09.01.07, 12:12
Czy na forum jest ktos z Krakowa? Chciałabym zapytac o przedszkola i żłobki.
Obserwuj wątek
    • jessia Re: Kraków 09.01.07, 22:19
      Ja jestem, ściśle mieszkam pod Wieliczką ale wozimy dzieciaki do żłoba i
      lekarza w Krakowie, zresztą czuję sie związana z Krakowem a nie z Wieliczką.
      Pytaj śmiało
      A tu bywasz? forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=601 (Małopolska na
      edziecko)
      A tu jest wątek krakowski z forum ŻŁobki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=646&w=22233758&a=33514709
      pzdr
      • smilodona Re: Kraków 10.01.07, 11:00
        O jak fajnie ze mozna kogos zapytac.

        Dzieciaki moje maja 2lata+ 8miesiecy oraz 10 miesiecy. Zatrudniam opiekunke
        (juz druga) i nie jestem zadowolona. Zawsze myslalam ze zlobek to ostatecznosc
        ale teraz wydaje mi sie, ze dzieciom jednak lepiej bedzie w złobku/przedszkolu
        (nie mam nawet sily pisac o szczegolach dotyczacych opiekunki). Czytalam jakis
        czas temu forum o złobach ale mało bylo wypowiedzi o krakowskich złobach.

        Powiedz prosze, czy Twoim zdaniem złobek to dobry pomysl dla rocznego, czy
        poltorarocznego dziecka??? Czy mozesz polecic jakis złobek w Krakowie? Czy
        dzieci rzeczywiscie tak bardzo choruja? No i co wlasciwie dzieci robia w złobie?

        Dzieki za wątki. Zaraz poczytam.
        Pozdrawiam
        • gopio1 Re: Kraków 10.01.07, 12:29
          Mogę o żłobku warszawskim?
          Kuba chodził miesiąc. Potem nam placówkę zamknięto, bo mało dzieci było, a że to był żlobek
          państwowy, to nierentowny. W żłobku były 2 grupy wiekowe: dla dzieci chodzących (od roku do 2 lat) i
          dla starszaków (2-3 lata). Starszaki miały fajniej, bo coś tam robiły twórczo. Maluchy - uwaga pań
          skupiała się głównie na opiece pielęgnacyjnej. Dzieci chorowały umiarkowanie, ale jeden plus - żeby po
          chorobie dziecko moglo przyjść do przedszkola musiało mieć zaświadczenie od lekarza że jest zdrowe.
          W przedszkolu tego nie egzekwują, więc skutek taki, że pół grupy zasmarkanej, zdarza się też że matki
          przyprowadzą dziecko z ostrym kaszlem czy gorączką.

          Ale:
          Teraz jest tak, że przyjmują do przedszkola 2,5-latki jeśli są samodzielne (bez pieluchy i same jedzą).
          Akurat wczoraj rozmawiałam z mamą dwójki dzieci (4 i ponad 2) z przedszkola. Właśnie młodszy też
          zaczął chodzić - przeniosła go ze żłobka do przedszkola. No i powiedziała mi, że różnice są ogromne
          w podejściu, a przede wszystkim w programie - żłobek zasadniczo żadnego programu nie realizuje.

          Mam też koleżankę, która opowiadała jak jej mama po kilku nietrafionych opiekunkach wybrała żłobek
          i bardzo go sobie chwaliła. Miała gwarancje, że nie pali się przy jej dziecku, nie ogląda tv, nie załatwia
          swoich spraw - a to głównie o to miała zastrzeżenia do opiekunek.
          • smilodona Re: Kraków 10.01.07, 12:59
            Bardzo ciezko znalezc opiekunke do 2 malych dzieci. Dlatego mecze sie jeszcze z
            obecna opiekunka. Kobieta jest w wieku mojej mamy, wiec jest troche
            niereformowalna. Traktuje mnie jak małolatę i niewiele robi sobie z tego czego
            od niej wymagam. Po prostu zajmuje sie dziecmi po swojemu. A podejcie ma takie,
            ze dzieci powinny albo spac albo byc cicho. Dlatego mysle o złobku najpozniej
            od wrzesnia - synek bedzie mial wtedy 1,5 roku. Starsza corka nadaje sie juz do
            przedszkola, bo ma prawie 3 lata.
            Dzieki. Utwierdzilas mnie w przekonaniu,ze to wcale nie taki zły pomysl.
    • smilodona Re: Kraków 10.01.07, 11:56
      Juz doczytalam ze twoje pociechy chodza na Okólną. Tez pasuje mi taka
      lokalizacja.
      • jessia Re: Kraków 11.01.07, 10:27
        Ja żłobek bardzo chwlaę, zresztą jak poczytasz na "ZŁobkach" to zobaczysz -
        nieraz wypowiadałam się dosyć obszernie o tym wiec wybacz, że trochę skrotowo
        tutaj.
        Dzieci od najmlodszych mają program, jest wywieszony w szatni wraz z menu. TO
        fajne bo mozna wtorowac podobne rzeczy w domu, zeby utrwalic.
        U nas sa aż 4 grupy wiekowe, Mila w zasadzie wiekowo moglaby isc do przedszkola
        ale grupa 4 jest rewelacyjna (dopiero pomoc tych pan np. umozliwila nam bolesne
        rozstanie z pieluchą - więc pewnie Mili by i tak nie przyjeli do przedszkola).
        Śpiewają, rysują, tańczą, wiersze deklamują, są przedstawienia ich umiejętności
        (co prawda tylko raz do roku ale warto czekać.) Sa też bale, teatrzyki, jest
        rytmika 2 x tyg.
        Pola jest w najmłodszej grupie i też ma program. Te najmniejsze bywają owszem w
        kołysce lub huśtawce ale są w jednym pomieszczeniu (jak nie śpią) ze starszymi
        (do ok. 1,5 roku), więc widza i sa stymulowane. ALe te już chodzące uczą się
        tańczyć w kółeczku, wężem, są starania żeby wprowadzać zasady higieny (mycie
        rączek, nocniki), również uczą dobrego zachowania - dziękuję, proszę itp.
        Dzieciaki uwielbiają te ciocie - "ciocia" była jednym z Poli pierwszych słów.
        Wczoraj widzialam jak jakas 8-9miesieczna(?) tuliła się do jednej z cioć jak ta
        starała się ją oddać mamie wink).
        Mam wrażenie, że wbrew temu, co mówią niektórzy, u nas przynajmiej nie sa
        pozostawione same jak np. płaczą. Mila twierdzi, że ciocie przytulają, całują
        jak coś boli, a nieraz widzialam przez drzwi, jak jakies dziecko siedzi na
        kolanach i się przytula.
        Mila dostaje naklejki za dobre zachowanie.
        CO do chorób - no niesety... Tu jest problem, i ja jestem zmuszona i tak
        zatrudnic opiekunke, bo szczególnie w pierwszym polroku strasznie dzieciaki
        choruja (strasznie w sensie częstotliwość, nie że cieżkie choroby). ALe chyba
        byłoby tak samo, gdybym odczekala do przedszkola. Wkoncu kiedys musi przejsc to
        przesilenie i dziecko sie musi uodpornic.
        ALe generalnie jest dobrze, polecam ten żłobek, nie wiem jak inne. Brakuje mi
        troche taka otwartosc - sale są zamkniete, okna wybielone, strzeza te dzieci
        jak ksiezniczki na wiezy, nie ma np. spotkan z rodzicami tak jak w przedszkolu
        chyba są. Ale dzieci są szczęśliwe, widać to, więc pogodziłam sie z tym.
        Jak byś się kiedyś chciała spotkać to daj znać, zapraszamy do siebie na wieś
        (Siercza k. Wieliczki)
        Pzdr
        Jessia
    • dorota-32 Re: Kraków 21.01.15, 16:19
      Polecam przedszkole przy ul. Wandejskiej 4
      www.przedszkolekrakow.com/
      Ogromny ogród - dzieci dużo czasu są na powietrzu, dobra opieka, miłe panie, rytmika, gimnastyka korekcyjna, angielski codziennie, wiele gier i ciekawych zabaw, nauka poprzez zabawę.
      Gorąco polecam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka