Dodaj do ulubionych

bałagan i strata jedzenia

03.05.10, 18:25
hej,
jakis miesiac temu rozpoczelam BLWz moim synkiem - on radzi sobie
nienajgorzej, ale ja juz nie mam na to ochoty. po kazdym seansie jest tyle
sprzatania, mycia syna i przebierania , ze ja dziekuje. szkoda mi tego
jedzenia i czasu jaki musze poswiecic na to sprzatanie... sama idea BLW bardzo
mi sie podoba ale kurcze ten upackany swiat dookola i strata jedzenia jakos
nie moge zaakceptowac. czy wy tez tak macie?
Obserwuj wątek
    • kaka-llina Re: bałagan i strata jedzenia 03.05.10, 19:32
      Ja mam psa!!! Moim zdaniem niezbędny dodatek do BLWwink
      https://lh3.ggpht.com/_nIynfRLkT5M/S6ABIIOyShI/AAAAAAAACPU/HGywX8bZrrw/s800/IMG_1436.JPG

      https://lh3.ggpht.com/_nIynfRLkT5M/S6ABmHXGH0I/AAAAAAAACQk/tmhlF0ivoxw/s576/IMG_1456.JPG
    • mrs.t Re: bałagan i strata jedzenia 03.05.10, 19:36
      a ja sobei nawet dzis myslalam ze poza podnoszeniem z ziemi ( a
      raczej maty - idzie z powrotem na talerz) i poza tym ze te bardziej
      zmemlane kawalki ja jem, to czystengo mam synka!
      Ale ja nie daje sosow zbyt czesto, ani jogortow na razie
      a samymi warzywamni trudno sie upackac
      co do minimalizowania strat - nie wykladam od razu wszystkiego,
      tylko trzy, cztery rozne rzeczy w zasiegu reki
      bo rzeczywiscie jakbym plozyla przed frankiem wszystko to go
      roznorodnosc oniesmniela i wtedy konczy sie na totalnym
      rozpackiwaniu bezproduktywnym.
      • asiaiwona_1 Re: bałagan i strata jedzenia 03.05.10, 21:18
        o mamuniu - genialny ten czworonożny dodatek do BLW big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • joshima Re: bałagan i strata jedzenia 03.05.10, 21:17
      1. Zawsze gotuję więcej i straty mam wpisane w koszty. Trudno się mówi. Z resztą
      to to samo co na przykład wywalanie po pół słoiczka, bo dziecko nie chciało, nie
      smakowało mu itp.

      2. O wiele bardziej mi było przykro jak Mała nie miała wcale apetytu. Ja
      gotowałam a ona nie jadła.

      3. Nie daję jej całego jedzenia na raz i mam wrażenie, że dzięki temu mniej się
      marnuje.

      4. Większość sprząta mój pies, więc nie do końca się to marnują a ja mam mniej
      sprzątania.

      5. Córki nie muszę przebierać. Zakładam jej ortalionowy fartuszek z rękawami,
      więc czasem tylko spodenki jej się ubrudzą.


      I ogólnie wrzucam na luz smile
    • morepig Re: bałagan i strata jedzenia 03.05.10, 23:00
      tez mam psa smile i taki sam karmistołek jak kakalina big_grin
    • mrs.t Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 09:49
      o kakalina a ja mam takie samo krzeselko! poza mna, nikt go w domu
      nei lubiuncertain
      • zgielk Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 11:14
        w wersji w bloku wystarczy miec chomika smile
        • joshima Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 18:44
          zgielk napisała:

          > w wersji w bloku wystarczy miec chomika smile
          Pewnie daje radę, ale świnka morska zrobiłaby to szybciej. Hi hi hi big_grin
          • mrs.t Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 18:56
            ze zwierzat dopuszczam tylko zolwia..myslicie ze sie nada??
            smile
            • ursus_arctos Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 19:58
              pewnie, ze sie nada. tylko to sprzatanie moze chwile potrwac big_grin
            • joshima Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 21:07
              mrs.t napisał:

              > ze zwierzat dopuszczam tylko zolwia..myslicie ze sie nada??

              Niestety. Żółwie nie mogą chodzić luzem po podłodze, bo to im szkodzi. Poza tym
              nie mogą się żywić tym co my i nasze dzieci. Tak więc żółw ze względu na jego
              dobro odpada. Poza wszystkim jednak, nie zdążyłby posprzątać między posiłkami.
              • mrs.t Re: bałagan i strata jedzenia 05.05.10, 15:18

                > Niestety. Żółwie nie mogą chodzić luzem po podłodze, bo to im
                szkodzi.

                serio?!?!
                • joshima Re: bałagan i strata jedzenia 05.05.10, 21:37
                  Serio. I możesz mi wierzyć. Od lat hoduję żółwie (wliczając w to rozmnażanie) i
                  mam kilka takich co przechodziły u mnie wieloletnią rehabilitację po tym jak
                  mieszkały u kogoś na podłodze jadły sałatę i inne byleco.
    • ursus_arctos Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 11:40
      moj pies jest wieeeelkim entuzjasta blw smile to jest najprostsza metoda na balagan.

      https://img690.imageshack.us/img690/1524/img2142i.jpg

      a poza tym- daje jej 3-4 rzeczy, jak jest za duzo to wiekszosc jest zmieciona
      jednym sprawnym ruchem na podloge.
      strata jedzenia- z papkowo-lyzeczkowym jedzeniem byloby to samo pewnie. zjadlaby
      troche i odmowa wspolpracy no i wtedy co?
      • mycha79 Re: bałagan i strata jedzenia 04.05.10, 22:11
        O matko, w ogóle tak nie myślałam nigdy. Staś zrzuca na ceratę, a
        potem puszczony na podłogę dojada z ceraty. Je bez spodni, w krótkim
        rękawku i w śliniaku, trzeba go umyć ale to nie problem. No i mam psa i
        mopa. Bez przesady.
        • kaka-llina Re: bałagan i strata jedzenia 05.05.10, 00:41
          Jezu mycha juz późno i cos mi na oczy padło... Przeczytałam:
          JA bez spodni, w krótkim
          > rękawku i w śliniaku,
          I wiem, ze jak małe trzymałam na kolanch jak jadła to mnie tez upirdzieliła, ale
          zeby spodnie zdejmowac i sliniak zakładac to nie pomyślałam...wink
          • globus.histericus Re: bałagan i strata jedzenia 05.05.10, 14:02
            Dokładnie tak samo przeczytałam, choć 14 dopiero wink
            • mycha79 Re: bałagan i strata jedzenia 05.05.10, 22:54
              globus.histericus napisała:

              > Dokładnie tak samo przeczytałam, choć 14 dopiero wink

              hahaha, to wy nie jecie w śliniakach i na gaciach??
              • globus.histericus Re: bałagan i strata jedzenia 06.05.10, 00:43
                Ja czasem zakładałam fartuch do jedzenia z moją córkąsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka