Dodaj do ulubionych

nastroje przed-Przedszkolne

18.03.08, 22:05
Zastanawiam sie, jak widzicie Wasze wrześniaki w przedszkolu. Byliśmy dwa razy
na dniach otwartych w naszym, odbywały sie w formie zabawy dla dzieci i to
chyba dość dobra weryfikacja samodzielności i ogólnie cech dziecka. NAsz synek
nie bardzo kwapił sie do zabawy w grupie, wymyślił sobie zabawę, która nawet
mnie zdziwiła, no i w porównaniu z innymi- bardzo słabo mówi (ale tym zbytnio
sie jeszcze nie przejmuję). Wydawało mi sie, że bez trudu w tej grupie można
było poznać, które dziecko jest ze stycznia, które z września 2005, albo może
mi sie tylko tak zdawało, bo mój zachowywał sie raczej na wrzesieńsmile
Ale i tak najbardziej martwi mnie sprawa jedzenia. Mały ma alergię, co akurat
nie stanowi w przedszkolu przeszkody, ale martwie się, ze nie będzie chciał
jeść. Bo wiadomo, każde dziecko w domu je co innego, a on, ze smakołyków
dziecięcych (naleśniki, placki ziemniaczane), najbardziej lubi dżem.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • katarzynasg Re: nastroje przed-Przedszkolne 18.03.08, 22:49
      dzieci w grupie zachowuja sie zupelnie inaczej niz bedac tylko w srodowisku
      domowymsmile
      jesli chodzi o mowe to na pewno raz dwa nadrobi
      jesli chodzi o jedzenie to tez sie nie masz czym martwic moim zdaniemwink
      moj synek w domu pewnych rzeczy nie je np mleko i jego przetwory a w przedszkolu
      wcina wszystko tak jak dzieciaczkismile
      ja najwiekzy stres mialam z aklimatyzacja, czy da sobie rade, tez bezpodstawne
      bo zaaklimatyzowal sie w miare szybko, choc sa dzieci ktore do tej pory
      urzadzaja poranna histerie zeby tylko do przedszkola nie pojsc
      a maly mowi ze nie chce isc do dzieci bo dzieci placza....
      • alfa36 Re: nastroje przed-Przedszkolne 21.03.08, 10:46
        Jakub ostatnio pół roku (odkąd kuzynka poszla do przedszkola) mówił "Kuba će do śkola". W lutym poszlam z nim do przedszkola, bylo dobrze, dopóki siedzialam w sali.... jak wyszlam.... płacz. To sama było niedawno, w marcu. Teraz mój synek powtarza "Kuba pójdzie do śkola na dlugi lok". Obawiam się, ze we wrześniu moje dziecko nie zostanie przedszkolakiem.
        • ania2425 Re: nastroje przed-Przedszkolne 25.03.08, 13:42
          Maja chodzi do przedszkola od stycznia, bałam się aklimatyzacji, ale
          ku mojemu zdziwieniu poszło jej to błyskawicznie. U nas duża
          przeszkodą była bariera językowa (przedszkole angielskojęzyczne) ale
          i z tym sobie poradziła. Dzieci łapią wszystko niesamowicie szybko.
          Z jedzeniem jest tak jak pisały dziewczyny wyżej, w grupie dzieci z
          reguły jedzą wszystko, w domu są bardziej wybredne.
          Tym, ze twój synek nie lubi zabaw w grupie nie przejmowałabym się
          zbytnio, poczuje się pewniej, pozna dzieci to i to się zmieni. Poza
          tym w przedszkolu jest też masa zajęć, które dzieci wykonują
          samodzielnie np. malowanie, klejenie, itp
    • azbestowestringi Re: nastroje przed-Przedszkolne 27.03.08, 15:11
      a mi sie dzis udalo zapisac pole do miesjcowego przedszkola
      montessori. 3 minuty na piechote od domu smile
      od trymestru letniego bedzie juz chodzila raz w tygodniu a od
      wrzesnia codziennie smile przedszkole jest super -->
      www.guisboroughmontessori.com/
    • doso1 Re: nastroje przed-Przedszkolne 28.03.08, 23:34
      My sie wlasnie wczoraj dowiedzielismy, ze mlody dostal miejsce w
      przedszkolu, na ktorym najbardziej mi zalezalo smile Co prawda zalapal
      sie tylko na grupe poldniowa (do 13:00), ale lepsze to niz nic.
      Skoro i tak w domu z mloda siedze dobre i to. Tym bardziej, ze do 3
      innych przedszkoli wcale go nie przyjeli. Tylko szkoda, ze bedzie
      bez obiadu - a jako ze mamy wlasnie troche problemow z jedzeniem, to
      pokladalam duze nadzieje we wspolnym jedzeniu z innymi dziecmi. Ale
      zapiszemy sie na liste czekajacych na calodniowy pobyt i moze
      kiedys...
      A co do nastrojow przed, to ja jakos jestem spokojna. Mlody chodzi
      od kilku tyg. raz w tygodniu na taka grupe zabaw, ktora ma celu
      wlasnie przygotowanie przed przedszkolne. I dzieci zostaja tam bez
      rodzicow na 3 godz. I jest ok. ja bardziej sie obawialam, czy on tam
      tego wszystkiego nie rozniesie, bo lekko hiperaktywny jest smile i ma
      dosc spore problemy z koncentracja. Ale podobno nawet nie jest tak
      zle. Wczesniej chodzilam z nim tez raz w tyg. na podobne zajecia,
      tylko odbywjace sie z rodzicami. Wiec mysle, ze tak malymi kroczkami
      przygotujemy go do zostania dzielnym przedszkolakiem we wrzesniu smile
      P.S.
      A tak jako ciekawostka, to wiekszoce przedszkoli w Austrii (a
      przynajmniej w mojej okolicy) jest wlasnie czynna tylko do 13:00
      (bez obiadu, a sniadania dzieci musza same sobie przynosic)! Dla
      mnie to jakas totalna porazka! Bo co maja zrobic rodzice pracujacy
      do pozna i nie majacy dziadkow w okolicy?
      • azbestowestringi Re: nastroje przed-Przedszkolne 29.03.08, 09:20
        u nas tez zajecia do 13 sa. a potem cholera wie co. maz bedzie z
        mlodym w domu siedzial, wiec to przedszkole tylko dla rozwoju i
        integracji poli.
        • agnieszkaela Re: nastroje przed-Przedszkolne 29.03.08, 10:45
          Filip chodzi od 6 tygodni do "przedszkola". Jest ono dla dzieci o
          2,5 do 4 lat (jedna grupa) ale tylko 2 razy w tygodniu po 2,5godziny-
          sama zabawa, na koniec dzieci pija mleko i jedza ciastko.
          Zaaklimatyzowal sie swietnie-juz od pierwszego dnia marudzi kiedy
          przychodze go zabrac do domu smile I oczywiscie juz po kilku dniach
          zaczal mowic po holendersku-pierwsze czego sie nauczyl bylo NIE
          WOLNO smile))
          Chcialabym aby chodzil na caly dzien, bo spragniony jest zabawy z
          dziecmi-ale calodzienne przedszkola kosztuja w Holandii fortune,
          wiec poki nie pracuje nie ma to sensu. No a od 4 lat do szkoly...
          • guruburu Re: nastroje przed-Przedszkolne 01.04.08, 00:15
            Corka zacznie od przyszlego wtorku, jak tylko wrocimy do belgii, bo przedszkole
            jest od 2,5 lat. Na razie do 12.30 razem z obiadem tongue_out. Dwa miesiace chodzila do
            czegos w rodzaju klubiku dla dzieci od 18 m do 3 lat dwa razy w tygodniu na 6
            godzin i plakala tylko za pierwszym razem i nie dramatycznie, wiec mysle, ze
            bedzie ok. Tylko klubik byl francuskojezyczny a przedszkole ma
            niderlandzkojezyczne, ale i tak mysle, ze sie przywyknie. Ogolnie szkola ja
            bardzo interesuje. a od wrzesnia moze na caly dzien, tj. do 15, ale to tez
            zalezy od tego, co ja bede robic. Przedszkole w Belgii jest od 8.30 do 15 mniej
            wiecej, wczesniej i pozniej jest odplatna swietlica, sniadanie z domu, za obiad
            placimy. W srody nie ma obiadu i nie ma szkoly po poludniu (tzn. zarowno
            przedszkola jak i szkoly) - dzieci koncza o 12, dla dzieci rodzicow pracujacych
            jest swietlica labo inne zorganizowane zajecia, sporo kobiet pracuje na 4/5
            etatu i bierze sobie wlasnie srode wolna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka