lidiasiem
17.01.06, 12:35
Moja córcia ma 2,5 roku i czasami mam wrażenie że ponoszę porażki na każdym
froncie: mało mówi (zaczęła rozumieć wszystko bardzo wcześnie ale mowa jakoś
jej nie wychodzi) nie chce jeść, ma zaparcia, ząbki pomimo dokładnego mycia i
brania kropel fluoru psują się na potęgę, siusia w pieluchy (próbujemy co
jakiś czas od przeszło roku ale nie chce słyszeć o nocniku ani ubikacji, no
chyba że do sukcesów zaliczymy to że ostatnio zdecydowała się zrociś siusiu do
umywalki!???) bardzo lubi spędzać czas z mamą, owszem pobawi się sama ale ja
muszę przy niej siedzieć, przynajmniej w pokoju.
Ja pracuję wstaję przed 6 rano podczas gdy córcia śpi sobie do 10, kiedy
przychodzę z pracy muszę do końca dnia sama się nią zajmować i tak do
23.00,kładę się spać jest północ wstaję 6 i tak w kółko.
Myślę że mam początki objawów depresji - nic mi się po prostu nie chce,
zgrubłam jeszcze 10 kg więc dodatkowo ciężko mi nawet ruszać grube d...
Proszę pocieszcie że nie tylko ja tak mam, to podobno pomaga
Czytam na forum różne wątki i każdy ma różne problemy ale czy ktoś też ma
nagromadzenie ich wszystkich jak ja.
Z drugiej strony powinnam być szczęśliwa że dziecko jest zdrowe i radosne bo
inni mają duuużo większe problemy.