Dodaj do ulubionych

NOce raz jeszcze...:(

29.09.07, 09:08
Dziewczyny karmiące piersią, i jak u Was, trochę lepiej? Bo u nas mini horror,
przez dwie noce było lepiej, odkładałam Agę po karmieniu do łóżeczka na
brzuszku i przez całą noc budziła się "tylko" 4 razy, ale to było chyba
przypadkowe, znowu ok. 12 biorę ją do nas, śpi z piersią w buzi, jak jej
wypadnie (a wypada często bo się wierci), budzi się, i tak w kółko....ehhh,
mnie już boli wszystko, jakaś chyba krzywa jestem bo już samo podniesienie
ręki do karmienia na leżąco mnie boli (nie wspominając o spaniu w takiej
pozycji...)
Obserwuj wątek
    • princessa1 Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 09:49
      u mnie bez poprawy
      ostatnio minimum 4 pobudki w nocy
      choc na wieczor daję kleik z owocami
      z tym, że ja odkładam córę do jej łózeczka
      • cannella Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 11:36
        Łączę się w bólu i niewygodzie wink Nawet nie wiem ile razy mały się budzi, bo
        tylko go przekładam co jakiś czas z boku na bok i śpię dalej, a on się pożywia.
        • buns Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 12:24
          A ja nie potrafię spać jak Mała je, tzn. ona się wierci i obraca i pierś jej
          wypada, a jak już zaśnie to mnie wszystko boli, naprawdę WSZYSTKO (biodra, nogi,
          barki)a nie mogę się na plecy przewrócić żeby Agi nie obudzić...
    • agoos1 Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 17:04
      Ja tez mialam problem z moim Jasiem dopoki nie zaczelam mu podawac kleiku na moim mleku ok. 22. Od tego czasu noce sa spokojniejsze tzn. wierci sie i miauczy co jakis czas (zabki mu tez ida) ale je 1-2 razy w nocy a poprzednio to dokladnie co 2 godz. i budzil sie o 5-5.30 a teraz ok.6.30-7. Nie chce zapeszyc ale wyglada na to ze udalo nam sie problem jakos opanowac. A smok potrafi zjesc tego kleiku 200ml! Moze i wy sprobujcie malucha "zatankowac"smile
    • aga-dor U nas bez zmian 29.09.07, 19:57
      pobudki co 2 godziny!!!! Napycham małą na noc czymś się da, ale nie
      pomaga, choćby była nie wiem jak najedzona, to się budzi na cycusia.
      Nie wiem kiedy ja się wyśpię! Dodam, że muszę wstawać o 6 do pracy.
    • maria_ach Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 19:59
      U nas też gorzej. Nie wiem już co robić. Nie mogłam wyeliminować nocnego
      karmienia bo jak to zrobiłam to mi diametralnie siadła laktacja w dzień. Teraz
      Jaś z 3 razy zaczął budzić się 4 razy a czasem nawet 5!!! No i często budzi się
      z płaczem.
      ALE
      córka mojej koleżanki budziła się podobnie jak Jaś. Też kleiki nie pomagały -
      żadnej zmiany. I nadszedł w końcu dzień, kiedy musiała wyjechać na noc. Drżała
      ze strachu ale okazało się, że noc jej córunia przespała... całą! Mąż dał małej
      butelkę mleka probiotycznego HIPPa i tak ją zakleiło, że spała i spała. Od tego
      pięknego dnia wysypiają się wszyscy smile Może któraś spróbuje?? Ja nie mogę bo JAś
      MA SKAZę sad
      Ech.
    • irima2 Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 20:40
      Ja nie chcę zapeszać, ale ostatnio jest lepiej - dwie pobudki ok. 2-3 i potem
      ok.6. Na dobre budzi się między 8-9.
      A jeszcze niedawno był koszmar - pobudki co godzinę, a czasami nawet 0,5. Brrrr.
      I szczerze mówiąc nie wiem co się stało. Zaprzestałam wszelkich "sposobów" bo to
      tylko pogarszało sprawę i nagle pewnej nocy obudził się tylko dwa razy smile
      Na kolację daje butelkę z kaszką, ale tak robię od chyba 4 miesiąca, więc to nie
      ma wpływu.
    • lilka11333 Piersiowe niestety tak mają:( 29.09.07, 20:45
      Dzieci karmione piersią częściej sie wybudzają w nocy,
      przyzwyczajone do ciepełka cycusia, poprostu potrzebują tego i w
      nocy, a poza tym cycusiowym tak nie dojedzą jak modyfikowanym. Ja
      musiałam częściowo zrezygnować z piersi, bo mała za względu na swoją
      wadę mało przybiera, więc sztuczne było wskazane. I o dziwo i ku
      mojemu małemu rozczarowaniu, Lilka chętnie sie obywa bez cycusia,
      muszę nieraz zmuszać do ssania, zeby całkiem nie stracić, wiadomo,
      idzie listopad i choróbska..
      Nie chcę nic złego radzić, to tylko taka moja uwaga, może jak tak
      bardzo sie męczysz, to może spróbuj na noc dać butlę, może czasem
      tez w dzień, niech trochę odzwyczai się od tego ciągłego ssania
      piersi, bo z tego co piszesz, to mała cycoholiczkasmile
    • dpiwo Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 20:57

      U nas dokładnie tak samo, bez względu na to co zje wieczorem budzi
      się co godzinę, Do 12 wystarczy ją pokołysać i dać wody ale po 12 to
      już tylko cyc do 5.30. Pobudek nie liczę, czasem uda się przespać 2
      razy po godzinie ale generalnie mała wierci się non stop. Znoszę
      cierpliwie ze wględu na jesień i nadchodzącą zimę z nadzieją że
      Weronika w końcu zacznie spać sama również po północy.

      Weronika 22.02.2007
    • minka2403 Re: NOce raz jeszcze...:( 29.09.07, 22:41
      U nas tez pobudki mniej wiecej co godzine, tyle ze maly w ogole nie toleruje
      mleka modyfikowanego ani ZADNYCH kaszek. Probowalam juz wszystkich smakow. On po
      prostu tego nie chce i juz. Jak probowalam sie upierac, to on zaczyna plakac w
      nieboglosy...
    • krystynacr U mnie o tyle lepiej, że ... 30.09.07, 10:01
      odkąd uregulowałam posiłki w dzień to Jasiu w nocy lepiej śpi, nie budzi się już
      co godzinę, tylko co 2 do 3. Ale za to w dzień mniej ssie i w nocy budzi się na
      poważne sysowanko. Próbowaliśmy z M nauczyć go zasypiania samemu ale
      zrezygnowałam, potem kilka nocy z rzędu spał gorzej a teraz znów jest lepiej.
      Kupiliśmy sobie większe łóżko, więc nie jestem taka połamana (no i nie śpi z
      piersią w buzi, więc poza karmieniami mogę leżeć wygodniej) ale i tak jestem
      permanentnie potwornie niewyspana. Kaszka na noc w przypadku Jasia nic nie daje,
      ale on nigdy nie zje jej więcej niż 100 ml. Modyfikowanego na razie nie
      próbowałam, bo chcę go jeszcze trzymać na cycu. Na razie postanowiłam spokojnie
      poczekać. Marzę o tym, aby po wieczornym karmieniu Jaś dał się odłożyć do
      łóżeczka i spał do rana, ale na razie to marzenie ściętej głowy ...
      • princessa1 Re: U mnie o tyle lepiej, że ... 30.09.07, 21:30
        u mnie ostatniej nocy pobudki równiutko co 2 godz!
        23-1-3-5-7.30
        i dodam że wieczorem zjadła łyżeczką 180 ml kleiku z owocami
        i dupa
        co do modyfikowanego ja bym dała z miłą chęcia, ale Baśka nadal nie
        toleruje picia z butelki
        no nic pozdrawiam Was dziewczyny i życzę żebyśmy w końcu się
        wyspały...
        • bzik83 Łączę się w bólu 01.10.07, 14:12
          U nas też nieciekawie, zasypia o 22. potem pobudki o 1, 3, 4, 7, 8.
          Z tym że ja małego odkładam zawsze do łóżeczka, był czas że nie
          wyrabiałam i zostawiałam Maksa u nas w łóżku ale też byłam połamana
          po takiej nocy i spałam czujnie bo bałam się że go przygniotę . Więc
          stopniowo zaczęłam go odkładać do łóżeczka, protestował, choć
          odkładałam śpiącego to i tak się budził, ale w końcu się
          przyzwyczaił i po przełożeniu nie budzi się już więc trochę
          się "wysypiam", a te pobudki to wydaje mi się że to też
          przyzwyczajenie, potrzebuje bliskości i tyle. Też zastanawiam się
          kiedy to minie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka