Dodaj do ulubionych

Czarne kredki

27.02.06, 10:19
Witam.
Ostatnio mój syn (3 lata) powiedział mi, że pani w przedszkolu mówi, że nie
można rysować czarnymi kredkami. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • iwpal Re: Czarne kredki 27.02.06, 10:27
      ???? Może tej pani sie źle kojarzą?? Dziwne, dziwne.
      A moze pani robi jakiś kurs i dowiedziała sie, ze jak dzieci rysuja czarnymi
      kredkami, to znaczy,ze maja zły nastrój lub problemy emocjonalne i postanowiła
      wprowadzić świeżo nabytą "wiedzę" w życie i miec w grupie same szczęśliwe i
      pogodne dzieci.
      • sweet.joan Re: Czarne kredki 27.02.06, 10:48
        Mam zamiar wyjaśnić tę kwestię bezpośrednio z nauczycielką. Może czegoś nowego
        się dowiem. Ale chciałam też poznać Wasze opinie.
        Ja nie jestem żadnym pedagogiem, nie mam żadnych kursów. Ale dla mnie to jest co
        najmniej dziwne. Czarny kolor w przyrodzie występuje i nie mam pojęcia, jakim
        cudem można go uniknąć w rysunku. I po co? Wolę wiedzieć o ewentualnych
        problemach emocjonalnych dziecka, wolę, żeby dziecko mogło rozładować swoje
        negatywne emocje w rysunku, niż ograniczyć zasób piórnika do siedmiu kolorów tęczy.
        Chciałabym, żeby syn miał takie samo prawo do rysowania tęczy, jak smolnego
        potwora wink
        • iwpal Re: Czarne kredki 27.02.06, 11:09
          I masz rację. Niektóre dzieci wyciszają sie w ten sposób, ze po zgiełku dnia
          codziennego rysuja sobie coś na szaro czy czarno, jest to ich sposób na
          ukojenie zmysłów. Niepokojace bywa to wtedy, gdy dziecko NAGLE z kolorowych,
          wesołych rysunków przechodzi do czarnych potworów albo smutasów - znaczy to,ze
          w jego dziecięcym świecie coś sie stało; ale jest to wtedy sygnał i nie pomoze
          wciskanie kolorowych kredek, tylko trzeba rozeznać sytuację. Generalnie czarny
          to też kolor i dziecko w swojej twórczości plastycznej powinno mieć prawo
          wyboru.
          POrozmawiaj z panią, może tu chodzi o coś innego, a młody to tak zrozumiał.
          • andaba Re: Czarne kredki 27.02.06, 11:13
            Nie wystawiałabym oceny wychowawczyni na podstawie tego, co mówi trzylatek.
            Może coś źle zrozumiał. Albo pomylił kolory.
            • verdana Re: Czarne kredki 27.02.06, 11:25
              Coś jego realcja wydaje mi się prawdopodobna. Moim dzieciom tez takie rzeczy
              mówiono. Dlaczego ten obrazek taki smutny, czarny? Ma byc kolorowy!
              • sweet.joan Re: Czarne kredki 27.02.06, 11:30
                Na pewno nic nie pomylił. Kolory Młody znał, zanim nauczył się mówić. Zresztą
                już potwierdziłam relację Młodego u pomocy nauczycielki. Nie miałam jeszcze
                okazji na rozmowę z samą nauczycielką.
                Ostatnio Młody często rysuje smolnego potwora i czasem przynosi z przedszkola
                czarnego, a czasem brązowego i wtedy się właśnie dowiedziałam, że smolny potwór
                jest tu "taki trochę jak błotny", bo musiał narysować na brązowo, a nie na
                czarno, bo na czarno nie wolno, o!
                • sweet.joan Re: Czarne kredki 27.02.06, 11:32
                  Aha, a pomoc nauczyciela wytłumaczyła mi, że czarny nie, bo to "taki smutny
                  kolor" wink
                  • andaba Re: Czarne kredki 27.02.06, 12:06
                    sweet.joan napisała:

                    > Aha, a pomoc nauczyciela wytłumaczyła mi, że czarny nie, bo to "taki smutny
                    > kolor" wink

                    Ło rany!!! big_grin Faktycznie idiotyzm.
                    • nchyb Re: Czarne kredki 27.02.06, 12:19
                      pewnie się pani nauczycielka za dużo mądrych poradników naczytała i programów
                      TV naoglądała, w ktorych twierdzą, że dzieci malują ciemnymi kolorami kiedy im
                      w domu źle, kiedy przeżywają negatywne emocje...

                      A tymczasem dzieci używają ciemnych, ponurych kolorów często z zupełnie innych
                      powodów, bardzo prozaicznych zresztą np. czerwona lub inna nieponura leżała za
                      daleko i dziecku się sięgnąć nie chciało...

                      Jeszcze jedna możliwość - zapytać należało, czego obrazek dotyczył, np. laurka
                      na Walentynki itp. faktycznie ciekawiej wyglądałaby (albo tak nas nauczono) w
                      kolorze ciepłym, czerwonym. Ale jeżeli jednak dziecko woli czarną, burą czy
                      brązową, to nauczycielka moim zdaniem popełnia błąd zakazując użycia takiej
                      właśnie kredki...
                      • gosia1117 Re: Czarne kredki 01.03.06, 16:46
                        pewnie była na jakimś szkoleniu gdzie powiedzieli że czarny kolor oznacza złą sytuację w domu, że go biją albo jeszcze co innego. Mój mały miał fazę malowania na czarno, chociaz sytuacja w domu jest bardzo dobra. Malował aż mu się czarna farba skończyła ...było to zaorane pole najczęściej albo droga asfaltowa. A teraz maluje na zielono bo idzie wiosna i pola będą zielona, albo na biało bo leży śnieg. Rzeczywiście chyba ta nauczycielka jest przewrażliwiona
        • sylwia183 Re: Czarne kredki 03.03.06, 22:32
          Może najpierw zapytaj pani , bo może mały wyrwał zadanko z kontekstu, natomiat
          jeżeli się okaże, że tak faktycznie jest to wtedy z Panią porozmawiaj.
          Według mnie to jakiś absurd.
    • izabela_741 Re: Czarne kredki 28.02.06, 13:38
      Moze tej Pani ktos ostatnio zmarl i dlatego tak kojarzy ten kolor (mojej mamie
      czarny kojarzy sie z zaloba). Jesli nie, powiedz, ze syn chce byc metalem wink)
      • black34 Re: Czarne kredki 02.03.06, 21:10
        Gdyby autorce postu naprawde zalezalo na rozwiazaniu zaistnialej sytuacji ,
        znalazla by czas na rozmowe z wychowawca - przeciezdziecko jest zaprowadzane i
        przyprowadzane do przedszkola!!!
        Mamy, ktore tutaj rozmawiaja nie maja pojecia jakimi kryteriami kieruje sie
        wyksztalcona nauczycielka.
        Owszem kolor czarny powinien byc uzywany w rysunku dziecka - ale nie powinien
        przewazac.
        Kiedy dziecko uzywa tylko czarnego koloru oznacza to , ze ma jakies problemy
        emocjonalne - chce w ten sposob zwrocic na siebie uwage. "Popatrz cos
        niedobrego dzieje sie w moim domu pomoz mi"
        Trzeba rowniez uwzglednic co dany rysunek przedstawia.
        Dzieci bardzo latwo przenosza swoje emocje w postaci rysunku.
        A nauczycielka jest osoba kompetentna i byc moze Twoje dziecko zle
        zinterpretowalo wypowiedz.
        Wiem takze , ze kazda pani chce dla swojego wychowanka jak najlepiej.
        Tylko problem jest taki, ze rodzice bardzo czesto wychowanie i rozwoj dziecka
        pozostawiaja przedszkolom czy szkolom.
        Nie chce wspolpracowac z profesjonalnie przygotowanymi osobami - a potem maja
        pretensje do calego swiata.
        Warto sie nad tym zastanowic!
        • nchyb Re: Czarne kredki 03.03.06, 08:18
          > Kiedy dziecko uzywa tylko czarnego koloru oznacza to , ze ma jakies problemy
          > emocjonalne - chce w ten sposob zwrocic na siebie uwage. "Popatrz cos
          > niedobrego dzieje sie w moim domu pomoz mi"
          zapomniałaś dodać jednego małego, ale jakże istotnego wyrazu: MOŻE. Bo to może
          to oznaczać, ale nie musi. Moje dzieciątko długo rysowało ciemną kredką, na
          pytanie dlaczego - odpowiedziało, że ona leżało bliżej, a po te inne kolorowe
          jemu się wstawać NIE CHCIAŁO!

          > Gdyby autorce postu naprawde zalezalo na rozwiazaniu zaistnialej sytuacji ,
          > znalazla by czas na rozmowe z wychowawca - przeciezdziecko jest zaprowadzane
          i
          > przyprowadzane do przedszkola!!!
          A gdybyś Ty naprawdę chciała pomóc, to przeczytałabyś dokładnie wypowiedzi
          autorki wątku, z których wyraźnie wynika, ze ona chce o tym porozmawiać z
          nauczycielką, ale jeszze nei było okazji:
          >Na pewno nic nie pomylił. Kolory Młody znał, zanim nauczył się mówić. Zresztą
          >już potwierdziłam relację Młodego u pomocy nauczycielki. Nie miałam jeszcze
          >okazji na rozmowę z samą nauczycielką.
          Jak się odprowadza i przyprowadza dziecko, to nie zawsze się zastaje
          konkretnego nauczyciela...
        • nchyb Re: Czarne kredki 03.03.06, 08:30
          tak mi sięjeszcze przypomniało, piszesz:
          >>Mamy, ktore tutaj rozmawiaja nie maja pojecia jakimi kryteriami kieruje sie
          >>wyksztalcona nauczycielka.
          >>A nauczycielka jest osoba kompetentna
          >>Wiem takze , ze kazda pani chce dla swojego wychowanka jak najlepiej
          Gdyby to była naprawdę kompetentna nauczycielka, która chce dobrze dla dziecka,
          to nie zabraniałaby po prostu używania czarnych kredek. Spróbowałaby wyjaśnić,
          dlaczego ciemny przeważa, sama próbowałaby porozmawiać z rodzicem, eżeliby
          uważała, że kolor może symbolizować problemy emocjonalne dziecka.

          Nauczycielka tylko zabraniająca sprawia wrażenie strusia chowającego łeb w
          piach. Nie mówimy o problemie, nie rysujemy go - i pstryk, problem znika, nie
          ma go...
          To jest wyraz kompetencji i wykształcenia Twoim zdaniem?
          • black34 Re: Czarne kredki 03.03.06, 20:44
            Tak naprawde nie wiemy dokladnie jaka byla rzeczywista sytuacja. Kazde dziecko
            moze zupelnie inaczej zinterpretowac wypowiedz nauczycielki.
            Dlatego jeszcze raz podkreslam, potrzebna jest rozmowa z wychowawca dziecka.

            Watpie, aby nauczycielka, zabronila dziecku uzywania czarnego koloru, byc moze
            wspomniala, aby dziecko oprocz czarnego uzywalo innych kolorow.

            A jesli chodzi o czarny kolor wiele psychologoicznych przypadkow potwierdza
            teze sugerujaca problemy emocjonalne dziecka wywolane silnymi napieciami
            spowodowane dysfunkcyjna sytuacja w domu.

            Wiele przebadanych dzieci w poradniach psychologiczno-pedagogicznych
            potwierdzilo te teze. To jest wlasnie pierwszy krok, aby przyjrzec sie
            dokladnie dzicku i najblizszej rodzinie.

            Oczywiscie od regoly sa zawsze jakies wyjatki.
            Nie twierdze wcale, ze dziecko uzywajace czarnej kredki ma jakies problemy
            emocjonalne.

            A rysunek dziecka bardzo wiele mowi o nim samym i sytuacji rodzinnej.
            Wystarczy tez zaobserwowac w przedszkolu w jaki sposob dzieci bawia sie w dom
            czy inne zawawy w ktorych nasladuja wiernie rodzicow - wszystko jest jasne.
            nauczyciel moze sie domyslac jakie zasady i wartosci maly czlowieczek wynosi z
            domu.

            > Gdyby to była naprawdę kompetentna nauczycielka, która chce dobrze dla
            dziecka,
            >
            > to nie zabraniałaby po prostu używania czarnych kredek. Spróbowałaby
            wyjaśnić,
            > dlaczego ciemny przeważa, sama próbowałaby porozmawiać z rodzicem, eżeliby
            > uważała, że kolor może symbolizować problemy emocjonalne dziecka.


            Masz racje nauczyciel powinien skontaktowac sie z rodzicem dzicka - jesli tego
            wymagalaby sytuacja.

            > Nauczycielka tylko zabraniająca sprawia wrażenie strusia chowającego łeb w
            > piach. Nie mówimy o problemie, nie rysujemy go - i pstryk, problem znika, nie
            > ma go...
            > To jest wyraz kompetencji i wykształcenia Twoim zdaniem?

            Naprawde nie wimy jak bylo faktycznie- podkreslam jeszcze raz!
            Wiem, ze w przedszkolu nie zabrania sie dzieciom rysowania tak jak dziecko chce
            i jaka kretka chce. Raczej nauczyciel moze jedynie cos doradzic , cos
            zaproponowac - ale nigdy zabraniac.

            A jesli chodzi o wyksztalcenie i kompetencje nauczycieli.
            Jest to zawod bardzo trudny.
            Osoba , ktora decyduje sie na bycie nauczycielem musi miec do tego odpowiednie
            predyspozycje, osobowasc, cechy charakteru.

            Obecnie nauczyciel przechodzi bardzo dlugi okres do zdobyci najwyzszego stopnia
            kwalifikacji.
            Od nauczyciela stazysty , kontraktowego, poprzez mianowanego i dyplomowanego.
            Na kazdym etapie nauczyciel doksztalca sie , uczestniczy w doksztalcajacych
            szkoleniach, warsztatach, radach wyjazdowych. Dodatkowo podejmuje sie rowniez
            skonczenia dodatkowych studiow podyplomowych - poniewaz chce ciagle podwyzszac
            swoje kwalifikacje, aby dzieci, z ktorymi pracuje mialy mozliwosc
            wszechstronnego rozwoju.

            A przyjecie nauczyciele do przedszkola jest bardzo dokladnie i starannie
            przemyslane przez dyrektora.
            Licza sie oprocz kwalifikacji - osobowosc nauczuciela i doswiadczenie zawodowe.

            Niektorzy rodzice nie zdaja sprawy jaki wazny wplyw na rozwoj dziecka maja
            wlasnie nauczyciele.
            To oni pokazuja dzieciom jak wlasciwie postepowac, jakimi wartosciami i
            zasadami kierowac sie w zyciu. W rodzinnym domu nie zawsze dziecko wyniesie to
            co najlepsze.
            Wiele dzieci pochodzi z rodzin dysfunkcyjnych, czasami sie takze zdarza, ze
            rodzice poswiecaja wiecej czasu karierze zawodowej niz wlasnemu dziecku!




        • sylwia183 Re: Czarne kredki 05.03.06, 02:01
          do black34
          powinien czy nie powinien !!!
          Owszem nie powinien przeważać ale jak to stwierdzić skoro Pani mówi, że czarnym
          się nie maluje. Według mnie kolejność powinna być odwrotna należy pozwolić
          korzystać z całej gamy kolorów i dopiero po jakimś okresie obserwacji można
          stwierdzić jakie kolory przeważają. W momenicie kiedy coś się dzieje to należy
          interweniować ale nie przesadzajmy, że jak dziecko che sobie porysować przez
          jakiś czas postać z bajki, która akurat w przeważającej częśći jest ciemna to
          od razu musi się coś dziać. Nie można popadać w skrajności.
          Natomiast jeżeli chodzi o te profesjonalnie przygotowane osoby z tym również
          należy uważać, sama w swoim otoczeniu ( przyjaciele, rodzina ) mam parę takich
          osób i przynajmniej połowie nie pozwoliłabym decydować o wielu rzeczach
          dotyczących mojego dziecka. Wiele z tych osób jest tym kim jest z zupełnego
          przypadku i bez większych predyspozycji do wykonywania takiego zawodu,
          posiadają tylko wykształcenie na papierku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka