Witam, mam córkę /obecnie 4,5 roku/, której zachowanie od kilku m-cy zmieniło
się na gorsze...to delikatnie powiedziane

Wychowuję ją sama, pomaga mi czasem mój ojciec / dziadek / , zabiera ją na
spacery, do sklepu, czasem na targ. Ja wtedy mogę popracować zawodowo,
niedawno wróciłam do pracy. Jak jest z dziadkiem poza domem, zdarza się,że on
na cos się nie zgadza, np. na kupno lodów w zimny dzień. Córka urządza
wtedy "teatr", krzyczy, wrzeszczy, potrafi go uderzyć przy
ludziach...Ostatnio zaczęły się też wyzwiska, typu "głupi dziad"...albo
teksty : zabiję cię, nienawidzę cię...Dziadkowi jest przykro i wstyd przed
ludżmi na ulicy i w sklepie, przestał z nią wychodzić.
Ciekawe, ze ze mną też ostatnio próbowała tej metody, ale ja bywam stanowcza,
wzięłam za rękę ze sklepu i wyszłam. Dla niej była to kara, bo chciała
pobuszować w sklepie...Teraz to skutkuje, jednak tylko, jak jest ze mną, ale
też zdarza się, że mnie obrazi lub uderzy...
Nie wiem, skąd takie zachowanie...Wiek ? może przedszkole ? może
alergia ? /jest uczulona na mleko /
Staram się poświęcać jej czas ile tylko mogę, ale jej zawsze mało
Niestety, muszę pracować, by utrzymać rodzinę.
Tak sobie myślałam, ze może jak starszy syn przynosi takie słownictwo ze
szkoły, to ona sobie zapamiętuje...
Może ktoś z forumowiczów miał podobny problem ? Córka, przez tą alergię jest
dość nerwowym dzieckiem, cały dzień biega, krzyczy, buzia jej się nie zamyka.
Jest zmęczona - nie może usnąć, w nocy się często budzi, czasem też dojada
kaszkę z butelki...I za nic nie mogę oduczyć ssania smoczka...