jula13
08.09.04, 08:00
Mój mąż też pracuje za granicą i to od kilku lat, z konieczności bo w
rodzinnym mieście nie ma szans na prace.Mamy 2,4 letniego synka.dla niego od
zawsze tata bywa w domu raz na dwa mies. przez kilka dni.Mały wtedy wszystko
chce robić z tatą: tata go ma ubierać, tata wykąpać, z tata wszędzie chce
pójść i nie daj boże tata poszedł bez niego do sklepu lub wyrzucic śmieci-
będzie stał pod drzwiami i płakał aż tata wróci.
Wiem że synek bardzo tęskni gdy męża nie ma, jest już na tyle duży że potrafi
porozmawiać z tatusiem przez telefon i powiedziec mu że bardzo go kocha.Na
pytanie innej osoby gdzie jest tatuś odpowiada że tata jest dale ko w pracy
po pieniążki dla mamy i Michasia.Tak mu to wytłumaczyliśmy.
Za każdym kolejnym wyjazdem męża przechodzimy kilka dni kryzysu: mały pyta
kiedy tatuś wróci, jest bardziej nerwowy.Staram się często mówic mu że tatus
bardzo go kocha, wspominamy wspólne wakacje, ogladamy zdjęcia.To nam obojgu
pomaga przetrwać do nastepnego przyjazdu męża.