Dodaj do ulubionych

czy obca osoba ma prawo wychowywac

18.05.12, 06:41
Jak sadzicie czy obca w sumie osoba ma prawo do wychowywania obcego dziecka do zwracania uwagi....czesto slyszy sie ze od wychowywania sa rodzice, ale...

ide ostanio z kolezanka i dziecmi i jej synek na srodek ulicy rzucil opakowanie po chipsach, zwrocilam uwage wiec podniusl i rzucil pod drzewo obok kogos plotu...mama wogole nie zareagowala a mi rece opadly bo ucze moje dzieci ze nie rzcamy smieci byle gdzie tylko do kosza albo niesimy do domu ...ja czasami mam dosc jak obok swojego ogrodzenia znajduje puszki po coli czy papierki

inny przyklad do chlopakow przychodzi kolega i mowi czesc chlopaki ale doroslych nic...zaczelam mu juz isc na ambicje i jest dzindobry .... dowidzenia...wiec troszke sie nauczyl..

kolega dzieci mowi nam po iminiu...wiecie ja zawsze uczylam dzieci ze dorosly to pani ciocia a jak juz sobie nie mogli poradzic to byla to mama Adasia...i np szedl i mowil mamo Adasia moge wziasc lopatke....ale ostanio spotykam sie ze dorosla osoba mama uczy dziecko moic po iminiu do swoich kolezanke czyli idz z Gosia a nie pania Gosia...rozumiecie ...

masz gosci stoichie i rozmawiacie na podworku a obce dziecko znajomych wchodzi ci do domu i buszuje po pokojach ...rodzic nie reaguje...

takich przykladow ostanio obserwuje mnustwo i wiecie co jak czasami mozna cos powiedzicc rodzicowi...typu sluchaj nie zycze sobie aby twoje dziecko mowilo mi po imieniu bo nie jestem jej kolezanka..ale co zrobic jak niektorzy dorosli nie widza problemu dac spokoj czy zwracac uwage...bo np nie chce aby potem moje dziecko rzucalo smieci gdzie popadnie bo kolega moze..


Obserwuj wątek
    • mama_amelii Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 18.05.12, 08:11
      Tak zwracam uwagę,ale zazwyczaj jeśli to dotyczy mnie,mojego podwórka i mojego domu.Nie życze sobie,żeby jakieś dziecko mówiło mi po imieniu,albo na Ty.Jeśli chodzi o papierki i śmieci to ja nie musze reagować,bo moja córka zawsze każdemu zwróci uwagę jak widzi,że ktoś wyrzuca śmieci,albo głośno powie tak jak ostatnio; Mamusiu ten pan jest niegrzeczny,bo wyrzucił papierek na ulicę(a pan oczywiście zawrócił i zabrał papierek,mówiąc,że nie zauważył jak mu wypadł).
      Ogólnie w czyimś domu pilnuję swoich dzieci,aby odpowiednio się zachowywały,a innych nie strofuję.Całe szczęście w moim otoczeniu nie ma rodziców,którzy nie reagowali by na złe,nieodpowiednie zach swoich dzieci.
      • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 20.05.12, 17:03
        Tak, "tykanie" przez dzieci należy zaliczyć do najgorszych przestępstw niewychowanych młodocianych.
    • jotde3 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 18.05.12, 08:55
      kunda77 to o czym mówisz to sie chyba nazywa kindersztuba ?
      dziś czasy sie zmieniły i "luz" czy nonszalancje mogą gwarantować lepsze dostosowanie społeczne niż ogłada którą proponujesz ( mogą lecz nie muszą ,zależy jakie masz dzieci i otocznie itd.) . rób jak czujesz ale sie za bardzo w to nie wkręcaj .
    • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 18.05.12, 09:21
      ide ostanio z kolezanka i dziecmi i jej synek na srodek ulicy rzucil opakowanie
      > po chipsach, zwrocilam uwage wiec podniusl i rzucil pod drzewo obok kogos plot
      > u...
      Może na przyszłość powiedz takiemu egzemplarzowi, gdzie te śmieci wyrzucić., to nie będzie rzucał komuś do ogródka. Przy czym założę się, że owa koleżanka tak samo traktuje śmieci jak jej synek...

      kolega dzieci mowi nam po iminiu...
      Bo różne są zwyczaje w różnych rodzinach. Jeśli przeszkadza ci zwracanie się do ciebie po imieniu, zażycz sobie tego "Proszę paniiii" itp.

      e do
      > rosla osoba mama uczy dziecko moic po iminiu do swoich kolezanke czyli idz z Go
      > sia a nie pania Gosia...rozumiecie ...
      Jeśli nie przeszkadza to owej Gosi, to w czym problem?

      Zasadniczo trochę wymieszałaś dwa problemy: twoje granice (czyli to, jak się do ciebie zwracają i że ktoś włazi ci po domu) + ewentualnie dosyć szeroko dobro ogólne (typu rzucanie śmieci na ulicę) z rzeczami, które prawdopodobnie nikomu nie przeszkadzają (uczenie dziecka, że do konkretnej koleżanki mamy mówi się po imieniu )- w pierwszych przypadkach należy zwrócić uwagę (i nie jest to wychowywanie, a bardziej stawianie granic), w drugich - po co cokolwiek mówić, skoro zainteresowanym z tym dobrze?
    • scher Ma 18.05.12, 09:21
      W kwestiach wychowawczych się z tobą zgadzam. Niemniej jednak zwracam twoją uwagę, że używanie koszmarnej ortografii oznacza lekceważenie rozmówcy i nie świadczy o tobie najlepiej.
      • maksimum Izolujesz 18.05.12, 09:35
        sie od idiotow i jest po sprawie.
        • scher Re: Izolujesz 18.05.12, 10:41
          Nie jest po sprawie. Izolacja nie rozwiązuje problemów społecznych.
          • maksimum Re: Izolujesz 19.05.12, 04:45
            scher napisał:

            > Nie jest po sprawie. Izolacja nie rozwiązuje problemów społecznych.

            Ty nie jestes od rozwiazywania problemow plemiela Tuska lecz swoich wlasnych i na tym sie skoncentruj.
    • gazeta_mi_placi Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 18.05.12, 15:37
      Masz prawo zwrócić uwagę, w przypadku rzucania śmieci zresztą ma prawo zwrócić uwagę dowolna nawet całkowicie obca dla matki i dziecka osoba, a nie tylko znajoma.
      Niestety przy dzisiejszej pajdokracji i współczesnym rodzicielstwie należy liczyć się z przykrymi odzywkami ze strony rodziców.
    • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 18.05.12, 21:45
      Może nie tyle wychowywać, co zwracać uwagę po prostu. W uzasadnionych przypadkach - takich właśnie jak choćby śmiecenie gdzie popadnie, albo niewłaściwe zachowanie wobec Ciebie - jak najbardziej masz prawo zwrócić uwagę takiemu dziecku, jeśli rodzice nie reagują. Mam natomiast wątpliwości, jeśli chodzi o inną osobę. W zasadzie powinna zrobić to sama.Ty nie musisz czuć się jej "adwokatem", chociaż nawet Cię rozumiem, bo czasem człowiek odruchowo ma ochotę na coś zareagować.
    • easyblue Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 19.05.12, 19:25
      > wiecie ja zawsze uczylam dzieci ze dorosly t
      > o pani ciocia
      To Ty tego uczyłaś, ktoś inny może uczyć inaczej. Do mnie dzieci mówią jak chcą. Część ciocia, bo tak ich wychowano, część po imieniu, jak chciałam.Dzieciaki siostry też mówią mi po imieniu.

      > sluchaj nie zycze sobie aby twoje dziecko mowilo mi
      > po imieniu bo nie jestem jej kolezanka
      A moze skoro tak wymagasz od innych kindersztuby wystarczyło by zwyczajnie grzecznie poprosić?

      A tak z ciekawości: jak mówisz do np.18-latków?
      • kunda77 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 20.05.12, 08:39
        Jeżeli 18latka poznają dopiero to na Pan Pani mimo że jest między nami pokolenie

        Wytłumaczę Wam o co chodziło w tym mówieniu po imieniu bo wywiązała się u nas dyskusja na placu zabaw...jedna mama notorycznie uczy swoją córkę zwracania się do osób dorosłych na Ty...Zwracaliśmy kilka razy uwagę tej mamie że sobie nie życzymy ale ona robi to samo i ostatnio jedna mama już powiedziała głośno do dziecka że sobie nie życzy i rozpętała się afera, bo mama dziecka stwierdziła że nikt nie ma prawa zwracać uwagę jej dziecku


        Ja oczywiście rozumiem że są osoby którym to nie przeszkadza a nawet sobie życzą mówienia po imieniu...ale wydaje mi się że to jest umową tymi osobami a nie regułą...a w moim przypadku nikt się nie zgodził aby to dziecko tak się do nas zwracało

        a założyłam ten wątek aby poznać tez zdanie innych bo między rodzicami mieliśmy tą dyskusję na placu zabaw
        • duch_mariana Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 20.05.12, 09:28
          Myślę że jakbyście powyciągali kije z dup to byłoby wam łatwiej i nie byłoby tej afery. Naprawdę chcecie być takimi starymi, poważnymi ciotkami już w wieku między 30 a 40 lat? Pofarbujcie się na siwo, zawiążcie koka na głowie, włóżcie okulary, babcine sweterki, to będziecie jeszcze poważniej wyglądać. Tylko po co?
        • easyblue Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 20.05.12, 09:52
          Trzeba było tak od razusmile
          Sprawę bym zignorowała, bo naprawdę nie ma sensu tego roztrząsać. Większość osób, którym zwrócisz uwagę w podobnej sytuacji zrozumiała by, ale sa tez tacy, którzy uważają że zawsze mają obsolutną rację i z nimi nie wygrasz, bo pokonają Cie głupotąsmile
        • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 20.05.12, 16:59
          kunda77 napisał(a):

          > jedna mama notorycznie uczy swoją córkę zwracania się do osób dorosłych na Ty...
          To jest jej sposób wychowania. Nie wydaje mi się, żeby ci jakoś strasznie szkodził, więc imho mama ma rację twierdząc, że nie masz prawa się tu wtrącać. Co najwyżej masz prawo ogłuchnąć w momencie gdy owo dziecię mówi do ciebie: "Ty, dasz mi ciasteczko?"

          >Zwracaliśmy kilka razy uwagę tej mamie że sobie nie ż
          > yczymy ale ona robi to samo i ostatnio jedna mama już powiedziała głośno do dzi
          > ecka że sobie nie życzy i rozpętała się afera, bo mama dziecka stwierdziła że
          > nikt nie ma prawa zwracać uwagę jej dziecku
          Bo nie ma, skoro mama założyła wychowywanie w stylu "zwracamy się tak do wszystkich dorosłych". Co byś ty zrobiła gdyby twoje dziecko dostało ochrzan za zwracanie się per "pani"?

          >a w moim przypadku nikt się nie zgodził aby to dziecko tak się do nas zwracało
          Jak to nikt - to dziecko i ta mama...

          > a założyłam ten wątek aby poznać tez zdanie innych bo między rodzicami mieliśmy
          > tą dyskusję na placu zabaw
          Myślę, że za bardzo przejmujecie się formami grzecznościowymi na placu zabaw...
          • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 08:15
            jakw napisała:

            > > jedna mama notorycznie uczy swoją córkę zwracania się do osób dorosłych na Ty...
            > To jest jej sposób wychowania. Nie wydaje mi się, żeby ci jakoś strasznie szkodził, więc imho
            > mama ma rację twierdząc, że nie masz prawa się tu wtrącać.

            Masz swoiste rozumienie norm kulturowych.
            • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 20:23
              Normy kulturowe bywają różne i zmieniają się w czasie. Jedna z takich norm obecnych na tym forum np. zakłada, że teściowa nie ma prawa wtrącać się w wychowywanie naszego dziecka wink. Więc tym bardziej nie ma prawa wtrącać się jakaś przypadkowa kobieta z placu zabaw.
              • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 22:28
                jakw napisała:

                > Normy kulturowe bywają różne i zmieniają się w czasie.

                Co z tego argumentu wynika dla oceny naszego konkretnego przypadku? Nie słyszałem, aby za normę w naszym kręgu kulturowym uznawano walenie per ty osobom, które sobie tego nie życzą.
          • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 14:40
            No jasne, po co w ogóle zawracać sobie gitarę czymś takim, jak formy grzecznościowe, czy to w przedszkolu, czy potem w szkole i wreszcie w dorosłym życiu.

            A potem, nie wiedzieć czemu, ludzie narzekają na panoszące się chamstwo i prostactwo...
            • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 09:40
              > A potem, nie wiedzieć czemu, ludzie narzekają na panoszące się chamstwo i prost
              > actwo...

              Brak chamstwa i prostactwa nie polega na zwracaniu się do wszystkich wokoło per 'pan/pani' - rzekłabym, że forma (czy po imieniu, czy 'pan/pani') ma dla czyjejś chamowatości i prostactwa minimalne znaczenie. Można używać odpowiednich form i być chamem z zerową empatią, można mówić wszystkim wokoło po imieniu i nie być prostakiem.
              • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 10:09
                morekac napisała:

                > można mówić wszystkim wokoło po imieniu i nie być prostakiem.

                Ktoś, kto mówi wszystkim wkoło po imieniu, nawet jeśli sobie tego nie życzą, jest prostakiem.
                • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 10:31
                  Tu się zgodzę - tak samo, jak niewychowany jest ten, kto do ciotki mówi ciociu, pomimo że wolałaby ona, aby zwracać się do niej po imieniu. wink
                  Ale z samego stwierdzenia faktu, że jakiś 8-latek mówi do swojej ciotki/wujka, matki/ojca, babki/dziadka czy znajomych rodziców po imieniu nie wyciągałabym wniosku, że jest zupełnie niewychowany, w przyszłości zaś, jako rozwydrzony nastolatek, zostanie naczelnym chamem i prostakiem. Akurat chamów i prostaków było też mnóstwo w tych pięknych czasach, kiedy wszyscy sobie 'panowali'.
                  • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 10:51
                    morekac napisała:

                    > Ale z samego stwierdzenia faktu, że jakiś 8-latek mówi do swojej ciotki/wujka,
                    > matki/ojca, babki/dziadka czy znajomych rodziców po imieniu nie wyciągałabym
                    > wniosku, że jest zupełnie niewychowany, w przyszłości zaś, jako rozwydrzony na
                    > stolatek, zostanie naczelnym chamem i prostakiem. Akurat chamów i prostaków był
                    > o też mnóstwo w tych pięknych czasach, kiedy wszyscy sobie 'panowali'.

                    Znajomi to co innego, tutaj na ogół problemów nie ma i nie mówiłam o takim przypadku.
                    To był pewnien skrót myślowy. Chodziło mi ogólnie o uczenie i szanowanie pewnych zasad, nie tylko zwrotów grzecznościowych. Ludziom czasem się wydaje, że jak dzieci są małe, to nic nie ma znaczenia i wszystko uchodzi, jeszcze zdążą się nauczyć. A potem nagle dzieci stają się dorosłe i okazuje się, że mają poważne braki w wychowaniu, które niestety bardzo ciężko nadrobić, bo czym skorupka...
                    • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 12:18
                      A potem nagle dzieci stają się dorosłe i okazuje się, że mają poważne b
                      > raki w wychowaniu, które niestety bardzo ciężko nadrobić, bo czym skorupka.

                      Ludziom, którzy sądzą, że mogą traktować innych po chamsku, raczej to zwisa. Dzieci zaś uczą się głównie przez naśladownictwo naszych własnych postaw i zachowań, nie zaś deklaracji.
                      • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 12:33
                        morekac napisała:

                        > Dzieci zaś uczą się głównie przez naśladownictwo naszych własnych postaw i zachowań,
                        > nie zaś deklaracji.

                        Nieprawda, uczą się i tak, i tak.
                        Ja np. mam jedną wadę, którą syn chciał po mnie przejąć, ale kilka lat temu mu tego zabroniłem i się wyleczył z naśladownictwa smile
                        • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 12:45
                          Toteż napisałam 'głównie', nie zaś 'wyłącznie'.
                      • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 20:59
                        Owszem, ale nie zawsze. Szczerze mówiąc nie spotkałam jeszcze rodziców, którzy obcesowo "walą" do obcych dorosłych na "ty" przy swoim dziecku. A mimo to ich małe pociechy, jak wcześniej było powiedziane, tak właśnie się zwracają. Czyli tutaj akurat naśladownictwo odpada. Rodzic powinien w takiej sytuacji po prostu nauczyć dziecko, jak powinno się odnosić. A już 8-latek, który o tym nie wie, to dla mnie żenada... wychowawcza rodziców, oczywiście.
                        • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 28.05.12, 15:14
                          czerze mówiąc nie spotkałam jeszcze rodziców, którzy
                          > obcesowo "walą" do obcych dorosłych na "ty" przy swoim dziecku

                          Ja spotkałam. Ale oni nawet z teściami czy własnymi rodzicami są po imieniu. I pomimo, że ich 13-letni syn mówi wszystkim po imieniu (być może w szkole nie mówi), to naprawdę byłoby dobrze, gdyby wszystkie 13-latki były wychowane tak jak on. Zachowuje się ok, pomimo że nie używa form pan/pani.
                          • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 28.05.12, 15:46
                            morekac napisała:

                            > Ja spotkałam. Ale oni nawet z teściami czy własnymi rodzicami są po imieniu.

                            To, że są po imieniu z bliskimi czy znajomymi za obopólną zgodą, to akurat nikogo nie dziwi. Ale nie wiem, czy tak samo byłaby nimi zachwycona np. pani urzędniczka w ratuszu, do której bezceremonialnie zwróciliby się na "ty" załatwiając jakąś sprawę.

                            I
                            > pomimo, że ich 13-letni syn mówi wszystkim po imieniu (być może w szkole nie mó
                            > wi),

                            Zapewniam Cię, że w szkole tak nie mówi.

                            to naprawdę byłoby dobrze, gdyby wszystkie 13-latki były wychowane tak jak
                            > on. Zachowuje się ok, pomimo że nie używa form pan/pani.

                            No to gratulacje. Gdyby jeszcze wiedział, jak się należy zwracać do ludzi, to byłby z pewnością ideałwink
                            • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 28.05.12, 16:08
                              W urzędzie to wystarczy najczęściej powiedzieć "Dzień dobry" i złożyć pismo/podanie/formularz. Nie trzeba ani wysilać się na mówienie per ty, ani per panie/pani. Załatwienie jakiejkolwiek sprawy nie zależy zresztą ani od stopnia podlizywania się ani od stopnia bezczelności, tylko od konkretnych przepisów.
                              • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 28.05.12, 17:37
                                Oj, widać, że nie zdarzyło Ci się chyba załatwiać jakichś "poważniejszych" spraw w urzędach. Zdziwiłabyś się, jak tam czasem potrafią utrudnić życie bliźnim, tak z czystej "życzliwości" i bez naruszania przepisówwink... Ale to już temat na zupełnie inny wątek.
                    • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 20:14
                      Ale jeśli rodzic takiego dziecka z założenia nie uznaje zasad typu "do osób dorosłych zwracamy się per pani" i konsekwentnie do tego wychowuje dziecko to pojedyncze uwagi obcych osób i tak będą mało skuteczne. Spokojnie więc możesz sobie takie uwagi darować i nie tracić czasu na wychowywanie obcych dzieci i zająć się odpowiednim wychowywaniem swoich własnych.
                      • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 22:45
                        jakw napisała:

                        > Ale jeśli rodzic takiego dziecka z założenia nie uznaje zasad typu "do osób dorosłych zwracamy
                        > się per pani"

                        A mnie to guzik obchodzi. Dziecko narusza tak ważną dla mnie normę, że zaprotestuję zawsze, gdy będę świadkiem takiego zachowania. Jak się to rodzicowi nie podoba, to niech zabiera dziecko i odejdzie poza zasięg mojego ucha.
                        • jotde3 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 11:35
                          scher napisał:

                          > jakw napisała:
                          >
                          > > Ale jeśli rodzic takiego dziecka z założenia nie uznaje zasad typu "do o
                          > sób dorosłych zwracamy
                          > > się per pani"
                          >
                          > A mnie to guzik obchodzi. Dziecko narusza tak ważną dla mnie normę, że zaprotes
                          > tuję zawsze, gdy będę świadkiem takiego zachowania.

                          prosze bardzo tylko skoro jesteś męzczyznął i jeśli rodzicem dziecka zwracającego sie na Ty będzie akurat krzepki tatuś to radze to zrobić z duzym taktem by nie usłyszeć s........ smile

                          > Jak się to rodzicowi nie po
                          > doba, to niech zabiera dziecko i odejdzie poza zasięg mojego ucha.

                          możesz po prostu dostać w to ucho wink
                          • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 14:28
                            jotde3 napisał:

                            > będzie akurat krzepki tatuś to radze to zrobić z duzym taktem by nie usłyszeć s........ smile
                            ...
                            > możesz po prostu dostać w to ucho wink

                            Oczywiście, w kontakcie z prostakiem spodziewać się można wszystkiego.
                  • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 12:30
                    morekac napisała:

                    > Tu się zgodzę

                    No to jakiś wspólny pogląd znaleźliśmy smile

                    > tak samo, jak niewychowany jest ten, kto do ciotki mówi ciociu, pomimo że wolałaby ona,
                    > aby zwracać się do niej po imieniu. wink

                    Jeżeli piszesz to poważnie, to mojej zgody na takie postawienie sprawy nie ma smile

                    > Ale z samego stwierdzenia faktu, że jakiś 8-latek mówi do swojej ciotki/wujka,
                    > matki/ojca, babki/dziadka czy znajomych rodziców po imieniu nie wyciągałabym
                    > wniosku, że jest zupełnie niewychowany

                    Ale czy ktoś tak twierdził w tym wątku?
                  • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 20:26
                    morekac napisała:
                    > Ale z samego stwierdzenia faktu, że jakiś 8-latek mówi do swojej ciotki/wujka,
                    > matki/ojca, babki/dziadka czy znajomych rodziców po imieniu nie wyciągałabym
                    > wniosku, że jest zupełnie niewychowany,
                    Jeśli celem wychowawczym rodziców jest to, żeby 8-latek zwracał się do wszystkich po imieniu to nawet należy uznać, że jest wychowywany dość skutecznie, choć niekoniecznie w sposób odpowiadający owym babciom czy znajomym wink.
                    • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 22:49
                      jakw napisała:

                      > Jeśli celem wychowawczym rodziców jest to, żeby 8-latek zwracał się do wszystkich po imieniu
                      > to nawet należy uznać, że jest wychowywany dość skutecznie, choć niekoniecznie w sposób
                      > odpowiadający owym babciom czy znajomym wink.

                      Reprezentujesz totalny relatywizm. Na szczęście społeczeństwo ma pewne mechanizmy przywołujące do porządku totalnie odjechane mamusie mentalnie tkwiące w roku 68.
                      • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 25.05.12, 00:47
                        scher napisał:
                        >
                        > Reprezentujesz totalny relatywizm. Na szczęście społeczeństwo ma pewne mechaniz
                        > my przywołujące do porządku totalnie odjechane mamusie mentalnie tkwiące w roku
                        > 68.
                        Bo normy zwracania się do innych osób są relatywne zmienne w czasie. Np. z 60 lat temu w Polsce dość modne było zwracanie się "towarzyszu" ;-p, a ze 300 lat temu to szlachcic, który nie pamiętał, że ten X to jest pan podczaszy, Y to starościc, a Z to jakiś inny miecznikowicz to miał po prostu przechlapane.
                        • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 25.05.12, 08:15
                          jakw napisała:

                          > Bo normy zwracania się do innych osób są relatywne zmienne w czasie.

                          Co nie znaczy, że w perspektywie tu i teraz nie potrafimy ich precyzyjnie określić.
                          Nie brnij, nie brnij, bo głupio brniesz.
                • gazeta_mi_placi Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 16:56
                  Jak ktoś to mówił (nie pamiętam autora): "Dużo trudniej jest powiedzieć: Jest Pani świnią niż Jesteś świnią".
                  Formy typu Pan/Pani jednak czasem są przydatne, ograniczają (przynajmniej w pewnym stopniu) wyżej wymienione chamstwo.
        • mama303 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 08:11
          kunda77 napisał(a):

          > Wytłumaczę Wam o co chodziło w tym mówieniu po imieniu bo wywiązała się u nas d
          > yskusja na placu zabaw...jedna mama notorycznie uczy swoją córkę zwracania się
          > do osób dorosłych na Ty...Zwracaliśmy kilka razy uwagę tej mamie że sobie nie ż
          > yczymy ale ona robi to samo i ostatnio jedna mama już powiedziała głośno do dzi
          > ecka że sobie nie życzy i rozpętała się afera, bo mama dziecka stwierdziła że
          > nikt nie ma prawa zwracać uwagę jej dziecku

          Ależ Wy macie niesamowite problemy wychowcze!!!! Małe dzieci czesto mówia do innych na Ty, nie rozumieją formy "pani". Czy Wy nie przesadzacie?
          • gazeta_mi_placi Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 10:44
            Bez przesady, kiedyś szłam ulicą i jakieś dziecko malutkie na mój widok "lala", a matka do niego "to nie "lala" tylko Pani", czy tak trudno nauczyć tego dziecka? Słowo "Pani" akurat jest łatwe do wymówienia.
            • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 18:46
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Bez przesady, kiedyś szłam ulicą i jakieś dziecko malutkie na mój widok "lala"

              Gratuluję urody smile
          • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 14:34
            mama303 napisała:

            Małe dzieci czesto mówia do in
            > nych na Ty, nie rozumieją formy "pani".

            OK, ale po to mają rodziców, żeby je uczyli i wychowywali. Skoro jednak mama nie widzi takiej potrzeby, to niech się nie dziwi, że robią to za nią inni.
            • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 20:31
              majaa napisała:
              > Skoro jednak mama nie widzi takiej potrzeby, to niech się nie dziwi, że robią to za nią inni.
              Skoro mama i tata nie widzą takiej potrzeby to najwyraźniej jest to ich sposób wychowania.
              Rozumiem, że z uwagą wysłuchujesz każdej uwagi mamy, teściowej czy jakiejś rodzinnej ciotki nt wychowywania twojego własnego dziecka?
              • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 21:14
                Mama i tata żyją wśród ludzi, a nie na innej planecie, dlatego ich sposób wychowania powinien być zgodny z obowiązującymi w społeczeństwie normami. Jeśli tak nie jest, to niestety muszą się liczyć z nieprzyjemnymi komentarzami i uwagami ze strony tegoż.
                I owszem, wysłuchuję uwag mamy czy teściowej, bo nie uważam, że mam jedyny patent na rację. Oczywiście nie zawsze się z nimi zgadzam i z nich korzystam, ale czasem ktoś może podpowiedzieć rozwiązania, na jakie samemu by się nie wpadło. Czyżbyś Ty uważała, że pozjadałaś już wszystkie rozumy?
                • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 25.05.12, 00:31
                  majaa napisała:

                  > Mama i tata żyją wśród ludzi, a nie na innej planecie, dlatego ich sposób wycho
                  > wania powinien być zgodny z obowiązującymi w społeczeństwie normami.
                  Ale które społeczeństwo masz na myśli? To z teatru, spod budki z piwem , społeczeństwo pań w moherach czy społeczeństwo z RPP ?

                  > I owszem, wysłuchuję uwag mamy czy teściowej, bo nie uważam, że mam jedyny pate
                  > nt na rację. Oczywiście nie zawsze się z nimi zgadzam i z nich korzystam, ale c
                  > zasem ktoś może podpowiedzieć rozwiązania, na jakie samemu by się nie wpadło.
                  No i dlatego taki wychowawczy mesjanizm może być skuteczny tylko w przypadku dzieci posiadających rodziców, którzy o istnieniu koszy na śmieci lub istnieniu zwrotów grzecznościowych dowiadują od przechodnia zwracającego uwagę ich dziecku. Serio wierzysz, że istnieją takie osoby?
                  Na kogoś ,kto programowo wychowuje dziecko w stylu "mówimy po imieniu" to nie zadziała, tak jak ty z uwag mamy czy teściowej stosujesz tylko to co ci pasuje. Co więcej, jeśli ktoś zakłada taki sposób wychowania - włazisz mu po prostu w to wychowanie z butami. A na to masz znacznie mniejsze prawo niż jakakolwiek mama czy teściowa.

                  > Czyżbyś Ty uważała, że pozjadałaś już wszystkie rozumy?
                  A ty uważasz, że masz prawo wtrącać się komuś w sposób wychowania dziecka w przypadku, gdy sposób wychowania dziecka nie narusza ani żadnych twoich , ani żadnego innego prawa?
                  • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 25.05.12, 20:21
                    jakw napisała:

                    > Ale które społeczeństwo masz na myśli? To z teatru, spod budki z piwem , społec
                    > zeństwo pań w moherach czy społeczeństwo z RPP ?

                    Bardzo dowcipne...
                    Sama zgadnij.

                    > No i dlatego taki wychowawczy mesjanizm może być skuteczny tylko w przypadku dz
                    > ieci posiadających rodziców, którzy o istnieniu koszy na śmieci lub istnieniu z
                    > wrotów grzecznościowych dowiadują od przechodnia zwracającego uwagę ich dziecku
                    > . Serio wierzysz, że istnieją takie osoby?
                    > Na kogoś ,kto programowo wychowuje dziecko w stylu "mówimy po imieniu" to nie z
                    > adziała, tak jak ty z uwag mamy czy teściowej stosujesz tylko to co ci pasuje.
                    > Co więcej, jeśli ktoś zakłada taki sposób wychowania - włazisz mu po prostu w t
                    > o wychowanie z butami. A na to masz znacznie mniejsze prawo niż jakakolwiek mam
                    > a czy teściowa.
                    >


                    Powiem tak, generalnie nie interesuje mnie cudza filozofia wychowania. Jeśli natomiast widzę, że zachowanie dziecka wyraźnie narusza przyjęte normy kultury, albo jest względem mnie niestosowne, niegrzeczne, nie mam zamiaru udawać ślepej, głuchej i niemej tylko dlatego, żeby nie urazić jakiejś mamuśki mającej w nosie wszystko i wszystkich.


                    > A ty uważasz, że masz prawo wtrącać się komuś w sposób wychowania dziecka w prz
                    > ypadku, gdy sposób wychowania dziecka nie narusza ani żadnych twoich , ani żadn
                    > ego innego prawa?

                    No chyba raczysz żartować.
                    Jeśli nie życzę sobie, żeby dzieci zwracały się do mnie per "ty", to jak najbardziej mam prawo zwrócić uwagę, gdy to robią. Nie ma też prawa zezwalającego na rzucanie śmieci, gdzie popadnie i należy to dziecku uświadomić.
                    Ciekawa jestem, jak byś zareagowała (i czy w ogóle) gdyby jakieś dziecko dajmy na to wycierało sobie gluty z nosa o Twoje ubranie, a jego mamusia miałaby to w głębokim poważaniu. Też tak skwapliwie szanowałabyś jej sposób wychowania?
          • kunda77 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 20:43
            mama303 napisała:

            > kunda77 napisał(a):
            >
            > > Wytłumaczę Wam o co chodziło w tym mówieniu po imieniu bo wywiązała się u
            > nas d
            > > yskusja na placu zabaw...jedna mama notorycznie uczy swoją córkę zwracani
            > a się
            > > do osób dorosłych na Ty...Zwracaliśmy kilka razy uwagę tej mamie że sobie
            > nie ż
            > > yczymy ale ona robi to samo i ostatnio jedna mama już powiedziała głośno
            > do dzi
            > > ecka że sobie nie życzy i rozpętała się afera, bo mama dziecka stwierdzi
            > ła że
            > > nikt nie ma prawa zwracać uwagę jej dziecku
            >
            > Ależ Wy macie niesamowite problemy wychowcze!!!! Małe dzieci czesto mówia do in
            > nych na Ty, nie rozumieją formy "pani". Czy Wy nie przesadzacie?


            Male dziecko to dla mnie dziecko 2-3 letnie ale tutaj chodzi o dziecko 8letnie i wydaje mi się, że w tym wieku rozumie się formę Pani, Pan...a może się mylę?
        • mama303 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 21.05.12, 08:11
          kunda77 napisał(a):

          > Jeżeli 18latka poznają dopiero to na Pan Pani mimo że jest między nami pokoleni
          > e
          >
          > Wytłumaczę Wam o co chodziło w tym mówieniu po imieniu bo wywiązała się u nas d
          > yskusja na placu zabaw...jedna mama notorycznie uczy swoją córkę zwracania się
          > do osób dorosłych na Ty...Zwracaliśmy kilka razy uwagę tej mamie że sobie nie ż
          > yczymy ale ona robi to samo i ostatnio jedna mama już powiedziała głośno do dzi
          > ecka że sobie nie życzy i rozpętała się afera, bo mama dziecka stwierdziła że
          > nikt nie ma prawa zwracać uwagę jej dziecku
          >
          >
          > Ja oczywiście rozumiem że są osoby którym to nie przeszkadza a nawet sobie życz
          > ą mówienia po imieniu...ale wydaje mi się że to jest umową tymi osobami a nie
          > regułą...a w moim przypadku nikt się nie zgodził aby to dziecko tak się do nas
          > zwracało
          >
          > a założyłam ten wątek aby poznać tez zdanie innych bo między rodzicami mieliśmy
          > tą dyskusję na placu zabaw
    • camel_3d oczywiscie 21.05.12, 10:35
      o ile sama jest dobrze wychowana i swieci dobrym przykladem...

      pamietam taki wierszyk "kwoka"...

      zawsze najwazniejsze jest jak sie "wychowuje"... tak, zeby nie urazic dziecka, zeby nie czula sie gorsze lub nie zawstydziylo sie, bo wtedy moze sie zamknac w sobie i koniec.



      • sebalda Re: oczywiscie 21.05.12, 11:58
        Skoro mowa o zwracaniu uwagi, to ja pozwolę sobie zwrócić uwagę, że w języku polskim, jak też w innych językach zresztą, obowiązują pewne normy. Chodzi o takie drobiazgi, jak ortografia, gramatyka, no i taka trudna sztuka - interpunkcja. W szkole nie nauczyli? Taki tekst bez jednego przecinka czyta się tragicznie.
        Jak się chce innych krytykować, samemu też wypadałoby okazać trochę szacunku odbiorcom swojego tekstu i wyrażać się nieco składniej i poprawniej.
        • gazeta_mi_placi Re: oczywiscie 23.05.12, 17:06
          Gdyby krytykować mogły osoby kryształowo czyste fora by wymarły błyskawicznie.
          To nie jest tak, że jak ktoś nie jest pod jakimś względem doskonały to znaczy, że nie ma prawa krytykować jeszcze coś innego.
    • tititu Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 22.05.12, 11:59
      Ja zwracam uwagę obcym dzieciom i nie mam nic przeciwko aby i mojemu zwrócono.
      Dzień dobry mówię nawet nie mówiącym mi dzieciom gdy do nas przychodzą. Zazwyczaj odpowiadają. Jak nie, nie przeżywam - może nie mają czasu?
      Olewam, jak dzieci moje czy obce zwrócą się do mnie po imieniu. Czasem to taki test na sztywność.
      Grzebiących w szafach informuję, że u mnie nie wolno, jak nie pomaga wywalam z domu.
      • kunda77 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 06:14
        Ja nie jestem przeciwniczką mówienia na Ty ale tylko wtedy kiedy jest to umowa między tymi osobami.
        A mnie jeszcze jedno zastanawia to dziecko potem spotka tych rodziców swoich kolegów w innym środowisku niż plac zabaw i co powie no w sklepie np do mamy kolegi... Kryska daj kg jabłek -
        albo będzie tam siedziała mama - nauczycielka i w szkole będzie Panią a na placu zabaw Anią

        Odchodząc od placu zabaw inna syt...wczoraj jechałam autobusem i był tłok...na jednym przystanku siadła matka z dwojgiem małych dzieci na ok 2i 4 lata i Pani o kulach...jedna osoba , która już siedziała z dzieckiem zrobiła miejsce dla tej matki z dziećmi ...pani o kulach cały czas stała...dalej siedziały dwie nastolatki i teraz zwrócić im uwagę aby ustąpiły czy nie bo mogę być zmęczone i też maja bilet...
        • angazetka Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 09:43
          Poprosić o ustąpienie miejsca. Nastolatki mogą być niewychowane, mogą też nie mieć oczu dookoła głowy i nie widzą wszystkich potrzebujących w promieniu 10 metrów.
        • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 09:45
          W autobusie było tylko jedno miejsce dla osób z dziećmi/niepełnosprawnych? Bo jeśli nie, należałoby zacząć od takich miejsc. A jeśli tych miejsc jest za mało - może należałoby spytać się głośno, czy ktoś jest w stanie ustąpić miejsca tej pani? Skoro był tłok, to siedziały tam nie tylko dwie nastolatki, być może za nimi siedział jakiś dziarski młodzian.

          co powie no w sklepie np do mamy kole
          > gi... Kryska daj kg jabłek -
          Normalna forma w takiej sytuacji jest nieco bezoosobowa: Poproszę kilo jabłek.
          • kunda77 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 13:34
            są miejsca i dla matek z dzieckiem i dla osób chorych ale zazwyczaj w pewnym oddaleniu od drzwi i w tłoku bardzo ciężko się przepychać do takich miejsc a te nastolatki siedziały naprzeciwko pani o kulach

            Ja zauważyłam, że panuje znieczulica w autobusach, że ludzie już nie ustępują miejsca kobieta w widocznej ciąży, osobą starszym, czy matką z malutkimi dziećmi
            • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 14:06
              są miejsca i dla matek z dzieckiem i dla osób chorych ale zazwyczaj w pewnym od
              > daleniu od drzwi
              To jest bez sensu, naprawdę. Gdzie to takie kuriozalne autobusy jeżdżą?
              Ale i tak moim zdaniem należałoby zacząć zwalniać miejsca od miejsc dla uprzywilejowanych - po to w końcu są, a nie po to, żeby siedziały na nich zdrowe i w pełni sprawne osoby.

              Ja zauważyłam, że panuje znieczulica w autobusach, że ludzie już nie ustępują
              > miejsca kobieta w widocznej ciąży, osobą starszym, czy matką z malutkimi dzieć
              > mi
              16 lat temu też panowała. Jak byłam w ciąży te kilkanaście lat temu - też nie ustępowano. Prędzej ustąpił mi nastolatek, jak osoba w średnim wieku siedząca na miejscu uprzywilejowanym.
            • gazeta_mi_placi Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 17:01
              Ja widuję bardzo często (a jeżdżę komunikacją miejską od 17 roku życia) ustępowanie kobietom z małymi dziećmi (i zawsze pomoc przy wnoszeniu wózka), w ciąży, niepełnosprawnym czy w starszym wieku.
              Może to zależy od miasta? W moim ustępowanie miejsca starszym czy kobietom z małymi dziećmi to bardzo częsty obrazek, zdarza się że na widok matki z dzieckiem zrywa się po kilka osób z siedzeń aby ustąpić.
            • jakw Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 25.05.12, 00:36
              kunda77 napisał(a):
              >
              > Ja zauważyłam, że panuje znieczulica w autobusach, że ludzie już nie ustępują
              > miejsca kobieta w widocznej ciąży, osobą starszym, czy matką z malutkimi dzieć
              > mi
              Sytuacja z dzisiaj: do autobusu weszła kobieta z niedużym dzieciakiem na ręku, do ustępowania miejsca rzuciły się 2 młode osoby.
        • gazeta_mi_placi Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 23.05.12, 17:05
          Swoją drogą dlaczego zainteresowane osoby (np. Pani o kulach) same nie zapytają owych nastolatek o ustąpienie miejsca? Grzecznie i bez złośliwości.
          Nastolatki mogą być zagadane, mogą nie widzieć (np. w tłoku), że owa Pani ma kule.
          Pamiętam jak kiedyś w autobusie był tłok i wsiadła Pani w średnim wieku (jeszcze nie staruszka), za którymś przystankiem ktoś jej ustąpił, a ona z westchnieniem i wywracaniem oczów, że po operacji nogi i stać nie może i dopiero teraz może usiąść, tyle że opatrunku na nodze nie widać było w tłumie ludzie ją zasłaniających.
          • morekac Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 24.05.12, 10:33
            Cóż, dzisiaj jedna pani w metrze marudziła, że wszyscy uważają, że ona może stać, bo jeździ za darmo - a na jej widok zerwały się trzy osoby - starszy pan z miejsca uprzywilejowanego i dwie młode dziewczyny. Bez proszenia, marudzenia etc. Jak ktoś lubi ponarzekać, to zawsze znajdzie pretekst.
    • saguaro70 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 25.05.12, 20:03
      Jeśli chodzi o papierki, to wisi mi to i powiewa kalafiorem smile
      Nie zamierzam szukać przez całą drogę śmietnika, którego i tak nie znajdę. Rzucam papier, gdzie popadnie. Tak samo z petem czy puszką po napoju. Nie przykładam wagi do takich głupot. Gdyby ktoś zwrócił uwagę mojemu dziecku, dostałby zjebkę. Ale już by była inna rozmowa, gdyby moja córka powiedziała do kogoś, ej ty. Wtedy milczę, potem mówię, że ta pani miała rację. Do tego wagę przykładam.
      Dom. Jak ktoś jest u mnie zwracam uwagę, gdy wejdzie mi do sypialni albo buszuje p szafkach. Moja córka zrobiła to raz i kobieta zwróciła małej uwagę. Z mojej strony było wtedy przepraszam.
      To dzieńdobry. Córka wie, że trzeba. Ale nie mówi każdemu. Kiedys podsłuchała moją kłotnię z sąsiadką, nazwana przeze mnie czarownicą. I od tamtej pory córka nie mówi. Bo wedug mojego dziecka czarownica jest zła.
      Jeśli inne dziecko nie powie mi dzień dobry, nie zwracam uwagi. Przyjdzie czas, się nauczy.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • amy.27 Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 28.05.12, 14:37
        fajnie że zasyfiasz miasto, gratulacje.
        w czaszce musisz mieć faktycznie powiew kalafiora, skoro kompletnie ci wisi gdzie jest kosz i wywalasz puszki po napoju na ziemię.

        dodatkowo wpajasz dziecku że na szacunek i powiedzenie dzień dobry zasługują tylko ci których lubi mamusia, że obcy zwracają jej uwagę zanim zrobi to matka która przyzna im potem po cichu rację lub nie oraz że warto wywalać śmieci gdzie popadnie.

        I my się dziwimy że mamy taki poziom społeczeństwa.
        • majaa Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 28.05.12, 15:07
          Rzeczywiście jak się czyta takie teksty, jak ten saguaro czy jakw, to normalnie ręce i biust opadają...
      • scher Re: czy obca osoba ma prawo wychowywac 29.05.12, 07:11
        saguaro70 napisała:

        > Jeśli chodzi o papierki, to wisi mi to i powiewa kalafiorem smile
        > Nie zamierzam szukać przez całą drogę śmietnika, którego i tak nie znajdę. Rzuc
        > am papier, gdzie popadnie. Tak samo z petem czy puszką po napoju. Nie przykłada
        > m wagi do takich głupot. Gdyby ktoś zwrócił uwagę mojemu dziecku, dostałby zjebkę.

        Encyklopedyczny przykład prostactwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka