kunda77
18.05.12, 06:41
Jak sadzicie czy obca w sumie osoba ma prawo do wychowywania obcego dziecka do zwracania uwagi....czesto slyszy sie ze od wychowywania sa rodzice, ale...
ide ostanio z kolezanka i dziecmi i jej synek na srodek ulicy rzucil opakowanie po chipsach, zwrocilam uwage wiec podniusl i rzucil pod drzewo obok kogos plotu...mama wogole nie zareagowala a mi rece opadly bo ucze moje dzieci ze nie rzcamy smieci byle gdzie tylko do kosza albo niesimy do domu ...ja czasami mam dosc jak obok swojego ogrodzenia znajduje puszki po coli czy papierki
inny przyklad do chlopakow przychodzi kolega i mowi czesc chlopaki ale doroslych nic...zaczelam mu juz isc na ambicje i jest dzindobry .... dowidzenia...wiec troszke sie nauczyl..
kolega dzieci mowi nam po iminiu...wiecie ja zawsze uczylam dzieci ze dorosly to pani ciocia a jak juz sobie nie mogli poradzic to byla to mama Adasia...i np szedl i mowil mamo Adasia moge wziasc lopatke....ale ostanio spotykam sie ze dorosla osoba mama uczy dziecko moic po iminiu do swoich kolezanke czyli idz z Gosia a nie pania Gosia...rozumiecie ...
masz gosci stoichie i rozmawiacie na podworku a obce dziecko znajomych wchodzi ci do domu i buszuje po pokojach ...rodzic nie reaguje...
takich przykladow ostanio obserwuje mnustwo i wiecie co jak czasami mozna cos powiedzicc rodzicowi...typu sluchaj nie zycze sobie aby twoje dziecko mowilo mi po imieniu bo nie jestem jej kolezanka..ale co zrobic jak niektorzy dorosli nie widza problemu dac spokoj czy zwracac uwage...bo np nie chce aby potem moje dziecko rzucalo smieci gdzie popadnie bo kolega moze..