Dodaj do ulubionych

nauka muzyki

28.07.05, 09:31
Witam,
Post kieruję do rodziców muzykalnych dzieci. Kiedy należy rozpocząć naukę na
instrumencie, by nie zbyło za późno? Lepiej zapisać dziecko do przedszkola
muzycznego, czy wykupić prywatne lekcje? Możecie polecić jakiś nauczycieli,
jakieś przedszkola? Czy to prawda, że na skrzypcach należy rozpocząć naukę
wcześniej niż na fortepianie? Bardzo proszę o jakieś Wasze doświadczenia.
Pozdrawiam,
kózka
Obserwuj wątek
    • basia313 Re: nauka muzyki 28.07.05, 13:38
      Nie wiem, jak to jest teraz dokladnie w Polsce, ale dawno temu gdy jeszcze
      chodzilam do szkoly muz, to bylo tak. Byly tzw dwie szkoly: dziecieca i
      mlodziezowa. Dziecieca trwala 6 lat i byla dla tych, ktorzy zaczynali w
      mlodszym wieku(tzn 6-9 lat) i mlodziezowa dla starszych zaczynajacych powyzej
      10 lat. Mlodziezowa trwala 4 lata. Po pierwszej polowie do instrumentu glownego
      dochodzil dodatkowy. Skrzypce mogly byc tylko instrumentem glownym, tzn trzeba
      je bylo zacza od poczatku szkoly albo wcale. Natomiast fortepian mogl byc
      instrumentem glownym albo dodatkowym, a wlasciwie to musial byc albo glownym
      albo dodatkowym, czyli kazdy uczen musial grac na fortepianie. JA np jako
      glowny instrument mialam fortepian, a dodatkowy flet prosty.
      Osobiscie odradzam skrzypce, bo sa bardzo uciazliwe przez piersze dwa lata
      zarowno dla rodziny, jak i dla sasiadowsmile
      Jesli corka ma uzdolnienia muz, to moze zapiszesz ja na jakies zajecia poza
      przedszkolne(spiew czy rytmika albo taniec). Mysle, ze na pocatek to wystarczy,
      nie ma co jej przeciazac, alejesli sprobujesz poslac ja do przedszkola muz. to
      podejrzewam, ze odbedzie sie tam egzamin wstepny, ktory zadecyduje czy corka
      zostanie przyjeta, czy nie.
      Zycze udanej decyzji.
    • aniask_mama Re: nauka muzyki 28.07.05, 14:20
      Metodę nauki na skrzypcach w bardzo "młodym" wieku opracował Japończyk (imienia
      i nazwiska nie pamiętam), a metodę ta stosuje Szkoła Muzyczna "Yamaha"
      znajdująca się w wielu miastach. W naszym akurat występują już (na skrzypcach)
      3 latki!!! Wielkość skrzypiec dopasowana jest do wielkości dziecka.
      Mój koleś uczy się gry na keybordzie, a do tejże szkoły zaczął chodzić mając
      3,5r do grupy Szkrabów. Na keybordzie zaczyna się nie wcześniej niż w wpieku 4
      lat (małe paluszki).
    • rycerzowa Re: nauka muzyki 28.07.05, 15:05
      A ile ma lat twoje dziecko?
      Zakładam, że jest w wieku przedszkolnym.
      Niezależnie od tego, czy ma być zawodowym muzykiem, czy pragniesz mu kulturalnie
      zająć czas, dobrze jest nie zmarnować jego szans, jeśli jest rzeczywiście muzykalne.
      Najlepsza jest szkoła muzyczna:
      - jest za darmo,
      - dziecko ma przedmioty z teorii muzyki,
      - są inne dzieci, które też musza ćwiczyć,
      - dziecko ma możliwość występów.

      Wady:
      jest egzamin wstępny i egzaminy co semestr, utalentowani koledzy, czyli sporo
      stresu. Ale jeśli ono też jest zdolne, to nie ma sprawy.

      Naukę rozpoczyna się zwykle w wieku 7 lat. Jeśli traktuje się naukę muzyki
      poważnie, od razu trzeba mieć odpowiedniego nauczyciela, zatem odpadaja
      nauczyciele amatorzy, studenci itp. Chodzi o odpowiednie ustawienie ręki,
      niezaleznie od tego, czy się gra na skrzypcach, czy fortepianie.
      Złe nawyki trudno potem usunąć.
      Wcześniej mogą się uczyć grania dzieci muzyków, którzy mają dostęp do
      odpowiedniego pedagoga.

      Nauczyciele lubią mieć dziecko zdolne ale jeszcze niezmanierowan, aby je
      "ustawić" po swojemu. W nauce muzyki relacje mistrz-uczeń są niezwykle silne.

      Zatem jeśli masz w domu przedszkolaka, na razie warto je zapisać do przedszkola
      muzycznego. Są tam zajęcia rytmiczne, ogólnie umuzykalniające.
      Nauczyciele w tych placówkach zwracają uwagę na wybitnie uzdolnione dzieci i
      doradzają jak pokierować ich kształceniem. Mam na myśli przedszkola muzyczne
      przy szkołach muzycznych.

      Sa dwa rodzaje szkół muzycznych do wyboru:
      - ogólnokształcące szkoły muzyczne,
      - szkoły popołudniowe.

      W tych pierwszych są wszystkie przedmioty, dziecko zatem chodzi tylko do jednej
      szkoły, więc jest mu łatwiej. Ale trzeba być naprawde zdolnym, by tam się dostać
      (jesli się nie ma znajomości).

      Jeśli dziecko chodzi do szkoły drugiego typu, jest mu nieco trudniej, bo ma dwie
      szkoły, do południa zwykłą podstawową, po południu muzyczną. Do tych szkół
      przyjmuje się dzieci już od 6 lat.

      Na egzaminie wstępnym dziecko powinno coś zaśpiewać, wystukać rytm, poznać, czy
      melodia jest "smutna" czy "wesoła" (moll, dur).Sprawdza sie też dłoń dziecka.

      Jeśli uczy się gry na skrzypcach, od 4 klasy ma "obowiązkowy" fortepian, ot, by
      umieć na nim zagrać.

      A potem, przez wszystkie swoje szkolne lata, będzie codziennie ćwiczyć, ćwiczyć,
      ćwiczyć, i będzie z tym szczęśliwe.
      W pierwszych latach po ok. 45 minut dziennie, potem po kilka godzin.

      Małe skrzypeczki nie są zbyt głośne, wiec sąsiedzi nie ucierpią zbytnio, a potem
      słucha się już z przyjemnością.

      Jeśli gra na fortepianie, dobrze jest kupić tzw. ciche, elektroniczne pianino,
      ale z regulowaną "opornością" klawiszy (drogie to).

      Zresztą co do zakupu instrumentu, zawsze należy poradzić się swego nauczyciela.

      Z jakiego jesteś miasta?





      • koza1968 Re: nauka muzyki 28.07.05, 21:56
        Witaj,
        Bardzo dziękuję za informacje. Jestem z Warszawy, moja Zosia jeszcze malutka,
        za mała nawet na przedszkole. Pytam tak wcześnie, bo mam wrażenie, że
        zmarnowałam starszego 12-latka. Tym razem nie przegapię sprawy.
        Pozdrawiam,
        kózka
        • izunia6 Re: nauka muzyki 01.08.05, 12:36
          Ja też nie rozumiem, tego zmarnowałam. Przecież całe życie przed nim i jeszcze
          mnóstwo czasu. A jeśli ma talent, to na pewno zdąży go wykorzystać. Może zajmij
          się edukacją muzyczną 12-latka, a z małą spokojnie - może się okazać, że akurat
          ona wyrośnie na tenisistkę!
    • edytkus Re: nauka muzyki 28.07.05, 16:08
      Jesli myslisz o powaznej karierze muzycznej dziecko musi zaczac nauke wieku 4 lat i to u dobrego
      nauczyciela. Oczywiscie tak male dziecko nie jest jeszcze w stanei sie skoncentrowac przez dluzszy
      okres czasu wiec wystarcza zajecia 2 razy po pol godziny w tyg.
      • im.aisha Re: nauka muzyki 31.07.05, 11:39
        W wieku czterech lat nie można jeszcze myśleć o "poważnej karierze muzycznej"!
        W tym wieku da się rozpoznać jedynie, że dziecko jest muzykalne. Na orzeczenie
        o wybitności trzeba poczekać - zazwyczaj do lat nastoletnich (oczywiście, taki
        Mozart np. był wyjątkiem, ale wyjątki, jak wiadomo, potwierdzają regułę).
        Przymus, wymagania i wysokie oczekiwania mogą być dla dziecka tylko szkodliwe
        (przez 9 lat chodziłam do szkoły muzycznej i znam parę takich przypadków).
        Moim zdaniem najlepiej zacząć od wspólnego słuchania muzyki, chodzenia na
        koncerty (są też cykle koncertów przeznaczonych specjalnie dla przedszkolaków -
        np. Bajnutki w Gdańsku), ew. rytmiki i tańca. Chodzi o to, żeby dziecko
        polubiło muzykę i samo chciało ją poznawać. Później, gdy pójdzie już do szkoły
        muzycznej, należy postarać się o dobrego i - co ważniejsze - sympatycznego
        nauczyciela, uczącego techniki, ale i pasji muzycznej.
        Rozpoczęcie gry na jakimkolwiek instrumencie w wieku siedmiu lat wydaje mi się
        najlepsze - w tym wieku można już się skoncentrować, zrozumieć zasady rządzące
        muzyką, a także sens samej gry.
        Najważniejsze jednak, aby dziecko chciało, bez tego nic nie da się zdziałać.
        Pozdrawiam smile
        • edytkus Re: nauka muzyki 31.07.05, 18:43
          im.aisha napisała:

          > W wieku czterech lat nie można jeszcze myśleć o "poważnej karierze muzycznej"!
          > W tym wieku da się rozpoznać jedynie, że dziecko jest muzykalne. Na orzeczenie
          > o wybitności trzeba poczekać - zazwyczaj do lat nastoletnich (oczywiście, taki
          > Mozart np. był wyjątkiem, ale wyjątki, jak wiadomo, potwierdzają regułę).

          Jesli przesledzisz zyciorysy wybitnych muzykow czy sportowcow zauwazysz ze niemal wszyscy
          zaczynali w tym wieku. Zauwaz ze mowie o wybitnych, reszta pracuje w zawodzie ale nie osiaga
          spektakularnych sukcesow (ma opoznienie w stosunku do konkurencji).

          > Przymus, wymagania i wysokie oczekiwania mogą być dla dziecka tylko szkodliwe
          > (przez 9 lat chodziłam do szkoły muzycznej i znam parę takich przypadków).

          Tez mam za soba szkole muzyczna do ktorej chodzilam dla ambicji mojej Mamy, a to ze nie jestem
          wirtuozem skladam na rzeczywisty brak talentu a nie przymus.
    • koza1968 Dziękuję 28.07.05, 21:58
      Witam,
      Dziękuję bardzo wszystkim za pomoc.
      Pozdrawiam,
      kózka
      • bejoy Re: Dziękuję - jeszcze coś :))) 29.07.05, 10:50
        Zajrzyj an stronę: yamahaszkola.pl
        To szkoły muzyczne w całej Polsce, są tam nawet zajęcia dla niemowlaków smile))))))
    • rycerzowa Re: nauka muzyki 29.07.05, 11:29
      Skoro jesteś z Warszawy, wpadnij przykładowo do szkoły muzycznej na ul.
      Krasińskiego. Spytaj o warunki rekrutacji, o poradę dotyczącą edukacji
      przedszkolnej (jakie ognisko muzyczne, jaki ewentualny nauczyciel).

      Co do starszego synka, jeśli jest muzykalny, możesz zapisać go właśnie do
      ogniska muzycznego. Osobiście znam młodego kompozytora (muzyki tzw.
      współczesnej), którego przygoda z muzyką rozpoczęła się od tego, że w wieku 13
      lat dostał od rodziców gitarę, do "pobrzdąkania". Teraz kończy konserwatorium.

      • otto_1 Re: nauka muzyki 29.07.05, 12:59
        Ja też znam zawodowego pianistę, który rozpoczął naukę w wieku 13 lat. To
        trochę mit z tym wczesnym zaczynaniem. Owwszem, im wcześniej tym lepiej, ale
        bez przesady. W wieku przedszkolnym wystarczą jakieś zajęcia umuzykalniające -
        nauka na instrumencie od 6-8 lat i masz szanse na wychowanie wirtuoza wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka