saraag
16.01.05, 10:20
Szczerze mówiąc mam już dosyc wiecznych (od 2 miesiecy) histerii mojego
synka. Kazdy zakaz jest okupiony wrzaskiem, czasem łacznie z kopaniem i
biciem przez synka. Trzymam wtedy go za ręce, staram sie go położyc w drugim
pokoju i wyciszyc, ale bezskutecznie, wydziera sie okropnie. Sąsiadka która
mieszka nad nami ma pretensje o te krzyki i wcale sie jej nie dziwię,
chociażby dzis- niedziela 8 rano, ludzie chcą pospać a ten się drze. Naprawdę
w takich sytuacjach mam ochotę mu przetrzepać pupę porządnie albo wystawić za
drzwi i oddać komus. Jestem na granicy wytrzymałości. Przeciez nie moge
pozwolić czterolatkowi na wszystko i na to by mnie bił bo czegos zabraniam.
Czy jest na te ataki histerii jakis sposób, czy to minie? Już nie wiem co
robić, to ze mówię do niego spokojnie nie skutkuje , bo on mnie przekrzykuje
i nie słyszy co mówie i o co proszę. Mam ochotę przestac byc matką.