gyokuro
29.12.06, 23:07
Mój synek zawaidomił mnie dziś, że pod choinką jest kot i zabiera się do
jedzenia igieł. Mówię więc - wygoń go bo znów mu zaszkodzi. Synek wygonił
kota i zaczyna go tłuc. Tłumaczę - nie bij, nie wolno. Ale on źle zrobił -
mówi dziecko. Na to ja - czy ja Cię biję kiedy Ty źle zrobisz? dziecko - nie,
ale Szymek dostaje za złe zachowanie. Szymek to brat cioteczny. Mówię, że nie
dostaje. Dziecko - dostaje. Skąd wiesz? Widziałem, dostał od swojej mamy.
I ucz tu dziecko, że się nie bije. Argumentów mi zabrakło...