agnieszkaela
07.05.07, 21:22
No i zaczelo sie. Ledwo pogoda sie rozrobila na krotkie spodenki a juz Filip
ma rozwalone kolana. A wczoraj tak nieszczesliwie sie przewrocil na nos, ze
myslalam, ze na pogotowie bede jechac. Opuchniety, zakrwawiony... Na
szczescie skonczylo sie na strachu. Nie jestem jeszcze przyzywczajona... Ale
juz zapas plasterkow i masci mam na takie okazje.
No i wlasnie-macie cos sprawdzonego? Jak dbac o rozbite kolana? Mi polecano
Rivanol w zelu.