Dodaj do ulubionych

Problem w przedszkolu

26.11.10, 19:49
Witajcie
Coś nie dobrego dzieje się w przedszkolu u mojej 5 latki. Otóż ma koleżankę ,pierwszą taką bliższą od 3 lat.(do tej pory z nikim się tak bliżej nie przyjaźniła) i z nią właśnie jest mały problem. Otóż moje dziecko ciągle słyszy od niej jak tego nie zrobisz nie będe cię lubić nie bede się z toba bawiła. Mojemu dziecku zależy na tej "przyjaźni"na nic tłumaczenia że w takim razie nie jest tego warta aby sie z nią kolegować. Ostatnio zmusiła moje dziecko do wymiany 4 gumki do włosów w zamian za opaskę (my opaske zwróciliśmy nastepnego dnia a gumek nie ma do tej pory pomijając kwestie higieny) a dziś się "zamieniły" się na zabawki ona wzięła od mojej kucyka a w zamian nie dała nic. Oczywiście znowu z tekstem że jak nie to nie bedę cię lubić. Nie wiem jak mam zalatwic ta sprawę, podszepnijcie prosze jakieś sprawdzone sposoby.
Obserwuj wątek
    • ola33333 Re: Problem w przedszkolu 26.11.10, 20:51
      Moze zaproscie te kolezanke do was do domu i zobaczysz jak sie beda bawic.
      Jak tamta sie bedzie nieladnie zachowywac to zwroc jej uwage, tak prostu z mostu.
      U was w domu tez bedziesz mogla ja zagadnac, ze tego kucyka to ma zwrocic, a gumkami nie nalezy sie wymieniac ze wzgledow higienicznych, przypomnij tez ze ich w ogole nie oddala. No i ze nieladnie tak mowic, ze nie bedzie lubic twojej corki, jesli ona czegos nie zrobi.
      Na waszym terenia ta mala szczeniara mozliwe ze bedzie miala mniej pewnosci siebie i dotrze do niej to co ty masz do powiedzenia. Stanowczo, ale delikatnie musisz z nia rozmawiac.
      Pewnie tez ktores z rodzicow przyjdzie odebrac te koleznake, to tez bedziesz mogla zagadac w sprawie zachowania, ale radze tez jakos delikatnie, bo w koncu twoje dziecko te kolezanke lubi i chcecie zeby ona zmienila zachowanie, a nie zerwac przyjazn.
      • an_ni Re: Problem w przedszkolu 26.11.10, 23:35
        nie popieram takich bezposrednich interwencji chyba ze zachowanie innego dziecka zagraza bezposrednio bezpieczenstwu mojego
        proponuje podpowiedziec corce jak ma reagowac na taki szantaz - czyli "trudno, nie musisz mnie lubic, ale ja lubie ciebie i przykro mi ze tak mowisz do mnie"
        oraz sprobowac nauczyc corke zeby prosila kolezanke o zabawke na wymiane, jesli oddaje swoja to ma prawo dostac cos od tamtej
        pobawcie sie w takie wymiany miedzy soba, daj jej cos swojego, ona niech da ci cos swojego
        twoja corka godzi sie na wszystko skoro to nowa kolezanka i jedyna od dawna wiec po prostu musi sie nauczyc radzic sobie w takich ukladach o nierownych silach
        a pewnie nie ma rodzenstwa?
        mozesz te kolezanke corki zaprosic do domu i troche porezyserowac ich zabawe i wymiane zabawek/gadzetow, ale nie prawic moraly obcej 5 latce!
        a i przede wszystkim wg mnie przesadzasz nazywajac to problemem
        to jest sytuacja, ktora ci nie lezy
        a co na to twoje dziecko? przykro jej? zla jest?
        jesli tylko tobie tak zalezy na gumkach i kucyku idz z tym do rodzicow tamtej dziewczynki
      • ciocia_ala Re: Problem w przedszkolu 31.12.10, 02:12
        Przepraszam za odkopywanie starego watku (spac nie moge), ale co to za nazywanie pieciolatki "mala szczeniara"?? To, ze dziecko ma jakies niewlasciwe nawyki, prawdopodobnie wyniesione z domu, to nie znaczy, ze trzeba zaraz uzywac obrazliwych wyrazow? Jak bedzie nastolatka w za-krotkiej-spodnicy jak ja bedziesz nazywac???
    • agazuchwa Re: Problem w przedszkolu 27.11.10, 06:48

      nie wiem czy to nie jest typowe...jak odbierałam mojego synka ostatnio z przedszkola (nieco wcześniej) okazało się, że antoś- kolega z grupy poszedł gdzieś z kolorowańcem do innej grupy..z ukochanym autkiem mojego synka, kiedy zapytałam czemu mu na to pozwolił powiedział dałem mu bo go lubię....tenże antek kilkakrotnie jeszcze "wymieniał" się z tomkiem na zabawki- nie dając nic w zamian (jest od tomka nieco straszywink normalnie go rolował...ale to chyba nic dziwnego/złego dzieci tak robią, wykorzystują swój spryt żeby wykorzystać inne dzieci
      jak uchronić..moim zdaniem można np. zakazać oddawania swoich zabawek INNYM dzieciom nie tej dziewczynce, bo to może zrodzić bunt...innym dzieciomsmile niech powie jej następnym razem, moja mama nie pozwala mi się wymieniać..dziewczynka nie skieruje agresji na córkę, no bo co biedna ma taką niedobrą mamę, a argument mama mi nie pozawala w tym wieku działa bardziej niż nie chcę ci tego dać
      pomysł zaczerpnięty znów z przedszkola mojego synka ktory wymieniał się na autka z innym chłopcem (tam były to uczciwe zamiany autko za autko) i kiedyś zapytany czy dziś tez tak było powiedział nie bo tata hubertowi zabronił się wymieniać- każdy bawił się swoim, nie było w tym stwierdzeniu ani troszkę złości na huberta - wiesz tata zabronił i jużsmile
      tylko boje sie czy takie coś nie uczy dziecko egoizmu tyle że twoje córeczka w tej relacji jest wręcz za dobra..i tyle...
      jeśli chodzi o robienie różnych rzeczy za namową najbliższego pseudo przyjaciela - nie mam rady mój tomek bawi się w ucinanie rąksad i goni dziewczyny kiedy w przedszkolu jets karol, a kiedy go nie ma grzecznie buduje garaże z patrykiem i nie wiem co z tym zrobić
      • grzalka Re: Problem w przedszkolu 27.11.10, 11:41
        nie wtrącaj się, najbardziej relacje między dziećmi psują wtrącający się rodzice
    • japaa Re: Problem w przedszkolu 27.11.10, 12:18
      Normalnie mówisz córce, że może się wymieniać zabawkami, ale pod warunkiem, że Ty się zgadzasz, i że mama drugiego dziecka się zgadza. W związku z tym, że Ty się nie zgadzasz na ostatnią "wymianę", albo powiedz mamie dziewczynki, żeby córka tamtej oddała kucyka, albo poproś panią przedszkolankę o pośrednictwo. Najprawdopodobniej tamta mama nic nie wie, jak świetnie córeczka radzi sobie w przedszkolu : )
      I to nawet nie chodzi o tego kucyka, do którego Twoja mała nie ma sentymentu, skoro tak łatwo go oddała. Chodzi o to, że jak córka będzie dawała się rolować, to końca tego nie będzie i straci wszelki szacunek. A z małą rozmawiaj, ucz o prawdziwej przyjaźni, niewarunkowej. Jeśli tamta dziewczynka wyjątkowo nie nadaje się na lojalną przyjaciółkę, zakoleguj się z inną 5-latką z grupy, zaproś do domu, niech tamta zobaczy, że o Twoją córkę trzeba się trochę postarać.
    • mamaigiiemilki Re: Problem w przedszkolu 27.11.10, 21:54
      a może po prostu niech nie zabiera zabawek do przedszkola...
      • kanga_roo Re: Problem w przedszkolu 29.11.10, 11:10
        dla mnie takie zachowanie koleżanki/kolegi to jest poważny problem. spróbowałabym wytłumaczyć mojemu dziecku, że przyjaźni się nie kupuje ani nie sprzedaje, i że ludzi się nie lubi dla zysku, tylko dlatego, że są fajni. w sytuacji opisanej powyżej nawet bym nie rozmawiała o wymianie zabawek, choć generalnie uważam takie rozwiązanie za dobre, tylko właśnie o tym szantażu "nie dasz, nie będe Cię lubić". warto zacząć już teraz, bo za parę lat jakiś kolega będzie oczekiwał "dowodów miłości" i wtedy będzie trudniej przetłumaczyć córce smile
    • on-na Re: Problem w przedszkolu 29.11.10, 12:03
      U nas było podobnie. Jeden kolega ubrdał sobie, że nasza mała ma przynosić i dla niego mambę, jeśli akurat tego dnia od nas dostanie. Leciał do niej ledwo się pojawiła w drzwiach i wrzeszczał: "A gdzie MOJA mamba DLA MNIE mnie?!". Oczywiście, sam nigdy i niczym jej , ani innego dziecka nie poczęstował... ! Któregoś dnia weszłam do szatni z rodzcami tego roszczeniowego kolegi i kiedy wystartował ze swiom codziennym żądaniem, powiedziałam głośno:"Ale, kolego, my kupujemy mambę dla Zosi a nie dla Zosi i jej kolegów. Raz, drugi mogła cię poczęstować, ale nie codziennie dokarmiać, OK?". Przekaz był chyba jasny i dla niego i dal jego rodziców: więcej żądań nie było smile
      JEdna z koleżanek też próbowała szantażyku: "Masz jutro ubrać się tak, bo ja będę ubrana tak i będziemy się bawić w to i w to, bo inaczej nie będę cię lubić". Tu już mała poradziła sobie sama i stwierdziła: "No, to ci będzie nudno, jak się będziesz bawić sama!" i wypracowały porozumienie smile Chyba skutecznie, bo akcje "jak nie zrobisz tego, co każę, to nie będę cię lubić", jakoś ustały. Czyli - raz zainterweniowałam (dzieciaki miały wtedy prawie 4 lata) teraz radzą sobie same (ostatnia grupa przedszkola smile)
      Może zostaw kartkę dla mamy tej dziewczynki w sztni: "Proszę o zwrot kucyka mojej córki pożyczonego przez Anię/Hanię" - czy jak tam się ta dziewczynka nazywa - "dziękuję z góry". Ew. ponegocjuj z córką, żeby nie nosiła zabawek do przedszkola, problem zniknie.
    • kanna Re: Problem w przedszkolu 31.12.10, 13:42
      Ech, to najtrudniejsza sytuacja na świecie - ktoś (inne dziecko) krzywdzi moje, a ja jako matka nic nie moge zrobic sad (w sensie: złapć tamtą małą i natłuc wink )

      Nie przezyjesz życia za swoją Małą, musi sama zdobywac doświadczenia - i te dobre, i te złe (trudne).

      Co można robić: nazywac emocje dziecka, jak wraca do domu (byuło Ci przykro, zezłościłas się itp.).
      Cwiczyć zachowania spoleczne : Ty jestes kolezanką, mała sobą. Ty coś wymuszasz, mała ma odpowiedziec. Potem zmiana - Ty jesteś córeczka, ona ma wymuszać. Trzeba ĆWICZYĆ (jak w teatrze). samo gadanie nic nie pomoze.

      Rady (zrób tak, siak itp.)- jezli nie sa przećwiczone - też niewiele zdziałaja.
      • andaba Re: Problem w przedszkolu 01.01.11, 19:48
        Nie mam takich problemów, ale zawsze mnie dziwi, skąd sie takie cwane dzieciaki biorą. Albo takie, które zawsze wiedzą kiedy zwiać lub zwalić winę na innych. To chyba wrodzone jest, bo mi się nie chce wierzyć że wyuczone w domu (ja jakoś swoich cwaniactwa nie potrafie nauczyć).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka