29.12.09, 17:45
Kogo tam w brzuchu nosisz??
Pochwal sie
Obserwuj wątek
    • jerzy_nka Re: Jerzynka 29.12.09, 21:37
      podobno dziewczynkę
      może Michalinę
      jak nie, to będzie Mikołaj
      • asienka247 Re: Jerzynka 30.12.09, 14:22
        smile
        Michalinki to fajne dziewczynkismile
        Mam jedną w domuwink
        a kiedy ty rodzisz??
        • jerzy_nka Re: Jerzynka 05.01.10, 09:14
          termin mam na 15 marca, ale dwa poprzednie porody w początku 36 i początku 37
          tyg czyli obstawiam drugą połowę lutego,
          Oby był to 19 luty, bo Jerz jest z 9 listopada, a Michał 9 lipca
          (9 luty to byłaby już przesada, a 29 nie ma)
          • fajnyrobal Re: Jerzynka 07.01.10, 20:47
            To będzie 9 marzec tongue_out
            Podrzucić ci różowe śpioszki?smile
            • jerzy_nka Re: Jerzynka 08.01.10, 10:08
              marzec nie jest miesiącem na "L"
              idealnie byłoby na 9 luty
              • azzure1 Re: Jerzynka 10.01.10, 11:10
                jerzy_nka napisała:

                > marzec nie jest miesiącem na "L"
                > idealnie byłoby na 9 luty

                Haha, padłam big_grin Ale rzeczywiście byłoby fajnie, jakby Ci się tak trafiło smile
                No i z doświadczenia powiem, że 19 lutego to dobra data, fajni ludzie się rodzą wink
          • m0nalisa Re: Jerzynka 08.01.10, 02:01
            Jezyna stalas mi sie bardziej bliska od kiedy moj Michal urodzil sie dzien
            pozniej od twojego smile
            Zycze ci tego 19go smile i trzymam kciuki
            • asienka247 Re: Jerzynka 08.02.10, 10:23
              Jerzynka jak sie trzymasz??
              • jerzy_nka na razie w dwupaku 08.02.10, 13:15
                cholestaza już jest, ale pod kontrolą. W dwa pierwsze dni jednak zdążyłam
                podrapać się do krwi ... pumeksem tongue_out. Na szczęście swędzenie już przeszło.

                W sumie zażywam piękną garść tabletek: na wątrobę 2 rodzaje, na żylaki, na
                bakterie w moczu, czosnek w tabletkach, ciążowe witaminki.

                Gdyby jednak cholestaza nie pomogła na przyspieszenie porodu, na wszelki wypadek
                myję podłogę na kolanach. Kto wie - może nawet przemaluję salon?

                Dziewczynka ma być na 100% - co stwierdzono w 33 t.c. (dziś mamy 35 t.c.więc
                spodziewam się rodzić w ciągu dwóch tygodni)
                nie wyobrażam sobie siedzieć jeszcze 5 tyg z brzucholem.
                • asienka247 Re: na razie w dwupaku 08.02.10, 13:35
                  do 9 lutego chyba juz sie nie wyrobisz, ale za 19 trzymam kciuki!!!smile
                  Michalinka bedzie??
                • izabella_g Re: na razie w dwupaku 09.02.10, 15:56
                  Może salon sobie daruj, bo a nuż Ci wody odejdą w trakcie malowania, a małz
                  potem odmówi dokończenia?
                  Anyway, trzymam kciuki za 19))))
                  • asienka247 Re: na razie w dwupaku 18.02.10, 17:12
                    Jak sie sprawy mają??
                    • jerzy_nka wciąż niestety dwupak 19.02.10, 09:39
                      no i 19 luty przepadnie
    • jerzy_nka dobre wieści 24.02.10, 19:26
      37 tydzień skończony
      dziecko waży 3500 g

      leki uspokoiły moją felerną wątrobę i cholestaza zanikła.
      Z wcześniejszego porodu więc nici.

      W związku z tym lekarz drastycznie zmniejszył ilość przepisanych na dzień
      tabletek z 6 do 2. Na logikę to bez sensu bo hormony ciążowe mam na tym samym
      poziomie czyli w dalszym ciągu szkodzą mojej wątrobie. Więc bez leków wątroba
      dalej będzie nadproduktywna. Nawet nie zlecił badań żeby sprawdzić co się będzie
      działo z wątrobą po upływie najbliższych dwóch tygodni. Rozumiem , że zleci jak
      zacznę się znowu niemiłosiernie drapać bo wątroba będzie szaleć jak to wątroba w
      ciąży.
      • fajnyrobal Re: dobre wieści 24.02.10, 21:02
        To duża dziewucha będzie smile
      • monika1981.11 Re: dobre wieści 25.02.10, 10:20
        Hej jestem w 36 tygodniu i 3 dni. W zeszłym tygodniu stwierdzono u mnie tę
        piekielną chorobę. Wylądowałam na 4 doby w szpitalu ( alat 150 aspat 73), dawali
        mi kroplówki na wzmocnienie z glukozy i płyny fizjologiczne, żeby jak to nazwali
        wyprać wątrobę. Swędzenie nie ustało. Zostałam wypisana do domu bez leków za to
        z zaleceniem diety wątrobowej, swędzi tak samo, mam kontrolować wskaźniki
        wątrobowe co tydzień albo co dwa i przy 300 kontaktować się z lekarzem. Podobno
        przy 1000 robią cesarkę. Boję się jak fiks. Czym się smarjesz na to swędzenie bo
        już dłużej nie mogę. Pozdrawiam
        • jerzy_nka jak to nie masz leków???????? 25.02.10, 21:45
          Dieta g..no da.
          Na swędzenie nie ma żadnego preparatu.
          Zmień lekarza i niech Ci wypisze Ursopol. To moja trzecia ciąża i trzecia
          cholestaza. Za każdym razem prowadził mnie kto inny i za każdym razem dostałam
          ten sam lek mi przepisywano. teraz miała wskaźniki koło 80 i po leku spadły do
          normy. Lek sprawia przy okazji, że swędzenie ustępuje po 3 dniach o zaczęcia
          zażywania. Bez leku za tydzień będziesz miała wyniki: 250 i 300 Alat i aspat.
          Poza tym ja diety niskotłuszczowej nie przestrzegałam tym razem, a wyniki są
          rewelacyjne.
          Najwyżej urodzisz wcześniej jak 40% kobiet z cholestazą, więc uszy do góry.
          Prawdopodobieństwo powikłań przy tej chorobie jest takie samo, jak
          prawdopodobieństwo powikłań w normalnej ciąży.
          • monika1981.11 Re: jak to nie masz leków???????? 26.02.10, 09:22
            Ten mój "lekarz" powiedział że leki są w fazie badań klinicznych na ciężarnych i
            że on by mi tego nie przepisywał, bo skutki mogą być różne.
            Ze swędzeniem można się pogodzić, poród jeszcze się nie zapowiada, ale ja
            strasznie boję się o małą, jak tylko się nie rusza to zaraz pukam w brzuszek.
            Powoli siada mi psychika. Muszę wytrzymać jeszcze 2 tygodnie. W razie czego
            "będę błagać" o cesarkę. Ciekawe ile to kosztuje.
            • shemsi1 jerzynka,deptasz jeszcze??? 28.02.10, 08:56

              jak dojdziesz do siebie to mam nadzieje ze zmontujemy jakies
              spotkanie... wink
              teraz czekamy na newsy!
            • jerzy_nka moją ciążę prowadzi lekarz z patologii ciąży 28.02.10, 19:47
              najlepszej patologii ciąży w małopolsce: Oddział Patologii Ciąży
              Uniwersytetu Jagielońskiego na ul. Kopernika w Krakowie. Na ten oddział
              kierowane są babki z całej małopolski. A wiele kobiet decyduje się świadomie na
              poród w tym szpitalu bo tu są najlepsi lekarze i na wszelki wypadek wolą rodzić
              tu na oddziale położniczym.

              Mój lekarz nie prowadzi mojej ciąży tak ja prowadzili poprzednie moje ciąże
              inni lekarze. W ciągu tych kilku lat wiele się zmieniło i co krok mi mówi o
              nowościach w podejściu do ciąży., jak mu mówię że poprzednio to coś tam. Co jak
              co, ale medycyna na Uniwersytecie Jagiellońskim jest na bieżąco z naukowymi
              nowościami.
              • fajnyrobal Re: moją ciążę prowadzi lekarz z patologii ciąży 28.02.10, 21:04
                No widzisz, a ja miałam dosyć mierne mniemanie o Kopernika...Zmiany,
                zmiany, zmiany. Ale ja to raczej z ginekologią miałam do czynienia
                (parę lat temu) i nie mam najlepszych doświadczeń uncertain
                Ważne żebyś ty czuła się bezpiecznie i tak na pewno jest. Kciuczę za
                pomyślne zakończenie smile
                • jerzy_nka ale to nie moje odczucia na temat bezpieczeństwa 01.03.10, 08:08
                  Ja nie zachowuję się nigdy zachowawczo i asekuracyjnie. Żyję sobie beztrosko.
                  Na obecnego lekarza trafiłam przypadkiem.

                  A fakty są takie, że przy zagrożeniu życia dziecka, każdy lekarz i każdy szpital
                  odeśle ciężarną na Kopernika. Może nie w trakcie porodu, ale zaraz po porodzie i
                  tak tam na sygnale odwożą.

                  Osobiście nie lubię tego szpitala - bo to jest rzeźnia: akcję rodzić po ludzku
                  mają w głębokim poważaniu i dziwię się wszystkim zdrowym babkom, że idą tam na
                  wszelki wypadek. Ja tam nie martwię się na zapas, ale dziwię się każdemu kto się
                  martwi, a nie wybiera tego szpitala. Moja znajoma miała zagrożoną ciąże i
                  zamiast iść na Kopernika (prowadzą przyszpitalna poradnię na patologii), poszła
                  do Szpitala im. Rydygiera bo miała znajomego ordynatora w tym szpitalu.
                  Znajomości nic jej nie pomogły.
                  • fajnyrobal Re: ale to nie moje odczucia na temat bezpieczeńs 02.03.10, 00:19
                    No i potwierdziłaś moją głęboko skrywaną opinię - szpital na
                    Kopernika to jest rzeźnia. Ale jaka sprawna big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka