Dodaj do ulubionych

Hałas w domu

01.01.10, 18:47
Jestem mama zbuntowanego 2,5 latka i 8,5latka.Mam pytanie do innych
mam chlopcow-czy miedzy waszymi pociechami tez caly czas wybuchaja
jakies spiecia,klotnie o byle co?Mam teraz urlop i jestem juz tak
zmeczona ciaglym halasem,uspokajaniem,rozdzielaniem...Starszy lubi
ukladac Lego to ten maly mu nie pozwoli,rozwala mu z kolei ten sie
broni,krzyczy,reaguje agresywnie popychajac brata i to nie tylko
chodzi o Lego...Telewizja,nawet jak ten starszy zaczyna grac na Play
Station to ten maly wymusza ze tez chce mimo ze to gry dla
starszych...
Ja jestem pelna wyrzutow sumienia ze podnosze glos no bo ile mozna
uspokajac,tlumaczyc ,prosic...Jestem taka zmeczona,nie mam w ogole
czasu dla siebie,w dodatku mlodszy mi dosc pozno zasypia i jeszcze
budzi sie w nocy,ciagle sceny i bunt dwulatka przerastaja mnie,kocham
ich starsznie i nawet jak starszego babcia bierze na weekend czasami
do siebie to juz mi teskno...Czy to kiedys minie??Prosze o jakies
rady albo słowko wsparcia od innej przemeczonej,pracujacej
mamy...Mysle ze u nas roznica wieku 6 lat tez jest zbyt duza i moze
to dlatego,dzieci nie maja tych samych zainteresowan...Pozdrawiam i
mamom zycze Szczesliwego Nowego Roku
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Hałas w domu 01.01.10, 18:55
      > Starszy lubi ukladac Lego to ten maly mu nie pozwoli,rozwala mu
      (...)
      > chodzi o Lego...Telewizja,nawet jak ten starszy zaczyna grac na
      Play Station to ten maly wymusza ze tez chce

      Dziwisz się starszemu, że się irytuje?
      Jeśli jesteście razem w domu i chcesz mieć trochę spokoju od ich
      kłótni, to daj starszemu pobawić sie spokojnie, w tym czasie
      zajmując czas młodszemu, najlepiej w innym pomieszczeniu.
      Między moimi dziećmi też jest sześć lat różnicy i jedynym sposobem
      na to, żeby się nie znienawidziły, jest nie obciążać starszej
      młodszym, z kolei młodszego nie tylko uciszać, ale bawić się z nim,
      czy jakoś tam spędzać z nim czas, nie czepiając się starszej.

      A najbardziej się kochają, jak oboje dostaną ochrzan wink
      • czar_bajry Re: Hałas w domu 02.01.10, 00:27
        Jestem mamą trójki dzieci, dziewczynek w wieku 21 i 17 lat oraz chłopca lat 5tongue_out
        i jak te cholerne ferie się nie skończą to ukatrupię całą trójkęsmirk
        Dziewczyny kłócą się na bieżąco a młody też w tyle nie zostaje, dom wariatów
        mówię wamtongue_out
        • cleo1976 Re: Hałas w domu 02.01.10, 16:49
          U mnie też różnica 6 lat między dziećmi (córka 9,5, syn 3,5) i
          szczerze powiem - nie mogę się już doczekać poniedziałku jak pójdą
          do szkoły i przedszkola, bo w domu wariują już tak, że wytrzymać się
          nie da. Trochę nam na rozładowanie napięcia pomagają wyprawy na
          łyżwy - tam mogą odreagować wszystkie swoje nerwy.
    • mariolka99 Re: Hałas w domu 02.01.10, 17:00
      Między mną a moją siostrą jest 7 lat różnicy. Ja jestem starsza. Zawsze
      to ja byłam uspokajana, upominana i ochrzaniana. Na to że gó...ara na
      głowę mi wchodziła nikt nie zwracał uwagi.
      Ćwierćwiecza było potrzeba abyśmy zaczęły się trochę dogadywać.
      Dogadywać- miłości nie ma mowy.
      Choć i tak dobrze że nienawiść minęła wink
    • zebra12 A nie leją się? 02.01.10, 17:03
      Bo moje to jeszcze się leją, a że matraż mam niewielki, to wszystko
      rozgrywa się na moich oczach. Wrrrrrrrr, mam dość.
    • figrut Re: Hałas w domu 02.01.10, 17:21
      Chyba 19 latki (córa) nie będę w to mieszać tongue_out
      Między chłopakami jest niepełne 2 lata różnicy. W zasadzie 3/4 aktywnego dnia
      świetnie się ze sobą, a 1/4 kłócą i biją o bzdury. Starszy młodszego głównie o
      to, że młodszy obiecał się z nim bawić żołnierzykami i czołgami, a nie bawi.
      Młodszy jest zaczepny i lubi drażnić starszego, aż ten nie wytrzymuje i mu
      przyłoży. Nie ingeruję póki tłuką się bezpiecznie, co w moim pojęciu oznacza
      beznarzędziowo, lub z użyciem pustych butelek PET. Najbardziej się kochają
      dokładnie jak u Żona_mi kiedy obydwoje dostają ochrzan - solidarność braterska z
      nich wyłazi przeciwko mnie tongue_out
    • klaris.1 do zebra12 02.01.10, 20:44
      Leja sie,nie jest lekko,najgorsze w tym wszystkim jest to ze ja ze
      spokojnej i opanowanej zawsze osoby stalam sie
      nerwowa,pobudzona,sfrustrowana i mam wyrzuty sumienia jak krzycze a
      ciagle sobie obiecuje ze nie bede i sie nie udaje...
    • agang Re: Hałas w domu 02.01.10, 22:48
      osobne pokoje,osobne zabawki
      • heca7 Re: Hałas w domu 03.01.10, 11:49
        U mnie 3 - 8,4ipół, 3 i też zaczęłam marzyć o ich szkole/przedszkolu. dodatkowo
        jestem chora więc nie mam siły na organizowanie im zabawsmile Mąż zabierze ich
        zaraz na sanki i do teściowej na obiad, może wtedy się zdrzemnę bo noc miałam
        kiepskąsad
    • zona_mi wklejone przez moderatora 03.01.10, 14:23
      e-emma-e
      Odpowiedz Na moje "oko" to Twoje dzieci wrzeszczą, bo zajmują się
      same sobą i nikt dorosły nie kieruje ich zabawą, nie kieruje ich
      emocjami, pomysłami, reakcjami na wzajemne zaczepki. To takie
      dziecięce wołanie o zainteresowanie mamy.

      Dlatego kiedy tylko możesz pobawcie się wspólnie, powygłupiajcie,
      poprzytulajcie albo wykorzystaj, że jedno dzieko jest czymś zajęte
      jakiś czas i wtedy zajmij się tym drugim, porozmawiaj, pobaw się z
      nim, poczytaj coś itp.

      Gdy już naprawdę nie dasz rady się nimi bezpośrednio zająć, to daj
      im coś fajnego do zabawy (no, tego małego zbyt długo niczym nie
      zaabsobujesz, niestety) i kontroluj. Umówcie się też na jakąś fajną
      nagrodę za zabawę bez krzyków (tu też raczej umowa będzie z tym
      starszym), np. na wspólne wyjście na sanki.

      A czy to minie? Z doświadczenia wiem, że niestety nie, przynajmniej
      nie samo, a duża różnica wieku nie ma tu chyba jednak znaczenia.

      allija
      Nie, no kiedyś minie, za...kilka lat, jak młodszy troche dojrzeje,
      tak gdzieś przy końcu podstawówki. Fakt, ze wspólna /z rodzicem/
      zabawa zapobiega takim scysjom jednak mama ma takze inne obowiązki,
      wiadomo, i nie moze całego dnia poswiecać zabawie z dziećmi. Ja duzo
      czasu spędzałam na wspólnej zabawie, grach, czytaniu z synami,
      jednak czasem wystarczyła chwila ich wspólnej zabawy lub nawet nie
      zabawy, jeden przeszedł obok drugiego i zburzył mu budowle z
      klocków, i dzieciaki juz w zwarciu. No, trzeba miec mocne nerwy,
      naprawdę. Nie bardzo da sie jakos zapobiec, dzieciaki reaguja
      emocjonalnie, wiadomo, nie mozna wymagac od nich zbyt duzego
      racjonalizmu, Przeczekać, reagować na bieżąco, pilnować żeby krzywdy
      sobie nie zrobiły, oczywiście tłumaczyć i nic więcej zrobic się nie
      da.

      allija
      dodam tylko, że miedzy moimi synami jest różniac ok. 2 lat i też
      ciągle spięcia były więc tu raczej nie o wiek chodzi.

      mama303
      klaris.1 napisała:

      > Jestem taka zmeczona,nie mam w ogole
      > czasu dla siebie

      Tak mi sie nasunęło, że ten starszy pewnie tez zmęczony maluchem!
      Razem to oni sie raczej nie pobawią ale jak zapewnisz starszemu
      więcej spokoju od młodszego /zajmiesz sie małym/to myslę, że jest
      szansa żeby starszy potem zajął się troche maluchem a tym bedziesz
      miec czas dla siebie. Ale ja tylko teoretycznie bo matką jedynaczki
      jestem - 7 latki która potrzebuje sporo "prywatności" i jakby jej
      taki maluch wciąż przeszkadzał to pewnie też miałabym niezłą jazdę.
      Życzę cierpliwości, niedługo mały podrośnie i bedzie łątwiej.

      alexxa6
      Różnica wieku raczej ma uboczne znaczenie.Czy starszy syn ma jakiś
      swój własny kącik? czy pokój?Jeśli ma, to musisz absolutnie
      wyegzekwować by mógł tam sam, spokojnie i w/g swojego uznania
      spędzać czas. Nie musi cały czas tam sam przebywać, ale powinien
      mieć wyznaczone godziny tak by nie był narażony na towarzystwo
      brata.Młodszego syna musisz nauczyć by zajął się w tym czasie
      własnymi zabawkami w innej części domu i konsekwentnie nie pozwalać
      by przeszkadzał bratu. Każde z dzieci musi mieć w domu jakieś swoje
      własne miejsce , tylko dla siebie.
      • grzalka polecam "rodzeństwo bez rywalizacji" 03.01.10, 19:04
        bo trochę odciąża znękanego rodzica, przede wszystkim uczy nie mieszać się przy
        każdym konflikcie

        ja mam trójkę, z różnicą 3 lata i kilka minut, często się kłócą, ale równie
        często razem fajnie bawią i to chyba zasługa jednak tej różnicy wieku

        no i starsza siostra ma osobny pokój, więc jak ma dosyć, to się izoluje
        (chłopaki niestety mają razem, ale wyraźnie widać, że trzeba będzie z czasem ich
        rozdzielić)
        • meaby Re: polecam "rodzeństwo bez rywalizacji" 12.01.10, 09:25
          u mnie też często hałas a mieszkanie małe
          i na ogół głośne zabawy są w saloniku złączonym z kuchnią
          buu
          tłumaczę to zimą
          mało czasu spędza się na dworze
          dzieciaki mają przecież tyle energii

          przy czym u nas sa pozytywne głośne szaleństwa

          powtarzam notorycznie spokojnym tonem:
          dzieci - nie krzyczymy lecz mówimy
          wink
          działa na jakieś 5, 10 minut
        • sanni_only Re: polecam "rodzeństwo bez rywalizacji" 16.01.10, 20:28
          Zupelnie jak bym czytala o moich skarbachsmile
          Moje, roznica 7 lat 10 i 3 , starszy rowniez bawi sie lego mloda
          czasem niechcacy cos popsuje i awantura gotowa,zaczeli nawet sie bic
          niestety.
          Pokoje oddzielne jak najbardziej,spory dom ale nic...mloda
          najlepiej robilaby to co starszy brat .Ja zabiegana,pracujaca,maz
          wiecznie nieobecny i jak tu zajac sie dziecmi bardziej.Czesto po
          pracy mimo ze jestem padnieta idziemy gdzies wyladowac energie na
          sanki czy lyzwy.
          Przyznam ze latem jest troche lepiej ,moze dlatego ze wiecej na
          powietrzu ,na podworku ,w ogrodzie ,sie wyszaleja i na glupoty nie ma
          czasuwink
          Mam nadzieje ze jak podrosna to sie dotra.
          • kalam07 Re: polecam "rodzeństwo bez rywalizacji" 18.01.10, 12:34
            sanni_only napisała:

            > .Ja zabiegana,pracujaca,maz
            > wiecznie nieobecny i jak tu zajac sie dziecmi

            to po na co wam ta trójka!!! dzieci !?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka