Dodaj do ulubionych

mam paciorkowca...jestem przerazona!

16.09.08, 17:40
Dziewczyny!
Lekarz zrobil mi w 35 tygodniu posiew z pochwy i dziasj sie dowiedzialam, ze
mam Streptococcus agalactiae B...Czytam net i juz wiem ze to nie jest dobra
wiadomosc.Maz wlasnie pojechal do gina po recepte na antybiotyk. Pytanie czy
ktoras z Was to ma? Ale jeszcze wazniejsze, czy ktoras z was to miala, jak to
leczyla, i co z dzieckiem??
Prosze napiszcie cos bo strasznie sie zmartwialam sad((
m
Obserwuj wątek
    • lotos2004 Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 16.09.08, 18:40
      Ja niestety mialam w pierwszej ciazy,ale w odroznieniu od Ciebie dowiedzialam
      sie ,ze zarazilam dziecko dwa dni po porodzie!Corcia zaczela spadac na wadze i
      wtedy wykryli StreptococcussadPrzez 10 dni zostalam z nia w szpitalu,bo dostawala
      antybiotyk,pozniej doustny juz w domku no i co pol roku badanie moczu dziecka na
      posiew.Teraz jest piekna i zdrowasmile))tym razem mieszkam w UK i jak
      poinformowalam polozna,ze corcia miala ta bakterie,to zapisali sobie tylko,ze
      przy porodzie maja mi podac antybiotyk,zeby nie zarazic dzieckasadmartwie sie co
      to bedzie,bo tu niestety nie dostalam skierowania do ginekologa,nikt mi tez nie
      zrobil wymazu i w sumie nic nie wiem.Martwie sie ,bo synus jest maly-wazy tylko
      2 kg(35tc)i boje sie ,ze to wszystko przez ta bakterie,a nikt mnie nie leczysad((
      Takze naprawde ciesz sie,ze Twoj lekarz w pore to wykryl i zanim dziecko sie
      urodzi ,Ty bedziesz juz wyleczona!jestes w dobrych rekach i nie martw sie na
      zapas!trzymam kciuki,zeby wszystko bylo dobrze.
    • shira_2006 Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 16.09.08, 19:00
      ja miałam robione badanie w piątek a jutro przy okazji robienia innych badań dowiem sie jaki jest wynik. Czytałam ze tego paciorkowca ma 10-30% kobiet w ciąży i ponoć jeśli w pore podadzą antybiotyk to nie ma zagrozenia.Oby u mnie nie wykryli...
      • agasobczak Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 16.09.08, 19:31
        Nie ma co sie przerazac - bardzo dobrze ze jest to wykryte - podadza ci
        antybiotyk w czasei porodu i ewentulanie dziecku po pordzie jesli u dziecka
        wyjda dodatnie posiewy - mysmy tak mialy - nie ma co sie przerazac. Naprawde
        dziewczyny - nie panikujcie tak - media robia duzo szumu ale najwazniejsze ze
        zrobilas posiew i ze jesli masz to cos to wyszlo (bo nei zawsze wychodzi) -
        Bedzie dobrze - naprawde
        • maczek1 Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 16.09.08, 19:44
          No ja niestety też mamsad((( Od sierpnia jestem na antybiotyku, tzn.
          1 sierpnia dostałam antybiotyk po antybiotyku kontrolny posiew i
          dalej jest. Wczoraj dostałam kolejny antybiotyk, który mam łykać już
          do samego porodu bez przerwy....mam nadzieję, że dziecko będzie
          zdrowe....też jestem przerażona.....
          • olensia Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 16.09.08, 22:27
            No to teraz ja sie wypowiem a raczej przekaze to co dokladnie powiedzial mi
            lekarz. Mialam posiew robiony tydzien temu, a za tydzien dowiem sie czy mam
            paciorkowca. Branie antybiotykow w czasie ciazy i tak nic nie da bo tego dziada
            nie da sie tak latwo pozbyc, a nawet jak sie uda to zaraz moze wrocic.
            Najwazniejsze jest zeby podac i tobie i dziecku na 4h przed faza parcia
            antybiotyk. Pozniej podaja jeszcze dziecku po porodzie jak sie nie myle przez
            24h. Do czasu gdy dziecko jest w worku owodniowym jest bezpieczne, gdy odchodza
            wody trzeba szybko jechac do szpitala, ale antybiotyk ochroni malenstwo wiec nie
            ma co sie martwic na zapas. Poza tym niektore dzieci nie zarazaja sie od matki
            inne niestety tak. Najwazniejsze jest to ze wiesz ze go masz i nie panikowac bo
            kobiety zyja z tym niekiedy cale zycie nawet o nim nie wiedzac.... A i
            niektorzy twierdza ze powinno wykonywac sie cc przy paciorkowcu - niestety
            nieprawda bo i przy cc sa szanse zarazenia...
            • levanto Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 17.09.08, 09:11
              Wczoraj na wizycie byly wyniki posiewu i antybiogram i okazało się że nadal mam to paskudztwo (wyszedł w posiewie w I trymestrze i bylam leczona). Ponadto wyszło też coli. Lekarz powiedział że "trzeba to wytłuc przed porodem". Dostałam Gynalgin, Metronidazol, Duomox i Furagin. Razem z moimi regularnymi lekami i witaminami właśnie naszykowałam sobie garść pigułek; czy to ciąża czy geriatria...? wink)
              • medialenaok Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 17.09.08, 11:13
                Dzieki dziewczyny za wasze komentarze. Szczegolnie te uspakajajace
                smile Ja dostalam Macmiror Complex 500. Z tego co wczoraj poczytalam
                (caly wieczor wink, wyciagnelam nastepujace wnioski:
                1) antybiotyk podawany w ciazy jest raczej PROBA wybicia dziada -
                udaje sie rzadko...
                2) najwazniejsze to zglosic w szpitalu, ze sie to ma po to aby i
                mama i bebe dostalo antybiotyk (dziecko po sprawdzeniu czy sie
                zarazilo)
                3) no i jeszcze zrozumialam, ze do szpitala rzeba jechac jak
                najszybciej zeby zdazyc wziasc antybiotyk (ale o to zapytam jutro
                gina...)
                Wniosek glowny i mnie uspakajacy: najwazniejsze ze wiemy z czym mamy
                doczynienia! I tego sie bede trzymac :p
                Buziaki KOchane!

                magdalena

                • agasobczak Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 17.09.08, 12:34
                  Wydaje sie mi ze z ta jazda do szpitala po odejsciu wod mozna poczekac pod
                  warunkiem ze w domu sie wezmie antybiotyk
    • iw80 Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 17.09.08, 12:36
      na ostatniej wizycie spytałam lekarza o to badanie i on powiedział,
      że w moim przypadku jest niepotrzebne. nie wiem na jakiej podstawie
      tak wywnioskował. mam grzybicę praktycznie pd początku ciąży i
      wyczytałam, że paciorkowce pojawiają się właśnie przy grzybicy. sama
      nie wiem co mam robić. lekarz powiedział, żebym nie robiła tego
      badania ale czy mogę mu ufać?
      • maczek1 Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 17.09.08, 13:49
        Nie ufałaby tak do końca. Mój lekarz tez mówił, że nie ma potrzeby,
        tym bardziej, że niemal przez większość ciąży leczona byłam
        antybiotykami z powodu infekcji dróg moczowych. No, ale ja zrobiłam
        sobie badanie na własną rękę i niestety paciorkowiec jest.
        Zrobisz jak uważasz, ale może lepiej wydać prywatnie 40 zł na
        badanie i mieć pewność....
      • medialenaok iw80...ja bym zrobila... 17.09.08, 14:03
        • shira_2006 Re: iw80...ja bym zrobila... 17.09.08, 14:18
          Iwonko ja Ci radzę zrobić to badanie.Te paciorkowce wywołują sepse. Lepiej zapobiegac niż leczyc.Ja czekam na wynik...uncertain
          • lotos2004 Re: iw80...ja bym zrobila... 17.09.08, 15:23
            no to i ja sie przy okazji troche uspokoilamsmilewiedzialam,ze dzidzia zaraza sie
            przy przejsciu przez kanal rodny,ale jakos bardziej ufam naszym polskim lekarzom
            i skoro pisalysie ,ze Wy juz bierzecie antybiotyk ,to sie troche przestraszylam
            ,ze mnie tu nikt nie leczy...no,ale teraz jestem troche spokojniejsza i sie
            okazuje,ze nawet ta angielska sluzba zdrowia nie jest najgorszasmilepowiedzieli mi
            ,ze musza zdazyc podac mi antybiotyk 2 godz. przed porodem i pozniej zrobia tez
            badania synciowi..smile
            • iw80 Re: iw80...ja bym zrobila... 17.09.08, 15:37
              przekonałyście mnie dziewczyny. zrobię na własną rękę i tyle. nic na
              tym nie tracę a zdrowie maluszka jest najwazniejsze. dzięki i
              pozdrowionka
              • bania23 Re: iw80...ja bym zrobila... 18.09.08, 11:29
                Ja też się stersuję, bo jutro mam odebrać wyniki wymazu z pochwy i odbytu. Moja
                lekarka twierdzi, że z odbytu tez trzeba robić. Strasznie się denerwuje. Przy
                pierwszej ciąży nawet o tym nie słyszałam. Na szczęście nic sie nie wydarzyło.
                Mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
      • aspirina Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 18.09.08, 14:22
        co za farmazony! Każda kobieta powinna mieć zrobione to badanie.

        Nie ma się co przerażać, wiele kobiet ma podobnie jak inne infekcje,
        to 'prawie' naturalne.. wink

        Ale.. wiedza o tym, czy streptococcus występuje czy nie, pozwala
        podjąć decyzję (często w szpitalu przed porodem) czy jest potrzeba
        podania antybiotyku. Jeśli badanie wykazało obecność, podanie
        antybiotyku jest KONIECZNE! Jak to ocenić, jeśli badania nie było?
    • jamajkowa Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 18.09.08, 11:41
      Ja mam za to Gardnerella vaginalis sad
      Też nie za wesoło, ale spodziewałam się tego bo podczas tej ciąży
      ogólnie mam skłonności do jakichś paskudztw sad
      Mam teraz przez 10 dni stosować jakiś antybiotyk w globulkach
      robiony na zamówienie, a potem podczas porodu w szpitali antybiotyk
      dostanę. Ciekawe tylko, czy zdążę tę 10-dniową kurację skończyć, bo
      lek będzie dopiero na jutro, a możliwe, że ja urodzę wczesniej niz
      za 11 dni.. smile

      Magda
      babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?parent=Magda&year=2008&month=10&day=4&babycount=1
      • majka015 Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 18.09.08, 12:17

        dziewczyny, moja siostra urodzila w lipcu - tez jej wykryto
        paskudztwo - dostala antybiotyk, dziecko tez - porod w koncu
        zakonczyl sie cc.
        tak wiec najwazniejsze, ze jest diagnoza i odpowiednie procedury
        postepowania. Pozostaje miec tylko nadziejek, ze dzieci tego
        swinstwa nie zalapia
        pisze ja, ktora rowniez czeka na wyniki i sie denerwuje

        --------
        MAMa AGA
    • iw80 kompetencje lekarzy? 18.09.08, 15:50
      poszłam dzisiaj zrobić to badania pomimo tego, że mój lekarz
      stwierdził, że jest ono niepotrzebne. niestety trafiłam na
      następnego lekarza, który nawet nie wiedział co to jest!!!! szok.
      musiał dzwonić do laboratorium, żeby mu powiedzieli czy robią takie
      badania!!!! czy my żyjemy w średniowieczu? gdzie się podziali
      kompetentni lekarze?
      • jamajkowa Re: kompetencje lekarzy? 18.09.08, 18:46
        Normalnie tragikomedia jakaś!

        Magda
        babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?parent=Magda&year=2008&month=10&day=4&babycount=1
    • lukka Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 18.09.08, 21:25
      Czy żeby wykryć paciorkowca wystarczy zwykły posiew z pochwy? Ja miałam robiony
      wymaz z pochwy i posiew w kierunku bakterii tlenowych, beztlenowych i grzybów.
      Czy to wystarczy czy jest jakieś specjalne badanie na paciorkowca?
      • rooms Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 18.09.08, 21:29
        lukka, wystarczy. Ja miałam robiony "zwykły" posiew i w wynikach
        wyraźnie jest napisane, że paciorkowca nie wykryto (wychodowano).
      • agasobczak Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 18.09.08, 21:35
        Robi sie zwykly posiew...
        najlpeij z szyjki ale nei zawsze wychodzi bo nie zawsze jest nasilenie infekcji
        czy obencnosc tych bakterii (ja mialam 3 razy robiony i dopiero wyszloz za 3
        razem) a musialam miec wczesniej bo jestem nosicielem... no wiec przy spadku
        odpornosci przy inefekcjach te bakterie sie namnazaja... Dlatego warto te
        badania robic kilka razy w ciazy,
        Robi sie je w szpitalach (na poziomie ) jesli sa jakies nieprawidlowosci w ciazy
        - krwawienia infekcje albo rutynowo przy przyjeciu na oddzial (jesli nei bylo
        takiego badania) na przyklad w Wejherowie... (jak bylam na patalogie
        przyjmowana) teraz mi niekt nei robi ( w tej ciazy) bo jestem nosicielem i
        antybiotyk łykne albo dostane w zyle jak sie zacznie porod...
        A.... po pordzie robi sie CRP matce i dziecku - jesli miana naratsja to robi sie
        tez wtedy posiewy (labo wszystko naraz) zalezy to od porodu stanu ogolnego
        dziecka i matki...kiedy odeszly wody itd...
        • bania23 Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 20.09.08, 13:23
          Niestety, okazało się, ze mi wyhodowalisad(((((((Dostałam antybiotyk 3 razy
          dziennie- Amotaks doustnie i globulki dopochwowe robione na zamówienie. W karcie
          ciąży mam na czarno wypisane z wykrzyknikami nosicielstwo streptococcussad Mam
          nadzieję, że dotrwam do końca kuracji w ciąży, bo po wczorajszej wizycie okazało
          się, że mogę rodzić w każedej chwili...
          • medialenaok Re: mam paciorkowca...jestem przerazona! 20.09.08, 18:30
            Kochana!NIe martw sie tak bardzo. Ja tez spanikowalam, ale po
            dokladnym rozeznaniu juz wiem, ze oczywiscie lepiej zeby posiew byl
            jalowy, ale najwazniejsze, ze wiesz i Ty i lekarze - z czym macie
            doczynienia. Glowa do gory smile Bedzie git!
            m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka