tata102
06.07.06, 09:51
Witam
Jestem tatą 3 letniego chłopca. Mniej więcej od 8 miesięcy mamy problem z
jego lękami. Otóż bardzo boi się wszelkiego rodzaju charakterystycznych
hałasów. Mieszkamy w bloku i każdy remont u sąsiadów, stukanie młotkiem,
wiercenie itp., nawet słabo słyszalne jest przez niego natychiast wyłapywane
i wzbudza lęk. Chłopiec reaguje głównie przez, pytania co to? co to?, potem
okazuje "niezadowolenie" i płacze szukając jednocześnie schronienia u mnie
lub mamy. W miarę upływu czasu jego stan pogłębia się, cichnie , zamyka się w
sobie, przestaje się bawić i tylko słucha i płacze. Niestety takie zachowanie
trwa dotąd, aż ktoś przestanie hałasować. JEst wyczulony do tego stopnia, że
reaguje podobnie, kiedy usłyszy podobe hałasy pochodzące z bardzo daleka. O
odkurzaniu mieszkania przy nim nie ma mowy. Oboje z żoną staramy się
wytłumaczyć mu skąd ten hałas, dlaczego, że jest z nami i nie ma powodu do
obaw. Niestety jesteśmy nieskuteczni. Doszło do tego, że wychodzimy z nim na
cały dzień z mieszkania, żeby nie musiał słuchac hałasów.
Z drugiej strony, te wszystkie "groźne" urządzenia są dla niego bardzo
atrakcyjne kiedy nie działają i lubi się nimi pobawić.
Chciałem zapytać szanownych forumowiczów, czy to normalne w tym wieku, może
ktoś miał podobny przypadek i jak ewentualnie sobie z tym poradzić ??
Pozdrawiam
Tata102