30.06.05, 17:40
Witajcie! Czy któraś z Was miała założony krążek? Jaka jest jego skuteczność?
Jak bardzo zmniejsza się przy takim pessarze zagrożenie porodem
przedwczesnym? Czy mimo tego trzeba leżeć? Pozdrawiam!
lilypie.com/days/051005/4/17/1/+10
Obserwuj wątek
    • justinka2 Re: PESSAR 30.06.05, 21:27
      witaj,
      pessar zakłada się, gdy szyjka "nie trzyma". znacznie zmniejsza zagrożenie
      wcześniejszego porodu, ale zwykle sam nie wystarcza (dlatego trzeba leżeć i
      czasem brać leki). zwykle zakłada się go w gab. prywatnych, odpłatnie.
      założenie trwa chwilkę.ale....pessar to kawał gumy i po założeniu na szyjkę
      mogą się pod nim gromadzić różne "syfy" i wzrasta ryzyko infekcji w pochwie.
      alternatywą dla pessara jest założenie szwu okrężnego na szyjkę. wykonuje się
      to w warunkach szpitalnych, w znieczuleniu (to wada). szew trzyma równie dobrze
      (a może lepiej) i co ważne nie powoduje, w takim stopniu jak pessar, ryzyka
      infekcji, no i jest bezpłatny. hmmm.... tak na marginesie to chyba średnia
      przyjemność nosić taki kawał gumy.... smile
      pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!
      mama zośki i hani
    • mama_blizniakow Re: PESSAR 01.07.05, 00:18
      Cześć Nadiusza

      nie zgodzę się z moją poprzedniczką ze peesar powoduje"syfy" i ma się jakieś
      niemiłe odczucia nosząc go.
      Ja miałam krążek założony w 20 tyg.nie miałam stanów zapalnych ani nic
      podobnego.
      Napewno może Cie przerazić jego wielkośćwink ale nic -absolutnie nic nie czułam
      podczas zakładania jak również podczas noszenia go.Odkąd go miałam w sobie
      czułam się zdecydowanie bezpieczniej-aczkolwiek nadal dużo się oszczędzałam.
      Początkowo zaproponowano mi właśnie szef okrężny ale po konsultacji z innym
      lekarzem,który uświadomił mi jak niebezpieczne może być założenie szwu(podczas
      przekłuwania można sprowokować skurcze ) zdecydowałam się właśnie na krążek.
      Gdybyś miała jakieś pytania-pisz do mnie śmiało na emailasmile
      i daj znać co postanowiłaś.
      Pozdrawiam
      Anna
      Album Grzesia i Wiktorii

      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=29883&q=Grzesiu%20i%20Wiktoria&k=2
      • justinka2 Re: PESSAR 01.07.05, 17:18
        witaj,
        cieszę się,że krążek ci służył. to najważniejsze. ja jednak miałam wątpliwą
        przyjemność asystować przy zdejmowaniu tego wynalazku przed porodami. czasem
        wrażenia były przednie, uwierz mi smile jeśli chodzi o szew okrężny to, wiadomo,
        istnieje niewielkie ryzyko, ale chyba nie taki żeby się obawiać. widziałam
        zakładanie szwów, przy których nic się nie działo i mamuśki mogły spokojnie
        donosić swoje dzidzie. pozdrawiam serdecznie!
      • twinmama76 Re: PESSAR 01.07.05, 17:40
        Zgadzam się z Mamą_blizniaków. Pessar trzyma bardzo dobrze, nie nalezy sie
        przerażać wielkością (ja do dzisiaj sie zastanawiam GDZIE to się zmieściło? wink)
        Szew okrężny ma bardzo poważną wadę - może wywołac skurcze, a tego przy
        niewydolności szyjki lepiej unikać. POza tym wykonuje sie do w znieczuleniu, a
        to też nie pozostaje bez wpływu na dzieci.
        Podstawową wadą pessara jest jego cena.
        Od siebie dodam, że krążek zdjęto mi w 36 tyg. po odejściu wód, a po 8
        godzinach podłączono mnie pod oksytocynę, bo akcja nie chciała postępować smile
        Nie miałam żadnej infekcji.
        • mama_blizniakow Re: PESSAR 01.07.05, 18:42
          twinmama wlasnie zapomnialam dodac o tej narkozie...dla mnie strasznie duzym
          stresem byla juz sama mysl ze mam miec ogolne znieczulenie(operacje) itd i do
          tego wlasnie mozliwosc wystapienia skurczow.A krazek-pelna kultura-faktycznie
          cena nie jest niska ale czego sie nie robi dla dobra maluszkow?
          Czy Ty miałaś objawy uboczne po założeniu krążka?
          U mnie pojawiło się coś w rodzaju wyciekających wód(płodowych jak początkowo
          myśleli) a jak się póżniej okazało to reakcja obronna macicy byłasmile

          Pozdrawiam
          Anna
          • twinmama76 Re: PESSAR 02.07.05, 13:52
            Nie miałam żadnych objawów ubocznych. Niezbyt przyjemnie wspominam tylko
            zakładanie - troszkę bolało, ale tylko przez moment. Po chwili wogóle nie
            czułam, że mam jakiś krążek w środku smile
    • nadiusza Re: PESSAR 02.07.05, 15:18
      a w którym tygodniu urodziłyście swoje maleństwa? Natualnie czy przez cc? Zaraz
      po zdjęciu krążka czy później?
      • mama_blizniakow Re: PESSAR 03.07.05, 00:14
        Moje dzieci przyszły na świat w 35 tyg poprzez cc.Chodziłabym pewnie w ciąży
        dłużej ale z powodu zatrucia ciążowego konieczne było szybkioe rozwiązanie.
        Krążek zdjęto mi po zszyciusmile
      • twinmama76 Re: PESSAR 04.07.05, 13:06
        Jak juz pisałam w 36 tyg. (właściwie w ostatnim dniu tego tygodnia smile
        Krążek zdjęto, ponieważ odeszły mi wody, potem dostałam oksytocyne, bo nic się
        nie działo. Urodziłam naturalnie.
    • minka76 Re: PESSAR 15.07.05, 14:10
      Ja miałam założony pessar w 28 tygodniu, a urodziłam w 31/32. U mnie
      prawdopodobnie krązek spowodował zakażenie i przedwczesny poród. Ale nie miałam
      wyjścia, regularne skurcze i mocno skrócona szyjka zmusiły lekarza do położenia
      mnie na patologię ciąży, gdzie oprócz serii kroplówek założono mi krążek. Na
      podszycie było już stanowczo za późno. Krążek to było jedyne wyjście bo
      mogłabym urodzić jeszcze wcześniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka