29.12.06, 23:07
Mój synek zawaidomił mnie dziś, że pod choinką jest kot i zabiera się do
jedzenia igieł. Mówię więc - wygoń go bo znów mu zaszkodzi. Synek wygonił
kota i zaczyna go tłuc. Tłumaczę - nie bij, nie wolno. Ale on źle zrobił -
mówi dziecko. Na to ja - czy ja Cię biję kiedy Ty źle zrobisz? dziecko - nie,
ale Szymek dostaje za złe zachowanie. Szymek to brat cioteczny. Mówię, że nie
dostaje. Dziecko - dostaje. Skąd wiesz? Widziałem, dostał od swojej mamy.
I ucz tu dziecko, że się nie bije. Argumentów mi zabrakło...
Obserwuj wątek
    • dagu75 Re: O biciu 29.12.06, 23:27
      Ja w takiej sytuacji odpowiadam, że JA nie biję dzieci, więc nie pozwalam moim
      dzieciom bić innych ( dotyczy to również zwierząt). Tłumaczę, że dzieci nie
      powinno się bić, ale że są dorośli, którzy to robią i to jest złe. Nic więcej
      nie zrobisz. Nie wdawaj się w dyskusje, po prostu podkreśl, że tak nie powinno
      się robić.
      • gyokuro Re: O biciu 29.12.06, 23:46
        No tak zrobiłam - powiedziałam, że my u nas w domu nie bijemy, bo bicie jest
        złe.
        Ciekawe tylko, kiedy Julek wypali taki tekst mojej siostrze lub mamie. One nie
        stronia od klapsów, jak widać na załączonym "obrazku"...
    • wieczna-gosia Re: O biciu 30.12.06, 09:56
      Widziałem, dostał od swojej mamy.
      > I ucz tu dziecko, że się nie bije. Argumentów mi zabrakło...

      ale w naszej rodzinie panuje zasada ze sie nie bije. Byc moze mama Szymka nie
      umie sobie inaczej poradzic, jest bezradna i go bije. To nie jest OK. ale ja cie
      nie bije i oczekuje ze ty tez nie bedziesz bil.

      Twoj syn spotka wiele roznych modeli traktowania czlowieka i zwierzecia. Wazne
      by wiedzial, ktore z niech sa ok a ktore nie. Zwierzat sie nie bije, bo to NIC
      nie daje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka