowym do którego podałam ci linka to ci dziewczyny wszystko
              doradzą. Olusia nosi w chuście wiązanej, własnie od mysi z forum. Sa
              też polskie chusty ja się do konca nie znam, ale jak zapiszesz sie
              na to forum chustowe na pewno odezwie sie jakaś dziewczyna do ciebie
              z Irlandii i ci wszystko pokazesmile Te dziweczyny sa bardzo miłe i
              chca propagowac noszenie maluszków, na pewno nie odmówią.
              Ja sama jak kiedys będę miałam jeszcze taka mozliwość to bardzo
              chciałabym kupić taką chustę.
              Możesz też wejść sobie na www.chustomania.pl tam własnie forumowa
              mysia a chustowa Kasia wszystko zebrała co warto wiedzieć.
              A agaluba moze ma kontakt z Mamą w Centrum w Wawie i one tzn
              dziweczyny z tej fundacji robią warsztaty własnie z Chustomanią jak
              nosic.
              • monikadk Re: chusta 26.02.08, 12:00
                Edytka.
                Ty moje nieocenione zrodelko wszelkiej wiedzy. Wszystko wiesz gdzie
                i co. Uwielbiam cie.
                JAK tylko sie obrobie z innymi rzeczami to powracam do tematu chusty.
                MOnika
                • mamkube Re: chusta 26.02.08, 13:58
                  nie ma za co Moniczko, mnie samej sie te chusyu bardzo podobająsmile
                  A olusia jak była u mnie na kawie pokaząła mi jak wyglada w
                  realu...hihi
    • anfi74 ***** Życzenia **** 24.02.08, 10:18
      Rozpoczynamy kolejną coroczną edycję smile

      Spełnienia marzeń, samych pięknych i nadal beztroskich dni oraz
      wspaniałych urodzinowych prezentów dla dzisiejszego jubilata -
      Marcinka Borówki i jutrzejszego - Kubusia Nikakuba smile Buziaki!
      • mamkube Re: ***** Życzenia **** 24.02.08, 11:08
        Masz racje anfismile
        Wszystkiego najlepszego dla solenizantówsmile
        borówka78 24 lutego urodził się Marcinek
        Nikakuba 25 lutego urodził się Kubuś

        STO LAT!!!!
        • mamkube Re: ***** Życzenia **** 01.03.08, 20:57
          No i zaczynamysmile na całego, dzis 1 marca
          Ale jutro 2 marca i życzenia naleza sie Bartusiowi od anfi
          Wszystkeigo najlepszegosmile
          • magdek2 Re: ***** Życzenia **** 01.03.08, 23:33
            wszystkiego naj dla Bartosza, Bartka, Bartusia smile))
            • nikakuba Re: ***** Życzenia **** 02.03.08, 21:41
              Bardzo dziękujemy za życzenia. Impreza urodzinowa udała się doskonale i ze
              względu na mały metraż naszego mieszkania ciągnęła się trzy dni. Kuba miał tort
              z Bobem Budowniczym (był przy tym smaczny) i cały pokój wystroiliśmy gadżetami z
              Bobem i balonikami, gdy to rano zobaczył piszczał z zachwytu. Dostał trochę
              tylko prezentów bo na urodziny prosimy o pieniądze (gdyby miał lepszą orientację
              to byłby zadowolony) ( dajemy mu na lokatę - mały krezus).

              Chcemy także złożyć najlepsze życzenia wszystkim marcepaniątkom.!!!!!
              • monikadk Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 10:15
                Wszystkiego najlepszego dla Bartusia od Grzesia.
                Buziaki
                MOnika
      • monikadk artykol na czasie, przynajmniej dla nas 27.02.08, 09:39
        Zobaczcie sobie tego linka. U nas ostatnio pojawilo sie nagminnie
        szafowanie stwierdzeniami typu 'nie lubie cie' ale jak cos chce to
        mowi 'ale teraz cie lubie'smile)
        www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,4965423.htmlMonika
      • anfi74 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 11:42
        Kolejne życzenia kierujemy do Oli:
        spełnienia wszystkich marzeń, które zrodzą się w malutkiej, mądrej
        główce, wspaniałych prezentów i udanego przyjęcia urodzinowego.
        Całuski smile

        Bardzo dziękujemy za zyczenia dla Bartusia, impreza była skromna
        tylko w gronie schorowanej rodziny, własciwe przyjęcie za tydzień. Pa
        • magdek2 impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 13:03
          natury technicznej, bo ja też chęnie zrobiłabym dwie tury, rodzina
          co prawda mało liczna ale i tak ciasno pokoju ze wszystkimi to raz,
          a dwa to niektórzy nie trawią drugich więc jest drętwo, no i w końcu
          pytanie: co wtedy z tortem, dmuchaniem świeczek itd, razy dwa ?
          • marzena691 Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 14:19
            My tez bedziemy miec urodziny w 2 ratach z przyczyn "technicznych",
            bo bedziemy w kwietniu przeprowadzac sie do wiekszego mieszkania,
            wiec latwiej mi bedzie zorganizowac impreze dla przyjaciol Sandry.

            U nas dmuchanie swieczek odbywac sie bedzie w zwiazku z tym 2 razy,
            a tak naprawde, to i tak bedzie wiecej tego dmuchania, bo i Sandra i
            pozostali uwielbiaja zdmuchiwac swieczkiwink))

            Ja juz sie glowie jaki temat przyjecia urodzinowego wybrac i jakie
            zabawy zaproponowac, tak by maluchy sie nie nudzily. Macie moze
            jakies pomysly na zbyciu?
            Wczoraj bylismy na urodzinach kolegi Sandry i bylo super
            zorganizowane: tematem byli piraci. Cala dekoracja mieszkania,
            poczawszy od drzwi nawiazywala do piratow (lacznie z domownikamiwink.
            Zabawy: szukanie "gadajacego" pudelka, szukanie skarbow w wielkim
            pudle z mala dziurka oraz pinata i zbieranie do torebek malych
            zabawek i cukierkow.
            Tort byl w ksztalcie samochodusmile))
            A na koniec wszystkie dzieci dostaly male prezenty: dziewczynki -
            pudeleczko ze zdjeciem jubilata, a w srodku z mala maskotka i
            garscia pirackich, zlotych monet, zas chlopcy - kuferek z malym
            samochodzikiem i tez garscia monet.
            No bylo fajnie tylko teraz jestem w kropce, bo tez chcialabym tak
            fajnie zorganizowac urodziny, ale poki co nie mam pomyslow.
            Pomozcie!!! plizzz!!! Dzieki!
            • magdek2 Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 15:15
              dzięki za odpowiedź
              raczej chodziło mi o dwie imprezy, ale dla dorosłych co to muszą (w
              domyśle teściowa heheh) lub chcą przyjść...
              dla dzieci żadnej zabawy nie robimy bo takowych znajomych nie
              posiadamy, Asia ma w zasadzie dwie koleżanki, a jedna z nich na
              wstępie jakiejkolwiek wizyty mówi, że jej nie lubi więc nie
              zamierzam jej zapraszać bo zawsze Aśka jest potem zestresowana i
              przeżywa te słowa, urodziny będą w przedszkolu gdzie chodzimy no ale
              to zupełnie inna sprawa
              naprawdę mam zagwozdkę bo nie chcę żeby ktos się obraził a wizja
              szykowania dwóch tortów lekko mnie przeraża, urodziny wypadają w
              poniedziałek świąteczny i raczej niczego świeżego i dobrego nie uda
              mi się zamówić... więc będę produkować sama...
              • anfi74 Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 20:41
                My zawsze urodziny na raty obchodzimy, raczej ze względu na
                mozliwości gości. Tradycyjnie w dniu urodzin jest tort w ścisłym
                rodzinnym gronie, z dziadziami. Resztę imprez układamy wg. grafiku
                znajomych. Rekordem były 3 urodziny Natalki - 4 imprezy = 4 torty
                samodzielnie robione. Po tej traumie torty kupujemy!!! Wprawdzie
                Natalka próbowała mnie podejść, że niby najlepsze torty robię, ale
                nie dałam się wink. Tematyczne imprezy suoer sprawa dla dzieci, dla
                mnie całkiem niewykonalna: brak inwencji i chęci, ale jakby ktoś
                organizował chętnie wpadniemy smile)).

                Edytka, najlepsze życzenia też Tobie składamy astrologiczna ciociu
                Bartusia, 100 lat!!! Jedziemy nad morze w pierwszej połowie lipca,
                jeśli jeszcze coś, gdzieś znajdziemy. Będziecie w tym czasie?
                • mamkube Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 03.03.08, 22:52
                  dzieki Anfismile
                  Mój mąz zapomniał wiecie o moich urodzinachwink Wkurzyłam sie i po
                  obiedzie zabrałam sie i pojechałam do sklepu na zakupki ciuchowe,
                  kupiłam sobie bluzke i kosmetyki, poszłam na super sałatke do
                  restauracji a potem do kina. Ale miałam wieczórsmile
          • nikakuba Re: impreza rozłożona w czasie - pytanie 12.03.08, 15:51
            Ja zamówiłam duży tort i pierwsza tura gości to głównie dzieci, więc
            nienaruszony tort i dmuchanie świeczek, kolejne tury to ciotki i znajomi,
            dmuchanie świeczek też ale na ruszonym torcie, na trzecią turę tortu nie
            starczyło więc było ciasto.
        • marzena691 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 14:02
          Serdeczne zyczenia dla naszych milusinskich jubilatow:
          Marcinka,Kubusia, Bartusia i Alexandry!!!
          Rosnijcie zdrowe i niech spelniaja sie wasze marzeniasmile))
          • mamkube Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 14:24
            Również zyczenia dla Olismile
            Ja robie urodziny w tym roku w kinie dla Asi, mam problem duzej
            ilosci dzieci z głowy, a mam za małe mieszkanko na tyle dzieci i ich
            rodziców;-(
            Kuba miał w sali zabwa dla dzieci dlatego Asia w kinie, bo luty cały
            byliśmy co tydzien na tej sali zabaw na urodzinach znajomych
            dzieci....szalone weekendy były.Ten pomysł z piratami Mareznka
            super, myśle że moim by sie bardzo spodobało tylko nawet nie
            miałabym gdzie to w domku zrobić...
            • magdek2 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 15:20
              też się dołączam do życzeń smile

              Edyta skąd bierzecie te dzieci ??? słowo daję chyba jednak jestem za
              stara na małe dziecko, moje koleżanki mają też dzieci ale chodzące
              już do liceum... nie mam pomysłu na nabór koleżanek dla niej...
              próbowałam z kimś umawiać się z forum łódzkiego, ale raczej porażka,
              mamy zagadywały mnie na śmierć w dodatku na tematy dzieciowe, po
              godzinie już nie mogłam, a ja też do małomównych nie należę smile może
              to tutaj tkwi problem... czyli we mnie, no tak teraz przyszła mi
              taka myśl do głowy
              • mamkube Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 16:04
                szczerze mówiąc to asia w swoim wieku ma kilka koleżanek i kolegów,
                ale ich nie zapraszamy, bo widujemy sie dość czesto ale w
                piaskownicy czy na spacerach, do domu do siebie nie chodzimy. Ale
                myśle ze za rok jak Asia juz pójdzie do przedszkola to juz będę
                musiała zrobic własnie dla jej kolegów i koleżanek. Teraz to Asia
                uwielbia ale koleżanki i kolegów Kubusiasmile
                Uwielbia 7 letnia Zuzię, i Oskarka 5 letniego - własnie bylismy na
                jego urodzinach w niedzielę. I teraz na Asi imprezce w kinie bedzie
                własnie prawei całe towarzystwo Kubusia + kolega z forum lutowego
                Asi - Szymonek 3 latek.
                A dla rodziny zrobiłam tort + ciasto, nic wiecej. i tak wydaje mi
                sie ze gdyby nie przypomniała o Kuby urodzinach to by nie pamiętali.
                A Asi urodzinki wypadają w Wielkanoc, w niedziele wiec pewnie sama
                jakis tort zrobie dla rodziny jak coś bo mozę będa chcieli przyjhś
                ci juz. A w kinie bedzie imprezka 30 marca tam też bedzie tort ale
                raczej juz kupnywink
                A koleżanek mam ogólnie dużo, ale nie te z liceum czy studiów,
                raczej poznanych na forach i w piaskownicy. Te z dawnych czasów nie
                mają dzieci narazie....
                • magdek2 Re: ***** Życzenia **** 03.03.08, 18:43
                  no faktycznie masz "nabór" z towarzystwa rodzeństwa smile
                  no u nas urodziny też w święta bo przecież moja Asia urodziła się
                  dzień później 24 smile
                  • marzena691 Re: ***** Życzenia **** 04.03.08, 13:00
                    Magdek, ja poznalam 2 fajne mamusie jeszcze jak Sandra miala kilka
                    miesiecy dzieki cotygodniowym spotkaniom w takim jakby centrum
                    malych dzieci (w Polsce to nie istnieje, wiec nie wiem jak nazwac).
                    Zaprzyjaznilysmy sie i nasze dzieci tez.
                    Poza tym w przedszkolu ma swoja ulubiona kolezanke i kolege, wiec
                    ich tez zaprosze, choc rodzicow znam tylko z widzenia.
                    Poza tym nikogo innego tu nie znam, cala rodzina w Polsce, a ja sama
                    jak palecsad
    • magdek2 życzenia 25.02.08, 09:24
      wszystkiego naj naj smile

      • monikadk Re: życzenia 25.02.08, 10:35
        To znowu ten czas roku kiedy zaczyna sie u nas fala urodzinsmile)
        Wszystkim maluchom zyczymy duzo usmiechow i slonca.
        Duuuuuze buziaki.
        MOnika
    • mama_wojtusia2 bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 10:38
      Przeczytałam dzisiaj, że w nocy Zientarski (dziennikarz sportowy)
      miał poważny wypadek samochodowy. W wypadku tym zginął pasażer,
      którym był nasz kolega... Młody chłopak, mąż i ojciec 2,5 letniego
      dziecka. Przeczytałam komentarze pod artykułem i aż włosy mi się
      na głowie zjeżyły. Z jaką łatwością ludzie oceniają innych. Nie znają
      człowieka, nic o nim nie wiedzą a wypisują straszne rzeczy. Tylko
      jedna osoba napisała, żeby się powstrzymali od głupich komentarzy.
      Nienawidzę takich wiadomości. Wolałabym się o tym nigdy nie
      dowiedzieć... Idę sie czymś zająć aby głowę odciążyć.

      • mamkube Re: bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 14:14
        czytałam własnie rano....moja siorka pewnie też go znała. Strasznie
        mi przykro;-(( nie lubie takich wiadomosci smutnych.
        A na forum rózne rzeczy piszą, w gazecie podali że jechali 200 km/h,
        wiec ludzie sie burza ze że za szybko....zawsze przy takiej
        predkości może sie wiele zdarzyć. Szkoda człowieka na prawdę ale na
        serio z prędkoscią przesadzili.
        • magdek2 Re: bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 15:12
          przykra jest każda smierć, nagła, niepotrzebna, bez sensu, tym
          bardziej straszna, że zostało dziecko... temu co spowodował wypadek
          będzie bardzo trudno żyć, pogodzić się z tym, że spowodował ten
          wypadek i w konsekwencji czyjąś śmierć..., dla kierowcy jest to
          koszmar
          na forum ludzie są wzburzeni prędkością z jaką samochód jechał w
          warunkach miejskich w dodatku, wzburzeni bezmyślnością, bo zrobili
          tylko sobie kzywdę a gdyby wjechali jeszcze w kogoś ? są
          zbulwersowani zganianiem winy na muldę na jezdni, na stan drogi...
          tym, że ktoś propagujący jazdę z rozsądkiem sam tego nie
          przestrzega... bo nawet 100 km/h to przesada, myślę, że każdy
          jeżdżący autem ma jakieś przykre doświadczenia, w tym z innymi
          użytkownikami drogi, a tym momencie zdarzenie nakłada się na
          osobiste przeżycia
          zawsze współczuję bo giną ludzie, zostawiają rodziny itd., ale
          czasami jak uda mi się uniknąć wypadku z powodu brawurowo jeżdżącego
          pana czy pani to nie wysyłam najlepszych fluidów w jego czy w jej
          stronę, bo chyba trzeba liczyć się innymi, myślę, że stąd tyle
          wypowiedzi negatywnych
      • agaluba Re: bardzo pesymistyczny wątek.... 28.02.08, 19:50
        przykre..i smutne, ale niestety znam tę muldę osobiście - tam przy
        ponad setce się skacze i auto kompletnie traci przyczepnośc -
        jechali za szybko, choć obydwaj doskonali kierowcy, moja teściowa
        zna i ojca i syna, też przeżywam..
    • magdar-g Witam! 04.03.08, 20:44
      Przyznaje trochę zaniedbałam nasze forum, ale zanim napiszę co u
      nas, to nawiązując do własnie przeczytanego postu Anfi o 34 tyg.
      wczesniaczku, podzielę się z Wami również taką wiadomością.
      21 stycznia moja siostra urodziła córeczkę - w 23 tygodniu ciąży,
      Wikusia ważyła wtedy 590 gram. Jest z nami, dzielnie walczy, teraz
      ma troche ponad 800 gram. Nie jest łatwo.

      Zajrzałam do Was, bo to już marzec smile - przeczytałam kilka ostatnich
      postów i ten własnie anfi..

      Wszystkim trzylatkom samych słodoczy wink Nadia zyczy smile

      Nadusia od wrzesnia chodzi do przedszkola - zaaklimatyzowała się
      super, tylko często choruje. Mamy taki cykl, że tydzień w
      przedszkolu i 2 tyg. w domu. O no przepraszam - obecnie zaczeła 3
      tydzien bez przerwy do przedszkola chodzić. Była ospa i 2 lub 3 razy
      zapalenia oskrzeli (juz nawet nie pamietam), poza tym mniejsze i
      większe gluty u nosa niemal bez przerwy sad.

      Pozdrawiam Was wszytskie bardzo serdecznie.
      Magda
      • margalin Re: Witam! 07.03.08, 02:42
        To u nas tak samo!
        Też 1 tg choroby i max 2 chodzenia. Problem jednak polega na tym,że ja również wtedy siedzę w domu,a moja grupa samopas - czyli dzielona, a koleżanki wściekłe bo zamiast 25 dzieci mają 30 w sali, co już jest szczytem wszelkich możliwości.
        A tak w ogóle to witam Was serdecznie, po latach hihi.

        U nas nic się nie zmienia. Pati chodzi ze mną do przedszkola. Niby jest zaaklimatyzowana, ale nie do końca. Jak mnie widzi to raz na 3-4 spotkania zaczyna się rozklejać, dlatego chodzę kanałami i to dosłownie albo piwnicą labo przez kuchnie i ciągle dostaję ochrzan bo im drogi brudnych i czystych krzyżuję albo ładuję sie w wiadro obieranych kartofli itp. Czasem Pati ma atak histerii i nie daje się oderwać, więc serce boli mnie, a krzyż Ciocię Gosię czyli n-lkę Pati.
        Poza tym gada jak najęta, gębula jej sie nie zamyka nawet w nocy niestety, tańczy non stop, chłonie wiedzą jak gąbka, nawet tą niespecjalnie potrzebną i ma niespożyte siły. Wstaje o 6 rano zasypia o 20 i nie ma mowy żeby ją położyć w domu spać. W przedszkolu zasypia grzecznie,ale wydało się,że się boi cioci co mówi "ZAMKNIJ OCZY" Znamy to smile)
        Jeśli chodzi o urodziny to nie mamy już żadnych koleżanek. Wszystkie z piaskownicy poszły do innego przedszkola tylko my jeździmy do centrum. Pati akurat wybrała zdecydowanie towarzystwo dwóch tycich i prześlicznych Wietnamek. Ich rodziców na oczy nie widziałam, bo jak to z nimi bywa mają polskie babcie do opieki. Poza tym na zebraniach nie bywam bo mam wtedy własne, a Patrycję odbieram w najdziwniejszych porach i nigdy nie z szatni tylko od środka. Koniec końców nie ma kogo zaprosić.
        Nie wiem co zrobić z prezentem dla niuni. Od pół roku jest zakochana w Disneyowskich księżniczkach i tylko o tym mówi. Dostała już Arielkę i w zastępstwie ze 3 Barbie i stos sukien balowych i końca nie widać. Teraz jest na topie Aurora i Kopciuszek. Wcale nie podoba mi się to jej upodobanie i myślę sobie,że ona trochę za mała na tego typu lalki,ale bobasa nie tyka, obok wózka przeszła tyłem i rzuciła się na te księżniczki. Czy spełnić je marzenia czy wpuścić ją w inny kanał?. Dziadkowie już jej kupili pałac dla tych księżniczek, który teraz będą składać ze 3 noce bo ma chyba ze 200 małych części, które trzeba połączyć. A na obrazku wygląda jakby miał być gotowy od razu. Jak jej kupimy coś z innego gatunku to rzuci w kąt, a le może właśnie się zainteresuje. Jest to dla mnie o tyle ważne,że zależy mi by zajmowała sie czymś sama, jak jest w domu. Musi więc być to zabawka wciągająca i nie wymagająca pomocy dorosłego,ani nawet nie wskazująca na jego udział w zabawie. Macie jakieś pomysły?

        My też nad morze na początku lipca.

        To tyle przynudzania!

        Pozdrawiam serdecznie wszystkich, a wszystkim już dużym marcepaniątkom życzę z całego serca zdrowia,uśmiechów i wspaniałych przygód przez cały 4 rok życia.

        Aha,ze względu na rewelacyjnie młoda godzinę przeczytałam tylko kilka ostatnich postów, więc nie gniewajcie się, że się do niczego nie odnoszę. Mam nadzieję,że następnym razem wcześniej dotrę na forum. smile

        • marzena691 Re: Witam! 07.03.08, 16:19
          Sandra na szczescie stosunkowo malo choruje, a tez myslalam, ze jak
          bedzie w przedszkolu, to bedzie czesto chorowac. Tym bardziej
          przerazalo mnie, ze po porannych zajeciach edukacyjnych, przed
          obiadem dzieci wychodza na podworko, a zima nawet tu bywa zimna... a
          szaliki sa zabronione, dzieci nie zawsze "dopiete" na ostatni guzik,
          wiec sadzilam, ze Sandra bedzie cigle przemarznieta, no ale na
          szczescie jakos jest odpornasmile
          A tak gwoli ciekawostki kulturowej, ktora tu zaobserwowalam, to zima
          wiekszosc dzieci nie nosi czapek! Wiadomo, ze nieczesto temperatura
          spada ponizej zera jak w Polsce, ale jak jest w granicach 5 st., to
          przeciez tez zimno, brrr.. A i jeszcze czasem widze dzieci wracajace
          z przedszkola w takich spodenkach do kolana i golych nogach z
          trzewikami (taki typ stroju jak w okresie miedzywojennym). Ja nie
          moge na to patrzec, no ale co kraj to obyczajwink

          Margalin, zadam Ci niedyskretne pytanie: czy ty w ogole spisz czasem
          w nocy??? Ja po zarwanej 1 nocy jestem nieprzytomna caly nastepny
          dziensad(( Ale wiesz co, moze sprobuje Cie zmobilizowac do
          normalnego spania: ostatnio dowiedzialam sie na szkoleniu z zakresu
          refleksologii, ze osoby, ktore nie spia w nocy (te np. ktore pracuja
          na tzw. zmiany) 2 razy szybciej sie starzeja! Dobranocwink))
          • mamkube Re: Witam! 07.03.08, 21:30
            witam margalinsmile
            Co do prezentu to myśle ze warto spełniać marzenia dziecismile Ja
            bardzo to lubie, i chciałabym żeby Asia zajeła sie lalkami nawet
            barbie a ona uwielbia autasmile na urodziny chce konika od
            barabie...hihihi i jak cos kupie jej jakis zamek z konikami z lego
            oraz auto z barbie, wiedziałam takie zestawy, moze ją lalka
            zainteresujewink

            Marzenka paryska a czemu szaliki są zabronione??? ciekawa jestem...
            A rzeczywiście co kraj to obyczaj, my polacy podobno za badzo te
            nasze dzieci ubieramy, dziewczyny z uk tez mówia że zimno a np
            maluszki z gołymi nózki są w wózkach....wrrrrrrrr, ja jakoś sobie
            tego nie wyobrazam.

            A ja z Kubą zaliczyłam pierwsze szycie u chirurga. Siedzą w domku
            cały tydzień i im sie juz nudzi, latał i latał i uderzył w stół
            (kant) i ma szew pod brodą. Nawet był dzielny, a mnie lekarz
            wyprosił z gabinetu bo jak widział mnie i mój lęk to sie bał żebym
            nie zemdlała. Kuba zapłakał chwilkę i zaraz był uśmiechniety, mj
            duży faceciksmile
            • luxfera1 Widzę 08.03.08, 21:11
              że nie było tu poslańca z kwiatamismile
              Dziewczyny wszystkiego najlepszego a co tam ,niech sie święci 8
              marcasmile

              Wszystkim dzieciaczkom 3-latkom zdrowia i grzecznych rodziców.


              a to moze jeszcze napisze właściwie pare słów o Remiku.Jest
              drobny,kudłaty i baardzo szybki.Nie wybrzydza,lubi wszystko ale
              spala jak Szymek Grochalci.Wazy 15kg.
              Nie choruje własciwie wogole.W ubiegłym roku chorował na ospę i raz
              na anginę.Drobnych przeziebień typu smarki bez gorączki nie liczę.

              Wlasciwie to cały czas biega i pyskuje.Odkad mamy małego
              rottweilerka jeszcze szybciej i wiecejsmileJest strasznie uparty i nie
              przekupi sie go niczym.Mozna mu obiecac złote gory i nic z tego.
              Jest bardzo samodzielny.Sam do toalety,sam je,ubiera sie.Jakby mu
              pozwolic to sam brałby prysznic i chodził a spacery.

              Dzieki Bogu przestał sie wydzierac i wyrywac na spacerach i mozna
              iśc z nim w cywilizowany sposób nie wlokąc go przez poł miasta.Wózka
              nie uznaje odkad skończył 2 lata i chyba 3 m-ce.Tyle też był
              karmiony cycą to może jedno z drugim ma jakis związekbig_grin

              Ogolnie jest cudny i słodki i podgryzamy go w domu systematyczniesmile

              Buziaki
            • marzena691 Re: Witam! 09.03.08, 09:52
              Edytka, szaliki sa zabronione w przedszkolu ze wzgledow
              bezpieczenstwa. Na podworku przebywaja jednoczesnie dzieci z roznych
              grup i jest to prawdziwa dzungla... nadmienie, ze niektore male
              dzieci boja sie wychodzic... Upadki, popychanie i przepychanie sie
              sa na porzadku dziennym, a przy duzej ilosci dzieci i malej ilosci
              personelu mozesz sobie wyobrazic jak to wygladasad
              • mamkube Re: Witam! 10.03.08, 22:20
                tak myslałam.
      • anfi74 Re: Witam! 09.03.08, 08:44
        Magda, mam nadzieję, że Malutka będzie cały czas taka dzielna, dużo
        siły i zdrowia jej życzymy. Trzymajcie się. Maciuś mojej kuzynki
        już jest w domku od kilku dni. Waży niweiele ponad 2 kg, ale na
        pewno jest bardzo szczęśiwy obok mamy i taty.

        Pozdrowienia dla mam, które chociaż raz w roku przemawiają smile))
    • anfi74 *****Życzenia**** 09.03.08, 08:38
      Dzisiaj 3 urodziny świętują: Victoria, Franio i Kubuś!!!

      W dniu Waszych urodzin przesyłam najwspanialsze życzenia, pysznych
      smakołyków, uśmiechniętej buźki, udanego przyjęcia urodzinowego i
      góry prezentów!
      • marzena691 Re: *****Życzenia**** 09.03.08, 09:55
        Serdeczne zyczenia urodzinowe dla kolejnych marcowych maluszkow:
        Victorii, Frania i Kubusia.
        Zdrowka, usmiechow i goryyy zabawek!
        • matea4 Re: *****Życzenia**** 10.03.08, 10:07
          Dla wszystkich Marcowych Dzieci wszystkiego NAJ,NAJ,NAJ....
        • matea4 Po przerwie- WITAM 10.03.08, 10:15

          • magdek2 Re: Po przerwie- WITAM 10.03.08, 10:39
            maaaatkoooo nie żartuje, że o tej godzinie trzeba się ustawiać ...
            ja zamierzam spróbować zapisać Asię do państwowego ale myślałam że
            jak na 8 pojadę to wystarczy
            na razie w tym prywatnym nie bardzo mi się podoba ze względu na
            podłe wyżywienie, za wygórowaną stawkę jest np zupa pieczarkowa,
            chleb z nutellą, gotowe pyzy z mięsem, kanapki z pasztetem, zero
            owoców i warzyw... jak dla mnie koszmar żywieniowy, tylko dwa
            posiłki w ciągu dnia, po jednym dniu Asia wróciła zwyczajnie głodna,
            poza tym panie mają zerowe pojęcie o udzielaniu jakiejkolwiek pomocy
            np w przypadku zadławienia...
            • monikadk Re: Po przerwie- WITAM i zyczenia 10.03.08, 12:41
              Od nas tez duzo buziakow urodzinowych.
              Ale kasy polynie z kieszeni rodzicowsmile)
              MY w sobote pojechalismy po rower a wrocilismy z rowerem,
              trampolina, duzym stolikiem z drewnianymi koralikami do
              przekladania, i jeszcze paroma duperelami.

              Ile wasze dzieci waza???????? RAny tylko nie mowcie mojej Mamie bo
              mi zrobi pieklo na ziemi. Nasz 13.5kg. CHyba wzia wage po Mamusi. JA
              bylam najmniejsza i najchudsza w szkole.

              Rodzimy za 3 tygodnie. Juz nie moge sie doczekac. Oby poszlo szybko
              i bezbolesnie. Zero syndromu wicia gniazda wiec w domu nic nie
              zrobione i niewiele przyszykowane. Biore sie w ten weekend.

              U nas tez dzieciaki zachartowane. Chodza w skarpetkach i
              spodniczkach +Tshirt przy temp ok 5 stopni. My jestesmy z
              wychowaniem tak pomiedzy Polska a Irlandia. Jak chce latac z golymi
              to lata dopoki nie zmarznie i nie poprosi zeby go ubrac. Nawet ja
              juz nie jestem taki zmarzluch.

              Monika
              • magdek2 Re: Po przerwie- WITAM i zyczenia 10.03.08, 14:04
                heheh, a mnie tej "zimy" starsza pani zrobiła awanturę na pół
                sklepu, że zdejmuję dziecku kurtkę, czapkę, szalik... i będzie przez
                to chore, a tak mnie zaatakowała, że aż szarpała mnie za rękaw, u
                nas to raczej z moich obserwacji wynika, że jest ogólna tendencja do
                przegrzewania a jak się ktos wyłamuje to oj... moja chodzi w czapce
                i rajstopach, jak jej w czymś za gorąco to zdejmujemy a jak za zimno
                to zakładamy i tyle, ale moja mama często jest zbulwersowana, że
                Asia za lekko jest ubrana...
                • socka2 Re: Po przerwie- WITAM i zyczenia 10.03.08, 17:09
                  witamy!!! i dziekujemy za zyczenia smile)))

                  wszystkim Marcepannom i Marcepanom zyczymy zdrowia, usmiechow,
                  radosci, super prezentow i w ogole wszystkiego, co najlepsze!!!!
                  buziaki !!!
                  A
    • anfi74 *****życzenia***** 10.03.08, 19:12
      Dzisiaj urodziny obchodzi Remik!

      Rośnij duży, przebojowy i przede wszystkim szczęśliwy. Buziaki!!!
      • monikadk Re: *****życzenia***** 11.03.08, 14:09
        100 buziakow dla Remika.
        Rosnij zdrowo.
        Monika
    • anfi74 Re: przedszkola 10.03.08, 19:19
      Matea, podziwiam męża za wytrwałość! Ja pierwszy raz przypomniałam
      sobie, że zapisy do przedszkola są w marcu i zaraz na początku
      zagadnęłam dyrektorkę o kartę, a tu niespodzianka – zapisy do
      przedszkoli w Rzeszowie w tym roku odbywać się będą wyłącznie
      internetowo! Można wytypować 3 przedszkola zaznaczając, na którym
      najbardziej nam zależy. Bardzo jestem ciekawa jak to się sprawdzi.
      Zapisy mają się zacząć ok. 15 marca.
      • mamkube Re: przedszkola 10.03.08, 22:27
        Ja zapisy do przedszkola miałam od 1 lutego, poszłam o 8:30 jak
        zaprowadziłam Kubę do sali i wystarczyło żeby było miejsce, ale juz
        dwa dni później leciały listy rezerwowe.
        Ale i tak nie ma co porównywac z Wrocławiemsmile
        • mamkube Marzenka warszawska...odezwij sie!!!! 11.03.08, 09:44

          • mama_wojtusia2 Re: Marzenka warszawska...odezwij sie!!!! 11.03.08, 18:00
            zajrzałam sobie tu dzisiaj i mamkube za mną płacze smile
            I słusznie, bo jestem chora... Chyba już zdrowieję. Wszystkich
            nas pokonało coś w rodzaju grypy. Szkoda gadać...

            Wszystkiego najlepszego dla wszystkich marcuszków smile
            • mamkube Re: Marzenka warszawska...odezwij sie!!!! 12.03.08, 15:22
              płacze płacze...i mam nadzieje zę bedzie ten twój kochany maż jechał
              wreszcie do Krakowasmile
    • anfi74 Re: ubieranie dzieci 10.03.08, 19:24
      Lekki szok przeżyłam widząc w Dublinie dzieci bez czapek, z gołymi
      nogami, kiedy ja miałam ciepłą zimową kurtkę, szalik i kaptur na
      głowie! Ja jednak nieco cieplejszy ubiór wolę wink.
      Bartuś po ostatnich naszych chorobach, sądzi, że wypowiedzenie
      magicznych słów: „choły, ja choły!” uprawnia do nieubierania się. W
      związku z tym paraduje o poranku golusieńki i ciężko, go przekonać,
      że należy coś włożyć smile. Natalka i Bartuś mają jednakowy wstręt do
      ubierania rękawiczek, Natalka dodatkowo nie cierpi szalika i chodzi
      całą zimę z odkrytą szyją. Jako jedyna w rodzinie nie chorowała smile))
    • anfi74 u nas... 10.03.08, 19:28
      Dzisiaj rozpoczęliśmy ogródkowy sezon, dzieci szalały samopas, a ja
      w końcu posprzątałam samochód! I sama nie wiem co bardziej mnie
      cieszy: że dzieci same sobą się zajmowały, czy, że mój samochód
      może być jeszcze czysty smile.

      Bartuś z początkowego przodownika wagowego (4 miesiące - 9 kg)
      uplasował się raczej na tyłach: 15 kg i ok. 95 cm. Dzisiaj mam
      ambitny plan zamieścić zdjęcia. Trzymajcie kciuki smile

      Ps:
      strasznie długo męczymy ten wątek, nie sądzicie, że trzeba coś z
      tym zrobić wink
      • anfi74 Edytka HELP! 10.03.08, 21:58
        nie mam bladego pojęcia, jak te zdjęcia zamieścić, zainstalowałam
        program i co dalej?
        • mamkube Re: Edytka HELP! 10.03.08, 22:19
          nie wiem czy jeszcze jesteś, intalujesz i po prostu wchdzoisz na
          stronke i on sie sam załaduje w odpowiednim momencie. Ty tylko
          kliknij że chcesz wgrac fotki, wejż so swojego albumu i kliknij
          przeslij zdjecia....jakos tak.
          Jak sobie nie dasz rady przesyłaj do mnie na maila, ja wgramsmile
          • mamkube Re: Edytka HELP! 13.03.08, 09:22
            widze Ania ze sobie poradziłaśsmile
            Zdjecia super, a Bartka bym nie poznała...dawno go nie widziałam.
        • olusia_a Ale dawno czytałam Was 10.03.08, 22:33
          Serdecznie Was pozdrawiam

          STO LAT DLA TRZYLATKÓW

          jak ten czas leci

          duzo słonka zycze..... idzie wiosna....

          u mnie praca praca - nawet do Edyty nie mam czasu zajrzeć
          Paulinka juz 3 tygodnie w przedszkolu bez choroby
          (lekki katar teraz)
          swietnie sobie radzi
          jest bardzo samodzielna
          przoduje w grupie
          bardzo ładnie daje sobie rade
          i staje sie grzeczniejsza - łagodniejsza
          słucha i rozumie coraz wiecej

          Kubala u babci a nie w żłobku i jest super
          przeciągnę to rozwiązanie jak najdłużej
          tyle ile mama wytrzyma
          Kubus juz swietnei chodzi przy meblach
          wazy ok 10kilo mysle
          ma dwa zeby na dole (idzie jedynka górna)
          jest tak spokojny i kochany
          karmie go jeszcze ale coraz czesciej mnie podgryza


          nastawilam czosnek ale lezy w lodowce
          nie uzylam go jeszcze
          bo wyszlismy z chorób
          ...moze tak profilaktycznie powinnam podawac
          • mamkube Re: Ale dawno czytałam Was 11.03.08, 09:44
            Olusia musisz na kawe chociaż wpaść, póki jestem w domku, bo też juz
            chce do pracy, narazie robię prawo jazdy a potem zaczynam szukać,
            tylko ciekawe kto mnie zatrudni....ale już dojrzałam do pójścia do
            pracy....
      • mamkube Re: u nas... 10.03.08, 22:25
        Anfi zazdroszczę domkusmile Ja dojrzewam do tej myśli....tylko że mój
        mąż chce na jakiejś wioskce a ja w mieściewink

        A co u nas??
        Tyle lat pilnowałam łobuziaków moich a teraz dałam ciała....Kuba
        bawił sie z Asia w poszukiwanie skarbów i uderzył w stół brodą,
        rozwalił i ma założony jeden szewsad((
        A w niedziele pojechalismy na obiad do restauracji i Asia siadała i
        przechyliła głowe dość mocno do tyło i uderzyła tak ze rtozcieła
        sobie głowę, oczywiscie przeswietlenie i szyciesad
        W piatek idę na zdjecie szwów u dwójki dzieci....czy nas coś
        prześladuje??
        A ja chodzę wreszcie na prawo jazdy, kurs juz skonczyłam teraz
        jeźdze. i tak sie bałam a idzie mi fajne, przynjamniej ja tak
        myśle...hihi.
        • monikadk Re: u nas... 11.03.08, 14:15
          To bedziesz miala Edytka wszystko naraz z glowysmile NIe trzeba bedzie
          jezdic dwa razy. NIc sie nie przejmuj. Takie rzeczy to normalka.

          A ja dzis u lekarza zagailam panie w recepcji bo oni tam maja koncik
          dla dzici z tablica wymalowana na scianie. WIec powiedzialy mi ze to
          jest taka skecjalna farba. Nie widzialam czegos takiego wczesniej a
          bardzo mi sie podoba bo nasza tablica zajmuje duzo miejsca.
          Tak wiec chyba przy najblizszym malowaniu Grzesia pokoju zrobie mu
          taka.
          A apropo to jesli Marzena bedzie mnei czytac to moze mi kobieto
          doradzisz cos z kolorystyka bo ja jestem bo ja jestem kolorystyczie
          nieuzdolniona a musze sie wkoncu na cos zdecydowac jak mu zrobic ten
          pokoj.
          Monika
    • duszka30 Witajcie ponownie!!! 11.03.08, 23:08
      Kto nas jeszcze pamięta???
      Wracam...Nie będę Was zanudzać, czemu mnie tak długo nie było,
      włączać się w dyskusje też nie bardzo mogę, bo poczytałam sobie co
      nieco wybiórczo narazie.
      U nas wiele zmian...dzieciaki rosną jak na drożdżach.
      Niech ktoś będzie tak kochany (Edytka npsmile)) i po krótce napisze kto
      w ciąży, kto urodził itp...
      Grochalcia...napiszę Ci pare słówek pocieszenia na privsmile

      Makary gada jak najęty, napiszcie, te mamy, których marcepaniątka
      dopiero idą do przedszkola czy posyłacie dzieciaczki do pierwszej,
      czy drugiej grupy od razu, bo ja chcę Maczka posłać od razu do
      drugiej grupy.

      Pochwalę się jeszcze, że Błażej gra w najnowszej reklamie soczków
      Kubuś (wreszcie się udałosmile

      Nie zanudzam dalej...

      Swoją drogą...cicho tutaj.
      • mamkube Re: Witajcie ponownie!!! 12.03.08, 15:24
        duszka kochana ja sama juz nie wiem kto w ciaży a kto niewink
        Jedyne pewne to że Moniczka nam rodzi w Dubliniewink
        I napisz w której tej reklamie...co mówi żebym wiedziała ze to tawink
        i mogła sie pochwalic innymwink
        • nikakuba Re: Witajcie ponownie!!! 12.03.08, 16:07
          Zaczynamy w końcu budowę naszego domusmilesmilesmile
          Po strasznych przeprawach z bankiem i fachowcami, mamy firmę budowlaną, umowa
          podpisanasmile, i po Świętach wchodzą ciężkie sprzęty na wykopywanie fundamentówsmile
          Będziemy mieli furę roboty ale nie mogą się już doczekac bo nasze 35m2
          zamieniamy na 260 m2.

          Na razie na majowe jedziemy na suwalszczyznę i planujemy wypady na Litwę.
          Jedziemy na 9 dni już mam zarezerwowany pensjonat, jedziemy aż w 9 osób.
          • mamkube Re: Witajcie ponownie!!! 12.03.08, 18:39
            gratulacje!!!!!!
            • duszka30 Re: Witajcie ponownie!!! 12.03.08, 21:25
              Ta reklama to soczek Kubuś, jest znaczna, bo dziadek wbiega do
              jeziora zimą... nie da sie przeoczyć. Błażej nic nie gada, tylko
              robi minkismile))
              • mamkube Re: Witajcie ponownie!!! 13.03.08, 00:49
                w taki razie bede czuwać przed tvsmile
      • grochalcia duszka.. 13.03.08, 17:37
        nie dostałam nic na privsad(( a ja lubie jak mnie ktos pocieszasmile))
        • duszka30 Re: duszka.. 13.03.08, 18:31
          Kurczę nie umiem, po zmianie pocztysad(
          • marzena691 Re: duszka.. 16.03.08, 08:57
            gratulacje! Szkoda, ze nie moge zobaczyc tej reklamy...
            • duszka30 Edyta(mamkube) 16.03.08, 11:14
              Jakbym chciała wysłać do Was tę reklamę to jak mam to zrobić??smile)
              • mamkube Re: Edyta(mamkube) 17.03.08, 16:10
                a masz ją na kompie??
                Jezeli tak to najprościej wrzucić na yotoube...
    • anfi74 *****życzenia dla Pati***** 13.03.08, 17:10
      Spełnienia wszystkich marzeń, dużo uśmiechu, szczęścia i miłości!

      Ps:
      Marta, macie już coś zarezerwowane na wakacje?
      • marzena691 *****życzenia***** 16.03.08, 08:55
        Serdeczne (choc spoznione) zyczenia dla Pati i Mateuszka!!!
        Samych usmiechnietych dni, zdrowia i spelnienia wszystkich marzen!
        • anfi74 Re: *****życzenia***** 16.03.08, 15:02
          Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla:
          Mateuszka, Bartosza, dzisiejszej jubilatki Nadusi i jutrzejszego
          jubilata Krzysia!
          Niech się spełnią Wasze marzenia, zwłaszcza te dotyczące zabawek smile
          • agaluba Re: *****życzenia***** 16.03.08, 17:54
            Bardzo dziekujemy za życzenia!! i równiez życzymy wszytskim
            trzylatkom spełnienia marzeń!!
            My już po imprezie - była wczoraj, gości - 7 sztuk dzieci (w tym
            jedno roczne, jedno półroczne, reszta "mała szarańcza" zwana brygadą
            niszczącą). Dorosłych do kompletu - po dwóch włascicieli kazdego
            dziecka, dwie samotne ciotki, jeden komplet dziadków i jedna niania -
            krzysiowa, rozchytywana przez dzieci... Zapachałam towarzystwo
            domowymi hamburgerami - kotlety wołowe wg przepisu jamiego oliviera,
            sporządzone dzień wcześniej w ilości 39 sztuk - zjedzone w całości,
            bułek - odpowiednio... plus giga tort zamówiony u znajomej pani
            cukierniczki (za słodki, ale kto by się przejmował).. krzys od rana
            był nieznośny - wstał już przed 6 rano i pytał, kiedy przyjdą
            goście..., no a jak przyszli, to oszalał, zwłaszcza że dostał same
            wymarzone prezenty, a najbardziej go chyba ucieszyła zielona
            śmieciarka i lokomotywa do kompletu edka i tomka..był jeden konkurs
            dla dzieci, soki i słodycze i male nagrody, a ponadto dla rodziców -
            specjalny sok winogronowy i dla chetnych taki z chmielu, generalnie
            same soki, przyjęcia przecież dla dzieci głównie smile choć i ja
            jednocześnie obchodziłam swoją rocznicę (13 marca wink) - którą,
            nieważne, wystarczy że łacznie z krzysiem mamy prawie 40-kę, prawie
            robi na szczescie różnicę.. goście poszli po jakiś 4 godzinach..
            zostaliśmy my, szczęśliwe i wwykończone dziecko i ....bałagan zwany
            lejem po bombie lub katastrofą ekologiczną.. ja - jak zwykle
            ochoczo - zabrałam się do ogarniania, ale po spakowaniu 4 worka ze
            śmieciami (wybrałam wersję z papierową zastawą, żeby nie mieć 8
            zmywarek zmywania pod rząd) stwierdziłam, że to jakaś syzyfowa praca
            i dlaczego własciwie mam cierpiec za miliony, udałam się na
            spoczynek. Dziś rano przyszła nasza nieoceniona i wspaniała Pani
            Luba.. po kilku godzinach uratowała nasze mieszkanie z tego
            kataklizmu, ale jak wychodziła, popatrzyła na mnie tak
            dziwnie.. "bazyliszek"... tylko mi tak jakoś śmignęło w głowie..
            krzys nawet dzis pospał chwilę dłużej, bo do 7 i od razu wstał się
            bawić, niestety nie omieszkał zaangażować rodziców.. zaprezentował
            nam funkcjonowanie wszytskich nowych sprzętów, w tym śmieciarki,
            którą ma sporą pojemność - na naszych głowach pogrążonych w błogim
            snie znalazło się pół tony klocków, które śmieciarka "wyrzuciła na
            wysypisko".. i tym sposobem wkroczyliśmy w nowy wiek, aktualnie więc
            hodujemy trzylatka, który często nas tresuje. Buziaki!!!
            • magdek2 Re: *****życzenia***** 16.03.08, 22:00
              dołączam się i ja smile trochę wstecz i do przodu bo nie wiem kiedy
              zajrzę, wszystkiego naj naj dla obecnych już lub przyszłych
              Trzylatków

              Asia jest chora i imprezy urodzinowej raczej w święta nie będzie, na
              razie walczymy z gorączką dochodzącą do 39...
              • agaluba szybkie pytanie 16.03.08, 22:04
                czy powinnam panikować, jak krzyskowi za przeproszeniem pojawiła sie
                kropla krwi na siusiaku przy siusianiu? na nic kompletnie sie nie
                skarży.. zapalenie dróg moczowych może być bezobjawowe?? jutro rano
                zrobimy mu badania, ale poradźcie cos, bo zanim odbiore wynik, bede
                sie denerowować...
                czyli jak nie urok, to s...
                • mamkube Re: szybkie pytanie 17.03.08, 16:15
                  nie mam pojęcia, ale badanie zróbcie...i powiedz jaki wynik!!!
                • edi77 Re: szybkie pytanie 17.03.08, 20:35
                  Aga i jak badania Krzysia? Macie juz wyniki?
                  • agaluba Re: szybkie pytanie 17.03.08, 21:37
                    ha, mamy.. są idealnie dobre, a kropla krwi pojawia się na koniec
                    kazdego siusiania..lekarz mówi, ze to zakażenie cewki, moczymy
                    sprzęt w rumianku.. niestety pewnie jest to skutek odbytej
                    miesięcznej kuracji antybiotykowej (zapalenie ucha).. chyba ze
                    uszkodzenie mechaniczne - ale jak? jak by se przyciął, to by
                    wrzeszczał - zauważyłabym... i trza czekać..
                    • mamkube Re: szybkie pytanie 18.03.08, 10:28
                      wiesz co mojej kolezanki córeczka bo wizycie na placu zabaw miała
                      małe krawiewienia i lekarz badał wszystko i wszystkok, okazało sie
                      ze mała była tak ruchliwa ze coś tam w środku jej sie naruszyło i
                      dlatego, nie leczyli tego lekarz powiedział ze to z wysiłku, nie
                      wiem na ile to mozliwe ale widac ze sie zdarza.
                      Pilnujcie zeby nic z tego nie było i daj znać jak coś.
        • mamkube marzenka paryska... 17.03.08, 16:12
          Prosze o relacje z Disneylandu!!!!
          Ja tak planuje czy nie pojechać w tym roku w wakacje z dziećmi
          własnie tam....strasznie mnie kusi.
          Czy ewentulanie mogłabym liczyć na twoją pomoc w
          znalezieniu "tańszych" noclegów jezeli wogóle mozna o tym mówić...
          Jakbyś ewentulanie juz po napisała mi ile kosztuje wstep i jak to
          jest czy przez neta rezerwowac czy jak pojedziemy z biegu to kupimy
          bilety....
          • marzena691 Re: marzenka paryska... 25.03.08, 15:50
            Edytka, juz odpowiadam na twoje pytania:
            Wstep do Disneylandu kosztuje 49 Euro od osoby; bilet mozna kupic
            przez internet i wtedy nie stoi sie w dlugasnej kolejce, trzeba
            tylko miec wydrukowany bilet i dokument tozsamosci dla kazdej osoby.
            Disneyland jest super, jest duzo atrakcji (niektore sa niewskazane
            dla tych najmlodszych), ale niestety zmora sa niesamowite wrecz
            tabuny ludzi, co oznacza, ze jesli chcesz skorzystac z danej
            atrakcji, to musisz czekac nieraz bardzo dlugo w kolejce (my
            czekalismy np. na karuzele ze sloniami 45 min...).
            Generalnie najmniej ludzi jest w poniedzialek i wtorek. I my
            kierujac sie tym pojechalismy przezornie w poniedzialek. I coz sie
            okazalo?: wlasnie w ten przedswiateczny poniedzialek w Hiszpanii
            rozpoczely sie wakacje, wiec w Disneylandzie pod Paryzem byl istny
            nalot hiszpanski.... No ale dla dzieci to i tak niesamowite
            wydarzenie.
            Sandra przez caly czas szukala Myszki Minnie, ktora niestety
            zobaczyla dopiero podczas parady, a zdjecie ma tylko z psem Plutowink

            Co do hotelu, to najtaniej bedzie gdzies na obrzezach Paryza (nie
            mam pojecia jakie maja konkretnie ceny). Jak bedziecie
            zainteresowani to daj znac, to postaram sie wam pomoc. W samym
            Paryzu cena pokoju 2-osobowego w hotelu 2* (przyzwoitym) zaczyna sie
            od 80 Euro za dobe.

            Pozdrawiam serdecznie,
            • mamkube Re: marzenka paryska... 25.03.08, 16:22
              dzieki Marzenka paryskasmile
              No ja bym chciała żebyśmy na tydzien pojechali, ale nie tylko sam
              disneyland. Jak tylko sie zdecydujemy na pewno poprosze cie zebyś
              nam coś przyzwoitego znalazła albo przynjamniej pomogła. Fajnie by
              było.

              U nas też juz po pierwszej częsci urodzinek. Dziekuje za życzenia
              dla Asi i przasyłam całuski dla reszty solenizantów.
              U nas w niedziele byli dziadkowie chrzestna i wujek Asi, dostała
              zabawki z których jest bardzo zadowolona: autko kóre robi bańki
              mydlane z laleczką, małe autko z polly pocket, jednorożca pony,
              maskotke remy z ratatuja, i zegarek kolorowysmile
              • magdek2 życzenia i inne 25.03.08, 19:46
                dziękujemy za zyczenia smile również życzymy wszystkiego naj naj

                u nas już po, Asia miała gości malutko, przyszedł tylko chrzestny z
                rodziną i dziadkowie - moi rodzice, chrzestna zadzwoniła że nie może
                i przyjdzie w innym terminie a drudzy dziadkowie, o ile można w
                ogóle ich tak nazwać, nie pojawili się wcale, nawet nie
                zadzwonili... nawet nie wiadomo jak to skomentować, od wczoraj mam
                myśli mordercze po prostu uncertain zwłaszcza, że bardzo czekała na tamtych
                bo widziała ich tylko parę razy, "dziadka" 3 razy a "babcię" może
                5...

                od nas dostała tablicę, to już pisałam, od dziadkow kangurzycę z
                maleństwem i książkę Kubusia Puchatka, od wuja książkę z szablonami
                do rysowania i z nakljekami z którą rysowała dzisiaj pół dnia
                • duszka30 Re: życzenia i inne 25.03.08, 19:58
                  Wiecie co... u mnie też rodzinnie jakoś do d...
                  Z teściową to miałam takie ścięcie, że chyba sie wreszcie obraziła i
                  da nam spokój. Mam jej tak dość!!!
                  Maczka urodziny już za kilka dni i... chyba w ogóle gości nie będzie.
                  Rodzice chrzestni... to tak jakby ich nie było. Błażeja sie nie
                  interesują a z Makarym myślałam, że wybrałam lepiej. Jakoś nie!!!

                  Sorry, że Wam sie wynurzam, ale chyba mi sie ulało. A poza tym może
                  sprowokuje Was troszke do dyskusji, czy z rodzina naprawdę wychodzi
                  sie dobrze tylko na zdjęciu... kurde ale mi przykro!!

                  Załączam link do reklamy Błażeja, tak na pocieszenie...chyba
                  siebiesmile)
                  www.proproduction.com.pl/ i tu należy kliknąc na SHOWREEL tam
                  jest pod nazwą "Kubuś Mors". Mam nadzieję, że sie spodobasmile
                  • magdek2 Re: życzenia i inne 25.03.08, 20:53
                    przykro to mi było jak na zaproszenie na chrzest Joasi teściowa
                    odrzekła (do męża zresztą) "no trudno muszę przyjechać" bo była na
                    działce, aż 10 km do pokonania, po czym jak już się pojawili to
                    odwalili szopkę jak się patrzy, a teraz to ja jestem łagodnie mówiąc
                    wściekła, nie wiem na stos czy na bagna wysłać uncertain
                    nigdy nie było dobrze z nimi ale odkąd zaszłam w ciążę to już było
                    tylko gorzej

                    fajne minki w tej reklamie smile aktor rośnie smile
                    dobrze, że dałaś link bo ja np tv oglądam sporadycznie i chyba nigdy
                    nie trafiłabym na tego kubusia
                  • mamkube Re: życzenia i inne 26.03.08, 08:08
                    Ja zawsze narzekałam na teściów ale co jak co na takie okazje jak
                    urodziny dziecka to zawsze przyjdą i coś tam dadzą, Asia dostała
                    zegarek i bardzo sie ucieszyła. Wogóle i Asia i Kuba bardzo sie
                    ciesza jak dziadkowie przychodzą bo rzadko ich widzą.

                    A reklama fajnasmile Nie widziałąm jej w tv...No i całkiem dużo widać
                    Błażejasmile Niech nam rośnie aktor mały, będe sie miała kim
                    pochwalićsmile
                    • agaluba Re: życzenia i inne 26.03.08, 21:44
                      zaległe życzenia na wszystkie okazje smile

                      i obiema recami podpisuje sie pod psioczeniem na teściowe.. ta sama
                      historia i ja też już mam powyżej.... ugh.. a kiedyś ją
                      pochwaliłam.. ja głupia..
                      • duszka30 Re: życzenia i inne 29.03.08, 21:24
                        To i my juz po urodzinkach...świeczki na torcie profesjonalnie
                        zdmuchnięte, bez niczyjej pomocy. Wóz strażacki przebił absolutnie
                        wszystkie prezenty...innych mogło nawet nie być!!

                        Ale nam dziecaiki rosną, nie mogę wyjść z podziwusmile)
    • anfi74 rózne takie... 13.03.08, 17:14
      Marzena, życzę szybkiego powrotu do zdrowia,chociaż tegorocze
      wirusisko tak szybko nie odpuszcza. Też przeżyliśmy ten koszmar
      wszyscy po kolei (oprócz Natalii), teraz wiem, co to grypa!

      Duszka, serdeczne gratulacje dla aktora; pewnie miał mnóstwo frajdy.

      Nikakuba, powodzenia z wyrazami podziwu. Podziwiam wszystkich,
      którzy się biorą za budowę smile.

      Edytka, dzięki za zauważenie mojego wysiłku smile)). Brakowało mi
      tylko jeszcze jednego programu. Bardzo szybko sie wgrywają zdjęcia.
      Co do Bartusia, to mam jednak wrażenie, że niewiele się zmienił, za
      to Lulki i Szymka Grochalci nie poznałabym. Trudno uwierzyć, że
      nasze bobaski, to już przedszkolaki lub prawie przedszkolaki smile.
      • grochalcia Re: rózne takie... 13.03.08, 17:35
        public.fotki.com/grochalcia/
        dorzuce kilka jeszczesmile))
      • marzena691 Re: rózne takie... 16.03.08, 09:01
        Jak bedzie ladna pogoda, to my zaczynamy swietowac urodziny Sandry
        juz jutro - jedziemy do Disneylandusmile)) Nie wiem, czy Sandra bedzie
        w stanie przespac spokojnie cala najblizsza noc, bo tak
        niecierpliwie czeka na to wydarzenie, ktore jej obiecalismywink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka