Dodaj do ulubionych

karmienie piersią 20 miesięcy

20.07.04, 14:17
Obserwuj wątek
    • murphy Re: karmienie piersią 20 miesięcy 20.07.04, 14:21
      Poradźcie, proszę jak skończyć karmienie po 20 miesiącach - nagle czy raczej
      stopniowo?
      • olaart Re: karmienie piersią 20 miesięcy 20.07.04, 16:56
        Pewnie to zależy jak bardzo maluch jest przywiązany do karmienia. Dzieci są
        różne, jednym wystarczy wytłumaczyć np. że "mleczko się skończyło" i to
        rozumieją, w innych przypadkach przebiega to gwałtownie, ryki, ciągłe
        dobieranie się do piersi, nieprzespane noce.
        Znasz najlepiej swoje dziecko, poszukaj postów kobiet, które kończyły karmienie
        w tym czasie, na pewno ich doświadczenie będzie pomocne.
      • asmoga Re: karmienie piersią 20 miesięcy 20.07.04, 20:39
        Mój Tomek miał 2 lata i 2 miesiące ciągle wołał "kusiu!", co w jego ówczesnym j
        języku oznaczało "Daj mi pierś!". Sama nie miałam pomysłu, jak z tym skończyć,
        bo chociaż było to wciąż przyjemne, to jednak coraz bardziej męczące. Aż tu
        bach! Dostałam zapalenia opon mózgowych (ale raczej nie z tego karmienia...) i
        na 4 tygodnie wylądowałam w szpitalu. Kiedy wróciłam, kusiu poszło w
        zapomnienie.
        Oczywiście nie jest to żadna rada, tylko takie sobie wspomnienie sprzed kilku
        lat...
    • lilunia Re: karmienie piersią 20 miesięcy 20.07.04, 23:06
      Bylam zmuszona przestac karmic mojego dwulatka z powodu wyrwania osemki ( kto
      mial - ten wie, co to za cholerstwo; roentgen, znieczulenia, antybiotyk, itd.).
      Nie czulam sie na silach ogolnie, wiec Mlody pierwszy raz w zyciu poszedl spac
      do Babci. Ja przyzywalam to rosztanie bardzo, bo pierwszy raz od trzech lat (
      ciaza ! ) nie mialam dziecka przy sobie, po drugie martwilam sie , jak Babcia
      da sobie rade bez mojego cyca, he, he smile. No i okazalo, ze Mlody obudzil sie
      jak zwykle w nocy na mleczko, troche byl zdziwiony, ze nie mam mamy,
      powiedzial, ze jest glodny. Dostal wiec mleczko w kubeczku i ugotowany makaron
      ( swiderki zimne z obiadu ). Zjadl, wypil i zasnal. Nastepnego dnia polecialam
      do niego jak na skrzydlach, a wczesniej, rano wsadzilam sobie do biustonosza
      waciki nasaczone sokiem z cytryny ( gdzies przeczytalam ). Mlody , gdy mnie
      zobaczyl od razu - wiadomo - chce cycunia. Ja na to, ze wlasnie cycunie
      zachorowaly i nie mozna juz pic mleczka. On oczywiscie, ze chce sprobowac. No i
      oczywiscie sprobowal, i ( cud !!! ) powiedzial, ze tak, sa chore i niedobre w
      dodatku. Przez trzy dni nosilam przy sobie sok z cytryny , wsadzalam waciki, i
      nie zabrabialam synkowi probowac, bo ciagle chcial. Nie chcialam go na sile
      odsuwac, mowic, ze nie wolno, chcialam, zeby sam zrezygnowal. I tak sie stalo.
      Inna sprawa, ze odciaganie pokarmu jest troche meczace, ale mija.
      pozdrawiam serdecznie
      l.
      • kanna wyrwanie ósemki 30.07.04, 21:27
        Moze warto zmienic dentystę? ja wyrywałam ósemkę w 6 miesiacu zycia dzidka,
        znieczulenie i te rzeczy, a potem wrócuiłam go karmić smile Pamietam, bo lekarz
        zalecił loda, a ja nie moglam jeść nabiału i kupiłam sobie jakies wodne
        świństwo sad(

        Taka dygresja. Poad. Ania
    • malgosiacy Re: karmienie piersią 20 miesięcy 27.07.04, 23:06
      A ja własnie w wieku 20 miesięcy odstawiłam moja Monike z pomoca gorzkiego zelu
      zniechecajacego obgryzanie paznokci firmy ASA. Posmarowałam wieczorem sutki tym
      specjalnym lakierem i ledwo Monika dotknęła cycusia ustami to ją odrzuciło od
      niego, zaczęła robić miny, że jej nie smakuje. Od razu zaczęłam jej mówić, ze
      cycuś be, że się zepsuł. Jeszcze tej samej nocy nie próbowała tknąć cycusia,
      ale ja jej dalej wmawiałam, że cycuś be. Na wszelki wypadek smarowałam jeszcze
      piersi kilka dni, gdyby jej się jednak odwidziało i próbowalaby ponowić
      cyckowanie.

      Wiem tylko, ze są różne żele, bo sąsiadka mojej babci też zrobiła numer z
      żelem, ale jej synek ani myślał rezygnować z cycka nawet po tym żelu. Być może
      tamten żel nie był wystarczająco gorzki, bo mój to nawet śmierdział okropnie.

      Teraz Monika musi sobie tylko pomiętosić cucusia w rączce i usypia. czasami
      wyrwie jej sie tekst w stylu: Zepsiuty cycuś, tsieba naprlawić! Mnie to rozwala
      i z chęcią dałabym jej tego cycusia jeszcze ten jeden raz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka