Dodaj do ulubionych

Bunt 4-latka?

02.03.06, 22:20
Czy jest coś takiego jak bunt 4-latka? Mój maluch od jakiegoś czasu zrobił się
nieznośny, lekceważy nasze zakazy, koniecznie musi postawić na swoim. Każda
próba zdyscyplinowania go powoduje wybuch agresji, napady dzikiego płaczu itp.
Jak reagować? Klaps, zostawianie go w swoim pokoju, odwracanie uwagi nie za
wiele pomaga. Czy to norma w tym wieku, czy po prostu rośnie mi mały urwis.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • iwpal Re: Bunt 4-latka? 02.03.06, 23:51
      generalnie nie ma takeigo terminu jak bunt 4-latka, ale pamiętaj, że dzieci co
      około 6 m-cy przeżywają taką huśtawkę: jak już sie wydaje, ze wyrosło z buntów
      i uporów i nareszcie mamy z górki, to wraca mały uparciuch i buntownik.
      Konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja; 4 lata to wiek, w kórym
      pewne reczy można dziecku wytłumaczyć i z dzieckiem rozsądnie (aczkolwiek
      krótko) pogadać.
    • karolcia86 Re: Bunt 4-latka? 03.03.06, 21:45
      Cytuję z bardzo mądrej książki: Encylkpedia: rodzice i dzieci.
      "4 lata- totalna regresja, wzbudzająca u wielu rodziców najwyższe
      zaniepokojenie.(...)w chwilach wyjątkowo złego nastroju ..urządza awantury. W
      drugiej połowie 4 roku złe nasrtoje mijają, ale zachowanie jeszcze się
      pogarsza. 4-latka nie sposób okiełznać. Biega, krzyczy, rzuca czym się da,
      niszczy zabawki i ubrania, wiąz gdzies ucieka i "stawia się rodzicom,
      sabotując ich zakazy i nakazy. Nie reaguje na żadne prośby ani kary. Jest
      rozbuchany, pewny siebi i bezczelny.
      (...) jego nieposłuszeństwo stanowią pierwsze poważne wyzwanie wychowawcze.
      Bunt nie wynika z jego złej woli, a rodzice są najwyższym autorytetem. mimo to
      walcz. Dzieje się tak dlatego, ponieważ od następnego roku jego stosunki z
      dorosłymi wkroczą w zupełnie nową fazę i aby mogło się tak stać musi zostać
      zburzona dotychczasowa równowaga.
      Nie traktujcie tego buntu zbyt poważnie, a dziecka jak złośliwego przeciwnika,
      którego należy pokonać. Bądźcie mądrzejsi."
      Acha, no i jeszcze z upodobaniem 4-latek lubi w najmniej oczekiwanych
      momentach "rzucić mięsem"
      • karolcia86 Re: Bunt 4-latka? 03.03.06, 21:47
        "mimo to walcz"- ma być: mimo to walczy, a nie, że ty masz walczyć
    • vivyan Re: Bunt 4-latka? 04.03.06, 10:27
      Jest, oj jest. Przezywaliśmy w zeszłym roku. Trwalo to okolo dwoch miesięcy po
      czym przeszło jak ręką odjął..... żeby wrócić krótko po piątych urodzinach smile
      Nie wiem czy jest jakiś "bunt pięciolatka" ale tak to wyglada, chociaż ta
      wersja jest łagodniejsza niż zeszłoroczny hardcore smile Czy tak jest co
      roku? smile)))
      • karolcia86 Re: Bunt 4-latka? 04.03.06, 10:39
        Generalnie to jest spirala, co jakiś czas jest lepiej, potem regres a potem
        znowu jest w domu anioł. to są takie mniej więcej półroczne okresy: raz spokój
        raz bunt. Tak się dzieje do samej dorosłości.
        5,5 roku to właśnie okres powrotu buntu. (...) znowu wraca mały egoista i
        zazdrośnik, potrafi kłamać w żywe oczy, pragnie mieć nad wszytkim kontrolę(..)
        itd. Pod koniec 6 roku życia może nawet wrócić moczenie się.
        • vivyan Re: Bunt 4-latka? 04.03.06, 10:52
          No tak mi się właśnie wydawało smile No nic, to może zacznę gromadzić zapasy
          melisy smile)))
    • lolinka2 Re: Bunt 4-latka? 04.03.06, 12:22
      Natalia jak zauważyłam dzisiaj już 'dla przyzwoitości' kompletnie bezmyślnie
      stawia kontrę dla każdego zakazu i nakazu jaki otrzymuje. I zawsze jest to samo
      "Ojej, mamo, ale ja nie chcę... łeeeeeeee.... no dobra....." powiedziane tonem
      co najmniej średnio uprzejmym. Za ton się wściekam, to fakt i uczę zbója kultury
      smile), a to miauczenie to już chyba takie wiekowe.

      Agresję, dzikie płacze punktujemy negatywnie - da się inaczej wyrazić złośc i
      niezadowolenie, a jeśli się płacze to jest się niekomunikatywnym i nie osiąga
      się zamierzonego celu. I to działa generalnie, ale życie matki i dziecka pełne
      jest wyjątków.... wink)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka