Dodaj do ulubionych

Lęk separacyjny

11.04.10, 13:58
Nie wiem czy to lęk separacyjny czy spuścizna po Świętach, kiedy to babcie nie
odstepowały wnuka na krok. Synek ma 5,5 miesiaca, do tej pory potrafił się
bawic samodzielnie leżąc na macie, jeszcze w Świeta sam sie zabawiał, ale
wszystko się "zepsuło" wraz z powrotem do domu. Fakt, ze w Święta babcie
ciagle do niego podchodziły, mówiły, co chwile brały na ręce; w domu tak nie
było i nie jest i zaczał się dramat czyli wielki placz. Ktoś ciagle musi przy
nim być, mówic do niego i nie wystarcza ze jest ktos w zasięgu wzroku, nie ma
również znaczenia czy to ja czy mąż. Tego płaczu nawet nie można nazwac
płaczen- to rozpacz wymieszana z histerią. Nie bardzo wiemy jak się zachowac w
takiej sytuacji, jak postepować, czy to efekt rozpieszczenia w Święta czy może
zaczał się lęk separacyjny? Nie chcemy tez dopuscić do tego zeby dziecko nie
umialo bawic się samo. Jak mamy postępować?
Obserwuj wątek
    • verenne Re: Lęk separacyjny 11.04.10, 14:50
      Ale to jeszcze maleńki niemowlaczek jest.
      Ja wiem, że fajnie jest, jak dziecko nie jest zbyt absorbujące i mozna
      zając się sprawami pozadzieciowymi, ale chyba za wiele wymagasz od
      swojego malucha.
      Wiem, że są różne dzieci, ale np moja młoda zając się soba potrafi
      przez kilka minut od naprawdę niedawna, a ma 1,5 roku. Zresztą dziecko
      jest tak skonstruowane, potrzebuje bliskości, potrzebuje stymulacji
      wszelakich, bo jak inaczej ma sie rozwijać?
      • red-truskawa Re: Lęk separacyjny 11.04.10, 16:15
        Ale własnie o to chodzi ze to się zmieniło w ciagu kilku dni. Ja nie mówie, ze
        ma sam się bawić caly czas ale teraz nie można od niego odejść zostawiajac go w
        zasięgu wzroku chociazby zeby zjesc sniadanie. Tak nie było wczesniej i dlatego
        mnie to zastanawia.
        • Gość: Annick Re: Lęk separacyjny IP: 193.151.115.* 11.04.10, 20:48
          W sumie to żadna różnica, czemu tak się stało.
          Moim zdaniem trudno mówić o 'rozpieszczaniu' takiego maluszka. On potrzebuje
          bliskości i już. Tak jest stworzony. Może przechodzi skok rozwojowy? Może ząbki?
          Może się nie wyśpi i ma gorszy dzień, albo boli go brzuszek.
          Jak mu źle, to go przytul, ukochaj, wycałuj smile Wyczuje Twój nastrój i już mu
          będzie lepiej na świecie smile Nauczy się też sam poprawiać sobie humor i za kilka
          miesięcy stanie się mniej absorbujący, trochę wink
          Dzieci, które w pierwszych miesiącach życia mają zapewnione dużo bliskości,
          kontaktu fizycznego z mamą, szybciej staja się samodzielne, a w dorosłym życiu
          są szczęśliwsze smile
          Tak że się nie martw, tylko wyjdź na przeciw jego potrzebom smile Życzę dużo
          cierpliwości smile (wiem coś na ten temat wink )
          • zmorapotwora Re: Lęk separacyjny 12.04.10, 16:50
            moj Kuba mial to samo w tym wieku. Tylko dotyczylo bardziej mojej osoby. Nie
            moglam odejsc na dluzsza chwile bo dostawal histerii. Teraz juz troche minelo,
            ale czasem tez sie zdarza, ze jak wyjde do sklepu to wracam a tu dzika rozpacz
            • red-truskawa Re: Lęk separacyjny 12.04.10, 16:57
              no ak, tylko ja 1 maja wracam do pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka